wrotycz

Opis botaniczny

Roślina wieloletnia dorastająca do 120 cm wys., silnie pachnąca, gorzka, nieco kamforowa w smaku; liście pierzastosieczne; odcinki (listki) podłużnie lancetowate; liście z ogonkami o odcinkach pierzastowrębnych; górne liście o odcinkach wrębno-piłkowanych; koszyczki kwiatowe zebrane w szczytowy, gęsty baldachokształtny kwiatostan; kwiaty żółte, miseczkowate; owoc – niełupka. Kwitnie od lipca do września.

Występowanie: Rośnie na przydrożach, przy budowach, na usypiskach i przy wykopach, na łąkach, na polach, ugorach i polanach leśnych, w ziołoroślach, nad brzegami wód. Roślina ruderalna i pospolita. Występuje najczęściej masowo. W Polsce dość pospolita.

Surowiec

Surowcem jest ziele, kwiat wrotyczu (Flos tanaceti) syn. koszyczek wrotyczu (Anthodium Tanaceti), liść i owoc wrotyczu – Herba, Flos, Folium et Fructus Tanaceti.

Okres zbioru: Ziele i liscie zbiera się przed i w czasie kwitnienia. Kwiaty nalezy pozyskiwać w czasie kwitnienia. Liście zbiera się od maja do sierpnia, natomiast kwiaty od lipca do sierpnia, ewentualnie do września. Owoce zbiera się w czasie dojrzewania.
Suszenie: Z uwagi na to że koszyczki kwiatowe wewnątrz trudno wysychają , a zbyt długo suszone ciemnieją najlepiej suszyć w temperaturze podwyższonej. Surowce trzeba wysuszyć w ciemnym miejscu, gdzie temepratura nie przekracza 35 stopni C. najlepiej w lekko ogrzanym piekarniku lub przed nim, aby zabieg ten nie trwał zbyt długo. Wyższa temperatura suszenia może zubożyć susz o składniki lotne (olejki eteryczne).

wrotycz

Skład chemiczny

Kwitnące ziele i liść worotyczu – Herba et Folium Tanaceti zawierają olejek eteryczny (1,5-2%), lakton seskwiterpenowy – tanacetynę (tanacetin) C11H16O4, lakton seskwiterpenowy arbosculin, lakton epi-ludowicyna, kwas jabłkowy, winowy, walerianowy,  flawonoidy (jaceidyna – jaceidine, jaceozydyna – jaceosidin, kwercetyna, apigenina, diosmetyna, diosmina – działaja przeciwalergicznie, hamują działanie histaminy, mają wpływ przeciwwysiękowy, przeciwzapalny, hamują odtwarzanie noradrenaliny, tonizują naczynia krwionośne), kwas chlorogenowy, kwas taninowy,  lakton – artemoryna (artemorin), elemen (elemene) o działaniu przeciwrakowym  (anticancer, antitumor; wzbudza apoptozę działa cytotoksycznie), kwas kawowy, eupatylinę (eupatiline – flawon = 5,7-dihydroxy-3,4,6-trimethoxyflavon wzbudzający apoptozę; hamuje rozwój nowotworów; stosowany w fitoterapii do leczenia niektórych białaczek); seskwiterpen – germakren = germacrene, partenolid (parthenolide) – seskwiterpen o silnym wpływie przeciwzapalnym, inhibitor lipooksygenazy i syntetazy prostaglandynowej, wywiera działanie przeciwnowotoworowe, rozkurczowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze; fitosterole, piperyton C10H16O (piperitone, 3-methyl-6-(1-methylethyl)-2-cyclohexen-1-one, p-menth-1-en-3-one), lakton seskwiterpenowy rejnozyna (reynosin) o działaniu przeciwzapalnym; santamarynę = santamarine (działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i przeciwrakowo).

wrotycz

Głównym składnikiem olejku eterycznego Oleum Tanaceti jest tujon (thujon) – do 70%, nazywany także tanacetonem (tanaceton),ponadto: chamazulen, tymol, kamfora (w tym kamfolenol), borneol, octan borneolu, tujolowy alkohol, 1,8-cyneol, wulgaron A i B (vulgarone-A, vulgarone-B), lyratrol, octan lyratrylu, bergamoten, alfa-pinen, alfa-terpinen, kariofilen, chryzantenol, octan chrazantenylu, seskwiterpen – dawanon (davanone) o działaniu przeciwnowotworowym, stymulującym układ dokrewny i przeciwzakaźnym oraz immunostymulującym; kadinen, sabinen.

wrotycz

Działanie farmakologiczne

Wyciągi z wrotyczu są silne i pewne w działaniu. Wrotycz zawiera bardzo dużo substancji przeciwzapalnych, silnie odkażających (przeciwroztoczowych, przeciwrobaczych, przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwgrzybiczych), przeciwalergicznych (przeciwwysiękowych, przeciwhistaminowych), przeciwbólowych (inhibitory synetetazy prostaglandyn), uspokajających, przeciwderpesyjnych, rozkurczowych, żółciopędnych, żółciotwórczych, regulujących przemianę materii, odtruwających.

Specjaliści fitochemicy weryfikując skład chemiczny Tanacetum, szybko dochodzą do wniosku, że sporo składników wrotyczu jest stosowanych w lecznictwie w formie nowoczesnych preparatów, przy czym wiele z nich jest uzyskiwanych z egzotycznych roślin, przez co leki te są bardzo drogie.

Preparaty wrotyczowe pobudzają akcje serca, zwiększają siłę skurczu mięsnia sercowego, pobudzają oddychanie, wzmagają wydzielanie hormonów. Regulują miesiączkowanie. Zwiększają ukrwienie narzadów płciowych i nasilają odczuwanie wrażeń seksualnych. Przedłużają efekt doznań płciowych. Znoszą  bóle głowy, bóle miesiączkowe, kolki.

Stosowane doustnie i na skórę działają hamująco na procesy autoagresji immunologicznej, dzięki czemu mogą być z powodzeniem stosowane w fitoterapii chorób autoimmunologicznych typu łuszczyca, reumatyzm, toczeń.

Od dawna wiadomo, że wrotycz zwiększa odporność organizmu na zakażenia za sprawą wielu laktonów i terpenów. Wodny wyciąg z ziela przyśpiesza też wyleczenie z chorób zakaźnych, np. odry, grypy, przeziębienia, anginy, płonicy.

Wrotycz niszczy większość pierwotniaków, obleńców, płazińców, owadów i roztoczy pasożytniczych. Wyniki moich badań potwierdzają, że wyciągi z wrotyczu niszczą szybko i skutecznie nużeńca (demodex), świerzba, kleszcza, swędzika i in.  Od dawna ocet wrotyczowy jest stosowany do zwalczania wszawicy. Wrotycz działa napotnie i przeciwgorączkowo.

Nie zaobserwowałem objawów zatrucia przy przyjmowaniu dawki 200-220 ml naparu i odwaru 4 razy dziennie (3 łyżki suszonego ziela na 2 szklanki wrzącej wody).

Tujon zawarty we wrotyczu i bylicach posiada strukturę zbliżoną do kanabinoli zawartych w konopiach, jednak dawki wodnych i alkoholowych wyciągów wrotyczowych stosowane w ziołolecznictwie nie mają narkotycznego wpływu. Istnieją doniesienia, ze tujon przyłącza się do tych samych receptorów w układzie nerowym co kanabinole.
Wrotycz jest alternatywą dla sterydowych i niesterydowych leków przeciwzapalnych. Hamuje odczyny zapalne, bowiem jest inhibitorem dla histaminy, tromboksanu, leukotrienów i prostaglandyn. Działa antyagregacyjnie. Zapobiega zastojom krwi, odkładaniu blaszek miażdżycowych w tętnicach i powstawaniu zakrzepów.
Hamuje działanie następujących substancji endogennych w organizmie: acetylocholiny, norepinefryny (noradrenaliny), serotoniny, bradykinyny. Działa moczopędnie i przeciwobrzękowo. Tonizuje mięśnie szkieletowe.
Wyciągi alkoholowe i maści wrotyczowe oraz ekstrakty octowe z wrotyczu hamują objawy łuszczycy, zmniejszając proliferację komórek naskórkowych oraz odczyny autoagresji w skórze. Wyciągi alkoholowe i octowe leczą zmiany trądzikowe na skórze. Niekiedy następuje poprawa w ciągu doby po zastosowaniu. Regularnie stosowane dają dobre efekty lecznicze porównywalne do skuteczności siarczku selenu, erytromycyny czy betuliny. Okłady szybko cofają duże bolesne ropnie. Okłady z rozcieńczonego octu wrotyczowego cofają stłuczenia, obrzęki po kontuzjach, obrzęki kończyn, wybroczyny i siniaki.

Płukanki, częste przemywanie i okłady leczą stany zapalne błon śluzowych, w tym odbytu, narządów płciowych, gardła, jamy nosowo-gardłowej, jamy ustnej, zatok obocznych nosa. Krople wrotyczowe likwidują ropne zapalenie zatok nosowych.

Wyciągi z wrotyczu działają przeciwrobaczo (czerwiogubny środek), przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo, wykrztuśnie, tonizująco i wzmacniająco, silnie żółciopędnie, napotnie (bardzo silnie), przeciwgorączkowo, moczopędnie, nasennie (silnie), uspokajająco, (bardzo efektywnie), przeciwbólowe, przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, nasercowo (zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego i zwalniają rytm serca), rozkurczowo, odtruwające; wzmagają produkcję śliny, soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego; pobudzają apetyt i regulują trawienie; wpływają na gospodarkę hormonalną; regulują miesiączkowanie i metabolizm oraz wypróżnienia.

wrotycz

Wrotycz na grypę i przeziębienia

Znakomite wyniki lecznicze uzyskałem przy pomocy naparu z wrotycza w przypadku grypy i przeziębienia. Jeżeli wrotycz zastosuje się szybko, to wyleczenie nastąpi po 3-4 dniach kuracji.

