Powstrzymajmy niezwykle niebezpieczną dla człowieka technologię 5G – sir Julian Rose

Zatrzymajmy zabójcze sieci 5G i wi-fi! Jest to stan wyjątkowy dotyczący całej planety. Bardzo niebezpieczne rozszerzenie promieniowania elektromagnetycznego, które emitują wieże przekaźnikowe telefonii komórkowej, wi-fi, smartfony, i-pody i wszystkie tym podobne technologie elektromagnetyczne, ma zostać wprowadzone na całym świecie już końcem tego roku (2018), jeśli nie wystąpimy razem, aby go zatrzymać!

180 naukowców i lekarzy z 35 krajów domaga się, aby Komisja Europejska wycofała zgodę na wi-fi i 5G, dopóki kwestie bezpieczeństwa nie zostaną zbadane przez w pełni niezależne badania. Komisja jednak, pod wpływem potężnego konsorcjum zwolenników sieci 5G, nie wysłuchała głosu naukowców i lekarzy.

Co to jest 5G i jak to działa?

Technologia 5G jest rozszerzeniem już istniejących pól elektromagnetycznych o częstotliwości radiowej (RF-EMF) 2, 3 i 4G. Różnica polega na tym, że technologia 5G wykorzystuje bardzo krótkie sygnały o wysokiej częstotliwości pomiędzy wieżami a odbiornikami (np. telefonami komórkowymi), co oznaczać będzie miliony nowych przekaźników, które trzeba będzie zbudować w bliskich odległościach (co 10-12 domów w warunkach miejskich). Trudno wprost sobie wyobrazić taki wzrost liczby przekaźników! Oznaczać to będzie nieuniknioną ekspozycję obywateli na smog elektromagnetyczny za każdym razem, kiedy tylko wyjdą na ulicę. […]

autor: sir Julian Rose

Całość czytaj na:

http://renesans21.pl/zatrzymajmy-zabojcze-sieci-5g-i-wi-fi/

MIĘDZYNARODOWY APEL
O POWSTRZYMANIE 5G NA ZIEMI I W PRZESTRZENI KOSMICZNEJ

Drogi Naukowcu, Lekarzu, Organizacjo na rzecz środowiska, Przyjacielu,

Ogłaszamy dziś międzynarodowy Apel o powstrzymanie 5G na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej. Apel ten wraz z listą sygnatariuszy zostanie oficjalnie przekazany Organizacji Narodów Zjednoczonych, Światowej Organizacji Zdrowia i Unii Europejskiej oraz rządom na całym świecie do 1 listopada 2018 roku.

Naukowcy ze wszystkich kontynentów, którzy zgodzili się zostać pierwszymi sygnatariuszami, wymienieni są poniżej. Wysyłamy tę wiadomość do 2400 naukowców, lekarzy i organizacji na rzecz środowiska w 90 krajach, a także do osób na liście e-mailowej tzw. Cellular Phone Task Force.

Całość czytaj na:

http://renesans21.pl/zatrzymajmy-zabojcze-sieci-5g-i-wi-fi/

Reklamy

Zamach stanu przeciwko Franciszkowi, czyli skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce

Ewolucyjnym zadaniem Franciszka jest dokończyć rozkład Kościoła katolickiego. Jak wiemy, babilońskie imperium Watykan gnije już nie od dziś, gdyż jest ufundowane na niewzorcowej, opresyjnej wobec naturalnego Prawa Ziemi matrycy: „Czyńcie sobie Ziemię poddaną” (Księga Rodzaju 1, 26). Zupełnie osobną kwestią (w którą nie wnikam) jest to, na ile świadomie Jorge Mario Bergoglio w procesie Apokalipsy uczestniczy.

Franciszek i tak zostanie ogłoszony przez konserwatystów heretykiem. A schizma w Kościele katolickim już istnieje, gdyż przeciwko Franciszkowi „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”

Pierwsze prace nad ogłoszeniem go heretykiem ruszyły już od samego początku jego pontyfikatu. Skrzydło tradycjonalistyczne Kościoła katolickiego w Polsce jest bardzo silne – zaczęło się formować jeszcze za Benedykta XVI, gdy masońscy biskupi zaczęli usuwać w polskich katedrach tabernakula z nawy głównej i na ich miejsce wstawiać swoje trony oraz zmuszać podległych sobie księży do udzielania komunii wiernym „na stojąco”.

Dziś środowisko tradycjonalistyczne w Polsce ma naprawdę dużą moc. Oczywiście działają w podziemiu, ale są perfekcyjnie zorganizowani i po jezuicku zdyscyplinowani. Dysponują potężnym zapleczem intelektualnym (pracuje dla nich wielu znanych naukowców, głównie prawnicy, historycy i teologowie-dogmatycy, ale również specjaliści wielu innych dziedzin, np. liturgicy, filozofowie).

Do ogłoszenia formalnej schizmy (ostatniej schizmy w dziejach Kościoła katolickiego) już coraz bliżej…

TAW

Zamach stanu w Watykanie (detronizacja Franciszka) przygotowywany jest w Polsce!

Najnowsze informacje! 21 września Franciszek we mszy stwierdził: „Hipokryci są narzędziem diabła, mającym zniszczyć Kościół” (to po żądaniach jego ustąpienia zawartych kilka dni wcześniej w liście otwartym). Po tym poszło szybko. Bardzo szybko…

Tego samego dnia wieczorem Franciszek napisał na Tweeterze: „Prosimy Jezusa, by ochronił Kościół”, a Benedykt XVI w rozmowie z kardynałem niemieckim polecił „modlitwy, by Pan przyszedł na pomoc Kościołowi”. Aż niewiarygodne!

Zadzwoniłem do człowieka dobrze orientującego się w tym, co się w Watykanie dzieje, i usłyszałem, że… przygotowywane jest zastosowanie „przepisów o jurysdykcji zastępczej” (przygotowanych na Soborze Trydenckim w XVI w., gdy Ignacy Loyola rzucił hasło, w czasie reformacji: „A co będzie, jak sam papież okaże się heretykiem?”).

Usłyszałem, że nad zastosowaniem tego przepisu, pozwalającego nie uznawać papieża, „w samej Polsce pracuje kilka tysięcy osób”…

Problem jest naprawdę poważny – to się sypie.

autor: Igor Witkowski

źródło: komentarz pod filmem na: <https://youtu.be/1uqv2Qf5TQ0

Trzęsienie ziemi w Watykanie: Franciszek krył „seryjnego drapieżnika” – kardynała, który zgwałcił 11-latka, którego wykorzystywał przez 20 lat

Franciszek wita „seryjnego drapieżnika” (ang. serial predator) – kardynała Theodore’a McCarricka (ur. 1930)
Świadectwo, jakie złożył na piśmie arcybiskup Carlo Maria Viganò, wywoła z pewnością olbrzymi wstrząs w Kościele. Nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016 zdecydował się przerwać zmowę milczenia i ujawnić fakty ukrywane przed opinią publiczną. Chodzi zwłaszcza o tuszowanie skandali pedofilskich przez hierarchię katolicką.

Odpowiedzialność za to spoczywa nie tylko na kardynałach amerykańskich i watykańskich, lecz także na samym Franciszku. Ten ostatni – według relacji arcybiskupa Viganò – już od czerwca 2013 roku wiedział dobrze o pedofilskiej i homoseksualnej aktywności kardynała Theodore’a McCarricka, a mimo to przywrócił go do łask i dołączył do grona swych współpracowników. Trwało to przez pięć lat i zmieniło się dopiero w zeszłym miesiącu. Dlaczego?

Przypomnijmy: od kilku tygodni w USA trwa gorąca dyskusja na temat kolejnego skandalu pedofilskiego w tamtejszym Kościele. Zaczęło się od ujawnienia mrocznej przeszłości 88-letniego kardynała Theodore’a McCarricka, jednego z najbardziej wpływowych amerykańskich hierarchów. Okazało się, że przez niemal pół wieku molestował on seksualnie młodych chłopców, kleryków i podległych sobie księży. Zgwałcił np. 11-latka, którego wcześniej ochrzcił, by później wykorzystywać go przez 20 lat. Tajemnicą poliszynela było posiadanie przez niego domku nad jeziorem i zapraszanie tam na noc seminarzystów i młodych kapłanów. Znane było jego często powtarzane powiedzenie, że nie lubi spać sam. Nic dziwnego, że nawet prasa katolicka w USA nazywa go dziś „seryjnym drapieżnikiem” (serial predator).

Ks. Theodore McCarrick z jedną ze swoich ofiar

Kiedy kilka tygodni temu media ujawniły podwójne życie McCarricka, Franciszek najpierw zakazał purpuratowi publicznego sprawowania sakramentów, a następnie pozbawił go godności kardynała.

W Stanach Zjednoczonych wszyscy zadają sobie pytanie, jak to było możliwe, że przez tyle lat wpływowy metropolita Waszyngtonu pozostawał bezkarny, a teraz – gdy dziennikarze zaczęli zbierać o nim relacje – okazało się, że całe jego otoczenie wiedziało o niemoralnych praktykach kardynała.

To nie wszystko: kiedy w 2002 roku w Kościele w USA wybuchł skandal pedofilski, to właśnie McCarrick stał się twarzą odnowy moralnej i obyczajowej amerykańskiego katolicyzmu. Człowiek, który przez dekady deprawował pokolenia seminarzystów i księży, miał gwarantować, że podobne afery nie powtórzą się w przyszłości. Jeszcze kilka miesięcy temu cieszył się pełnym zaufaniem Watykanu.

Taki jest kontekst, w którym ukazuje się świadectwo arcybiskupa Carlo Maria Viganò. Nie jest on przewrażliwionym publicystą, ale doświadczonym dyplomatą watykańskim, wieloletnim pracownikiem Sekretariatu Stanu. Jest prawdopodobnie jedną z najlepiej poinformowanych osób na świecie, jeśli chodzi o zjawisko pedofilii wśród duchowieństwa, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat przez jego ręce przechodziła poufna korespondencja na ten temat. Zanim rozpoczął pracę w USA był od 1998 do 2009 roku delegatem ds. nuncjatur przy Stolicy Apostolskiej. Sam pisał do swych zwierzchników w Watykanie raporty o nadużyciach seksualnych księży, prosząc o pilną interwencję. Olbrzymią wiedzę, jaką zgromadził na ten temat, wykorzystał w swoim 11-stronicowym świadectwie datowanym 22 sierpnia 2018 roku.

Arcybiskup Viganò mówi, że zdecydował się opublikować swój tekst, ponieważ w tragicznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół, tylko prawda może go uratować, naprawić wyrządzone zło i zapobiec dalszym ofiarom. Poza tym – jak mówi watykański dyplomata – nie mógł dłużej milczeć, ponieważ nie pozwalało mu na to jego sumienie oraz odpowiedzialność, jaką ponosi przed Bogiem jako biskup Kościoła.

Jestem starym człowiekiem i chcę oddać się Bogu z czystym sumieniem

– powiedział arcybiskup Viganò w rozmowie z portalem LifeSiteNews. Dodał, że nie boi się zarzutów o zdradę tajemnicy. Według niego tajemnice w tej sprawie, także papieskie, powinny służyć ochronie dzieci, a nie sprawców.

[…]

autor: Grzegorz Górny

Całość czytaj na:

https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=1

Czytaj również:

Ujawnienie w filmie „Kler” ukrywanej przed wiernymi prawdy o Kościele katolickim Krzysztof Karoń nazywa strzelaniem w potylicę

<https://youtu.be/8q3z5hcRDqk

Ujawnienie w filmie Wojciecha Smarzowskiego „Kler” ukrywanej przed wiernymi, niewygodnej prawdy o Kościele katolickim publicysta Krzysztof Karoń nazywa „strzelaniem w potylicę”. Jak w takim razie Krzysztof Karoń nazwałby dokonywane od 966 roku przez Watykan masowe mordy żyjących zgodnie z Prawem Ziemi lechickich Słowian?

Tajne Archiwum Watykańskie w Watykanie posiada pełną i szczegółową dokumentację wielowiekowych zbrodni Watykanu przeciwko ludzkości. Archiwalia te zostaną ujawnione i uwolnione – udostępnione do wglądu Wolnym Ludziom Ziemi. Tej Ziemi.

TAW

Kolejna odsłona afery szczepionkowej w Polsce! GIF wycofał szczepionkę przeciwko durowi brzusznemu

Afera szczepionkowa w Polsce jest częścią zapowiedzianej przeze mnie, na długo przed jej faktycznym zaistnieniem, afery farmaceutycznej w Polsce. Dziś mamy kolejną, ważną w niej odsłonę: wycofanie serii szczepionki przeciwko durowi brzusznemu.

Główny Inspektorat Farmaceutyczny poinformował 2 sierpnia 2018 r. o wycofaniu z obrotu serii szczepionki przeciwko durowi brzusznemu. Co jest marketingowym standardem w tej aferze, GIF jako uzasadnienie decyzji o wycofaniu z rynku kolejnych zatrutych leków za każdym razem nieodmiennie oficjalnie podaje, że chodzi o serię produktu, w której stwierdzono „zanieczyszczenia”.

Włoscy naukowcy kilka lat temu przeprowadzili badania, z których jasno wynika, że tak naprawdę nie chodzi o żadne „zanieczyszczenia”, lecz celowo wprowadzone do „leku” neurotoksyczne (degenerujące ludzki mózg) metale ciężkie oraz inne bardzo niebezpieczne toksyny.

Od roku jesteśmy świadkami cichego, lecz systematycznego (rzekłbym, systemowego) wycofywania z polskich aptek, szpitali i przychodni wielu reklamowanych dotychczas jako „bezpieczne” i zbawienne („szczepionki uratowały świat od chorób”) „leków”, medykamentów oraz szczepionek.

Polacy, miejmy własny rozum. Państwowy „system opieki zdrowotnej” to nic innego jak dalsza część dokonywanych od czasów KL Auschwitz eksperymentów medycznych na Słowianach.

TAW

Początek końca żydowskiej dominacji światem uroczyście ogłosił 100-kilogramowy głaz, wypadając z muru Świątyni Jerozolimskiej!

Wraz z wejściem Słońca w królewską fazę Lwa ewolucyjne Młyny Boże ruszyły z kopyta. 23 lipca 2018 r. runął ogromny, 100-kilogramowy głaz ze Ściany Płaczu Świątyni Jerozolimskiej – najświętszego miejsca żydów, miejsca-symbolu. Potężny fragment muru spadł na platformę przeznaczoną do wspólnych modlitw.

Nikt nie odniósł obrażeń. – To wielki cud – powiedział burmistrz Jerozolimy Nir Barkat. Zdarzenie uchwyciła kamera monitoringu. Na nagraniu widać, jak kamień o masie około 100 kilogramów spada z wysokości siedmiu metrów.

<https://youtu.be/Q3n0rC-nL6Y

To bezprecedensowe wydarzenie fraktalnie zapowiada początek końca żydowskiej dominacji światem. Zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią, od Letniego Przesilenia 2018 okupant Słowian będzie już tylko tracił siły, nigdy nie odzyska już swojej dawnej mocy.

„Upadł, upadł wielki Babilon, co winem zapalczywości nierządu swego napoił wszystkie narody” (Apokalipsa św. Jana 14, 8).

Bracia i Siostry, w górę serca!

Sława Słowianom!

Słowianom sława! 🔆

TAW

 

Lechia – śmietnisko świata. Pogonić w cholerę „rząd”, który o nielegalnym składowaniu w Polsce toksycznych odpadów z całego świata musiał wcześniej wiedzieć

Pożary składowisk odpadów (fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta, Marta Kondrusik)
Lechia – śmietnisko świata, gdzie nielegalnie magazynowane są toksyczne odpady z wielu państw globu, m.in. z Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemiec, Włoch, a nawet z Chin. Pogonić w cholerę „rząd”, który musiał wcześniej o tym wiedzieć, a teraz rżnie głupa.

Zero tolerancji dla mafii śmieciowej ogłosił wiceminister środowiska Sławomir Mazurek w Zgierzu, gdzie od piątku trwa gaszenie pożaru składowiska odpadów. – Będziemy ścigać sprawców tego typu przestępstw. Już trwają prace, aby kolejne luki w prawie likwidować – zapowiedział wiceminister.

Od końca marca pożary wybuchły aż na 18 wysypiskach śmieci w całej Polsce, więc można już w tej chwili mówić o pladze celowych podpaleń.

Przyczyny pożarów toksycznych odpadów wyjaśniają lokalne prokuratury. Śledztwa prowadzone są w sprawie sprowadzenia pożarów, które zagrażają życiu i zdrowiu wielu osób lub mieniu wielkich rozmiarów. Czyny tego typu zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Powodem plagi majowych pożarów składowisk śmieci w całej Polsce są celowe działania. Pożary są rozwiązaniem dla firm, które mają problem z pozbyciem się z placu rosnącej góry odpadów. Jeśli spółka jest ubezpieczona, to koszty gaszenia pożaru pokrywa państwo, a firma ubezpieczeniowa wypłaca odszkodowanie.

Obecny minister ochrony środowiska, poprzedni ministrowie środowiska, jak i sam pan premier oraz poprzedni prezesi rady ministrów doskonale wiedzieli o nielegalnym procederze magazynowania w Polsce toksycznych odpadów z całego świata.

Pogonić w cholerę „rząd”, który o nielegalnym składowaniu w Polsce toksycznych odpadów z całego świata musiał wiedzieć wcześniej i krył proceder.

TAW