Kadr z filmu „Wyszeptane Uzdrowienie” (fot. YouTube.com/Tomasz Onikijuk)
Do spotkania z szeptuchą zwykle dochodzi w drewnianej chacie, tradycyjnie przy kuchennym stole. Chory siedzi, leczący stoi przy nim, wypowiadając kolejno modlitwy. Jeśli zachodzi potrzeba, towarzyszą temu lecznicze rytuały, w których wykorzystuje się pakuły lniane, wosk i popiół. To zjawisko głęboko zakorzenione w mistycyzmie Podlasia – mówi Małgorzata Anna Charyton, etnolożka i przyrodniczka, która podczas otwartego niedawno Podlasie SlowFest prowadzi cykl wykładów popularnonaukowych poświęconych szeptuchom.

Kim jest szeptucha?

– Zgodnie z definicją szeptucha jest tradycyjnym podlaskim uzdrowicielem, który odwołuje się do tradycji tutejszej medycyny ludowej.

Ile szeptuch zgodnie z pani szacunkami mamy jeszcze w Polsce?

– Nigdy nie stawiałam sobie za cel policzenia wszystkich, dlatego mogę tylko szacować. Poza tym ich liczba regularnie spada, są to w większości osoby bardzo wiekowe – wśród badanych przeze mnie średnia wieku wyniosła 70 lat, a więc co chwilę jedna z szeptuch umiera. Kiedy po dwóch latach od pierwszych badań wróciłam w teren, prawie połowa moich szeptuch nie żyła! To było dla mnie niezwykle trudne, bo to w większości przesympatyczne, niezwykle ciepłe osoby. Dziś szacowałabym liczbę podlaskich szeptuch na kilkanaście. Spieszmy się więc je kochać!

<https://youtu.be/xFIoGhgFgCA

Na ile ich działalność jest przejawem duchowości, a na ile konieczności wynikającej z ograniczonego dostępu do lekarzy w tradycyjnych społecznościach wiejskich?

– Oba te wymiary – duchowość czy religijność oraz aspekt medyczny – są bardzo ważne. Działalność szeptuch jest głęboko zakorzeniona w kulturze ludowej i strukturze, jaką miały tradycyjne społeczności chłopskie na tych terenach. Szeptuchy pełniły rolę lekarzy ludu, nie były jednak jedynymi „osobami medycznymi”, które funkcjonowały wówczas w tradycyjnej społeczności. Podobnie jak dziś, gdy personel medyczny dzieli się na różne specjalizacje, kiedyś różne kwestie powierzano różnym osobom. A więc poza uzdrowicielami w sferze medycznej funkcjonowali także kowale – dawni stomatolodzy, akuszerki – jako położne i pielęgniarki oraz zielarze, których można porównać do dzisiejszych farmaceutów, ponieważ znali się na dawkowaniu dostępnych specyfików, na ich zestawianiu, pozyskiwaniu.

Całość czytaj na:

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22061415,czarownice-czy-znachorki-szeptuchy-od-czasow-poganskich-pelnia.html

Czytaj również:

97 myśli w temacie “Szeptuchy od czasów pogańskich pełnią rolę lekarzy ludu. Podlasie – ostoja słowiańskiej medycyny

  1. Pod Lachami-Podlasze. Dzisiaj rano chciałam się zresetować i czytałam o szeptuchach i oglądałam na youtube. Emocjonalne uzdrowienie-obejmowanie drzew -dobra metoda na wzmocnienie człowieka. Lepsze to niż psychoterapia.

  2. Mnie zastanawia przywiązanie szeptuch do religii prawosławnej. Krainą szeptuch jest głownie Podlasie a tam jak wiadomo jest to religia „bardzo popularna”. Jak wytłumaczyć obrazki świętych (nie znam ich), Jezusa powieszone na ścianach. Wybaczcie za głupie pytanie, ja z tymi religiami zawsze na bakier.😁

    1. Chodzi Ci, że pogaństwo „inkulturowane”?

      Nie dziw się, to i tak cud boski, że słowiański szamanizm (medycyna energoinformacyjna) – nawet i w tej szczątkowej postaci – dotrwał aż do naszych czasów, do epoki Wielkiego Powrotu do Korzeni… 🙂

      1. Sama nie wiem czy to pogaństwo „inkulturowane”. Wygląda całkiem prawdziwie to prawosławne wysławianie.
        A tak ogólnie to lubię szeptunki, nawet bardzo.

      2. prawdziwe szeptuchy uciekly juz po 1918 roku za linie Syberi. Nemrodysci z Wall Street, zakladajac komune w Rosji, burzyli cale prawoslawie nie na darmo, wiedzieli bowiem oni, co robia. Kiedy caly prawoslawny kosciol sprzed 1918 roku zostal juz zburzony, swiadomosc Rosjan spacyfikowana, ludzkie uczucia i mysli wyorane z wiedzy, wtedy KGB zalozylo nowy kosciol prawoslawny, a glownym popem owego kosciolka zostal general KGB

      3. Przemiany w Rosji są w przodzie w stosunku do nas, ale wciąż żyw jest tam restrykcyjny duch – z tego, co słyszę od znajomej, która ma lokatorkę z Moskwy, za przedłużające mieszkanie obywateli rosyjskich poza granicami są kary takie jak zakaz wjazdu do ojczyzny czy przejmowanie kont bankowych przez urząd. To jednak jest bandytyzm, którego się po Rosji Putina nie spodziewałem. Co nie znaczy, że tracę wiarę w rozwój braci Moskali. 🙂

      4. „prawdziwe szeptuchy uciekly juz po 1918 r”
        Panie DEVINGO, tu mowa o POSKICH szeptuchach, nie tych , ktore maja DAR RODa u Braci Rosjan.
        Ty mowa o SZEPTUCHACH na glownie Podlasiu.
        A przosze mi wierzyc 😉 , ze trudne do zycia „obcym” warunki w PUSZCZANSKICH SIOLACH i nadnarwianskich mokradlach SKUTECZNIE przez wieki CHRONILY SLOWIANSKA madrosc od najezdzcow roznego rodzaju.
        Poza tym PODLASIE TO KRAINA WELESA, jak pisze wielokrotnie na YT Uzytkownik Hyperboreja.
        A to „COS” znaczy 😉

      5. „z tego, co słyszę od znajomej, która ma lokatorkę z Moskwy, za przedłużające mieszkanie obywateli rosyjskich poza granicami są kary takie jak zakaz wjazdu do ojczyzny czy przejmowanie kont bankowych przez urząd”.

        Czciborze, to chodzi glownie o lobby oligarchow, ktorzy wywożą z Matki Rosji miliardy zarobione na wydobywaniu ZLOZ na Syberi itp. Oni te miliardy inwestuja na City w Londynie, na Lazurowym Wybrzezu, gdzie willa kosztuje po kilkadziesiat milionow euro, itp.
        Pan Prezydent mysli o ochronie zasobow bankowych Rosji…zebys Ty Czciborze wiedzial ile dobr wywialo ze SLOWIANSKIEJ ZIEMI na „zapad”…via OLIGARCHOWIE…

        W HOLDZIE Ludowi SYBERII ! I oby zaden obcy NIE KRADL SWIETYCH DÓBR MATKI SYBERII !

        .https://www.youtube.com/watch?v=FgpGhFd92AY

        Chwala Bracia Slowianie !

    2. TAW juz gdzies pisal, ze wielu Wolchwow i Wolchowych (Szeptuch) „ukrylo sie” wsrod przedstawicieli „nowych wyznan” swego czasu…jakos trzeba bylo przetrwac…

      ” Jak wytłumaczyć obrazki świętych”
      A duchowosc przejawia sie w zaleznosci od epoki.
      Koscioly , m.in. prawoslawny, wlaczyly wiele zwyczajow i rytualow SLOWIANSKICH. Zwlaszcza u STAROWIEROW jest to bardzo wyrazne.

      1. w Polsce oficerem religijnym zostal jak sie domyslam oficer Jaroslaw KAczynski. Moze nawet wiecej takich oficerow maja u nas.

  3. Teraz jest wysyp książek o ludowych sposobach leczenia. Miałam w rękach książkę uzdrowiciela z Austrii który swoją wiedzę wziął od babci rosyjskiej szeptuchy. Widziałam też w księgarni kalendarz z poradami szeptuch pisany przez lekarkę. Już przestano się wstydzić takich praktyk na szczęście. Polecam przy okazji film pani Barbary Kazana wystarczy wpisać jej nazwisko w gugla bo ja nie umiem dodawać linków. Stosuję to co ona pisze wraz z dzieckiem.

  4. Dbanie o zdrowie i uzdrawianie, to dwa różne zajęcia.
    Wg mnie w sposobach dbania o zdrowie prym wiedzie p.Jerzy Zięba, a w likwidacjach chorób – naśladowcy Jezusa.
    „Na własnej skórze” sprawdziłam, że to działa, ale tylko wśród tych, którzy nie nie spodziewają się jakichś zysków z chorowania, np. renty inwalidzkiej, zbawienia, szantażowania bliskich itp.

    1. ” że to działa, ale tylko wśród tych, którzy nie nie spodziewają się jakichś zysków z chorowania, np. renty inwalidzkiej, zbawienia, szantażowania bliskich itp.”
      To, co cytujesz, to tzw. ZYSKI WTORNE, znane w psychologii, niestety, czeste u osob o osobowosci histerycznej lub tez jest to jeden za sposobow na „SCIAGANIE” energii, opisal go James Redfield jako „postawa ofiary”.
      Czasami USWIADOMIENIE LUDZIOM, ze ICH ZYCIE „jest wiecej warte” niz ta np. „litosc i niby zainteresowania” otoczenia wystarcza, by wyszli z BLEDNEGO KREGU „cierpienia dla zwrocenia uwagi”.
      Zauwazcie tez : BLEDNY KROG czyli krag, ktory jest w bledzie 😉

  5. Kochane LACHY i LASZKI to jest WIEDZA a nie byle jakie czary.
    Oczyszczają ziołami i np.oliwą. Byłam – wszystko było tajemnicą. Ktoś po kielichu mi zdradził że szeptucha stosuje olej cedrowy i orzeszki zmielone cedrowe syberyjskie. Maksymalne żródło aktywności. WEDA -Wiedza -szanujmy szeptuchy -moc z górnej półki. Pozdrawiam

    1. „Ktoś po kielichu mi zdradził że szeptucha stosuje olej cedrowy i orzeszki zmielone cedrowe syberyjskie.”
      Nie musi… wieksza sile niz materia ma ENERGIA.
      GODNA NAJWYZSZEGO SZACUNKU Pani Walentyna z Orli nie musi miec „orzeszkow cedrowych”. Ona (teraz przyjmuje tylko nielicznych… WIEK prawie WIEKOWY ❤ ) i JEJ sw.p. MAMA pomagaja od dziesiatow lat i bez Cedru
      (Oczywiscie 🙂 pozdrawiam piekne Cedrowe Dewy ❤ ❤ ❤ )

  6. Drodzy, cudowni Rodacy trzeba rozwijać swoje marzenia ,swoje talenty, co sprawia największą radość. I przestać zasilać cudze projekcje.

    1. Pieknie powiedziane 🙂
      A zebys Ty wiedziala Malgorzato, ile to MARZEN ZLO ZNISZCZYLO…doslownie… zniszczyli to co piekne, to co stanowilo WIDZIALNA LACZNOSC Z RODem, zniszczyli Drzewa, Ksiazki, Ubrania, Meble… ZNISZCZYLI LUDZI ❤ , doprowadzajac ICH do PRZEDWCZESNEJ SMIERCI
      I nadal zyje, bo pamietam, ze niektorym zniszczyli jeszcze wiecej…i ONI wszystko ODBUDOWALI…
      Tylko ksiag, obrazow, mebli, pamiatek, itd. juz sie nie da…
      A LUDZIE to teraz POTEZNE DUSZE z MOCA BOSKA !

  7. Pewna szeptunka uratowała zdrowie mojemu dziecku, kiedy tęgie głowy profesorów nie dawały rady z wydawałoby się prozaiczną dolegliwością.
    Pojechałam do tej pani kilka lat temu na przekór rodzinie, znajomym, ktorzy drwili tylko z tego pomysłu. Nie miałam zielonego pojęcia z czym/kim będę miała do czynienia. Odkąd dowiedziałam się o niej czułam w głębi duszy, ze to dobry kierunek. W jej domu i wokół było mnóstwo ludzi, starsi, młodsi, dzieci, młodziesz. Usiadłam z dzieckiem najdalej jak się dało od wejścia (trochę się bałam :)) była wtedy piękna słoneczna pogoda. Minęło kilka minut, ktoś od niej wyszedł, wyszła też szeptunka. Pokazała na nas palcem i powiedziała, że teraz my mamy wejść. Zdziwiłam się, że wzięła nas „poza kolejką”, było mi strasznie głupio, że Ci ludzie tyle czasu czekają a my dopiero przyszłyśmy i już wchodzimy ale nikt nie protestował. Usiadłyśmy przy kuchennym stole, wziełam dziecko na kolana. Najpierw pogadała z nami trochę , była bardzo miła. Moje dziecko tylko ją olało i nie chciało odpowiedzieś na żadne pytanie. Zaczęła wypowiadać jakieś modlitwy i zrobiła rytuał połączony z paleniem czegos. Potem wyszła do innego pomieszczenia. Nie było jej kilka minut. Zaczęłam zastanawiać się co ona tam robi. Nagle w mojej glowie pojawił się obraz tego co robiła, jakby ktoś mi film włączył. Zobaczyłam jak poszła się oczyszczać z tej złej energii. Nie wiem czy ja jej jeszcze nie dołożyłam „śmieci” gdyż założyłam dziecku łańcuszek z chrztu (tak dla ochrony jakby co:) Na koniec powiedziała co mam zrobić dalej aby „przegonić” chorobę. Powiedziała też, ze jeśli się nie uda to żeby przyjechac za 2 tygodnie. Udało się, w dniu kiedy mijały dokładnie 2 tygodnie (ja trochę straciłam nadzieję) problem został rozwiązany.
    Posyłam ciepłe myśli tej cudownej kobiecie, która nie tylko nam pomogła ale też wielu ludziom i z serca dziękuję.

      1. Ta szeptunka jest już na „emeryturze od uzdrawiania”. Odpoczywa po latach ciężkiej pracy dla ludzi. Pojechałam ostatnio do niej i tego właśnie się dowiedziałam. Przekazała podobno swoją moc siostrzeńcowi i on się teraz tym zajmuje. Pogadałam z mieszkańcami, oni twierdzą, że chciała przekazać moc komuś innemu ze swojej rodziny ale nikt nie chciał, no i z braku laku….
        Poszłam nie niego ale…. nie wyczułam żadnej mocy w nim, moim zdaniem on jej nie ma. Tamtą kobietę odbierałam zupełnie inaczej. Mieszkają w miejscowości pod Bielskiem Podlaskim.

      2. Anko Droga,
        Wiem , o KIM piszesz <3.
        Pare minut temu napisalam komentarz, nie czytajac jeszcze Twojego. I to nie przypadek, ze wspomnialam o MAMIE tej Dobra pelnej kobiety. Jej Mamy nie znalam, slyszalam tylko z opowiadan ludzi, ale czemus jest mi bliska…zwlaszcza dzisiaj, nie wiem dlaczego, przyszla ni sta,d ,ni z owa,d na mysl…

        Niech POKOJ WSZELKI, Energia, Zdrowie, Radosc splywa na Pania Walentyne i da JEJ dluuuuuuuuuuuuuuuuu………gie lata na pieknej planecie Midgard.
        Niech JEJ MAMA ma udzial w najpiekniejszych sferach Wszechswiata ❤ ❤ ❤

      3. „oni twierdzą, że chciała przekazać moc komuś innemu ze swojej rodziny ale nikt nie chciał, no i z braku laku….”
        …a moze ktos spoza rOdziny…?
        Mam jakies dziwne wrazenie, ze jeszcze cos sie dokonywac bedzie…???

      4. „Czyli trzeba się do niej dogrzebać i ją uaktywnić 🙂”
        Mhmmm
        Ale tymczasem czy siostrzeniec Pani Walentyny da sobie rade…?
        Bo wychodzi, ze cos mniej niz bardziej?
        Moze sie dogrzebie i uaktywni?

      5. Przez tysiące lat umiejętność odzyskiwania własnej Mocy była Wiedzą jedynie dla wtajemniczonych. Dziś każdy, kto nad sobą pracuje (głównie chodzi o nieustanne oczyszczanie się), może mieć do niej dostęp 🙂

      6. „Dziś każdy, kto nad sobą pracuje (głównie chodzi o nieustanne oczyszczanie się), może mieć do niej dostęp 🙂”

        Tak jest. tymczasem wielu luda POMOCY POTRZEBUJE…i sa Ci, co wiecej wiedza…i Ci, co dopiero szukaja…

        A ktos w chorobie, bez pracy, zmartwiony, zdradzony, komu malzenstwo sie sypie, na kogo sasiad „donosi” falsz, kto RODziny nie ma jeszcze, kto SAMOTNIE ZYJE i z daleka od RODziny, komu w studiach „nie wychodzi”, bo „NERWY”, kogo dziewczyna zdradzila i sie zalamal…, kto DZICI PRAGNIE, a nie ma, bo „ktos” urok „rzucil” czy tez „zawiazal supelek”, jak to mowia…
        itd.
        Ci RODACY POTRZEBUJA POMOCY i czasmi JEDYNĄ ZDOLNĄ jej udzielic, jest SZEPTUNKA…

        Ps. A z czego to oczyszczanie, bo szeptunki znaja SPOSOBY OCHRONY I OCZYSZCZANIA SIE Z „energii innych”…
        To pewne rytualy i czasami Przodkowie PODPOWIEDZA, czasami mamy SILA OCHRONE… ale czasami trzeba „po prostu” sie NA UCZYC

      7. „Dziś każdy, kto nad sobą pracuje (głównie chodzi o nieustanne oczyszczanie się), może mieć do niej dostęp 🙂”
        TAWIE, jak znasz RODAKOW z ta MOCA uaktywniona, to podaj namiary…
        ZOBACZ ile nieszczesc dookola, zobacz ile rozpaczy, zobacz ile niesprawiedliwosci i cierpienia, ile SAMOTNOSCI…
        Przeciez nawet przez klawiature to czuc…
        Zobacz ile zlamanych jak do tej pory przeznaczen…KTOS TO MOZE JESZCZE PONAPRAWIAC..; ZANIM CZAS ZOSTAL NA TEJ ZIEMI…JESZCZE MOZEMY ZDAZYC…

        Daj Boze dlugie ZYCIE SZEPTUNKOM !
        ❤ ❤ ❤

      8. Wiem, na razie żyjemy w epoce szeptunek, bioterapeutów, naturoterapeutów oraz doradców duchowych. Ale to wszystko są jednak zależności od zewnętrznego źródła Mocy. Gdy tymczasem…

        Gdy tymczasem… dobrze wiesz, SzLAChetna Arkono, boś wyewoluowana istota, że przyRODzona, organiczna, pierwotna boska Moc jest w każdym z nas. Trzeba się tylko do niej dogrzebać poprzez powolne, codzienne, żmudne odrzucanie kolejnych i kolejnych warstw nieewolucyjnego pyłu energoinformacyjnego.

        Odrzucanie blokujących nas starych treści odbywa się codziennie. Wydatnie pomaga nam w tym, przywrócona już na nowo, sama Przestrzeń Pierwotnego Potencjału Tworzenia. Ale my sami możemy również bardzo wydatnie te ewolucyjne procesy wspomóc.

        Oczyszczanie odbywa się wielopoziomowo. Pomagają nam Żywioły (oczyszczanie za pomocą Wody, oczyszczanie za pomocą Ognia, oczyszczanie poprzez bosą stopą na Matce Ziemi), pomaga nam Słońce (którego teraz dużo mniej, ale którego nadal dużo w Dziurawcu, Dyni, Słoneczniku). Pomagają nam Drzewa, oczyszczając nas na bardzo subtelnych poziomach naszego biopola. Pomaga nam cała biosfera: Rośliny, Zwierzęta, Minerały (suplementacja solą himalajską).

        Pomaga nam wreszcie intymny kontakt z naszą Jaźnią, która poprzez sny lub wydarzenia potrafi mniej lub bardziej delikatnie (😉) podsunąć nam pewne konkretne tematy do przepracowania…

        A szeptuchy pracują z podświadomością, więc kierunek jest dobry, ale podświadomość to spód góry lodowej, więc tak naprawdę nikt za nas samych nigdy do końca jej nie spenetruje. Technik pracy z podświadomością jest wiele. Tu każdy już sam musi znaleźć coś pod siebie.

        Dla początkujących proponowałbym zacząć od wykładów i książek pana Roberta Krakowiaka.

        Wielu się z tym nie zgodzi, ale wg mego rozpoznania, nadal najdoskonalszą metodą pracy z podświadomością jest hipnoza regresyjna – wówczas ma się podaną konkretną kawę na konkretną ławę (a nie jakieś pitolenie w koło Macieju, a w życiu nadal bez zmian).

      9. „w Dziurawcu, Dyni, Słoneczniku”

        „Pyszny afrodyzjak
        Dynia jest nie tylko smaczna, ale i zdrowa. W dodatku nie tuczy. Jej miąższ zawiera mnóstwo witamin, m.in. A, B1, B2, C, PP, składniki mineralne, zwłaszcza fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez oraz mnóstwo beta-karotenu, który w organizmie przekształca się w witaminę A. Pestki dyni to po prostu skoncentrowane zdrowie, tak samo jak wyciskany z nich olej, który ma przyjemny, mocno orzechowy smak.
        W medycynie ludowej w wielu krajach dynia i jej pestki były cenione jako afrodyzjak, miano je podawać przed nocą poślubną. Jeśli weźmie się pod uwagę skład dyni i jej pestek, mnogość witamin i minerałów, które zawierają, okaże się, że wierzenia w dyniową moc nie były bezpodstawne.”
        z:
        http://www.tvp.info/27430631/dynia-jest-dobra-na-wszystko-choc-ma-swoje-mroczne-tajemnice
        .https://www.sadowniczy.pl/data/include/cms/Artykuly/Dynia_ozdobna_nasiona.jpg

      10. tylko pestek na robaki trzeba 300 dziennie, najlepiej zmielic w mlynku do kawy i dodac do jajecznicy np. albo salatki

      11. „podstawa dyni to anty pasozytnicze miedziane pestki”

        gmo, dzieki za wiadomosc, cenna i smaczna 😉

      12. Ostatnio skubię sobie pestki z dyni. Nie wiem ja Wy ale ja nie moge jeść tych wyłuskanych, są dla mnie niesmaczne a próbowałam naprawdę różnych firm, Dlatego kupuję w łupinkach i łuskam sama. Takie są pyszne.

      1. Dziekuje Bardzo Anko ❤ ❤ ❤Droga 🙂

        Labedz – Ptak HYPERBOREII 🙂 Tak
        (polowanie z chartami na filmie nie pasuje do LUDU SWIATLA, LUDU SLONCA…autor filmiku nie zna DUCHA HYPERBOREJI 😉 )

        Dla Ciebie i Twoich Bliskich ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ mysle, ze Twoja Boska Coreczka wiele odczyta 😉
        .https://www.youtube.com/watch?v=gBrDNY7M4EA

        Ps. Twoj znaczek jakos tak sam z siebie sie zrobil jak wzory na wyszywanych recznikach z okolic Hajnowki 😉

      2. Wybacz Sarenko, że Cię uraczyłam niewłaściwym filmem. O HYPERBOREJI niewiele wiem stąd to faux pas.
        p.s. Mój znaczek również mi się podoba.🙂

      1. Gmo kto zechce ten znajdzie. Wystarczy pojechać do tej miejscowości i zapytać kogoklwiek napotkanego na drodze. Tam każdy wie gdzie ona mieszka. Ale „pilnuje” jej ostra Ukrainka, która byle kogo nie wpuszcza. Otworzyła drzwi popatrzyła na mnie od góry do dołu i stwierdziła, że ja pomocy nie potrzebuję.

      2. Tawie, te czasy już minęły, nie ma królewiczów i królewien. Daremny trud szukania. Te które zostały to gadziory jakieś. 🙂

      3. „Tawie, te czasy już minęły”
        Sa , sa Droga Anko 🙂
        Sa wcielone w tym wymiarze DUSZE KROLOWYCH…a nawet BOGIN…
        Aby tu przyjsc zrezygnowaly z BOSKICH ATRYBUTOW KOSMICZNYCH…
        Znasz „pierscien Nibelungow”
        za MILOSC DO CZLOWIEKA, BOGINI REZYGNUJE Z MOCY BOSKIEJ…
        A ty Na ZIEMI moze JA, TA MOPC PRZYRODZONA…odnalezc, ale na LUDZKIEJ DRODZE

      4. Arkono nie znam pierścienia Nibelungow. Natomiast wiem jedno boginie to boginie a nie wybuchowe wariatki nie panujące nad swoim ciałem i duchem.

      5. Moja Droga trochę spotkałam🙂. Powiedz mi jak ten Twój Bóg Wcielony rozpoznał, że jest Bogiem Wcielonym?

      6. Anko Droga, to kazdy z nas…”Powiedz mi jak ten Twój Bóg Wcielony rozpoznał, że jest Bogiem Wcielonym?”
        …przynajmniej w ktoryms wcieleniu dojdziemy… Teraz podobno bedzie szybciej…
        A ze o Szeptuchach tu RZECZ, to godzi sie Czesc oddac WELESOWI
        …i jak spiewa Emelin (w wolnym tlumaczeniu)
        „Dziewczeta, Siostry Brzoz,
        Nie beda ronic lez
        Nie straci plonow pole
        Nie pogmatwaja sie dole”

        Szeptuchy, Wolchwowie, Wiedzmy, Magowie (Moguczyj)…to Uczniowie, Potomkowie Welesa…Dzieci Wszechswiata…
        .https://www.youtube.com/watch?v=lsn9_DuULyA

      7. Arkono, yt podrzucił mi ten film parę mcy temu, gdy nie wiedziałam, że „coś” takiego istnieje. Oglądałam ale nie wiem czy jest tam coś dla mnie. Im dalej w las tym więcej wątpliwości.

      8. Arkono Kochana z całego tego towarzystwa z Tobą mam najlepszy kontakt dlatego piszę do Ciebie.🙂Piszesz, że każdy z nas jest Bogiem tylko wiesz do mnie to jednak nie przemawia. Do tej pory wydawało mi się że jest jeden Bóg/Źródło wszystkiego i tylko On.
        Próbuję zobaczyć coś więcej w sobie ale widzę tylko człowieka. Ty potrafisz zobaczyć w sobie Boginię???
        Pamiętam jak ze 3 razy w życiu się coś mi się wyrwało ale to głupstwa takie.
        A istnieje Bóg-Przyjaciel, może to jest dobre rozwiązanie?
        I jeszcze jedno pytanie czy jak któryś z tych Twoich Bogów nie chce za bardzo spełniać swoich boskich misji na ziemi to co?
        A co do Twojego filmu to ja wiem, że tak jest. Od początku wiedziałam.

      9. „Pamiętam jak ze 3 razy w życiu się coś mi się wyrwało ale to głupstwa takie.”
        Droga Anko, moze to wlasnie w tych 3 razach sa najwieksze PRAWDY i odpowiedzi na Twoje pytania…tak jakos mi sie wydaje;
        i ZNAMIENNE : piszac do Ciebie komentarz , padlo SLOWO : BOH…(Emelin spiewa „Ja liubliu jejo 🙂 )i wszystko zaczelo skakac, znikac…internet trzeba bylo wylaczyc , by wejsc na nowo na strone…i pisze od nowa 😉

        „Do tej pory wydawało mi się że jest jeden Bóg/Źródło wszystkiego i tylko On.”
        A my jestesmy „na JEGO OBRAZ”…Czy kropla……….. OOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!! znow pada SLOWO : BOH, jak DESZCZ 🙂 pada…
        Czy kropla jest inna niz Ocean???
        Na wejsciu do swiatyni Apollona w Delfach pisze : Poznaj samego siebie, a poznasz Swiat i wszystkich jego Bogow – ❤ ❤ ❤ sa Blogoslawieni

      10. „I jeszcze jedno pytanie czy jak któryś z tych Twoich Bogów nie chce za bardzo spełniać swoich boskich misji na ziemi to co?”

        Wszyscy MAJA (mamy) WOLNA WOLE WYBORU ! Ale jakie sa nastepstwa, jesli sie odmowi spelnienia misji…to nie bardzo wiem…domyslam sie…
        Czasami te „testy” sa nie tam, gdzie sie wydaje…
        Jestem przekonana, ze TY ANKO jestes kluczowa Osoba w jakiejs sprawie…moze w Twoim srodowisku, moze to chodzi o Twoje Dziecko…

        „Arkono, yt podrzucił mi ten film parę mcy temu, gdy nie wiedziałam, że „coś” takiego istnieje”
        „A co do Twojego filmu to ja wiem, że tak jest. Od początku wiedziałam.”
        No widzisz…Tobie Yt podrzucil…potem dla mnie 😉
        Ja tez wiedzialam, ze tak jest…nie znalam tych „schematow” ze tak powiem, ale wiedzialam, ze jest i „Blizniak” i bratnie Dusze…i czasmi pogmatwane Drogi…
        A mnie przed chwila Ytubek otworzyl to:
        (juz wczesniej byla ta piesn tu cytowana, ale Ty wtedy moze nie czytalas…a poza tym to ma jakies znaczenie, ze sie ta piesn teraz otwarla)

        .https://www.youtube.com/watch?v=9UsO32JBMD4

      11. Arkono co jest w Twoich domysłach (o tą odrzuconą misję mi chodzi)???
        O jakie dziecko Ci chodzi, córka o której pisałam jest trudna do zakwalifikowania do jakiegoś….schematu, trochę jednak w niej sprzeczności, ona raczej tylko szmaragdowa miłośniczka życia wszelkiego ale inny ktoś lepszym „pretendentem” jest. Ale tam znowu brak miłości do przyrody. Nie rozumiem nic. Chyba to nie o to chodzi.
        To co mi się „wyrwało” to był taki właśnie głos Boga. 😀
        Ciekawe z tą skaczącą stroną, ja też mam często rożne problemy z pisaniem w necie a już koszmarnie się robi jak zacznę pisać na jakimś blogu, teraz wiem, że to nie przypadek. No i yt od dwóch mcy nie działa mi normalnie (właśnie skacze tak jakby czkawki dostał), muszę jakieś „cuda” robić aby coś obejrzeć.
        Gdzieś pisałaś, że zmiana się nie dokona. Ale to nie tak, ja wiem, że ona się dokona bez względu czy wszyscy do niej dołączą czy nie, przecież wiesz o tym. A reszta to tylko personalne „potyczki”.
        Moja Droga nie znam rosyjskiego, więc nie odczytam Twojej ostaniej pieśni.
        Skoro o Bogach rozmawiamy to wczoraj wieczorem chciałam o coś spytać swoją Jaźń, patrząc przez okno z chmur utworzyła się twarz, naprawdę twarz, ogromna z oczami, ustami, nosem ale taka zagniewana, ze można było się przestraszyć, jak to skomentujesz. To taki ten Bóg, że patrzy tak ostro???
        Dziwne to, często jak patrzę w niebo wieczorem to z chmur układają się jakieś obrazy
        Przepraszam za być może nieadekwatny dobór słów, piszę szybko, nie mam czasu na szukanie bardziej odpowiednich.
        Dziękując Ci za muzyczne dary, mam też coś dla Ciebie.
        .https://www.youtube.com/watch?v=eQG50g1wRfQ&list=RDeQG50g1wRfQ&t=15
        Pozdrawiam Cię Kochana.

      12. Droga Anko, przed chwila napisalam dluga i obszerna odpowiedz dla Ciebie i………….ZZARLO ! Internat sie zaciana, klawiatura sie zacina…
        W tej kafejce net cos zawsze tak jest, gdy wlaczam Blog TAWA.
        Sprobuje jeszcze raz lub poczekam do jutra…do innego komputera…
        A tymczasem wklejam dla Ciebie to:
        .https://www.youtube.com/watch?v=qq3FYPSSCu8
        😉
        Twarz, ktora widzialas , to PERUN…zobacz na poczatek filmu, TAKI ?
        Czy ON patrzy „ostro” czy przenikliwie, ale z MILOSCIA

      13. Anko Kochana, dziekuje za piosenke, posluchalam…ladna biala bluzka w formie rubaszki 😉 chyba taka uszyje…krawcowa ;)…

      14. Arkono nie wiem jak Ty to odgadłaś (może też Go widziałaś :)) ale ta twarz rzeczywiście wyglądała jak Perun , ale bardziej z 0:24 s tego filmu tylko bez brody. Czy widzisz w tym spojrzeniu miłość? To jest groźne spojrzenie, takie zagniewane. Jak to odebrałam jakby się wkurzył na mnie. Przestraszyłam się Go bo ta twarz z chmur pojawiła się od razu po moim pytaniu. Moja reakcja w duchu była mnie więcej taka: o ja pier….Miałam nie pisać tego ale może powinnam. Ostatnio pojawił się ktoś, kto zaproponował mi spełnienie mojego marzenia. Co ważne ja o nic nie zabiegałam, nie prosiłam o to. Ta osoba zaproponowała mi to sama. Do realizacji tego marzenia podchodziłam kilka razy w życiu ale zawsze coś stanęło mi na drodze i musiałam zrezygnować. Teraz wiem czemu tak się działo (powiedzmy, że jakieś wyższe siły zadziałały) ale ta osoba znalazła sposób aby to marzenie skorygować tak aby było doskonalsze. Do tego sporo to kosztuje a ona powiedziała, że dla mnie nic nie będzie kosztować. Nie jest to w tej chwili problem a kiedyś był. Jednakże to dodatkowo mnie dziwi. Nawet aby przyspieszyć to spełnienie powiedziała, że zrobi coś dla mnie w swoim wolnym czasie. Po prostu szok, nie mogę w to uwierzyć. Tą osobę widziałam pierwszy raz w życiu. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że trochę w moim życiu się zamieszało i chyba nie mogę sama takich decyzji podejmować. Tzn. tak mi się wydaje a jak jest nie wiem. Jest jeszcze jedno ale jest malutki 1%, że coś może mi się stać. Szansa jest naprawdę niewielka no ale….
        I tu zmierzam do sytuacji z postacią z chmur. Po pogawędce z moją Jaźnią na inny temat, skierowałam pytanie do Boga od kogo ten „prezent” bo nie wiem co mam o tym myśleć. Spytałam czy od jasnej strony czy od ciemnej. I po chwili pojawiła się ta postać. Z tym, że ja zinterpretowałam ją, że jest to ktoś nieprzyjazny mi. Arkono pomóż mi proszę. Co Ty o tym myślisz. Muszę się zdecydować szybko. Wszystko komplikuje moja obecna sytuacja, jeszcze rok temu nawet nie zastanawiałbym się nad tym a potraktowałabym jako dar. Mieszkam w podlaskiej wsi i do tej pory nie było możliwości aby zrealizować to marzenie u nas. I w sumie nadal nie ma dla innych ludzi a dla mnie byłoby w takiej formie jakbym chciała. Co mam zrobić????

      15. ” Czy widzisz w tym spojrzeniu miłość? To jest groźne spojrzenie”

        Tak, widze MILOSC,Milosc Tego, ktory wie, ze czasy mialy nadejsc trudne i przekazuje Moc i Ostrzezenie ! …

        „Była to odpowiedz Peruna na prośbę mędrca o wskazania dla wszystkich Rodów, na nadchodzące czasy Nocy Swaroga , kiedy to ludzie mogą zapomnieć o Wiedzy i popaść w ciemność. ”

        „Wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że trochę w moim życiu się zamieszało i chyba nie mogę sama takich decyzji podejmować. Tzn. tak mi się wydaje a jak jest nie wiem. Jest jeszcze jedno ale jest malutki 1%, że coś może mi się stać. Szansa jest naprawdę niewielka no ale….
        I tu zmierzam do sytuacji z postacią z chmur. Po pogawędce z moją Jaźnią na inny temat, skierowałam pytanie do Boga od kogo ten „prezent” bo nie wiem co mam o tym myśleć. Spytałam czy od jasnej strony czy od ciemnej. I po chwili pojawiła się ta postać. Z tym, że ja zinterpretowałam ją, że jest to ktoś nieprzyjazny mi”

        Anko, byc moze odpowiedz jest w Twoim snie… !

        Te postacie ze snu warto zobaczyc symbolicznie JAKO INNE POSTACIE.
        Kim Ty tam jestes ?
        Kim jest Osoba, ktora uwazasz „za mnie” i kim jest ten kolega w TWOIM ZYCIU ?

        „gdyby nie słowo-klucz (śnieg), jakie padło rano z ust mojego dziecka. Po tym jak usłyszałam „śnieg” przypomniałam sobie.”- TO JEST WAZNE !

      16. Arkono Droga nie wiem czy my się dobrze zrozumiałyśmy. Chyba jednak nie, więc dopełninie mojej wypowiedzi.
        Moje pytanie dotyczyło TYLKO mojej sprawy, a nie spraw dla świata czy innych ludzi. Ta sprawa nie jest związana z głębszymi wartościami.
        Mędrzec nie pyta, nie musi się radzić wszystkich wokół, bo sam wie, co powinien zrobić. A ten kto ciągle pyta, znaczy, że nic nie wie.
        Arkono, w moim śnie ja byłam sobą, Ty nie byłaś sobą, ale wiem, kim byłaś, a tamten chłopak to był Twój kolega, nie mój.
        Poza tym w każdym śnie pojawiają mi się inne postacie, których nigdy nie spotkałam w życiu, nie wiem, jak wyglądają naprawdę. Czasami te postacie mnie krzywdzą, a czasami są bardzo interesowne, więc widzisz, że moje sny to nie tylko wskazówki, ale również kupa manipulacji. Mam trudności, aby to przesiać i zostawić wartościowe rzeczy.
        Nie wiem, jak rozumieć słowo „śnieg”. Kojarzy mi się z zimą i niczym więcej. Trudno oczekiwać od człowieka z Alzheimerem, że będzie miał jasny umysł. Dlaczego to jest ważne???

      17. jeszcze troche sie wtrace…
        „gdyby nie słowo-klucz (śnieg), jakie padło rano z ust mojego dziecka.”
        Uzylas ty sama okreslenia: „słowo-klucz (śnieg)”…ale co za tym jest, to nie wiem…klucz cos otwiera…lub zamyka…

      18. Tak użyłam słowa klucz gdyż w momencie kiedy z ust mojego dziecka padło słowo śnieg przypomniałam sobie ten sen. Wcześniej nie pamiętałam, że coś mi się śniło.
        Nie mogę tylko przypomnieć sobie czemu dziecko nagle zaczęło mówić akurat o śniegu.

      1. Zapomniałabym. Śniłaś mi się dziś Arkono. Pominę trochę. Przyjechałam do Ciebie abyśmy razem zamieszkały. To był blok na 3 czy 4 piętrze w jakimś większym mieście. Przyjechałam sama (nie wiem czemu sama bez moich dzieci) jedynie z jedną walizką. Był u Ciebie Twój kolega, jadł zupę. Byłaś trochę nachalna (przepraszam, ze to piszę ale taki był sen, na pewno taka w rzeczywistości nie jesteś). Chciałaś bardzo się ze mną zaprzyjaźnić a ja byłam raczej zdystansowana. Wyszłam na balkon, widok był taki: dookoła bloki mieszkalne, w środku plac zabaw dla dzieci i wszędzie mnóstwo śniegu, kiedy byłam dzieckiem były takie zimy. Urwał mi się sen, więc nie wiem co było dalej. Nawet nie pamiętałabym tego wszystkiego gdyby nie słowo-klucz (śnieg), jakie padło rano z ust mojego dziecka. Po tym jak usłyszałam „śnieg” przypomniałam sobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s