Jak ruszyć System, czyli korporacja watykańska w natarciu…

<https://youtu.be/BQPkXdodj-Y

Marek Kotoński z Braciasamcy.pl o dokonanej przez Telewizję Polską SA przemocowej ustawce i publicznym linczu dokonanym na prezesie organizacji Dzielny Tata.
Reklamy

Chazarzy już wiedzą, że powoli kończy się ich okupacja naszego kRaju…

„60 000 nazistów maszerowało dziś w Warszawie. Na transparentach można przeczytać: «Czysta Krew», «Europa będzie biała» – wściekał się na Twitterze przedstawiciel okupującego Polskę „narodu”. Tak, Chazarzy doskonale już wiedzą, że powoli kończy się ich okupacja naszego słowiańskiego kRaju…

Gadziego wścieku dostaje też na Twitterze jeden z izraelskich portali informacyjnych: „Odrażające. Ponad 60 000 osób maszerowało w Warszawie za czystością etniczną Polski wolnej od Żydów i muzułmanów”.

Na szczęście w naszym budzącym się NaRODzie świadomość już na tyle okrzepła, że z minuty na minutę pojawia się coraz więcej trzeźwych komentarzy:

∼rem
żydzi mają swój kraj, muzułmanie mają swój, a my też mamy swój, więc o co chodzi? A jak żydom to przeszkadza, to niech zaproszą muzułmanów do siebie.

∼logik
Jeśli lewacko-liberalne media w Polsce i niektóre zagraniczne, a zwłaszcza niemieckie i żydowskie, są oburzone polską manifestacją patriotyzmu, to najlepszy dowód, że Polska zmierza w bardzo dobrym kierunku niezależności politycznej i gospodarczej.

∼Janek
Obłuda. To samo było w Al Jazeera. Jak mają czelność w ogóle krytykować nasze marsze. To nasz kraj i będziemy robić, co uważamy za stosowne. Tym bardziej, że to uczczenie naszej niepodległości. Wara od nas!

∼Imas
Skoro tylko umiecie zabijać, to co się dziwić, że my chcemy spokoju.

∼sara
Polska dla Polaków i tyle w temacie…

∼AS
żyd = zagłada

Continue reading „Chazarzy już wiedzą, że powoli kończy się ich okupacja naszego kRaju…”

Jeżeli badasz się na cokolwiek, oznacza, że spodziewasz się choroby. Więc cię dorwą…

500-letni dąb Brimmon w Walii (fot. treeoftheyear.org)
Jeżeli się na cokolwiek badasz, to spodziewasz się choroby – więc Cię dorwą. Jak sprawdzisz, czy prawdę gadają, żeś chory? Poza tym organizm może chwilowo być nie taki, jak medyczne standardy wymagają, a „leki” ten stan mogą przedłużyć lub z przerwami odnawiać. Bo pacjent, to najcenniejsza dla medycyny zdobycz. Lepiej być od tej „wiedzy” jak najdalej…

Jeśli się na cokolwiek badasz, to spodziewasz się choroby – więc Cię dorwą. Jak sprawdzisz, czy prawdę gadają, żeś chory? Poza tym organizm może chwilowo być nie taki, jak medyczne standardy wymagają, a „leki” ten stan mogą przedłużyć lub z przerwami odnawiać. Bo pacjent, to najcenniejsza dla medycyny zdobycz. Lepiej być od tej „wiedzy” jak najdalej…

Znałam czterech – teraz już nieboszczyków, którzy póki byli zdrowi, to na wszelki wypadek powtarzali badania – aż do skutku. Każdemu z nich lekarze ratowali życie przez ok. półtora roku.

Teraz sąsiadce, której (jak u wielu) pierwsze badanie wykazało brak choroby, a drugie – istnienie choroby, medycy powycinali wiele części ciała i właśnie kończą jej agonią półtoraroczne wysiłki w ratowaniu jej życia.

Medycyna za zgodą, a może z woli kościelnych i innych przywódców narodu dąży do tego, by Polak = Pacjent.

autor: Krystyna

źródło: https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/02/24/polska-to-narod-cpunow-farmaceutycznych-koncerny-wmawiaja-nam-choroby-i-faszeruja-chemia/#comment-9571

Komentarz:

Chciałem przeczytać ten mądry tekst komuś z rodziny. Nie przeczytałem. Już po odczytaniu samego tytułu, usłyszałem: „Co ty gadasz, nieraz badanie życie uratuje”…

Stan świadomości zahipnotyzowanych Słowian…

TAW

Twoje zdrowie jest tylko i wyłącznie w Twoich własnych rękach 🙂

<https://youtu.be/43LAqV2qQm0

Krystynie dziękuję za niezwykle mądry tekst 💛

Elaszce dziękuję za linka do tego cudnego utworu 💛

TAW

Szeptuchy od czasów pogańskich pełnią rolę lekarzy ludu. Podlasie – ostoja słowiańskiej medycyny

Kadr z filmu „Wyszeptane Uzdrowienie” (fot. YouTube.com/Tomasz Onikijuk)
Do spotkania z szeptuchą zwykle dochodzi w drewnianej chacie, tradycyjnie przy kuchennym stole. Chory siedzi, leczący stoi przy nim, wypowiadając kolejno modlitwy. Jeśli zachodzi potrzeba, towarzyszą temu lecznicze rytuały, w których wykorzystuje się pakuły lniane, wosk i popiół. To zjawisko głęboko zakorzenione w mistycyzmie Podlasia – mówi Małgorzata Anna Charyton, etnolożka i przyrodniczka, która podczas otwartego niedawno Podlasie SlowFest prowadzi cykl wykładów popularnonaukowych poświęconych szeptuchom.

Kim jest szeptucha?

– Zgodnie z definicją szeptucha jest tradycyjnym podlaskim uzdrowicielem, który odwołuje się do tradycji tutejszej medycyny ludowej.

Ile szeptuch zgodnie z pani szacunkami mamy jeszcze w Polsce?

– Nigdy nie stawiałam sobie za cel policzenia wszystkich, dlatego mogę tylko szacować. Poza tym ich liczba regularnie spada, są to w większości osoby bardzo wiekowe – wśród badanych przeze mnie średnia wieku wyniosła 70 lat, a więc co chwilę jedna z szeptuch umiera. Kiedy po dwóch latach od pierwszych badań wróciłam w teren, prawie połowa moich szeptuch nie żyła! To było dla mnie niezwykle trudne, bo to w większości przesympatyczne, niezwykle ciepłe osoby. Dziś szacowałabym liczbę podlaskich szeptuch na kilkanaście. Spieszmy się więc je kochać!

<https://youtu.be/xFIoGhgFgCA

Na ile ich działalność jest przejawem duchowości, a na ile konieczności wynikającej z ograniczonego dostępu do lekarzy w tradycyjnych społecznościach wiejskich?

– Oba te wymiary – duchowość czy religijność oraz aspekt medyczny – są bardzo ważne. Działalność szeptuch jest głęboko zakorzeniona w kulturze ludowej i strukturze, jaką miały tradycyjne społeczności chłopskie na tych terenach. Szeptuchy pełniły rolę lekarzy ludu, nie były jednak jedynymi „osobami medycznymi”, które funkcjonowały wówczas w tradycyjnej społeczności. Podobnie jak dziś, gdy personel medyczny dzieli się na różne specjalizacje, kiedyś różne kwestie powierzano różnym osobom. A więc poza uzdrowicielami w sferze medycznej funkcjonowali także kowale – dawni stomatolodzy, akuszerki – jako położne i pielęgniarki oraz zielarze, których można porównać do dzisiejszych farmaceutów, ponieważ znali się na dawkowaniu dostępnych specyfików, na ich zestawianiu, pozyskiwaniu.

Całość czytaj na:

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22061415,czarownice-czy-znachorki-szeptuchy-od-czasow-poganskich-pelnia.html

Czytaj również: