Sondażownie oraz polskojęzyczne media już wiedzą, że nowym prezydentem zarejestrowanej w USA korporacji POLAND REPUBLIC OF o numerze identyfikacyjnym (CIK): 0000079312 został Rafał Trzaskowski!

Kochani, sondażownie oraz polskojęzyczne media już wiedzą, że nowym prezydentem zarejestrowanej w USA korporacji o nazwie i numerze identyfikacyjnym POLAND REPUBLIC OF CIK [Central Index Key]#: 0000079312 został Rafał Trzaskowski!

Z najnowszego sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS wynika, że II turę wyborów prezydenckich w Polsce wygrałby Rafał Trzaskowski, zdobywając 47,2% głosów!

Andrzej Duda zostałby przez wyborców honorowo odesłany do muzeum historii Polin z dumnym wynikiem 45,9% głosów.

Doskonale wiadomo nie od dziś, że tak zwane sondaże społeczne to jeden z wielu głównych mechanizmów matrixa do programowania i kontroli umysłów populacji niewolników zajmujących określone terytorium okupacyjne, w tym wypadku terytorium zarejestrowanej w USA korporacji POLAND REPUBLIC OF CIK#: 0000079312.

Według mnie wynik tak zwanych wyborów prezydenckich w tak zwanej Polsce został już dawno ustalony, na przykład na dwóch tajnych („nieformalnych”, zamkniętych dla mediów) spotkaniach Grupy Bilderberg (2019, 2020), w których obecny prezydent Warszawy brał osobisty udział.

I polskojęzyczne media już wiedzą, kto wygra II turę wyborów rezydenckich w Polin:

Wyraźnie widać, że Trzaskowski był „prowadzony” już od liceum, a obecna funkcja prezydenta wielkiej eropejskiej stolicy, jak w przypadku Lecha Kaczyńskiego, była pomyślana jako doskonała wprawka do zarządzania większym obszarem „terytoriów zależnych”.

Jak na dobrego rezydenta przystało, ma wzorcowo przygotowaną „legendę”.

Nie muszę dodawać, że tego typu „studia” robi się w rok-dwa, najczęściej korespondencyjnie. Obliczono, że gdyby Morawiecki był na wszystkich zajęciach swoich rozlicznie udokumentowanych studiów na całym świecie, musiałby w ogóle nie wysiadać z samolotu… 😉

Reasumując. Andrzej Duda nie wygra drugiej kadencji, o czym piszę tu już od dawna, a w zwartym artykule swoją prognozę geopolityczno-energetyczną dotyczącą wyborów prezydenckich w Polsce opublikowałem 3 maja 2020 roku:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2020/05/03/aktualny-pan-rezydent-nie-wygra-drugiej-kadencji/

Kto jeszcze w Polsce przewidział na kilka miesięcy wcześniej wyborczą klęskę Andrzeja Dudy?…

Osobiście nie jestem fanem żadnego z kandydatów, na żadnego z nich w obecnych „wyborach” (ustawka, spektakl dla gojów) nie głosowałem i nie zagłosuję, ale „wygrana” Rafała Trzaskowskiego znacznie przyspieszy proces Wielkiej Zmiany, choćby poprzez możliwość rozwiązania przez niego obecnego knessejmu przy Wiejskiej (pretekst nieważny, bo takie są plany) i rozpisania nowych wyborów parlamentarnych, podczas których cały stary zdradziecki Układ Okrągłostołowy otrzymałby wiekopomną szansę uroczystego przejścia do niechlubnej historii ucisku boskiej rasy Słowian przez nieprzyjazne naszej kRasie siły.

autor: TAW

fot. twitter.com/trzaskowski

*

Możliwość wsparcia bloga

Chemtrails bez samolotów. W jaki sposób nas teraz posypują?

Kochani, już od 10 lat uważnie obserwuję polskie niebo. Samoloty posypujące nam na głowy chemiczną posypkę, zwaną z angielska chemtrails (smugi chemiczne), latają już coraz rzadziej, ale aluminiowa emulsja na niebie nadal się pojawia. Zmieniła się więc metoda posypki. W jaki sposób obecnie sprawcy wykonują swój proceder?

Dziś, przy okazji uważnej obserwacji tworzenia się gigantycznych sztucznych chmur, zaobserwowałem niecodzienną chemiczną grafikę na niebie.

Efekt oceńcie sami. Jestem ciekaw Waszych refleksji.

Górna warstwa widocznej na zdjęciach białawej emulsji (szczególnie ta z lewej strony obu fotografii) to na pewno nie chmury naturalne. Zbyt długo obserwuję niebo, by nie nauczyć się odróżniać dwóch diametralnie odmiennych zjawisk.

~ TAW

Łączenie się światów. Dzikie zwierzęta podchodzą coraz bliżej człowieka…

Dokładnie rok temu na mojej bosej ścieżce przeszedł pół metra ode mnie Dziki Zając, kilka metrów wcześniej zatrzymując się i majestatycznie, bardzo powoli wykonując coś w rodzaju pokłonu… Ja też mu się pokłoniłem. Ceremonia powitania, jak na dzikie zwierzę, trwała dosyć długo, może nawet minutę. Później długo patrzył mi w oczy, jakby mnie skanując.

Następnie spokojnie przeszedł pół metra obok mnie. Odwróciłem się delikatnie za nim. Zatrzymał się mniej więcej po dziesięciu metrach, odwrócił się w moim kierunku, jeszcze raz długo patrzył mi w oczy, następnie spokojnie wszedł w pole.

Dopiero po roku jestem gotów, by to opisać w artykule, bo czuję, że dla kilku bardzo młodych istot w Polsce może to być ważne.

Wczorajszy rocznicowy Owad na moim kciuku zmotywował mnie, bym wrócił do tematu i otworzył nowy cykl osobistych spotkań Czytelników bloga z dzikimi Zwierzętami Mocy…

~ TAW

Zespół Aspergera nie istnieje. To „choroba” wymyślona

Kochani, przed chilą przeprowadziłem wyczerpującą dla mego intelektu, ale za to jakże radosną dla mojej duszy rozmowę z 13-latkiem zdiagnozowanym na zespół Aspergera. Wnioski są proste i oczywiste: Kochani, żaden zespół Aspergera nie istnieje. Taka diagnoza ma na celu chemiczną neutralizację geniuszy.

W czasie rozmowy z tym genialnym 13-latkiem czułem się jak niedouczony student na najważniejszym na studiach egzaminie. Przetrzepał mnie bez litości, choć starałem się nie dawać… 🤣 Ale lekko nie było 😀

Rozmawialiśmy głównie o manipulacjach historią Polski/Lechii. Mój rozmówca zadawał mi niezwykle wnikliwe, jak na 13-latka, pytania typu: Skoro nasi zaborcy wymazali nam historię starożytnej Polski, to dlaczego nie wymazali naszego tryumfu nad Rosją w 1612 roku (zdobycie Kremla)?…

Dzielnie odpowiadałem na niezwykle inteligentne pytania interlokutora, ale po rozmowie jeszcze dochodzę do siebie… 😉

Nie dziwię się, że nauczyciele nienawidzą takich „bobasów”, a matrix wymyślił diabelską jednostkę chorobową, by ich systemowo niszczyć.

Mam nadzieję na twórczą kontynuację tej niezwykłej znajomości.

Kochani, zespół Aspergera nie istnieje. Taka diagnoza ma na celu chemiczną neutralizację wybitnie uzdolnionych Słowian.

autor: TAW

*

Możliwość wsparcia bloga

NOWY TREND EWOLUCYJNY: WŁADZĘ W POLSKICH MIASTACH ZACZYNAJĄ PRZEJMOWAĆ MIESZKAŃCY. OCALMY LIPY NA LIPOWEJ❗PROTEST MIESZKAŃCÓW LUBLINA

.https://youtu.be/coo-tU2E3X8

Najpierw koniecznie obejrzyjcie półgodzinną relację filmową dostępną pod tym linkiem:

https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/w-obronie-lip-na-lipowej-happening-w-centrum-lublina-na-zywo,n,1000267467.html

https://www.facebook.com/lublin112/videos/573363566915343/?comment_id=573424250242608&notif_id=1590927385869928&notif_t=comment_mention

https://www.facebook.com/dziennikwschodni/videos/175167683935526/UzpfSTEwMDAyODQ3ODUyMDg4NzozNzgxODA2NjMxNDEyMTU/

wszystkie fotografie: lublin.gosc.pl
Ponad sto czterdzieści osób protestowało, mimo padającego deszczu, w niedzielę 31 maja 2020 r. przeciw wycince drzew przy ul. Lipowej w Lublinie. Szpaler osób ustawiony był wzdłuż ul. Lipowej, od lipy „Krzysztof” przy skrzyżowaniu z ul. Skłodowskiej, przy drzewach przeznaczonych do wycięcia. Manifestujący mieli ze sobą transparenty z hasłami: „Stop wycince”, „Ocalmy drzewa”, „Szersze horyzonty nie ulice!”, „W latach 2009-2019 w Lublinie wycięto 60 000 drzew”. Wśród uczestników protestu byli przedstawiciele różnych środowisk.

Według zatwierdzonego przez Urząd Miasta projektu z ul. Lipowej ma być przesadzonych w inne miejsce 19 drzew, a 11 ma być wyciętych. Wycinka i próba przesadzenia związana jest planowanym remontem drogi.

– Uważam za wielką ignorancję i cynizm wycinanie drzew, które rosną tu od tak dawna. Nie ma we mnie na to zgody. To barbarzyństwo czynić z Lublina zabetonowane miasto – mówi Agnieszka, uczestniczka protestu. Również dla Przemysława wycinanie lip z ul. Lipowej jest nie do zaakceptowania. – Można ująć to krótko: Lipowa to Lipowa, nie może być lipy z Lipową – mówi artysta.

W wydarzeniu uczestniczył również mecenas Maciej Chorągiewicz, który przyszedł z bliskimi wyrazić swój sprzeciw wobec wycince drzew. Jak podkreślił, ul. Lipową chodził do szkoły podstawowej, aktualnie pracuje w jej pobliżu i zna doskonale jej historię, bo interesuje się dawnym Lublinem. – Pomysły, aby w dobie problemów ekologicznych, problemów z nagrzewaniem się miast, z zachowaniem wody wycinać drzewa w śródmieściu – nie bójmy się użyć tego określenia – są barbarzyństwem – uważa adwokat.

Jak podkreśla, jeździ codziennie samochodem, ale nie rozumie, jakie można by wprowadzić w tym miejscu ulepszenia dla ruchu. – Na pewno nie można podejmować takich prób kosztem wycinki tych pięknych drzew. Bardzo mi się podoba, że są w naszym mieście ludzie, którym leży na sercu dobro przyrody, którzy chcą zademonstrować swój sprzeciw wobec wycinki drzew w centrum miasta – dodaje M. Chorągiewicz.

Prawnik podkreśla, że doświadczenie podróży zagranicznych powinno uświadamiać ludziom, jak chroni się zieleń i przyrodę w miastach Europy Zachodniej. – Nawet budynki projektuje się tak, aby nie wycinać drzew. W centrum Wiednia zrywany jest asfalt, aby powstał trawnik, była zieleń. Chcę swoją obecnością tu pokazać troskę o środowisko naturalne. To nie jest walka o nasze dziś, to walka o jutro naszych dzieci. Od nas zależy, czy Lublin jutra będzie miastem zielonym czy wybetonowanym – podsumowuje.

Jak podkreślali przeciwnicy planów ratusza, jest to ostatni moment, aby wyrazić swoją niezgodę na ciągłe wycinanie drzew w Lublinie. – Mamy nadzieję, że jeszcze jest możliwa zmiana planów, demokratyczne, wrażliwe i obywatelskie potraktowanie tego problemu – podkreślają.

Inwestycja ratusza związana z remontem obejmuje trzy duże ulice w śródmieściu: ul. Lipową, Aleje Racławickie i ul. Poniatowskiego. Po proteście mieszkańców Lublina, prezydent K. Żuk powiedział na antenie Radia Lublin o szansie na zmianę planów w kwestii wycinki drzew przy ul. Lipowej. Jednak już tego samego dnia, w niedzielę po godz. 22. na ul. Lipową wjechał ciężki sprzęt do przesadzania drzew. Okoliczni mieszkańcy zaniepokojeni hałasem, zablokowali nocną akcję firmy zieleniarskiej i jej pracowników. Ostatecznie w nocy wywieziono 5 drzew z ul. Lipowej z zapowiadanych 19. Kolejnych 11 ma zostać wyciętych. Do mediów społecznościowych trafiły nagrania z nocnej akcji. m.in. autorstwa Joanny Piskorz.

autor: ks. Rafał Pastwa

źródło: https://lublin.gosc.pl/doc/6332078.Niemal-150-osob-protestowalo-przeciw-wycince-drzew-przy-ul

Dramatyczna relacja filmowa z nocnej społecznej akcji obrony Lip na Lipowej w Lublinie:

„Nie jesteście sami…” 👨‍👩‍👧‍👦👨‍👩‍👧‍👦👨‍👩‍👧‍👦👨‍👩‍👧‍👦

🌳🌳🔆🌳🌳