Chelidonium_majus_glistnik_jaskolcze_ziele

W „Księdze sekretów o cnotach Ziół, Kamieni i w Zwierząt niektórych” wydanej w Polsce w XVII w. wielki uczony średniowiecza święty Albert Wielki (Albertus Magnus) napisał o glistniku: „Gdyby kto serce kretowe miał, zwycięży wszystkich nieprzyjacielów, wszystkie sprawy a swary uspokoi. A jeśli to położone będzie na głowie chorego, jeśli ma umrzeć – będzie śpiewał głosem wielkim; jeśli nie, płakać będzie” (Marian Janusz Kawałko, „Historie ziołowe”). Jak widać, ziółko to miało niegdyś opinię prawie magicznego.

Średniowieczni alchemicy uznawali żółty korzeń glistnika za kamień mądrości i nazywali darem niebios czyli coeli donum. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium maius), znany również jako jaskółcze ziele, listewnik lub ziele od brodawek od wieków rośnie pospolicie w całej Europie i w Azji oraz północnej Afryce. U nas jest często spotykaną rośliną, którą można znaleźć w cieniu drzew i krzewów, pod płotami, a także w zaniedbanych ogrodach i parkach. W XVI wieku przeniesiona została również do Ameryki, co niekoniecznie zachwyciło tamtejszych farmerów, uznali ją bowiem za dokuczliwy chwast.

Ta dość wysoka bylina wczesną wiosną wypuszcza rozetę dużych, pierzastych, nierówno karbowanych liści, a później – wzniesione, w górnej części rozgałęzione łodygi. Na ich szczytach, na długich szypułkach zakwitają jaskrawożółte kwiatki, zebrane po kilka w luźnych baldaszkach. Owockami są wydłużone torebki, przypominające wyglądem strąki wypełnione licznymi czarnymi nasionkami. Wszystkie części rośliny zawierają żółtopomarańczowy sok, wyciekający po złamaniu łodygi.

Przełamana pusta łodyga glistnika, widoczny wyciekający sok i delikatne włoski [kliknij, by powiększyć]

Zarówno ziela jak i korzeni glistnika używano do celów leczniczych od czasów antycznych. Wymieniany był w papirusie Ebersa, wspominali o nim Pedanius Dioscorides, Pliniusz Starszy, a w wiekach nowożytnych – między innymi święta Hildegarda, Pietro Andrea Mattioli (Matthiolus), Hieronymus Bock, Paracelsus i Syreniusz. Zalecano go wtedy najczęściej jako lek na żółtaczkę i przeciwgorączkowy, a także – zewnętrznie – na dolegliwości skórne, takie jak brodawki, kurzajki i inne narośla, ropnie, podrażnienia i stany zapalne. Słynny jasnowidz, uzdrowiciel i zielarz

ksiądz Czesław Klimuszko sklasyfikował glistnik w pierwszej dwudziestce ziół mających największą moc uzdrawiania.

glistnik jaskolcze ziele

W dawnej Polsce korzeni tego ziela używano do odrobaczania przewodu pokarmowego, stąd jego nazwa glistnik. Drugi jej człon – jaskółcze ziele – wywodzi się z greckiego chelidon, co oznacza jaskółkę. Obecnie wiadomo, że zarówno ziele, jak i korzenie glistnika zawierają alkaloidy izochinolinowe, głównie chelidoninę, homochelidoninę, chleterynę i berberynę, a także aminy biogenne, flawonoidy, kwasy fenolowe, kwasy organiczne (m.in. chelidonowy i jabłkowy) oraz cholinę i enzymy proteolityczne. W korzeniach znajdują się podobne substancje, przy czym alkaloidów jest znacznie więcej.

Przetwory z ziela i korzeni glistnika działają rozkurczowo na mięśnie gładkie oskrzeli, przewodu pokarmowego, dróg żółciowych i moczowych oraz narządów rodnych. W związku z tym zaleca się je przy bólach brzucha spowodowanych kolką jelitową, wątrobową i nerkową oraz przy bolesnych skurczach narządów rodnych, a także przy astmie i migrenie. Podaje się je również przy zaburzeniach wydzielania i przepływu żółci oraz przy braku łaknienia, spowodowanym niedoborem soku żołądkowego.

Zawarta w glistniku chelidonina to silny środek przeciwbólowy, a w porównaniu z papaweryną i morfiną jest znacznie mniej toksyczna. Ma również właściwości obniżania ciśnienia tętniczego krwi. Od pewnego czasu bada się skuteczność leków zawierających ten alkaloid w leczeniu nowotworów złośliwych (chelidonina hamuje podziały komórek).

Okłady nasączone sokiem z ziela glistnika służą do usuwania brodawek i kurzajek. Są także pomocne przy leczeniu grzybic skóry, łuszczycy, trudno gojących się ran i uszkodzeń skóry. Również odwarem z ziela można przemywać rany, wrzody, nadżerki, a także gradówki na powiekach. Przy stosowaniu świeżego soku należy jednak zachować środki ostrożności (uważać na oczy i używać rękawiczek). Chociaż. Znana naturoterapeutka Maria Treben twierdzi, że miała znakomite rezultaty, zalecając przykładanie świeżych listków glistnika na powieki. Podobno sprzyja to poprawie wzroku. Uważa też glistnik za ziele wspaniale czyszczące krew i radzi w tym celu wypijać po 3-4 filiżanki glistnikowej herbatki dziennie.

Uwaga! Przy stosowaniu leków z glistnika należy zasięgnąć porady lekarza, bo mają one również działanie uboczne. Pobudzają skurcze macicy, co wyklucza stosowanie ich w końcowym okresie ciąży. Podawanie ich przez dłuższy czas może podrażniać przewód pokarmowy, a nawet uszkodzić wzrok, wywołując objawy podobne do jaskry. Nie wolno ich również stosować przy chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz przy ostrych nieżytach przewodu pokarmowego.

Przepisy

Odwar z ziela na pobudzanie wydzielania żółci
Łyżeczkę ziela zalać w emaliowanym kubku szklanką wrzątku, włożyć do naczynia z gorącą wodą i pod przykryciem podgrzewać przez 15 minut. Odcedzić. Do uzyskanego płynu dolać tyle wody, ile go wyparowało podczas podgrzewania. Przestudzić. Pić po pół szklanki 3 razy dziennie przed posiłkami.

Herbatka na kolkę wątrobową
Zmieszać po łyżeczce ziela glistnika, mięty i kolendry, zalać szklanką wrzątku, odstawić pod przykryciem na 15 minut, odcedzić. Pić po pół szklanki co 3 godziny (przepis prof. J. Muszyńskiego).

Sok z glistnika na dolegliwości skóry
Wrzucić do sokowirówki kilka garści listków, łodyżek i kwiatów. Uzyskanym sokiem smarować chore miejsca na skórze, pozostawić na kilka godzin, potem przemyć chłodną wodą. Pomaga to także przy nadmiernym owłosieniu skóry.

Okład na zrogowacenia skóry
Świeżo zerwane łodyżki listków umyć i rozgnieść na miazgę. Soczystą papkę przykładać wieczorem na zrogowacenia, bandażować, pozostawić na noc.

Napar na liszaje
Płaską łyżeczkę ziela zalać szklanką wrzątku, parzyć przez pół minuty, odcedzić. Przemywać kilka razy dziennie miejsca objęte liszajami.

Czytaj również:

223 myśli w temacie “Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium maius) – alchemiczny dar niebios

  1. Ostatnio kupiłam dla mojej Mamy Almanach miesięcznika Zdrowie bez Leków reklamowany na stronach czasopisma. Jest to bardzo ładne wydanie książkowe (w twardej oprawie) wybranych artykułów z pierwszych 17 numerów miesięcznika.
    Prawdziwa skarbnica wiedzy i doskonały prezent dla osoby zmagającej się z problemami zdrowotnymi różnego typu. Mama jest zachwycona tą pozycją, a i ja pewnie będę ją często podczytywać w wolnych chwilach … 🙂

  2. Nazwy ziół są niesamowite. „Jaskółcze ziele”. Ale cudowna nazwa. Dobrego popołudnia życzę wszystkim i polecam spacer. Właśnei wychodzę. Może po drodze posłucham ptaków. Kocham marzec, zatem zmykam. Pozdrowienia. 🙂 ) )SŁAWA!

    1. Dziś przed obiadem spacerowaliśmy z mężem po pobliskim lesie… Ileż drzew się wycina i po co? Pod nową drogę dojazdową chociażby… Ile szkody ludzie poczynili przyrodzie z powodu takiego wynalazku jak samochód… A moja prababka konikami do pracy jeździła do Katowic, sama powożąc… Teraz to by nie wyszła z głębokiego szoku…

    1. Prośba o wyspy szczęśliwe

      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
      wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
      ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
      we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

      Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
      rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
      dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
      myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

      Autor: Konstanty Ildefons Gałczyński

      Ktos gdzies napisal : ” Kto kocha, nie budzi ze snu.”, jak K. I. G.
      … gwiazdki na drugim hafcie…
      Jak Kirke Wode Tajemna w Wode tak Motyle w Przestrzen…

      …rozmowy gwiazd na galeziach…

    2. Drogi TAWie czuję się wywołana do odpowiedzi 🙂
      Otóż wyobraź sobie, że dawno, dawno temu do tego właśnie wiersza napisałam muzykę! Grywam i śpiewam sobie ten wiersz czasami. Jego piękno jest dla mnie absolutne!
      Przyznam, że nie spodziewałam się nigdy napisać o tym właśnie tutaj. Cóż za nieoczekiwany „zbieg okoliczności”

    3. Prośba o wyspy szczęśliwe
      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź…………..

      Archipelagi wyobrażni….. Rajskie Wyspy..
      Błogosławione Wyspy…Wyspy Obfitości… Wyspy Oczyszczenia…
      Wyspy pierwotnych Ludzi…Wyspy wysyłki potępionych Ludzi…
      Tak bogata symbolika -motyw ”wysp ” jest w wielu utworach..

      Autorzy wspominają częściej o Radosnym życiu mieszkańców Wysp…Wolnych od trosk,niepokojów,wojen,cieszących się pięknem otaczającej przyRODy…pozostających w doskonałej HARMONII z NATURĄ… Autorzy w wielu utworach przedstawiają WYSPY jako motyw RAJU…
      Wyspy kojarzą się z RAJEM jako miejsce trudne do zdobycia i umiejscowienia…/dawniej../
      Taki motyw kojarzy się z poszukiwaniem RAJU UTRACONEGO..
      pełnego Miłości,Obfitości,Błogosławieństwa…
      Takiej Podróży do Raju życzę Wszystkim w tej Ziemskiej Wędrówce..
      Eden istnieje na Ziemi i można do Niego Dotrzeć…
      😆 😍 Miłego Radosnego Słonecznego Dnia

  3. A tymczasem nad morzem burza…i wichura…słabsze drzewa łamią się w Szczecinie…pierwsze grzmoty właśnie słychać…
    Pozdrawiam

  4. „Druga prawda to taka, ze niezależnie od tego, co ci kto zrobił, ze skutkami musisz się uporać sam/a.”
    Niestety czy stety, ale ja też tak to widzę.
    To w jakim jak przed laty byłem stanie psychicznym, to wolałbym tu na blogu nie pisać.
    Zdradzę tylko, że byłem jak zombi i wrak człowieka, który nie widział sensu aby żyć.
    Rodzice czy kumple nie mogli mi pomóc, musiałem to zrobić sam.
    Dlatego nie ukrywam, że jestem z siebie bardzo dumny.

    1. Gratulacje, jednak czytamy o Twoim zwycięstwie i w pewien wirtualny sposób jesteśmy wokół Ciebie. Życzę Ci umocnienia na jasnej drodze życia.

      1. Janie, Dziękuje Przyjacielu.
        Fakt, że jestem inny niż kiedyś, ale parę dni temu miałem kryzys.
        Już się pozbierałem i za to, też Wam Dziękuje.
        Czuje Waszą Przyjaźń, nawet jeśli to jest tylko wirtualne.

    2. Dlatego ja już jakiś czas temu podjąłem decyzję, że nie mam ochoty dłużej przebywać na tej planecie, wśród tylu nienawistników, potrafiących jedynie pluć jadem na innych. A jak są tacy przekonani o swojej nieomylności i wielkości, to niech się ugotują w swoim własnym sosie, szczerze mi to lata wiadomo koło czego.

      Naprawdę, szkoda naszego czasu na zadawanie się z tymi kreaturami, będącymi nędznymi imitacjami człowieka i męczenie się, by próbować ich zmienić, co pewnie nigdy nie nastąpi. Niektórzy to takie bezmózgi, że nawet jakbyś im rzucił prawdą w twarz, i tak niczego nie pojmą. Sam od dłuższego czasu nie angażuję się w żadne emocjonalne relacje z kimkolwiek licząc na to (i prosząc każdego dnia), że po Ujawnieniu zostanę w końcu stąd zabrany (po fizycznej śmierci lub bez – nie ma to dla mnie żadnego znaczenia), by kontynuować swoją ewolucję i rozwój w świecie wolnym od pogardy, opluwania tych, którzy – często – z narażeniem własnego życia, a na pewno reputacji, chcą bezinteresownie pomagać innym oraz oceniania. Może tylko pojawienie się w moim życiu bliskiej osoby, która by mnie tak naprawdę pokochała skłoniłoby mnie do zmiany nastawienia, ale w sumie to nie wiem czy chcę w tym życiu takową poznać – wolałbym sobie nie utrudniać zadania.

      Jeśli będziesz miał ochotę się przyłączyć, koło mnie jest miejsce, znam Twój ból, bo sam go wielokrotnie przeżywałem; pamiętaj, że nie jesteś sam i nigdy nie będziesz. Stać nas na dużo więcej i życie w lepszym otoczeniu, wśród istot, wyznających nasze wartości, Przyjacielu 🙂

      1. Nikt z nas nie jest jeszcze całkowicie wolny od nieewolucyjnego szlamu, który od eonów nas oblepiał. Ale teraz jest taki moment pędu Wiatru Zmiany, że śmieciowe programy bardzo szybko z naszych pól odpadają.

        Im więcej czystych istot pojawi się, gdy już zupełnie opadnie dziejowy pył bitewny, tym szybciej nawiążemy nowe, satysfakcjonujące nas relacje 🙂

      2. Pawle, jeśli te słowa na końcu, napisałeś do mnie, to jestem Zaszczycony, ponieważ uważam Ciebie za Wyjątkową i Szlachetną Istotę. Wiem, że ja też mam swoje zalety, ale czasami bywałem chamem. Nie jestem kryształowy i sądzę, że od Ciebie Przyjacielu, czegoś się nauczyłem.
        Dziękuje Ci 🙂

      3. „Jeśli będziesz miał ochotę się przyłączyć, koło mnie jest miejsce, znam Twój ból, bo sam go wielokrotnie przeżywałem; pamiętaj, że nie jesteś sam i nigdy nie będziesz. Stać nas na dużo więcej i życie w lepszym otoczeniu, wśród istot, wyznających nasze wartości, Przyjacielu 🙂”
        Pożegnałem się z blogiem, ale korzystam z okazji, że mogę coś napisać, więc informuje Ciebie, że jeśli napisałeś na poważnie, to napisałem Ci maila Pawle. Jeśli to z Tobą mam kontakt na maila ( inny gravatar )to odpisz konkretnie.

  5. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na to, co od wczoraj dzieje się po drugiej stronie Odry, jedna piosenka/teledysk i całą kłamliwą narrację Adolfiny i jej piesków o polskich „faszystach” oraz mitycznych „nazistach” szlag trafia, prawie 15 mln wyświetleń w niecałe 2 dni 😀

    1. Oglądałam już wcześniej ten klip, dzisiaj o nim w pracy z koleżanką rozmawiałam. Ramstein pokazuje w nim, jak Niemcy sami się unicestwiają. No cóż, zapracowali sobie przez wieki na to, żeby powiedzieć, że taki naród nie powinien egzystować. Uważają siebie za lepszych od innych, myślą, że są bardziej gospodarni, pracowici i z tego powodu, że mają więcej pieniędzy, mogą sobie na wszystko pozwolić. Ale w chwili obecnej ich własna metoda ich zadławi. Do tej pory uważali, że tam gdzie się osiądą, tam jest ich państwo, to ten słynny „Drang nach Osten”. A to teraz się mści, bo pozwolili się na swoich ? ziemiach osiąść innowiercom, którzy ich teraz przejmują.

      A tak na marginesie ten schemat osiedlenia się na czyimś terytorium i uważania potem tego terytorium za swoje, nawet przejmowanie nazw rdzennych mieszkańców, w Europie mają trzy nacje (choć jedna nieeuropejska) Ukraińcy, Niemcy i żydzi. Do tego niemiecki i hebrajski są bardzo do siebie podobne, mają wiele takich samych słów (choć hebrajskiego nie znam, ale kilkukrotnie słyszałam jakieś wypowiedzi w tym języku). Moja teoria jest taka, że te trhy (znów się inaczej napisało niż miało) trzy nacje to po prostu potomkowie chazarów. Pijawki koczownicze.

      1. Laszko, fajnie, że Rammstein coś takiego zrobił niepoprawnego politycznie.
        Kiedyś słuchałem trochę ich muzyki, ale dziwnie się czułem słuchając, bo oni wykonują piosenki po niemiecku, więc szybko przestałem.
        Wiadomo, że ten język, ma prawo nam Polakom się źle kojarzyć.
        Dobrze, że Modern Talking, śpiewają po angielsku 🤣 🤣 🤣
        Słucham wielu zespołów z Niemiec, wykonujących piosenki po angielsku i grających elektroniczny pop, czyli styl muzyczny który bardzo lubię.
        Co poradzę, że moja ulubiona kapela De/Vision, pochodzi z Niemiec? 😉

      2. W mistrzowskim skrócie opisałaś, Laszko, powracającą karmę, czy jak kto woli zadośćuczynienie grzechom, lub po prostu żniwa, podczas których kosmiczny kombajn równoważących sił energetycznych młóci wcześniej zasiane ziarno…

        Rozpasłość niemiecka nad narodami ma swój początek w rycerzach wyklutych na ekspansywnym błogosławieństwie Watykanu.

        Myslę, że z pożytkiem większym dla naszego Narodu będzie zająć się swoimi wadami.
        Nadmierna spolegliwość, zatracona duma narodowa, naiwność, a przede wszystkim łatwowierność(wiara w obietnice) pomogła bardzo wybieranym przez nas rządom panoszyć się w naszym Domu, grabić, wywłaszczać i wynarodowiać.

        Niemcy, jako Naród zginą, bo myślą (tak im wpojono), że wszystko mają pod kontrolą.
        Polacy , jako Naród zginią, bo myślą(tak im się wpaja), że obietnice to realność.
        Niemcy dostają za swoje, energia powraca.
        My, jeśli nie otworzymy oczu i nie znajdziemy radykalizmu w tym brutalnym świecie(zawsze taki był), też nas nie będzie.

        Europa zachodnia wpuściła do siebie Muzułmaństwo, my Ukraińców i Żydów.
        Kto jest w lepszym położeniu?
        Kto i jak ma większą szansę na powrót do siebie?

  6. „Wiadomo, że ten język, ma prawo nam Polakom się źle kojarzyć.
    Dobrze, że Modern Talking, śpiewają po angielsku 🤣 🤣 🤣”
    Właśnie wyobraziłem sobie stare przeboje Modern Talking, takie jak „Cheri Cheri Lady” czy „You’re My heart, You’re My Soul” po niemiecku. Masakra 🤣🤣🤣

  7. Jeżeli kogoś z Was interesuje zakazana historia ludzkości i chrześcijaństwa w skrócie, to polecam wykład podsumowujący nową chronologię akademika С.Салль wygłoszony w 2015 r w Niemczech o tyle atrakcyjny, że zmontowany i znacznie skrócony, pozbawiony długiego ad-hock tłumaczenia na niemiecki. Dla nieznających rosyjskiego należy włączyć napisy w jęz. polskim https://youtu.be/A5ZFgRQBE9w

    PODAJCIE DALEJ…

  8. Ktos probowal?
    —————————
    Kwas Bołotowa z glistnikiem odnawia komórki, regeneruje narządy
    Kwas Bołotowa to sfermentowany napój na bazie glistnika jaskółczego ziela opracowany przez Borysa Bołotowa. Bogaty w bakterie kwasu mlekowego i specyficzne enzymy, które stymulują procesy regeneracyjne, naprawcze na poziomie komórkowym.
    Borys Bołotow jest fizykiem, chemikiem, biologiem, wynalazcą i znakomitym obserwatorem rozumiejącym prawa, którymi rządzi się natura. Niemal całe swe życie poświęcił na badania naukowe, ma na koncie ponad 150 wynalazków i kilkanaście książek.

    Stworzył teorię odmładzania na poziomie komórkowym i leczenia chorób degeneracyjnych, które wykorzystuje w praktyce. Udało mu się zregenerować palce rąk i nóg po silnym odmrożeniu z początkowym stadium gangreny u pacjenta skierowanego na amputację. Wiele takich cudów dokonał przy pomocy bardzo prostych metod.

    Kwas Bołotowa z glistnikiem przepis
    2,5-3 litry przegotowanej wody schłodzonej do temperatury pokojowej
    szklanka cukru
    łyżka kwaśnej prawdziwej śmietany wiejskiej
    szklanka świeżego lub suszonego ziela glistnika”
    […]

    https://sekrety-zdrowia.org/kwas-bolotowa-przepis-dzialanie/?fbclid=IwAR2PtAS83AKnzmq7bK6a3BTntD_E0VgKjMpoCZ18zVtUx8qugZiu-kZbWUQ

      1. TAWie, nie to mialam na mysli. Czy probowales kiedys kwas Bolotowa?

        W piatek moj maz dostal od znajomego Polaka trzy piekne cukinie z dzialki. Znajomy mieszka poza miastem. Zona wyhodowala. Zrobilam nadziewane lodki zapiekane w piekarniku. Niebo w gebie. Zupelnie inny smak niz tych kupowanych w sklepie. Dodalam ziola z wlasnego ogrodka.

    1. Jeśli chodzi o kwas Bołotowa to już trzeci raz toto popijam (dwa razy w ubiegłym roku) Nie udał mi się tylko raz, bo śmietana była ze sklepu – martwa;) , trzeba było się fofatygować do rolnika po prawdziwą.
      Nie widzę spektakularnych zmian. Jedynie w smaku całkiem przyjemny. Wciągam też kombuchę – efekty jak wyżej.

      1. Dzieki lucky

        TAWie, ciesze sie z Toba, ze mogles sobie „podjesc” glistnika. U mnie w ogrodku tego lata tez bylo zolto, ale to nie glistnik, to byly jaskry. Tak mi sie przynajmniej wydaje.

        Mama mi powiedziala, ze co roku suszyla wrotycz na „suche bukiety”. Cos tam pamietam z dziecinstwa, ale nie wiedzialam, ze to byl wlasnie wrotycz.

        Od wczoraj lata u mnie po ogrodku malutka wazka, doslownie 1-2 milimetry dlugosci. Siadla na szybie. Dobrze jej sie przyjrzalam. Kolor bardzo jasnozielony, mieniacy sie.

        Motyle jedza liscie kolendry. Ciagle sie tam „kreca”. Zakola takie, jak po slimakach, a slimakow nie widac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s