Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa

O tym, że jesteśmy „państwem tylko formalnie istniejącym”, powiedział nie kto inny, tylko Minister Spraw Wewnętrznych  p. B. Sienkiewicz. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tym temacie jest to osoba najbardziej kompetentna.

piramidzie władzy już pisałem. Na szczycie zawsze znajdują się twórcy pieniądza z niczego, czyli banki. Banki już ponad 700 lat temu utworzyły państwo o nazwie City of London. Państwo to bez wątpienia posiada wszelkie atrybuty politycznego tworu. City of London, inaczej zwane Corona Temple, posiada własny obszar, posiada własny parlament, posiada własną siłę zbrojną oraz jest w stanie wynająć dowolną ilość najemników. Państwo to posiada 97% całego kapitału, jaki znajduje się na kuli ziemskiej oraz ok 96% wszystkich firm ubezpieczeniowych. Przedstawiciel tego parlamentu ma prawo głosu w parlamencie Brytyjskim.

Continue reading „Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa”

Reklamy

Deklaracja Warszawska – stanowczy i przejmujący dokument w sprawie szczepień

<https://youtu.be/qrIT2ygH9Bw

DEKLARACJA WARSZAWSKA –

„Karta wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”

Po przeanalizowaniu

  • Praw Naturalnych sformułowanych w 1651 roku przez Thomasa Hobbes’a,
  • Kodeksu Norymberskiego z 1947 roku,
  • Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej w 1948 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ,
  • Konwencji z Oviedo o Prawach Człowieka i Biomedycynie podjętej przez Radę Europy w 1997 roku,
  • Deklaracji UNESCO z 2005 roku w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka

oraz

  • Konstytucji RP z roku 1997,

po zebraniu wieloletnich doświadczeń i przeprowadzeniu przez naukę niezależną wielu analiz dotyczących tzw. „szczepień ochronnych”

podajemy do publicznej wiadomości, że efektem tych działań jest jednoznaczny głos Narodu Polskiego w odniesieniu do wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych”.

ZWAŻYWSZY, że człowiek od wielu setek lat toczy walkę o swoją wolność i swoją godność,

ZWAŻYWSZY, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata,

ZWAŻYWSZY, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw naturalnych oraz praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności decydowania o swoim życiu osobistym, w tym również zdrowiu, a także zdrowiu swoich dzieci,

ZWAŻYWSZY, że powyższe dokumenty wyraźnie mówią, iż każdy człowiek cieszy się wolnością osobistą i nikomu nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu oraz iż każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwłaczaniu,

ZWAŻYWSZY, że większość krajów Unii Europejskiej cieszy się znaczącą wolnością odnośnie tzw. „szczepień ochronnych”,

ZWAŻYWSZY, że analiza naukowa i zebrane wieloletnie doświadczenia w praktyce lekarskiej dowodzą, iż tzw. „szczepienia ochronne” przynoszą wielokrotnie wysoce niepożądane odczyny poszczepienne i późniejsze powikłania poszczepienne ze zgonem włącznie, a zatem mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia,

ZWAŻYWSZY, że każda interwencja medyczne wymaga wyraźnego wyrażenia zgody,

ZWAŻYWSZY, że zakazane jest przeprowadzanie eksperymentów, w tym również eksperymentów medycznych, na narodach świata,

ZWAŻYWSZY, że konieczne jest zagwarantowanie praw naturalnych i praw człowieka rodzimymi przepisami prawa i ich respektowanie, aby człowiek nie musiał – doprowadzony do ostateczności – uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi,

sygnatariusze niniejszego aktu woli Narodu Polskiego ogłaszają uroczyście swoją decyzję pod postacią„DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”, która zostanie odczytana i obwieszczona w dniu 26 sierpnia 2017 w Warszawie jako ukoronowanie Konferencji „Szczepienia XXI wieku”.

Sygnatariusze „DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych” domagają się od rządu RP i światowych organizacji strzegących praw człowieka:

  • natychmiastowego respektowania praw naturalnych i praw człowieka oraz zapisów pozostałych w/w dokumentów, w tym także prawa wolności wyboru w przyjmowaniu  tzw. „szczepień ochronnych”,
  • wprowadzenia odpowiednich regulacji odnośnie wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych” do rodzimych przepisów prawa i respektowania ich,
  • wzorem krajów rozwiniętych natychmiastowego zaprzestania szczepień w pierwszej dobie życia, gdy nie można wykluczyć u dziecka wrodzonych patologii będących przeciwwskazaniem do szczepienia,
  • zakazania stosowania substancji toksycznych w tzw. „szczepieniach ochronnych” jak rtęć, aluminium i inne oraz wyeliminowania niebezpiecznych zanieczyszczeń, jak np. glifosat, zanieczyszczenia wirusowe itd.,
  • wypracowania odpowiedniego dobrowolnego kalendarza szczepień (pozbawionych w/w toksycznych substancji) jako zalecenie, a nie przymus,
  • wprowadzenia obowiązku udzielania osobom poddającym się tzw. „szczepieniom ochronnym” oraz rodzicom szczepionych dzieci przez personel medyczny rzetelnych informacji na temat składu szczepionek i wszystkich mogących wystąpić niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych,
  • wprowadzenia obowiązkowych rejestrów niepożądanych odczynów poszczepiennych w oparciu o relacje osób szczepionych, rodziców szczepionych dzieci oraz personel medyczny, a także niezależną od producentów szczepionek analizę statystyczną zgłaszanych przypadków,
  • wypracowania własnych technologii produkcji szczepionek i wdrożenia ich w kraju,
  • wdrożenia etycznych programów nauczania, tj. programów opartych na prawach naturalnych i prawach człowieka,  zarówno w szkolnictwie medycznym średnim, jak i wyższym.

Sygnatariusze Deklaracji Warszawskiej

prelegenci Konferencji „Szczepienia XXI wieku” i naukowcy:

  • lek. med. Katarzyna Bross Walderdoff,
  • Przemysław Cuske – prezes STOP-NOP,
  • prof. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska,
  • lek. med. Hubert Czerniak,
  • Lena Huppert – prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT,
  • dr n. med. Jerzy Jaśkowski,
  • Ewa Nitecka – prezes Stowarzyszenia na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia,
  • dr n. med. Dorota Sienkiewicz,
  • dr n. med. inż. Jerzy Sienkiewicz,
  • Justyna Socha – wiceprezes Stowarzyszenia STOP-NOP,
  • mecenas Arkadiusz Tetela,
  • Urszula Tomicka – psycholog, terapeuta,
  • prof. zw. dr. hab. inż. Stanisław Wiąckowski,
  • Jerzy Zięba – autor, propagator integracji medycyny akademickiej z medycyną komplementarną

oraz

  • Jan Zbigniew hrabia Potocki – Prezydent II RP,

a także przedstawiciele niezależnych mediów i organizacji pozarządowych:

  • Aleksander Berdowicz – Porozmawiajmy TV,
  • Jan Białek – Prison Planet,
  • Jadwiga Łopata – dyrektorka EKOCENTRUM ICPPC, laureatka ekologicznego Nobla,
  • Sir Julian Rose – prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC,
  • Dorota Stokwisz – Gaja TV,
  • Anna Szmelcer – przewodnicząca Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO,
  • Janusz Zagórski – NTV – Niezależna Telewizja

oraz wiele tysięcy Polek i Polaków, których podpisy widnieją pod Deklaracją Warszawską w Internecie.

Zapraszam do podpisywania DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – „Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”:

https://podpisz.to/petycja/deklaracja-warszawska-karta-wolnosci-wyboru-w-przyjmowaniu-tzw-szczepien-ochronnych,269

źródło:

http://fundacja-qlt.pl/?deklaracja-warszawska-karta-wolnosci-wybo,180

NAJWIĘKSZE BŁĘDY ONKOLOGÓW – dr Jerzy Jaśkowski

James Petts, Burnham Beeches, wiosna 2012

Z cyklu: „S-145, 52. stan z prawami dla mniejszości etnicznych”

Dopóki istnieć będzie, mocą praw i obyczajów, potępienie społeczne, które w pełni rozwoju cywilizacji stwarza sztuczne piekła i ręką ludzką wikła przeznaczenie, dzieło Boga; póki trzy problemy naszego czasu nie zostaną rozwiązane i nędza będzie sprawcą poniżenia mężczyzny, głód — upadku kobiety, a ciemnota — zatraty dziecka; póki śmierć moralna możliwa będzie w niektórych warstwach społecznych; innymi słowy i z ogólniejszego punktu widzenia: póki istnieć będzie na ziemi ciemnota i nędza, książki takie jak ta, mogą być użyteczne.

[Victor Hugo, motto „Nędzników”, 1882 r.]

https://www.youtube.com/watch?v=owF8DFg561k
https://www.youtube.com/watch?v=sFH803z5G4M
„Oliwer Twist” (2005), reż. Roman Polański:
https://www.cda.pl/video/1065037e5

Różnica pomiędzy księdzem a lekarzem wg W. Hugo:

Drzwi doktora nigdy nie powinny być zamknięte, drzwi księdza zawsze powinny być otwarte”.

W nawiązaniu do przedstawionego powyżej motta postaram się sprecyzować niepowodzenia onkologów w punktach. Jak zapewne jeszcze wszyscy pamiętamy, po tej ustawce Wojskowych Służb, zwanej popularnie Okrągłym Stołem, nastąpiła kompletna zmiana zasad funkcjonowania Służby Zdrowia. Zmiana była bardzo istotna.

Zamiast służyć społeczeństwu wprowadzono rynek zdrowia.

Zamiast leczyć chorego, wprowadzono procedury. Jak ktoś nie pasował do procedury, wprowadzonej przez nieznane z nazwiska osoby, i umierał, to jego wina. Przecież urzędnicy chcieli dobrze.

A co by było, gdyby nie chcieli dobrze? A gdyby nie chcieli dobrze, to by ich uznano za wariatów i dano żółte papiery, do następnego razu.

Zamiast możliwości wyboru lekarza, chory jest przypisany do przychodni. Tak więc nie chory decyduje, gdzie chciałby się leczyć, tylko urzędnik NFZ. A w jakim celu powołano NFZ? Ponieważ można było na dobrych posadkach zatrudnić całe masy kuzynów i kuzynek, bez ponoszenia przez nich jakiejkolwiek odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Przecież po zlikwidowanych komitetach powiatowych i wojewódzkich pozostała cała masa „bezrobotnych”. Nawet w stanie wojennym na służbę zdrowia przeznaczano 10,5% PKB. Dla porównania, w USA przeznacza się 15% PKB.

Obecnie, po reformach p. Balcerowicza vel Aarona Bucholca, obcięto wydatki na Służbę Zdrowia do 4% PKB. Jako wielką rewelację podaje się, że gdzieś w przyszłości przeznaczy się ok. 6%. Co zrobiono z ukradzionymi Służbie Zdrowia 6% PKB, do dnia dzisiejszego żaden z rządów warszawskich nigdy nie podał. Sam musisz się domyśleć Czytelniku, dlaczego.

Generalnie skąd się wzięła ta zmiana? Otóż była to zaplanowana już od lat siedemdziesiątych sprawa monopolizacji polskiego społeczeństwa przez tzw. medycynę rockefellerowską.

Co to jest medycyna rockefellerowska?

Co to jest Medycyna Rockefellerowska? Zaczyna się to od Johna D. Rockefellera [1839-1937]. Rockefellerowie zaczęli zdobywać majątek na zwykłym hochsztaplerstwie, to jest sprzedaży ropy naftowej jako najlepszego leku na raka. Butelka tego specyfiku kosztowała 35-37 dolarów, a koń w owych czasach kosztował 10 dolarów. Można sobie wyobrazić, jaka to była przebitka.

Potem dopiero rozpoczął się bum na samochody. Na przełomie XIX i XX wieku Rockefeller JD kontrolował już 90% rynku ropy. Wyrok sądowy podzielił jego firmę Standard Oil na 3 koncerny, obecnie zwane: Chevron, Exxon, Mobil i całą masę córek. Jak każe dobry zwyczaj kapitalizmu, J.D.R. zmonopolizował rynek ropy.

Około 1900 r. odkryto petrochemię. Pierwszy plastik zwany bakelitem otrzymano z ropy w 1907 roku. Naukowcy domyślili się, że z ropy można otrzymywać nie tylko plastik, ale i leki. J.D.R. postanowił to zmonopolizować. Ale jak to zrobić? Oczywiście przez medyczne towarzystwa. Ten sposób zmonopolizowania rynku opracował mu Abraham Flexner [patrz Flexner Report]. Pierwszym celem Raportu było zmonopolizowanie kształcenia przyszłych lekarzy. J.D.R. wydał ponad 800 milionów dolarów dla kolegiów medycznych i szpitali, ale tylko tych, co słuchali wytycznych. J.D.R założył „słupa” pod nazwą General Education Board – GEB, czyli Zarząd EDUKACJI. W bardzo krótkim czasie, wszystkie szkoły medyczne otrzymały ten sam program, nauka została skrócona i uproszczona. Przypomnę, po pierwszej wojnie światowej nawet taki uniwersytet, jak Harvard, przyjmował kandydatów na lekarzy bez egzaminu, ponieważ duża część spośród nich była niepiśmienna.

Powstał system grantów, czyli dotowania posłusznych „naukowców”. Już w 1913 roku założono American Cancer Society. J.D.R stwierdził głośno: „Nie chcę narodu myślicieli, chcę narodu robotników”. Dzięki pieniądzom J. D. R. zaczęto walkę z wszelkimi innymi sposobami leczenia chorych, z wyjątkiem pigułki. Pigułka, zastrzyk, stały się symbolem współczesnej medycyny. O efektach nikt nie śmiał wspomnieć.

