450 myśli w temacie “Kto się nie chce rozwijać, do rozwoju zostanie zmuszony przez bolesne Bloki Zdarzeniowe…

  1. następny urywek.. piszą o Lechu:

    Zechio frater fuit nomine Leches paupertatis & exilis comes. Hic ubi Germanum agris didatum bobusc potenten anim aduerrit, at orientem profectus in magna camporu planicie fedem collocauit.

    Poloniam nomen ex loco dedit, nam planicies Sclauonica lingua pole nominatur cuius, haeredes in numerofan multitudinem breui coaluerunt, at rusiam, pommeraniam.

    Jego brat Zechius nosił imię Leches, hrabia biedy i biedoty. Tutaj, kiedy zebrał ziemie niemieckie, obdarzone potężnymi wołami i wyruszył na wschód, umieścił konfederację na dużej równinie,

    Nadał Polsce nazwę od jej miejsca, ponieważ równina w języku sklauńskim nazywana jest biegunem, którego spadkobiercy wkrótce zjednoczyli się w wielką liczbę ludzi.

    Wiem, że wychodzą głupoty, ale z tego, co wychodzi, można też ciekawe wnioski wyciągnąć.

    Lech, Biegun, Zjednoczenie…

  2. następny fragment:

    rat per idem tempus apud Bohemos uir nomine Crocus iusticiae opinione infignis, ac propterea magnae apud uulgus autoritatis. Bunc fibi principen deligunt, fummam ei rerum committunt.

    W tym samym czasie wśród Czechów człowiek imieniem Krokus słynął z opinii sprawiedliwego i z tego powodu wielkiego autorytetu wśród pospólstwa. Następnie wybierają sobie księcia i powierzają mu największe osiągnięcia.

    Cuius tanta modera tio fuit, ut non aliter quam pater a prouincialibus coleretneq enim at fuam uoluptate coleretneq enim at fuam uoluptate fed pro fibditorum utilitate ac quiete prouincia rexit, ferocem.

    Jego umiar był tak duży, że niczym nie różnił się od ojca z prowincji, bo był czczony, ale karmiony dla własnej przyjemności, rządził prowincją, dla dobra wiernych i spokoju, uciszył ludzi, nie tyle przez rządy, ile przez dobrą wolę.

    Hic arce aput Stemna condidit, qua de suo nomine Cracouia.

    Zbudował zamek w Stemnej, nazwany od jego imienia Kraków.

    Wybaczcie, to tłumacz google, dlatego tak nie tego, ale zarys sensu widać.

    Ale chyba starczy na dzisiaj.. czas spać.

    1. Coś lubią bardzo tych Czechów, czyżby z powodu tzw „germanizacji”? Nie lubię tego słowa, ale teraz bo źle przedstawia Germanów, czyli Wendów.

      „Stemna”. Trzeba by poszukać. Najlepiej pośród jakichś Krakusów.

      1. ,, Coś lubią bardzo tych Czechów, czyżby z powodu tzw „germanizacji”?”

        Czesi, a w zasadzie Czechosłowacy ugadywali się z Niemcami nie z tęsknoty za germanizacją, lecz po to, by ocalić swój kraj, swoje dobra narodowe, budowle, historię, korzenie.
        My myśleliśmy honorem i kraj po wojnie zastaliśmy jako jedno wielkie gruzowisko i zgliszcza.
        Kiedy patrzyłam na Pragę albo świetność starego Paryża i Warszawę wtedy przypomniałam, łza w oku mi się zakręciła.

        Honor- wzniosła sprawa, lecz czy również honorem nie jest ratowanie żywej historii dla potomnych?

        Co pozostaje, gdy czas honoru lub bezhonoru mija?
        Polemika w tym temacie z pewnością obnażyłaby tyluż zwolenników, co przeciwników.

        Miłego!

      2. Szkoda, że tym honorem, męstwem i odwagą oraz ofiarą życia musiał się wykazywać plebs. W tym czasie establiszment i jego rodziny siedzieli na zachodzie i czekali jak sepy na żer, kiedy im plebs wywalczy ich majatki… Po 90 roku znow rozdrapali wszystko, co plebs zbudował i zasadził, i czekaja na nowa wojnę, by nas znow polozyc w ofierze na oltarzu ich pazernosci.

        To my mamy pracowac, zabijac bliskie nam genetycznie ludy, walczyc o ich żłoby, poswiecac sie dla klimatu itd., a oni tylko żreć z obfitego rogu życia.

    2. Ula 💏 PRZYTULAM Cię mocno, jesteś przepiękną i bardzo mądrą , mądrością i dobrocią SERCA Iskrą Źródła.
      Oby nasza OJCZYZNA takimi ludźmi mogła się tylko szczycić w PRZESTRZENI tej przepięknej Planety ZIEMI.💓🌹

      1. Kochani, przyjrzyjcie się rycinie poniżej, która przedstawia hołd ludów Europy składany cesarzowi Ottonowi III

        https://twojahistoria.pl/2020/03/06/zjazd-gnieznienski-czyli-spotkanie-ksiecia-i-cesarza/

        Przedstawicielka Germanów (Słowian) przedstawiona jest z jasną karnacją i jasnymi włosami, ma na głowie potrójny diadem, który to później zaczęli nosić papieże, a symbolizujący władzę nad całym światem (zewnętrznym i wewnętrznym) – na diademie znajdują się 3 iglice zakończone kulkami, takie kulki miały wieże miast, zanim czarnogłowi ten świat podbili (być może jest to związane także z pozyskiwaniem wolnej energii?), jest to widoczne na mapie z Ebstorf.

      2. Zapomniałam dodać, że postać w potrójnym diademie trzyma róg obfitości, a ten jest symbolem bogów 😁

      3. @iw
        Potrójny diadem. Trzy kulki na nim. A ja nawet wiem, skąd się to mogło wziąć 😃. Wkrótce o tym napiszę, o ile Taw nie zdradzi, co mam na myśli 😋.
        I to naprawdę symbol naszych prasłowiańskich przodków!

      4. Tjaa, Tawie przeciez czesc tego co mam na mysli Ci juz zdradzilam 😋. Ale to dobrze ze zapomniales🤣

      5. ,, Szkoda, że tym honorem, męstwem i odwagą oraz ofiarą życia musiał się wykazywać plebs. W tym czasie establiszment i jego rodziny siedzieli na zachodzie i czekali jak sepy na żer, kiedy im plebs wywalczy ich majatki… Po 90 roku znow rozdrapali wszystko, co plebs zbudował i zasadził, i czekaja na nowa wojnę, by nas znow polozyc w ofierze na oltarzu ich pazernosci.”

        Dobrze powiedziane, Vinca.
        Plebs od zawsze karmiono wzniosłymi ideałami, by na szachownicy zdarzeń pionki same za…….ły na miejsca wyznaczone przez rozgrywających świat.
        I tak dalece jesteśmy wyuczeni, wykarmieni szumnymi hasłami sięgającymi nieba, że widząc pazerność, bezwzględność graczy, liczymy, że niebo ześle sprawiedliwość.
        A tym czasem jedni obłowieni gracze odchodzą w cień, ich miejsca zajmują następni, by nowomową wizjonować lepsze jutro dla chłonnego złudnych nadziei plebsu.

        I tak kręci się świat od wieków.
        Kilku rządzi milionami, a miliony zajęte malowaniem haseł.
        Ich są mównice, a nasze ulice.
        Poza mównicami i ulicami toczy się zwykłe życie.
        Pytanie tylko jakie, dla kogo i czyim kosztem.

        Ale nie trzeba narzekać, należy myśleć pozytywnie i cierpliwie ze spolegliwym grymasem na twarzy czekać na zmianę graczy.

        Miłego!

    3. Brawo Ula, to kolejny puzellek do odkrycia naszej historii i dziękuję za tłumaczenie. Wszystko by się zgadzało, pól Europy kradnie historię nas Lachów, a tu taka perełka. Krokusa nie trzeba nikomu przedstawiać

      1. Wiecie, jak się nazywa duch gór Karkonoszy? KRAKONOSZ (w czeskim oryginale „krakonos”, z tym „sz” czeskim).

    4. Teraz pomyślałem, że to dobry materiał do badań dla Kosińskiego ze slavia-Lechia, ale nie mam pejsa, żeby go poinformować o odkryciu Uli.

      1. Slavia Lechia to jego blog. Tam można zostawić wpis, ale nie wiem, czy przeczyta.

      2. Tak Vinca wiem, że to jego blog, ale na pejsie teraz bardziej działa, bo nawet na blogu nie pojawiają się nowe tematy.

      1. Kilkanaście z wielkiego wora monet bitych przez lechickiego króla Krakusa oraz przez jego poprzedników.

        Przedwojenne (1934-1937) znalezisko doc. Józefa Żurowskiego, który za to odkrycie musiał oddać swoje życie.

        Pytanie retoryczne:

        Gdzie znajduje się reszta wora?…

      2. Na moje oko może być na odwrót. Wszak są hipotezy, że Etruskowie byli z pochodzenia Słowianami. Mityczna wilczyca mogła być kapłanką Wołchwów (Włochów) i wychować znalezione bliźniaki.

        A Grakchus może być po prostu przekręcone imię u Wołchwów, którzy zasiedlili Włochy.

      3. „wychować znalezione bliźniaki”
        ———–
        No proszę. To i do Rzymu zawędrował Jarek z Lechem ferment siać! 😜

      4. Tak czułem Kalina, że kaczorki mają wilcze wychowanie 🤣🤣🤣👍.

      5. Witam, Czy znacie jakieś książki historyczne o naszej prawdziwej historii? Chciałam kupić bratu na gwiazdkę. On interesuje się artefaktami, grodami, walkami Polaków. Ale wszystko czerpie z książek ogólnodostępnych. Chciałabym mu podarować taką książkę, która dałaby mu do myślenia, że jednak trochę inaczej jest z tą historią Polski. Czy ktoś pomoże?

      6. @Vinca
        Mój wpis miał zabarwienie ironiczne. Nie chodzi o zgodność z legendą, ale o odniesienie do kaczorów.😁

      7. Wiem Kalinko😉
        Ja tylko chcialam rozszerzyc temat i przypomniec pewne sprawy. Z blizniakami roznie bywa.

      1. A wiecie, że zyja potomkowie kanaryjskich Guanczow? Okazuje sie, że nie wszystkich zabito. Czesc Hiszpanie wywiezli w rejon Karaibow jako niewolnikow. Tam teraz u niektorych znajduja DNA Guanczow.
        Wedlug mnie te budowle na Kanarach sa dzielem ludu Vinca, ktory plywal po morzach i do Ameryki. Musial tez doplynac na Kanary. Po prostu prad go zniosl.
        Rudaweb pisal o tym, jak nasi przodkowie zwozili chyba miedź z Jeziora Gornego z Ameryki Północnej.

  3. „Do lat 60. XX wieku aż 90 procent kadry kierowniczej niemieckiej prokuratury federalnej w Karlsruhe stanowili byli członkowie nazistowskiej partii NSDAP – pisze dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. […]

    Na przykład w Federalnym Urzędzie Policji Kryminalnej na czele stali w dużej mierze byli esesmani, a w Federalnej Służbie Wywiadowczej rządzili byli najlepsi szpiedzy Hitlera. […]

    W 1970 roku, „kiedy kanclerz SPD Willy Brandt klękał przed pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie, byli członkowie NSDAP nadal stanowili absolutną większość w Karlsruhe” – pisze gazeta”.

    https://nczas.com/2021/11/06/niemcy-byli-czlonkowie-nsdap-przez-lata-zajmowali-wazne-stanowiska-w-prokuraturze/

  4. Krwią niech szafuje – kto krew ma na zbyciu,
    Krzyk niech podnosi – kto zapomniał mowy.
    Zniszczeń niech żąda – kto w sobie ma nicość,
    Niech głową w mur bije – komu nie żal głowy.
    Forsą niech szasta – kto się w forsie tarza,
    Obietnicami – kto słowo ma za nic.
    Klątwy niech ciska – kto nie czci ołtarza,
    Niech bluźni, kto żadnych nie uznaje granic.
    A ty siej, a nuż coś wyrośnie
    A ty to, co wyrośnie, zbieraj
    A ty czcij, co żyje radośnie,
    A ty szanuj to, co umiera.
    Niech wstydu się lęka – kto próżnią nadęty,
    Niech strachu się wstydzi – kto mężny głupotą
    Niech pytań nie stawia – kto czuje się świętym,
    Wyroki niech miota – kto schlebia miernotom.
    Łzami niech kłamie – kto się współczuć wstydzi
    Śmiechem niech szydzi – kto nie zaznał skruchy
    W orszak niech wierzy – kto nie wie gdzie idzie
    Orkiestr niech słucha – kto na głos jest głuchy
    A ty siej, a nuż coś wyrośnie.
    Niech nienawidzi – kto nie umie sławić,
    Niech łże – kto w pychy uwierzył bezkarność,
    Świat niech opluwa – kogo gorycz dławi,
    Życie niech trwoni – kto je ma za marność.

    Niech się nie zdziwi – kto wciąż zbawców słucha
    Że będzie rabem kolejnych cezarów,
    Którzy okręcą kikut jego ducha
    W po stokroć sprane bandaże sztandarów.

    A ty siej, a nuż coś wyrośnie.
    I pamiętaj, że dana Ci pamięć:
    Nie kłam sobie – a nikt ci nie skłamie.

    .https://www.youtube.com/watch?v=gxBqxAa5h6s

    1. Wspomniany lekarz nie wierzy w Moc Umysłu w procesie zdrowienia. Wywalił z gabinetu mego przyjaciela, który mu powiedział, że nie do końca wierzy w zdiagnozowaną u niego „chorobę”.

      Lekarze to jednak lekarze, i tyle. Najpierw trzeba wmówić Wolnej Istocie Ludzkiej tak zwaną chorobę i zrobić z niej pacjenta=klienta.

      Ja nie „choruję”, bo mam dostęp do Najtajniejszej we Wszechświecie Wedy, że „choroby” nie istnieją…

      1. Szczęśliwie jestem posiadaczem podobnej Wedy. 🙂

        Zwykłem byłem tak mówić często: „Jakie kurwa choroby?!?”.

      2. Ja też nie wierzę w żadne choroby, a jeżeli odczuwam czasem w ciele jakieś niedogodności, to aktywuję i wysyłam w to miejsce moje uśpione komórki macierzyste, i wszystko WRACA w moim ciele do NORMY.

        DLATEGO ciągle czuję się młoda, 💃zdrowa i bogata w Moc Źródła.
        JASNOŚĆ, błogosławię Tobie we wszystkim, co dotyczy Ciebie i Twojej rodziny.🙏💓

      3. SłowiAnka – niech wroci do Ciebie i bliskich Tobie zdwojonej Mocy błogie!!!

    1. No, Monika ujęła to z trochę innej strony. W jednym zgadzamy się na pewno: że listopad jest bardzo newralgicznym miesiącem dla Polaków i że magowie matrixa w sposób specjalny programują nasz słowiański NaRÓD w tym właśnie czasie.

      Natomiast tu chodzi o coś jeszcze i o dużo głębiej.

      *

      Zgadzam się też z Moniką co do daty przeniesienia Początku Nowego Cyklu Rocznego na Jare Gody, co byłoby zgodne z naturalnymi cyklami PrzyRODy.

      1. Chodzi jej o to, że ciało trzeba spalić, a nie zakopać w ziemi, żeby się rozkładało czy było rozkładane, żeby gniło. Tak ja to rozumiem.

      2. Tak. Pisałem tu już niedawno, chodzi o to, by programy zapisane w ciele nie rozkładały się – w zależności od wilgotności gleby – od 30 do 60 lat.

        Pod rządami nowego pana planety powłoki ludzkie będą palone. Co jest zgodne z metodyką niezdegenerowanych ludów Rdzennych w tym temacie.

      3. A ja mam mieszane odczucia co do pochówku, w sumie o jakie rdzenne ludy chodzi? Wszak Scyci nie palili ciał o czym świadczą ich bogate pochówki(wide złoto Scytów) na rozległych terenach Euro-Azji, KTO i DLACZEGO próbował i próbuje ten jakże ważny akt zakłócić, zmanipulować? To samo dotyczy grobów sumerów, czyt, Chaldejczyków

      4. Drogi TaWIE – gdzie przechować / i / lub rozsypać ?
        W kolumbarium więzić prochów nie chcę ..ZdRawiam

      5. Tak, ja tez nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego Nowy Rok zaczyna się w środku zimy.

      6. Uważasz Tawie, że nasi Przodkowie nie wiedzieli co robią? Może nie wiedzieli już ci, co to pod piastunów ramie sie dostali, może jeszcze wcześniej, wszak stosy , urny nastąpiły po Scytach, więc deczko później…Czy uważasz, że złoto Scytów miało być do czegoś trupom przydatne a może było tylko środkiem wyrazu czci i szacunku do istoty noszącej wprzódy to ciało, tak jak dziś obsypujemy nieboszczyków kwiatami, oni obsypywali złotem bo tyleż tego złota mieli, że se mogli „obsypywać”.

      7. Tu, gdzie mieszkam, w jednym parku z rzeczką jest miejsce, gdzie można rozsypać prochy. Płyną w nurtem.

      8. Moje prochy można nawet spuścić do kibla, przecież to są już odpady, śmieci. Ludzie, obudźta się.

        *

        Bajka z Anthony’ego de Mello:

        Mistrz z uczniami grają w karty. Mistrz pyta:

        – Kochani, co byście zrobili, gdyby nagle nadleciały bombowce, spuściły bomby i bym tu padł wśród was trupem?…

        – Mistrzu, ogłosilibyśmy żałobę narodową, zaprosili VIP-ów z całej planety, urządzili wypasioną ceremonię ku czci i wystawili stosowny pomnik.

        – Głupiś – rzekł mistrz. – Instrukcje na wypadek mojej śmierci: 1) kopnąć ciało pod ścianę; 2) zasiąść do kolejnego rozdania.

      9. Ja powiedziałam moim, że po mojej śmierci mają mnie spalić i rozsypać, obojętnie gdzie… to tylko skafander. Człowiek pozostaje w pamięci bliskich. Tak ja to czuję. Nie chcę grobu, jakiegoś miejsca, w którym musieliby mnie „odwiedzać”. Przecież mnie i tak tam nie będzie, a płacić klechom czy innym czarnogłowym za „kwaterę”? Po co? Ja będę wszędzie tam, gdzie ktoś pamiętający o mnie, wspominający mnie.

      10. „Moje prochy można nawet spuścić do kibla, przecież to są już odpady, śmieci. Ludzie, obudźta się”.
        ———————
        Ja tam nie widzę nic złego w rozsypywaniu prochów po powierzchni rzeki. No i pytanie zasadnicze. Po co latać po cmentarzach, wliczając w to 1 listopada, skoro tam leżą odpady?

      11. Super TAWie 🙂
        Wreszcie ktoś bez fałszywego pociągu do zwłok.
        I te koszmarne grobowce cmentarne.
        Spalić, rozsypać, opić na stypie i iść dalej

      12. Jeśli chodzi o pochówki, to prawdopodobnie zwyczaj palenia cial przejelismy od naszych przodkow Staroeuropejczykow I2a. Gdy lud R1a przywedrowal do Europy, polaczyl sie z ludem I2a, i byc moze wtedy zaczal palic bliskich. Tu bylo duzo drewna. Na stepie drewno to raczej rzadkość.

        Prawdopodobnie pierwsza nasza wspólna cywilizacja to właśnie Vinca w rejonie dolnego biegu Dunaja i jego dopływów.

      13. „Jeśli chodzi o pochówki, to prawdopodobnie zwyczaj palenia ciał przejęliśmy od naszych przodków Staroeuropejczyków”.

        Jeśli chodzi o pochówki, to zwyczaj palenia ciał jest wzorcowym przeJAWem przeJAWIenia istoty ludzkiej na naszej przepięknej planecie.

      14. W naszej społeczności po śmierci zwłoki spala się na specjalnym stosie. Prochy rozsypuje się w Himalajach.

      15. Ula-Laszka, taką samą moją Wolę zapodałam mojej córce.
        Spalić skafander i żadnych grobów i nagrobków, i cieszę się że Ona ma takie samo zdanie w tym temacie.

      16. @Anamiko
        Wasza społeczność też pochodzi z cywilizacji Vinca. Kiedyś mieliśmy wspólnych przodków.

    2. Wysłuchałam teraz Rajskiej, cóż cytat z Biblii czarnogłowych mnie nie przekonuje, a nie obraca sie ciało nasze w zgniliznę, jest to proces, tak jak w całej przyrodzie, nie jest to efekt końcowy, poprzez ten PROCES nasze ciała stają się jeszcze pełniej JEDNIĄ z ciałem Gaji…Ciekawa jestem, CO z tym, którego nikt pochować nie może czyli tez spalić? Co z nim? Jest na przegranej? Nie, podda się naturalnemu procesowi POŁĄCZENIA…

      1. Ależ Rajskiej chodzi o zgniliznę posłuchaj raz jeszcze- programy to Ty sczytujesz z jej wypowiedzi. Po co sie uziemiasz chodząc boso? Czyż Gaja nie ściąga „zgnilizny” czy programów z ciała Twego? „Uziemiajcie sie” mówią drzewa, robimy to, oddając ciało Gaji po śmierci, robimy dokładnie to samo – uziemiamy je, oczyszczamy , tak jak zakopując sie w dołku za życia ściąga Gaja z nas wiele złych energii czy toksyn itd…

      2. Tawie, ciała to nie śmieci, to w ciele przejawia się dusza w tym wymiarze, czy uważasz, że drzewu wstrętne są liście, które gubi?

      3. Jest POWÓD dla jakiego dusza wciela się w ciało, wg mnie nie robi tego za karę, no może nie od początku. Jesteśmy TU dla MISJI, dostajemy NARZĘDZIA – ciało jest takim narzędziem, dlaczego mam je traktować jak odpad? Oczywiście, po śmierci WRACA do JEDNI, choć nigdy z JEDNIA nie jest rozdzielone, ja nim nie pogardzam – jestem wdzięczna, co nie znaczy ze postawie mu pomnik, bo pomniki nie są wzorcowe…JEDNIA TAK…

      4. Czy uważasz Tawie, że czyjaś Weda jest wyższa od mojej? Moja Weda poprzez serce przepływa a umysł logiczny ją jedna jak kanwą, każdy ma swoje wejrzenie w Prawdę i każdy poprzez serce widzieć ją jeno winien. Każdemu jego jedyna nu droga jak i takoż poznanie. Ni moja jest nad twoją , ni Twoja nad moją…czerp jeśli chcesz, jeśli nie – wola Twa…

      5. Wybacz Taw ale ktoś ktoś kto uważa Anunaki za realne istoty nie ma wedy z górnej półki i guzik wie, żaden czarnogłowy nie jest autorytetem w temacie pradziejów Ziemi…

      6. Bogiem opisanym w Biblii nie jest Anu tylko Marduk-Jahwe…To Mardukowi oddawał cześć – Cyrus Wielki, o którym to Żydzi mówili, że czci tego samego boga co oni. Ten Neruda to ma wedę co to sieczkę z mózgu ma zrobić poszukujący prawdziwej Wedy, to owszem najwyższa półka ale jednej z najniższych…

      7. Z mojego punktu widzenia najbardziej naturalnym „pochówkiem” jest pozostawienie ciała istotom odpowiedzialnym za usuwanie takich oragnicznych pozostałości. W przyrodzie ciało opuszczone jest natychmiast przejmowane przez stworzenia padlinożerne. Sępy, larwy owadów itp. Np w Tybecie ciała pozostawiało się sępom. Utylizacja takiego ciała zajmuje od kilku godzin do kilkanastu dni. Zakopanie w ziemi uniemożliwa dotarcie tym istotom do ciała.

      8. TAW. Nie „nas”, a nasze pozostawione ciała, w których nas już nie ma. Zgodnie z wszelkimi prawami przyrody.

      9. Dokładnie tak.

        Świadomość, która wychodzi z ciała, nie chce już do niego powracać, bo ziemski skafander – jako struktura okupacyjna – więzi wolnego ducha.

        (Jest tam „nas”, bo to był cytat).

  5. I jeszcze co mi przyszło na myśl, jeśli jesteśmy JEDNIĄ z Gają i Przyrodą, to nie dokonujemy spalenia, ROZKŁADAMY SIĘ , logiczne? Dla mnie logiczne. Czy drzewo obumiera spaliwszy się? Czy zwierzę umarłszy jest palone? W przesłaniu drzew do ludzi jest powiedziane, że jesteśmy całością tylko, że zapomnieliśmy o tym, stawiając się ponad przyrodę, nie jesteśmy ponad jesteśmy RÓWNI!

      1. Co się martwisz
        co się smucisz ?

        Zwróciliście uwagę że Nikt nie lubi swojego skafandra ?
        Zauważyliście że w związku z powyższym zarabiają ony na
        ”cięciu, gięciu i spawaniu” naszych/waszych skafandrów..

      2. Ale ja lubię swój skafander, ten czy inny, dziękuję mu za to, że jest, czy jest mi wstrętny? A niby dlaczego? Jeśli dostarcza mi tak wspaniałych doznań? Za wszystko jestem wdzięczna – za skafander też…

      3. „Z prochu powstałeś – w proch się obrócisz” Nie bierzmy dosłownie tego co pisze…Pismo operuje symbolami, często…Proch jest symbolem najmniejszych cząsteczek elementarnych, z których powstały nasze ciała…Pięknie o tym pisze Janusz Korczak:
        “…Dziecko, które urodziłaś, waży dziesięć funtów. Jest w nim osiem funtów wody i garść węgla, wapnia, azotu, siarki, fosforu, potasu, żelaza. Urodziłaś osiem funtów wody i dwa popiołu. A każda kropla tego twojego dziecka była parą chmury, kryształem śniegu (…) mętem kanału miejskiego. Każdy atom węgla czy azotu wiązał się w miliony połączeń. Tyś tylko zebrała to wszystko, co było… Ziemia zawieszona w nieskończoności. (…) Takie to kruche, że je zabić może bakteria, która tysiąc razy powiększona jest dopiero punktem w polu widzenia.. Ten pyłek ogarnie myślą wszystko: gwiazdy i oceany, góry i przepaście….”

    1. Zawsze powtarzałam Mężowi, że jak umrę pierwsza to ma mnie spalić po śmierci i rozrzucić do Morza. Mamie powtarzam, że na cmentarzu nie ma Taty bo cały czas jest obecny duchem. Raz jak nie chciało mi się iść Jej odwiedzić a byłyśmy już wstępnie umówione, chciałam przełożyć wizytę na inny dzień . Potrafił spaść mój sweter z wieszaka, żebym się nie ociągała tylko szła do Mamy. U Mamy okazało się, że dobrze że przyszłam bo tego dnia przyjechała niezapowiedzianie siostra Taty w odwiedziny. Dzięki Niej (bo jest emerytowaną pielęgniarką) we dwie przekonałyśmy Mamę, że powinna brać Wit D. Mama była zagubiona jedna lekarka Jej kazała przyjmować druga ja „opieprz.ła”, że 57 to wynik dużo za dużo i ma nie brać . Ale jak z Ciocią wdałyśmy się w rozmowę to trochę Mamie „pojaśniało”. Ponieważ w ciężarówce gra nam ciągle muzyka, raz radio się zepsuło. Nie pomogło ani resetowanie radia, bezpiecziniki też były całe. W końcu mówię do Męża widocznie musi być cisza, później to zgłosimy na firmę nie przejmuj się. Po pół godzinie dostaję tel od Mamy, że umarła Jej Mama czyli Babcia. Po skończonej rozmowie z Mamą radio samo zaczęło znów grać. Babcia sama zadbała o ciszę.

      1. Nasz Czcigodny Czcibor ładnie rozłożył temat, jak rozróżnić algorytmy słowiańskie od niesłowiańskich w behawiorystyce konkretnych społeczności. Ja również mam swoje ciekawe obserwacje w tym arcyciekawym temacie.

        W ogóle gigantyczny temat na habilitację z antropologii kulturowej oraz psychologii społecznej.

        To jest prymitywna ustawka pomiędzy żydami z UE a żydami z Rosji obliczona na marne zyski po którejkolwiek ze stron.

      2. „algorytmy słowiańskie i niesłowiańskie”

        ————–

        Troche nie na temat, choc blisko. Niedawno A. Choinski przeprowadził wywiad ze Swierdlowem, goscil tez, podobnie jak H. Kazahari, Fulforda. Czy zwrociliscie uwage na zachowanie Swiedlowa i Fulforda? Jeden i drugi spiety, zdystansowany. Zero usmiechu. No wiec wniosek wyciągam taki: albo czuja do nas głęboko maskowaną niechęć (oby tylko niechęć!), albo w naszej obecności czują sie co najmniej niekomfortowo.

        *** Kilka lat temu przeczytałam stare wpisy na blogu, bodajże od roku 2014 wzwyż i pod wywiadem ze Swierdlowem (NTV) zamieściłam swój komentarz. Swiedlowa nie odbierałam pozytywnie. Swoja opinie nadal podtrzymuje. Jest w nim cos mrocznego, co kaze omijac szerokim lukiem.

      3. Swierdłow ma kolczyk w uchu…

        Trzeba przesiewać informacje, niektóre z nich są praktyczne. U mnie działa na przykład technika wizualizowania dużego brązowego iksa, gdy namierzymy jakieś nieswoje myśli, programy czy próby oddziaływania na siebie.

      4. Ojej, a ja mam dwa; po jednym w każdym uchu. 😁 Jak mi się zapytają, co to, to powiem, że nowoczesny aparat słuchowy. 🤭
        A tak na poważnie. Tak, S. ma w sobie coś z robota: bezemocjonalny i zbyt wyważony. Wedle gadziej agendy taki ponoć ma być „człowiek przyszłości”.
        P.S. Może już wcześniej S. został poddany najsłynniejszej „terapii genowej naszych czasów”? 😂 I zrobili sobie nowego „człowieka”. 😉

      5. No prosze, chyba trafiłam w czuły punkt z komentarzem o S. i F.
        Kiedy usiłowałam zamieścić komentarz odłączył sie internet.

      6. Hehehe
        o tak ciężko im przebywać wśród Świetlanych istot.
        A ilości gadziego jadu które teraz leją na naszą Świętą Słowiańską Ziemię są przeogromne, tjefełen, tjefełpe, rzydopospolita itd…
        albo już poczuli krew albo to wiedzą, że nic z tego

      7. Taw może mieć rację. Kolczyk może być mikrofonem, by asystent go słyszał, a odbiornik /słuchawkę ma gdzieś w uchu. Tak dziwnie się wygląda, gdy się kogoś słucha. Czyli skupiony na tym, co do niego asystent gada i jakie rady mu daje.
        Jeśli jest bezpośrednio na wizji, a żyje z tego, co gada, nie może dopuścić do pomyłek.

      8. Nawet jeśli nie, to jedno jest pewne:

        jeśli ktoś był w jakimś tajnym gadzim programie kontroli (a dodatkowo, jeśli czyjś dziadek był kumplem Lenina), to takich istot nie puszcza się luzem po przestrzeni.

      1. To wszystko jest sztucznie podsycane.

        Od samego początku osobiście stabilizuję skutki tego, tyleż debilnego, co smutnego projektu naszych okupantów. Więc bądźmy spokojni.

        Wiem z zaufanych źródeł, że wojsko ma twardy rozkaz niestrzelania, więc wszystko rozejdzie się po kościach. Pisałem kilka dni temu, że w listopadzie zawsze wrze w Polsce. I tak będzie do skończenia świata. A dlaczego tak się dzieje, to temat na zamknięte webinarium.

      2. Listopad – miesiąc zadumy-pamięci- świadomości – wspomnień – depresji..

      3. tak, to co się dzieje na granicy to ustawka, która nie jest sterowana przez służby białoruskie i rosyjskie. a zmajstrowane przez ………

      4. Czasy, w których przyszło nam żyć, to złudzenie zafundowane przez naszych wrogów.

      5. „Nasz Czcigodny Czcibor ładnie rozłożył temat, jak rozróżnić algorytmy słowiańskie od niesłowiańskich w behawiorystyce konkretnych społeczności”.

        …jak zawsze genetyka ma znaczenie a haplagrupy okreslajace grupy etniczne beda przypisane do owych zachowani, ktore wychodza jak sloma z butow. Dzieki owej genetyce dzisiejszy naukofcy z eugeniki.. pfu.. genetyki moga namierzac osobnikow lub nacje i zarazac je lub eliminowac roznymi syfami.

      6. „To jest prymitywna ustawka pomiędzy żydami z UE a żydami z Rosji”.

        ————–

        Na myśl przychodzi mi II wojna. Gady rosyjskojęzyczne kontra niemieckojęzyczne, a w tle sponsorujące obie strony gady międzynarodowe (glownie amerykanskie).

      7. Ludy JUDY doskonale potrafią tylko JUDZIĆ
        Należy ich olać ciepłym moczem z rana i robić swoje zgodnie z Duchem naszych SERC.

        ONI SĄ JUŻ MATRWI jak META ZUKERBERG.

        Poniżej wklejam do przemyślenia.
        To się u niektórych osób dalej dzieje i dziać będzie, chyba że się w końcu ŚWIADOMIE OBUDZĄ.

        *Zwalnia się przestrzeń dla dalszych zmian w równowadze sił w kierunku Światła.
        Bardzo szybko na Ziemi zaczną dominować energie wysokiej częstotliwości 5D i 6D.
        To właśnie dla nich oczyszcza się scena dla dalszego unowocześnienia.

        Ziemia nie może już dłużej utrzymywać niskich wibracji, które emituje ludzkość.

        Dusze, które tworzą i wzmacniają te wibracje, zostaną wysłane (i już są wysyłane) do innych światów.

        Gaja już wznosi się do nowego etapu transformacji.

        Nie wspiera już starego formatu ludzkości.

        Wszystkie jej systemy pracują na pełnej mocy, jak maszyna, której silnik został nastawiony na maksymalne obroty.

        Człowiek nie będzie w stanie iść naprzód dzięki inercji swojego nawykowego sposobu życia. Każdy stanie przed koniecznością pilnej zmiany – pracy, miejsca zamieszkania, relacji, myśli, uczuć, postrzegania.
        Nie zostanie nikt, kto nadal będzie żył w starej, wygodnej rzeczywistości, to już jest wszędzie widoczne.

        Jeśli człowiek zacznie świadomie akceptować zmiany, wyciągać wnioski i podejmować decyzje, jego droga będzie ułatwiona.
        Przestrzeń będzie mu się pomagać.

        Podczas ostatnich rozbłysków słonecznych i burz magnetycznych wielu z nas bardzo dotkliwie odczuło symptomy Przemiany. Gorączka wzrosła do 38 stopni dosłownie na jeden dzień; mdłości; pływający chód; zaniki pamięci; deja vu; niepokój; strach przed zachorowaniem i poszukiwaniem objawów; suchość w ustach; swędzenie skóry; ostry ból pleców, przedramienia, szyi przy obracaniu ciała; wibracje w całym ciele (szczególnie stóp, dłoni); zamazana rzeczywistość; pragnienie,przerywany sen…*

      8. „Nie zostanie nikt, kto nadal będzie żył w starej, wygodnej rzeczywistości, to już jest wszędzie widoczne.”

        I bardzo dobrze👍Skończy się cwaniaczkowanie 😛😁 i babci sranie💃🔥
        Zdrawiam wszystkich TAWerniakow czynnych i biernych 🙏❤️ i piję poncz za Wasze zdrowie🍹🍹🍹🍹. U mnie przymroziło ostro, rozgrzewka potrzebna niemal non stop.
        Śnieg czysty ma wysokościach, można się kulać po śniegu i lepić ⛄⛄⛄⛄⛄⛄
        Tym, co mieli urodziny, życzę wszystkiego najlepszego, źle czującym się życzę powrotu do krzepkiego zdrowia, smutnym radości, znudzonym szydla w tylek, by poderwali się energicznie do życia 😁🍀🤣😘🥰

      9. Anamisiu – przytulasy!
        Ale mam ochotę poturlać się z Tobą z górki po tym śniegu, albo pozjeżdżałybyśmy na pupach na sam dół, śmiejąc się do rozpuku, ha ha

      10. Kochana Iw, ode mnie też gorące buziaczki 😘😘😘😘😘
        Marzę o takich zabawach na śniegu👍
        Chyba komu michę zwędzę, by zjechać z góry 😛😀

  6. Tak a propos człowieka 3.0 –
    Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak zaawansowana jest technologia.
    To będzie połączenie Tech + Ciało + Częstotliwość (duchowość).. .

      1. Taw, powiedz co myślisz o Wingmakers.
        Kto włożył tyle wysiłku w budowanie tej strony?
        Lata temu zafascynował mnie temat, ale potem odpuściłam. Warto czytać?

      2. Warto czytać. To bardzo zaawansowana Weda. Oczywiście przy czytaniu każdego tekstu warto postępować zgodnie z metodyką Coopera, zapisaną na pasku bocznym tego bloga.

        Zawsze trzeba mieć na uwadze, czy pewne teksty nie są wrzutami kusmitów.

      3. A ja bym tam za bardzo nie ufała czarnogłowym przekazom, dlaczego my nie szukamy i nie wracamy do WEDY przodków naszych? Na poczet takiego czegoś nie poszukujemy i nie odkrywamy naszych słowiańskich korzeni. Czy nie warto raczej zwrócić się na wschód a nie wciąż patrzeć z zachwytem na zachód? Dlaczego odrzucamy opracowania rodzime i przedkładamy nad nie jakieś żydo-anglo-saskie kocopoły? Jeśli ktoś mi robi zbawiciela ludzkości z Marduka, to przepraszam, ale dla mnie to weda z d…py wzięta…

      4. Iw, zachęcałem, by ten tekst czytać powoli, po kilka zdań dziennie, by umysł nie produkował treści, których w tekście nie ma. Tam nie ma nic o Marduku jako „zbawcy ludzkości”, jest tylko opisana historia tworzenia i programowania powłok cielesnych pierwotnym Ziemianom.

        W Wedach pisanych to wszystko jest opisane w symbolach i metaforach, często gęsto zniekształcone (gdyż wszystkie święte księgi zostały zniekształcone), a tutaj masz kawę na ławę.

        A jeśli to z Tobą nie rezonuje, to po prostu zostaw i zapomnij 😉

      5. AN.A.NUN.NA.KI – oznacza
        wodna rasa Nun w świecie zewnętrznym i wewnętrznym

        Odczytanie tabliczek chaldejskich przez świat zachodni ciągnie się błędem historycznym przez pokolenia! Jeśli zaś chodzi o Marduka to Neruda tłumaczy wg niego kim był Marduk…”Mardukowi udało się ocalić trochę ludzi” – czyż Marduk nie jawi się tutaj wybawcą i dobrym wujkiem?
        Uważasz Taw, że moja inteligencja jest do dupy? Musze sobie dawkować po dwa zdanka bo nie zrozumiem? Wystarczy mi te parę zdań, by stwierdzić, że historia (no może nie wszystkie aspekty)podawana przez Nerudę jest fałszywa, bo oparta na fałszywym tłumaczeniu tabliczek chaldejskich!
        Neruda mówi”
        „Wspomniałem o Marduku. Był zawzięcie zaangażowany w rozwój gatunku. To była jego rola. Spośród wszystkich Anunnaków, on był najbliżej w sprawach Ludzi 1.0. Rozumiał ich, a nawet podziwiał niektóre ich aspekty. Być może nieświadomie, zaczął zmieniać ich programy tak, aby Ludzie 1.0 zachowywali się nieco bardziej jak Anunnaki.”
        „Marduk programował emocje i uczucia. Rozwijał ludzi zbyt szybko,…”
        „Człowiek 1.0 urósł do całkiem sporego poziomu w zakresie umiejętności mówienia czy też komunikowania się. To było główne rozszerzenie, jakie Marduk dodał do Człowieka
        Defekt ten był dużym problemem. Anu zdecydował się ich pozbyć, i tu dochodzimy do historii o potopie. Mardukowi udało się ocalić trochę Ludzi 1.0 przed potopem, jak również część flory i fauny, ale to był koniec Człowieka 1.0”

    1. Będzie powtórka z tego co już w historii się zadarzylo i źle się skoczyło.
      Transhumanizm już był i wiele takich istot żyje obok nas do dziś, a obecnie dołączą nowo zaczipowani.
      Wiedzieć, to chcieć dociekać Prawdy.
      Pierwszym krokiem w tym kierunku jest nasza Intuicja Serca.

    2. „tak, to co się dzieje na granicy, to ustawka, która nie jest sterowana przez służby białoruskie i rosyjskie, a zmajstrowana przez…”

      Przemawiają za tym przynajmniej dwa fakty.
      Pierwszy to zakaz wstępu mediom innym niż prorządowe szczekaczki na teren pogranicza.
      Od zawsze korespondenci medialni mogli relacjonować „gorące” sytuacje. Z wielu źródeł informacji można było wypośrodkować względną prawdę.
      A tu mamy do czynienia z jednostronną, wręcz polityczną narracją.

      Drugi fakt to całkowita wstrzemięźliwość eurokołchozu w pakowaniu się w tę sytuację, chociażby jakąś pomocą finansową w budowaniu płotu na eurokołchozowej granicy.

      Dziwne to wszystko. Jeśli prawdą jest, że brukselce nie zależy na uszczelnieniu granic unii, to jaki problem?
      Obstawić polskimi służbami mundurowymi korytarz przez nasz kraj i niech imigranci walą na zachód, bo taki jest ich cel.
      W końcu Niemcy i Francja są wprawieni w serdecznym przyjmowaniu uchodźców.

      Nie ma ani jednej wypowiedzi Łukaszenki czy Putina w związku z sytuacją na białoruskiej granicy. Faszeruje się nas tylko rządową szczekaczką. Podjudza do wrogości i nienawiści.
      Minie kilka miesięcy, a łasy na nowinki rządowe motłoch uzna naszych wschodnich słowiańskich braci za życiowych wrogów.

      Znamy już z historii Polskę osamotnioną na arenie międzynarodowej.
      A samotną można łatwo rozegrać między wschodem, zachodem i żymianami.
      A rączki będą zacierać jankescy żymianie wraz z „berlińskimi braćmi” układającymi się z Rosją. Historia, z której nie wyciągnięto lekcji, lubi się powtarzać, zmieniając jedynie szatę sceniczną zdarzeń i sposoby.

      A tak w ogóle, to nadmuchiwanie do granic sprężystości sytuacji na granicy z Białorusią jest przykrywką, uśpieniem Polaków wobec przewałów z nowym ładem; jak powiedział Braun: z nowym łagrem.
      Jak ludzie tę galopującą drożyznę wytrzymają do stycznia, lutego, to będzie i tak długo.
      Zbliżamy się do sytuacji, w której jedyną pobudką dla mas są iskry –
      te spod łyżki stukającej o pustą blaszaną miskę.
      Masy nigdy nie budziły się z innych powodów.

      Miłego!

      1. „Zbliżamy się do sytuacji, w której jedyną pobudką dla mas są iskry
        te spod łyżki stukającej o pustą blaszaną miskę”.

        Krychna Kochana, dziękuję 🙏

        w końcu zakumiłem ten wielce tajemniczy i niepojęty dla mego ciasnego umysłu, wyrafinowany filozoficzny koncept o niesamowitej „iskrze z Polski”. No tu już wiemy, na czem stojemy. Dziękuję, Zdrówka 😘

      2. A żeby tak było dzisiaj trochę na 😂😂 wesoło, to Krysiu jesteś mi winna za sześć rozbitych talerzy z serwisu 😄😄, bo ja chciałam te polecane przez Ciebie iskry wytworzyć, ale ja nie jem z miski, narazie jeszcze z talerzy, i tym sposobem mam mniej mycia.😂🙃😂😂

        Tak więc jak widzisz, i tak też ja myślę, że Polacy jedzą z porcelanowych na talerzy.
        Trudno będzie te budzące Iskry wystukać łyżką. 🥄🥄🥄🥄🥄
        W mojej młodości, to były metalowe miski, które cyganie po wsiach sprzedawali, ale teraz to nawet Cygana trudno zobaczyć, że o miskach nie wspomnę.😂😂😂

        Jakbyś się dziś nudziła w domu,bo pogoda deszczowa, przynajmniej u mnie, to dołącz do mnie w lepieniu Ruskich, 😂😂 słowo ci daję że Janie zamawiałam, one same jak to mają w zwyczaju PRZYSZLI.😄🙃😂😂

      3. „Zbliżamy się do sytuacji, w której jedyną pobudką dla mas są iskry – te spod łyżki stukającej o pustą blaszaną miskę.”
        ————————-
        Mielismy na naszych terenach I i II wojne, a potem rezim sowiecki. I co? Czy masy sie obudzily? Czy raczej podkulily ogon i skupily na walce o przetrwanie? Absolutnie nie pisze tego tonem krytyki, tak po prostu jest. Po to sa tworzone wojny i kryzysy, aby umeczeni i straumatyzowani ludzie zaczynali od zera, aby nie mieli ani sil, ani ochoty na rzeczy bardziej wzniosłe.
        Mam wiec powazne watpliwosci, czy bieda jest katalizatorem budzacym masy; jezeli juz, to budzi jednostki. Reszta napedzana strachem skupia sie na walce o przeżycie. Czy mozna miec o to pretensje do samotnej matki z czworka dzieci?
        Czy tym razem tak bedzie? Nie wiem. Ale calkiem prawdopodobne, ze jednak tak.
        ———————–
        Jackowski i Lawniczak opisuja te sama sytuacje z dwoch perspektyw. Kto chce, to wyslucha. Pierwszy mowi, ze chca udupić nas Kraj, drugi, ze ta operacja obroci sie na nasza korzysc i doprowadzi do rewolucji (niekoniecznie w doslownym znaczeniu tego slowa). I to wlasnie w nadchodzacym czasie nad Polska i w Polsce beda walczyc ze soba sily swiatla i ciemnosci, czyli nowy „pan” ze starym.

      4. Nowy pan ze starym rozgrywają ponad naszymi głowami przejęcie władzy nad planetą.

        Wszelkie widzialne ruchawki na planecie są tych odgórnych decyzji jedynie konsekwencją.

        Dopóki nie dopracujemy się wewnętrznej suwerenności, nie mamy wpływu na ten proces. Zaś istoty suwerenne doskonale Wedą, co mają robić – i robią (poza medialnym alternatywnym rozgłosem).

      5. Aaa, teraz to i ja oświecona, wyczytałam, że nic nam nie grozi dotąd, dokąd „pani” Lempart jest z nami. Kto pierwszy napadnie na Polskę, będzie musiał się z nią ożenić.

      1. Vica, ludzie, którzy chcą widzieć inny punkt widzenia, niż tylko własny ogon.

      2. Maryno. Mnie wystarczył punkt widzenia matki tej zaginionej Wieczorek. Było tego sporo, choć sądzę, że gugiel pokasował, co mówiła…

    1. Maryno, nic nie ujmując Jackowskiemu, bo zwłoki udaje mu się często znaleźć, ale przepowiadać przyszłości to nie potrafi. Nie twierdzę, że nic nie widzi i udaje, absolutnie. Ale to, co widzi, to niekoniecznie nasza rzeczywistość. Od wielu miesięcy, czy nawet lat, jedynie straszy, a my przecież kreujemy naszą rzeczywistość. A jaką wykreuje wystraszony człowiek? Co kreujesz – to dostajesz, a ja chcę spokoju, piękna, zrozumienia. Może Pan Krzysztof widzi inne rzeczywistości, na innych poziomach… A nieumiejętność przepowiadania przyszłości pokazał przy Euro 2012, gdzie widział naszych daleko, a z grupy mieli wyjść na pewno… Ale każdy może wierzyć w to, co chce.

  7. Po tym jak opuszcze moj skafander, mam tylko jedno zyczenie do pozostalych – zeby czym predzej spalic i proch rozsypac, wszystko jedno gdzie. Nie trzymac tego przypadkiem w szafie, bo po co? Teraz telewizory plaskie to przynajmniej nie na TV sie stawia 😀

    Wiecie, jak to kanibale ida na obiad i jeden niesie reke, drugi noge, a trzeci urne z prochami. Pytaja tego trzeciego: „pogielo cie, co ty na obiad niesiesz?”. A on: „zaleje wrzatkiem i bedzie goracy kubek!” 🙂

    Wingmakers maja tez wrzuty. Nie do konca wchlaniam.

    Kiedy skonczy sie cisnienie na serce w tym listopadzie? Bardzo ostatnio mam sercowy mozg obciazony, mam nadzieje, ze juz najgorsze za nami?
    Listo – pad. Jesli nazwano czas od „smierci lisci drzew” to nie moze on byc lajtowy. To jest miesiac wkurwiajacy mnie od kilku juz lat. W tym roku jednak wybitnie.

    Bardzo pomaga mi strzelectwo pneumatyczne tarczowe. To inny rodzaj koncentracji. To jest wspaniale transcendentne. Nieskonczenie rozwojowe bo do idealu sie z wielu przyczyn, nie tylko technicznych, nie dojdzie ale sie dazy i mozna sie o takowy otrzec 🙂
    Polecam, sluze rada jakby ktos chcial sprobowac.
    Radziowi radzilem juz, ciekawe czy sie Radzo ze Stali skusi na troche olowiu? Mnie najbardziej przekonuje w okolicach 280m/s. 🙂

    1. „Kiedy skończy się ciśnienie na serce”.

      Kilka dni temu uprzedzałem, by w tych dniach zadbać o sprawy sercowo-krążeniowe. Wsłuchajcie się, czy w tych dniach nie ma przypadkiem zwiększonej ilości sygnałów karetek interwencyjnych.

      1. Tu jeżdżą karetki jak szalone. Nie zawsze widzę, ale słyszę. Na okrągło furt i cięgiem.

    2. Nie wiem gdzie mieszkasz @jasnosc, ale za duzo eksplozji bylo na Sloncu. Potem burze magnetyczne. No i to co naplywa z kosmosu. Nie bez powodu wylaczyli stacje pomiaru radiacyjnego z obu stron Brukseli, blisko rownoleznika 51, a trzeba wziac poprawke, ze to skazone powiwtrze sie przemieszcza razem z wiatrami.
      Jest też to, o czym pisał Taw. Nie pamietam, ktore 3 obiekty. To tez gigantyczne oddzialywanie magnetyczne na plyny w naszym ciele, a to 60 procent naszego organizmu.

      1. Vinca – jestem w mieście „Jedzenie” – w Essen, zagłębie Ruhry. Tak zwany Sektor.

    3. Lis-to-pad czytane od tyłu to: pad-to-Lis, czyli nasz PADzio to chytry lisek? 😂😂😂😂😂

      Coroczne mokre listopady,
      Wredne jak rządzące Gady,
      Najlepszą więc metodą
      Wypić piwo, ale z głową.
      😂

  8. Wlasnie przeszedlem „rozmowe” z tesciowa, w sumie moglbym z kazdym teraz w moim otoczeniu, ktory wie wszystko na temat szczepien i tej niesamowitej pandemii kurwid.

    No wiec moge Wam powiedziec, ze to bylo nieuniknione, ale wiedzialem, jak sie to skonczy. Mam ochote wyjsc i zamknac drzwi za soba.

    No, udalo sie podzielic spoleczenstwo, doskonale. Takie cos moze byc powodem ostatecznego rozpadu rodzin teraz.

    Chcialem Wam serdecznie przekazac jedna rzecz: nie rozmawiajcie na ten temat. Proba dyskusji to bedzie „dyskusja”. Nie macie szans.

    NIE MA SENSU probowanie na tym etapie. Szkoda energii i emocji, jakie trzeba bedzie przegryzc. Nie spodziewalem sie, ze moge byc z „ulubionego synusia” nagle wywrotowcem i wyrzutkiem. W sumie to tylko dowodzi tego, co juz wiemy… no coz. Jest gorzej, niz myslalem. Ale nauczylem sie dzisiaj, zeby jednak nie dac sie sprowokowac nastepnym razem i tego nie zrobie, wyjde po prostu, jesli bedzie trzeba, bo szkoda mojej energii jest.

    Jednak jest to juz na tym etapie, ze potrafi podzielic i zlamac relacje wielodziesiecioletnie. No, Göbbels by sie nie mogl nad tym nadziwic. Nie snil mu sie taki sukces propagandy i medialny wtedy nawet.

    1. Tomku, całkowita racja, szkoda wdawać się w dyskusje, przerobiłam to nie dalej jak w niedzielę z moim mężem, dwa różne światy, szkoda słów…

    2. Jasność, ja to przechodziłam z synem… ale też odpuściłam, doszłam do zdrowego wniosku, że to jego wybór. Jest dorosły, wiedza jest dostępna, trochę mi żal, ale cóż. Los sprawił, że może dziecka nie zaszczepią, jak te gadziny na to pozwolą. Bo we wrześniu mieli pozytywne testy i wszyscy chorowali… tzn., że wnuk jest ozdrowieńcem i ma teraz 6 miesięcy spokoju…

    3. JASNOŚĆ, ja już dawno dałam sobie spokój z mówieniem o mocy eliksiru, którym tak zachwycają się niektórzy moi znajomi i rodzina, że są zabezpieczeni.
      Zostawiam każdego samemu sobie, bo przecież to był ich wybór, szkoda mi tylko tych niewinnych dzieci, które poszczepili.

      Jak się okazuje, to w szpitalach przeważnie leżą chorzy na covida, czyli zwykłą sezonową grypę, właśnie poszczepieni.

      Szkoda tracić naszych energii, na tych co wszystko lepiej wiedzą, należy ich poprostu zostawić.📌

    4. Mam tylko wielki niesmak teraz po tym calym zajsciu.
      Najbardziej mnie przeraza, ze gotowi sa „na snie” zaszczepic kogos i od razu jest agresja pelna. Tlumaczysz, ze po co skoro sa tacy (bez)pieczni to niech mi dadza umrzec w spokoju, ja nie kaze sie szczepic i nie zabraniam, mam wyjebane co kto bedzie sobie wstrzykiwal, dlaczego nagle jest tak wazne, ze ja tez musze i dlaczego nie mozna mnie z tym zostawic w spokoju? A o szczepienie na tezec ktos pyta?…
      Paranoja. Ta agresja od razu. Ciasna szuflada, w ktora zostalem wsadzony. Nie dziwi mnie juz skad moze dojsc do powstania oddzialow „szczepionkowego SWAT”, co to ludzi na ulicy dopadnie i pokluje. Moze i to bardzo latwo. Jak ze wszystkim kiedy masa mysli, ze ma calkowita racje. I musi ta racja wszystkich trafic.

      No nic, przynajmniej wiem z czym mam do czynienia. Zadnych zbednych zludzen. Polecialo od razu kilka pobocznych tematow.
      Nie mam sily na to wiecej.

      1. JASNOŚĆ zostaw WSZYSTKICH samym Sobie, a poświęć każdą chwilę tylko SOBIE.💏

      2. Współczuję Ci, Jasność. Brak tolerancji i agresja ze strony najbliższych nieźle potrafi człowiekiem wstrząsnąć.

        Tak sobie pomyślałam o swojej Rodzinie. Z mojej strony – nieszczepionej. Ze strony synowej – zaszczepionej. Ale temat jakby w ogóle nie istnieje. Bardzo sobie cenię to, że nikt nikomu nie próbuje narzucać swojego widzimisię. W sytuacjach takich, jaką mamy obecnie, zaczyna się dostrzegać, wyraźnie jak nigdy przedtem, jak cholernie ważne jest przestawanie na co dzień z ludźmi, którzy szanują osobiste wybory innych i nie próbują w nie ingerować.

  9. Ot, taka ciekawostka…
    Na spacerze spotkaliśmy panią z psem typu Golden Retriever. Właściwie piesek nas zaczepił i domagał sie głasków. I tak od slowa do słowa zeszło na rasy psów. Pani powiedziała, ze z powodu pandemii ceny psów rasowych poszly w gore i szczeniaki niektórych ras wahaja sie juz w cenie od 3 do 4 tys. dolarow. Normalnie gdybyśmy siedzieli, to byśmy z krzeseł pospadali. Mowila tez, ze wiele szczeniaków zostało zwróconych hodowcom. Ludzie bali sie „wirusa”.

      1. Taw, na myśl przychodzi mi czupakabra 😁 większość psich hybryd jest upośledzona.

      2. To te pieski, co parami chodzą. Jeden umie czytać, a drugi pisać. A owczarek im towarzyszący ma jako jedyny przyzwoite wykształcenie.

    1. Konkretna odpowiedż jest w słowie czytanym wspak ..od prawej..
      Pytanie ? – co znaczy słowo mops w ang..od prawej do lewej. ??

  10. „Jeśli zaś chodzi o Marduka, to Neruda tłumaczy, wg niego kim był Marduk… „Mardukowi udało się ocalić trochę ludzi” – czyż Marduk nie jawi się tutaj wybawcą i dobrym wujkiem?”

    Toż to zrobił to dla siebie, żeby dalej przeprowadzać eksperymenty.
    Anu stworzył, Marduk oprogramował…

    Temat Wingmakers przyszedł do mnie kilka lat temu, nie pamiętam, czy przez TAWa, czy inaczej. I znów powrócił! To fascynujące!!!

    Kiedyś, całkiem niedawno, zapytałam Syna, „czy zauważa znaki, które sam sobie daje z przyszłości?”
    ***

    1. „Mardukowi udało się ocalić trochę ludzi – czyż Marduk nie jawi się tutaj wybawcą i dobrym wujkiem?”.

      „Toż to zrobił to dla siebie, żeby dalej przeprowadzać eksperymenty”.

      Zgadzam się, Lela, dr Mengele też ratował dzieci, tylko po co, to wiemy.

  11. TAWie,

    wg dr Nerudy, gdy zostanie opublikowany wywiad 5,(nie wiem kiedy został opublikowany? w 2000r?) będzie już któryś tam etap za nami, m.in „człowiek-portal” i „burzenie murów”.
    Mury się kruszą to jasne! Ale ciekawi mnie ten człowiek-portal? Może to metafora?

      1. W tej chwili to nie ma już znaczenia, bo to już historia. Ważne jest to, że skoro pierwszemu w dziejach naszej przepięknej więziennej planety zuchwalcowi udało się opuścić ten pieprzony Słoik – będąc w ciele! – to i reszcie istot ewolucyjnych się uda: jak nie za dziesięć, to za sto lat (dla ewolucji nie ma znaczenia, kiedy), ale historycznym FAKTEM jest, że obecny obieg ewolucyjny (czyli de facto los wszechświata) uratował tak naprawdę
        jeden człowiek.

      2. Człowiek Portal, to naczystsza z najczystszych, najbardziej świetlista z DUSZ, jaka zeszła na Ziemię.
        Reszta to t….a ???????????

  12. W tej chwili to nie ma już znaczenia, bo to już historia. Ważne jest to, że skoro pierwszemu w dziejach naszej przepięknej więziennej planety zuchwalcowi udało się opuścić ten pieprzony Słoik – będąc w ciele! – to i reszcie istot ewolucyjnych się uda

    Może to „James Mahu”
    …to bliskie skojarzenie z WingMakers, ale prawdopodobne…

    1. No właśnie KIM JEST niejaki Neruda, że mam wierzyć temu co przekazuje? Coś bliżej? Niejakiemu Jezusowi tez nam każą wierzyć a jakoś nikt go bliżej nie poznał, skąd te tajemnice? Grozi mu coś?

      1. Droga Iw, a cóż to za sugestie?…

        Kto tu komu kiedykolwiek kazał „wierzyć” w cokolwiek?…

        Era Wiary (Era Ryb) nieodwołalnie przechodzi do archiwum dziejów tej planety. Nastaje Era Wedy. A Wedę zdobywamy mozolnie, odrzucając kolejne iluzje fakt po fakcie. To długi proces. Nikt tu nie twierdzi, że teksty WingMakers to sama prawda objawiona. Po prostu powoli badamy interesujące nas tematy.

        Każdy może tu prezentować swoje aktualne wglądy, nawet wrzuty o płaskiej i kwadratowej Ziemi tu toleruję.

      2. Droga iw
        Żadnej konkretnej odpowiedzi nigdy nie dostaniesz.
        Trzeba badać wnikliwie i nie ”leniwie..”

        Wiedza jest dostępna tylko wyłuskać ją trzeba z ”powodzi ”
        in…formacji rozmaitych..

        Dla chcących samo przychodzi rozbłyskiem w głowie –
        – jakimś słowem które samo nachodzi natrętnie zdawałoby się
        ale to jest słowo klucz…
        ..i około tego słowa szukamy Miła iw.. Droga – Zdrawiam

      3. Och mój Drogi, nie o to mi chodzi by wierzyć komukolwiek, wiadomo, że tylko tu rozkminiamy przekazy, ale DLACZEGO mam zaufać wedzie tego kogoś, boś stwierdził, że ona z górnej półki czyli z Toba rezonuje. Chodzi o argumenty. Po pierwsze pan Anderson vel Neruda nie wiem kim jest tak do końca, wiadomości Ludzi z Przyszłości też są prawdziwe ponoć pół na pół lub zmyślone po coś tam, to ja sie pytam dlaczego mam zaufać KOMŚ jak Zbawicielowi Trumpowi, nie lepiej zaufać własnemu sercu i logice umysłu? nie lepiej zaufać WEDZIE Ojców naszych? Wole posłuchać przekazu drzew o Jedni z matka Ziemią niż tego czegoś. Oczywiście, że każdy ma wybór, ja dzielę sie swoim, po to tu jesteśmy, a inni moga sobie wierzyć nawet w św. Mikołaja co mi tam, ich sprawa😂

      4. Justynko oczywiście, że tak, WEDA to bardzo subtelny ODBIÓR Przestrzeni, choć RDZEŃ, który jest PRAWDĄ – jest niezmienny. Nie myślcie sobie, że próbuje tu cokolwiek narzucać, LOGIKA…Coś co w jakimś punkcie nie jest logiczne z innym punktem burzy cały przekaz, już tak mam – zdrawiam również😘

      5. Droga iw.

        Niektórych przekazów, wiedzy tzw… już po dwóch zdaniach wiadomo, że nie warto czytać..
        Np. tzw. channelingów… W kółko około tematu… bla.bla..
        Ktoś sobie kradnie nasz porządek dnia..

        Umieć odrzucić to,
        co rozmydlające Twoją Wedę dotychczas zdobytą..

        pozwoli uniknąć utratę Naszego momentu życia w danej chwili.

        Z Czasem zrozumiesz, co to fikcja – kłam a PRAWEDA. ZdRawiam

        .https://www.youtube.com/watch?v=Ix6MbxM75vo&t=26s

        WingMakers – pokaz

        .https://www.youtube.com/watch?v=Iphx2PU_sqs

        WingMakers – Ancient Arrow Project – Chambers 01-09

        Anielscy Ludzie – przepowiednia (Angelic Human Race) by Wing Makers

      6. Zastanowiłem się nad wyróżnionymi przez Iw wyrazami: WEDA, PRAWDA, LOGIKA. Znaczenie każdego słowa określiłbym absurdem. Znaczenia, które jednocześnie mogą określić wszystko, jak i nic. Np. WEDA. Czym jest? Zbiorem informacji? Małym, dużym? Czy dziecko, które wie, że roślina wyrasta z nasiona ma dużą wedę? Czy fizyk po trzydziestu latach studiów ma wedę większą? A jeśli jedna i druga „WEDA” zawiera błąd lub oparta jest na nikompletnym zbiorze informacji? Czy możemy jednoznacznie określić, że fizyk wie więcej niż dziecko? Czy „kulka” interpretacji świata przez fizyka jest większa lub lepsza od „kulki” interpretacji świata przez dziecko? Ja pier… Wszystko… WSZYSTKO to tylko interpretacja naszego umysłu. Dyskusje to walka o rację inerpretacji rzeczywistości opartej na przekoniu jej PRAWDZIWOŚCI xD. Każdy przeżywa własną inerpretację swojej rzeczywistości opartej o nieznany nikomu wyrywek? WEDY? Przekonania? Każdy przeżywa własną kulkę. Każdy inną, ale w żaden sposób nie da się określić jej lepszości czy większości, czy czegokolwiek. A jeśli każda kulka jest tylko wytworem wyobraźni opartej na wyobrażonych elementach? Wyobraźni Boga w nas? Nikt nie ma racji, a jednocześnie każdy ją ma? Moje postrzeganie rzeczywistości oberwało niezłym ciosem. Dziękuję Iw.

      7. Moja osobista definicja Wedy jest prosta (bo mam prosty umysł):

        Weda to rzetelna informacja o mechanizmach funkcjonowania rzeczywistości: zarówno tej sztucznej (matrix), jak i tej praWEDziwej (matryca organiczna) 😁

      8. TAW. Na czym można oprzeć „rzetelność” informacji lub twierdzenie, że rzeczywistość ma określone mechanizmy działania? A jeśli te mechanizmy są tylko przekonaniem o ich istnieniu? Czy w tym, być może nieograniczonym ogromie wszystkiego, możemy cokolwiek określić jako pewne? Jeśli mechanizmy są przekonaniem, RZETELNOSC informacji na ich temat również będzie tylko przekonaniem. Zamknięciem w kolejnym słoiku WEDY. Rzeczywistość, jeśli rzeczywiście istnieje, jest dziwna.

      9. Rzetelność wszelkich informacji weryfikuje się oczywiście w czasie. Na razie jesteśmy jeszcze w żłobku badań wszelakich (tę oficjalną tak zwaną naukę ja wrzucam z góry do kosza), przed nami przedszkole, zerówka, szkoła podstawowa, liceum…

        Do etapu studiów wyższych w badaniach dojdziemy dopiero po osobistych spotkaniach z pozaziemskimi cywilizacjami.

        Osobiście śmieszy mnie przepychanie się „racjami” na obecnym etapie żłobka 😁

      10. „Osobiście śmieszy mnie przepychanie się „racjami” na obecnym etapie żłobka 😁”

        Z racją jest jak z dupą. Każdy ma swoją.
        Tylko PraWeda jest jedna. I dlatego jest PraWedą.

  13. iw, do mnie to w jakiś sposób trafia, ale nie wszystko, rzecz jasna! Odnoszę wrażenie, że wiele informacji już we mnie jest i się potwierdza to, co czuję, gdy przychodzą do mnie kolejne informacje, a w ogóle to fascynuje mnie to odkrywanie WEDY np. z artefaktów, zbieranie do kupy informacji z różnych źródeł i składanie ich niczym puzzle.

    Np. nigdy nie miałam zaufania do tzw. archaniołów, przewodników czy medytacji; myślałam, że to może moje lenistwo każde mi nie wchodzić w to głębiej, ale dziś WIEM, że moje JA suwerenne wiedziało, że to nie to.

    1. A widzisz Lela, masz rację i masz czuja, myślę podobnie – fascynujące jest układanie puzzli, dlatego tak szanuję pracę jaką wykonał pan Artur Lalak. Nawet jak w paru miejscach swojej książki się myli, jest na tyle pokorny w swych poszukiwaniach, że zachęca czytelników by mu wytknąć błąd, więc mamy szukać puzzli na własną rękę by odkryć Prawedę…Objawienia, channelingi, przeróżne hipnozy to coś co do mnie nie przemawia…Natomiast konkrety w formie artefaktów, kronik, mitów itp, czyli źródła pisane, przekazy ustne, architektura, rzeźba, sztuka itp to jest coś czego można się uchwycić, można to wszystko przebadać, zespolić. Fakt, że wszystko może być manipulacją, założywszy, że technologie obcych mąciły ludziom w głowach nawet w wiekach ciemnego średniowiecza, ale jeśli zestawimy różne źródła i połączymy takie same kropki, to możemy dojść do ciekawych wniosków…

  14. Ja nigdy nikomu nie ufam i nie ufałam, oprócz mojego serca ❤️, dlatego od zawsze jestem bardzo zadowolona ze swojego życia w Tu i Teraz.
    Bo intuicja mojego serca to przecież ja i moja wyższa Jaźń.
    Może to dlatego jestem zawsze radosna, szczęśliwa i zadowolona.💓💓💓💓

    1. Ja jestem osobą ufną, bo nie mam się czego bać. Kto jest nieufny życie go zawsze robi w kozią mordę, jakby nie patrzeć. Ci, co podejrzewają innych o jakieś sztuczki, faktycznie są mimo swojej ostrożności i tak nabierani.
      Ja jestem ufna, ale stosuję jednocześnie zasadę ograniczonego zaufania. Wszystko przepuszczam przez moje Serce. To jest ostateczny weryfikator.
      Jestem ufna, ale nie biorę końskiego łajna za figi.
      Absolutnie nigdy nie zakładam z góry, że ktoś chce mnie oszukać. Mam znajomą, która tak postępuje i mimo wielkiej ostrożności, sprawdzania i szpiegowania ludzi, nie raz i nie dwa, została o kradziona i wystrychnięta na dudka.

      1. Anamiko 💏 ja nigdy nikogo o nic nie posądzam, ani ni oskarżam, ale nie ufam. I mam taką zasadę w życiu i jak dotąd dobrze na tym wychodzę.
        Kocham wszystkie ISKIERKI ŹRÓDŁA WSZECHRZECZY, ale to jest co innego niż ufność.

        Ufam tylko sobie i Źródłu, które jest mną, a nim ja, dlatego dobrze nam z sobą każdego dnia.💓

      2. SlowiAnko Kochana 👨‍❤️‍💋‍👨 nie pisałam w Twoim kierunku, tylko ogólnie a propos ufnosci i nieufności.

        Każdy robi, jak mu Serce podpowiada. Jak dobrze wychodzisz na swoje, to przecież chyba na pewno dobrze👍

  15. Tawciu, a może jesteś w posiadaniu Materiału Ra ? Chciałam sobie odświeżyć, a po remoncie gdzieś mi zniknął.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s