Z pojęciem wabi sabi łączy się pojęcie kintsugi (kintsukuroi, yobitsugi). Jest to japońska technika i sztuka naprawy potłuczonych wyrobów ceramicznych – ale tak, by nie tuszować rys i pęknięć, lecz eksponować je laką z dodatkiem złota. Z pojęciem wabi sabi i kintsugi łączy się też pojęcie ichigo ichie, czyli sztuka rozkoszowania się chwilą bieżącą.

Filozofia wabi sabi powstała z połączenia dwóch pojęć. Wabi oznacza pokorę i prostotę, życie w zgodzie z naturą, opisuje osobę, która zadowala się tym, co ma, i gotowa jest ograniczać swoje potrzeby. Sabi wiąże się zaś z upływem czasu, dotyczy przemijalności i piękna naturalnego starzenia się. Praktykowanie sabi to zgoda na naturalny cykl narodzin i śmierci, a także zachwyt nad niedoskonałościami, jakie niesie ze sobą życie.

Dom to naturalna przestrzeń, w której łatwo zacząć praktykować życie w stylu wabi sabi, ponieważ tu właśnie czujemy się najbardziej swobodnie i bezpiecznie. […] Przestrzeń, w której mieszkamy, stanowi odzwierciedlenie nas samych: to, jak ją tworzymy i pielęgnujemy, to odbicie naszych priorytetów – od drobnych wyborów po najpoważniejsze decyzje. […]

Całość czytaj na:

.https://kukbuk.pl/artykuly/sztuka-dobrego-zycia-to-zgoda-na-cykl-zycia-i-smie/

*

WABI SABI to sztuka znalezienia subtelnego i naturalnego piękna w niedoskonałości.
To akceptacja rzeczy takimi, jakie są. Bez udawania i upiększania.
To umiłowanie rzeczy prostych, skromnych, surowych.
Czasem podniszczonych. Czasem chropowatych.
Rzeczy z historią, ze zszarganym życiorysem.
To też spojrzenie świeżym okiem na coś, co mogłoby być spisane na straty.
To szukanie prostego uroku, nostalgii, ulotnej emocji. […]

Całość czytaj na:

.http://wszystkiegojaponskiego.pl/2016/10/29/wabi-sabi/

*

Wabi sabi to japońska filozofia, która kocha wszystko, co nieidealne, z przeszłością, lekko podniszczone… Jednym słowem wszystko, co ma duszę! To akceptacja siebie, tego co daje nam życie. […] Wabi sabi to stan umysłu, który towarzyszy nam zawsze i wszędzie – zachowujemy spokój, a piękno widzimy często w rzeczach nieidealnych w kontekście nowoczesności. Stary telefon? Jest piękny, bo ma historię. Zmarszczki? To historia naszych uśmiechów! Wyznawanie filozofii wabi sabi oznacza, że przyjmujemy z pokorą swój los. Oczywiście możemy go zmieniać czy dążyć do lepszych zmian, ale powinna charakteryzować nas pokora i chęć życia w zgodzie z naturą. […]

Całość czytaj na:

.https://fit.poradnikzdrowie.pl/rekreacja/gdzie-odpoczywac/wabi-sabi-czyli-nieidealnie-idealne-aa-tbSQ-tdNw-b1nD.html

*

Japońska filozofia wabi sabi świetnie sprawdza się w psychoterapii. Kultura Zachodu nauczyła nas, że trzeba dążyć do ideału. Dążenie do perfekcji okupione jest stresem, rywalizacją, poczuciem niespełnienia. Bo zawsze można lepiej i więcej. Dlatego Tomas Navarro, znany hiszpański terapeuta, namawia: naucz się kochać własną niedoskonałość. Będzie ci się przyjemniej żyło. I wbrew pozorom, takie „niedoskonałe” życie może się okazać… idealne. […]

Całość czytaj na:

.https://twojstyl.pl/artykul/ciesz-sie-tym-co-masz-wabi-sabi-sztuka-dobrego-zycia-wywiad-z-terapeuta,aid,1658

*

„We wszystkim jest pęknięcie. W ten sposób światło dostaje się do środka”… ~ Leonard Cohen

Kintsugi to po prostu idea piękna, które nie ukrywa historii i nie boi się blizn”. ~ Joanna Bator

„Jeśli doświadczamy trudności, to znaczy, że żyjemy. To właśnie trudności i sposób, w jaki stawiamy im czoło, kształtują nas w znacznie większym stopniu niż okresy spokoju”. ~ Héctor García, Francesc Miralles

543 myśli w temacie “Wabi sabi – japońska sztuka zachwytu nad przemijalnością, niedoskonałością, rozpadem materii i entropią

  1. Wybierając wczoraj w sklepie cytryny, starsza Pani obok wybierała dla siebie mandarynki. Urwałam dla siebie jednorazówkę i pytam Ją, czy też chce? „Tak Pani, dej dwie”. Urwałam, rozwarstwiłam od razu i podałam. A Ona mówi: „Wie Pani, więcej Ludzi jest dobrych, jeszcze nie ma takiej znieczulicy. Mam 74 lata, trochę przeżyłam i wiem, co mówię”.

    Chwilę pogawędziliśmy i faktycznie Wie, co mówi. Promyk słońca.

    O 13 pojechaliśmy na rowery do lasku. Zakosztować ciszy i spokoju. Wybraliśmy inną ścieżkę niż zazwyczaj. Im dalej w las, tym przyjemniej. I kolejny promyk słońca. Spotkaliśmy Dzieci-maluchy i 2 wychowawców. Niedaleko ścieżki Dzieci rozsiadły się na ziemi i rysowały kredkami to, co Ich otacza. Piękny widok. Moja Kuzynka pewnie dostałaby „zawału”, bo Dzieci młodsze wiekiem od Jej córki. I Jej to tylko w głowie „zagrożenia” i „straszne kleszcze”. A Dzieci były szczęśliwe. Mało tego – szeptały.

    Dzieci w ogóle są na medal. Siostrzenica, zamiast „wczoraj lub przedwczoraj”, zawsze jak opowiadała mi, co robiła, mówiła: „jutro i jeszcze raz jutro”. Mówiła to takim poważnym głosem z podkreśleniem, że jak Ją Sobie wspomnę, to zawsze śmiać mi się chce.
    „Ciociu, a jutro i jeszcze raz jutro, byłam u Babci i się bawiłyśmy lalkami”.

    Kochani, „promyków słońca” na dziś, niech otulają Wasze Dusze, dobrego dnia🌹

      1. Iwonko, tak naprawdę są niesamowite. Ona jak miała 3 latka, do Wszystkich na spacerze musiała powiedzieć „Dzień dobry”, ale te „dobry” – Tak radośnie akcentowała choćby śpiewała. A jak Ktoś nie dosłyszał, albo nie odpowiedział to powtarzała tak samo tylko, że głośniej aż usłyszała odpowiedź 😂 Miłego Iwonko miłego❤️ten czas tak szybko leci, że za niedługo i Franuś już będzie też mówił.

      2. Dzieci mnie rozczulają Joasiu, nawet obce, mam taką trzyletnią sąsiadkę, Anastazję. Zawsze mi puka w szybę, jak wychodzę z domu, a mieszka pode mną, i kiwamy do siebie i machamy. Zapyta, co robię albo mnie zawoła – sąsiadko – woła, sąsiadko!!! Taka rezolutna, że nie do uwierzenia, ma starszego braciszka – Maksymiliana,- spokojny młody mężczyzna (jeszcze nie chodzi do szkoły), a ona taki świderek, chochlik, a i język pokaże hihi… Nie wiem, skąd to mam, ale jakoś dobrze się z dziećmi dogaduję… A Franuś pulpecik, na matczynym mleku chowany już gaworzy jak najęty, już skończył 4 miesiące…❤

      3. Picasso kiedyś rzekł:
        „Zajęło mi cztery lata, żeby malować jak Rafael,
        ale uczyłem się całe życie, aby malować jak dziecko”.

        Malarstwo intuicyjne:
        kreatywna podróż duszy – tak – Dzieci malują – rysują Intuicyjnie.
        Wymyślają różne gry i zabawy.
        Dzieci kreatywnie myślące nigdy się nie nudzą.

  2. Tawciu, przepraszam Cię, bo ja zawsze nie w temacie coś napiszę, albo wkleję. Ale tym razem odnośnie wabi-sabi zamieszczę piosenkę, którą kocham, znam i śpiewam od małego:

    .https://youtu.be/rSktfVJc_IM

    Andrzej Rybiński,- „Nie liczę godzin i lat”

    Wschodami gwiazd i zachodami
    Odmierzam czas liści kolorami
    Odmierzam czas, nie używając dat
    Czekaniem na niespodziewane (…)

  3. Zdaje mi się, że z polskich aktorek Beata Tyszkiewicz ma takie „wabi-sabi” i bardzo jej z tym do twarzy.
    Pięknego dnia życzę.

      1. „Małgorzata Braunek traktowała przemijanie z niezwykłą godnością”.

        O tak . Była piękną kobietą.

      2. Małgorzata Braunek była buddystką…, więc to zupełnie inna bajka.

  4. A ja mam doła. Nawet w temacie przemijania. Niech już przeminie ten chory świat, to szkoda każdego dnia…
    Męczę się (fizycznie i psychicznie) w tym świecie.

    1. Aa – tez tak mam. Staram sie jednak widziec sens i widziec te przeblyski. Czasem staram sie takie przeblyski generowac nawet, z roznym skutkiem. Pomysl tak – koniec nadejdzie, wstepnie bedzie to na pewno moment, jak opuscisz cialo. W koncu ten chory system tez runie i spotkamy sie moze w swiecie „na poziomie”. Takze to jest pewne. To skoro jest pewne, to nie dokladaj sobie jeszcze dodatkowo do tego, co juz i tak musisz nosic. Trudno o cierpliwosc w obliczu tego wszystkiego… bycie tutaj jest „krotkie ale dlugie” w przezywaniu.

      1. Kochani, to, co jest naszym udziałem, to jak zły sen, wypełnijcie swoje serca światłem i miłością, ot tak, bez srania kwiatkami, ale jednak. To działa, u mnie przynajmniej, mimo że też co dzień czuję się bezsilna w paru sprawach, ale co tam, „a bo mi tam w dupie ćma”, jak mawiała moja babcia, i miała rację! Zajmijmy sie sobą, zaglądajmy w głąb serca – tam są wszystkie odpowiedzi, życzę spokoju, przytulam❤

      2. Ja to mam doła wielkiego jak stodoła. Próbuję sobie tłumaczyć, że to już nie potrwa długo… ale nawet to krótko jest dla mnie za długo.

        Z jednej strony czuję napięcie w powietrzu, a z drugiej patrzę na swiat racjonalnie (chyba z tym racjonalizmem jest mi najbliżej do Krysi z lasu).

        Wspominacie tutaj Fulfolda. Czy cos z jego raportow z ostatnich 2 lat się sprawdziło? Albo inaczej potwierdziło przed, a nie za kulisami? Pamiętam te jego raporty przed wyborami w USA juz wtedy mielismy fruwac po niebie.

      3. @ Aa

        To, co napiszę, nie będzie pocieszające. W moim odczuciu niestety nie będzie to szast prast. Nie będzie żadnego wielkiego bum, które zakończy szybko ten spektakl, a ludziska odetchną i z ulgą powrócą do tego, co było. Do utartych, dobrze sobie znanych schematów. Do starego systemu, który właśnie się rozpada na naszych oczach.

        Chyba wszyscy jesteśmy już tym procesem mocno wymęczeni. Dwa lata za nami, a na wejście na scenę czekają kolejni aktorzy i kolejne „atrakcje”. Na kolejne dwa lata? Będą nas tak długo męczyć, aż do ogółu dotrze, że wszystko trzeba w tym świecie zmienić i że nie wolno pozwolić na to, aby garstka psychopatów rujnowała tę planetę i decydowała o życiu i losie miliardów.

        Ale przecież damy radę. Nie daliśmy się złamać przez dwa lata, wytrwamy w kolejnych.
        Najlepiej odciąć się emocjonalnie od tego, co się dzieje na zewnątrz i przestać myśleć o rzeczach, na które nie mamy wpływu. Wiem po sobie, że da się to zrobić.
        I skupić się na swoich sprawach i robić to, co sprawia przyjemność, kiedy tylko się da.

      4. „Aa”, swoim napięciem nic nie poradzisz, też kiedyś miałem takie samopoczucie, siedziałem załamany na ławce w parku, świat się kończył i wtedy podszedł do mnie pewny rastaman, zaczęliśmy gadać. Zapytał, czemu jestem taki smutny, gdy mu opowiedziałem, zaczął się śmiać i powiedział: pomyśl, ilu ludzi na świecie ma dużo gorzej, niż ty w tej chwili. Tak więc głowa do góry, Aa, i do przodu, będzie dobrze.

      5. Nikt z nas nie ma teraz lekko, bo przestrzeń ciśnie niemożebnie. Wypłukuje na powierzchnię wszystkie nasze nieciągłości. Nie jest to miły proces. Poza tym jesteśmy w korytarzu Zaćmień (pomiędzy Zaćmieniem Słońca a Zaćmieniem Księżyca). Jest to zawsze trudny czas, zwłaszcza gdy zaćmienia te wpisują się w czyjś kosmogram indywidualny.

    2. Aa
      Może obejrzyj sobie ten kròtki filmik (?)
      Mi bardzo pomógł swojego czasu.
      .https://youtu.be/bUTAWShRTrA
      🌷
      Szukaj rozwiązań.
      🌷
      Szukaj ludzi do siebie podobnych.
      🦋
      Żyjemy we wspaniałych czasach !!!
      W internecie jest mnóstwo różnych grup.
      Ludzie się poznają ,spotykają.
      Albo po prostu trwają razem.
      🌷
      NIE JESTEŚ SAMA !!!
      Szukaj pomocy, proś o pomoc 🙂
      🌷
      Ja swojego czasu byłam nawet u psychiatry.
      Super człowiek ! Tu w Zamościu naprawdę mamy fantastycznego lekarza ❤️
      Przez kilka miesięcy brałam leki.
      To jest wielki mit i z lekami i z takimi lekarzami !!!
      Są oni bardzo piętnowani wśród ludzi tzw. ,,udychowionych” i ,,oświeconych”.
      💙
      Życie to tylko zapodana nam tu gra.
      Nie wkręcaj się w nią za bardzo.
      🌹
      Ostatnio usłyszałam też takie dwa mega wspaniałe zdania:
      ❣️❣️❣️❣️❣️❣️❣️
      ,, PRZESZŁOŚĆ MNIE NIE POTRZEBUJE”
      ❣️
      ,,PRZESZŁOŚĆ NA MNIE NIE CZEKA”
      ❣️
      A przyszłość ?
      Aa przyszłość bardzo Cię potrzebuje i na Ciebie czeka 🧚💜💐

      1. Dziękuję Wam kochani za wsparcie. Wy jestescie tymi którzy myślą podobnie…
        Czasami mam wrażenie że jestem jedynym odludkiem w promieniu 20 km (bo potem jest IW i czasami RiS z drugiej strony 🙂 – jak bywa w Pl).
        Te wspólne wspieranie się bardzo nam jest teraz potrzebne

      2. Kochani, dojechaliśmy do pracy. „Stefciu”🚘 dowiózł nas cało i zdrowo także jest z czego się cieszyć 😀
        Tawciu, jeszcze raz babilion razy dziękuję za Twoją odwagę, stworzenie bloga i możliwość poznania tylu fantastycznych Ludzi🙏👩‍❤️‍💋‍👩
        Wsparcie jakie tutaj sobie przekazujemy ma ogromną moc. Dziękuję Wszystkim Kochanym Tawerniakom za to, że Jesteście i macie w sobie tyle dobra ❤️

        Za każdym razem jak wyjeżdżam z Polski to myślę naiwnie, że „zastanę” ją taką samą jak „zostawiłam”. A niestety Ludzie coraz bardziej nerwowi. W piątek jak obuchem w głowę. Najpierw Starsze małżeństwo (ok. 80 l.) na zakupach tak ostro się pokłócili, że o mały włos by się nie pobili (poszło Im o kostkę masła). Później młoda Dziewczyna w przymierzalni tak ku.fowała do swojego Chłopaka, że aż mi żal Go było (przyniósł Jej za duży rozmiar bluzki). Następnie kasa samoobsługowa się zacięła i pani z Mężem tak ich poniosło zaczęli krzyczeć i ostatecznie zostawili wszystkie zakupy przy kasie i wyszli. A wieczorem pod blokiem spotkałam naszą straszą Sąsiadke (wyprowadziła się dwa bloki dalej). I załamana powiedziała, że ma w sobie chyba „diabła”, bo już Jej się nie chce modlić ani chodzić do kościoła. Nawet okłamała Syna, że była na Wielkanoc na mszy, a nie poszła.
        Wiecie co, miałam ochotę Ich wszystkich pogłaskać po ręce, utulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale zrobiłam to tylko z naszą byłą Sąsiadką. Inni jakby mieli mgłę wściekłości na oczach i mogłoby się to nie za dobrze skończyć.

        Aa, Kochana Ziomeczko ze Śląska👩‍❤️‍💋‍👩 Zgadzam się z każdym słowem napisanym przez Melliskę, Ziarenko, Iwonkę, Tawcia, Tomka czy Słowianina. Dodałabym tylko od siebie kontrolne badanie na tarczycę. Kiedy ostatni raz badałaś tarczycę? Na Śląsku jodu szukać ze świeczką. A tarczyca – „filigranowa i uczuciowa panienka” – potrafi jednak zaszaleć i przeczołgać po podłodze nie jedną Kobitkę.

        Dla Wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata przyjemnego wieczorku buziaki Kochani niech Wam się darzy wszystko co najlepsze oraz Przytulam Wszystkie Tawerniane Mamy do snu. Dobranoc👩‍❤️‍💋‍👩😴

        .https://youtu.be/rHRGYLutYAY
        .https://youtu.be/FVAO2HSknb0
        .https://youtu.be/2yymj_8L-WI

  5. Dlatego zawsze byłam odludkiem. Wszędzie dookoła tylko kariery, stanowiska i kasa. A u mnie na koncie 100 zł ale z piękną pogodą i cudowną bujną zielenią… 🌞

  6. To Jest To
    co było od zawsze tłumione i wmawiane dla wykorzystywania..
    czyli poczucie własnej wartości .

    Dopiero w dojrzałym wieku jak spojrzymy wstecz za siebie dokonania Nasze Powalają nawet Nas..

    To Piękno Umysłu-Duszy -Ducha
    Jest teraz przez Nas zauważone
    i już nie pozwalamy sobie tłumić Naszych wartości.

    Bo to co Piękne nie jest na zewnątrz .

    Najpiękniejsze jest wewnątrz.

    No i wtedy to już jazda bez trzymanki- bo niech no mi tu
    jakiś młokos podskoczy.. no z czym..

    Koniec dialogu ze sobą że coś nie jest idealne-
    -i ten błysk w oku wyrażający radość że się nie zmarnowało życia –
    -i zauważało Carpe Diem.

  7. Tyle tu pięknych treści na ten temat…
    Ale serio ja naprawdę nie znam za bardzo nikogo, kto zachwycały się przemijaniem,
    niedoskonałościami,
    rozpadem wszelkiej materii…
    🏵️
    Ależ oczywiście jest akceptacja i przemijania, niedoskonałości i tego rozpadu, ale zachwyt (?).
    To tylko teoria i górnolotne, pełne iluzji teksty…
    No niestety.
    🧚
    Nie trzymam w domu pękniętych czy uszkodzonych rzeczy, czy z niewiadomego pochodzenia, bo nie mają dobrej energii… po prostu.
    Każdy to wie.
    Unikam już kupowania w ciucholandach.
    Ale oczywiście każdy robi, jak uważa🙂
    Lubię nadawać „drugie życie”, ale nie tym uszkodzonym.
    🦋
    A co wyglądu… to mimo, że mój partner akceptuje mnie taką, jaką jestem, to chętnie zmiejszyłabym sobie zmarszczki i poprawiła kilka rzeczy w swoim wyglądzie (przymierzam się do pofarbowania włosów henną).
    Lepiej będę się wtedy czuła.
    Nie ma nic w tym złego.

    1. „Człowiek nie jest stworzony do klęski.
      Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”.

      Słowa Hemingwaya, Stary człowiek i morze?
      Tak Tak ! Stary człowiek i może .. wygrać z rekinem..
      i budzić podziw wśród wypoczywających turystów.

      ”Ja wam pokażę” – też kobieta pokazała, że może..

      Nasze Etapy-
      Dziecko – Dziewczyna-Kobieta-Mama-Babcia -Prababcia
      -Przecież Każda w w.w coś Może..

      Melisso droga –
      Bardzo lubię stare kuchenne kredensy i przywracam IM Świetność.

      W Kuchni Bardzo przytulnie …
      a i z zapałem zbieram ręcznie robione firany – serwety obrusy.
      Z Nostalgią wspominam Babcie -Mamusie i Siebie pochyloną nad
      robótką do północy..
      Kwintesencja Piękna i Miłości w tych Robótkach..

      Kochani – Robótki – nie Roboty.

      Jakże różnie brzmi -robótki –
      -a idż że do roboty !

      1. U mnie w domu rodzinnym są dwa stare kredensy.
        Służą jako magazyn na przetwory.
        Na jednym z nich przyklejone naklejki z dzieciństwa.
        Tak ma to swój urok.
        A ostatnio będąc tam i sprzątając w szopie…znalazłam tarę do prania.

    2. „A co wyglądu… to mimo, że mój partner akceptuje mnie taką, jaką jestem, to chętnie zmiejszyłabym sobie zmarszczki i poprawiła kilka rzeczy w swoim wyglądzie”.

      Mellisko, dopiero dziś przeczytałam Twój wpis. Pewnie, że nie ma nic w tym złego. Ja na co dzień się maluję, bo po prostu lubię.
      Jak nie mam ochoty, to mówię: „dziś się nie maluję”, na co mój Mąż odpowiada: „Ja też się dziś nie maluję”😜🤣.

      Ale moje zmarszczki i wszystkie blizny, jakie mam, po prostu kocham i za nic bym się ich nie pozbyła. Każda zmarszczka to jakieś wspomnienie śmiechu, łez, grymasu, gniewu, radości, mrużenie oczu przed słońcem. Dzięki nim wiem, że ja to ja.. To jak mapa-gps mojego życia. Łatwo zgadnąć po twarzy, kto jakim był człowiekiem. „Pracuję” na moje zmarszczki codziennie, żeby na 80 urodziny Mąż mógł mnie po nich głaskać palcami.

      Twój Ukochany to Skarb. Akceptuje Cię taką, jaką Jesteś. Można chcieć więcej? Oczywiście. Zaakceptować Siebie jeszcze bardziej niż Twój Ukochany. A jak się Komuś nie podoba nasz wygląd, to tam są drzwi➡️ a tam okno ⬆️ 😉. Na jaki kolor planujesz po farbować włoski?

      .https://youtu.be/YCN67r3TBQk

      1. „Noś

        swój

        wiek

        jak

        koronę”. 💃💃😃👍💃💃

        ~ Bert Hellinger

        TAWie, dziękuję bardzo, nie znałam i nie słyszałam wcześniej, a tych 5 słów zasługują u mnie w głowie na cytat dnia, miesiąca, roku, ba całego życia😘 W razie jak za dziesięć lat dopadną mnie jakieś wątpliwości – Bo różnie bywa😂🤷‍♀️ to „wyciągnę je” sobie na przypomnienie. Dzięki wielkie 🙏

  8. A tymczasem Bono z U2 zagrał na Ukrainie za chwilę będzie tam więcej gwiazd, jak w Hollywood.

  9. Odnosnie samych Japonczykow. Troche poznalem, jednak nie moge powiedziec, ze znam ich kulture. Tego sie nie da poznac, nie bedac jednym z nich. Mozna natomiast odniesc nieco ich do siebie, jesli sie ma mozliwosc obserwacji.

    Otoz osobiscie uwazam, ze to bioroboty.

    Dziwi mnie jednak to, ze maja tak wiele zwyczajow, jak ten w temacie, czy medatycji w lesie, poszanowania przyrody generalnie, medytacyjnych technik i w ogole duchowych aspektow. Kłócą sie one z obrazem empatycznym, poki co, moim odczuciem.

    Dziwi mnie ich zaklamanie i wielowarstwowosc kryjaca nieraz najnizsze instynkty. Zbudowany system interakcji w warunkach bardzo hermetycznej wyspy niezrozumialy poza swoim obrebem. Jesli ktos mowi, ze ich rozumie, to wstepnie nie wierze.

    Poczytajcie o ich okrucienstwach wojennych. Jedni z przodownikow w tej kwestii. A tacy uczynni i rzetelni. Zawsze chetni do pomocy. Pelni pogardy do niejaponcow – gajdzinow. Nawet maja na wszystkich wlasnie to pejoratywne okreslenie.

    Formy, plany w planach i maski. Cala masa. Podteksty, nic przejrzyste, wszystko pod przykryciem i w opakowaniu. Iluzja na zewnatrz. Hierarchia, brak samodzielnego myslenia, wszedzie uniformy, wszedzie jakby klony. Zaprogramowani tak zagmatwanie, ze najtwardszy katol to przy tym jest prosty konstrukcyjnie cep.

    Dlatego z wielka ostroznoscia podchodze do ich tych glebokich zwyczajow. Nie spotkalem moze takiego egzemplarza, ktory tez zyje szczerze na takiej plaszczyznie… moze w szkolach sztuk walki lub lucznictwa by trzeba szukac.
    Prawda jest smutna, bo sie coraz mniej rozmnazaja. Mlodzi wychodza powoli z tych programow i calosc Japonii sie rozlatuje. Mega leciwe spoleczenstwo kontra ta niewielka grupa mlodych, budzacych sie, ktorzy nie chca juz tego wszystkiego. Rozlam mentalnosci w obrebie tak ciasnego systemu. To bedzie niebawem mega wybuchowe. Maja entropie, poki co, jak cholera.
    Generalnie im bardziej poznaje, tym mniej…

    1. Miałem okazję być na spotkaniu i przez kilka godzin obserwować z bliska jednego z japońskich mistrzów zen. Byłem świadkiem unikatowej sceny, która – myślę – jest niedostępna nawet samym Japończykom: mistrz miał łzy w oczach, gdy opowiadał o wojnie (był pilotem-kamikadze), swojej mamie i swoim dzieciństwie. Gdybym nie był świadkiem tej sceny, nie uwierzyłbym nawet najbliższemu przyjacielowi, gdyby mi to relacjonował, bo do czasu tej sceny również uważałem Japończyków za bioroboty.

  10. Kochani Tawerniacy, dziś piątek😀

    .https://youtu.be/uCGD9dT12C0
    .https://youtu.be/7PCkvCPvDXk
    .https://youtu.be/KDXOzr0GoA4
    .https://youtu.be/mGgMZpGYiy8
    .https://youtu.be/O3fzW5yzN-k

    Dostalismy informację, że administracja będzie wymieniać rury wodno-kanalizacyjne w naszym pionie. Mąż jeszcze w szoku dochodzi do siebie 😂 Ale wiecie co, Pan przed nami na bagażniku samochodu miał naklejkę „szczęście to wybór” i tego się „czymajmy” 💪✌️ Miłego dnia dla Wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata 🌹

    Ps. Witaj Ziarenko, cieszę się, że Jesteś 😘

    1. RiS 😘
      Jestem, trwam. Zjawiam się po dłuższej przerwie, bo od połowy lutego było dużo wyzwań i intensywnej pracy. Wichura powaliła drewniane ogrodzenie mojego warzywnika i musiałam postawić nowe. Musiałam, bo nic by się nie ostało z moich zasiewów, gdyby nasze ukochane psice weszły do akcji. Potem dostałam wiertarkę w garść i rozmontowywałam stare ogrodzenie, a z odzyskanego materiału skręciłam sobie trzy nowe grządki podniesione. Jaka to była frajda!
      Potem syn miał kolizję moim samochodem – 3 kobitki zza wschodniej granicy wyjechały mu przed maskę na zjeździe z obwodnicy trójmiejskiej. Ostre hamowanie nie pomogło – przód auta rozwalony. Dobrze, że miały ubezpieczenie. Biegły stwierdził, że nie warto naprawiać, bo samochód ma już swoje lata i pewnie miałby rację, gdyby auto trafiło do warsztatu. Na szczęście mam zdolnego syna, który zna ten samochód od podszewki i potrafił go poskładać do kupy. Ale oczywiście to trwało, bo trzeba było sprowadzić części, więc w efekcie stałam się mniej mobilna. Można powiedzieć, że to dla mojego zdrowia, bo po zakupy zasuwałam pieszo. 😉
      Teraz na świeżo, sprzed tygodnia, problem z Mamą. Zaliczyła kolejny upadek – nie była sama – opiekunka zostawiła ją na chwilkę, żeby otworzyć drzwi samochodu i ta chwilka to było za długo. Mama wygląda koszmarnie – rozcięty łuk brwiowy, krew się polała. Twarz i szyja fioletowo-żółta, lewy bok mocno stłuczony. Nie chciała jechać na SOR, ale ostatecznie i tak tam trafiła, bo nagle dostała kołatania serca i to ją wystraszyło. Stres zrobił swoje.
      Przestrzeń daje czadu 😉

      1. Ach Ziarenko 💚
        Tak bardzo cieszę się, że wróciłaś 🤗🏵️🌷Myślałam ostatnio o Tobie ❤️
        Nie znamy się, ale bardzo lubię Twoje komentarze.
        Dziękuję, że Jesteś 🧚💜💐

        Tautumeitas
        .https://youtu.be/ZJHm0YFeEiE

        Zawsze wzruszam się, jak patrzę na te kobiety w tak cudnych wiankach i sukienkach… Mam łezkę w oczach.

        Co się z nami stało ?
        Dlaczego dziewczyny i kobiety tak rzadko noszą sukienki ?
        Przecież to jest takie piękne.

      2. „Dlaczego dziewczyny i kobiety tak rzadko noszą sukienki? Przecież to jest takie piękne”.

        Bo ciezko w sukience przenosic kartony na polki w „biedroneczce” lub zbierac truskawki 😉 …hurtowo, ma sie rozumiec…

      3. Ah Ziarenko Kochana przytulamy mocno 👩‍❤️‍💋‍👨 to wszystko w kilka miesięcy?? Wizja nieplanowanego, przymuszonego remontu i bałaganu w łazience to pikuś przy tym co Was spotkało. Taki Syn to prawdziwy skarb. Tym bardziej, że dziś tak wszystko bardzo podrożało i części i robocizna. Super, że zdolniacha z Niego i dał radę💪
        Aby jeszcze Twoja Mama jak najszybciej wróciła do zdrowia czego z całego serca Jej życzymy i błogosławimy💞
        PS. Mellisko a wiesz, że ja zawsze odczuwałam, że Ziarenko ma bardzo podobną energię do Ciebie -normalnie jakbyście były Siostrami. Myślałam, że znacie się prywatnie.

      4. Melissko, ja również ogromnie się cieszę, że Jesteś. ❤️
        Jak wiesz, też o Tobie nie raz myślałam, gdy tak długo nie było Ciebie w Tawernie.

        Obejrzałam zdjęcia z Twojego ogródka. Prawda, jak miło i ciepło robi się na sercu, gdy sama tworzysz takie urocze zakątki?

        Mój ogród w dużej mierze żyje własnym życiem, bo powierzchnia zbyt duża, abym sama była w stanie to ogarnąć. Ale to mi nie przeszkadza. Dzięki temu mam tu wszystkie potrzebne mi zioła.
        Sójki dzielnie pomagają mi w zagospodarowywaniu terenu – gdybym zostawiła wszystkie ukryte w moich zagonkach żołędzie, to miałabym tu już lasek dębowych młodzików. 😀 Dwa dęby z inicjatywy syna już rosną. To jeszcze młode drzewa – na moje oko jedno ma ponad 4 m, a drugie to jeszcze 1,5 m dziecko. A ostatnio odkryłam siewkę buka i zastanawiam się, co z nią zrobić, bo to może być b. duże drzewo, a zaczyna się już robić ciasno. 😉

      5. RiS 👩‍❤️‍💋‍👨 Wielkie dzięki za życzenia i błogosławieństwo. Powroty do zdrowia w tak zaawansowanym wieku jak u mojej Mamy (91 l) są coraz trudniejsze. Każdy jej upadek przyniósł mnóstwo bólu, stresu i lęku, żeby to się nie powtórzyło – no i niestety powtarzało się. Mama zawsze lubiła mieć kontrolę nad tym, co się w jej życiu działo, a teraz widzi, że ma coraz mniejszą kontrolę nad swoim ciałem i to ją dodatkowo stresuje.

        Mówisz, że czujesz podobną energię u Melisski i u mnie? Coś w tym chyba jest. Lubimy się od początku. Fajnie jest myśleć, że ma się Duchową Siostrę, tym bardziej, że nie mam fizycznej siostry.

        RiS, dziękuję, że Jesteś. 💜 Wnosisz tutaj mnóstwo dobrej energii. Co więcej, czuje się, że to nie jest poza – Ty po prostu taka Jesteś. 💞

    1. A ja na przekór wszelkim zaćmieniom, przepowiedniom i innym straszakom będę miała i nawet już mam początek pięknego dnia, bo tak ja sobie postanowiłam i nie dam sobie wmówić „dziecka do brzucha”, gdyż tak chcą inni, to ja zarządzam swoim życiem.☀️🙏

      Właśnie odebrałam przesyłkę z zamówionymi książkami.
      „Misja” Michael Desmarquet
      „Wolna wola” dr Tomasz Chałko
      „Świadoma dieta” dr Tomasz Chałko.

      Przygotowuję nową podwyższoną grządkę na drugi wysiew Fasolki szparagowej, pierwsza już pięknie wzeszła.

      Ps. Aa i inni, nie dajcie się nabrać grupowej hipnozie, że będzie źle, bo księżyc, bo piątek 13-tego, bo ciężkie czasy i dni. Tak są, ale dla tych, co to przyjmują do siebie, bo tak twierdzi otoczenie i MEN-DIA.
      To nie oni tworzą nasz świat, tylko my indywidualnie sami w swoich SERCACH.

      Dlatego uśmiechnij się, jutro będzie lepiej, tak mówię ja i Barbara Kraftówna.😄🤣

      .https://youtu.be/iBOGGHlpCYY

      1. Świetne pozycje. Jeszcze dodać „Świadomość i nieśmiertelność” i wychodzi trylogia Chałki.
        Miłej lektury 😉

      2. Aniu,
        Jestem bardzo ciekawa Twojego zdania, odczuć na temat „Misji”…
        Proszę, napisz nam za jakiś czas, jak odbierasz tę książkę…

        Ja wysłuchałam jej w zeszłym roku.
        Na prośbę mojego kolegi, ktòry twierdzi, że jest to najważniejsza książka w jego życiu.
        Wręcz jest jej fanatykiem.

        Mi bardzo ciężko się jej słuchało, często robiłam przerwy.
        Dużo tam wkrętek i treści niezgodnych ze mną…
        np. to, że ludzkość przed zagładą uratowała szczepionka, albo że panował kanibalizm.
        Nie podobały mi się też treści o Jezusie.
        O Żydach (o ich pochodzeniu itd.).
        Z samej książki niewiele pamiętam, po prostu to nie dla mnie.

        Ale oczywiście jest to tylko moje zdanie !!! 🙂

  11. Klara Augusta urodziła się w czasie trwania pierwszego powstania śląskiego 22 sierpnia 1919 roku w Mysłowicach. Była jednym z najmłodszych dzieci wielopokoleniowej rodziny Pioskowików, pochodzących z mysłowickiej Brzezinki. Ojciec wpoił jej miłość do polskiej ziemi i niesamowity zachwyt nad przyrodą i życiem. Od dziecka więc żyła w poszanowaniu przyrody i drugiego człowieka. Była niesamowicie empatyczną istotą, pochylającą się nad każdą, nie tylko ludzką krzywdą, a tym samym szybka do niesienia pomocy.

    Klara była od dziecka naznaczona niesamowitą wolą życia i z radością czerpała z jego przejawów. Artystycznie uzdolniona uczestniczyła w życiu miasta i jego mieszkańców. Począwszy od rodzinnych czy przyjacielskich spotkań – gdzie szykowała kotyliony, przebrania, organizowała dobrą zabawę, a skończywszy na miejskich projektach, takich jak reżyserowanie przedstawień w Domu Ludowym, organizowaniu dzieciom ulicznych zabaw (bitwa pod Grunwaldem na ul. Wałowej), konstruowaniu ołtarzy na Boże Ciało czy urządzaniu witryn w zakładzie fotograficznym Trochów. Ileż to lalek obszyła i ubrała, niektóre z nich zrobiła sama, ileż serdaków krakowskich wyszyła cekinami.
    Ciocia nauczyła mnie i moją siostrę wyszywać, recytować wiersze, stawiać pierwsze kreski w rysunku. Klara nazywana od dziecka Telą posiadała wiele talentów. Wysportowana uwielbiała gimnastykę i tenis, czy to stołowy, czy ziemny. W Klubie Lechii 06, do którego należała, zdobywała laury w tenisie stołowym. Kochała pływać. W przerwie obiadowej (pracowała wtedy przed wojną w sklepie u pana Czarneckiego na dzisiejszej Grunwaldzkiej) wsiadała na rower i zamiast do domu na obiad „pendalowała” na Słupną, na basen.

    Miała piękny głos, więc śpiewała w mysłowickim chórze Harmonia. Lubiła gotować i piec, więc razem ze starszą siostrą „kucharzyła” na weselach i komuniach. Pomagała też biednym – należała do pań „Wincentek”. Z każdym problemem można było udać się do Teli, a ona zawsze znajdowała czas by wysłuchać i pomóc.
    Ciocia wyszła za mąż za niezwykłego człowieka, który wspierał ją we wszystkich jej działaniach, niezwykle tolerancyjny i opiekuńczy zawsze stał u jej boku. Nie mieli dzieci, choć bardzo pragnęli. Może dlatego, dzieci miały pierwszeństwo u Klary. Garnęły się do niej a ona organizowała im dobrą zabawę i wysłuchiwała ich dziecięcych problemów. Samych chrześniaków miała szesnaścioro i większość nie należała do rodziny.
    Druga wojna światowa była dla Klary bardzo trudnym i smutnym czasem. Bracia poszli na wojnę, Ona zaś z własnej inicjatywy pojechała na roboty, na Dolny Śląsk, by wesprzeć matkę. Miała wtedy 20 lat… Po stracie brata i ojca przed samą wojną, ta odebrała jej jeszcze dwóch ukochanych braci, w tym najmłodszego, towarzysza zabaw dziecięcych. Mimo to zachowała hart ducha i cywilną odwagę. Nie była bezczynna, nie ona. Pracując na KWK Mysłowice zorganizowała tam sekcję gimnastyczną. Wraz ze zbliżającym się frontem ukraińskim ukryła u siebie dwóch jeńców – pracowników kopalni – obywateli radzieckich. Nie robiła nigdy różnic między ludźmi – liczył się po prostu człowiek. W czasie wojny pomagała pracownikom kopalni pochodzącym z Generalnej Guberni zdobyć lewe L4, a to po to, by ci mogli pojechać na wieś w poszukiwaniu żywności dla swoich rodzin.
    Tutaj składam ukłon bezimiennemu, kopalnianemu lekarzowi – Niemcowi.
    Nie zawsze spotykała się z ludzkim poszanowaniem czy wdzięcznością, ale nie oczekiwała nigdy takich gestów. Po prostu robiła swoje, taka była, kierowała się odruchem serca… Pełna godności nigdy nie sięgnęła po cudze. Opowiadała, jak nie miała odwagi podnieść cukierka z ulicy, bo nie należał do niej (wejście wojsk radzieckich do miasta wprowadziło chaos wśród mieszkańców i zniszczenia, plądrowano „niemieckie” sklepy itp}

    Klara – ciocia – siostra mojej babki, była jedną z moich najwcześniejszych mentorek, nauczycielek życia, przewodniczek duchowych. Do dziś wzrusza mnie myśl o niej, o rodzinie w jakiej wyrosła, o ludziach z którymi się przyjaźniła, o tamtych dawnych Mysłowicach, które tak kochała,…Była częścią tamtego świata, pięknym dziecięciem tej ziemi, śląskiej ziemi… A ja przeglądam te albumy, które mam po niej i mam wrażenie za każdym razem, że przenoszę się w czasie… Dziękuje Ciociu… Iwona – córka jej najstarszego siostrzeńca..

    1. Dziękuję, wkleiłam charakterystykę cioci, jaką przygotowałam na wystawę, miałam gotowca hihi

    2. „Dziękuję, wkleiłam charakterystykę cioci, jaką przygotowałam na wystawę…”

      Już tylko w tym krótkim opisie życia Twojej Cioci można dostrzec piękną postać; niby zwykłej dobrodusznej kobiety, ale jakże wielkiej swoim człowieczeństwem.
      Niech Twoją Ciocię, droga IW, pamiętają pokolenia, by odnajdywać, budzić w sobie człowieczeństwo i nigdy go nie zgubić.

      Jesteśmy spadkobiercami życia naszych Przodków i dlatego nie tylko naszym prawem, ale i obowiązkiem jest pielęgnować piękno Ich spuścizny i przekazać młodym pokoleniom ubogacanym w nasze ludzkie wartości.

      Uczyńmy wszystko, by choć w części zasłużyć na tak wzniosłe wspomnienie, na jakie zasługuje Twoja Ciocia Klara.
      Nie po to, by zbierać laury w zaświatach, lecz po to, by następne pokolenia żyły w godności i poszanowaniu drugiego człowieka.

      Miłego!

    3. „Dziękuję, wkleiłam charakterystykę cioci, jaką przygotowałam na wystawę…”

      Już tylko w tym krótkim opisie życia Twojej Cioci można dostrzec piękną postać; niby zwykłej dobrodusznej kobiety, ale jakże wielkiej swoim człowieczeństwem.
      Niech Twoją Ciocię, droga IW, pamiętają pokolenia, by odnajdywać, budzić w sobie człowieczeństwo i nigdy go nie zgubić.

      Jesteśmy spadkobiercami życia naszych Przodków i dlatego nie tylko naszym prawem, ale i obowiązkiem jest pielęgnować piękno Ich spuścizny i przekazać młodym pokoleniom ubogacanym w nasze ludzkie wartości.

      Uczyńmy wszystko, by choć w części zasłużyć na tak wzniosłe wspomnienie, na jakie zasługuje Twoja Ciocia Klara.
      Nie po to, byśmy zbierali laury w zaświatach, lecz po to, by następne pokolenia żyły w godności i poszanowaniu drugiego człowieka.

      Miłego!

      1. Dziękuję Krysiu! Właśnie ta wystawa będzie o naszych Przodkach, o ich życiu przed wojną i po wojnie i jeszcze za czasów mojego dzieciństwa…Ta wystawa jest hołdem tamtym ludziom, tamtemu czasowi, który kształtował nas tu i teraz żyjących. A jaka gawędziarką była moja ciotka, mogłam jej słuchać godzinami i do tego dobrze się bawiłam w jej towarzystwie…Nie musiałyśmy oglądać TV, nie musiałyśmy słuchać radia, nie było internetu, najważniejszy i całkiem pożądany był kontakt z drugim człowiekiem, to było to co dawało RA DOŚĆ…

  12. Zaczęłam słuchać Anthonego De Mello
    „ODKRYĆ ŻYCIE NA NOWO”
    Wiele lat temu słuchałam tego wykładu …i najwidoczniej nic nie usłyszałam!
    Po prostu nie byłam wtedy gotowa.
    💗
    A teraz aż ciarki mam rozchodzące się po całym ciele…
    I łzy w oczach.
    ❤️❤️❤️ Tu druga część

    .https://youtu.be/s0GTvuUcYg
    🎊🎉💚🎉🎊

    Na pewno po wysłuchaniu całości moje życie nie będzie już takie same.
    Ach.
    Bardzo Wam wszystkim polecam właśnie ten wykład.
    🧡
    Odkrywamy Życie na nowo.
    Codziennie 🦋💗💕💜💙💜

    1. „Częścią Przebudzenia jest to, abyś przeżył swoje życie tak jak chcesz i zrozumiał, że to nie jest Egoistyczne”.

      – Anthony De Mello

      1. ,, Częścią Przebudzenia jest to, abyś przeżył swoje życie tak jak chcesz i zrozumiał, że to nie jest Egoistyczne”.

        Piękna w swej głębi myśl De Mello.

        Błędnie nastawiani na wyłączny altruizm na zewnątrz, zapominamy o altruizmie wobec siebie.
        Wpojono nam postawy, w których najmniejsze przejawy asertywności i zwykłej dbałości o siebie mamy odczytywać jako złą cechę osobowości niegodną prawego człowieka.
        To rodzi również i u nas takie postrzeganie innych.

        Jeśli nie wiesz, jak sam chcesz żyć tworząc własny, nie krzywdzący nikogo komfort, nie pozwolisz też innym na bycie sobą.

        To przyczyna wielu zachwianych relacji między ludzkich, w których dysonans energetyczny prędzej czy później doprowadza do buntu.
        O ile taki bunt próbujący przywrócić równowagę relacji w ogóle następuje.

        Warto więc od czasu do czasu sięgnąć do kieszeni i wyjąć karteczkę z zapisaną, jakże mądrą myślą Anthonego de Mello.

        Miłego!
        PS. Dziękuję MI!

    1. ❗️❗️❗️ Kochani Tawerniacy, zadanie na dziś❗️❗️❗️
      Policz, ile uśmiechniętych:
      a) Ludzi,
      b) Psów,
      c) Kotów
      d) innych Zwierzątek
      spotkałeś/aś dziś na swojej drodze 😉

      .https://youtu.be/NJQO_-0wfHI

      „Ile trzeba jeszcze odkryć prawd
      By prawdziwie zacząć żyć” – No właśnie ile? Jak dla mnie to – wiadomo – dwa gile😁🙃😜
      Zapinamy pasy i w drogę 🛣️ 🪂 🛫 🚤 👣 🌞 😎 😘

      1. Joanno rozchichrane mewy mnie rozbawiły i też się chichram, w ogóle lubię sie śmiać z byle czego…Kochana słonecznego hollandrozładowania ❤

  13. Kochani, prosze o blogoslawienstwo dla mojej corki Agnieszki, prosze o promyczek milosci dla niej. Przepraszam, ale nie chce pisac publicznie, o co chodzi, po prostu potrzebuje energetycznego wsparcia. Z gory, z serca dziekuję. Wiem, że to działa.

      1. Agnieszko – wysyłam Ci promyki Miłości ✨✨✨❤️✨✨✨

    1. Babciu Marysiu Kochana 👩‍❤️‍💋‍👩 Udało mi się dziś zebrać
      a) 37 uśmiechów Człowieków w tym 5 Dzieci na wózkach inwalidzkich machało do nas z wiaduktu.
      b) 3 psów
      c) para koni
      d) 1 żółw o imieniu Rico. W Belgii na załadunku Pan Afroamerykanin miał w biurze żółwia. Zapytałam się ze śmiechem czy to też pracownik? A On odpowiedział że nie, to Jego przyjaciel nie lubi samotności jest tak towarzyski, że zabiera Go ze sobą do pracy 😀
      e) był też na parkingu cały autokar niemieckich Emerytów -tych nie liczyłam- również uśmiechnięci, ale Ci pewnie się cieszyli, że mogą rozprostować nogi i skorzystać z toalety. Chociaż uśmiech to uśmiech też się liczy 😁
      Każdy jeden zebrany uśmiech przekazuję Twojej najdroższej Córci a od Nas moc miłości przesyłamy ❤️

      Iwonko Siostrzyczko Kochana właśnie to lubię, popieram i szanuję- działanie! – Tak jak w przypadku wystawy o przodkach kapitalny pomysł i świetnie, że się chciało chcieć zorganizować taką wystawę.
      Stado Mew-chichraczek trafiają do Ciebie 😘 A Anastazja piękne imię tak chciałam nazwać Córeczkę gdybym miała a druga była by Aniela. Sąsiadeczkę masz na medal 💃🕺

      1. Babciu Marysiu, przytulam Twoją Córeczkę mocno w sercu, przed chwilą zakotwiczyłam w nim światło, więc się nim dzielę! Niech ma RA DOŚĆ, czyli pełnię ŚWIATŁA!

        Joasiu, Ty Chichraczku słodki, jesteś tak pozytywnie zakręcona, że nawet najbardziej smutny smutas musi się rozchichrać, no nie da rady, że nie😂🤣😂

    2. Babciu Marysiu przesyłam błogosławieństwo dla Twojej córki niech wszystko co najlepsze jej się przydarza. Niedawno byłam na krótkim urlopie w Twoich stronach i objeżdżając te piękne okolice, myślałam o Tobie. Jak ja lubię choć raz na rok pojechać w te nasze piękne polskie góry. Zdrawiam

      1. Dziekuje kochani,dziekuje WSZYSTKIM.Wiem ze wszystko bedzie dobrze.Napisze po paru chwilach,jaki skutek.Katarzynko,fajnie dziekuje.

      2. Błogosławię i przytulam do Serca Twoją Agnieszkę, Babciu Marysiu.❤️❤️❤️

    3. Moc błogosławieństwa i światłości w serce Twej córki, a dla Ciebie Babciu Marysiu pociechy🌷

      1. ,, U Fulfolda dużo się dzieje zakulisowo. Tyle że trudno to dostrzec w naszej płaszczyźnie.”

        Też to tak odbieram.
        Fulforda, który ujawnia(?) zakulisową światową politykę, czyta się i ogląda z ciekawością, niczym sensacyjny film.

        Od lat mówi o aresztowaniach ,,przywódców zła”, o tym, że zostało wykonane.
        Jeśli nawet, to jakie to ma znaczenie, zmianę dla świata, gdy nadal działają ich klony, czy sobowtóry, które dalej reprezentują interesy określonych grup?

        Nastawianie uwagi odbiorcy na ,,radość” usunięcia w cień lub zlikwidowania jakiegoś ,,złego nazwiska” nie jest jak dla mnie bajką, którą kupuję, ponieważ od lat nic się pozytywnie nie przełożyło na sytuację świata i narodów – jest wręcz przeciwnie burdel i napięcie sytuacji powiększają się.

        Owszem są informacje u Fulforda, które układają puzzle dla zrozumienia tego, co widzimy z perspektywy naszej płaszczyzny.
        Zrozumieć jednak nie oznacza do końca znać obiektywną prawdę, a jedynie dokonać wytłumaczenia dla logiki, na jakiej pracuje umysł.
        Logiczne nie musi oznaczać zgodne z prawdą.

        Logicznie to też miliony ludzi dało się zaszprycować.

        Dziś w świecie dezinformacji i kłamstwa jadącego na wcześniejszym oszustwie do końca nie wierzymy w nic.
        Wszystko poddawane jest pod wątpliwość.

        Jak choćby taką: dlaczego Fulford może podawać od lat wręcz sensacyjne, ujawniające informacje, dane…, i nadal jego kanały istnieją?
        Czy Benjamin Fulford nie tylko wyrażający postawę pro lub anty, ale podający wiele tzw. tajnych szczegółów stanowi wyjątek, którego cenzura łaskawie traktuje?

        Takie tylko pytanka odnośnie tego, co jest prawdą, a co jest ,,prawdą”.

        Miłego!

  14. Kochani, ale prezent od Wszechświata. Wczoraj popołudniu Spedytor wysłał nam wiadomość: „Wednesday load for Italy 😁😁”. Przypomnieliśmy Mu tylko, że nie mamy paszportów zwidowych, żeby później nie było cyrku🤹‍♂️ na granicy. „That is not a problem” odpisał.
    Nie byliśmy w trasie we Włoszech z 5 lat. Nasza firma głównie kręci się po De i Beneluxach z parę razy do Austrii, tym bardziej nieoczekiwana niespodzianka 💝.
    Dziękuję Wam Kochani jak znam życie pewnie „maczaliście w tym paluszki” a raczej Wasze dobre Serduszka 💞🌈😘😘
    Włochy szykujcie się Tawerna nadjeżdża! 🌞🤠🚛🛣️ 🌹

    PS. Radziu gdzie jesteś? Zostaw już te filmy i wpadnij do Tawerny😉
    Słowianinie obejrzeliśmy tą „Czerwoną jaskółkę” – podobny do „Anny”. W „Annie” może odrobinę więcej się „dzieje”.

    1. Joasiu, trzeba było wcześniej nam powiedzieć, że marzy się Wam wyjazd do Włoch, to byśmy Wam szybciej go załatwili! 🚛🛣️ 😀 😀

      Szerokiej drogi i samych miłych wrażeń! 💞😘

      1. 😀Ziarenko, będziemy pamiętać, takie cuda tylko w Tawernie 😘.

        Lubię Włochów za Ich podejście do życia powoli powoli bez pośpiechu. Jak pierwszy raz jechałam z Mężem w 2008 (bo On sam już do Włoch wcześniej jeździł) to wieźliśmy rusztowania z Francji. Pełna naczepa po dach. Podjeżdżamy a tu taka maleńka Rodzinna firma. Rozplandeczamy firankę a wózkowy złapał się za głowę wykrzyknął tylko „Mamma Mia” i zniknął w biurze😂 Po chwili wychodzi w jednej ręce 3 filiżanki w drugiej dzban kawy i mówi „piano piano”. Te Jego powoli powoli trwało 5 godzin bo między czasie wsiadł na rower i pojechał do domu na sjestę😁Ale za to na do widzenia dostaliśmy od Niego amaretto.

        Później jeździliśmy tam wiele razy ze szkłem i za każdym razem nie wiedziałam co mi się bardziej podoba góry, morze czy przyjaźni kolorowo ubrani Ludzie.

        Jesteśmy bardzo miło zaskoczeni, że możemy znów odwiedzić Włochy. Dziękujemy Kochani Tawerniacy 😘😘

        .https://youtu.be/cNoylMSXYcE

    2. Joasiu pozdrow Wlochy od mojej rodziny i mojego ziecia Fabio.Wlochy sa piekne,ludzie pogodni,ale w wiekszosci dali sie zmanipulowac.Fabio na szczescie sie nie dal i podobnie jak Wy jezdzi po calej Europie,bez ceregieli.W czasie zakazanym byl kilka razy u nas i ani pies go o nic nie pytal.Udanej podrozy.

      1. „Buongiorno Dio… Lo sai che ci sono anch’io” 🌞🌈😎🌹

        .https://youtu.be/syc78JzHGTs
        .https://youtu.be/T-bIe_WQShg
        .https://youtu.be/q2izsbwDEsk
        .https://youtu.be/qBnffe5-WOE
        .https://youtu.be/iAEPBGJbavo
        .https://youtu.be/w1f6o1HQBvg

        Kochani Tawerniacy z całego świata, wybaczcie mi włoski repertuar na dziś. Ale to już dzisiaj, moje serce się cieszy i jest gotowe na spotkanie. Babciu Marysiu, ucałuję Włochy od Was. Cieszę się, że Jesteś tolerancyjną Mamą i nie zabroniłaś Córci miłości z Chłopakiem z innego kraju.
        A Fabio to szczęściarz, biorąc za Żonę Polkę i wchodząc do Polskiej Rodziny💞
        Przyjemnego dnia dla Wszystkich Kochanych Tawerniaków z całego świata 🌹

    3. „PS. Radziu, gdzie jesteś?”

      Ostatnio byłem zalatany i fakt, nie było mnie w Tawernie. Robiłem gruntowne porządki w mieszkaniu i codziennie coś czyściłem i naprawiałem. Zacząłem też uczyć się gotować nowych potraw (bo wcześniej nie lubiłem zbytnio kucharzyć i robiłem to wtedy sporadycznie z musu). Treningi sztuk walki zacząłem robić już codziennie (tak mnie to zafascynowało), treningi hantlami prawie codziennie, trening na mięśnie brzucha to codziennie, bo uparłem się na ten „kaloryfer” na brzuchu jako też kształtowanie charakteru (bo chcę sobie samemu udowodnić, że dam radę tego dokonać).

      Już widać u mnie troszkę ten „kaloryfer”, ale to jest moja ciężka praca/ćwiczenia i wyrzeczenia. Alkoholu też dawno nie piję i lepiej trzeźwo myślę i patrzę na świat.

      Znałem już dawno tego mistrza sztuk walki i aktora, ale ostatnio oglądam z nim filmy akcji. Joanno, znasz Lorenzo Lamasa?
      Fajny Gość, w długich włosach i lubię jego Piękne sztuki walki. Te filmy z Lorenzo Lamasem z lat 90. mają swój klimat. Facet super kopie. Szczególnie lubię jego side kick na filmach:
      „Hycel”.

      .https://www.cda.pl/video/8904192f7

      „Nocny Wojownik”
      .https://www.cda.pl/video/703691879

      „Żmija”
      https://www.cda.pl/video/19419687

      Joanno, to dobre filmy ze sztukami walki, a Ty lubisz, jak faceci machają szybko nogami:-)

      1. Radziu, qwitam Cię serdecznie👩‍❤️‍💋‍👨 Jak dobrze, że się odezwałeś i zawitałeś do Tawerny🥳 Cieszę się bardzo, że u Ciebie wszystko dobrze. Powiadasz gotujesz nowości no no no Chłopak z Ciebie na 5 z + ❗️❗❗️ Jak coś nowego Ci podpasuje kulinarnie to zapodaj może i ja się czegoś nauczę 😁

        „Robiłem gruntowne porządki w mieszkaniu i codziennie coś czyściłem i naprawiałem”. Normalnie miód na moje uszy. Gruntowne porządki – oznaczają to, że robisz miejsce na nową energię Kochany.
        Pewnie, że znam Lorenza, ale z chęcią zobaczę jeszcze raz. Dzięki za wrzutki.

        Skoro oboje lubimy Loiusa, to jeszcze to obowiązkowo taniec Rabina Jakuba przed snem 🤣🤣🤣Wyobrażasz sobie Louise’a w filmie karate?? 😁 Rozśmieszyłby przeciwnika swoimi minami i każdą walkę by wygrał 😂

        .https://youtu.be/FSX_LkHBcK4

      2. „Pewnie, że znam Lorenza, ale z chęcią zobaczę jeszcze raz. ”

        Lorenzo Lamas to jeden z tych przystojnych „zakapiorów” kina.
        W filmach ze sztukami walki to rzadko się zdarza, aby taki „twardziel” kinowy też dobrze wyglądał wizerunkowo. Lamas z pewnością podoba się kobietom. W serialu „Renegat” to Lorenzo jeździł na motorze i babki pewnie szalały 😁 Mój Ukochany Tata w młodości to też jeździł na motorze, a nawet trenował z kumplami kulturystykę, więc może Ojciec też był „Renegatem” ? 😲 🤣🤣🤣🤣

        PS. Louis jako mistrz sztuk walki to fajna sprawa 😃

  15. „Oczy otwieram, staje się świat
    Nade mną niebo, przede mną sad
    Jabłek zielonych zapach i smak
    I wszystko proste tak

    Trzeba żyć naprawdę
    Żeby oszukać czas
    Trzeba żyć najpiękniej, żyje się tylko raz

    Trzeba żyć w zachwycie
    Marzyć, kochać i śnić
    Trzeba czas oszukać
    Żeby naprawdę żyć

    Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
    Zabłąkana łódeczką wśród raf
    Kroplą deszczu
    Trzciną myśląca wśród traw ale jestem!

    Jestem iskrą i wiatru powiewem
    Smugą światła, co biegnie do gwiazd
    Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas
    Ale jestem!

    Ucha nadstawiam, słucham jak gra
    Muzyka we mnie, w muzyce, ja!
    Nim wielka cisza pochłonie mnie
    Pragnę wyśpiewać, wyśpiewać, że…

    Trzeba żyć naprawdę
    Żeby oszukać pędzący czas
    Pięknie żyć w zachwycie
    Życie zdarza się raz

    Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
    Zabłąkana łódeczką wśród raf
    Kroplą deszczu
    Trzciną myślącą wśród traw ale jestem!
    Jestem…

    Życie jest drogą, życie jest snem
    A co będzie potem? Nie wiem i wiem
    O nic nie pytaj, dowiesz się gdy
    Skończy się droga, życie i sny (…)
    Anna Maria Jopek – Ale jestem
    .https://youtu.be/KpBMYjnCLRU
    .https://youtu.be/y_CxQJhlu3Y
    .https://youtu.be/uJ_1HMAGb4k
    .https://youtu.be/KcTQ-MR0vpc
    .https://youtu.be/1V9UNZ7e2bQ
    Kochani Tawerniacy z całego świata przyjemnego i dobrego dnia🌹

    .https://dobrewiadomosci.net.pl/21827-cudowny-medalion-intrygujaca-rozmowa-mistrza-ucznia/

    1. Ta piosenka, która powinna była wygrać Eurowizje bardzo pasuje do jutrzejszej bohaterki „mojej” wystawy – dzięki Joasiu!

      1. Iwonko tak, jak dla mnie w ’97 Anna Maria Jopek wygrała Eurowizję🌞
        Twoja Ciocia Klara to emanacja życia. Ona życiu po prostu mówiła „TAK”. Była świadomą w każdej dziedzinie (emocjonalnej, fizycznej – ćwiczyła ciało, kontaktu z innymi Ludźmi, finansowej – pracowała zawodowo, z przemijaniem też na pewno była pogodzona), a to ogromna sztuka życia.
        „Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych”
        Trzymamy za Ciebie 🤞, Odetchnij głęboko 10 razy, wyjdź na deski, scenę czy na środek i DAJ CZADU, NIECH USŁYSZY CIĘ CAŁY ŚWIAT ❗️❗️❗️

  16. Ostatnie kilka dni mnie atakuja na maksa. Cisnie mnie niesamowicie, wczoraj myslalem, ze mam juz zawal. Po sercu strasznie, mam nadzieje, ze wytrzyma pompa kolejny raz te ataki. Najlepsze przy tym cisnienie mam przepisowe…
    Wsadzilem kij w stare mrowisko. Jeszcze jedna rzecz z egregora katolskiego wycialem – przypomnialem sie pewnej mocnej jednostce i poprosilem o usuniecie starych materialow ze mna w roli glownej. Chyba tym wyjebalem jakis spory ladunek, bo niesamowicie odczulem fale reakcji, niemal natychmiast. A niech im tam dupa szczypi 🙂

    1. Jasność mnie też dzisiaj w nocy atakowali. Jak zwykle kazałam spierd…alać. Nie dajmy się, gonić łajzy!

      1. Dzien dobry! Dziekuje za blogoslawienstwa, maja moc. Wierzcie mi, maja moc, choc epoka wiary odchodzi. Blogoslawmy, potwierdzam, co pisal kiedys TAW,,BLOGOSLAWMY. Rozsylajmy takie promyki Anastazji. Dziekuje za nie wszystkim, ktorzy je wyslaliscie, jest efekt. Dobrego dnia.

    2. Jasnosc,
      Ta Mantra wprowadzi rownowage w „poruszone” energie RODU. Bo o nich piszesz.

      No i zapewni Tobie rownowage w pracy Serca.

      „Słowiańscy znachorzy i kapłanki korzystali z siły mantr do pracy z wewnętrznymi wibracjami w których zawarta jest moc przemiany rzeczywistości. Wibracja dźwięku to podstawa wszechświata. Każdy dźwięk niesie z sobą określoną częstotliwość, która wpływa na konkretną część mózgu i całego organizmu. Za pomocą mantr, medytacji lub odpowiednich dźwięków możemy wpływać na nasze życie i uwalniać nieznane nam wcześniej potencjały. Po wedyjskiej kulturze Ariów zachowały się starosłowiańskie mantry- Agmy.

      Pomyslnosci

    3. Tomku, jesteś jednym z najtwardszych mężczyzn, jakich znam.
      Dobrze Ci życzę, kibicuję w Twoich sprawach, aby się Tobie udało to, czego chcesz. Każdemu z TAWerny dobrze życzę.

  17. O, jak miło. Ja z pewnością skorzystam. Zabiorę Ci Drogi TAW’ie parę minut z Twojego i tak wypełnionego po brzegi życia.. 🙂 🙂

  18. Moi drodzy czy ktos się orientuje (ale tak troche bardziej niz ze słyszenia) o co chodzi z tym traktatem W H O? W maju mieli coś przegłosować/ albo czegoś nie przegłosować. Teraz głośno o tym.
    Czy jest to ważne? Jakie to bedzie mialo ewentualne skutki? Czy to przejdzie?

    1. Aa

      Chodzi o antypandemiczny traktat. Chca miec globalnie wiecej do powiedzenia, wiecej niz wladze lokalne kraju. To mysle ustawka do „nowego wariantu” na koniec roku, zeby jeszcze bardziej docisnac jebniete ograniczenia. Takie drgawki przedsmiertne. Co bedzie – wszystko jest mozliwe. Juz sa na tym etapie, ze w zasadzie to bedzie abstrakcja.

    2. Aa nie wiem jak tam w Katowicach, ale u nas na podwórku się mówiło mieć „lache” z czegoś. Czyli śmiech, śmiać się. Nie wiem czy stąd się wzięło przysłowie „strachy na lachy”-ja sobie zawsze to tłumaczyłam, że strach należy wyśmiać.
      A we Francji lache to:
      .https://context.reverso.net/t%C5%82umaczenie/francuski-polski/l%C3%A2che
      W każdej chwili możemy wybrać inną linię życia. Nie zasilajmy strachów naszą boską energią , nie bójmy się, nie straszmy bo nie ma kogo ani czego się bać.
      Plecki proste, głowa do góry i naprzód. Ahoj życie ❤️
      Mój śmieszny Dziadek Boluś powtarzał „nie martw się jak ugryzł Cię dziś zły pies jutro ugryzie Cię dobry”.

      1. Joasiu świetne powiedzenie Dziadka Bolusia- muszę zapamiętać! A u mnie niebo bez jednej chmurki prawdziwej czy sztucznej i mega słońce, prosiłam wczoraj o wsparcie RODU, może to znak? Miłego dnia i trzymajcie za mnie kciuki

      2. Nasz Dziadek się z nami nie patyczkował za bardzo. Miał chyba za dużo Dzieci i za dużo Wnuków. Wszystko potrafił obrócić w żart 😂 Jak Ktoś się „mazał” mówił „a co to za lelum polelum płacze?”. A, że nikt z nas Wnuków nie chciał być dziwnie brzmiącym lelum polelum to stawiało nas od razu do pionu. Brał rower dwa wiadra, swojego psa Karola i szliśmy razem z Nim na staw zbierać rzęsę dla kaczek. Kto był lelum polelum ten zostawał z Babcią i lepił pierogi😁 Jak byłyśmy już panienkami to nam życzył „I aby Twój Mąż nie był lelum polelum” Dopiero po latach odkryłam etymologię słów. Lepiej późno niż wcale 😂

      3. „Ahoj życie ❤️
        Mój śmieszny Dziadek Boluś powtarzał „nie martw się jak ugryzł Cię dziś zły pies jutro ugryzie Cię dobry”
        Juz mialam zamykac bloga. Pilne obowiazki( a jeszcze nie jadlam od rana i cmi w zoladku). A tu trafiam na to CUDO humoru 🙂 😉 🙂

        Odczytuje to jako przeslanie : Jutro dostaniesz Dobra Energie 😉 🙂 ❤
        A ze moje wczoraj zaczelo sie w nocy, to owe Jutro z przyslowia Dziadka Bolusia JEST DZIS !!!!!!

        Cos pieknego sie wydarzy.

        A ze w temacie wpisu powyzej : Piekne Kobiety.

        https://qph.cf2.quoracdn.net/main-qimg-27bbde5b01c7f9086dae9764e210097b-lq

        U Grekow starozytnych Piekno i Dobro tak samo sie pisze.

      4. 19 Maj 2022 o 14:17 zamieszczalam komentarz, pod wpisem RiS o dziadku Bolusiu i przeslaniu, ktore Przestrzen przyslala, ze Przyjdzie Dobra Energia jeszcze tego samego dnia. I przyszla 🙂 🙂 🙂

        O 16:57 przyszedl sms od Przyjaciolki, ktora za Wielka Woda jest na Miejscu Mocy, do ktorego pielgrzymuje wielu Ludzi, glownie Kobiet…
        Napisala, ze dla mnie tez tam poprosila.
        Nie pytalam o co. Ufam jej Przyjazni. Wiem, ze Ona czyta Sercem i sie nie myli.

    3. Traktat pandemiczny miałby wejść w życie w 2024 r.
      A tutaj Lega Artis

      https://www.google.com/amp/s/legaartis.pl/blog/2022/04/21/czy-tratata-pandemiczny-to-dokument-stanowiacy-zagrozenie/%3famp=1

      „…przekazanie przez Polskę kompetencji władz państwowych możliwe jest jedynie na mocy ogólnokrajowego referendum lub w ustawie uchwalonej pod określonymi warunkami. Wynika to wprost z zapisów Konstytucji RP” (o ile Konstytucja RP ma jakiekolwiek znaczenie).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s