Co do tuj – fuj! A może zadaniem tuj jest oczyszczanie przestrzeni z ciężkich energii, dlatego to trupie ziele robi w Polsce tak zawrotną ewolucyjną furorę?…

<https://youtu.be/pG84SXtRUiw

O tujach opowiada mjr Adolf Kudliński.

Reklamy

Polscy biskupi to wyrafinowani politycy, gdyż uprawiają politykę, milcząc. Milcząc o sprawie najważniejszej z ważnych: o systemowym ludobójstwie Słowian

Abp Wojciech Polak, prymas Polski, podczas programowania niewolników – piramida jest głównym kodem programującym populację ludzką w aktualnym obiegu ewolucyjnym (fot. Marek Lapis/Forum)
W wywiadzie dla najnowszego numeru „Tygodnika Powszechnego” prymas Polski, abp. Wojciech Polak, stwierdził, że „Kościół nie miesza się do polityki”. Czy prymas Polski ma rację? Czy to rzeczywiście prawda, że Kościół nie miesza się do polityki? Po głębszej analizie okazuje się bowiem, że „polscy” biskupi to bardzo wyrafinowani politycy, gdyż uprawiają politykę, milcząc. Milcząc o sprawie najważniejszej z ważnych…

Czy to rzeczywiście prawda, że Kościół nie miesza się do polityki? Fakt, że kapłani Kościoła katolickiego nie mogą w czasie liturgii wskazywać wiernym konkretnych politycznych opcji wyborczych, nie oznacza, że Kościół nie bierze udziału w życiu politycznym. Już chociażby przez sam fakt, że Kościół o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia i życia ludzkiego milczy, świadomie staje po jednej ze stron sporu o człowieka – staje po stronie antyludzkiej.

Poprzez samo swoje milczenie o dokonującym się na naszych oczach ludobójstwie rasy Słowian, Kościół staje po stronie antyludzkiej i antysłowiańskiej.

Kościół katolicki doskonale bowiem wie o depopulacyjnych mechanizmach zarządu naszą przepiękną planetą. Watykan wie o ludobójczym planie globalnych „elit” realizowanym poprzez wielopoziomową depopulacyjną agendę obejmującą m.in.:

  • szczepionkowy holokaust;
  • systematyczne samolotowe opryski (chemtrails) w formie neurotoksycznych aerozoli rozpylanych codziennie od lat, bez naszej zgody i wiedzy, nad naszymi głowami;
  • ludobójczą farmakoterapię;
  • wprowadzanie na rynek żywności transgenicznej (GMO);
  • negatywne programowanie (wykorzystanie zjawiska pamięci wody) oraz zatruwanie żywności (neurotoksyczne i rakotwórcze dodatki, nielegalne wpuszczanie na rynek mięsa z klonowanych zwierząt);
  • nielegalne, tajne, drastyczne eksperymenty pseudomedyczno-wojskowe związane z elektronicznym skrytym nękaniem polskiej słowiańskiej ludności cywilnej poprzez zdalne wpływanie na umysł starannie wyselekcjonowanych ofiar w celu przejęcia nad nimi całkowitej kontroli (mind control), co u ofiar może objawiać się m.in. słyszeniem głosów w głowie, szumami w uszach; jedną z wielu form nękania wybranej ofiary jest np. gang stalking, a więc eksperymenty z grupowym zastraszaniem jednostki.

Watykan, posiadając jeden z najnowocześniejszych na świecie teleskopów – w miejscu nieprzypadkowym: na Mount Graham (Dzil Nchaa Si An) w Arizonie (święta góra Indian Ameryki Północnej; korytarz powietrzny i miejsce częstych manifestacji UFO) – i prowadząc (jezuici) od lat wnikliwe badania na ten temat, bardzo dobrze wie również o istnieniu… pozaziemskich cywilizacji.

Biskupi Kościoła katolickiego, w tym „polscy” biskupi, doskonale wiedzą o wymierzonym przeciwko człowiekowi na tej przepięknej planecie i od lat bezwzględnie realizowanym projekcie Nowego Porządku Świata.

Strojny w masońskie insygnia prymas Polski, abp Wojciech Polak, podczas rytuału ściągania energii z Polaków RODaków Słowian i przekazywania jej obcym bogom. Inauguracja masońskiej Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie-Wilanowie 11 listopada 2016 r.

A jeżeli Watykan z Nowym Porządkiem Świata nic wspólnego nie ma – a aż tak dużo o nim wie – dlaczegóż milczy? Dlaczegóż swej pasterskiej roli nie wypełnia i zagubionych owieczek przed wygłodniałym wilkiem nie ostrzega?

Watykan więc o tym wszystkim wie.

Wie — i milczy.

Kościół katolicki poprzez woje milczenie bierze jak najbardziej czynny udział w polityce! 

W antyludzkiej polityce.

Mówiąc „Watykan”, mam oczywiście na myśli tych, którzy tam naprawdę rozdają karty i pociągają za sznurki, a więc przede wszystkim watykańską lożę masońską P2 (Propaganda Due) oraz inne tajne (mniej lub bardziej satanistyczne) działające tam stowarzyszenia.

Międzynarodowe imperium watykańskie jest prostą kontynuacją Imperium Rzymskiego – w nieco zmienionej formie, ale nadal z identyczną hierarchiczną strukturą administracyjno-prawną:

  • cesarz/papież;
  • senat rzymski/kolegium kardynalskie;
  • wspólny dla całego imperium kodeks karny;
  • bezpośrednio podporządkowani głowie imperium namiestnicy w prowincjach, z uprawnieniami sądowniczymi (w tym samym wywiadzie abp Polak grozi kapłanom swojej prowincji najsurowszą z możliwych, bezwzględną karą suspensy).

Watykan jest prostą kontynuacją Imperium Rzymskiego, a Imperium Rzymskie jest prostą kontynuacją starożytnego Imperium Egipskiego.

Izyda karmiąca Horusa

Starożytne Imperium Egipskie jest zaś prostą kontynuacją, założonego przez nieprzyjazną Słowianom pozaziemską rasę gadzią, Imperium Babilońskiego.

Te imperia przez tysiąclecia nami zarządzają, programując nas na niewolników za pomocą religii. I to jest ta sama, osnuta na tej samej programującej matrycy religia, dostosowana jedynie do kolorytu danej epoki. Podręcznikami do mind control populacji ludzkiej na tej przepięknej planecie są w każdej epoce tak zwane święte księgi oraz konkretne symbole. Głównym kodem programującym gatunek ludzki w aktualnym obiegu ewolucyjnym jest symbol piramidy.

Prymas Polski, abp. Wojciech Polak, świadomie programuje swoich wiernych na niewolników, co udowadnia – udokumentowany na fotografii – jego starannie, metodycznie wykonany gest wobec zgromadzonego tłumu wiernych. Politycy-masoni oraz biskupi-masoni (którzy, jak tu dowiedziono, również są politykami) bardzo często igrają ze swoimi niewolnikami, prezentując im przeróżne „zabawne” gesty o wiadomej proweniencji i wiadomej funkcji.

Rok 2017 jest początkiem ewolucyjnego procesu rozpadu wszystkich religii na naszej przepięknej planecie.

Polacy RODacy Słowianie budzą się.

Słowianom SŁAWA!

TAW

Czytaj również:

Bajka o smoku Dżordżu. Kochani, szykuje się gorąca zima w USA i Europie – dobroczyńca ludzkości dorzucił do pieca!…

fot. Albert Zawada/Agencja Gazeta
Znany inwestor i „filantrop” George Soros przekazał większość „swojego” majątku „swojej” fundacji, która finansuje setki programów „dobroczynnych” na całym świecie. Dzięki zastrzykowi pieniędzy fundacja Open Society stała się drugą największą instytucją tego typu w USA.

Jak napisał Wall Street Journal, powołując się na źródła w fundacji Open Society, George Soros przekazał fundacji 18 miliardów dolarów pochodzących z jego „prywatnego” majątku [via Rotszyldowie i Rockefellerowie – przyp. TAW]. Wartość „majątku Sorosa” według rankingu magazynu Forbes wynosiła dotychczas 23 miliardy dolarów. Soros przekazał więc fundacji blisko 80 procent tego, co posiadał [i z czego teraz dziadek będzie żył?, pytamy z troską – przyp. TAW].

Open Society Foundations w czasie swojego istnienia od 1979 roku wydała na „dobroczynność” łącznie 14 miliardów dolarów. Przekazana przez Sorosa suma 18 miliardów powinna więc zapewnić fundacji źródła finansowania działalności na wiele lat.

Całość bajki o smoku Dżordżu czytaj na jego portalu:

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22528358,george-soros-zrobil-przelew-za-18-miliardow-dolarow-w-ten-sposob.html#Czolka3Img

Eliza z Mamą i Duchem Opiekuńczym Matki Natury w Sieniawie. Jesienna zaduma

Opiekun Matki Ziemi [kliknij, by powiększyć]
Kolory jesieni
Park Sieniawa
Alejka
Pałac Sieniawa
Alejka
Kolory jesieni
Promienie jesieni
Kolory jesieni
Promienie nieba
Promienie jesieni – Babie Lato
Słońce jesiennego nieba. Park w Sieniawie
Zamieszczam zdjęcia z mojego wyjazdu. Gdy zdrowie Mamie sprzyja, wtedy, w dni słoneczne, zawożę Ją w miejsca jej dobrych wspomnień. Tym razem byłyśmy w parku w Sieniawie. To piękne miejsce z zespołem pałacowym Sieniawskich i Czartoryskich.

Zdjęcia robione podrzędnym aparatem w komórce, ale moim zdaniem są piękne jak Nasza Złota Jesień. Szczególnie jedno zdjęcie zasługuje na uwagę, na którym uwidocznił się Duch Opiekuńczy Matki Natury. Tak go teraz nazwałam. To zdjęcie jest niesamowite i prawdziwe. Uchwyciłam też Babie Lato i piękne kryształowe promienie jesiennego słońca.

Chciałam podzielić się pięknem polskiej jesieni z całym Gronem Bloga.

Serdecznie pozdrawiam

Eliza

Dla zainteresowanych historią pałacu Sieniawskich podaję stronę: 

http://www.palacsieniawa.pl/historia-palacu