Wprost rewelacyjne efekty uzyskałem przy pomocy następującej mieszanki ziołowej:

Składniki: Kwiat lub liść wrotyczu – 2 łyżki
Nasienie wiesiołka – 1 łyżka
Ziele majeranku – 1 łyżka
Liść mięty – 1 łyżka
Ziele tymianku – 1 łyżka
Liść pokrzywy – 1 łyżka
Liść konwalii – 1 łyżka
Ziele nawłoci – 1 łyżka
Liść babki – 1 łyżka
Ziele mniszka – 1 łyżka
Przygotowanie: Wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szklanką wrzącej wody, odstawić na 30 minut, przecedzić.
Stosowanie: Pić 4 razy dziennie po 200 ml; dzieci – 100 ml.

Powyższa mieszanka obniża skutecznie gorączkę, leczy grypę, przezię­bienie, likwiduje bezsenność, wewnętrzny niepokój, zaburzenia sercowe, wyczerpanie nerwowe; łagodzi kaszel; wzmacnia siły obronne organizmu, reguluje metabolizm i wypróżnienia, odtruwa organizm.

wrotycz

Wskazania

Choroby zakaźne. Osłabienie i wyczerpanie nerwowe. Depresja. Niedobór soków trawiennych (pepsyny, kwasu żołądkowego), choroby pęcherzyka żółciowego, dróg żółciowych i wątroby, kolki, bóle brzucha i podbrzusza, zaparcia. Spowolniona przemiana materii. Zaburzenia procesów odtruwania. Przewlekłe choroby skórne o podłożu troficznym, wirusowym, bakteryjnym, roztoczowym i grzybiczym (trądzik pospolity, trądzik różowaty, trądziki zawodowe, zaskórniki, wyprysk, ropnie, czyraki, liszaje, liszajce, opryszczka, owrzodzenia, demodecosis, świerzb). Bóle głowy. Bóle miesiączkowe, zespół napięcia przedmiesiączkowego. Zaburzenia krążenia mózgowego, wieńcowego i w kończynach. Zespół zimnych dłoni i stóp. Częste omdlenia. Choroby alergiczne.

wrotycz pospolity

Choroby nowotworowe. Bezsenność, koszmary nocne. Gorączka, przeziębienie, katara, kaszel, nieżyt układu oddechowego. Choroby autoimmunologiczne (np. łuszczyca, toczeń, cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów). Stany zapalne i zakażenia bakteryjne, grzybicze i roztoczowe oczu (np. nużyca oczu, ropne zapalenie powiek). Niemoc płciowa (impotencja). Obrzęki. Zakażenia przewodu pokarmowego pasożytami (np. owsiki, glisty, włosogłówka). Robaki obłe, wszawica, lamblioza, wzdęcia, skąpomocz, zaburzenia w wydzielaniu żółci, kamica żółciowa i moczowa, osłabienie, stany zapalne dróg moczowych i nerek, choroby wątroby, bolesne, nieregularne i skąpe krwawienia miesiączkowe, kłucie w sercu, przeziębienie, choroby zakaźne, nieżyt układu oddechowego, choroby skórne, bolę brzucha, stres, lęk, bezsenność, koszmary nocne (+Dolomit – 2 tabl. 2 razy dz.), gorączka.

Właściwości toksykologiczne i przeciwwskazania

Przedawkowanie przetworów wrotyczowych objawia się nudnościami, wymiotami, odbijaniem, biegunką, zaczerwieniem twarzy, kichaniem, zawrotami głowy, wzdęciami, poceniem się (lejący się pot), częstomoczem i charakterystycznym biciem serca. Po godzinie od spożycia nadmiernej dawki wodnego wyciągu i po 20 minutach od spożycia alkoholowego wyciągu rozwijają się halucynacje (omamy). W moczu pojawia się białko i krew. Objawem jest też częstomocz. Osoby wrażliwe zapadają w śpiączkę z objawami drgawek. Zaburzenia akcji serca mogą być niebezpieczne.

Nalewka wrotyczowa może spowodować uzależnienie.

Mleko, potrawy tłuste i olej rycynowy przyśpieszają wchłanianie składników terpenowych wrotyczu.

Nie podawać kobietom ciężarnym i kobietom karmiącym (laktacja). Wrotycz powoduje poronienie. Składniki czynne wrotyczu przechodzą do mleka.

[…]

autor: Dr Henryk Różański

Więcej (przepisy, preparaty, dawkowanie i stosowanie) na: 

Dr n. med. Aliaksandr Haretski o wrotyczu

aliksandr-haretski

Nalewka z wrotycza na kleszcze wg dr. Aliaksandra Haretskiego

Przygotowanie: Naczynie [nie plastikowe! – przyp. TAW] wypełnione kwiatami wrotycza zalewamy wódką. Użycie: Po kilku dniach część płynu wlewamy do spryskiwacza. Spryskujemy siebie, a nawet samochód, którym podróżujemy.

Wrotycz, bylica piołun i goździki na pasożyty wg dr. Aliaksandra Haretskiego

Przygotowanie: Wysuszone i sproszkowane (np. w młynku do kawy) kwiaty wrotycza, ziele piołunu oraz goździki wymieszać w równych proporcjach. Dawkowanie: 1 łyżeczka suchego proszku 3 razy dziennie przez 10 dni, pół godziny przed posiłkiem.

Uzdrów się sam 🙂

Reklamy

78 thoughts on “Kochani, zbierajmy zakazany w UE wrotycz (Tanacetum vulgare). Skutecznie zwalcza wszelkie pasożyty, odstrasza muchy, komary i kleszcze

    1. Ryba psuje się od głowy, czyli od USA/NWO. Mędrcy Syjonu chcą odłączyć człowieka od boskiej piersi Matki Natury. W aptekach w USA z ziół słyszeli tylko o pokrzywie. Na rozkaz globalistów z boską Naturą walczy również UE – pod różnymi pretekstami, np. pod pretekstem toksyczności ziół. No jasne przecież, że każdy lek stosowany nieumiejętnie, w nadmiarze, staje się trucizną. Wszystko można przedawkować, nawet kawę czy herbatę. Ale jeśli Zioła – boski Nektar Matki Ziemi – są toksyczne, to cóż powiedzieć o farmaceutykach?!

      Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi…

      1. Chodzi tylko i wyłącznie o kasę, zioła pomagają, ale trzeba je stosować przez dłuższy czas. One leczą, a nie łagodzą objawy tak jak leki syntetyczne.

      2. myślę, że może również chodzić o działanie halucynogenne, o którym napisałaś.
        Czy można gdzieś nabyć nasiona Wrotycza /. ?

    2. Zakazany jest dlatego, że „Po godzinie od spożycia nadmiernej dawki wodnego wyciągu i po 20 minutach od spożycia alkoholowego wyciągu rozwijają się halucynacje (omamy)”. Zawiera 70% tujonu, który jest zakazany. Z tego samego powodu zakazany jest prawdziwy absynt, czy inne nalewki, które w nadmiarze powodują zaburzenia percepcji.

      1. ” spożycia nadmiernej dawki”…. a co w nadmiernej dawce pomaga, albo nie szkodzi? Rozumiem że w odpowiedniej dawce, pomaga; czy może szkodzi?

      2. Absynt jest to ziołowy trunek o bardzo wysokiej zawartości alkoholu. Zielona Wróżka, jak nazywa się nieraz ten alkohol, był ukochanym wzmacniaczem weny, artystów takich jak Pablo Picasso, Vincent Van Gogh, Oskar Wilde, Ernest Hemingway, Edouard Manet i wielu innych. Przed I wojną światową, absynt stał się tak popularny i łatwo dostępny w niektórych krajach, że we Francji zostało zagrożonych wiele winnic. Zaczęto prowadzić więc kampanie przeciw uzależnieniom od absyntu i sugerowano społeczeństwu, że alkohol ten wywołuje podobne do narkotycznych halucynacje, popycha do uzależnień, agresji, a w skrajnych przypadkach nawet morderstw. Oczywiście nie pokrywało się to do końca z prawdą, absynt podobnie jak każdy inny alkohol pity w nadmiarze prowadził do osłabienia zdrowia i zdziwaczenia. Nie mniej na długie lata wprowadzono w wielu krajach zakaz sprzedaży tego alkoholu, a do 1998 roku jest on legalny w Unii Europejskiej.

        http://tipy.interia.pl/artykul_8085,jak-pic-absynt.html

    3. roślina ta w stanie naturalnym jest trująca dla zwierząt. Nie powoduje natychmiastowej śmierci, jednak po dłuższym czasie i dzięki kumulacji zwierze umiera. Osobiście widziałem konia który padł gdyż jadł tą roślinę rosnącą na pastwisku. Jest ona również mocno trująca dla owiec (szczególnie młodych), krów i jak już wspomniałem koni. A ponieważ wrotycz ma tendencję do szybkiego i bardzo dużego rozsiewu (potrafi zająć 5-6 hektarowe pole w 2 lata), potrafi przenieść się nawet o kilka, kilkanaście kilometrów, jest ciężki do zwalczania (środki chemiczne średnio na niego działają a nawet pozostawienie części korzenia kończy się rozwinięciem nowej rośliny, jest ona uznana za niebezpieczną i w wielu krajach jest nakaz do jej zwalczania na własnych polach farmerów.
      Jako zioło po odpowiednim przygotowaniu i w odpowiednim dawkowaniu dla ludzi ma wiele dobrych cech – jednak jako zioło pastewne dla zwierząt potrafi być zabójcze.

  1. Używa się na robaki bo trujący. Mam książkę zielarską z czasów zanim powstała unia i dopisek „w polsce wycofany z użycia wewnętrznego”. Przez takie namowy ludzie się pozatruwają bo będą myśleli że zioło-cud. Może można by było izolować te wszystkie wspaniałe substancje ale jak zjesz zmieszane to można sobie tylko zaszkodzić. Ten artykuł może spowodować, że wiele ludzi przyjedzie na SOR z ostrą niewydolnością nerek albo wątroby.

    1. Mam ksiazki zielarskie z czasow zanim powstala unia, w ktorych wrotycz jak i inne cenne ziola sa dokladnie opisane i zalecane w konkretnych przypadkach i z podaniem dawek.
      Karol, jesli masz ksiazke, o ktorej piszesz, to podaj tytul i autora, chetnie sie zapoznam.

    2. W dzieciństwie rodzice dawali mi napar na robaki i nie było żadnych skutków ubocznych. Piliśmy z bratem dość długo mąkę dawki

    3. Piję od pół roku tak często jak tylko się da. Plus stosuje zewnętrznie… Czekam na ten twój SOR… Niestety jest odwrotnie. Matka natura nie zabroniła myślenia. Według dawki dziennej najbardziej śmiertelna jest woda. Jezeli na jeden raz wypijesz 4 litry wody to z pewnością umrzesz…

    1. Chyba tak. Chociaż akurat wrotycz bardzo ładnie suszy się naturalnie. Wystarczy uciąć go tuż przy kwiatach i już po kilku dniach jest ładnie przysuszony.

    1. Niestety autor źródłowego artykułu i przepisów na: http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/rosliny-lecznicze/283-wrotycz-tanacetum-vulgare.ht?hitcount=0

      w większości przypadków nie podaje czasu stosowania danej kuracji. Trzeba więc albo sięgnąć do innych źródeł, albo do własnych wglądów. W każdym razie zarówno w fitoterapii, jak i w farmakoterapii zasada jest następująca: Każdy organizm na taką samą dawkę preparatu reaguje inaczej, więc za pierwszym razem przepisaną dawkę minimalizujemy i uważnie obserwujemy reakcję organizmu. W przypadku reakcji pożądanej dawkę zwiększamy do podanej w przepisie/recepcie.

      Następne zasady są takie:

      Terapie ziołowe działają długofalowo, tzn. nie jednorazowo. (Sformułowanie „od czasu do czasu” jest nieprecyzyjne, bo nie wiadomo, czy chodzi o przerwy miedzy kilkudniowymi kuracjami czy o stosowanie danego zioła jednorazowo, raz na jakiś czas). Jedna kuracja nie może trwać również w nieskończoność. Zioła o silnym działaniu (a do takich bez wątpienia należy wrotycz) obok skutków zdrowotnych mogą przynieść również skutki niepożądane. Nie można na przykład zbyt długo stosować kuracji bylicą piołunem, gdyż można uszkodzić sobie wzrok.

  2. wrotyczem skutecznie pozbyłem się opryszczki. Kilka miesięcy to trwało, fakt. Ilości dostosowywałem do organizmy, żeby nie było mdło, rozwolnienia. Ubocznym skutkiem jest zniknięcie pryszczy na ciele i twarzy, które miałem od 12 roku życia. Które to pojawiały się wraz z pełnią księżyca .Szkoda że nie wcześniej, mam 62

  3. A ja przez okres letni kwiatki wrotycza wkładałam psu do budy, dzięki temu nie miał kleszczy i komary na nim nie siadały! A teraz dzięki za artykuł ! Przeprosze się z wrotyczem!

  4. Wszystkie części rośliny są trujące, przy czym szczególnie wrażliwe na zatrucia są dzieci. Opisano zatrucia śmiertelne u dzieci po zjedzeniu kilku jagód czy wypiciu wody z wazonu, w którym stał bukiet konwalii. Trujące są także perfumy z konwalii (m.in. do zatrucia śmiertelnego doszło po zastosowaniu lewatywy z użyciem gliceryny perfumowanej wyciągiem z konwalii)[22]. Konwalia powoduje także zatrucia wśród zwierząt, zwłaszcza gęsi i kaczek, rzadziej i tylko po spożyciu dużej ilości – koni i bydła[23]. Udokumentowano także padnięcie psa po zjedzeniu liści konwalii[24].

    Zatrucie objawia się u ludzi i zwierząt zaburzeniami w czynnościach przewodu pokarmowego (nudności, wymioty i biegunka)[23], bólami i zawrotami głowy, ogólnym osłabieniem, zaburzeniem postrzegania barw (wszystko zdaje się żółte) oraz pracy serca[23][25]. Dochodzi do zaburzeń rytmu serca, spadku ciśnienia tętniczego, częste są zaburzenia gospodarki potasem (hipokaliemia lub hiperkaliemia)[25], w ciężkich przypadkach śmierć następuje w wyniku zapaści przez migotanie komór[22]. Kontakt skóry z liśćmi może wywołać u osób wrażliwych słabe podrażnienia[26]. Także proszek z wysuszonego ziela działa drażniąco na błony śluzowe nosa, powodując kichanie i dlatego praca z surowcem zielarskim wymaga stosowania masek z wilgotnej gazy[15].——–chodzi mi o konwalię podaną w zestawie z wrotyczą na przeziębienie i grypę

  5. JAKIEKOLWIEK BADANIA ??!! z opisu wynika że leczy wszystko 😀 rak łuszczyce, cukrzyca i ble ble ble. wszystko woda, pustosłowie bez poparcia, dopiszcie że pozwala na podróże astralne

    1. Złamań nie zestawia, więc nie bełkocz, że wszystko. Ale o problemach z głową coś mówiono, zatem coś idealnie dla ciebie.

  6. Dawno temu słyszałam już o wrotyczu i jego cennych właściwościach leczniczych, dziękuję za cenne rozszerzone wiadomości 👏 😁. 👍. 🙋

  7. Jako dziecko dostawałam wrotycz do picia w postaci herbatki profilaktycznie przeciwko pasożytom właśnie ,z tego co pamiętam co mówiła mama i babcia to stary sposób medycyny ludowej. Trzeba tylko zachować odpowiednie proporcje.
    Weźcie pod uwagę że unia zakazuje wielu rzeczy które dla nas są z powodzeniem od lat stosowane.

  8. Pamiętam wrotycz jako dziecko, pełno go było. Babcia ususzone gałązki miała na balkonie albo w piwnicy, ostatnio zaczęłam się na nowo interesować wrotyczem stwierdziłam że wykopie sobie sadzonki i posadzę w ogrodzie i co ? I GO NIE MA! Przeszłam kilka ładnych kilometrów po mojej wsi i nie znalazłam! Tak samo ostatnio miałam z chrzanem, też zniknął. A wszystko przez opryskiwanie zboża, rzepaku. wyplenili doszczętnie!

    1. U mnie jest tego bardzo dużo. Gdzie mieszkasz? Mogłabym Ci podesłać. Albo jesienią same nasiona. Chrzan i u mnie zniknął. Nawet w ogródku nie chce rosnąć 🙂

  9. .. ja na sobie nie stosowałam, ale zebrałam tego dużo i do plastikowej beczki przy szklarni włożyłam – namoczony rozkładał się ładnie – podlewam taką wodą, pomidorki super, ogórki też – żadnych robali – oprócz turkucia podjadka – tego diabła to i wrotycz nie ruszy… może tylko komfort mieszkanka jest nieco gorszy… Wstawiłam tez do wazonu – ładnie wyglądał – muszę się przyjrzeć następnym razem, czy muchy przestały wlatywać do środka…

    1. Ja pogryzam. Podstawą w leczeniu wg nowego paradygmatu jest spójność istoty ludzkiej na wszystkich jej poziomach (ciało-jaźń-dusza) i wynikające z tej spójności stopniowe nawiązywanie kontaktu z wysokozaawansowaną informacją dostępną w Polu Energoinformacyjnym. Wówczas w stanie skupienia i rozpoznania każdy z nas może pełnymi garściami czerpać wiedzę o tym, co jest dla niego na dany moment najlepsze.

      Pierwotna przestrzeń potencjałów jest już otwarta i takie ważne wglądy zdrowotne istotom spójnym na poziomach są już dostępne.

      Ktoś, kto nie wie, o co chodzi, musi rozpocząć od jak najczęstszego przebywania w Naturze, od jak najczęstszego obcowania z przyRODą. Trzeba jak najczęściej dotykać ziół, wąchać je, przytulać, godzinami kontemplować je, leżąc na trawie. Zaręczam, że przy tak poważnym podejściu do Ziół istotne wglądy zaczną stopniowo się pojawiać. Ja swoje Zioła (boski nektar Matki Ziemi) codziennie błogosławię i dotykam. One czują się przeze mnie zaopiekowane i wiedzą, że są w dobrych rękach i pod czułym okiem 🙂

      Moje ciało mówi mi, kiedy mam co „pogryzać”. Z Wrotyczem nie przesadzam, bo to Zioło o Mocy Najwyższej. Zwłaszcza kobiety w kontakcie z nim muszą zachować szczególną czujność, bo często nawet mogą nie wiedzieć, że właśnie są w stanie błogosławionym…

      Ja osobiście – kiedy czuję, że raz na jakiś czas mam na niego ochotę – jeden, pojedynczy, malutki kwiatek Wrotycza bardzo długo kontempluję w ustach, bardzo dokładnie go rozgryzając. Ślina jest doskonałym neutralizatorem nadmiaru trucizn i związków aktualnie nam niepotrzebnych, dlatego generalnie posiłki należy spożywać z wielką Uważnością i na pewno nie w pośpiechu.

      1. Sorry, ale co to za bełkot? Dotykanie, wąchanie, przytulanie i „kontemplowanie” godzinami ziół nie jest ani trochę poważnym podejściem do ziół. W niczym Ci w ten sposób zioła nie pomogą, może co najwyżej psychicznie będziesz się czuć lepiej.

      2. Ten blog nadaje już w nowym – organicznym, wzorcowym, zgodnym z pierwotną matrycą ziemską – paradygmacie. Właśnie po to powstał, by szerzyć zupełnie nową wiedzę.

        Zioła – boski nektar Matki Ziemi – są istotami świadomymi, więc można z nimi świadomie się komunikować. I tego każdy może się nauczyć. Wkrótce będzie to zjawisko coraz bardziej powszechne.

        Lawinowo przybywa Czytelników, którzy już widzą, o co chodzi… 🙂

      3. Wiem o czym piszesz,gdyż mój organizm,sam podpowiada mi czego potrzebuje.Dziękując Stwórcy za to że są ,lubię pochylić się i poczuć ich woń,dotyk,leżeć na mojej łące ;na której rozsiewam nasiona różnych roślin,”spoglądać „jak rosną ;ciesząc się życiem,wystawiając „twarze” ku słońcu.I to jest piękno,”wolność”,natura i ja.:)

    1. Nie trzeba rozrzedzać. Kleszcze z daleka muszą czuć jego MOC 🙂

      I nie bójmy się Lasu. Przebywajmy jak najczęściej w naszych słowiańskich Świętych Gajach 🙂 To właśnie tam odzyskujemy przecież swoją przyRODzoną MOC 🙂

      Oczywiście z Nalewką Wrotyczową w spryskiwaczu 🙂

      1. Pokaż mi, gdzie w Polsce są jeszcze „gaje”? Chętnie pojadę zobaczyć. Prawie wszystkie nasze lasy to obecnie tylko plantacje drzew sadzone ludzką ręką…

      2. Określenia Święty Gaj używam w znaczeniu raczej duchowym niż stricte przyrodniczym. Doskonale zdaję sobie sprawę ze skali wieluwiekowej inwazyjnej ingerencji człowieka w ekosystem, w leczącą biosferę planety.

        Znam środowisko polskich przyrodników i ich uzurpatorski system myślenia w „regulowaniu” i „zarządzaniu” boską Naturą.

        Żyjemy na styku zmiany paradygmatów, będą ostre starcia obu wizji człowieka w przyRODzie 💚

      3. Przyrodnik,
        ludzie to tez stworzenia boze i jak zasadzili drzewa w dobrej wierze, i z dobra intencja do nich pojdziesz, to pomoga. ja tak to czuje i pozdrawiam rosliny i zwierzeta, ludzi tez probuje, ale z nimi mi najslabiej idzie, ale pracuje nad tym. pozdrawiam

      4. kleszcze bardzo lubiły mnie , ale od kiedy zrobiłam nalewkę i wchodząc do lasu nacieram ciało nie mam już z nimi do czynienia.Zauważyłam , że w domu nie mam much może to wrotycz wysuszony ,
        który stoi w wazonie ma takie działanie

  10. Co do tego zioła to wszystko prawda. Prawdą jest, że zawarty w nim tujon jest trujacy dlatego należy traktować preparaty z wrotycza rozumnie. Trzeba wiedzieć co to za zioło, jakie jest jego działanie i co chcemy nim leczyć. Wrotycz to temat rzeka, dlatego powiem jeszcze raz, to zioło jakie powinniśmy mieć na wyciągnięcie ręki tak samo jak i glistnika jaskółcze ziele. Jedno i drugie zioło ma podobne działanie. Muszę tutaj dodać, że wyciągiem alkoholowym z wrotycza możemy nacierać lub spryskiwać odsłonięte części ciała, a nie będą nas atakować kleszcze i komary.

  11. Witam,
    Mam pytanie, jak rozmnożyć wrotycz? Wydaje jakieś nasiona?
    Za dziecka rosło tego wszędzie, później wiele lat go nie widziałem, a ostatnio znalazłem małą kępkę i chciałbym go rozmnożyć.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.

    1. Oczywiście, że wydaje nasiona, ale szybciej i zdecydowanie łatwiej będzie, kiedy wykopiesz sobie pół tej kępki i zasadzisz u siebie w ogrodzie. Wrotycz to roślina wieloletnia, nie musi się co roku wysiewać, żeby przetrwać.

  12. Dziękuję za cudowny artykuł.
    Wrotycz zrywałam i robiłam z niego gnojówkę do podlewania roślin 🙂 Nigdy nie przypuszczałam, że ma takie właściwości zdrowotne.
    Mam jednak pytanie co do sposobu przygotowywania maści z wrotyczu. Jak taką zrobić i jak stosować na AZS?
    I drugie pytanie, czy przy nadciśnieniu powinnam go spożywać?
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    1. Maść do szybkiego użycia możesz zrobić z lekko przywiędnietych (1 – 2 dni po zbiorze, 20 – 40 gramów) kwiatostanów wrotyczu. Potrzebne będą: Masło kakaowe (20 gramów), olej kokosowy (20 gramów), olej rycynowy (5 gramów), olejek jojoba (5 gramów), wosk pszczeli (2 gramy). Tłuszcze, poza woskiem jojoba, rozpuścić i wymieszać, temperatura podgrzewania nie powinna przekroczyć 40 st. C. Do roztopionych tłuszczów wsypuje się podwiędnięte kwiatostany i dolewa łyżeczkę spirytusu 96 proc. Całość należy dokładnie zblendować i odstawić w ciemnym szkle w ciepłe i zasłonięte od światła miejsce. Po tygodniu mieszaninę należy przecisnąć przez sito serowarskie lub 2 – 4 warstwy gęstej gazy. Jeżeli zachodzi taka konieczność, mieszaninę można lekko podgrzać – do 40 st. C. Odciśniętą maść połączyć z olejkiem jojoba, przechowywać w chłodziarce wyjmując porcję do smarowania sterylną szpatułką. W chłodziarce może stać do 2 miesięcy.

