Wierzę w Boga Stwórcę – i koniec. Do tego nie potrzeba mi kościołów ani księży. Jezus sam nauczał, by wystrzegać się faryzeuszy, którzy będą się powoływać na niego i tworzyć świątynie i religie. Jezus nie pisał ksiąg ani nie tworzył religii, a nawet przed nimi ostrzegał!

Religie, kościoły Watykan są potrzebne ludziom dla wykorzystywania innych – niewolników na kolanach, naiwnych i wierzących w to, co oni plotą w imię Boga, którego nigdy nie mieli i nie mają w umysłach ani sercach. Ci faryzeusza umieją tylko wymuszać posłuszeństwo poprzez straszenie dzieci i dorosłych oraz kłamstwa, a sami żyją w bogactwach i tarzają się w luksusach i pałacach! Watykan powinien być zburzony albo oddany w posiadanie ludziom! (…)

Kto tylko wierzy, ten nie wie. Bo nie wiera, a WIEDZA cię wyzwoli z pęt! A Jezus najprawdopodobniej nie był wcale ukrzyżowany. Ale ten fakt wykorzystuje Watykan do szantażowania ludzi.

Jego żoną była Maria Magdalena, z której Watykan zrobił ladacznicę.

Jezus miał być ukrzyżowany, ale nocą (w przeddzień) przyjaciele wykradli go i Jezus uciekł na tereny, które obecnie są Francją… I jego prawdziwy grób (a nie ten sztuczny, w którym nic nie ma, w Jerozolimie) znajduje się około 200 km od miasteczka Rennes-les-Chateaux. Ksiądz kościółka w tym miasteczku natknął się na starożytne dokumenty, które oddał w Paryżu w ręce hierarchów Watykanu, za co dostał pokaźną sumę pieniędzy, za które odbudował i wyremontował swój upadający kościółek. Jego historię można znaleźć w internecie pod odpowiednim hasłem.

autor: Bars

Reklamy

6 thoughts on “Jezus nie pisał ksiąg ani nie tworzył religii – a nawet przed nimi ostrzegał!

  1. Dużo jest Jezusów, każdy inny, z innym życiorysem i innym celem pojawienia się na ziemi.
    Jak ktoś nie wie, którego wybrać, to niech losuje.

  2. Ponieważ bez wątpienia ludzkością rządzą sataniści, którzy od wieków żyją z fabrykowania kłamstw, manipulacji i is-torycznych, propagandowych miraży faktycznie PRAWDA jest głęboko ukryta przed oczyma wiernych. Jednak istnieją ( powtarzają się pewne fakty ) na które chcę Wam zwrócić uwagę. Jeszu o którym mówi NT z przydomkiem Chrystus ( światło, świetlisty – to ten o którym Biskupi w Watykanie bez żadnego zająknięcia gremialnie ogłaszają, podśpiewując, że jest faktycznie synem Lucyfera ) urodził się ponoć w skromnym żłobie, ale jego królewskie pochodzenie ( błękitna krew – RH minus ) było niekwestionowanym faktem, tak przez zwiastujących jego narodzenie chaldejskich magów, jak i nomen omen mordercze szaleństwo na nowo narodzonych dzieciakach przez zagniewanego tym faktem Heroda, który tych magów trzymał on na swoim dworze jako iluminowanych doradzców. Nic nie wiemy o ówczesnych zwyczajach i tradycjach oprócz tego, że Maryja, matka Jezusa pochodziła z wyższych sfer, natomiast Józef – przybrany ojciec Jeszu był rzemieślnikiem . Ten więc dziwacznie jak dowiedział się, że Maria jest brzemienna chciał ja odprawić, by zaoszczędzić jej wstydu i gniewu ludu. Ówcześnie panny z wyższych sfer jak nie znajdowały równorzędnego kandydata na męża oddawano do posługi kapłańskiej do świątyń jako kapłanki Jowisza, których obowiązki między innymi polegały na zaspokajaniu rytualnych orgii lokalnych władców. Zasilały one więc haremy królów, a później po ukończeniu posługi oddawano je za mąż za prawych obywateli. Tak więc tzw. Anioł, który ukazał się Józefowi wyjaśnił mu, że Maryja spodziewa się prawdopodobnie królewskiego potomka i ze względu zrozumiały tym faktem gniew Heroda nakazał im uciekać do Egiptu do szkół kapłańskich, aby królewski syn odebrał tam należne mu wykształcenie. Jak wiemy takowe odebrał, gdyż po swym powrocie wieku 12 lat rozmawiał z faryzejskimi kapłanami jak równy z równym. Teraz z innej beczki o „dziwacznie upadłym – jak prawi Biblia” Lucyferze, świetlistym synu Jutrzenki czyli planetki Wenus zwanej tak , gdyż jest pierwszą widoczną z Ziemi gwiazdką zwiastująca poranek. Jeżeli odnajdziecie w Internecie jak zbudowany jest nasz wewnętrzny ( wewnątrz pustej w środku Ziemi ) kosmos, to zobaczycie, że ponad wewnętrzną skorupą Ziemi znajdują się orbity, sfery po których poruszają się mini planetki i najbliższy powierzchni ziemi Księżyc naturalnie wraz ze Słońcem, faktycznie promiennikiem, który ma swoją własną, bliższą Centrum orbitę. Naturalnie Mercury i Wenus też mają swoje orbity, bliższe Słońcu i bliższe wewnętrznej sfery, zwanej domem Stwórcy. Taka budowa wewnętrznego Wszechświata stanowi jakby swoisty zegar tłumaczący tak wielką wagę jaką w historii ludzkości zawsze nadawano Astrologii. Planetki te są zamieszkane przez Istoty wyższe, w Biblii zwane Aniołami, gdzie indziej bóstwami na których lub w których rozwija się życie. Jak wiemy z historii swego czasu atmosfera Wenus płonęła jasnym światłem, więc życie mogło tam przetrwać tylko we wnętrzu planety lub musiało się przenieść – upaść gdzie indziej. Jak wiemy upadło, a ponieważ były to Istoty o wiele bardziej zaawansowane niż tubylcy stali się naszymi królami, władcami, szlachtą powoli narzucając swoimi sztuczkami na ziemi swoje prawa i czyniąc się nadrzędną, iluminowaną kastą Xiążąt i Xsięży, tzw. czarną szlachtą, ect. Aby kompletnie zawładnąć stadami tubylców stworzyli nie tylko swoje prawa ( m.in. pierwonocy – problemy z rozmnażaniem się z powodu konfliktu krwi ), ale także dzieląc ludzkość celowo konfrontacyjnymi religiami, niezmiennym chaosem, konfliktami, językami, regularnymi wojnami ). W ten sposób Ziemią rządzi z ukrycia hybrydowa rasa nazywająca się od swojego władcy, boga, kojarzonego ze światłem lucyferianie, iluminaci, którzy stworzyli dla swoich celów armie i religie satanistyczne polegające na mordowaniu, szkodzeniu, kiwaniu. napuszczaniu na siebie wzajemnie tubylców wykorzystując do tego celu znane im od lat tajniki inżynierii społecznej i faktycznej wiedzy. To praktycznie oni stworzyli Watykan, Jezuitów, Masonów, satanizm, wszelkie ludzkie nauki w taki sposób aby dalej móc trzymać nad słabo kojarzącymi stadami tubylców władzę. To oni wreszcie stale depopulują i strzygą ludzkie stada wymyślonymi do tego celu procedurami i wpojoną na szczeblach kłamliwej oświaty durnej i skorumpowanej ludzkiej elicie pseudo nauką, aby dalej zachować trwający od wieków osobliwie niewolniczy staus quo.
    wężykiem, wężykiem

  3. Nie wiem dlaczego, ale od pewnego momentu (kilkanascie minut..)mysle o Marii Magdalenie i…jakis impuls nastepuje , by przypomniec JEJ obraz…chociazby ten z wyobrazni malarzy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s