Gdyby ogarnąć w sposób twórczy polskie marnotrawstwo, nasz kRaj stałby się ziemią mlekiem i miodem płynącą

„Mój mąż zbił z desek stojak, postawił go przy ogrodzeniu od strony drogi i przyczepił kartkę. Co roku wyrzucamy lub psują się z nadmiaru ilości warzywa wyhodowane bez nawozu na naszym ogródku. Genialny pomysł!” – czytamy we wpisie na stronie „Nowa Świecka Tradycja”.

Założyciele próbują rozpowszechnić tradycję, która od lat funkcjonuje już w innych krajach. Zapewne każdy, kto prowadzi swój przydomowy warzywniak, cześć zbiorów musiał kiedyś wyrzucić. Trudno jest zasadzić akurat tyle, ile będzie nam potrzebne, często więc sadzimy więcej.

Nowa inicjatywa polega na dzieleniu się nadmiarem warzyw z tymi, którzy akurat ich potrzebują. W tym przypadku pomysłodawcom wystarczyła prowizoryczna półka z przyczepioną kartką.

Całość czytaj na:

https://dobrewiadomosci.net.pl/31904-warzywa-z-ogrodka-dla-przechodniow-piekna-godna-poparcia-inicjatywa/

Reklamy

Kobiety z misją specjalną na czas Wielkiej Zmiany

Na tej Ziemi jest grupa kobiet, które niosą płonące pochodnie dla ewolucji ludzkości. Te kobiety są rzadkimi, unikatowymi, wysoko wykonanymi klejnotami starożytnego kobiecego Ducha. Te kobiety mają więcej odwagi, odporności i wytrwałości, niż jest to możliwe. Te kobiety po cichu przeszły przez tysiące tysięcy lat, aby znaleźć się z powrotem tutaj na Ziemi z zadaniem ponownego przebudzenia głębokiej kobiecej Duszy dla ludzkości i Ziemi.

Wyłaniając się jedna po drugiej z eterycznych świątyń Shakti we Wszystkich Jej Postaciach, Przebudzone Kobiety uziemiają swoje nagie stopy na jałowej ziemi na Ziemi. Błyszcząc promienną rosą komunii z Boską Miłością, ciała giętkie i płynne ze swobodnie płynącą kundalini, Trzecie Oczy szeroko otwarte i płynące kosmicznymi kodami prawdy, włosy płonące dziką, bezwstydną namiętnością, dłonie poruszają się spontanicznie, aby dotknąć ran Duszy Gai i kochając ją, z powrotem przywrócić ją do życia.

Przebudzone kobiety nie ogłaszają się jako Wybawcy naszych czasów. Przeważnie pracują ogromnym nakładem pracy z oddaniem, dyscypliną i niezmierzonym zaangażowaniem w misję. Wszystkie te kobiety przechodzą głębokie zanurzenia w swoje własne nagromadzone emocjonalne cierpienie wynikające z tłumienia świadomości bogini. Ten karmiczny ładunek kobiecych ran nieuchronnie osiągnie punkt krytyczny w pewnym momencie podczas tego ich życia, pociągając je do głębokiego samouzdrawiania i samoświadomości.

Kiedy te kobiety same się uleczą, rozpoczynają efekt domina, uzdrawiając i przekształcając zarówno całe przeszłe pokolenia kobiet, jak i te przyszłe. Nie tylko to. Wrodzona Duchowa Siła tych kobiet, które spędziły eony czasu na poświęcenie całej swojej jaźni służeniu Wysokiej Kobiecości, jest tak katalityczna, tak niesamowicie twórcza i pouczająca, i tak alchemizująca – kiedy te kobiety wylewają świętą intencję, aby połączyć się w Jedność i Całość, wtedy cały Wszechświat otrzymuje ciało pełne natlenionej boskiej krwi.

Jeśli zostałeś wciągnięty w wibrującą sieć pola energetycznego Przebudzonej Kobiety, doświadczysz duchowej zmiany.

Po pierwsze, bez względu na to, co myślisz, Twoja Dusza zdecydowała się połączyć z nią. Ta kobieta niesie dla ciebie głębokie i istotne informacje mistyczne; święte, intuicyjne kody, które są niezbędne dla ewolucji twojej Istoty.

Wszystkie te kobiety niosą w sobie wcześniejsze umowy, które kontaktują je z z konkretnymi osobami w bardzo określonym czasie. Często jest to starannie zaplanowana i zorganizowana data, która koreluje z pewnymi fazami Księżyca i tranzytami planet. To uruchamia falę po fali przebudzających się zmian w ciałach energetycznych ludzi, którzy się z tymi kobietami kontaktują i z nimi łączą.

Boska Kobieca Wysoka Rada poprowadzi tę grupę kobiet konsekwentnie aż do celu i realizacji ich misji. Te kobiety nigdy nie są przypadkowo lub „losowo” umieszczone w jakimś miejscu. Zawsze jest bardzo głęboki cel połączeń i miejsc, do których te kobiety przynoszą swoją energię.

Nie zawsze łatwo jest nieść święte Pochodnie kobiecego przebudzenia. Ziemia była nękana, ograniczana i obciążana przez nadmierne inwestowanie i poleganie na patriarchalnej ideologii. Takie było credo przez tak długi czas. Wibracja strachu, która wynika z nadmiernego strzeżenia i blokowania Serca, utraty połączenia z intuicyjnym głosem, wymachiwania energią emocjonalną kompletnie bez celu, daremność i zwariowania, całkowite odłączenia się od mądrości ciała i porzucenia praktyki bycia regularnie w ciszy – ta wibracja strachu spowodowała, że ​​ludzka świadomość skurczyła się, uciekła, wyłączyła się i przestała słuchać.

Kiedy ludzka świadomość traci kontakt z Sercem, działa ze strachu. Działania ze strachu są zawsze gwałtowne i zamierzają wyrządzić krzywdę – fizycznie, emocjonalnie, psychicznie i duchowo.

NIE możesz pozostać sparaliżowany strachem i odłączony od kobiecej duszy.

Jedyna szansa na otwarcie się na prawdę, na obecność, na blask, na głębię, na uzdrowienie, na bezwarunkową akceptację, na zaufanie, na bycie wysłuchanym i widzącym, kim jesteś naprawdę w twoim rdzeniu istnienia, na duchową transformację – jedyna szansa przychodzi ze słuchania tego, co mówi do ciebie Głos Bogini.

Głos Bogini najprawdopodobniej pochodzi od jednej z tych kobiet, o których mówię. Na swój sposób, poprzez boski czas i synchroniczność – przez cuda utkane w jej błyszczącej szacie Światła – Ona mówi do ciebie.

Jedna z tych kobiet mówi do ciebie, wpływając na twoje pole energetyczne, pracując nad twoim Sercem z ogromnymi pokładami Miłości, zalewając twoje zmęczone kości i obolałe ciało świętymi wodami z jej przepełnionego kielicha.

Znasz ją. Nie mogłeś jej przegapić.

Ona nie będzie najwspanialszą, najgłośniejszą i najbardziej uwodzicielską kobietą.

Nie będzie manipulować ani błagać, ani obwiniać, aby zmusić cię do przebywania wokół niej.

Ona nie pracuje na poziomie ego.

Działa na poziomie Ducha.

A Duch nie musi rozgłaszać się wszem i wobec, bo Duch po prostu JEST.

autor: Sophie Bashford

źródło: http://tamar102a.blogspot.com/2019/05/byc-dotknietym-przez-nia-oznacza.html

Skuteczna technika na miłe spędzenie Świąt 🙂

Podaję skuteczną technikę na miłe spędzenie świąt z najtrudniejszymi nawet ludźmi. Przed świątecznym spotkaniem trzeba poprosić swoją Jaźń (Wyższe Ja, Jezusa-Chrystusa-w-nas) o dogadanie się z Jaźnią drugiej osoby.

