Historyczne źródło, jakim jest wykonany na polecenie Władysława IV Wazy napis na Kolumnie Zygmunta w Warszawie, dokumentuje, że Zygmunt III Waza jest 44. królem Polski. Mieszko nie może więc być naszym pierwszym władcą

Zygmunt III Waza – czterdziesty czwarty król Polski (grafika: Wojciech Bubnowicz)

Według turbokatoli Mieszko był pierwszym władcą Polski, a Zygmunt III – 31. Niestety na Kolumnie Zygmunta w Warszawie ufundowanej przez jego syna Władysława jest podane, że Zygmunt był 45. [czterdziestym czwartym – przyp. TAW] władcą Polski. Jego tytuł królewski to: król Wandalów (Wiślan), Gotów (Litwy) i Szwedów. Do spranych turbokatolickich, pozbawionych wiedzy łbów nic nie dociera.

Według kronik niemieckich i polskich Zygmunt III Waza był 44. lub 45. władcą Polski Wandalów, jak nazywano Polaków od słowiańskiej nazwy naszej głównej rzeki Wandalusa. Każdy słyszał o sławnej przedkatolickiej historii Wandalitów/Wiślan. Nie istnieje źródło historyczne, które zaczyna historię Polski od Mieszka. Od Mieszka zaczyna się tylko katolicka historia i upadek Polski.

Paweł Szydłowski

źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=658134077679024&set=o.514952278638866&type=3&theater

Czytaj również:

27 comments on “Historyczne źródło, jakim jest wykonany na polecenie Władysława IV Wazy napis na Kolumnie Zygmunta w Warszawie, dokumentuje, że Zygmunt III Waza jest 44. królem Polski. Mieszko nie może więc być naszym pierwszym władcą

  1. SuaR eduJ pisze:

    Panie TAW piękne materiały od niedawna sie pojawiają, to czas na całkowite ruszenie nas do walki o Polskę, może zna Pan radykalne i konkretne grupy, które bronić chcą polski, chetnie dołączę do nich.
    Wiecej inf o ukrytej historii prosze!!!

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Bóg zapłać za dobre słowo, Dobry Człowieku🙂

      Walka jest jednak zbyteczna, bo prawa mechaniki przestrzeni są takie, że walcząc z czymś, nadajemy temu moc, bo za naszą uwagą idzie potężna energia.

      Ja już patrzę z rozbawieniem na rozpaczliwe wysiłki ciemnej strony mocy chcącej powstrzymać ewolucyjny proces Wielkiej Zmiany na Ziemi.

      Nie uda im się to – i tyle🙂

      • No for NWO pisze:

        A może juz im sie udało , poniżej wklejam artykuł, ktory powinien każdemu dać do myślenia i albo obrony całego społeczeństwa w grupie albo domu z krematorium i drutami kolczastymi bo to nam sykują aszkenazi z sejmu
        ” Obozy koncentracyjne Made in USA

        Obozy koncentracyjne Made in USA. Czego obawiają się Amerykanie?

        Amtrak w Beech Grove w stanie Indiana wygląda dość intrygująco. Jest to duży obszar otoczony wysokim płotem, zwieńczonym drutem kolczastym. Są tu także sterowane elektronicznie bramki oraz kamery monitorujące pusty plac parkingowy.

        aa

        Filmujący teren dziennikarze dziwili się tak licznym zabezpieczeniom, ponieważ w Beech Grove nie ma wysokiej przestępczości, a sam tak pilnie strzeżony obiekt to jedynie stara stacja naprawy pociągów, w której nie ma nic cennego do wyniesienia. No, chyba że dla naszych złomiarzy. Ale naszych złomiarzy tam nie ma. Na tym potrójnie ogrodzonym obszarze można też dostrzec szeregi budynków i magazynów, ciągnących się wzdłuż torów kolejowych. Jeszcze większe zdziwienie dziennikarzy wzbudziła obecność na peronie pociągu o znakach US Air Force, wskazujących, że zaangażowane są tu rząd i wojsko.

        Opisywany obiekt miał zostać zamknięty w czerwcu 1993 r. Zamiast tego rząd wyłożył w ciągu ostatnich dwóch lat kilka milionów dolarów, aby go odnowić i zmodernizować. Za te pieniądze zamontowano te wszystkie zabezpieczenia, wieże strażnicze, siatki, druty kolczaste, wylano nowe betonowe posadzki w starych budynkach-hangarach, mogących pomieścić setki osób. Zamontowano piece gazowe i zaczęto ogrzewać betonowe budynki nieocieplane od lat dwudziestu. Zbudowano lądowisko dla helikopterów. Teren podzielono na strefy: czerwoną, zieloną, niebieską. W odnowę i rozbudowę bardzo zaangażowany był Richard Lugar, senator partii republikańskiej ze stanu Indiana, który otrzymał ostatnio dotacje rządowe na renowację całej stacji naprawy pociągów.

        Filmującym ośrodek dziennikarzom towarzyszył cały czas czarny helikopter – ktoś ostentacyjnie dawał znak, że ich obecność w tym miejscu nie jest mile widziana. Ta ekipa i tak miała szczęście, bo dziennikarzom sieci telewizyjnej CBS, którym udało się wejść na teren podobnego obozu, znajdującego się w Denver, stolicy stanu Kolorado, ochrona kazała natychmiast opuścić ogrodzony wysokim płotem obszar. Natomiast kilkuminutowy film, owoc tej wyprawy „za druty”, zamieszczony na YouTube, nie jest już dostępny, ponieważ powiązane z nim konto zostało usunięte. Informacje, że dziennikarze nie są wpuszczani do baz, których wygląd wskazuje, że mogą one służyć jako obozy koncentracyjne, co jakiś czas pojawiają się w amerykańskich mediach.

        Ogrodzony obiekt w Beech Grove to tylko jeden z obozów koncentracyjnych, które powstały w ostatnich latach lub, jak ten w Indiana, są w trakcie rozbudowy. Mówi się o 800 takich złowrogich miejscach, rozsianych po całym kraju. Amerykańscy dziennikarze i reporterzy twierdzą, że stawia się w nich również wielkie komory gazowe, mogące uśmiercić jednego dnia tysiące ludzi, oraz krematoria do spalania zwłok. Mówi się też o kilku milionach plastikowych trumien, w których mają być złożone ciała zagazowanych, aby uniknąć fetoru gnijących ciał, przez kilka dni „czekających w kolejce” do krematorium. Pojawia się pytanie, po co władzom amerykańskim taka ilość miejsc odosobnienia? A nade wszystko – po co im taka ilość trupów? I czyje to ciała będą gnić w kolejce do spalarni?

        O co tu chodzi?

        Wyznawcy poglądów, że USA przekształca się z państwa demokratycznego w policyjne, a jest ich niemało, o czym pisałem w jednym z artykułów zamieszczonych w „Teoriach Spisku”, uważają, że administracja amerykańska od kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu lat przygotowuje się do operacji przemieszczania i koncentrowania na określonym obszarze milionów ludzi. Według niektórych teoretyków spisku istnieją trzy listy nazwisk osób przeznaczonych do uwięzienia i następnie do likwidacji: lista czerwona zawiera nazwiska przywódców grup patriotycznych, którzy traktowani są jak wrogowie państwa. Wśród nich wylicza się mówiących prawdę ministrów, gospodarzy talk showów, przywódców grup społecznościowych, dziennikarzy, blogerów krytykujących władze. Mają oni, wraz z rodzinami, zostać w środku nocy zawleczeni do czarnych helikopterów, wywiezieni do obozów i osadzeni w czerwonych zonach, po czym dokona się ich eliminacji. To głównie dla nich przeznaczone są plastikowe trumny. Stanie się tak dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego. Na niebieskiej liście znajdują się nazwiska zwolenników ludzi z czerwonej listy. Po wprowadzeniu stanu wojennego ludzi tych natychmiast przewiezie się do przyszykowanych już obozów. Takich jak ten z Beech Grove lub Denver. Osoby z niebieskiej listy to ludzie w pełni świadomi zagrożeń, jakie narastają od lat w USA. Natomiast ci z żółtej to „stado baranów”, które nie wie i wiedzieć nie chce nic na temat rządu światowego oraz Nowego Porządku Świata.

        Nie są oni żadnym zagrożeniem, więc zostaną tylko poinstruowani, jak mają się zachowywać w warunkach stanu wojennego. Ponieważ jest ich bardzo dużo i nie da się wszystkich skontrolować, więc część z nich również zostanie zabita albo zagłodzona. Natomiast resztę zamikroczipuje się i wypuści „jak owce na pastwisko”. Problem mikroczipów był już poruszany w „Teoriach Spisku”. Co bardziej emocjonalnie zaangażowani amerykańscy zwolennicy owej makabrycznej teorii nawołują współobywateli, aby uciekali z Ameryki, ale nie do Meksyku, Kanady czy Wielkiej Brytanii, bo kraje te czeka podobny los. Nie mówią jednak, jaki kraj lub kraje mogłyby przyjąć ćwierć miliarda Amerykanów, w dodatku zapewniając im amerykański standard życia. Gdzie na świecie może znajdować się takie Eldorado wolności i dobrobytu? Może u nas, po „dobrych zmianach” i wypłaceniu 500 zł na dziecko?

        Poza tym głoszą oni, że rychło nastąpi wielki kryzys ekonomiczny, mający pomóc iluminatom zniszczyć dotychczasowy porządek i zaprowadzić dyktaturę, przy jakiej bledną wszystkie te, które świat poznał do tej pory. Dyktaturę o nazwie NPŚ.

        Lewiatan wszystkiemu zaprzecza

        Władze oczywiście zaprzeczają wszystkim tym rewelacjom. Według oficjalnych wyjaśnień, film o obozie w Beech Grove w stanie Indiana nie został zrobiony niedawno, ale… 15 lat temu przez Lindę Thompson, pionierkę ruchu obrońców praw w USA. Poza tym należy ona do osób o bardzo radykalnych poglądach, które miały zaskakiwać nawet innych członków ruchu. Jej najbardziej znanym pomysłem było nawoływanie do zbrojnego marszu na Waszyngton celem zaaresztowania wszystkich senatorów i kongresmenów, postawienia przed sądem i, jeśli byłoby to konieczne, wykonania egzekucji na politykach najbardziej zaangażowanych w przekształcanie Ameryki w państwo policyjne. Władze utrzymują, że ośrodek w Beech Grove to główna baza naprawcza pociągów dalekobieżnych Amtrak oraz remontu samochodów osobowych.

        Pomijając, że deprecjonowanie autora danej tezy to jeden z chwytów erytrystycznych, najczęściej stosowanych przez tych, którzy nie mają istotnych kontrargumentów, warto zadać pytanie: po co zatem lotnisko dla helikopterów, trzy zony oraz potrójne ogrodzenie i przejścia z czujnikami ruchu? Żeby chronić warsztat naprawczy taboru kolejowego? I dlaczego w renowację bazy remontowej zaangażował się ważny polityk, senator ze stanu Indiana?

        Plastikowe trumny to zwykłe pojemniki, mające zabezpieczać drewniane trumny przed zgnieceniem przez zwały ziemi. Dzięki takiemu rozwiązaniu nagrobki nie zapadają się, a co za tym idzie, są bardziej trwałe i nie trzeba ich zbyt często naprawiać bądź konserwować. Takie pojemniki produkuje Convington Ga. dla firm funeralnych. Tak brzmi oficjalne wyjaśnianie zjawiska plastikowych trumien. Ale i tu pojawia się pytanie, dlaczego plastikowe pojemniki muszą znajdować się w tak pilnie strzeżonych magazynach?

        Prawo do bezprawia

        Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. Kilka lat temu senat USA przegłosował zdecydowaną większością głosów ustawę National Defense Authorization Act (NDAA), która pozwala wojsku na zatrzymywanie i przesłuchiwanie Amerykanów podejrzanych o terroryzm. Jest to naruszenie m.in. czwartej poprawki konstytucji. NDAA określa całe Stany Zjednoczone jako „pole bitwy” i pozwala na aresztowanie amerykańskich obywateli na terytorium USA i osadzenie ich w Guantanamo. 1 stycznia 2009 r. prezydent Barak Obama podpisał tę ustawę. NDAA została stworzona w celu zapewnienia prawnego mechanizmu dla wojskowych aresztowań niewygodnych działaczy politycznych i społecznych, zrównanych do poziomu terrorystów Al-Kaidy. Nie jest to jedyne prawo, które w tymże roku weszło w życie i zdaje się być dowodem na dość jednoznaczne zamiary administracji prezydenckiej.

        W 2009 r. kongres przegłosował ustawę Narodowego Centrum Kryzysowego HR 645 (National Emergency Centers Act or HR 645). Ustawa ta daje władzom mandat na stworzenie „krajowych centrów ratunkowych”, które miałyby się znajdować na terenie baz wojskowych. Centra mają być czasowymi miejscami zamieszkania oraz pomocy humanitarnej i medycznej udzielanej osobom przesiedlonym z powodu kryzysowej sytuacji lub klęski żywiołowej w danym regionie.

        Jednak Paul J. Watson z Prisonplanet.com zauważył, że ustawa stanowi, iż utworzone na obszarach wojskowych obozy mogą zostać użyte także do innych celów, określonych przez sekretarza departamentu bezpieczeństwa narodowego. Jest to w gruncie rzeczy ofiarowanie departamentowi swoistej carte blanche i budzi to obawy, że może oznaczać przyzwolenie na zatrzymywanie w tych obozach obywateli Stanów Zjednoczonych w przypadku buntu społecznego spowodowanego kryzysem politycznym lub załamaniem gospodarczym.

        Oprócz tego z materiałów departamentu bezpieczeństwa narodowego wynika, że urząd ten kwalifikuje Amerykanów broniących praw stanowych i konstytucji jako terrorystów. Materiały szkoleniowe ws. zwalczania terroryzmu z 2009 r. zalecały kursantom, żeby traktowali polityczne protesty społeczeństwa jak terroryzm o niskim poziomie zagrożenia („low-level-terrorism”).

        Są więc podstawy prawne, aby zatrzymywać obywateli oraz tworzyć obozy. Ale co dalej począć z zatrzymanymi?

        Reedukacja dla świetlanej przyszłości

        Paul J. Watson alarmował w 2011 r., że z dokumentu armii amerykańskiej wynika, iż istnieją plany utworzenia obozów reedukacyjnych. Wzmiankowany dokument lub podręcznik o nazwie FM 3-39.40 był stworzony dla departamentu obrony w lutym 2010 r. A jak z kolei wynika z innych materiałów, plany budowy obozów reedukacyjnych i obozów pracy dla ludności cywilnej były bardzo zaawansowane już w 1997 r. FM 3-39.40 określa zasady reedukacji więźniów w obozach internowania zarówno na terenie Stanów Zjednoczonych, jak i poza nim. Oprócz bojowników islamskich i innych więźniów o statusie szczególnie niebezpiecznych, podręcznik obejmuje również obywateli USA, którzy będą zatrzymywani ze względów bezpieczeństwa, ochrony lub dlatego, że popełnili przestępstwo przeciwko władzom dokonującym zatrzymania.

        Dokument wyjaśnia, w jaki sposób powinna przebiegać reedukacja, zwłaszcza dysydentów politycznych, tak aby w jej efekcie więźniowie poddani intensywnemu procesowi „wychowawczemu”, zaczęli wyrażać poparcie dla polityki Stanów Zjednoczonych.
        Obowiązek reedukowania należeć będzie do oficerów operacji psychologicznych PSYOP (jednostki wojskowe wyspecjalizowane w działaniach wojny psychologicznej). Podręcznik wymienia m.in. następujące zadania, wyznaczone dla „zespołów PSYOP”:

        – rozpoznawanie malkontentów, wyszkolonych agitatorów i przywódców politycznych w obrębie obozu reedukacyjnego, którzy mogą próbować zorganizować opór lub wywołać niepokoje;

        – opracowanie i realizacja programów indoktrynujących PSYOP w celu zmniejszenia lub usunięcia antagonistycznych postaw wobec władzy i prowadzonej przez nią polityki (mówiąc krótko, chodzi o skuteczne programy „prania mózgów”);

        – wykrywanie i izolacja działaczy politycznych, których aktywność zagraża lub stanowi potencjalne zagrożenie dla państwa.

        Ci spośród obywateli Ameryki, którym leży na sercu obrona wolności i tego, co nazywa się „The American way of life”, ostrzegają rodaków oraz informują opinię publiczną świata, że obecnie od pełnego uruchomienia tego piekielnego planu dzieli nas dosłownie jeden duży akt terroru. DHS (departament bezpieczeństwa narodowego) i media głównego nurtu powtarzają w kółko, że następna duża akcja terrorystyczna będzie miała miejsce na amerykańskiej ziemi, i nie będzie ona dziełem Al-Kaidy, ale narodowych patriotycznych grup politycznych. FBI specjalizuje się w tworzeniu krajowych terrorystów – a raczej kozłów ofiarnych – i przenoszeniu winy na swoich przeciwników politycznych.

        FEMA – amerykański Gułag

        Niektóre ze wspomnianych 800 ośrodków to odnowione obozy internowania z czasów drugiej wojny światowej, w których przetrzymywano obywateli państw wojujących z USA, przebywających wówczas na obszarze Stanów Zjednoczonych. Takie ośrodki znajdują się na przykład w Aliceville w Alabamie, gdzie przetrzymywano w czasie wojny Niemców,, i w Pinal County w Arizonie, w którym osadzano Japończyków. Podobnie w Yuma County, również w Arizonie. Obóz ten odnowiono w 1990 r. A zupełnie niedawno odnowiono inny obóz z czasów drugiej wojny światowej w Arizonie w miejscowości Florence. Obozy koncentracyjne znajdują się prawie we wszystkich stanach Ameryki Północnej. Nie ma danych na ich temat lub do niedawna nie było, ze stanów Connecticut, Delaware, Iowa. Wymienia się też dwa zamorskie więzienia: w Guantanamo na Kubie oraz Guayanabo w Puerto Rico. Miejsca odosobnienia mają znajdować się również w Kanadzie.

        Nadzór nad obozami, które, choć mają już obsadzone wszystkie etaty administracyjne, a nawet otoczone są przez pełnoetatową straż, są jeszcze nieczynne, sprawuje Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA), istniejąca od 1979 r. Została ona powołana w następstwie wielkich powodzi z 1978 r., w celu zapobiegania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych. Po ataku na WTC poszerzono jej kompetencje. Generał Frank Salzedo, jeden z szefów FEMA, stwierdził w 1983 r. na konferencji, że chciałby, aby FEMA stanowiła nową jakość w ochronie osób i rządowych przywódców przed zamachami oraz zabezpieczeniu przed aktami sabotażu cywilnych i wojskowych instalacji, jak również zapobieganiu przed sytuacją, w której grupy dysydenckie miałyby dostęp do opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych oraz na świecie w czasach kryzysu.

        W ciągu dwudziestu lat od 1980 do 2002 r. FEMA przejęła dwieście nieczynnych zakładów karnych oraz byłych obozów wojennych w celu utworzenia tzw. obozów tymczasowego ulokowania. Ich liczba sięgnęła 600 i znajdują się one na terenie całych Stanów Zjednoczonych. W kolejnych latach do 2008 r. FEMA przejęła opuszczone fabryki i zakłady renowacji maszyn i przekształciła je w ściśle strzeżone obozy tymczasowej relokacji w liczbie 200. Daje to w sumie 800 obozów. Od 2009 r., czyli przyjęcia wspomnianej ustawy Narodowego Centrum Kryzysowego HR 645, dającej władzom mandat na tworzenie „krajowych centrów ratunkowych”, przystosowywanie podległych FEMA obiektów do pełnienia funkcji obozów koncentracyjnych idzie pełną parą.

        Uwiąd starczy elit i jego skutki dla obywateli USA

        William Cooper podkreślał, że w czasie kryzysu wszystkie instytucje federalne będą podlegały FEMA – To jest istota. Istota i sens wszystkich dotychczasowych przygotowań prawnych i organizacyjnych. To właśnie ta instytucja przejmie władzę w kraju w razie gdy rządzący, pod pretekstem obrony obywateli przed takim czy innym, realnym bądź nie, niebezpieczeństwem, zaczną zabijać najbardziej niezależnych, innych wsadzać za obozowe druty, a resztę zagnają do pracy dla dobra Nowego Porządku Świata. Bo tak się złożyło, że wielu prominentnych członków FEMA było lub jest członkami jednej z wypustek tzw. rządu światowego.

        Ważną informacją jest to, że mózgiem FEMA, jej najważniejszym doradcą był Samuel P. Huntington. To on był pomysłodawcą powstania FEMA, przesyłając w 1978 r. Jimmy’emu Carterowi 32-punktowe memorandum w tej sprawie. Wcześniej, bo w połowie lat 70. XX w. Huntington przedstawił Komisji Trójstronnej rozprawę zatytułowaną Seminal peace, w której zalecał, aby zdyskredytować demokrację i rozwój ekonomiczny, jako idee przestarzałe. Samuel P. Huntington pisał, jako współautor pracy Crises in democracy: […] są granice rozwoju ekonomicznego oraz demokracji. Rządowi, któremu brak autorytetu, trudno będzie narzucić społeczeństwu pewnych wyrzeczeń, które będzie musiało ponieść, aby przetrwać kryzys związany z powyższymi zjawiskami.

        Przypomnijmy na koniec, że jak mówił aktywista ANSWER Coalition, tendencje do zaciskania kajdan na rękach obywateli przejawiają zarówno republikanie, jak demokraci. W tym względzie nastąpiło porozumienie ponad podziałami. Bowiem jak pisał Christ Floyd w Prison Planet: […] zarówno Bush, jak obecnie Obama, są tylko przykładem, a ich działania manifestacją tego, co można nazwać „duchem czasu” kierującym elitami i pokazującym, w co one tak naprawdę wierzą: konstytucja jest martwą literą i republika jest martwą literą. Prawa stanowione są przez tych i dla tych, którzy mają siłę. Bogiem jest pieniądz. Wolność to kłopot. Każdy człowiek, który nie należy do elity bądź nie chce jej wiernie służyć, jest kupą gówna [„piece of shit”]. Można go wykorzystać, poniżyć, w końcu wyeliminować bez poczucia winy czy wstydu. Tak właśnie myślą te całe elity oraz ich totumfaccy.

        Autor – Robert Kościelny
        ” nadal uważacie, ze nic sie nie dzieje… To ostateczna rozgrywka albo wstajemy albo dopływamy do kanałow szeroką strugą krwi naszych dzieci matek i rodzin

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Takie były plany, ale nie zrealizują ich. Nie mają już własnych mocy.

        Jedyną moc, jaką mogą dysponować, pochodzi z ludzkich lęków i nienawiści – a to przepotężna energia, którą doją z ludzi.

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/05/12/polacy-nie-wchodzmy-w-pulapke-nienawisci-nie-dajmy-sie-sklocic-spotkanie-z-romanem-nachtem/

        Doskonale rozumiem, że to wszystko pozornie wygląda zatrważająco, ale od siebie osobiście mogę powiedzieć tylko tyle: mam wiedzę, że plany ciemnych się nie powiodą. NWO nie przejdzie. Bo pomyśl tylko, czy Słowianie to niewolnicy? Nawet sam Stalin nie próbował oficjalnie wcielić nas do ZSRR, bo pamiętał, jak wygląda wściekły Słowianin’44.

  2. qrde blade pisze:

    Większość z tych nazwanych przez autora „turbokatoli” przy władzy i naturalnie samych purpuratów jest absolutnie świadoma tego faktu lecz pokornie służą oni globalnej, piramidalnej skrytej władzy i religii do której od lat należą i która znacząco pomogła im zająć prominentne stanowiska. Zdurniali kompletnie lub umięjetnie zmanipulowani, zdeprawowani, skorumpowani i podpuszczeni wzajemnie tubylcy mają sami zrobić sobie KUKU, tak jak już wiele razy na tym padole łez bywało.
    Rządzące nimi elity są bezwolne i również od lat umiejscowione w piramidalnych, sekretnych organizacjach wzajemnej adoracji. Naturalnie od dawna okupowana w ten sposób ludzkość jest pozbawiona świadomości , nauki, wiedzy i informacji. Oto kilka przykładów, niestety wyłożonych w wersji oryginalnej największego i zadziwiająco najbardziej oświeconego w tych sprawach ich przeciwnika:
    1. https://youtu.be/_fV__tRLTP4
    2. https://youtu.be/SsitVydUM6U
    3. https://youtu.be/LMX9rPr8zJU
    4. https://youtu.be/vgIJdlq1A-s
    Niestety siły te opanowały dosłownie wszystkie elementy naszego żywota ich iluminowane służby są prawie wszechwładne, a do tego wykorzystując również słynne tzw. opium dla ludu stale medialnie napuszczają tubylców wzajemnie na siebie i aby tego dowieść należy zdać sobie sprawę do KOGO ukradkiem kierowane są wszystkie prośby naiwnych wiec i ich pasterzy –> https://youtu.be/MDf_ZwRPMJg

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Dziękuję za bardzo cenne materiały. Tak, w Rosji – pomimo stu lat gwałtu na Rosjanach – zachowała się tam (w przeciwieństwie do Polski) warstwa społeczna prawdziwej inteligencji. To dobro naRODowe Rosji. Plus mistyczny naRÓD, z wieloma żyjącymi do dziś Strażnikami Rodowej Wedy/Wiedy. U nas tego nie ma.

  3. No for NWO pisze:

    Chciałem Wam zacytować artykuł jaki mogłem przeczytać na wolnej Polsce. Warto to przeczytać do końca nim jeszcze mamy internet, bo niebawem zabraknie i tego a komórki i nawigacje bedą dobre do kosza. Zrozumcie, ze koniec jest bliski czy dosięgnie on was i wasze rodziny sami zdecydujcie. Dzis można wstać i usunąć zdrajców polski oraz przejąć nad nią władze , jutro czeka nas piec i kraty bo to nasi ” politycy” ukartowali z syjonistami w USA. Poniżej artykuł
    „Obozy koncentracyjne Made in USA

    Obozy koncentracyjne Made in USA. Czego obawiają się Amerykanie?

    Amtrak w Beech Grove w stanie Indiana wygląda dość intrygująco. Jest to duży obszar otoczony wysokim płotem, zwieńczonym drutem kolczastym. Są tu także sterowane elektronicznie bramki oraz kamery monitorujące pusty plac parkingowy.

    aa

    Filmujący teren dziennikarze dziwili się tak licznym zabezpieczeniom, ponieważ w Beech Grove nie ma wysokiej przestępczości, a sam tak pilnie strzeżony obiekt to jedynie stara stacja naprawy pociągów, w której nie ma nic cennego do wyniesienia. No, chyba że dla naszych złomiarzy. Ale naszych złomiarzy tam nie ma. Na tym potrójnie ogrodzonym obszarze można też dostrzec szeregi budynków i magazynów, ciągnących się wzdłuż torów kolejowych. Jeszcze większe zdziwienie dziennikarzy wzbudziła obecność na peronie pociągu o znakach US Air Force, wskazujących, że zaangażowane są tu rząd i wojsko.

    Opisywany obiekt miał zostać zamknięty w czerwcu 1993 r. Zamiast tego rząd wyłożył w ciągu ostatnich dwóch lat kilka milionów dolarów, aby go odnowić i zmodernizować. Za te pieniądze zamontowano te wszystkie zabezpieczenia, wieże strażnicze, siatki, druty kolczaste, wylano nowe betonowe posadzki w starych budynkach-hangarach, mogących pomieścić setki osób. Zamontowano piece gazowe i zaczęto ogrzewać betonowe budynki nieocieplane od lat dwudziestu. Zbudowano lądowisko dla helikopterów. Teren podzielono na strefy: czerwoną, zieloną, niebieską. W odnowę i rozbudowę bardzo zaangażowany był Richard Lugar, senator partii republikańskiej ze stanu Indiana, który otrzymał ostatnio dotacje rządowe na renowację całej stacji naprawy pociągów.

    Filmującym ośrodek dziennikarzom towarzyszył cały czas czarny helikopter – ktoś ostentacyjnie dawał znak, że ich obecność w tym miejscu nie jest mile widziana. Ta ekipa i tak miała szczęście, bo dziennikarzom sieci telewizyjnej CBS, którym udało się wejść na teren podobnego obozu, znajdującego się w Denver, stolicy stanu Kolorado, ochrona kazała natychmiast opuścić ogrodzony wysokim płotem obszar. Natomiast kilkuminutowy film, owoc tej wyprawy „za druty”, zamieszczony na YouTube, nie jest już dostępny, ponieważ powiązane z nim konto zostało usunięte. Informacje, że dziennikarze nie są wpuszczani do baz, których wygląd wskazuje, że mogą one służyć jako obozy koncentracyjne, co jakiś czas pojawiają się w amerykańskich mediach.

    Ogrodzony obiekt w Beech Grove to tylko jeden z obozów koncentracyjnych, które powstały w ostatnich latach lub, jak ten w Indiana, są w trakcie rozbudowy. Mówi się o 800 takich złowrogich miejscach, rozsianych po całym kraju. Amerykańscy dziennikarze i reporterzy twierdzą, że stawia się w nich również wielkie komory gazowe, mogące uśmiercić jednego dnia tysiące ludzi, oraz krematoria do spalania zwłok. Mówi się też o kilku milionach plastikowych trumien, w których mają być złożone ciała zagazowanych, aby uniknąć fetoru gnijących ciał, przez kilka dni „czekających w kolejce” do krematorium. Pojawia się pytanie, po co władzom amerykańskim taka ilość miejsc odosobnienia? A nade wszystko – po co im taka ilość trupów? I czyje to ciała będą gnić w kolejce do spalarni?

    O co tu chodzi?

    Wyznawcy poglądów, że USA przekształca się z państwa demokratycznego w policyjne, a jest ich niemało, o czym pisałem w jednym z artykułów zamieszczonych w „Teoriach Spisku”, uważają, że administracja amerykańska od kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu lat przygotowuje się do operacji przemieszczania i koncentrowania na określonym obszarze milionów ludzi. Według niektórych teoretyków spisku istnieją trzy listy nazwisk osób przeznaczonych do uwięzienia i następnie do likwidacji: lista czerwona zawiera nazwiska przywódców grup patriotycznych, którzy traktowani są jak wrogowie państwa. Wśród nich wylicza się mówiących prawdę ministrów, gospodarzy talk showów, przywódców grup społecznościowych, dziennikarzy, blogerów krytykujących władze. Mają oni, wraz z rodzinami, zostać w środku nocy zawleczeni do czarnych helikopterów, wywiezieni do obozów i osadzeni w czerwonych zonach, po czym dokona się ich eliminacji. To głównie dla nich przeznaczone są plastikowe trumny. Stanie się tak dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego. Na niebieskiej liście znajdują się nazwiska zwolenników ludzi z czerwonej listy. Po wprowadzeniu stanu wojennego ludzi tych natychmiast przewiezie się do przyszykowanych już obozów. Takich jak ten z Beech Grove lub Denver. Osoby z niebieskiej listy to ludzie w pełni świadomi zagrożeń, jakie narastają od lat w USA. Natomiast ci z żółtej to „stado baranów”, które nie wie i wiedzieć nie chce nic na temat rządu światowego oraz Nowego Porządku Świata.

    Nie są oni żadnym zagrożeniem, więc zostaną tylko poinstruowani, jak mają się zachowywać w warunkach stanu wojennego. Ponieważ jest ich bardzo dużo i nie da się wszystkich skontrolować, więc część z nich również zostanie zabita albo zagłodzona. Natomiast resztę zamikroczipuje się i wypuści „jak owce na pastwisko”. Problem mikroczipów był już poruszany w „Teoriach Spisku”. Co bardziej emocjonalnie zaangażowani amerykańscy zwolennicy owej makabrycznej teorii nawołują współobywateli, aby uciekali z Ameryki, ale nie do Meksyku, Kanady czy Wielkiej Brytanii, bo kraje te czeka podobny los. Nie mówią jednak, jaki kraj lub kraje mogłyby przyjąć ćwierć miliarda Amerykanów, w dodatku zapewniając im amerykański standard życia. Gdzie na świecie może znajdować się takie Eldorado wolności i dobrobytu? Może u nas, po „dobrych zmianach” i wypłaceniu 500 zł na dziecko?

    Poza tym głoszą oni, że rychło nastąpi wielki kryzys ekonomiczny, mający pomóc iluminatom zniszczyć dotychczasowy porządek i zaprowadzić dyktaturę, przy jakiej bledną wszystkie te, które świat poznał do tej pory. Dyktaturę o nazwie NPŚ.

    Lewiatan wszystkiemu zaprzecza

    Władze oczywiście zaprzeczają wszystkim tym rewelacjom. Według oficjalnych wyjaśnień, film o obozie w Beech Grove w stanie Indiana nie został zrobiony niedawno, ale… 15 lat temu przez Lindę Thompson, pionierkę ruchu obrońców praw w USA. Poza tym należy ona do osób o bardzo radykalnych poglądach, które miały zaskakiwać nawet innych członków ruchu. Jej najbardziej znanym pomysłem było nawoływanie do zbrojnego marszu na Waszyngton celem zaaresztowania wszystkich senatorów i kongresmenów, postawienia przed sądem i, jeśli byłoby to konieczne, wykonania egzekucji na politykach najbardziej zaangażowanych w przekształcanie Ameryki w państwo policyjne. Władze utrzymują, że ośrodek w Beech Grove to główna baza naprawcza pociągów dalekobieżnych Amtrak oraz remontu samochodów osobowych.

    Pomijając, że deprecjonowanie autora danej tezy to jeden z chwytów erytrystycznych, najczęściej stosowanych przez tych, którzy nie mają istotnych kontrargumentów, warto zadać pytanie: po co zatem lotnisko dla helikopterów, trzy zony oraz potrójne ogrodzenie i przejścia z czujnikami ruchu? Żeby chronić warsztat naprawczy taboru kolejowego? I dlaczego w renowację bazy remontowej zaangażował się ważny polityk, senator ze stanu Indiana?

    Plastikowe trumny to zwykłe pojemniki, mające zabezpieczać drewniane trumny przed zgnieceniem przez zwały ziemi. Dzięki takiemu rozwiązaniu nagrobki nie zapadają się, a co za tym idzie, są bardziej trwałe i nie trzeba ich zbyt często naprawiać bądź konserwować. Takie pojemniki produkuje Convington Ga. dla firm funeralnych. Tak brzmi oficjalne wyjaśnianie zjawiska plastikowych trumien. Ale i tu pojawia się pytanie, dlaczego plastikowe pojemniki muszą znajdować się w tak pilnie strzeżonych magazynach?

    Prawo do bezprawia

    Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. Kilka lat temu senat USA przegłosował zdecydowaną większością głosów ustawę National Defense Authorization Act (NDAA), która pozwala wojsku na zatrzymywanie i przesłuchiwanie Amerykanów podejrzanych o terroryzm. Jest to naruszenie m.in. czwartej poprawki konstytucji. NDAA określa całe Stany Zjednoczone jako „pole bitwy” i pozwala na aresztowanie amerykańskich obywateli na terytorium USA i osadzenie ich w Guantanamo. 1 stycznia 2009 r. prezydent Barak Obama podpisał tę ustawę. NDAA została stworzona w celu zapewnienia prawnego mechanizmu dla wojskowych aresztowań niewygodnych działaczy politycznych i społecznych, zrównanych do poziomu terrorystów Al-Kaidy. Nie jest to jedyne prawo, które w tymże roku weszło w życie i zdaje się być dowodem na dość jednoznaczne zamiary administracji prezydenckiej.

    W 2009 r. kongres przegłosował ustawę Narodowego Centrum Kryzysowego HR 645 (National Emergency Centers Act or HR 645). Ustawa ta daje władzom mandat na stworzenie „krajowych centrów ratunkowych”, które miałyby się znajdować na terenie baz wojskowych. Centra mają być czasowymi miejscami zamieszkania oraz pomocy humanitarnej i medycznej udzielanej osobom przesiedlonym z powodu kryzysowej sytuacji lub klęski żywiołowej w danym regionie.

    Jednak Paul J. Watson z Prisonplanet.com zauważył, że ustawa stanowi, iż utworzone na obszarach wojskowych obozy mogą zostać użyte także do innych celów, określonych przez sekretarza departamentu bezpieczeństwa narodowego. Jest to w gruncie rzeczy ofiarowanie departamentowi swoistej carte blanche i budzi to obawy, że może oznaczać przyzwolenie na zatrzymywanie w tych obozach obywateli Stanów Zjednoczonych w przypadku buntu społecznego spowodowanego kryzysem politycznym lub załamaniem gospodarczym.

    Oprócz tego z materiałów departamentu bezpieczeństwa narodowego wynika, że urząd ten kwalifikuje Amerykanów broniących praw stanowych i konstytucji jako terrorystów. Materiały szkoleniowe ws. zwalczania terroryzmu z 2009 r. zalecały kursantom, żeby traktowali polityczne protesty społeczeństwa jak terroryzm o niskim poziomie zagrożenia („low-level-terrorism”).

    Są więc podstawy prawne, aby zatrzymywać obywateli oraz tworzyć obozy. Ale co dalej począć z zatrzymanymi?

    Reedukacja dla świetlanej przyszłości

    Paul J. Watson alarmował w 2011 r., że z dokumentu armii amerykańskiej wynika, iż istnieją plany utworzenia obozów reedukacyjnych. Wzmiankowany dokument lub podręcznik o nazwie FM 3-39.40 był stworzony dla departamentu obrony w lutym 2010 r. A jak z kolei wynika z innych materiałów, plany budowy obozów reedukacyjnych i obozów pracy dla ludności cywilnej były bardzo zaawansowane już w 1997 r. FM 3-39.40 określa zasady reedukacji więźniów w obozach internowania zarówno na terenie Stanów Zjednoczonych, jak i poza nim. Oprócz bojowników islamskich i innych więźniów o statusie szczególnie niebezpiecznych, podręcznik obejmuje również obywateli USA, którzy będą zatrzymywani ze względów bezpieczeństwa, ochrony lub dlatego, że popełnili przestępstwo przeciwko władzom dokonującym zatrzymania.

    Dokument wyjaśnia, w jaki sposób powinna przebiegać reedukacja, zwłaszcza dysydentów politycznych, tak aby w jej efekcie więźniowie poddani intensywnemu procesowi „wychowawczemu”, zaczęli wyrażać poparcie dla polityki Stanów Zjednoczonych.
    Obowiązek reedukowania należeć będzie do oficerów operacji psychologicznych PSYOP (jednostki wojskowe wyspecjalizowane w działaniach wojny psychologicznej). Podręcznik wymienia m.in. następujące zadania, wyznaczone dla „zespołów PSYOP”:

    – rozpoznawanie malkontentów, wyszkolonych agitatorów i przywódców politycznych w obrębie obozu reedukacyjnego, którzy mogą próbować zorganizować opór lub wywołać niepokoje;

    – opracowanie i realizacja programów indoktrynujących PSYOP w celu zmniejszenia lub usunięcia antagonistycznych postaw wobec władzy i prowadzonej przez nią polityki (mówiąc krótko, chodzi o skuteczne programy „prania mózgów”);

    – wykrywanie i izolacja działaczy politycznych, których aktywność zagraża lub stanowi potencjalne zagrożenie dla państwa.

    Ci spośród obywateli Ameryki, którym leży na sercu obrona wolności i tego, co nazywa się „The American way of life”, ostrzegają rodaków oraz informują opinię publiczną świata, że obecnie od pełnego uruchomienia tego piekielnego planu dzieli nas dosłownie jeden duży akt terroru. DHS (departament bezpieczeństwa narodowego) i media głównego nurtu powtarzają w kółko, że następna duża akcja terrorystyczna będzie miała miejsce na amerykańskiej ziemi, i nie będzie ona dziełem Al-Kaidy, ale narodowych patriotycznych grup politycznych. FBI specjalizuje się w tworzeniu krajowych terrorystów – a raczej kozłów ofiarnych – i przenoszeniu winy na swoich przeciwników politycznych.

    FEMA – amerykański Gułag

    Niektóre ze wspomnianych 800 ośrodków to odnowione obozy internowania z czasów drugiej wojny światowej, w których przetrzymywano obywateli państw wojujących z USA, przebywających wówczas na obszarze Stanów Zjednoczonych. Takie ośrodki znajdują się na przykład w Aliceville w Alabamie, gdzie przetrzymywano w czasie wojny Niemców,, i w Pinal County w Arizonie, w którym osadzano Japończyków. Podobnie w Yuma County, również w Arizonie. Obóz ten odnowiono w 1990 r. A zupełnie niedawno odnowiono inny obóz z czasów drugiej wojny światowej w Arizonie w miejscowości Florence. Obozy koncentracyjne znajdują się prawie we wszystkich stanach Ameryki Północnej. Nie ma danych na ich temat lub do niedawna nie było, ze stanów Connecticut, Delaware, Iowa. Wymienia się też dwa zamorskie więzienia: w Guantanamo na Kubie oraz Guayanabo w Puerto Rico. Miejsca odosobnienia mają znajdować się również w Kanadzie.

    Nadzór nad obozami, które, choć mają już obsadzone wszystkie etaty administracyjne, a nawet otoczone są przez pełnoetatową straż, są jeszcze nieczynne, sprawuje Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA), istniejąca od 1979 r. Została ona powołana w następstwie wielkich powodzi z 1978 r., w celu zapobiegania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych. Po ataku na WTC poszerzono jej kompetencje. Generał Frank Salzedo, jeden z szefów FEMA, stwierdził w 1983 r. na konferencji, że chciałby, aby FEMA stanowiła nową jakość w ochronie osób i rządowych przywódców przed zamachami oraz zabezpieczeniu przed aktami sabotażu cywilnych i wojskowych instalacji, jak również zapobieganiu przed sytuacją, w której grupy dysydenckie miałyby dostęp do opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych oraz na świecie w czasach kryzysu.

    W ciągu dwudziestu lat od 1980 do 2002 r. FEMA przejęła dwieście nieczynnych zakładów karnych oraz byłych obozów wojennych w celu utworzenia tzw. obozów tymczasowego ulokowania. Ich liczba sięgnęła 600 i znajdują się one na terenie całych Stanów Zjednoczonych. W kolejnych latach do 2008 r. FEMA przejęła opuszczone fabryki i zakłady renowacji maszyn i przekształciła je w ściśle strzeżone obozy tymczasowej relokacji w liczbie 200. Daje to w sumie 800 obozów. Od 2009 r., czyli przyjęcia wspomnianej ustawy Narodowego Centrum Kryzysowego HR 645, dającej władzom mandat na tworzenie „krajowych centrów ratunkowych”, przystosowywanie podległych FEMA obiektów do pełnienia funkcji obozów koncentracyjnych idzie pełną parą.

    Uwiąd starczy elit i jego skutki dla obywateli USA

    William Cooper podkreślał, że w czasie kryzysu wszystkie instytucje federalne będą podlegały FEMA – To jest istota. Istota i sens wszystkich dotychczasowych przygotowań prawnych i organizacyjnych. To właśnie ta instytucja przejmie władzę w kraju w razie gdy rządzący, pod pretekstem obrony obywateli przed takim czy innym, realnym bądź nie, niebezpieczeństwem, zaczną zabijać najbardziej niezależnych, innych wsadzać za obozowe druty, a resztę zagnają do pracy dla dobra Nowego Porządku Świata. Bo tak się złożyło, że wielu prominentnych członków FEMA było lub jest członkami jednej z wypustek tzw. rządu światowego.

    Ważną informacją jest to, że mózgiem FEMA, jej najważniejszym doradcą był Samuel P. Huntington. To on był pomysłodawcą powstania FEMA, przesyłając w 1978 r. Jimmy’emu Carterowi 32-punktowe memorandum w tej sprawie. Wcześniej, bo w połowie lat 70. XX w. Huntington przedstawił Komisji Trójstronnej rozprawę zatytułowaną Seminal peace, w której zalecał, aby zdyskredytować demokrację i rozwój ekonomiczny, jako idee przestarzałe. Samuel P. Huntington pisał, jako współautor pracy Crises in democracy: […] są granice rozwoju ekonomicznego oraz demokracji. Rządowi, któremu brak autorytetu, trudno będzie narzucić społeczeństwu pewnych wyrzeczeń, które będzie musiało ponieść, aby przetrwać kryzys związany z powyższymi zjawiskami.

    Przypomnijmy na koniec, że jak mówił aktywista ANSWER Coalition, tendencje do zaciskania kajdan na rękach obywateli przejawiają zarówno republikanie, jak demokraci. W tym względzie nastąpiło porozumienie ponad podziałami. Bowiem jak pisał Christ Floyd w Prison Planet: […] zarówno Bush, jak obecnie Obama, są tylko przykładem, a ich działania manifestacją tego, co można nazwać „duchem czasu” kierującym elitami i pokazującym, w co one tak naprawdę wierzą: konstytucja jest martwą literą i republika jest martwą literą. Prawa stanowione są przez tych i dla tych, którzy mają siłę. Bogiem jest pieniądz. Wolność to kłopot. Każdy człowiek, który nie należy do elity bądź nie chce jej wiernie służyć, jest kupą gówna [„piece of shit”]. Można go wykorzystać, poniżyć, w końcu wyeliminować bez poczucia winy czy wstydu. Tak właśnie myślą te całe elity oraz ich totumfaccy.

    Autor – Robert Kościelny

    —”

  4. No for NWO pisze:

    Może Pan zamieścić porady dr jaskowskiego , gdzie ulokować pieniądze lub na co je zamienić , gdy nastanie kryzys: złoto ? Srebro ? Platyna … Chetnie inni poznają jego zdanie o tym.

  5. Corax pisze:

    Zygmunt to czterdziesty czwarty król Szwecji. To tyle z „dowodu” na mitycznych władców. https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adcy_Szwecji

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Jedno drugiego nie wyklucza.

      Czterdziesty czwarty (lub czterdziesty piąty) król Lechii/Polski i jednocześnie czterdziesty czwarty król Szwecji.

      Wielce ciekawa i znacząca koincydencja.

      • Tanator pisze:

        Wyklucza. 44 król Szwecji nie może być 45 królem Polski. Napis łaciński mówi o czterdziestym czwartym i nie zawiera żadnego ‚lub”. Nie występuje jakakolwiek koincydencja. Jeżeli byłaby zbieżność to należałoby wyrzucić z pocztu jednego władcę Polski. Którego?

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Są królowie Polski właśnie wyrzuceni przez Kościół katolicki za karę z Pocztu Królów Polski, np. król Bolesław Zapomniany.

      • Tanator pisze:

        Nie z jakiegokolwiek pocztu tylko z prezentowanego pocztu jasnogórskiego bo to na nim Zygmunt III jest pod nr 45. Którego więc z władców z tego pocztu należałoby usunąć aby była zbieżność z napisem łacińskim.

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Już dziś wiadomo, że Jasnogórski Poczet nie jest ostateczną wyrocznią – i nigdy go tak nie traktowałem. W naszych indywidualnych badaniach nad starożytnością Polski jest jednak ważnym intelektualnie ewolucyjnym znacznikiem, bo dotkliwie druzgocze świadomość najbardziej zaprogramowych ofiar typu leming, lewicowy hipster czy nolife. I tylko taka jest jego rola. Ten poczet woła: „Polacy, którzy przybywacie na tę świętą prasłowiańską górę, pobudka!, gdyż jest inaczej, niż Wam głoszą. Badajcie temat”!

        Poczet królów Lechii Janusza Bieszka też nie pokrywa się z jasnogórskim.

        Drążmy, badajmy – teraz jest na to doskonały czas. Najgorsze są emocje, bo one utrudniają jasność spojrzenia, ale po pierwszej fali pobudki one opadną – i rozpocznie się druga fala, czyli masowe ujawnianie tajnych dotąd światowych archiwów. Omawiany poczet to niejedyna tajemnica skrywana w Jasnogórskim Klasztorze…

        Musimy naciskać na „naszych” biskupów, by odtajnili i uwolnili naRODowi najpierw Tajne Archiwum Jasnogórskie (rękopisy, inkunabuły, dokumenty kancelarii królewskich, wpisy, poświadczenia, historyczne listy, listy zastawne, cyrografy, mapy, tajne nagrania, dokumentację przelewów, w tym przelewów mafijnych/pralniczych). Następnie tego samego domagać się będziemy odnośnie Tajnego Archiwum Watykańskiego. Tajne Archiwum Watykańskie jest własnością Słowian, bo tam są poukrywane dowody ludobójstwa PoLachów przez Kościół katolicki – jest tam pełna dokumentacja kościelnych tortur i wyroków śmierci wykonanych przez Watykan na naszych Pramatkach i Praojcach. Pełna i nieodwracalna pobudka oraz przemiana Polski i Polaków nastąpi w czasie lektury tych dokumentów. A jest to tak potężna energia, że po tym akcie duchowym będzie musiała zmienić się również dotychczasowa nazwa naszego Państwa…

  6. Wojciech B. pisze:

    Mam prośbę: podpisując obrazek sprawdźcie źródło. Powyższa kompilacja obrazków nie jest autorstwa Pawła Szydłowskiego. Źródło jest tu: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10209987365711777&set=a.1034932324610.2006843.1564504575&type=3&theater
    Nie mam nic przeciwko jej rozpowszechnianiu, ale proszę o korektę lub usunięcie podpisu.

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Bardzo dziękuję za info. Poprawione. Przed podpisaniem grafiki szukałem funkcją „szukaj w google”, ale wyskoczył jedynie link do wykop.pl, podałem więc Pawła Szydłowskiego, bo u niego właśnie to info o królu Wazie znalazłem.
      Dziękuję również za niezwykle cenny, budzący Polaków wpis🙂

      Mickiewiczowski Czterdzieści i Cztery to jednak nie Waza. Wizja Mickiewicza dotyczyła jego przyszłości i prawdziwego (nie tylko politycznego) wyzwolenia Polski spod gadziego jarzma.
      Dziękuję i pozdrawiam🙂 TAW

      • Wojciech B. pisze:

        Rzadko piszę na FB. Staram się też bardziej prezentować fakty i ich zbieżności lub rozbieżności z oficjalna historią, niż twierdzić że wiem. Chodzi mi o to, by nie odstraszać „niedowiarków” a bardziej zmuszać ich do myślenia. Z Pawłem Sz. mam dobry kontakt i współpracujemy, choć nie wszystko widać na naszych FB. A co do Wazy to wiem że nie o niego chodziło. Wtrąciłem to jako ciekawostkę (kolejne „44”) i miałem nadzieję że było to czytelne.

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Dobrze, że jest coraz więcej Polaków wnikliwie tropiących nasze prawdziwe dzieje. Ta rzesza nieustannie się poszerza. Najtrudniej mają pierwsi odkrywcy, bo na nich idzie cały jad konserwatorów starego „porządku”, którzy nie chcą uczciwie zmierzyć się z nowoodkrywanymi faktami. Jeszcze raz dziękuję.

  7. Tanator pisze:

    Zgadzam się w zupełności, że należy wnikliwie poznawać naszą historię, ale wydaje mi się, że nie można tego robić bezrefleksyjnie i z pogwałceniem elementarnych zasad logiki. 44 nigdy nie będzie się równało 45, tak jak Wandalus nie będzie Vistulą, a zapożyczony z Kroniki Prokosza Dyjamentowskiego poczet królów Lechii zamieszczony w niemieckojęzycznej książce z 1864 roku nigdy nie stanie się dowodem, że tacy królowie faktycznie istnieli, gdyż jest to publikacja wtórna.

    • Corax pisze:

      Dobrze ujęte. Czemu wizja jakiegoś malarza ma cokolwiek udowadniać? Co to znaczy ewolucyjny znacznik w tym kontekście? A numer 44 wskazuje na króla Szwecji, nie jest tam napisane, że chodzi o czterdziestego czwartego króla Polski.

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Kolumna Zygmunta stoi w Polsce, nie w Szwecji i napis na niej dotyczy rządów Zygmunta w Polsce, nie w Szwecji. Obie wyryte na Kolumnie liczby dotyczą Polski, gdyż Szwecją Zygmunt rządził zaledwie 6 lat.

  8. Tanator pisze:

    Stoi w Polsce bo jej fundatorem był Władysław IV. Położenie kolumny nie ma najmniejszego znaczenia. Zygmunt III do śmierci uważał się za prawowitego, dziedzicznego króla Szwecji i tak też się tytułował. Wynika to też z łacińskiej inskrypcji na kolumnie. Tron szwedzki był dla niego ważniejszy od korony polskiej i logicznym jest, że napis nawiązuje do dziejów Szwecji. Gdyby określenie 44 króla odnosiło się do Polski musiałby istnieć oficjalny poczet królów, w którym Zygmunt miałby nr 44, a takowy nie istniał.

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Lokacja Kolumny ma znaczenie zasadnicze, bo to jest pamiątkowa Kolumna i tablica z informacją dla Polaków, nie dla Szwedów – upamiętniająca rządy króla Zygmunta w Polsce, nie w Szwecji.

      A napis na Kolumnie to jest właściwie jedno zdanie złożone. Choćbyś się bardzo starał, nikogo nie przekonasz, że w tym jednym zdaniu jedna czerdziestka czwórka dotyczy Polski, a druga Szwecji.

      A tak na marginesie, Polska jest starożytnym imperium. Wtajemniczeni wiedzą to już dziś, pozostali dowiedzą się o tym nieco później. I niczyj sceptycyzm ani wymyślanie absurdalnych, przeczących logice kontrargumentów tego nie zmieni.

      • Tanator pisze:

        Mylisz wiarę z wiedzą. Wierzysz, że Polska jest starożytnym imperium, ale nie potrafisz przedstawić cienia wiarygodnego dowodu, że tak jest. Za „dowody” bezrefleksyjnie uznajesz XVII, XVIII i XIX wieczne zapisy i obrazy. Nie odniosłeś się merytorycznie do żadnego kontrargumentu, na dodatek liczba 44 jest dla Ciebie równa 45. Elementarne logiczne dziury w Twoim rozumowaniu przynoszą wyznawanej przez Ciebie idei więcej szkody niż pożytku.
        A tak na marginesie, lepszy sceptycyzm niż naiwność.

      • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

        Ja nie muszę nic nikomu udowadniać. Prezentuję tu tylko ogólniedostępną wiedzę. Dowody są w kilkudziesięciu kronikach polskich i zagranicznych oraz na starych mapach, z którymi nie raczyłeś się zapoznać, a zabierasz głos w dyskusji. Zapoznaj się z nimi, bo brak Ci podstawowej wiedzy, tzn. znajomości źródeł. Karmiono Cię w szkole bajkami, w które uwierzyłeś, więc… piszesz o sobie, bo to Ty zamieniłeś wiedzę na wiarę.

      • Corax pisze:

        Których mapach? Wszystkie, które widziałem okazywały się podrobione przez różnych internetowych „naukowców”

  9. Krystyna pisze:

    Przedkatolicka Polska upadła i dlatego stała się katolicką.
    Nie mam ochoty ani potrzeby być patriotką historyczną czczącą władców.
    Chyba nie jestem jedyną osobą pragnącą normalnie, po ludzku żyć tu i teraz.
    Ale pewnie to niemożliwe wśród żądnych władzy i wojen mężczyzn.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s