Jak skutecznie wyleczyć reumatoidalne zapalenie stawów – Jerzy Zięba

<https://vimeo.com/275277252

Reklamy

63 myśli w temacie “Jak skutecznie wyleczyć reumatoidalne zapalenie stawów – Jerzy Zięba

  1. W NOC KUPALY …NAJLEPSZEGO…
    a ta NOC SWIETA CZAROWNA…trwac bedzie jeszcze PARE NOCY 😉

    .https://www.youtube.com/watch?v=Evb8MHO4hdE

    Ночь коротка, успеть скорее надо,
    Пока заря тебя не повстречала,
    Свое желанье получить в награду
    В волшебный вечер на Иван Купала

    .https://www.youtube.com/watch?v=fiTVl-t42W4

    Macierzanki galazke z czcia do rak wezcie …MACIERZDUSZKI …Duszka Matki Ziemi … ❤ TO ONA moze Kwiat Perunowy…
    Poproscie o SPELNIENIE ❤
    Poproscie o UZDROWIENIE
    Poproscie o MOC PRZODKOW Przejawiona

    .https://www.youtube.com/watch?v=uUylJVrH3og

    .https://www.youtube.com/watch?v=S_W2M8M8S2c

    1. Kochana ARKONO Jedyna Wyjatkowa tak jak i TAWERNA CAŁA PIEKNA, DOSKONAŁA ❤
      NOC Kupały niech trwa cały czas W NAS, bo MIŁOŚĆ TO OGIEŃ ZYCIA W KAŻDYM WIEKU JESZCZE PIĘKNIEJSZY, POTĘŻNIEJSZY ❤
      a JEGO ISKIERKI ZAREŁKI LECZĄ WSZYSTKIE DOLEGLIWOŚCI W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM 😀

      Utwór "List" wyróżnia się wśród pozostałych na płycie, ponieważ nie jest zbiorem wspomnień Kamila, a piosenką, którą jego ojciec napisał dla mamy kiedy byli bardzo młodzi

      1. „NOC Kupały niech trwa cały czas W NAS, bo MIŁOŚĆ TO OGIEŃ ZYCIA W KAŻDYM WIEKU JESZCZE PIĘKNIEJSZY, POTĘŻNIEJSZY ❤”

      2. Noc Kupaly na Harmoni Kosmosu uświetnił m in występ najbardziej znanego rapera alternatywnego SK 47, który na kolanach zaśpiewał kilka utworów słowiańskich. Szamanki z Syberi skutecznie rozganialy deszcz a Jurek Zięba jak zwykle był w formie.

      3. „Jednorozce”

        Elaszko, widzialas Jednorozce na haftach…gdzies niedawno o Nich pisalas…

    2. TAW- ciu,
      przepiękny nagłówek, taki nasz -LECHICKI.
      Dla WSZYSTKICH : radości, szczęścia, spokoju i SPEŁNIENIA
      MARZEN.
      Obyśmy mogli w ten sposób – w niedalekiej przyszłości- RAZEM świętować.
      SŁAWA NAM SŁOWIANOM.

      1. To jest po prostu NIESAMOWITE…nie moge sie powstrzymac, aby nie pokazac Wam 😉
        Gospodarz pozwoli jeszcze troche miejsca na Blogu zajac…
        Drzewa Zycia, ❤ MOKOSZE i PAWIE, Pawie, pawie …to jest niezwykle ❤

      2. ARKONO serdecznie dziękuję Ci za piękne zdjęcia Lechickich haftów które mi przypomniały, jak będąc młodą dziewczyną Słowianką takie obrazy na lnianym płótnie „krzyżykami”i „diagonalem”
        /wzory haftu/ haftowałam i do CEPELII oddawałam, parę groszy za moją pracę dostając.

        Ech gdzie te czasy odeszły, która młoda Lechitka teraz haftuje, szyje, dzierga niepowtarzalne wzory Matki Natury ?

        Żal w sercu ściska i łza się w oku wzbiera na samo wspomnienie.

        Pozdrawiam cieplutko z bardzo zimno-mokrego Bielska.

    3. BOROWIKU KOCHANY ❤ Jednorożce widziałam na bramach domów na RUSI PRZEDSTAWIAŁ JE FILM PT. ,,Rok 1612'' (ros. 1612: Хроники смутного времени, transkr. 1612: Chroniki smutnogo wriemieni, dosł. 1612: Kroniki wielkiej smuty) – rosyjski film historyczno – przygodowy z elementami fantasy w reżyserii Władimira Chotinienki z gościnnym udziałem Michała Żebrowskiego. Producentem filmu jest Nikita Michałkow. Film jest superprodukcją, zrealizowaną na zamówienie i ze wsparciem finansowym władz Federacji Rosyjskiej. Premiera odbyła się 1 listopada 2007 dla uczczenia obchodów Dnia Jedności Narodowej i na krótko przed wyborami prezydenckimi !

      Jak twierdzi rosyjski krytyk filmowy Alona Sołncewa w swojej wypowiedzi w „Wriemia Nowostiej” film niewiele jest związany z faktami[b] i postaciami[c] historycznymi: „O Wielkiej Smucie dowiadujemy się niewiele. Chyba tylko to, że w tamtych latach po Rusi chodziły JEDNOROZCE, polscy husarze mieli na plecach skrzydła, puszkarzami byli cudzoziemcy, a rosyjskim carem mógł zostać każdy awanturnik z fałszywym życiorysem, byle tylko był wystarczająco bezczelny”

      FILM STWORZONY PO TO BY DZIELIC DWA SŁOWIAŃSKIE NARODY!

      A PISAŁAM TU:
      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2018/05/29/struktura-boga-czyli-o-czym-nie-wie-ksiadz/

      Archeolodzy potwierdzają, że jednorożce istniały naprawdę
      https://www.wykop.pl/link/3405663/comment/40218249/
      orkako 1 rok 8 mies. temu

      ,,Według kronik ruskich jakiś tam władca w X wieku miał na dworze jednorożca na dworze sprowadzonego z Syberii…

      „Wiele jest niejasności wokół tego zwierzęcia, którego rasa podobno już wyginęła, chociaż ponoć przetrwał jeszcze gdzieś w Chinach”, pisał na początku XIX. wieku J. Collin de Plancy w swym „Słowniku wiedzy tajemnej”. Informacje na temat jednorożców przekazał też w XIII w. Brunetto Latini w jednym z rozdziałów średniowiecznej encyklopedii „Skarbiec wiedzy”: „Jednorożec to dzikie zwierzę tułowiem nieco przypominające konia, ale o słoniowej stopie i ogonie jelenia; głos ma iście przerażający, a na głowie jeden tylko róg.”
      Jednorożca, który miał żyć w Indiach, już na przełomie V i IV w. p.n.e. opisywał Ktezjasz, grecki historyk i lekarz Artakserksesa Mnemona. W starogreckim micie zaprzęg złożony z ośmiu tych cudownych stworzeń ciągnął rydwan Artemidy, dziewiczej bogini łowów. ''

      Jak informuje KCNA, w pobliżu stolicy Korei Północnej, Pjongjangu, dyrektor Instytutu Historii KRLD (Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej) Akademii Nauk Społecznych odnalazł jaskinię z inskrypcją, wyjaśniającą, że jest to legowisko jednorożca. Napis pochodzi z czasów dynastii Koryo, panującej w latach 918-1392

      Opowieści o tych mitycznych zwierzętach pojawiały się jednak nie tylko w Europie. Wzmianki o jednorożcach pojawiają się m.in. w mitologii hebrajskiej czy w opowieściach z dalekiego wschodu, w tym m.in. z terenów Chin czy Wietnamu. Stwory przypominające jednorożce zostały również uwiecznione na pieczęciach kultury Mohendżo-Daro – starożytnej cywilizacji, zamieszkującej tereny współczesnego pogranicza Indii i Pakistanu. Być może są to nawiązania do elasmoterium – prehistorycznego nosorożca, który w Centralnej Azji mógł żyć jeszcze 10 tys. lat temu.

      Elasmotherium

      Choć informacja o znalezisku jest powtarzana na całym świecie, wydaje się wymierzona przede wszystkim w Koreę Południową. Chodzi o fakt, że w spisanej w XVI wieku koreańskiej księdze „Sinjungdonggukyojisungnam” pojawia się wzmianka o jaskini jednorożca, która miała znajdować się w pobliżu pałacu króla Tongmyonga. Znalezisko ma być zatem dowodem, że pałac władcy znajdował się w pobliżu obecnej stolicy KOREI PÓŁNOCNEJ (gdzie znajduje się m.in. GRÓB KRÓLA).

      Syberyjski lud Ewenków zamieszkujący wschodnią Syberię często wspomina, ze kiedyś ich ziemie były zamieszkiwane przez wielkie czarne byki z jednym rogiem. ''

    1. Byl PAW w wizji Elaszki..;byly Pawie tu, Pawie tam 😉
      Jest Dziewanna swietowana w PRZESILENIE…
      Pawie wszedzie na haftach… 🙂

      TAW, ktory pisze o swoistej energetyce DZIEWICY 🙂

      A tu :PROSZE !

      Konstanty Makowski – Pochód Dziewanny (1890)

      https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2011/12/makowski-konst-pochc3b3d-wenery-1890-004.jpg?w=600&h=360

      Jak sie te wszelkie wizje i zbiegi okolicznosci posklada 🙂

      Jaka cudowna ENERGIA SIE RODZI ❤

    1. Kocham wszystkie Istoty ŹRÓDŁA, ale przebywać uwielbiam z dziećmi i staruszkami, bo Ci pierwsi są już prawdziwymi i szczerymi, a ci drudzy dopiero mogą i są prawdziwymi , szczerymi i mądrymi mądrością życia ludźmi.

      Dlatego moje dzieciństwo było piękne, obecny stan choć samotny, ale przewiduję i oczekuję, że też będzie jeszcze piękny.
      Natomiast okres pomiędzy był szkołą życia, a zatem zdobywania mądrości poprzez wywrotki i podniesienia. 😀

      Kiedy byłam dzieckiem zazdrościłam dorosłym, że wszystko im wolno i wszystko mają, gdy jestem już bardzo, bardzo dorosła, 😀 zazdroszczę dzieciom ich czasu dzieciństwa, i myślę sobie czasem , że nigdy tak naprawdę nie wiemy czego chcemy i czego nam do szczęścia potrzeba.

      Ale i tak pomimo okresowo dopadających mnie zwątpień, staram się cieszyć drobiazgami i życiem TU i TERAZ każdego dnia.
      Nawet Żuczek Gnojownik toczący śmierdzącą kulę czuje się szczęśliwy , bo ma prawo do szczęścia. 😀

      Wszystkim TAWerniakom życzę zadowolenia i szczęścia pomimo wielu uciążliwości dnia codziennego, bo to nam wszystkim jest przynależne jako ISKROM ŻRÓDŁA.

      1. Ano tak. Tu i teraz. Cieszyć się życiem. Nic innego nie jest nam potrzebne. Po prostu nic. Lata programowania ludzi namieszały nam wszystkim w głowach,że potrzebujemy tego, śmego i owego. Najpierw zachwyt i radość życia,a te wszystkie potrzeby mogą się wydać śmiechu warte. Od jakiegoś czasu mówię: Patki patrzą z góryna ludzii się z nich śmieją. Pozdrowionka! Dziś w świecie ptasim cisza, ale to nic nie znaczy. Cisza, milczenie są bardzo, bardzo ważne. Włąśnie usłyszałem jerzyki, a nie słyszałem ich cały dzień. Chyba wiem, czemu. Masa spraw i zadań w związku z tzw. życiem. Hejo! Howgh! Sława!

      2. SłowiAneczko jak ja CIĘ KOCHAM NASZE TY SŁONECZKO
        ❤ ❤ ❤ ❤
        ISKRO SŁONECZNA, ISKRO MIŁOSNA,ISKRO ZYCIA I MĄDROŚCI, ISKRO ŹRÓDŁA, ISKRO MATEŃKI ❤
        nie mogę się oprzeć, żeby tego Tobie nie zapodać, bo to MADROŚĆ SAMA W SOBIE- COŚ PIEKNEGO:
        O świadectwach uzdrowień mocą Boską opowiada Józef z Ciśca

        i JESZCZE O Pokrzywie, bo niby wiedziałam, ze MOC TO NAJPOTĘZNIEJSZA, ale słuchając w PYTANIU NA SNIADANIE (20.06.18)!: Pana ZBIGNIEW TOMASZA NOWAKA, który tak pięknie o MOCY POKRZYWY OPOWIADAŁ, to stwierdziłam, ze wciąż mało jeszcze wiem, np. usuwa z połączeń mózgowych złogi metali ciężkich, a ziarenka, nasionka POKRZYWY to również zaskakujaca informacja:

        Zbigniew T. Nowak: Zioła na kłopoty z pamięcią.

        Nazwa łacińska Urtica oznacza dosłownie "paląca" i oznacza to również palenie złych energii, gdyż w dawnych czasach powieszenie w izbie pęku pokrzyw chroniło dom przed negatywnymi energiami. Pokrzywa utożsamiana była przez pogańskie plemiona północy z rośliną boga piorunów. Wiązkę ziela wieszano pod dachem i chroniło to domostwo od złowieszczych piorunów. W niektórych wiejskich miejscowościach do dziś zachował się zwyczaj wrzucania do paleniska garści pokrzyw, gdy za oknem szaleje burza. Oprócz parząco-magicznych właściwości pokrzywy, znane było jej wszechstronne działanie lecznicze. Wielu wybitnych zielarzy uznawało ten zacny surowiec roślinny za fundamentalne narzędzie lecznicze rozniecające w organizmie soki życiowe i ochraniające przed wszelkimi chorobami. Dla Milarepy, wybitnego poety Tybetu żyjącego wysoko w górach oddającego się medytacji, jedynym pokarmem przez lata była właśnie pokrzywa, nawet na buddyjskich ikonografiach przedstawiano go z zieloną skórą. Urtica ponoć pomogła mu rozwinąć moce siddhi, czyli oświecenie i pełnie magicznej mocy. Dzięki niej stał się tak lekki, że był w stanie swobodnie zeskakiwać z gór do wioski w dole.

        ,,Tradycyjni zielarze i zielarki, jak i później lekarze zalecali pokrzywę jako doskonały środek remineralizujący (mangan, żelazo, magnez, potas, krzem, wapń), odżywczy i tonizujący organizm. Kiedy nadchodziła wiosna należało zbierać młode liście i dodawać do sałatek, herbatek, zup i w ten sposób ostatecznie obudzić soki organiczne, zwiększyć chęć do życia i wyjść z zimowego snu. Odpowiednie użycie pokrzywy w okresie wiosennym i późniejszym zapewniało zdrowie, elastyczność, witalność już do końca roku. Ważne w zastosowaniu były również nasiona pokrzywy. Warzone z winem pito przy zatruciu grzybami, rtęcią, ukąszeniach owadów i zatruciach szalejem. Podagrę leczono za pomocą maści z sadła niedźwiedziego utartego z liśćmi i nasionami. Semen Urticae rozniecał też żar miłości''

        ,,Substancje czynne zawarte w zielu i liściu pokrzywy sprawią, że przetwory sporządzone z tych surowców zadziałają: moczopędnie, saluretycznie, przeciwkrwotocznie, pobudzą krążenie krwi (działanie rozgrzewające), odżywczo, hipoglikemicznie (obniżają poziom glukozy we krwi), przeciwmiażdżycowo, odtruwająco, przeciwkamiczo (utrudniają tworzenie kamieni moczowych), regulują przemianę materii, pobudzą procesy odnowy (regeneracji) tkanek, krwiotwórczo (zwiększą poziom krwinek czerwonych i hemoglobiny we krwi). Ponadto pokrzywa hamuje stany zapalne w układzie moczowym i przewodzie pokarmowym. Jako środek czyszczący krew hamuje resorpcję zwrotną i wyraźnie eliminuje chlorki, mocznik i szkodliwe produkty przemiany materii. Dzięki temu poprawia się stan zdrowotny osób cierpiących na choroby o podłożu REUMATYCZNYM! Herbata z ziela lub liści pomoże przy egzemie, pryszczach i problemach ze skórą, a także chorobach śledziony, chorobach autoimmunologicznych (alergie – katar sienny), anemii, problemach z porostem włosów. Ponadto odkryto, że substancje zawarte w korzeniu i liściach pokrzywy pobudzają wytwarzanie interferonu i antygenów wirusowych, czyli substancji zapewniających prawidłowe funkcjonowanie sytemu odpornościowego. Uzyskamy tu więc działanie immunostymulujące, co może być pomocne we wspomagającej kuracji antynowotworowej. Preparaty z ziela i liści zastosowane zewnętrznie wykazują wyraźne działanie przeciwłojotokowe, przeciwłupieżowe, przeciwtrądzikowe, wzmacniające cebulki włosów, odżywcze dla skóry, poza tym leczą wypryski, trądzik, łojotokowe zapalenie skóry, poprawiają ukrwienie i koloryt skóry. Jako środek na porost włosów najlepszy jest wywar, macerat lub intrakt z korzenia pokrzywy, który wzmacnia wygląd i cebulki włosów i jest w stanie zatrzymać łysienie androgenne, a także zapewnić pomoc w psychosomatycznej utracie włosów na tle nerwowym i stresogennym.

        Równie cennym, jeśli nie cenniejszym, surowcem jest korzeń z kłączami pokrzywy.

        ,,Od siebie dodam, że z korzenia i kłączy możemy sporządzić doskonałą odżywkę do włosów w postaci maceratu lub wywaru. W tym celu rozdrabniamy surowiec i robimy stężony wywar nawet w stosunku 3:1 lub 2:1, gotujemy przez 10 minut i odstawiamy na 2-3 godziny, a następnie polewamy sobie po umyciu włosów głowę i wcieramy w skórę. Macerat robimy podobnie z tymże zalewamy surowiec przegotowaną, chłodną wodą i odstawiamy na 2-3 dni. Używamy tak samo.''

        SKARBNICA WIEDZY O POKRZYWIE I PRZEPISY ❤
        http://botanicscience.blogspot.com/2010/12/pokrzywa-zwyczajna-potega-medycyny.html

        TAW, A NA poparzenia zbytnie 😉
        ,,Wierzono, że tylko dziewica może dotykać pokrzywy bez obaw o poparzenie. Nawet jeśli już dojdzie do podrażnienia skóry, to w myśl starych zasad zielarskich antidotum należy szukać gdzieś blisko – oparzenia pokrzywowe leczono więc szczawiem (Rumex) lub komosą strzałkowatą (Chenopodium bonus) w postaci okładów z rozdrobnionych liści. Bardzo skuteczny przeciw powodującym opuchnięcia histaminom jest również niecierpek gruczołowaty (Impatiens glandulifera), czy niecierpek pospolity (Impatiens noli-tangere). Istnieją wszakże recepty medycyny ludowej mówiące, że wejście w pokrzywy jest dobre dla skóry i ogólnie wzmacnia organizm więc "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". ❤

      3. Ja swoje „poparzenia” pokrzywowe uznałem za terapię, więc już nie stosowałem terapii na terapię 🙂

        *

        Co do Dziewic, energetyka Dziewicy jest diametralnie odmienna od energetyki Niedziewicy. Wiedzą o tym wszystkie ludy rdzenne, stąd tak powszechny wśród nich kult dziewictwa (w syntetycznym chrześcijaństwie jak zwykle wynaturzony).

        Wiedzą o tym również Kapelusznicy, stąd systemowe kodowanie na nieobyczajność już od szkoły podstawowej (tak zwane wychowanie do życia w rodzinie, które jest tak naprawdę antywychowaniem i kodowaniem młodego człowieka na dozgonnego klieta aptek – przybytków śmierci, nie Życia).

      4. Elaszko dziękuję Ci za piękne słowa , Twoją wielką miłość i życzliwość, czuję się jednak mocno zażenowana, bo przecież ja jestem tylko zwykłą szarą myszką Matki Natury , i nie zasługuję na takie wzniosłe określenia mnie.

        Ja wiem ,że Ty wspaniała Iskra ŹRÓDŁA dla wszystkich masz wielkie serce, i za to Ci pięknie dziękuję.

      5. Wśród współplemieńców Boskiej Rasy Słowian nie ma żadnych „szarych myszek”, wszyscy są bogami. Na potencjale oczywiście. Bo swoją boskość trzeba jeszcze umieć przeJAWIć… 🔆😀💛

      6. „Nawet Żuczek Gnojownik toczący śmierdzącą kulę czuje się szczęśliwy , bo ma prawo do szczęścia. 😀”

        Jestem szczesliwy !
        Zuczek gnojownik 🙂

        Pracujemy wspolnie !
        ZUCZKI 🙂

        „Badacze alarmują: wraz z wyginięciem wielkich zwierząt w środowisku zmniejszyła się ilość odchodów. A to bardzo niedobrze.”
        w :

        http://wyborcza.pl/1,145452,19159990,ekologia-defekacyjna-co-swiat-zawdziecza-kupie.html?disableRedirects=true

        „Niektóre chrząszcze, które toczą kulki gnoju, kierują się Drogą Mleczną jako drogowskazem. W ten sposób umykają rywalom zainteresowanym ich kulkami. ”

        https://wol.jw.org/en/wol/mp/r1/lp-e/g/2014/517

      1. Tylko co wpisalam ten komentarz…i oto trafiam na ten obraz…
        przestrzen juz PRZYGOTOWALA wczsniej…jak gdyby KTOS wiedzial, ze bedze w srodku nocy pisac…

      2. ,, Wśród współplemieńców Boskiej Rasy Słowian nie ma żadnych „szarych myszek”, wszyscy są bogami. Na potencjale oczywiście. Bo swoją boskość trzeba jeszcze umieć przeJAWIć… 🔆😀💛”

        Łotuż to!
        Ale 🙂 pobuńczuczmy… 🙂

        Nie ma czegoś takiego, że ktoś nie umie.
        Samo stwierdzenie ,,trzeba umieć” stawia człowieka w kompleksie niedouczenia, braku potrzebnej wiedzy, wciąż za wysokich progów; czegoś co dopiero muszę zdobyć, zrozumieć, odczuć…
        Ale zanim to się stanie, muszę jeszcze to wiedzieć, tamto nie wiedzieć, inne doświadczyć, jeszcze inne powąchać no i pachnieć lub śmierdzieć ma tak, jak mi nochal mędrców każe.

        Święte nie dziś, ale jutro, jutro, przyszła chwila niebytu, oczekiwania, ramiona wyciągane po iluzję nieznanej przyszłości…
        Ciągle coś niedopełnione, niespełnione, niedomalowane, niedoszyte, niewybrane, niedos…..ne…

        Po co to wszystko?
        By głowa pełna marzeń i niespełnionych nadziei(nadziewania się) zamieniała się w łeb średniowiecznego tłuka, któremu wolno było trzymać gębę w misie z kartoflami(na święta z jednym skwarkiem) ?

        Wszyscy umieją; jak śpiewa Stuhr, ,,jeden lepiej, drugi trochie gorzej”
        Przejawiać boskość – a od kiedy ona się zaczyna?
        Czyż mądry mógłby tak siebie nazwać, gdyby nie otaczał się głupcami?
        A czyż głupcy nie są po to, aby z WOLNEJ WOLI, CELOWO kłaniać się w pas przed kimś, kto swą pychę nazywa mądrością? (psalm 11.4 Mt 🙂 )

        Boskość to Wszystko; znana przeszłość, wszystko w tu i teraz, które jest piecem do wypieku chleba na jutro.
        Nie trzeba do boskości dążyć, trzeba w niej po prostu być, żyć, bez lęku, bez obaw, bez winy, bez tysiąca durnowatych myśli(a może tak, a może tak, a może srak), które niczym młot wbijają w ziemię pal z łańcuchem, co by krowa do sąsiada w pole brukwi nie wlazła. A pomarzyć se może, czemu nie! 🙂

        Boskość to piękno Natury, serce otwarte…
        Ale już żuk gnojownik pracujący dwanaście godzin dziennie w owadzim korpo nad bryłą gówna, to już nie boskość… ?
        Boskość to dobro i miłość.
        A już zło i nienawiść to nie atrybuty Boga?

        No to mamy co najmniej dwóch Bogów; jednego od dobrej, a drugiego od tej złej roboty…, oczywiście na naszym podwórku-wszechświecie znanym i tłumaczonym ludzkim mózgiem i jego wynalazkami.

        Jeżeli przed chwilą byłam zła, sadziłam k….y, to nie należałam do Boga?
        A teraz jak czuję błogostan, oj taki ciu, ciu, ciu, aż ścieka, to jestem komórką Boga?
        A skąd znałabym błogostan, gdybym wcześniej nie miała wk…..wa?(przepraszam za dosadność, ale i to doświadczenie jest Bogiem, zgodnie ze stwierdzeniem, że jest wszystkim)

        Albo żyjesz we wzorcowej, pierwotnej, stwórczej matrycy Boga, albo żyjesz w chaotycznej, przeciwnej do wzorca, ale także stwórczej matrycy Boga – wybierasz co chcesz – dla każdej opcji uzyskasz potrzebne energie: możesz być w równym stopniu siewcą miłości, albo mordercą doskonałym.

        Znany z opisów Bóg, Uniwersum, Kreator, Stworzenie doświadcza i będzie doświadczał(a) wszystkiego, a to co doświadcza poprzez każdego człowieka jest po części jego wyborem. Nie sam człowiek decyduje ale mnóstwo uwarunkowań, łącznie z tymi, na które nie ma wpływu.

        Czy może jakoś tym negatywnym uwarunkowaniom zaradzić?
        Owszem. Może odciąć się od nich, udawać, że nie widzi, ale też może z nimi walczyć(np. z ludobójstwem szczepionkowym).
        Ale z tym, że najechał agresor i zbombardował kraj nie ma żadnych szans.
        Nawet i to chcemy naiwnie wytłumaczyć, mówiąc, że dusze wybrały wcielenie z wojną w tle.
        Czyżby?

        Samo rozsiewanie miłości jest fajne; na ułudzie raju, który ma nadejść, tworzymy bezpieczne i miłe kokony przetrwania, ale każmy rozsiewać miłość staruszce leżącej w cierpieniu i czekającej cztery lata na operację biodra.

        Duch, materia, myśl, działanie – wszystko to rządzi się wzajemną równowagą. Nadmiar lub brak tworzy dysonans.
        Ale i ten jest atrybutem Boga.

        Miłego!

      3. Ale my nie pozwolimy aby odebrano NASZYM STARSZYM cenny CZAS ZYCIA !
        (…)
        Bo to ONI i Ich Opieka Duchowa nad nami decyduje czy MY bedziemy zyc dlugo !

    1. Kochana ARKONO taka piękna Dziewanna rozkwitła u mnie w ogrodzie jako jedyna na tą Noc /MOC/ KUPAŁY, letniego przesilenia.

      U nas tej nocy ogromna burza z deszczem szalała, ale ja, jak małe dzieciątko sobie smacznie spałam i sny piękne z pięknymi Duszami śniłam, a rankiem bosakując po mokrej trawie, zobaczyłam, że moja wysoka panna Dziewanna przez deszcz i wiatr na trawniku się położyła, do palika ją przypięłam i stoi dumna, piękna i strojna jak Słowianka do ślubu przystrojona.

      Jakem SłowiAnka

      Szczęście i lekkość dzisiaj we mnie taka, ❤ ❤ ❤
      Że obdarowywuję nim każdego TAWerniaka.
      Tego co jeszcze śpi i tego co kaszkę konsumuje,
      Niech każdy z WAS tak wspaniale jak ja się czuje.

      Deszczu i słoneczka na przemian życzę WAM,
      Bo jedno i drugie to Matka Natura daje NAM,
      Byśmy byli JEJ dziećmi zdrowymi i radosnymi,
      Tak jak ONA, gdy Nas czuje na sobie stopami bosymi.

      Stojąc dzisiaj bosymi stopami na JEJ łonie,
      Czułam jak w moim sercu jej MIŁOŚC płonie,
      Na twarzy ciepłe promyki Słońca mnie ogrzewały,
      A za chwilę ptaszki trele będą mnie i Wam śpiewały.

      Piękne dni w naszej OJCZYZNIE bowiem nastają,
      Czasy Ciemności odchodzą, bo sił już nie mają,
      A w sercach NAS Lechitów piękne uczucia zapłoną,
      Resztki cierpienia i smutków z Ojczyzny wygonią.

      Miłego dnia dzisiejszego i wszystkich następnych dla WAS z serca życzę. ❤

      1. „Do tych czasóww Polsce święto tej [Dziewanny] święcą, czyniąc
        sobótki, paląc ognie tamże śpiewając pieśni [miłosne]”.
        — Marcin z Urzędowa (1500-1573)

        I ta tez Dziewanna:
        Dziewanna Gromniczna
        2014-01-29, 22:35:25

        „Pamiętam te piaski nad wodą,
        Gromniczne pamiętam dziewanny
        I poszept tych fal nieustanny,
        Co pieśni tajemnic bezsłownych więziły
        Moją duszę młodą.”
        — Jan Kasprowicz (1860 – 1926)

        Dziewanna Gromniczna – czczona z początkiem lutego, w późnych wierzeniach polskich znana jako Matka Boska Gromniczna. Jej płonąca świeca strzeże przed uderzeniem gromu, atakiem wilków i wymarznięciem ozimin. Równocześnie jednak bierze w opiekę zarówno ludzi, zwierzęta domowe jak i wilki. Jako postaci świetlistej odpowiadają jej między innymi Wilcza Gwiazda (Wieczorna Wenus), staropolska Dziewanna, rzymska Diana oraz celtycka Brigid (w czas święta Imbolc). Knoty Gromnic wykonywano dawniej z ❤ łodyg dziewanny, a ich przystrojenie – ❤ podobnie jak utożsamiany z Dziewanną wiosenny Gaik – z gałęzi świerkowych. Autor ilustracji: Kazimierz Perkowski, grafika wykonana na podstawie rekonstrukcji postaci bóstwa w opracowaniu Grzegorza Niedzielskiego, tłumaczenie angielskie: Przemko z Koła.

        http://www.bogowiepolscy.net/aktualnosci/dziewanna-gromniczna.html

      2. Skojarzenie ?

        A jest jeszcze inne… Kojarzycie ?

        I tak sobie mysle, kto pomieszal i co ???
        Kim jest ta PANI Lasu i Swiata Natury ???? Kim jest Panna na Niedzwiedziu ???


      3. ZNAMIENNE : Dziewanna stoi na otwarciu szlaku – Nadlesnictwo Krynki – jako piewsza 🙂

      4. Co ma w reku Niedzwiedz ?
        ROZE

        A rhodon znaczy w jezyku greckim Roze lub Hibiscusa…
        Hibiskus :

        Roza:

    2. „taka piękna Dziewanna”
      Na podworku rodzinnym od paru lat zasialy sie DZIEWANNY… Przyszly ku ogromnej RADOSCI ❤
      2 lata temu jedna z nich miala ponad 2 metry ❤ wysokosci…
      W tym roku 2 metrow jeszze nie maja, ale jest Ich wiela 😉

      A co bardzo czarowne… z okna miejsca, w ktorym pracuje widze co najmniej 4 (jutro policze dokladnie…) Dziewanny…jeszcze rok temu ICH nie bylo…Wiaatr Ojczulek ziarna skads przywial, a moze to ptaki siejki 😉

  2. Gdyby syjonisci nie zalozyli Polachm siedziby Narodowego Funduszu Zdrowia w Tel Aviwie pod swoim nadzorem komputerowym MO – SADU ,to Polacy nie zakumaliby z powrotem na lono natury i ziololecznictwa.Tym sposobem syjonisci samo sie wyruch…i poniekad ,lapiac sie ostatniej deski ratunku zakazujac ziololecznictwa Unijnym zamordyzmem .

    1. Tak im bardziej nas dociskają, tym bardziej im się wymykamy.

      To tak jak z Kubusiem Puchatkiem, nie pamiętam dokładnie al eto było jakoś tak:

      im bardziej Kubuś zaglądał, tym bardziej Tygryska nie było.

  3. Znalazłam w necie, zainteresowało mnie, więc pozwolę sobie Kochany TAWie wkleić, może jeszcze kogoś zainteresuje.
    Jeśli uznasz, że za długie to odpuść. 😀

    Oszustwa medyczne: Blokowanie info o witaminie C

    …”Około 1942 małżonka Klennera cierpiała na krwawienie dziąseł, i dentysta zalecił usunięcie wszystkich zębów.
    To rozwiązanie dr Klenner uznał za zbyt drakońskie i przypomniał sobie, że kiedyś czytał o badaniach stosujących wit. C w leczeniu szympansów z podobnym problemem.

    Zaaplikował jej kilka zastrzyków wit. C i krwawienie ustało. Wkrótce potem ten dramatyczny rezultat zachęcił go do zastosowania wit. C na upartym mężczyźnie umierającym z powodu wirusowego zapalenia płuc.
    Klenner opisał to w przełomowej pracy w 1953 Stosowanie wit C jako antybiotyku / „The Use of Vitamin C as an Antibiotic:”…
    ….Od 1943 do 1947 dr Klenner poinformował o sukcesie w leczeniu 41 więcej przypadków wirusowego zapalenia płuc stosując ogromne dawki wit. C.
    Z tych przypadków dowiedział się jaka dawka i sposób podawania dożylnie, domięśniowo czy doustnie był najlepszy dla każdego pacjenta.
    Dr Kleener przedstawił te szczegóły w lutym 1948 w artykule zatytułowanym Wirusowe zapalenie płuc i jego leczenie wit. C / „Virus Pneumonia and Its Treatment with Vitamin C opublikowanym w Journal of Southern Medicine and Surgery…
    Kiedy w Reidsville wybuchła epidemia odry, Klenner był tak pewien skuteczności wit. C w tych chorobach, że wymyślił coś, co zwykle byłoby skandalicznym eksperymentem na swoich dwu małych córkach.
    Wysłał je by bawiły się z dziećmi, które były na zakaźnym etapie odry.
    Kiedy pokazały się zwykłe objawy odry i córeczki były oczywiście chore, zaczął je leczyć wit. C.
    Przywołajmy słowa dr Klennera z artykułu z 1953:
    …W tym eksperymencie okazało się, że doustne podawanie 1.000 mg co 4 godziny modyfikowało atak choroby.

    Mniejsze dawki pozwalały na rozwój choroby. Kiedy podałem 1.000 mg co 2 godziny, wszystkie objawy infekcji zniknęły w ciągu 48 godzin.
    Jeśli przerwałem podawanie jej przez podobny okres (48 godzin), objawy wracały.
    Obserwowaliśmy to przez 30 dni, kiedy podawałem im witaminę 1.000 mg co 2 godziny przez całą dobę przez 4 dni.
    Tym razem obraz choroby się wyczyścił i nie wrócił…
    …Prowadząc te doświadczenia na ludziach, a nie zwierzętach – Klenner zdobył zaufanie i kontrolę nad swoim leczeniem wit. C …
    ….Dr. Abram Hoffer mówi, że przeprowadzone w W Brytanii pod koniec lat 1950 kontrolowane badanie na młodych 70 osobach z chorobą polio, potwierdziły terapię Klennera.
    Wszyscy którym podawano wit. C zupełnie wyzdrowieli, a znaczna liczba tych którym jej nie podawano doznała trwałych uszkodzeń.
    (Tego badania nie opublikowano z powodu sukcesu szczepionek na polio.) Dr Klenner sam poinformował, że otrzymał wiele listów od amerykańskich i kanadyjskich lekarzy potwierdzających jego uderzające rezultaty.

    Niektóre z listów opisywały jak oni wyleczyli własne dzieci, inne jak lekarze wyleczyli się sami…
    Strategią liderów medycznych, świadomie lub nieświadomie, planowanie czy nie, było wyraźne ignorowanie dr Klennera i nadzieja, że zapomni się o jego badaniach…
    …Jakby badań polio-wit. C nigdy nie było…
    ….Absolutnie zirytowany dr Klenner swój artykuł z lutego 1959 w Tri-State Medical Journal zakończył tymi słowami:
    „Jeśli choroba występuje w ostrej postaci, kwas askorbinowy podawany w odpowiednich ilościach, zarówno w formie doustnej, jak i w zastrzykach, spowoduje szybki powrót do zdrowia.
    Uważam, że kwas askorbinowy musi być podawany za pomocą igły w ilościach od 250 mg do 400 mg na kg masy ciała co 4 do 6 godzin przez 48 godzin, a następnie co 8 do 12 godzin.
    Dawka doustna jest dawką, która może być tolerowana. Dla tych, którzy twierdzą, że na polio nie ma lekarstwa, mówię, że kłamią.
    Polio w ostrej postaci może być wyleczone w ciągu 96 godzin lub krócej. Błagam by jakiś autorytet to wypróbował”…
    Ten artykuł wyraźnie pokazuje jak mafia medyczna razem z politykami blokuje tak wiele nietoksycznych i skutecznych substancji odżywczych żeby chronić swojego monopolu leczenia chorób. Na ironię, dr Klenner mówił o wit. C jako leku!
    To jest milczący przykład tego, że podejmuje się taki wysiłek by regulować nasze substancje odżywcze jako leki.
    Nawet jeśli wie się, że podawana dożylnie / IV wit. C, magnez, hiperbaryczne i wiele skutecznych, ale mniej opłacalnych metod leczenia istnieje.
    Oczywiste jest, że wszyscy musimy poznać te informacje, potem mieć nadzieję, że użyjemy je przeciwko tym oszustom w sądach.
    Często toksyczne leki, które nam narzucają, są znane jako niebezpieczne, mniej skuteczne niż te, które można uzyskać za pomocą składników odżywczych!
    Chris Gupta
    http://www.newmediaexplorer.org/chris/2005/09/14/the_stonewalling_of_vitamin_c.htm