Po prostu delegujemy swój problem do załatwienia na wyższy fraktal nas samych. Taka biznesowa delegacja. Niech problem załatwi „za nas” nasza wyższa instancja.

Ważne: Prośbę trzeba wypowiedzieć w wewnętrznej ciszy, w maksymalnym skupieniu i przy dużej dozie pokory. Absolutnie nie może to być rozkaz lub jakakolwiek forma arogancji czy uzurpacji w stosunku do Jaźni. Ideałem byłoby również powstrzymanie się od osądów kierowanych na co dzień w stronę danej osoby.

Kochani, zobaczycie, zaczną dziać się Cuda…

Jestem pragmatykiem, mnie interesuje tylko to, co działa, więc bardzo proszę o relacje z praktycznego działania zaprezentowanej tu techniki 🙂

SZCZODRYCH GODÓW, BRACIA I SIOSTRY! ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

DARZ ŚWIĘTY GAJ WSZYSTKIE DZIECI SWOJE! 🌳🌳🔆🌳🌳

TAW

W Czas Przesilenia, Kochani RODacy, Słowianie, Wszystkie Dzieci Kosmosu Dobrej Woli…

W Czas PRZESILENIA, Kochani RODacy, Słowianie, Wszystkie Dzieci Kosmosu Dobrej Woli (Światło widzi Każdy 😉), z NOWYM SŁOŃCEM, Z NOWYM ŻYCIEM ❤

Niech się darzy każdemu
w polu, zagrodzie,
lesie, ogrodzie,
w komorze i w łożu 😉
daj Boże.

RODzinie i bratcom,
plemionom wszelakim
i ludziom na świecie
w Miłości jednakim.

By Światłość i Zdrowie,
Mir wszelak i Jadło,
Uważanie i RODność
Każdemu przypadlo!

Z NOWYM SŁOŃCEM, Z NOWYM ŻYCIEM ❤

autor: Arkona

Wilki nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach – Marcin Kostrzyński

Wilki nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach. Te rodziny bardzo przypominają nasze. Jest mama i tata, starsze i młodsze rodzeństwo. Wszyscy biorą udział w wychowaniu najmłodszego pokolenia. Młode wilczki uczą się pracy w zespole i sztuki polowania, każdego istotnego aspektu życia. Poznają wilcze prawo i zasady, którymi będą się kierować przez całe życie. W takiej rodzinie tworzą się więzy, nie pozorne, ale trwałe, silne.
Tak pięknie i wzruszająco o polskich zwierzętach jeszcze nikt nie pisał! Wychowany w rodzinie myśliwych nie wyobrażał sobie życia bez polowań, dopóki nie zrozumiał, że euforia po strzale jest radością z zabójstwa. Strzelbę zamienił na aparat fotograficzny, a jego miejscem na ziemi stał się drewniany dom w środku lasu, do którego zaprosił potrzebujące pomocy zwierzęta. Zyskał sympatię milionów Polaków, gdy udało mu się wyrwać z rąk myśliwych rannego w wypadku wilka i uratować mu życie.

Do jakiej zabawy małym wilczkom był potrzebny kabel USB? Czym posmarować kamerę, aby zrobić idealne ujęcie uroczej lisiej rodzinie? Jak rozrabiał dziczy Gang Krzywego Ryjka? Ile czasu potrzeba, żeby pozyskać zaufanie jeleni?

„Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” Marcina Kostrzyńskiego to nie tylko zabawne i pełne nadziei historie, które z zapartym tchem przeczytają zarówno dorośli, jak i starsze dzieci. To także przykład wielkiej miłości do polskiej przyrody i przejmujący apel o zachowanie naszego wspólnego dziedzictwa.

Marcin Kostrzyński, urodzony w 1970 roku w Górznie, autor filmów, obserwator przyrody. Z wykształcenia dziennikarz, leśnik, operator kamery. Autor kanału na YouTube ,,Marcin z Lasu” oraz wideobloga na Facebooku. Od 1994 roku pracował jako operator kamery oraz prowadzący programy o tematyce przyrodniczej dla nadawców telewizyjnych. Jest współautorem wielu filmów i cyklicznych audycji dla dzieci i młodzieży: Teleranek, Wkoło Natury, Król Zwierząt, Sówka, Leśne Zwyczaje, Jedyneczka, Magazyn Przyrodniczy oraz dla widzów dorosłych: Animals, Arka Noego, Dzika Polska, Przyroda i ludzie.

Za filmy w cyklu Dzika Polska wraz z innymi twórcami otrzymał Nagrodę Popularyzator Nauki, Puchar Prezydenta RP, GRAND PRIX na III Festiwalu Filmów Popularnonaukowych w Sopocie w 2008 roku oraz GRAND PRIX X Ogólnopolskiego i VI Międzynarodowego Festiwalu Filmów Ekologicznych im. Macieja Łukowskiego EKOFILM.

Zdobywca Medalu Polskiej Niezapominajki 2017, Pozytywki Dzień Dobry TVN 2018, Nagrody Esencja Natury 2018.

<https://youtu.be/Z7wgZqVX2G0

<https://youtu.be/7zg6cH7Dmxg

Fragment książki „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach”:

U wilków niezwykle ważne jest wychowanie. One nie żyją w watahach, one żyją w rodzinach. Te rodziny bardzo przypominają nasze. Jest mama i tata, starsze i młodsze rodzeństwo. Wszyscy biorą udział w wychowaniu najmłodszego pokolenia. Młode wilczki uczą się pracy w zespole i sztuki polowania, każdego istotnego aspektu życia. Poznają wilcze prawo i zasady, którymi będą się kierować przez całe życie. W takiej rodzinie tworzą się więzy, nie pozorne, ale trwałe, silne. (…)

Wychowanie sprawia, że wilk staje się WILKIEM, istotą powszechnie szanowaną przez innych mieszkańców lasu. Trudno sobie wyobrazić większą krzywdę, którą można wyrządzić szczenięciu, jak pozbawienie go dzieciństwa, wolności, radości, poznawania i odkrywania świata.

źródło: https://www.swiatebookow.pl/ebooki/gawedy-o-wilkach-i-innych-zwierzetach-148233.html

Premiera demaskatorskiej książki abp. Jana Pawła Lengi „Przerywam zmowę milczenia”

Ksiądz Arcybiskup był już dwukrotnie gościem programu „Brzytwa, czyli ostro na każdy temat”. Niczego w tych programach nie owijał w bawełnę. Mówił o kryzysie w Kościele, o destrukcyjnym działaniu Bergoglio, którego nie nazywał papieżem, z tego względu, że jak powiedział, ma bardzo poważne wątpliwości co do tego, czy jest on następcą św. Piotra, o tym, że jednym z największych zagrożeń są dla współczesnego Kościoła ruchy charyzmatyczne i o wielu innych sprawach.

Te jego przemyślenia można znaleźć w książce jego autorstwa, która niedługo znajdzie się na półkach księgarskich. Nosi ona tytuł „Przerywam zmowę milczenia. O kryzysie w Kościele, herezji, apostazji i grzechach zaniedbania”. W książce Ksiądz Arcybiskup idzie dalej, poddaje krytyce kardynałów, biskupów i kapłanów, mówi o tym, że ludzie Kościoła w części się pogubili, w części zdradzili. Wskazuje też ewangeliczne drogi wyjścia z tego upadku Kościoła.

Treść książki najlepiej oddają zdania, które odnajdujemy na tylnej stronie jej okładki: Jeżeli chcesz, by nawrócił się Twój mąż, Twoja siostra, syn, proboszcz, biskup, podaruj im tę książkę. Książka ta powinna wstrząsnąć polskim Kościołem. Powinna otworzyć oczy wielu świeckim, kapłanom i biskupom.

[…]

autor: dr Stanisław Krajski

całość czytaj na:

https://wrealu24.pl/ks-abp-jan-pawel-lenga-przerywa-zmowe-milczenia/

Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄

Co wybrać na prezent świąteczny w powodzi zalewających nas wszędy matrixowych śmieci? Bloger TAW przedstawia „kilka” ewolucyjnych propozycji. „Kilka” piszę w cudzysłowie, bo im dalej w las, tym bardziej jestem zszokowany ewolucją polskiego środowiska wydawniczego. Kochani, sami popatrzcie, co się dzieje z duszą Lachów Polachów! Czyżbyśmy się wreszcie budzili jako NaRÓD?…

Od kilku lat wprost rozpętał się proces Powrotu-do-Natury w Polsce. Kioski, saloniki prasowe, urzędy pocztowe, Lidle, Biedronki i Stokrotki w całym kRaju są zalewane wydawnictwami o Zdrowiu, Naturze, Ziołach… A co się dzieje na polskich półkach księgarskich, popatrzcie tylko sami…

Gdyby nie było popytu, nie byłoby i podaży, więc Duch NaRODu jednak się chyba budzi… 🙂

TAW

*

WOHLLEBEN

DRZEWA

Rozwiń całość:

Continue reading „Co podarować na świąteczny prezent? 🎅🌳⛄”

Nawet pracując w korpo, można zachować człowieczeństwo…

3 lata i 2 miesiące odbierałem telefony w call center. Lubiłem tę robotę, bo lubię gadać z ludźmi. Olewałem, kiedy się dało, nakazy pracodawców co do skracania rozmów i składania ofert sprzedażowych. Poświęcałem się rozmówcy. Dla mnie ważny był człowiek.

Nie uważam jednak, że to matrixowa robota. Bardziej robota na usługach matrixa.

Wróciłem do szkoły, która jest jeszcze gorszym matrixem. Serio. Pozdrawiam.

autor: Śpiew Ptaka

<https://youtu.be/7iITFrcNLcA

Otava Yo (Отава Ё) w Lublinie, czyli przełom w relacjach polsko-rosyjskich na polach subtelnych…

<https://youtu.be/0HtvH34CmZY

1 grudnia 2018 r. miało miejsce wielkie wydarzenie. Najlepsza kapela na świecie, OTAVA YO, przyjechała do naszego kraju, do Lublina, na XXVIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Ludowej Mikołajki Folkowe.

Ich występ był wspaniały, pełen pozytywnej i pięknej energii.

A nasze słowiańskie Serca i Dusze tak bardzo radowały się i rwały do tańca.

Cieszyły się i tańczyły.

Zabawa, radość, ciepło, energia, wzruszenia…

To my, Słowianie.

Pozdrawiam wszystkich, którzy byli na koncercie, ale szczególnie tych, którzy nie mogli na nim być z różnych powodów… 💗

Moje marzenie spełniło się.

Kiedyś tak niemożliwe stało się możliwym.

Dokonało się 🌞

Czasami to, co najlepsze (tak jak w życiu), pojawia się gdzieś tam na końcu, ale warto na to poczekać… Zdecydowanie warto.

autor: Melissa

Mikołajki Folkowe w Lublinie odbyły się w nowoczesnym betonowo-metalowym Centrum Spotkania Kultur. To nie przeszkadzało, by koncert gwoździa programu, tj. zespołu OTAVA YO mógł poruszyć nie tylko serca, ale także nogi uczestników. Już przy drugim ich kawałku, na sali złożonej z krzeseł, masa ludzi tańczyła w rytmie słowiańskich nut niesamowitej rosyjskiej grupy.

Członkowie zespołu byli w totalnym szoku, że tak dużo ludzi „chwyta” ich muzykę. Jeden z nich (ten najwyższy) stwierdził, że nie wiedział, że tu, w Lublinie, mają taki funklub. Z kawałka na kawałek zespół grał coraz żywiej, a publika bawiła się na całego. Wyszedłem jakieś 20 minut przed końcem, bo było już późno (byłem od początku, tj. od 18:00., wyszedłem po 23:30 albo trochę później). Wyszedłem ze smutkiem, bo żal opuszczać OTAVA YO. To niesamowity zespół.

Co do pozostałych wykonawców, zapamiętałem zespół Stój Katarzyno (III miejsce w festiwalowym konkursie) i grającą na lirze Michalinę Paszek (II miejsce). Oczywiście HuRaban (zwycięzca festiwalu) był najlepszy, zwłaszcza gitarzystka. Zespół z Izraela Yamma Ensemble zagrał perfekcyjnie, tylko do mnie muzyka żydowska nie trafia, chyba że jest to muzyka szybka i zwrotna, jak ta prezentowana przez lubelski zespól grający muzykę żydowską, którego nazwy niestety nie pamiętam.

Więcej takich koncertów. Następne Mikołajki Folkowe wrócą do ACK „Chatka Żaka”, które obecnie jest w remoncie.

Dzięki, TAW, za info o koncercie. Bez Ciebie nie byłoby mnie tam. Sława!

autor: Śpiew Ptaka

Dzięki niezwykłej uprzejmości i determinacji (smartfon w ręku podczas całego koncertu) naszej Drogiej Tawernianki, Melissy, miałem możliwość telefonicznego uczestnictwa w całym koncercie! Z potrzeby serca oraz z kronikarskiego obowiązku pragnę więc i ja słów kilka dopisać…

Brałem udział w wielkim wydarzeniu duchowym, bo sprawa jest dużo głębsza niż zwykła ekstaza fana na koncercie jego idola. Nie chodzi też o doznania czysto estetyczne, bo status artystyczny zespołu Otava Yo (Отава Ё) jest dla wszystkich sprawą oczywistą i nie do podważenia. Chodzi o coś dużo, dużo głębiej…

Otava Yo jest w tej chwili najbardziej przepustowym łączem wymiany słowiańskiej energii Wielkiej Zmiany pomiędzy obydwoma największymi słowiańskimi NaRODami: polskim i rosyjskim, a podczas koncertu zawiązały się i po stuleciach zregenerowały tak znaczące więzi międzyNaRODowe na polach subtelnych, że będzie to miało swój realny oddźwięk na wiekszym, polsko-rosyjskim fraktalu stosunków społecznych (nie politycznych), a sam zespół jeszcze w 2019 r. ponownie Polskę odwiedzi… 🙂

Koncert był właściwie szamańską ekstatyczno-transformacyjną ceremonią, podczas której publiczność wyzwoliła się z wszelkich matrixowych blokad – i na stojąco oraz tańcząco, najzupełniej spontanicznie weszła na bardziej subtelny fraktal międzynarodowych stosunków, co możemy zaobserwować w udokumentowanych poniżej relacjach:

oraz w końcówce tego filmu (akcja tuż pod sceną):

<https://youtu.be/Ot7ZtYHXpz4

Składam naszej Drogiej Melissie wielkie podziękowanie za info o istnieniu tak niezwykłego muzycznego zespołu na naszej przepięknej planecie oraz za info o tegorocznym koncercie naszych drogich Petersburczan w Polsce, dzięki czemu Tawerna miała możliwość bezpośredniego współuczestnictwa w tym doniosłym historycznym międzynaRODowym misterium…

TAW

Info na pasku bocznym bloga 2 grudnia 2018 r. dokumentujące – w chwili dziania się – historyczny przełom w stosunkach społecznych pomiędzy dwoma największymi słowiańskimi NaRODami