Trzęsienie ziemi w Watykanie: Franciszek krył „seryjnego drapieżnika” – kardynała, który zgwałcił 11-latka, którego wykorzystywał przez 20 lat

Franciszek wita „seryjnego drapieżnika” (ang. serial predator) – kardynała Theodore’a McCarricka (ur. 1930)
Świadectwo, jakie złożył na piśmie arcybiskup Carlo Maria Viganò, wywoła z pewnością olbrzymi wstrząs w Kościele. Nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016 zdecydował się przerwać zmowę milczenia i ujawnić fakty ukrywane przed opinią publiczną. Chodzi zwłaszcza o tuszowanie skandali pedofilskich przez hierarchię katolicką.

Odpowiedzialność za to spoczywa nie tylko na kardynałach amerykańskich i watykańskich, lecz także na samym Franciszku. Ten ostatni – według relacji arcybiskupa Viganò – już od czerwca 2013 roku wiedział dobrze o pedofilskiej i homoseksualnej aktywności kardynała Theodore’a McCarricka, a mimo to przywrócił go do łask i dołączył do grona swych współpracowników. Trwało to przez pięć lat i zmieniło się dopiero w zeszłym miesiącu. Dlaczego?

Przypomnijmy: od kilku tygodni w USA trwa gorąca dyskusja na temat kolejnego skandalu pedofilskiego w tamtejszym Kościele. Zaczęło się od ujawnienia mrocznej przeszłości 88-letniego kardynała Theodore’a McCarricka, jednego z najbardziej wpływowych amerykańskich hierarchów. Okazało się, że przez niemal pół wieku molestował on seksualnie młodych chłopców, kleryków i podległych sobie księży. Zgwałcił np. 11-latka, którego wcześniej ochrzcił, by później wykorzystywać go przez 20 lat. Tajemnicą poliszynela było posiadanie przez niego domku nad jeziorem i zapraszanie tam na noc seminarzystów i młodych kapłanów. Znane było jego często powtarzane powiedzenie, że nie lubi spać sam. Nic dziwnego, że nawet prasa katolicka w USA nazywa go dziś „seryjnym drapieżnikiem” (serial predator).

Ks. Theodore McCarrick z jedną ze swoich ofiar

Kiedy kilka tygodni temu media ujawniły podwójne życie McCarricka, Franciszek najpierw zakazał purpuratowi publicznego sprawowania sakramentów, a następnie pozbawił go godności kardynała.

W Stanach Zjednoczonych wszyscy zadają sobie pytanie, jak to było możliwe, że przez tyle lat wpływowy metropolita Waszyngtonu pozostawał bezkarny, a teraz – gdy dziennikarze zaczęli zbierać o nim relacje – okazało się, że całe jego otoczenie wiedziało o niemoralnych praktykach kardynała.

To nie wszystko: kiedy w 2002 roku w Kościele w USA wybuchł skandal pedofilski, to właśnie McCarrick stał się twarzą odnowy moralnej i obyczajowej amerykańskiego katolicyzmu. Człowiek, który przez dekady deprawował pokolenia seminarzystów i księży, miał gwarantować, że podobne afery nie powtórzą się w przyszłości. Jeszcze kilka miesięcy temu cieszył się pełnym zaufaniem Watykanu.

Taki jest kontekst, w którym ukazuje się świadectwo arcybiskupa Carlo Maria Viganò. Nie jest on przewrażliwionym publicystą, ale doświadczonym dyplomatą watykańskim, wieloletnim pracownikiem Sekretariatu Stanu. Jest prawdopodobnie jedną z najlepiej poinformowanych osób na świecie, jeśli chodzi o zjawisko pedofilii wśród duchowieństwa, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat przez jego ręce przechodziła poufna korespondencja na ten temat. Zanim rozpoczął pracę w USA był od 1998 do 2009 roku delegatem ds. nuncjatur przy Stolicy Apostolskiej. Sam pisał do swych zwierzchników w Watykanie raporty o nadużyciach seksualnych księży, prosząc o pilną interwencję. Olbrzymią wiedzę, jaką zgromadził na ten temat, wykorzystał w swoim 11-stronicowym świadectwie datowanym 22 sierpnia 2018 roku.

Arcybiskup Viganò mówi, że zdecydował się opublikować swój tekst, ponieważ w tragicznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół, tylko prawda może go uratować, naprawić wyrządzone zło i zapobiec dalszym ofiarom. Poza tym – jak mówi watykański dyplomata – nie mógł dłużej milczeć, ponieważ nie pozwalało mu na to jego sumienie oraz odpowiedzialność, jaką ponosi przed Bogiem jako biskup Kościoła.

Jestem starym człowiekiem i chcę oddać się Bogu z czystym sumieniem

– powiedział arcybiskup Viganò w rozmowie z portalem LifeSiteNews. Dodał, że nie boi się zarzutów o zdradę tajemnicy. Według niego tajemnice w tej sprawie, także papieskie, powinny służyć ochronie dzieci, a nie sprawców.

[…]

autor: Grzegorz Górny

Całość czytaj na:

https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=1

Czytaj również:

Ks. Tomasz Brussy: „Trzeba wreszcie zwalczyć lobby homoseksualne wśród duchownych”

Pedofilia to odrażające przestępstwo i grzech. By nie dochodziło do niej więcej w Kościele, trzeba wreszcie zwalczyć lobby homoseksualne wśród duchownych.

Pedofilia to odrażające przestępstwo i grzech. By nie dochodziło do niej więcej w Kościele, trzeba wreszcie zwalczyć lobby homoseksualne wśród duchownych. [25.08.2018]

Moim wczorajszym tweetem wyraziłem tylko to, co zauważył wcześniej jeden z biskupów szwajcarskich. Kocham Boga i Kościół, dlatego też widzę potrzebę oczyszczenia się Kościoła. [26.08.2018]

Nie napisałem, że wszyscy pedofile to homoseksualiści. Wiele aktów pedofilskich dzieje się niestety także w rodzinach i to jest problem, którym społeczeństwo powinno się zająć. Jednak to, co się stało w Kościele w USA, pokazuje, że istnieje związek między homoseksualizmem a pedofilią. [26.08.2018]

autor: ks. Tomasz Brussy

źródło: https://mobile.twitter.com/TomaszBrussy/status/1033360525890125824

Czytaj również: