fatima

Przede wszystkim wielkim zaskoczeniem okazało się to, że te niezwykłe wydarzenia nie mogły zostać sfabrykowane. W naszej opinii doszło do nich w rzeczywistości. Kiedy jednak zagłębialiśmy się w oryginalne dokumenty związane z objawieniami, wstępowaliśmy coraz dalej na pole badań… ufologii.

Profesor Joaquim Fernandes to portugalski historyk z Uniwersytetu w Porto; jest jedną z niewielu osób, które uzyskały dostęp do oryginalnych dokumentów dotyczących objawień maryjnych w Fatimie z 1917 r. Dzięki ich analizie doszedł on do zaskakujących wniosków: jego zdaniem prawdziwy przebieg tych wydarzeń bardzo różni się od oficjalnej wersji prezentowanej przez Kościół. Co więcej, wiele wskazuje na to, że w Fatimie wystąpiło wiele niezwykłych zjawisk, które przypominają do złudzenia… relacje o UFO.

Prof. Joaquim Fernandes
Prof. Joaquim Fernandes

W rozmowie prof. Fernandes wyjaśnia, w jaki sposób zorientował się, że wizja objawień prezentowana przez Kościół nie odpowiada w wielu punktach oryginalnym wydarzeniom. Mówi również o jasnowidzach, którzy przewidzieli cud, o prawdziwym wyglądzie Fatimskiej Pani, szeregu dziwnych incydentów wokół wizjonerów, zapomnianym czwartym świadku objawień, a także o prawdzie na temat tajemnic fatimskich. Rozmawia Piotr Cielebiaś.

Objawienia fatimskie uważane są za jeden z najbardziej znanych i spektakularnych chrześcijańskich cudów. Co sprawiło, że doszedł pan do wniosku, iż zdarzyło się tam coś innego niż przyznaje oficjalnie Kościół Katolicki?

— Wszelkie publikacje na ten temat inspirowane były tym, co zdarzyło się w 1917 r. w miejscu zwanym Cova da Iria w pobliżu Fatimy. Większość z nich miała charakter religijny, ale brakowało im obiektywności, zarówno w kwestiach historycznych, jak i tych, które odnoszą się do kompleksowej analizy faktów, o których donosili świadkowie. Jako historycy nie możemy rozważać zdarzenia w Fatimie w oderwaniu od niezwykłych i nietypowych przeżyć ludzi, na których relacje natrafiamy w materiałach źródłowych. Wszystko to razem tworzy nam odpowiednie pole do badań i analiz w ramach nauk o człowieku i społeczeństwie. W dalszej części rozmowy postaram się wykazać, iż incydent w Fatimie posiadał także pewne aspekty fizyczne, które zostały całkowicie zignorowane w większości religijnych publikacji i wyszły na światło dzienne dopiero przy okazji wydania naszej pierwszej książki w roku 1982.

W książce pt. „Celestial Secrets” („Niebiańskie sekrety”) pisze pan, że wydarzenie w Fatimie zostało „przepowiedziane” przez niezależne od siebie grupy portugalskich spirytystów. Innymi słowy, otrzymali oni myślowy komunikat z tajemniczego źródła, który zapowiadał nadejście wydarzenia o wielkim znaczeniu. „Przekazy” te zostały nawet opublikowane w ogólnokrajowej prasie, na pewien czas przed wizjami fatimskich dzieci. Czy może nam pan przybliżyć nieco tę sprawę?

— Prawie nikt nie wie o tym, że nim doszło do objawień w Fatimie zostały one „zapowiedziane” na stronach co najmniej czterech najbardziej poczytnych dzienników w Portugalii. Lizboński „Diário de Notícias” pisał o nich już 10 marca, czyli na dwa miesiące przed pierwszymi objawieniami, które miały miejsce 13 maja. Główna gazeta w Porto, „O Primeiro de Janeiro”, na dwa dni przed pierwszymi wydarzeniami w Fatimie opublikowała ich „zapowiedź” na pierwszej stronie. Dodatkowo informacje o tym, że 13 maja wydarzy się coś „ważnego” opublikowano w dwóch innych gazetach wydawanych w tym mieście: „Jornal de Notícias” oraz „Liberdade”. Najważniejszą ze wszystkich jest chyba notka, która ukazała się w „Jornal de Notícias” mówiąca:

„Drodzy Czytelnicy:

13 dnia tego miesiąca zdarzy się coś, co zadziwi cały świat.

Porto, 11 maja 1917„.

Przyglądając się pochodzeniu i treści tych zapowiedzi dochodzimy do wniosku, że są one „dziełem” dwóch różnych samozwańczych grup spirytystów lub osób obdarzonych zdolnościami nadprzyrodzonymi z Lizbony i Porto, które przepowiedziały, że pod wskazaną datą dojdzie do zdarzenia o historycznym znaczeniu. W jednym z przypadków zapowiedź pojawiła się już na dwa miesiące przed pierwszymi objawieniami w Fatimie. Obie grupy były najwyraźniej tak bardzo pewne swoich odczuć, że postanowiły je udokumentować w krajowej prasie (co pozwoliło potem na udowodnienie ich trafności).

Nie ma jednak żadnych dowodów na to, aby obie te grupy spirytystów łączyć z ingerencją w przebieg samych objawień. Jedyne, co jest w tym przypadku pewne to fakt, że informacje zapowiadające wydarzenia w Fatimie zostały przekazane w sposób niekonwencjonalny i „nadprzyrodzony”, stojący w opozycji do zdrowego rozsądku. Ateiści i zagorzali katolicy zajmują często wspólne krytyczne stanowisko w sprawie wszystkich zjawisk o naturze paranormalnej. Właśnie na podstawie takiego, a nie innego podejścia zrodziły się kontrowersje związane z tymi jakże ciekawymi wzmiankami prasowymi. Poniekąd wyjaśnia nam to również, dlaczego przez niemalże sto lat nie wspominano o nich wcale lub pozostawały one na uboczu.

Rozumiem, że coś podobnego może być dla wielu osób szokiem, jednak możemy mieć całkowitą pewność, że nikt nie manipulował przy starych archiwalnych prasowych relacjach… Mówimy tu ponadto o niezależnych od siebie „przepowiedniach” dotyczących „zdumiewającego wydarzenia” zapowiadanego na 13 maja 1917 r. Fakt, że oświadczenia te pojawiły się w prasie ma znamienny charakter, niezależnie od tego, jak bardzo dla wielu ludzi jest to rzecz niewygodna czy mało przekonywująca. Bez względu na to, czy ktoś wierzy w objawienia w Fatimie czy nie, prawdą jest, że zostały one z wyprzedzeniem zapowiedziane i można to dziś z łatwością zweryfikować.

Był pan jedną z niewielu osób mających dostęp do oryginalnych relacji fatimskich wizjonerów. W których miejscach ich słowa różnią się od wersji zdarzenia, które dziś prezentuje Kościół?

— Dostęp do dokumentów sanktuarium w Fatimie, tzw. Archiwum Formigao [Canon Formigao (od nazwiska ks. dr. Manuela Formigao) — przyp. TAW], które do końca lat 70. pozostawało tajne, okazał się sporym problemem. Skorzystanie z szansy wglądu w dokumenty miało tragiczny wpływ na dalszą naukową karierę Finy d’Armady, z którą pracowałem nad książkami poświęconymi prawdziwemu obliczu wydarzeń w Fatimie. Przede wszystkim wielkim zaskoczeniem okazało się to, że te niezwykłe wydarzenia nie mogły zostać sfabrykowane. W naszej opinii doszło do nich w rzeczywistości. Kiedy jednak zagłębialiśmy się w oryginalne dokumenty związane z objawieniami, wstępowaliśmy coraz dalej na pole badań… ufologii.

Kolejnym wielkim zaskoczeniem było to, że zmodyfikowany został pierwszy historyczny opis istoty „Fatimskiej Pani”: z młodej dziewczyny ubranej w suknię do kolan, zmieniono go w obraz dorosłej kobiety w długiej iskrzącej się spódnicy. Odkryliśmy także, że wizerunek, który dziś czczony jest w Sanktuarium Fatimskim został zainspirowany lokalnym kultem Maryi pod postacią Pani z Senhora da Lapa. Najciekawsze ze wszystkich okazały się jednak relacje, w których świadkowie tzw. Cudu Słońca opisywali go jako obserwację „metalicznego obiektu w kształcie dysku” ze światłami na obrzeżu. Przypominało to klasyczne, współczesne obserwacje UFO.

Fatima17b

Zatem które ze zjawisk, do których doszło w Fatimie wskazują nam, że mieliśmy tam do czynienia z czymś w rodzaju „kontaktu z nadrzędną inteligencją”, a nie maryjnym objawieniem, jak się powszechnie sądzi? Czy rzeczywiście istoty pozaziemskie, przybysze z innego wymiaru lub nawet czasu mogły ukazać się jako wizja religijna?

— Jedna z hipotez roboczych przypisywała niektóre z fizycznych aspektów, które wystąpiły przy okazji wydarzeń fatimskich oddziaływaniu promieniowania mikrofalowego. Z kolei mówiąc o szerzej nieznanych elementach objawienia w Fatimie, odnosimy się tu przede wszystkim do kilku odnotowanych przy jego okazji zjawisk, takich jak np. relacja „czwartej wizjonerki” Caroliny Carreiry, która doświadczyła w miejscu wizji trójki dzieci spotkania z „istotą przypominająca anioła”, czemu towarzyszył telepatyczny przekaz. Istota „mówiła” do niej: „Przyjdź i odmów trzy Zdrowaś Maryjo…”.

[Powszechnie wiadomo o istnieniu trzech fatimskich wizjonerów: Łucji, Hiacynty i Franciszka. Prof. Fernandes natknął się na relację jeszcze jednego dziecka, mówiącego o obserwacji „nadprzyrodzonych istot” w Fatimie — przyp. aut.].

Warto zwrócić także uwagę na liczne relacje świadków, którzy znajdowali się w pobliżu młodych wizjonerów w czasie ich kontaktu z Maryją. Słyszeli oni wówczas dźwięk przypominający „brzęczenie pszczół”, który jest jednym z najbardziej charakterystycznych i częstych elementów współczesnych relacji o UFO. Jednak najbardziej intrygującego szczegółu dostarczają nam świadkowie twierdzący, że słyszeli ów dźwięk zawsze, gdy wizjonerzy znajdowali się w transie, w czasie którego rozmawiali z Matką Boską.

Co więcej, promieniowanie mikrofalowe, jak wspominało wielu uczonych, mogłoby wyjaśnić złożony efekt, którego świadkami były tłumy zgromadzone w Cova da Iria w czasie tzw. Cudu Słońca, który miał miejsce 13 października 1917 r. Było to intensywne uczucie gorąca, szybkie wysychanie zmoczonych deszczem ubrań oraz pewne efekty fizjologiczne. Zatem dziwne „brzęczenie” czy „szum” słyszeli nie tylko mali wizjonerzy, ale również ci, którzy znajdowali się w bliskiej odległości od nich. Równie intrygujące jest to, że dźwięk słyszany był przez postronnych w czasie, kiedy Fatimska Pani rozmawiała z Łucją nie poruszając wargami. Fakt ten znajduje potwierdzenie w relacjach świadków mówiących, że „szum” słyszany był na pewnym obszarze wokół wizjonerów i pochodził z niezależnego od obserwatorów źródła. Według naszych hipotez, środkiem za pomocą którego „jasna pani” porozumiewała się z wizjonerami oraz źródłem „przekazu” był opisywany przez nich promień światła, który dobiegał z góry.

Czy może nam pan powiedzieć, jak naprawdę wyglądała domniemana Maryja widziana przez trójkę wizjonerów? Czy to prawda, że ludzie zgromadzeni w Cova da Iria obserwowali tam również dziwne latające świetlne kule i inne zjawiska, które dziś określilibyśmy jako UFO?

— Posąg, który możemy podziwiać w bazylice w Fatimie posiada serce umieszczone na piersi i przypomina wizerunek Maryi często spotykany w tym regionie, powielający wiele kanonów spotykanych w sztuce sakralnej na całym świecie.

„Wygląda jak bardzo ładna lalka” – tak mówiła o Maryi w wywiadzie dla gazety „O Seculo” Łucja, jedna z wizjonerek. Z protokołu znalezionego w parafii dowiadujemy się dodatkowo, że według niej Matka Boska miała „czarne oczy i piękną twarz, piękniejszą niż inne kobiety”. Kuzyni Łucji zgadzali się z nią w tej kwestii. Zgodnie z pierwszą relacją, dziewczynka miała powiedzieć, że widziana przez nie postać była ubrana na biało. Jej suknia była biało-złota, krótka, tj. nie sięgała jej do stóp. Jej płaszcz nie był też wcale złoty, ale wyglądał jak peleryna, która spływała z jej głowy. Miała ona złoty wierzch i spód oraz dwa lub trzy sznurki w okolicach ramion. Nie miała wstążek ani pasa. Łucji zdawało się także, że istota ma na sobie białe rajstopy, nie zaś złote, ale nie była tego do końca pewna, przez większość czasu wpatrując się w twarz „Pani”.

Co się tyczy obserwacji świetlnych obiektów, to zebrane przez nas relacje pozwalały jasno na porównanie ich do współczesnych raportów o niezidentyfikowanych obiektach latających. Dokumenty związane z incydentem w Fatimie opisują kilka ich rodzajów, przypisując im także różnego rodzaju cele. Obiekty te podzielić możemy na następujące główne kategorie: mniejsze obiekty widziane w chmurach, klasyczne obiekty UFO, „latające oczy” lub „świetliste kule” oraz masywne obiekty widziane na poziomie chmur.

W sanktuarium w Fatimie miało także miejsce inne dziwne zdarzenie, które możemy łączyć z dzisiejszymi relacjami o UFO. W 1917 r. zgromadzeni tam ludzie stali się świadkami tzw. deszczu kwiatów – jak poetycko określa to literatura związana z objawieniami. Nie był to jednak realny deszcz, lecz zjawisko atmosferyczne o anomalnej naturze. Fenomen ten obserwowany był w czasie objawień, ale również i w późniejszych latach. Możemy potwierdzić, iż owe „kwiaty” spadały na Cova da Iria 13 września 1917 r., 13 maja w latach 1918, 1923 i 1924, kilkakrotnie między 1923 a 1925 rokiem oraz 17 października 1957 r.

Jeśli ktoś wątpi, czy ma to jakiś związek z UFO, warto przytoczyć tu relacje o tzw. anielskich włosach lub „niciach Maryi” notowanych m.in. przy okazji zdarzenia w Fatimie i spotkań z niezidentyfikowanymi pojazdami latającymi. Wystarczy zwrócić uwagę na liczbę fatimskich świadków, którzy donoszą o opadzie tajemniczych nitek. Prowadzi nas to do wniosku, że nie mieliśmy tu do czynienia z doświadczeniem natury religijnej, lecz zjawiskiem anomalnym.

Istnieje co najmniej kilkanaście mistycznych czy wręcz poetyckich określeń sił działających wokół małych wizjonerów z Fatimy. Niektóre z nich obejmują takie wyrażenia lub porównania, jak: „płatki róż”, „deszcz kwiatów” lub „aksamitek”, „kwiatów pomarańczy”, „chwała Naszej Pani” itp. Jeśli jednak przyjrzymy się innym relacjom na temat tajemniczych opadów, znajdziemy w nich bardziej prozaiczne opisy, takie jak: „płatki białe jak śnieg”, „małe białe strzępki”, „jaskrawo-biała substancja spadająca z góry w postaci płatków” czy nawet „bawełna”.

Jest pan jedną z nielicznych osób, które znają prawdziwy charakter tzw. tajemnic fatimskich. Czy rzeczywiście pochodzą one w pełni z wizji, czy też może zostały stworzone w późniejszym czasie przez Kościół? Dlaczego trzecia tajemnica ma tak odmienny charakter niż dwie pozostałe?

— Dwie pierwsze części sekretu pojawiły się jako element tzw. Fatimy 2 – czyli historii dopisanej po jakimś czasie do oryginalnego incydentu. Były one bardzo dogodne dla ówczesnych prawicowych reżimów. Co ciekawe, w wizjach całkowicie przemilczany został faszyzm, nazizm, eksterminacja 6 milionów pobratymców Maryi (bo przecież nie można zapominać, iż była Żydówką) oraz zrzucenie bomb atomowych na Japonię. Demonizowana jest za to Rosja, jako główny podżegacz do wojny. Co ciekawe, trzecia tajemnica fatimska nie ma nic wspólnego ani z rzeczywistym przebiegiem objawienia, ani z Fatimą 2, stąd też ogrom niezrozumienia i rozczarowania w tej sprawie.

Dwie strony manuskryptu tak zwanej Trzeciej tajemnicy fatimskiej
Dwie strony manuskryptu tak zwanej Trzeciej tajemnicy fatimskiej

To, co większość ludzi wie o objawieniach w Fatimie zostało ustalone w procesie tworzenia jej oficjalnego wizerunku, który nazwałem właśnie „Fatimą 2”. Stało się tak głównie dlatego, że oryginalne dokumenty dotyczące tej sprawy zostały utajnione. W 1921 r. biskup Leirii [José Alves Correia da Silva — przyp. TAW] przejął kontrolę nad sprawą fatimskich objawień i postanowił podłączyć je pod nauczanie Kościoła. Miało to bardzo znamienne skutki.

Po pierwsze, siostra Łucja (jedyna z wizjonerek, która przeżyła kolejne lata po objawieniu, a następnie wstąpiła do klasztoru) została zmuszona do przebycia swoistej „kwarantanny”. Niebawem została wywieziona z kraju i usunięta w cień. Stworzono także specjalny komitet ds. cudu, który faworyzował jego katolicką interpretację, bowiem składał się z samych księży.

Sekret fatimski powoli ewoluował. W 1917 r. nie był niczym znaczącym i ten stan rzeczy nie zmienił się do 1924 roku. Dopiero w 1927 r. powstały z niego dwie tajemnice, a w 1942 r. dokooptowano trzecią część – wizję obrazu plus słowa. Do 2000 r. sekret pozostawał opisem doświadczonej wizji. Ujawnianie informacji zawierających „sekrety”, barwnie opisanych dla uzyskania odpowiedniego wpływu na odbiorców, nie jest ograniczone jedynie do objawień natury religijnej.

Od niepamiętnych czasów w historii ludzkości powtarzają się historie, w których człekokształtne istoty (kobiety i mężczyźni) w różnych okolicznościach „zstępują z niebios”, pojawiając się w kontekście kulturowym odpowiednim do danych czasów i do miejsca. Od połowy XX wieku „niebiańscy” posłańcy (dawniej uważani za bogów lub aniołów) byli jednak coraz częściej identyfikowani z istotami z kosmosu, pojawiając się w sytuacjach, które miały często mistyczną osnowę, obejmującą m.in. przypadki nawrócenia lub wręcz duchowej transformacji.

Fatima

Słynny Cud Słońca w Fatimie obserwowany był przez wielu świadków. W jaki sposób opisywali oni to zjawisko i czy rzeczywiście zobaczyli oni wówczas nie słońce, lecz… metaliczny obiekt latający?

— Tzw. cud Słońca, który miał miejsce 13 października 1917 r. był wydarzeniem o wielkiej skali, prawdziwym unikatem w historii ludzkości. W rzeczywistości było to jedno z największych wydarzeń XX wieku, podczas którego magia tego co nieznane skrzyżowała swe ścieżki z tym, co uważamy za normalność. Dziś znamy dodatkowo kilka bardzo ważnych elementów związanych z tą historią. Niezależnie od tego, na które relacje odnoszące się do zdarzenia zwrócimy uwagę, znajdziemy w nich ślady pozwalające nam na jego rekonstrukcję. Prawnik José Proença de Almeida Garrett tak relacjonował Cud Słońca:

„Na chwilę przedtem Słońce przebiło się przez gęstą warstwę chmur, które w innym wypadku skryłyby je za sobą. Teraz jednak świeciło mocno i intensywnie. Zwróciłem wzrok w kierunku punktu, który przyciągał niczym magnes uwagę wszystkich zgromadzonych i zauważyłem, że Słońce przypominało dysk o bardzo żywiołowych brzegach, lśniący i jaśniejący, ale nie szkodzący oczom”.

Porównanie do srebrzystego dysku, które pojawia się w niektórych relacjach nie jest według mnie do końca prawidłowe. Kolor widzianego wówczas obiektu był wyraźny, intensywny i zróżnicowany. Obiekt ten wyglądał niczym wielka perła. Nie przypominał także w żaden sposób Księżyca, gdyż obserwujący go mieli odczucia, iż mają do czynienia z „żywą gwiazdą”.

Nie był to także obiekt sferyczny. Wyglądał jak wypolerowany i wykonany z macicy perłowej i nie jest to wcale banalne określenie wyjęte z tandetnego wiersza. Ja widzę to właśnie w taki sposób. Nie można mylić tego obiektu ze Słońcem obserwowanym przez mgłę, jak twierdzili niektórzy (choć ono samo nie było nad Fatimą tego dnia w ogóle widoczne). Obiekt z Cudu Słońca emitował ciepło i światło, i wyróżniał się na niebie, posiadając wyraźną krawędź składającą się jakby z oddzielnych fragmentów.

Niezwykłe jest to, że ludzie obserwujący całe zajście mogli wpatrywać się w rzekomą „gwiazdę”, „płomień” czy „światło” (jak to opisywali) bez żadnej szkody dla ich oczu. Kilkoro świadków porównało oczywiście widziany wówczas obiekt z naszą dzienną gwiazdą, ale pojawiły się także odniesienia do księżyca, ciemnego srebrnego dysku, talerza lub kuli, kuli ognia, perłowego, kryształowego lub szklanego dysku czy nawet śnieżnej kuli.

Jeśli za zdarzeniami w Fatimie rzeczywiście stała inteligencja pochodząca spoza Ziemi, dlaczego zdecydowała się ujawnić jedynie trojgu dzieciom, którym przekazała przesłanie o religijnej naturze?

— Aspekt związany z przepowiedzeniem wydarzeń w Fatimie przez spirytystów zdaje się wpasowywać w schemat kontaktów z przedstawicielami rzekomych obcych cywilizacji, który ufologowie nazywają „bliskimi spotkaniami IV stopnia”. Niekiedy podczas tego typu zdarzeń trudno rozpoznać, które doznanie ma charakter fizyczny czy technologiczny, a które nie. W innych przypadkach bliskich spotkań pojawiają się nawet jasne odniesienia do religii (czy wręcz pierwiastki duchowe), co odróżnia je od innych zdarzeń tego typu, m.in. obserwacji pojazdów UFO.

Przyjrzyjmy się ogólnemu charakterowi wizji i objawień. Po pierwsze, osoba ich doznająca otrzymuje je często w czasie spotkań z istotami przypominającymi ludzi. Po drugie, zawartość tych przesłań jest często zbieżna ze środowiskiem i kulturą, w jakiej obraca się osoba wizjonera, choć nie jest to regułą. Po trzecie, przesłania te mają często wzniosły styl i charakter, zarówno jeśli chodzi o ich podłoże ideologiczne, jak i wymowę. Co ciekawe, zwykle po czasie przekaz ulega degeneracji i czasami przeradza się w transmisję pozbawionych znaczenia banałów. Kiedy wizje są jasne i wyraźne, są również częstsze i mają mocniejszy charakter, jednak kiedy słabną, maleje również ich sposób oddziaływania na wizjonera. Zdarza się, że uznaje on, iż naruszane jest w pewien sposób jego samodzielne myślenie. Im również mniej inteligentna osoba, tym więcej problemów nastręczają jej te doznania.

A co z wydarzeniami, w których powtórzył się scenariusz z Fatimy, tj. z Garabandal lub Medjugorje? Czy były one źródłem działania tej samej siły, która objawiła się w Fatimie? Co mówi na ten temat Kościół?

— W przypadku objawień przekazywane wizjonerom informacje prawdopodobnie pochodzą ze źródeł zewnętrznych i niezależnych od nich. Odnoszą się one również w swej treści do naszych wierzeń, w pewien sposób nakazując nam porzucić logiczne myślenie. Znany pisarz Jacques Vallée uznał, że esencją takich przekazów jest proszenie nas o wiarę, nie o zrozumienie ich mechanizmów. Chodzi w nich o zawieszenie naszego racjonalnego pojmowania rzeczywistości. Badacz zjawisk niezwykłych John Keel uważał jednak, że informacje przekazywane podczas wizji religijnych ograniczają się do tego, co chcemy usłyszeć i raczej nie uczą nas one nowych czy przydatnych rzeczy.

Dziękuję panie profesorze. Proszę na koniec powiedzieć nam jeszcze jedno: w jaki sposób pańskie rewelacje zostały odebrane przez Kościół i portugalskie społeczeństwo?

— Wielu ludzi w swoim życiu opiera się na wierze w siły nadrzędne wobec człowieka – i z tego powodu nie sięgną oni nigdy po nasze książki. Inni wiążą z wydarzeniem w Fatimie swoje duchowe potrzeby i całkowicie wystarcza im prosta wiara w te wydarzenia, bez wchodzenia w szczegóły. Jeszcze inni podchodzą do lektury krytycznie, jednak po zapoznaniu się z książkami reagują entuzjastycznie albo zaprzeczają wszystkiemu w imię swej wiary. Większość hierarchów Kościoła Katolickiego odmówiła dyskusji na temat naszych informacji o Fatimie, gdyż muszą oni utrzymać przy życiu istniejącą legendę, m.in. z powodów finansowych.

Onet.pl

Reklamy

3 thoughts on “Fatima. Z dziejów epokowej manipulacji

  1. Oczywiście jak zwykle w grę wchodzą pieniądze i to prawdopodobnie bardzo duże ,więc prawdy się na pewno nie dowiemy za tego życia .

  2. No jak ze by moglo byc inaczej, nie zgadza sie Kosciol z wasza demoniczna wizja, bo szkoda im kasy.
    Wszytkie mozna wytlumaczyc, ze ktos nie chce przyjac waszej prawdy, bo jest zepsuty i boi sie utraty kasy.
    Czy na prawde sa tu ludzie, ktorzy lykaja takie manipulacje?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s