Praca nad rozmontowaniem egregora chrześcijańskiego na jego fraktalu prawosławnym. Apokalipsy dzień trzeci…

Continue reading „Praca nad rozmontowaniem egregora chrześcijańskiego na jego fraktalu prawosławnym. Apokalipsy dzień trzeci…”

Reklamy

Szaman Tańcujący z Wiatrem o bieżących procesach kosmiczno-społecznych na tydzień przed ich zaistnieniem

fot. Tomasz Gzell/PAP

Zaczyna się jazda bez trzymanki.

Jak zwykle Szaman gada to, co zwykle Szaman gada…

Lecz jazda bez trzymanki zupełnie inna tym razem będzie.

Jak jej nie doświadczycie, to z pewnością nic nie stracicie. Lecz doświadczenia nie będzie. Żadna strata.

Nakładanie się na siebie różnych opcji linii zdarzeniowych,

linii czasowych,

tego, co niby już było

i tego, co niby już jest, albo ma być,

może przybierać niespotykaną dotychczas skalę w nadchodzącym okresie.

Mętlik i pomieszanie

w związku z tym

może być trudne do ogarnięcia,

tym bardziej, że nakładać się na siebie będą

zdarzenia z przestrzeni indywidualnej,

publicznej,

fot. Fabrizio Bensch/REUTERS

społecznej,

fot. newsweek.pl

politycznej,

fot. pudelek.plfot. Marcin Obara/PAP

ekonomicznej,

zdrowotnej etc.

Co jest?!…

Ano jest. Czy ktoś tego chce, czy nie.

Nie zwariować, czy inaczej: przeżyć to jakoś – oto jest wyzwanie…

Nie przeżyć „jakoś”, to znaczy byle jak – przeżyć z podniesioną głową,

bez oddawania energii

miejscom,

ludziom,

zdarzeniom, etc.

Przeżyć po to, by odnaleźć się w innym miejscu, w innym czasie.

Nie, gówno prawda – żeby odnaleźć się SOBĄ,

być może pierwszy raz ZUPEŁNIE INNYM SOBĄ.

Z pewnością jednak SOBĄ…

autor: Szaman Tańcujący z Wiatrem

10 grudnia 2016 r. [na sześć dni przed wydarzeniami! – przyp. TAW]

źródło: <https://www.youtube.com/watch?v=2iM5EaLXXMg
img_1802fot. buddhabelleemeditation.com

PIERWOTNE KODY ŹRÓDŁA

Wykład Szamana Tańcującego z Wiatrem. <https://youtu.be/tRALez6TYFg

**

PIERWOTNE KODY ŹRÓDŁA

 

AKTYWUJĘ I UWALNIAM W KAŻDEJ KOMÓRCE CIAŁA

PEŁNĄ ZDOLNOŚĆ DO ODTWORZENIA I REGENERACJI

 

AKTYWUJĘ W KAŻDEJ KOMÓRCE ZDOLNOŚĆ I WŁAŚCIWOŚĆ

PIERWOTNEGO POTENCJAŁU KOMÓRKI MACIERZYSTEJ

 

MÓJ UMYSŁ JEST DOSKONAŁĄ MOŻLIWOŚCIĄ KREACJI I TWORZENIA

UŻYWAM TYLKO TYCH MOŻLIWOŚCI

KTÓRE SŁUŻĄ I BUDUJĄ ŻYCIE W PEŁNI PRZEJAWIENIA

KORZYSTAJĄCE Z PEŁNI STWÓRCZEGO POTENCJAŁU ŻYCIA

 

CUD TO ŻYCIE

AKTYWUJĘ ANTENĘ DNA

AKCEPTUJĘ

Ratujmy Matkę Ziemię i siebie samych

nature

Pewien indiański wódz powiedział kiedyś, że z dala od natury serce człowieka oddziela się coraz bardziej od poczucia wspólnoty i kontaktu z drugim człowiekiem. Patrząc na oddzielenie, jakiemu ulegliśmy jako ludzie i jako cywilizacja, jest to jak najbardziej trafne spostrzeżenie.

Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że to oddzielenie nie przejawia się tylko na poziomie wyobcowania w codziennych relacjach z drugim człowiekiem, izolacji siebie wraz ze swoja rodziną w coraz bardziej zamkniętych osiedlach, z coraz wymyślniejszymi systemami kontroli i zabezpieczeń. Co najgorsze, z poczucia tego wewnętrznego wyobcowania wynikają i są tworzone codzienne dobra cywilizacyjne, służące nam na co dzień technologie i wynalazki, dobra kultury, technologie wytwarzania i przetwarzania żywności, jak również coraz wymyślniejsze systemy edukacyjne.

I w tym niestety kryje się największe zagrożenie. Człowiek wyobcowany i samotny, organizacja czy też firma technologiczna nastawiona przede wszystkim na zysk i przetrwanie za wszelką cenę, wymyśla i wdraża do produkcji tylko takie wynalazki i technologie, które są zgodne z tym krótkoterminowym, mało perspektywicznym założeniem czy celem.

Efektem tego są produkty i technologie niesłużące człowiekowi, lecz tylko zaspokajające na krótko jego ciągle zmieniające się, sterowane trendami żądze i krótkie chwile pseudoprzyjemności,

żywność, która nie jest zdrowa, lecz tylko w sztuczny sposób smaczna dla podniebienia – jej spożywanie tworzy z ludzi rzesze pacjentów dla zakładów opieki medycznej, które nie leczą (bo to nie w ich interesie), lecz tylko przerzucają pacjenta między swoimi specjalnościami, pozbawiając go z czasem za pomocą lekarstw prawidłowo funkcjonującego systemu immunologicznego, co uniemożliwia ciału regenerację, zdając go na łaskę i niełaskę niedoinwestowanego, wciąż kulejącego systemu.

W tym magicznym poniekąd czasie, na „koniec czasów”, jak to nazywam, zabijamy siebie nawzajem i jednocześnie coraz doskonalej i szybciej niszczymy biosferę Ziemi, która już ponad 20 lat temu straciła zdolność regeneracji, czyli nie odradza się w naturalnych cyklach pór roku.

Mamy coraz mniej ryb w oceanach, coraz mniej drzew w puszczach i dżunglach amazońskich,

prawie przetrzebiliśmy populację wielkich ssaków morskich (waleni, wielorybów i delfinów), a któż wie, że ssaki te to superinteligentne, żyjące w harmonii z biosferą planety istoty, które za pomocą infradźwięków, które wydają, stabilizują siatkę strukturalną Ziemi w miejscach, gdzie się rozpada (np. pęknięcia płyt tektonicznych).

WHALE

W takim momencie cywilizacyjnym, kiedy socjotechnika i technologiczna manipulacja umysłami ludzi na niespotykaną nigdy wcześniej skalę staje się faktem, a nie spiskową teorią, jedynym ratunkiem dla ludzi będzie coraz powszechniejszy powrót do natury nie tylko na cotygodniowy spacer, lecz ażeby odzyskać siebie, swój umysł, swoje serce, poczuć dawno utraconą więź z umysłem planetarnym i biosferą Ziemi, która na „koniec czasów” może dać nam schronienie i wolność od codziennej manipulacji i programowania przez media, reklamę i technologię, o jakiej jeszcze nam się nie śniło.

Tylko umysł wolny od lęku będzie w stanie przeciwstawić się i pozostać niezależny od obcych programów i manipulacji.

Tylko własna, połączona z otwartym sercem intuicja pokaże nam najlepsze, służące nam najlepiej rozwiązania.

Tylko więzi oparte na powszechnej akceptacji i braku osądu pozwolą nam tworzyć na powrót świat, który stanie się areną dla życia i tworzenia w zgodzie z kosmicznymi prawami, bo

na „koniec czasów” dezawuacji uległy również systemy religijne, które nie prowadzą ludzi do Boga i do szerszego pojmowania swojej natury i celu tutaj życia i ewolucji, lecz wręcz od tego ludzi odciągają, strasząc ich piekłem i potępieniem.

A w ludzkiej podświadomości, w karmicznie i ewolucyjnie uwarunkowanych polach świadomości, które na „koniec czasów” również dążą do oczyszczenia, jest wystarczająco dużo energii zranień, by wciąż ulegać hipokryzji i manipulacji systemów religijnych, ale również systemów politycznych, ekonomicznych i pokrewnych.

Zostawmy ten chocholi taniec końca czasów tym, którzy chcą w nim uczestniczyć, bo Nowa Era już nastała, ratunek już się dokonał. Nie podzielajmy lęku z tymi, dla których jest on orężem i tarczą jednocześnie, a okaże się, że te rzeczywistości funkcjonują na „koniec czasów” jednocześnie.

