Krąg Kruka i Tęcza wokół Słońca – świąteczny przekaz przestrzeni

Powracając z mojego dziesięciokilometrowego porannego, samotnego, wilczego świątecznego spaceru, usłyszałem nad sobą Kruka, który – czułem – mówi do mnie i chce Coś Ważnego przekazać. Położyłem jedną dłoń na sercu, drugą skierowałem w jego stronę z przekazem, by świątecznie wyekstrahował moje pole z nieewolucyjnych treści…

Kruk rozpoczął bardzo powolny lot wokół mnie – w sposób jak najbardziej naturalny popłynąłem za nim, obracając się delikatnie wokół własnej osi, z dłonią cały czas skierowaną w stronę Boskiego Posłańca…

Kruk dokonał idealnego, pełnego 360-stopniowego lotu wokół mnie – zakrakał i majestatycznie odleciał na Południe…

W tym samym momencie ołowiane wojenne chmury się rozstąpiły… i po miesiącu niewidzenia… ukazało się wreszcie moim stęsknionym oczom… nasze ukochane Słońce… 🔆

Zszokowany zacząłem być świadkiem początku tworzenia się wokół Słońca… zarysu Tęczy…

Długo stałem zapatrzony, ze łzami w oczach…

Zjawisko towarzyszyło mi aż do mojego powrotu do domu. Trwało to prawie pół godziny.

Kochani, jest MOC!

Dzień się wydłuża, idzie lato, idzie Nowe!… 🙂

Otwórzmy swoje serca na Siostry i Braci ❤

Błogosławię Was, błogosławię przestrzeń 🔆

TAW

Reklamy

Skuteczna technika na miłe spędzenie Świąt 🙂

Podaję skuteczną technikę na miłe spędzenie świąt z najtrudniejszymi nawet ludźmi. Przed świątecznym spotkaniem trzeba poprosić swoją Jaźń (Wyższe Ja, Jezusa-Chrystusa-w-nas) o dogadanie się z Jaźnią drugiej osoby.

Po prostu delegujemy swój problem do załatwienia na wyższy fraktal nas samych. Taka biznesowa delegacja. Niech problem załatwi „za nas” nasza wyższa instancja.

Ważne: Prośbę trzeba wypowiedzieć w wewnętrznej ciszy, w maksymalnym skupieniu i przy dużej dozie pokory. Absolutnie nie może to być rozkaz lub jakakolwiek forma arogancji czy uzurpacji w stosunku do Jaźni. Ideałem byłoby również powstrzymanie się od osądów kierowanych na co dzień w stronę danej osoby.

Kochani, zobaczycie, zaczną dziać się Cuda…

Jestem pragmatykiem, mnie interesuje tylko to, co działa, więc bardzo proszę o relacje z praktycznego działania zaprezentowanej tu techniki 🙂

SZCZODRYCH GODÓW, BRACIA I SIOSTRY! ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

DARZ ŚWIĘTY GAJ WSZYSTKIE DZIECI SWOJE! 🌳🌳🔆🌳🌳

TAW

Śpiący Rycerze – Kazimierz Przerwa-Tetmajer

O zaśpionyk rycérzak opowiadajom, ze majom być kajsi zaśpioni w Giewoncie. Konie hań stojom przy złobak, bo ig hań widział kowal Fakla, co ig kuł. Bo sie im podkowy psujom i przekuwać ig trzeba.

Janioł po tego Fakle do wsi, w Kościeliska, hodziéł* kielka razy za jego zywobycia.

Jest hań grota niezmierna, ciémna**, ino sie kaganki świécom po ścianak. Ci rycérze śpiom, a co dziesieńć lat to nostarsy pomiendzy niémi podźwiguje głowe i pyto sie janioła, co ig pilnuje:

– Cy juz cas?

I sytka rycérze podźwigujom głowy w hełmak zelaznyk, ale janioł odpowiado:

– Nie. Śpijcie.

I śpiom dalej.

Nad niémi jest skała wielga i głęboko do ziemie trza iść ku nim. Ino ze hań nie trefi jacy ten, co go janioł pilnujący powiedzie.

Jo se to nieroz myślał o tém i medétujem se, a i Faklek znał i słysałek, jako opowiadał.

Jo se to nieroz myślem i myślem se: Moze to i być. Mozom być zaśpioni rycérze w Giewoncie, bo sytko w Boskiej mocy.

Ale se i to myślem kieniekie, ze wto wié, jako to? Cy som nie jest w naskik hłopskik piersiak zaśpioni śpiący rycérze i cy to pote ta skała, kany śpiom, to nie my?…

autor: Kazimierz Przerwa-Tetmajer

źródło: Kazimierz Tetmajer, Śpiący rycerze (jak by o nich chłop opowiedzieć powinien), [ze zbioru]: Na skalnem Podhalu, T. 5, Nakładem Księgarni J. Czerneckiego, Kraków 1917, s. 37.

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, 1909 (fot. Muzeum Tatrzańskie)
Kazimierz Tetmajer, Na skalnem Podhalu, T. 5, Nakładem Księgarni J. Czerneckiego, Kraków 1917

*Janioł po… Fakle… hodziéł – Obszerniejszą wersję legendy o śpiących rycerzach i o Fakli kowalu, powtórzoną za Sabałą, ogłosił Tetmajer w „Bajecznym świecie Tatr” (s. 26).

**Jest hań grota niezmierna, ciémna – pod Skałą Pisaną w Dolinie Kościeliskiej. Obok wylotu groty znajduje się płaskorzeźba Juliusza Bełtowskiego przedstawiająca Śpiącego Rycerza.

Jaskinia Wodna pod Skałą Pisaną (fot. bycblizejnieba.blogspot.com)

Wilki nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach – Marcin Kostrzyński

Wilki nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach. Te rodziny bardzo przypominają nasze. Jest mama i tata, starsze i młodsze rodzeństwo. Wszyscy biorą udział w wychowaniu najmłodszego pokolenia. Młode wilczki uczą się pracy w zespole i sztuki polowania, każdego istotnego aspektu życia. Poznają wilcze prawo i zasady, którymi będą się kierować przez całe życie. W takiej rodzinie tworzą się więzy, nie pozorne, ale trwałe, silne.
Tak pięknie i wzruszająco o polskich zwierzętach jeszcze nikt nie pisał! Wychowany w rodzinie myśliwych nie wyobrażał sobie życia bez polowań, dopóki nie zrozumiał, że euforia po strzale jest radością z zabójstwa. Strzelbę zamienił na aparat fotograficzny, a jego miejscem na ziemi stał się drewniany dom w środku lasu, do którego zaprosił potrzebujące pomocy zwierzęta. Zyskał sympatię milionów Polaków, gdy udało mu się wyrwać z rąk myśliwych rannego w wypadku wilka i uratować mu życie.

Do jakiej zabawy małym wilczkom był potrzebny kabel USB? Czym posmarować kamerę, aby zrobić idealne ujęcie uroczej lisiej rodzinie? Jak rozrabiał dziczy Gang Krzywego Ryjka? Ile czasu potrzeba, żeby pozyskać zaufanie jeleni?

„Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” Marcina Kostrzyńskiego to nie tylko zabawne i pełne nadziei historie, które z zapartym tchem przeczytają zarówno dorośli, jak i starsze dzieci. To także przykład wielkiej miłości do polskiej przyrody i przejmujący apel o zachowanie naszego wspólnego dziedzictwa.

Marcin Kostrzyński, urodzony w 1970 roku w Górznie, autor filmów, obserwator przyrody. Z wykształcenia dziennikarz, leśnik, operator kamery. Autor kanału na YouTube ,,Marcin z Lasu” oraz wideobloga na Facebooku. Od 1994 roku pracował jako operator kamery oraz prowadzący programy o tematyce przyrodniczej dla nadawców telewizyjnych. Jest współautorem wielu filmów i cyklicznych audycji dla dzieci i młodzieży: Teleranek, Wkoło Natury, Król Zwierząt, Sówka, Leśne Zwyczaje, Jedyneczka, Magazyn Przyrodniczy oraz dla widzów dorosłych: Animals, Arka Noego, Dzika Polska, Przyroda i ludzie.

Za filmy w cyklu Dzika Polska wraz z innymi twórcami otrzymał Nagrodę Popularyzator Nauki, Puchar Prezydenta RP, GRAND PRIX na III Festiwalu Filmów Popularnonaukowych w Sopocie w 2008 roku oraz GRAND PRIX X Ogólnopolskiego i VI Międzynarodowego Festiwalu Filmów Ekologicznych im. Macieja Łukowskiego EKOFILM.

Zdobywca Medalu Polskiej Niezapominajki 2017, Pozytywki Dzień Dobry TVN 2018, Nagrody Esencja Natury 2018.

<https://youtu.be/Z7wgZqVX2G0

<https://youtu.be/7zg6cH7Dmxg

Fragment książki „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach”:

U wilków niezwykle ważne jest wychowanie. One nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach. Te rodziny bardzo przypominają nasze. Jest mama i tata, starsze i młodsze rodzeństwo. Wszyscy biorą udział w wychowaniu najmłodszego pokolenia. Młode wilczki uczą się pracy w zespole i sztuki polowania, każdego istotnego aspektu życia. Poznają wilcze prawo i zasady, którymi będą się kierować przez całe życie. W takiej rodzinie tworzą się więzy, nie pozorne, ale trwałe, silne. (…)

Wychowanie sprawia, że wilk staje się WILKIEM, istotą powszechnie szanowaną przez innych mieszkańców lasu. Trudno sobie wyobrazić większą krzywdę, którą można wyrządzić szczenięciu, jak pozbawienie go dzieciństwa, wolności, radości, poznawania i odkrywania świata.

źródło: https://www.swiatebookow.pl/ebooki/gawedy-o-wilkach-i-innych-zwierzetach-148233.html

Premiera demaskatorskiej książki abp. Jana Pawła Lengi „Przerywam zmowę milczenia”

Ksiądz Arcybiskup był już dwukrotnie gościem programu „Brzytwa, czyli ostro na każdy temat”. Niczego w tych programach nie owijał w bawełnę. Mówił o kryzysie w Kościele, o destrukcyjnym działaniu Bergoglio, którego nie nazywał papieżem, z tego względu, że jak powiedział, ma bardzo poważne wątpliwości co do tego, czy jest on następcą św. Piotra, o tym, że jednym z największych zagrożeń są dla współczesnego Kościoła ruchy charyzmatyczne i o wielu innych sprawach.

Te jego przemyślenia można znaleźć w książce jego autorstwa, która niedługo znajdzie się na półkach księgarskich. Nosi ona tytuł „Przerywam zmowę milczenia. O kryzysie w Kościele, herezji, apostazji i grzechach zaniedbania”. W książce Ksiądz Arcybiskup idzie dalej, poddaje krytyce kardynałów, biskupów i kapłanów, mówi o tym, że ludzie Kościoła w części się pogubili, w części zdradzili. Wskazuje też ewangeliczne drogi wyjścia z tego upadku Kościoła.

Treść książki najlepiej oddają zdania, które odnajdujemy na tylnej stronie jej okładki: Jeżeli chcesz, by nawrócił się Twój mąż, Twoja siostra, syn, proboszcz, biskup, podaruj im tę książkę. Książka ta powinna wstrząsnąć polskim Kościołem. Powinna otworzyć oczy wielu świeckim, kapłanom i biskupom.

[…]

autor: dr Stanisław Krajski

całość czytaj na:

https://wrealu24.pl/ks-abp-jan-pawel-lenga-przerywa-zmowe-milczenia/

Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄

Co wybrać na prezent świąteczny w powodzi zalewających nas wszędy matrixowych śmieci? Bloger TAW przedstawia „kilka” ewolucyjnych propozycji. „Kilka” piszę w cudzysłowie, bo im dalej w las, tym bardziej jestem zszokowany ewolucją polskiego środowiska wydawniczego. Kochani, sami popatrzcie, co się dzieje z duszą Lachów Polachów! Czyżbyśmy się wreszcie budzili jako NaRÓD?…

Od kilku lat wprost rozpętał się proces Powrotu-do-Natury w Polsce. Kioski, saloniki prasowe, urzędy pocztowe, Lidle, Biedronki i Stokrotki w całym kRaju są zalewane wydawnictwami o Zdrowiu, Naturze, Ziołach… A co się dzieje na polskich półkach księgarskich, popatrzcie tylko sami…

Gdyby nie było popytu, nie byłoby i podaży, więc Duch NaRODu jednak się chyba budzi… 🙂

TAW

*

WOHLLEBEN

DRZEWA

Rozwiń całość:

Continue reading „Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄”

Nawet pracując w korpo, można zachować człowieczeństwo…

3 lata i 2 miesiące odbierałem telefony w call center. Lubiłem tę robotę, bo lubię gadać z ludźmi. Olewałem, kiedy się dało, nakazy pracodawców co do skracania rozmów i składania ofert sprzedażowych. Poświęcałem się rozmówcy. Dla mnie ważny był człowiek.

Nie uważam jednak, że to matrixowa robota. Bardziej robota na usługach matrixa.

Wróciłem do szkoły, która jest jeszcze gorszym matrixem. Serio. Pozdrawiam.

autor: Śpiew Ptaka

<https://youtu.be/7iITFrcNLcA

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze?

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze? To proste: realne zmiany na lepsze rozpoczną się wtedy, kiedy suweren dowie się, że jest suwerenem – i zacznie suwerennie stanowić.

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze? To proste: realne zmiany na lepsze rozpoczną się wtedy, kiedy suweren dowie się, że jest suwerenem – i zacznie suwerennie stanowić. Ale żeby suweren poczuł, że jest suwerenem, musi odzyskać własną przyRODzoną Moc. A Moc jest bezpośrednim skutkiem INTEGRACJI istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia:

ciało/umysł (w tym umysł podświadomy, czyli podświadomość) → jaźń (wyższe ja, energia Chrystusowa w nas) → dusza → duch.

Dopóki w istocie ludzkiej nie nastąpi połączenie przynajmniej z poziomem jaźni, realne zmiany w kRaju będą tylko pozorne.


Giewont jest symbolem przebudzenia, czyli integracji istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia.

Na co więc Giewont czeka?…

Na integrację istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia.

Dopiero wtedy, gdy to się stanie, możliwa będzie realna integracja NaRODu.

Czyli najpierw integracja istoty ludzkiej na wszystkich jej poziomach (dzięki czemu Polak osiągnie Moc), dopiero później realna integracja NaRODu.

TAW

Otava Yo (Отава Ё) w Lublinie, czyli przełom w relacjach polsko-rosyjskich na polach subtelnych…

<https://youtu.be/0HtvH34CmZY

1 grudnia 2018 r. miało miejsce wielkie wydarzenie. Najlepsza kapela na świecie, OTAVA YO, przyjechała do naszego kraju, do Lublina, na XXVIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Ludowej Mikołajki Folkowe.

Ich występ był wspaniały, pełen pozytywnej i pięknej energii.

A nasze słowiańskie Serca i Dusze tak bardzo radowały się i rwały do tańca.

Cieszyły się i tańczyły.

Zabawa, radość, ciepło, energia, wzruszenia…

To my, Słowianie.

Pozdrawiam wszystkich, którzy byli na koncercie, ale szczególnie tych, którzy nie mogli na nim być z różnych powodów… 💗

Moje marzenie spełniło się.

Kiedyś tak niemożliwe stało się możliwym.

Dokonało się 🌞

Czasami to, co najlepsze (tak jak w życiu), pojawia się gdzieś tam na końcu, ale warto na to poczekać… Zdecydowanie warto.

autor: Melissa

Mikołajki Folkowe w Lublinie odbyły się w nowoczesnym betonowo-metalowym Centrum Spotkania Kultur. To nie przeszkadzało, by koncert gwoździa programu, tj. zespołu OTAVA YO mógł poruszyć nie tylko serca, ale także nogi uczestników. Już przy drugim ich kawałku, na sali złożonej z krzeseł, masa ludzi tańczyła w rytmie słowiańskich nut niesamowitej rosyjskiej grupy.

Członkowie zespołu byli w totalnym szoku, że tak dużo ludzi „chwyta” ich muzykę. Jeden z nich (ten najwyższy) stwierdził, że nie wiedział, że tu, w Lublinie, mają taki funklub. Z kawałka na kawałek zespół grał coraz żywiej, a publika bawiła się na całego. Wyszedłem jakieś 20 minut przed końcem, bo było już późno (byłem od początku, tj. od 18:00., wyszedłem po 23:30 albo trochę później). Wyszedłem ze smutkiem, bo żal opuszczać OTAVA YO. To niesamowity zespół.

Co do pozostałych wykonawców, zapamiętałem zespół Stój Katarzyno (III miejsce w festiwalowym konkursie) i grającą na lirze Michalinę Paszek (II miejsce). Oczywiście HuRaban (zwycięzca festiwalu) był najlepszy, zwłaszcza gitarzystka. Zespół z Izraela Yamma Ensemble zagrał perfekcyjnie, tylko do mnie muzyka żydowska nie trafia, chyba że jest to muzyka szybka i zwrotna, jak ta prezentowana przez lubelski zespól grający muzykę żydowską, którego nazwy niestety nie pamiętam.

Więcej takich koncertów. Następne Mikołajki Folkowe wrócą do ACK „Chatka Żaka”, które obecnie jest w remoncie.

Dzięki, TAW, za info o koncercie. Bez Ciebie nie byłoby mnie tam. Sława!

autor: Śpiew Ptaka

Dzięki niezwykłej uprzejmości i determinacji (smartfon w ręku podczas całego koncertu) naszej Drogiej Tawernianki, Melissy, miałem możliwość telefonicznego uczestnictwa w całym koncercie! Z potrzeby serca oraz z kronikarskiego obowiązku pragnę więc i ja słów kilka dopisać…

Brałem udział w wielkim wydarzeniu duchowym, bo sprawa jest dużo głębsza niż zwykła ekstaza fana na koncercie jego idola. Nie chodzi też o doznania czysto estetyczne, bo status artystyczny zespołu Otava Yo (Отава Ё) jest dla wszystkich sprawą oczywistą i nie do podważenia. Chodzi o coś dużo, dużo głębiej…

Otava Yo jest w tej chwili najbardziej przepustowym łączem wymiany słowiańskiej energii Wielkiej Zmiany pomiędzy obydwoma największymi słowiańskimi NaRODami: polskim i rosyjskim, a podczas koncertu zawiązały się i po stuleciach zregenerowały tak znaczące więzi międzyNaRODowe na polach subtelnych, że będzie to miało swój realny oddźwięk na wiekszym, polsko-rosyjskim fraktalu stosunków społecznych (nie politycznych), a sam zespół jeszcze w 2019 r. ponownie Polskę odwiedzi… 🙂

Koncert był właściwie szamańską ekstatyczno-transformacyjną ceremonią, podczas której publiczność wyzwoliła się z wszelkich matrixowych blokad – i na stojąco oraz tańcząco, najzupełniej spontanicznie weszła na bardziej subtelny fraktal międzynarodowych stosunków, co możemy zaobserwować w udokumentowanych poniżej relacjach:

oraz w końcówce tego filmu (akcja tuż pod sceną):

<https://youtu.be/Ot7ZtYHXpz4

Składam naszej Drogiej Melissie wielkie podziękowanie za info o istnieniu tak niezwykłego muzycznego zespołu na naszej przepięknej planecie oraz za info o tegorocznym koncercie naszych drogich Petersburczan w Polsce, dzięki czemu Tawerna miała możliwość bezpośredniego współuczestnictwa w tym doniosłym historycznym międzynaRODowym misterium…

TAW

Info na pasku bocznym bloga 2 grudnia 2018 r. dokumentujące – w chwili dziania się – historyczny przełom w stosunkach społecznych pomiędzy dwoma największymi słowiańskimi NaRODami

Nic tak nie blokuje życia jak nienawiść – Szaman Tańcujący z Wiatrem

<https://youtu.be/n1XJNwGuYrg

Przekaz Szamana Tańcującego z Wiatrem.

– „Nic tak nie blokuje Życia jak nienawiść. Dopóki człowiek tego nie pogodzi, nie ma mowy o pełni przejawienia” [23]

– rodowa nienawiść dzieci do rodziców [31]

– „Transkrypcja sygnałów, które są odbierane przez serce dziecka, jest natychmiast odczytywana i klasyfikowana przez emocje” [33]

– „Wspiera Szaman w decyzjach tych, którzy dojrzeli, żeby się pozbyć tego, co dostęp do życia blokuje najbardziej i wiąże w specyficzny sposób system energetyczny – ten, który nie powinien już istnieć, czyli czakry” [35].