      1. Dziękuję Ptaszku Świergolaszku, jesteś wspaniałą i wrażliwą ISKRĄ ŹRÓDŁA.
        Właśnie słucham Brahmsa , jego muzyka przenosi mnie w przestworza ŹRÓDŁA, jest cudownie.

    1. Tak, homeopaci w GRECJI stosuja co najmniej od 25 lat…
      Politycy oczywiscie tez uzywaja… jak myslicie, skad oni biora energie na objazdowe spotkania z wyborcami?

    2. „na krwawienie dziąseł,”
      Polecam ssac tabletki z naturalna Vit C (wyciagi np. z Aceroli czy owocow cytrusowych )
      Codziennie zuc natke pietruszki, chodzi o bezposredni kontakt z dziaslami !

      1. Właśnie wyłowiłem ten komentarz ze spamu…

        WordPress coraz bardziej mi podpada. Nie dość, że zarabia na mojej pracy, bo ostatnio dowalił masę reklam (szczególnie przy przeglądaniu komentarzy na smartfonie), z których ja nie mam ani grosza, to jeszcze prowadzi nieuczciwe praktyki związane z cenzurą komentarzy.

      2. Dziękuję TAW .
        Co do podawania dożylnego witaminy c podaje sie ją w formie soli kwasu askorbinowego, a nie czystego kwasu.

    1. KOCHANI UWIELBIAM TE WASZE SŁOWIAŃSKIE ŚPIEWANIE ❤
      jak Starość jest PIĘKNA UKAZUJE MÓJ ULUBIONY PAN Prof. Stanisław Wiąckowski ❤
      Na problemy ze snem ŚPIEW PTAKA POSŁUCHAJ 😀
      Prof. Stanisław Wiąckowski opowiada o zdrowiu oraz o swoich wrażeniach po spędzeniu dwóch dni w komorze normobarycznej.
      Wywiad został przeprowadzony w komorze normobarycznej na Górnym Śląsku:
      Orzesze – Zawiść, ul. Centralna 265 (róg ulicy Centralnej i Mikołowskiej

      ZŁOTY WĄS Ludowe nazwy tej rośliny, to: domowy żeń-szeń, włos Wenery, japoński wąs, wąs z dalekiego Wschodu, kukurydzka

      W złotym wąsie najwięcej jest witaminy C. Niektórzy nazywają ją „witamina życia”- wywiera antyoksydacyjny wpływ na organizm, zmniejsza poziom cholesterolu we krwi i neutralizuje działanie szkodliwych substancji trafiających do organizmu z otoczenia. Poprawia czynność nadnerczy, normalizuje ciśnienie tętnicze i chroni układ nerwowy przed stresem i depresją.

      W złotym wąsie występują również niektóre witaminy z grupy B. Jest to ryboflawina (witamina B2) i kwas pantotenowy (witamina B17). Obie te witaminy odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia skóry i sprzyjają szybkiemu leczeniu chorób skórnych. Ryboflawina jest niezastąpiona w cukrzycy i różnych chorobach wątroby.

      Witamina PP – kwas nikotynowy – również występuje w soku i odroślach złotego wąsa. Dysponuje ona efektem przeciwalergicznym, który nasila się poprzez działanie biologicznie aktywnych substancji z grupy flawonoli.

      W Rosji z nazwą kallisii wonnej najczęściej wiąże się nazwisko Wladimira Ogarkowa, znachora ludowego z Woroneża. Ponad 20 lat poświęcił on na badania jej właściwości leczniczych i potwierdzeniu swych rezultatów w praktyce.
      Na podstawie strony internetowej rosyjskiej- Leczebnyje swojstwa kallizii :

      „W medycynie ludowej istnieje wiele środków stosowanych w profilaktyce raka. Zwykle to preparaty z huby brzozowej, z nierafinowanego oleju słonecznikowego z wódką, wywary z glistnika, mumio i inne środki. W ostatnim czasie w medycynie nietradycyjnej do leczenia raka zaczęto stosować preparaty ze złotego wąsa. Znanych jest wiele przypadków, gdy ta roślina była skuteczna przy leczeniu mięśniaków, raka gruczołu mlecznego, raka żeńskich organów płciowych, także wielu innych nowotworów.''
      https://zdrowie831.wordpress.com/2017/02/08/niezwykla-moc-lecznicza-zlotego-wasa/comment-page-1/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s