Walia wprowadziła Bezwarunkowy Dochód Podstawowy

Od 1 lipca 2022 Walia wprowadza Bezwarunkowy Dochód Podstawowy.

Szczegóły projektu:

https://www.polishexpress.co.uk/bezwarunkowy-dochod-podstawowy-bedzie-testowany-w-walii-ile-wyniesie-pensja-i-kto-skorzysta

W Polsce (o czym Polacy nie wiedzą) Bezwarunkowy Dochód Podstawowy jest już od lat testowany w formie projektu 500+.

~ Taw

ps. Za to ważne info dziękuję komentatorowi Słowianinowi Na Uchodźstwie 👍

301 myśli w temacie “Walia wprowadziła Bezwarunkowy Dochód Podstawowy

    1. Justynko, BDP już w Polsce istnieje – w postaci programu 500+.

      Jakie tam są pułapki? Ano takie, że PiS jest partią nieśmiertelną, bo ciemna ludzia myślą, że Jarosław Hojny w pocie czoła nocami drukuje dary ich dzieciom w swojej stodole na Żoliborzu.

      1. Niech lepiej Hojny karmi swojego kota. Albo znajdzie sobie partnera 😀 Czekam na czas, kiedy ludzie zrezygnują z zasuwania 24 h na dobę za psie pieniądze i będą mogli wreszcie zająć się ŻYCIEM, bo przez matriksowy zapierdziel życie im ucieka, a zdrowie się psuje. Zdrawiam

  1. W Nowym Polskim Ładzie Jest
    Dochód Podstawowy Uwzględniony dla Nas ?

    Jak Pamiętam, od dziesiątek lat
    to przyWILEJE należały się unym –
    – nie Nam,.. za zasługi …jakie i komu, domyśl się ..

  2. Według mojego czuja – ”odsiew ziarna od plew”-
    to znaczy sprzedaż ziemi -wolności
    w zamian za ”cóś”- bele obietnice.

    Tam jest zapisane.
    W tej księdze..-księdze-czytaj ze zrozumieniem-księdze-..
    oni Wam już obiecali …z am…bony..

    Nie właż w pułapkę –
    bo -”lepszy na wolności kęsek byle jaki…”

  3. 7 uniwersalnych praw Wszechświata.

    Zatem co z Uniwersalnymi PRAWami Wszechświata ?

    Cyrograf na Byczej skórze ?

    „Patrz w kontrakt, Mefistofilu,
    Tam warunki takie stoją:
    Po latach tylu a tylu,
    Gdy przyjdziesz brać duszę moją,…”

    ”Złamiesz choć jeden warunek,
    Już cała ugoda na nic”. –

    Pani Twardowska-Adam Mickiewicz
    ”Ballady i romanse”

    Mam czuja że ten Romans z unymi będzie Nasz Ostatni..
    ”..po nas choćby potop ?”- no nie ufam i już..

  4. Wg. księgi ”…będzie taki ucisk jakiego nie było…”

    Co z tego jak Ci dadzą a pocisną bardziej.

    Drony juz czuwaja nad Nami – nie mówiąc o satelitach..

    Uciskają Nasz Biedny Naród bez skrupu-łów.
    Na każdym kroku wydzierają pieniądze.

    za Wikip….
    ”Protonaród, inaczej naród bez państwa –
    typ grupy etnicznej, która dąży do uzyskania własnej suwerenności politycznej.
    Tego typu grupy etniczne posiadają własne elity polityczne oraz własnych ideologów,
    którzy starają się generować ruch narodowy.”
    ”Zamów książkę kraina U. Ziemia bez narodu dla narodu bez ziemi Pana Nikt i dowiedź się, czy czeka nas …”
    albo poczytaj-
    Wielu Młodych nie przeżyło i nie czytało.
    Chcesz przeżyć wszystko jeszcze raz?
    ”GRABARZE POLSKIEJ NADZIEI 1980-2005”
    Henryk Pająk …

    1. Bezwarunkowy dochód podstawowy.

      Coś chcę zrozumieć.
      Rozbijmy na słowa i ich znaczenie.
      Co oznacza bezwarunkowy?
      Każdy bez jakichkolwiek warunków, które musiałby spełnić dostanie.
      Zatem obojętnie jaki „Kowalski” otrzyma ten środek płatniczy. – i tu kończy się bezwarunkowość.

      Ale każdy środek płatniczy obwarowany jest warunkiem, od którego zależy, czy jest to środek iluzyjny, wirtualny czy rzeczywisty.

      Zatem dochód, wypłata na rękę środka płatniczego, który ma spełniać warunek bycia rzeczywistym, musi mieć pokrycie np. w potencjale pracy ludzkich rąk (surowiec-produkcja-produkt- sprzedaż- dochód) lub musi mieć pokrycie w dobrach naturalnych (ziemie, lasy, wody, złoża).

      W kosmosie żadna forma energii nie powstaje samoczynnie, znikąd.
      Zawsze coś za coś, zawsze coś z czegoś.

      Pieniądze są substytutem zmiany formy energii.
      Np. praca->środek płatniczy->jedzenie.

      Energia ludzkiej pracy lub jako pokrycie zasobami czyni pieniądz rzeczywistym środkiem płatniczym.
      Każda inna forma pieniądza, np. namalowanego i wydrukowanego papierka jest bezenergetyczną, wirtualną formą, czyli nie istniejącą w świecie rzeczywistym, bo nie jest przekształceniem jednej energii w drugą.

      Moje pytanie brzmi:
      Jeśli w grę wchodzi praca ludzich rąk jako pokrycie BDP, to kto ma ten potencjał wypracować?
      To jedno, a drugie pytanie:
      W którym momencie Polak jest właścicielem rzeczywistym, prawnym i realizowanym zasobów Polski, na bazie których można oprzeć tak samo rzeczywisty potencjał BDP?

      W powiastkę konstytucyjną stwierdzającą, że ziemie i jej wszelkie polskie bogactwa naturalne są własnością narodu uwierzy tylko oszołom, bo w rzeczywistości (a ta się liczy) Polacy są wyrugowani z jakiejkolwiek własności.

      Dochód podstawowy, to nie tylko jakaś określona ilość papierków dla „Kowalskiego”.
      Te papierki muszą mieć PODSTAWĘ, rękojmię, zabezpieczenie.
      Jaką mają w Państwie Polskim?

      Jeżeli ktoś z Was, Kochani, udzieli mi odpowiedzi, będę wdzięczna. Konkretnie, na moje pytania.
      Konkretem jest gotówka na stole, więc konkretem winno być jej rzeczywiste pochodzenie czyli podstawa.

      Miłego!

      1. Krysiu 💏 wszystko jest tak proste jak drut, po co więc zakręcać w swojej przestrzeni, co jest co.
        Zapytaj serca, ono ci odpowie, że
        WSZYSTKO JEST W NAS.

      2. ,, Krysiu 💏 wszystko jest tak proste jak drut, po co więc zakręcać w swojej przestrzeni, co jest co.
        Zapytaj serca, ono ci odpowie, że
        WSZYSTKO JEST W NAS.”

        Aniu, przepraszam cię, ale to nie jest konkretna odpowiedź na moje dwa pytania.
        W zasadzie żadnej odpowiedzi mi nie udzielasz, a jedynie proponujesz, abym jej szukała gdzie indziej.
        Moje serce jakoś nie chce udzielić mi odpowiedzi na temat bezwarunkowego dochodu podstawowego.

        Skoro dla ciebie, Aneczko, wszystko jest tak proste jak drut, to powiedz mi w czym rozdawane pieniądze jako bezw. dochód podstawowy mają pokrycie; w pracy ludzi czy w zasobach naturalnych?

        Pieniądz jako papierkowy zapis wartości ludzkiej pracy lub bogactw naturalnych ma konkretne uregulowania.
        To matematyka i ekonomia, a nie duchowość, wedle której dyrektor firmy pyta swojego serca ile ma ci dać kasy po miesiącu pracy.

        To jak to jest z tym drutem odnośnie dochodu podstawowego?
        Wszyscy rozumieją, tylko ja nie?
        A może nikt do końca nie umie tego wytłumaczyć i stąd brak odpowiedzi?

        Kiedyś rozmawiałyśmy o tym.
        Obydwie stwierdziłyśmy, że gościu, który wymyślił ten dochód podstawowy, oparł go o zasoby naturalne państwa jako rzeczywiste poręczenie rozdawanych pieniędzy.
        Ponawiam pytanie: kto w Polsce jest decydentem zasobów naturalnych?
        Nie papierkowym właścicielem na piśmie, które gówno znaczy i nijak się ma do faktycznego życia Polaków.

        Możesz mi to, Aniu, wyjaśnić, czy też po prostu nie wiesz.
        A może mamy być mugolami, którzy krótkowzrocznie ucieszą się z 1200 złotych i nie zapytają skąd rzeczywiście pochodzą te pieniądze?
        Czy żydowski rząd ma wobec Polaków szczere, korzystne dla nas zamiary?
        Jeśli tak, to od kiedy?

        Może przegapiłam jakieś info z knesejmu lub z propagandy sukcesu walonej w telewizorni…

        Miłego!

      3. Krysiu, znowu odpowiem ci żartem 😄 jak to jaruś z kotem po nocach drukują papierki razem ze swoimi chazarnymi kolesiami i rozdają nam ludzikom, żebyśmy siedzieli cicho.

        No bo nie powiesz mi, że 80% ludzi, którzy dostaną ten dochód bezwarunkowy czy podstawowy, nie będzie biła braw dla pisdowców. To jest tylko jeszcze jeden cukiereczek na choinkę PiSdu przed wyborami.

        A poza tym ten dochód należy się wszystkim, jeśli już tak mówimy, a nie tylko im, zwykły Człowiek zarabia 2000 złotych, a pan z kotem i jemu podobni 70000 miesięcznie.

        Jakim prawem, pytam, i za co? No i takie to jest proste, oni nas okradają na miliony, to nam dają ochłap, byśmy tylko posłuszni i potulni byli, i większość będzie, i nawet już jest właśnie taka.

        Po prostu BARANKI i OWIECZKI.
        Oni są przebiegli, a większość z nas niemyśląca i spolegliwa, jakoś „tobeeedzie” 😄😄😄😄

        Ps. Wczoraj, jadąc do sklepu, widziałam potrójną tęczę 🌈🌈🌈 to dobry znak. Zgadnij, co w tym momencie wysłałam w przestrzeń. 🙏🙏🙏😄

        Pozdrawiam serdecznie z upalnego południa Polski. ☀️☀️☀️

      4. „Krysiu 💏 wszystko jest tak proste jak drut”.

        No cholerka, 🤣 Prosty i twardy „drut” jest to Natury Cud 😳
        Im twardszego „druta” posiadasz, tym lepiej siadasz…🤣🤣🤣😉

        Dobrze, że mamy humor.

      5. „Krysiu, znowu odpowiem ci żartem😄…..”

        To, że jesteśmy dymani przez obcą, okupującą nas nację, to żadna ameryka.
        Myślałam, że temat, który „wrzucił” nasz Tawcio, nie jest żartem (nie znalazłam w nim podtekstów z humorkiem w tle) i może choć przez chwilę znajdzie konkretne zainteresowanie, by trochę się wspólnie doedukować.

        No, ale jak my żartujemy sobie, to temat nas po prostu nie interesuje (mamy do tego prawo) lub znaczy, że gówno wiemy i nie za bardzo chcemy poznać jakieś konkrety.

        Podejrzewam, że większość Polaków sobie żartuje.
        A! i równolegle narzeka, nie zadając sobie pytania o przyczyny takiego stanu rzeczy.

        Przyznam, że poczucie humoru i żart to piękna rzecz! Śmiech też.
        Tyle, że ten ostatni wśród wszystkich cnót doczekał się też mądrego przysłowia: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

        I dodam, żartem oczywiście: jak to dobrze, że nam, Polakom, coraz bardziej do śmiechu, w którym to my jesteśmy tymi ostatnimi.

        Jako się rzekło znanemu mi osobiście poecie (cytuję z pamięci):
        „uśmiechnij się – życie to bardzo długi żart –
        – i z każdym dniem jeszcze –
        – będzie bardziej śmiesznie”.

        Aż się chce zapytać: poeta życia, czy prorok dzisiejszych czasów?

        Miłego!

        PS. Co do upalnego południa Polski – chyba cały kraj skąpany w takich temperaturach.
        Na moim podwórku kociołek, w którym miesza się zapach skoszonej trawy z intensywną wonią kwitnących lip porastających skraj drogi wiodącej głęboko w las.
        Jedna lipa bardzo stara; z wnuczką ledwo objęłyśmy pień.
        Ale nadal, co roku, obsypuje się lipowym kwieciem.

      6. Krysiu – Ja Ci odPoWiem

        Link do projektu ustawy i konsultacji:

        https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt

        Projekt ustawy o zmianie ustawy –
        Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw

        Wyślij komentarz do projektu (rejestr zmian)
        Wnioskodawca: Minister Klimatu i Środowiska

        Data utworzenia: 25-10-2021
        Działy: gospodarka złożami kopalin,

        Hasła: GEOLOGICZNE PRAWO,

        Status projektu: otwarty

        Wykaz prac legislacyjnych: Rady Ministrów
        Numer z wykazu: UD280
        Kadencja: IX

        .https://www.youtube.com/watch?v=srTdI7Yv9tw&t=446s

        NaROD oduraczony nie jest zainteresowany –
        „TU i Teraz” – uSTANowi Nasze Jutro!

        Oduraczanie dzieci przynosi tragiczne skutki…
        Sztandarowy produkt firmy Mattel – lalka Barbie –
        nosiła już islamski hidżab, była inwalidką,
        a teraz, zgodnie z tezą, że zabawki mają także …seksić się i rodzić .

        Edukacja dzieci stosownie do wieku ma być realizowana
        – a nie od kołyski..
        Zabierają dzieciom dzieciństwo !

        Przyspieszenie następuje, bo człoWIEK
        ma żyć o tyle lat krócej..

        DoSTAR-czyć an-dreno—-chronu i spadać…

        CzłoWIEK – na co najmniej WIEK życia
        zaprogramowany jest.

        ByliśMY wyTRZYMali na dłużej,
        ale nie dadzą się nacieszyć życiem.

        Dawne Lalki były odżywiane butelką ze smoczkiem, chociaż kobiety piersią dostarczały dziecku odżywianie.

        Dzisiaj już nie w ten deseń się uczy..

        Mówię od-ŻYWI-amy się –
        – nie KARMimy –
        – bo karma to nie odpowiednie słowo.. CzłoWIEKowi.

        Pamiętacie talony na okres świąteczny ?
        Talony na wakacje?

        Nic się nie zmieniło.

        Te talony spełniają rolę tzw. Do-chodu …
        czyli pojmuję jako chodu stąd, czyli spadaj..

        Wiele jeszcze można by pisać.
        Póki co proszę za-iteres-ować się planowaną ustawą…

      7. Justynko, szkoda czasu na ożywczą kąpiel w szambie gadziego ustawodawstwa. Ich plany nie pykną, bo stary świat się sypie. A dlaczego się sypie? Bo nie jest już kompatybilny z rosnącą lawinowo świadomością. Zmiany będą, bo muszą być. Bo wymusza je ewolucja 😃

      8. Krysiu, kiedyś pisałam, że mi z racjonalizmem najbliżej do Ciebie.

        Ten racjonalizm to moje przekleństwo. W 90% mam tak, że jak zadaję pytanie, to one zostaje bez odpowiedzi. Kiedyś myślałam, że ludzie myślą/uważają, że jestem za głupia, aby zrozumieć odpowiedź. Dziś wiem, że mi nie odpowiadali/odpowiadają, bo nie wiedzą…

        Zresztą ja już też coraz mniej pytam. Opadłam z sił…

        Co do BDP też jest dla mnie cały czas nie do pojęcia. Ja szłam w inną stronę niż ty, tzn. szukania haczyka „warunkowosci”. Na Twoje pytania nie potrafię odpowiedzieć.

      9. Starsi nie kumią idei, bo wychowani w opresyjnej komunie i zaprogramowani na nieufność. Dzieci i młódź kumią czaczę, bo od lat osobiście realnie uczestniczą w programie BDP (500+).

      10. „Zatem dochód, wypłata na rękę środka płatniczego, który ma spełniać warunek bycia rzeczywistym, musi mieć pokrycie np. w potencjale pracy ludzkich rąk …”

        Krysiu, Ty mówisz o tym, jak powinno być w energetycznie zrównoważonym systemie, ale przecież wiemy, że matrix działa w oparciu o pieniądz fiducjarny – bezwartościowy, bo nie mający pokrycia w niczym. Nadrukować go można do woli i to właśnie się dzieje. Wystarczy popatrzeć, w jakim tempie przyrasta zadłużenie prawie wszystkich państw na świecie. Rozdawnictwo kwitnie, a system się wali. 😉

      11. Tak. Przy „ratowaniu banków” nikt nikogo nie pyta, czy ma to „pokrycie w potencjale pracy”…

        Gdy upada przedsiębiorstwo, matrix nazywa to nierentownością lub nieudolnym zarządem. Gdy upada bank, natychmiast podjeżdża pod niego tir wypełniony workami pachnących banknotów prosto z rotszyldowej drukarki 🤣🤣🤣🤣

      1. Zapodałam dalej! Każda wypowiedź Kasi jest bardzo wartościowa!!!

    1. CzłoWIEKa odzwyczaja się od pracy po coś.
      Ano człoWIEK taki nie radzi sobie w życiu.

      Opiekun-czcze państwo.

      Wiele rozsądnych osób gardzi jałmużną, a woła o pracę – także o możliwość pracy u siebie – w swoim małym przedsiębiorstwie.. na miarę potrzeb i możliwości.

      Zabrania się ludziom spełniać-realizacji
      z uwagi na korpo-racje .

      Kiedy Wy z-rozum-iecie- .
      Kojarzę z rozum-zmiecie..

      CzłoWiek spełniony to CzłoWiek szczęśliw-y.

      Szczęśliwości i Spełnienia wszelakiego Wszystkim życzę.

      Za GODziwą Pracę GODziwa Zapłata.. Tyle.

      1. ZaoPIEKował się właŚnie.
        O-pieka kojarzy mi się z opiekaniem -grilowaniem- powoli…powoli…jak ta Loko-motyw-a Brzechwy.

        System miesza.-
        wkręca w miejsce imienia i mejla gotowca i wyrzuca

      2. „Matrix nie oferował „pracy”, lecz niewolniczy zapierdol”.

        Kiedyś tzw. pracodawca powiedział do mojego męża, który wrócił do pracy po kilku dniach urlopu, bo urodziła się nasza starsza córka: „Leżałeś tydzień z jajami, to teraz zapier…..”. To był ostatni dzień w tej robocie.

      3. Tak, jako ludzkość wychodzimy już powoli z paradygmatu niewolnictwa, rośnie poczucie naszej Godności Kosmicznej – i nie dajemy się już dymać, jak dotychczas.

        Moja przyjaciółka, która ma męża dewelopera, mówi mi, że mąż narzeka, bo nikt już nie chce u niego pracować. Zapytałem, czy ją to dziwi. Powiedziała, że tak. Zapytałem ją, jak myśli, dlaczego Polacy wolą wyjechać, niż pracować w kRaju?…

        Inna historia. Znajoma mówi mi, że jej znajoma narzeka na brak klientów w pensjonacie. Zapytałem, o ile podniosła stawki w stosunku do ubiegłego sezonu…

        Ludzie nie są głupi: za granicą można znaleźć dużo tańsze wakacje niż w Polsce.

      4. Kiedyś jeszcze inny pracodawca nie chciał mu przyjąć wypowiedzenia, bo jak stwierdził, „nie może się Pan zwolnić, płaciłem za Pana Zus” 😳🤣🤣🤣🤣

      1. Jak łunym wierzysz to gratuluję .
        Ja im nie wierzę.
        Moja wiedza nie pozwala mi wierzyć.
        Za duża stawka.
        Nasze Życie.
        Tu i Teraz.

        BW…-do-chodzik- kiedyś tam sami sobie dadzą..
        już se dają..
        Dochodzą -dochodzą i dojść nie mogą jak im-potent-y..
        Potencialnie- a wyRAStają Potentaci- a My taci-tyci-..

        Daremny trud –

        ”Syzyfowa praca to daremny trud, praca,
        w którą wkładamy dużo wysiłku,
        a mimo to z niezależnych od nas przyczyn
        nie daje ona żadnych efektów i
        nie możemy jej nigdy ukończyć.”

        Gonić karzą/od karać króliczka …oj naiwni-naiwni..

        Zawsze tak było – obiecanki cacanki a głupiemu ra-dość.

      2. Justynko, to nie jest kwestia wiary, lecz wiedzy. Będą Zmiany – czy się to komuś podoba, czy nie. Bo to nie my ustalamy. To jest ustalone w szczegółach już od dawna. Robert Biedroń mówił o BDP już chyba ze cztery lata temu. Skandynawia ma od dawna BDP, tylko tam to się inaczej nazywa („wysoki socjal”). Dlaczego Skandynawowie nie zaglądają darowanemu koniowi w zęby?…

      3. Dlaczego to piszę.
        Dlatego że Wiem że CzłoWiek
        szybko przyzwyCZAJA się do Wygód.

        Niebezpieczne to jest.

        Niech kataklizm wywołają i kaplica.

        Leżysz i kwiczysz bo nie jesteś przystosowany
        aby radzić sobie Sam.

        Na nikogo nie Licz.
        Panika etceterror..

      4. No nie, 500+ nie jest BDP. Jaki on tam bezwarunkowy.

        Na ten przykład ja go nie dostaję, bo NIE SPEŁNIAM WARUNKU posiadania małego dziecka. 😉 😀

      5. Testują sobie, to prawda. Do wprowadzenia prawdziwego BDP dla wszystkich, niezależnego od wieku, przynależności do wybranych grup, itp. jeszcze kawałek drogi. Na tę chwilę to zwyczajne rozdawnictwo – tym damy, reszcie nie. Doskonałe narzędzie do manipulacji i skłócania społeczeństwa. Divide et impera w praktyce.

      6. Tak, gady nie dadzą pełnej wersji BDP, bo BEZWARUNKOWOŚĆ to nie ich paradygmat.

        Ale słabną, co widać na każdym kroku. Gdyby nie mendia gównianego ścieku dezinfo w ich rękach, świat już dawno wyglądałby inaczej. Planetą zarządza ten, kto ma mendia.

        Dlatego od lat zachęcam do zakładania blogów, kanałów i profili.

        Bo jak nie my, to kto?…

        I jak nie teraz, to kiedy?…

        Idźmy szeroką ławą Wielkiej Zmiany…

        W kupie siła, bo kupy nikt nie ruszy… 🤣🤣🤣🤣

      7. Darowane?
        Drukowane bez poKRYCIA.

        Podobnie -”Dzieci”- z Probówki.
        Ersatz ….

        ”Słowa jak sztuczny miód ersatz cholera nie życie
        Miał być raj miał być cud i ćwiartka na popicie

        A to wszystko nie tak nie tak nie to
        A jeżeli a jeśli nie to no to o co u diabła nam szło”….itd-olej

        -Sztuczny miód – YouTube
        Agnieszka Osiecka/Krzysztof Paszek

      8. 500 plus dostaje się na dzieci do 18. roku życia. Nie ma dzieci lub są dorosłe, to to świadczenie nie przysługuje. Zmieniło się coś? Ogólnie mam wy…ne na wszystko wokół oprócz przyrody… rodzinki.. psa. Pozdrówka dla wszystkich!

      9. Takie tam: Obawiam się, że z powodu bezmyślnej polityki Waszyngtonu Rosja uderzy w USA rakietami manewrującymi – amerykański analityk wojskowy Scott Ritter.

