Zmarł Rafał Hołubczuk – znałem go osobiście

Zmarł Rafał Hołubczuk, kuzyn mego Przyjaciela. Odwiedzaliśmy go w Białej Podlaskiej, kiedy był jeszcze nieopierzonym szczawikiem. Po jego odejściu Przyjaciel wpadł w paranoję i chce się szczepić.

Rafał przez trzy tygodnie odchodził w ogromnych bólach. Lekarze mówią, że miał rozwalone płuca. Rozpierdaczyli mu je respiratorem.

Źle się poczuł, trafił do szpitala. Na miejscu oczywiście procedury: zrobili test, wyszedł pozytywny. Więc musiał zostać. Podano mu antybiotyk. Tydzień nic, a potem jazda w dół. Utrata przytomności. Respirator… Zapalenie płuc. Zator płuc. Martwica płuc. Oczekiwanie na przeszczep płuc. Zejście.

Nie był szczepiony.

Przyjaciel pisze: „Dwa dni temu ciało Rafała spalili. Trzy tygodnie temu chłopak był, a teraz jest popiół. Sekcji nie robią. Dowodów nie ma. Zbrodnia doskonała”.

https://www.rmf.fm/magazyn/news,44336,nie-zyje-rafal-holubczuk-producent-i-aktor-filmu-underdog-mial-zaledwie-39-lat.html

~ Taw