Watykański dyplomata, ks. prałat Carlo Alberto Capella, skazany przez Trybunał Państwa Watykańskiego na 5 lat więzienia

Decyzję uchwalił trybunał w Watykanie w drugim dniu procesu toczącego się przeciwko duchownemu. Carlo Alberto Capella, ksiądz i były dyplomata Stolicy Apostolskiej, za posiadanie i wymianę materiałów pornografii dziecięcej spędzi 5 lat w więzieniu oraz zapłaci grzywnę w wysokości 5 tys. euro. Przed ogłoszeniem wyroku oskarżony przyznał się do winy.

Promotor sprawiedliwości, czyli odpowiednik prokuratora w watykańskim trybunale, żądał 5 lat i 9 miesięcy więzienia oraz 10 tysięcy euro grzywny.

W wyroku odczytanym przez przewodniczącego składu sędziowskiego Giuseppe Dalla Torrego podkreślono, że ksiądz Capella został uznany winnym „rozpowszechniania, przekazywania, oferowania i przetrzymywania materiałów pornografii dziecięcej”.

W oświadczeniu końcowym złożonym przed sądem przed ogłoszeniem wyroku były watykański dyplomata podkreślił: „Mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie uznana za wypadek na mojej drodze kapłańskiej, którą jeszcze bardziej kocham”.

W pierwszym dniu procesu – tak jak wcześniej w trakcie śledztwa – Capella przyznał się do „kompulsywnych czynów niewłaściwych poszukiwań w Internecie”. Oskarżony wyjaśnił następnie, że „miał kryzys” związany z przeniesieniem do Waszyngtonu.

Popełniłem błąd, lekceważąc kryzys, jaki przechodziłem – dodał włoski ksiądz na ławie oskarżonych.

[…]

Całość czytaj na:

http://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/ksiadz-w-watykanie-ukarany-za-pornografie-dziecieca,artykuly,429206,1.html

Reklamy

Ewolucyjny, pokoleniowy rozpad Kościoła katolickiego w Polsce. Drastyczna dysproporcja pomiędzy pokoleniami w podejściu do kwestii wiary

Po roku ’89 w Polsce wielokrotnie zmieniały się rządowe gabinety i koalicje. W każdej z nich zasiadała jedna siła polityczna – Kościół katolicki. Niezależnie, czy rządzili postkomuniści, czy obóz solidarnościowy, lewica, prawica, czy centrum, każdy układ dbał o materialne i ideologiczne interesy Kościoła.

Politycy zakładali, że z Kościołem w Polsce politycznie wygrać się nie da. Że instytucja ta cieszy się zbyt wielkim zaufaniem Polaków, by na poważnie można negocjować z nią inny kształt stosunków z państwem i społeczeństwem obywatelskim.

Nie sposób dziś powiedzieć, na ile te założenia były prawdziwe w latach 90., czy dwutysięcznych. Możemy jednak już powiedzieć, że najpewniej nie będą prawdziwe w przyszłości. Przeprowadzane właśnie przez amerykańskie Pew Resaerch Center badanie w 109 państwach świata dowodzi, że Polska jest liderem w spadku religijności młodych. Dane wyraźnie pokazują przepaść, jaką w dzisiejszej Polsce w podejściu o Kościoła i religii wyznacza mniej więcej wiek czterdziestu lat. 40 proc. starszych Polaków deklaruje, że religia jest dla nich „bardzo ważna”, wśród młodszych jedynie 16 proc.. Podobne różnice pojawiają się w pytaniach o praktyki religijne.

Co to wszystko znaczy? To, że wbrew nadziejom Kościoła Polska podlega procesom sekularyzacji podobnie, jak każde inne bogacące się społeczeństwo. Nawet jeśli część z młodych w późniejszym życiu jakoś do Kościoła wróci, to co najwyżej spowolni to zmiany – ale ich nie zatrzyma.

Zmiany w postawach wobec religii nie pozostaną bez wpływu na politykę…

[…]

autor: Jakub Majmurek

Całość czytaj na:

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/czy-odp%C5%82yw-m%C5%82odych-od-ko%C5%9Bcio%C5%82a-zmieni-polsk%C4%85-polityk%C4%99/ar-AAz2uKQ?ocid=spartandhp

Czytaj również: