<https://youtu.be/IaChsPKy0Is

WAYSEER MANIFESTO – MANIFEST WIDZĄCEGO DROGĘ

UWAGA: Do wszystkich łamiących prawo, do nieprzystosowanych i buntowników, do wszystkich wolnych dusz i pionierów, wizjonerów i nonkonformistów…

Wszystko to, co elity władzy powiedziały , że jest z tobą nie tak – tak naprawdę jest jak najbardziej w porządku.

Widzisz rzeczy, których inni nie widzą. Jesteś stworzony, aby zmieniać świat. Inaczej niż u 9 z 10 osób twój umysł jest nieposkromiony, a to zagraża władzy. Urodziłeś się, aby być rewolucjonistą.

Nie znosisz zasad, ponieważ w sercu wiesz, że istnieje lepszy sposób.

Posiadasz mocne strony, które są zagrożeniem dla elit/establishmentu i dlatego chcą je w tobie wyeliminować. Dlatego mówiono ci przez całe życie, że twoje mocne strony są słabościami. Teraz ja mówię ci, że jest wprost przeciwnie.

Twoja impulsywność jest darem – odruchy są kluczem do cudów,

Twój brak skupienia jest artefaktem natchnionej kreatywności,

Twoje wahania nastroju odzwierciedlają naturalny puls/rytm życia, dają ci niepowstrzymaną energię, gdy jesteś szczęśliwy oraz głęboki uduchowiony wgląd, gdy jesteś smutny.

Zdiagnozowano u ciebie „zaburzenie”? To jest najnowszy sposób społeczeństwa na zanegowanie własnej choroby poprzez wytykanie ciebie palcem. Twoja uzależniająca osobowość jest jedynie symptomem twojej rozległej, nie wykorzystywanej w pełni zdolności do heroicznej, twórczej ekspresji i duchowego spełnienia, twój absolutny brak zahamowania, twój naiwny idealizm, twój całkowicie otwarty umysł – czyż nikt nigdy nie powiedział ci?! – to są cechy wspólne dla największych pionierów i wizjonerów oraz innowatorów, rewolucjonistów, kunktatorów i królowych dramatu, aktywistów sceny publicznej, bujających w obłokach i indywidualistów, filozofów i wykolejeńców, biznesmenów latających myśliwcami, gwiazd futbolu i uzależnionych od seksu, celebrytów z ADD, alkoholików poszukujących nowości, pierwszych reagujących – proroków i świętych, mistyków i prowodyrów zmian.

Wiesz, my wszyscy jesteśmy tacy sami
Bo jesteśmy pod wpływem Drogi
Wiesz, my wszyscy jesteśmy tacy sami
Bo jesteśmy przyciągani do Płomienia

Wiesz w głębi serca, że istnieje naturalny porządek życia, coś bardziej niezależnego od tego, co mogłyby kiedykolwiek wyrazić zasady i prawa stworzone przez człowieka.

Ten naturalny porządek nazywamy „DROGĄ”.

DROGA jest odwieczną podwaliną kosmosu. Kieruje biegiem czasu i przestrzeni. DROGA jest nazywana przez niektórych Wolą Boską, Boską Opatrznością, Duchem Świętym, Ukrytym Porządkiem, Tao, odwróconą entropią, siłą życiową, lecz teraz nazwiemy to po prostu DROGĄ. Droga przejawia się w tobie jako źródło twojej inspiracji, źródło twoich pasji, twojej mądrości, twojego entuzjazmu, twojego duchowego ognia – miłości. DROGA usuwa chaos z Wszechświata i tchnie w niego życie poprzez odzwierciedlenie Boskiego Porządku. DROGA doświadczana przez umysł, to geniusz, postrzegana oczami, to piękno, odczuwana zmysłami, to wdzięk, a dopuszczona do serca – to miłość.

Większość ludzi nie odczuwa DROGI bezpośrednio… Ale są Widzący Drogę. Strażnicy Płomienia. Widzący Drogę mają niewytłumaczalny dar – oni po prostu znają DROGĘ. Wyczuwają ją w sobie. Nie potrafią powiedzieć ci, dlaczego, czy jak znaleźli właściwą odpowiedź. Po prostu wiedzą o tym w swojej głębi. Nie mogą pokazać swojej pracy. Więc, nie pytaj. Ich umysły po prostu rezonują z DROGĄ. Kiedy DROGA się pojawia, oni też.

Nawet kiedy inni są na nią ślepi, a społeczeństwo błaga cię, abyś ją zignorował, DROGA porusza twoje wnętrze. Hamulce neurologiczne blokują świadomość istnienia DROGI u większości ludzi – kora przedczołowa – gestapo mózgu – cenzuruje wszystkie myśli i impulsy z podświadomości – nic, co narusza jego społeczne oprogramowanie nawet się nie przedostanie. Ale twój umysł jest inny, twój umysł został szeroko otwarty na DROGĘ – przez jakąś cudowną cechę genetyczną, jakieś substancje psychotropowe czy może nawet siłą woli własnej duszy, szlaki przyjemności twojego mózgu zostały zmodyfikowane – dopamina wykorzystana do obalenia faszystowskiej dyktatury twojej kory przedczołowej – teraz twój mózg jest wolny od wyparcia, twój mózg jest wolny od cenzury, twoja świadomość wystawiona na działanie wzburzonych oceanów podświadomości – przez te otwarte wrota Boskie promienie oświetlają twoją świadomość, wskazując ci DROGĘ. Właśnie to sprawia, że stajesz się Widzącym Drogę.

90% cywilizacji ludzkiej stanowią ci, których mózgi mają zamknięty dostęp do DROGI. Ich mózgi są trwale nastawione na egzekwowanie społecznego oprogramowania, indoktrynowanego od urodzenia. W przeciwieństwie do ciebie, oni nie mogą wyrwać się z tego programu, ponieważ jeszcze nie doświadczyli koniecznej rewolucji umysłu. Ci zaprogramowani ludzie traktują instytucje publiczne i zasady bardzo poważnie. Społeczeństwo jest pełne gierek zaprojektowanych po to, aby zająć umysły ludzi i zapobiec ich buntowi. Te gierki często wywołują chore fiksacje na punkcie dziwacznych protokołów, struktur władzy, różnych rodzajów tabu i dominacji – wszystkich subtelnych form ludzkiej niewoli. Ta wyraźna forma szaleństwa jest nie tylko tolerowana przez masy, ale wręcz oczekiwana. Zaprogramowani wierzą w zasady tak mocno, że stają się gotowi zniszczyć każdego, kto je narusza.

Widzący Drogę są tymi, którzy ich demaskują, ponieważ ich umysły potrafią odrzucić programowanie społeczne. Widzący Drogę z łatwością widzą, czym naprawdę są instytucje publiczne – wymyślonymi gierkami. Widzący Drogę pocieszają zaniepokojonych i niepokoją wygodnych. Pomaganie zagubionym w tych gierkach i niepotrafiącym pomóc samym sobie jest powołaniem wielu Widzących Drogę. Ponieważ Widzący Drogę są tymi, którzy utrzymują kontakt z pierwotnym Źródłem rzeczywistości, to są w stanie obalić społeczne konwenanse, a nawet rządy, aby zestroić ludzkość z DROGĄ.

Widzący Drogę mają starożytny rodowód. Są rodzajem duchowieństwa – nosicielami Płomienia – „wtajemniczonymi”. Zawsze potrzebni są Widzący Drogę, aby zreformować psychotyczne, przyprawiające o zawrót głowy, obracające się tryby społeczeństwa – gigantyczne kołowroty zasłaniające czyste, niebieskie niebo, utrzymujące ludzkość zakutą w kajdany w przyciemnionej klatce. Widzący Drogę są więc wzywani, aby rzucić światło na szaleństwo społeczeństwa i nieprzerwanie wskrzeszać ponadczasowego, transcendentalnego Ducha Prawdy.

Widzący Drogę ujawniają tę Boską Prawdę angażując się w powstanie twórczego lub destrukcyjnego działania wyrażonego poprzez sztukę lub filozofię, innowacje wstrząsające przemysłem, rewolucje dla demokracji, przewroty obalające hipokryzję, ruchy solidarnościowe, zmiany pozostawiające dziedzictwo, rebelie przeciwko polityce, technologię natchnioną przez Ducha, chwile jasności, rzeczy kwestionujące barbarzyństwo, przełomy w szczerości, doniosłe siły napędowe dobroczynności.

Wiesz, my wszyscy jesteśmy tacy sami
Bo jesteśmy pod wpływem Drogi
Wiesz, my wszyscy jesteśmy tacy sami
Bo jesteśmy przyciągani do Płomienia

To jest twoje wezwanie, Widzący Drogę.
Odnalazłeś swoje plemię.
Witamy w domu.

autor: Garret John LoPorto

tłumaczenie: Ziarno

http://wayseermanifesto.com/

*Dziękuję, Ziarno ❤ TAW

133 myśli w temacie “Wayseer Manifesto – Manifest Widzącego Drogę

    1. Sondaże Makaronikowi spadają, to trzeba jakoś zmotywować społeczeństwo, żeby znowu pokochało dzięcię banksterów.

      1. TAW, to samo pomyślałam. W juesej dziś wybory, to trzeba było niedawno pokazać, że jakiś zwolennik republikanów chce demokratycznych demokratów pozabijać. Nie dość, żebył nieudolny, to jeszcze zostawił odciski palców i dna na bombowych przesyłkach.

    1. A zobacz jak nie nasz nieRZĄD pięknie współpracuje z nieRZĄDnicą i pREZYDENTEM „- W związku z zakazem Marszu Niepodległości, co może skutkować eskalacją emocji, prezydent Andrzej Duda zaprosił premiera Mateusza Morawieckiego na konsultacje. Podczas spotkania ustalono, że – zgodnie z opinią środowisk kombatanckich – odbędzie się 11 listopada biało-czerwony marsz – oświadczył rzecznik Andrzeja Dudy, Błażej Spychalski.

      – Marsz będzie miał charakter państwowy i będzie pod patronatem prezydenta RP. Zapraszam wszystkich na uroczysty marsz. Wszystkie inne marsze, które przebiegałyby tego samego dnia z taką samą trasą nie mogą mieć miejsca – powiedział urzędnik Pałacu Prezydenckiego.” za Salon 24

    2. ale to rozegrali szydy przebrzydłe, hanka zabrania, duda (tfu) przejmuje marsz.

      https://fakty.interia.pl/polska/news-spotkanie-duda-morawiecki-prezydent-zorganizuje-marsz-11-lis,nId,2655092

      teraz jest państwowy, więc wszystkie inne, nawet cykliczne są teraz nielegalne.

      Jestem ciekawa co sią będzie działo.

      A tak na marginesie, kiedyś słyszałam u Olszańskiego, że prawdziwy termin powołania państwa polskiego był w 1919 roku, znalazłam:

      Dmowski i premier Paderewski uczestniczą w konferencji pokojowej w Paryżu. 28 czerwca 1919 polska delegacja składa podpis pod dokumentem traktatu wersalskiego, a niepodległa Polska zyskuje uznanie międzynarodowe.

      źródło:

      http://pl.historia.wikia.com/wiki/Odzyskanie_niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_przez_Polsk%C4%99

      Będzie się działo. A Pis już ma przechlapane.

      U mnie w tej chwili leci TVN- fakty. Znowu zapewnianie baranków, że szczepionki to niezbędne lekarstwa.

    1. Ech, Śpiewu Ptaka! Ty to potrafisz uderzyć w strunę! 🙂

      Czytam wiersz, mówi o moim zwykłym, codziennym życiu.
      W każdym calu.
      Jeszcze tylko na głos(do samego siebie)wyrażanie zachwytu nad pięknem chwil i obrazów – to byłaby całość mnie 🙂

      Nie ludzie, ale klimaty, jakie tworzą, w jakich obecnie żyją, noszą miano zwariowanych.