Podjęta w latach siedemdziesiątych walka z rakiem, po prawie 40 latach wygląda na przegraną. Pomimo licznych kampanii prasowych o odkryciu nowego cudownego leku na raka efekt jest katastrofalny. Wszelkie reklamowe hasła mają jeden cel: naciągnąć podatnika na większy przelew pieniędzy do prywatnych kieszeni koncernów. Coraz więcej ludzi choruje na raka i coraz więcej umiera.

Ostatnio np. zmarł mój kolega, w przeciągu 2 miesięcy od wykrycia nowotworu trzustki. Poprzednio był w pełni zdrowia, bez dolegliwości. Inna koleżanka, po wycięciu 2 cm guzka piersi i otrzymania dwóch chemii[!!!] ma 13 przerzutów do mózgu, których rzekomo nie miało po chemii być. Przed chemią nie miała nic. Średni czas życia po chemii i radioterapii wynosi tylko 3.5 roku. Bez chemii i radioterapii chorzy żyją ponad 13.5 roku. Jedyne skuteczne leczenie to wycięcie zmiany.

Pogrobowym dla medycyny rockefellerowskiej był wyrok sądu, uznający Amerykańskie Towarzystwo Medyczne [Rockefellerwinnym spiskowania przeciwko chiropraktykom. Ta wojna lekarzy ze sprzedawcami rockefellerowskiego systemu, także dla zmyłki zwanych lekarzami, trwa w najlepsze. Generalnie bowiem mamy jedną medycynę. Medycyna ta ma rozmaite działy. Przykładowo mamy internę, czyli choroby wewnętrzne, czyli leczenie zachowawcze oraz chirurgię, która wprowadza oprócz leczenia zachowawczego, leczenie operacyjne. Celem jest wyzdrowienie chorego i jego powrót do normalnych zajęć.

Mamy ortopedię, czyli leczenie operacyjne chorób mięśni i stawów oraz leczenie zachowawcze mięśni i stawów zwane osteopatią. W Polsce jeszcze nie zdążono nauczyć się osteopatii na takim poziomie, aby można było ją wprowadzić do nauki akademickiej. Najbliższa dla Polaków uczelnia osteopatii znajduje się w Londynie i jest pod opieką Rodziny Królewskiej. Moim zdaniem nie wprowadza się tej specjalizacji do Polski, ponieważ osteopaci niczym nie handlują, a więc nie płacą VAT-u, tej łapówki dla urzędników i nie sprzedają towaru koncernów farmaceutycznych. Skuteczne leczenie chorego mogą zawdzięczać tylko swojej wiedzy i praktyce. Wyniki leczenia osteopatów są takie same co najmniej, jak ortopedów. Problem polega na tym, że osteopaci nie mają powikłań i nie produkują kalek. Koszty leczenia u osteopatów są 10 razy mniejsze, aniżeli leczenia u ortopedów.

Medycyna rockefellerowska w Polsce

Pomimo rozdzielenia specjalizacji w Polsce na ponad 80, kiedy na świecie jest tylko nieco ponad 40, tych istotnych nie utworzono oficjalnie. Powód jest jeden. Tak szkoleni adepci eskulapa mają być sprzedawcami, czyli robotnikami, a nie myślicielami, jak twierdzi J.D.R.

Jak widzimy, ministerstwo od 27 lat tylko tym się zajmuje, obniżając systematycznie poziom szkolenia i skracając czas studiów. Dodatkowo wyprowadza pieniądze z systemu, opracowując tzw. programy np. Zdrowia Publicznego, czy walki z rakiem itd. Każdy jako tako wykształcony człowiek wie, że publiczne mogą być tylko domy i są to wysoko dochodowe interesy. Widocznie tak ma być także ze Służbą Zdrowia.

Nie muszę podawać, kto czerpie dochód z takiego interesu. A że ludzie umierają? A kogo to obchodzi? Na pewno nie urzędników Ministerstwa, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia.

Ad rem.

Jedynym kryterium,tzw. twardym, działalności służby zdrowia jest wyleczenie i czas życia. Dla dzieci wprowadzono jeszcze tzw. współczynnik umieralności niemowląt.

Proszę zauważyć, że od czasu tzw. przemian z roczników GUS-u. nie można otrzymać żadnych danych dotyczących umieralności w zakresie jakiegoś powiatu, czy gminy. A przecież takie informacje są niezbędne w celu określenia czynnika zagrożenia. Poza tym, podobno GUS opracowuje dane w zakresie euroregionów, a nie naszych powiatów. Sam musisz domyśleć się Człeku, z jakiego powodu te dane łatwiej poszukać w Brukseli, aniżeli w Polsce.

O niemowlętach już pisałem nie raz. Tzw. Zespół Nagłej Śmierci Niemowląt po szczepieniach występuje z powodu zatrucia dwutlenkiem węgla. Są to wyniki pomiarów sprzed prawie 20 laty. Ani Ministerstwo, ani Główny Inspektor Sanitarny, pomimo dyrektywy Unii Europejskiej co do koncentracji dwutlenku węgla w budynkach publicznych, przez te lata przynależności do Unii nic nie zrobiły. Niech dzieciaki umierają nadal, a my będziemy zajmowali się handlem szczepionkami.

Przypomnę, że tzw. norma dla dzieci, to koncentracja poniżej 800 ppm. Nasze pomiary w szpitalach wykazały, że stężenie CO2 w powietrzu w łóżeczku niemowlaka może dochodzić do 10 000 ppm. W szkołach dochodzi już po 30 minutach lekcji do 3500 -5000 ppm. Proszę sprawdzić na stronach internetowych poszczególnych sanepidów, nawet nie pomyśleli o przeprowadzaniu kontroli stężenia dwutlenku węgla w szpitalach, czy szkołach, ale o wysyłaniu listów i straszeniu rodziców karami z powodu nieszczepienia pociech cały czas pamiętają. Czyli, ewidentnie pracują dla koncernów, jako sprzedawcy szczepionek, wykorzystując w celu zwiększenia obrotów aparat państwowy. Ot, taka wybiórcza skleroza w zapominaniu dyrektyw Unii.

Koło 1991 roku zaczęliśmy badania dotyczące powodów epidemii raka w województwie gdańskim. Nasze badania wykazały, że głównym czynnikiem były Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych, działające przez ponad 10 lat bez decyzji.

W tym czasie śmiertelność na raka wzrosła z 11% w latach 1960, czyli przed rozpoczęciem działań przez te zakłady, do 50% w latach 90. W chwili rozpoczęcia naszych badań, gdy umierało na raka ok. 1500 osób, a zachorowało w okresie roku ponad 3000. Po 10 latach umierało 5000, a zachorowało ponad 17500 osób.

Trzeba zgodnie stwierdzić, że przez ten okres tzw. władze państwowe, ani samorządowe nie zrobiły nic, aby tę epidemię zatrzymać.

Największe błędy onkologów

Do największych błędów onkologów zaliczam:

1. Brak prowadzenia statystyk skuteczności stosowanych procedur. Już ponad 200 lat temu w Cesarstwie Pruskim wprowadzono obowiązek publikacji danych, kogo dany szpital leczył, jaką metodą i jaki był rezultat takiego leczenia. To był rok 1812.

Po 8 pokoleniach, jak twierdzą w wolnej Polsce, nadal ten podstawowy wymóg dobrej praktyki medycznej nie jest realizowany. W jakim celu więc te wszystkie „tuzy” rządowe opowiadają bajki o Medycynie Opartej na Dowodach? Dowodów przecież nie ma, z winy Ministerstwa Zdrowia, które nie egzekwuje danych, tylko ugruntowuje bałagan.

Sam musisz sobie odpowiedzieć PT Czytelniku, na postawione wyżej pytanie, komu to służy. Stare przysłowie mówi, że w mętnej wodzie łatwiej się ryby łowi, czyli wyprowadza pieniądze podatnika z przymusowych podatków.

Czyli mamy taką sytuację. Ktoś bez nazwiska wprowadza jakieś procedury, traktując ludzi jak bydło lub króliki doświadczalne. Wszyscy to samo i tak samo. W ten prostu sposób produkcja preparatów medycznych jest zmonopolizowana i przewidywalne zużycie. Producenci nie mają strat. A że chorzy umierają? Przecież i tak kiedyś muszą umrzeć, a jak umierają w szpitalu onkologicznym, to prokuratura się nie interesuje.

Od 4000 lat medycyna zawsze była umową cywilno – prawną pomiędzy lekarzem, a chorym. Jak lekarz był dobry, to miał pacjentów, jak był zły, to niestety zmieniał zawód. Obecnie nie ma chory człowiek żadnej możliwości wyboru. Leczy go procedura, a jak nie pasuje do procedury, to jego wina.

Każdego studenta w dobrej Akademii Medycznej uczono, że człowiek jest indywidualnością, ma inne choroby współistniejące, inne nawyki dietetyczne i to metodę leczenia trzeba dobrać do chorego, a nie odwrotnie. Proszę zauważyć, jeżeli wszystkie szpitale i przychodnie muszą leczyć tak samo, to w jakim celu wprowadzono tzw. sieć szpitali? Przecież nasilili tylko zjawisko korupcji. Akademie Medyczne, zmienione na Uniwersytety, zaczęły kształcić sprzedawców procedur, czyli Roboty Biologiczne, a nie ludzi umiejących zastosować odpowiednią metodę do danego chorego.

Żaden szpital kliniczny nie sili się nawet na szukanie przyczyn takiej epidemii raka.

Na drugim miejscu stawiam:

2. Bezmyślne wykonywanie badań obrazowych, czyli Tomografii Komputerowej, USG, czy rezonansu magnetycznego lub PETU. Praktycznie zdolność rozdzielcza tych aparatów to zmiana o wielkości ok. 5 milimetrowa. Mniejsze zmiany są zawsze dyskusyjne, czy to jest to, czy artefakt.

Jedno badanie tomografii to praktycznie 5-letnia dopuszczalna dawka promieniowania jonizującego, czyli rentgenowskiego. Widziałem dokumentację chorych, którym robiono po 4-5 badań w okresie roku. Chorzy tacy umierają, ale gdyby nawet nie zmarli, to i tak by mieli duże prawdopodobieństwo indukcji nowego raka.

Zmiany w chorobie nowotworowej nie następują tak szybko, aby trzeba było robić badanie co miesiąc, czy dwa. Badanie obrazowe jest niezbędne, jeżeli chcemy zmienić metodę leczenia, a nie dla ciekawości. Częste wykonywanie TK jest tylko i wyłącznie sposobem wyprowadzania pieniędzy z systemu. Częstym błędem jest także niedokładność opisów. Opisujący zwraca tylko uwagę na istnienie guza lub nie, a nie opisuje innych zmian występujących na zdjęciu i uwidocznionych w czasie badania.

3. Kolejnym błędem, często spotykanym, jest beznadziejnie długi okres przesyłania chorego od jednego badania do drugiego przy ewidentnym rozpoznaniu guza i możliwości jego wycięcia.

Spotykałem przypadki, że nowotwór rozpoznany w styczniu, jako kwalifikujący się do operacji, czekał na operację 5 -7 miesięcy i już nie nadawał się do tej operacji. Guz żołądka zdiagnozowany w styczniu do operacji dotarł w sierpniu. Chory cały czas był przesyłany z jednego punktu diagnostycznego do drugiego. Nie chcę być złośliwy, ale to wygląda na rozmiękanie chorego w celu zasugerowania mu udania się do szpitala prywatnego. Zresztą takie listy otrzymuję od bardziej wrażliwych lekarzy. Jak widać w ogóle to nie interesuje Izb Lekarskich. Proste pytanie -dlaczego?

Dlaczego w sąsiednim kraju obowiązuje dyrektywa, że od czasu pierwszego rozpoznania do operacji nie może upłynąć okres dłuższy jak 7 dni, czyli jednego tygodnia? Chirurgów mamy doskonałych. Dlaczego chory musi czekać pół roku?

Dlaczego tzw. limity operacji w szpitalach kończą się już po 6-9 miesiącach? Operacja to jedyny pewny sposób wyleczenia. Operacja jest tańsza mniej więcej 10-krotnie od leczenia tzw. chemią. Czyżby procedury wprowadzające chemię, jako uzupełnienie leczenia, były stosowane tylko w celu wyprowadzania pieniędzy z ubezpieczalni?

Przecież już wyjaśniono, dlaczego po chemii następuje przyspieszenie wzrostu nowotworu, doprowadzające do zgonu. Jak widać, do Urzędników NFZ i Ministerstwa ta wiedza nie dotarła.

A może o coś zupełnie innego tu chodzi? Preparaty tzw. chemii trzeba sprzedać, o przepraszam, rozprowadzić. A dochód płynie do kieszeni prywatnego konsorcjum i jest pewnego rodzaju opodatkowaniem społeczeństwa bez zgody i wiedzy sejmu. Innymi słowy, konsorcjum zależy na jak największej liczbie chorych i stałym podawaniu swoich preparatów, najlepiej poprzez centralny zakup. W ten sposób można zmniejszyć liczbę dealerów i w efekcie obniżyć koszta uzyskania zysku.

I o to chodzi. Dotarcie do kilku urzędników i ich przekonanie jest prostsze i łatwiejsze, aniżeli przekonywanie setek lekarzy, a już co najmniej dyrektorów szpitali. Nie bez powodu FBI szukało w Polsce łapówkarstwa. Jak wiadomo, sprawę zamieciono pod dywan.

4. Kolejnym błędem masowo popełnianym w trakcie diagnozowania i leczenia jest zakres niewykonywanych badań.

Przykładowo: pomimo posiadanej wiedzy od wielu, wielu lat, o zależności pomiędzy niedoborami witaminy D-3 a rakiem piersi, jajników, czy prostaty u mężczyzn nie wykonuje się tych badań rutynowo. Wg amerykańskich badań, aż 80% guzków piersi u kobiet znika po substytuowaniu witaminy D-3 do poziomu 70- 90 ng. W Polsce generalnie w procedurach nie ma tego badania.

Podobnie samo wykonywanie morfologii i obserwacja spadku płytek, czy zmiany w rozmazie nie są wystarczające do oceny stanu chorego. Powinny być wykonywane takie podstawowe i tanie badania, jak poziom żelaza, czy fibrynogenu świadczące o uszkodzeniu wątroby. Wczesne wykrycie takich zmian umożliwia łatwe leczenie.

Nagminnym błędem popełnianym przez urologów w przypadku podejrzenia nowotworów prostaty, jest wykonywanie badania PSA. Od ponad 20 lat wiadomo, że to badanie jest bez sensu i nie jest miarodajne. Nie powinno się podejmować żadnych działań po otrzymaniu wyniku PSA. Na świecie jest zaliczane do jednego z 10 najbardziej niemiarodajnych badań diagnostycznych. W Polsce jest masowo wykonywane u mężczyzn po 40- tym roku życia. W ten sposób wyprowadza się z systemu miliony złotych. Jedno badanie kosztuje ok 80. złotych, a zaleca się przeprowadzanie co pół roku, do roku. Proszę policzyć, ile zarabia się na niewiedzy Polaków i odpowiedniej tresurze Robotów Biologicznych w medycynie.

5. Dbanie o właściwą florę bakteryjną.

Stopień niewiedzy onkologów w tej materii jest przerażający. Wiadomo od 150 lat, że to właściwa flora bakteryjnadecyduje o naszym zdrowiu. Wiadomo od co najmniej 50 lat, że chemia zabija nie tylko komórki, ale i florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym.

A onkolodzy z rozbrajającymi uśmiechami zalecają podawanie jogurtów i kefirków kupowanych w supermarketach, tych z kubeczków itd. Przecież wiadomo nawet obecnie dzieciom, że w tych produktach znajdują się konserwanty. A co to są konserwanty w przetłumaczeniu z polskiego na nasze? Konserwanty to środki bakterio-grzybobójcze.

Czyli, zajadając takie kubeczki dodatkowo niszczymy sobie florę bakteryjną i uszkadzamy wchłanianie pokarmów. Czyli mówiąc wprost, takie „porady” onkologów przyspieszają, czy utrwalają chorobę. Brak odpowiedniej ilości i jakości pokarmów uniemożliwia choremu organizmowi zwalczanie choroby i odbudowę. Nie dosyć, że chemia niszczy przewódpokarmowy, to błędne i szkodliwe rady powodują dalszą nieszczelność tkanki.

Jedynym, najtrudniejszym do oszukania produktem zapewniającym dostarczanie dobrych bakterii, jest kwaśne mleko od krowy. Niestety, ta pospolita wiedza nie jest znana onkologom. Zamiast tego, wciskają produkty sprzedawane w kartonikach, plastikach itd. zupełnie nie zdając sobie sprawy lub nie chcąc zdawać, że trują chorych.

6. W moim przekonaniu największym grzechem onkologów, szczególnie młodych, jest wciskanie chorym, że „musi pani/pan zrozumieć, że to już koniec i co najwyżej kilka miesięcy do zgonu” lub coś w podobnej formie. Podobnie grzechem jest przesyłanie ciężko chorych do hospicjów, czyli w sumie umieralni.

Chory powinien umierać we własnym domu, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, znajomych, a nie w bezdusznych 4 ścianach. Wtłoczenie informacji, że musi za 3-5 miesięcy umrzeć, jest nieludzkie i powinno być karane. Taki człowiek siedzi sam w 4 ścianach i czeka na śmierć.

Każdy chory musi mieć nadzieję i ta nadzieja pozwala mu nie tylko przeżyć, ale spokojnie walczyć z chorobą. A o tym, że nie jesteśmy nieśmiertelni, wszyscy wiemy i nie musi nam nikt tego przypominać, szczególnie w takiej sytuacji. Pamiętam starszego kolegę docenta z nefrologii, który mając raka nerki [50 lat temu] i leżąc na oddziale, był cały czas przekonany, że to nie rak, tylko niedyspozycja nerkowa. Pozwalało mu to na zajmowanie się chorymi do końca.

Tak więc, moim zdaniem informowanie chorego o tym, że w obecnej sytuacji pozostało mu 2-3 miesiące życia jest nie tylko niewłaściwe, ale wyraźnie szkodliwe. Takie działanie można porównać do eutanazji zadanej z premedytacją z powodu głupoty lekarza. Każdy wie, jakie znaczenie w leczeniu ma wola chorego.

Pamiętam chorego, którego operowałem jako młody chirurg, tzw. laparotomia zwiadowcza. Po otwarciu powłok brzusznych, cała jama brzuszna była wymurowana masami nowotworowymi. Zabieg polegał na otwarciu, pobraniu wycinków i zaszyciu brzucha.

Jakież było zdziwienie, kiedy po ok. roku przychodzi ktoś na dyżur z naręczem polnych kwiatów. Po tak długim okresie i zupełnej zmianie wyglądu chorego nikt go nie rozpoznał. Chory pokazał wypis. Nasze wypisy w owych czasach były znakowane, jeden dla chorego, drugi dla rodziny. Ten dla chorego ważny był, ponieważ miał numer choroby. Po sprawdzeniu okazało się, że ostatni wpis w historii choroby to: w stanie agonalnym zawieziony do domu.

Co powiedział chory? Po przywiezieniu do domu był bardzo słaby przez całą jesień i zimę. Ale jak skowronki nad polami zaczęły latać, to zaczęło mu zdrowie wracać. Na zwolnieniu był 9 czy 12 miesięcy. Ale jak zwolnienie się skończyło, to wrócił do pracy. Był listonoszem wiejskim i codziennie objeżdżał obszar ok. 50-70 km. Przytył i dlatego nikt go rozpoznać nie mógł. Przyszedł nam podziękować za dobre leczenie.

A my przecież nic nie zrobiliśmy, tylko otworzyliśmy mu brzuch i zamknęliśmy.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-kolejne-mity-witryn-medycznych-2016-10

http://www.polishclub.org/2013/05/23/dr-jerzy-jaskowski-angelina-jolie-a-rak-piersi-i-profilaktyka-wit-d-afera-wieksza-od-fozz-u/

http://www.polishclub.org/2017/02/22/dr-jerzy-jaskowski-rzadowe-raporty-belkot-medialny-70-000-nowotworow/

http://www.polishclub.org/2015/09/19/dr-jerzy-jaskowski-mammografia-czyli-jak-oglupia-sie-kobiety/

http://educodomi.blog.pl/2014/07/23/107/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/dr-jerzy-jaskowski-fluor-trucizna-dla-ludzi/

http://gazetawarszawska.com/scientia-et-arte/94-demo-contents/nwo/1517-dr-jerzy-jaskowski-fluor-cichy-zabojca

https://www.polishclub.org/2015/07/25/dr-jerzy-jaskowski-panstwo-wlasne-a-fluor-dokonczenie/

http://www.polishclub.org/2017/01/01/dr-jerzy-jaskowski-chemioterapia-przyspiesza-smierc/

http://www.polishclub.org/2017/06/03/dlaczego-musimy-chorowac-umierac-raka/

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/115301-mordowanie-ludzi-czyli-chemioterapia-nowotworow-a-procedury

autor: Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl

Gdańsk, 15 lipca 2017 r.

źródło: http://www.polishclub.org/2017/07/22/najczestsze-bledy-popelniane-onkologow-przyczyny-przegrania-wojny-rakiem/

ps. Zwracam się do Wszystkich PT Czytelników z gorącą prośbą. Poszukuję słów piosenki śpiewanej w latach czterdziestych w Polsce. Otrzymałem tylko taki fragment:

Za sześć lat walki w mej konspiracji
W wolnej Polsce bandyta ja.
Bo pewne grupa bez dania racji
Mówi, żem zdrajca, bo z AK.
 
Hej, PPR-owcy, coście robili,
Gdyśmy w Warszawie bój toczyli.
Wyście z uśmiechem na to patrzyli
I ubijali interes swój.

Czytaj również:

Dr n. med. Jerzy Jaśkowski zawieszony w prawie wykonywania zawodu za publiczną krytykę szczepień

Mafia medyczna w Polsce strzela sobie w stopę: Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku zawiesiła dr. n. med. Jerzego Jaśkowskiego w prawie wykonywania zawodu za publiczną krytykę szczepień oraz ujawnianie systemowej patologii w „ochronie” zdrowia w Polsce.

Medyczno-farmaceutyczny kartel w Polsce doskonale wie, że z uwagi na masową pobudkę świadomości Polaków w kwestiach zdrowotnych jego zyski ze sprzedaży medycznych trucizn Polakom będą z roku na rok już tylko malały…

Ich nieprzemyślany krok dowodzi ich totalnej desperacji. Atak bowiem na jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich whistleblowerów (demaskatorów, wybudzaczy) może już tylko zaskutkować efektem przeciwnym do zamierzonego.

TAW

<https://youtu.be/5HyNAIRs7g0

Ogłupianie Polaków trwa. GMO a zdrowie – dr Jerzy Jaśkowski

gmo-monsantoseattleorganicrestaurants.com

Z cyklu: „N-46 – Nie daj się ogłupiać”. Podpięci do telewizorów i internetu zostaliśmy zmienieni w rośliny, zgodnie z programem służb specjalnych MKUltra, tak, by manipulacje i dezinformacje stały się obowiązującą prawdą i faktem. Ceną za to jest permanentny stres i praktyczne unicestwienie życia prywatnego. Stąd powszechnie powtarzane: prawda leży pośrodku – czyli 2×2 nie równa się 4?

Poniżej pragnę przypomnieć elementarne wiadomości na temat naszego odżywiania, w związku z kolejnym ogłupianiem przez przywożonych z USA tzw. naukowców. Jak podawała prasa, w Warszawie miał otwarty wykład specjalista od GMO. Z relacji p. Falcman można się zorientować, co to był za facet. Nie jest to nic nowego, ponieważ ogłupianie za pomocą przywożonych „specjalistów” stało się modne po uznaniu Polski za 52. stan USA.

Tak się dziwnie składa, że przywożeni są tacy „specjaliści”, którzy przyczyniają się do oskubania mieszkańców pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem, wciskając im technologie będące w istocie historią nauki. Czyli jak się już w normalnym świecie tego nie da sprzedać, to przywozi się to do krajów trzeciego świata i tutaj ogłupia i tak zniewolone społeczeństwo, wciskając im ten szajs.

Przypomnę, jak przed paru laty Agencja Atomistyki przywiozła do kraju niejakiego pana Moore‚a – zawodowego dezinformatora. Pomimo posiadanej wiedzy o jego niewiedzy, reklamowała go za pieniądze podatnika jako specjalistę.

Dr Patrick Moore (fot. Susan Howe)

Przypomnę parę faktów:

  • P. Moore w 2000 roku pracował dla organizacji zajmującej się wyrębem lasów w Amazonii. Udzielając wywiadu dla gazety „New York Post”, odrzucił wszelkie obawy dotyczące negatywnego wpływu wyrębu lasów, twierdząc, że takie wypowiedzi opierają się na „złej nauce”. Ekolodzy po prostu wyciągają błędne wnioski. „Latałem nad Amazonią i oświadczam, że 90% lasów jest prawidłowe. To są najzdrowsze lasy na świecie” oraz „badaliśmy zdjęcia satelitarne i wszystko jest w najlepszym porządku”.

  • W roku 2002 brał udział w marketingu wyrobów drewnianych i wzywał do zwiększenia używania drewna.
  • W roku 2003 zmienił branżę i rozpoczął marketing wyrobów genetycznie modyfikowanych firm CGFI z “Eart Friendly” oraz popierał wyroby firm takich jak Monsanto, DuPont, Philips.
  • W 2004 roku użalał się nad biednym trzecim światem z powodu braku przemysłu w tych krajach niepozwalających na prawidłowy rozwój. Moore twierdził: ”ból i cierpienie tych ludzi nie może być dłużej tolerowane”. Czyli lepiej przenosić przemysł do tych krajów z powodu braku w nich przepisów ochrony środowiska. Taka sytuacja znacząco obniża koszty produkcji. Jak widać to obecnie, ta produkcja w krajach trzeciego świata zanieczyściła ich wody, powodując epidemię raka, vide Chiny.
  • Inne charakterystyczne dezinformacje Moore’a to np. wypowiedź w związku z ujawnieniem się odpadów polekowych w ściekach: ”nieuniknione jest, że niewielka ilość spożywanych leków znajdzie się w ściekach i wszelkie kontrole są niepotrzebne i kosztowne„.
  • Moore jest także sponsorowany przez firmę Beyer, znanego producenta środków chemicznych stosowanych w rolnictwie. Jego wypowiedzi z tego okresu pokazują zakres przeobrażenia tego “eksperta”. Cyt.: ”Kampania ekologów do zapobieżenia biotechnologii i inżynierii genetycznej w szczególności obnaży ich intelektualne i moralne bankructwo”.
  • Moore już w 2001 roku stwierdził, że raport Komisji Europejskiej ds. genetycznie modyfikowanej żywności nic nie wniesie. Raport Komisji Europejskiej ukazał się dopiero w dwa lata później i znacznie odbiegał od opinii Moore’a.
  • Moore także reklamowal szeroko kampanię tzw. złotego ryżu, tj. genetycznej odmiany ryżu posiadającego możliwość produkcji witaminy A, mającej związek ze ślepotą. Jak wykazały badania, w niektórych krajach występuje niedobór witaminy A. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dziecko musiałoby zjadać ok. 8000 g ryżu dziennie, a dorosły 35000 g, aby pokryć zapotrzebowanie na witaminę A. Jak wiadomo, ok. 100 g rozgotowanego ryżu wypełnia całkowicie żołądek. W jaki więc sposób miałoby małe dziecko skonsumować 8 kilogramów ryżu dziennie, Moore i jemu podobni nie wyjaśniają.
  • W roku 2006 w liście do „San Francisco Chronicle” Moore pisze: „Vinyl to jeden z najbardziej pożytecznych, bezpiecznych i opłacalnych materiałów dostępnych dla przemysłu”.

I oczywiście nikt z tej Agencji Atomistyki, tak bezmyślnie rozdającej pieniądze podatnika, nie poniósł konsekwencji za takie bezprzykładne marnowanie publicznych pieniędzy.

http://www.polishclub.org/2012/08/21/dr-jerzy-jaskowski-radosna-podrz-zawodowego-dezinformatora-patricka-moora-po-polsce-na-co-wydaje-pieniadze-resort-atomistyk/

http://www.polishclub.org/2016/05/03/dr-jerzy-jaskowski-1-6-dla-barona-munchausena-atomistyki/

http://www.polishclub.org/2015/08/14/dr-jerzy-jaskowski-dlaczego-p-dr-a-strupczewski-tak-bardzo-nie-lubi-kobiet-i-dzieci/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6947&Itemid=44

Jest to bezpośredni dowód potwierdzający nie tylko tezę, że jesteśmy kondominium koncernów, czyli City of London, ale także że nic się nie zmienia i tzw. aktorzy sceny politycznej są naprawdę aktorami grającymi określony z góry scenariusz.

Dodatkowo wychodzi na jaw brak kadry merytorycznej PiS-u. Przecież nie muszą się tak ośmieszać.

Podobnym przykładem jest wprowadzanie na siłę szczepień dla dzieci z naruszeniem wszelkich medycznych i naukowych podstaw, ale zwiększających oskubywanie Polaków i powiększających kiesę koncernów farmakologicznych.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-52-stanem-stanow-zjednoczonych-2014-09

http://educodomi.blog.pl/tag/52-stan-usa/

http://educodomi.blog.pl/2016/08/19/dlaczego-pentagon-jest-w-afryce/

https://www.nwo.report/zdrowie/dr-jerzy-jaskowski-jak-niewiedza-przemienia-sie-w-glupote.html

Obecny „naukowiec” z USA chciał podobno udowodnić, że żywność GMO jest cool. Być może na poziomie tego człowieka to jest prawda. Ale dane dostępne z całego świata wskazują, że jest dokładnie odwrotnie.

O złotym ryżu już pisałem. Okazuje się, że jak to zwykle bywa, rozumek ludzki nastawiony w cywilizacjach azjatyckich na szybki zysk kompletnie głupieje, widząc łatwy pieniądz.

Już obecnie Amerykanie wykupili na Ukrainie ok. 4-5 milionów ha ziemi pod GMO.

Dodatkowo pozwolili Chińczykom zakupić 500 000 ha [2013 r]. Jak wiadomo, na chińskich polach normy skażenia żywności nie istnieją, ale

Ukraina jest doskonałym miejscem do przerzutu tej skażonej żywności do Europy.

Nie jest to bezpodstawne, ponieważ „nasze” służby państwowe w rodzaju Głównego Inspektora Sanitarnego, jak wiadomo zajmującego się głównie handlem szczepionkami, jak i weterynaryjne, nie prowadzą badań zanieczyszczeń sprowadzanej żywności, np. na obecność herbicydów czy pestycydów. Chociaż z drugiej strony może i prowadzą, ale na ich stronach internetowych brak jakiegokolwiek śladu tej działalności.

Także brak badań porównujących np. czosnek czy imbir chiński z krajowymi produktami. Każdy, kto chociaż trochę się interesuje kuchnią, wie doskonale, że chiński jest dużo gorszy od krajowego.

Podam praktyczną radę: chiński jest bardzo duży i poszczególne ząbki łatwo się oddzielają. Nie warto tego kupować, zawiera o wiele mniej czynnych substancji. A ile toksycznych, nie wiadomo.

WRACAJĄC DO UPRAW GMO

Po pierwsze, wymagają o wiele większej ilości środków chemicznych aniżeli stare uprawy. Wiadomo, zubożenie puli genów jest szkodliwe.

Po drugie, te chemiczne środki nie tylko wzbogacają kieszeń amerykańskich koncernów, ale dodatkowo trują miejscowe, mniej wartościowe społeczeństwo [St. Michalkiewicz]. Te same koncerny produkują leki na zatrucia.

Po trzecie, wymagają np. większej ilości wody, a Polska jej nie ma z powodu między innymi rabunkowej gospodarki poszczególnych rządów od 1944 roku poczynając, vide kopalnia Konin i stepowienie Wielkopolski i Kujaw.

Po czwarte, podobno – głoszą to ci sami „ludzie” – mamy efekt cieplarniany spowodowany nadmiarem węgla w atmosferze pod postacią dwutlenku węgla. Okazuje się, że stare metody zatrzymują w glebie wielokrotnie więcej węgla.

Czyli, wg ich teorii, sami potęgują globalne ocieplenie klimatu poprzez wprowadzanie upraw GMO.

Klapki na oczach są tak duże, że nie widzą sprzeczności w takim postępowaniu. Kto inny daje w łapę za oszukiwanie o efekcie cieplarnianym, a kto inny za namawianie do GMO.

Po piąte, żywność GMO jest mniej wartościowa, a więc mniej przydatna do konsumpcji. Np. szara reneta zawiera ok. 35 mg/100 g witaminy C, a jabłko „holenderskie” tylko ok. 5 mg/100 g.

Nasze zapotrzebowanie to ok. 50 mg wit. C. Wystarczy więc skonsumować dziennie dwa nasze krajowe jabłka albo wiadro „holenderskich”.

Tak to jest, gdy urzędnicy mieszają się do cen i ustalają je na podstawie masy, a nie zawartości substancji czynnych.

Tak to jest, kiedy mass media są w rękach obcokrajowców kontrolowanych przez City of London.

Już obecnie produkujemy ponad 40% żywności na świecie, więcej aniżeli potrafimy spożyć. Proszę zauważyć, ten wzrost z hektara nie prowadzi wcale do poprawy zdrowia. Napędza po prostu kieszenie pośrednikom. Powoduje konieczność wzrostu chemizacji rolnictwa, a to z kolei pogarsza w sposób widoczny stan zdrowia populacji.

Konkretnie:

Oszukuje się ludność jakąś nietolerancją glutenu, kiedy wiadomo, że to zatrucie przewlekłe glifosatem, czyli roundupem, bezmyślnie przez placówki rządowe wprowadzonym na rynek polski.

Oszukuje się ludność chorobą zwaną nietolerancja laktozy, kiedy to zwykłe zniszczenie poprzez podgrzewanie laktazy – normalnie występującego w mleku enzymu. Ale kartoniki się lepiej sprzedają. Jeszcze papiernia zarabia.

Proszę zauważyć, jeszcze w stanie wojennym przynoszono mleko pod drzwi i nikomu to nie przeszkadzało. Przynoszono mleko, a nie zabielany płyn powodujący choroby.

Przypomnę, nawet cielaki karmione pasteryzowanym mlekiem już po 5 miesiącach zdychały. A TY Rodzicu wciskasz ten płyn własnemu dziecku?

Mądryś?

CO TO JEST ALERGIA

Alergia jest to zespól objawów występujący po kolejnym fakcie wniknięcia czynnika alergizującego do naszego organizmu.

Innymi słowy, jak pierwszy raz z danym czynnikiem się spotyka nasze ciało, to alergia nie występuje.

Czynnikami alergizującymi najczęściej podawanymi człowiekowi są te zawarte w szczepionkach.

Inaczej, z powodu nieuctwa urzędników, piastujących państwowe czy samorządowe stanowiska, tworzy się epidemię alergików. Wiadomo, że to trzeba leczyć, a więc wzrastają zyski tych samych koncernów, które produkują szczepionki.

O nieuctwie urzędników i tzw. wakcynologów świadczy także fakt, że

75% przeciwciał znajduje się w naszym przewodzie pokarmowym.

We krwi znajduje się ok 5% przeciwciał. Zastanów się dobrze, PT Czytelniku. Dlaczego wstrzykuje się te alergeny bezpośrednio do krwi, kiedy tam właściwie nie ma przeciwciał?

Łatwo znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Do szczepień namawiają głównie ludzie otrzymujący wynagrodzenie od koncernów szczepionkarskich, czyli dealerzy.

Pytanie proste, dlaczego dealerów zatrudnia się na stanowiskach państwowych czy samorządowych, vide: p. prof. T. Jackowska czy p. prof. Wi…

Ale to nie koniec uszkadzania polskiego społeczeństwa, a dzieci w szczególności.

Badania niemiecko-brytyjskie potwierdzają tezę, że genetycznie modyfikowane enzymy są silnymi alergenami powodującymi natychmiastowy typ reakcji alergicznej.

Te genetycznie modyfikowane enzymy znajdują się w syntetycznych środkach aromatyzujących czy w środkach zapachowych.

Czyli praktycznie wprowadzono je do naszego środowiska bez wykonania odpowiednich badań, a tylko i wyłącznie z powodu zysku.

Zrobiły to instytucje państwowe mające stać na straży społeczeństwa, np. Ministerstwo nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia.

Najwyższy stopień uczuleń stwierdzono na fitazyny, ksylanazy i glukanazy. Badania wykazały silną zależność pomiędzy objawami a poziomem przeciwciał.

Innymi słowy, genetycznie modyfikowane enzymy są silnymi alergenami powodującymi natychmiastowy typ uczulenia.

Widoczne jest to u dzieci podczas zabawy, np. z poduszkami wypełnionymi grochem. Po dotknięciu takiej poduszeczki prawie natychmiast występuje obrzęk krtani i duszenie się.

Proszę zastanowić się, mamy dobrze opłacane instytucje mające stać na straży naszego zdrowia. Żadna z nich nie wprowadziła informacji, że ten produkt może uczulać. A przecież to nic trudnego wymusić w ulotce informacyjnej skład takiego produktu i ostrzeżenie.

Oczywiście koszty leczenia pokrywają rodzice. Jest to więc dodatkowy podatek bez zgody Sejmu. Dziecko staje się bowiem alergikiem i musi stale przyjmować leki. Kolejna paranoja.

Dlaczego podaje się fikcyjne ostrzeżenia na paczkach papierosów, a na produktach dla dzieci nie?

http://www.polishclub.org/2016/01/04/dr-jerzy-jaskowski-gmo-a-zdrowie-sygenta-monsanto-du-point/

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-gmo/item/68106-gmo-chcesz-byc-zdrowy-nie-jedz-tego

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/13/ukraina-zostala-wykupiona-pod-uprawy-gmo-wyklad-dr-jerzego-jaskowskiego/

https://astromaria.wordpress.com/tag/dr-jerzy-jaskowski/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17114&Itemid=119

Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 4.11..2016 r.

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

źródło: http://www.polishclub.org/2016/11/04/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-gmo-a-zdrowie/

Czytaj również:

 

 

Globalizacja – dług publiczny – nasze zdrowie – mleko! Dr Jerzy Jaśkowski

Polski przemysł został sprzedany/oddany za ułamek wartości firmom zagranicznym tylko i wyłącznie w celu zlikwidowania konkurencji. Dlatego stworzono Banki Centralne, aby łatwo było można manipulować kursem walut. Jak wiadomo od lat 90. ubiegłego wieku, tzw. Narodowy Bank Polski podlega pod korporację Rotschilda. W celu trzymania tych kolonii lub półkolonii we właściwym szyku stworzono nadrzędne banki w rodzaju MFW, BŚ czy najstarszy BIS. Jedynym celem tych banków było stworzenie odpowiedniego zadłużenia poszczególnych krajów – pisze dr Jerzy Jaśkowski w swoim najnowszym artykule.

Z cyklu : „N-43, Nie daj się ogłupiać”

Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami – Arystoteles.

Pamiętaj: Nigdy żadne masy nie dokonały żadnego odkrycia, żadnego wynalazku, nie napisały żadnej sztuki. Zawsze i wszędzie jest to dziełem jednostki.

Od kilku dekad cały czas słyszymy, że od globalizacji nie uciekniemy, że to jedyna droga dla rozwoju zacofanych krajów. Proszę się jednak przyjrzeć dokładnie, na czym polega ta globalizacja. Generalnie sprowadza się ona do rozszerzenia rynków zbytu dla dużych koncernów zrzeszonych w City of London.

Nie sięgając daleko, polski przemysł został sprzedany/oddany za ułamek wartości firmom zagranicznym tylko i wyłącznie w celu zlikwidowania konkurencji. Jedna z najlepszych, podobno druga na świecie, firma z Gdańska produkująca żyrokompasy decyzją polityczną została zamieniona na fabrykę produkująca elektronikę, czyli kiepskiej jakości magnetofony kasetowe. Zresztą po paru latach zbankrutowała.

Stocznie zlikwidowano, przenosząc produkcję do Niemiec i Norwegii. Ok 50 000 ludzi zostało bez pracy.

Podobnie dzięki pp. prof. Balcerowiczowi alias Aron Bucholtz i Januszowi Lewandowskiemu alias Aaron Langman sprzedano polskie banki, czyli krew gospodarki. Od tego czasu zaczęło się zwiększanie tzw. długu publicznego,

nie wspominając oczywiście o długu zewnętrznym wynoszącym już ok. 800 miliardów dolarów czy euro.

Generalnie ta kwota uniemożliwia jej spłatę, ale ta radosna twórczość trwa nadal. W ciągu ostatniego półrocza rząd warszawski [G. Braun] zaciągnął pożyczkę w wysokości ok. 50 miliardów d/e [dolarów lub euro]. Jest to wynik lepszy aniżeli słynnego sztukmistrza z Londynu [określenie dr. Janusza Szewczaka], p. V.R., tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ w każdej chwili Bank Centralny może zmienić kurs tych walut i w ogóle mogą powstać kosmiczne kwoty.

vincent-rostowskiJan Anthony Vincent-Rostowski powszechnie znany jako Jacek Rostowski (wnuk Jakuba Rothfelda) – „sztukmistrz z Londynu”

Dlatego właśnie stworzono Banki Centralne, aby łatwo było można manipulować kursem walut. Jak wiadomo od lat 90. ubiegłego wieku,

tzw. Narodowy Bank Polski podlega pod Korporację Rotschilda.

W celu trzymania tych kolonii lub półkolonii we właściwym szyku, stworzono nadrzędne banki w rodzaju MFW, BŚ czy najstarszy BIS. Banki te kontrolując m.in. handel złotem, utrzymują kursy poszczególnych walut we właściwych dla siebie proporcjach.

Jedynym celem tych banków było stworzenie odpowiedniego zadłużenia poszczególnych krajów.

http://www.polishclub.org/2015/01/07/dr-jerzy-jaskowski-dyktaty-centralnych-bankow/

http://www.polishclub.org/2014/11/13/dr-jerzy-jaskowski-zycie-korporacje-bankowe/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

http://educodomi.blog.pl/2015/01/05/dyktaty-centralnych-bankow/

Sam MFW doprowadził kraje zależne do astronomicznego zadłużenia 152 bilionów dolarów. Odsetki od tych sufitowych kwot powodują niemożność ich spłacenia. Udowadnia to jednoznacznie przykład Grecji. Opisałem sytuację w Grecji: dostali 440 miliardów w okresie 8 lat, ale tak naprawdę do Grecji dotarło ok. 15-18 miliardów, a resztę pochłonęły odsetki od kapitału.

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/itemlist/user/130-jerzyjaskowski

MFW stwarza na określonym terenie kryzys walutowy, a to pozwala na dowolne manipulacje forsą. Przerzucanie z jednego kraju do drugiego, itd. Na tym polegały kryzysy wywołane w końcówce ubiegłego wieku w Argentynie, na Filipinach czy w Rosji. Nie wspominając o Polsce.

Oczywiście za ten wytworzony przez globalne konsorcjum kryzys, muszą płacić obywatele tych kolonii, czy też państw istniejących formalnie [min. B. Sienkiewicz].

Przykładem ogłupiania mniej wartościowego ludu zamieszkującego jakiś teren nazywany państwem, są informacje zamieszczane w internecie. Przykładowo, co jakiś czas pojawia się lista sprzedanych polskich zakładów pracy w ostatnich dwu dekadach przez poszczególne rządy.

Jest to typowa manipulacja.

Jeżeli ktoś chciałby naprawdę poinformować Rodaków o przekrętach aktorów sceny politycznej, to powinien podać w pierwszym rzędzie wartość tych zakładów, uzyskaną kwotę i najważniejsze: na co te pieniądze przeznaczono, jak również w czyje „rence” one trafiły. Proszę zauważyć, aktorzy sceny politycznej sprzedali, co się dało, ale nikt nie wie, na co poszły uzyskane pieniądze. Podobnie jak do dnia dzisiejszego nie wiadomo, na co poszły pieniądze z FOZZ-u, jednego czy drugiego, a było tego ponad 20 ówczesnych miliardów dolarów. Wiemy natomiast, że chyba 7/9 osób nagle rozstało się z tym łez padołem i oczywiście niezależny wymiar sprawiedliwości nic nie zrobił w celu wyjaśnienia tych spraw.

„Najzabawniejszy” był zgon dwu młodych policjantów, którzy pierwsi pojawili się na miejscu śmierci szefa NIK-u prof. Pańki. Podobno utopili się biedacy na rybach w sadzawce na ok. jeden metr głębokiej. Jaki to musi być problem dla „naszej” policji, że zatrudnia już tak niesprawnych młodzieńców. No!, ale to drobiazgi z naprawdę grubymi przekrętami!

Jak ustalono na podstawie analizy PKB 113 krajów, dług publiczny przekroczył już 225% światowego PKB. Innymi słowy, wystarczy małe zatrzymanie produkcji papierków zwanych pieniądzem i nagle okaże się, że te wszelkie oszczędności trzymane w bankach po prostu wyparują.

Już Thomas Jefferson ponad 200 lat temu ostrzegał, że dług publiczny to nic innego jak okradanie przyszłych pokoleń. Jak w ogóle można ustalać budżet gminy, miasta czy państwa, nie mając możliwości jego spłacania? Ale w tym celu systematycznie obniża się poziom edukacji.

Słynny noblista p. B. Obama, pełniący funkcję Prezydenta USA, w okresie swojego urzędowania zwiększył dług publiczny USA z 10 bilionów do prawie 20 bilionów. No, ale jak wiemy, dostał Nagrodę Nobla, tzw. pokojową, za rozpętanie „wojny z rerroryzmem”, w wyniku której nastąpiło przejęcie przez Konsorcja Finansowe co najmniej kilku byłych państw. A że przy okazji wymordowano parę milionów ludzi, a co najmniej dwa razy tyle przesiedlono? A kogo to obchodzi, przecież nie władców pieniądza z City.

Jest to chyba jeden z powodów, dla których nasz formalnie istniejący kraj musiał kupić słynne inaczej F-16 za sumę ok. 50% większą aniżeli rynkowa. No!, przecież dziurę budżetową trzeba załatać na wszelkie sposoby.

Reasumując. Banki Centralne generalnie grają na takie okradanie ludności, aby pieniądze płynęły do tych kieszeni, do których powinny. A wiadomo, że 97% pieniądza znajduje się w City of London.

Już nawet przedstawiciele Bank of America ostrzegają o nieuchronnej recesji. Problem polega na tym, że 75% tego zadłużenia znajduje się w tzw. bankach prywatnych, a one mogą robić, co chcą. Widzieliśmy to w 2008 roku.

Jak to powiedział jeden z bankierów:

„Jesteśmy za duzi, aby nam się mogło coś stać”.

W celu łatwiejszego manipulowania tzw. opinią publiczną, czyli prościej, w celu ogłupiania lokalnego ludka, przejmuje się mass media w danym kraju. Takie przejęcie, po 1990/2006 roku nastąpiło np. w Polsce.

Polskojęzyczne media niemieckie (czytaj: amerykańskie → czytaj: chazarskie) w Polsce źródło: wpolityce.pl

Praktycznie cała lokalna prasa polskojęzyczna jest w „rencach” niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem do 2099 roku. I najciekawsze, przeciętny Niemiec także nie zdaje sobie z tego sprawy. Liczy się czteropak i TV.

Piszę celowo 1989/2006, ponieważ ostatni generał IW/WSW PO SZKOLE MOSKIEWSKIEJ ODSZEDŁ W 2006 ROKU ZE SŁUŻBY.

Sektor prywatny nigdy nie odzyska tych pieniędzy i jak to zwykle bywa, zapłacić będą musieli drobni ciułacze, na tyle nieostrożni czy głupi, aby trzymać pieniądze w bankach.

W celu odsunięcia podejrzeń od City, stwarza się takich aktorów jak G. Soros – agent MI-6 od chyba 1945 roku, a następnie (czy równocześnie) amerykański.

Podobnie było z niejakim Światło alias Izaak Fleischfarb, płk. UB, a od 1947 roku agentem MI-6, sprzedanym po 1949 roku CIA. Zmarł zresztą jako zasłużony profesor uniwersytetów amerykańskich. Taka transformacja jest u agentów częsta, vide Braun czy Kołakowski.

Na pewno już się nudzisz, Sz. Czytelniku, zadając proste pytanie: a jaki to ma związek z naszym zdrowiem?

Już wyjaśniam.

Najważniejszym dla przeżycia danego społeczeństwa jest samowystarczalność żywnościowa. O tym wiedzą starsi i mądrzejsi.

W celu posiadania samowystarczalności żywnościowej trzeba mieć ziemię i przede wszystkim wodę.

Jak możesz sam sprawdzić Czytelniku, od 1968 roku wiadomo, że Polska posiada najmniejsze zasoby wody pitnej w Europie, mniejsze od Egiptu, na głowę mieszkańca. Ostatnio, po 2011 roku, czyli wycieczce rządu warszawskiego do Tel Avivu, woda ta coraz częściej przechodzi w „rence” spółek izraelskich. Oczywiście odbywa się to za całkowitą zgodą lokalnych radnych. W każdym razie o żadnych protestach nie słyszałem.

Jak możesz również sprawdzić Dobry Człeku, od tamtego czasu żaden z rządów warszawskich nic nie zrobił w celu zwiększenia tego współczynnika.

Obojętnie czy władze sprawowały marionetki przysłane z Moskwy, czy był to rząd prawicowy czy lewicowy, jedynym czym mogli się wykazać to dalsza degradacja wody pitnej. Vide niecka wielkopolska i kopalnia Konin z przyległościami. Aktualnie w posiadaniu p. Solorza.

Jeszcze do lat 70-tych ubiegłego wieku rzeka Brda i Wisła były żeglowne. Na Brdzie w Bydgoszczy barki stały po 3 obok siebie. Wiem, ponieważ urządzaliśmy sobie zabawy na nich. Jedynym problemem było schowanie się w kajucie, którą akurat flisacy wybrali na melinę.

Po przyjściu do władzy, przywiezionego przez WSI, genseka E. Gierka, agenta Kominternu od przedwojny, nastąpiła likwidacja żeglugi wodnej. Cały świat na za zachód od Odry rozwijał żeglugę wodną, a w Polsce ją likwidowano. Ciekawe nieprawdaż?

Po 1989 roku, ok. 10 000 000 ha po PGR także nie przekazano w indywidualne ręce polskiego chłopa, tylko oddawano rozmaitej maści podstawionym kułakom zachodnim.

A przecież można było rozwinąć np. produkcję oleju napędowego, co zrobiono w pojedynczych przypadkach w małych wioskach, szczególnie na Śląsku, z bardzo pozytywnym skutkiem. Generalnie rząd był przeciw.

Oczywiście mogą być dwa powody: albo poziom merytoryczny tych aktorów był tak niski, że zupełnie nie zdawali sobie sprawy co mają robić, albo musieli wykonywać polecenia. To drugie wydaje mi się bardziej prawdopodobne.

I przechodzimy do zdrowia.

Zaraz po tych przewrotach musieliśmy rozwijać tzw. hodowlę wielkoprzemysłową i stąd krowy na pastwisku żrącej trawę nie uwidzisz.

Za to w wielkogabarytowych sklepach pojawił się płyn zabielany zwany mlekiem UHT.

Zlikwidowano świeże mleko całkowicie.

Otóż już od 1940 roku wiadomo, że mleko pasteryzowane nie nadaję się do spożycia. Przeprowadzone doświadczenie karmienia cielaków mlekiem pasteryzowanym skończyło się po 5 miesiącach, z powodu pozdychania cielaków pijących to pasteryzowane świństwo.

Potem wystarczyła tylko odpowiednia propaganda.

Oczywiście za wszystkim krył się doraźny zysk. Z powodu np. niesprzedania jakiejś części mleka ulegało ono zepsuciu i mleczarnia ponosiła straty.

A po pasteryzowaniu lub UHT może stać miesiące.

Czyli poprzez przejęcie przez koncerny duńskie i holenderskie zaopatrzenia niemieckich, czy generalnie cudzoziemskich magazynów, można było spokojnie ten sinawy zacier wprowadzić do Polski. A koszty leczenia to także zyska dla „naszych” koncernów farmaceutycznych.

Generalnie mleko od krowy się proszkuje i przetrzymuje ten biały proszek w magazynach. Przechowywanie jest tańsze i zajmuje mniej miejsca. Jak potrzeba to się rozcieńcza wodą w stosunku 1:10, dodaje co tam kto chce i sprzedaje.

To, że w Polsce wymiar sprawiedliwości nie istnieje świadczy właśnie sprzedawane mleko.

Wg definicji: „Mleko to produkt od krowy, nie przekraczający 41 C

Proszę mi pokazać sędziego, prokuratora czy adwokata, który nie rozumie pojęcia 41 stopni Celciusza.

A żaden nic nie robi z ministrami włącznie w tej sprawie. Nie będę wymieniał tych wszystkich osobników po politologii i socjologii oraz tym pokrewnych logiach, ponieważ oni są specjalnie tresowani, o przepraszam edukowani, aby nie znali chemii, fizyki, czy biologii.

Dlaczego ani dziecko, ani dorosły osobnik nie powinien pić mleka UHT, czy generalnie pasteryzowanego.

To chemik Pasteur opracował metodę pozbywania się bakterii i grzybów dla płynu jakim jest wino, czyli dla wody.

Jakieś idywidium, nie wątpię że z tytułem profesora, zaczął stosować pasteryzacje dla płynu organicznego, czyli dla mleka. Jedynym dającym się uzasadnić powodem, była chęć sprzedaży tego płynu w okolicach bardziej oddalonych od wytwórcy. Czyli po prostu danie czasu mleczarniom na rozwożenie mleka. Jak na pewno starsi pamiętają, jeszcze w latach 80-tych można było zamówić świeże mleko w butelce do domu. Codziennie rano miało się butelkę lub dwie pod drzwiami.

Po tzw. przemianach 1989/2006 r., zlikwidowano ten sposób roznoszenia mleka, a wprowadzono kartoniki. Bezmyślność do kwadratu.

Pasteryzacja niszczy integralność odżywczą mleka. Wszelkie białka rozpadają się powyżej 60-70 stopni.

To niszczenie powoduje, że mleko staje się toksyczne dla ludzi. W każdym bądź razie cielaki, które piły takie mleko przez 5 miesięcy zdychały.

Innymi słowy zarówno pasteryzacja jak i UHT funkcjonuje jako przykrywka dla machinacji przemysłu mleczarskiego. Niestety jest to przemysł pochodzenia zagranicznego. Innymi słowy, nie tylko oskubują ludność mieszkająca pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem, ale wytwarzają liczne choroby, które też chcą leczyć po wykupieniu/przejęciu polskiego przemysłu farmaceutycznego.

Na marginesie to samo zrobiono z serami tzw. żółtymi. Wszelkiej maści sery żółte w cenie do 20 złotych, to nie sery ale produkt z utwardzania olei roślinnych. Nie leżało to nawet koło sera. Badań szkodliwości nie ma. A oleje roślinne to również, a może w pierwszym rzędzie, są głównie produktami z genetycznie modyfikowanej soi z USA.

Nietolerancja laktozy

Dzięki zastosowaniu typowej fałszywej flagi, przez polskojęzyczne reklamówki przemysłu farmaceutycznego, udało się wmówić PT Pediatrom, że np. u dziecka występuję uczulenie czy nietolerancja laktozy i dlatego nie może pić mleka i trzeba dawać ten proszek uzyskiwany z modyfikowanej genetycznie soi.

Jest to wynik niekompetencji takiego pediatry. Nie jest to jego wina, ponieważ od co najmniej 3 dekad następuje niszczenie edukacji w Akademiach Medycznych poprzez likwidację tematów i godzin wykładowych. Oczywiście zarówno zakres tematów, jak i liczbę godzin ustalają urzędnicy tego warszawskiego rządu pod naciskiem rozmaitej maści koncernów. Mówią o tym otwarcie byli ministrowie.

Pasteryzacja niszczy enzym laktazę znajdujący się w mleku. Inaczej nasze bakterie i kosmki znajdujące się w przewodzie pokarmowym nie wiedza co mają robić z laktozą ponieważ nie ma laktazy.

Pasteryzacja niszczy jedynie dobre bakterie. Pisałem już wielokrotnie jak można łatwo poprawić stan zapalny naszego przewodu pokarmowego, zdiagnozowany na podstawie obserwacji stolca.

Bakterie zawarte w kwaśnym mleku są jedynym łatwo dostępnym i niemożliwym do podrobienia produktem, niezbędnym w tym zakłamanym świecie handlarzy.

Flora bakteryjna ma genom ok. 100 razy większy aniżeli genom człowieka. Innymi słowy brak laktazy i zniszczenie bakterii powoduje załamanie klirensu glukozy i galaktozy w przewodzie pokarmowym. Powoduje to takie objawyjak wzdęcia, bóle żołądka i jelit.

Czyli pasteryzacja i mleko w kartonikach to bardzo duży zysk dla koncernów zagranicznych i strata dla polskiego społeczeństwa.

Ale pamiętaj, Bozia dała tobie wolną wolę i sam możesz się truć lub nie.

A jak chcesz ją wykorzystać to szybko załatw sobie mleko bezpośrednio od chłopa. Będzie to trudne i coraz trudniejsze, ponieważ rząd się zabezpieczył poprzez kolczykowanie zwierząt, czyli uznał je wszystkie za własność. I stało się to za zgodą wszystkich rzekomo polskich partii politycznych.

A tak naprawdę to krowa powinna się paść na łące, a nie stać 24 godziny w oborze.

Wnioski:

1* Nie ma nietolerancji laktozy. Jest niewiedza Pediatrów.

2* Nie jesteśmy państwem samodzielnym, ponieważ dowolny koncern zmienia podstawowe definicje, a wymiar sprawiedliwości nie reaguje.

3* Sejm jest dowodem bezpośrednim na kolonializm polski, ponieważ pomimo wiedzy, którą powinien posiadać, uchwala ustawy bezpośrednio uderzające w Społeczeństwo, np. woda/żywność.

Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 19.X.2006 r.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11

http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr-jerzy-jaskowski-jezeli-chcesz-miec-zdrowe-dzieci-wnuki-przeczytaj/

http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr-jerzy-jaskowski-jakie-jedzenie-zwykle-oszustwo/

http://www.cda.pl/video/105966474?a=1

https://www.youtube.com/watch?v=BnQ2Po5tadA

Kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

Źródło: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18929&Itemid=119

MNISZEK LEKARSKI, czyli jakie chwasty warto zbierać – dr Jerzy Jaśkowski

W internecie pojawiły się artykuły na temat stosowania mniszka lekarskiego jako doskonałego leku na raka. Już widać opóźnienie informacji, ponieważ te badania, na jakie powołują się zmianynaziemi.pl czy fronda.pl, pochodzą sprzed 6 lat. Mając 48 godziny na ocenę wiarygodności i wartości materiału, siłą rzeczy musiałem się ograniczać, za co przepraszam z góry. Dostałem pilne zadanie, więc z góry przepraszam, że nie wszystko będzie właściwie i do końca wyjaśnione. Ad rem.

Mniszek lekarski pospolity, czyli Taraxacum officinale. Po rosyjsku: Oduwanczik, po niemiecku Loewenzahn, francusku Pissenlit, po angielsku Dandelion. Podaję te nazwy w celu ułatwienia szukania w internecie.

Mniszek to pospolity chwast rosnący na naszych łąkach, zwany mleczem.

W posiadanej przeze mnie starej księdze podają, że stosuje się go przy osłabieniu czynności trawiennych, nieżytach przewodu pokarmowego, schorzeniach trzustki, wątroby, niedostatecznym wydzielaniu żółci, cukrzycy, wzdęciach jelitowych, guzkach odbytniczych, ogólnym osłabieniu.

Substancjami czynnymi są:

1. węglowodan inuliny – od 24% na wiosnę do 40% jesienią.

2. 1-1,5 % taraksacyny,

3. tarakseryna,

4. inozyt, związki żywicowe,

5. woskowy związek taraksaceryna,

6. kwas hydroksycynamonowy i kawowy,

7. produkty utleniania – flobafeny

8. cholina do 8%,

9. związki trójterpenowem, ryboflawina,

10. asparagina, fitosterole, stigmasterol i inne.

Używa się mniszka albo w postaci wyciągu z korzeni, albo soku z całej rośliny, tj. bierzemy  20-40 g korzeni na litr wody, zaparzamy w temp. około 80 C i należy to pić, w zależności od choroby, 2-3 razy dziennie. Osobiście polecam, szczególnie dla panów, nalewki. Czas maceracji: co najmniej, niestety, 3 tygodnie. A potem po lampeczce do obiadu i kolacji. Co więc takiego się stało, że nagle, mimo, że lek ten znany jest od kilku tysięcy lat, zaczęto zwracać na niego, po kryjomu, uwagę dopiero obecnie? Ma bowiem jedną, ale to ogromną wadę, mianowicie nie da się go opatentować. Każdy „głupi” może iść na łąkę i jak trochę pomyśli, może sobie samemu zrobić lekarstwo.

A teraz o tym nowym odkryciu, czyli zastosowaniu preparatów mniszka do leczenia raka.

Po wrzuceniu do wyszukiwarki PUBMED [internetowego przeglądu badań medycznych], pojęcia „mniszek” wyświetlają się w ponad 263 prace naukowe wykonane w różnych instytucjach. Przedstawię tylko kilka pierwszych. 

1. Autorzy Pamela Ovadje i wsp. badali wpływ mniszka, wyciągu wodnego (DRE), na raka trzustki [Kanada, Ontario].

Okazało się, że w badaniach in vitro wyciągi wodne, w skrócie zwane DRE, powodowały apoptozę i autofagię ludzkich komórek raka trzustki, bez istotnego wpływu na komórki prawidłowe. 

2. Ovadje i wsp. w kolejnej pracy badali wpływ DRE na komórki ludzkiej białaczki. Wyniki sugerują, że wodne roztwory DRE zawierają składniki, które selektywnie indukują śmierć hodowlanych komórek białaczki. Niestety nie ma w streszczeniu rodzaju białaczki ani sposobu hodowli.

Pieczone liście mniszka z brązowym ryżem (fot. wikipedia.pl)

3. Choi UK i wsp. badali wpływ mniszka na stres oksydacyjny, powstawanie miażdżycy. Doświadczenia przeprowadzono na królikach. Króliki były karmione dietą bogatą w cholesterol i ubogą. Podawanie DRE znakomicie pozytywnie zmieniało aktywność enzymów antyoksydacyjnych. 

Osobiście mam wątpliwości, czy króliki były najlepszym materiałem badawczym.

4. Zofia Sigstedt i wsp. dokonała analizy piśmiennictwa dotyczącego stosowania mniszka na raka.

Stwierdzono, że mniszek lekarski, a właściwie jego wodne wyciągi, zmniejszały liczbę komórek nowotworowych raka sutka linii MCF-7.AZ. Stwierdzono ponadto, że DRE blokowały inwazje komórek raka piersi MCF-7.AZ. Te same wyciągi blokowały inwazje komórek raka prostaty LNCzP. Hamowanie inwazji potwierdzano przez obniżenie poziomu fosforylacji FAK i src, a także zmniejszenie czynności metaloproteinaz MMP-2 i MMP-9. 

5. P. Ovadje i wsp. [Uniwersytet Windsor, Ontario, Kanada] stosowali DRE w celu niszczenia komórek przewlekłej białaczki CMML, bardzo opornej na leczenie konwencjonalne.

Wnioski:

Ekstrakty mniszka mają ogromny potencjał jako nietoksyczne, skuteczne i alternatywne do konwencjonalnej chemioterapii. Korzeń mniszka wykazuje selektywną skuteczność w indukcji formy programowanej śmierci komórki w bardzo agresywnych i opornych liniach komórkowych CMML.

6. Taikui Piao i wsp. badali wpływ mniszka na odpowiedź zapalną IL-1 indukowaną w ludzkich chondriocytach zwyrodnieniowych. Choroba zwyrodnieniowa stawów jest przewlekłą chorobą i jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności u pacjentów w podeszłym wieku.

Wnioski:

Wyciąg z mniszka lekarskiego może być użytecznym środkiem w zapobieganiu i leczeniu zwyrodnień stawów.

Mniszek lekarski – etapy rozwoju (fot. commons.wikimedia.org)

Porada Starego „Dochtora”

Przegląd piśmiennictwa „oficjalnie” opublikowanego zachęca do stosowania wyciągów z mniszka w celu leczenia chorób związanych ze stanem zapalnym. W doświadczeniach stosowano wyciągi wodne, ponieważ sam spirytus powodowałby śmierć komórek hodowli.

W stosowaniu u człowieka wyciągi spirytusowe, moim zdaniem, mają lepsze zastosowanie, ponieważ można je przyrządzić raz na miesiąc i potem spokojnie używać. 

Wyciągi wodne, czyli na przykład zaparzanie herbaty dwa razy dziennie może być uciążliwe, szczególnie dla mężczyzn.

Reasumując

Jest faktem, że leczenie konwencjonalne nowotworów, czyli chemio-radio-terapia, daje statystycznie średnie przeżycie ok. 3,5 roku. Na każdych 10 chorych wyleczonych, aż 9 jest po leczeniu chirurgicznym. Leczenie bez chemio-radioterapii daje przeżycie średnie ponad 12-letnie.

W tej sytuacji w przypadku rozpoznania nowotworu piersi u kobiet, prostaty u mężczyzn czy białaczek, uważam za celowe przyjmowanie wyciągów z mniszka lekarskiego. Szczególnie w sytuacji niemożności wykonania zabiegu operacyjnego.

Podobnie można spokojnie przyjmować wyciągi z mniszka lekarskiego w przypadku zmian zwyrodnieniowych stawów.

Oczywiście lepiej, że te wyciągi, a szczególnie ich skład ustali indywidualnie dla każdego chorego ktoś, kto się na tym zna, chociaż trochę. Proszę pamiętać, że w latach  80. ubiegłego wieku zlikwidowano fitoterapię dla lekarzy.

A jak wiem z doświadczenia, tym starszym nie chce sie już przypominać sobie tej wiedzy. Tak wiec mogą być trudności w opracowaniu właściwego składu nalewki dla konkretnego pacjenta. Niestety trzeba się trochę znać. 

Bezwzględnie w przypadku wymienionych chorób należy przeprowadzić badania 25 OHD, żelaza i mocznika z kreatyniną.

Poziom 25 OHD powinien wynosić 60-70 ng, poziom żelaza około 70. Szczególnie u osób starszych przyswajalność żelaza jest utrudniona z powodu błędów dietetycznych. Dobry wpływ na przyswajalność ma tzw. podpiwek na drożdżach. W dawnych czasach, kiedy nie truto dzieci coca-colą, był to napój serwowany w ciepłe dni. Podobne działanie miało ciemne piwo. Ale kto robi dzisiaj ciemne piwo z chmielu? W sprzedaży jest tylko woda z chińskim proszkiem. (…)

Z cyklu: „Przeczytaj i zapamiętaj” N-21.

Pamiętaj:
Zdrowie jest zawsze sprawą indywidualną.
Publiczne są domy zwane burdelami.

Dr Jerzy Jaśkowski

jerzy.jaskowski@o2.pl

źródło: https://wirtualnapolonia.com/2016/02/08/dr-jerzy-jaskowski-jakie-chwasty-warto-zbierac-mniszek-lekarski/

Czytaj również:

Jeśli artykuł dr. Jerzego Jaśkowskiego ma dla Ciebie wartość, kliknij „Facebook” 🙂

Dziękuję 🙂

Nie ma żadnego naukowego dowodu na ochronną skuteczność szczepionek, wręcz przeciwnie: szczepionki są bardzo poważnym zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia. Spotkanie z dr. Jerzym Jaśkowskim

Dr Jerzy Jaśkowski przedstawia poglądy na temat szczepionek i tak zwanych obowiązkowych szczepień w Polsce.

Nie ma żadnego naukowego epidemiologicznego dowodu na ochronną skuteczność szczepionek! Wręcz przeciwnie, szczepionki powodują ogromne spustoszenie w organizmie, degenerując chemicznie (paradygmat syntetyczny) naturalny układ odpornościowy człowieka i ludzkie DNA. Jedynie Natura (paradygmat organiczny) jest w stanie skutecznie ochronić nas przed nieorganicznymi (laboratoryjnie wyhodowane amerykańskie wirusy) zagrożeniami.

TAW

Czytaj również:

Najgroźniejsze bronie masowego rażenia: szczepionki, pestycydy i chemtrails, czyli trwałe smugi – dr Jerzy Jaśkowski

Od pewnego czasu otrzymuję e-maile z informacjami o dziwnych stronach internetowych, oczywiście krajowych, jak najbardziej państwowych instytucji, zaprzeczających „podstawowym prawom fizyki”, takich jak np. meteomodel.plInstytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej PIB, naukaoklimacie.pl

Niestety doba ma tylko 24 godziny i oprócz śledzenia internetu trzeba się zajmować przyziemnymi sprawami, takim jak pranie, sprzątanie i czasami przygotowywanie sobie czegoś do jedzenia. Zdawanie się na kupne produkty jest w naszych czasach bardzo ryzykowne, o czym wiem z doświadczenia i opowieści znajomych przychodzących po porady. Choćby z powodu powszechnego dodawania do potraw glutaminianu, środka, który powinien być zabroniony prawnie.

http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-na-produkty-zwane-spozywczymi/

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/90737-czym-ciebie-truja-glutaminian-sodu

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-dofinansowywanie-przez-koncerny-szczepionkarskie-cz-2-2013-04

Ale jak to powiedział Minister Spraw Wewnętrznych, jesteśmy państwem formalnie istniejącym, pomimo pewnych atrybutów państwowości, takich jak hymn, parlament, wojsko czy policja w mundurach krajowych. Samodzielnie możemy także jeszcze organizować pochody uliczne i podobne imprezy, ale i te coraz częściej przejmowane są przez aktorów sceny politycznej.

Na wszelki przypadek przypomnę młodszym obywatelom, że od przewrotu wojskowego Piłsudskiego-Gineta-Selmana  [PGS] do przewrotu wojskowego Jaruzelskiego-Wolskiego-Słuckina [JWS], nie mieliśmy żadnych władz polskich.

PGS za 800 000 funtów otrzymanych od City of London sprywatyzował polski majątek narodowy, tj. kopalnie i huty. Rząd nie chciał tego zrobić, więc został usunięty.

https://wirtualnapolonia.com/2011/01/05/dr-jerzy-jaskowski-falszywi-bohaterowie/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16604&Itemid=119

http://www.polishclub.org/2012/08/17/dr-jerzy-jaskowski-jak-sie-tworzy-falszywych-bohaterw-na-przykladzie-zoji-zawackiej/

Podobnie JWS przygotował zarówno obsadę personalną, jak i odpowiednie przepisy prawne do rozgrabienia majątku narodowego pod nazwą Okrągły Stół i masowe rozdawnictwo tytułów profesorskich za wierną służbę socjalizmowi. Kto opłacał JWS nie podano, ale zyski wyciągnęło City of London.

http://www.prisonplanet.pl/pol…/historia_polski,p984464282

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16534&Itemid=119

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

http://www.polishclub.org/2016/01/17/dr-jerzy-jaskowski-bliski-wschod-emigranci-chrzescijanie/

http://www.polishclub.org/2016/08/05/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-kwasniewski-cia-weterani/

Jak łatwo można sprawdzić, to rozdanie tylko w pierwszym roku stanu wojennego 1320 nominacji profesorskich, ma się odwrotnie proporcjonalnie do ilości patentów. W latach 70. mieliśmy jeszcze 500 patentów rocznie, a po tej epidemii profesorskiej spadliśmy do 100.

W tym samym okresie Korea Pd zwiększyła liczbę patentów do 14500, a Niemcy do 17500, posiadając siedem razy mniej wyższych uczelni, aniżeli Polska. Stąd odpowiednie obniżenie poziomu tzw. państwowych instytucji, udających zakłady naukowe. I nie ma tutaj wiele do rzeczy, że dzięki innemu agentowi J. Buzkowi alias Karol, nastąpiło obniżenie wydatków na naukę z ok 2.4% PKB do ok. 0.4%.

Ale za to stworzono system łapówkarstwa pod nazwą grantów. Wiem coś niecoś z doświadczenia ponad 40 lat pracy naukowej. Widziałem nawet oceny pisane przez „wybitnych” profesorów, dla prac w ogóle nie wykonanych, na co stosowne  dokumenty zostały złożone. Np. z powodu niezakupienia aparatu – densytometru przepływowego – przez dział aparatury, nie mogliśmy wykonać pracy dotyczącej zmiany ładunku powierzchniowego błon komórkowych, także komórek nowotworowych. Odpowiedni dokument z działu aparatury dołożyliśmy do akt. Dowiedzieliśmy się ze zdziwieniem, że p. prof. Stolarczyk, jeden z ważniejszych tajnych aktorów AMG, wysmarował recenzję, że nasza praca nie ma żadnych wartości i nic nie udowodniła, że próbki były źle dobrane itd. Innymi słowy, „wybitny” ekspert pisał z sufitu, dostawszy takowe polecenie?

http://www.polishclub.org/2015/09/04/dr-jerzy-jaskowski-nauka-tworzona-dekretami-urzedniczymi/

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/itemlist/user/130-jerzyjaskowski

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-rotawirusy-2016-08

Dlaczego zajmuję się broniami masowego rażenia?

Jest to kontynuacja prac rozpoczętych jeszcze w latach 80., kiedy to morze zaczęło wyrzucać broń chemiczną, „utylizowaną” poprzez zatopienie w Bałtyku. Niestety, wojsko było tak zmęczone pracami lub piciem, że żadnych danych na temat, w jakich to miejscach topili te beczki, nie przygotowało.

Co to jest broń masowego rażenia?

Broń masowego rażenia, lub masowej zagłady, są to substancje chemiczne, jądrowe, radiologiczne, lub biologiczne, które mają zdolność do zabijania dużej ilości ludzi, lub przynoszą znaczne szkody materialne dla biosfery.

Oczywiście w internecie figuruje cała masa stron opisujących te bronie i wskazujących, że to nic nowego w arsenale wojska. Już przed wiekami podobno stosowano broń biologiczną  w postaci zatruwania studni z wodą. Trochę się zmienił cel stosowania tych broni i ich jakość.

Już nie trzeba robić grzyba atomowego za kilkaset milionów dolarów, oczywiście nie swoich pieniędzy, a pod pretekstem podatków, ukradzionych społeczeństwu. Obecnie wystarczy wmówić rolnikom i ogrodnikom, że te środki ochrony roślin, które im sprzedajemy, pozwolą zarobić kilkaset złotych więcej i sami będą ochoczo truli współobywateli. To, że pestycydy skracają życie o kilka – kilkanaście lat jest już tajemnicą starszych i mądrzejszych [St.Michalkiewicz].

Ale zacznę od czegoś bardziej współczesnego, to znaczy od trwałych smug, czyli „chemtrailsów”.

Najbardziej śmieszne jest to, że strony internetowe prowadzone przez pracowników państwowych instytutów nadal przeczą istnieniu tych trwałych smug. Jest to o tyle zabawne, że od razu widać, jak daleko lokalna nauka odbiega od światowej.

Poniżej wymienię listę tych epigonów nauki:

  1. prof.Szymon Malinowski -fizyk atmosfery,
  2. dr Aleksandra Kardaś – fizyk atmosfery,
  3. Marcin Popkiewicz – fizyk jądrowy,
  4. Antoni Bielewicz – dziennikarz,
  5. Michał Brenek – geograf, popularyzator nauki!
  6. Hubert Bugajewski – socjolog.

A Radę Naukową owego portalu stanowią:

  1. dr hab. Bogdan H. Chojnicki,
  2. dr hab. Piotr J. Flatau,
  3. prof. Wojciech Grabowski,
  4. prof.dr hab. Krzysztof E. Haman,
  5. dr hab. inż. Jacek W. Kamiński,
  6. prof. Zbigniew Kundziewicz
  7. itd. jeszcze z 7 nazwisk, które można znaleźć na stronie www.naukaoklimacie.pl

Ale szkoda czasu na czytanie. Ww. epigoni nauki podają: „Chemtrails nie istnieje. Wszystkie ”podejrzane” cechy smug kondensacyjnych wyjaśnia fizyka atmosfery”.

Zapomnieli tylko dodać, że w „naszym” wydaniu.

Jaki jest poziom merytoryczny tych osób wyjaśnia fakt, że

od dwu dekad wszystkie samoloty wojskowe i pasażerskie mają zainstalowane specjalne turbiny z „odwadniaczami”. A więc nie pozostawiają smug.

No, ale to trzeba wiedzieć, podpisując się dyplomem inżyniera. No, chyba, że bardzo dawno otrzymanym.

W opracowaniach światowych już od 70 lat widzimy poważne prace badawcze dotyczące inżynierii pogody i zmian nazywanych geoinżynierią. Pamiętam, przed wielu laty jak po raz pierwszy o tym pisałem, to pewien poczciwy stary profesor z politechniki, bodajże z Krakowa, zakwestionował pojęcie geoinżynierii, że to odnosi się do lokalnych budowli np. oczek wodnych. No cóż, takich mamy naukowców, jakich nam partia i Corona Temple wyszkolić pozwoliła. 

Przypominam, że przewrót PGS był dokonany za pieniądze Corona Temple, a przecież trudno pomyśleć nawet, że dając pieniądze, nie odebrali ich z nawiązką. Musieli przecież wyszkolić kadrę użytecznych idiotów [Goldman alias Lenin], którzy w sposób zrozumiały dla danego rejonu uzasadnią ich postępowanie. Tzw. dekomunizacji na uczelniach ani po 1920 roku ani po 1989 roku nie było. Panowie z City of London jeszcze tacy naiwni nie są, żeby pozwolić prawdzie wyjść na jaw.

Otóż prawo amerykańskie pozwala na testowanie substancji chemicznych i biologicznych na ludności cywilnej. Armia amerykańska takie testy przeprowadzała nawet w metrze w Nowym Jorku. O masowym używaniu żołnierzy w roli królików doświadczalnych podczas wybuchów jądrowych, pisano już wielokrotnie.

Przypomnę:

USA użyło ponad 248 000 żołnierzy w roli królików doświadczalnych, napromieniowanych podczas testów atomowych.

Armia Brytyjska trochę mniej, tylko 32000 młodych ludzi.

Armia Francuska ponad 20 000. Dopiero ostatnio zaczyna się o tym mówić.

Armia Sowiecka, brak oficjalnych danych. Nieoficjalnie ponad 500 000, nie licząc ludności cywilnej.

W samym Czarnobylu użyto 1 200 000 żołnierzy MGB do „ochrony” tego miliona pracującego przy usuwaniu gruzów ze zniszczonego reaktora. Inaczej przecież by pouciekali.

Są to dane uzyskane bezpośrednio od uczestników tych prac, prezentujących swoje referaty na Konferencjach Międzynarodowych, organizowanych przez nas w Gdańsku w latach 1991- 1995.

Wyniki badań medycznych tych żołnierzy nadal nie są publikowane. Jedyne udostępnione opinii publicznej dane zostały opracowane przez BSWBA, opublikowała je p. Sheila Grey, Sekretarz Generalnego tego Stowarzyszenia, która przekazała nam te opracowania.

Podam tylko jeden z wniosków: jeżeli młody człowiek 20 – 30-letni został napromieniowany w czasie tzw. eksperymentalnego wybuchu, jak to ładnie obecnie nazywają, to prawdopodobieństwo, że jego żona urodzi zdrowe dziecko wynosi jak 1:21, czyli na dwadzieścia jeden zajść w ciążę, urodzi się jedno zdrowe dziecko. Pozostałe dzieci będą miały wrodzone wady w rodzaju, brak powłok brzusznych, deformacje rąk i nóg, deformacje twarzy itd.

Ale kogo to obchodzi, „wojsko jest obrońcą granic, więc nie płaci za nic”, jak to swego czasu mówiono. Okazuje sie, że tak jest na całym Bożym Świecie.

Podrzucono mi parę linków do oficjalnych stron instytucji państwowych, czyli opłacanych z pieniędzy podatnika.

Teoretycznie kiedyś, bardzo dawno temu, to można było przyjmować zamieszczane w takich oficjalnych publikacjach informacje za prawdziwe i brać je pod uwagę w dalszym swoim działaniu. Obecnie, niestety jest dokładnie odwrotnie.
Nie będę opisywał tych dyrdymałów zamieszonych na stronach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie, ponieważ wstyd się przyznawać, że osoby tam pracujące posiadają wyższe wykształcenie.

W skrócie, wnioski Instytutu są następujące:

Żadnego opryskiwania nie ma,

To są wszystko wydumane przez pokręconych, żądnych sensacji osobników, opowiadania.

Wystarczy.

A co mówi na ten temat światowa nauka?

W artykule „Chemtrials Exposed: A History of New Project Manhattan” Peter A. Kirby wyjaśnia, że

od co najmniej 1996 roku, tj. od czasu opublikowania dokumentu Pentagonu pt. „Pogoda jako mnożnik siły na współczesnym polu walki”, wszelkie dyskusje odrzucające fakty trwałych smug, można uznać za mało poważny bełkot dezinformacyjny usłużnych trolli.

Podaje przykłady patentów: US Patent 486605 o wyrzucaniu z samolotów nanocząsteczek, czyli natryskiwanie atmosfery, mających za zadanie modyfikację pogody.

Patent nosi tytuł: Sposób i urządzenie do zmiany pogody w określonym regionie. Istnieje już 18 tzw. grzejników jonosfery, które w dowolnym regionie kuli ziemskiej mogą zmienić pogodę.

W Bibliotece Kongresu istnieje już dział publikacji pt. Sterowanie Pogodą. 

Ale już 30 lat wcześniej admirał Raborn, w styczniu 1963 roku, przedstawił dokument pt; „Nowe horyzonty dla Marynarki, nauka i rozwój”. Napisał w nim:

„Umiejętność kontrolowania pogody może wprowadzić większe zmiany w czasie wojny niż te, które miały miejsce w 1945 roku, wraz z wybuchem pierwszej broni jądrowej. Ciężkie burze, lub huragany, mogą wyrządzić więcej szkody, aniżeli siły wroga.

Konsekwencją tego dokumentu było powołanie ATMOS. Kolejnym programem było opracowanie Navy TENOC. Generalnie było to zamaskowane tzw. radarem pozahoryzontalnym. W skrócie, radar tzw. zwykły ma zasięg zgodny z krzywizną ziemi, czyli w granicach, w zależności od wysokości umocowania, od 28 do 60 km. Radar pozahoryzontalny ma zasięg kilku tysięcy km. Pisałem o tym przed kilku laty.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/znikanie_pszczol_a,p1649349431

http://www.polishclub.org/wp-content/uploads/2015/07/Przypisy-Dr-Jerzy-Jaśkowski-Znikanie-pszczół-a-trwałe-smugi-Chemtrails.pdf

Placówka HARRP i kilkanaście innych  tzw. grzejników jonosfery rozmieszczonych na całym świecie, podlegają m.in. pod US Navy. Już w 1966 roku Komitet Międzyresortowy US, w dziedzinie nauk atmosferycznych, stworzył Panel Modyfikacje Pogody. Panel ten przygotował dokumenty, m.in.: „Obecne i przyszłe plany agencji federalnych w modyfikacji pogody i zmian klimatycznych.”

Na stronie 17 znajdujemy akapit:

„Przewiduje się kilka prac wielkoskalowych finansowań do testowania modyfikacji pogody. Typowe systemy mogą być zawieszone obok dysz samolotów i rozpylać substancje wielkości kropli, w których ładunki elektryczne mogą zostać wprowadzone jednobiegunowo. Widmo wielkości kropli może być regulowane do każdego dystrybutora”.

Komitet Międzyresortowy Nauki Atmosfery zgodził się do przygotowania narodowego Programu Modyfikacji Pogody.

Międzyresortowy Komitet nauki o Atmosferze ICAS został utworzony w 1959 roku  w celu nadzorowania i koordynowania działań w tym kierunku.

W Raporcie z 1969 roku pt. „Chmury elektrycznie modyfikowane”, na str. 37 stoi jak byk: Narodowa Fundacja nauki rozwija temat: środki do wtryskiwania znacznych ilości ładunków sztucznych w chmury.

W kolejnych raportach z 1971, czy 1973 roku, ICAS podaje, że prace przebiegają pomyślnie i coraz więcej sposobów jest opracowywanych.

US Patent 5003186: Rozsiew w stratosferze w celu redukcji globalnego ocieplenia, został złożony w 1991 roku przez Hughes Aircraft Corporation. Patent opisuje rozpylanie cząstek stałych w górnych warstwach atmosfery. Autor David B. Change  podaje, że najlepszy do tego celu jest tlenek aluminium. Patent został przyjęty przez Raytheon i jest realizowany. Reytheon to jeden z największych koncernów zbrojeniowych na świecie.

Musimy tutaj się zatrzymać.

Oczywistym jest dla każdego po szkole podstawowej, że jak coś rozsypiemy wysoko, to musi upaść nisko. Jeżeli dziesiątki ton tego tlenku aluminium rozsypuje się nad naszymi głowami, to jedynym odkurzaczem są płuca nasze i zwierząt.

A co robi aluminium w naszym organizmie?

Otóż aluminium jest znaną neurotoksyną i w skali szkodliwości zajmuje to samo miejsce, co rtęć. Pierwszym objawem uszkodzenia naszego mózgu przez aluminium są zaburzenia poznawcze. Jeżeli dzieje się to wcześnie, tj. koło 40 roku życia, to kończy się to chorobą tego Niemca, Alzheimera. Wiadomo o tym od co najmniej 4 dekad.

Na zaburzenia poznawcze w starszym wieku nakładają się zmiany miażdżycowe naczyń mózgowych, co klinicznie nazywamy demencją.

Typowe objawy to:

• trudności wykonywania codziennych zadań takich jak:

• płacenie rachunków, dbanie o higienę, brudne, poplamione spodnie u mężczyzn,

• zadawanie kilkakrotne tego samego pytania.

• trudności w podejmowaniu decyzji,

• zmiany osobowości, lub/i utrata zainteresowania,

• zapominanie zamykania drzwi, gaszenia światła, itd,

• nierozpoznawanie znajomych,

• łatwe denerwowanie się osoby dawniej spokojnej.

Muszę dodatkowo przypomnieć, że podawane powszechnie szczepionki zawierają także aluminium, w ilości wg FDA od 1470% do 49000 % większej, aniżeli dopuszczalne normy toksykologiczne.

Innymi słowy, oprócz wdychania nanocząsteczek aluminium, nasze dzieci są dodatkowo trute bezpośrednimi wstrzyknięciami aluminium do krwioobiegu. Czym to się różni od wstrzykiwania w obozach koncentracyjnych trucizn, nie specjalnie wiem. Jedyna widoczna różnica polega na tym, że po wstrzyknięciu fenolu efekt był natychmiastowy, a po wstrzyknięciu szczepionki z aluminium, na wszelki przypadek nie prowadzi się badań pod kątem, co się z takimi dziećmi po 5 – 10 latach dzieje.

Szczepionki które zawierają nadmierne ilości aluminium to:

*Wirusowe zapalenie wątroby A i B

*PTaP Błonica Tężec, Krztusiec,

*szczepionka przeciwko pneumokokom, obecnie tak nagłaśniana i wmuszana, a to tylko poczciwa dwoinka zapalenia płuc z XIX wieku.

*i oczywiście Gardasil stosowany do sterylizacji dziewczynek.

Jak wiadomo wszystkie ww. szczepionki są masowo podawane polskim dzieciom! Niestety przez polskich lekarzy!

„Current Mediacal Chemestry” podaje:

„Badania eksperymentalne wyraźnie wskazują, że adiuwanty glinowe [aluminiowe podawane w szczepionkach] wywołują poważne zaburzenia immunologiczne u ludzi. W szczególności aluminium w postaci adiuwantu niesie ryzyko dla autoimmunizacji, długotrwałego zapalenia mózgu i związanych z tym powikłań neurologicznych, zatem mogą mieć głębokie i rozlegle niekorzystne konsekwencje dla zdrowia”.

American Academy od Paediatric oficjalnie przyznaje, że:

„Aluminium jest obecnie znane jako zakłócające różne metaboliczne procesy komórkowe w układzie nerwowym i innych tkankach”.

Aluminium może swobodnie poruszać się w naszym mózgu, gromadząc się w większych ilościach w określonych punktach. Może wchodzić do neuronów i komórek glejowych – astrocytów i mikrogleju. Innymi słowy, może powodować przesadne reakcje mikrogleju.

Niektóre skojarzone szczepionki mogą zawierać do 850 mcg aluminium, np. Pediatrix.

A latach 1970. dziecko otrzymywało 3-4 szczepionki, obecnie starsi i mądrzejsi chcą podawać juz 17 – 20 szczepionek. Jak tego nie nazywać inaczej, jak depopulacją?

Aluminium jest nie tylko toksyczne samo w sobie, ale zaburza wydalanie rtęci.

Jak wiadomo, w niektórych szczepionkach rtęć nadal się znajduje.

Jak wiadomo powszechnie, rtęć znajduje się w dużych ilościach w rybach hodowlanych. Sanepidy nie prowadzą badań koncentracji rtęci w rybie sprowadzanej z Norwegii czy Szwecji. Obecnie na rynku mamy już 67 milionów ton ryb z hodowli. Praktycznie nie ma ryb z naturalnych połowów. Innymi słowy, z powodu aluminium, rtęć niewydalana kumuluje się w naszym mózgu.

Dlaczego ja się tym tematem zajmuję?

Ponieważ już w połowie lat 70. prowadziłem doświadczenia nad wpływem ładunków elektrostatycznych na wzrost guzów nowotworowych czy gojenie się ran. Tak, to było bardzo dawno, ale jak widać, nie dosyć dawno dla obecnych „koryfeuszy” nauki. Oni jeszcze do dzisiaj nie przyswoili sobie tej wiedzy.

To samo dotyczy PT Pediatrów, którzy bezmyślnie realizują procedury urzędnicze. Jak to mówią „dla świętego spokoju”.

Na jeden raz chyba starczy.

Ale proszę samemu przeanalizować podane przykłady: czy to nie jest broń masowego rażenia?

Po drugie, po jaką ……trzymamy te „naukawe instytuty” od pogody, jeżeli ich pracownicy mają takiezaległości merytoryczne? Nieodparcie rodzi się także pytanie, dlaczego Uniwersytet Warszawski finansuje takie duby smolone?

Czyżby już tak się obniżył poziom, że nie są w stanie odróżnić elementarnej wiedzy od dezinforamcji?

Czy może jest to dowód wprost realizowania przez Brukselę programu ogłupiania społeczeństwapomiędzy Odrą i Bugiem poprzez lokalnych trolli?

Do tematu powrócę.

www.naturalnews.com z 15 sierpnia 2016 r.

www.naturalnews.com/054983/

www.articles.mercola.com/archive/2011/0/21

PMID 22235057

www.articles.mercola.com z 28 lipca 2016 r.

www.natural news.com/z055109 z 27 sierpnia 2016 r.

http://www.guardian.co.uk/environment/2008/may/23/wildlife.endangeredspe
cies

Federalny Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności

http://www.guardian.co.uk/environment/2011/apr/04/honeybees-entomb-
hives

(Colony collapse disorder – masowe giniecie pszczół)

http://www.grist.org/article/2011-01-21-top-USDA-bee-researcher-also-found-
Bayer-pesticide-harmful

http://www.beeuntoothers.com/index.php/resources/microbe-refs

http://www.kirkwebster.com/index.php/collapse-and-recovery-the-gateway-to-
treatment-free-beekeeping

http://www.kirkwebster.com/index.php/a-practical-plan-for-removing-all-
treatment-from-commercial-apiaries

http://spectregroup.wordpress.com/2011/04/22/not-poisoning-honeybees/

https://www.youtube.com/watch?v=fZqrMaAzYco

https://www.youtube.com/watch?v=SpVFv4NwWLQ

https://www.youtube.com/watch?v=PiBiXvLXDS4

https://www.youtube.com/watch?v=ldGuW6MbvVw

youtube https://www.youtube.com/watch?v=J-Afcb7Ya8?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=BxCrtsranP8?feature=oembed


youtube https://www.youtube.com/watch?v=GUVrD5pkZ_4?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=y4IPBzXfkYs?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=s_7s07tg7ww?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=6rJqLnCaPHs?feature=oembed


https://www.youtube.com/watch?v=sDtWdZ4pbHk

naukawpolsce.pap.pl z 26 kwietnia 2015 roku.

http://www.polishclub.org/2013/07/21/dr-jerzy-jaskowski-geoinzynieria-
wojna-o-panowanie-nad-swiatem-czesc-1/

http://www.prisonplanet.pl/multimedia/geoinzynieria_cicha_wojna,p20219978
70

youtube https://www.youtube.com/watch?v=E_BcIf855FE?feature=oembed

http://gloria.tv/?media=592317&language=YiwzPCkSG6u

http://educodomi.blog.pl/2014/07/13/50-prac-o-historii-2/

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/znikanie_pszczol_a,p164934
9431

http://chemtrailswielun.blogspot.com/2013/05/znikanie-pszczo-trwae-smugi-
chemtrials.html

Z cyklu: „P-135, Państwo istnieje formalnie”

 

Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 11.09.2016 r.

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

  • Celare fraudem fraus est, czyli ukrywanie oszustwa jest oszustwem
  • 100% ludzi w Polsce posiadło umiejętność czytania i pisania, 98% z nich nie wie, w jakim celu – jj

źródło:

http://educodomi.blog.pl/2016/09/13/najgrozniejsze-bronie-masowego-razenia-szczepionki-pestycydy-i-chemtrails-czyli-trwale-smugi/

 

 

Szczepionka MMR (measles-mumps-rubella = odra-świnka-różyczka) powoduje autyzm – dr Jerzy Jaśkowski

Firma Merck produkuje i wmusza jako obowiązkowe szczepionki MMR, stosowane przeciwko odrze, śwince i różyczce. Wszystkie te choroby mają bardzo łagodny przebieg i wg wiedzy podręcznikowej z 4. roku medycyny nie wymagają żadnego leczenia.

Jak wiemy, już w 2014 roku biegli sądowi udowodnili, że szczepionka MMR powoduje autyzm. Epidemia autyzmu rozpoczęła się w latach 80. ubiegłego wieku, kiedy to FDA dopuściła do sprzedaży pierwszą wersję tej szczepionki. Potem było tylko gorzej. O ile przed szczepieniami nie znano pojęcia AUTYZM, to obecnie stwierdza się u chłopców jeden przypadek autyzmu na 35 porodów.

Dr Jerzy Jaśkowski

Całość czytaj na:

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/91830-nawet-psy-zdychaja-po-szczepieniach

Czytaj również: