Jak Ministerstwo Rolnictwa PiS niszczy gospodarkę Polski. ASF (afrykański pomór świń) – choroba gazetowa

fot. Ewelina Burda
O tym, że jesteśmy „państwem tylko formalnie istniejącym”, powiedział nie kto inny, tylko Minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tym temacie jest to osoba najbardziej kompetentna.

piramidzie władzy już pisałem. Na szczycie zawsze znajdują się twórcy pieniądza z niczego, czyli banki. Banki już ponad 700 lat temu utworzyły państwo o nazwie City of London. Państwo to bez wątpienia posiada wszelkie atrybuty politycznego tworu. City of London, inaczej zwane Corona Temple, posiada własny obszar, posiada własny parlament, posiada własną siłę zbrojną oraz jest w stanie wynająć dowolną ilość najemników. Państwo to posiada 97% całego kapitału, jaki znajduje się na kuli ziemskiej oraz ok 96% wszystkich firm ubezpieczeniowych. Przedstawiciel tego parlamentu ma prawo głosu w parlamencie Brytyjskim.

Jakie to daje możliwości, przypomnę sprawę tzw. Fukushimy. Otóż już dwa lata wcześniej pewne kręgi chciały dokonać przejęcia najważniejszego ubezpieczyciela w Japonii. Japonia się broniła. Zaraz po owym rzekomym trzęsieniu ziemi dokonano przejęcia największego potentata ubezpieczeniowego Japonii.

Przypomnę, że Polska bez żadnego oporu sprzedała swoje firmy ubezpieczeniowe. I co najważniejsze, nikt nie protestował. A polskojęzyczna prasa niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem nawet się nie zająknęła o tym fakcie. Bądź co bądź był to fakt bardzo istotny. Firmy ubezpieczeniowe są rentowne. Ile tak naprawdę wywożą z Polski, nie wiadomo. P. dr Szewczak podał, że banki wywiozły ok. 80 miliardów. To jest więcej, aniżeli Państwo przeznacza na służbę zdrowia.

Przypomnę, na służbę zdrowia w stanie wojennym przeznaczano 10,5% PKB – i były kolejki, i braki. Obecnie przeznacza się ok. 5% i ma być dobrze. Walka trawa o to, czy ma być 6% i kiedy. Już dyskutują, że będzie to ok. 2025 roku, czyli nigdy.

To, że Corona Temple wykorzystuje swoje możliwości w pełnym zakresie, nie ulega żadnej wątpliwości. Przykładowo, lokalne społeczeństwo indoktrynuje się opowiadaniami, że krucjaty to była walka z islamem. Nic bardziej błędnego. Chodziło tylko i wyłącznie o rynki zbytu i towary. Hasła religijne to typowa fałszywa flaga. W przypadku Jerozolimy to był szlak do Chin i Indii, a więc korzenie, przyprawy, jedwab itd.

Corona Temple organizowała krucjaty także przeciwko Polsce w 1392 roku. Król Anglii [przyszły, wtedy jeszcze książę – przyp. MD] Henryk Lancaster dokonał próby zbrojnego najazdu Wilna z podobno aż 200 okrętami. Gdyby nie fakt, że od sześciu lat Lituwa była połączona z Polską, to nic by z niej nie zostało. Tylko obecność i sprawność wojska polskiego pozwoliła nie tylko na obronienie Wilna, ale zadanie klęski Anglikom.

chodziło o monopol na wosk, czyli świece – jedyne źródło oświetlenia w owym czasie aż do XVIII wieku. 

Chodziło także o miód – jedyne źródło słodkości do XVII wieku.

Oraz o takie drobiazgi jak skóry, mięso, len.

O tym tzw. etatowi historycy ani w Polsce, ani na Litwie nie wspominają.

Także w żadnym podręczniku wydawanym w Polsce nie znajdziecie Państwo wzmianki o Kompanii Moskiewskiej eksploatującej najpierw Księstwo Moskiewskie, a następnie carstwo od połowy XIV wieku. Eksploatacja  miała ten sam cel i podobne towary. Za to możecie przeczytać o Kompanii Wschodnioindyjskiej eksploatującej Azję.

Budowa piramidy władzy była zawsze taka sama. Na szczycie siedzieli i siedzą twórcy pieniądza, czyli bankierzy. Stad np. to fałszowanie pieniądza polskiego przez Prusy i Sasów przed rozbiorami.

Poniżej były trolle przygotowujące odpowiednie akty prawne. Proszę sprawdzić samemu pojęcie BAR. Obecnie BAR wykańcza gospodarkę Brazylii [International Bar Association (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) – przyp. TAW].

W Polsce jest to sprawa Trybunału Konstytucyjnego, tworu wybitnie groteskowego, ale ważnego dla City of London. W ten sposób można bezkrwawo i tanio osiągać cel.

http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/87366-aktualne-komentarze-polityczne-prawnicy-bar-u

http://www.polishclub.org/2015/08/10/dr-jerzy-jaskowski-dwie-polski-my-i-oni/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

Jeszcze niżej było wojsko panujące nad „niepokojami społecznymi”, jak to się obecnie nazywa.

Ciekawe, że niedawno wojsko otrzymało spore podwyżki. „Rząd warszawski” [G. Braun] przyznał emerytom podwyżki rzędu 10 złotych, wojsku i policji rzędu 400–500 złotych, służbom specjalnym ponad 1000 złotych. A sobie chciał przyznać podwyżki rzędu 6000–8000 złotych.

Jesteśmy chyba jedynym państwem na świecie, w którym posłowie, czyli pracownicy, sobie sami przyznają podwyżki, nakładając na „ludek mniej wartościowy” [St. Michalkiewicz] odpowiednio wysokie podatki.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18777&Itemid=119

http://www.frech.org.pl/historia/101-historia-polski-szczegolnie-xx-wieku-w-skrocie-cz-iii.html

http://educodomi.blog.pl/2016/02/22/jatrzenie-spoleczenstwa-nasze-zdrowie/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/04/dr-jerzy-jaskowski-ukraina-koniec-bliski/

Tak się tworzy właśnie stare portfele i apeluje do emerytów w pewnej modyfikacji:

„Czcijcie państwo czynem, umierajcie przed terminem”.

W ten sposób zgromadzone, a właściwie zabierane emerytom, przymusowe podatki zostaną w rządzie. Podobno jest to kilka miliardów rocznie. Jakoś dziwnie ani ZUS, ani NIK nie publikuje na ten temat żadnych danych. Ciekawe, nieprawdaż, na co idą te pieniądze?

Do pilnowania tego mniej wartościowego ludka tworzy się pozory prawne w postaci odpowiednich ustaw rządowych. A rządy są rozbudowywane w taki sposób, aby każdy dział gospodarki można było infiltrować.

„Uczulenie” na gluten to zatrucie roundupem

Konkretnie, przykładowo Ministerstwo Rolnictwa teoretycznie powinno dbać o jakość produktów wytwarzanych przez przemysł spożywczy. Niestety, jak możemy to udokumentować na licznych przykładach, jest dokładnie odwrotnie. Ministerstwo to dba w pierwszej kolejności o zyski koncernów międzynarodowych.

Konkretnie. Pomimo posiadanej wiedzy, że glifosat sprzedawany w Polsce pod nazwą Roundupu jest bardzo toksyczny, powoduje uszkodzenia nerek i raka, Ministerstwo dopuściło do jego sprzedaży w Polsce.

Nawet za producentem jako fałszywą flagę nagłaśnia się  pojęcie „uczulenia na gluten” jako choroby, szczególnie dzieci. A prawda jest jak zwykle prosta. Roundup powoduje wysychanie ziarna i w związku z powyższym na skupie rolnik uzyskuje lepszą cenę. Tak więc na ok. 10 dni przed żniwami dokonuje się spryskania 18-metrowymi „siewnikami” zbóż tym pestycydem. Nikt w punkcie skupu nie bada zawartości pestycydów. A więc spokojnie sprzedaje się tak zatrute ziarno. Wiadomo, że dzieci o wiele szybciej ujawniają objawy zatrucia. Stąd fałszywa flaga, że to „uczulenie na gluten”, a nie zatrucie roundupem. 

Oczywiście mamy całą masę usłużnych trolli w pediatrii, którzy na łamach reklamówek koncernów opowiadają bajki o „uczuleniu na gluten”. Jak o tym już dawno pisałem, po 1989 roku pierwsza rzeczą, jaką uczyniono, była likwidacja polskiego piśmiennictwa naukowego. Mieliśmy ok. 2 000 tytułów w nakładzie ok. 10 000 000 egz. Obecnie nie mamy żadnego własnego piśmiennictwa naukowego.

Podobnie zatrucie roundupem nazywa się zespołem jelita nadwrażliwego, czy stanem zapalnym jelit. A wystarczy zadać kilka podstawowych pytań, aby poznać prawdę:

  • czy kupka pływa, czy tonie?
  • czy jest uformowana, czy plackowata?
  • czy ma silny brzydki zapach gnilny, czy jest bez zapachu?

I już wiemy, czy pacjent ma zapalenie jelita, czyli bakterie gnilne w przewodzie pokarmowym, czy też nie. Dobre bakterie zostały zabite przez roundup.

Leczenie także jest bardzo proste i tanie: wystarczy picie szklanki kwaśnego mleka od krowy przez okres kilku miesięcy. A potem systematycznie do końca życia, ponieważ trucizny są nadal w obiegu. Zdaję sobie sprawę, że to wymaga wysiłku umysłowego, gdzie można takie mleko kupić. Ale czego się nie robi dla zdrowia. Poza tym wysiłek umysłowy nic nie kosztuje.

A Minister, nie wiadomo dlaczego zwany Zdrowia, pomimo upływu ponad ćwierć wieku od przemian nie może zorganizować postulowanych laboratoriów toksykologicznych w chociażby miastach wojewódzkich.

Takie laboratorium powinno wykonywać badania  np. rtęci, aluminium, niklu, strontu, kobaltu, pestycydów, herbicydów i tym podobnych związków chemicznych występujących w produktach spożywczych.

Sanepid naraża życie i zdrowie Polaków

Proszę zauważyć, że Główny Inspektor Sanitarny zupełnie zaniechał badania produktów żywnościowych sprzedawanych w sklepach wielkogabarytowych.  Brak na jego stronach internetowych jakichkolwiek wzmianek o takich badaniach. A przecież, jak do tej pory, pracuje za pieniądze podatnika.

Za to jako jedyną formę działalności GIS widzimy handel szczepionkami i zasłanianie się ustawami, które wcześniej sam wymyślił. Czyli jest to dowód wprost działania na korzyść City of London, ponieważ przedstawiciele tych koncernów stanowią właśnie parlament tego państwa.

Wystarczy kupić np. kurkumę czy cynamon albo nawet zwykłą kawę czy herbatę, aby zorientować się, że jest to jakaś staroć z magazynów „wojskowych”. Wymienione zioła kupowane w Azji czy nawet w Niemczech mają zupełnie inny smak czy zapach. Trzeba uczciwie przyznać, że te sprzedawane w niemieckich sklepach w Polsce nie maja żadnego zapachu. Jak to się mówi, są to zmiotki.

Dwie rady praktyczne dla turystów udających się do ciepłych krajów. Kupujcie jako jedyne pamiątki właśnie przyprawy. Herbata np. turecka jest kilka razy tańsza niżeli te zmiotki kupowane w sklepach wielkopowierzchniowych. O jakości nie wspomnę.

Afrykański pomór świń (ASF) to szwindel

Przechodząc do Ministerstwa Rolnictwa (MR). Właśnie zapoznałem się na stronie Farmer.pl z informacją, jak to MR wprowadziło specustawę do obrotu prawnego na terenie pomiędzy Odrą a Bugiem.

http://www.polishclub.org/2014/03/22/dr-jerzy-jaskowski-jak-mozna-sie-zeswinic-przyklad-asf/

http://polscott24.com/co-jest-gorsze-wirus-czy-urzednik/

http://educodomi.blog.pl/2015/01/16/wszystkie-artykuly-dr-jj-napisane-w-latach-2011-2015/

Z powodu znalezienia 111, jak podają, skażonych ASF (afrykański pomór świń – choroba gazetowa) świń, od razu specustawa i „prikaz” wymordowania 40 000 dzików.

Policzmy, 111 świń po ok. 4 złote za kg i powiedzmy po 100 kg masy (dla łatwego rachunku), tj. w zaokrągleniu strata 45 000 złotych.

Mięso nadaje się do konsumpcji po przetworzeniu.

Zutylizowano natomiast, wg MR, już 1 200 sztuk, co daje ok. 480 000 zł. Czyli działalność MR spowodowała, lekko licząc, straty Skarbu Państwa 10-krotnie większe aniżeli choroba.

Obecnie MR wydało rozporządzenie w specustawie o wystrzelaniu 40 000 dzików. Jeden kg dziczyzny to ok. 20 złotych. Średni warchlak, powiedzmy, waży 60-70 kg. Czyli całość za sztukę to ponad 1 000 złotych. W sumie Skarb Państwa, czyli my wszyscy, stracimy 40 000 sztuk x 1 000 złotych = 40 milionów – na jednej akcji Ministerstwa Rolnictwa.

Zauważ, Szanowny Czytelniku, jak z hipotetycznej epidemii, oczywiście pod hasełkiem „działania dla dobra Ojczyzny”, MR defrauduje w sumie 40 milionów złotych, czyli 10 milionów dolarów.

Po pierwsze, wirus ASF nie jest groźny dla człowieka i po przetworzeniu, puszkowaniu, może spokojnie być pałaszowany. Innymi słowy, można było to mięso spokojnie przeznaczyć do stołówek, np. szkolnych.

GUS podaje, że ponad 30% dzieci właśnie na ścianie wschodniej chodzi do szkoły bez śniadań. A można zrobić kiełbasę i dawać dzieciom.

Dzięki działalności natomiast Ministerstwa Oświaty i słynnych osinobusów prof. M. Handke [minister edukacji narodowej w rządzie Jerzego Buzka, prof. Mirosław Handke z AGH, kazał likwidować szkoły wiejskie pod pretekstem zakupu osinobusów – przyp. TAW], wiejskie dzieci szkolne cały dzień spędzają poza domem w świetlicach.

Jaki to był problem z przekazaniem mięsa do szkół, zamiast utylizacji?

W normalnym kraju zajęłoby się tematem CBA.

A my słyszymy wypowiedzi MR o tym, że mądrzy inaczej Białorusini specjalnie przeganiają na naszą stronę granicy swoje dziki. Takiego pomylenia z poplątaniem to nawet dzieciak ze szkoły podstawowej by nie wymyślił. Biedni Białorusini sami pozbawiają się mięsa. Pamiętam, jak organizowałem wakacje dla dzieci z okolic skażonych po Czarnobylu z JM ks. arcybiskupem Świątkiem, to dzieciaki z tamtych terenów nie wiedziały, co to są klopsy mielone. Nie znały mięsa. A tutaj sami się go pozbywają? Nie wspominając, że na stronach białoruskich także podają, że warchlaki, rzekomo skażone, zostały podrzucone.

Wiadomo od samego początku, że te dwa pierwsze dziki znalezione w Polsce podrzucił czarny nieoznakowany helikopter.

Wiadomo, że już na 3 tygodnie przed tym wydarzeniem na targach rolnych w Moskwie Duńczycy mówili głośno o epidemii ASF w Polsce. Skąd o tym wiedzieli? Oczywiście polskojęzyczne media niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem ani się o tym fakcie nie zająkną. A ABW śpi [ABW nie śpi, ABW to chazarska mafia – przyp. TAW].

Wiadomo, że zarówno Niemcy jak i Duńczycy spokojnie sprzedają świnie do Rosji, w miejsce zastopowanego importu z Polski.

Wiadomo, że Duńczycy i Niemcy kupują polskie świnie i potem sprzedają je jako własne w Rosji. Pisała o tym lokalna prasa.

Od Polaków kupowali po ok. 3 zł za kg, a sprzedawali jeszcze raz tak drogo. Po jaką cholerę wozić z Danii te 2 000 km, kiedy można tylko przez granicę, byle papiery były w porządku?

O ile wiem, Ośrodek Puławski Weterynarii, monopolista do badań ASF, także nie realizuje postulatów Kocha i nie izoluje wirusa, tylko opiera się na testach. Jak to podawałem, ok. 75% testów jest fałszywie dodatnich.

Zupełnie żenujące są wypowiedzi ministra Krzysztofa Jurgiela, że myśliwi nie wykazują patriotyzmu, nie chcąc mordować dzików. Jest dokładnie odwrotnie. Działania nie tylko p. ministra Jurgiela, ale całego ministerstwa, nie tylko nie wykazują patriotyzmu, ale wręcz działają na szkodę Polaków. Ale realizują programy Corona Temple.

Potwierdza to wciśniecie do tej ustawy paragrafu o możliwości zwalniania lekarzy weterynarii przez Lekarza Wojewódzkiego. Czyli: nie chcesz się, kmiotku, podporządkować starszym i mądrzejszym, to idziesz na bruk.

Za specustawą głosowało 429 posłów, tylko 3 osoby były przeciwne. Ot, już wiesz, kogo reprezentują aktorzy sceny politycznej.

Co do tego, kto ma z tego zysk, nie ma wątpliwości.

http://www.farmer.pl z 22 września 2016 r.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11

http://www.polishclub.org/2016/02/20/dr-jerzy-jaskowski-jakie-jedzenie-zwykle-oszustwo/

http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr-jerzy-jaskowski-jezeli-chcesz-miec-zdrowe-dzieci-wnuki-przeczytaj/

http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-na-produkty-zwane-spozywczymi/

https://gloria.tv/article/jJcEQ3eAwAaL1fHqeQu2qzNg9

http://radio.radiopomost.com/z-polski/4397-dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-co-jesz

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18592&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18659&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18666&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18682&Itemid=119

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo, tym więcej przepisów zakazu i nakazu
∼jj

Pamiętaj!

Nie można na dłuższą metę wychowywać naród politycznie bez przeprowadzenia „kanciastej” granicy pomiędzy pojęciami tak prymitywnymi jak: sojusznik i najeźdźca, wierny i zdrajca, swój i obcy, wróg czy agent!
∼Józef Mackiewicz

Z cyklu: „P-143 – państwo istnieje formalnie”

autor: dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 1.10.2016 r.

źródło: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18805&Itemid=119

Reklama

Deklaracja Warszawska – stanowczy i przejmujący dokument w sprawie szczepień

<https://youtu.be/qrIT2ygH9Bw

DEKLARACJA WARSZAWSKA –

„Karta wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”

Po przeanalizowaniu

  • Praw Naturalnych sformułowanych w 1651 roku przez Thomasa Hobbes’a,
  • Kodeksu Norymberskiego z 1947 roku,
  • Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej w 1948 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ,
  • Konwencji z Oviedo o Prawach Człowieka i Biomedycynie podjętej przez Radę Europy w 1997 roku,
  • Deklaracji UNESCO z 2005 roku w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka

oraz

  • Konstytucji RP z roku 1997,

po zebraniu wieloletnich doświadczeń i przeprowadzeniu przez naukę niezależną wielu analiz dotyczących tzw. „szczepień ochronnych”

podajemy do publicznej wiadomości, że efektem tych działań jest jednoznaczny głos Narodu Polskiego w odniesieniu do wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych”.

ZWAŻYWSZY, że człowiek od wielu setek lat toczy walkę o swoją wolność i swoją godność,

ZWAŻYWSZY, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata,

ZWAŻYWSZY, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw naturalnych oraz praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności decydowania o swoim życiu osobistym, w tym również zdrowiu, a także zdrowiu swoich dzieci,

ZWAŻYWSZY, że powyższe dokumenty wyraźnie mówią, iż każdy człowiek cieszy się wolnością osobistą i nikomu nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu oraz iż każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwłaczaniu,

ZWAŻYWSZY, że większość krajów Unii Europejskiej cieszy się znaczącą wolnością odnośnie tzw. „szczepień ochronnych”,

ZWAŻYWSZY, że analiza naukowa i zebrane wieloletnie doświadczenia w praktyce lekarskiej dowodzą, iż tzw. „szczepienia ochronne” przynoszą wielokrotnie wysoce niepożądane odczyny poszczepienne i późniejsze powikłania poszczepienne ze zgonem włącznie, a zatem mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia,

ZWAŻYWSZY, że każda interwencja medyczne wymaga wyraźnego wyrażenia zgody,

ZWAŻYWSZY, że zakazane jest przeprowadzanie eksperymentów, w tym również eksperymentów medycznych, na narodach świata,

ZWAŻYWSZY, że konieczne jest zagwarantowanie praw naturalnych i praw człowieka rodzimymi przepisami prawa i ich respektowanie, aby człowiek nie musiał – doprowadzony do ostateczności – uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi,

sygnatariusze niniejszego aktu woli Narodu Polskiego ogłaszają uroczyście swoją decyzję pod postacią„DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”, która zostanie odczytana i obwieszczona w dniu 26 sierpnia 2017 w Warszawie jako ukoronowanie Konferencji „Szczepienia XXI wieku”.

Sygnatariusze „DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych” domagają się od rządu RP i światowych organizacji strzegących praw człowieka:

  • natychmiastowego respektowania praw naturalnych i praw człowieka oraz zapisów pozostałych w/w dokumentów, w tym także prawa wolności wyboru w przyjmowaniu  tzw. „szczepień ochronnych”,
  • wprowadzenia odpowiednich regulacji odnośnie wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. „szczepień ochronnych” do rodzimych przepisów prawa i respektowania ich,
  • wzorem krajów rozwiniętych natychmiastowego zaprzestania szczepień w pierwszej dobie życia, gdy nie można wykluczyć u dziecka wrodzonych patologii będących przeciwwskazaniem do szczepienia,
  • zakazania stosowania substancji toksycznych w tzw. „szczepieniach ochronnych” jak rtęć, aluminium i inne oraz wyeliminowania niebezpiecznych zanieczyszczeń, jak np. glifosat, zanieczyszczenia wirusowe itd.,
  • wypracowania odpowiedniego dobrowolnego kalendarza szczepień (pozbawionych w/w toksycznych substancji) jako zalecenie, a nie przymus,
  • wprowadzenia obowiązku udzielania osobom poddającym się tzw. „szczepieniom ochronnym” oraz rodzicom szczepionych dzieci przez personel medyczny rzetelnych informacji na temat składu szczepionek i wszystkich mogących wystąpić niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych,
  • wprowadzenia obowiązkowych rejestrów niepożądanych odczynów poszczepiennych w oparciu o relacje osób szczepionych, rodziców szczepionych dzieci oraz personel medyczny, a także niezależną od producentów szczepionek analizę statystyczną zgłaszanych przypadków,
  • wypracowania własnych technologii produkcji szczepionek i wdrożenia ich w kraju,
  • wdrożenia etycznych programów nauczania, tj. programów opartych na prawach naturalnych i prawach człowieka,  zarówno w szkolnictwie medycznym średnim, jak i wyższym.

Sygnatariusze Deklaracji Warszawskiej

prelegenci Konferencji „Szczepienia XXI wieku” i naukowcy:

  • lek. med. Katarzyna Bross Walderdoff,
  • Przemysław Cuske – prezes STOP-NOP,
  • prof. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska,
  • lek. med. Hubert Czerniak,
  • Lena Huppert – prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT,
  • dr n. med. Jerzy Jaśkowski,
  • Ewa Nitecka – prezes Stowarzyszenia na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia,
  • dr n. med. Dorota Sienkiewicz,
  • dr n. med. inż. Jerzy Sienkiewicz,
  • Justyna Socha – wiceprezes Stowarzyszenia STOP-NOP,
  • mecenas Arkadiusz Tetela,
  • Urszula Tomicka – psycholog, terapeuta,
  • prof. zw. dr. hab. inż. Stanisław Wiąckowski,
  • Jerzy Zięba – autor, propagator integracji medycyny akademickiej z medycyną komplementarną

oraz

  • Jan Zbigniew hrabia Potocki – Prezydent II RP,

a także przedstawiciele niezależnych mediów i organizacji pozarządowych:

  • Aleksander Berdowicz – Porozmawiajmy TV,
  • Jan Białek – Prison Planet,
  • Jadwiga Łopata – dyrektorka EKOCENTRUM ICPPC, laureatka ekologicznego Nobla,
  • Sir Julian Rose – prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC,
  • Dorota Stokwisz – Gaja TV,
  • Anna Szmelcer – przewodnicząca Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO,
  • Janusz Zagórski – NTV – Niezależna Telewizja

oraz wiele tysięcy Polek i Polaków, których podpisy widnieją pod Deklaracją Warszawską w Internecie.

Zapraszam do podpisywania DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – „Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”:

https://podpisz.to/petycja/deklaracja-warszawska-karta-wolnosci-wyboru-w-przyjmowaniu-tzw-szczepien-ochronnych,269

źródło:

http://fundacja-qlt.pl/?deklaracja-warszawska-karta-wolnosci-wybo,180

NAJWIĘKSZE BŁĘDY ONKOLOGÓW – dr Jerzy Jaśkowski

James Petts, Burnham Beeches, wiosna 2012

Z cyklu: „S-145, 52. stan z prawami dla mniejszości etnicznych”

Dopóki istnieć będzie, mocą praw i obyczajów, potępienie społeczne, które w pełni rozwoju cywilizacji stwarza sztuczne piekła i ręką ludzką wikła przeznaczenie, dzieło Boga; póki trzy problemy naszego czasu nie zostaną rozwiązane i nędza będzie sprawcą poniżenia mężczyzny, głód — upadku kobiety, a ciemnota — zatraty dziecka; póki śmierć moralna możliwa będzie w niektórych warstwach społecznych; innymi słowy i z ogólniejszego punktu widzenia: póki istnieć będzie na ziemi ciemnota i nędza, książki takie jak ta, mogą być użyteczne.

[Victor Hugo, motto „Nędzników”, 1882 r.]

https://www.youtube.com/watch?v=owF8DFg561k
https://www.youtube.com/watch?v=sFH803z5G4M
„Oliwer Twist” (2005), reż. Roman Polański:
https://www.cda.pl/video/1065037e5

Różnica pomiędzy księdzem a lekarzem wg W. Hugo:

Drzwi doktora nigdy nie powinny być zamknięte, drzwi księdza zawsze powinny być otwarte”.

W nawiązaniu do przedstawionego powyżej motta postaram się sprecyzować niepowodzenia onkologów w punktach. Jak zapewne jeszcze wszyscy pamiętamy, po tej ustawce Wojskowych Służb, zwanej popularnie Okrągłym Stołem, nastąpiła kompletna zmiana zasad funkcjonowania Służby Zdrowia. Zmiana była bardzo istotna.

Zamiast służyć społeczeństwu wprowadzono rynek zdrowia.

Zamiast leczyć chorego, wprowadzono procedury. Jak ktoś nie pasował do procedury, wprowadzonej przez nieznane z nazwiska osoby, i umierał, to jego wina. Przecież urzędnicy chcieli dobrze.

A co by było, gdyby nie chcieli dobrze? A gdyby nie chcieli dobrze, to by ich uznano za wariatów i dano żółte papiery, do następnego razu.

Zamiast możliwości wyboru lekarza, chory jest przypisany do przychodni. Tak więc nie chory decyduje, gdzie chciałby się leczyć, tylko urzędnik NFZ. A w jakim celu powołano NFZ? Ponieważ można było na dobrych posadkach zatrudnić całe masy kuzynów i kuzynek, bez ponoszenia przez nich jakiejkolwiek odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Przecież po zlikwidowanych komitetach powiatowych i wojewódzkich pozostała cała masa „bezrobotnych”. Nawet w stanie wojennym na służbę zdrowia przeznaczano 10,5% PKB. Dla porównania, w USA przeznacza się 15% PKB.

Obecnie, po reformach p. Balcerowicza vel Aarona Bucholca, obcięto wydatki na Służbę Zdrowia do 4% PKB. Jako wielką rewelację podaje się, że gdzieś w przyszłości przeznaczy się ok. 6%. Co zrobiono z ukradzionymi Służbie Zdrowia 6% PKB, do dnia dzisiejszego żaden z rządów warszawskich nigdy nie podał. Sam musisz się domyśleć Czytelniku, dlaczego.

Generalnie skąd się wzięła ta zmiana? Otóż była to zaplanowana już od lat siedemdziesiątych sprawa monopolizacji polskiego społeczeństwa przez tzw. medycynę rockefellerowską.

Co to jest medycyna rockefellerowska?

Co to jest Medycyna Rockefellerowska? Zaczyna się to od Johna D. Rockefellera [1839-1937]. Rockefellerowie zaczęli zdobywać majątek na zwykłym hochsztaplerstwie, to jest sprzedaży ropy naftowej jako najlepszego leku na raka. Butelka tego specyfiku kosztowała 35-37 dolarów, a koń w owych czasach kosztował 10 dolarów. Można sobie wyobrazić, jaka to była przebitka.

Potem dopiero rozpoczął się bum na samochody. Na przełomie XIX i XX wieku Rockefeller JD kontrolował już 90% rynku ropy. Wyrok sądowy podzielił jego firmę Standard Oil na 3 koncerny, obecnie zwane: Chevron, Exxon, Mobil i całą masę córek. Jak każe dobry zwyczaj kapitalizmu, J.D.R. zmonopolizował rynek ropy.

Około 1900 r. odkryto petrochemię. Pierwszy plastik zwany bakelitem otrzymano z ropy w 1907 roku. Naukowcy domyślili się, że z ropy można otrzymywać nie tylko plastik, ale i leki. J.D.R. postanowił to zmonopolizować. Ale jak to zrobić? Oczywiście przez medyczne towarzystwa. Ten sposób zmonopolizowania rynku opracował mu Abraham Flexner [patrz Flexner Report]. Pierwszym celem Raportu było zmonopolizowanie kształcenia przyszłych lekarzy. J.D.R. wydał ponad 800 milionów dolarów dla kolegiów medycznych i szpitali, ale tylko tych, co słuchali wytycznych. J.D.R założył „słupa” pod nazwą General Education Board – GEB, czyli Zarząd EDUKACJI. W bardzo krótkim czasie, wszystkie szkoły medyczne otrzymały ten sam program, nauka została skrócona i uproszczona. Przypomnę, po pierwszej wojnie światowej nawet taki uniwersytet, jak Harvard, przyjmował kandydatów na lekarzy bez egzaminu, ponieważ duża część spośród nich była niepiśmienna.

Powstał system grantów, czyli dotowania posłusznych „naukowców”. Już w 1913 roku założono American Cancer Society. J.D.R stwierdził głośno: „Nie chcę narodu myślicieli, chcę narodu robotników”. Dzięki pieniądzom J. D. R. zaczęto walkę z wszelkimi innymi sposobami leczenia chorych, z wyjątkiem pigułki. Pigułka, zastrzyk, stały się symbolem współczesnej medycyny. O efektach nikt nie śmiał wspomnieć.

Podjęta w latach siedemdziesiątych walka z rakiem, po prawie 40 latach wygląda na przegraną. Pomimo licznych kampanii prasowych o odkryciu nowego cudownego leku na raka efekt jest katastrofalny. Wszelkie reklamowe hasła mają jeden cel: naciągnąć podatnika na większy przelew pieniędzy do prywatnych kieszeni koncernów. Coraz więcej ludzi choruje na raka i coraz więcej umiera.

Ostatnio np. zmarł mój kolega, w przeciągu 2 miesięcy od wykrycia nowotworu trzustki. Poprzednio był w pełni zdrowia, bez dolegliwości. Inna koleżanka, po wycięciu 2 cm guzka piersi i otrzymania dwóch chemii[!!!] ma 13 przerzutów do mózgu, których rzekomo nie miało po chemii być. Przed chemią nie miała nic. Średni czas życia po chemii i radioterapii wynosi tylko 3.5 roku. Bez chemii i radioterapii chorzy żyją ponad 13.5 roku. Jedyne skuteczne leczenie to wycięcie zmiany.

Pogrobowym dla medycyny rockefellerowskiej był wyrok sądu, uznający Amerykańskie Towarzystwo Medyczne [Rockefellerwinnym spiskowania przeciwko chiropraktykom. Ta wojna lekarzy ze sprzedawcami rockefellerowskiego systemu, także dla zmyłki zwanych lekarzami, trwa w najlepsze. Generalnie bowiem mamy jedną medycynę. Medycyna ta ma rozmaite działy. Przykładowo mamy internę, czyli choroby wewnętrzne, czyli leczenie zachowawcze oraz chirurgię, która wprowadza oprócz leczenia zachowawczego, leczenie operacyjne. Celem jest wyzdrowienie chorego i jego powrót do normalnych zajęć.

Mamy ortopedię, czyli leczenie operacyjne chorób mięśni i stawów oraz leczenie zachowawcze mięśni i stawów zwane osteopatią. W Polsce jeszcze nie zdążono nauczyć się osteopatii na takim poziomie, aby można było ją wprowadzić do nauki akademickiej. Najbliższa dla Polaków uczelnia osteopatii znajduje się w Londynie i jest pod opieką Rodziny Królewskiej. Moim zdaniem nie wprowadza się tej specjalizacji do Polski, ponieważ osteopaci niczym nie handlują, a więc nie płacą VAT-u, tej łapówki dla urzędników i nie sprzedają towaru koncernów farmaceutycznych. Skuteczne leczenie chorego mogą zawdzięczać tylko swojej wiedzy i praktyce. Wyniki leczenia osteopatów są takie same co najmniej, jak ortopedów. Problem polega na tym, że osteopaci nie mają powikłań i nie produkują kalek. Koszty leczenia u osteopatów są 10 razy mniejsze, aniżeli leczenia u ortopedów.

Medycyna rockefellerowska w Polsce

Pomimo rozdzielenia specjalizacji w Polsce na ponad 80, kiedy na świecie jest tylko nieco ponad 40, tych istotnych nie utworzono oficjalnie. Powód jest jeden. Tak szkoleni adepci eskulapa mają być sprzedawcami, czyli robotnikami, a nie myślicielami, jak twierdzi J.D.R.

Jak widzimy, ministerstwo od 27 lat tylko tym się zajmuje, obniżając systematycznie poziom szkolenia i skracając czas studiów. Dodatkowo wyprowadza pieniądze z systemu, opracowując tzw. programy np. Zdrowia Publicznego, czy walki z rakiem itd. Każdy jako tako wykształcony człowiek wie, że publiczne mogą być tylko domy i są to wysoko dochodowe interesy. Widocznie tak ma być także ze Służbą Zdrowia.

Nie muszę podawać, kto czerpie dochód z takiego interesu. A że ludzie umierają? A kogo to obchodzi? Na pewno nie urzędników Ministerstwa, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia.

Ad rem.

Jedynym kryterium,tzw. twardym, działalności służby zdrowia jest wyleczenie i czas życia. Dla dzieci wprowadzono jeszcze tzw. współczynnik umieralności niemowląt.

Proszę zauważyć, że od czasu tzw. przemian z roczników GUS-u. nie można otrzymać żadnych danych dotyczących umieralności w zakresie jakiegoś powiatu, czy gminy. A przecież takie informacje są niezbędne w celu określenia czynnika zagrożenia. Poza tym, podobno GUS opracowuje dane w zakresie euroregionów, a nie naszych powiatów. Sam musisz domyśleć się Człeku, z jakiego powodu te dane łatwiej poszukać w Brukseli, aniżeli w Polsce.

O niemowlętach już pisałem nie raz. Tzw. Zespół Nagłej Śmierci Niemowląt po szczepieniach występuje z powodu zatrucia dwutlenkiem węgla. Są to wyniki pomiarów sprzed prawie 20 laty. Ani Ministerstwo, ani Główny Inspektor Sanitarny, pomimo dyrektywy Unii Europejskiej co do koncentracji dwutlenku węgla w budynkach publicznych, przez te lata przynależności do Unii nic nie zrobiły. Niech dzieciaki umierają nadal, a my będziemy zajmowali się handlem szczepionkami.

Przypomnę, że tzw. norma dla dzieci, to koncentracja poniżej 800 ppm. Nasze pomiary w szpitalach wykazały, że stężenie CO2 w powietrzu w łóżeczku niemowlaka może dochodzić do 10 000 ppm. W szkołach dochodzi już po 30 minutach lekcji do 3500 -5000 ppm. Proszę sprawdzić na stronach internetowych poszczególnych sanepidów, nawet nie pomyśleli o przeprowadzaniu kontroli stężenia dwutlenku węgla w szpitalach, czy szkołach, ale o wysyłaniu listów i straszeniu rodziców karami z powodu nieszczepienia pociech cały czas pamiętają. Czyli, ewidentnie pracują dla koncernów, jako sprzedawcy szczepionek, wykorzystując w celu zwiększenia obrotów aparat państwowy. Ot, taka wybiórcza skleroza w zapominaniu dyrektyw Unii.

Koło 1991 roku zaczęliśmy badania dotyczące powodów epidemii raka w województwie gdańskim. Nasze badania wykazały, że głównym czynnikiem były Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych, działające przez ponad 10 lat bez decyzji.

W tym czasie śmiertelność na raka wzrosła z 11% w latach 1960, czyli przed rozpoczęciem działań przez te zakłady, do 50% w latach 90. W chwili rozpoczęcia naszych badań, gdy umierało na raka ok. 1500 osób, a zachorowało w okresie roku ponad 3000. Po 10 latach umierało 5000, a zachorowało ponad 17500 osób.

Trzeba zgodnie stwierdzić, że przez ten okres tzw. władze państwowe, ani samorządowe nie zrobiły nic, aby tę epidemię zatrzymać.

Największe błędy onkologów

Do największych błędów onkologów zaliczam:

1. Brak prowadzenia statystyk skuteczności stosowanych procedur. Już ponad 200 lat temu w Cesarstwie Pruskim wprowadzono obowiązek publikacji danych, kogo dany szpital leczył, jaką metodą i jaki był rezultat takiego leczenia. To był rok 1812.

Po 8 pokoleniach, jak twierdzą w wolnej Polsce, nadal ten podstawowy wymóg dobrej praktyki medycznej nie jest realizowany. W jakim celu więc te wszystkie „tuzy” rządowe opowiadają bajki o Medycynie Opartej na Dowodach? Dowodów przecież nie ma, z winy Ministerstwa Zdrowia, które nie egzekwuje danych, tylko ugruntowuje bałagan.

Sam musisz sobie odpowiedzieć PT Czytelniku, na postawione wyżej pytanie, komu to służy. Stare przysłowie mówi, że w mętnej wodzie łatwiej się ryby łowi, czyli wyprowadza pieniądze podatnika z przymusowych podatków.

Czyli mamy taką sytuację. Ktoś bez nazwiska wprowadza jakieś procedury, traktując ludzi jak bydło lub króliki doświadczalne. Wszyscy to samo i tak samo. W ten prostu sposób produkcja preparatów medycznych jest zmonopolizowana i przewidywalne zużycie. Producenci nie mają strat. A że chorzy umierają? Przecież i tak kiedyś muszą umrzeć, a jak umierają w szpitalu onkologicznym, to prokuratura się nie interesuje.

Od 4000 lat medycyna zawsze była umową cywilno – prawną pomiędzy lekarzem, a chorym. Jak lekarz był dobry, to miał pacjentów, jak był zły, to niestety zmieniał zawód. Obecnie nie ma chory człowiek żadnej możliwości wyboru. Leczy go procedura, a jak nie pasuje do procedury, to jego wina.

Każdego studenta w dobrej Akademii Medycznej uczono, że człowiek jest indywidualnością, ma inne choroby współistniejące, inne nawyki dietetyczne i to metodę leczenia trzeba dobrać do chorego, a nie odwrotnie. Proszę zauważyć, jeżeli wszystkie szpitale i przychodnie muszą leczyć tak samo, to w jakim celu wprowadzono tzw. sieć szpitali? Przecież nasilili tylko zjawisko korupcji. Akademie Medyczne, zmienione na Uniwersytety, zaczęły kształcić sprzedawców procedur, czyli Roboty Biologiczne, a nie ludzi umiejących zastosować odpowiednią metodę do danego chorego.

Żaden szpital kliniczny nie sili się nawet na szukanie przyczyn takiej epidemii raka.

Na drugim miejscu stawiam:

2. Bezmyślne wykonywanie badań obrazowych, czyli Tomografii Komputerowej, USG, czy rezonansu magnetycznego lub PETU. Praktycznie zdolność rozdzielcza tych aparatów to zmiana o wielkości ok. 5 milimetrowa. Mniejsze zmiany są zawsze dyskusyjne, czy to jest to, czy artefakt.

Jedno badanie tomografii to praktycznie 5-letnia dopuszczalna dawka promieniowania jonizującego, czyli rentgenowskiego. Widziałem dokumentację chorych, którym robiono po 4-5 badań w okresie roku. Chorzy tacy umierają, ale gdyby nawet nie zmarli, to i tak by mieli duże prawdopodobieństwo indukcji nowego raka.

Zmiany w chorobie nowotworowej nie następują tak szybko, aby trzeba było robić badanie co miesiąc, czy dwa. Badanie obrazowe jest niezbędne, jeżeli chcemy zmienić metodę leczenia, a nie dla ciekawości. Częste wykonywanie TK jest tylko i wyłącznie sposobem wyprowadzania pieniędzy z systemu. Częstym błędem jest także niedokładność opisów. Opisujący zwraca tylko uwagę na istnienie guza lub nie, a nie opisuje innych zmian występujących na zdjęciu i uwidocznionych w czasie badania.

3. Kolejnym błędem, często spotykanym, jest beznadziejnie długi okres przesyłania chorego od jednego badania do drugiego przy ewidentnym rozpoznaniu guza i możliwości jego wycięcia.

Spotykałem przypadki, że nowotwór rozpoznany w styczniu, jako kwalifikujący się do operacji, czekał na operację 5 -7 miesięcy i już nie nadawał się do tej operacji. Guz żołądka zdiagnozowany w styczniu do operacji dotarł w sierpniu. Chory cały czas był przesyłany z jednego punktu diagnostycznego do drugiego. Nie chcę być złośliwy, ale to wygląda na rozmiękanie chorego w celu zasugerowania mu udania się do szpitala prywatnego. Zresztą takie listy otrzymuję od bardziej wrażliwych lekarzy. Jak widać w ogóle to nie interesuje Izb Lekarskich. Proste pytanie -dlaczego?

Dlaczego w sąsiednim kraju obowiązuje dyrektywa, że od czasu pierwszego rozpoznania do operacji nie może upłynąć okres dłuższy jak 7 dni, czyli jednego tygodnia? Chirurgów mamy doskonałych. Dlaczego chory musi czekać pół roku?

Dlaczego tzw. limity operacji w szpitalach kończą się już po 6-9 miesiącach? Operacja to jedyny pewny sposób wyleczenia. Operacja jest tańsza mniej więcej 10-krotnie od leczenia tzw. chemią. Czyżby procedury wprowadzające chemię, jako uzupełnienie leczenia, były stosowane tylko w celu wyprowadzania pieniędzy z ubezpieczalni?

Przecież już wyjaśniono, dlaczego po chemii następuje przyspieszenie wzrostu nowotworu, doprowadzające do zgonu. Jak widać, do Urzędników NFZ i Ministerstwa ta wiedza nie dotarła.

A może o coś zupełnie innego tu chodzi? Preparaty tzw. chemii trzeba sprzedać, o przepraszam, rozprowadzić. A dochód płynie do kieszeni prywatnego konsorcjum i jest pewnego rodzaju opodatkowaniem społeczeństwa bez zgody i wiedzy sejmu. Innymi słowy, konsorcjum zależy na jak największej liczbie chorych i stałym podawaniu swoich preparatów, najlepiej poprzez centralny zakup. W ten sposób można zmniejszyć liczbę dealerów i w efekcie obniżyć koszta uzyskania zysku.

I o to chodzi. Dotarcie do kilku urzędników i ich przekonanie jest prostsze i łatwiejsze, aniżeli przekonywanie setek lekarzy, a już co najmniej dyrektorów szpitali. Nie bez powodu FBI szukało w Polsce łapówkarstwa. Jak wiadomo, sprawę zamieciono pod dywan.

4. Kolejnym błędem masowo popełnianym w trakcie diagnozowania i leczenia jest zakres niewykonywanych badań.

Przykładowo: pomimo posiadanej wiedzy od wielu, wielu lat, o zależności pomiędzy niedoborami witaminy D-3 a rakiem piersi, jajników, czy prostaty u mężczyzn nie wykonuje się tych badań rutynowo. Wg amerykańskich badań, aż 80% guzków piersi u kobiet znika po substytuowaniu witaminy D-3 do poziomu 70- 90 ng. W Polsce generalnie w procedurach nie ma tego badania.

Podobnie samo wykonywanie morfologii i obserwacja spadku płytek, czy zmiany w rozmazie nie są wystarczające do oceny stanu chorego. Powinny być wykonywane takie podstawowe i tanie badania, jak poziom żelaza, czy fibrynogenu świadczące o uszkodzeniu wątroby. Wczesne wykrycie takich zmian umożliwia łatwe leczenie.

Nagminnym błędem popełnianym przez urologów w przypadku podejrzenia nowotworów prostaty, jest wykonywanie badania PSA. Od ponad 20 lat wiadomo, że to badanie jest bez sensu i nie jest miarodajne. Nie powinno się podejmować żadnych działań po otrzymaniu wyniku PSA. Na świecie jest zaliczane do jednego z 10 najbardziej niemiarodajnych badań diagnostycznych. W Polsce jest masowo wykonywane u mężczyzn po 40- tym roku życia. W ten sposób wyprowadza się z systemu miliony złotych. Jedno badanie kosztuje ok 80. złotych, a zaleca się przeprowadzanie co pół roku, do roku. Proszę policzyć, ile zarabia się na niewiedzy Polaków i odpowiedniej tresurze Robotów Biologicznych w medycynie.

5. Dbanie o właściwą florę bakteryjną.

Stopień niewiedzy onkologów w tej materii jest przerażający. Wiadomo od 150 lat, że to właściwa flora bakteryjnadecyduje o naszym zdrowiu. Wiadomo od co najmniej 50 lat, że chemia zabija nie tylko komórki, ale i florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym.

A onkolodzy z rozbrajającymi uśmiechami zalecają podawanie jogurtów i kefirków kupowanych w supermarketach, tych z kubeczków itd. Przecież wiadomo nawet obecnie dzieciom, że w tych produktach znajdują się konserwanty. A co to są konserwanty w przetłumaczeniu z polskiego na nasze? Konserwanty to środki bakterio-grzybobójcze.

Czyli, zajadając takie kubeczki dodatkowo niszczymy sobie florę bakteryjną i uszkadzamy wchłanianie pokarmów. Czyli mówiąc wprost, takie „porady” onkologów przyspieszają, czy utrwalają chorobę. Brak odpowiedniej ilości i jakości pokarmów uniemożliwia choremu organizmowi zwalczanie choroby i odbudowę. Nie dosyć, że chemia niszczy przewódpokarmowy, to błędne i szkodliwe rady powodują dalszą nieszczelność tkanki.

Jedynym, najtrudniejszym do oszukania produktem zapewniającym dostarczanie dobrych bakterii, jest kwaśne mleko od krowy. Niestety, ta pospolita wiedza nie jest znana onkologom. Zamiast tego, wciskają produkty sprzedawane w kartonikach, plastikach itd. zupełnie nie zdając sobie sprawy lub nie chcąc zdawać, że trują chorych.

6. W moim przekonaniu największym grzechem onkologów, szczególnie młodych, jest wciskanie chorym, że „musi pani/pan zrozumieć, że to już koniec i co najwyżej kilka miesięcy do zgonu” lub coś w podobnej formie. Podobnie grzechem jest przesyłanie ciężko chorych do hospicjów, czyli w sumie umieralni.

Chory powinien umierać we własnym domu, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, znajomych, a nie w bezdusznych 4 ścianach. Wtłoczenie informacji, że musi za 3-5 miesięcy umrzeć, jest nieludzkie i powinno być karane. Taki człowiek siedzi sam w 4 ścianach i czeka na śmierć.

Każdy chory musi mieć nadzieję i ta nadzieja pozwala mu nie tylko przeżyć, ale spokojnie walczyć z chorobą. A o tym, że nie jesteśmy nieśmiertelni, wszyscy wiemy i nie musi nam nikt tego przypominać, szczególnie w takiej sytuacji. Pamiętam starszego kolegę docenta z nefrologii, który mając raka nerki [50 lat temu] i leżąc na oddziale, był cały czas przekonany, że to nie rak, tylko niedyspozycja nerkowa. Pozwalało mu to na zajmowanie się chorymi do końca.

Tak więc, moim zdaniem informowanie chorego o tym, że w obecnej sytuacji pozostało mu 2-3 miesiące życia jest nie tylko niewłaściwe, ale wyraźnie szkodliwe. Takie działanie można porównać do eutanazji zadanej z premedytacją z powodu głupoty lekarza. Każdy wie, jakie znaczenie w leczeniu ma wola chorego.

Pamiętam chorego, którego operowałem jako młody chirurg, tzw. laparotomia zwiadowcza. Po otwarciu powłok brzusznych, cała jama brzuszna była wymurowana masami nowotworowymi. Zabieg polegał na otwarciu, pobraniu wycinków i zaszyciu brzucha.

Jakież było zdziwienie, kiedy po ok. roku przychodzi ktoś na dyżur z naręczem polnych kwiatów. Po tak długim okresie i zupełnej zmianie wyglądu chorego nikt go nie rozpoznał. Chory pokazał wypis. Nasze wypisy w owych czasach były znakowane, jeden dla chorego, drugi dla rodziny. Ten dla chorego ważny był, ponieważ miał numer choroby. Po sprawdzeniu okazało się, że ostatni wpis w historii choroby to: w stanie agonalnym zawieziony do domu.

Co powiedział chory? Po przywiezieniu do domu był bardzo słaby przez całą jesień i zimę. Ale jak skowronki nad polami zaczęły latać, to zaczęło mu zdrowie wracać. Na zwolnieniu był 9 czy 12 miesięcy. Ale jak zwolnienie się skończyło, to wrócił do pracy. Był listonoszem wiejskim i codziennie objeżdżał obszar ok. 50-70 km. Przytył i dlatego nikt go rozpoznać nie mógł. Przyszedł nam podziękować za dobre leczenie.

A my przecież nic nie zrobiliśmy, tylko otworzyliśmy mu brzuch i zamknęliśmy.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-kolejne-mity-witryn-medycznych-2016-10

http://www.polishclub.org/2013/05/23/dr-jerzy-jaskowski-angelina-jolie-a-rak-piersi-i-profilaktyka-wit-d-afera-wieksza-od-fozz-u/

http://www.polishclub.org/2017/02/22/dr-jerzy-jaskowski-rzadowe-raporty-belkot-medialny-70-000-nowotworow/

http://www.polishclub.org/2015/09/19/dr-jerzy-jaskowski-mammografia-czyli-jak-oglupia-sie-kobiety/

http://educodomi.blog.pl/2014/07/23/107/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/dr-jerzy-jaskowski-fluor-trucizna-dla-ludzi/

http://gazetawarszawska.com/scientia-et-arte/94-demo-contents/nwo/1517-dr-jerzy-jaskowski-fluor-cichy-zabojca

https://www.polishclub.org/2015/07/25/dr-jerzy-jaskowski-panstwo-wlasne-a-fluor-dokonczenie/

http://www.polishclub.org/2017/01/01/dr-jerzy-jaskowski-chemioterapia-przyspiesza-smierc/

http://www.polishclub.org/2017/06/03/dlaczego-musimy-chorowac-umierac-raka/

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/115301-mordowanie-ludzi-czyli-chemioterapia-nowotworow-a-procedury

autor: Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl

Gdańsk, 15 lipca 2017 r.

źródło: http://www.polishclub.org/2017/07/22/najczestsze-bledy-popelniane-onkologow-przyczyny-przegrania-wojny-rakiem/

ps. Zwracam się do Wszystkich PT Czytelników z gorącą prośbą. Poszukuję słów piosenki śpiewanej w latach czterdziestych w Polsce. Otrzymałem tylko taki fragment:

Za sześć lat walki w mej konspiracji
W wolnej Polsce bandyta ja.
Bo pewne grupa bez dania racji
Mówi, żem zdrajca, bo z AK.
 
Hej, PPR-owcy, coście robili,
Gdyśmy w Warszawie bój toczyli.
Wyście z uśmiechem na to patrzyli
I ubijali interes swój.

Czytaj również:

Dr n. med. Jerzy Jaśkowski zawieszony w prawie wykonywania zawodu za publiczną krytykę szczepień

Mafia medyczna w Polsce strzela sobie w stopę: Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku zawiesiła dr. n. med. Jerzego Jaśkowskiego w prawie wykonywania zawodu za publiczną krytykę szczepień oraz ujawnianie systemowej patologii w „ochronie” zdrowia w Polsce.

Medyczno-farmaceutyczny kartel w Polsce doskonale wie, że z uwagi na masową pobudkę świadomości Polaków w kwestiach zdrowotnych jego zyski ze sprzedaży medycznych trucizn Polakom będą z roku na rok już tylko malały…

Ich nieprzemyślany krok dowodzi ich totalnej desperacji. Atak bowiem na jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich whistleblowerów (demaskatorów, wybudzaczy) może już tylko zaskutkować efektem przeciwnym do zamierzonego.

TAW

<https://youtu.be/5HyNAIRs7g0

Ogłupianie Polaków trwa. GMO a zdrowie – dr Jerzy Jaśkowski

gmo-monsantoseattleorganicrestaurants.com

Z cyklu: „N-46 – Nie daj się ogłupiać”. Podpięci do telewizorów i internetu zostaliśmy zmienieni w rośliny, zgodnie z programem służb specjalnych MKUltra, tak, by manipulacje i dezinformacje stały się obowiązującą prawdą i faktem. Ceną za to jest permanentny stres i praktyczne unicestwienie życia prywatnego. Stąd powszechnie powtarzane: prawda leży pośrodku – czyli 2×2 nie równa się 4?

Poniżej pragnę przypomnieć elementarne wiadomości na temat naszego odżywiania, w związku z kolejnym ogłupianiem przez przywożonych z USA tzw. naukowców. Jak podawała prasa, w Warszawie miał otwarty wykład specjalista od GMO. Z relacji p. Falcman można się zorientować, co to był za facet. Nie jest to nic nowego, ponieważ ogłupianie za pomocą przywożonych „specjalistów” stało się modne po uznaniu Polski za 52. stan USA.

Tak się dziwnie składa, że przywożeni są tacy „specjaliści”, którzy przyczyniają się do oskubania mieszkańców pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem, wciskając im technologie będące w istocie historią nauki. Czyli jak się już w normalnym świecie tego nie da sprzedać, to przywozi się to do krajów trzeciego świata i tutaj ogłupia i tak zniewolone społeczeństwo, wciskając im ten szajs.

Przypomnę, jak przed paru laty Agencja Atomistyki przywiozła do kraju niejakiego pana Moore‚a – zawodowego dezinformatora. Pomimo posiadanej wiedzy o jego niewiedzy, reklamowała go za pieniądze podatnika jako specjalistę.

Dr Patrick Moore (fot. Susan Howe)

Przypomnę parę faktów:

  • P. Moore w 2000 roku pracował dla organizacji zajmującej się wyrębem lasów w Amazonii. Udzielając wywiadu dla gazety „New York Post”, odrzucił wszelkie obawy dotyczące negatywnego wpływu wyrębu lasów, twierdząc, że takie wypowiedzi opierają się na „złej nauce”. Ekolodzy po prostu wyciągają błędne wnioski. „Latałem nad Amazonią i oświadczam, że 90% lasów jest prawidłowe. To są najzdrowsze lasy na świecie” oraz „badaliśmy zdjęcia satelitarne i wszystko jest w najlepszym porządku”.

  • W roku 2002 brał udział w marketingu wyrobów drewnianych i wzywał do zwiększenia używania drewna.
  • W roku 2003 zmienił branżę i rozpoczął marketing wyrobów genetycznie modyfikowanych firm CGFI z “Eart Friendly” oraz popierał wyroby firm takich jak Monsanto, DuPont, Philips.
  • W 2004 roku użalał się nad biednym trzecim światem z powodu braku przemysłu w tych krajach niepozwalających na prawidłowy rozwój. Moore twierdził: ”ból i cierpienie tych ludzi nie może być dłużej tolerowane”. Czyli lepiej przenosić przemysł do tych krajów z powodu braku w nich przepisów ochrony środowiska. Taka sytuacja znacząco obniża koszty produkcji. Jak widać to obecnie, ta produkcja w krajach trzeciego świata zanieczyściła ich wody, powodując epidemię raka, vide Chiny.
  • Inne charakterystyczne dezinformacje Moore’a to np. wypowiedź w związku z ujawnieniem się odpadów polekowych w ściekach: ”nieuniknione jest, że niewielka ilość spożywanych leków znajdzie się w ściekach i wszelkie kontrole są niepotrzebne i kosztowne„.
  • Moore jest także sponsorowany przez firmę Beyer, znanego producenta środków chemicznych stosowanych w rolnictwie. Jego wypowiedzi z tego okresu pokazują zakres przeobrażenia tego “eksperta”. Cyt.: ”Kampania ekologów do zapobieżenia biotechnologii i inżynierii genetycznej w szczególności obnaży ich intelektualne i moralne bankructwo”.
  • Moore już w 2001 roku stwierdził, że raport Komisji Europejskiej ds. genetycznie modyfikowanej żywności nic nie wniesie. Raport Komisji Europejskiej ukazał się dopiero w dwa lata później i znacznie odbiegał od opinii Moore’a.
  • Moore także reklamowal szeroko kampanię tzw. złotego ryżu, tj. genetycznej odmiany ryżu posiadającego możliwość produkcji witaminy A, mającej związek ze ślepotą. Jak wykazały badania, w niektórych krajach występuje niedobór witaminy A. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dziecko musiałoby zjadać ok. 8000 g ryżu dziennie, a dorosły 35000 g, aby pokryć zapotrzebowanie na witaminę A. Jak wiadomo, ok. 100 g rozgotowanego ryżu wypełnia całkowicie żołądek. W jaki więc sposób miałoby małe dziecko skonsumować 8 kilogramów ryżu dziennie, Moore i jemu podobni nie wyjaśniają.
  • W roku 2006 w liście do „San Francisco Chronicle” Moore pisze: „Vinyl to jeden z najbardziej pożytecznych, bezpiecznych i opłacalnych materiałów dostępnych dla przemysłu”.

I oczywiście nikt z tej Agencji Atomistyki, tak bezmyślnie rozdającej pieniądze podatnika, nie poniósł konsekwencji za takie bezprzykładne marnowanie publicznych pieniędzy.

http://www.polishclub.org/2012/08/21/dr-jerzy-jaskowski-radosna-podrz-zawodowego-dezinformatora-patricka-moora-po-polsce-na-co-wydaje-pieniadze-resort-atomistyk/

http://www.polishclub.org/2016/05/03/dr-jerzy-jaskowski-1-6-dla-barona-munchausena-atomistyki/

http://www.polishclub.org/2015/08/14/dr-jerzy-jaskowski-dlaczego-p-dr-a-strupczewski-tak-bardzo-nie-lubi-kobiet-i-dzieci/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6947&Itemid=44

Jest to bezpośredni dowód potwierdzający nie tylko tezę, że jesteśmy kondominium koncernów, czyli City of London, ale także że nic się nie zmienia i tzw. aktorzy sceny politycznej są naprawdę aktorami grającymi określony z góry scenariusz.

Dodatkowo wychodzi na jaw brak kadry merytorycznej PiS-u. Przecież nie muszą się tak ośmieszać.

Podobnym przykładem jest wprowadzanie na siłę szczepień dla dzieci z naruszeniem wszelkich medycznych i naukowych podstaw, ale zwiększających oskubywanie Polaków i powiększających kiesę koncernów farmakologicznych.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-52-stanem-stanow-zjednoczonych-2014-09

http://educodomi.blog.pl/tag/52-stan-usa/

http://educodomi.blog.pl/2016/08/19/dlaczego-pentagon-jest-w-afryce/

https://www.nwo.report/zdrowie/dr-jerzy-jaskowski-jak-niewiedza-przemienia-sie-w-glupote.html

Obecny „naukowiec” z USA chciał podobno udowodnić, że żywność GMO jest cool. Być może na poziomie tego człowieka to jest prawda. Ale dane dostępne z całego świata wskazują, że jest dokładnie odwrotnie.

O złotym ryżu już pisałem. Okazuje się, że jak to zwykle bywa, rozumek ludzki nastawiony w cywilizacjach azjatyckich na szybki zysk kompletnie głupieje, widząc łatwy pieniądz.

Już obecnie Amerykanie wykupili na Ukrainie ok. 4-5 milionów ha ziemi pod GMO.

Dodatkowo pozwolili Chińczykom zakupić 500 000 ha [2013 r]. Jak wiadomo, na chińskich polach normy skażenia żywności nie istnieją, ale

Ukraina jest doskonałym miejscem do przerzutu tej skażonej żywności do Europy.

Nie jest to bezpodstawne, ponieważ „nasze” służby państwowe w rodzaju Głównego Inspektora Sanitarnego, jak wiadomo zajmującego się głównie handlem szczepionkami, jak i weterynaryjne, nie prowadzą badań zanieczyszczeń sprowadzanej żywności, np. na obecność herbicydów czy pestycydów. Chociaż z drugiej strony może i prowadzą, ale na ich stronach internetowych brak jakiegokolwiek śladu tej działalności.

Także brak badań porównujących np. czosnek czy imbir chiński z krajowymi produktami. Każdy, kto chociaż trochę się interesuje kuchnią, wie doskonale, że chiński jest dużo gorszy od krajowego.

Podam praktyczną radę: chiński jest bardzo duży i poszczególne ząbki łatwo się oddzielają. Nie warto tego kupować, zawiera o wiele mniej czynnych substancji. A ile toksycznych, nie wiadomo.

WRACAJĄC DO UPRAW GMO

Po pierwsze, wymagają o wiele większej ilości środków chemicznych aniżeli stare uprawy. Wiadomo, zubożenie puli genów jest szkodliwe.

Po drugie, te chemiczne środki nie tylko wzbogacają kieszeń amerykańskich koncernów, ale dodatkowo trują miejscowe, mniej wartościowe społeczeństwo [St. Michalkiewicz]. Te same koncerny produkują leki na zatrucia.

Po trzecie, wymagają np. większej ilości wody, a Polska jej nie ma z powodu między innymi rabunkowej gospodarki poszczególnych rządów od 1944 roku poczynając, vide kopalnia Konin i stepowienie Wielkopolski i Kujaw.

Po czwarte, podobno – głoszą to ci sami „ludzie” – mamy efekt cieplarniany spowodowany nadmiarem węgla w atmosferze pod postacią dwutlenku węgla. Okazuje się, że stare metody zatrzymują w glebie wielokrotnie więcej węgla.

Czyli, wg ich teorii, sami potęgują globalne ocieplenie klimatu poprzez wprowadzanie upraw GMO.

Klapki na oczach są tak duże, że nie widzą sprzeczności w takim postępowaniu. Kto inny daje w łapę za oszukiwanie o efekcie cieplarnianym, a kto inny za namawianie do GMO.

Po piąte, żywność GMO jest mniej wartościowa, a więc mniej przydatna do konsumpcji. Np. szara reneta zawiera ok. 35 mg/100 g witaminy C, a jabłko „holenderskie” tylko ok. 5 mg/100 g.

Nasze zapotrzebowanie to ok. 50 mg wit. C. Wystarczy więc skonsumować dziennie dwa nasze krajowe jabłka albo wiadro „holenderskich”.

Tak to jest, gdy urzędnicy mieszają się do cen i ustalają je na podstawie masy, a nie zawartości substancji czynnych.

Tak to jest, kiedy mass media są w rękach obcokrajowców kontrolowanych przez City of London.

Już obecnie produkujemy ponad 40% żywności na świecie, więcej aniżeli potrafimy spożyć. Proszę zauważyć, ten wzrost z hektara nie prowadzi wcale do poprawy zdrowia. Napędza po prostu kieszenie pośrednikom. Powoduje konieczność wzrostu chemizacji rolnictwa, a to z kolei pogarsza w sposób widoczny stan zdrowia populacji.

Konkretnie:

Oszukuje się ludność jakąś nietolerancją glutenu, kiedy wiadomo, że to zatrucie przewlekłe glifosatem, czyli roundupem, bezmyślnie przez placówki rządowe wprowadzonym na rynek polski.

Oszukuje się ludność chorobą zwaną nietolerancja laktozy, kiedy to zwykłe zniszczenie poprzez podgrzewanie laktazy – normalnie występującego w mleku enzymu. Ale kartoniki się lepiej sprzedają. Jeszcze papiernia zarabia.

Proszę zauważyć, jeszcze w stanie wojennym przynoszono mleko pod drzwi i nikomu to nie przeszkadzało. Przynoszono mleko, a nie zabielany płyn powodujący choroby.

Przypomnę, nawet cielaki karmione pasteryzowanym mlekiem już po 5 miesiącach zdychały. A TY Rodzicu wciskasz ten płyn własnemu dziecku?

Mądryś?

CO TO JEST ALERGIA

Alergia jest to zespól objawów występujący po kolejnym fakcie wniknięcia czynnika alergizującego do naszego organizmu.

Innymi słowy, jak pierwszy raz z danym czynnikiem się spotyka nasze ciało, to alergia nie występuje.

Czynnikami alergizującymi najczęściej podawanymi człowiekowi są te zawarte w szczepionkach.

Inaczej, z powodu nieuctwa urzędników, piastujących państwowe czy samorządowe stanowiska, tworzy się epidemię alergików. Wiadomo, że to trzeba leczyć, a więc wzrastają zyski tych samych koncernów, które produkują szczepionki.

O nieuctwie urzędników i tzw. wakcynologów świadczy także fakt, że

75% przeciwciał znajduje się w naszym przewodzie pokarmowym.

We krwi znajduje się ok 5% przeciwciał. Zastanów się dobrze, PT Czytelniku. Dlaczego wstrzykuje się te alergeny bezpośrednio do krwi, kiedy tam właściwie nie ma przeciwciał?

Łatwo znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Do szczepień namawiają głównie ludzie otrzymujący wynagrodzenie od koncernów szczepionkarskich, czyli dealerzy.

Pytanie proste, dlaczego dealerów zatrudnia się na stanowiskach państwowych czy samorządowych, vide: p. prof. T. Jackowska czy p. prof. Wi…

Ale to nie koniec uszkadzania polskiego społeczeństwa, a dzieci w szczególności.

Badania niemiecko-brytyjskie potwierdzają tezę, że genetycznie modyfikowane enzymy są silnymi alergenami powodującymi natychmiastowy typ reakcji alergicznej.

Te genetycznie modyfikowane enzymy znajdują się w syntetycznych środkach aromatyzujących czy w środkach zapachowych.

Czyli praktycznie wprowadzono je do naszego środowiska bez wykonania odpowiednich badań, a tylko i wyłącznie z powodu zysku.

Zrobiły to instytucje państwowe mające stać na straży społeczeństwa, np. Ministerstwo nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia.

Najwyższy stopień uczuleń stwierdzono na fitazyny, ksylanazy i glukanazy. Badania wykazały silną zależność pomiędzy objawami a poziomem przeciwciał.

Innymi słowy, genetycznie modyfikowane enzymy są silnymi alergenami powodującymi natychmiastowy typ uczulenia.

Widoczne jest to u dzieci podczas zabawy, np. z poduszkami wypełnionymi grochem. Po dotknięciu takiej poduszeczki prawie natychmiast występuje obrzęk krtani i duszenie się.

Proszę zastanowić się, mamy dobrze opłacane instytucje mające stać na straży naszego zdrowia. Żadna z nich nie wprowadziła informacji, że ten produkt może uczulać. A przecież to nic trudnego wymusić w ulotce informacyjnej skład takiego produktu i ostrzeżenie.

Oczywiście koszty leczenia pokrywają rodzice. Jest to więc dodatkowy podatek bez zgody Sejmu. Dziecko staje się bowiem alergikiem i musi stale przyjmować leki. Kolejna paranoja.

Dlaczego podaje się fikcyjne ostrzeżenia na paczkach papierosów, a na produktach dla dzieci nie?

http://www.polishclub.org/2016/01/04/dr-jerzy-jaskowski-gmo-a-zdrowie-sygenta-monsanto-du-point/

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-gmo/item/68106-gmo-chcesz-byc-zdrowy-nie-jedz-tego

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/13/ukraina-zostala-wykupiona-pod-uprawy-gmo-wyklad-dr-jerzego-jaskowskiego/

https://astromaria.wordpress.com/tag/dr-jerzy-jaskowski/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17114&Itemid=119

Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 4.11..2016 r.

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

źródło: http://www.polishclub.org/2016/11/04/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-gmo-a-zdrowie/

Czytaj również: