Czy silne w Kościele katolickim w Polsce homolobby zmusiło ks. Franciszka Ślusarczyka do rezygnacji z sakry biskupiej?

<https://youtu.be/EZX5s2kZA-I

Czy silne w Kościele katolickim w Polsce homolobby zmusiło ks. dr. Franciszka Ślusarczyka do rezygnacji z sakry biskupiej? Czy arcybiskup metropolita krakowski Marek Jędraszewski odważy się powiedzieć wiernym prawdę? – felieton ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Ksiądz prałat dr Franciszek Ślusarczyk, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, nie zostanie wyświęcony na biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej. Biskup nominat sam zrezygnował z sakry biskupiej, a papież Franciszek przyjął jego rezygnację. Ks. Ślusarczyk w specjalnym oświadczeniu przeprasza wiernych, którzy mogli poczuć się urażeni jego decyzję.

Bóg jest Miłością! On jest niezawodnym źródłem nadziei, dlatego wyrażam wdzięczność dla Ojca Świętego Franciszka, który przyjął moją pokorną prośbę o zwolnienie mnie z urzędu biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej

– napisał ks. Ślusarczyk w oświadczeniu po swojej rezygnacji. Podziękował w nim za „liczne wyrazy solidarności i życzeń” i przeprosił „wszystkich wiernych, którzy poczuli się zawiedzeni” jego decyzją. Zadeklarował, że nadal chce „służyć swojej diecezji i Kościołowi pod opieką Jezusa Miłosiernego”.

O tym, że ks. Ślusarczyk nie zostanie biskupem pomocniczym, poinformował metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Na stronach krakowskiej kurii został opublikowany jego komunikat w tej sprawie.

Oto pełna treść tego komunikatu:

Jak powszechnie wiadomo, Ojciec Święty Franciszek mianował dwóch Biskupów pomocniczych naszej Archidiecezji: Ks. Biskupa nominata Franciszka Ślusarczyka i Ks. Biskupa nominata Janusza Mastalskiego. Ta decyzja została opublikowana 3 grudnia br., a data święceń została wyznaczona na 5 stycznia 2019 r. Jeden z Biskupów nominatów, Franciszek Ślusarczyk, po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu. W dniu dzisiejszym JE Ks. Arcybiskup Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce, zakomunikował mi ustnie, iż dymisja Ks. prałata Franciszka Ślusarczyka z urzędu Biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej została przyjęta przez Papieża Franciszka. Dlatego też w dniu 5 stycznia 2019 r. święcenia biskupie przyjmie tylko Ks. Biskup nominat Janusz Mastalski.

Ks. Franciszek Ślusarczyk urodził się 26 lipca 1958 r. w Dobczycach. Święcenia kapłańskie przyjął 20 maja 1984 r. z rąk ks. kard. Franciszka Macharskiego. Jego pierwszą placówką duszpasterską jako kapłana była parafia św. Floriana w Żywcu-Zabłociu. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a od 1997 r. do 2002 r. był wicerektorem tegoż Seminarium. W 1997 r. uzyskał doktorat. Po zakończeniu posługi w Seminarium Duchownym od 2002 r. jest związany z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, którego jest kustoszem od 2014 r. Był członkiem Rady Kapłańskiej przez dwie kadencje w latach 2006–2016 oraz członkiem Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej

źródło: https://gazetakrakowska.pl/krakow-ksiadz-pralat-franciszek-slusarczyk-jednak-nie-zostanie-biskupem-przeprasza-wiernych/ar/13737158

Reklamy

Śpiący Rycerze – Kazimierz Przerwa-Tetmajer

O zaśpionyk rycérzak opowiadajom, ze majom być kajsi zaśpioni w Giewoncie. Konie hań stojom przy złobak, bo ig hań widział kowal Fakla, co ig kuł. Bo sie im podkowy psujom i przekuwać ig trzeba.

Janioł po tego Fakle do wsi, w Kościeliska, hodziéł* kielka razy za jego zywobycia.

Jest hań grota niezmierna, ciémna**, ino sie kaganki świécom po ścianak. Ci rycérze śpiom, a co dziesieńć lat to nostarsy pomiendzy niémi podźwiguje głowe i pyto sie janioła, co ig pilnuje:

– Cy juz cas?

I sytka rycérze podźwigujom głowy w hełmak zelaznyk, ale janioł odpowiado:

– Nie. Śpijcie.

I śpiom dalej.

Nad niémi jest skała wielga i głęboko do ziemie trza iść ku nim. Ino ze hań nie trefi jacy ten, co go janioł pilnujący powiedzie.

Jo se to nieroz myślał o tém i medétujem se, a i Faklek znał i słysałek, jako opowiadał.

Jo se to nieroz myślem i myślem se: Moze to i być. Mozom być zaśpioni rycérze w Giewoncie, bo sytko w Boskiej mocy.

Ale se i to myślem kieniekie, ze wto wié, jako to? Cy som nie jest w naskik hłopskik piersiak zaśpioni śpiący rycérze i cy to pote ta skała, kany śpiom, to nie my?…

autor: Kazimierz Przerwa-Tetmajer

źródło: Kazimierz Tetmajer, Śpiący rycerze (jak by o nich chłop opowiedzieć powinien), [ze zbioru]: Na skalnem Podhalu, T. 5, Nakładem Księgarni J. Czerneckiego, Kraków 1917, s. 37.

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, 1909 (fot. Muzeum Tatrzańskie)
Kazimierz Tetmajer, Na skalnem Podhalu, T. 5, Nakładem Księgarni J. Czerneckiego, Kraków 1917

*Janioł po… Fakle… hodziéł – Obszerniejszą wersję legendy o śpiących rycerzach i o Fakli kowalu, powtórzoną za Sabałą, ogłosił Tetmajer w „Bajecznym świecie Tatr” (s. 26).

**Jest hań grota niezmierna, ciémna – pod Skałą Pisaną w Dolinie Kościeliskiej. Obok wylotu groty znajduje się płaskorzeźba Juliusza Bełtowskiego przedstawiająca Śpiącego Rycerza.

Jaskinia Wodna pod Skałą Pisaną (fot. bycblizejnieba.blogspot.com)

Premiera demaskatorskiej książki abp. Jana Pawła Lengi „Przerywam zmowę milczenia”

Ksiądz Arcybiskup był już dwukrotnie gościem programu „Brzytwa, czyli ostro na każdy temat”. Niczego w tych programach nie owijał w bawełnę. Mówił o kryzysie w Kościele, o destrukcyjnym działaniu Bergoglio, którego nie nazywał papieżem, z tego względu, że jak powiedział, ma bardzo poważne wątpliwości co do tego, czy jest on następcą św. Piotra, o tym, że jednym z największych zagrożeń są dla współczesnego Kościoła ruchy charyzmatyczne i o wielu innych sprawach.

Te jego przemyślenia można znaleźć w książce jego autorstwa, która niedługo znajdzie się na półkach księgarskich. Nosi ona tytuł „Przerywam zmowę milczenia. O kryzysie w Kościele, herezji, apostazji i grzechach zaniedbania”. W książce Ksiądz Arcybiskup idzie dalej, poddaje krytyce kardynałów, biskupów i kapłanów, mówi o tym, że ludzie Kościoła w części się pogubili, w części zdradzili. Wskazuje też ewangeliczne drogi wyjścia z tego upadku Kościoła.

Treść książki najlepiej oddają zdania, które odnajdujemy na tylnej stronie jej okładki: Jeżeli chcesz, by nawrócił się Twój mąż, Twoja siostra, syn, proboszcz, biskup, podaruj im tę książkę. Książka ta powinna wstrząsnąć polskim Kościołem. Powinna otworzyć oczy wielu świeckim, kapłanom i biskupom.

[…]

autor: dr Stanisław Krajski

całość czytaj na:

https://wrealu24.pl/ks-abp-jan-pawel-lenga-przerywa-zmowe-milczenia/

Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄

Co wybrać na prezent świąteczny w powodzi zalewających nas wszędy matrixowych śmieci? Bloger TAW przedstawia „kilka” ewolucyjnych propozycji. „Kilka” piszę w cudzysłowie, bo im dalej w las, tym bardziej jestem zszokowany ewolucją polskiego środowiska wydawniczego. Kochani, sami popatrzcie, co się dzieje z duszą Lachów Polachów! Czyżbyśmy się wreszcie budzili jako NaRÓD?…

Od kilku lat wprost rozpętał się proces Powrotu-do-Natury w Polsce. Kioski, saloniki prasowe, urzędy pocztowe, Lidle, Biedronki i Stokrotki w całym kRaju są zalewane wydawnictwami o Zdrowiu, Naturze, Ziołach… A co się dzieje na polskich półkach księgarskich, popatrzcie tylko sami…

Gdyby nie było popytu, nie byłoby i podaży, więc Duch NaRODu jednak się chyba budzi… 🙂

TAW

*

WOHLLEBEN

DRZEWA

Rozwiń całość:

Continue reading „Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄”

Nawet pracując w korpo, można zachować człowieczeństwo…

3 lata i 2 miesiące odbierałem telefony w call center. Lubiłem tę robotę, bo lubię gadać z ludźmi. Olewałem, kiedy się dało, nakazy pracodawców co do skracania rozmów i składania ofert sprzedażowych. Poświęcałem się rozmówcy. Dla mnie ważny był człowiek.

Nie uważam jednak, że to matrixowa robota. Bardziej robota na usługach matrixa.

Wróciłem do szkoły, która jest jeszcze gorszym matrixem. Serio. Pozdrawiam.

autor: Śpiew Ptaka

<https://youtu.be/7iITFrcNLcA

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze?

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze? To proste: realne zmiany na lepsze rozpoczną się wtedy, kiedy suweren dowie się, że jest suwerenem – i zacznie suwerennie stanowić.

Kiedy rozpoczną się wreszcie w Polsce realne zmiany na lepsze? To proste: realne zmiany na lepsze rozpoczną się wtedy, kiedy suweren dowie się, że jest suwerenem – i zacznie suwerennie stanowić. Ale żeby suweren poczuł, że jest suwerenem, musi odzyskać własną przyRODzoną Moc. A Moc jest bezpośrednim skutkiem INTEGRACJI istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia:

ciało/umysł (w tym umysł podświadomy, czyli podświadomość) → jaźń (wyższe ja, energia Chrystusowa w nas) → dusza → duch.

Dopóki w istocie ludzkiej nie nastąpi połączenie przynajmniej z poziomem jaźni, realne zmiany w kRaju będą tylko pozorne.


Giewont jest symbolem przebudzenia, czyli integracji istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia.

Na co więc Giewont czeka?…

Na integrację istoty ludzkiej na wszystkich poziomach jej przeJAWIenia.

Dopiero wtedy, gdy to się stanie, możliwa będzie realna integracja NaRODu.

Czyli najpierw integracja istoty ludzkiej na wszystkich jej poziomach (dzięki czemu Polak osiągnie Moc), dopiero później realna integracja NaRODu.

Istoty nieprzebudzone (niezintegrowane na wszystkich poziomach/fraktalach swego przeJAWIenia), choćby nie wiem jak się napinały, nie mają Mocy sprawczej, nie mają realnego wpływu na przestrzeń.

Wielka szkoda, że RODacy nie rozumieją tak prostych mechanizmów. No, ale tego nie uczą ani w szkołach, ani na ambonach, ani tym bardziej w polskojęzyczmych mediach.

TAW

Reset Kościoła – przepowiednia ks. prof. Josepha Ratzingera z 1969 r.

Ks. prof. Joseph Ratzinger, 1969 r.
„Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początków” – przepowiadał 42-letni ks. prof. Joseph Ratzinger w 1969 roku podczas wykładu radiowego w rozgłośni Hessian Rundfunk.

Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początków. Nie będzie już więcej w stanie mieszkać w budynkach, które zbudował w czasach dostatku. Wraz ze zmniejszeniem się liczby swoich wiernych, utraci także większą część przywilejów społecznych.

Rozpocznie na nowo od małych grup, od ruchów i od mniejszości, która na nowo postawi wiarę w centrum doświadczenia.

Będzie Kościołem bardziej duchowym, który nie przypisze sobie mandatu politycznego, flirtując raz z lewicą, a raz z prawicą.

Będzie ubogi i stanie się Kościołem ubogich.

Wtedy ludzie zobaczą tę małą trzódkę wierzących jako coś kompletnie nowego: odkryją ją jako nadzieję dla nich, odpowiedź, której zawsze w tajemnicy szukali.

ks. prof. Joseph Ratzinger, 24 grudnia 1969 r., na zakończenie cyklu wykładów radiowych w rozgłośni Hessian Rundfunk.

Tekst przemówienia ukazał się po polsku w 1975 r. w książce Josepha Ratzingera „Wiara i przyszłość”.

Joseph Ratzinger, Wiara i przyszłość, wyd. PAX, Warszawa 1975.

Uwaga na podejrzane pomidory w obcych marketach w Polsce!

Kilka dni temu, krojąc ostatniego z bio-pomidorów zakupionych w połowie listopada br. w Lidlu, zauważyłam, że jego nasiona kiełkują. Poszukałam informacji na temat takiego zjawiska w necie i oto co znalazłam:

https://www.fresh-market.pl/owoce_i_warzywa/warzywa/pomidory/kielkujace_pestki_wewnatrz_pomidora,p97147408

~Yaga
„Kiełkowanie nasion wewnątrz owocu nigdy nie jest normalne. Dotyczy to również pomidorów, nieważne czy starych. Za tę nienormalność odpowiedzialny jest syntetyczny enzym AUKSYNA (pochodna kwasu masłowego). Normalnie używany jest w leśnictwie, do stymulowania wzrostu drzew w szkółkach. W większości krajów jego sprzedaż jest reglamentowana, a użycie rejestrowane. Może on być bardzo szkodliwy w wysokich stężeniach. W czasie wojny wietnamskiej był składnikiem tzw. defoliantów i jest hipoteza, że był odpowiedzialny za liczne przypadki raka wśród żołnierzy, którzy mieli z nim styczność.

Teoretycznie szybko się utlenia do całkowicie nieszkodliwych związków, zwłaszcza w obecności światła słonecznego. I tu wracamy do pomidorów: przechowywane w lodówce nie miały szans na swobodny dostęp światła i powietrza i rozłożenie enzymów. A skąd w nich enzymy? To akurat jest proste: Rośliny przyswajają auksyny przez liście. Wystarczy spryskać pomidory w inspektach wieczorem roztworem auksyny i od rana rosną „jak oszalałe”.

Żadne auksyny nie zostały przebadane i dopuszczone do takiego zastosowania (do roślin przeznaczonych do spożycia) ani nawet do szkółek sadowniczych. Jest to działanie tak samo nielegalne i szkodliwe, jak słynne „dojrzewanie” pomidorów w spalinach z silnika samochodowego”.

Przypomniałam sobie, że także bio-ziemniaki, kiedyś kupione przeze mnie w Lidlu, również kiełkowały do środka bulwy. Dziwiło mnie trochę, że bio, a tak samo kiełkuje do wewnątrz jak najzwyklejsze ziemniaki kupowane przeze mnie w pobliskim osiedlowym spożywczaku…

Nawet mimo starań, by żywić siebie i rodzinę nieco „lepszą”, bo bio-żywnością (często wiele razy droższą od tej zwykłej, opatrzoną wieloma certyfikatami), przekonuję się, że nie mogę mieć zaufania co do jej rzeczywistej jakości.

Od dawna znane jest powiedzenie: „Jesteś tym, co jesz”.

Kim więc w tym kontekście jestem, jesteśmy? Kim będą nasze dzieci? Co jeść, by jakoś przetrwać? Komu jeszcze można wierzyć?…

autor: Nukka