        „Jedyną rzeczą, jaką osiągną USA, jest nienawiść i gniew Rosjan wobec nich. Rosjanie wygrywają, bez żadnych „ale”. I wygrają, też bez żadnych „ale”. Nie warto prowokować Moskwy, ale Waszyngton właśnie to robi swoją idiotyczną polityką, przez co sytuacja może dojść do niebezpiecznej krawędzi.

        Teraz postanowili dostarczyć Ukrainie rakiety o zasięgu 300 km. Nie wierzcie w słowa Zełenskiego, że nie zostaną użyte przeciwko Rosji. Obawiam się, że cierpliwość Władimira Putina wyczerpie się i rosyjskie wojska mogą wystrzelić rakiety na cele wojskowe w USA, po czym rozpocznie się konflikt zbrojny na pełną skalę” – podsumował analityk.

        ‼️‼️‼️👇👇👇👇
        https://t.me/siostryjasnowidzki

      10. Dają tam takich „analityków”, którzy tradycyjnje od 60 lat straszą tym samym tradycyjnym układem Kennedy vs Chruszczow. Tylko role się zmieniają, bo wtedy niegrzeczny był Kennedy, a teraz niegrzeczny jest Chruszczow 🤣🤣🤣🤣

      11. To super. Na wsi śpiewają. Wiem, bo od piątku do niedzieli byłem poza miastem, na mazowieckiej wsi. Doliczyłem się 4 śpiewających gatunków.

      12. ,, 500+ to jest BEZWARUNKOWY Dochód Podstawowy.”

        W mojej ocenie pińcet plus nie ma nic wspólnego BDP.
        Pisdzielce podstępnie i bardzo sprytnie zachowały się jak dobry wujek, bo wiedziały, że zadziała to na potencjał(wyrobników) utrzymujący ich nie tyle u władzy, co nadal będą w posiadaniu kury znoszącej złote jajka.

        ,,Polacy będa zapierdalać za miskę ryżu….”
        Pińcet plus jest tą miską ryżu dla Polaków, a zapierdalać będą- przecież logiczne , że NIE NA SIEBIE.

        Czemu ludzie nie pomyślą…
        Gdyby tylko zmniejszono vat z 18 i 23% na np. 10%, wszyscy(bez wyjątków i warunków) mieszkańcy nad Wisłą zachowaliby pińcet złociszy w kieszeni.
        Ale już po pół roku ludzie uznaliby to za normalność, ciesząc się groszem pozostającym w budżecie rodzinnym i podwyższającym standart życia.
        Ludzie przestaliby myśleć o pisdzielcach, a to nie mogło się zdarzyć.

        A jak muszą, kurwa, co pewien czas wypełniać sterty papierów(wnioski, deklaracje, akty urodzenia, stosowne druki, sruki i cha wie co jeszcze, to PROSZĄ…, I PROSZĄ.
        A jak dostaną, to cieszą się, że wujek wysłuchał próśb i dał, a jak wujek dał, to trzeba pojebanego wujka trzymać przy korycie.
        Bo jak się zmieni, to skończy się pińcet (i nasta emerytura).
        Cała filozofia Narodu myślącego od wczoraj do dziś.

        BDP w kontekście pińcet plus jawi się dla pisdzielców jako Bardzo Dochodowi Palanci.

        Bo dzietności to nie zwiększyło, a jedynie wykastrowało z kreatywności umysły, które wrzucają do urny akces dla okupacyjnych darmozjadów.
        Wbrew pozorom wybory sa bardzo ważne, bo nie chodzi o wygraną tej czy innej parti – jak powiedział w Izraelu Lech Kalstein, ale o to, by owce i barany Z WŁASNEJ WOLI, żrąc miskę ryżu, oddawali sześćdziesięcinę! BEZ BUNTU.

        Właśnie po to są wybory, po których się pier….li i to dosłownie, że chodziło o WOLĘ Narodu, a że co piąty na nich głosował to szczegół.
        Nie o władzę chodzi, bo tą można mieć siedząc na tylnym krześle, ale o ciemnych, bezkreatywnych wyrobników.

        Miłego!

      13. Komentarz natury ogólnej (jak wszystkie moje komentarze) na bazie inspirujących komentarzy Komentatorów:

        500+ jest Bezwarunkowym Dochodem Podstawowym dla konkretnej grupy wiekowej (na razie wersja testowa programu, bo bez niej niewolnikom mózgi by się zagotowały; i tak się gotują), tylko Polacy są za głupi, by to zakumić.

        I to nie jest pomysł PiS-u, tylko ustalenia na dużo wyższym fraktalu, o czym niewolnicy nie mają najmniejszego pojęcia. Ktokolwiek by przyszedł po PiS-ie, nie cofnie tego programu – przeciwnie: rozszerzy go. To nie w Polsce zapadają tego typu decyzje. To nie PiS rządzi Polską, to nie Franek rządzi Kościołem, to nie Bajden rządzi Ameryką. Jeśli tego nie pojmiemy, niczego nie pojmiemy. Niewolnicy myślą, że to Jarosław Hojny w pocie czoła i z narażeniem życia potajemnie drukuje nocami w swojej stodole na Żoliborzu dobro narodowe dla ich pociech…

        Gdyby nie ta naiwność Polaków, ludobójcy z PiS-u już dawno rozkładaliby się na śmietniku historii.

        Hipokryzja Polaków mnie przeraża: na co dzień psioczą na PiS, bo to i tamto, a w dniu wyborów głosują na PiS w obawie przed utratą Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego dla swych pociech…

        No i jak ma być w Polsce lepiej przy takim wewnętrzym zakłamaniu Polaków?!…

        Dopóki się nie uspójnimy jako NaRÓD, lepiej nie będzie.

  5. No i dają pińcet i co to daje?
    Ano to daje, że moja, na szczęście już była, synowa
    drze japę, że MA!-

    Gonią mężów te sy-NOWE Wasze-Nasze i po RODzinach .
    SzlaG trafia RODziny..
    Nasze RODziny już rozWALILI .

    Teraz koLEJ na RODziny ze wsCHODU.

    Leżenie lenienie się liczy!

    RozWALAJĄ RODziny – uŚWIADOM..sobie..

    Najlepsze miejsce jest TU i TERAZ !
    a nie gonić donikąd.

    albo..
    .https://www.youtube.com/watch?v=oPUIxEXeLaQ
    NA TAPCZANIE SIEDZI LEŃ HD –
    – PIOSENKI AKADEMIA PANA KLEKSA

    1. Nie ma czegoś takiego jak lenistwo. Każdy pracuje po swojemu, bo każdy ma inny, sobie właściwy rodzaj ekspresji, w zależności od klasycznych typów charakterologicznych: inaczej pracuje choleryk, inaczej sangwinik, jeszcze inaczej melancholik, a już zupełnie inaczej flegmatyk. Choleryk nigdy nie zrozumie flegmatyka – i odwrotnie.

      1. Ja nie o TYM.
        Ja o Tych co Nas ObserWUJĄ i oKRADAją.
        To jest ich tzw. robota. Obserwować.

        Paul Gauguin – Proste Życie w Zgodzie z NaTURą.

    2. Justyno, ja to widzę inaczej… taki dochód bezwarunkowy plus odpowiednia edukacja- tak, to potrwa, ale to nie rewolucja… da możliwość wielu robić to, co kochają. Ilu teraz zapier..la na suchy kawałek chleba czy miskę ryżu? A może chcieliby robić coś innego.. nawet grać na gitarze, czy ziółka zbierać. To nie będzie tak, że wszyscy będą roszczeniowi i będą czekali na „mannę” z nieba… wiem, że tak nie będzie.

      Przypomnij sobie, jak to „głupie” 500 plus pomogło milionom odzyskać wiarę w siebie, w człowieka.. pozwoliło znowu poczuć się człowiekiem.

      Zanim tego nie było, to rzeczywiście ludzie zapier.dalali za najniższą krajową, w sklepach kasjerki siedziały w pieluszkach, za 1200 zł miesięcznie, bo „pan i władca” pracodawca nie pozwalał nawet przerwy na siku zrobić. Ojcowie gdy chcieli zarobić, to jechali do Niemiec na szparagi czy truskawki..

      A po wprowadzeniu 500 plus… szok. Polki mające dwójkę dzieci stwierdziły, że nie będą za 200 zł się wysługiwać kapitalistom.. i się zwolniły.. i nagle się okazało, że ci mogą więcej płacić, że pracownicy mogą robić przerwy… i są potrzebni, poszukiwani. Rynek pracy się całkowicie zmienił.

      Sama byłam temu niechętna, myśląc starymi kategoriami, patrząc rozumem – bo nie będą miały emerytury itp. – a skąd kto wie, czy przy takim zapieprzu w ogóle emerytury doczekałyby? A jeśli tak, to w jakim zdrowiu?

      Nagle okazało się, że Polacy na szparagi nie przyjechali i nie miał kto zbierać… gniły na polach, bo ludzie nawet dla siebie nie chcieli zbierać, chcieli mieć tanio i czysto w sklepie podane…

      A na koniec wakacje, urlop. Pamiętam, jak tuż po wprowadzeniu 500 plus niejeden psioczył, że pięćsetplusy na wakacje pojechały i robią siarę… a ja będąc w Międzyzdrojach, widząc rodzinę z kilkorgiem dzieci zachwycających się morzem, ryczałam jak bóbr, bo właśnie to 500 plus umożliwiło tym dzieciom zobaczenie po raz pierwszy w życiu morza.

      Nie patrzmy rozumem, zacznijmy patrzeć sercem, obraz będzie od razu inny.

      A patologia? Jak Pan J. Zięba czy inny tego pokroju człowiek dojdzie do władzy, to zmienimy i to. Alkoholizm np. można bardzo łatwo wyleczyć, podając ludziom to, czego im brakuje.. Minerały, witaminy…

      Zdrawiam Cię serdecznie.

      1. Likwidacja miejsc pracy – niegodziwe zarobki. Tak
        Emerytury ?
        Emerytur nie będzie.
        Będzie urawniłowka dla wszystkich всё равно.

        Zamykają buzie Ludziom tympińcet,
        a CzłoWiek to widzi i Wie..

        W RODzinach wrze, bo żonki
        nie szanują Mężów – Partnerów .

        Wiem bo Pracuję z Ludźmi i słyszę gorzkie żale.
        Rozmawiam z wielu .

        Póki to się wykla-ruje, to RODziny się rozlecą.

        Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle ?

        To nie proRODzinne.

        Ten plan ma inny cel..

      2. „W RODzinach wrze, bo żonki nie szanują Mężów”.

        Dynamika systemu RODowego jest taka, że zemsta na partnerze jest tak naprawdę zemstą na własnym Dziecku. Nienawiść teściów do zięciów jest nienawiścią do własnych Wnuków. Gdyby ludzie widzieli Trzecim Okiem, co robią własnemu Potomstwu, popełniliby samobójstwo.

      3. Uleńko, wiesz, co mówisz 👩‍❤️‍💋‍👩😘

        Kochani, wypakowani z ciężarówki, jeszcze tylko 1000 km i DOM.

        Powiedzenie SZEROKIEJ DROGI ma wiele znaczeń. Nie zamykajmy się w paśmie „wąskiego myślenia”. Patrzmy szerzej i dalej. Na końcu obraz sam się ułoży i jeszcze nie Jednego zaskoczy😉

        „Boksera każdy może obrazić, ale nie każdy zdąży przeprosić” 🤣🤣

      4. „Gdyby ludzie widzieli Trzecim Okiem, co robią własnemu Potomstwu, popełniliby samobójstwo” – święta prawda.
        Gdyby Ludzie czuli sercem, co robią własnemu Potomstwu, popełniliby samobójstwo.
        Współodczuwanie z Każdą żywą Istotą tej planety to jeden z kluczy. Gps nas zrzucił z autostrady, bo jest korek, tylko po to, żeby zobaczyć na sygnalizacji świetlnej dwa całujące się gołąbki 😇

        Miłość Panie i Panowie, Miłość to życie ❤️

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220701_201723.jpg

      5. Uleńko, dziękuję serdecznie 👩‍❤️‍💋‍👩. Dojechaliśmy cało i zdrowo. Hortensje tylko spalone na popiół 😓
        Ale dziś spotkanie z Ukochaną, wynagrodzi wszystko❤️

        .https://youtu.be/HvLNje4aC6c

        Dobrego dnia dla Kochanych Tawerniaków z całego świata 🌹

      6. U mnie w tych ostatnich saharyjskich dniach Słońce popaliło płatki mego Dziurawca.

        Dziś na szczęście oprawcy przestali już mikrofalować. Zapewne spocone żony przestały im dawać słodycz 😉

      7. „Boksera każdy może obrazić, ale nie każdy zdąży przeprosić” 🤣🤣

        Joanno, dobre to! 🤣 To Twój cytat?

        Wymyśliłem taki:

        „Nie podejdziesz agresorze do kickboxera, bo cię kopnięciem sprowadzi do partera” 🤣

      8. Przecież Q…..wa dawali –
        bony tzw. świąteczne dla nierobów..
        Bony-bonusy do zrealizowania
        tylko we wskazanych magzzynach na karmę .
        Na karme – nie na ODŻYWianie.

        Bezwartościową – szkodliwą karmę
        dla zamulenia żołądków i flaków.

        Ilu już odeszło z powodu zakorkowanych flaków, to wokół siebie szukajcie..

        Żadna przestroga nic nie uczy..
        Ludek, który nosił bolka na rencach – cóż poradzić.

        Trochę REALizmu, Kochani,
        albo kubeł zimnej wody na głowy..
        Nazywam to czołganiem ludzi.

        CzłoWIEK brzmi dumnie
        i nigdy po gównianą jałmużnę nie sięgnę.

        TA! Sterowane jałmużny.
        W ten sposób przejmuje się Ziemię… Matkę-Macierz-
        -Żywicielkę jedyną niepowtarzalną .

        Nie pamiętacie już czasu tak nieodległego, gdzie
        Krowa – była Jedyną Żywicielką RODziny.

        Ba! Całej ulicy – 20 domków brało od Nas mleko.
        Kilkanaście krów i kur – ogródków w Miasteczku
        i czas z RODziną upływał w Miłowaniu i poszanowaniu..

        Aha i śmieci nie było z pakowań..
        Spędy do magazynów po wskazane pasze-za dodruki.
        Dzięki. Postoję.

        Od wszystkiego ”Ludzi ” odzwy-czaili-
        – od Miłowania -od RODziny-
        -od celebrowania odżywiania w RODzinnym Gronie-
        etceterra.
        I co terra zrobicie uzależnieni od dawców-zbawców .
        Walka o przeTRWANIE zakończona.

        Łyknął LUD przynętę z haczykiem.

        CzłoWIEK PrzeTRWA.

      9. Na blogu będę przeprowadzać wywiady z bohaterskimi Polakami, którzy odmówili przyjęcia Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Czuję, że dział będzie potężny… 🤣🤣🤣🤣

        Już dziś bardzo chętnie przeprowadzę wywiad z każdym dzielnym Polakiem, który odmówił przyjęcia Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego dla swego Dziecka w formie programu 500+ 🤣🤣🤣🤣

        *

        Nie ma czegoś takiego jak „nierób” czy „lenistwo”. To są tylko osądy. To jest tylko zawężona perspektywa chomika w kołowrotku.

        Nie przyszliśmy na tę przepiękną więzienną planetę, by być chomikiem. Przyszliśmy na tę przepiękną więzienną planetę, by być Wolnymi Twórcami. W Nowej Erze Wodnika niewolniczy kod „praca” zostanie zamieniony na kod Wolnego Człowieka: TWÓRCZOŚĆ 🌅

      10. Justyna, rozumiem twoje obawy, ponieważ już niejedna ściema była, żeby nas bardziej zniewolić, ale chyba nie mamy większego wpływu na taką zmianę. Trzeba obserwować, co się dzieje, gorzej już było, teraz może będzie lepiej.

      11. „Nie ma czegoś takiego jak „nierób” czy „lenistwo”. To są tylko osądy. To jest tylko zawężona perspektywa chomika w kołowrotku”.

        PRAWEDA

        ❤️❤️❤️ „Zmień bieg zdarzeń. 4 kroki techniki Hawkinsa. Przekrocz swój umysł i uwolnij się od schematów” – Klaudia Pingot.

        .https://youtu.be/xT3E1gldTK8 ❤️❤️❤️

        Miłego dnia dla Wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata🌹

        .https://youtu.be/6THHrPyZQuQ
        .https://youtu.be/V-h1iBPXVP8
        .https://youtu.be/ziv4dGc1TjE

        Ps. Radziu, tak mawiał mój kumpel z klasy z liceum (trenował 🥊) 😂

      12. Dlaczego mielibyśmy nie mieć BDP?

        Mnie ten dodatkowy pieniądz nie kojarzy się z deprawacją, a z ogromnymi możliwościami 🌱🌞

  6. Paul Gauguin.
    Życie i twórczość malarza |
    CzasNaWnętrzePaul Gauguin.
    od: 6,04 zł do: 10,35 zł

    Tak się ceni Twórczość Wielkich Ludzi…Szok

    blokuje mnie system-sys-tematycznie

  7. Nowy pan planety chce dać Ziemianom BDP, bo ma w tym swój interes, ale zupełnie inny niż stary pan planety. Nowe rasy potrzebują naszego komfortu, bo mają pewne plany.

    Inteligentny pracodawca, w przeciwieństwie do pracodawcy psychopaty, doskonale wie, że aby pracownik był bardziej efektywny, należy mu zapewnić minimum (minimum!) komfortu. W przypadku ludności tubylczej 1200 zł to nie są jakieś Malediwy, ale na wynajęcie skromnego pokoiku, by nikt nie stał nad głową, wystarczy.

    1. Ja widziałam już pracoDawców którzy ni-szczyli
      GOD-ność dobrego pracownika-pracoholika -poświęcającego dla firmy najlepsze lata życia,
      a hołubili nierobów i donosicieli.

      Taki plan pan-ciów plan-ety.

      Wystarczy spojrzeć dalej
      poza czubek własnego nosa, aby to do-strzec..

      Wiem – wiem – Młodzi nie będą słuchać, dopóki się nie „przejadą” – czyli dopóki ich nie – „przewiozą..”

      1. Adam Mickiewicz

        ”Oda do młodości”-fragment

        ”Młodości! ty nad poziomy
        Wylatuj,
        a okiem słońca
        Ludzkości całe ogromy
        Przeniknij z końca do końca!

        Patrz na dół —
        kędy wieczna mgła
        zaciemia
        Obszar gnuśności zalany odmętem:
        To ziemia!”

        Wieczna wal-ka zła z Dobrem
        a ile energii zeżrą ? -szkoda gadać…

      2. „dopóki się nie przejadą

        Justynko, analizując w kółko stary paradygmat, nie drgniemy do przodu. To się nazywa zapętlenie na linii czasowej – 99% RODaków tak się kręci w kółko, nie mając pomysłu na kreowanie przyszłości. Od kompulsywnego lizania ran przeszłości nic się nie zmieni.

        Trzeba z Żywymi naprzód iść,
        Po życie sięgać nowe:
        A nie w uwiędłych laurów liść
        Z uporem stroić głowę.

        ~ Adam Asnyk, Daremne żale

        *

        Jesteśmy w Punkcie Zwrotnym, na styku zmiany paradygmatów. Musimy skorzystać z tej szansy, bo inaczej staniemy się odpadem ewolucyjnym. Musimy skorzystać z tej szansy, bo jak nie my, to kto; jak nie teraz, to kiedy?…

        Fizyk dr Fritjof Capra (♒ Wodnik!) pisał o tym już w połowie lat 80., a my nadal w ciemnej dupie Słonia.

      3. Jestem wodnikiem z krwi i kości, w dupiu mam pracę na etat i zjeżdżalnie się dla ‚wyższego celu’, czyli na nową fure szefa albo wakacje na Malediwach. Wystarczy mi tyle aby godnie żyć.
        Miałam długo wyrzuty sumienia, czułam wstyd bo nie mogłam odnaleźć się na etacie.
        Moje ukłony TAW, dzięki Twojej pracy moje myślenie się zmieniło. Już nie zarzucam sobie lenistwa…

      4. Magowie od socjotechniki znają psychikę niewolnika i wiedzą, jak nim sprawnie zdalnie zarządzać. Wystarczy użyć magicznego słowa-klucza „lenistwo” – i już niewolnik wspina się na paluszki i sprawniej od kolegów obok macha łapkami, by zadowolić swego wiecznie niezadowolonego właściciela…

      5. „Fizyk dr Fritjof Capra (♒ Wodnik!) pisał o tym już w połowie lat 80., a my nadal w ciemnej dupie Słonia”.

        Stalo sie !

        Nadszedl znak !

        Jest w polskiej poezji bardzo wazny tekst nawiazujacy do tego tematu i kolorow, co na kartce tytulowej, wiecej tu nie moge napisac.

        Sa ci, ktorzy wiedza, co robic, a wielu z Nich nie kazdy widzi.

    2. Długo myślałam nad BDP i cholera jakby nie patrzec jest / są warunki np. 500+
      1. Trzeba mieć dziecko
      2. Trzeba wypełniać papiery, pilnować terminów itp.
      3. TRZEBA MIEĆ KONTO W BANKU. Nie można odebrać 500 w kasie, na poczcie itp.

      Punkt 3 mówi wszystko. Każda kasa/bon/talon na balon cokolwiek dają będzie albo e jak elektroniczne albo rejestrowane albo i tak i tak. Jakby nie patrzeć póki co wizji na bezwarunkowość nie ma.

      Może i będzie tak że kiedyś wszyscy dostaną jakąś kasę na miskę ryżu ale ona będzie czymś warunkowana i z czymś powiązana.

      Etap twórczości i życia rodem z Anastazji nie nastąpi za naszego życia.

      1. „Aa, nie słyszysz tętentu Srebrnych Podków Białych Rumaków Rycerzy spod Giewonta?…”

        Biale Rumaki nie sa pod Giewontem.
        Pod Giewontem sa Kare, Gniade i Kasztanki.

        Na waszym Blogu Biale Rumaki byly wielokroc wzywane i Przejawiane w obrazowaniu.

        Sa gdzie indziej.
        Uslyszaly zawolanie. Zawsze slysza zawolanie, gdy przychodzi czas.

        A czas przychodzi, gdy wciela sie…

      2. Koń, Bocian i Sokół to nasze Słowiańskie Zwierzęta Totemiczne.

        Dlatego Słowianie nie jadają Koni 🐎🐎🐎🐎 (choć ich mięso jest bardzo smaczne), podobnie jak pewna specyficzna rasa nie jada Świni 🐖

      3. „Koń, Bocian i Sokół to nasze Słowiańskie Zwierzęta Totemiczne. ”

        A jak myslisz ?

        Dlaczego Swiadomi Weduni/ Kaplanki / Straznicy tu wklejali tak czesto obrazy Koni ?

        Wykonali tu Kosmiczna Prace.

        Zew zostal uslyszany !

        Nawet chwilami nie bylo pewnika, czy dziala, ale pracowali, pracowali, mimo wszystko.

        Zadzialo sie.

        A piesni Sokolow ?

        Sa ich dziesiatki na blogu, a ze niektore sie powtarzaja, to moze razem setki.

        Jest wiecej zwierzat totemicznych. Ty wiesz, ze Wieszcze i Wieszczki wiedza.

    1. Poczytajcie kochani komentarze pod tym filmikiem. Trwa wojna nad nami, nadal trwa. To duża sprawa o naszą Galaktykę, sami bez Galaktyki nie możemy istnieć. Więc zasilajmy dobrą energią, ile możemy.

      1. Babciu Marysiu – ostatni news :

        Ukraina straci większość swojego terytorium, wszystkie swoje kopalnie, pola gazowe i naftowe, porty morskie, większość ludności.
        Zachodnia strona Ukrainy to jedna czwarta kraju… Wyjazd do Polski.
        Wschodnia strona idzie do Rosji.
        .
        Południowe części (port Morza Czarnego) do Rosji.

      2. Tak, tereny II RP powrócą do Polski, bo „to Polska właśnie”…

        Reszta pójdzie do Rosji, bo nie ma czegoś takiego jak Ukraina (bo nie ma czegoś takiego jak naród ukraiński).

        Chazaria – paradoksalnie – tylko przyspieszyła ten ewolucyjny proces. Już kilka lat temu napisałem, że przestrzeń tak się zagnie, że wysiłki gadów tylko przyspieszą Wielką Zmianę. I to się dzieje właśnie teraz.

    2. No i mamy. To koniec konfliktu! Rosja podaje Warunki. Na kanale „Badz Na Bieżąco”. U Macieja Podstawki. Więc coś jest na rzeczy.

      —–

      Jeszcze o p. Edycie Górniak. Widać pali się coraz bardziej pod dupami, bo rozkminki robią na wszelkie sposoby, już nawet hejtować nie radzą. Na Onet Plejada: „Edyta Górniak już dawno odleciała”!? Eksperci o zachowaniu diwy.

      1. Anna Wendzikowska stanęła w obronie Edyty, powiedziała, że to prawda, co mówi Edyta. 👍

      2. No to, Marynko, wraca Polska na stare śmieci, jak to się mówi. Tylko hazarstwo pogonić i żyjemy jak ludzie. Boże, jakby to było cudnie, żeby jeszcze ci Polacy na dawnych kresach odrobinę wolności i dobra użyli, sama świadomość, że nadal w Polsce żyją, dla starszych toby było przeżycie. Ale mnie poniosło, no co, pomarzyć nie wolno. Ja miałam koleżankę w pracy, która od Lwowa pochodziła, i tak z 30 lat wstecz powiedziała, że chce żyć tyle, aż Lwow będzie w Polsce. Teraz ma pod 80-tkę i słowo stało się ciałem, tego życzę nam wszystkim.

  8. „To nie w Polsce zapadają tego typu decyzje. To nie PiS rządzi Polską, to nie Franek rządzi Kościołem, to nie Królowa zarządza Wielką Brytanią, to nie Bajden rządzi Ameryką”.

    Ludzie niestety nie potrafią przestawić się na inne myślenie – nawet jak im się poda na tacy inny moduł. Tkwią w przeszłości, przyzwyczajeń, chyba ze strachu, że sobie nie poradzą.
    Mogę o sobie powiedzieć, że zmieniłam dużo w mojej świadomości, co przełożyło się bezpośrednio na codzienne życie.
    Zawdzięczam to oczywiście intuicji, Tawciowi, innym osobom na blogach, dzięki którym wzrastałam myślowo, że coś jest nie tak. Drążyłam, czytałam /do dziś zresztą szukam osób, które coś innego wnoszą dla poszerzenia mojej wiedzy/, a unikam jak ognia, które się cofają.

    Wolę być i żyć w samotności, niż mieć kontakt z ludzmi, którzy uważają, że praca, żarcie, seks – to najważniejsze credo życiowe.

    1. Tak a propos Bidena i innych, których już w tej rzeczywistoći nie ma, a ludziom w głowie się to nie mieści :

      Biden został także celowo odmieniony, aby ludzkość zdała sobie sprawę, że nie jest prawdziwym!
      Ale jeśli ludzkość jest tak kwadratowa, albo tak naiwna, że nie potrafi odróżnić prawdziwej Madonny od klonu 😂😂😂 jak odróżnisz prawdziwego Bidena od klonu, czy prawdziwego Elona Muska od klona?? Czy to prawda?
      Ci, którzy nie są w stanie dostrzec oczywistości (jak w przypadku Madonny), oczywiście nie są w stanie dostrzec tego, co jest mniej oczywiste (jak Biden)…

      Ludzkość jest bardzo dziecinna, bardzo naiwna, bardzo ignorancka, bardzo łatwa do oszukania, ale też bardzo przekonana o swoich pewnościach.
      Pierre Dubois

    2. Otóż to, Maryno 💏🙏 ja też wolę i żyję w swoim świecie, bo ten obecny na zewnątrz nie jest moim światem.

      Jak na razie jest przerażający, a kierujący nim i narzucający swoje modele życia to zdegenerowani zwyrodnialce i zbrodniarze z gadziego plemienia aszkenazyjskiego.

  9. Dodatkowo dopiszę, że dzięki mojemu wzrostowi już się nie boję – wojen, śmierci, szczepionek, straszenia w mediach /nie czytam, nie oglądam/, bo wiem, że to tylko paplanina. Nie przeżywam Krainy, bo wiem, że są siły kosmiczne, które nami rządzą, a my możemy tylko krzątać się wokół „własnego podwórka” i możemy tylko siebie zmieniać.

    1. „są siły kosmiczne, które nami rządzą, a my możemy tylko krzątać się wokół własnego podwórka”

      Istoty świadome mają wpływ na Kosmitów.

      Oni się z nami liczą. Mam na to dowody. Niestety na publicznym blogu (czyta nas wielu wrogów) nie mogę napisać wszystkiego, co bym chciał.

    2. Nie boją się ludzie, którzy nie mają nic do stracenia.
      Naprawdę jesteście w stanie w razie czego opuscic, dom/mieszkanie, bliskich i z tobolkiem udać się w nieznane?
      Nie kreujemy źle. Myślimy pozytywnie, ale w chwili próby jak każdy się zachowa. Jak bez kodu qr Naprawdę nie będzie pracy/bonu na jedzenie/ możliwości mieszkania w społeczności? Kto z was ma takie warunki żeby to przetrwać? Kto jest gotowy opuscic rodziców/ dzieci / partnerów?
      Mnie może strach nie paraliżuje i nie dopuszczam do siebie myśli, że taka sytuacja się zadzieje. Ale nie wiem czy będę gotową na taki krok tłumacząc mojemu dziecku że nasze dusze się umówiły przed zejściem ba ziemię że to się zadzieje.

  10. ” Z pustego i Salomon nie naleje ” –
    Ściema-ściemą pogania.

    Godność CzłoWIEKA.

    ”Ten koń który najwięcej na obrok pracuje-
    -najmniej go ma..”

    Dlaczego się nie upominasz.?
    Napisz wniosek z uzasadnieniem i upieraj się o daninę.

    Nie żyję tutaj 30 lat.

    Czuję więcej widzę dalej.
    Niejedną wajchę widziałam ….

    Wałek wałkiem pogania..
    Ludzie pamięć tracą.
    Zajmowanie się byle czym zabiera Nam
    PRAWdziwe Życie Tu i Teraz..

    Słowianinie na Uchodżctwie – ZdRawiam ..

    ps. Dlaczego ony mają mi dać ? Dlaczego pytam?

    Oni mi nie dadzą.
    To co ja mam dostać to wypracowane emerytury z odsetkami a nie z obcinkami – wujowymi daninami podatkami od luftu.

    Brali moje podatki a teraz w kasie pusto. ?
    Nic się nie zmieni.

    ”Kamień na kamieniu
    na kamieniu kamień
    a na tym kamieniu jeszcze jeden kamień.”

    OT ! Kamień Filozoficzny…!

    Mącenie w głowach.
    Temu damy – temu zabierzemy.

    O Żesz ! To dlatego od 40 lat żyję na polu -świadomie .

    Zawijanie kijem Wisły.

    Kto zadał sobie Trud – Komu dają ?
    Działać tu i teraz a nie filozofować klawiaTURKĄ.
    Wołać – pisać o BDP .

    Odpowiedzą Ci że w tej dekadzie nie bo !….
    Pisz ! Wołaj !
    Opowiedz Nam póżniej Swoją Historię jak to nogi schodziłeś klawiaturę rozwaliłeś i dupa..

    Dadzą wiesz kiedy?
    Jak się Nas pozbędą . Dadzą sobie. Już dają sobie,..

    1. Docelowo dotychczasowy program emerytalno-rentowy zostanie zlikwidowany jako nieweryfikujący się na przestrzeni. To znaczy, dotychczasowym uczestnikom nie zostanie zabrany, lecz przyszłym zostanie wdrożony zupełnie nowy model.

      To wszystko będą oczywiście rozwiązania jedynie na Okres Przejściowy pomiędzy Erami.

      1. Powiedz Mi Kochany TAWie kto polecił zniszczyć
        zusowskie dokumenty z czasów do 1980 roku ?

      2. Jak to kto? Te same mędrce, które podpaliły Archiwum Miejskie Królewskiego Miasta Kraków, wynosząc wcześniej przedwojenne Akty Notarialne oraz Księgi Wieczyste krakowskich Kamienic.

        W trakcie tego procesu napisałem, że do Krakowa powróciła karma Kazimierza Wielkiego…

        Ale to wszystko jest do sczytania z przestrzeni, więc docelowo nic się nie ukryje. Apokalipsy/Ujawnienia nikt nie zatrzyma, gdyż jest to proces kosmiczny.

  11. https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zus-dokumentacja-placowa,59,0,2370619.html

    „NIK zwraca też uwagę, że nie stworzono jednej bazy danych, w której znajdowałyby się wszystkie informacje o miejscach przechowywania dokumentacji sprzed 1999 r.”.

    Odpowiedź-komentarz z art. wyżej.

    Pani słuchocka wydała w swoim czasie ustawę pozwalającą na likwidację archiwum z lat przed 90 tym rokiem.
    PO i PSL cztery lata temu odebrało prawa nabyte do naliczania emerytur i zawsze już będa nędzne.
    NO zostawili elitom wysokie z przywilejami.

    „Jest też możliwość powołania świadków”.
    Skąd ja to znam ?

    1. „PO i PSL cztery lata temu odebrało prawa nabyte do naliczania emerytur i zawsze już będa nędzne”.

      Nie będą „nędzne”. Po odsunięciu gadów od władzy całkowicie Zmieni się (Wielka Zmiana) system dystrybucji Dobrobytu na całej planecie.

      1. Powiedz to tym, co dziś po 40 latach pracy mają 1500. Doczekają zmiany Pana planety?
        Nasi sąsiedzi tak zmarli. Chyba nie umieli sobie poukładać tego że Polin zgotowało IM taką starość po tylu latach tyranią… Oba dwa dziadki zatracili się w marazmie i odeszli…

    2. Ten art. jest sprzed lat.
      Kwintesencja aktualna.

      Oddanie archiwizacji firmom prywatnym,
      które znikają
      po zebraniu forsy za ….
      nie wiadomo czy przekazane dane – czy zniszczone.

      Nic nie działa jak należy.

      Napisałam tę ”zniewagę” jako dla młodych.

      Archiwizujcie swoje dane w sejfach domowych .

      Nikomu dostępu nie dawajcie.. Póki co..

      Sejfy domowe podrożały, że szok.
      150 zł dałam 3 l/tem – teraz 850..

      Jak przerzedzo ”stado” – wówczas dadzo.. tak to widze

  12. „Kazimierz to dziś jedna w wielu dzielnic Krakowa.
    Przed wiekami było to jednak niezależne miasto,
    którego lokacji w 1335 r. dokonał Kazimierz Wielki.

    Było otoczone murem obronnym,
    wokół którego płynęła Wisła.
    W XV w. w Kazimierzu, z woli króla Jana Olbrachta, powstała żydowska dzielnica.
    „król rozpustnik”

    Kronikarz Janko z Czarnkowa o powstaniu Kazimierza napisał:

    „Naprzeciw zamku krakowskiego, za Wisłą, koło kościoła zwanego Skałką, założył miasto, które od swojego imienia
    Kazimierzem nazwał”.

    1. „Istotnym wydarzeniem w dziejach Kazimierza stało się zlokalizowanie na terenach dawnej wsi Bawół w roku 1495 tzw. miasta żydowskiego (oppidum iudaeorum) decyzją Jana Olbrachta, który z powodów politycznych i ekonomicznych polecił przesiedlić tamże Żydów mieszkających dotychczas w Krakowie. Przyczyną takiej decyzji było nakładanie się interesów polskich i żydowskich. Żydowskim bankierom zarzucano lichwę, przyczyniającą się do ubożenia polskich mieszczan. Do wygnania Żydów z Krakowa namawiał franciszkanin Jan Kapistran, który wcześniej prowadził krucjatę przeciwko starozakonnym we Wrocławiu. W 1485 r. gmina żydowska wyrzekła się uprawiania handlu i pośrednictwa w Krakowie, z wyjątkiem sprzedaży rzeczy zastawionych, jednak to nie pomogło. Bezpośrednim impulsem dekretu Olbrachta był pogrom (utopienie kilkudziesięciu Żydów w Wiśle) w 1494 r., spowodowany konfliktem między kupcami żydowskimi a polskimi o prawo do handlu na rynku krakowskim. W rezultacie powstała dzielnica żydowska, wyraźnie oddzielona od części zamieszkanej przez chrześcijan, która przez wiele wieków rozwijała się autonomicznie”.

      za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_(Krak%C3%B3w)

    2. „król rozpustnik”

      Kazimierz Wielki – postać kontrowersyjna, lecz charyzmatyczna: zrodzon podczas nowiu w ziemskiej fazie Byka. Stąd sybaryta: miłośnik stołu i łoża.

      Silny wpływ Neptuna, więc go OMOTALI.

      1. Piszą tak o Olbrachcie –
        ten przehandlował i przetańcował.. oho ho !
        Rozrywkowy był.
        Po którejś babci musi …udzieliło się –

        https://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/1209920,Jan-I-Olbracht-%e2%80%93-krol-rozpustnik

        Nie doczytałam całości ale trzeba
        by kilku historyków adekwatnie do tematu poczytać.

        ”Syn Kazimierza Jagiellończyka panował niespełna 9 lat. Współczesnym znane były pijaństwo i hulaszczy tryb życia króla. Wiedziano o tym, że oddawał się gorszącym przyjemnościom i oskarżano także o nieudolność w dowodzeniu armią.”
        za art. jak wyżej

  13. Olbracht usadowił unych na ”Kazimierzu”

    Trzeba doczytać z kilku żródeł
    bo Król Kazimierz wybudował a nie przehandlował.
    200 parę lat pożniej Olbracht puścił lekką ręką..

    Jan I Olbracht (Albrecht), (ur. 27 grudnia 1459 w Krakowie, zm. 17 czerwca 1501 w Toruniu) – król Polski w latach 1492–1501

    Kazimierz III Wielki (ur. 30 kwietnia 1310 w Kowalu, zm. 5 listopada 1370 w Krakowie)

    1. Rozpustnik czy nie, ale powiem tak,
      że one handlowe rozpijają
      Mężczyzn i Kobiety po dziś dzień.
      Celowa robota..
      Kręcą się zawsze koło celu..
      Bez celu ich nie ujrzysz..

      1. Z szacunku do kobiet
        ozwano go Wstydliwym-przydomek.
        Urodzony w Starym Korczynie, gdzie mój Tata.
        …był i Laskonogi – przydomek

        Przydomek „wstydliwy” (łac. pudicus) pojawił się stosunkowo wcześnie,
        a wzmiankowany był
        już w Roczniku franciszkańskim krakowskim.
        Został on nadany księciu
        już przez jego poddanych
        z racji ślubów czystości,
        które książę złożył wspólnie z żoną Kingą.
        Z tego powodu
        ich małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane. Małżeńska czystość oraz brak pożycia małżeńskiego wynikać miały z wyjątkowej pobożności i umartwiania
        oraz szacunku, jakim książę darzył swoją matkę
        oraz kobiety z najbliższego otoczenia.
        Na ołtarze zostały wyniesione:
        jego żona Kinga, szwagierka Jolenta Helena
        oraz siostra Salomea.

        Nie nacieszyły się życiem .
        Co im z tego, że na ołtarzach wystawione.

        Ani chłopa – ani Potomka – daremny żywot..
        Za to przydomki nadane są..

  14. W XV w. w Kazimierzu, z woli króla Jana Olbrachta, powstała żydowska dzielnica. XV Wiek – zwróć uwagę –
    „król rozpustnik”
    Piękne strategiczne miejsce – otoczone naturalna fosą – rzeką Wisłą

    Kojarzę z Zaleszczykami..
    Strategicznie otoczone Dniestrem.

    nad Dniestrem
    UKRAINA / Tarnopolszczyzna / Zaleszczyki

  15. I na dobranoc, co by się nie martwić na zapas – nasze bogactwo odzyskane :

    Rosyjskie wojsko, w ramach Międzynarodowych Sił Wojskowych Sojuszu (Białe Kapelusze), zstąpiło do lochu Watykańskiego, eksportowało skradzione nam, ludziom, złoto, w całej historii Watykanu, aresztowało 650 samolotów Boeinga załadowanych złotem ludzkości. Podziemny i podwodny tunel o długości 1500 mil, odlatujący z Watykanu, który dociera do Jerozolimy i stamtąd trwa do piramid. Pierwsze 150 mil to tylko złoto. Złoto ukradzione krzyżowcom i nam wszystkim. Ułożono go na płytkach (odlewach) na wysokości 30 poziomów. Złoto jest teraz w rękach Sojuszu i zostanie przywrócone ludzkości poprzez Ustawę G*ESARA. Od tego czasu rolę papieża Franciszka gra aktor, a telewizyjne pokazuje holograficzne jego obrazy CGI. Angielski aktor Jonathan Price ma 95% podobieństwo do papieża.

      1. A to Tawcio już pisał, co i kto tam jest pod Kaplicą Sykstyńską. Sięgnij do wcześniejszych wpisów.

      2. Tomku, kibicuję Tobie, aby Tobie się udało to, co chciałeś, bo chyba Ciebie rozumiem.

        Pisałeś ostatnio, że przygotowałeś się rok, a potem ściana…
        Ostatnio stałem się radykałem, który kwestionuje wszystko i idzie własną drogą. Nie uznaję nikogo poza Sobą, żadnego autorytetu, guru, sruru, proroka, demona, smerfa, elfa, batmana, super-mana, kosmity etc., ha ha. John Veto, twierdzi (trochę go rozumiem), że ta rzeczywistość 4D została zhakowana i John jest pesymistą, czy realistą. John twierdzi, że dużo tu nie możemy, nie zdziałamy, bo są ograniczenia i dopiero wydostanie się z wcieleń coś Zmieni. John nie chce się już wcielać, bo uważa, że ten świat to więzienie. Monika Rajska, John Veto, Witold Tylkowski to są Ludzie, których jeszcze odrobinę lubię posłuchać, dla relaksu (być może za jakiś czas już przestanę słuchać kogokolwiek z internetu, co ma swoje plusy).

      3. Radku,

        Dziekuje Ci, zaskoczyles mnie tym wpisem nawet. Obecnie nie planuje podjecia proby ponownie, bo wiaze sie to z wiekszym ryzykiem. To, co teraz sie odpierdala w astralu, to szkoda gadac. Nie wychodze z ciala swiadomie juz dluzszy czas. Teraz nie jest na to odpowiedni moment. Zlamanie amnezji wymaga w moim odczuciu praktyk tego typu w trakcie przygotowania. Chodzi o to, zeby osiagnac stan glebokiej autohipnozy na pograniczu wyjscia z ciala przy zachowaniu pelni swiadomosci i jednoczesnym zerwaniu kontaktu emocjonalnego wynikajacego z bycia w ciele. To moze troche trudne do wytlumaczenia slowami. Tutaj chodzi o wytworzenie czegos w rodzaju portalu dla siebie samego, takiego stanu kwantowego, czegos na ksztalt proby utrzymania plazmy stabilnie i nakierowania pelni niezmaconej emocjami uwagi na jeden cel. To dla mnie powiazane z przelamaniem bariery wyjscia z ciala tylko wlasnie w odniesieniu do bariery muru niepamieci. Ktos, kto przeszedl chocby raz swiadomie bariere wyjscia, wie doskonale, o czym mowie i jakie to jest tapniecie! To jest pierdolniecie nie do opisania. Przynajmniej na poczatku, potem staje sie latwiejsze, tudziez po prostu czlowiek sie oswaja i wie, czego sie spodziewac.

        Kontemplowalem temat mego „niepowodzenia”, niemniej jednak i po pierwsze przestalo mnie to denerwowac czy jakos frustrowac. To jest fakt, probowalem i doszedlem do sciany. To oznacza tez dosc duzo, bo brak rezultatow eksperymentu to tez jest rezultat eksperymentu, nieraz zupelnie rownoznaczny z jakimkolwiek oczekiwanym rezultatem.

        Wnioski:

        1. Moze samemu, mimo przygotowan, nie jestem w stanie pokonac tej bariery.

        1.1. Moglbym szukac kogos, kto zajmuje sie hipnoza regresyjna. Tutaj powstaje niepewnosc wynikow z racji dodatkowego czynnika w postaci hipnotyzera. Plus dodatkowe ryzyko dla ciaglosci mego pola z tej samej przyczyny. Nigdy nie wiesz kto to i tutaj zwykla intuicja nie pomoze w rozeznaniu szybkim i trafnym, takie goscie to czesto niezle mentalne/astralne lepy na gowno.

        2. Bariera jest tak mocna, ze nie jestem jej w ogole w stanie pokonac.

        2.1. Sam sobie dla swego rozwoju zablokowalem pamiec. Nieprzekroczenie jej wtedy jest dla mnie rozwojowe.

        2.2. Ktos mi zablokowal pamiec i trzyma bariere na poziomie dla mnie nieprzekraczalnym. Przekroczenie bariery jest komus nie na raczke. Jesli tak, to czego bym mogl sie dowiedziec?…

        Pozostaje nienasycenie ciekawosci naturalnie. Z tym musze sie pogodzic po prostu, tak samo jak z milionem innych pytan fundamentalnych, na ktore nie znajde tutaj odpowiedzi pewnej w 100%.
        Naturalnie zachecam do takich prob ale tylko osoby naprawde na odpowiednim poziomie rozwoju. Takie proby na skroty moga sie bardzo zle skonczyc. Szczegolnie teraz uprzedzam, moment nie jest optymalny.

      4. Prawdziwa hipnoterapia odbywa się na dolnych rejestrach fal mózgu Theta, a więc w okolicach 4 Hz. Autohipnoza na tych rejestrach jest bardzo trudna, a znaleźć dobrego hipnoterapeutę klinicznego nie jest łatwo. Poza tym w dzisiejszych czasach galaktycznych przepychanek o Ziemię i o najbardziej wyewoluowanych jej mieszkańców trzeba mieć na uwadze możliwość różnych zdalnych kosmicznych wgryw podczas takiego seansu (poza wiedzą i zdolnościami operacyjnymi hipnoterapeuty). Temat na dziś jest bardzo śliski, więc podobnie jak Jasność, na ten czas nie polecam hipnoterapii.

        Natomiast samo OOBE, czyli podróże po astralu, jaki mogą mieć sens ewolucyjny?…

      5. Wlasnie dlatego porzucilem ten projekt, poki co.
        OoBE moze miec wartosc w przypadku pewnych cwiczen lub projektow, jak ten moj, samo w sobie w zasadzie jest nieewolucyjne. Wrecz bym powiedzial, ze mozna sie przez to wladowac w skomplikowane sytuacje i stracic na porzadkowanie tego sporo energii. Dla mnie bylo to pewnego rodzaju cwiczenie, ktore pomoglo mi posrednio osiagnac najglebszy stan autohipnozy swiadomej w mojej kadencji.

    1. To prawda. To najlepszy aktor, jakiego znam. Bardzo charyzmatyczny. W roli Hamleta będzie lepszy od Mela Gibsona i Anthony Hopkinsa. Pisze całkiem serio, to nie jest kpina.

  16. Była w tamtym okresie „kobietą kot” i nawet Spider-Man miał hopla na Jej punkcie:-) Lubiłem Jej piosenki, bo to lata mojej podstawówki, lata 80-te. Pojechałem po latach do Berlina zrobić konkretne zakupy, a był akurat jej koncert. Od razu poznałem, że Katarzyna swawoli. Coś mistycznego, pamiętam ten klimat i głos. Mam sentyment do Katarzyny, bo byłem wtedy mały, a Ona już śpiewała, była duża, większa ode mnie 🤣 i się ruszała na scenie, kiedy ja ledwo cedziłem słowa 🤣 A tak na serio, to dobra produkcja muzyczna. Lubię ten utwór, głos i kocie oczy:

    .https://www.youtube.com/watch?v=BEYOt6hE4WQ

    1. Media. Rząd Rosji nakazał wstrzymanie dzialalnosci Agencji Żydowskiej.

      Zablokowane centra dystrybucyjne supermarketow. Ogromne protesty holenderskich rolnikow.

      Zydzi w pospiechu opuszczaja Rosje w obawie przed planami Kremla.

      Staną autobusy w Warszawie? Zwiazki zawodowe planują strajk.

      Te i inne artykuły na NCZAS-COM. Robi się ciekawie.

      1. „Żydzi w pośpiechu opuszczają Rosję w obawie przed planami Kremla”.

        Nosz mnie ciekawi, a jakie to plany Kremla wyniuchały mycki.
        Może i my byśmy skorzystali z tych planów?
        Opuszczają Rosję? Pytanie, dokąd wyjeżdżają, czyżby do Polski?
        Wszak nieszczelność naszych granic nie ma sobie równych na całym świecie.

      2. ,, Najtańsze mieszkania w JewRopie są podobno w Berlinie…”

        A to żeś, Tawcio, zapodał żart! 😀
        Oczywiście jako osiedleńcze info dla Szyta.
        Jakby tak całkiem dowalić, to można dodać, że w Brandenburgu po zburzeniu muru berlińskiego całe dzielnice stoją opustoszałe.
        Szkoda, że mur rozwalono- byłby jak znalazł.
        Dokładnie to, co warszawska gmina szytowska z własnej inicjatywy zbudowała przed wojną w Warszawie(o tym się nie mówi), chcąc mieć swoje wewnętrzne miasto w stolicy.
        Inną rzeczą jest, że potem chazarstwo wykorzystało ten mur do wiadomych celów.
        Wojna, oprócz wybijania ludzi wielu Narodowości, stała się dobrą okazją do eksterminacji niechazarskich Szytów – niewygodnych świadków podpięcia się chazarstwa pod judaizm, który był chazarom potrzebny w początkowej fazie rozplewienia się po ziemi.
        Dosyć dokładnie omawia to Jacek Sokal.

        Wiele kart historii fałszywie zapisanych służy do dziś interesom okupacyjnej nacji, która przez pokolenia narzucała i nadal kształtuje niewolniczy sposób myślenia, poczynając już od najmłodszych lat szkolnych.
        Ciekawe jakiej historii obuczała się trójka dzieci zmory w rabinicznej szkole warszawskiej.
        Z pewnością nie tej dla gojów.

        Miłego!

        PS. Z innej beczki. Tawcio, gdzieś tu na blogu wspomniałeś o równiku galaktycznym, który cyklicznie przekracza nasz Układ Słoneczny.
        Też o tym kosmicznym zjawisku wiem, ale czy masz w tym temacie aktualne info(źródła)?
        Byłabym wdzięczna.

  17. Nie patrzcie na kolorowe papierki czy cyferki na koncie, a na chleb na stole, spodnie na ciele i dach nad głową, bo to jest faktyczny dochód podstawowy. Przyjrzyjcie się rolnikowi w polu, młynarzowi w młynie, piekarzowi w piekarni, robotnikowi kładącemu asfalt, kierowcy. Chleb znajdzie się na stole, pod warunkiem, że pogoda dopisze i ci ludzie, i wielu innych, wykonają dobrze swoją pracę.

    Może replikatory istnieją i są w ukryciu, może kiedyś takie wymyślimy, ale na razie to praca ludzkich rąk jest warunkiem wygody marzycieli, którzy za trud tych ludzi mają do zaoferowania co? Kolorowe papierki prosto z drukarki. Za które kierowca kupi coś od piekarza, a piekarz od młynarza, ale co zaoferuje ten, któremu rząd rozdaje kolorowe papierki? – Nic.

    A świat wciąż nie wie, skąd inflacja -obniżenie zarobków (do wartości miski ryżu). Niesamowite. Wystarczy przemilczeć chleb na stole, spodnie na tyłku i dach nad głową, a wskazać na cyferki i już ludzie dają się ogłupić. A rządcy zacierają ręce, bo przy tym ogniu mogą upiec inną pieczeń, finansując swoje ciemne interesy.

    1. Wiadomo, że pinionc wymyśliły gady w wiadomym sobie celu…

      .https://youtu.be/JTzyP6CAAbY

      Ale znanim zostanie ostatecznie wycofany z naszej przepięknej planety, będziemy musieli przejść przez Okres Przejściowy pomiędzy Erami w dziejach, bo tak poważne Cykle kosmiczne (tzw. wielkie cykle) nie zachodzą z dnia na dzień.

      Tutaj nie ma o czym dyskutować, bo decyzje zostały już dawno podjęte. I to nie na Ziemi…

      1. Zawsze coś zawsze ktoś
        Oj tam oj tam
        A to gady to układy
        Gwiazd
        Może demon lub pokemon
        I co z tego
        Nie kupuję już systemu myślowego
        Niewolniczego

      2. BDP bardzo dobrze powiedziane.
        Zyjemy w wiezieniu- wiezi (trzyma) zie(n)mie.
        Wrzucili nas tu i graja sobie w te gre, jak im sie podoba.
        A to gady, a to pleje i w chuja nas robia od eonow.
        Nie wiem, co sie stalo, ale mnje sie wydaje, ze bylismy zagrozeniem dlatego nas wtracili do kazamatow, czyli tutaj, gdzie jestesmy.

      3. Ach Merkuriusz, ja nie o zewnętrznym więzieniu myślę.

        Jadę z kolegą do pracy, moglibyśmy pracować kilka godzin dziennie. Mnie by wystarczyło i jemu tym bardziej, bo to jego działalność, ale on chce, byśmy pracowali od świtu do nocy, bo czasu szkoda, a czas to pieniądz i pieniążki uciekają. Rezygnuję mówiąc, że to niewolnictwo.

        Kolega chce iść w prawo, ale ojciec mu mówi – jak ci nie wstyd. I kolega idzie w lewo. Nikt go siłą w lewo nie ciągnie, prócz jego wiary w coś tam. Może poczucie winy, którego mógłby nie mieć, bo nic niewłaściwego nie zrobił, a może chęć przypodobania się ojcu, by wreszcie go docenił?

        Chęć zdobycia uznania syna u ojca, podobnie chorobliwa potrzeba władzy ojca nad synem. Ile jest takich programów utkanych z lęku, którymi sami z siebie robimy niewolników?

        Widzę taki obraz.
        Te niewłaściwe przekonania tworzą w nas mentalny obraz, jak kliszę filmową, na którą pada światło świadomości i przenikając przez nią, tworzy obrazy ruchome. Zdawałoby się inne, ale w swym sednie te same.
        Czy te obrazy, które nazywamy więzieniem są rzeczywiste, czy to maja? Czy postępujemy rozsądnie, próbując wpasować klucz w dziurkę kraty wyświetlonej na ścianie?
        Czy mądrze jest widzieć winę w którymkolwiek z tych wytworzonych przez siebie obrazów, jakkolwiek się jawią, gadem, układem gwiazd, kliką?
        Zaczynam w to wątpić, bo tyle, ile niewolnictwa dojrzałem na zewnątrz, tyle samo ujrzałem wewnątrz.

        W takim razie jest wyjście z tej klatki, ale nie tam, gdzie się go spodziewamy.
        Wychodząc z niej, może się okazać, że obfitości jest wystarczająco dla każdego. To my ją sobie odbieramy w obecnym układzie, podobnie jak odbieramy sobie zdrowie.
        BDP byłby poza klatką.
        Szukajcie najpierw królestwa niebieskiego (wewnątrz), a reszta będzie wam dane – miałoby to sens.

      4. BDP

        To jest wiezienie zarówno zewnetrzne, jak i wewnetrzne.
        O czym tu dalej prawić?

  18. Kochani, nadrabiam trochę czytanie waszych wpisów, i chciałam się podzielić czymś, co mi do głowy wpadło:

    Niekórzy chcą ten temat jedynie rozumem ogarnąć, bazując na obecnych systemach: i gospodarczym, i edukacyjnym, i niepotrzebnie rozkładają go na czynniki pierwsze, próbując odpowiedzi na wszelakie pytania znaleźć, albo oczekują takich odpowiedzi od innych: po co, skąd, dlaczego, za co… A to, jak wiemy, nie tak będzie działać. Nikt nie pyta dlaczego, po co, za co oddychamy, czy do kibla chodzimy. To będzie na podobnej zasadzie działało, jest człowiek, ma mieć za co żyć..

    Takie przemyślenia w piątkowy wieczór.

    Zdrawiam. 💞

    1. Ula, a ja nie rozumiem tego zwrotu „ma mieć za co żyć”.
      Ptaki nie mają tego „za co” ani inne zwierzęta i żyją. Ryby mają wodę, lotne nektar i nasiona, kolejne trawę, a rośliny ziemię.
      Ludzie mają owoce, rzeki, zioła.
      Po co nam za co?
      Czy problem nie leży w oczekiwaniach? Np. w stosunku do rządu, który otrzymując oczekiwania, wypłaca uwarunkowania.
      Błędne oczekiwania stają się klatką wychodzącą z głowy na zewnątrz.
      Takie oto moje przemyślenia w weekendowy poranek.

    2. Mam więcej przemyśleń.
      TAW podesłał linka z opowieścią, jak Kratos wymyślił nowy system. Na końcu dodaje kapłan, że ludzie sami wymyślą sobie nowe zawody, czyli do błędnego fundamentu domu, jaki zaproponował, sami ludzie będą dostawiać pasujące do niego cegły. I tak powstał zawód liczącego kroki niewolnika, zapisującego ilość przeniesionych kamieni itd. I będą mówić – trza było się uczyć.
      Uzmysłowiłem sobie przed chwilą, że ludzie w tych zawodach będą się domagać części profitów płynących z tego chorego niewolniczego systemu i będą go bronić. I to jest smutne i tragiczne.
      Na szczęście ten system już zaczął się sypać. Nie będę płakał nad przemijającym domem zbudowanym na piasku.
      Zawijam rękawy i buduję dom na skale.
      Zaśpiewam przy tym i zatańczę.

      1. Rozpad matrixa (czyli chorego sztucznego systemu) jest już przesądzony i zaprojektowany w najdrobniejszych szczegółach – i sukcesywnie realizowany przez pozaziemskie cywilizacje. A że od razu nie da się wskoczyć z szamba na Słońce, to przygotowano populacji tej planety tak zwany okres pośredni w zmianie kosmicznych Er.

        Ludzkość jest na razie za mało świadoma (że powiem tak delikatnie), by tym procesem realnie zarządzać. Nawet tu, w Tawernie, połowa Tawerniaków kompletnie nie kumi czaczy (a nie jesteśmy przeciętnym fraktalem NaRODu), więc cóż dopiero powiedzieć o reszcie tubylczej populacji, która świadomościowo jest dopiero na etapie „religii kowidowej”…. Więc na razie to inni rozdadzą za nas karty – i dyskusja o BDP nie ma najmniejszego sensu, gdyż i tak NA CAŁEJ PLANECIE zostanie on wdrożony.

        Bo

        taki

        jest

        plan,

        którego

        nic

        nie zatrzyma.

        Oczywiście po zakończeniu okresu przejściowego pieniądz jako taki (i gotówka, i cyfrówka) zostanie zlikwidowany, gdyż jest paradygmatem okupacyjnym.

      2. Też czuję, że bdp zostanie wprowadzony, bo ludzie tego chcą, lecz jeśli zostanie wprowadzony dla wszystkich w tym systemie, myślę, że to dobije ten stary chory system i to mi pasuje.

        Podpisuję się jako BDP, bo w niego wierzę, ale nie tak, jak go się obecnie przedstawia, bo to rozleniwia jeszcze bardziej wygodnisiów, a noszący kamienie dostają monetę nie za każdy przeniesiony głaz, a co 12-ty.

        Zwierzęta mają BDP od Natury i my też go mamy, a jeśli chcemy mieć np ubrania bez krzywdzenia innych, bez niewolnictwa, musimy wymyśleć nowy sprawiedliwy system nie krzywdzący Nikogo z nas i szanujący inne rasy, i przyrodę, i w nim naturalnie pojawi się BDP.

      3. Ja nie mam nic przeciwko BDP, ale pod warunkiem, że faktycznie będzie on bezwarunkowy. Należy się on nam jak psu micha, choćby z powodu ogromnych zasobów naturalnych, jakie jako kraj posiadamy, a które należą do nas, a nie do korporacji POLAND REPUBLIC OF udającej Polskę (III RP). Obecnie rządzącym politykierskim marionetkom (POwskim, PiSowskim czy innym wszystko jedno), dopóki rządzą, nie uwierzę. Będą knuli coś pod pozorem bezwarunkowego, ale jednak warunkowego, tak jak z eliksirami: niby dobrowolne, ale jak się nie zaszczepisz, to możesz wylecieć z roboty, albo nie wejdziesz tu czy tam.

      4. Co do ubrań, to nie trzeba niczego wymyślać. Ubrania konopne są wystarczajaco dobre. Konopie uprawia się prościej, ekologicznie i taniej niż np. bawełnę. Zdrowsze dla nas i przyrody. Jedynie barwienie trzeba by zmienić, bo to chemiczne bardzo truje, ale jest wiele naturalnych barwników. Można by je może nieco jakoś poprawić, aby trwalsze były.

      5. Powiem Wam, tak jak teraz, to widzę BDP wszędzie. Dostaję zawsze to, co jest mi potrzebne na chwilę obecną. Jakiego więc innego dochodu mógłbym pragnąć?
        Raczej nie od ludzi, którzy patrzą na mnie jak na baterię.
        Już im uwierzyli zaszczepieni, a teraz płaczą „oj [imię mamy] jaka ja byłam głupia, po co ja wzięłam tę trzecią szczepionkę, chyba już nie dojdę do siebie” – pół roku po zabiegu żali się mamie jej koleżanka.

        Ojcu znajomego po szczepionce się błędnik popierdzielił i przewracać się zaczął.
        Plus dziesiątki innych przypadków. Gdyby tych ludzi na siłę powstrzymać, może nadal wierzyliby ludziom opętanym manią władzy albo innym wirusem. Może to było potrzebne, by mogła narodzić się Nowa Świadomość, a z niej Nowa Ziemia.

        Jeśli będzie potrzebny bdp od tych samych ludzi i będzie go społeczeństwo pragnęło, to wejdzie i się na nim przejedzie, by nadal otwierać oczy. I to będzie w ramach boskiego bezwarunkowego wsparcia, które właśnie dostrzegam, stojące za wszystkim.

      6. Tłumaczyłem tu setki razy, wytłumaczę i po raz sto pierwszy, bo Andy również tego niestety nie kumi:

        BDP w wersji pełnej (bo projekt 500+ jest wersją niepełną/testową BDP) nie jest gadzim projektem z powodu oczywistego:

        BEZWARUNKOWOŚĆ NIE MIEŚCI SIĘ W GADZIM PARADYGMACIE. GADZIM PARADYGMATEM JEST NIEOGRANICZONE ŁUPIESTWO, NIE BEZWARUNKOWOŚĆ.

        BDP jest projektem nowego pana planety.

        Zasadniczy temat jest zupełnie inny:

        Dlaczego nie ma jeszcze Wielkiej Zmiany?…

        Bo ludzie jej nie chcą. Bo tęskną za starym światem, który znają. Nie wiedzą jeszcze, że ten stary świat, który znali, już nigdy do nich nie powróci.

        Dlatego Wielka Zmiana jest wprowadzana „ręcznie”, na siłę, na chama. Bo inaczej ludzkość jeszcze setki lat taplałaby się w znanym im dobrze szambie.

        MATRYCA ZIEMSKA JEST PRZEPROGRAMOWYWANA W SPOSÓB SZTUCZNY/”RĘCZNY” PRZEZ KOSMITÓW.

        Oczywiście, gdzieś tam w tle przebiega też proces naturalny (naturalna zmiana kosmicznych Er), ale Zmiana sztuczna aktualnie dominuje nad naturalną.

        99% populacji nie ma kompletnie pojęcia, do jakiego stopnia (i przez kogo!) proces Zmiany jest ręcznie sterowany.

      7. W ramach takiego bezwarunkowego wsparcia ze strony Boga, może np człowiek doświadczać jakiegoś braku. Ten brak czegoś na zewnątrz może być powodowany jakimiś myślami nieprawdziwymi o sobie samym, o świecie. Ten zewnętrzny brak może nam pomóc w dojrzeniu prawdy i tego że wpuściliśmy w siebie kłamstwo, bo o nie tu chodzi. To ono stanowi faktyczny problem. Nie twierdzę że taki jest schemat ale może być tak, że pragnienie takiego bdp kierowane w stronę ludzi władzy, może być napędzane ze strony ego, które odciąga też w taki sposób nas od ujrzenia problemu w umyśle. A wtedy jeśli w to wejdziemy, doświadczenie zewnętrzne się zaostrzy. Co wcale nie jest takie złe, bo jeśli będzie potrzebne, to zaistnieje, i za tym będzie stała miłość, bezwarunkowe wsparcie, zawsze.

      8. „W ramach takiego bezwarunkowego wsparcia ze strony Boga…”.

        Bóg/Źródło/Rdzeń NIE WSPIERA NAS BEZWARUNKOWO. I się z nami nie pieści. Zsyła nas jako desant w najmroczniejsze rejony wszechświata, gdyż jest wiecznie niezaspokojony, wiecznie nienasycony nowych algorytmów, które kolekcjonuje.

        Bezwarunkowość tak zwanego Boga to największa iluzja matrixa.

      9. Wszystko zależy od tego, jak się na coś patrzy i takim sposobem nawet choroba ciała może być postrzegana jako bezwarunkowe wsparcie, bo pomaga się przebudzić, wskazuje na coś, co jest nie tak. Odżywianie, myślenie, jakieś zakłócenie.

        Jak Anastazja zorientowała się, że jest w ciąży i okres porodu wypadnie wcześniej, to powiedziała, że jak będzie potrzeba, to przyroda się wcześniej obudzi i jej pomoże. Jakiego lepszego podstawowego dochodu mógłbym oczekiwać od kliki?

        Wiem o ubraniach z konopi. Jestem małym fanem konopnych produktów. Marzy mi się domek z konopi.

      10. No to szkoda że Ciebie Wyższe Ja nie wspiera, TAW. Mnie wspiera, o np teraz, aranżuje tą rozmowę, by mi pokazać, że wciąż jest we mnie dużo z tego co Ty teraz piszesz o braku wsparcia. Czasem dociera do mnie, że mam wsparcie zawsze, ale nie zawsze to do mnie dociera. Bo kiedy świat mnie wciąga i się w nim zatracam, zachowuję się tak jakbym tego wsparcia nie miał i musiał walczyć o byt z drapieżnikiem, może w 99% czasu swego życia. Takie rozdwojenie jaźni, podzielone królestwo. Obie wersje nie mogą być prawdziwe.

        Napisałeś, że gdy następuje zmiana myślenia, to reszta wskakuje na swoje miejsce.
        W takim razie, póki w umyśle jest ciągle to stare myślenie, to i na zewnątrz będzie nie halo. Taki układ na mój gust jest całkiem dobry i to nie halo na zewnątrz byłoby wsparciem w dociekaniu prawdy. Nie pozostawiło by w doświadczeniu wygodnictwa, z którego mógłbym się nigdy nie przebudzić. Nie mógłbym też powiedzieć że Źródło wrzuca mnie w jakieś bagno wbrew mej woli, bo wychodzi mi na to, że wskakuję w taką rzeczywistość jaki jest obecny stan mego umysłu. Gdy dokonam w nim zmian i reszta wskoczy na swoje miejsce, to może kolejnym razem gdy zechce zejść na Ziemię, wejdę właśnie w takie nowe miejsce przypominające ten nowy umysłowy stan a nie zostanę wrzucony w czarne odmęty kosmosu?

        Ostatnio popełniłem błąd, miesiące temu, podejmując walkę z Tobą odnośnie kluczowego zaufania do Źródła/Rdzenia Wyższego Ja. Dziś mam tą świadomość, że Twoje inne zdanie jest tak naprawdę również moim i jak dla mnie to o to tu chodzi, o to że nie mogę posiadać i zaufania i braku zaufania jednocześnie, bo jak dwa konie ciągną wóz w dwie różne strony, to daleko nie zajadę. Wychodzę więc z trybu walki i przeciągania na siłę na stronę konia, którego na tę chwilę złapałem lejce. Tym razem wnosze w to inną energię i dziękuję za udział w misji wspierającej me przebudzenie.

        Wszystkiego Dobrego TAW
        I dla Wszystkich Pozostałych również.

      11. Też o tym słyszałem. U nas kontrola ale są takie na których zamordyzm jeszcze większy.

        Odnośnie BDP, tutaj też zauważyłem walkę wewnętrzną. Jeden Sławek chciałby iść na łatwiznę i mieć opiekuńcze państwo, bo bedy z umysłu pochrzaniły mu życie, a drugi mówi, jak wyciągniesz do nich rękę, to ci założą bransoletkę, nie tędy droga, zrób najpierw porządek w umyśle.
        I obserwuję uzewnętrznione swe własne przepychanki. Wiedząc o tym, mogę to wszystko objąć razem jako swoje, jedno. Nie obierać stron, nie rozdwajać.
        Piękny dzień się zapowiada

      12. A mógłbyś TAWciu nakreślić, jak będzie ten rozpad matrixa następował?
        Na zasadzie (niekoniecznie w kolejności).

        1. BDP
        2. Likwidacja gotówki
        3. Łóżka medyczne/samoleczenie
        4. Delegalizacja religii
        5. Degalizacja scypionek itp.

      13. Teraz jest nacisk na zamykanie kopalń węgla oraz wielkopowierzchniowych ferm bydła hodowlanego.

        Religie same muszą się wypalić, bo w starciu z egregorami nie pomoże żaden odgórny dekret. Jeśli chodzi o Watykan, to jest on utrzymywany tylko i wyłącznie przez polskich zahipnotyzowanych Słowian. Dużo zmieni tu rok 2023, czyli masowy poszczepienny pomór starszych katolików. Z braku frekwencji diecezje będą likwidowane, a kościoły – wzorem Zachodu – przekształcane na restauracje:

        Kościoły na sprzedaż:

        .https://youtu.be/gWWZ1DNiSq4

        Dyskoteka w kościele:

        .https://youtu.be/XfbeP-_WuPE

        Francja – burzenie kościołów:

        Burzenie kościołów to już na Zachodzie norma:

        .https://youtu.be/q-GL1nImuNI

        *

        Gotówka będzie jeszcze długo trwała, bo to bazowy punkt matrixa. BDP w wersji powszechnej zostanie wprowadzony dopiero po odsunięciu gadów od władzy.

        *

        Tak zwanym medycznym łóżkom nie ufam, bo nie ufam ingerencjom zewnętrznym.

        *

        Wiedza o szczepionkach wypłynie dopiero po masowych komplikacjach zdrowotnych i masowym pomorze populacji. Inaczej nic nie dotrze do zakutych łbów.

      14. Jak mój, nieżyjący już dziadek, jakiejś 20 lat temu mówił, że kościoły będą stały puste, to się za głowę łapali i mówili: Józek, czyś ty zgłupiał. A tu proszę.

      15. W najbliższych latach będzie pulsował temat redukcji ilości spożywanego pokarmu stałego, bo Polacy obżerają się kompulsywnie – zapychają swoje traumy i frustracje. Co tworzy błędne koło, bo powoduje przeciążenie energetyczne.

        Całe życie Polaka toczy się praktycznie wokół michy. A czy to jest ewolucyjne, to znaczy rozwijające świadomość?…

      16. „W Polsce natomiast w dawnym kościele ewangelickim Świętej Trójcy w Toruniu jeszcze kilka lat temu funkcjonowała dyskoteka, a na jej miejscu powstało później kino studyjne”.

      17. „W Polsce natomiast w dawnym kościele ewangelickim Świętej Trójcy w Toruniu jeszcze kilka lat temu funkcjonowała dyskoteka, a na jej miejscu powstało później kino studyjne”.

      18. „stary świat, który znali, już nigdy do nich nie powróci”

        Ja wygłosiłam podobne zdanie w marcu 2020 do swoich rodziców i teściów. Od tamtej pory nie mam z nimi kontaktu, bo zostałam uznana za „wariatkę”.

      19. Nie potrzeba Szamana, by to mówił. Od jakiegoś czasu Polska przoduje w liczbie grubasów europejskich wśród dzieci.

        Po prostu jeden nałóg zastępuje się następnym. Konsumpcjonizm to sposób na dobre samopoczucie, ale pobierając energię z zewnątrz. Czy ją sobie odbieramy wzajemnie czy używamy do tego rzeczy z zewnątrz, na jedno wychodzi.
        W Niebiańskiej Przepowiedni powiedziane jest, że to się zmieni, kiedy nauczymy się tą energię wydobywać z wewnątrz. Wtedy pragnienie zostanie ugaszone. Gdy próbuje się je ugasić przy pomocy zewnętrznego świata, zawsze przyjdzie kac, czy to w postaci otyłości od jedzenia, czy marskości wątroby od alkoholu albo udaru, jak to miał Lenin i Stalin chyba od władzy.

        Lekarstwem na brak miłości jest doskonała miłość. Bez opielonego ogródka się nie rozwinie.

      20. „Nie potrzeba Szamana, by to mówił”.

        Potrzeba Szamana, by to mówił, bo szamani ogarniają bieżące procesy z wyższych fraktali, czyli w dużo szerszych kontekstach. Zresztą mi chodziło akurat o ciekawą synchroniczność pojawienia się tematu właśnie teraz.

      21. Tzn potrzeba Szamana, by to mówił.
        Ale i bez Szamana nie jest to tajemnicą.

      22. Ludzie zadbanego opielonego Ogrodu potrzebują a nie dodatkowej kasy za którą kupią sobie więcej *zapchajdziure*.

        *

        Wyjście z Raju? – umysł został zawirusowany, do ogrodu dostały się chwasty.

        I jak to się przekłada na świat materii? Chwasty zasłoniły Światło i taki zachwaszczony umysł zaczął stwarzać świat, który wygląda jakby był zhakowany cieniem.
        To prawda na jedno, że nie stworzył go Bóg/Źródło, bo nie stworzył zachwaszczonego ogrodu przez który nie przebija się Światło. To człowiek to zrobił, pozwalające chwastom rosnąć w swoim Ogrodzie a teraz mamy czasy gdy ogródki zostaną doprowadzone do pierwowzoru i Światło znów zawita i w umysły i odnowi oblicze Ziemi. Oba ogrody odżyją. A pustynia się znów zazieleni. Gdy użyjemy odsalaczy wody z oceanów.

      23. „Zresztą mi chodziło akurat o ciekawą synchroniczność pojawienia się tematu właśnie teraz”.

        👍

    3. Dodam jeszcze, że broniący starego układu, wygodnego fotela roznosiciela wody dla noszącego kamienie czy fotela strażnika, odniosą rany lub stracą życie, broniąc starego układu, pod gruzami walącego się domu.
      Te fotele zostaną wywrócone i lepiej odpowiadać na intuicję i schodzić z tych foteli, gdy jest jeszcze czas, i przyjmować nowe.

      1. Andy przedstawia BDP w wersji gadziej, czyli WARUNKOWEJ, a ja w wersji nowego pana planety. Pisałem tu nie raz, że gady nie dadzą wszystkim wersji bezwarunkowej, bo to nie mieści się w ich warunkowym paradygmacie. I tak cud boski, że pozwolili na test BDP w wersji 500+.

        Andy zdaje się przedstawiać sprawę tak, jakby nie odbywał się w naszej galaktyce ewolucyjny proces Wielkiej Zmiany, w którym przecież wszyscy uczestniczymy; jakby Klaus z kolegami mieli rządzić tą planetą do końca świata – a tak przecież nie będzie, co dobitnie ukazały choćby Wydarzenia z ostatnich dni (zburzenie satanistycznego ołtarza Georgia Guidestones w USA, odstrzelenie szefa mafii ch a z a rskiej w Japonii).

      2. ,, Ponoć są planety jeszcze bardziej okrutne od naszej. Nasza w skali okrucieństwa plasuje się na 7 w skali 1-10.”

        Co do istnienia planet podobnych do naszej to już Kanonik Kapituły Warmińskiej pół tysiąca lat temu stwierdził, iż nie ma powodu, by sądzić, że Ziemia jest jedyną taką kulką we Wszechświecie.
        A odnośnie brutalności życia; albo to zabawa ołowianymi żołnierzykami, zwanymi ludźmi, albo(i) resocjalizacja.

        Etap ziemski to ciągłe dążenie do wyzwalania się z czegoś(blokady, programy, konserwatyzm itp.) lub spod kogoś (władanie populacjami, ale też chęć władzy pojedynczego człowieka nad bliźnim).

        Próbujemy zawładnąć przestrzenią drugiego człowieka, a wielce się obruszamy, że stworzone na okoliczność władzy rządy ustawiają nas przy murze. Ciekawe, nie?

        Dopóki człowiek nie pojmie elementarnej(a nawet elementarzowej autorstwa państwa Falskich) prawdy, że wszyscy żyjemy dla dobra wspólnego, dopóty żadna – nawet kosmiczna – siła nie jest w stanie cokolwiek zmienić.

        Chyba, że -jak mówisz – na chama, bez względu na poniesiony koszt.
        Tylko ilu nas ,,chamów”, zwłaszcza po celowej plandemicznej blokadzie przejdzie ten wielopokoleniowy proces bez większego uszczerbku?
        Bo niech nikt się nie łudzi, że proces ten potrwa tylko 20, 30, czy 50 lat.
        Jesteśmy jako ludzkość(i to nieliczni) dopiero w początkowej fazie rozpoznania mechanizmów przestrzeni, które z powodzeniem wykorzystują o wiele mundrzejsi od Ziemian mieszkańcy Kosmosu..

        Pozwolę sobie na przekorność. 🙂
        Wielka zmiana dotyczy zmiany ,,pana” – to w którym momencie jest tu mowa o przyszłym dobrobycie?
        Przypomina to kampanię wyborczą, tyle że o kosmicznym zasięgu, w której jednostki z Masy Ludzkiej po raz kolejny czekają z nadzieją, na tym razem świetlany zarząd.

        Jaka jest pewność(dowody), że zmienione za sto ziemskich lat paradygmaty koncepcji ludzkiej służyć będą pożytkiem tylko dla niej?
        W Kosmosie nie ma władztwa i żarcia się o niego?
        To skąd Ziemianie jako przestrzenny fraktal przejęli takie wzorce?
        Ponoć przykłady idą z góry 🙂 🙂

        Jeszcze dorzucę 🙂 🙂 jedną myśl do mojej przekornej wypowiedzi:
        My ,Polacy, nie mamy mądrości, by w swoim kraju wyłonić spośród siebie prawdziwego Męża Stanu, a liczymy na to, że takowy pojawi się z Kosmosu?
        Czy to trochę nie przypomina ratunku z nieba?

        Jaką mamy pewność, że to, co odtajniamy nie jest celowo dopuszczone do ,,jawności”, by pod jej woalem kształtować nadal ograniczone koncepcje?
        Wszak ,,nowy pan” jeszcze nie nastał.
        Samo słowo pan, jakiej by symboliki nie użyć, kojarzy się z władzą i poddaństwem( czy to następne kody?)

        Tak na prawdę, to wszyscy szukamy ratunku z Nieba, tyle że inną wiedzą, różnymi koncepcjami, odmiennymi przekonaniami.
        Ale wspólną wiarą – w lepsze jutro.

        Miłego!

      3. „Wielka zmiana dotyczy zmiany „pana” – to w którym momencie jest tu mowa o przyszłym dobrobycie?”

        Zmiana pana jest zaledwie pierwszym etapem Wielkiej Zmiany, czyli rozpoczęciem tak zwanego Okresu Przejściowego. Do „dobrobytu” jeszcze bardzo daleka droga, bo BDP, który niektórzy tak absolutyzują, to w przypadku Polaków zaledwie ochłap 1200+

        Prawdziwy dobrobyt zostanie zaprojektowany dopiero przez nas samych, ale od czegoś trzeba zacząć.

        *

        „My Polacy nie mamy mądrości, by w swoim kraju wyłonić spośród siebie prawdziwego Męża Stanu, a liczymy na to, że takowy pojawi się z Kosmosu?”

        Mąż stanu by się znalazł, ale dotychczasowy System (to się zmieni) jest tak zaprojektowany, by blokować awans istot ewolucyjnych.

        *

        „Czy to trochę nie przypomina ratunku z nieba?”

        „Z nieba” nikt nas nie uratuje. Nawet same gady mówią o tym wprost: „I z własnej woli sam się zbaw”…

        *

        „Jaką mamy pewność, że to, co odtajniamy, nie jest celowo dopuszczone do „jawności”, by pod jej woalem kształtować nadal ograniczone koncepcje?”

        Tu pełna zgoda.

        *

        „Wszak „nowy pan” jeszcze nie nastał. Samo słowo „pan”, jakiej by symboliki nie użyć, kojarzy się z władzą i poddaństwem (czy to następne kody?)”.

        Celowo używam słowa „pan”, bo to nie będzie dobry tatuś. Mamy się obudzić i go pogonić. Ale najpierw musimy dostrzec, że jesteśmy niewolnikami, małpami w nie swoim cyrku. Dopóki Polakom będzie się wydawać, że są „młodzi, wykształceni, z dużych miast”, dopóty nadal będą gnić w słoiku.

  19. https://cyfrowa.tvp.pl/video/czterdziestolatek,odc-19-z-dala-od-ludzi-czyli-cos-swojego,45120575

    od.44,30 min.
    Zapowiedzi – ”-że to jego bo tu zszedł był -”

    ”Czterdziestolatek – odc. 19 – Z dala od ludzi, czyli coś swojego
    Za namową byłego przełożonego
    Stefan Karwowski postanawia
    nabyć w pobliżu Warszawy działkę rekreacyjną,
    co spotyka się z dezaprobatą Magdy.

    Karwowski musi uzyskać zrzeczenie się praw do działki ze strony wdowy po poprzednim właścicielu,
    która stawia dość dziwne warunki.

    Kobieta pracująca – występująca w roli operatora koparki – burzy nadzieje Karwowskiego na osiedlenie się
    w oazie ciszy,
    zapowiadając budowę w pobliżu działki
    wielkiego ośrodka rekreacyjnego.”..

    No i tak wyglądają Nasze plany i marzenia.
    Zawsze aktualne..

    1. „Celowo używam słowa „pan”, bo to nie będzie dobry tatuś. Mamy się obudzić i go pogonić. …”

      No tak, z tym, że niedobrym tatusiem nie jest jakiś spersonifikowany byt(y), ale totalne wynaturzenie wartości wzorcowych w głębokim państwie kłamstwa, w jakim mamy „zaszczyt” żyć.

      Plandemia – jedno wierutne kłamstwo, obecnie opis uso kołchozowy sytuacji na Ukrainie – aż zbiera na wymioty; i od codziennych łgarstw, i od jakże łatwej, prymitywnej i szybkiej nienawiści Polaków do Rosjan. Do Narodu, który w osamotnieniu podcina gliniane nogi dla imperium anty ludzkich wartości.

      To z wyzbytej zasad naszej cywilizacji wychodzi na wierzch ciemność, a nie, jakby niektórzy chcieli – z nieba, czy z piekła, którym od zawsze człowiek z lubością przypisywał sprawczość, zwłaszcza tą negatywną.

      Szatan zstąpił i zawładnął ludźmi – głoszą, usprawiedliwiając gawiedź, niektóre religie.
      Szatan jako niby zewnętrzny negatyw i owszem, ale żadne zstąpił, to naturalna siła nichilacyjna dekadencji tej epoki wyrzuca na zewnątrz i obnaża ludzką nienawiść, zawiść, egoizm, owczy pęd pseudomądrości i nisko instynktowe wygodnictwo pobierające apanaże za odgrywanie roli czołobitnego niewolnika.

      Wystarczająco długo człowiek odgrywał rolę wygody i lenistwa umysłowego, by te stały się jego tożsamością, aż wreszcie nim samym.

      Zaprzaństwo człowieka każe mu widzieć w sobie same zalety, a wady przypisywać wszystkiemu, co na zewnątrz.

      Stąd taki opór wyzbywania się niskich instynktów i wejścia na jaśniejszą drogę, gdzie myśl, słowo i czyn jest jednym w celebracji ŻYCIA i POKOJU.

      Niechęć do wyzbywania się niskich instynktów (ciemnych stron) to jest właśnie ten stary świat, którego ludzie trzymają się rękami i nogami.

      Miłego!

  20. „Celowo używam słowa „pan”, bo to nie będzie dobry tatuś. Mamy się obudzić i go pogonić. Ale najpierw musimy dostrzec, że jesteśmy niewolnikami, małpami w nie swoim cyrku. Dopóki Polakom będzie się wydawać, że są „młodzi, wykształceni, z dużych miast”, dopóty nadal będą gnić w słoiku”.

    Jeśli do tej pory 99% ludzkości nie zauważyło, że naszą planetą ktoś?coś w ogóle rządzi i wielu chwaliło sobie swój byt…. to jakim cudem pogonią „lepszego/łagodniejszego” pana planety ?

    Tak sobie tylko dywaguję…
    Sądzę, że kluczem jest świadomość, która będzie (?) rozwijać się proporcjonalnie (oby) do zmian na naszej przepięknej Ziemi.

    1. „…wielu chwaliło sobie swój byt… To jakim cudem pogonią „lepszego/łagodniejszego” pana planety?…”

      Byt wielu będzie się pogarszał, gdyż będzie on zaostrzeniem błędu myślowego, do momentu, aż będą mieli dość bólu. A wtedy część wybiera przebudzenie, a część walkę i przegrywa, nawet gdy myśli, że wygrywa, bo problem nie jest na zewnątrz.

      Tak Lela, świadomość jest kluczowa, lecz nie rośnie na skutek zmian w kierunku polepszających się warunków ziemskich.

      Wzrost światła na ziemi sprawia, że błędy w umyśle wydostają się na zewnątrz szybciej i uderzają mocniej. Zaostrzanie się problemów przyspiesza refleksję albo obłęd. Obłęd wymiata obłąkanego, a zreflektowany zmienia swą świadomość ku górze i dopiero ta zmiana świadomości tworzy zmiany na ziemi, te wyczekiwane.

      1. „Byt wielu będzie się pogarszał, gdyż będzie on zaostrzeniem błędu myślowego, do momentu, aż będą mieli dość bólu. A wtedy część wybiera przebudzenie, a część walkę i przegrywa, nawet gdy myśli, że wygrywa, bo problem nie jest na zewnątrz.

        (…)

        Wzrost światła na ziemi sprawia, że błędy w umyśle wydostają się na zewnątrz szybciej i uderzają mocniej. Zaostrzanie się problemów przyspiesza refleksję albo obłęd. Obłęd wymiata obłąkanego, a zreflektowany zmienia swą świadomość ku górze i dopiero ta zmiana świadomości tworzy zmiany na ziemi, te wyczekiwane”.

        Genialny komentarz. Dziękuję.

      2. Z tą wyciętą częścią lepiej pasuje, bo ona nie jest z tego tekstu a pierwszego, którego nie zdecydowałem się wysłać. I dobrze, bo są rzeczy, które można powiedzieć i takie, które trzeba samemu zobaczyć.

      3. Na zdrowie TAW, skoro się podobało.

        A teraz powiem, dlaczego uważam, że pozytywne myślenie nie działa. Bo jeśli jest kuku na muniu, to śrubka się dokręca. I nie wystarczy mieć nadzieję, wizualizować sobie, kreować myślami odkręcającą się śrubkę.
        Umysł musi wrócić do równowagi, by można było, odkręcającą się, poczuć w doświadczeniu.

        Słuchałem dziś przez chwilę K. Jackowskiego. On nazywa dokrecaną śrubkę – zaciskającą się pętlą. Gwint się kiedyś skończy i pętla zaciśnie.
        I tak jak w komentarzu powyżej, to są momenty w których albo się budzimy albo nie.

        I jeszcze słowo o Jackowskim. To że ktoś widzi zaciskającą się pętlę, to jeszcze nic nie znaczy. Dopiero interpretacja tego widzenia nadaje mu sens i może wywołać strach albo tak jak miałem intencję pisząc powyższy – przekazać informację.
        Najważniejsze to mieć zrozumienie na co się patrzy. Bo gdy widzi się Prawdę, ona zawsze przynosi pokój, nigdy nie straszy.

      4. „Z tą wyciętą częścią lepiej pasuje”
        Tzn tekst lepiej pasuje, gdy nie ma tej części wyciętej.

        Nie wiem, co się dziś dzieje. Piszę, a później czytam i sam siebie nie rozumiem.
        Zawsze tak dziwnie pisałem?

      5. Niezrozumiale?

        Tak, często. Już to widzę. I były, są, w moim otoczeniu osoby, którym to zarzucałem, że mówią tak bez sensu, przez co i nie mogę ich zrozumieć i nie wiem, o co im chodzi.
        Przekichane

      6. „A teraz powiem, dlaczego uważam,
        że pozytywne myślenie nie działa” –

        Zauważyłam to dawno, że uny ciągle ćwierkaja o miłości …
        ale… ale o miłość do nich się rozchodzi..
        Zapytam się zawsze, do kogo ta mowa… i jasne jest..

    2. „Jeśli do tej pory 99% ludzkości nie zauważyło, że naszą planetą ktoś?coś w ogóle rządzi i wielu chwaliło sobie swój byt…, to jakim cudem pogonią „lepszego/łagodniejszego” pana planety ?

      Tak sobie tylko dywaguję…
      Sądzę, że kluczem jest świadomość, która będzie (?)…”

      Żadnej świadomości nie będzie.
      Co bardziej myślącym (by ich czymś zająć) wciśnięto kity wszechczasów, aby budzili świadomość, po której nastąpi raj.
      Bzdety o obudzeniu świadomości całej ludzkości posłużyły jedynie i nadal służą do tworzenia postaw bierności, przyzwalania na rzeczywistą realizację planów ustalonych dekady temu.

      Jak pogonią „pana”?.
      W jedynym wypadku, a mianowicie jak dostaną wp…….dol.
      I to już się zaczyna dziać; bieda, wywłaszczanie, pusta miska na ryż, a w niedalekiej przyszłości zimno w chacie i działający w kranie tylko niebieski kolor, oraz skrzętnie przygotowywany scenariusz wojny domowej na tle narodowościowym. Służący pacyfikacji i zamordyzmowi, no chyba, że weźmiemy przykład z Sri Lanki, co też jest niewykluczone.

      W Niemczech już ograniczany jest prąd i gaz (dzisiejsze info od Polki mieszkającej na południu Dojczlandii).
      Na co my liczymy? Że jesteśmy bogatszą gospodarką od Niemiec i u nas będzie raj?
      Albo, że się ludzie obudzą i pacyfistycznymi marzeniami pozbędą się okupanta?
      Nawet poćwiartowany i włożony w konserwy nie zatrzyma domina walącej się gospodarki uso-eurokołchozu, która powiązana była z resztą świata (80% państw).

      Nic tak na świecie nie otwiera oczu, jak wpieprz od życia w postaci biedy.
      Rzecz jasna, o ile wcześniej żaden sposób nie zadziałał.
      Bo nie zadziałał.

      I to będzie ten „pan”, który otworzy oczy, a jeśli ludzkość pogoni, to nie jego, tylko własne lenistwo umysłowe tak pieczołowicie pielęgnowane w wygodnej klatce.

      Miłego!

      1. Ostatnimi czasy chów w Polsce młodzieży
        celowo roszczeniowego charakterku.
        CzłoWieki starej daty nie dają się otumanić.

        Wychowani bez wygód Damy Radę .

      2. Skąd mamy mieć wygody
        skoro przeczołgane wszystkie pokolenia wojnami.
        …ani dnia pokoju na tym globie.
        Wyhodowali sobie luszu tyle i hetta wio i wiśta wio..

        Przekonani wizją – obietnicami-na gównianą perspektywę
        szukamy widoków na szczęście i dobrobyt.

        Oczywiste że w pewnym wieku
        już wiemy na czym polega wałek..

        Wielu też gra jak aktor -wyparcie
        Wielu wynajętych do grania.

      3. „Nic tak na świecie nie otwiera oczu, jak wpieprz od życia w postaci biedy”.

        Też to zawsze powtarzam, że do niektórych dopiero pusta miska przemówi. Są tacy, co uważają, że jedzenie bierze się ze sklepu.

        Szwagier mi mówi, że to niemożliwe, by nam brakło jedzenia. Nie bądź taki pewien, mu odpowiadam. Nie widzisz, co się dzieje na wsi. No ale jego to nie obchodzi, to wina rolników, bo są niezaradni.
        Innym razem stwierdza, że chemiczne jedzenie to też wina rolników. Pytam ile razy kupił nie chemiczne bo takie też jest. Chcesz ziemniaki za 2zł to dostajesz chemiczne ale jak chcesz zdrowe, to zapłać za pracę, bo nikt za darmo nie będzie robił, i takie dostaniesz. I zaproponowałem mu sprzedaż swoich. Zamilkł. (Zawsze brał za darmo.)

        No więc jak to jest, rolnicy produkują tylko chemiczne jedzenie? Okazuje się że nie, ale pieniądze płynęły niemal wyłącznie tylko do tych co produkowali jedzenie chemiczne. Bo na początku mieli większe i ładniejsze chociaż w tej samej cenie. Kiedy pieniądze płynęły tylko do tych a do drugich nie, to jedno się rozwijało a drudzy podupadali. Taka kolej rzeczy, co zasilasz to wzrasta a czego nie podlewasz to usycha. Na końcu zostaje tylko to do czego energię kierowałeś. Do kogo tu mieć pretensje pytam, że nie ma na rynku zdrowej żywności?

        A dlaczego nie chemiczne droższe?
        A dlaczego porządny ciuch kosztuje 200zl a u Chińczyka na bazarze wyglądający tak samo ale tylko do pierwszego prania 20zl?
        To ludzie zrozumieć potrafią ale różnicy ceny w produktach spożywczych nie.
        No cóż, ludzie chcieli tanie. Albo dobre albo tanie. Zostało na rynku tanie i mieć pretensje i mówić że tamci padli bo niezaradni byli?
        Wiem że długi komentarz, sorry ale widzicie odpowiedzialność konsumenta? Sam wybiera co zostanie na rynku. Jest popyt to i jest podaż. Nie ma popytu, podaż zanika.

        Następnie brat rodzony, który też przecież ze wsi pochodzi a mieszka w tym samym mieście co szwagier, mówi że rolnicy za mało płacą, bo krus jest mniejszy niż zus i rzadziej się płaci. Na nic tłumaczenia że oni mają odciągane z tego co zarobią a rolnik musi wykombinować jak spłacić z góry narzucone sumy i nie ważne że to zima i akurat leży śnieg albo ta ziemia daje tyle a nie tyle ziarna, nie mówiąc o suszy, albo że drzewa potrzebują kilka lat zanim zaczną rodzić. Szwagier stwierdza że trzeba traktować wszystkich równo i wszystkim dać się wykazać, czyli płacić tyle samo.

        Przemyślałem to i doszedłem do wniosku, że z takim myśleniem, to im nie tylko braknie zdrowego jedzenia ale i tego chemicznego.
        I miałbym nad tym płakać?

        Nie wierzę, że jeśli pojawi się głód, by nauczyć ludzi rozumu, to za sprawą Putina, Ukrainy, Gadów czy innych sąsiadów. To są inne poziomy, drugiej czy pierwszej treści, kwestia nazewnictwa. Na końcu i tak przyjdzie się zmierzyć z własną odpowiedzialnością i zadać sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało?

        Krysia z lasu, co się przejmujesz pustą miską na ryż, w Polsce jabłkami ją napełnimy.
        A w miastach ludzie rozkopią trawniki, popracują trochę sami motykami, to i może docenią, zrozumieją i znów dojdziemy do porozumienia.

      4. Sławku, zdanie:

        „Krysia z lasu, co się przejmujesz pustą miską na ryż, w Polsce jabłkami ją napełnimy”

        aż mi się koło serca ciepło zrobiło, a w oku trochę mokro..
        Masz rację. Mamy wszystko, musimy się nauczyć z tego korzystać.

        Wczoraj słyszałam w jakimś niemieckim programie wypowiedź Pana, który mówił, że Niemcy też mają dużo, i gaz i węgiel i energię z wody i wiatru, mogą mieć z atomu, jeśli się wycofają z zamknięcia elektrowni atomowych (wiem, to wszystko jest złe, powtarzam to jedynie z poziomu zwykłego „zjadacza chleba” patrzącego, co jest potrzebne, żeby mu tyłek w zimie nie marzł i miał co do garnka włożyć).

        Ten Pan zadał pytanie politykom, dlaczego, skoro Niemcy mają to wszystko, do tego nie wiadomo, czy NS1 zostanie całkiem zamknięty, politycy, dziennikarze, władze lokalne zamiast dążyć do tego, żeby uruchomić co możliwe, aktywować, co przez głupie decyzje zostało zamknięte i zamiast straszyć ludzi zimnem, zamykaniem, chorobami nie biorą się do roboty i robią wszystko, co możliwe, żeby nie doszło do tego, co zapowiadają…

        Ale politycy nie słyszą. A Niemcy są jeszcze bardziej ogłupiali i posłuszni niż Polacy. Jak się doda do tego przyzwyczajenie do dobrego życia przez dziesięciolecia.. oni nie musieli kombinować, żeby przeżyć, mieli wszystko podane… mieszkania, dobre zarobki.. teraz to się kończy..

      5. „… Jesteśmy w niewoli u piratów.”

        Ech tam, zaraz, drogi Tawcio.
        Oceany i statki są między innymi po to, by załoga wszczynała bunt.
        Tylko wcześniej wie, jak go zorganizować, kogo wypieprzyć za burtę i dokąd płynąć dalej…………………………………………

    1. Jest temat Rocznicy Pamięci Kresów i piszemy na temat.
      Co Wam się „gwiazdy” nie podoba?
      cyt.
      ” „gorzkie żale” i nie po drodze mi z czarnowidztwem. Pa.”

      Cały czas to samo ocenianie.
      Co z Wami?
      Piszemy obecnie na temat Kresów..
      Chcesz pomponik, to se załóż swojego bloga.

      Przepraszam TAWie,
      ale ciężko mi od dwóch dni po tym, co panie napisały.
      Pamiętać obowiązkiem, bo kto się upomni ?

      1. Justynko, ja swój komentarz napisałam po przeczytaniu wpisu nowego Komentatora, który w nicku wyeksponował słowo Rzeź. Naprawdę ?

        „Pamiętać obowiązkiem, bo kto się upomni?”

        Urodziłam się na Zamojszyźnie, do 14 roku, czyli do ’95 mieszkałam kilkanaście km od przejścia granicznego z Ukrainą. Nasłuchałam się do szpiku kości każdą komórką ciała.

        W naszej wiosce były stawy. Nigdy nie chciałam za dziecka się tam kąpać. Woda dla mnie była nieczysta. Nawet nie chciałam tam blisko chodzić. Pewnej zimy spuścili wodę ze stawów. Z jednego stawu wystawały czaszki i kości. Nie chcę opowiadać, czyje i skąd się tam wzięły.
        Kiedy przeprowadziliśmy się do miasta, moja najstarsza Siostra zabierała mnie ze sobą do pracy. Pracowała wówczas w Domu Pomocy Społecznej, tam również przez kilka lat się nasłuchałam od świadków II wojny światowej, co przeżyli. Nie tylko Ślązaków.

        Pamiętam, nigdy tego nie zapomnę i już nigdy nie wymażę tego z pamięci.

        Kiedyś zastanawiałam się, dlaczego Dzieci tak się do mnie garną, najczęściej są to obce Dzieci, a ja wcale nie zabiegam o Ich uwagę.
        Dzisiaj już wiem. Energia dziecięca wspiera mnie. Dodaje mi sił, żeby nie zwariować. Ich dusze wspierają moją duszę, chociaż wcale o to nie proszę.

        Dzielę się z Wami tutaj różnymi historiami z życia. Czy jest to pomponik? Nie. Wszystko wydarzyło się naprawdę.

        UZdrawiam Justynko🌹

      2. Nie przejmuj się, Justyno. Masz prawo do swoich rozważań, a ktoś pewnie myślał, że ma dobre intencje i nie chciał nikomu źle.

      3. Asiu i Justynko. Obie Was Dziewczyny bardzo lubię.
        Justyna jest charakterna, dynamiczna. Ty Joanno też taka jesteś.
        Obie macie wrażliwość i ciepło, co szczególnie kocham u kobiet.
        Czytając Wasze komentarze, czuje, że obie chcecie jak Najlepiej.
        Marynę też rozumiem.

        PS. Asiu tego filmu co zapodałaś jeszcze nie oglądałem. Na cda.pl nie mam konta premium, a ten film jest tylko dla tych co mają premium.

        Asiu, jutro na telewizji METRO (nie wiem czy masz stacje METRO) ma być ten film z Gary Danielsem, o którym Ci kiedyś napisałem, o godzinie 23:35 Film z 2015 i Gary jest tam ciągle w znakomitej formie.
        Postać zagrana przez Gary Danielsa rozbiła gang handlujący żywym towarem. Gra tam sporo znanych aktorów, np. Mickey Rourke. Film kozacki, a ja jestem fanem porządnego kina akcji ze sztukami walki.
        Lubię styl walk Garego.

      4. Sławek pisze: „Nie przejmuj się, Justyno. Masz prawo do swoich rozważań (…)”

        Sławku, napisałyśmy z Maryną, jaką energię czuć w Tawernie – Nikogo nie oceniałam. Zasugerowałeś, że tylko Justynka ma prawo do swoich rozważań. Każdy ma prawo do swoich rozważań.

        Vinca jesienią zeszłego roku posiała na „odchodne” Ziarno Goryczy – porównując Tawernę do pudelka. W czyim jeszcze sercu to Ziarno urosło?

        Dzielenie się w kręgu przyjaznych Ludzi swoimi myślami jest pudelkiem?

        Czy już nie ma przyjaźni. Jest Pan i Pani?

        W 5 klasie podstawówki Człowiek – niedaleki sąsiad (narodowość zostawię dla siebie) bez serca i bez Człowieczeństwa powiesił mojego pierwszego psa w lesie. Dwa lata po tym jak wyprowadziliśmy się do miasta, w brutalny sposób zabił nożem swoją Narzeczoną na oczach Jej Siostrzenic i Siostrzeńców. Zabił Ją, bo nie mogła iść z nim na randkę. Tego dnia Jej Siostra poprosiła o opiekę nad Dziećmi. Jednym z tych Dzieci była moja Koleżanka, z którą co roku zbieraliśmy jagody latem. Na skutek tego, co przeszła, przestała mówić.

        Takie historie są dobre do opowiadania w Tawernie, czy to jeszcze też pudelek?

        Pamięć tej pięknej Dziewczyny, która tak młodo odeszła w brutalny sposób, również uczcimy? Czy nóż to jednak za mało brutalizmu i okrucieństwa? A nie, zapomniałam, przecież Ona nie zginęła w ’47.

        „Przepraszam TAWie, ale ciężko mi od dwóch dni po tym, co panie napisały”.

        Justynko, ciężo Ci od tego co napisałam, czy od oglądania, czytania i wspominania Ludzi mordujących i palących żywcem?

        Bez komentarza.

      5. „Sławku, napisałyśmy z Maryną, jaką energię czuć w Tawernie – Nikogo nie oceniałam. Zasugerowałeś, że tylko Justynka ma prawo do swoich rozważań”.

        Nie RiS, nie zasugerowałem.
        Nawet nie wiedziałem, kogo ma Justyna na myśli. Zasugerowałem, że i Ona ma prawo do swoich rozważań, jak i osoba czy osoby, które piszą coś innego.

        Nie wiem, kto pisał coś o pudelku i nie chcę w to wchodzić, tak jak i nie chcę wchodzić w inne traumy ludzkie. Nie mogę, bo dla mnie – ktoś mi coś zrobił – już jest teorią spiskową, ale chcę uszanować i takie widzenie świata i mogę takich ludzi jedynie objąć w duchu, ale niczego już nie chcę u nich popychać ani wyciągać, przyspieszać. Uszanowałem nawet Tawa, gdy powiedział, bym poszedł głosić swoje nauki sobie podobnym, a tu nie pitolił o zaufaniu. Ma do tego prawo. I wszyscy tutaj mają prawo rozpamiętywać wszelkie urazy i widzieć je jako zło przychodzące z zewnątrz, jak długo chcą. Osoba, która wypiera się siebie i mówi coś o pudelku też.

        Ta droga ma tylko jeden kierunek. Kiedy Bóg wzywa człowieka, on może Mu odpowiedzieć tylko Tak teraz, albo tak później. Przy czym tak później jest bolesne i kiedy ból znudzi się, każdy w końcu odpowie Tak teraz.

        Ja Was Wszystkich błogosławię i obejmuję i tyle mogę zrobić. Następnym moim krokiem była decyzja, by znów odejść od komentarza na kolejne miesiące i jedynie zaglądać i zostawiać błogosławieństwa, ale nic nie mówić, by nie drażnić, póki nie przyjdzie czas, by znów się odezwać. Tą decyzję podjąłem przed przeczytaniem Twej wiadomości RiS. Odezwałem się w drodze wyjątku.
        ♥️

      6. Wzywanie do tak zwanego zaufania jest bardzo niebezpieczne. Niuejdż niczego innego nie robi. To ta sama odwieczna religia, tylko w nowych szatach. To jest uwaga natury ogólnej, bo dotyczy nas wszystkich na tej specyficznej planecie, a już zwłaszcza obecnie, w toku tak zmasowanych, skumulowamych przemian. Może się w szczegółach po prostu nie zrozumieliśmy. Wszak „język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie. Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie, a słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą, jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką. Z drżenia ziemi czyż ludzie głąb nurtów docieką; gdzie pędzi, czy się domyślą?”…

      7. Mówisz że wzywanie do zaufania jest bardzo niebezpieczne. Więc gdy mówisz, by ludzie nie podejmowali ważnych decyzji, bo Ci się gwiazdy jakoś ustawiły, to nie chcesz by zaufali Twojej astrologicznej religii. Zachecasz by żyli po swojemu?

        Każdy ufa, bo nikt nie jest pełnią wiedzy. Problem w tym, że ludzkość nie Bogu ufa a ego, którym jest opętane.

      8. Są dni lepsze i gorsze energetycznie, wie to każdy. Astrolog wie dodatkowo, które to są dni, a nawet godziny i minuty. Nikt swojej wiedzy nikomu nie narzuca – internet służy jedynie wymianie informacji, a informacja jest podawana na różnym poziomie zaawansowania. To przecież jasne, że połowa Tawerny nie zakumi dajmy na to hiperfizyki. Natomiast nazywając najstarszą naukę tej planety religią dajesz jedynie popis własnej ignorancji oraz arogancji. Sam Kopernik studiował astrologię z dzieł Ptolemeusza.

      9. I mogłeś sobie darować te psychogadki o arogancji i ignorancji, bo to nie należy do omawianych konkretów a przechodzi w atak własnego osądu, co jest formą dojenia energii. [Albo mnie uznajesz za guru albo cię zdyskredytuje.]
        A skoro tak się czepiasz arogancji i ignorancji, to nie znalazłem większej od tej, która mówi że w Bogu jest błąd i go naprawi.
        Bywaj, szkoda lata na dyskusje.
        I żebyś się nie męczył z odbijaniem piłeczki, masz rację, jak zawsze, jak każdy ksiądz w swoim kościele.

      10. Kiedy Bóg wezwie do działania, działanie można zorganizować wg potencjałów przestrzeni, wyczytanych np z astrologii. Jedno z drugim połączone. Obserwacja wewnętrzna i zewnętrzna, połączone dadzą nejlepsze efekty. W tym połączeniu zaufać. Nie ma potrzeby rozdzielać.

  21. Przeczytajcie tekst Astromarii, wg mnie genialny i prawdziwy, a NŚ tylko dopowiem, że pozytywne myślenie działa, tylko trzeba być dobrym człowiekiem i kreować rzeczy dobre dla siebie i innych.

    Krysi odpowiem, że tak miało być /a jak pisze Tawcio, jesteśmy w okresie przejściowym/ i do nowego roku będzie jeszcze trudniej.

    Więcej nie będę tu pisać, bo zrobiły się z wpisów „gorzkie żale” i nie po drodze mi z czarnowidztwem. Pa.
    Astromaria –
    „Naszą „bronią” jest świadomość. Dlatego ludzkość musi być zahipnotyzowana. Zdecydowana większość ludzi oburzyłaby się, czytając twoje słowa. Ci ludzie śpią, bo gdyby się obudzili, Matrix by się skończył i skończyłoby się dojenie luszu. Przebudzony kontroluje swoją energię i nie daje się doić, bo wie, że nie jest krową.

    Mądry człowiek jest tego świadomy, ale z niczym nie walczy. Cała sztuka polega na tym, żeby się nie angażować ani na prawo, ani na lewo i robić swoje, choćby wszystko wokół się trzęsło i waliło. Covid bardzo wyraźnie pokazał, na czym polega ta zabawa. Większość się spietrała, nałożyli maski, siedzieli na kwarantannach i robili, co im kazano. A ludzie świadomi kichali na ten cały cyrk, z premedytacją łamali (nielegalne) prawo i włos im z głowy nie spadł.

    To jest Matrix! To jest iluzja! Każdy widzi rzeczywistość inaczej i inaczej sobie radzi z opresyjnym systemem. Jednak (powtórzę to jeszcze raz) większość musi spać, bo gdyby się przebudzili, byłby to koniec hodowli.

    Możemy być wolni i robić, co chcemy, ale musimy pozbyć się lęku. Przebudzony nie może być traktowany jak krowa czy baran. Nawet sataniści przestrzegają tego prawa! Możesz robić, co chcesz, poza jednym: nigdy nie wchodź z nimi na ścieżkę wojenną, bo wtedy cię zabiją. Ale jeśli nie będziesz wtykał nosa w ich interesy, to spoko. Ludzi możesz budzić, ale energetycznie. Jesteśmy istotami energetycznymi i możemy naszymi wibracjami wpływać na innych na odległość i tak, że nawet nie będą wiedzieć, że to robimy”.

    1. Witaj Marynko 👩‍❤️‍💋‍👩 Widzę, że też to odczułaś? Ciężką energię w Tawernie, aż brak tchu i pora otworzyć okna i wpuścić tlen, albo nie wchodzić do środka?
      Dla mnie osobiście „pozytywne myślenie” to takie, kiedy nawet nie będzie dobrze, to wiem, że dam sobie radę. Nie załamię rąk, nie będę biadolić i płakać, tylko działać. Realnie spojrzę na „problem”. Nigdy nie martwiłam się na zapas, bo ŻYCIE ❤️ niegdy nie było, nie jest i nie będzie moim wrogiem. Z uściskami dla Ciebie Kochana

      .https://youtu.be/6UMsQFEt94Q
      .https://youtu.be/_lxMLKfEGIw
      .https://youtu.be/xR_Pa1LY8mc

      Dlaczego Japonki są zawsze wyspane?
      – Bo wstają rano i odrazu w kimono! 😁

      Kto ciągle kima, Kto już się obudził, a Kto idzie spać ? 😉 Ja lecę kimać dobranoc i buziaki Tawerniaki

      .

      1. Świetny tekst z tym kimonem, Joasiu 😁 od razu uśmiech na twarzy się pojawia. Ja od dziecka miałam takie przekonanie o tym, że zawsze sobie poradzę, choćby nie wiem co.. 😊 jakoś tak wewnętrznie czułam, choć działy się nieraz dramatyczne sytuacje.. siły i radosnego dnia Wam życzę.. mimo wszystko 😊🌷

      2. O, jest nasza Królowa Logistyki 👩‍❤️‍💋‍👩

        Dziękujemy 🙏 i wzajemnie Agatko 😘

        Jak tam w pracy, zakazy wakacyjne dają się we znaki?

        W Niemczech pewnie znasz, ale jakby co, wrzucam info. Jest aplikacja AUTOBAHN APP, dzięki niej kierowca łatwo może korzystać za pomocą smartfona lub tabletu – odnośnie właśnie wakacyjnych zakazów dla dużych.

        Ps. Radku, póki jesteś na „łączach” 😉 oglądałeś film „Urodzony mistrz”?

        .https://cda.pl/video/77799302f/vfilm

      3. Och dzieki za tak uroczyste powitanie😊 Kłaniam się i bardzo mi miło😊 Owszem trzeba sobie radzić jakoś, nie ma lekko.. sama wiesz, jak to funkcjonuje.. ciężki „chleb” w tym transporcie.. ale grunt to nie tracić humoru i energii na coś, co jest niezalezne od nas😊 Tawerna jest moim towarzyszem i zaglądam często, jak mogę.. to chyba uzależnienie..😁

    2. Wiem, że myślami tworzymy swoją rzeczywistość, tą tutaj materialną, więc myślenie ma wpływ i działa. Lecz ja co innego nazywam myśleniem stwórczym, a co innego życzeniowym.

      Przypuśćmy, że ktoś wierzy w coś nieprawdziwego, np. że jest do dupy. To przekonanie tworzy pewne odczucie i przyciąga ludzi, którzy traktują go tak, jak się czuje z takimi przekonaniami.
      Pozytywnym myśleniem nazwę próbę wyobrażania sobie człowieka szanującego taka osobę i które to myślenie ma takich ludzi przyciągać. Wątpię, by ta osoba mogła sobie wtedy kogoś takiego wyobrazić. Zaraz zaczną się dziać jakieś cyrki myślowe. Ale kiedy skoryguje myśli, w tym wypadku o sobie, na prawdziwe, zrozumie jaką wspaniałą istotą jest, myśli o uśmiechniętych ludziach pojawić się mogą same i takich też ludzi zacznie spotykać.

      1. Trza iść na kolejny półroczny urlop.
        Zmęczyłem się tłumaczeniem swojego innego myślenia zaledwie po trzech dniach. To już chyba nie dla mnie. Więcej robię milcząc, niż zajmując tu miejsce.

      2. Każdy z nas jest inny. Przy okazji mój apel do wszystkich Komentujących: nie jest łatwo, ale próbujmy w miarę możliwości uczyć się wzajemnej akceptacji i wyrozumiałości. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził 🙂

        A cóż dopiero ja mam powiedzieć, przy do czynieniu z tak bogatą paletą barw i charakterów?… 🤣

        Tańczmy, Kochani 💃💃🔥💃💃

        (Taniec i Śpiew jest weryfikatorem Ludów Rdzennych. Tańczący i Śpiewający jakoś się zawsze w końcu ze sobą dogadają 😃👍).

      3. „Pozytywnym myśleniem nazwę próbę wyobrażania sobie człowieka szanującego taka osobę i które to myślenie ma takich ludzi przyciągać. Wątpię, by ta osoba mogła sobie wtedy kogoś takiego wyobrazić. Zaraz zaczną się dziać jakieś cyrki myślowe. Ale kiedy skoryguje myśli, w tym wypadku o sobie, na prawdziwe, zrozumie jaką wspaniałą istotą jest, myśli o uśmiechniętych ludziach pojawić się mogą same i takich też ludzi zacznie spotykać”.

        Jasne, że to tak jest. Ponoć myśl sięga przestworzy, nie tylko naszej okolicy.

        No to od jutra zaczynamy pozytywnie wyobrażać sobie cudownych polityków (nawet posiłkując się ich zdjęciami) i widzieć mentalnie jeszcze cudowniejsze dla nas uchwały, które w błogostanie radości zaklepują kochani posłowie dla dobrostanu kraju mlekiem i miodem płynącego.

        Ja pierdzielę! Przecież to zamiast czynić od lat, to my tylko na nich narzekamy!
        A przecież już od dawna mogłoby być dobrze; jeśli nie cudownie, to chociaż po naszej pozytywnej myśli!

        A teraz na serio.
        Jak realnie uzdrowić życie nasze w tym kraju?
        Chociaż jedna realna myśl.
        Bo z pozytywnym myśleniem to wiadomo….
        Od jutra zaczynamy….

        A jeszcze bardziej na serio.
        Czy myśl zahaczona o realne wyobrażenie działa tak szybko jak real stworzony myślą?
        Bo jeśli nie, to real stworzony myślą zawsze będzie wyprzedzał materializację wyobrażeń.
        Hmmm, jak to jest?

        Cała ludzkość (w tym Polacy) pragnie spokoju, pokoju, dobrobytu.
        Nie ma tego, bo sobie nie wyobraża?, nie podtrzymuje siebie w ciągłej euforii spełnienia?
        Czy powód jest inny?
        Jak to jest?

        Miłego!

      4. Anastazja mówi, by Błogo Sławić polityków. No, ja nie jestem niestety z 6. gęstości, więc to ćwiczenie na pewno nie jest dla mnie. Próbował ktoś?…

        (Ja doszedłem na razie do tego, że im nie złorzeczę, ale robię to z wyrachowania [by się nie wplątywać w energetyczne zależności], nie z miłości) 😉

      5. Ja proponuję, by komentatorzy ubierali krawaty, bo jak to mawiał klasyk, „klient w krawacie jest mniej awanturujący się”, to i przy komentarzach zadziała 👍😀

      6. „Cała ludzkość (w tym Polacy) pragnie spokoju, pokoju, dobrobytu.
        Nie ma tego, bo sobie nie wyobraża?, nie podtrzymuje siebie w ciągłej euforii spełnienia?
        Czy powód jest inny?
        Jak to jest?”

        Krysiu, doprawdy cała ludzkość, w tym Polacy, pragnie spokoju, pokoju i dobrobytu?
        To dlaczego wśród tylu Ludzi słyszę życzenia śmierci Sobie i Innym – zamiast życzenia życia?
        Zawiść, nienawiść, zazdrość, uszczypliwość, kąsanie, podgryzanie – wrogiem życia.

        Nie potrzebuję podtrzymywać się w ciągłej euforii spełnienia. Czego szukasz, szuka Ciebie, podobne przyciąga podobne etc. W Polsce podrożało paliwo, w tym samym czasie szef Męża podniósł Mu wynagrodzenie. Prosiliśmy się o to? Nie. Zadziało się samo. Skoro nie idziemy na wesele, postanowiliśmy jechać na urlop. Dzwonimy do naszego ośrodka, wszystkie domki zajęte, słyszymy: za późno. Trudno, nic się nie stało. Na drugi dzień Pani Zosia z rana oddzwania: zwolniło się miejsce, Jedna Rodzina zrezygnowała, bo Żona nie dostanie w tym czasie urlopu i czy dalej Jesteśmy chętni? Życie płynie spokojnie swoim rytmem. Bez nacisku, bez nerwów.

      7. Witaj Sławku. Czekałam na dzień, kiedy znów zawitasz do Tawerny. Tęskniłam za Tobą, nie tylko chyba zresztą ja. Wiele razy Cię wspominałam. Jednak nie mogę zrozumieć jednego. Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego wróciłeś w „przebraniu i cichaczem” ? Mam sporą Rodzinę i ze strony Mamy i ze strony Ojca, po długiej „podróży”, jednak nikt nie wchodził do domu „przebierając” się za Kogoś Innego. Tawernę od początku traktuję jak mój 3 🏡. Nie wiem, jaki Jest powód Twojego zachowania i jakie masz zamiary? Bałeś się, że Ktoś Cię odtrąci? O co tak naprawdę Ci chodzi? Czym dla Ciebie jest Tawerna?

      8. Nie miałem zamiaru wracać, tylko przelotnie. Miał być jeden komentarzyk i by nikt nie kojarząc go ze mną, nie próbował mnie zatrzymać na dłużej.

      9. Czym jest tawerna? Nie wiem, może miejscem gdzie szukam zrozumienia dla nowej świadomości.

        Przed chwilą u rodziców. Tv włączone. Mówią o burzach ubiegłej nocy, nie wiedziałem, bo u nas był spokój. I dodają, że poszły spore inwestycje i straż dostała dużo lepszy sprzęt. A mnie od razu świta myśl, że fajnie mieć lepszy sprzęt, ale rozwiązaniem jest świadomość, gdyż to ona może być połączona z pogodą, no i z kim o tym pogadać? Mam dwóch kolegów na wsi. Jednego interesuje tylko kasa i babki. Drugiego krowy i Ukrainki. Myślę sobie, acha, to po to wchodzę na TAW, by sprawdzić, czy ktoś też ma takie myśli. Czy to idzie szerzej, ta nowa świadomość, czy to pojedyncze wybryki.
        W innych miejscach znajduję dużo potwierdzenia swojego myślenia, ale tam nie pogadam. Tu rozmowy przemieniają się w hamulce. Źle się do tego zabieram, no te hamulce są widać we mnie ze starego świata, a zewnętrzne wątpliwości nie są do przekonywania a przypomnienia, że mam te hamulce i są gotowe do zwolnienia. Nie tu na forum, a w środku.

        Więc pojawiam się i znikam, chcę być zauważony i nie chcę, to może być element mojej własnej wewnętrznej przepychanki między nową a starą świadomością.

      10. Mnie też interesuje „kasa, babki, krowy i Ukrainki”. Bardzo ciekawe i rozwojowe tematy. Obok oczywiście innych tematów 🤣🤣🤣🤣

        (W dzieciństwie uwielbiałem pasać krowy i późnym popołudniem kilometr spacerować z nimi do domu. Ech, casy panocku)…

      11. Mnie też interesują krowy ale inaczej, jako żywe istoty, są takie świadome. Koledzy reprezentują stare myślenie patrząc na krowę poprzez pryzmat udoju mleka i ceny za litr. Też pasałem krowy i z sentymentem wspominsm towarzystwo krówek i koników, kaczek.

        Może kiedy zwolnię swoje stare hamulce, te wlokące się cienie ze starego świata matriksa, to miejsce tych kolegów zastąpią inni, ze spojrzeniem nowym na krowy? I tu się zapala światełko. Więc znów widzę że jestem wspierany. Okazja pojawia się zawsze. Oni są, bo Źródło daje mi okazję uwolnić siebie ze starej klatki. Gdy to zrobię, pojawią się świadkowie nowej świadomości. Juz działamy 🙂

        To nazywacie dziewczyny pozytywnym myśleniem?

        *

        Nie wiedziałem że komuś może brakować mojej obecności, miło. Nawet jeśli wciąż ruszają mnie pochwały i nagany. No póki się człowiek nie oczyści do końca, Rzeka Życia nie płynie pełną miarą, i trzeba się doładowywać z zewnątrz, a to uznaniem (sława), a to poczuciem bezpieczeństwa (kasa) gdy brak zaufania, a to władzą [to nie wiem od czego], albo holizmu, zajadanie, upijanie. Hehe znowu mędrkuje.
        Dobra bawcie się, ja idę pomachać kosą bo cement mi się skończył i telefon się zaraz zapali.

      12. Chcę szanować odmienność zdań. Tutaj przez pół roku co jakiś czas wpadałem i widząc inne myślenie, mówiłem sobie, i co z tego, niech mają.

        Teraz myślę sobie tak, czy jeśli jest chęć wtrącenia się w rozmowę, to skąd ona się bierze? Nie raz łapie się na tym, że patrzę w lustro i widzę część siebie, którą chciałbym przekonać do innej postawy. A to nie przez przekonywanie a akceptację leci zmiana, bo nie lustro, a w sobie trzeba jej dokonać.

        Może czasem jest dobrze coś powiedzieć, bo i ktoś jest głodny jakiejś wiedzy i będzie to dla niego inspiracją, ale zatracam granicę między podzieleniem się a przekonywaniem, bo potrzeba podzielenia się ma inną energię, a przekonywanie to atak, w którym rozum już odcina się od Źródła i zaczyna nie wiedzieć, co robi. Stąd pomysł do mniej gadania, a więcej działania w duchu. Tylko wtedy coś się zmienia na lepsze, a jałowe dyskusje, według tego co zauważam, prowadzą do utraty energii i straty czasu, przesuwania pokoju z teraz na później, a na teraz wojna.

        Chacha, pamiętam ten tekst o krawacie.

        Anastazja radziła błogosławić polityków? Pewnie tak, bo radzą tak wszyscy, od których czuję dobre intencje.
        Czasem udaje mi się nie przeklnąć na ich widok. W sumie każdego potwora można zintegrować i rozpuścić. Może czas zacząć działać i tu. No tak, czort z nimi (jeśli tak chcą), ale dlaczego siebie miałbym chcieć więzić?

        Co jeszcze zauważyłem. Działanie oczywiście że jest potrzebne, ale jest działanie w zdrowym interesie i w zaślepieniu. Tego drugiego nie polecam, bo to destrukcja dla obu stron. Buduje i wprowadza pokój działanie pierwsze, ale umysł musi zostać najpierw przywrócony do fabrycznych ustawień, przynajmniej w tym jednym aspekcie. A póki coś mnie wkurza, to diabeł głową kieruje, a nie anioł i takież będą następstwa. I tyczy się to zarówno przy wchodzeniu w rozmowę, co działaniu na rzecz wymiany panów.

        Pokój przynosi pokój, a wojna wojnę. Ogniem pożaru nie ugasisz.
        No politykiery i wasi mocodawcy, zamieniam się w wodę, teraz wy się bójta 😁

      13. Sławku. Tłumaczyć temu, który myśli tak samo, nie trzeba wcale. Wytłumaczyć temu, który nie roumie, to mistrzostwo. Cieszę się, że wróciłeś. Lubię Twoje komentarze ze względu odmienny punkt widzenia rzeczywistości w nich zawarty.

      14. „Trza iść na kolejny półroczny urlop.
        Zmęczyłem się tłumaczeniem swojego innego myślenia zaledwie po trzech dniach. To już chyba nie dla mnie. Więcej robię milcząc, niż zajmując tu miejsce”.

        Sławku, „dobijasz mnie” takim tekstem 😂🤣😂🤣. Czego Ty tak naprawdę chcesz od życia??? Życie męczy Tego, Kto bierze go „siłą”. Nic na siłę… chcesz iść na urlop, Idź droga wolna. Chcesz tańczyć rozmawiać i śpiewać, zostań. Odpowiedz tylko Sobie na pytanie, czym dla Ciebie jest Tawerna?

        Tawciu, taniec to umiłowanie życia ❤️❤️❤️
        Kto taniec miłuje, ten życie ratuje 🌹

      15. „komentatorzy” miało być z dużej Komentatorzy .
        Miłego roztańczonego i wesołego

      16. (…) Więc pojawiam się i znikam, chcę być zauważony i nie chcę(…)
        Sławku albo chcesz albo nie chcesz. Po co komplikować Sobie życie? Mam do Ciebie serdeczną prośbę jak znikniesz i następnym razem wrócisz, wróć jak Człowiek bez „przebieranek” i zabawy w „Zgadnij Kto”.
        „acha, to po to wchodzę na TAW, by sprawdzić, czy ktoś też ma takie myśli. Czy to idzie szerzej, ta nowa świadomość, czy to pojedyncze wybryki.”
        Taw Jest gościnny i otwarty dla gościnnych i otwartych Ludzi. Tawerna również. Pamiętaj o tym następnym razem😉
        Acha i pogłaszcz Ciapka odemnie 👩‍❤️‍💋‍👨🐕❤️🌹

      17. Bardzo lubię pełnię. Lubię światło gwiazd i odbijane przez Księżyc też.

      18. „To nazywacie dziewczyny pozytywnym myśleniem?”
        Sławku „pozytywne myślenie” (nie przepadam zbytnio za tym określeniem, ale niech będzie ) to działanie z czystego pola serca. Życie dąży do życia.

      19. Ciapek pozdrowiony. „Wróć jako człowiek”, haha, nie obiecuję, może za małpę się przebiorę.

        Pozytywne myślenie to działanie z czystego serca, mówisz. I o to mi chodzi.

        Czy Noe budując arkę, był ciemnowidzem, dostrzegając nadchodzący potop?
        Czy gdy dziesięć lat temu oznajmiłem rodzinkę, że przyjdą czasy upadku systemu, to byłem ciemnowidzem?

        Nie zmieniłoby to tego, co stworzyła sobie cała ludzkość, bo nie mam na szczęście takiej władzy. Ale mogę się w tym odnaleźć, wybaczając – wchodzić w pole serca i stamtąd decydować i działać. Mój sadoogród jest taką Arką Noego, moją arką.

        Jeśli widzisz, że ludzkość postawiła dom na piasku i woda go podmyje i się przewróci, to jesteś ciemnowidzem?
        A gdy zostawiasz wibracje, w których nic lepszego nie wymyślisz i wchodzisz w takie, w których otrzymujesz podpowiedź, jak wyjść z tego domu i postawić sobie obok niego inny, na czas gdy tamten będzie się walił, to jesteś wchłonięty przez new age?

        A może to zdrowy rozsądek, a jasnowidzem jest każdy, kto widzi, do czego prowadzą nasze decyzje, obojętnie jakiego skutku?

        Pozytywnym myśleniem upadku źle zbudowanego domu nikt nie powstrzyma, ale zmianą myślenia można doprowadzić do zbudowania domu na nowych zdrowych fundamentach i cieszyć się takim domem.

        Ps. TAW, skoro nie mam się czego wstydzić i chować za nikami, to i mogę być tak rozpoznany przez zdjęcia szklarni. Olać to. Wrzuć zdjęcia, które Ci wysłałem, które chcesz.

        Przy okazji. Co było powodem takiego kształtu szklarenki? Pusta przestrzeń, gdzie hulają wiatry. Wpuszczona budowla w ziemię i okrągła i jest w miarę stabilna.
        Może ktoś podłapie pomysł i zastosuje u siebie.

        Uważam, że to zdrowe myślenie doprowadziło do zastosowania takiej właśnie konstrukcji, nie opierając się na wierze, że tradycyjny kwadrat czy prostokąt na wierzchu oprze się wichurom. Tu pozytywnego myślenia było brak, a było zdrowo rozsądkowe radujące serce.

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220318_155749.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220516_083746.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220323_172500.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220318_155716.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220713_142656.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220713_143734.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_113526.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_114824.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_113143.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_113240.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_114248.jpg

        .https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2022/07/img_20220710_114416.jpg

      20. „bo dziś ponura pełnia w ponurym Koziorożcu” 🤣😂🤣😂 Tawciu, uwielbiam Twoje poczucie humoru, dziękuję🙏

        Moja Babcia, jak jakiś mały Wnusio/a za bardzo płakało, kładła pod poduszkę główkę maku. I była cisza, jak makiem zasiał 😂🤣😂🤣

        Na pełnię stawiała zawsze szklankę wody na parapecie.

        Taniec jak najbardziej zalecany💃🕺UZdrawia ❤️🌹

      21. „Na pełnię stawiała zawsze szklankę wody na parapecie”.

        Bardzo dobry szamański patent. Chodzi o fraktalne i realne odzwierciedlenie w naszym prywatnym realu pewnych kosmicznych procesów. Każdy restaurator wie, że podczas pełni schodzi więcej napojów niż zwykle. Podczas pełni jest Przypływ, czyli ssawa, czyli więcej pijemy. Ja piję prosto z dużego gara przegotowaną wodę z Solą Kłodawską (wg Barbary Kazany zawiera ok. 80 minerałów).

        Szklanka wody na parapecie przypomina o konieczności częstszego sięgania po napoje.

      22. RiS kochana, ja zawsze tydzień przed pełnią już nie podcinam brody, żeby była bujna. Sprawdzone, warto spróbować 😁😉

      23. Kochani, dziś święto Frytek i Międzynarodowy Dzień Rock and Rolla. No w sumie po frytkach taniec wskazany, min. godzina😉

        Brat mojej Mamy, Wujek Kazik, nie odpuścił żadnej Pannie w tańcu, ah cóż to były za wesela, imieniny, urodziny i Sylwestry. Był niezmordowany. Potrafił tak tańczyć całą noc😂

        Tawciu, ponurego księżyca to rozchmurzy?
        .https://youtu.be/gLzn8nDVSo8

        Ps. Tak, wodę w pełni z solą 🧙‍♂️

      24. ” … Krysiu, doprawdy cała ludzkość, w tym Polacy, pragnie spokoju, pokoju i dobrobytu? To dlaczego wśród tylu Ludzi słyszę życzenia śmierci Sobie i Innym – zamiast życzenia życia? …”

        Tak, droga RiS, złorzeczenie jest destrukcją, która przede wszystkim niszczy autora złych intencji.

        Chciałabym ci zadać pare pytań, wszak bardzo pożyteczną rzeczą jest widzieć świat szerzej, oczyma innych ludzi.

        Jest wiele przestrzeni (płaszczyzn), w jakich jednocześnie egzystuje człowiek.
        Wśród nich wymienię dwie.
        Pojedynczy człowiek z całą wiedzą i świadomością duchową na tle
        swojego lokalnego środowiska (dom, szkoła, praca, Rodzina, znajomi, nowe kontakty), w którym stosuje określone sobą i tym środowiskiem zasady i sposoby korelacji z ludźmi.

        Ten sam pojedynczy człowiek egzystujący równolegle w drugiej płaszczyźnie; jako członek wielkiej zbiorowości (Narodu), w której muszą i istnieją zasady i uregulowania tzw. prawne określające „widełki” zachowań, przekroczenie których grozi określoną prawem karą.

        Te dwie płaszczyzny wzajemnie się przenikają.

        1. Czy człowieka na wskroś pozytywnego i myślącego bardzo miło o wszystkim, co go otacza, nie spotka krzywda albo tragedia?

        2. Czy w wojnie nie giną bardzo dobrzy ludzie?

        3. Co pomyślisz o seryjnym mordercy, którego jedną z ofiar stał się członek twojej, mojej Rodziny?

        4. Czy będziesz mu życzyć życia?

        5. Czy będziesz mu złorzeczyć?

        Sąd wydał na mordercę wyrok śmierci.
        Sąd nie złorzeczył, lecz zło orzekł – śmierć.

        6. Co pomyślisz na temat sądu, który wydał taki wyrok?

        7. Uznasz to za naturalne, czy jednak nie zgodzisz się z taką karą?

        8. Optowałabyś za prawem, w którym morderca (np. dwunastu dzieci) dostałby kilka lat więzienia, czy może kilkuletni pobyt w …., np. leczniczym psychiatryku?

        9. Czy wzięłabyś na siebie – jako sędzia – odpowiedzialność za to, że po tych kilku latach były morderca wychodzi na wolność i ….znowu morduje?

        W świecie zorganizowanym, jakim jest społeczeństwo, przestępczość jest na porządku dziennym; informacji aż nadto.

        10. Czy twoim zdaniem można zastosować tu zasadę „podobne przyciąga podobne” i większość z pokrzywdzonych (zabitych) ludzi „przyciągnęło” do siebie przestępcę? (nie chodzi o stworzenie okazji dla przestępstwa, ale o wewnętrzną energetykę ofiary)

        I wreszcie ostatnie:

        11. Czy zasadami w naszej płaszczyźnie środowiska (wyżej określonego) można się w pełni (czyli tylko tak) kierować w szerszej płaszczyźnie, jaką jest wielomilionowa grupa społeczna?
        Czyli, mówiąc inaczej, czy w szeroko rozumianym społeczeństwie nasz wpływ ma się opierać również tylko o energię miłości, które to energie zdają egzamin w naszym wyżej wspomnianym środowisku?

        Jeśli tak, to proszę o ubogacenie odpowiedzi uzasadnieniem bezcelowości istniejącego prawa.

        Z góry, droga RiS, dziękuję za odpowiedzi.
        Jeżeli któreś pytania wydają ci się być naruszającymi twoją prywatność – po prostu ich nie było.

        Pytania mogą dotyczyć nas wszystkich – jeśli taka wola…
        Nikt nie żyje na bezludnej wyspie i bardzo cennym jest spojrzeć przez pryzmaty innych ludzi.
        Przez zrozumienie innych możemy zrozumieć więcej siebie.

        Miłego!

      25. Krysiu, długi ten Twój komentarz 🙆Głównie co zapamiętałam: prawo, kara, sąd… W nowym świecie nie będzie kar, sądów, a jedyne prawo, które będzie przestrzegane, to znasz dobrze. U Ludow Rdzennych nie ma przestępstw, bo Ludy te wiedzą jak żyć.
        Wybacz mi, ale tym razem nie zadowolę Twojej ciekawości. Dziś już były 3 oberki, pora na szklankę czystej wody 😉

      26. Słowianinie, dzięki Kochany za cynk, w następnym miesiącu przed 🌕 spróbuję 😂🤣😂🤣😂

      27. „Ciapek pozdrowiony”. Cieszę się i dziękuję 🙏

        „Wróć jako człowiek”, haha, nie obiecuję, może za małpę się przebiorę”.

        Oj Sławku, wiesz o co mi chodzi.
        Kiedyś w liceum wracałam późnym wieczorem z treningu. Mój ówczesny Chłopak chciał mi zrobić niespodziankę i odprowadzić do domu. Tylko, że zakradł się do mnie od tyłu, na dodatek miał ubrany kaptur – „skoczył” mi na plecy, ale już niespodzianka nie zdążył wykrzyczeć do końca. Skończył na ziemi z wykręconą ręką. Skąd mogłam wiedzieć, że to nie jakiś skin? W tamtych latach różnie bywało u nas w mieście 🤣😂🤣
        A Koleżanka gazem pieprzowym potraktowała swojego Siostrzeńca, jak robił z Niej żarty i przyszedł w peruce i z maską z Muncha. W sumie gazu by pewnie nie użyła, gdyby nie włożył buta między drzwi a futrynę.

        Dziękuję, że podzieliłeś się Swoim wynalazkiem🙏 Oko cieszy, kiedy Ludzie działają i wykorzystują swoje talenty.
        Pomidor wzmacnia serce ♥

      28. „To dlaczego wśród tylu Ludzi słyszę życzenia śmierci Sobie i Innym – zamiast życzenia życia?
        Zawiść, nienawiść, zazdrość, uszczypliwość, kąsanie, podgryzanie – wrogiem życia”.

        Dokładnie, Joanno.

      29. „Każdy z nas jest inny. Przy okazji mój apel do wszystkich Komentujących: nie jest łatwo, ale próbujmy w miarę możliwości uczyć się wzajemnej akceptacji i wyrozumiałości. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził 🙂”.

        🤣 Byli tacy, co próbowali
        Na rzęsach stawali
        Robili cuda na kiju
        Siadali z gołym tyłkiem na mrowisku
        Lali się pokutnie po pysku
        Dawali cukierki i bezy
        Skakali na linie z wieży
        Chcieli każdemu dogodzić
        Po wodzie nago chodzić

      30. „Oj Sławku, wiesz o co mi chodzi…”

        RiS
        Nie wiedziałem. Ok, bez straszenia i głupich żartów.
        Szerokiej drogi

      31. Nie wychylasz się, Rybens, ale mądry chłop musi być z ciebie. Pozdrawiam

      32. „Na pełnię stawiała zawsze szklankę wody na parapecie”.

        W Wodzie widac. Mozna tez wypic ta Wode (ale dla Odwaznych i Kochajacych, bo to nie zabawa).

      33. „Pokój przynosi pokój, a wojna wojnę. Ogniem pożaru nie ugasisz.
        No politykiery i wasi mocodawcy, zamieniam się w wodę, teraz wy się bójta 😁”.

        Alez Przeslanie !

        Przed chwila „poszdl” komentarz o Pitnej Wodzie Ksiezycowej !

        Ide medytowac. Ksiezyc wzejdzie za jakis Czas.

      34. „Ja doszedłem na razie do tego, że im nie złorzeczę, ale robię to z wyrachowania”.

        Zloty srodek :
        Niech wyjda z naszej Przestrzeni i ida, gdzie moga, bo gdzie chca, juz nie wyjdzie.

      35. Piękna ta szklarnia! Podziwiam! Błogosławię z serca i dziękuję za WSZYSTKO! iw

    3. ,, Kiedy Bóg wezwie do działania, działanie można zorganizować wg potencjałów przestrzeni, wyczytanych np z astrologii. Jedno z drugim połączone. Obserwacja wewnętrzna i zewnętrzna, połączone dadzą nejlepsze efekty. W tym połączeniu zaufać. Nie ma potrzeby rozdzielać.”

      Tak jest!
      Zaufać to nic innego, jak przydać własnej energii niesionej na myślokształtach dla budowania nowych dróg prowadzących do następnych pracowni i warsztatów, w których pochylamy się coraz to głębiej nad cudem życia.

      Przez cały czas uczymy się komu i czemu zaufać, by drogi nie prowadziły donikąd.

      Pochodzimy z gwiazd.
      Stąd pierwszą z nauk, jaką człowiek był w stanie najlepiej pojąć, przyswoić i korzystać z jej dobrodziejstw jest astro-logia.
      Dziś chowana za kurtyny lekceważenia, byśmy zapomnieli skąd przybyliśmy i jakie moce możemy w sobie wskrzeszać.

      Jak wielkimi boskimi energiami możemy władać, przy jednoczesnym ujarzmianiu tego, co nie ma zapisu ani w Prawach Natury, ani w prawach Kosmosu, ani nie jest odwieczną, konstruktywną Zasadą Wszechbytu.

      Ten ostatni określamy różnymi imionami, pojęciami.
      Sprzeczamy się, jak dorośli w piaskownicy(tak, dorośli) która nazwa jest adekwatna lub nie.
      WSZYSTKIE SĄ WŁAŚCIWE, jeśli rezonansem łączą unikatową dla każdego człowieka wibracyjność z wszechogarniającą Przestrzenią, w której niczym w tyglu Chaos miesza się z Zasadą.

      Jesteśmy STWORZENI WEDLE ZASAD, to ich prawzorca poszukujemy w Przestrzeni, by nie stać się na powrót Chaosem niebytu.
      By JAM JEST, JESTEM pełnią świadomości pojąć.
      Świadomości, której myśl ani czas nie więzi, ani przestworza granic dla niej nie czynią.

      Miłego!

    1. Widziałem to już kiedyś. Ale to jest tylko dla części tak jak w Walii a więc ta część będzie sponsorowana przez resztę.
      Jak ma być, to niech będzie dla wszystkich, a wtedy zobaczymy co z tego wyniknie, bo mnie się wydaje, że społeczeństwo podzieli się na wygodnisiów i takich co nie będę chcieli na nich pracować. Mądrzejsi będą brać kasę ale liczyć na to co ta kasa pomoże im stworzyć, lepsze miejsce do życia, np ogród. W końcu i tak przestaną oddawać efekty swojej pracy ludziom którzy nic prócz pustego pieniądza w zamian nie dają i to może być gwoźdź do trumny pieniądza.

      *

      Z beczki pozytywnego myślenia

      Czy miałbym mieć nienawiść, do ludzi którzy leją szlaufem wodę na piasek, który jest fundamentem mego domu?
      Za to że obnażają błąd w pomyslunku budowniczego?
      Skłaniają go do wybudowania domu na skale, którego woda nie zmyje.

      Gdyby ta łódź była stabilna, globalisci by jej nie wywrócili. Mogą to zrobić bo jest do dupy.
      Więc tańczę gdy rudera tonie i śpiewam i wołam, bierzcie te 1300 i budujcie za nie tratwy albo najlepiej już lekcje nowe fundamenty.

      1. Sławek, porządna robota, obejrzałem twoje zdjęcia i jako budowlaniec chylę czoła 👍 Pewnie nie będzie okazji, żebym obejrzał twoją pracę z bliska, dlatego chciałem zapytać, czy dawałeś jakąś izolację od podłogi i jaka jest największa zaleta takiej szklarni według ciebie?

      2. Od podłogi nie ma izolacji. Tam nawet podłogi nie ma. Spieszyłem się by wysiać nasiona wiosną a później miałem inną pracę i tak zostało. Nawet wióry ze struganych kołków są na podłodze i jak się chodzi to się ładnie ścierają. Przy podlewaniu gdy rozlewam wodę to ma gdzie wsiąkać a wióry powodują że do butów się nic nie przykleja. Nie zamierzone to było. Tak wyszło w trakcie. Izolacji od dołu nie było potrzeby dawać bo to teren bardzo przepuszczający wodę i może lać non stop dwa tygodnie i wody tam nie ujrzszysz, nie podciągnie ale jest folia kubełkowa wokoło konstrukcji wewnątrz 1m wysoka i na zewnątrz 0.5metra. Tam jest taki problem że woda nie wchodzi ale gdy zamkniesz szczelnie i podlejesz, to wchodząc rano para się skrapla i wszystko mokre, leje się z dachu. Drewno zabezpieczyłem wodą szklaną i po wyschnięciu było jak polakierowane ale teraz sypie się to jak mąka. Musiałem porobić okna bo tak tam się gorąco robiło że licznik na termometrze zamykało i mogły się rośliny ugotować.
        Nie miałem z niczym porównania, nigdy w czymś takim nie byłem. Nie wiedziałem kompletnie jakie wymiary zrobić ani nic, katy fachu czy coś. Wszystko na czuja. Potrzebowałem rozwiązania to zostawiałem i czekałem na pomysł aż przyjdzie.
        Największą zaletą według mnie to okrągły kształt. Wiatr z której strony by nie wiał to nie znajdzie płaskiej ściany, opływa. To samo z dachem.
        Miałem kupione takie podwójnej warstwy poliwęglanowe płyty 120/60 cm i takiej wielkości są okna a góra miała być wypełniona, deski i gont. Ale miałem zalegającą folie to postanowiłem ją zużyć i sprawdzić czy wyjdzie z tego szklarnia.
        Druga zaleta to ekonomiczny jest układ koła i e takim układzie myślę zrobić np pomieszczenia na wrzywa lub owoce. Stajesz w środku i nie musisz zostawiać miejsca na korytarz. Ze środka obracasz się wokoło i do wszystkiego masz taki sam dostęp. Wewnetrzne koło ma 1,3 metra średnicy więc odchodzi tylko 5m² a wrażenie jest ok, wystarczające by usiadło tam kilka osób. Zewnętrzne koło ma 2,3 metra. Tam gdzie pomidory są to jest szerokość metra i na wysokości pasa czyli też ok metra a wielkość powierzchni gdzie rosną rośliny pomiędzy wewnętrznym i zewnętrznym kołem to ok 11m². Więc w takim układzie gdyby tak sobie w skrzynkach wokoło coś nastawiać albo pułki porobić to też fajnie, sporo wchodzi i w środku sporo miejsca.
        Gdy buduje się okrągły budynek murowany to jest oszczędność na materiale. A gdy kopułs to dach odpada.
        Tu dach jest ale okrągłe i gdy wstawisz głośnik i włączysz muzykę i wyjdziesz na zewnątrz, to fajnie dźwięk się niesie. I energia po kątach się nie gromadzi. Wszystko się odbija do środka, kumuluje.
        To był dla mnie eksperyment jak z głodówka. Trzeba zrobić samemu, wejść, posiedzieć, poczuć klimat.
        Teraz wiem, że jeśli kiedyś będę chciał tam na tej działce postawić domek to okrągły 🙂
        Mam pomysł obok tej szklarenki postawić podobnych rozmiarów kopułę i obsypać ziemia i połączyć obie.
        A na ziemi coś podobnego jak ta szklarenka zrobić ale większe. Jemioła mi atakuje drzewa w lesie. Jeśli będzie je trzeba kiedyś wyciąć, to zrobię takie coś tylko duże tak by wewnątrz zrobić mieszkanie pomiędzy 25 a 35m² a w zewnętrznym kole można od północy zrobić łazienkę, kuchnię i spiżarke a od południa ogród zimowy i wewnętrzne koło miałoby pełny dach a zewnętrzny pas mógłby być przeszklony. Ściany wypełnić bloczkami konopnymi. I całość zmieściłaby się w 70m²
        Ale to już inna bajka. Tą konstrukcje traktowałem również jako makietę w razie czego gdybym stawiał kiedyś coś większego. Zmierzyć się z wyzwaniami, łączeniami itd i mieć rozeznanie na większe gabaryty.
        A i jeszcze plusem jest że to jest wpuszczone w ziemię. Postawiłem w marcu i na przełomie marca i kwietnia spadł śnieg i były przymrozki a tam ciepło. Z ziemi biło ciepło, takie dodatkowe dogrzewanie. Cieplej niż w zwykłej szklarni. No latem by chłodziło ale że na razie dach przezroczysty to grzeje jak na równiku. Dobrze że okna są to przewiewa. A obejrzeć na żywo może kiedyś będziesz miał okazję. Dach ma 22.5 stopnia pochyłu.Metr wpuszczone w ziemię a nad ziemią gdzieś z 180cm.

    2. „Krysiu, długi ten Twój komentarz 🙆”.

      Rzeczywiście długi komentarz, bo zawierający sporo pytań i ktoś poproszony nie musi zajmować się poruszoną kwestią już tu, w tej chwili.
      Zwłaszcza, że temat dotyczy naszych poglądów opartych o wypracowane przekonania.
      Poczekam 🙂

      „Głównie co zapamiętałam: prawo, kara, sąd… W nowym świecie nie będzie kar, sądów…”

      Myślę, że wybranie kilku słów z kontekstu i znalezienie dla nich niebytu w „nowym świecie” jest z lekka (w moim pojęciu) uznaniem tematu za kwestię, której nie chcesz poruszać, do czego masz pełne prawo.

      Nie usadawiam moich pytań w żadnym „nowym świecie”, ale jak najbardziej w realnie istniejącym od pokoleń, dziejącym się obok nas lub z naszym udziałem.
      Realny świat nie jest fantastyką, którą można potraktować z przymrużeniem oka, przemilczeć lub nadać jej chcianą lub niechcianą fabułę.

      Ten świat jest jedną z rzeczywistości i chciałam poznać twoje (nie tylko) zapatrywanie, pogląd na pewne realnie w nim funkcjonujące algorytmy.

      Szukam odpowiedzi na pytanie: jak pogodzić wrażliwość naszego duchowego świata ze światem rzeczywistych „przyziemnych” konkretów, które równolegle mają miejsce w naszym życiu.
      Ucieczka mentalna przed tymi konkretami nie zmieni faktu ich istnienia i co ciekawsze, wpływu na nasze życie.

      Rozmowy tzw. duchowe są bardzo miłe i przyjemne (też lubię się w nich zanurzać), ale niestety sfera duchowa nie jest jedyną składową istnienia i dobrze by było umieć się odnaleźć (chociaż z grubsza 🙂) tak w duchowym postrzeganiu świata, jak i w jego realizmie.
      Zapewne uczymy się tego wszyscy.

      Współistniejące równolegle dwie rzeczywistości duch i realizm rządzą się nieco innymi prawami. Mieszanie tych praw (a często nam się zdarza) może doprowadzać do niewłaściwego odczytu tychże rzeczywistości, dla których powstałe obrazy mają niewiele wspólnego z istotą rzeczy.

      Miłego!

      1. Krysiu, a jaki jest sens analizowania chorego (i dogorywającego na szczęście) gadziego systemu opresji, jakim jest gadzi matrix? Co nam da taka analiza?

        Premier Zięba mówi krótko i na temat:

        Tu nie ma czego reformować. To trzeba zaorać – i zasiać od nowa.

        (W tym momencie po całym deszczowym i ponurym dniu wyszło u mnie Słońce🌞 💪😃👍).

      2. Krysiu, należą Ci się przeprosiny🙏

        Przepraszam, odebrałam Twój dzisiejszy komentarz jak „zaczepkę” albo „nudzenie się”. Jesteś bardzo mądrą Kobietą i znasz odpowiedź na Wszystkie pytania. Słowa wyrwane z kontekstu. „Sąd, prawo kara”. No dobrze, po kolei. Zastanawiało mnie już wcześniej, dlaczego w „naszej wymarzonej Tawernie” napisałaś „że za karę możesz prasować” (cyt. z pamięci).
        Ale skąd Ci przyszło w ogóle do głowy, że Ktokolwiek by Cię karał? Nawet w żartach?

        „Nie usadawiam moich pytań w żadnym „nowym świecie”,” – No tak, a podobno „cała ludzkość pragnie spokoju…” To jak z tymi pragnieniami spokoju, szczęścia i dobrobytu jest? Skoro dziś ma wpływ na nasze jutro.
        Moja dzisiejsza energia dnia stwarza moje jutro. Dla mnie, jak już tu nie raz pisałam, „dwa najważniejsze dni to ten, kiedy przyszłam na świat, i ten, kiedy się dowiedziałam po co”. Wszystko wskoczyło na swoje miejsce.
        Wiem po co.
        Ostatnio znajoma malowała mi brwi henną. I mówi: „Asia, Twoja lewa brew ma tyle przemyśleń, tylko ją dotknę palcem, a mięsień od razu podskakuje, a prawa nie”.
        Mowię Jej: „Dorotko, to nie myśli, to są pytania, a prawa się nie rusza, bo już zna odpowiedzi”.

        Która Krysiu Twoja brew zna odpowiedzi? A która pyta? 🙃🙂

        Przepraszam jeszcze raz za wcześniejszy komentarz. Że potraktowałam go mało poważnie, na dodatek cytując słowa naszego drogiego Tawcia. Taw jednak wie, co mówi. Zadał wczoraj kilka bardzo ważnych pytań, na które Nikt się nie odważył odpowiedzieć. Nie szkodzi. Ważne, że Ziarno zostało zasiane. I znów krok do przodu.

        Dobrego Krysiu 🌞

        .https://youtu.be/mj5sJT2M5aI

      3. „Czy człowieka na wskroś pozytywnego i myślącego bardzo miło o wszystkim, co go otacza, nie spotka krzywda albo tragedia?” – Krysia z lasu

        Póki ogródek tego człowieka nie jest oplewiony, trudno mu myśleć miło o wszystkim, co go otacza, bo projektuje na otoczenie to, co go kole.
        Kiedy ten ogrodnik doprowadza do porządku swój ogródek, albo osiąga świadomość, która pozwala mu pielić chwasty z uśmiechem na ustach, nawet jeśli chwasty wciąż przyciągają zachwaszczone doświadczenia, może mieć świadomość, że jest doskonale chroniony. Wtedy nieważne jak wygląda jego doświadczenie, on może nie cierpieć, nie odczuwać bólu ani lęku i wie, że to kim jest naprawdę, jego świadomość, jego JAŹŃ jest chroniona. Marynarkę (ciało) może oddać psom na pożarcie i nic go to nie zaboli, bo kiedy ten ogrodnik opieli całkowicie swój ogródek, nie przebywa tu dłużej, przenosi się w miejsce pasujące do jego energetyki. Sposób w jaki odchodzi i co za sobą zostawia, służy Całości budzącej się Rodziny, nie ego pobudkom związanym z myślą o bezwzględnej ochronie tegoż ciała.

      4. „Współistniejące równolegle dwie rzeczywistości duch i realizm rządzą się nieco innymi prawami. Mieszanie tych praw (a często nam się zdarza) może doprowadzać do niewłaściwego odczytu tychże rzeczywistości, dla których powstałe obrazy mają niewiele wspólnego z istotą rzeczy”.
        Krysia z lasu

        Jest człowiek, który wieczorem kładzie się na łóżku i zapada w sen, po czym zaczyna śnić. Zatraca pamięć i świadomość tego kim był chwilę wcześniej i kim wciąż jest. Teraz widzi inną rzeczywistość, dla niego jedyną prawdziwą. Może ktoś we śnie jemu powie, że istnieje inna rzeczywistość. Ale dla niego liczy się ta w której jest i której nie umie pogodzić z tamtą. Są odrębne, do czasu gdy osiąga świadomość człowieka z poza snu. Wtedy nawet gdy wciąż widzi swój sen, wie że go tu nie ma. Nie musi godzić ze sobą tych dwóch rzeczywistości, bo wie, że jedna jest nieprawdziwa. Zachowuje się więc podług tej rzeczywistości która jest dla niego rzeczywista. Chodzi we śnie, śmieje się ale wie że go tu nie ma i nic z tego snu nie może go skrzywdzić.

        Kiedyś zapytany człowiek, Indianin, szaman, nie jestem pewien, odpowiedział na pytanie o sen, że jest tak samo rzeczywisty jak to nasze życie. Można to odebrać na dwójnasób, albo oba światy są rzeczywiste i oddzielone albo oba są snami, nierzeczywistmi światami. Dziś przychylam się do drugiej wersji. Żaden nie jest rzeczywisty więc świat człowieka kładącego się spać, też nie jest.

        Bawię się w budowanie domków, szklarenek ale i tak po chwili dochodzi do głosu świadomość z poza tego snu o czasie, że to tylko chwilowe, marność, pył i przeminie. Nie przeszkadza mi się to tym bawić ale wiedząc, że moja rzeczywistość jest inna, nie muszę się tak spinać, bo wiem że i tak to zostawię.
        Na pierwszy plan wysuwa się jakość tego drugiego Ogrodu, bo to w jakim stanie go będę miał, opuszczając ten odcinek snu, to w taki sam wejdę o takiej samej jakości.
        Czy muszę, czy będę umiał pogodzić oba światy o różnych prawach, jeśli oba będę uważał za rzeczywiste? A jeśli tylko jeden? Może zacznę się zachowywać jakbym nie był z tego świata, co dla ludzi mocno związanych wiarą w ten świat, będzie się wydawać niepokojące, dziwne, odjechane.

        Kiedyś miałem bardzo realistyczne doświadczenie rodem z filmu Incepcja. Budziłem się ze snu po czym okazywało się, że wciąż śnie i znów się budzę. Siedzę przy stoliku, opowiadam o tym znajomej i nagle myśl, a jeśli wciąż śnie? I obudziłem się. Opowiadam o tym komuś a tu myśl, o kurde może jeszcze śpię? Tak, mam jeszcze jeden sen z którego mam się wybudzić. To jest moja misja. Reszta to pikuś, odciągacze od zadania.
        Nie wystarczy wyjść z ciała, bo to może być wciąż sen o wyjściu z ciała.

      5. Byłem w błędzie i sorry za wprowadzanie w błąd. Ten świat materialny, nawet jeśli nie jest rzeczywistym, nie jest drugoplanowy. Oba, i ten, i duchowy muszą być w równowadze, bo kiedy mój ogródek nie jest jeszcze wyplewiony i doświadczam tego świat, to czuję i ból i zimno i głód.

        Problem pojawia się, gdy stawiamy go na pierwszym miejscu i widzimy jako jedyny, wtedy nie wystarcza mi hektar i chciałbym mieć sto hektarów, które staną się odciagaczem. Może za bardzo chciałem to wyhamować i zamiast dojść z tym do równowagi, postawiłem z tyłu, wynosząc na plan pierwszy tzw świat duchowy.
        Równowaga.

  22. TAW ma w kilku punktach rację. Chcialoby sie rzec: niestety…
    Operujac pojeciami „dobrzy ludzie, zli ludzie”, „pozytywne pierdzenie czy tam w najlepszym razie pozytywne emulatory myslenia” itp., niestety, nie trafimy w punkt. To jest myslenie programowe, systemowe, nie pozwoli z tego systemu wyjsc, ani niczego zrozumiec.

    Odwaznie jak na tę chwilę, w koncu to moglem przeczytac nie ze swoich wlasnych literek, dzieki TAW:

    „Bóg/Źródło/Rdzeń NIE WSPIERA NAS BEZWARUNKOWO. I się z nami nie pieści. Zsyła nas jako desant w najmroczniejsze rejony wszechświata, gdyż jest wiecznie niezaspokojony, wiecznie nienasycony nowych algorytmów, które kolekcjonuje”.

    To jest przekaz snajperski. Trafia zanim uslyszysz strzal i zaraz po tym jak zobaczysz blysk, nim zrozumiesz znaczenie tego blysku.
    To, co napisales TAW teraz, dalo mi w momencie jak pare lat temu dochodzilem do takiego samego wniosku, wtedy juz, pozywke do niepokojacych przemyslen.

    Pomysl, a co, jesli ci szukajacy i lamiacy matrixy, przenikajacy mimo wszystko rzeczywistosc, sa bardzo w cenie u tego pana buka? Bo on ich wysle, zeby tworzyli algorytmy, a on je tak lubi przeciez? Poznawac siebie poprzez swoje stworzenie lubi, czyz nie? To co to oznacza dla tych wyzej wymienionych? No… no… taaak! Ze beda mieli przejebane bardziej, niz ci nie tworzacy nowosci 🙂 Jupiii! Stad takie przekazy, ze w oczach pana buka nabrales wartosci. No jasne, ze tak…

    Wedlug moich „misiow” nie bedzie mi dane w tej kadencji ujrzenie efektow poczatku dobrobytu, ktory sami bedziemy mogli tworzyc. Ten proces zajmie duzo wiecej czasu na tym planie, jesli ktos sobie juz wyobraza nowy swiat, to ma bardzo wlasnie „pozytywne pierdzenie” na temat czasu reszty zycia swojego.
    Obecnie wchodzimy w pierwsze, w koncu bardzo dynamiczne i jaskrawe fazy przygotowawcze. To bedzie czas najtrudniejszy na wielu poziomach. Pozytywne pierdzenie jest ok, jesli komus pomaga zachowac rownowage, oby tylko nie byla to auto-iluzja postrzegania rzeczywistosci, taki filtr postrzegania. Bo tutaj chodzi o to, zeby patrzec i widziec, co sie dzieje. Widziec, w tym wypadku znaczy rozumiec. Rozumienie nie jest oparte na pozytywnym pierdzeniu, podobnie jak na niuejdzowskich pierdolamentach. Celowo kpina moja z pozytywnego myslenia. Kpina, zeby wytworzyc niektorym Czytelnikom podkladke pod zlamanie bzdurnego programu.

    Ziemia pod okupacja jest faktycznie w skali hardcore bardzo wysoko. Potencjalnie raj, realnie sraj.

    Przeprowadzilem dzisiaj symulację wybuchu standardowej rosyjskiej glowicy Topol 800 kiloton nad Essen. Bardzo przyjemna perspektywa, w razie takiego zjawiska, wyparuję, nie wiedzac o tym, czyli potencjalnie bardzo latwe opuszczanie skafandra. POTENCJALNIE, przekazuje wlasnie schemat pozytywnego myslenia, potencjalnie wszystko bedzie dobrze.

    Intencje rewiduje. Higiena mych intencji jest objektem mojej pracy na chwile obecna. Tutaj prawdziwy potencjal mojego wplywu na rzeczywistosc moze sie rozszerzyc bardzo, wraz ze wzrostem jakosci mych intencji. Tak zwana czystosc intencji. Tutaj nie pomoze pozytywne pierdzenie, tylko praca nad samym soba.

      1. Wiesz… w pewnych okreslonych i dokladnie zdefiniowanych okolicznosciach to mogloby nawet byc przyjemne. Ale my znamy „zycie” 🙂 😛

    1. ,, Byłem w błędzie i sorry za wprowadzanie w błąd. Ten świat materialny, nawet jeśli nie jest rzeczywistym, nie jest drugoplanowy.”

      Fajnie, że to dopowiedziałeś…., bo czytam, czytam twoje interesujące przemyślenia i na zdanie:
      ,, … Bawię się w budowanie domków, szklarenek ale i tak po chwili dochodzi do głosu świadomość z poza tego snu o czasie, że to tylko chwilowe, marność, pył i przeminie….”

      … chciałam z lekka wyrazić swój sprzeciw. 🙂

      Ocenianie życia jako marność, pył, a samego w nim człowieka porównywanie do puchu marnego stoi w sprzeczności z moim rozumieniem sensu istnienia.
      Dla mnie są to wybitnie manipulujące dogmaty, wciskane kity służące pomniejszaniu wartości cudu, jakim jest życie, a docelowo jest to wtłaczanie świadomości słabego, nic nie wartego niewolnika.

      Taki stan umysłu, złapanego w sieć niezgodnych z prawami Natury niedorzeczności, odda samodzielność myślenia i z łatwością da się zaprowadzić w każdy mentalny, iluzyjny świat uznany jako lepszy od tego, o którym nabył wcześniej przekonanie, że jest gorszy, bo mało znaczący.

      Taki stan umysł nawet nie zada sobie pytania: czy to właściwa droga, czy to manowce?

      W sposób dotykalny, namacalny mamy do czynienia z TYM życiem.
      I w dodatku z pakietem wiedzy, bez którego nie stworzylibyśmy żadnej myśli, żadnej oceny, opinii o czymś, co jawi nam się poza tą egzystencją.
      Każda inna forma istnienia; marzenia, sen, podróże astralne nie jest w stanie oprzeć się o inne niż wykształcone w życiu ziemskim obrazy, odczucia, myślokształty.

      Ktoś, kto TO życie uznaje za mało ważne, mało znaczące, niech spróbuje bez pakietu informacyjnego, jaki nabył w TYM życiu określić i przeżyć cokolwiek w ,,życiach”, które preferuje jako istotniejsze.
      Nie byłby nawet w stanie nazwać tych ,,innych żyć”, bo nie posiadał by umiejętności określania, które TU nabył.

      Mało tego. Jaka jest pewność, że ziemskie definicje oddają istotę rzeczy wyższych poziomów?
      Jak mrówka ,,oceni” człowieka stojącego nad mrowiskiem?
      Uczłowieczanie percepcją ludzką wszystkiego co nieznane jest tylko próbą, modelem, teorią, przy pomocy której znaleźć się chcemy w
      świecie zrozumianym.
      Pojętym przez nasze pryzmaty, które wcale nie muszą postrzegać właściwie, zgodnie z wyższą, na przykład, Naturą Wszechświata.

      Miłego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s