<https://youtu.be/hhEDsNkwEMY?t=3758

Kochani, astral upada! 😀 W realu gady jeszcze dyszą i nieudolnie udają, że straszą, ale są już przyszpilone…

Astral (czwarta gęstość) upada, wraz z nim ziemskie gadziorstwo również 😀

RODzi się RODność…

Najnowszy przekaz Tadeusza Owsianko [oglądaj od: 01:02:38].

Reklamy

275 myśli w temacie “Kochani, astral upada 😀 W realu gady jeszcze dyszą, ale są już przyszpilone…

  1. porwania białych maja się w najlepsze a ty tu jakies dziwolągi myslowe serwujesz, ich księżyc w naszej orbicie pięknie zasuwa po pilnowanej precyzyjnej orbicie korygowanej co do ułamka sekundy plus nasi wielcy ares kronos poseidon kolaborują z księżycowymi, czanelowe brednie tawie

    1. A miałem własnie napisac, ze ksiezyc wzmocnił swoje nadawanie, bo w astralu cyrki sie dzieją. Ostatni tydzien to jazda bez trzymanki. No chyba, ze tylko mnie ten ” zaszczyt ” kopnął.
      Tadziu usypiacz…

      1. …potwierdzam również owe „cyrki” z astralu i to dosyć „nachalne”…no chyba, że to już ostatnie podrygi…

      2. tv ksiezycowa 24 to najbezszczelniejsza stacja ever, z tvn nawet wygrywa, wielu sobie odebralo zycie przez reptyl yahwe ksiezycowe tv a taw twierdzi ze reptylki odlecialy/odlatuja… dobre

      3. Niezupelnie pojmuje okreslenie „astral” ?
        Ataki i to bardzo silne byly od ponad roku…Caly rok 2017…poczatek 2018…
        Nie wiem czy to astral czy JEGO pacholki w postaci ludzkich osobnikow, ale atakowali na roznych plaszczyznach…
        A KTO TO BYL, POSLANIEC, ktory sie zmaterializowal i OSTRZEGL ??? To bylo wyrazne przeslanie i jasne jest, ze PRZYJACIELE, OPIEKUNOWIE i ROD CZUWAJA ❤

  2. Człowiek to Istota ciekawska – włazi w te astrale – wywołuje licho, a później siebie i innych męczy … traci energię i marnuje sobie i innym żywot na tej Przepięknej – Najpiękniejszej z Planet https://www.youtube.com/watch?v=B8WHKRzkCOY
    Film – najpiękniejsza z Planet – zapodaje autor przepiękny świat na planecie ZIEMIA, ale nic o człowieku… wymowne…

    1. …gorzej lub trochę inaczej to „wygląda”, kiedy nie „włazi”, a astral miesza i atakuje…nie generalizuj proszę Szanowna Justyno…Pozdrawiam

  3. Mamy tu budujący przekaz T.O. , który przedstawia pozytywne aspekty zmian w przestrzeni. Pozytywne, aczkolwiek zupełnie nie uświadamiane sobie i nie odczuwalne dla przeciętnego człowieka.

    Z drugiej strony jest ostatnia audycja Szamana T. z W. i … kubeł zimnej wody na głowę.
    Szaman wyjątkowo klarownie mówi o zagrożeniach, jakie niesie technologia 5G, która jest już w fazie realizacyjnej. Technologia, zresztą sterowana przez obce cywilizacje, która jest technologią świadomości blokującą możliwość połączenia się ze swoimi wyższymi poziomami (tworzenie bio-robotów / cyborgów) i mającą wpływ na całą biosferę planety. Szczególnie groźna dla mieszkańców dużych aglomeracji miejskich (jeśli dobrze pamiętam, to u nas Łódź została okrzyknięta liderem w technologii 5G), a nie każdy będzie miał możliwość ucieczki na łono natury.
    Nie podaję linka, kto chce to znajdzie.

    TAWie, ciągle mówisz o bosakowaniu.

    To samo mówi Szaman – wg niego to najlepsze zabezpieczenie, jakie w obecnej chwili jest dla nas dostępne.
    Bosakowanie umożliwia przebudowanie struktur energetycznych człowieka, jego pole staje się częścią pola biosferycznego Ziemi.
    Zachęca też do stosowania pierwotnych kodów źródła – kto słuchał Szaman, ten wie o co chodzi.

    1. Technologia 5G oplata coraz więcej miejscowości w Polsce. Podróżując po kraju zaobserwowałam pojawienie się bardzo dużej ilości niskich masztów antenowych. Nawet w małych wioskach w okolicy Białowieży są na początku i na końcu wsi. Nieświadomi mieszkańcy są dosłownie grillowani. Podobne odczucia mam będąc w pobliżu wiatraków, że są one bardzo szkodliwe, nie tylko dla ptactwa. Mam odczucia że są to „najeźdźcy”. Wyczuwam coś złowrogiego nawet patrząc na nie. Mam wrażenie, że służą do komunikacji. Czuję się nieswojo i dostaję „ gęsiej skórki”. Nie potrafię tego wytłumaczyć.

      1. Wiatraki niszczą środowisko na wiele sposobów, np. wypłoszając zwierzęta z ich naturalnych siedlisk. Wiatraki zakłócają naturalny rezonans Ziemi. Znam antywiatrakowych samorządowców z Pomorza, na szczęście w regionie jest wiele światłych istot 🔆

      2. jestesmy dosc zintegrowani z cialami przez plus minus 80 lat chodz ostatnie lata coraz mniejbto mozna przyjac ze jednak jestesmy tymi cialami oddzielanie sie od ciala jest bez sensu

      3. cialo jest b wazne inaczej bysmy nie inkarnowali w nie ciagle, pelna inkarnacja wbcialo zajmuje 5 lat od poczecia plus minus, bystrzejsi krocej np 3 lata, generalnie odkad zaczynamy pamietac odtad mozna powiedziec jestesmy jednym z cialem a jestesmy w ciele gdy potrzebujemy luzu z astrala np mozemy sie tu upijac zeby sie wyluzowac w astralu nie ma czegos takiego i wszystko trzeba brac na klate, astral jest duzo trudniejszy i b niebezpieczny, w ciele jestesmy na urlopie, seks jedzenie przyroda gra na instrumentach itd itp, wiec szanujmy ciala tj slowianskie ciala bo jest ich zawsze niedosyt jak kiedys talonow na malucha, barbazynskich zydoarabomongolskich cial jest w huj ale nikt w to nie wchodzi bo to taki matiz zaraz i ustawicznie bedzie trzeba grzebac w srodku, juz nie mowie o komforcie jazdy

      4. Szanuję swoje ciało, nie zmienia to faktu, że to skafander. Pewnie, że trzeba go szanować. Tylko głupiec nie szanuje swojego ciała. 🙂 Pozdrowionka z dżdżystej dziś Lubelszczyzny. 🙂 Howgh

      5. kominy weglowe i rury wydechowe spoko a wiatrak be ? to juz podchodzi pod plaska ziemie

      6. Podobno dla uzyskania pełnej sprawności maszty 5g muszą stać co 70 metrów a nasz nierząd warszawski chce do 2020 uruchomić to w całym kraju, zaczynają wtym roku. Kolejny eksperyment na naszym wspaniałym naRODzie.

      7. 4g jest prawie jonizujace tj wytraca elektrony a co dopiero 5g, zobaczymy czy jaki to zastopuje

      8. majk koszyk

        Dlatego działajmy mentalnie, wizualizujmy odsunięcie od władzy tego zdradzieckiego nierządu warszawskiego i Polskę kierowaną przez prawdziwych Polaków / Słowian – Patriotów. 🔆

      9. Nie mogę znaleźć, gdzie była mowa o bocianach, więc wklejam tutaj.

        Nie wszystkie bociany już odleciały.

        Właśnie usłyszałam i zobaczyłam bociani sejmik. Grupa 15-20 osobników krąży i skrzykuje towarzyszy podróży do odlotu … 🙂

      10. „w ciele jestesmy na urlopie, seks jedzenie przyroda gra na instrumentach itd itp, wiec szanujmy ciala ”

        Gmośku jak Ty cós czasem pacniesz ….

        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

        A może z drugiej strony

        Ciało (pojazd) w którym się poruszasz , do tego możesz wypić o 6 rano kawę na świeżym powietrzu , czuć jej smak , zapach , oglądać wschód słońca , czuć dotyk wiatru ….
        Słyszeć śpiew ptaków , łopot ich skrzydeł , cykady wieczorne.

        Samo naprawianie się (geniusz).

        Seks to seks .

        Jeśli ktoś miał , ma Szczęście takowe spotkać dusze swoją , ciężko nazwać to seksem .

        Miłość tworzy Miłość a ona stwarza życie .

        Lubie siedzieć w ciemności , wyłączają się oczy ,a uruchomiają inne zmysły .

        Oj Gmośku , Gmośku

        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

        Dzieki za poranną dawkę zdrowia do kawki .

      11. Gmosiu, z tego co wiem, to nie tylko z astralem nasza dusza musi się zmierzyć po opuszczeniu swojego „pojazdu”. Są i inne płaszczyzny – mentalna, eteryczna, oczekiwania, przez które trzeba przejść (tak przynajmniej mówią bardziej oświeceni ode mnie), zanim znowu zejdziemy w ten wymiar.

        Z jednym trzeba się jednak zgodzić, szanujmy nasze słowiańskie ciała, bo tylko one mogą nam dostarczyć tyle bezcennych doznań i wrażeń! 😀

      12. Ziarenko a kim są Ci niby Oświeceni , bo wiesz mamy już tylu że fiu , i teorii i wszystkiego , na dzień dzisiejszy trzymam się jednego siebie = jak tam dojdę będę Prawdę znać .

        Tym bardziej że mam w Pamięci? coś takiego , miejsce , z którego widzisz wszystko dziejące się w jednym momencie .

        Jakbyś stała i obserwowała wszystko co się dzieje , hmmm .
        Wszystkie płaszczyzny/poziomy .

        No ale że jest to pamięć w niepamięci więc może tak jest ,może nie .

        Jednego jestem absolutnie pewna istnieje „coś „co ja nazywam ponad wszystko , ponad wszelkimi podziałami.

      13. Nie odbierz tego do siebie oczywiście , takie luźne myśli.

        Od urodzenia jestem niedowiarkiem 🙂

      14. Albo ta cała rzekoma karma , skoro istnieje karma to po wstawiają jakieś chipy wciągające Cie tu z powrotem ?
        Gdzie tu sens i logika ?

        Rozwiązanie wyszło mi jedno : bujda na resorach . Ludzie do tego dochodzą więc było trza coś wymyślić . No i se wymyślili.

        Mogę się z godzić czy też nazwać karmą rzeczy przekazywane ci jakby rodowo , mają one też inne nazwy :
        -Grzech pierworodny
        -Programy
        -Kodowanie
        – Powielające się schematy

        Zwać jak zwać wszystko jest/mówi o tym samym .

      15. MI, od razu zastrzegam, że nie biorę tego do siebie 🙂
        Możesz spokojnie przedstawiać swój punk widzenia na wszystko. Już dawno temu zrozumiałam, że każdy z nas jest i ma prawo być inny, również w swoich poglądach i że nie ma się o co obrażać, czy coś takiego … 😀

        Tak, mamy wielu oświeconych.
        Wspomniałam o nich, bo te stwierdzenia (chodzi mi o to, co się z nami dzieje po tamtej stronie) nie wypływają z moich osobistych „wglądów”. Uznaję jednak fakt, że są tacy, którzy są na wyższym poziomie rozwoju niż ja i mogą wiedzieć więcej ode mnie. 😀

        Kto to wie, jak jest naprawdę. A poza tym, to nie jest dla mnie takie ważne. I tak nie mam na to wpływu.

        Jestem w TU i TERAZ i chcę ten okres przeżyć w zgodzie ze sobą, najlepiej, najciekawiej jak się da. 🙂

      16. Z tą karmą jest coś na rzeczy.

        Mam podobne przemyślenia.

        Jako wolne istoty, po cierpieniach i innych przejściach w tym wymiarze , może wcale byśmy nie chcieli i nie wyrażali zgody na powrót tutaj – więc wymyślili karmę, aby wywołać w nas poczucie winy, przekonać, że powinniśmy „odkupić nasze winy”, zrekompensować wyrządzone krzywdy,itd.

        I tak grając na naszych sumieniach, uczuciowości sprawiają, że wracamy z „własnej, nieprzymuszonej” woli.

      17. Oświeceni , którzy wiedzą więcej nazywam ich bardziej przewidującymi pewne zjawiska

        Kiedyś usłyszałam od Oświeconego (bardzo go lubię słuchać ) takie słowa : Ktoś przychodzi , ktoś odchodzi , wiesz co rozbawiły mnie te słowa to Oświeconym trzeba być bo to pojmować ?

        „Oświeceni „często mówią jak jest, a ja wiem że tak nie jest, w sensie, może Cię naprowadzić , dać coś do przemyślenia , opowiedzieć coś w formie opowiadania , napisać coś miedzy wierszami ale nie powie że jest Oświecony i że taka jest Prawda .
        A najlepsze że nie wiem skąd to wiem ale wiem że tak jest .

        Tu i teraz można być a jednocześnie w szerszej perspektywie na raz być .

        Widzisz taka dziwna sobie jestem . Wszystko na raz w Tu I Teraz .
        Aż przyjdzie zaś jakiś dzień gdy to skończy się .

        Przeżyć kojarzy mi się z przetrwaniem , walką .
        Ta z tą karmą coś jest na rzeczy .
        Czy wracamy tu dobrowolnie w pewnym sensie tak , umysł nie cichnie nawet w dniu , w którym odchodzisz (och zrobiłbym to i tamto przeżyłbym raz jeszcze to życie ). Mówisz i masz .

        Umysł ciągle walczy , myśli że ma coś ciągle do zrobienia a to największa Iluzja .

        Nie dotyczy osób , które przychodzą tu z tzw misją .
        Oni przychodzą w konkretnym celu.

      18. To jednak słuchasz niektórych Oświeconych …

        Popatrz, co za zbieg okoliczności. Oświecony, którego ja lubię słuchać też coś takiego powiedział 😀

      19. Bezpieczniej jest mówić raczej o „przebudzeniu” niż „oświeceniu”. Przebudzenie jest zawsze procesem. Procesem, który nigdy nie ma końca, gdyż zawsze znajdzie się „cuś”, czego jeszcze nie wiemy… 😀

      20. Ziarenko nie nazwałabym tego słuchaniem a bardziej odsłuchaniem czegoś z innej perspektywy , kogoś innego ,to był taki moment że szukałam pewnych informacji więc chcąc nie chcąc zahaczyłam o szeroką tematykę , często doznawałam jakby szoku , bo okazywało się że wiele rzeczy już wiedziałam w momencie słuchania czegoś zdawałam sobie z tego jakby sprawę. Albo na odwrót „ktoś mówił moje słowa, myśli”
        I „widzisz ” też wiele niezgodności jakby , w tych tematach to ja mam przeogromny dystans .

        Słucham Siebie/wnetrza/intuicji/serca.

        Ale czasem to wiem że nic nie wiem .

      21. Ziarenko Cudne, przy porannej kawie otworzyła mi się strona/blog . Myśl pobiegła do Ciebie, więc się nią z Tobą dziele .

        https://zenforest.wordpress.com/2008/05/24/spogladaj-glebiej/

        Tawie, a czy ja kiedykolwiek mówiłam, że jestem Oświecona lub że znalazłam Oświeconego, za którym idę ? 🙂

        Bezpieczeństwo nie zapewni Ci poznania Prawdy 🙂

        Miłego Dnia Kochani .

      22. MI, nie chodziło mi o Ciebie ani kogokolwiek. To była króciutka rozkmina natury bardzo ogólnej, bo dotycząca bardzo często używanych sformułowań 🙂

        Ciągle tu podkreślam, że jeśli nie zwracam się do kogoś bezpośrednio, zawsze oznacza to komentarz natury ogólnej (choć pisany pod wątkiem, którego dotyczy).

      23. Ech a jakbym o Tym nie wiedziała 🙂 i jakbyś Ty też nie mógł zapamiętać, iż wszelkie moje wypowiedzi są Ogólnikowe również 🙂

      24. Droga MI, tak słodko się do mnie zwracasz, że aż się wzruszyłam ❤

        Dziękuję za linka – ciekawa stronka. Znalazłam przypowiastkę na temat Oświecenia 🙂

        Oświecenie

        Młody człowiek przyszedł do pewnego Mistrza i zapytał: „Ile czasu będę najprawdopodobniej potrzebował, żeby osiągnąć oświecenie?”
        Rzekł Mistrz: „Dziesięć lat”.
        Młody człowiek był zaszokowany. „Tak długo?” zapytał z niedowierzaniem.
        Powiedział Mistrz: „Nie, to był błąd. Będziesz potrzebował dwadzieścia lat”
        Młody człowiek zapytał:, „Dlaczego podwoiłeś liczbę?”
        Powiedział Mistrz:, „Jeśli się nad tym zastanowić, w twoim przypadku prawdopodobnie będzie to trzydzieści”.

        Mądrość nie jest stacją, do której się przyjeżdża, lecz sposobem podróżowania.

      25. Śpiewie ptaka – to też de Mello – o ptaku

        Prawdziwy sens tragedii

        Pewien ptak codziennie chronił się w suchych gałęziach drzewa,
        stojącego pośród rozległego pustynnego krajobrazu.
        Razu pewnego trąba powietrzna wyrwała drzewo z korzeniami, i
        biedny ptak musiał przelecieć aż sto długich mil, zanim, wyczerpany, znalazł sobie nowe schronienie.
        Gdy wreszcie, po długim locie dotarł do gęstego lasu,
        znalazł tam niezliczone drzewa, które uginały się od owoców…

        – Gdyby uschnięte drzewo ocalało, nic nie skłoniłoby ptaka, by
        wyrzekł się bezpieczeństwa i poszybował w przestworza.

        Nieszczęścia mogą prowadzić do rozwoju.
        Trzeba tylko zrozumieć lekcję, jaka się w nich kryje.

      26. Ziarenko ❤ (to serduszko ma kolor żółty) któś nam zabrał emotki …… 🙂

        A mi znalazło się przed chwilą takie coś …

        ZROZUMIENIE

        "Nigdy nie używam słów "wyrzeczenie"
        Mówię : Ciesz się życiem , miłością , medytacją , pięknem świata, ekstazą egzystencji – ciesz się wszystkim! Przemieniaj w święte to co ziemskie . Przemieniaj ten bieg w tamten , przemieniaj ziemie w raj.
        A wtedy, pośrednio, pojawi się pewien rodzaj wyrzeczenia . Tak po prostu się dzieje , ty nie masz z tym nic wspólnego. To nie jest coś co robisz , lecz coś co się wydarza . Zaczynasz wyrzekać się swojej głupoty ; zaczynasz odrzucać wszelkie śmieci. Zaczynasz rezygnować z nic nieznaczących związków. Zaczynasz wyrzekać się pracy , która nie dawała Ci spełnienia . Zaczynasz wyrzekać się miejsc, które nie dawały możliwości rozwoju . Ale ja nie nazywam tego wyrzeczeniem . nazywam to ZROZUMIENIEM, ŚWIADOMOŚCIĄ "

        hmmm 🙂

        Słonecznego Dnia Cudne Ziarenko .

        ps ( namaczaj orzechy ).

      27. Miła Moja, ❤

        ZROZUMIENIE to zdecydowanie bardziej adekwatne słowo 🙂

        „Tak po prostu się dzieje , ty nie masz z tym nic wspólnego. To nie jest coś co robisz , lecz coś co się wydarza … zaczynasz odrzucać wszelkie śmieci”

        Zaczęłam odrzucać moje śmieci jakiś czas temu , sporo już tego usunęłam, ale czas sprzątania jeszcze trwa … 😀

        „któś nam zabrał emotki ……”

        No właśnie, proszę Cię TAWie (w tym miejscu przesyłam mój najpiękniejszy uśmiech) o przywrócenie emotek.
        Nie jesteśmy w realu, gdzie oprócz słów można też odczytać mowę ciała.
        Emotki są przynajmniej tego namiastką …

      28. Odkąd Tu jestem powtarzam Zrozumienie/Pojmowanie było/jest dla mnie najważniejsze …. 🙂

        Przeczucia , przyjdzie ten czas… i ten i ten … i że wrócę do domu…
        Pewnych rzeczy jestem tak absolutnie pewna , jakbym je sobie sama zapisała w czasie .

        Samo dzieje się … moja Podświadomość nie trzyma w sobie niczego co jest zbędne ( chyba taka zawsze była).

        „Wyjdź ponad własną koncepcję dobrego człowieka. Nie będziesz ani dobry ani zły . Będziesz po prosu Uważny , Świadomy , a cokolwiek się ZDARZY BĘDZIE DOBRE”

        No właśnie Emotki … oddaj nam Emotki , oddaj nam Emotki ….
        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

        A tak Serio….. to oddaj nam Emotki
        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

      29. „A tak Serio….. to oddaj nam Emotki
        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂”

        TAWciu, nie daj się prosić (smile).

        Chyba nie zbyjesz nas milczeniem? To do Ciebie niepodobne.

      30. 🙂
        Dziękuje bardzo!
        Merci beaucoup!
        Tante grazie!
        Vielen Dank!
        Muchas gracias!
        Balszoje spasiba!
        😀😀

      31. „– Gdyby uschnięte drzewo ocalało, nic nie skłoniłoby ptaka, by
        wyrzekł się bezpieczeństwa i poszybował w przestworza.

        Nieszczęścia mogą prowadzić do rozwoju.
        Trzeba tylko zrozumieć lekcję, jaka się w nich kryje.”

        Tak …moze i nieraz moga, ale nieszczescie niszczy nasze zasoby energetyczne: czytaj : ZASOBY ENERGII ZYCIA !
        Takie , niby „lekcje” SKRACAJA DRASTYCZNIE ZYCIE….czasami juz NIC NIE ZOSTAJE : zadne marzenie do zrealizowania, zadna radosc do przezycia, zadna milosc do odkrycia…NIC, NIC, NIC…
        Tylko zwyczajna LUDZKA GODNOSC ISTNIENIA…i moze swiadomosc, aby nie ulec energiom zniszczenia…by nie dac zastepom „ciemnosci” sily „wygranych”.
        Zniszczone cierpieniem Zycie, to nic innego, jak zniszczone cierpieniem ZYCIE …
        Proby moga nas wzmacniac, „nieszczescie” moze czasami „ubogacic”, jak tego ptaka w przypowiesci, ALE !!! wszystko jest fUNKCJA tego, jakie to „nieszczescie…

        Zauwazcie, prosze, ze DRZEWO W przypowiesci juz BYLO MARTWE… ZADNE ZYCIE NIE ZOSTALO ZABRANE ❤

        A to jest SYMBOL znaczacy w tej przypowiesci…

        Moze nawet De Mello nie zdawal sobie sprawy, gdy opowiadal…a moze po prostu Jego Jazn wiedziala, zanim swiadomosc "zalapala"

        …BRACIOM WILKOM dedykuje ❤
        .https://www.youtube.com/watch?v=msPXVzEoQdA

      32. dlatego w stresie trzeba z ludzmi przebywac oczywiscie nie wampirami a poznajemy wampirow po naszym wlasnym ziewaniu a nawet checi polozenia sie

      33. no tak ale to choroba i jak masz hiperwentylacje to nie ziewasz tylko walczysz o zycie

      34. Hiperwentylacja jest również jedną z technik terapeutycznych, co dla niektórych rzeczywiście może mieć status „walki o życie”… 😀

        Najczęściej i najgęściej ziewam po 10 km mojej bosej trasy. I nikt mi nie powie, że jestem wówczas niedotleniony… 😀

      35. to jestes z marsa ze ziewasz w trakcie biegu, my tu na ziemi ziewamy w zamknietych pomieszczeniach po wysilku mentalnym szkola praca i jak jestesmy niedospani

      36. „Wyczuwam coś złowrogiego, nawet patrząc na nie. Mam wrażenie, że służą do komunikacji. Czuję się nieswojo i dostaję „gęsiej skórki”. Nie potrafię tego wytłumaczyć”.

        Tak, to cos jak : ANTY ZYCIE, anty NATURA !

        A w ROSJI… Bracia INDIANIE poruszaja jakies niezwykle WIBRACJE ❤
        Potrzebujemy jak najszybciej LACZYC SIE Z MATKA ZIEMIA i wszelka ZYWA ISTOTA !
        (pamietacie film "Awatar" ?)
        .https://www.youtube.com/watch?v=nATic2fBt_c

        TANIEC ORLOW !
        Индейцы в парках России ! Душа поет ,а ноги просятся в пляс!!!

        .https://www.youtube.com/watch?v=xIF7-UD2zdg

        DUCHU ORLA PRZYBADZ !
        Skrzydla Twoje wypisza na WIETRZE PROSBE LUDZKOSCI !
        Ojcze Wietrze Madrosc i Sila Twoja Zyciu blogoslawi i Zycie CHRONI !
        POMOZ NAM LUDZIOM DZIECIOM TEJ PLANETY ❤
        PROSZE CIEBIE ❤

      37. 5 września 2018 o 22:13
        1 1

        O!
        Lapka w dol 😉
        Znamienne 😉
        Dziekuje Bardzo Mila Osobo „lapkujaca” …znaczy w dziesiatke bylo 😉

      38. ” a poznajemy wampirow po naszym wlasnym ziewaniu a nawet checi polozenia sie”
        Aha, u pewnej osoby z RODziny nachodzi mnie czesto ochota, by sie polozyc…lub wypijam litry kawy…??? Cieeeeeeeeeeeeeeeekawe 😉

      39. i ci co maja tysiace przyjaciol i ciagle szukaja nowych to zywe trupy plus minus i ci co nie moga wysiedziec sami itd itp np. moj kuzyn moja starsza nie moga zyc tygodnia bez sparawdzenia co u mnie, ja musze przyznac nie chce i nie musze sprawdzac w ogole

      40. „wiatraki zaklocaja spokoj malym pterodaktylkom czytaj ptakom… a niech zaklocaja”

        gmo… mily Panie, bez ptakow i nas tu nie bedzie …to chyba oczywiste dla Pana ???
        Kazdy SLOWIANIN zyje w rownowadze z otaczajaca nas PRZY – RODA i jest w NIEJ miejsce dla PTAKOW ❤

      41. To do gmozabija.

        gmo można się „przewentylować” oddychając zbyt wiele razy głęboko, wtedy zacznie brakować tchu, człowiek ma wrażenie, że zaczyna się wręcz dusić. zdaje się, że dr Czerniak o tym w jednym ze swoich filmów mówił, a ja to przeżyłam. I rzeczywiście wtedy zaczyna się ziewać.

      42. tez mialem hyperwentylacje napady paniki ale to wycienczone nadnercza raczej, zdrowy nie bedzie oddychal wiecej niz ma w instrukcji

      43. „wiec szanujmy ciala tj slowianskie ciala bo jest ich zawsze niedosyt jak kiedys talonow na malucha, ”

        TAK!

        TAK!

        TAK!
        Dziekuje Gmos !

      1. Auto to też Cyborg , Lodówka to też Cyborg , brak problemu w Cyborgach , problem w jaki sposób i do czego się je „wykorzystuje”

      2. Nie zgodzę się z Tobą.

        Ani auto ani lodówka nie są cyborgami.
        Cyborg czy bio-robot to połączenie CZŁOWIEKA z maszyną, to organizm, którego procesy życiowe są wspomagane albo nawet realizowane przez urządzenia techniczne.
        To sterowanie człowiekiem, pozbawienie go jego świadomości, odczłowieczenie go. Bo człowiek w swoim człowieczeństwie jest nieprzewidywalny, a człowiekiem-maszyną da się łatwiej sterować.

        I temu mają służyć wprowadzane teraz technologie.
        To jest to, co robi np. Elon Musk, który chce (czy już to zrobił?) połączyć mózg człowieka z komputerem, albo tworzenie jakichś egzoszkieletów , aby stworzyć super żołnierzy.

      3. Bio robot to człowiek , który nie myśli samodzielnie, żyjący w kołowrocie zdarzeń rano wstać w nocy spać miedzy czasie cóś zyżreć przed tv . Po chipowany , potechnologiony , służący technologi .

        Cyborgi , o których piszesz są od dawien dawna .
        Tylko ludzie dopiero dojrzeli do tych informacji , to co tu się przewija (tematy) to żadna nowość.

        Lodówki też są pewnego rodzaju cyborgami , posiadają swoją energię swoją inteligencje. Mają swoje charaktery też.

        Jak mi się sknoci coś w domu to pytam wymienić na nową ? od razu działa wszystko .

        A komputer samodzielnie myślący ?, który chłodzony jest za pomocą no …

        To jest Skarbie mój punkt odniesienia , wypowiadam się tylko za siebie nie że mam / nie mam racji .

      4. Albo przeprogramowywanie się , gdzieś mi myknął taki nagłówek
        A co ja jestem komputer żeby se programy zastępować programami ? Program to program .

  4. Ostatnie wieści donoszą, że pełne Ujawnienie może być jeszcze w tym roku, podobno siły Sojuszu/Światła są bardzo bliskie usunięcia ostatnich pułapek Ciemnych, którymi mogłyby oberwać rykoszetem. Inne informacje donoszą, że są już gotowe akty oskarżenia członków Kabały/Illumów, jedyne co zostało to wykopać ze stołków pionków chazarskich w postaci Makreli i Makarona oraz pijaka Junckera. Trzymajmy kciuki, by taka była prawda 🙂

      1. Jak przymkną na oczach miliardów Chazarów i powiedzą oficjalnie ludzkości „nie jesteśmy sami e Wszechświecie”, to to już będzie praktycznie jak pełne Ujawnienie.

      2. nigdy nie powiedza ze mamy obca planete wojenna w orbicie tj nasz ksiezyc i ze szaraki nas porywaja i jedza… a pierdoly typu za gorami za lasami mieszka pszczolka z krasnoludkami nikomu nic nie da

    1. ,, nigdy nie powiedza ze mamy obca planete wojenna w orbicie tj nasz ksiezyc…”

      Znaczy, że co? Że bujdą na resorach są pływy uzależnione od KsiĘżyca, dzięki rzekomo którym powstało życie lądowe?
      Przecież zanim księżycowy kebab zacumował na orbicie Ziemi(13500 lat temu), to setki tysięcy lat wstecz naziemna flora i fauna już była w rozkwicie!

      Kebab zacumował i od jego grawitacyjnego działania na Ziemię zaczęło życie wyłazić z wody na ląd ???!!!
      A! Teraz rozumiem, dlaczego w poprzekręcanym Starym Testamencie człowiek pojawił się 6000 lat temu!

      Przecież do stwierdzenia, że to bajka wystarczy jednocyfrowe IQ.
      I nie ta bajka jest niepokojąca, ale stan umysłu, który w to wierzy…

      Czy zatem pływy są naturalną konsekwencją ruchu obrotowego planety, a kebabowy wpływ na bujanie się mórz i oceanów to zwykła ściema?
      Na to wygląda…, a raczej jest.

      A przed kebabem noce były ciemne jak u Murzyna w d… po czarnej kawie?
      A cykle menstruacyjne u ssaków? Od czego są zależne? No przecież nie od kebaba, skoro 13 500 lat dla Ziemi to sekunda w jej dziejach.

      W 69 r. polecieliśmy(?) na kebaba.
      Dlaczego teraz nie latamy z nowszą o 50 lat technologią?
      Bo co? Bo może atmosfery tam nie ma?
      A coś co jest cztery razy mniejsze od Ziemi może sześć razy słabiej przyciągać?
      I wymyślają nałókofcy inny skład kebaba, ale nie to, że jest pusty w środku, z którego co rusz wylatują pojazdy.
      Ty, POLArniKU, swego czasu wrzuciłeś też nagrania ze stacji kosmicznej.

      Serdeczne pozdrowionka i miłego dnia!

      1. 6000 l temu stworzyli swoich azjatow, nie nas, cory czlowiecze czyli my juz bylismy na ziemi, jedyna atrakcja dla przybylych szarakow byly porwania i gwalty na nas i patrzenia co zbyego wyjdzie a wychodzil zawsze azJata plus minus tzw hu-man czyli szarak-man czyli jeszcze inaczej saurian-man jak w dino-saur, ksiezuc podnosi i opuszcza plyty powodujac trzesienia wulkany i tsunami takze plywy, noce bez ksiezyca sa ciemniejsze ale nie tragedia gwiazdy tez swieca, nie bylas nigdy w nocy bez ksiezyca przy samych gwiazdach ? nie jest wcale ciemno, menstruacja nie wiem ale czemu sie pokrywa z moon-struacyjnymi fazami moonzyca, pewnie przypadek… no bys sprobowala siasc na obcym statku wojennym levan, to bylby strzal miedzy oczy w mili sekundzie, dziala lewana wszysyko stracaja co chce sie przedostac na ziemie, w tum naszych, cos gwiezdne wojny przychodza na mysl i ciezko dyszacy astmatyk czarny strazak yahwe… nie wiem czy wiesz skad sie wzielo slowo ewangelia tak tak od levan-gelia, tak samo robienie czegos na lewo czyli na lewana tj ukrywajac jak sie ukrywa lewan przed nami grajac durna skale, o skladzie naika nie klamia mowia ze niespotykane ilosci twardzieli cyrkoni i tytanu co sie zgadza bo to glowny material konstrukcyjny w srodku, glebokie kratery to wloty spodkow szarakowych z ziemi z ludzkim towarem glownie dzieci na orgie i strawe, a juz tak abstra-chujac bylem na helu na koncercie ex outbreaka i w jednym z kawalkow koles mial tekst o szarakach w spodkach mialem go zaczepic i opowiadac ale sie koles zmyl ekspresem -_-

      2. Gmośku coś Ci zacytuje .

        „Gurdjieff stworzył pewien mit . Mówił ludziom „Jesteście warzywami , jesteście pokarmem dla Księżyca”. Żartował ale to piękny żart , bardzo znaczący . Mówił, że wszystko jest pokarmem dla czegoś innego , to zwierzę zjada tamto , a ono żywi się czymś innym . Wszystko jest pokarmem więc jak człowiek może być wyjątkiem ? „Dlatego Gurdjieff mówił : ” Człowiek jest pokarmem dla Księżyca , a Księżyc jest bardzo głodny , gdy potrzebuje wielu ludzi są wojny ” Nie mówił poważnie ale zwolennicy , są zawsze ślepi , dlatego uznali to za prawdę . Zwolennicy Gurdjieffa mówią , że to jedna z największych prawd jakie odkrył . Gdyby to usłyszał pewnie by się śmiał .”

