Cały świat zewnętrzny, którym na co dzień tak się podniecamy, jest zaledwie holograficzną projekcją naszego umysłu. Kształt tego świata zależy tylko i wyłącznie od stanu naszej świadomości

Wykład Witolda Tylkowskiego. <https://youtu.be/muHm5J4PYDw

mahatma-gandhi

Reklamy

Podlasie jest jedyną krainą w Polsce, która zachowała jeszcze nieliczne relikty pierwotnych, wzorcowych algorytmów Matki Ziemi…

Podlasie jest jedyną krainą w Polsce, która zachowała jeszcze nieliczne energetyczne relikty pierwotnych, wzorcowych algorytmów Matki Ziemi… Energia Podlasia – uzdrawia. Spotkanie z Podlaską Szeptunką Elżbietą Kuc. Spotkanie prowadzi Janusz Zagórski.

To właśnie na Podlasiu zachowały się ostatnie żywe relikty słowianskiego szamanizmu w postaci uzdrawiającej, integrującej ludzkie biopole, sztuki szeptarskiej.

Prof. Maria Szyszkowska od dawna zafascynowana jest podlaskimi szeptuchami: „Na wschodzie Polski, na Lubelszczyźnie, a zwłaszcza w okolicach Białegostoku skutecznie zwalczają rozmaite choroby tak zwane szeptuchy. Są to osoby (…) zajmujące się uzdrawianiem, z reguły przyjmujące, że mają ten dar od Boga. Jest prawdopodobne – o czym dowiedziałam się od Stanley’a Devine’a – że nazwa „szeptucha” wiąże się z wypowiadaniem szeptem zaklęcia mającego moc uzdrawiającą. Ten szept miał wpływać na podświadomość chorego. Również wśród Polaków i Białorusinów funkcjonuje wiara w leczniczą moc szeptucha czy szeptuchy. Utrwalona jest tradycja przekazywania komuś, najczęściej z kręgu własnej rodziny, mocy leczniczej.

szeptucha„Moja medycyna dla normalnych ludzi jest, a nie dla takich popapranych artystów jak ty” – Zielarka Zofia do Kusego. Scena z serialu „Ranczo”, reż. Wojciech Adamczyk (fot. ranczo.wikia.com)

Zdarza się, że działania szeptuch zespolone są z kultywowaniem tradycji słowiańskich obrzędów związanych z przyrodą.

Słowianie_(fot. pinterest.com)szeptucha_(fot. naludowo.pl)

Wiadomo także o tym, że umieją one zdejmować urok z chorego. Przypuszczam, że urok należy interpretować jako negatywną energię, która osacza człowieka. Taka energia pochodzi od kogoś nieprzyjaznego, od wroga, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że wysyłając złe myśli, szkodzi nie tylko komuś, ale także sobie. (…) Znam osobiście kilka osób, które dzięki nim odzyskały zdrowie” – kończy swój wywód o podlaskich szamankach prof. Maria Szyszkowska.

chata(fot. vaganto.flog.pl)chata(fot. Radosław Wojnar)podlasie(fot. hejpodlasie.blogspot.com)ziola(fot. postila.ru)szeptunka(fot. evergreener.de)ziola(fot. mierzwiceikrainabugu.wordpress.com)
melisa-ziola(fot. se.pl)(fot. vk.com)

Tak, słowiański ŻYWioł na Podlasiu ostał się pomimo dziejowych burz i niezmiennie od tysięcy lat pulsuje tętnem Życia, w harmonii z naturalnymi cyklami Matki Ziemi…

Wspomniane w rozmowie z podlaską szeptunką Elżbietą Kuc kopanie własnego grobu jest prastarą szamańską tradycją tzw. twardej ścieżki rozwoju świadomości.

grobKopanie własnego grobu jako element dogłębnego procesu szamańskiego (fot. taraka.pl)

Jak można się domyślić, jest to bardzo dogłębny, wielopoziomowo transformujący, uzdrawiający (a więc obejmujący i integrujący całość wielogęstościowych* struktur duchowych istoty ludzkiej) szamański proces. Symboliczne przejście przez własną śmierć odradza nas całkowicie na dużo wyższym fraktalu/poziomie świadomości i udostępnia nam automatycznie taki horyzont percepcyjny, z którego jesteśmy już w stanie ogarnąć całościowo/holistycznie (następuje integracja świadomości z podświadomością) pełne spektrum Procesu swojego Życia, w tym na przykład proces swojej „choroby”**.

TAW

*Jak wiadomo, jesteśmy nie tylko ciałem – istota ludzka to rozpięta na wielu hiperfizycznych (hiperfizyka, czyli fizyka kwantowa) gęstościach wysokoenergetyczna złożona struktura.

**Tak zwana choroba jest tak naprawdę naszą Kosmiczną Nauczycielką, kosmicznym „przymuszeniem” nas do szybszego rozwoju świadomości. Niestety my najczęściej nie chcemy poddać się tym lekcjom i zagłuszamy je ciężką chemią degenerującą nasze DNA.

Czytaj również:

O tym nie przeczytasz na Onecie, tego nie ogłosi TVN ani TVP! Nassim Haramein – światowej sławy fizyk nowego paradygmatu po raz pierwszy z wizytą w Polsce!

nassim-haramein

Światowej sławy fizyk nowego paradygmatu po raz pierwszy z wizytą w Polsce! Oczywiście „polskie” uniwersytety udają, że ktoś taki jak Nassim Haramein w ogóle nie istnieje, tej wizyty genialnego fizyka także więc nie zauważą. Nie zauważą jej również polskojęzyczne media masowego ogłupiania Narodu Polskiego. Bierzmy więc sprawy w swoje ręce i udajmy się sami na to historyczne spotkanie w Krakowie.

Nic dziwnego, że mainstream zarówno odkrycia Nassima Harameina, jak i samą jego osobę najbezczelniej w świecie ignoruje.

Genialny fizyk bowiem całą współczesną uniwersytecką naukę

bezlitośnie obnaża jako zakłamaną i manipulującą ludzkim umysłem

oraz urągającą godności i inteligencji

rozwijającej się przecież i poszukującej prawdy osoby ludzkiej,

której rozwojowi uniwersytety powinny „w duchu i prawdzie” służyć,

a nie ją świadomie okłamywać.

Uniwersytety zarówno odkrycia Nassima Harameina, jak i samą jego osobę najbezczelniej w świecie ignorują, ponieważ genialny fizyk zakłamanych, służących stuletniemu kłamstwu naukowców (pierwsze odkrycia fizyki kwantowej miały miejsce na początku 20. wieku) odsyła po prostu na zieloną trawkę, czyniąc ich bezrobotnymi. Oni jednak swoich grantodawców kompulsywnie się trzymają i ciemny lud podległy świadomie i cynicznie okłamują. Z naukowej zmowy żaden uniwersytet się nie wyłamie, gdyż cała światowa „nauka” podpięta jest pod jeden globalny kurek grantów, którym – jak i pozostałymi dziedzinami życia na Ziemi – niepodzielnie zarządza chazarska mafia, której celem jest maksymalne opóźnianie Wielkiej Pobudki Słowian, a więc i Wielkiej Zmiany na Ziemi.

Skutek jest taki, że zarówno polskie, jak i wszystkie inne dzieci na naszej pięknej planecie nauczane są w szkołach ewidentnych bzdur, które nijak się mają do obrazu zupełnie nowej rzeczywistości, opartej na zupełnie innej już mechanice przestrzeni, jaka wyłania się z kwantowych odkryć.

W tym wyłaniającym się właśnie przed nami

nowym paradygmacie rzeczywistości

to my jesteśmy boskimi kreatorami,

to od nas zależy wszystko,

ostateczny kształt Uniwersum.

To my właśnie,

poprzez permanentny dostęp do boskiej energii pola/portalu serca,

poprzez zintegrowaną z nim naszą zwektorowaną medytację, wizualizację –

– jesteśmy w stanie zmieniać siebie,

swoje ciało,

uzdrawiać się,

zmieniać kształt świata wokół nas,

krótko mówiąc:

jesteśmy w stanie realnie i dosłownie

góry przenosić.

W tym miesiącu Nassim Haramein po raz pierwszy wystąpi w Polsce. Spotkanie oświeconych Polaków z genialnym fizykiem odbędzie się w piątek 21 października 2016 r. w Hotelu Galaxy w Krakowie, ul. Gęsia 22A, w godz. 19:00-23:00.

Przyjdź więc osobiście i poznaj dowody naukowe na to, że

wszystko we Wszechświecie,

od protonów po czarne dziury,

jest ze sobą nierozerwalnie połączone.

To także wyjątkowa okazja, aby być jednym z pierwszych, którzy obejrzą „The Connected Universe” – film dokumentalny przedstawiający pracę naukową Nassima Harameina. Niedawno „The Connected Universe” miał swoją premierę w Hollywood, Kalifornia.

Więcej o Nassimie Harameinie i The Resonance Science Foundation:

http://getconnected.resonance.is/

Oficjalny profil Nassima Harameina na FB:

https://www.facebook.com/Nassim.Haramein.official

Torus – uniwersalny układ rotacji linii pola elektromagnetycznego m.in. wokół Ziemi oraz wokół świadomych istot ludzkich (u istot nieświadomych, niezintegrowanych, nieharmonijnych, „chorych”, z wieloma nieprzepracowanymi nieciągłościami ten torus nie jest tak idealnie zarysowany, jak na przedstawionym tu wzorcowym modelu):

Zapisy na spotkanie z Nassimem Harameinem w Krakowie:

https://www.eventbrite.co.uk/e/nassim-haramein-in-poland-tickets-28070810550

TAW

*fot. eventbrite.co.uk

Czytaj również:

Kiedy oficjalna nauka poda się wreszcie do dymisji, godnie ustępując przed nowym – kwantowym – paradygmatem? Od stu już lat kolejne kwantowe odkrycia obnażają bowiem bezczelne kłamstwa, na jakich ufundowane są współczesne uniwersytety, a te nadal udają, że nie wiedzą, o co chodzi…

Kot Schrödingera wreszcie sfotografowany! 2014
Kot Schrödingera wreszcie sfotografowany! 2014

2014 to wielki rok dla ewolucji świadomości ludzkiego gatunku. Kot Schrödingera został wreszcie sfotografowany. Słynny eksperyment myślowy ufundowany na zupełnie już nowej matrycy oglądu świata został wreszcie empirycznie potwierdzony.

I tu pojawia się pytanie. Skoro tak, to kiedy oficjalna nauka poda się wreszcie do dymisji, godnie ustępując przed coraz odważniej wkraczającym na salony nowym – kwantowym – paradygmatem? Od stu już bowiem lat kolejne kwantowe odkrycia obnażają bezczelne „naukowe” kłamstwa, na jakich ufundowane są współczesne uniwersytety, a za nimi szkolne podręczniki – a jedne i drugie z kompulsywnym uporem nadal zawzięcie udają, że nie wiedzą, o co chodzi… Ponadtrzystuletni klasyczny model naukowy, oparty na dawno nieaktualnym już (lecz za to maniackim) Paradygmacie Dzielenia i Podziału, nadal jest wbijany do głów dzieciom na całej planecie. Przez ciągłe kawałkowanie, dzielenie i podział nie dojdziemy jednak do prawdy o naturze rzeczywistości, gdyż rzeczywistości poprzez nieudolne próby jej dzielenia tak naprawdę zbadać się nie da – ma ona bowiem formę splątaną, holograficzną i fraktalną, a więc skutecznie umyka z sideł zastawianej na nią od setek lat starej (a do dziś na wszystkich uniwersytetach świata uprawianej i oficjalnie w tak zwanej nauce obowiązującej) metodologii. Metodologii skrajnie izolacjonistycznej i redukcjonistycznej, która do dziś dnia wyśmiewa nowoczesny, holistyczny model budowy świata – z jego fundamentalnym pojęciem świadomego pola energetycznego (pola morficznego czy morfogenetycznego), model, w którym całą (całą!) rzeczywistość przenika niewidzialna i na razie niemierzalna dostępnymi współczesnej „nauce” narzędziami siła: siła energii subtelnej i samoświadomej. Tak,  s a m o ś w i a d o m e j, gdyż w nowym naukowym paradygmacie wszelka energia okaże się być… świadoma i samo-świadoma. Na razie udowodniono jednak, że zarówno teoria o stanie superpozycji, jak i teoria o kwantowym splątaniu cząstek nie są już teoriami lecz jak najbardziej udowadnialną empirią. Od tego roku więc np. terapeuci pracujący metodą dwupunktową nie mogą być już dla oficjalnej „nauki” szarlatanami lecz praktykami z jak najbardziej udowadnialną podbudową teoretyczną.

Ale do rzeczy. W Wiedniu przeprowadzono eksperyment, podczas którego wykorzystano zjawiska kwantowe do uzyskania obrazu w sposób sprzeczny z dotychczas obowiązującym w nauce modelem. Uczeni z Instytutu Kwantowej Optyki i Kwantowej Informacji Wiedeńskiego Centrum Nauki Kwantowej i Technologii oraz Uniwersytetu Wiedeńskiego opracowali system, w którym obraz uzyskano bez potrzeby wykrywania światła, jakie padało na obrazowany obiekt, a światło, dzięki któremu obraz został stworzony, nigdy nie miało kontaktu z obiektem.

Zwykle do zarejestrowania obrazu jakiegoś obiektu, musimy go oświetlić, a następnie zarejestrować odbite światło. Często jednak odpowiednie oświetlenie nie jest możliwe lub też najlepszy obraz można uzyskać, oświetlając obiekt w tak specyficzny sposób, iż nie istnieje sprzęt potrzebny do zarejestrowania obrazu.

Wiedeńscy naukowcy opisali w prestiżowym „Nature” eksperyment, podczas którego wykorzystali splątane fotony. Zwykle pary takich fotonów uzyskuje się, oświetlając laserem nieliniowy kryształ. Austriaccy naukowcy wykorzystali laser do oświetlania dwóch kryształów, dzięki czemu stworzyli pary splątanych fotonów w obu kryształach. Jeden z fotonów był fotonem podczerwonym, a drugi fotonem czerwonym. Obrazowany obiekt umieszczono pomiędzy kryształami. Cały eksperyment zaprojektowano tak, by jedynie foton podczerwony przechodził przez obrazowany obiekt. Foton ten trafia do drugiego kryształu, gdzie łączy się z jakimkolwiek utworzonym tam fotonem podczerwonym. Z punktu widzenia fizyki nie jest możliwe stwierdzenie, w którym krysztale powstała para fotonów. Ponadto podczerwony foton nie zawiera informacji o obiekcie, z którym się zetknął. Jednak, dzięki temu, że fotony są splątane, informacja o obiekcie znajduje się w czerwonym fotonie, który jednak nigdy nie miał kontaktu z obiektem (!). Z połączenia czerwonych fotonów z pierwszego i drugiego kryształu uzyskano wzorzec ciemnych i jasnych punktów, które stworzyły dokładny obraz obiektu. Co ciekawe, rozproszeniu uległy tylko fotony podczerwone, te, które miały kontakt z obiektem. Obraz tworzony jest wyłącznie przez fotony, które z obiektem się nie zetknęły (!).

Naukowcy z Wiednia sądzą, że ich technika przyda się tam, gdzie musimy obrazować bardzo słabo oświetlone obiekty, a zatem w medycynie i naukach biologicznych.