Ustawa 1813, czyli Decydująca Pobudka Lechitów. Wybudzające spotkanie z dr. Hubertem Czerniakiem

<https://youtu.be/S7V4U5VJgzk

Z dr. Hubertem Czerniakiem, lekarzem chorób wewnętrznych, rozmawia Janusz Zagórski z Niezależnej Telewizji.

W jaki sposób będziecie protestować przeciw nowej propozycji ustawki zaproponowanej przez PiS, nr 1813? Czy wymyśliliście, wykonaliście już swój banner sprzeciwu? W jaki sposób zareagujesz: poprzez protest, czy wyślesz swój e-mail do prezydenta, aby nie podpisywał ustawy, czy w końcu pozostaniesz w sposób czynny solidarny czy bierny?

Zastanów się już teraz, co Ty możesz zrobić dla Polaków i Polski. PiS jak dotąd uwielbia wydawać społeczne pieniądze na zakupy szczepionek dla Polaków. Mało tego, propozycją Ustawy 1813 rozszerza dotychczasowy psychopatyczny przymus szczepień również na dorosłych. Zdecydowana większość DURNYCH, ZAGUBIONYCH OWIECZEK nadal jeszcze nie ma kompletnie pojęcia, skąd w PiS-ie wzięła się pewna kalkulacja do wypłacania 500+ wraz z obniżką wieku emerytalnego (szacują prawdziwie, że pieniędzy nie zabraknie). No to posłuchajcie sobie, dlaczego:
.https://www.youtube.com/watch?v=S7V4U5VJgzk
…bo PRAWDA JEST PRAWEM.

autor: Qrde blade

Reklamy

Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa

O tym, że jesteśmy „państwem tylko formalnie istniejącym”, powiedział nie kto inny, tylko Minister Spraw Wewnętrznych  p. B. Sienkiewicz. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tym temacie jest to osoba najbardziej kompetentna.

piramidzie władzy już pisałem. Na szczycie zawsze znajdują się twórcy pieniądza z niczego, czyli banki. Banki już ponad 700 lat temu utworzyły państwo o nazwie City of London. Państwo to bez wątpienia posiada wszelkie atrybuty politycznego tworu. City of London, inaczej zwane Corona Temple, posiada własny obszar, posiada własny parlament, posiada własną siłę zbrojną oraz jest w stanie wynająć dowolną ilość najemników. Państwo to posiada 97% całego kapitału, jaki znajduje się na kuli ziemskiej oraz ok 96% wszystkich firm ubezpieczeniowych. Przedstawiciel tego parlamentu ma prawo głosu w parlamencie Brytyjskim.

Continue reading „Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa”

Zgodnie z moją zapowiedzią, antypisowska rewolucja powoli przesuwa się od ściany wschodniej ku zachodowi Polski

Dziki kpią z rządu PiS. Z polskim słowiańskim rolnikiem walczył Stalin, Hitler i Kaczyński. Ale jeszcze się taki nie narodził, który by tę walkę wygrał
W ubiegłym tygodniu służby specjalne podrzuciły w okolice Legionowa dwa zarażonie wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF) dziki. 20 listopada w legionowskim starostwie odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego, w którym udział wzięli przedstawiciele gmin powiatu oraz służby porządkowe.

Rozpoczęła się procedura: o przypadkach wirusa powiadomiono wojewodę mazowieckiego oraz Komisję Europejską. Podobnie jak na ścianie wschodniej, tak teraz i w okolicach Warszawy już wkrótce rozpocznie się masowe wybijanie trzód świń w małych gospodarstwach rolnych.

Zgodnie z moją zapowiedzią, antypisowska rewolucja powoli przesuwać się będzie od Polski B ku zachodowi naszego kRaju. Polski słowiański rolnik przeżył Hitlera, przeżył Stalina, przeżyje i Kaczyńskiego. Jeszcze się taki nie narodził, który by walkę z polskim słowiańskim producentem zdrowej żywności dla wszystkich Polaków wygrał.

Walka z Życiem trwa. Jest to tak naprawdę, na bardzo głębokich poziomach, walka duchowa o dusze Słowian.

TAW

List poparcia dla wszystkich rolników-hodowców trzody chlewnej w Polsce w imieniu świadomych Polaków oraz wielu organizacji pozarządowych zatroskanych o los polskiego rolnictwa prezentuje Jolanta Dal – rolnik, aktywistka społeczna, obrończyni praw człowieka:

<https://youtu.be/DQt1pZI0_CQ

Odezwa majora Adolfa Kudlińskiego do Słowiańskiego NaRODu Polskiego:

<https://youtu.be/t4r9IaWDJ50

<https://youtu.be/-fbR9-aGVtM

Czytaj również:

Kilka dni temu napisałem, że to dopiero początek podpaleń się Polaków… Przed sądem w Rzeszowie podpalił się mężczyzna

fot. Partyk Ogorzałek/Agencja Gazeta
Kilka dni temu napisałem, że to dopiero początek podpaleń się Polaków… Po godz. 12.15 policja otrzymała zgłoszenie o płonącym mężczyźnie przed sądem przy ul. Kurstonia w Rzeszowie. Policjanci pełniący służbę w sądzie gasili ogień na ubraniu mężczyzny, potem zabrało go pogotowie. Na razie nie wiadomo, kim jest człowiek, który dokonał samopodpalenia, ani nie są znane na razie jego motywy.

– Jako pierwsi na miejscu byli policjanci, którzy pełnili służbę w pobliskim sądzie. Ratowali człowieka, na którym płonęło ubranie – informuje podkarpacka policja.

– Nasz funkcjonariusz udzielił niezwłocznie pomocy. Został zaalarmowany przez osoby znajdujące się na terenie sądu, wziął gaśnicę i uratował tego człowieka – mówi rzecznik Sądu Rejonowego w Rzeszowie Alicja Kuroń.

– Kiedy dojechaliśmy na miejsce mężczyzna, który uległ samopodpaleniu, był już zabierany przez pogotowie ratunkowe. Strażacy nie interweniowali, tylko pomogli przenieść poszkodowanego – mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie.

– Nic nie wskazuje na to, by wychodził z budynku sądu. Wstępne ustalenia wskazują na próbę samobójczą. Personalia nie są znane. Jest w stanie bardzo ciężkim – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Ewa Romankiewicz.

Kilka dni temu napisałem, że to dopiero początek podpaleń się Polaków…

19 października przed Pałacem Kultury i Nauki podpalił się Piotr Szczęsny z Niepołomic.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Samospalenie-Piotra-Szczęsnego-na-Placu-Defilad-w-Warszawie

27 października w godzinach wieczornych w Szpitalu Miejskim w Łowiczu (woj. łódzkie) podpalił się 37-letni mężczyzna.

http://www.dzienniklodzki.pl/na-sygnale/a/tragedia-w-lowiczu-mezczyzna-podpalil-sie-na-izbie-przyjec-w-szpitalu,12624216/

Kilka miesięcy temu zapowiadałem również, że listopad 2017 to będzie ostra jazda dla pana Prezesa…

TAW

Minister Chorób chce monitorować wszystkie rodziny w Polsce – Fundacja Rzecznik Praw Rodziców ostrzega

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców ostrzega: Ministerstwo Zdrowia chce od września 2018 r. wprowadzić w życie przepisy tworzące gigantyczny system kontroli wszystkich rodzin dzieci szkolnych w Polsce. Na mocy „Ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży szkolnej” nad prawidłowością funkcjonowania rodzin ma czuwać pielęgniarka szkolna, kontrolując m.in. wypełnianie zaleceń lekarza po wizytach w przychodni.

System ma działać w oparciu o dane wrażliwe dotyczące zdrowia każdego dziecka, które będzie się ściągało z przychodni do szkolnego komputera. Pielęgniarka ma monitorować uczniów we współpracy z dyrektorem i nauczycielami, co znaczy, że system będzie realizować ponad pół miliona funkcjonariuszy państwa, zatrudnionych w oświacie i służbie zdrowia. Projekt ustawy nakłada obowiązek raportowania wszelkich nieprawidłowości do opieki społecznej. Przepisy zawierają wiele odwołań do „Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie”, na mocy których m.in. każdy nauczyciel i lekarz ma prawo założyć Niebieską Kartę rodzicom, których podejrzewa np. o tak błahe zaniedbania jak nieodpowiednie do pogody ubranie dziecka (jeden z punktów Niebieskiej Karty). Ta sama ustawa już od 7 lat pozwala na odebranie dziecka rodzicom bez wyroku sądu. Fundacja Rzecznik Praw Rodziców co roku pomaga ok. 300 rodzinom zagrożonym pochopnym odebraniem dzieci.

Jednocześnie ustawa nie poprawi w żaden sposób dostępu dzieci do świadczeń zdrowotnych. Projekt reklamowany jest jako poprawa dostępu dzieci do usług dentysty, ale jest to jedynie zabieg propagandowy. W dokumentach do projektu czytamy:

Świadczenia lekarza dentysty finansowane są jako kwota za określony rodzaj świadczenia. W 2016 r. kwota wydatków płatnika publicznego na te świadczenia wynosiła 447 500 000 zł. Projekt założeń nie wprowadza w tym zakresie zmian w obecnym stanie prawnym, zatem nie powstaną z tego tytułu skutki finansowe.

Z „Założeń do projektu ustawy”:

Do zadań pielęgniarki należy: monitorowanie realizacji zaleceń lekarza i lekarza dentysty; podejmowanie interwencji w przypadku, gdy zalecenia lekarza i lekarza dentysty nie są realizowane we wskazanych terminach; kontakt z gminnym ośrodkiem pomocy społecznej, powiatowym centrum pomocy rodzinie lub zespołem interdyscyplinarnym na rzecz przeciwdziałania przemocy domowej, o którym mowa w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Obowiązkiem pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej będzie podejmowanie interwencji w przypadku, gdy opieka profilaktyczna nie jest realizowana albo nie są realizowane zalecenia lekarza i lekarza dentysty. Powinna być ona zatem wyposażona w narzędzia umożliwiające pozyskiwanie informacji niezbędnych do realizacji tego zadania, zarówno od Zespołu POZ, jak i lekarza dentysty. Zakłada się, że takim narzędziem będzie wspólna ujednolicona dokumentacja medyczna ucznia.

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców zaopiniowała projekt zdecydowanie negatywnie:

Projekt ten staje się kontrowersyjnym narzędziem władzy nad rodzinami. „Proponowana regulacja, deprecjonując rolę rodziny, nie chroni dzieci, ale stanowi dla nich zagrożenie. Negacja rodziny jako pierwszego środowiska opieki nad dzieckiem doprowadzi do poważnego spatologizowania relacji społecznych i prawidłowych mechanizmów funkcjonowania społeczeństwa, co w konsekwencji przyniesie poważne, negatywne skutki dla samych dzieci”.

Poniżej pełen tekst naszej Opinii:

Opinia Fundacji Rzecznik Praw Rodziców do „Ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym”

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców ocenia zawarte w projekcie „Ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym” propozycje zdecydowanie negatywnie. Projektowane przepisy nie wpłyną na poprawę dostępu dzieci do świadczeń zdrowotnych i nie wpłyną na poprawę stanu zdrowia dzieci i młodzieży szkolnej. W tym zakresie założenia projektu nie zostaną spełnione. Główny akcent nowej regulacji położony jest w istocie na monitorowanie dzieci i bardzo ścisłą kontrolę nad rodzinami w niedookreślonym, a więc uznaniowym zakresie. Ustanowienie mocą projektowanych przepisów funkcjonariuszy państwa, pielęgniarki szkolnej oraz w mniejszym zakresie innych pracowników służby zdrowia jako urzędników kontrolujących rodziny jest bardzo poważną i niekonstytucyjną ingerencją w prywatność dziecka oraz w kompetencje rodzicielskie. Kontrola funkcjonariusza medycznego nad realizacją zaleceń lekarskich sprawia, że projekt ten staje się kontrowersyjnym narzędziem władzy nad rodzinami, szczególnie w zakresie realizacji projektowanej regulacji łącznie z przepisami „Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie”.

Zastrzeżenia budzą szerokie uprawnienia pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania (higienistki szkolnej) oraz założenie budowy systemu nieograniczonego dostępu do dokumentacji medycznej uczniów, a tym samym wszystkich danych wrażliwych. System istniejący w każdej szkole i prowadzony przez pielęgniarkę wspólnie z dyrektorem placówki i nauczycielami budzić musi zastrzeżenia zarówno w zakresie bezpieczeństwa danych, kompetencji wielkiego kręgu osób uprawnionych do korzystania z informacji, jak i celowości tworzenia i wykorzystywania takiego zasobu.

Rodzice mają prawo do zachowania tajemnicy związanej ze stanem zdrowia swoich dzieci w miejscu nauki. Pielęgniarka (higienistka szkolna) będąca w posiadaniu danych ucznia o przebytych chorobach czy wykonywanych zabiegach medycznych nie powinna nimi dowolnie dysponować, a lekarz POZ nie może przekazywać danych placówkom edukacyjnym i dopuszczać do przetwarzania danych przez pracowników szkoły (zgodnie projektem mają oni podawać leki czy wykonywać inne czynności medyczne podczas nieobecności pielęgniarki). Na straży anonimowości stoi m.in. tajemnica lekarska. Zachowanie w tajemnicy informacji dotyczących ucznia, w szczególności związanych ze stanem jego zdrowia, jest obowiązkiem nie tylko lekarza, ale każdej osoby wykonującej zawód medyczny, tj. m.in. lekarza dentysty, pielęgniarki. Założenie szerokiego przekazywania tych danych do pracowników systemu edukacji oraz opieki społecznej jest bardzo poważnym naruszeniem wolności obywatelskich.

Art. 31. Konstytucji RP

2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

Tymczasem zgodnie z przygotowaną Ustawą o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, lekarze i pielęgniarki mają prawo i obowiązek przymuszać rodziców do czynienia tego, czego prawo im nie nakazuje i grozić sankcjami, za niewykonanie tzw. zaleceń lekarza. Tak intensywna kontrola, z nałożonym na urzędnika obowiązkiem interwencji w razie nieterminowego wykonywania zaleceń lekarza lub dentysty, jest mechanizmem sprzecznym z zasadami państwa prawa.

Nasze doświadczenie z Telefonu Wsparcia dla rodzin zagrożonych nieuzasadnionym odebraniem dzieci wskazuje na poważne zagrożenie, że rodzice dbający o swoje dzieci, o zdrowie rodziny, o prawidłowe wychowanie, wykształcenie, odżywianie, higienę, warunki mieszkaniowe mogą zostać uznani z powodu błahych zaniedbań, albo przejściowego kryzysu, za rodziców niewydolnych, których obejmuje się nadzorem opieki społecznej. Brak precyzyjnego zdefiniowania granic „zagrożenia życia lub zdrowia dziecka”, pozostawienie dużego marginesu do interpretacji tych pojęć, daje pewność, że jakaś część osób realizujących zapisy ustawy uzna każde niedostosowanie się do zaleceń lekarza za powód do zgłoszenia rodziny do ośrodka pomocy społecznej, a w konsekwencji do sądu rodzinnego, pod zarzutem możliwości wystąpienia problemów opiekuńczo-wychowawczych.

Samo założenie, ze osoba, która nie korzysta z opieki lekarza POZ wymaga nadzoru opieki społecznej,  jest nadużyciem. Wielu rodziców korzysta z prywatnej opieki lekarskiej, usługi POZ są prawem, przywilejem, nie obowiązkiem ustawowym. Trudno również zrozumieć, jakie przesłanki stały za przyjętym w projekcie obowiązku udziału pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania/higienistki szkolnej w posiedzeniach Rady Rodziców, w zebraniach Rady Pedagogicznej, cyklicznych spotkaniach z dyrektorem i pedagogiem szkolnym, z których mają być sporządzane notatki, udział w grupach wsparcia na terenie szkoły, również ze sporządzaniem raportów i oceną oraz udział w wycieczkach szkolnych.

Proponowana regulacja, deprecjonując rolę rodziny, nie chroni dzieci, ale stanowi dla nich zagrożenie. Negacja rodziny jako pierwszego środowiska opieki nad dzieckiem, doprowadzi do poważnego spatologizowania relacji społecznych i prawidłowych mechanizmów funkcjonowania społeczeństwa, co w konsekwencji przyniesie poważne, negatywne skutki dla samych dzieci.
Państwo, przejmując kontrolę nad dzieckiem i jego rodziną w skali, którą można już nazywać totalną, powtarza eksperyment społeczny, który należy ocenić, w świetle podobnego rodzaju doświadczeń historycznych, jako niebezpieczny i skazany na niepowodzenie.

Warszawa, 26.10.2017 r.

autor: Fundacja Rzecznik Praw Rodziców

Całość czytaj na: http://www.rzecznikrodzicow.pl/minister-zdrowia-chce-monitorowac-wszystkie-rodziny-w-polsce

Mięso świeciło w ciemności. Sanepid zamiast strzec bezpieczeństwa żywnościowego Polaków, truje Naród szczepionkami

fot. gazetakrakowska.pl
Mieszkanka Gorlic, skuszona promocją, kupiła w markecie podudzia z kurczaka – cena wynosiła niecałe 6 zł za kilogram. Mięso po zamarynowaniu świeciło w ciemności – informuje „Gazeta Krakowska”. Zamarynowane już mięso pani Małgorzata zostawiła na stole. Na noc miało trafić do lodówki. Wieczorem jednak spostrzegła, że mięso świeci w ciemności.

– W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś zostawił na stole wyciszony telefon, który teraz dzwoni – mówi w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. – Podeszłam do stołu i to, co zobaczyłam, po prostu mnie przeraziło. Mięso świeciło, to było takie światło jak od odpustowych figurek. Pewnie każdy je widział, świecą w ciemności na seledynowo i właśnie tak świecił mój obiad – mówi mieszkanka Gorlic.

Całość czytaj na:

http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/nowy-sacz/gorlice/a/gorlice-kupila-kurczaka-na-promocji-w-markecie-mieso-swiecilo-w-ciemnosci,12627506/

Polska nie jest państwem, lecz prywatną chazarską firmą

<https://youtu.be/JR236Bk-jF0

Mówi mjr Adolf Kudliński.

*

Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.

Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych w rządzie Donalda Tuska, do Marka Belki, prezesa NBP.