        Jakiś czas temu i ciągle do tego wracam zastanowiłam się czy aby na pewno my nie nadajemy temu wszystkiego Istnienia .
        Dowodów brak jednakże wiem/czuję ? iż Umysł potrafi stworzyć nadać życie .
        A co jeśli te byty są tak na prawdę projekcją naszych umysłów ?
        np czujesz do kogoś nienawiść , mocną , destrukcyjną , trwa długo , nadajesz temu życie (byt) to męczy inną osobę . Jednakże ty jesteś tego bogiem .

        Ciągle powtarzam przestańmy szukać winnych . I nie tyle chodzi mi o usprawiedliwianie czegoś , jak o to żeby właśnie wziąć odpowiedzialność za siebie (umysł ). Tą czy inną drogą każdy coś sprojekotował np lękiem .

        A co jeśli tak jest na prawdę ?

      3. dobrze powiedzial niechcacy, nie przecenialbym naszych mozliwosci w ciele, mozemy co najwyzej lyzeczki wyginac ale juz nie np monety, jakby na tv powiedzieli o ksiezycu to bylby chaos o niewyobrazalnej skali

      4. Dobra poszłam sobie za tym dalej

        Grześ napisał : Nie byli pierwszymi kreatorami (dla mnie fakt).

        A co jeśli to całe przyzwolenie , to danie Im (po podzielności) możliwość kreowania świata według siebie , danie im narzędzi .

        Komu został dany czas ? Im ?czy wiedzieli że się skończy ? Myślę że tak , dlatego tak intensywnie pracują nad opóźnieniem tego.

        Bo kreowanie to jedno .

        Stwarzanie Umysłem to zupełnie inna bajka .

        Nadajesz kierunek , ruch , życie , materie .

        Hipnoza
        Jeśli będziesz powtarzać coś w kółko i w kółko , uwierzysz że tak jest , sam się wprowadzasz w stan hipnozy .

        No nie wiem co ja do niej mam (hipnoz)ale coś mam , oczywiście hipnozę można zastąpić kolejną hipnoza , nadal jest to jednakżesz hipnoza , stan letargu .

      5. „nie przecenialbym naszych mozliwosci w ciele, ”

        sam za pewne za wiele nie zdziałasz ale 3 mil fanatyków w to samo wierzących ?

      6. Teraz np. kreujemy masowo auta elektryczne, kazdy juz chce takie bo nie chce truc siebie i innych, oczywiscie mamy tez nacje szerokich karkow, ktorzy tylko zyja dla syfiastej trujacej szachownicy, ale jednak wiekszosc poprawnie myslaca wysle/wysyla spalinowki do lamusa.

      7. Witaj Krysiu, jeśli nie potrafisz czytać cyrylicy, użyj translatora google http://www.falsehood.me/end/glava-1/1-2
        Podstawą zrozumienia czym jest ziemia, słońce i księżyc jest zrozumienie, jak powstaje tęcza i zjawisko halo; garniec złota na końcu tęczy to „wabik” dla zainteresowanych. Nikt jeszcze nie był na księżycu a słońce nie jest gwiazdą. Ziemia to żyroskop o dwóch stopniach swobody. Pan Tadeusz używa grafik oświeconego Andrzeja Kalety i tworzy do nich swoją wyimaginowana wiedzę. W wielu filmikach pokazuje elementy budowy ziemi, które namalował Andrzej, ale nie mając o tym pojęcia opowiada jakieś dyrdymały. np. W jakimś filmiku pokazywał grafiki z mechanizmem działania promieniowania struktur pól (odkrytych przez Grebiennikowa) a którego ortodoksyjni żydzi używają jako Tefilin zaś pan Tadeusz opowiadał o jakichś trójniach i czwórniach. Nie ujmuję panu Tadeuszowi bo lubię oglądać jego filmiki z przekazami innych ludzi. Mam wrażenie jakby Tadzik mijał się z prawdą lub celowo ją zmieniał pod siebie.

  5. To już wiem co oznaczał mój sen. I ten symbol to klocuszek ?
    Źródło ma poczucie humoru no po kimś to mam ale klocuszek ?

    I co ten dziociok ma na twarzy ? Pisałam ost ósemka jak ją odwrócić to symbol nieskończoności, a jak na oczy to maska .
    I owszem moja Myśl pobiega po tym do Owsianko…. jednakże zatrzymałam to już dla siebie co by nie było , iż cóś sugeruje …

    Ciekawe …..

      1. Ale w sumie po szybkiej refleksji dobrze że nie… puzzelek

        😂😂😂😂😂😂😂😂 😂😂😂😂😂😂😂😂 😂😂😂

        Dobrej Nocy raz jeszcze.

  6. A nie lepiej cieszyc sie dobrymi wiadomosciami nawet troche na sile niz od razu je torpedowac? Ludziom nie sluzy strach i inne negatywne uczucia. Po co dodawac sily tzw ciemnej str mocy? A niektorzy tu nawet nie sprobuja sie usmiechnac. Nie odwalajmy za zlo roboty plisss🙏😘

      1. 99.9 proc ludzi nie zdaje sobie sprawy czym jest ksiezyc a ksiezycowi nie za bardzo chca nam sie przedstawiac… moze jakby w tv powiedzieli to by wiara zaczela go mentalnie dezintegrowac

      1. bulgaria niestety przyjela islamistow i wyglada dzis jak turcja bis, kolejny przejety kraj przez haczyk nosy po zachodzie i skandynawach

    1. Właśnie. Dlaczego nikt z żyjących na Ziemi nie może uzyskać odpowiedzi na to pytanie?
      [ależ mi się teraz komp zaczął zacinać!, litery wchodzą co dwie sekundy, a przed chwilą pisałam inny post i było ok, płynnie]

      Czy Babcia sama nie chciała udzielić odpowiedzi, albo czy jej zabroniono?
      Przepraszam za lakoniczność moich słów, ale czy może ,,Tam” też istnieje coś na podobieństwo naszej cenzury elektronicznej i niewłaściwe treści są automatycznie usuwane lub kontakt zerwany?
      Czy ,,Tam” też może istnieć odpowiednik ziemskiego matrixa?

      Tak jak ziemskie energie emanują w przestrzeń kosmiczną, to też myślę, że nie ma powodu aby zaprzeczać temu, że Ziemia jest przenikana przez energie tego, co zadziewa się w astralu.

      A może ziemski matrix jest tylko zagęszczoną pochodną tego, co istnieje na wyższych poziomach?
      Przecież jedna z teorii powiada, że światy siebie wzajemnie przenikają.
      Jak to jest?

      1. poziomy sa jak hustawki w wesolym miasteczku, jak juz sie nabujamy na jednym to lecimy na drugi, w ukladzie slonecznym sa 2 poziomy astral i miesny, astral czeka nas po zlwyjsciu z ciala wedrujemy wtedy do antyziemi ktora jest lzejsza i zasuwa odwrotnie do ziemi, to damo tyczy sie pozostalych antyplanet, 2 sfastyki przeciwnie sie krecace wlasnie to oznaczaja, hitlerowska oznacza wymiar miesny, tzw chinska eteryczny jak kto ciekawy wszystko pokazane na obrazkach na hellenandchaos

    2. TAW – ja w astralu spotkalem moja nienarodzona siostre. Po latach wyszlo, ze mialem takowa miec ale sie nie zdazyla w ciele urodzic. Dowiedzialem sie przypadkiem jak przy okazji odwiedzin rodzicow po paru lykach wina zaczalem wchodzi „na tematy”…
      To bylo tak niesamowite spotkanie pelne czystej milosci, ze jak o tym mysle to mnie ciary przechodza za kazdym razem. Te jej blekitne, glebokie oczy… i ten spokoj…

      1. Podobnie, jak przedstawia to w swojej książce pt. Dowód” amerykański neurochirurg – Eben Aleksander . Wskutek poważnej choroby- wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej- spotyka w zaświatach swoją siostrę, której nie znał.
        Po powrocie ze szpitala – rozpoznaje ją na zdjęciu otrzymanym od rodziny.

    3. ” … rozmowa kontrolowana … ”
      ” … rozmowa kontrolowana … ”
      Oczywiscie odnosnie snu, który nagle znikł z tablicy ( pewnie BHP 😉 )
      Ja bym był ostrozny, co do objawien z tamtego poziomu.
      Tez ostatnio miałem rózne spotkania. Warto pozniej w ciagu dnia zwrócic uwage na nasze samopoczucie i rodzaj mysli, emocji
      Dosc czesto przy takich snach sa nam indukowane rózne nieciekawe rzeczy, kiedy my pozwalamy na blizszy kontakt komus bliskiemu, a przynajmniej wygladającego na bliska, znajomą osobe.

    4. pierdoly wszystko, miedzy gestosciami jest bariera 10 do 6ej predkosci swiatla, tylko z rzadszego mozna widziec nasz gestszy i to tez wymaga skupienia z ich strony, czasami we snie nasz mozg probuje interpretacji rzadszego poziomu ale to raczej sa malo konkretne interpretacje, grupa krwi AB ma najlepsze interpretatory astrala reszta tak sobie

  7. Gmo… – ” poznajemy wampirow po naszym wlasnym ziewaniu a nawet checi polozenia sie. ”

    Nie do konca tak to wygląda.
    Jak jestes gdzies na łace, plazy , lesie itd. i zaczniesz ziewac lub/i
    masz chec na drzemkę, czy to od razu znaczy ze jestes
    ” wysysany ” ? Raczej nie , a wrecz przeciwnie.
    Czy matka tulaca rozpłakane dziecko, ktore po chwili ziewa i zasypia, oznacza wampirzenie? Czy jak przytulisz sie do cyca i zaczniesz ziewac, tez wampirzysz?
    I znów bedac w towarzystwie kogos, przy kim czujesz sie bezpiecznie i dobrze, po jakims czasie odprezasz sie i ogarnia cie sennosc… itp.

    Po moich osobistych obserwacjach, bardziej bym sie przygladnął jak bedac gdzies w neutralnym nastroju, nagle w sekundzie dostajemy ” wsciekłosci” która chce nas wyprowadzic z równowagi, a my jej ulegamy i sie na kogos/cos wsciekamy. Wystraczy, ze w myslach bedziemy rzucac ujami, to wtedy mozna byc pewien chamskiego podpiecia na ” wyrwe „. Jesli jest sie na tyle uwaznym, to zauwazamy momet, kiedy to sie pojawiło i od kogo – jesli to postac fizyczna, a raczej ” przewoznik”.
    Wtedy warto skupic sie na swoim splocie słonecznym, mozna przyłozyc tez prawa ręke ( dajacą )

  8. Dodam jeszcze mala uwage odnosnie mojego spotkania nienarodzonej siostry. Nie wiedzialem o tym bo nikt oprocz moich rodzicow nie wiedzial o poronieniu. Nie mowili nikomu bo bylo to zbyt bolesne. Spotkalem istote, z ktora mialem kontakt telepatyczny i po prostu wiedzialem, ze to moja siostra. Po kilku latach zaczalem przy okazji spokojnej rozmowy wchodzic na temat i sie dowiedzialem. Nie mialem prawa o tym wiedziec po prostu, tym bardziej jest to niesamowite dla mnie doswiadczenie. To spotkanie bylo wspaniale i dalo mi duzo energii. Przede wszystkim zmniejszylo poczucie bycia totalnie samemu duchowo…
    Takie spotkania jak z przykladu, ktory podal TAW, traktuje na powaznie. Zawsze traktowalem, po moim zdarzeniu tym bardziej. Dzieje sie to nie bez przyczyny, czesto przekaz dochodzi po dlugim czasie, zawsze jednak ma to gleboki sens. I cel.

  9. [12.09.2018] Zaczyna sie.
    Testy technologii 5G na Slasku (Gliwice).

    **** Zachecam rowniez do przeczytania komentarzy pod artykulami.
    ———————————-
    „W Gliwicach sprawdzają nową technologię telekomunikacyjną. Pierwszy taki test w Polsce. […]
    Wychodzimy z laboratorium by sprawdzić, jak przygotowywane rozwiązania sprawdzają się „w boju”. Prowadzone w Gliwicach testy pozwalają nam przeanalizować ich funkcjonowanie w trudnych warunkach miejskich. […]
    Orange Polska planuje uruchomienie pierwszych komercyjnych punktów dostępu 5G już w 2020 roku”.

    https://www.24gliwice.pl/wiadomosci/w-gliwicach-sprawdzaja-technologie-5g/
    https://slask.onet.pl/gliwice-orange-i-huawei-uruchamiaja-testy-5g/pj1e9kz
    https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/orange-huawei-test-5g-w-gliwicach-predkosc-1-5-gb-s

      1. ksiezycowi cos nam tu updatuja swoje romy jak tesla swoje samochody ze klient zapala rano tesle i juz nie ten sam samochod… i updatow tesli nie mozna wylaczyc jak np w windowsie, i tu z ksiezyca raczej dostajemy downgrade zebysmy sie zacinali krotko zyli i mieli tylko podstawowe funkcje sranie ruchanie zarcie porod i smierc, niestety nie sa w stanie w 100 proc tego robic chodz skosny wodz z ksiezyca yahwe zapowiedzial w swojej cyklice ze instaluje fabryczny ogranicznik do 120 lat co juz zostalo przekroczone mieststety dla niego w kilkuset przypadkach, 800 lat w ciele za zeusa 25000 lat temu bylo standartem sam zeus w ciele zyl ponad 4000 lat, i jak zawsze trzeba czynic odwrotnie jak w bibli, jak mowi ze srebro i zloto nalezy do pana tj niego znaczy nie nalezy jak mowi ze daj nam chleba naszego znaczy trzeba nie jesc bo ziarna to alkohol w pigulce zapychajacy nam zyly i stawy itd itp

      2. A dlaczego Gmosiek Ci Bogowie tyle lat żyli i dlaczego ludzi nazywali śmiertelnikami ?
        Kto ich zasila ? co do jednego.
        A księżyc runie

      3. ciala nie sa wieczne ale zeusowi mieli tego pelna swiadomosc i pogrzeb jak u indian byl dla nich radosnym wydarzeniem a narodziny smutnym, na olimpie rozrozniamy 2 okresy zeusowy i kronosowy, zeusowy cacy, i egoistyczny i zdradziecki kronosowy udajacy zeusowy stad wszystkie zle mity o zeusie to mity ojego ojcu kronosie(savaoath w bibli) kamradzie reptyla ksiezycowego yahwe niestety, mamy ponad 100 planet bojowych reptyli duzo mniejszych od ksiezyca ale mamy i to wszystko zeusowi musza zniszczyc popedzic z naszego ukl slon, od lat 80-90 trwa ofensywa antyreptylska z saturna jowisza neptina i 300 planet bojowych zeusowych, frakcja kronosa wraz z szarakiem i reptylem bedzie sie bronic przed zeusowa na jowiszu marsie i niedlugo ziemi, nie nazwalbym tego ciekawym czasem ale prawdziwym na pewno w odroznieniu od malpy darwina big bangu stworzeniu czlowieka przez jaszczurke yahwe itd itp

      4. ” jak mowi ze srebro i zloto nalezy do pana tj niego znaczy nie nalezy ”
        ZLOTO odnawia organizm, dlatego przez wieki ci u wlkadzy, zabierli zloto.

      5. Gmosiek no ja normalnie nie wytrzymom z Tobą chopie 😂😂
        No raczej że ciało jest a potem go nie ma .
        Pytam dlaczego Oni po tyle żyli ? I kto ich zasilał ?

        Ponadto Bogowie padną
        Czas Bogów i Kreatorów po twojemu Kreatur mija , dobrze to wiedzą .
        Więc uwaga na plecy bo niektórzy z Matrixa próbują się na innych wyczołgać .
        Przestań ich tam zasilać już 😂😂😂😂😂 🙂

      6. zasiedlamy rozne ciala jedne trwaja dluzej drugie krocej, sa rozne technologie cial, nasze atomowe ich neutrinowe albo plazmowe niekoniecznie z glowa recami i nogami raczej kuliste

      7. Byc moze bylo cos innego…byc moze byla ZDRADa, ktora spowoidowala upadek wartosci DUCHOWYCH, a to pociagnelo za soba dalsza degeneracje…
        Na jednym z filmow na YT nijaki R… z „rodziny R ” mowi „Zamienimy ich zdolnosc latania ku gwiazdom za medale i nic nie znaczace bogactwa” …tak jakos… chodzilo o obnizenie poziomu etycznego…

        Byc moze ta G5 to …az strach pisac…no wiecie, „to ” z apokalipsy…
        ale…jak pisze GMOs, jesli czytamy „odwrotnie”, to moze jest w tym „jakas” pulapka dla nich… ????

      8. Pelazgowie pozwolisz że się podzielę , bo ja to z tych co sprawdzają Diabłom w oczy zaglądają bez lęków 🙂 potem się dzielę, a nie za każdym biegnę i na słowo „wierze”

        Jest część ludzi , którzy nie wyzbyli się leków to powoduje że bardzo łatwo nimi manipulować , i działają jakby to rzec na dwa fronty .

        Ale tak się nie da . To 5G ma zatrzymać część ludzi (myślę że w 8) bo raczej trza wyjść do 9 , na długo …..

        Smutne to .

      9. Gmosiek nie no ja z Tobą Chopie nie wyrobie 😂😂😂😂😂

        Ja nie pytam się jakie ciała zasiedlamy my , albo w jakie nas w ciśnięto bo to już różne są teorie , nie ich ciała dały im taką Żywotność tylko za przeproszeniem wciąganie energii człowieka nosem .
        Choćbyś nie wiem jakim autem tu jeździł to 800 lat nie dożyjesz.
        A Oni dożywali , teraz się muszą z tym ukrywać więc przenoszą swoją Świadomość do innego ciała , nie wiem może klona, a może kradną człowieka .

        Trza ich wreszcie stąd wykopć Gargamelosy jedne , niech se tam gdzieś w Kosmosie pobawią się w swoją Grę sami ze sobą . Może ich co nawróci albo nie . Trawa niech im miękka będzie ale paszli stąd .

      10. „Choćbyś nie wiem jakim autem tu jeździł to 800 lat nie dożyjesz”

        mozna MI , mozna ❤

      1. „no i jeszcze o mizernym stanie swiadomosci Polakow”

        Niech nie przesadza…gdyby wiedzial jak zalosny stan „oswiecenia” roznych innych , to by skakal z radosci 😉
        Przenosnia, bo nie ma co skakac, gdy ogolnie stan „oswiecenia” mizerny…a U NAS i tak ogolnie LUD POLSKI jest na dobrym poziomie ETYCZNYM…
        gdyby wieddzial jak nisko upadl ten poziom gdzie indziej…nawet miejsc starcom w srodkach transportu miejskiego nie ustepuja…kobietom w stanie blogoslawionym ustepuja kobiety z krajow Slowian , Afryki, Indi…
        a mobing i szykany w pracy sa „prawie norma” !!!
        sondaze i badania „opiewaja” na okolo 20 ù jednostek !!! TU UWAGA :
        Perwersyjnych narcyzow… itd …
        No jak ??? rzeczywiscie tak „mizernie” u Polakow ? czy moze Pan Szaman u „innych ” nie widzial ???

      2. „Ze świadomością Polaków”

        …chodzilo o porownanie z „gdzie indziej”..; co nie zmienia faktu, ze PILNE JEST POTRZEBNY wzrost swiadomosci RODAKOW ❤

      3. Szaman stwierdzil, ze uwierzy iz COS w Narodzie drgnelo, jezeli Potocki zostanie wybrany na prezydenta Warszawy. I nie ma tu znaczenia, czy „malowany, czy nie”. Chodzi o gotowosc ludzi do jakiejkolwiek zmiany, a nie odbijanie sie od jednej „starej” partii do drugiej. Ale chyba tak ma byc. Warszawski niby-rzad upojony sukcesem i przekonany, ze NIC i NIKT mu nie jest mu w stanie zagrozic, bez skrepowania „pojdzie na calosc”, czyli odsloni swoje plany, co w rezultacie doprowadzi do jego upadku.

      1. „Seks” to gadzie słowo.

        Po słowiańsku: zespolenie 🔆

        Wzorcowe zespolenie to zespolenie dwojga dusz w dwóch oczyszczonych polach/ciałach 🔆, co w tej chwili może dotyczyć najwyżej 3% populacji Ziemian.

        Reszta jest bzykaniem…
        Co też czasami może bywać pożyteczne… 😉

      2. „Co też czasami może bywać pożyteczne… 😉”

        Dla wysokiego poziomu duchowego bez Milosci i jedni „zespolenie” sie nie da…

        Ale nie pisze za nikogo… a czasem sie mylic mozna… wszakze to Gwiazdy Oswietlaja Droge Noca, zanim Slonce wzejdzie…

        Chyba ze Noc bezgwiezdna…

  10. Ledwo huragan Florence, teraz juz sztorm, zdazyl sie oddalic od wschodnich stanow, a Alex Azar z amerykanskiego departamentu zdrowia (Health and Human Services – HHS) „martwi sie” o zdrowie psychiczne mieszkancow terenow doswiadczonych przez huragan. Wraz z FEMA oferuje pomoc. Chodzi o depresje i stres pourazowy. Domyslam sie wiec, ze SYSTEM jeszcze chce sobie pouzywac na tych przygnebionych ludziach. Psychotropy (moze i szczepionki) oraz „schroniska” FEMY czekaja! Ratuj sie, kto moze!

    Wedlug SAMHA, do roku 2020 glowna przyczyna niepelnosprawnosci ludzi na swiecie stana sie problemy natury psychicznej oraz zaburzenia spowodowane uzaleznieniami od substancji psychoaktywnych [substance abuse].

    *** substance abuse = leki, narkotyki, alkohol
    —————————————————
    „Mental health problems can include a wide-range of conditions that can impact mood, thinking and behavior. Mental and substance abuse disorders are expected to exceed all physical diseases as a major cause of disability worldwide by 2020, according to SAMHSA.”

    https://www.foxbusiness.com/features/hurricane-florence-poses-mental-health-issues-for-years-ahead-hhs-secretary

  11. Swiatelko w tunelu!
    Patrzmy z nadzieja na listopad roku 2019-tego! Do tego czasu slupek sondazowy przeciwnikow Po-Pisu podskoczy do gory.
    ————————————-
    [Wybory samorządowe]

    Polacy mają dość starych partyjniaków? […] Deklaracje oddania głosu na świeżego kandydata deklaruje 44,2 proc. uczestników badania[…]

    Warto przypomnieć ciekawy sondaż CBOS z października, kiedy to zapytano o sympatie polityczne. 32 proc. określało się jako sympatycy partii rządzącej, 20 proc. wyrażało poparcie dla opozycji. Natomiast aż 44 proc. podkreślało, że nie sympatyzuje z żadną ze stron. Czyżby więc społeczeństwo konsekwentnie odchodziło od POPiS-u?

    https://nczas.com/2018/09/22/polacy-maja-dosc-starych-partyjniakow-prawie-polowa-deklaruje-glos-na-kandydata-ktory-startuje-pierwszy-raz/

    1. POPiSowe rozmowy, czyli wszystko po staremu. Nagrali rozmowę Dudy i Tuska. Było przyjaźnie i śmiesznie
      ,,Jak widać dzielenie Polaków, w czym lubują się przedstawiciele zarówno PiS-u, jak i PO, nie ma przełożenia na stosunki polityków obu opcji. Układ okrągłego stołu ma się dobrze, a oskarżany o najgorsze zdrady przez PiS Tusk żartował i śmiał się w Nowym Jorku z mającym łamać konstytucję Dudą.”
      https://nczas.com/2018/09/26/popisowe-rozmowy-czyli-wszystko-po-staremu-nagrali-rozmowe-dudy-i-tuska-bylo-przyjaznie-i-smiesznie-video/

      Alis mówiła maski spadać będą!
      U NAS NA KANDYDATÓW DO RAD POWIATU PIS I KUKIZ wybrali dwóch największych folksdojczów, którzy nie dość, ze pozyskuja ziemię dla niemców, to jeszcze nawożą świństwem z niemieckich przemysłowych biogazowni!

      No, ale cóż dziwić się, jeżeli PISEM ZARZĄDZA DORADCA TUSKA! Jak ALIS MÓWI: przy cesarze (JK) jest di…..ł, któż nim jest? Morawiecki?!

  12. Chce sie wytlumaczyc, dlaczego ostatnio cytuje Najwyzszy Czas. Zauwazylam, ze porusza tematy zakazane, ignorowane albo calkowicie pomijane. Chociazby te dwa ponizej. Mam jedno powazne zastrzezenie. Nie wiem na jakiej podstawie prof. Kowalski twierdzi, ze dobrowolnie przyjelismy chrzescijanstwo.
    ——————————————————
    Skąd pochodzą Polacy? Jesteśmy potomkami potężnego ludu, twórców starożytnych cywilizacji!

    Prof. Mariusz Kowalski:
    „Bezpośredni potomkowie europejskich Ariów-Słowian, czyli my, Polacy, dobrowolnie przyjęliśmy cywilizację łacińską i uczyniliśmy z niej podstawę swego rozwoju, bez wątpienia dodając do niej również pewne nowe elementy. Mimo to zawsze byliśmy uważani za gorszą część Europy. Być może dla tego, iż nasze pochodzenie od Ariów poszło w zapomnienie (pochodzenie to próbowali natomiast przywłaszczyć sobie inni) lub dlatego, że pochodząc od Ariów, byliśmy po prostu inni niż romańsko-celtycko-germańsko-baskijscy mieszkańcy Europy Zachodniej. […]

    Nie musimy naśladować Francuzów, Niemców czy Włochów (szczególnie w ich dzisiejszym stanie) – jak wmawiają nam różni „oświeceni” doradcy. Mamy inne pochodzenie i jesteśmy na zupełnie innym etapie rozwoju (niejako równoległym). Bądźmy sobą, pamiętając o naszych dumnych przodkach Ariach-Słowianach oraz podtrzymując i wzbogacając kolejną cywilizację, jaka przy naszym udziale tworzy się w łańcuchu rozwoju kultury europejskiej.

    Bo stara Europa przechodzi do historii”.

    https://nczas.com/2018/09/22/skad-pochodza-polacy-jestesmy-potomkami-poteznego-ludu-tworcow-starozytnych-cywilizacji/

    1. pochodzimy z andromedy od bialych androromedanow zeusa=peruna=swaroga hery=wandy, apolla i setek innych, wszyscy mowiacy ze pochodzimy z polnocy poludnia wschodu zachodu czy przyslismy stamtad to glupki juz nawet nie wymieniam glupkow od malpy darwina albo religijnych

      1. „apolla i setek innych, wszyscy mowiacy ze pochodzimy z polnocy”
        A gdzie Andromedanie zalozyli SIEDLISKa 😉 ,

        Apollon co 19 lat latal na „strale apollona” na POLNOC do Hyperborei , aby nabrac energii i „sie odmlodzic” jak pisza mity greckie…

        BOREASZ : Bog Wiatru Polnocnego…
        wiec moze jedno nie wyklucza drugiego…

        Andromedanie zasiedlili POLNOC …i potem dalej 🙂

      2. 3.5 miliona lat temu europe i atlantyde zasiedlilismy najpierw pozniej esperie zwana ameryka dzisiaj, pozniej azje, zastalismy murzynow tylko w afryce poduczylismy ich troche dalismy podzwonic do ich ziomkow na innych planetach stad np plemienia afrykanskie dongi czy cos maja kosmiczna wiedze, wlasnie od nas, pozniej przylecialy reptyle szarak 13500 lat temu-czyli nie dawno mizna powiedzieci i ich ziemskie odpowiedniki zydoarabomongoly zaczeli jatrzyc napadac podpuszczac i sie zaczely bratobojcze walki atlantian z cesarstwem atenskim pozniej yahwe zatopil atlantyde i zeusowi musieli opuscic planete bo yahwe zagrozil ze cala ja wysadzi a wiadomo ze to msciwy debil, i czesc naszych uciekla do srodka ziemi czesc na saturna neptuna czesc do andromedy po posilki, wiec teraz czekamy na oswobodzenie, apollon i apollo to.nie to samo pierwszy to sprzedajczyk drugi nasz, nasi mogli wedrowac na polnoc do wejscia do srodka ziemi, stamtad zawsze wychodza nasze nowe pokolenia jak nas pojeb yahwe i jego szaraki zatruja posypia pomorduja, wszystkie znikanie naszych bialych cywilizacji z rzymu grecji egiptu to wlasnie smugi yahwe zsylanie szaranczy plag itd itp moze nasi na wakacje latali do srodka ziemi…

      3. Gmosiu, autor skupil sie glownie na wedrowce Ariow. Dalej nie siegal. Wazny jest fakt, ze coraz wiecej portali sugeruje albo pisze wprost, ze jestesmy starozytnym ludem i ze wywodzimy sie od Ariow. Narracja wprost przeciwna do narracji o dzikusach z ziemianek jaka podaje KK. Po nitce do klebka. Dlatego podalam ten link.

  13. TAWie, czy zostanie kiedys oficjalnie potwierdzone, ze AH przezyl wojne? Czy odtajnia jakies nowe dokumenty? Jezeli tak, to jakie to bedzie mialo konsekwencje?
    ——————————-
    Hitler jednak przeżył wojnę? Według popularnego niemieckiego pisarza tak! „Jest zbyt wiele dowodów”

    W rozmowie z radiozet.pl niemiecki pisarz Christopher Macht, szokuje swoimi wypowiedziami. Mężczyzna nie ma wątpliwości, że Adolf Hitler przeżył drugą wojnę światową […]

    Według niemieckiego pisarza Christophera Machta przywódca Trzeciej Rzeszy przeżył drugą wojnę światową i żył jeszcze przez długi czas. Tą mało prawdopodobną historię możemy przeczytać w najnowszej książce niemieckiego pisarza „Spowiedź Hitlera 2. Szczera rozmowa 20 lat po wojnie”.

    https://nczas.com/2018/09/22/hitler-jednak-przezyl-wojne-wedlug-popularnego-niemieckiego-pisarza-tak-jest-zbyt-wiele-dowodow/

      1. TAWie, zle sie wyrazilam. Chodzi mi o to, czy te dokumenty, ewentualnie filmy dokumentalne, wypowiedzi historykow, autorow wspomnianych ksiazek zostana kiedys ukazane w tzw. telewizjach publicznych? Czy oficjalnie i swobodnie bedzie sie mowic, ze AH przezyl wojne? Nie kazdy szpera po archiwach, a autorzy interesujacy sie TEMATEM uwazani sa za dziwakow lubujacych sie w teoriach spiskowych i UFO.
        Wielu uwierzy dopiero wowczas, gdy zobaczy/uslyszy/wyczyta w mediach glownego nurtu.
        Ja te dokumenty przegladalam (byc moze nie wszystkie); nawet sciagnelam na dysk. W raportach uzywa sie slowa „alleged”, czyli domniemany. Dokumenty nie potwierdzaja wprost, ze TEN osobnik, to AH, zmuszaja natomiast do zastanowienia. Z pewnoscia CIA upublicznila tylko niewielka czesc dokumentow. Jakos nie moge sobie wyobrazic, aby Amerykanie zostawili GO w spokoju i nie probowali sledzic. Byl zbyt wazny. Dlatego sie zastanawiam, czy kiedys zostanie upubliczniona kolejna partia raportow pokazujaca dobitnie, ze TEN „czlowiek”, to AH. I to nie tylko dokumentow amerykanskich, ale i pochodzacych z archiwow Ameryki Poludniowej oraz….. Niemiec. Juz sobie wyobrazam, jakie „skarby” moga kryc np. archiwa Argentyny.

      2. Tak, archiwa są upubliczniane stopniowo. Proces Apokalipsy jest zdalnie nadzorowany – i tu niczego nie da się przyspieszyć. Najpierw kolejnymi tematami sycą się media alternatywne, później info przenika do mainstreamu.

        Przykład:

        W tej chwili nie da się przekonać Marcina Roli, by nie tracił czasu na duperele (kto kogo), lecz by poważnie zajął się tematami Najważniejszymi z Ważnych:

        chemtrails,

        niszczenie polskiej ziemi herbicydami i pestycydami,

        szczepionki

        czy masowe wytruwanie Polaków przez apteki…

      1. Szczepionkami się trochę zajmuje, bo JZ będzie jutro gościem, zresztą już kilka razy był 🙂 Marcina lubię, ale z nim jest ten sam problem, co z Braunem, Gryguciem czy Krajskim – katolicki fanatyk.

      2. TAW, to może należałoby Marcina „napastować” tymi tematami, żeby zobaczył, że to jest ważne. Albo może on jeszcze nie może? Może jeszcze jest zbyt słaby, żeby to ruszyć?

        Choć tematu Danielsa nie boi się poruszać.

        Ale niestety Marcin jest ciągle zbyt kościółkowy. Choć od Franciszka się odcina, ale nie od polskiego kleru…

      3. TAWie, Marcin Rola ponawia zaproszenia do dr Czerniaka, ale ten z jakichs powodow sie wymiguje. Nie odbiera telefonow albo tlumaczy sie brakiem czasu. Dziwne. Na innych portalach jednak…… dziala.
        Zasugerowalam Marcinowi (i to nie raz), aby zaprosil do studia m.in. Ziebe (udalo sie), Czerniaka, Jaskowskiego, Krajskiego (ze wzgledu na rewelacje o sekcie Chabad Lubawicz), Lopate, Soche, Kozlowskiego, Kurek (udalo sie), Dobromira Sosnierza i Romana Kluske. Oczywiscie, inni internauci tez mieli w tym swoj udzial. Przeciez jednej obcej osoby by nie posluchal! Ale…. swoja „cegielke” dolozylam. Tak wiec, trzeba pisac nadal. Czym wiecej zainteresowanych, tym lepiej.

        TAWie, wiem o co ci chodzi. Na przyklad taki Daniels jest ostatnio maglowany non stop, a temat szczepionek i smug chemicznych poruszany jest raz na jakis czas.
        O ile sie nie myle, o smugach tez chyba cos jest – nagranie z dr Pawlowskim. Wiecie jak to jest. Materialu tak duzo, ze nie wszystko da sie obejrzec. Od nadmiaru informacji tez mozna dostac oblędu. I to bylby oblęd w OBLEDZIE!

        Acha! Zieba mial niby miec jakies regularne wystapienia w wRealu24. Pamietam, zapowiadane kilka razy. I cisza. Moze sam sie wycofal. Moze nie ma czasu. Moze zdecydowal sie uczestniczyc raz na jakis czas.

        Dr Jaskowski zostal ostatnio zaproszony do CEPowisle. Na koniec prowadzacy oznajmil, ze spotkan bedzie wiecej.

        Tak wiec, niby COS sie rusza, tyle, ze baaardzo powoooli, a my oczekujemy przyspieszenia.

      4. Może w tym, co robi też jakaś metoda jest, mimo wszystko takie „pojazdy” po rządzie, Danielsie itd. sprawiają, że polskojęzyczni zarządcy tracą poparcie dotychczasowych zwolenników. A gdy Polacy dojdą do władzy, to te tematy same wypłyną 🙂 Ciekaw jestem, jakie tąpnięcie będzie przez ten rok TAWie, skoro wieścisz wszem i wobec zdecydowane zwycięstwo II RP i Wolnych Ludzi za rok, POPiS chyba ostro się przypucuje w takim razie, a może wydarzenia w USA zrobią też swoje. Zresztą widać już zmiany, bo niezależni czy nowi kandydaci w wielu miastach przodują w sondach lub są bardzo blisko.

      1. Dzieki Elaszko,

        wlasnie wczoraj wieczorem pomyslalam, czy nie zapytac Ciebie, czy nie wiesz moze co sie z nia dzieje….

        Bedzie co sluchac wieczorem.

        Ale mimo wszystko Internet to pozeracz czasu… traci sie go tam wiele, ale i tak nie starczy na poogladanie, czy posluchanie wszystkiego, co czlowieka interesuje…

      2. Już obejrzałam prognozę na październik.

        Nie jest pozytywna, czego się było można spodziewać. 😦

        Zabrakło natomiast na koniec tego optymistycznego akcentu, którym zawsze dodawała trochę otuchy.
        Może o tym zapomniała …

        Wygląda na to, że Alis nie będzie / nie chce ich więcej robić. Czy tak samo to zrozumiałyście?

      3. ,, Ciekaw jestem, jakie tąpnięcie będzie przez ten rok TAWie, skoro wieścisz wszem i wobec zdecydowane zwycięstwo II RP i Wolnych Ludzi za rok, …”

        W wieszczeniu, Pawełku, jest wiele linii, które mogą, ale nie muszą się ziścić na planie fizycznym.
        Historia narodu tworzona jest na żywo, każda większa decyzja wybiera jedną z tysiąca przyszłych linii czasowych.
        ,,Wieszczący” może widzieć wąskie pasmo tych linii, w których MOŻE, ALE NIE MUSI zadziać się rzeczywistość.
        Polska może znaleźć się w wielu rzeczywistościach, dla których już przygotowywane jest pole energetyczne.
        Człowiek może zobaczyć, przeczuć jedną, dwie opcje, ale wszystko zależy od bieżącego biegu wydarzeń, decyzji, działań.

        Wyspiański widział piękną przyszłość dla Narodu, po czym skrytykował jego ospałość, niewykorzystanie szansy.
        ,,Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur”
        Ponadczasowość ,,Wesela”ostrzega i dzisiejszy Naród.
        W zasadzie rok, dwa po każdych wyborach mogliśmy i możemy zacytować sobie to słynne zdanie.

        Idziemy do wyborów ślepi, a dopiero po nich otwieramy oczy i podnosimy larum, oczywiście oczyszczając siebie z jakichkolwiek zarzutów, widząc jedynie kretyństwo ,,rzondzących”, podczas gdy oni wykorzystują jedynie okazję ubicia własnego interesu na ignorancji Narodu.

        …,,Polacy dojdą do władzy….”
        Owszem, ale jeszcze nie teraz, bo z czym?
        Z 500+, które zagłosuje 30% dla kartofla włożonego do garnka i dla butów na zimę?
        Z 10%, którzy uważając się za wolnych wybierze tzw. mniejsze zło?

        Dla jeszcze sprzedajnego(dającego się kupić kiełbą wyborczą, obietnicami, propagandą sukcesu) narodu nie może istnieć lepszy rząd.
        Tak , Polacy dojdą do władzy, ale muszą wpierw dojść do władzy nad swoimi umysłami, do mentalności wolnego człowieka i wyboru takiegoż rządu.

        Jeszcze jedno, dwa pokolenia mooooże to osiągną.
        Jest szansa, bo w Narodzie ,,ruszyło” i to na wielu płaszczyznach.

        Czy od czasów wojny istniał rząd, który się nam podobał?
        Nie, bo każdy był lustrem społeczeństwa.
        Rządy nie są durne albo byle jakie, jak chciałby to naród określić i określa.
        Oszukuje ciebie ten, któremu dajesz na to przyzwolenie.
        Czy dasz się oszukać, przewidując zamiary i widząc knowania cwaniaka?

        Spośród mądrego i roztropnego narodu nie będą wybrani jego wrogowie, ale wprzódy to Naród stać się musi światły i oddany sprawie Polski, by wyłonić spośród siebie podobnych.

        Jak śpiewała Joanna Rawik:

        ,,Nie z każdej mąki będzie chleb,
        Z każdego jabłka wino,
        Z każdego pola dziki step,
        Z każdego flirtu miłość,
        Nie każdy pocałunek chce
        Drugiego pocałunku,
        Bywają bez wieczoru dnie
        I drogi bez kierunku.

        Co jest przed nami – dzień czy rok,
        Ratunek czy urwisko?… ”

        Budzenie się świadomości narodu to proces powolny, nie nastąpi przy pomocy jednego zrywu.

        Serdecznie pozdrawiam.

  14. Ot takie tam matriksowe przypomnienia, czyli plany „moznych” wzgledem Polski i Polakow. Dr Czerniak o holokauscie Polakow i o rozbiorze Polski. Polacy maja zostac zredukowani do 15 mln. Polska ma byc podzielona na regiony. Jezeli Niemcy wzieliby Pomorze, Poznan i Wroclaw, srodek Europy mialby byc podzielony pomiedzy lud „wyprany” a KK, bo „takie sa akta wlasnosci”.
    Tak sie zastanawiam. Czy jednak w interesie „wypranych” lezy, aby Niemcy dostali np. wszystkie kopalnie na Slasku?

    .https://www.youtube.com/watch?v=d3ykgqBbCk4

    1. ,, Czy jednak w interesie „wypranych” lezy, aby Niemcy dostali np. wszystkie kopalnie na Slasku? ”

      Ależ Niemcy nie muszą dostać polskich kopalń w przyszłości.
      Już je dostają za przysłowiową złotówkę.
      Podnoszone w polskich(czyt. merkelowskich) mediach co jakiś czas larum o zanieczyszczeniu śląskiego środowiska smogiem i pyłami węglowymi służy wespół z propagowaną nierentownością kopalni chwilowemu zamknięciu jej, po czym nabywa ją folksdojcz zagnany w interes przez, między innymi, ,dwóch owczarków niemieckich, wabiących się Junker i Zimmermans, czy jak ich tam wabił.

      Ślaskie kopalnie już są sprzedane.
      Ciekawe skąd Słowianin weźmie węgiel do kuźni, by miecz wyklepać.
      Na żarach z drewna się nie da.
      A miecze dla wojska trzeba kuć, oj, tylko gdzie to wojsko?
      A NATO wielki brat; wyłóżcie pieniądze na utrzymanie bazy wojskowej naszej na terenie Polski (toż kamerdyner prezydent to właśnie podpisał), a my zrobimy z was idiotów.

      Bo tylko idiota robi z siebie poligon tuż przy granicy z Rosją, przyzwalając na wkurzanie niedźwiedzia.

      Durne te rządy ,,polskie”, a jeszcze durniejsi my, Polacy, dający się wciągać w fobie anty sąsiedzkie.
      Roztropność nakazuje układanie się z sąsiadami(nie historią, a współczesnym życiem), a nie szczerzenie do nich zębów armatami ich wrogów.

      Wielką czkawką odbije się to na nas.
      Nawet wielki brat o tym wie.
      Ale cóż, wieść niesie, że jest taki naród, który mądrzeje po szkodzie…

      1. Wiedza, o którą się tu niektórzy kłócą, jako najważniejszą, bez względu na wykształcenie i pojęcie nie jest celem. Wiedza ma wieść, czyli być ścieżką do, być może, Prawdy, Obłędu, Władzy, Uzależnienia itp., czegoś, co postanowimy sobie za cel. W tym tkwi nasza Wola. Dlatego tak cenię coś, do czego człowiek dochodzi samemu po raz pierwszy. Sam wycina ścieżkę i nieważnym jest jaką dojdzie do celu. Tam się spotkamy, albo z Tymi, albo z Tamtymi. A kto się daną ścieżką zabierze, to już Jego sprawa.

      2. ,, Wyzwólmy się ze wszystkiego, oczyśćmy się, a nie tylko z wybranych rzeczy.”

        Coś niesamowitego!
        To jest dopiero jungowska synchroniczność 🙂
        Wczoraj, jeden z członków rodziny spuentował rozmowę, w której poruszaliśmy m.in. ,,stan kraju i świata” dokładnie takim samym przemyśleniem.
        ,,Jeżeli człowiek będzie zawodowo uzależniony od systemu, – powiadał – dzieci edukowane będą tylko pro systemowymi wartościami(reklamy, zakłamana historia, wyścig szczurów, wiedza odwzorowywana zamiast kreatywności), a sam człowiek mentalnie będzie uzależniał wszystkie swoje myśli od cudzych osądów i ocen, nigdy nie będzie szedł swoją drogą, a podążał będzie za wszystkimi ścieżką wytyczoną w spacerniaku więziennym.”

        Szczególnie to ostatnie porównanie wydało mi się dosadne.

        Tak, drogi Jacku Grab, każdy z nas, w zależności od potencjału,jakim już dysponuje, wytycza sobie cele.
        I nawet nie sam cel(uwieńczenie) jest tak istotny, bo w chwilę po jego osiągnięciu wytyczamy następne.
        To droga jest celem samym w sobie.
        Między wytyczonym celem a jego osiągnięciem rozpościera się ŻYCIE.
        Jednym w pogoni za czymś przecieka przez palce, a inni doskonalą siebie, przyglądając się życiu z uwagą.
        Każdy z nas ma różne lekcje do odrobienia.
        A z tej różnorodności możemy czerpać do woli.

        Ciekawy zwrot ,,do woli”, dla woli, wziąć i dać jej do wyboru 🙂

        Jacku Grab, mam do ciebie prośbę.
        Czy zechciał byś przybliżyć mi znaczenie powiedzenia ,,strachy na Lachy”.
        Skąd się wzięło?
        Kim i jakimi w tym powiedzeniu są Lachy?
        Odważni, czy lękliwi?
        I czy w ogóle chodzi tu o Lachów, jaką to nazwą do dziś europejskie niekatolickie kraje określają Polaków.

        Z góry dziękuję i życzę miłego dnia.

    2. Kalinko Kochana ❤ o jakim zielu mówi P. Hubert – podobne do pietruszki, nie wiem czy dobrze napisałam- leptosemia disepta lub dizekta- tak 14:35 minuta *(szukałam i nic nie znalazłam)

      1. Leptosema dissecta? Nie jestem pewna. Elaszko, w necie nie ma za wiele na ten temat.
        Leptosema – roslina pochodzaca z Australii

        Byc moze chodzi o Indian Washoe z Newady

    1. Szanowna Pani Krysiu z lasu, właściwie nie powinien się wtrącać, bo to nie moje nazwisko zostało wywołanym do tablicy. Ale niech będzie… Droga (wiedza) nie jest celem, chyba, że ktoś sobie założy, że chce się szwendać bez celu, chodzić w kółko lub wycinać chaszcze, by tylko przejść… Nabywana wiedza jest po to, by korygować obraz celu (jeśliby ona byłaby sama w sobie celem, to patrz zdanie wcześniej). Każdą edukację, szczególnie z młodego wieku, można doreślejąc, i dalej, samemu korygować, zależy tylko od woli. „Między wytyczonym celem a jego osiągnięciem rozpościera się ŻYCIE”. Tu wyraziłaś się jasno i masz rację, ale sama potwierdziłaś, że życie jest ścieżką a nie celem. Czyli można przeżyć życie nie osiągając celu? Ależ owszem! Wpływ reklam i in. – poprę, o czym powiedziałaś (choć chyba to nie Twoje słowa, a tylko usłyszane, lecz cytując je i opierając na nich, zdaje się podobają się Ci (mnie też) – przytoczę informację z prasy brytyjskiej, że na skutek reklamy telewizyjnej znanej marki baterii, kilkuletni chłopiec połknął ich kilka, by mieć więcej mocy. Na szczęście go odratowano. Jeszcze jedno – gdy osiąga się cel, jakim może być Prawdą, Obłędem, Ortodoksja… jaki cel następny wyznacza się sobie? W drodze cel może być korygowanym. Kto chce rozumieć, o czym mówię, ten wie. A propos powiedzenia „Strachy na Lachy!”. Pisałem o nim u siebie ze dwa lata temu. Posiada w sobie dwa odcienie: pozytywny i negatywny. Jak przypuszczam wcześniejszym był ten pierwszy, który służył odpowiedzi na atak słowny „Idź postrasz Lachów, a po nich spłyną te twoje groźby jak woda po kaczce, i ja tak samo reaguję!”. Drugi, negatywny, pod wpływem łaciny, zaczął być używanym w sensie „Nie strasz mnie, bo się nie boję jak Lachowie”. Pozdrawiam Panią i też życzę miłego, ale tygodnia!

  15. Pozwolę sobie na wrzutkę (w częściach) fragmentu mojego artykułu pt. „Od raroga-posłańca…”, tu na wolnym forum, bo każdy zwraca się do swojego Boga (artykuł w pisaniu):
    …Wszystkie imiona [bogów pierwotnych] wzięły się od „JA”, „ode mnie” bowiem, od każdego z nas z osobna zależy postrzeganie i rozumienie świata. Wyraz „ziemia”, którego znaczenie dzisiejsze zna każdy Polak, bardzo wiele tysięcy lat temu posiadał formę „zjamja”, a właściwie „z-Jam-ja” (dosł. z ja jestem ja [bibl. JAM JEST, KTÓRY JEST/JESTEM, KTÓRY JESTEM]!!!) = ‚sam z siebie’/’sam ze sobą’, ale można przetłumaczyć na dzisiejsze: (jestem/bądź) z bogiem! Pokrewne, rosyjskie ‚siemja’, strpolskie ‚siemia’ = rodzina, a łotew. ‚saime’ = familia wraz z czeladzią (!). Ten zwrot był na tyle uniwersalnym, że wyrażał jednocześnie „z-się-ma” = ‚ma się swoje (poletko/obejście)’ i „ssię-ma” (od ‚ssać/jeść/żywić się’ dzięki temu, co się ma, powiedzmy, ogródek)”… Dzisiejsze słowo „siemię” (lniane)/przyp. daw. ‚sięmie’ = ziarno. Bogiem śródlądowych wód był JAZ. Samo w sobie to imię znaczy(‚-ło’ też) groblę, wcz. kanał, odpływ, odnogę.

  16. Z niego pochodzą słowa: „jezioro”, „jaz” – zastawa/sieć na ryby, „jazgarz” (ryba) – daw. ‚jaszcz’/’jaziec’/’jażdż’ oznaczający to wodne stworzenie, które trze się w zagłębieniu dna („jazwa” – nora, dziura, dół [zapełniony wodą też]); stąd i ‚jaźwiec’ = borsuk (co ciekawym podczas wyprawy Krzysztofa Kolumba na Bahamy zaobserwowano wszędobylskie zwierzęta lądowe, które Kolumb opisał z hiszpańska „perro” czyli ‚pies’, a załoga „perro tejón” [czyt. perro tehon] czyli ‚pies podobny do borsuka’, a był to ‚szop pracz’; owóż borsuki należą do rodziny łasicowatych, do których należą też jako podgrupa oddzielna: szopy, a tu szop rakojad związany z wodą niewątpliwie; wszystkie łasicowate dobrze pływają). Jest jeszcze jedna kwestia JAZa: zaimek „Ja”, za A.Brücknerem, dawniejsze „jaz”, co wg mnie znaczyło: JA JESTEM SPOŚRÓD WÓD ŚRÓDLĄDOWYCH. Prasłowiańska forma wyglądała tak: „jazû”, gdzie zacytuję profesora „…Słowiańska wyróżnia się od innych wydłużeniem nagłosu: *ëzû (z braku możliwości odpowiedniego zapisu wyjaśniam: nad „e” powinna być kreska, nad „u” odwrócony dziubek – przyp.aut.), z czego według starego trybu *jëzû, a z tego jazû, jak zawsze; słow. z, lit. ź, pisane przez sz, odpowiada pierwotnej gardłowej podniebiennej…”.

  17. … Jeshua (czyt. Jeszua)/Jezus… Ryba Jego symbolem… Á propos tegoż symbolu. Zadałem sobie pytanie: dlaczego jedna, a nie dwie według znaku Zodiaku? Otrzymałem wskazówkę/odpowiedź… Szokującą… Owóż, ojczyzna, z której Jezus ma pochodzić (czy fizycznie, czy ideowo), na mapie ówczesnej Europy Zachodniośrodkowowschodniej miała kształt ryby, wręcz wieloryba (który „wchłonął” biednego Żyda Jonasza w Biblii – sic! – i go potem wypluł), której/którego płetwa ogonowa była zarysem rdzennej granicy Pralęchów/Prałączów/Prasłowian – poszerzone o niczym średniowieczne Księstwo Litewskie Inflanty, Białoruś, Podole, rozciągnięty korpus/ciało po Nizinach Środkowoeuropejskich, aż po głowę do Renu. Słynna, ilustracyjna do dziś fontanna wielorybia to symbol mórz: Północnego i Bałtyckiego. Granicą jego brzucha były: dzisiejsza rzeka Dunaj i kraina Panonii. Wydaje mi się to niezwykle ciekawym! Umiejscowienie oka tegoż ssaka też ma bardzo ważne znaczenie, ale o tym potem.

    Takie nasze powiedzenie, znane widocznie nie tylko z życia, ale i głębszego sensu: ryba psuje się od głowy… Skąd zepsucie nieustannie przychodzi? Z Zachodu! Och, jaki obszerny temat: symbole… Tiara, potrójny „czepek” papieży, według mnie, nie wskazuje poziomów świadomości (wiem, określenie nieodpowiednie, ale staram się pisać dla zwykłych ludzi), a podział na: północno-środkowo-południowych Prasłowian; Pastorał z wirem na szczycie, to… symbol zwykłego narzędzia kłusowników, znanego od, nie wiem, kiedy, używanego do połowu ryb słodkowodnych, tzw. oczko (na końcu kija pętla ze sztywnego, wytrzymałego materiału np. łyko, dziś cienki drut, którą „zakłada” się rybie jak koniowi, i na wysokości skrzeli podrywa się „wędę” [Wendowie?

  18. A każda dziś złowiona „owieczka”, kiedyś ryba {słowiańska, bo kojarzona z kształtem swojego kraju}, jest najważniejszą! Handel niewolnikami?]); Swastyka (wyrwana nam przez nazistów), lewo- i prawoskrętna – wyznaczała kierunki ekspansji, by plemiona wychodzące nie spotkały się w pewnym punkcie geograficznym, bo byłoby to bez sensu; Gwiazda Dawida, sześciokątna, wg interpretacji Izraelitów związek dwóch trójkątów o przeciwstawnych wierzchołkach: jeden szczytem w dół, drugi w górę symbolizujących kobietę i mężczyznę, gdzie „dołujący” (z góry) to ona… Przepraszam, a apokryficzna Lilit(h), pierwsza żona Adama, dlaczego została odrzuconą? Bo… chciała spółkować będąc „na górze”! Poza tym bogini Inana z przekazów sumeryjskich przybyła z góry (czyt. z północy kartograficznej Europy), a zapisy biblijne mają bardzo wiele z tym wspólnego, jak świadczą naukowcy. Czyżby więc wygnana (?) z Północy, wielce powabna księżniczka była protoplastowczynią Izraela? Flaga, nasza białoczerwona, była pierwotnie, moim zdaniem, tylko białą. W czasie interglacjału eksodus ludów Północy ku cieplejszym terenom już zamieszkałym musiał mieć znak rozpoznawczy. Biel wskazywała, że wędrujący stamtąd pochodzi i przybywa w celach pokojowych i wymuszonych.

    1. lilith to bojowa planeta prawie wielkosci „naszego ksiezyca” tj nienaszej planety bojowej zwanej levan/selene/luna itd, jest ona schowana za levanem, dowodzacym lilith jest reptoid tamil zwany tez belzebubem diablem szatanem-trojkat w gore, dowodzacym levanem jest reptoid yahwe – trojkat w dol zwany tez biblijnym panem allahem itd dla obydwu jaszczurek jestesmy miesem i seks zabawkami, sfastyka hitlerowska oznacza swiat widzialny tzw chinska niewidzialny gdzie mieszkamy po smierci, jakby ludzie wiedzieli ze nie umieramy tylko wyjezdzamy na jakis czas i wracamy w nowym ciele wszystkim byloby lzej na duszy, a tak mamy oszustow w sukienkach blokujacych nam wiedze o normalnym zyciu w astralu i zamiast promujacych wieczne zycie w ksiezycu tzw niebie z wrednym panem reptylem yahwe wykorzystujacym nas jak sie tylko da

  19. Dołączenie czerwieni nastąpiło po późniejszym połączeniu się Prasłowian Południowych z Północnymi. Natomiast Biel (stąd orzeł bielik, który należy do rodziny jastrzębi (raróg/sokół), a nie orłów, ale informował o pochodzeniu plemienia) została sprowadzoną przez chrześcijaństwo do „szmaty poddańczej”, by nas, Polaków, upokorzyć; Nasze, starosłowiańskie koło…
    Pozdrawiam Wszystkich!

  20. Kochani, nie wiem czy mi sie wydaje, ale od kilku dni mam wrazenie, ze niebo jest spowite jakims filtrem. Wszystko co jest powyzej jakiedos pulapu widoczne, jest rozmazane, jakby rozmyte, za jakas gaza, szyfonem, nawet te sypiace samoloty, i smugi za nimi. O ksiezycu, czy sloncu nie wspomne. Niebo niby czyste a widok niewyrazny. Samoloty nizej lecace sa bardzo dobrze widoczne.

    I jutro chyba potwierdzenie wyboru Kavanaugh na sedziego w USA….

    A szumy w glowie juz prawie nie do wytrzymania…..

    1. Laszko-koc termiczny /z apteki/ kapelusik z tacki alumin i folii alum..poduszka cedrowa z wiórków cedrowych -buty skórzane
      bransoletki miedziane ..drut miedziany pod łóżkiem i wiele znajdziesz w sieci..
      Potwierdzam to co zaobserwowałaś.. i………Las – pobyt w Lesie-Parku..
      ps.Znam takich którzy zmusili się do wyjścia do Parku w ten sposób że zaadoptowali pieska..kotka..
      …da się -naprawdę uda się jeżeli zmienimy nawyki..
      Pozdrawiam serdecznie

    1. Rzeczywistość nieoczywista. Bardzo ciekawy materiał.
      Wysłuchałam tej rozmowy z dr Danutą Adamską-Rutkowską już jakiś czas temu, ale warto sobie odświeżyć.
      Tym razem przeczytałam też niektóre komentarze … 🙂

  21. Jem wszystko, jestem świnią ze świni i spoglądam na wegetarian jako na tym bardziej rzezimieszków. Dlaczego? Bo, jeśli hodujesz prosiaka i zarzynasz go, jego śmierć trwa krótko, a co dzieje się z roślinami, które spożywamy? Przecież zostało udowodnionym, że one też myślą, reagują na bodźce. Taka roślina ścięta, wykopana, sprzedawana cały czas żyje. Przynosimy do domu jako świeżą i wrzucamy do lodówki. Ona cały czas żyje… Przez jaki czas ją uśmiercamy? Wielokrotnie dłuższy niż wstępnego świniaka… Co z tego wynika? Czy mamy karmić się – niczym? Rzecz chodzi o traktowanie drugiej istoty, którą wyczuwamy np. poprzez wypowiedzi internetowe. Albo ją poważamy, albo ją lekceważymy. Jeśli to drugie, to ona jest, powiedzmy niestrawną, trudnoprzyswajalną, niech sobie trwa, jeśli pierwsze, to oznacza, że ma dla nas dwoiste znaczenie. Jest ważną pożywką. U niektórych duchową, a u niektórych materialną, czyli wprost mięsem. Obie formy są według nas na stracenie – zostaną spożyte. Czy wobec własnego sumienia możemy postępować zgodnie z regułą empatii? Nie. Wpisując komentarz na blogu, czekasz na reakcję, ta jest „fifty-fifty”, a każdy odnoszący się wyznacza dwie drogi: albo kieruje „do-się”, albo „od-się”. To jest jak wodzenie konia: (pamiętam komendy swojego wujecznego dziadka: – „ksebe” (w prawo), „odsie” (w lewo), ale było też, poza tym „wio!” i „nazad!”. Dziadek nie musiał w stosunku do (akurat) kobyły używać lejców (jeździłem na niej na oklep). Tenże koń znał swoje przeznaczenie. Ta hodowana świnia, czy uprawiany burak zna swoje przeznaczenie. My znamy swoje przeznaczenie – jeść, ale i być spożytym (duchowo też)… Dochodzę do wniosku, że jesteśmy pożywką, gdzie żywią się bakterie… One, to cała kompilacja machipolityczna, machikościelna, machilekarska… są składowymi maszynizacji czyli technologii we współczesnym świecie, czyli naszym organiźmie. Czy wiecie o czym chcę powiedzieć? O naszym ciele, lecz coś nami kieruje w zakresie pragnień: by być zdrowym, szczęśliwym, bogatym… A jak się czuje w tym położeniu w/w kobyła? Jest zdrową, bo jest w stanie uciągnąć wóz, szczęśliwą, bo jest zadbaną i wypełnia swój obowiązek np. ciągnięcia, a czy jest bogatą? I to jest to, co odróżnia świat zwierząt i roślin od nas. Taże ludzka bogatość (nie od parady końcówka -ość, co późniejsze -ctwo) dzieli się na dwie ścieżki: materialną i duchową… Czy niezadbana przez nas roślina doniczkowa, zasuszona, nie wydaje swojego ostatniego tchnienia kwitnąc? No, a jakże! I nie ważnym jest istnienie jej samej, ale potomstwa, któremu może będzie „sprzyjać los”. Czym wobec tego, my ludzie, mamy się karmić? Światłem li tylko? Jeśli naszym przeznaczeniem jest praca, to jest to w podporządkowanym ludziom świecie florofaunozofcznym, przeznaczeniem jest bycie pokarmodawcą! I ten „los”, kiedy wysyłamy kupon, jest, według mnie, matrycą, która zwie się nadzieją (nadziejesz się, oj, nadziejesz się!). I tak: szczebelek po szczebelku, szczebelek po szczebelku mamy się piąć stając się, w naszym mniemaniu decydentem, królem, władcą… tylko czego? Nas samych? Czy sztucznie wywołanych anomalii (a, no, [e]maili ;-( ,sic!) w nas?… Jedzmy to co strawnym, bądźmy tam, gdzie chcemy, czujmy sercem tam, gdzie czujemy inne serce… Nie dajmy się zwariować (zwłaszcza przed wyborami)!

    1. jacekgrap , bardzo mądre słowa napisałeś. Też o tym myślałem, ale nie wiedziałem jak to poukładać w swojej głowie. Pozdrawiam

    2. Wszystko jest energią. Nasze istnienie w ciele fizycznym też wymaga energii, którą dostarcza nam pożywienie. Ta energia jest potrzebna do podtrzymywania funkcji biologicznych naszego ciała fizycznego w tej gęstości, w tym wymiarze. Więc, czy nam się to podoba czy nie, wszyscy tkwimy w łańcuchu pokarmowym. Zjadamy istoty o niższym poziomie rozwoju świadomości (rośliny, zwierzęta), sami jesteśmy energetycznym pokarmem dla innych bytów.
      Dopóki nasz rozwój nie jest tak zaawansowany, aby mogła wystarczyć nam energia , nazwijmy to Boska, czerpana przez otwór Brahmy położony u szczytu głowy i prana – energia z wyższych płaszczyzn duchowych, pozyskiwana poprzez oddychanie, to ciągle jesteśmy skazani na wspomaganie się pożywieniem jako źródłem energii ziemskiej.
      Co jadamy, to nasz indywidualny wybór. Możemy wybrać rośliny, które są istotami na niższym poziomie rozwoju świadomości albo spożywać też wyżej świadomościowo postawione zwierzęta. Przy czym i tu są różnice – zamiast świni, krowy czy owcy można ograniczyć się do drobiu i ryb, które są na stosunkowo niskim poziomie rozwoju ewolucyjnego.
      Więc zgadzam się Jacku, nie dajmy się zwariować. Jeść musimy, bo tak zostaliśmy skonstruowani. Słuchajmy swego ciała, ono najlepiej wie czego mu potrzeba. 🙂

      1. zgadzam sie, indykiem mozna zastapic jedzenie ssakow, mielone z nogi indyka to najlepszy tatar na swieci, podobmie tunczykiem zastapic wolowe steki

      2. Nie wiem jak Wy, ale ja patrzę na sprawę swojego żywienia, wszystkożercy, troszkę inaczej. Ja siebie nie odżywiam, ja żywię miliardy bakterii w moim ciele. Jeśli od maleńkości pijemy mleko z piersi mamy, nie jest to produkt roślinny. Potem dopiero ona robi dziecku różne papki, wpierw typu roślinnego. Więc zaczynamy być dostosowanymi do diety roślinnej! Papki zostają wzbogacane „mięśkiem”, wywarem rosołowym (odzwierzęcym), czyli od zarania przyzwyczajani jesteśmy do jedzenia tego i tego. Tworzy się w nas środowisko różnorodne, co przyciąga wielorakie bakterie. Tam się osadzają i żyją. To je karmimy, a my jesteśmy tylko odbiorcami produktów tychże maleństw. Życie w symbiozie. I nie musimy obwiniać się za śmierć zwierząt hodowlanych, bo gdy takie padnie na wybiegu, to rozkładają je właśnie bakterie bez ingerencji naszej – czyli ten sam proces, co wewnątrz nas. Sentyment do mięsa, jeśli już ktoś żywi się tylko roślinami, pochodzi od grupy miniorganizmów w nas, które jeszcze żyją, a domagają się pokarmu, który mogą rozłożyć. Chęci spożycia alkoholu (podobnie z użyciem papierosów) to nic innego, jak tylko „polityka” pewnych grup drobnoustrojów, które wykorzystują te trucizny przeciw innym bakteriom, swoim wrogom, którzy są nieodpornymi na dezynfekcyjny C2H5OH lub toksyny z tytoniu. Przykładem z moich wspomnień niech będzie przypadek mojej sąsiadki, wtedy już emerytowanej nauczycielki języka polskiego, która zaczęła się źle czuć. Udała się do lekarza, który spytał ją czy spożywa alkohol. Ta z dumą odparła, że w ogóle nawet nie próbuje na język od ponad 30 lat. Jakież było jej zdziwienie, gdy na recepcie doktor zalecił jej picie kieliszek koniaku raz dziennie. Zaczęła postępować, jak jej zalecił. Po trzech dniach „kuracji” wszelkie dolegliwości ustąpiły… Także jedzmy na co mamy chęć, ALE Z UMIAREM, bez obżarstwa!

      3. Opowiem się za zwierzętami. Ja się obwiniam, że czasem muszę je zjadać, bo gościna nakazuje. Zwierzęta czuja, jak my, a może i bardziej niż my. Pozdrawiam. 🙂

      4. Wyobrazcie sobie, ze w tym roku spedzilismy Swieto Dziekczynienia (Thanksgiving) bez…….. indyka. Nikt nie mial ochoty na mieso.

        *** W Kanadzie w pazdzierniku, w Stanach w listopadzie.

      5. wszystkie gady to dzielo labow ksiezycowych podobnie jadowite klujace gatunki roslin plazow i ryb, podobnie z zydoarabomongolami, zawsze biora nieszkodliwa wersje i dodaja jady kolce trujace plyny ostre zeby itd itp, wszystko bylo uzywane przeciwko nam jak nas yahwe chcial przepedzic z danego terenu, niestety dziadostwo zostalo juz na zawaze

    3. Dla mnie, w tym wypadku porównywanie roslin do zwierzat, to bardzo duze uproszczenie ( takze usprawiedliwienie)
      Rosliny nie mają przede wszystkim serca ( jako pompa i nie tylko), takze nie łacza sie w rodziny (mama, tata i dzieci) itp.
      Takze wysianie sie, a urodzenie z matki, nie jest tez bez znaczenia… – bynajmniej dla mnie. Nie mówiac juz o połaczeniach neuronalnych i odczuwaniu np. bólu itd.

      Oczywiscie, to kazdego indywidualna sprawa ( mi nic do tego),
      ale jak dla mnie, zaniechanie spozywania tego typu pokarmu, to podstawa do oczyszczania z toksyn chemicznych i emocjonalnych. Nie mówiac juz o zwyklej wrazliwosci, wypływajacej z głebi serca, a pozniej rozumu.

      Wiem, ze ” wsadziłem kij w mrowisko ” 😉 ale nie pisze , zeby sie komus przypodobac, czy „dowalic”, tylko wyrazam swoje skromne zdanie na dany temat.

      1. hardcore wegetarianie tj bez mleka i jajka to smutni niedozywieni ludzie nonstop pouczajacy innych o niewidocznych korzysciach obrzydzajacy innym mieso slowami typu trup padlina itd organizujacy swoje marsze rownosci jak lgbt na kazdym kroku chorujacy i umierajacy szybko, wszyscy widza ze to sa dewiacje oprucz samych zaintetesowanych oczywiscie… nigdy nie widzialem marszu hetero ruchajacych sie na platformach w zlotych majtkach i rogach na glowie to samo miesotarian nazywajacych rosliny badylami i nagabujacych badylarzy na salceson czy szynke, mieso jest cudowne tylko bez swinstw typu saletry od ktorej dostajemy raka fosforanow glutaminianow octow olejow rzepakowych itd itp

      2. Ziarenko,
        Nie badałem głebiej tego tematu ( jakos nie miałem potrzeby), poniewaz to wyniknęło z wnętrza, równoczesnie moj organizm powiedział stop tj. odrzuciło mi mięso.
        Ale jakby zrobic badania ludzi, którzy nie jedza miesa z potrzeby serca, a nie kalkulacji umysłu. To najprawdopodobniej
        w tej grupie znalazliby sie przedstawiciele wszystkich grup krwi.
        Moim zdaniem, to jest ponad takimi podziałami. Oczywiscie, patrzac z perspektywy samego skafandra, jedni radza sobie z tym lepiej ,a inni gorzej. Tu nic na siłe, bo odwinie nam jak nacignięta guma.

        ” to smutni niedozywieni ludzie ”

        Powiem tak, patrzac w lusterko nie mam sie czego wstydzic, poza tym wieksza wytrzymałosc, mniej, a raczej prawie wogóle chorób, szczupła sylwetka, jasniejsze myslenie i inne.
        Smutek, gniew, drazliwosc to głownie nieuleczona trauma, czesto wywalająca u ludzi, którzy z kalkulacji przeszli na roslinne jedzenie.
        Powidz mi co jest wieksza dewiacja, codzienne mordowanie milionów ( jak nie miliardów) istnien, w imie zaspokojenia głodu
        (gdzie spokojnie mozna przezyc na roslinnym jedzeniu), przy marnotrawieniu połowy jedzenia. Gdzie w polu energo informacyjnym planety wytwarza zaburzenia, które na nas odpowiednio oddziaływują. Czy przynajmniej próba szanowania innych współmieszkanców tej planety.
        Rozumiem ludzi ,którzy mieszkają na terenach, gdzie jest trudno o pozywienie roslinne np, eskimosi itp.
        Poza tym narzekasz, ze szaraki i inne krokodyle nas pozerają. Dlaczego maja miec litosc dla Ciebie, jak Ty nie masz jej dla młodszych w rozwoju.
        Wpadasz w skrajnosci ze swoimi przykładami.
        Kazdy kto w danej społecznosci np. kanibali, nie bedzie chciał
        jesc ludzkiego miesa, bedzie wyrzutkiem i kims nienormalnym w ich mniemaniu. Wszystko zalezy od perspektywy z jakiej patrzysz na dane zjawisko.

      3. …też tak to „czuję” – bio i rozumiem, że ta Twoja rozkmina ma głęboki i rzekłbym nawet „głębszy” sens, niż wydawałby się na pierwszy „rzut oka”… Pozdrawiam i dziękuję za wpis zgodny też z moim podejściem do tematu…

      4. Bio,
        W zasadzie ja też przez długi czas nie wchodziłam w ten temat.
        Dopiero ostatnio trochę o tym poczytałam.
        Jestem „zerówką”, czyli z założenia mięsożercą. I chyba tak rzeczywiście przez całe lata było. Bez kawałka mięcha czułam się po prostu głodna. Ale coś się zmieniło parę lat temu – nie wiem, czy to w wyniku wzrastającej świadomości czy może właśnie z powodu tej zwykłej wrażliwości,o której mówisz. Czułam, że drastyczna zmiana diety nie jest dobrym pomysłem, więc rozpoczęłam proces „odzwyczajania się” od mięsa. Jadam je sporadycznie i w minimalnych ilościach i dobrze się czuję, Idzie mi więc to całkiem dobrze, lepiej niż się spodziewałam. Najważniejsze, że jeszcze mi nie odwinęło jak naciągnięta guma, jak to obrazowo określiłeś. 😀

      5. I jeszcze jedna rzecz- odnosnie byciu ” drazliwym” przy diecie roslinnej. Wiekszosc moze sobie nie zdawac sprawy, ze dosc czesto jest to tez wynikiem wiekszego uwrazliwienia energetycznego i psychicznego tj. bardziej czujemy ten sam rodzaj ” dotyku”.

        oko,
        i ja dziekuje, za dziekuję, za głebsze spojrzenie i zrozumienie. 😉
        pozdro

      6. „…to smutni niedożywieni ludzie…”

        Na Zlocie Łańcucha Życia w ub. roku pojawił się weganin.
        Tryskający zdrowiem, pełen poczucia humoru i opalony na czekoladkę, wysoki ok. 190 cm – atrakcyjny mężczyzna. Dość duży dystans – ponad 30 km – przeszedł ‚na bosaka’.
        Trudno było uwierzyć i zaakceptować jego codzienny „jadłospis” składający się głównie z warzywno-owocowych soków wyciskanych w niskoobrotowej sokowirówce.
        Nie musiał szczególnie zniechęcać do jedzenia mięsa.
        Ale określenie mięsa „zwłokami zwierząt” miało wydźwięk, jaki – chyba – sobie założył.
        Wydaje mi się, że „nic na siłę”. Każdy organizm jest precyzyjną „maszynką” i podpowiada, czego potrzebuje.

      7. weganki czyli badyle only maja najwiekszy odsetek poronien, stare dziady moga robic co chca nikomu swoja durnota juz nie zaszkodza, sprobuj spic goscia i dac mu niby weganska zupe na kosciach kurczaku i wolowinie, bedzie chcial przepis, mam takiego w rodzinie, prawda wychodzi po 5 setce polprawdy nawet po 3ciej

      8. Ziarno 🙂
        Ja tez stopniowo odchodziłem od jedzenia miesa, nawet nie planujac całkowitego odrzucenia. Przez kilka lat jadłem sam drób i ryby, swinskie mieso mi smierdziało.
        Jedzenie (zwłaszcza miesa) jest scisle powiazane z emocjami i pamiecią ” komórkowa”. Przez jakis czas jak np. poczułem dym z grila pojawiała sie w ciele ochota (specjalnie napisałem w ciele, a nie mi ) na zjedzenie kawałka mięsa. Tez podczas imprez lub okreslonych stanów emocjonalnych. Cos podobnego jak z papierosami, alkoholem itp. Jak potrafi sie rozpoznac moment
        ( nawet miejsce w ciele), w którym pojawiania sie ochota, to wystarczy byc tego swiadomym i obserwowac – to sie tez odnosi do innych nałogów i „natręctw”. Po chwili ochota znika. I tak za kazdym razem, az ustapi.

      9. Bio 🙂

        Myślałam, że „rzuciłeś” mięso z dnia na dzień. 😉
        Po Twoim objaśnieniu widzę, że przechodzę podobny proces. Troszkę drobiu, na przykład w zupie czy kawałek ryby od czasu do czasu.
        Najbardziej jestem zadowolona z faktu, że udało mi się zmienić moje myślenie na temat diety, tzn. „przekonać” moje ciało, że mięso nie jest mu koniecznie potrzebne do zaspokojenia uczucia głodu. Inna rzecz, że zawsze lubiłam warzywa, w każdej postaci, surowej też. Jeśli tylko mam rano czas, to robię sobie porcję zielonej sałatki z sałaty, rukoli, jarmużu, czerwonej cebuli plus pomidor czy papryka, czasem z dodatkiem fety, no i oczywiście zioła i dobry olej. Jeśli do tego dodać jajko, to nic więcej mi nie trzeba na wiele godzin.
        To, co piszesz na temat bycia świadomym i obserwowania pojawiającej się ochoty na coś, to nic innego jak technika uwalniania. Jak widać, można ją z powodzeniem stosować do uwalniania się od całego spektrum „uzależnień”. 🙂

      10. jak masz lenia biedronia ma taka salatke z feta oliwkami oliwa w takim okraglym plastiku dodajesz kielki puszje tunczyka groszek fasole z puszki… jest co jesc

      11. PS. Oczywiście mam też na myśli opilstwo. Część składników w/w nałogowych dwóch substancji, chemicznie nierozkładalnych przez „naszych mimibraci 😉 ma wpływ na zachowanie naszego mózgu. Tenże odbiera przecież bodźce nie tylko od cielesnych komórek, ale i od „sprzymierzńców”. Pozdrawiam Wszystkich (i Wszystkie 😉 )!

      12. Gmosiu pisze: „stracisz kształty i poronisz, tak sie to moze skonczyc w naklepszym wypadku”

        Spokojnie, rozsądek jest moją dewizą.
        Kształtów jeszcze nie straciłam, a poronienie już mi nie grozi. 😉

      13. „jak masz lenia biedronia ma taka salatke z feta oliwkami oliwa w takim okraglym plastiku dodajesz kielki puszje tunczyka groszek fasole z puszki… jest co jesc”

        Nigdy nie mam takiego lenia, żeby kupować gotowe sałatki, nie ważne czy z biedry czy innego marketu. Po co mam jeść glutaminian sodu czy konserwanty.
        Mamy swoje sprawdzone przepisy na błyskawiczne sałatki np. odmianę tego, co piszesz: z puszki – czerwona fasola, kukurydza, tuńczyk. Do tego parę kiszonych ogórków i cebula plus trochę majonezu. Czas przygotowania to czas pokrojenia tych dwóch ostatnich składników i wymieszania całości. I jest co jeść … 🙂

      14. ,, Także jedzmy na co mamy chęć, ALE Z UMIAREM, bez obżarstwa!”

        Ło to to! Bardzo mądrze, Jacku, piszesz!
        Zmieniają się pory roku, zmieniają się lata, zmieniają potrzeby organizmu, zmieniają się upodobania i tradycje żywieniowe.
        Każdy niech spożywa to, co mu najlepiej służy.

        Zauważyłam, że bez względu na to, kto jakie pokarmy preferuje, czy mięsne, czy roślinne, czy mieszane, powinniśmy jeść posiłki jak najprostsze i starać się nie łączyć białek z węglowodanami.

        Można zjeść golonkę uduszoną w kiszonej kapuście(tylko surowa golonka obłożona w garnku kiszoną, kwaśną kapuchą; zero przypraw) i będzie OK.
        Ale z chwilą gdy dowalimy sobie kopę ziemniaków, to brzuchol ołowiany murowany.

      15. Gmosiu, co to za pytania? Już czuję, do czego zmierzasz 😀

        Zaciążyłam na diecie mieszanej, czyli wg Ciebie, mięsnej.
        I nie, nie miałam napadów anty-mięsnych.

      16. wlasnie o to chodzi ze ciazowki wiedza o co chodzi, po ciazy juz sie zatraca guidence po ksiazkach itd itp

    4. Jesteś tym, co jesz – HIPOKRATES

      Eskimos to „człowiek, który je surowiznę” (tak brzmi tłumaczenie). Eskimosi to jedyny lud, który nie znał funkcji plemiennego znachora, bowiem praktycznie nikt tam nie chorował. Dopóki nie zaczęli zjadać produktów podsuwanych im przez Amerykanów, ich tradycyjna dieta składała się niemal wyłącznie z surowego mięsa, surowego tłuszczu i surowych ryb, nigdy nie skarżyli się na artretyzm, astmę, choroby serca ani inne chroniczne przypadłości.

      https://www.babyboom.pl/kuchnia/zdrowe_jedzenie/jestes_tym_co_jesz_hipokrates.html

      ”obojnactwo potencjalne – polegające na tym, że gruczoły płciowe u danego osobnika mogą funkcjonować albo jako gruczoły męskie, albo gruczoły żeńskie, w zależności od różnych czynników u różnych gatunków. Może to być wiek osobnika, stan jego zdrowia, rodzaj spożywanego pokarmu i inne[7].”

      cytat z wiki…
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Obojnactwo

      „Twoje pożywienie decyduje o stanie Twojego umysłu i o tym kim naprawdę jesteś” – dr Watson.

      1. ,,Jesteś tym, co jesz – HIPOKRATES”

        A może było ,,wiesz”?
        Może użarło literkę?, może źle jakiś łucuny przetłumaczył?
        Jesz- hmm…
        A może chodziło o wszelki pokarm, jakim człowiek się żywi i zdanie Hipokratesa nabiera innego sensu:
        ,,Jesteś tym, czym się żywisz”

        A żywisz się (kreujesz, podtrzymujesz akt życia) nie tylko żarciem, wodą i powietrzem, ale informacją, wiedzą, myślami.
        Wszystko to jest energią wchłanianą, w różnej formie.

        Coś mi się wierzyć nie chce, że taki myśliciel jak Hipokrates uzależniałby definicję, opis człowieka tylko od tego, co ten zeżarł z talerza.

        Wielu w jego czasach jadło bardzo urozmaicone, zdrowe żarcie – a durnie byli pospolici 🙂
        I odwrotnie; bardzo uboga dieta nie przeszkadzała w stawaniu się wielkim mędrcem.

        Czasy, w których cywilizacja żywo dyskutuje o zawartości suto zastawionego stołu są przekierowaniem człowieka na konsumpcjonizm(ten dosłowny).
        Czy paradoks, czy trafność, że tę cywilizację zwie się cywilizacją zachodu!
        Milionami ton jedzenia rozbudowuje się potężną już populację szczurów na wysypiskach.(ponoć na Ziemi na jednego człowieka przypada jeden i pół szczura)

        Pod przykrywką poszukiwań zdrowego żarcia z ludzi robi się chodzące żołądki nafaszerowane tysiącem programów kulinarnych (Geslery, Okrasy i takie tam, że o internecie nie wspomnę), aby żarcie uczynić priorytetem, mottem życiowym, celem samym w sobie.
        Jakież to piękne ,, cool trendy”; tematyką spotkań przyjaciół, znajomych jest… gotowanie. Ileż w tym twórczej głębi, mądrości, polotu, poezji smaku życia, troski o lepsze ojczyzny jutro!

        Wiem, wiem, żarcie ważna sprawa…

        Gdzieś czytałam, że gdyby na Ziemi, na wszystkich kontynentach istniał konsumpcjonizm taki, jaki ma miejsce w Europie, to dla podtrzymania takiego standardu żarcia potrzebne by były jeszcze dwie takie planety.

        Miłego!

  22. Ku Pamięci …
    …budują na Górze Chełmskiej k. Koszalina ….i zbierają…
    tutaj w miejscowej tv żalą się że mają tam tylko małą kapliczkę… i wiatę drewnianą dla …pielgrzymów… planują też wieżę widokową z ”kasą”— takie ładne wzniesienia i przejęte…

    https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Che%C5%82mska

    „Na szczycie odkryto pozostałości działalności ludzkiej z okresu wczesnego średniowiecza. Działalność ta nie miała jednak charakteru osadniczego, a czysto symboliczny. Odsłonięto bowiem ślady palenisk, a także pozostałość bliżej nieokreślonej konstrukcji, w starszej literaturze określanej jako pozostałość świątyni pogańskiej”.

    a tutaj….cd… to tak jak w ks..rodz.. ”wcześniej była nicośc”

    / Pierwsza wzmianka historyczna o Górze Chełmskiej pochodzi z 1214 roku, kiedy książę Bogusław II nadał klasztorowi norbertanów w Białobokach wieś Koszalin//

    1. Taaa, Góra Chełmska…jej widok towarzyszył mi zawsze gdy jeździłam do Koszalina, magiczne miejsce, tak samo jak Kamienne Kręgi w Grzybnicy, uwielbiam to miejsce do dzisiaj…
      Pamiętam Kręgi z czasów gdy wiedziała o nich tylko miejscowa ludność, nie prowadziła do nich ładna droga, nie było drogowskazów itd.
      Dzisiaj turyści podjeżdżają pod same Kręgi, szybko przejdą kawałeczek lasu zostawiając wszędzie śmieci, na zasadzie „jeszcze jedno miejsce zaliczone”. Niewiele osób wie o Kręgu Kapłańskim (Mistrzowskim) który oddalony jest od reszty Kręgów a tam promieniowanie wg skali Bovisa jest najwyższe i to MOCno czuć…

    2. Elaszko, bardzo Ci dziękuję, jednocześnie hamując bym nie wpadł w samozachwyt. Mam lustro naprzeciw spalniska (ciekawy mój samowytwór pojęciowy: od spania i zarazem spalania się…, bo, na nim się urodziłem i na nim umrę). Gdy się budzę, mam na myśli coś przedziwnego, co normalny człowiek by, chyba, nie robił, spojrzeć na swój wygląd. Zerkam na swoje stopy położone na podłodze i omykam wzrokiem kończyny dolne, biodra, brzuch, klatkę piersiową. Stwierdzam, że nic się nie zmieniło od wczoraj. Idę zrobić sobie kawę (bez cukru, bez śmietanki, a po zaparzeniu wsypuję łyżeczkę jak najbardziej ciemnego, nierozpuszczalnego kakaa. W trakcie jego picia dopiero patrzę na „licowane srebrem szkło”. Postrzegam je jako taflę wody, zmienną od warunków, na które nie mam wpływu. Wtedy dopiero patrzę na swoje oblicze., które też się nie zmieniło od wczoraj, ale zakłócenia w obrazie mówią mi jakie dziś przeciwności mnie spotkają…. Znaczące lub „do olania”… Rozczesując włosy masuję grzebieniem mózg. Wtedy zaczynam rozumieć, że jestem tu…, wśród innych… Licowane srebro (srebro – symbol wygadania, a licowane – czyli złoto, milczenie) wyraża zasadę: nie ględź, byle ględzić… Wtedy serce mi podpowiada: bez względu na sytuację, bądź kochającym…! Czy ja mam coś w sobie nienormalnego, idiotycznego? Nie śmigam po ponadpoziomach, a może jednak na jawie…

  23. 18:10 „wszystkie prace naukowe tyczące wody utlenionej zniknęły z akademickich bibliotek , KTO ZA TYM STOI???”
    Wywiad z lek.med.Hubertem Czerniakiem cz 1 (05.10.2018)

      1. No cudo Gościu ułożył z tych balotów!
        A głowę Sfinksa to musiał czymś podwiązywać!
        Mistrzostwo!

        Tylko patrzeć, jak pod te budowle zaczną podjeżdżać autokary wypełnione żonami innych rolników! 😀
        Nie tylko dla siebie chłop wykonał dobrą robotę, ale dla wielu swoich pobratymców 🙂

        ,,Na cóż żonie kosztownie
        wyjeżdżać w obce kraje,
        gdy na polskiej ziemi
        to samo dostaje?”

        😀 😀 😀

        PS. Dziękuję Justynko! Tobie też życzymy pięknego dnia!
        Już płynie do Ciebie radość, jaką w nas wywołałaś!

      2. „Tylko patrzeć, jak pod te budowle zaczną podjeżdżać autokary wypełnione żonami innych rolników! 😀”

        To już współczuję tym rolnikom!
        Wiadomo, że każda kobieta chce być odpowiednio uhonorowana, więc co ci biedacy poczną, jeśli ich żony zaczną się domagać postawienia Taj Mahal czy wieży Eiffla na swoim polu?😀😀

  24. Być w mocy, być w stanie, mieć coś w małym palcu, móc,
    dać radę, podołać, poradzić, sprostać, uporać się, wydołać, zdołać, mieć siły-To Lechitów Cechy..
    …a ja jestem dumna że mamy Takich Chłopaków w kRAJu.
    …głowa nie od parady ale i siły na zamiary są..

    Kochani dla Was z życzeniami takiej MOCy..

    Dzięki Krysiu …masz rację ..pokazali CHŁOPakom że można..

    Radości w sercach Waszych życzę…

    1. Justynko, jesteś dla mnie Wielka, Wspaniała Lechicka Babcia nad Babciami. 😀 ❤

      Z mojej strony szacun dla Ciebie Justynko. ❤

      Nasza Justynka Babcia wszędobylska,
      Piękne obrazy z kraju nam w oczy wciska, 😀
      Słowiańska krew w jej żyłach płynąć musi,
      Bo piękno nam pokazuje, nic w sobie nie dusi. 😀

      Pozdrawiam serdecznie i ściskam czule.

  25. Nie zwiazane z tematem, ale napisze. Klimat. Pogoda.

    Wczoraj u mnie w Ontario termometr wskazywal 37 C. Za trzy dni temperatura ma spasc do 13 C. W polnocnym Ontario zapowiadaja 30 cm sniegu. Uziemialam sie wczoraj w ogrodku. Ziemia juz nie taka ciepla.
    Na Floryde uderzy huragan kategorii 4 Michael. Przejdzie rowniez przez tereny, ktore ucierpialy niedawno podczas huraganu Florence.

      1. Tajfuny „amerykańskie” to „SPRAWIEDLIWOŚĆ NATURY”. Za bardzo duży dobrobyt, rozchełstanie, władza nad światem… Polska była w miarę spokojną do końca XVII w., kiedy nastąpiła potrzeba świata zachodniego, by ten teren najść katastrofami, powiedzmy szczerze, wojnami, bo u nas nie ma trzęsień ziemi, huraganów (nie o dzisiaj! – a to już broń obecnie meteorologiczna). Stąd nasze „nieudane” powstania, które hartowały nasz charakter. A teraz sprawiedliwość przyRODnicza bierze odwet. Niepokoi mnie „stabilność” Rosji, bowiem „ma dużo za uszami”, ale jej karą jest (li) tylko gospodarka surowcowa, bez której byłaby NIKIM! A może jest cenzurowy filtr antykatastroficzny nałożony na media… Teże „katastrofy huraganów, potopów, najeździe, trzęsień ziemi, zaraz, głodu (które a propos ominęły Polskę w istocie rzeczy)” jarzą mi się jako mezopotamskogreckorzymskie POTWORY W LEGENDACH, a w Biblii ukazane są jako „plagi”… Zacytuję kabaret „Tey”: … I nadszedł KRYZYS, brat Ramzesa :-)… . Kryzys jest też potworem!!! Moim zdaniem PRZYRODONATURA mówi nam to: Macie ostatnie pięć minut na zmianę swojego postępowania, jeśli n ie uwierzycie w dobro moje, „walcie się” dalej ku zgliszczom. Pan Kuron powiedział „…są i turbolewacy i turbosłowiańie…”. Panie Krzysztofie, proszę nie wycierać sobie gęby „trurbosłowianami” (bo to nie od nas określenie), właśnie taki wgląd w słowiańskie korzenie widziało już wielu Polaków, dawno przed dzisiejszem roztargowieniem pojęćn (też tzw. Targowica Gietrzwałdzka). Nie ma żadnych „turbosłowian”, są tylko „poPrawnosłowianie”! I w tym czasie przedwyborczym, słuchacze/czytelnicy, proszę, „niezmediować” się, a ci, którzy do Nas zdążają, są jak czepiający się rzep psiego ogona lub kleszcz szczypiący naszą skórę, by nas zainfekować…
        Potargam Wszystkich!
        Zostaliście przyzwyczajonymi do pewnych moich haseł? Mówicie…być może… nie! A zapewne przeczytaliście moje końcowe wyrażenie jako „pozdrowienie”. Wszystko mylnym jest… Ale to już WASZĄ SPRAWĄ…

      2. huragany sa wzmacniane obrotowa mikrofala z zydoorbity, trzesienia, wulkany, tsunami to sprawka sztucznej planety bojowej levan-tzw nasz ksiezyc

      1. PS. Dlaczego nie drzew, które swą formą napowierzchniową przypomina kształt trąby powietrznej?… Bo tych nazw jest ograniczona ilość! A naszych imion, biorąc pod uwagę dziwactwa ŻACHodniego Świata (he, he 😉 nie ma limitów teraz…

      2. PRZEPRASZAM NAJMOCNIEJ, coś mnie skierowało (jeb……ć go m.ć chochlika), nie chodziło o Pana Kurona, a o Pana KARONIA!). Skłonię przed Wszystkimi na godzinę… Bo to jest jedna z godzin (gadzin?!) wśród Naszych serdecznych życzeń doby…

      3. Wlasnie chcialam polecic fragment z ostatniego nagrania Witolda G. o Kuroniu-donosicielu, a tu TAW juz podpowiedzial. Dla zainteresowanych: pierwsze 10 minut.

  26. Jakieś dwa tygodnie przed Waszymi (i moimi 🙂 ) wpisami nt. odżywiania znalazłem na chodniku pewną prymitywną zabawkę dla 2wu-4rolatków, która mnie w jakiś sposób zaintrygowała. Wziąłem ją do dziupli (mentalnie to nie jest mój dom, bowiem nie przebywam w Polsce!)/hauścizny („house” chałupopodobny, jak kiedyś np. produkt czekoladopodobny)/pseudoKUCY (bo muszę kłaniać się landlordowi za wynajem)/glinory (jak ja to najchętniej przezywam). Niestety odłożyłem na bok. Po naszych wpisach na powrót ją znalazłem i dokładnie się przyjrzałem. Zwykły plastyk imitujący kalkulatora/komórki/pilota TV z niezmiennym ekranikiem, na którym widnieją stale 3 cyfry: 1, 2, 3. Tenże kalkulator ma 4 klawisze obrazkowe, jeden z napisem. Na obrazkach są (kolejno): pomidor, marchewka, kalafior/brokuły i ryba. Te klawisze nie sprężynują. Inaczej ten najniższy, napisowy. Co on głosi? SHOPPING -OK-. Na „klawiaturze” nie ma mięsa, drobiu, mleka, jajek, masła i in. Według mnie jest to „zabawka” przyzwyczajająca od najmłodszych lat do kupowania tylko tych produktów, które najszybciej wzrastają (warzywa z GMO i ryby, nawet oceaniczne, ale hodowane w wodnych fermach, gdzie faszeruje się je świństwami typu antybiotyki (przykłady? Norweskie łososie, chorwackie karpie [które posiadają prócz normalnej płetwy grzbietowej – ość „obronną” typu okoniowatego z zębami jak piła. Zwróćcie uwagę w Polsce na tę anomalię degeneracyjną, bowiem nasza rasa tych ryb dorasta do rozmiarów łopat i niewiele jest przeciwników środowiskowych, którzy mogliby „łyknąć” karpia w całości, jedynie częściowo – węgorze, sum, padlinożerca, i… pijawki]; wietnamska panga [to jest dopiero bezostne, czyli wygodne nam ścierwo hodowane w największym ścieku Azji – delcie Mekongu!]). Te ryby dojrzewają o wiele szybciej, o wiele mniejszym kosztem, bo karmi się je resztkami z innych ryb (mączka rybna z np. flaków z rozlanym woreczkiem żółciowym wątroby, niejadalnych ze względu na gorzki, nie do zabicia smak, a resztki ostne są mielonymi i dodawanymi do „pysznych” konserw z tuńczykiem, łososiem, pstrągiem, makrelą) od wołowiny, wieprzowiny, baraniny, których to „reprezentanci” mięs poprzez długą hodowlę zjadają pewne rośliny będące remedium na trucizny. Pozdrawiam Wszystkich! PS. Lubię zwracać uwagę na rzeczy mijane na chodniku traktując je jako poniekąd wróżbę…

  27. Wybory samorzadowe.
    Pozostawiam do przemyslenia….
    ———————————
    Nocny wpis premiera Morawieckiego na Twitterze

    – Pytacie, co jest moim paliwem? Wasza energia! Pięknie dziękuję mieszkańcom Opatowa, Staszowa i Ostrowca Świętokrzyskiego za serdeczne spotkania, które dodały mi skrzydeł – napisał w nocy z sobotę na niedzielę na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

  28. Ot, tak tylko podaje, dla porzadku chronologicznego. Nikt chyba zdziwiony nie jest.
    Skoro W. Brytania pozwala „MIEDZYNARODOWYM” bezczelnie panoszyc sie na swoim terytorium (np. zatrzymanie Sumlinskiego i innych prelegentow), to co dopiero mowic o zdominowanej przez NICH Polsce. A zreszta…. W innych krajach pewnie podobnie.
    —————————————————–
    Pracownik Lotniska Chopina ujawnia szokujące fakty: „Na Okęciu pracują tajne żydowskie służby”

    Witam Serdecznie. Jestem pracownikiem Lotniska Chopina w Warszawie. Mało kto wie, ale żydzi mają na miejscu swoje służby. To tak jakby policja żydowska. Mają oznakowane auta na sygnałach. Samolotów żydowskich chroni zawsze kilku ludzi – pisze Internauta o nicku „inko-gnito-1441810”.

    Za wózkami z bagażem israel airlaines zawsze jadą żydzi. Państwo w państwie. Ja jestem nowym pracownikiem i dla mnie to jest szok. Nigdzie na szkoleniach nie wymienia się tych służb. Ogólnie dowiadujesz się dopiero z codziennej pracy – dodaje.

    Jak tacy ludzie mają mieć szacunek do nas? Przecież widzą na co mogą sobie pozwolić (…) Dlaczego utrzymuje się to w tajemnicy i ile takich tajemnic mają jeszcze przed nami politycy? – kończy. Ten wpis oczywiście dość szybko stał się „hitem” Internetu i jest szeroko komentowany.

    https://nczas.com/2018/10/16/pracownik-lotniska-chopina-ujawnia-szokujace-fakty-na-okeciu-pracuja-tajne-zydowskie-sluzby/

    1. planeta z ksiezyca zarzadza reptyl yahwe tzw biblijny pan i posrednio reptyl tamil tzw diabel i ich ziemskie bioroboty zydoarabomongoly dlatego nikt poinformowany o tym nic nie pisnie, ja sam bylem kontrolowany na okeciu jak wycieczka zydowska odlatywala o dziwo w dzien, watpie zeby moraw wiedzial o tym nawet ciansa nie mowi o tym trumpowi no chyba zeby potrzebowsl lekcji pokory to wtedy jedna wizyta szaraka czy nawet filmik i juz pion odzyskany, do ludzi nie dociera ze zyjemy pod okupacja ksiezycowa

  29. Mialam nie pisac, bo opinie o tym PANU sa podzielone, ale jednak napisze. Rosnie popularnosc HRABIEGO. Co prawda nie w „zastraszajacym tempie”, ale jednak rosnie. Dzis rzucily mi sie w oczy naglowki z debaty warszawskiej o fotel prezydenta Warszawy i wyniki sondazu przeprowadzonego w trakcie, czy pod koniec debaty. Okazuje sie, ze HRABIA zajal trzecie miejsce. Z pewnoscia wynik wywolal w TVPInfo konsternacje. Potockiego dzielil od Trzaskowskiego niecaly 1%. Blamaz dla koalicji PO, wygrana Potockiego(w jakims sensie). Teraz bedzie z cala pewnoscia bardziej rozpoznawalny.

    Jaki – 56.9%
    Trzaskowski – 13.8%
    Potocki – 13%
    Korwin-Mikke – 5.5%
    Jakubiak – 3.9% (Kukiz)
    Spiewak – 2.3% (synek polakozercy z ZIH)
    reszta ponizej 2%
    ——————————————————
    „Kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki zwycięzcą Debaty Warszawskiej – tak zadecydowali uczestnicy sondy TVP.Info. Na drugim miejscu znalazł się kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, a trzecie miejsce, niespodziewanie, zajął hrabia Jan Potocki”.

    https://www.tvp.info/39451560/ktory-z-kandydatow-wygrywa-debate-warszawska-sonda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s