    2. Do zrobienia długoterminowej maści potrzebny jest aparat soxhletta, w którym ekstrahuje się oleje zawarte w zielu. Ja to robię w taki sposób: Rozdrobniony materiał zielny umieszczam w bibule filtracyjnej, wkładam do komory aparatu i zalewam alkoholem etylowym. W zlewce umieszczam 250 ml alkoholu (96 proc.) i uruchamiam destylację ciągłą. Przez wrotycz świeży należy przepuścić 3 – 4 cykle. Suszone kwiaty wymagają 5 – 6 cykli. Zebrane z separatora olejki łączy się z bazą kremową lub maścią. Odradzam łączenia z wazeliną i kupnymi kremami – kremy zawierają PEG-i, surfaktany i środki zapobiegające rozwojowi mikroorganizmów które nie są obojętne dla człowieka. Znacznie bezpieczniej przygotować bazę z tłuszczów, np roślinnych: masło kakaowe, olej kokosowy, olej rycynowy i inne.

      1. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź i przepis na maść. Może kiedyś skuszę się i wykonam taką. Tymczasem pomaga maść na oparzenia na bazie maceratu z czystka, nagietka i rumianku z woskiem pszczelim 🙂 Ponawiam pytanie: czy mogę pić herbaty, napary z dodatkiem wrotycza przy nadciśnieniu? Pozdrawiam.

  13. „Nie zaobserwowałem objawów zatrucia”
    No nie, może dopiero za 5 lat Twoja wątroba się zużyje, dużo szybciej przez przyjmowanie nieznanych alkaloidów o których nikt na Ziemi nie ma większego pojęcia.
    Niektóre substancje kumulują się w organizmie. Np. berberyna

    1. Wątroba i inne podzespoły psują się od chemii która jest w różnego rodzaju lekach.Natomiast jesteśmy cząstką materii,która potrafi uleczyć się sama.Wystarczy jedynie : mieć oczy do patrzenia i uszy do słuchania.Niestety,tylko nieliczni z takim darem się rodzą… 🙂

  14. Wg „Zatrucia roślinami wyższymi i grzybami” pod red. M. Hennenberg i E. Skrzydlewskiej. Wyd. PZWL Warszawa 1984. Wrotycz pospolity jest silnie trujący. Uszkadza narządy miąższowe i OUN.

    1. Jak mawiał Paracelus „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka o tym decyduje”. Jak wypijesz za dużo wody albo zjesz za dużo soli też się to źle skończy. Wrotycz po prostu jest ziołem, z którym należy uważać i stosować w małych dawkach. Najlepiej poradzić się jakiegoś specjalisty od ziół. Ja niedługo jadę na Mazury na parę dni i zamierzam wypróbować wrotycz do odstraszania kleszczy. Zobaczę czy zadziała.

  15. Mam cukrzycę typu 2 ,napar z wrotyczu obniża mi cukier,ponadto komary i inne świństwo,trzyma się ode mnie z daleka 🙂 Dziękuję za przybliżenie tego ziela.Serdecznie pozdrawiam z wielkopolski.

    1. UE/USA/NWO nie od dziś walczą z dostępem do ziołolecznictwa. Wiedzą, że leniwej populacji łatwiej jest sięgnąć po suplement ziołowy niż po samo zioło i dlatego nie jest dla nikogo tajemnicą, że siły ciemności chcą przejąć kontrolę nad produkcją ziołowych preparatów.

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/unia-europejska-zakazala-ziololecznictwa

      http://pl.blastingnews.com/zdrowie/2015/08/ziololecznictwo-i-suplementy-diety-na-cenzurowanym-czyli-unijna-biurokracja-w-rozkwicie-00507929.html

      W aptekach w USA to już chyba tylko rumianek jest dostępny. W polskich aptekach nie kupi Pan wrotyczu.

  16. witam i dziękuję za ten blog wracam i wracam, czytam i przypominam sobie zapomnianą wiedzę, dowiaduję się nowego i czasem aż włosy mi się na głowie podnoszą ;-). a co do wrotycza, pamiętam że jako dziecko uwielbiałam dotykać go zrywać kwiatki i rozcierać w palcach, ma cudowny zapach. i nikt nie mówił, że trujący. nic mi się też nie stało, a codziennie miałam z nim kontakt. dzieci mają intuicję, czy jak to tam nazwać, którą dorosłym wybijają z głowy indoktrynujące szkoły i reszta. ostatnio byłam w skansenie wsi mazurskiej w Sierpcu i tam w chatach wisiał wrotycz, pewnie na komary niegdyś stosowany i dla klimatu teraz powieszony. we Wrocławiu nad Odrą rośnie go pełno i piękny dorodny jest. pozdrawiam z miłością 🙂

    1. Lofalpierdygmat ziołopriorytetny zakłada, że wizawierność ziołopriorytetowa rospierkniwia utwierdzoność stosowaną. Tegoż więc utwierdzenia w stosowności nie ma odtworzoność przytulności, tylko jej stosowność do siły ziołoleczniczej właściwości ma siłę utwierdzania w zasadzie nierównej. Zioło więc dobre jest, my,ślę

  17. a ja pije ziola .jjem zsiadle mleko z bakteriami takie prosto od krowy i jajka surowe omg z salmonella ha ha ue mam w zaglebieniu pomiedzy posladkami bo jestem zdrowy !!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s