Jakie Zioła zbierać na początku maja? – Sebastian Szaman 21 Wieku

<https://youtu.be/gncziX7t-N0

Matki Ziemi Nektar Boski
zmywa z twarzy wszelkie troski.
I pod wieczór, i o świcie
Nektar Ziemi wraca życie.

TAW

214 myśli w temacie “Jakie Zioła zbierać na początku maja? – Sebastian Szaman 21 Wieku

  1. Przykro mi ale pozamiatałyście TEMAT. NIE o TO mi chodziło..

    Dodam komentarz syna na temat tego załącznika”’ Mają wypasione kuchnie ,czterodrzwiowe lodówki ,produktów skolko…a nie potrafią obiadu zrobić raz w tygodniu.

    Zaznaczam że to nie do Was piszę to Laszki ,Lachy..

    .https://www.youtube.com/watch?v=eISr0vQhRhc

    1. Wejść w rzekę z tysiącem wpływających do niej rzeczek i strumieni, i odnaleźć dopływ niosący w swych wodach twoje, droga Justyno, myśli, to nie taka znowu prosta sprawa.

      Temat Rodziny to taki właśnie temat rzeka z tysiącem zasilających ją dorzeczy.
      Mnie osobiście bardzo miło się pisało komentarz o Rodzinie, na temat której Myśląca Inaczej wyraziła swój punkt widzenia (zapewne jeden z wielu, zależy co odnośnie Rodziny jest poruszane).

      Jaki punkt widzenia ciebie interesował? Chętnie się do niego odniosę.

      Teraz uzmysłowiłam sobie, że dyskutujemy w bardzo szerokiej gamie tematów, ale w kwestii Rodziny mamy włączony ,,tryb oszczędny”.
      A przecież Rodziny(my i nasi bliscy) to komórki budujące społeczeństwo, Naród. Ba! ludzkość.

      Czasem na chwilę wychodzimy z Rodziny w poszukiwaniu akceptacji naszych poglądów, które nie pasują Rodzinie.
      Spędzamy czas ze znajomymi, ale oni przecież też ,,wyszli” z Rodzin.

      Czy to ma oznaczać, że podobni ptakom opuszczamy i to na zawsze gniazda, w których się urodziliśmy i dorastaliśmy?
      A co z historią, tradycją?
      A może ptaki też ją mają w sobie zapisaną, tyle, że nie muszą o nią walczyć, bo nie jest im odbierana.
      Człowiekowi i owszem.

      Bardzo ciekawe to wszystko.

    2. Kto ma ten ma…wielu nie ma…nie ma nawet na remont czy wymiane dachu…kto ma ten ma…to rozne swiaty !
      Niby ten sam swiat, ale cos nie gra…
      Czesto czemus Ci najszlachetniejsi sie poddali…

      Daj Boze wroci pojecie WSPOLNOTY RODOWEJ ❤

      1. …to o te „kuchnie” 😉 chodzilo :

        „Mają wypasione kuchnie ,czterodrzwiowe lodówki ,produktów skolko”

      2. ,, Kto ma ten ma…wielu nie ma…nie ma nawet na remont czy wymiane dachu…kto ma ten ma…to rozne swiaty !
        Niby ten sam swiat, ale cos nie gra…
        Czesto czemus Ci najszlachetniejsi sie poddali…”

        … wielu… nie ma na remont czy wymianę dachu …
        Zgadza się drogi Listku.
        Tym razem mój komentarz będzie nieco nietypowy, bo pobawimy się w lekką matematykę.
        Prosty, życiowy przykład, jaki przytoczę, unaoczni matnię, pułapkę matrixową, która pod pozorem wygodnej egzystencji doi z ludzi kasiurę, a ci płacą i płaczą.

        Wiem, wiem… rachunki to nudna sprawa, ale wytrzymajmy 🙂 i zobaczysz, gdzie podziały się pieniądze brakujące np. na odnowienie mieszkania(np. M 3), czy jego umeblowanie.

        No to zaczynamy.
        Weźmy ,,na tapetę” młode małżeństwo, któremu właśnie urodziło się dziecko.
        Pieluchy(tak, tak, dobrze widzisz, celowo taki przykład, aby było zabawniej 🙂 )

        Miesięcznie na pampersy trzeba wydać ok. 500 zł
        500 zł/miesiąc=6000 zł/rok= 12000 zł/2lata

        Jeden zakup dwudziestu pieluch wielorazowych, tzw. tetrowych= max 200 zł
        Roczne zużycie prądu(pralka), środku piorącego= 800 zł i to aż nadto. Razem 1000 zł.

        Mamusia siedząca w domu z dzieckiem, na urlopie macierzyńskim poświęca tym(tetrowym) pieluchom tylko godzinkę dziennie.
        Dlaczego w przypadku pieluch tetrowych mówię o roku, a nie o dwóch latach?
        To proste, ponieważ młoda mama, chcąc pozbyć się obowiązku prania, przyucza do nocniczka już około roczne dziecko.

        ,,Wygodny” pampers nie stwarza takiej wymogi i dzisiejsze ,,zapampersione” dzieciaczki walą w pampersy dwa(12000 zł), a nawet trzy lata. (18000 zł!)

        Prosta matematyka:
        od 12000 zł wydanych przez dwa lata na pampersy odejmuję jeden tysiąc w przypadku pieluch tetrowych.
        I co mamy?
        11000 ZŁ! BRAKUJĄCE NA REMONT LUB SKROMNE(ale jednak) UMEBLOWANIE MIESZKANIA.

        I żeby było jeszcze śmieszniej ktoś zarabiający ok. 3000 zł/miesiąc zmuszony jest pracować dziennie ponad godzinę na te zasrane pieluchy.
        Prawda to czy fałsz?

        20zł/godz.=160zł/dzień=20 dni roboczych x 160zł= 3200zł

        W dwudziestu dniach roboczych dwadzieścia godzin nie starczą na pampersy, które miesięcznie kosztują 500zł.

        20zł/godz x 20 dni to tylko 400 zł!

        Weź sobie teraz wyobraź, że każdego dnia w pracy, od 13.45 do 15.00 zapieprzasz na posrane pieluchy i nie masz za co odnowić mieszkania…
        A w domku żona siedzi z maleństwem i … z pretensjami, którymi przywita cię po pracy 😀

        Noooo! Krysia! Czyś ty z byka spadła?!
        Kto dziś wrzuca do pralki pieluchy? Chyba cię pogięło!

        Może i pogięło, ale na remont mieliśmy…
        A że czwóreczka dzieci, to i na coś więcej…

        Po co kupować dla dzieci zupki gotowce, jak można samemu ugotować bez konserwantów i trzy razy taniej?
        O! zupki też można przeliczyć…
        Zamiast zdrowego(darmowego) karmienia piersią, mleko w proszku też można przeliczyć …
        Dużo by gadać…

        To przykłady z życia wzięte, gdzie system nie tylko chce ludzi wystrychnąć na dudka, ale i wydudkać na strychu…
        Takich podstępów jest mnóstwo i mogą dotyczyć nas, ludzi, w różnym wieku.

        Przykład tych zafajdanych pieluch pokazuje, że:
        życie wygodne bywa głodne.
        życie pracowite może być syte…

        Ale mi się rymnęło! 🙂

        Oczywiście to tylko jedna z życiowych sytuacji i wcale nie musi pasować do naszego indywidualnego życia, które może przynosić nam zupełnie inne dni.

        Jednak algorytm systemu jest wszędzie taki sam: ogłupić i wydoić.

        Wszystkiego dobrego!
        Ci, którzy ,,dotrwali” do końca mojego wpisu są niekwestionowanymi mistrzami świata! 🙂

      3. Fajnie Krysiu policzylas…komus tam Twoje rachunki sie przydadza…i moze OCZY OTWORZA…a przynajmniej sklonia do myslenia i LICZENIA…

        Wiesz Krysiu…ja to bardziej o osobach na emeryturze i tych ze „skromnej strefy” itd;
        A ze wielu „mlodych” chce wszystko „od razu” a matrix ich wpedza w potrzask uzywania i konsumpcji…
        Ale widzisz, pamietam smutek w oczach mlodej kasjerki w duzym „oszolomie” , ktora ze lza w oku mowila, ze pewna pani na ozdoby choinkowe (ok. 35 lat ta pani ) wydala wiecej niz ona zarabia miesiecznie…

        To tu cos nie gra..;
        Po co te „ozdoby” , ten szajs ??? A komus obok na „karpia” nie stac?
        To tu cos nie gra…

        I z serca zycze kazdemu ZYCIA w DOSTATKU i WYGODZIE ❤ ❤ ❤

        Rodziny zdrowej i zgranej ❤

        I dajze Zrodlo Wszechmocne, by NAROD i kazde dziecko Narodu z niewoli uzaleznien sie oswobodzilo !!!!!

      4. Nic do Was dobrego nie przyjdzie jeśli będziecie nosić w sercu zawiść. Tak mówiłam zawsze swoim bliskim.
        To nie świat trzeba przekonywać czułymi słówkami jacy jesteśmy wspaniali, to musi wyjść z Ciebie, z Ciebie emanować.
        Nie bądź zawistny, nie bądź zazdrosny, życz ludziom dobrze i ciesz się z cudzego szczęścia.

  2. „To tu cos nie gra..;
    Po co te „ozdoby” , ten szajs ??? A komus obok na „karpia” nie stac?
    To tu cos nie gra…”

    Nie ozdoby są problemem , ozdoba to ozdoba , masz to masz , nie masz to nie masz i co ? i nic bo to są zwykłe pierdy .

    Aleeeeeeeeeeeeeee właśnie te pierdy powodują zawiść ? u innych a to powoduje w nich co powoduje . Biedactwo i brak pomysłowości czy też kreacji w życiu codziennym .

    A kto ci broni złowić karpia ? A jeszcze przy tym jaka frajda , zakradam/y się nocą i se łowimy karpiki 😀

    Kiedy ja widzę alfa romeo u sąsiada ( nie robi to na mnie wrażenia) ale jeśli ten samochód go uszczęśliwia to i ja jestem szczęśliwa , a mi na co on ? Ja tam wole rower .

    No i ktoś powie żeś taka zadowolona bo masz małe potrzeby …

    No właśnie ! 😀 a na co mi wielkie ? co by nie spać po nocach a pffy i tak samo wszystko przychodzi . Bo dusza wszystko dostanie do rozwoju osobistego.

    No i tu kolejny może punkt się kłania do rozmyślania.

    Na emeryturach …. nie pieniądze są problemem , gdzie są dzieci ja pytam ? co się tam popsuło ? że rodzina przestała być rodziną .

    Osobiście mimo wszystko (dzieciństwo) nie wyobrażam sobie aby moja mama chodziła , głodna , czy żeby ją oddać do jakiegoś z dupy wzietego Ośrodka .

    Krysiu kochana doszłam doszłam do końca . Zostałam wreszcie Mistrzem !

    Justyno ja odniosłam się akurat do Jacka Słów które zaś poruszyły mnie i tak wypłyneły moje myśli i uczucia w kontekście chwili której jestem .

    Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dzionka .

    1. „Bo dusza wszystko dostanie do rozwoju osobistego. ”
      Hmmmm …. coś mnie tu chyba wypłyneło bardzo istotnego

      1. A tymczasem wszystkie stanowiska sa obsadzone OBCYMI !
        Ale dusza niech sie cieszy, ze za nia decyduja.
        I w sklepach oszolomach obcy kapital wyciaga ciezkie grosze z POLAKOW, ktorzy sprzataja…
        Ale co tam…dusza dostanie …

        Jesli tak jest, to po co WIELKA ZMIANA ????

        „Na emeryturach …. nie pieniądze są problemem , gdzie są dzieci ja pytam ? co się tam popsuło ? że rodzina przestała być rodziną . ”

        Jak dziecko nie ma na bilet, aby przyjechac, bo ledwie na czynsz starcza w stolicy, na ten przyklad…a w stolicy jest, bo w regionie pracy nie ma…

        Ja tylko obserwuje…

        „Nie ozdoby są problemem , ozdoba to ozdoba , masz to masz , nie masz to nie masz i co ? i nic bo to są zwykłe pierdy .”
        Myslaca,
        Skarbie drogi, wolisz mieszkac w 20 m2 czy w 120 ???

        Wolisz byc „zarzadzana” przez „wiejska” czy samostanowic ???
        „gronkowiec” ma pelno mieszkan, a emeryci. co niektorzy nie maja na wegiel…ale dusza ponoc „dostanie”.

        Toz to myslenie : cierp, cierp, w niebie oddadza…he, he, he… w ktorym ????

  3. Listku ja wiem z czym się wiąża finanse oraz tzw życie nie jestem malutką dziewczynką ( o ile w ogóle kiedyś nią w tym temacie byłam) jeśli chodzi o tzw życie w matrixsie to proszę cię nie pouczaj mnie w tym temacie. Akurat nie w tym .

    Jak malowałam sobie meble stare w kuchni i było na jedną zupę byłam szczęśliwsza niż potem .

    Potem już do dziś nie mam męża ależ zajebiaszczo no nie wytrzymom , i po co to wszystko gdzie on to zabierze ze sobą ? A zdrowie leci ….

    Kiedyś już pisałam że owszem takowe zarobki jakie są zabierają ludziom godność i człowieczeństwo , bo te zarobki gdzie idą ? w monopolowy . Nie uważasz że świetnie skonstrowana pułapka .

    Nie mówi mi o życiu ludzi bo ja je znam od samej podszewki .
    Zarobki jak się zwiększą to i tak na chwilę , dlaczego ? bo to kolejna pułapka by zasnąć , wygodne życie.

    a co do duszy to nie miałam na myśli materializmu , on mnie nigdy nie obchodził a owszem przyszedł , był czas gdy mogłam iść drogą wielkich pieniędzy , dusza coś mi tam wskazała nie ta droga, potem zrozumiałam dlaczego , bardzo łatwo zagubić się w ogromie wielkich pieniędzy.

    Mieszkam na 60 m2 i jestem zadowolona , przynajmniej nie mogą mnie unikać, jak to w wielkich domach bywa każdy na innym końcu ale rodzina grunt że willa stoi .

    Pozdrawiam Serdecznie Listku .

    Każdy z nas ma inne wartości być może .

    1. Tak, polecam Moringę! 🙂

      Aktualnie testuję i testy wychodzą pozytywnie. Bomba witaminowa! Ale smakuje jak zaparzone siano… 😉

      (Przed zaparzeniem liście ścieram w dłoniach 👐 na drobny pył. Zaparzam niewielką ilość tego pyłu, dosłownie szczyptę, bo za pierwszym razem przesadziłem i miałem palpitacje. To jest jednak Roślina Mocy!).

      I podobnie jak w przypadku Yerby Mate – nie pić na noc!

      Na spokojną noc bez koszmarów i innych udręczeń polecam natomiast Glistnik Jaskółcze Ziele 🔆
      Śpi się po nim rewelacyjnie 🙂

  4. „Zioła zebrane w czerwcu mają największą moc leczniczą”

    Czerwcowe słońce coraz dłużej wędruje po niebie, intensywniej zasilając dojrzewające rośliny swoją energią. Powoduje to, że w tym miesiącu zioła lecznicze mają ponoć największą moc.

    Z 21 na 22 czerwca przypada najkrótsza noc w roku. Tradycja mówi, że jest to przejście w czas światła i oczyszczenia. Noc świętojańska i dawne święto zwane „Nocą Kupały” to czas kiedy łączą się żywioły i jednoczą przeciwieństwa. Rozejm zawierają ogień i woda, światłość i ciemność, a kobiecość i męskość łączą się w jedno. W tym czasie ład i chaos zamierają w miłosnym uścisku.

    Lipa, rumianek, dziurawiec, bylica piołun, liście poziomek, wrotycz, tatarak, łopian, mięta dzika i pieprzowa, zielone orzechy włoskie, skrzyp.

    https://dobrewiadomosci.net.pl/41748-ziola-zebrane-w-czerwcu-maja-najwieksza-moc-lecznicza/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s