70 myśli w temacie “Świat według Indian Nawaho – Beata Pawlikowska

    1. Tyle jest przekazów z różnych stron i od różnych istot a zawierają to samo. Każdy znajdzie to co najlepiej zrozumie i do niego przemawia nie ma już wymówki

      1. Ta mnie zainteresowała bo mowa jest o końcu czasu oczyszczenia czyli tzw. apokalipsy.
        Do Hopi przybędzie wtedy Biały Brat ze wschodu z dwoma pomocnikami. Jeden będzie miał symbol, znak swastyki, drugi słońca. Mają przybyć do nich ze wschodu z brakującą częścią kamiennych tablic.
        Hopi mają w swojej tradycji symbol swastyki.
        Biała rasa miała strzec ognia. (Z nocą kupały mi się kojaży, nie wiem czemu).
        Zainteresowały mnie też tradycyjne fryzury kobiet Hopi (takie jak Ksieżniczki Lei z Gwiezdnych Wojen).
        Szacunek Indian do Matki Ziemi i istnień zawsze mnie poruszał i kojarzy mi się mocno z tradycjami słowiańskimi.
        Filmy Avatar, Tańczący z Wilkami powodowały szybsze bicie serca.

      1. Gmo mozesz tak w skrocie przedstawic mi historie z tego bloga, ciekawi mnie np. co bylo na poczatku przed ludzmi, hellen nie poczytam, bo mialabym problem ze zrozumieniem wszystkiego, nawet po polsku, moj angielski mocno oslabl.

      2. przedewszystkim jesteśmy biala rasa z Andromedy, zasiedlamy i przeksztalcamy kolejne planety, jako ciala jesteśmy tutaj 3.5 miliona lat, czarni sa tu 4 biliony lat zrobieni z malp przez rase z syriusza, zydzi mongoly araby to zaledwie ostatnie 6000 lat, od momentu przylotu probuja nas zabic i zajac nasze tereny, co było przed 4 bilionami lat nie wiem, 65 milionow lat temu pozabijaliśmy wszystkie dinosaury bo zamienialy ziemie w pustynie to były czasy kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy tutaj tylko wpadaliśmy zrobić porządki, mamy 80 bilionow planet z białymi na niej większość oczywiście w Andromedzie, droge mleczna dopiero zaczynamy zasiedlać nie wiem dokladnie ile mamy tu planet ale mamy troszkę, 13500 lat temu napadly nas chodzące jaszczury i szaraki przylatując swoim księżycem przywozac te 3 wspomniane agresywne rasy gmo, 11500 jaszczury zatopily atlantyde bronia grawitacyjna z księżyca, po tym nasi zeusowi uciekli bo jaszczury zagrozily wysadzeniem ziemi i z tym mmy doczynienia caly czas, jaszczury przy pomocy szaraków okradają ziemie z mineralow i tak planowo chcą jeszcze robic 1000 lat po czym wysadza ziemie żeby zatrzeć wszystkie slady

      3. Sorry gmo, ale na tym „twoim” blogu jest więcej bajek, niewiele się kupy trzyma, a teksty aż krzyczą gniewem i nienawiścią. Swoją drogą znając twoje zdanie na temat mongołów, co powiesz na to, że poza… „pierwotną krwią” wśród rodzimych amerykanów, jest też bardzo dużo krwi „mongoloidów”, a także nieco naszej „boskiej”, razem z Y-hg R1a.

      4. prawda o szarakach przerasta i przeraza wiekszosc ktora nie chceborawdy woli komfortowe bajki naukowe i religijne, przedstaw mi swoja wersje pojawienia sie ras na ziemi ze szczegolami

      5. Dziekuje Gmo za poswiecony czas. Chlopaki czy wy nie mozecie trzymac sie jednej wersji, tej prawdziwej bo za duzo zmaieszania wprowadzacie. 🙂
        Po co wysadzac ziemie? to bez sensu.

      6. jaszczurki z piekla a raczej ksiezyca wysadzily już 3 planety w naszym ukl slon, gruz mars jowisz to wlasnie najlepiej widoczna pozostalosc naszego phaetona, druga wysadzona to hepastos trzecia miedzy sloncem a Merkurym, w normalnym ciescie jest zawsze 12 planet jak nie ma 12 to się orbity zaciesniaja podnosi się temperatura global warming i do bozi w końcu, oczywiście ze jest to powolny proces ale na ziemi już go zauwazamy

      7. latwiej pozyskiwać mineraly z gruzu niż kopac w planecie, zacieranie sladow zbrodni, cos jak 9/11

      8. Twoja sprawa jeśli wierzysz we wszystko, co tam piszą. Pytasz o szczegóły… śmieszne… Czytałem, że obecna sytuacja zaczęła się od tego, że różne rasy postanowiły stworzyć z tej planety ogromną bibliotekę (DNA). Nie wiem od jak dawna tak jest, prawdopodobnie od samego początku obecności tej planety w Układzie Słonecznym. Poza tym, że zgromadzili tyle różnych gatunków zwierząt i roślin, postanowili także, aby były tu też istoty (ludzkie), które prawdopodobnie poza tym, że chroniłyby bibliotekę i „operowały” nią, sami też byli biblioteką wielu ras ludzkich. Nie pamiętam ilu miało się dołożyć do tego projektu ale ponoć człowiek posiada geny 26 różnych ras ludzkich. Co się tyczy łuskowatych, na pewno przybyli tu wcześniej niż 30 tys. lat temu, co wynikałoby z jednych z filmików Calogero Grifasi, ale także pośrednio z teoriami o zatonięciu Lemurii w tamtym okresie (osobiście też usłyszałem o tym od pewnej osoby) oraz Atlantydy. Wątpię by zostały zestrzelone. Przy okazji, sposoby zniewolenia przez łuskowatych, a Anunnaki, zwanych niekiedy też Elohim, różnią się od siebie, kontakty między reptilianami, a „żądzącymi tym światem” zaczął się na serio zapewne gdzieś w XIX w.

      9. elohim to szaraki, sitchin to bajki dla doroslych, elohimy przywlekly tu swoja baze wypadowa ksuezyc 13500 lat temu, nasi zeusowi mysleli ze bedzie pokojowo i nawet pomogli im ja przyczeoic do orbity bo durnie szarakowe spowodowalyby zderzenie z ziemia, mamy caly czas doczynienia z durniami z przyszlosciowymi gadzetami, religia i nauka ich kryje i wybiela np na porwania mowi biblia ze brali (nas) cory czlowiecze za zony… jasne nasze nie mogly sie doczekac porwania kosmity i eksperymentow na zimnym metalowym stole…

      10. jakby tylko o to chodzilo ze latwiej pozyskac mineraly z gruzu niz kopac w planecie to na poczatku by to zrobili a nie bawic sie przez tysiace lat aby potem puscic wszystko z dymem

      11. gady maja mentalnosc paranoidalna kim jong una zresztą azjaci to tez ich dzielo, wiec wszystko sie zgadza, ich ksiezyc jest zasilany pradem ziemi wiec rozwala za tysiac lat jak skoncza kopanie, takze sie nami odżywiają i seksuja wiec masz racje nie tylko chodzi o kopanie…

      12. Nie, arielka to akurat niemożliwe, planeta nie jest ich. Nawet z mojego punktu widzenia, gdyby ot tak sobie rozwalili planetę dostaliby bardzo podobną odpowiedź od istot pozytywnych i neutralnych, z powodu istot, które tu żyją. I nie chodzi mi tu tylko o ludzi.

  1. Nawiązujac do słów Beaty o uswiadamianiu i wcielaniu zaakceptowanych przez nas prawd i madrosci zyciowych.
    Jakze to wszystko jest nam znane, jak chetnie powielamy i przed innymi sie wymadrzamy. A ile z tego w praktyce przejawiamy?
    Człowiek który naprawde zrozumiał, nie musi wiele mówic.
    Ta Prawda (zrozumienie, moc) bije od niego na odległosc.
    Ilu z nas tym promienieje, a ilu tylko odtwarza i chetnie u innych
    braki zauwaza? (ogólna „przypominajka „)

    Mówic (zamykac w ramki, ograniczac i tracic z pola widzenia), czy wiedziec (rozumiec i byc w połaczeniu) – oto jest pytanie. 😉

    No, ale ciszy tu raczej nikt nie chce. No chyba, ze juz nie bedzie potrzeby…

    .https://www.youtube.com/watch?v=LGY_veni26o

    1. Oprócz ciszy, mozna tez wyczuc „przepiecia i skoki mocy” (ale któz w tych warunkach jest od tego wolny).
      Mozna byc w ciszy, bedac w srodku pola bitwy lub/i huraganu – tu akurat trzeba ZYC (miec ideał) tą ciszą, aby sie tak wyciszyc… 🙂

      1. Tak, wszyscy jesteśmy obecnie w fazie przepięć. A co do skoków mocy, ja pulsuję z rytmem Ziemi, bo codziennie chodzę boso. A Ziemia też jest w swoich własnych procesach 🙂

        Oczywiście z tym wszystkim są inegrowane i konfrontowane nasze indywidualne (mniej lub bardziej krewkie) charaktery i osobowości… 😀

      2. w CISZY TO MYŚMY byli już skuci wiekami- teraz jest czas na CISZY ODPOWIEDŹ- bębnić jak INDIANIE – prawda się niech wypowie i do głosu dojdzie- SŁUCHAJCIE KOCHANI- ludzie są szczepinkami ( tak się zapisalo) po zaniżani- musimy zrównoważyć ich umysły odczucia, bo ONI czują, ze coś nie tak- ale w zależności od stopnia wrażliwości- jedni mają zaburzona percepcję wzrokową, inni percepcje słuchową- Ci co w jakiś sposób niewytłumaczony prosperują lepiej sczytuja przez to ,,to” rozumiem- MUSZĄ POMÓC ODNALEŹĆ WŁAŚCIWY KIERUNEK- TAW PRZECIEZ TO CEL TEGO BLOGA- POMÓC ZROZUMIEĆ WYJSC Z CIEMNOŚCI!
        Tak BLOG TAW- TO CISZY ODPOWIEDŹ- CICHO I ODWAZNIE- BEZ NAPINKI- LOGICZNIE I WYRAŹNIE MÓWIĆ I WYRAżAĆ SWOIM ŻYCIEM PRAWDĘ ❤
        Kiedyś mieczem i zbrojnie, a teraz w ciszy i z klawiaturą- WIEDZĄ I PRAWDĄ WYZWOLIMY SIĘ Z KAJDAN !
        CISZA NAS WZMACNIA DO GLOŚNIEJSZEGO MYŚLENIA!
        ide dalej kuć baryłkę gadzimi wypocinami- okaleczam się dla wyższego celu 😉

      3. Raczej, to ta cisza była/jest skuta kajdanami jazgotu i przemocy, niz „w ciszy skuci wiekami” – rozumiem, ze chodziło o Słowianską
        „cisze”. 😉
        Wbrew pozorom, to z ciszy powstaje wartosciowy czyn, a nie z
        słownego (tez myslowego) „klatkowania” i „rozdrabniania”.
        A Prawda to nie inaczej, jak cisza w działaniu, tj. bez zbędnych programów, metkowania i zagłuszaczy.

      4. Bio , CISZA to największy nasz wewnętrzny skarb i harmonia NAS z Matka Naturą.
        Moja Cisza to najpiękniejsza muzyka kosmosu, uwielbiam ją.
        Odczuwanie jej mogę porównać do szumu skrzydeł Kondora w locie w przestworzach.
        Chciałabym być Kondorem , by móc podziwiać z góry piękno Matki Ziemi.

      5. Jak dla mnie wyrazenie naj( w tym wypadku piekniejsza), nie jest zbyt trafnym okresleniem. Naj wartosciowuje, dzieli na gorszy, lepszy, najlepszy itd. – bo jest mój, to musi byc naj. ( to tak ogolnie dla przypomnienia, nie personalnie – jak by co 🙂 )

        Cisza, Prawda „mówi” jednym głosem.

        To nasz zaprogramowany i zarazem podzielony umysł pociął i zaszufladkował to, co jest niepodzielną całoscią. Zalezną od naszego stanu swiadomosci, chumoru, oczekiwan itp.
        Dla jasnosci, nie mówię tu o opisywaniu tej Prawdy ( inaczej rzeczywistosci), ale o jej subiektywnym wartosciowaniu.

        Ty ją odczuwasz” Kondorem w locie” ja ją słysze i widze jako szum deszczu malenkich diamencików.
        Cisza, to przede wszystkim otaczajaca nas przestrzen… w niej wszystko sie zawiera, i z niej pochodzi… 🙂

      6. ,, CISZA NAS WZMACNIA DO GLOŚNIEJSZEGO MYŚLENIA!”

        ,, Mozna byc w ciszy, bedac w srodku pola bitwy lub/i huraganu – tu akurat trzeba ZYC (miec ideał) tą ciszą, aby sie tak wyciszyc… 🙂”

        Ło, to to! Cudownie!
        Tyle jest CISZ, ile rodzajów pauz między dźwiękami, a te ostatnie nadają imiona CISZOM 🙂
        Cisza i dźwięk to JEDNIA, z ciszy rodzi się dźwięk, by życie dokonawszy, w niej na powrót się rozpłynąć, swą energią barwy jej przydać.
        Z pogłosu miłych dźwięków i obrazów zapamiętanych łatwiej i prościej błogość ciszy odczuć.
        Umieć odnaleźć ciszę, ,,będąc w środku pola bitwy” lub wiedzieć jak się przemieszczać, by ciągle być w oku szalejącego na zewnątrz huraganu – o!, to ,,wyższa szkoła jazdy” 🙂

        Cisza i jej jakość nigdy nie dana jest człowiekowi na zawsze.
        Nawet myśli wczorajsze wybrzmiewają, by z ciszy umysłu nowym odczuciom dać kreację.
        Tylko w równowadze JEDNIA dźwięku i ciszy przejawia nas w tym, co zewnętrzne i w tym, co słyszalne wewnątrz nas.

        Wydaje mi się, że człowiek każdą minutą, każdą godziną nadchodzących dni podąża, zmierza do stanu równowagi; harmonii ciszy i dźwięku w sobie.

        Szczęśliwi ci, którzy już odnajdują tę równowagę i przekazują innym jak balansować wysoko, wysoko nad zgiełkiem tego świata, w którym człowiek zdaje się być najbardziej krzykliwą istotą.

        Serdecznie pozdrawiam i miłego dnia!

    2. Ładnie to ujełas Krysiu. 🙂

      Dla mnie cisza jest Jedna (tak jak przestrzen, Zródło), a pauzy miedzy dzwiekami to nasze przebłyski swiadomosci w trakcie zywota.
      Miłe dzwieki sprzyjaja wyciszeniu, ale tez czesto usypiają nasza czujnosc.
      Umiejetnosc rozrózniania i wyposrodkowania to ciagły proces, tak jak i zycie.
      Swiat dązy do równowagi, to człowiek chcąc, nie chcac, musi w koncu dostosowac sie do Całosci. Ale poki co , to targany jest skrajnosciami jak chorągiewka…
      Z Ciszy pochodzimy i tam wrócimy, Ona jest nam przeznaczona,
      tylko chwilowo zafiksowalismy sie na jednej, niezbyt dzwięcznej
      nutce.
      Czym bardziej teraz krzyczymy, tym wyrazniej ciszę pózniej doswiadczymy… 🙂

      i wzajemnie, dobro/dziejstwa zyczę

      1. ,, Z Ciszy pochodzimy i tam wrócimy, Ona jest nam przeznaczona,
        tylko chwilowo zafiksowalismy sie na jednej, niezbyt dzwięcznej
        nutce. … ”

        Nutka, mój drogi Bio, jest dźwięczna, czysta, klarowna, w swej tonacji radosna. 🙂
        Takim dźwiękiem oznajmiamy swe przyjście na ŚWIAT – cudowną, wielobarwną NATURAlność plusku i szmeru wody, z lekkim uśmieszkiem, obmywającej kamienie w leśnym ruczaju, szumu wiatru a to czeszącego trawy wysokie jak sitowie przybrzeżne, a to poważnie i donośnie grającego wśród konarów drzew, odporności na życie uczonych. Śpiewu ptaków, brzęczenia owadów, odgłosów zwierząt polnych czy leśnych i … mowy, śmiechu radosnego, śpiewu człowieka, który swym dźwiękiem współgra z Naturą, by ta w harmonii z PIEŚNIĄ KOSMOSU zaistniała.

        Czyż przyglądając się i przysłuchując małemu dziecku nie odnosimy wrażenia, że ,,nutka” jego jest idealnie pasującą do brzmienia orkiestry, w której jedno z krzeseł stoi puste – czeka ?

        Rzecz w tym, drogi Bio, że idąc ulicą, przechodzimy obok wielu sal koncertowych, lecz oczy nasze wlepiamy tam: w koniec ulicy, skąd dochodzą wrzaskliwe odgłosy jarmarcznych przekupek i dobijających z nimi targu ludzi…
        Tam, na bazarze szukamy daremnie wolnego krzesła …

        Dopiero wracając, a zasadzie uciekając od zgiełku, zdarza się nam usłyszeć ciche akordy sączące się z okien sali koncertowej.
        Sali, na której od zawsze stoi wolne krzesło …

        Serdecznie pozdrawiam i miłego!

      2. Znów ładnie (barwnie) napisane, 🙂
        Ale mi chodziło o inną „nutkę”.
        O tę zawirusowaną, która od tysiecy lat wgrywa nam fałszywy akord i która odłacza nas od naszej własnej „wewnętrznej muzyki” na rzecz zawirusowanego, zewnętrzn/ego obcego dzwieku. Co w drugiej czesci swojej wypowiedzi, innymi słowami tez zaznaczyłas. 😉

        odzdrawiam, i dobre/ego zycze.

    3. Witam zgadzam się z tobą aby móc zrozumieć trzeba zajrzeć do siebie nie ma sensu się oddzielać przez porównania osadządzania krytykowania i wymyślania coraz to nowych teori człowiek jest zawsze ten sam tylko jego świadomość ewoluuje i albo jest wysoka albo niska.Czlowiek świadomy nie może popełnić błędu pod tym względem to co nad nami jest doskonale tylko człowiek w swej nieświadomości jest ułomny

  2. Wężowa Beata pięknie emanuje ciepłem kobiecej mądrości i choć w tym przekazie jest więcej typowego matczynego pragmatyzmu niż faktycznej, przydatnej wiedzy, to wielu zachwyci się urokliwym pięknem i ciepłem sformułowanego przekazu. Dodam więc tylko a’propos, że aby sprawdzić samego siebie ( praktyczną siłę swojej woli, mentalności i sensytywności) należy wykonać kilka bardzo ważnych życiowych doświadczeń odpowiadając na poniższe pytania:
    1. Jaki napój dla siebie wybierzesz w supermarkecie?
    2. Czy pijesz wodę miejską kranową?
    3. Czy smakuje Ci mięso?
    4. Czy twój obiad składa się z zupy i drugiego dania?
    5. Ile razy dziennie pijesz ciemną herbatę?
    6. Ile razy dziennie pijesz kawę? Zwykła czy rozpuszczalną?
    7. Czy myjesz zęby pastami z fluorem i czy stosujesz płukanki?
    8. Jak często kąpiesz się w wannie?
    9. Jaki jest zwykleTwój stolec ?!
    10. Czy stosujesz regularne głodówki np. raz w tygodniu?
    10. Ile razy wychodzisz dziennie na spacer?
    ODP.
    ad1. Tylko jeśli wybierzesz wodę naturalną lub źródlaną – smakuje Ci woda, potrafisz rozróżniać jej delikatne smaczki i delektować się nią jesteś za Pan brat z naturą. Bacz jednak uważnie, aby zawartość fluorków na etykiecie była jak najmniejsza..
    ad2. Kranówka miejska to powolna trucizna, zawiera całą tablicę Mendelejewa ( w tym związki chloru, fluoru, metali oraz odpowiedzialne za próchnice szczepy bakteryjne rozwijające się latami w kamiennych osadach rur wodociągowych
    ad.3 Mięso nie jest dla nas dobre i stałe spożywanie mięsa zwierząt i ryb hodowlanych związane jest z truciem się GMO, kancerogennymi pestycydami zawartymi w paszach, co szybko skutkuje, że stajemy się ociężali, zmęczeni, obolali, ospali…
    ad.4 Jedzenie zup gotowanych na trupim mięsie, to największa rodzima durnota Polaków. Zupy praktycznie nie mają oprócz smaku żadnej wartości, gdyż zagotowane w nich warzywa, mięcho, ect, traci tym sposobem całą swą poprzednia wartość Jedzone przed lub razem z drugim daniem szkodliwie rozcieńczają soki żołądkowe, powodując nadkwasotę lub przedłużając trawienie pozywienia
    ad.5 Picie kilku dziennie herbat na kranówie, to kolejna durnota Polaków. Czarne, popularne herbaty zakwaszają organizm i pitę kilkukrotnie rozregulowują naturalne procesy snu i dobowego odpoczynku.
    ad.6 Kawa to kolejna trucizna, choć osoby o niskim ciśnieniu piją ją nawet kilkukrotnie dziennie by ponoć móc w ogóle funkcjonować. To naturalnie durnota zakłócająca naturalne procesy regulacji ciśnienia i funkcjonowania naszego organizmu. Porzucenie tej używki ( tym bardziej śmieciowej i drogiej kawy rozpuszczalnej ) znacznie poprawia samopoczucie i nasze zdrowie!
    ad.7 Fluorki w pastach, fluorowanie zębów , to czysto satanistyczne wpajane w szkółkach do durnych łepetyn kłamstwa i kolejna powszechna durnota Polaków. Anglikom swego czasu wpajano, że mogą pic kranówę z Tamizy bo jest krystalicznie czysta i dobra dla zębów, gdyż jest fluorowana!
    Zęby wystarczy myć zwykłą szczotką ( absolutnie nie wibracyjną ) sodą kuchenną, a usta płukać dobrą wodą utleniona z jonami srebra – Inwex
    ad.8 Częste mycie ( zwłaszcza w fluorowanej wodzie wodociągowej) skraca życie. W ten sposób niszczymy odbudowaną na naszej skórze naturalna florę bakteryjną oraz funkcjonującą na tej florze aurę . Sceptycznym i wrażliwym na zapach potu polecam wykonać 4 tygodniowy eksperyment zaprzestania mycia pewnych części ciała. Nasz zapach zależy wyłącznie od tego co jemy i pijemy – patrz ad.1 – 8
    ad.9 Jeżeli odżywiasz się prawidłowo Twój regularny stolec powinien być WYŁĄCZNIE TWARDY i ZWARTY. DURNOTĄ jest obrażanie się na tak popularne w poprzednich latach lewatywy ( np. z kawy wg. Gersona )
    ad. 10 Regularne jedzenie trzy razy dziennie, to gruba przesada. Zdecydowanie lepiej nie zjeść niż zjeść za dużo lub napchać się śmieciowego żarcia – chipsów, lodów, ciastek, słodyczy, przetworzonego lub gotowego żarcia. To zwyczajnie sama trucizna, która zawsze pozbawi nas zdrowej energii i w konsekwencji osłabi.
    ad.11 Bez względu na pogodę ruch utrzymuje nas przy sprawności i zdrowiu. Jeśli nie masz motywacji do wychodzenia z domu jedynym i doskonałym rozwiązaniem jest pies! POLECAM

      1. Zalegające w jelitach resztki są doskonałą wprost pożywka dla pasożytów, bakterii i grzybów ( w tym candida ), stąd zbawienna możliwość efektywnego usuwania tych zalegających i gnijących zawartości pomimo psychicznego i moralnego dyskomfortu. Natomiast lewatywy z naparu kawy energetyzują i oczyszczają wątrobę z toksyn zasilając organizm w magnez…

      2. Aaa, to dlatego gadzi producenci lewatyw od dawna przemieniają Słowian w sziple – żeby nie zbankrutować…

      1. W tym miejscu kłania się właśnie logiczna, techniczna wiedza. Częstotliwość drgań tych szczoteczek przenosi się na więzadła przyzębia i w długotrwałym efekcie powoduje chwianie się zębów!

      2. To jest złe, że wibruje o wiele za szybko I trzeba tę ostrą „szczecinę” owijać czymś twardym i śliskim, żeby sobie warg mniejszych nie podrapać…

      3. Szczoteczka elektryczna nie robi mi zadnych szkod w ustach, zeby nie chwieja sie a uzywam juz wiele lat. Wrecz przeciwnie to od zwyklej szczoteczki ktorej nieraz uzywam krwawia mi dziasla.

    1. Qurde blade ( fajny 😀 nick) moim zdaniem każdy z nas jest indywidualistą i każdy ma inne smaki i zapotrzebowania pokarmowe, jestem oczywiście za odrzuceniem kawy rozpuszczalnej (trucizna), past do zębów z fluorem, wody kranówki, (jeśli to tylko przefiltrowana i zaprogramowana), co do pozostałych punktów ja propaguję indywidualność.
      Po co się zmuszać do czegoś bo takie są zasady, jeśli mnie np. uczula lub nie smakuje.
      We wszystkim chyba potrzebny jest indywidualny wybór i umiar .

      1. Wszystko ma swój głębszy sens. To będzie niepedagogiczne, co powiem, ale nie byłoby tego bloga, gdyby nie mój podstawowy dopalacz: ponad pół litra czarnej kawy dziennie…

        Oczywiście ratują mnie też i inne Zioła.

      2. Fluor to najaktywniejsza i najsilniejsza neurotoksyna na świecie. Tworzy błyskawicznie trwałe związki ze wszystkimi pierwiastkami i związkami. Żaden filtr jej nie usunie i nawet mycie owoców lub własna kąpiel w takiej wodzie jest zwyczajnie trująca!

      3. Naturalnie dieta zależna jest od rodzaju osobniczej grupy krwi. Co do smaków i indywidualności w tym względzie, to będąc długotrwale pod wpływem toksyn tracimy również bezpieczną wrażliwość w smakach, zapachach, zmieniają nam się gusta. Po za tym jest to doskonałe pole do popisu dla chemii przemysłowej w tzw. polepszaczach smaku – glutaminian sodu. To między innymi właśnie z tego powodu tak trudno wyleczyć się z raka…

      4. w raku nie o smaki potraw chodzi tylko o zakazenie rzesistkiem przez seks, mechanizm jest dosc prosty, po seksie dostajemy nowe odmiany rzesistka goscia ktore napotykajac na kompetycje lokalnych rzesistkow zaczynaja je zwalczac dostajac super power i zajmujac coraz to nowe terytoria – komorki, rak to choroba weneryczna, dlarego czesto gęsto kolesie choruja/umieraja zaraz pare miesiecy po slubie wlasnie zarazeni przez żonę, jedyna nasza obrona to wit d3 powyzej 50 jednostek we krwi, dr jaskowski to pieknie objasnil

      5. A mógłbym Cię TAW-ie prosić o wyjawienienie, co dobrego nam kawa przekazuje poza ożywieniem, a co z kolei odbiera? Niektóre źródła twierdzą, ze kawa postarza organizm i zakwasza, ale to mogą zneutralizować zioła, prawda?

      6. Mnie kawa ożywia, odmładza, rozwesela i uzdrawia – bo tak ją programuję 😀

        Jak mawia Witek Tylkowski – „moją dietą jest zachwyt”. Jeśli jem z zachwytem – nawet trucizna uzdrawia 🙂

        Mam sąsiadkę, której w młodości postawiono złą diagnozę – i do dziś leczą ją na schizofrenię. Kobieta jest zupełnie zdrowa, spójna na poziomach, z przepracowanymi emocjami, ma fenomenalną pamięć: pamięta dokładne daty np. zakupu mebli, prac remontowych, budowy poszczególnych budynków, budowy pieca, podłączenia do wodociągu itd., itp. Fenomenalnie liczy w pamięci. Intelekt ostry jak brzytwa. Krótko mówiąc, idealny kandydat do służb specjalnych.

        I to wszystko przy dziesiątkach ciężkich tabletek dziennie!

        W związku z tym, że nie ma przypadków, ta kobieta dlatego jest moją sąsiadką, bym mógł Was dzisiaj poinformować, że

        TO TY SAM DECYDUJESZ,

        CO JEST DLA CIEBIE DOBRE,

        A CO NIE

        Organizm tej kobiety traktuje bowiem najgorszą truciznę jak mój zioła.

    2. Przydatne wszystko, słuszne zasadniczo – ale wymaga niewielkich uzupełnień:
      ad 4.
      „Zupa” z rozdrobnionych nóżek/raciczek (to wszystko co jest poniżej golonki…) gotowanych długo i powolutku w słabym roztworze octu, +sól +przyprawy jest niezbędna dla osób mających zużytą/wytartą chrząstkę na powierzchniach stawowych kości.
      Można ulepszyć tę podstawową zupę dodając porąbane żebra wołowe (z wieprza można jeść coś powyżej „trotters” tylko wtedy, gdy się go samemu wyhodowało!), ocet z wina jabłkowego, sól „celtycką” lub „himalajską”.
      ad 8.
      Nasz zapach zależy wyłącznie od tego co jemy i pijemy ORAZ od jakości/składu kultury bakteryjnej w naszym przewodzie pokarmowym.
      Prawidłowo sporządzony kompost ogrodowy pachnie „estrami”
      (przypomina się zmywacz do paznokci), choć na początku było w nim tyle psich kup, sików i zbuków, itp. itd.
      Kto stopniowo ulepszał swoją jelitową kulturę bakteryjną, n.p. przechodząc na dietę ketonową, ten zauważył, że najpierw przeszło mu łaknienie słodyczy, a na końcu jego stolec przestał śmierdzieć .
      Dawno temu byłem przekonany, że g. MUSI śmierdzieć, bo przecież to jest g.!!!
      ad 9.
      Tu jest poważny błąd, bo stolec powinien być NORMALNY, czyli czymś pośrednim między „WYŁĄCZNIE TWARDY I ZWARTY”
      a tzw. lużnym stolcem.
      Wysiłek/tłoczenie brzuszne przy wydalaniu twardego stolca powoduje pojawienie się przepuklin na kiszce stolcowej ->
      powiększają się, powiększają -> zalega w nich gnijący kał ->
      zaczyna się bal, że aż hej…
      ad 10.
      Regularne jedzenie co najmniej 3 razy dziennie wartościowego białka (żółtka z jajek) przez osoby starsze zapobiega zanikowi ich mięśni – zjedzenie takiej samej ilości białka za jednym zamachem nie daje takiego efektu.

      Pozdrawiam (znad 9 żółtek do białości utartych z cukrem, dodaną łygą kakao i tak gdzieś połową szklanki czyściochy)
      bardzo serdecznie…

      1. Coi do szczoteczki wibracyjnej to jej dobrane drgania ( SPOTEGOWANE efektem REZONANSU ) przenoszą się powodując mikrourazy. Po za tym mycie zębów to durnota. Badano koczownicze plemiona, które nigdy w życiu nie myją zębów i nawet starcy mieli więcej zdrowych zębów niż dzieciaki w miastach je starannie, dwa razy dziennie myjące!
        Wytarta chrząstka, to nic innego jak brak kolagenu czyli długotrwały skutek braku witaminy C niezbędnej do produkcji kolagenu !
        Diety wysokotłuszczowe przy grupie krwi RH plus czyli dla zdecydowanej większości Polaków – Słowian są szkodliwe i długotrwale stosowane są zabójcze, gdyż poza wieloma innymi zwierzęta hodowlane tradycyjnie karmione są paszami GMO zawierającymi ogromne ilości pestycydów o herbicydów.
        Stolec NORMALNY, TO ZWARTY i nie tak twardy jak w rozumieniu sprężysty…
        Starczy zanik mięśni, to skutek złego odżywiania ( mięso, białka, węglowodany ). Zdecydowanie lepiej przejść na weganizm min. 2 x dziennie naturalna witamina C 1000mg i ruch na świeżym powietrzu.
        Dieta ketogenna wymaga dostarczenia do płuc dużej ilości tlenu. Bez tego procesy spalania w komórkach zamieniają się w procesy długotrwałego, kancerogennego wędzenia i organizm się szybciej starzeje, występują bóle mięśni, kwasica, ogólna niesprawność !

      2. z zebami sie zgadzam z chlebotarianizmem nie, przerabialem chleboarianizmzwany dieta budyniowa 3 lata na sobie i zdrowie poszlo w dol ledwo co z tego wyszedlem, po pristu syf, nie chodzi o rh tylko o grupe, A AB rzeczywiscie moga na minimalnej ilosci miesa, ale juz dla B czy 0 to wyrok smierci, veganki obojetnie przy jakiej by niebylo grupie krwi nie moga donosic ciazy więc weganizm to jeszcze jedna zydogadzia pulapka, z veganizmem jak z Bogiem dobrze byc blisko ale sie z nim nie polaczyc

      3. o zeby dba sie od srodka przyjmowanie surowych mineralow, wapna szczegolnie i nie z zewnatrz to samo tyczy sie skory oczow itd itp ja tez nie myje i nie mam problemow, mycie zebow fluorem to jak szczepionki wiecej szkody niz pozytku zeby nie powiedziec trucie nas fluorem i innym syfem ktory pieknie sie wchlania z buzi do krwi, pelno pulapek gady tu na nas ustawili, plus dzizus plus jedzenie glutenu naszego powszechnego…

    1. –> gmozabija
      Chyba śnisz !
      Związki fluoru są w każdej wodzie przemysłowej, kranówie, a nawet butelkowanych mineralnych. Niestety polskie normy bezpieczeństwa są w tej kwestii żenująco, kilkukrotnie za wysokie, a fluor jest kancerogenny i niszczy mózg. Poza tym fluor w samych rurach (ze względu na swoją niezwykłą wprost chemiczną aktywność) tworzy kolejne toksyczne związki z zalegającymi tam przez dziesięciolecia osadami, Dlatego najbezpieczniej pić, myć i kąpać się wyłącznie w wodzie ze sprawdzonej własnej studni, gdyż nawet instalacje przemysłowe płukane są związkami fluoru…

      1. polska nie fluoruje wody pitnej, wawa np takze zaczela ozonowac wode zamiast chlorowac chociaz ciagle troche chloruje

      2. ad: gmozabija
        Powinieneś pisać w czasie przeszłym: nie fluorowała,
        czy nie wiesz kto kilka lat temu wykupił pobór wody,
        jej uzdatnianie do picia, instalacje miejskie, itd.?

        Fluor służy do stopniowego zgłupiania społeczeństwa,
        a nie do oczyszczania wody z mikroorganizmów

      3. Przypuszczam, że podobną odpowiedż dostaniesz od Bush’a,

        jeżeli zapytasz go czy współdziałał w 9/11… 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s