Polscy katolicy, biskupi prowadzą was prosto do rzeźni

.https://youtu.be/hmp5ho5RuIE

Przekaz Aleksandra Jabłonowskiego.

11:47 … 

*

30-letnia amerykańska pielęgniarka Tiffany Pontes Dover, matka dwojga dzieci, która zemdlała 17 minut po jej zaszczepieniu w dniu 17 grudnia 2020 r., najprawdopodobniej nie żyje… Media zamilczają temat

*

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2020/12/19/pielegniarka-przyjela-szczepionke-i-zemdlala/

Pamięci ks. prof. Wacława Hryniewicza OMI (1936-2020)

Odchodzą moi dawni mistrzowie. Dziś rano w Lublińcu przeszedł na inne gęstości mój krajan z Podlasia, ks. prof. Wacław Hryniewicz ze zgromadzenia księży oblatów – niepokorny teolog, mistyk, niezwykle płodny naukowiec (wieloletni profesor KUL), charyzmatyczny mówca, poliglota, pasjonat i znany międzynarodowy ekspert w dziedzinie ekumenizmu oraz teologii prawosławnej, wieloletni konsultor przeróżnych watykańskich komisji teologicznych, gorliwy krzewiciel wczesnochrześcijańskiej idei apokatastazy, czyli nadziei powszechnego zbawienia. Miłośnik przyrody ojczystej i Świętego Gaju, lubił powtarzać, że Las jest jego ósmym sakramentem…

W naszych czasach lubelskich byliśmy sąsiadami, nasze wieżowce dzieliła urocza ścieżka natury. Często w drodze na zajęcia spotykałem go na niej lub w pobliskim Małpim Gaju, nie mówiąc już o kontaktach w obrębie samej uczelni.

Poza uczelnią nigdy nie odważyłem się go zagadnąć, bo wyczuwałem bogate życie wewnętrzne Profesora (zawsze mówiłem, że on nie chodzi, lecz kroczy…), jego asertywność i umiłowanie mnisiej samotności wypełnionej medytacją oraz tytaniczną pracą (wydawał nieraz po kilka książek w roku) – mieszkał samotnie w małym, zawalonym księgami mieszkanku w bloku.

W pewnym momencie mojego rozwoju wezbrało we mnie i odważyłem się wparować do Profesora na jego zamknięte seminarium. Powiedziałem, że również od zawsze żyję organicznym przeczuciem nadziei powszechnego zbawienia i bezczelnie zapytałem, czy mógłbym uczęszczać na jego seminarium, choć jestem z zupełnie innego wydziału. Popatrzył na mnie przenikliwie tym swoim słynnym plutoniastym roentgenem w oczach, zlustrował mnie do szpiku, aż mi ciary w pięty poszły i… zgodził się bez wahania, co w jego przypadku – każdy, kto go znał, wie, że – nie było to takie oczywiste. Byłem niezmiernie podekscytowany i szczęśliwy, że nie muszę odwoływać się do protekcji jednego z jego niezwykle uzdolnionych uczniów.

Tego dnia odpłynąłem…, bo na tapecie Profesora była analizowana przez niego wers po wersie… moja od dziecka ulubiona… księga Apokalipsy…

Wcześniej znałem już wielu uczniów Profesora, więc raźno zasiadłem pomiędzy nimi w grupie 🙂.

Hryniewicz był charyzmatycznym mówcą, na jego niedzielne homilie w KUL-owskim kościółku ściągały tłumy (z magnetofonami kasetowymi) nie tylko z Lublina, ale i z całego województwa – zjawisko bez precedensu w historii Kościoła katolickiego w Polsce (może poza równie charyzmatyczną postacią ks. Jerzego Popiełuszki).

Na śpiewany przez niego tubalnym głosem w Triduum Paschalne „Exultet” – ze słynną, przeszywającą duszę do kości frazą: „o, błogosławiona wino!” (w momencie, gdy to piszę, pojawiła się zupełnie nieoczekiwanie ogromna czereda ptaków wyraźnie coś mi przekazujących…) – czekało się cały rok…

Mnie i moich znajomych ze środowiska studenckiego fascynowała duchowa niepodległość ks. Hryniewicza, jego cywilna niezłomność oraz ogromna odwaga teologiczna (olbrzymi ożywczy ferment w Kościele katolickim na świecie wywołała jego, wydana w 1989 r., słynna „Nadzieja zbawienia dla wszystkich: od eschatologii lęku do eschatologii nadziei”). Nie był doktrynerem, był mistykiem.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że profesor Wacław Hryniewicz nie lubił Watykanu i oficjalnie podważał prymat św. Piotra, a więc zwierzchnictwo papieża nad pozostałymi biskupami świata. Na seminariach wypowiadał się na ten temat bez ogródek. Niezwatykanizowana (niezwasalizowana) teologia prawosławna była dla niego o wiele bliższa. Oprócz wschodnich Ojców Kościoła (Grzegorz z Nyssy, Izaak z Niniwy, Maksym Wyznawca) jego mistrzami byli Fiodor Dostojewski, Siergiej Bułgakow, Nikołaj Bierdiajew oraz Marian Zdziechowski.

W życiu prywatnym nigdy nie nosił sutanny ani koloratki, swoją niezależność korporacyjną ksiądz Hryniewicz manifestował jak najbardziej cywilnym ubiorem: garnitur i biała koszula.

Pomimo swojego nonkonformizmu Profesor miał niekwestionowany międzynarodowy autorytet w dziedzinach, które zgłębiał. Był konsultorem wielu watykańskich komisji teologicznych – wielokrotnie z nich wywalany i ponownie zapraszany… 😉

W swojej bibliotece mam grube tomiszcza spuścizny duchowej Profesora i od czasu do czasu coś tu może zapodam.

Przy całej sile swojej osobowości był to Niezwykle Skromny Człowiek.

Zmarł miesiąc po swoim uczniu, ks. prof. Walerianie Bugelu.

Bez kontaktu z postacią ks. Hryniewicza nie byłbym dziś tym, kim jestem. Rola jego wpływu na moją dzisiejszą energetykę jest więcej niż ogromna.

Księże Wacławie, dziękuję Ci za Twoje życie i jego wpływ na moje.

autor: TAW

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Hryniewicz

*

Przykład oratorskich oraz erudycyjnych darów prof. Hryniewicza:

.https://youtu.be/hZjgfZ4QhwY

Zwróćcie, proszę, uwagę szczególnie na fragment wystąpienia nt. energetycznej dynamiki materii [od 38. minuty].

Pamięci ks. prof. Waleriana Bugela (1968-2020)

.https://youtu.be/JHTmdsCK5kA

Transmisja z pogrzebu mojego kolegi ks. prof. Waleriana Bugela (ur. 1968), wybitnego naukowca. Czeski Cieszyn, liturgia w obrządku unickim (bizantyjsko-słowiańskim, greckokatolickim), 6 maja 2020. Proszę zwrócić uwagę na otwartą trumnę podczas całej trzygodzinnej liturgii.

Walerian był wielojęzyczny i wielokulturowy. Jego Mama była Słowaczką.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Walerian_Bugel

https://zwrot.cz/2020/04/nie-zyje-walerian-bugel/

W epoce zniewolenia, w której przyszło mu żyć (na jego chrzest zjechał się cały Układ Warszawski), zawsze umiał pozostać Wolnym Człowiekiem: nigdy nie nosił sutanny ani koloratki – oznak przynależności do religijnej korporacji. Nie trzymał „urzędowego” dystansu wobec świeckich – postawy tak charakterystycznej dla jego kolegów w kapłaństwie.

https://zaolzieteraz.kc-cieszyn.pl/sylwetki-ks-dr-walerian-bugel/

Walerian miał swoje własne zdanie nt. Watykanu i… kiedy trzeba, nie wahał się go używać.

Studiował u słynnego chryzmatycznego ks. prof. Wacława Hryniewicza, którego obaj podziwialiśmy za jego odważny otwarty krytycyzm wobec Watykanu.

Dawno się nie widzieliśmy, ale od kilku tygodni planowałem przeprowadzić z ks. Walerianem długi i szczery wywiad dla naszego portalu. Nie zdążyłem…

Ten wywiad miałby duży potencjał wpływu na przestrzeń i uruchomienia pewnych ważnych procesów…

Spieszmy się kochać ludzi…

Trzymaj się, Walerianie… Dziękuję Ci za Twórczą inspirację, za naukę odwagi cywilnej w obliczu wszelkiej krytyki, za godziny wspólnie spędzone na rozmowach o imponderabiliach…

TAW

Abp Gądecki przestrzega wiernych przed korzystaniem z wody święconej wirusami w kościelnych kropielnicach

„Kto ma obawy przed zarażeniem [koronawirusem], ten nie powinien w tym czasie korzystać z wody święconej umieszczonej w kropielnicach” – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w specjalnym komunikacie wydanym z okazji szalejącej od ponad miesiąca medialnej paniki.

„W związku z możliwością pojawienia się koronawirusa na terenie Polski, zachęcam duchowieństwo i wiernych do zachowania zwiększonej ostrożności. (…) Ponieważ istnieje wiele dróg przenoszenia się tego wirusa – a komunikacja między ludźmi jest dzisiaj bardzo intensywna – trzeba, aby księża biskupi w swoich diecezjach, w ośrodkach, w których pojawiłoby się takie zagrożenie, przekazali wiernym informację o możliwości przyjmowania na ten czas Komunii świętej duchowej lub na rękę. (…) Kto ma obawy przed zarażeniem, ten nie powinien w tym czasie korzystać z wody święconej umieszczonej w kropielnicach” – oświadczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w specjalnym komunikacie wydanym z okazji szalejącej od ponad miesiąca medialnej paniki.

O tym, że tak zwana woda święcona od lat jest regularnie zatruwana bakteriami kałowymi (Enterococcus faecalis) oraz pałeczką okrężnicy (Escherichia coli) wiadomo od lat, ale w Polsce nikt specjalnie tego faktu nigdy na szerszą skalę nie nagłaśniał, choć echa tych komunikatów w sieci bez trudu można znaleźć:

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/733725,woda-swiecona-niehigieniczna-mozna-w-niej-znalezc-bakterie-kalowe-i-paleczki-e-coli.html

Polscy katolicy (na potencjale: Bracia Słowianie), pobudka!

TAW

Pełna treść Komunikatu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski:

https://ekai.pl/przewodniczacy-kep-ostrzega-przed-koronawirusem/