„Ojcze nasz” w aramejskim oryginale

<https://youtu.besumie4emcXbg

Ojcze nasz

(tłumaczenie bezpośrednio z aramejskiego oryginału)

O kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko wszelkiego blasku i wibracji!

Zmiękcz grunt/ziemię naszej istoty i wyrzeźbij w nas przestrzeń,

w której twoja Obecność może zamieszkać.

Napełnij nas swoją kreatywnością, tak, byśmy mogli mieć moc,

by rodzić owoce twojej misji.

Niech każde nasze działanie rodzi owoce zgodnie z naszą wolą.

Obdarz nas mądrością, by tworzyć i dzielić się

tym, czego każda istota potrzebuje, by wzrastać i rozkwitać.

Rozplącz splątane nici przeznaczenia, które są naszymi pętami,

jako i my uwalniamy innych z poplątania w pomyłkach z przeszłości.

Nie pozwól, byśmy dali się zwieść tym, którzy by nas odwodzili od naszego prawdziwego celu,

ale oświetl możliwości chwili teraźniejszej.

Bowiem ty jesteś gruntem/ziemią i żyzną/owocną wizją,

Mocą narodzin i spełnieniem,

jako że wszystko jest łączone i staje się jednym ponownie.

Potwierdzam całą swoją istotą.


Komentarz Tajnego Archiwum Watykańskiego

Już samo zestawienie tego króciutkiego tekstu z manuskryptu aramejskiego (autonomiczne wobec Biblii oryginalne nauki mistrza Jezusa), tłumaczonego bezpośrednio z oryginału, z jego katolicką wersją z Biblii Tysiąclecia dobitnie ukazuje skalę manipulacji biblijnych dokonanych przez Watykan – a tym samym skalę egzekucji intelektualno-duchowej wykonanej na umyśle zbiorowym populacji Narodu Wybranego Polaków Słowian.

TAW

 

Watykan aktywnie chronił niemieckich nazistowskich zbrodniarzy wojennych, umożliwiając im bezpieczną ewakuację do Argentyny i USA

<https://youtu.be/Q1-4taA_Fmg

Katoliku polski, prawda o świecie, w którym żyjesz, jest zupełnie inna od tej, którą cię karmiono w szkole oraz na lekcjach religii. Watykan nie jest stolicą światowego pokoju, lecz aktywnym uczestnikiem globalnego spisku elit przeciwko ludzkości.

Watykan aktywnie chronił niemieckich nazistowskich zbrodniarzy wojennych, ułatwiając im bezpieczną ewakuację do Argentyny i USA.

Katoliku polski, czas otrząsnąć się z błogiego snu; katoliku polski, czas włączyć myślenie i zacząć bardziej wnikliwie niż dotychczas szperać w necie.

TAW

Czytaj również:

Józef z Maryją tworzyli cywilizację Życia, więc musieli również uprawiać seks

„Maryja i Józef byli normalną parą, więc musieli uprawiać seks”. Hiszpańska zakonnica, Lucia Caram, wywołała tymi słowami burzę. Na antenie jednego z programów telewizyjnych wyznała, że nie wierzy w dogmat o dziewictwie Marii Panny.
– Mamy trzymać się przyjętych zasad i prawd, więc tak naprawdę nie odkryjemy prawdziwego przekazu – mówiła zakonnica.
Od razu po programie siostra zaczęła otrzymywać wiadomości z negatywnymi opiniami dotyczącymi jej słów, a nawet pogróżki. Zakonnica jest w Hiszpanii osobą znaną. To aktywna i popularna użytkowniczka Twittera, która prowadzi również własny program kulinarny. Choć cieszy się dużą sympatią wśród widzów, jej ostatnie słowa niektórym nie przypadły do gustu.
Głos w dyskusji zabrał m.in. biskup hiszpańskiego miasta Vic, Roman Casanova [nomen omen, specjalista od seksu 😉 – przyp. TAW], który wyraził ubolewanie nad wypowiedzią zakonnicy.

– Żałuję, że te słowa padły, wywołały niepotrzebne zamieszanie wśród wiernych – mówił duchowny. – Kościół od samego początku uznaje, że Maryja zawsze była dziewicą.

