Luboswieta Radałowa w Polsce! Spełnienie kobiety idzie wyłącznie poprzez własną matkę w intymnym związku z Matką Ziemią

<https://youtu.be/1vLwmtODCiQ

Spotkanie z Luboswietą Radałową, Strażniczką Słowiańskich Praktyk RODowych, prowadzi Dorota z Gaja TV. Oglądaj szczególnie od 30. minuty.

https://www.facebook.com/lyubosvetaradalova/

http://lyubosveta.com/pl/

https://pl-pl.facebook.com/luboswieta.polska/

Zobacz również:

Reklamy

Husaria zmian siodła konie. Rola Polaków Słowian w Wielkiej Zmianie na planecie

Nieco z innej beczki, takiej socjologiczno-cywilizacyjnej (od małego mam naturę obserwatora, co też ten o ów pod moim adresem stwierdził 🙂). Regularnie przeglądam materiały na YT, w tym te dotyczące sytuacji w Polsce, Wyszehradzie, opinie polityków i wreszcie komentujących. Uderzająca jest jedna rzecz.

Ludzie z Zachodu i Ameryki przepraszają za Polish Jokes i deklarują ich zaprzestanie. Oni są JUŻ wpatrzeni w Polskę jak w zbawiciela Europy. Już teraz, choć rewolucja duchowo-społeczna stawia u nas dopiero fundamenty, husaria zmian dopiero siodła konie. Cała wielowiekowa propaganda oszczerstw i pomniejszania rangi, dokonań, znaczenia i mądrości Lechitów właśnie ponosi dynamiczną klęskę. To zapewne amerykańscy chazarowie zainicjowali Polish Jokes, by dyskredytować mądrość życiową Polaków i „trzymać na wodzy” ich mniemanie o sobie. Młodzi ludzie z USA, Kanady, Brytanii, Niemiec, Danii już tych żartów i ściemy nie kupują. Piszą: „opowiadaliśmy Polish Jokes”, a wychodzi, że Polacy są najmądrzejszym narodem Europy”. MASOWO życzą nam wytrwania, zwycięstwa, licząc, że zmienimy Europę, zatrzymamy szaleńców jej urzędów, najeźdźców, i że uratujemy wszystkich Europejczyków.

Tak piszą już dziś, oceniając dumną, twardą, konsekwentną postawę Polski rządów PiS. Oglądają szarżę Sobieskiego, której nie dawały im podręczniki szkolne i dziękują, uświadamiają sobie znaczenie Polski dla kontynentu.

Możemy sobie zatem wyobrazić, co będą myśleć, czuć, pisać, gdy Polska zajaśnieje rzeczywistym światłem wolności i inspiracji za kilka lat…

Lecz cała ta potężnie inwestowana machina antypolskiej treści przestaje być skuteczna już dziś. 😉

Druga rzecz. Piszemy tu o różnych źródłach przekazu odnośnie przeszłości, transformacji, przyszłości. Przeczytałem ich mnóstwo przez lata: „Rozmowy z Bogiem”, „Rozmowy ze śmiercią”, różnych van Helsingów, von Dänikenów, przekazy Plejadian i tak dalej. W tych książkach szeroko pisano o znaczeniu najdawniejszych ras i cywilizacji dla kultury i ducha świata oraz o znaczeniu ras i cywilizacji dla obecnych przemian. NIGDZIE nie trafiłem na wzmianki o Lechitach czy Słowianach. Tyle przekazów, zero słów. Jakby Słowianie byli tylko mglistym oparem błąkającym się po planecie. Cóż, wychodziłoby na to, że byłyby te publikacje w dużej liczbie tym New Age: jakoby oświeceniem, ale obliczonym na zmanipulowanie najważniejszego wkładu w rozwój i przemiany Ziemi… Czołem Wielkiej Lechii ✋🏻🙂

autor: Czcibor

Dlaczego Watykan (ekspozytura Reptilian i Plejadian) od 1051 lat okupuje Polskę? Bo Polska jest kluczem do wyzwolenia nie tylko naszej planety, ale całego Układu Słonecznego oraz wielkiej części Galaktyki spod okupacji

<https://youtu.be/WGfkOkqC1f0

Dlaczego Watykan (ekspozytura demonicznych Reptilian i „anielskich” Plejadian) od 1051 lat okupuje Polskę? Bo Polska jest kluczem do wyzwolenia nie tylko naszej przepięknej planety, nie tylko całego Układu Słonecznego, ale i wielkiej części Galaktyki Drogi Mlecznej spod okupacji.

Tak, w całym Wszechświecie bój idzie teraz o Polskę, o dusze Lachów Polachów.

A kluczem jest Łysa Góra i jej ukryte skarby w postaci Królewskich Krypt Starożytnych Władców Wielkiego Imperium Lechitów.

fot. youtube.com/adolfkudlinski
Komory grobowe we wnętrzu Łysej Góry (fot. Adolf Kudliński)
fot. A. Jęczmiński

Dlatego oprócz budzących się Lachitów, Łysą Górą tak bardzo interesuje się illuminacki CERN oraz inni zainteresowani (loże, „służby”, rządy, Watykan). Teren Łysej Góry jest na bieżąco zdalnie monitorowany przez cywilizację Plejadian, która szykuje się do objęcia władzy nad planetą Ziemia po bliskim już usunięciu z niej rasy gadziej (zmiennokształtnej).

Wszystko, co ważnego dzieje się i będzie się działo wokół Łysej Góry, jest bacznie obserwowane przez większość pozaziemskich cywilizacji, gdyż dla nich Wielka Pobudka Słowian jest kluczową fazą megakosmicznego galaktycznego eksprymentu. A dzieje i dziać się będzie… 😀

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/07/27/dopoki-krolewskie-groby-wladcow-naszego-narodu-beda-sprofanowane-zapomnijmy-o-zstapieniu-ducha-swietego-i-odnowie-ziemi-tej-ziemi/

Lachy Polachy Słowianie, wzrok na Łysą Górę!

To święte dla Słowian miejsce mocy kryje w sobie wielką dziejową tajemnicę. Tam będą działy się wkrótce ważne kosmiczne sprawy…

TAW

fot. okiem-drona.pl

ps. Rozmowy z „ojcem Pio” to czanneling online z Plejadianami. Informacji podawanych przez Plejadian zawsze warto uważnie i krytycznie (ekskluzywny dar rozróżniania) wysłuchać, gdyż oprócz jawnych dezinformacji ujawniają oni również wiele ważnych i ciekawych informacji niewygodnych dla rasy gadziej – ich „konkurentów” w starciu o dusze Ziemian.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/08/13/odwiedziny-ojca-pio-czyli-czanneling-z-plejadianami/

POCZET KRÓLÓW LECHII – wersja Janusza Bieszka

Janusz Bieszk, wnikliwy badacz historii Polski starożytnej (Lechii), autor bestsellerów „Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna”, „Chrześcijańscy królowie Lechii. Polska średniowieczna”, „Zamki Państwa Krzyżackiego w Polsce” oraz „Cywilizacje kosmiczne na Ziemi” prezentuje poczet 51 słowiańskich królów i książąt Lechii, ogarniających wielkie starożytne Imperium Lechitów od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e.

Sarmata – około 1800 r. p.n.e.

Kodan – 1770- ?

Lech I, Wielki – 1729-1679

Filan – 1679-1649

Car – ?

Lasota – ?-1479

Szczyt – 1482-?

Alan II – ?-1272

Wandal – 1272-?

Lech II, Chytry – w okresie panowania Aleksandra Macedońskiego (336-323)

Polach – 231-188

Lisz (wnuk Polacha)

Posnan (wnuk Polacha)

Sandomir (książę)

Lublin (książę)

Lubusz (książę)

Lech III, Ariowit – 74-25?

Awiłło Leszek IV, Uznany – 25 p.n.e. – 34 n.e.? (jego zarząd Wielką Lechią pokrywa się chronologicznie z okresem życia i nauczania Jezusa Chrystusa)

Wisław I – 35-91

Witosław – 91-127

Alaryk I – 127-162

Dieteryk – 162-201

Teneryk – 201-237

Haldwiryk – 237-292

Wizymir, Budowniczy – 292-340

Mieczysław – 340-388

Radgoszcz – 388-394

Witosław II – 394-405

Corsico – 405-454

Wisław II – 477-486

Alaryk II – 487-507

Alberyk II – 507-526

Jan – 526-566

Radgoszcz II – 566-613

Wisław III – 613-652

Bezkrólewie – 652-659

12 Wojewodów – 659-694

Krak I, Scyta – 694-728

Krak II, Scyta – 728-733

Lech V, Zabójca – 733-735

Wanda, Amazonka – 735-740

12 Wojewodów – 740-760

Lech VI, Przemysław – 760-780

Lech VII, Oszust – panował 4 godziny dnia 6 października 780 r.

Lech VIII – 780-800

Lech IX, Waleczny – 800-824

Popiel I, Gnuśny – 824-830

Popiel II, Zbrodniczy – 830-840

Bezkrólewie – 841-842

Koszyszko herbu Kroy – 842-862

Ziemowit, Reformator – 862-892

Wrocisław – 892-896

Lech X, Dzielny – 896-921

Ziemomysł – 921-957

Mieszko I – 957-992.

Ogółem 51 władców lechickich, w tym: 48 królów i trzej książęta.

za: Janusz Bieszk, Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna, wyd. Bellona, Warszawa 2015.

*grafika: Benoît Farjat (1646-1724), Lech I Wielki – miedzioryt z cyklu „Ducum Regumque Polonorum a Lecho ad Augustum effigies”, Rzym 1702.

Czytaj również:

Księgi Narodu Polskiego – Adam Mickiewicz

Księgi Narodu Polskiego. Od początku świata aż do umęczenia narodu polskiego

1 Na początku była wiara w jednego Boga, i była Wolność na świecie. I nie było praw, tylko wola Boga, i nie było panów i niewolników tylko patryarchowie i dzieci ich.

2 Ale potém ludzie wyrzekli się Boga jednego, i naczynili sobie bałwanów, i kłaniali się im, i zabijali na ich cześć krwawe ofiary, i wojowali za cześć swoich Bałwanów.

3 Przeto Bóg zesłał na bałwochwalców największą karę, to jest niewolę.

4 I stała się połowa ludzi niewolnicą drugiéj połowy, chociaż wszyscy pochodzili od jednego Ojca. Bo wyrzekli się tego pochodzenia, i wymyślili sobie różnych Ojców; jeden rzekł, iż pochodzi od ziemi a drugi od morza, a inni od innych.

5 A gdy tak wojując jedni drugich brali w niewolę, wpadli wszyscy razem w niewolę Imperatora Rzymskiego.

6 Imperator Rzymski nazwał siebie Bogiem, i ogłosił że niema na świecie innego prawa tylko jego wola, co on pochwali, to będzie nazywać się cnotą; a co on zgani, to będzie nazywać się zbrodnią.

7 I znaleźli się Filozofowie, którzy dowodzili, iż Imperator tak czyniąc, dobrze czyni.

8 A Imperator Rzymski nie miał ani pod sobą, ani nad sobą, nic takiego, coby szanował.

9 I ziemia cała stała się niewolnicą, a nie było takiéj niewoli nigdy na świecie, ani przedtém, ani potém; oprócz w Rossji za dni naszych.

Continue reading „Księgi Narodu Polskiego – Adam Mickiewicz”

Info od Peruna: Od maja Polska się zatrzęsie ukrywaną informacją o swoich przedkatolickich władcach

Przedwczoraj Perun odwiedził mnie (dwie doby medytowałem, co to oznacza), a wczoraj „polski Watykan”, czyli przejętą przez gady stolicę Słowian na Wzgórzu Lecha. Więc już wiem, o co chodzi…

Burza w Gnieźnie rozpętała się, kiedy w budynku słynnej katedry na Wzgórzu Lecha trwał koncert inaugurujący festiwal Akademia Gitary. W świątynię wypełnioną ludźmi uderzył piorun.  – Z okien wyleciały witraże, gwizdał wiatr, a po podłodze wdzierała się woda – relacjonuje jedna z uczestniczek koncertu.

–  Było ok. godz. 20.30, trwała burza i koncert, i nagle usłyszeliśmy mocne uderzenie – zgasło światło, gwizdał wiatr, przez te podmuchy z niektórych okien wyleciały witraże – opowiada Katarzyna Kolska, która była w katedrze podczas koncertu. – Paliło się kilka świeczek, widownia świeciła telefonami, muzycy dograli koncert do końca.

W niektórych miejscach katedry burza zniszczyła dach oraz zwieńczenia kopuł. Uszkodzone są miedziane pokrycia nad nawą główną kościoła.

Po zakończeniu nawałnicy wokół katedry i w jej pobliżu wszędzie leżały drzewa, parasole, gałęzie na samochodach. W całym mieście nie było światła. Długo nie można było z Gniezna się wydostać.

Z bazyliki prymasowskiej wiatr zerwał częściowo poszycie dachu nad prezbiterium od strony północnej. Uszkodził również latarnię nad Kaplicą Potockich – blachy są nienaturalnie wygięte, a krzyż przygięty poziomo. Od strony południowej uszkodzony został też częściowo dach świątyni. W kilku oknach brakuje szyb ochronnych. Nikomu nic się nie stało.

„Powalony krzyż – ewidentny znak końca bredni o ukrzyżowaniu! Krzyż nie chce być już znakiem morderstwa” – pisze nasza słowiańska Elaszka.

– To co zobaczyliśmy rano, to krajobraz księżycowy. Najbardziej zatroskani jesteśmy o katedrę – mówi proboszcz i kustosz katedry ks. kan. Jan Kasprowicz.

Tak, „krajobraz księżycowy” z naszego słowiańskiego kRaju w ciągu 1050 lat swojej niszczycielskiej działalności zrobił poprzez „księży z księżyca” babilońsko-egipsko-rzymski gadzi Watykan.

Nie tylko budynek katedry ucierpiał minionej nocy, uszkodzeniu uległ również kościół franciszkanów, budynki gnieźnieńskiego Wyższego Seminarium Duchownego oraz Centrum Edukacyjno-Formacyjnego.

W całym mieście mieszkańcy od rana próbują uprzątnąć połamane drzewa (m.in. w spustoszonym Parku Miejskim) czy znaki drogowe. Niektórzy z nich mówią wprost:

„To była burza stulecia. Miasto wygląda, jakby przeżyło koniec świata”…

W całej Wielkopolsce strażacy interweniowali dotąd ponad 2600 razy.

Z powodu szkód wyrządzonych przez nawałnice zapadła już decyzja o odwołaniu zaplanowanych na sobotę i niedzielę wydarzeń związanych z obchodami Święta Wojska Polskiego.

Założyciel wielkiej dynastii Lechickiej, król wielkiego Imperium Lechitów Lech Pierwszy Wielki (ryc. Benoît Farjat, 1702)

Istoty czytające przestrzeń na jej fraktalach doskonale wiedzą, co nasz ojciec Perun chce nam – Polakom RODakom Słowianom 2017 – przekazać:

Od maja 2018 Polska się zatrzęsie ukrywaną informacją o swoich przedkatolickich władcach oraz dumnej STAROŻYTNEJ historii – co będzie się równało początkowi końca babilońsko-watykańskiej gadziej okupacji naszej świętej słowiańskiej ziemi – tej ziemi!…

Słowianom SŁAWA❗ Gadom ostateczna przeprawa…

TAW

ps. Moi stali Czytelnicy wiedzą, że określenia „Perun” używam jako nośnego dramaturgicznie symbolu, nie piszę o „Perunie” w sensie ogólnie przyjętym w kulturze.