Czas przejścia jest tylko procesem rozciągniętym w czasie, aby każdy mógł dokonać wyboru co do dominującej rzeczywistości, w której przyjdzie mu żyć.

Jedna z tych rzeczywistości ma przyszłość, druga upadła, tylko również upadek jest rozciągnięty w czasie.

Ten czas dany jest nam po to, byśmy mogli po drodze nauczyć się akceptacji, nieosądzania, tolerancji dla odmienności. Byśmy mogli otworzyć swoje serca, bo to również jest procesem i wymaga czasu.

Wykorzystujcie naturę do synchronizacji swojego pola i swojego umysłu. Ona jest na to gotowa i zapewni wam ochronę, bo matka nigdy nie opuszcza swoich dzieci.

Od Was zależy tylko decyzja, czy chcecie to zrobić. Reszta dzieje się sama, bo taka jest natura rzeczy.

Reszta jest CUDEM.

Pozwólcie CUDOWI, by mógł się dla Was wydarzyć.

autor: Szaman Tańcujący z Wiatrem

źródło: jaskiniaszamana.net.pl

*Artykuł ukazał się w styczniu 2012 w miesięczniku „Szaman”.

 

Prawidłowy oddech to podstawa zdrowia i fundament duchowości. Odzyskajmy siebie poprzez oddech

breathing

Często nie zdajemy sobie sprawy, jak ważnym elementem naszego życia jest oddech. Już w dzieciństwie dorośli bardzo często pracują intensywnie nad tym, aby spłycić nasz oddech. Przez tworzenie nierozładowanych, często bardzo traumatycznych doświadczeń prowadzących do spłycenia oddechu, oddalamy się coraz bardziej od możliwości naturalnej regulacji biopola.

W natłoku codziennej bieganiny nasz oddech staje się coraz płytszy, poszarpany, nierównomierny i chaotyczny – zależny coraz bardziej od naszych chwilowych emocji, intensywności relacji, w które wchodzimy, i wielu innych (często zewnętrznych) czynników powodujących coraz gorsze funkcjonowanie całego naszego ciała. Z czasem prowadzi to do deformacji struktur, a w konsekwencji objawia się różnymi chorobami ciała lub też umysłu.

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że to właśnie prawidłowy oddech powinien umożliwiać nam panowanie nad emocjami i regulować nasze funkcje życiowe w ciele i umyśle.

Z tego powodu chciałbym wyruszyć w podroż „Odzyskajmy siebie poprzez oddech”. W artykule będę starał się wam przybliżyć znaczenie oddechu dla prawidłowego funkcjonowania ciała i umysłu, a co za tym idzie – dla naszej świadomości. Szczególnie dzisiaj, w tym tak wyjątkowym okresie, w którym przyszło nam żyć, umiejętność prawidłowego oddychania może być wielką pomocą w codziennych naszych zmaganiach z trudną, póki co, rzeczywistością.

Na początek chciałbym, abyście zwrócili uwagę na swój oddech. W domu, w pracy, na spacerze czy też w kinie zwróćcie uwagę na to, jaki jest wasz oddech – usłyszcie go, poczujcie. Myślę, że dla niektórych może to być bardzo odkrywcze (uświadomienie sobie, że oddychają). Spróbujcie. Skoro mamy pracować z oddechem, zacznijmy od niego. Powodzenia.

Jak wspomniałem wcześniej, to właśnie oddech powinien umożliwiać nam panowanie nad emocjami i regulować nasze funkcje życiowe, ale żeby tak się stało, musimy przywrócić oddechowi należne miejsce i ważność w hierarchii całego procesu, który nazywamy życiem.

Prawidłowy oddech

  • Oczyszcza ciało z toksyn, a umysł z emocji.
  • Umożliwia bezpieczną penetrację naszej wewnętrznej przestrzeni, jak też podróżowanie po jej peryferiach.
  • Za jego pomocą możemy regulować procesy zachodzące w ciele, ale również stymulować procesy umysłowe.

Można by wymienić jeszcze wiele pozytywnych analogii, na które ma wpływ sposób, w jaki oddychamy, ale wydaję mi się, że najistotniejszą cechą naszego oddechu jest jego fraktalno-holograficzna natura umożliwiająca postrzeganie go jako odbicia pulsującej natury oddechu Wszechświata. Różnica jest tylko w długości cyklu trwania jego poszczególnych faz, ale nie w samej istocie.

Trochę w tym wszystkim oddechowej megalomanii, ale aby przywrócić mu należyte miejsce w naszej świadomości, a szczególnie w świadomości ciała, nigdy dość o tym mówić.

Choć to autonomiczny układ nerwowy reguluje pracę serca, to jednak właśnie oddech ma najistotniejszy wpływ na jego funkcjonowanie.

To poprzez oddech możemy przyspieszyć lub spowolnić akcję serca, wyregulować ciśnienie krwi, a także doprowadzić do porządku nadczynność lub niedoczynność gruczołów dokrewnych.

Niestety nie są to informacje, których możemy dowiedzieć się od ludzi związanych z tzw. ochroną zdrowia, pracą w sporcie lub tym podobną.

W procesie rozwoju cywilizacyjnego, tak jak o wielu ważnych rzeczach, zapomnieliśmy o tym, co daje nam na co dzień dobre samopoczucie i w wielkim stopniu poprawia jakość naszego funkcjonowania – zapomnieliśmy o oddechu.

Nierozerwalnie związane z oddechem jest również funkcjonowanie naszego systemu energetycznego. Płytki, nierównomierny oddech to nie tylko słabe ciało, ale również słaby system energetyczny. Słaby system energetyczny to niemożność czerpania energii z otoczenia i blokady tegoż przepływu w ciele. Blokady przepływu energii w ciele to w konsekwencji gorsze funkcjonowanie narządów i, co za tym idzie, najprzeróżniejsze choroby psychosomatyczne.

Postaram się w prosty, czytelny sposób przybliżyć wam wiele łatwych ćwiczeń, których wykonywanie polepszy znacząco wasz oddech i jednocześnie zacznie budować mocniejszy system energetyczny waszych ciał. Praca z oddechem przybliży was samych do siebie, a ciało, któremu przywrócicie naturalny sposób samoregulacji, odwdzięczy się wam prawidłowym funkcjonowaniem, umysł stanie się bardziej otwarty i chłonny. Praca raz wykonana da wam stabilny fundament dalszego rozwoju.

Pamiętajcie jednak, że praca z oddechem jest pracą wymagającą, przynajmniej na początku, pewnej systematyczności. Jeśli chcecie pracować raz dziennie, np. rano, pracujcie raz dziennie. Jeśli chcecie dwa razy w tygodniu, niech to będzie dwa razy w tygodniu, ale niech to będzie praca systematyczna dwa razy tygodniowo. Rytmiczna, tak jak rytmiczny powinien być oddech.

Jeśli zaobserwowaliście już swój oddech (pierwsza część), przejdziemy do drugiego ćwiczenia.

ĆWICZENIE I

Siadamy z wyprostowanymi plecami najlepiej na twardym krześle lub taborecie. Ręce układamy luźno na udach lub lewą półotwartą dłoń kładziemy na brzuchu poniżej pępka, a prawą dłoń kładziemy na lewej. Zamykamy oczy i zaczynamy świadomie oddychać. Pamiętamy, że do oddychania mamy nos (usta są do jedzenia). W tym ćwiczeniu staramy się o ile możemy wydłużyć w miarę trwania wdech i wydech, ale robimy to nieskończenie delikatnie. O ile pojawi się taka opcja, to wprowadzamy pomiędzy wdechem a wydechem krótką przerwę, którą będziemy nazywać bezdechem.

chairside

Jeśli nie będziemy zbytnio wymuszać faz oddychania, powinien pojawić się rytm oddechowy — i właśnie o to nam chodzi. Utrzymajcie ten rytm tak długo, jak to możliwe. I to już koniec ćwiczenia.

Możecie próbować, ile zechcecie, ale optymalny czas to 10-15 min. Na początku więcej nie wytrzymacie. Po ćwiczeniu może pojawić się senność lub pobudzenie, i to jest normalne, różnie reagujemy na początku. To jest najbardziej naturalne a jednocześnie potężne ćwiczenie oddechowe. Jeśli będziecie wykonywać je w sposób delikatny, to po kilku dniach będziecie gotowi do następnej pracy.

Pamiętajcie: ten kto nie próbuje, nie wie, gdzie mógłby dojść, gdyby spróbował.

ĆWICZENIE II

W naszym kolejnym ćwiczeniu będziemy uczyć się wprowadzać do naszego systemu energetycznego energię Qi, chi (czi), pranę czy też energię drugiej gęstości, w zależności od nomenklatury, której używamy.

chi_2

Ćwiczenia z energią Qi powinny być wykonywane na otwartym powietrzu, na Czystej Otwartej Przestrzeni. W mieście najlepszym miejscem będzie jakiś większy park; jeśli przemieścimy się poza miasto, warto wiedzieć, że najwięcej tej energii jest w pobliżu dużych kompleksów leśnych lub w górach.

nature_girl_by_ichigo_kuro-d3eb3rh

oddech

Praca z Qi naładowuje nasze ciało energią, umożliwiając jednocześnie naturalne wzmocnienie kanałów energetycznych naszego ciała eterycznego.

Mocniejsze kanały energetyczne to między innymi większa odporność na stres, lepsze funkcjonowanie przy obciążeniu np. polem elektromagnetycznym, a w dalszej kolejności lepsze zdrowie i ogólne samopoczucie.

Jak jednak już wspominałem, praca z oddechem jest pracą wymagającą pewnej systematyczności, gdyż struktury oddechowe i energetyczne przebudowują się powoli.

Warto też pamiętać, że mocne naładowanie ciała energią II gęstości powoduje identyczne odczucia jak przy hiperwentylacji, co w pewien sposób jest ze sobą ściśle powiązane.

Nie należy się więc dziwić, że po wykonanych ćwiczeniach możecie się poczuć senni i ociężali. W tym wypadku możemy albo na chwilkę się zdrzemnąć, albo rozprowadzić tą energię wymuszonym intensywnym wysiłkiem fizycznym, np. 15 min. truchtem.

Zaczynamy

Stajemy na lekko ugiętych nogach, rozstawionych na szerokość bioder, najlepiej przodem do Słońca, jeśli właśnie świeci, i zaczynamy od wyregulowania oddechu.

Dłonie umieszczamy na brzuchu pod pępkiem (prawą dłoń na lewej) i zaczynamy oddychać coraz głębiej, robiąc delikatnie coraz dłuższe przerwy na tzw. bezdech pomiędzy wdechem i wydechem. Oczy mogą pozostać otwarte lub zamknięte, w zależności od samopoczucia.

Kiedy uzyskamy już rytmiczny głęboki oddech, wraz z kolejnym wdechem zataczamy dłońmi szeroki okrąg od samego dołu aż po obszar nad głową, gdzie ponownie łączymy dłonie (prawą umieszczamy za lewą). To tak, jakbyśmy w czasie wdechu chcieli zagarnąć rękami jak najwięcej powietrza i wchłonąć go wraz z wdechem.

Yoga-breathing-and-chemotherapy

Kiedy zaczyna się faza wydechu, opuszczamy dłonie wnętrzem skierowane do Ziemi wzdłuż osi ciała, tak jakbyśmy chcieli to zagarnięte powietrze wtłoczyć przez czubek głowy do wnętrza naszego ciała wzdłuż linii kręgosłupa.

Czynność tę powtarzamy na początek 15-20 razy, czyli robimy sesję 15-20 cykli oddechowych. Ci, którzy czują się na siłach, mogą powtórzyć tę serię 2–3-krotnie, ale jest to dla tych, którzy czują, że mogą to jeszcze wykonać.

Wbrew pozorom jest to bardzo potężne ćwiczenie oddechowe, a jego systematyczne wykonywanie w wymierny sposób wzmacnia struktury oddechowe i energetyczne naszego ciała.

Nie dodałem wcześniej, że około 30 minut po wschodzie i przed zachodem Słońca w powietrzu znajduje się dużo większa ilość energii Qi. Ma to znaczenie szczególnie w dużych miastach, gdzie polecam wykonywanie tego ćwiczenia rankiem, kiedy jeszcze w powietrzu jest mniej spalin i innych wielkomiejskich zanieczyszczeń.

Życzę wytrwałości  w wykonywaniu ćwiczeń.

Szaman Tańcujący z Wiatrem

jaskiniaszamana.net.pl

Komentarz TAW:

Dla osób mniej zaawansowanych w postrzeganiu natury rzeczywistości, niezdających sobie jeszcze sprawy z istnienia energii Qi oraz jej potęgi — krótka prezentacja. Zobaczcie, co z Energią potrafią robić prawdziwi mistrzowie:

Ćwiczenia oddechowe są koniecznym wstępem do pracy ze Świadomością i Wolną Energią.