Dogmat o dziewictwie Maryi zarówno przed jak i po narodzinach Chrystusa został oficjalnie uznany na Soborze Konstantynopolitańskim II w 553 roku. I choć był wielokrotnie potwierdzany przez kolejnych papieży, wśród wiernych budzi czasem wątpliwości. Nie chodzi tu tylko o niepokalane poczęcie, ale również kwestie związane z fizjologią porodu.

Ignace de La Pottiere, teolog, biblista, wieloletni profesor rzymskiego instytutu Biblicum, opierając się na tekście zawartym w Ewangelii wg św. Jana, tłumaczył, że podobnie jak poczęcie Jezusa, jego narodziny odbyły się w sposób cudowny: bez bólu i przerwania błony dziewiczej.

Siostra Lucia Caram przeprosiła za swoją wypowiedź i dodała, że nie chciała wywoływać oburzenia wiernych. Jak twierdzi, zmartwił ją fakt, że „anonimowi ludzie spragnieni zemsty chcieli pozbawić ją życia”.

oprac. Karolina Głogowska

źródło:

http://kobieta.wp.pl/maryja-nie-byla-dziewica-slowa-zakonnicy-wywolaly-burze-6086825585497217a

Komentarz Tajnego Archiwum Watykańskiego:

Zgodnie z moją zapowiedzią z grudnia 2016 r., rok 2017 będzie rokiem początku rozpadu wszystkich religii na planecie Ziemia. Więc… zaczęło się…

Księża pozywają swoich biskupów przed sądy świeckie, zakonnice nie wytrzymują i zaczynają mówić prawdę, wierni dokonują masowych aktów apostazji, opuszczając na zawsze „miłosierne łono Matki-Kościoła”…

Józef z Maryją tworzyli cywilizację Życia, nie śmierci, więc energii Życia nie blokowali, lecz ją harmonijnie wyrażali – również poprzez uwielbianie Boga w radości i ekstazie miłości cielesnej. Co jest jak najbardziej

naturalnym,

wzorcowym,

macierzystym,

organicznym,

źródlanym przejawem manifestacji Energii Życia.

Wszelkie celibaty, „białe małżeństwa” oraz śluby tak zwanej czystości są manifestacją energii śmierci, oddawaniem boskiej Energii Kreacji i Tworzenia nie do Źródła Wszechbytu, lecz energetycznym pasożytom pośredniczącym (inne cywilizacje żerujące poprzez matrixowe programy religijne na pogrążonej w niewiedzy ludzkości).

TAW

W 2017 roku Watykan ujawni istnienie UFO!

Różni wyżsi oficjele watykańscy dają do zrozumienia, że Kościół rzymskokatolicki może już niebawem ujawnić informacje na temat kosmitów i UFO, podając je do publicznej wiadomości co jest kwestią najbliższych miesięcy. Sam Franciszek sugerował wielokrotnie w przeszłości, że planeta Ziemia może zostać nawiedzona przez kosmitów i obiecał pełne publiczne ujawnienie tych informacji w pewnej chwili w przyszłości.

Telewizja Disclosure.tv donosi: José Gabriel Funes SJ, poprzedni dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, powiedział bez najmniejszego skrępowania, że religia nie widzi żadnego konfliktu pomiędzy wiarą w Boga a istnieniem życia pozaziemskiego. Kapłan stwierdził na konferencji, że „jako że istnieje mnogość stworzeń na Ziemi, to jest także możliwe, że Wszechświat jest usiany wieloma formami życia, z których pewne są inteligentniejsze od nas”.

funesDr José Gabriel Funes SJ – dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego (łac. Specula Vaticana) w latach 2006-2015 z nominacji Benedykta XVI (fot. taringa.net)

Continue reading „W 2017 roku Watykan ujawni istnienie UFO!”

Co się dzieje ze sprzedawanymi na Zachód polskimi dziećmi?…

Pojedynczego człowieka można bardzo łatwo spacyfikować, szczególnie gdy się jest drugą osobą w państwie bezprawia i ma się pod sobą cały państwowy antyobywatelski aparat opresji, ale pytanie raz zadane przez obudzonego Polaka spacyfikować się nie da – zostanie podchwycone przez tysiące wrażliwych ludzi i brzmieć będzie wysoko, dopóki treść w nim zawarta nie prześwietli się do imentu.

Gość Klubu Parlamentarnego Kukiz’15 Paweł Bednarz, prezes Fundacji im. Dobrego Pasterza z Sosnowca, został spcyfikowny przez straż wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego po zadaniu bardzo niewygodnego dla obecnie rządzącej ekipy

pytania o procedurę sprzedaży (rozdzielanie rodzeństwa) oraz dalszy los sprzedawanych na Zachód Polaków z domów dziecka,

a więc istot najbardziej bezbronnych z bezbronnych, których żadna zbrojna po zęby straż przyboczna nie broni i bronić nie zamierza.

Za Pawłem Bednarzem z Fundacji im. Dobrego Pasterza z Sosnowca, która zajmuje się dziećmi w trudnej sytuacji materialno-bytowej, zadajemy i my pytania, które zadawać należy:

  • Dzieci z domów dziecka pytają, kiedy przestaniemy sprzedawać je za granicę?
  • Dlaczego w wyniku sprzedaży młodych Polaków rozdziela się ich od rodzeństwa?
  • Ilu Polaków rocznie zostaje sprzedanych na Zachód?
  • Jaki jest dalszy los sprzedanych na Zachód Polaków?
  • Czy jakaś państwowa lub pozarządowa instytucja monitoruje dalszy los sprzedanych na Zachód Polaków?
  • Czy wykorzystywane i uśmiercane w satanistycznych rytuałach (o czym w niezależnych mediach na całym świecie coraz głośniej) na terenie m.in. USA oraz Włoch (międzynarodowa mafia satanistyczno-pedofilska z udziałem m.in. amerykańskich polityków) dzieci nie pochodzą najzupełniej przypadkowym przypadkiem również z Polski?

To są pytania fundamentalne. Odpowiedź na nie musi być równie fundamentalna – jasna i udowadnialna. W sprawach tej wagi należy się wszystkim Polakom wyczerpująca rzetelna informacja, a nie pacyfikacja podnoszących tę kwestię odważnych rodaków.

– Dzieci z domów dziecka od roku proszą, żeby ich nie sprzedawać za granicę i nie rozdzielać z rodzeństwem. Robimy to non stop. Zawiadomieni są minister sprawiedliwości, pan prezydent i pani premier. Cały czas dzieci są rozdzielane do różnych rodzin. Rzecz się dzieje nagminnie. Proszę o interwencję

– błagał wicemarszałka Ryszarda Terleckiego w imieniu przerażonych i straumatyzowanych dzieci z domów dziecka Paweł Bednarz, prezes Fundacji im. Dobrego Pasterza.

Bednarz wyjaśnił, że wnosi o sprawdzenie wszystkich przypadków adopcji zagranicznej od wejścia w życie ustawy z 2011 r. o pieczy zastępczej, która nie zapewnia niestety żadnego bezpieczeństwa sprzedawanym na Zachód polskim dzieciom.

– Okaże się, po ilu dzieciach ślad zaginął – dodał Bednarz.

W antyludzki proceder handlu polskimi dziećmi zamieszany jest również Kościół katolicki w Polsce. Zgodę bowiem na adopcje zagraniczne wydają trzy ośrodki adopcyjne w Polsce, w tym jeden katolicki. Większość dzieci z polskich domów dziecka jest wysyłanych do Włoch. O nieludzkim procederze handlu polskimi dziećmi został osobiście przez prezesa Fundacji im. Dobrego Pasterza powiadomiony kard. Stanisław Dziwisz, który – podobnie jak „polskie” władze – nie robi w tej sprawie zupełnie nic. A handel polskimi dziećmi to zbrodnia na Narodzie Polskim, która musi być ścigana do skutku – bez przedawnienia – i karana najsurowszymi karami.

TAW

Więcej na ten temat czytaj również na:

https://www.monitor-polski.pl/czy-polskie-dzieci-sa-sprzedawane-na-rytualy-satanistyczne-do-usa-i-innych-krajow/

http://fundacjadobregopasterza.pl/

https://www.facebook.com/fundacjaDP/

 

Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, czyli ostatnia, kończąca dzieje Kościoła katolickiego, formalna schizma

francisfot.ansa.it

Najbliżsi współpracownicy papieża byli przerażeni, widząc reakcję Franciszka na wieść o rozpoznaniu przez niego zbliżających się niechybnie do Watykanu… Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Franciszek doskonale zdaje sobie sprawę, z czym wiąże się objawienie się Wściekłych Jeźdźców.

Franciszek wie, że objawienie się Czterech Jeźdźców zapowiada… ostatnią schizmę w dziejach Kościoła katolickiego. Ostatnią, bo apokaliptyczną, oficjalnie kończącą dwutysiącletni wielki kosmiczny projekt na planecie Ziemia, powszechnie znany pod nazwą „Kościół katolicki” czy „Watykan”.

Jeźdźcy dobywają ognistych mieczy

Czterech Jeźdźców, Czterech Kardynałów pod wodzą kard. Raymonda Leo Burke’a, arcybiskupa metropolity Saint Louis (USA), postawiło Franciszkowi ultimatum, dając mu czas na zmianę wykładni posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” oraz jasno deklarując, że w razie braku odpowiedzi ze strony Franciszka

wystąpią wkrótce z oficjalnym, formalnym aktem sprzeciwu wobec papieża!

Akt ten zbuntowani kardynałowie nazywają dyplomatycznie „formalnym aktem korekty poważnego błędu” papieża. A chodzi o akt oficjalnego sprzeciwu wobec doktrynalnego wyłomu, jakiego papież Franciszek dokonał w jednym z twardych i niezmienianych od początku istnienia Kościoła katolickiego doktrynalnych punktów.

Kwestia dopuszczenia przez Franciszka możliwości przyjmowania komunii świetej przez rozwodników, czyli osoby żyjące – według dotychczasowej doktryny – w grzechu ciężkim, bo o to tu głównie chodzi, jest jedynie pretekstem, na który watykańska antyfranciszkowa opozycja od lat tylko czekała. Watykańscy konserwatyści bowiem od samego dnia wyboru swego kolegi Bergoglio na biskupa Rzymu uważają go za antypapieża. Przez lata musieli jednak cierpliwie czekać na spodziewany przez nich Franciszkowy formalny wyłom w doktrynie – bo tylko tak poważny argument uwiarygadniałby w oczach świata oficjalne ogłoszenie od dawna planowanej przez nich schizmy.

Sakrament dla niesakramentalnych

No i oto wreszcie się doczekali. Franciszek bowiem oficjalnie dopuścił komunię świetą dla katolików żyjących w „grzechu śmiertelnym”, czyli bezczelnie wyważył z kopa przez dwa tysiące lat szczelnie zawarte przed nimi – kute przez słynnych słowiańskich kowali z Wojciechowa – Niebiańskie Bramy Raju. Mało tego, obecny papież w oficjalnym pasterskim dokumencie magisterium Kościoła, adhortacji „Amoris laetitia”, wyrywa biskupom oraz pomniejszym kaznodziejom wielowiekową, obrosłą świętą tradycją, Rózgę Żelazną do chłostania owieczek w postaci bezlitosnego sformułowania o prowadzącym wprost w piekielne czeluście „śmiertelnym grzechu”.

Franciszek w słynnym już Ósmym Rozdziale „Amoris laetitia” pojęcie grzechu ciężkiego/śmiertelnego w stosunku do osób żyjących w związkach niesakramentalnych oficjalnie zawiesza, relatywizuje, a więc je podważa. By każdy to dobrze zrozumiał:

papież Franciszek w oficjalnym dokumencie Kościoła katolickiego podważa wieluwiekowe, obrosłe „świętą Tradycją” pojęcie „grzechu śmiertelnego”!

Franciszek pisze wprost: „Nie można już powiedzieć, że wszyscy, którzy są w sytuacji tak zwanej «nieregularnej», żyją w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawieni łaski uświęcającej” (Amoris laetitia, 301).

Na dźwięk tej bluźnierczej, heretyckiej mowy święte miecze jedynie słusznej prawdy Czterech Jeźdźców Apokalipsy rozgorzały do czerwoności i zapłonęły Har-Magedonowym ogniem świętego oburzenia.

czterej

Papieska pieczęć schizmy

Jakby tego, co wydarzyło się już dotychczas, było mało, oliwy do ognia dolali jeszcze argentyńscy biskupi (rola argentyńskiej loży?), wywołując tę delikatną kwestię ponownie. Skierowali oni bowiem do papieża oficjalne zapytanie, czy dobrze interpretują ósmy rozdział jego posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, dającej poszczególnym biskupom w ich lokalnych feudalnych włościach zupełnie wolną rękę przy rozeznawaniu możliwości rozdawania Chleba Pańskiego „śmiertelnie grzeszącym” jawnym rozpustnikom, co w praktyce przekładałoby się na pozwolenie w rządzonych przez biskupów-masonów diecezjach powszechnego udzielania komunii świętej osobom rozwiedzionym. Franciszek bez ceregieli odpisał argentyńskim biskupom:

„[Wasze] pismo jest bardzo dobre i w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału Amoris Laetitia. Nie ma innych interpretacji. Jestem pewien, że przyniesie ono wiele dobra. Niech Pan wynagrodzi Wam ten wysiłek duszpasterskiego miłosierdzia”.

Papież Franciszek doskonale wie, co robi, zdawał więc sobie sprawę, że stawia w tym momencie dziejową, bo ostatnią w dziejach Kościoła katolickiego, Apokaliptyczną Pieczęć Schizmy.

Papież Franciszek doskonale wiedział, że odtąd wydarzenia potoczą się już lawinowo: najpierw nastąpi oficjalne wystąpienie konserwatywnego skrzydła kardynałów, nazyzwane przez nich „formalnym aktem korekty poważnego błędu” papieskiego. Następnie rozpocznie się okres doktrynalnego kościelno-medialnego chaosu, czyli czas na formalne przegrupowania biskupów i zajęcie przez nich odpowiednich zasieków po jednej z obu dostępnych stron doktrynalnego konfliktu oraz immanentnie związany z tym procesem czas tyleż bezsensownego co zajadłego rytualnego jazgotu medialnego.

Kiedy zajęte szyki będą już odpowiednio zwarte i gotowe, nastąpi ogłoszenie przez konserwatystów pod wodzą kard. Raymonda Leo Burke’a schizmy w Kościele katolickim, czyli formalnego aktu podważenia przez nich doktryny o nieomylności papieża w odniesieniu do papieża Franciszka wraz z ogłoszeniem Franciszka antypapieżem.

Papież Burke i antypapież Franciszek

Po ogłoszeniu tego aktu rozpocznie się proces stopniowego rozpadu obu „okaleczonych” „stronnictw”. Stronnictw, gdyż Kościół katolicki jako taki przestanie właściwie istnieć, ponieważ przeciętny niewykształcony (a jadący na starym oprogramowaniu) katolik nie będzie już właściwie wiedział, co w tym chaosie uznać za swój Kościół. W praktyce może to bowiem wyglądać tak, że na przykład matka-katoliczka tego samego faceta uznawać będzie za papieża, a jej córka-katoliczka – za antypapieża. Dzieci wystąpią bowiem przeciwko rodzicom i o śmierć ich przyprawią (Mk 13, 12). Nawet wiejscy proboszczowie nie będą wiedzieć, za którego papieża mają się modlić: za nowo obwołanego „papieża” Burke’a, czy za starego „antypapieża” Franciszka.

burke

Starożytna Lechia ukryta w Tajnym Archiwum Watykańskim

W toku rozpętanej kościelnej wojny domowej otwarte zostaną wreszcie, od wieków pilnie strzeżone, wrota… Tajnego Archiwum Watykańskiego. To, co w nich ludzkość zobaczy, zmieni planetę w ciągu kilku dni. Znajduje się tam bowiem ukryta cała prawdziwa historia Ziemi.

I poznamy prawdę.

A prawda nas wyzwoli.

I wówczas już nikt nie będzie miał wątpliwości, czy Polska (Imperium Lechitów) jest państwem starożytnym, dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie.

TAW