      Zwyczajność określa się stanem nadzwyczajnym, który ma stać się obiektem marzeń, dążeń, tęsknot, jakiejś auto pracy, by być zwyczajnie sobą…
      Nikt nie wyzbył się zwyczajności, ale za to wielu wchodzi na scenę i całymi dniami odgrywa jakąś rolę, której – zaznaczam – wcale nie musi odgrywać.

      Ile czasu daję na bycie sobą, a ile życia przeznaczam na aktorzenie, granie sztuki podług narzuconego scenariusza?
      Brak równowagi między tymi czasami zawsze objawi się wewnętrznym dysonansem – to chyba nikogo nie dziwi.

      Nie trzeba schodzić ze sceny, by być zwyczajnym.
      Można odgrywać rolę, będąc jednocześnie zwyczajnym.
      To żaden wyższy lewel.

      Nie trzeba cały tydzień planować, by wyjechać za miasto, na łono Natury, błędnie umiejscawiane tylko tam; wśród drzew, ptaków, pejzaży…, najlepiej tylko ty i Łono.
      To też swego rodzaju pułapka izolująca, umniejszająca piękno miejsca, w którym żyjesz większość godzin, dni, lat.

      Miejsca, o którym ci się podchwytliwie, nie wprost wmawia, że nie jest takie dobre, jak łono Natury.
      Jak się zaczynasz czuć w swoim miejscu?
      Podświadomie umniejszasz jego zalety, kombinujesz jak by tu się wyrwać…
      A kiedy już udało ci się wyrwać, wracasz i mówisz: ,,Naładowałem akumulatory, wytrzymam do następnego razu”

      ŁONO NATURY JEST WSZĘDZIE TAM, GDZIE JESTEŚ!
      KAŻDA CHWILA, KAŻDY CZŁOWIEK, KAŻDE MIEJSCE, KAŻDE DOŚWIADCZENIE I PRZEŻYWANIE JEST ŁONEM NATURY!

      ,,Zatrzymać się
      Patrzeć w bezruchu
      Nie spieszyć się donikąd
      Rozmawiać z ptakami
      Słuchać głosu na puszczy
      Kpić ze sławy
      Uśmiechać się do Słońca
      Omijać ślimaka
      I go nie rozdeptać
      Nieść uśmiech gdzie się da
      Nie czekać na podziękowania
      Zwariować
      I się tego nie wstydzić
      Tak normalnie
      Że aż nienormalnie
      Bo normalność jest
      Nienormalna”

      Wszystko, co w wierszu zawarł autor, masz w sobie.
      Do niczego nie musisz dążyć i wypracowywać.
      Byłeś i jesteś Naturą, zwyczajnością…
      I to samo zobacz wokół siebie, gdziekolwiek jesteś…

      Jakim wzrokiem patrzysz na świat, takimi oczami on cię widzi.

      Miłego dnia!

      1. ,, Jam tym autorem, ale to coś mówi przeze mnie. Tak jest z wierszami. Stąd pseudonimy u poetów. Miłego dnia!”

        A niech Cię, Śpiewu!…, muzy poezji nigdy nie opuszczają… 🙂
        W skromnym, acz artystycznie zwiewnym przyodzieniu, falującym w rytm tanecznych ciał …, w srebrnych paterach niech Tobie leżącemu na sofie bykiem, yyyy…, w pozie nostalgicznej metafory myśli ulotnej, podają winogrona, a ty – jeśli na coś masz zużyć energię – zajmiesz się jedynie pestek wypluwaniem… 🙂 🙂

        Oj, kończę, bo nie chcę dostać w pysk od twojej partnerki 🙂

        Coś mówi przez ciebie…, hmm
        Przez wszystkich artystów coś mówi, ale ciekawie zauważasz, że poeci lubią używać pseudonimów – to fakt.

        Czyżby to właśnie tylko poeci chcieli uchodzić za nad wyraz skromnych, czując się jedynie piórem w rękach muzy?
        A może dlatego czynią siebie anonimowymi, bez życiorysu, bo obawiają się, że takowy mógłby zakłócić sentencję przekazu…

        Wszyscy Artyści poprzez swój talent i otwierane dla nich na pewien czas drzwi w postaci weny ,,pobierają” z wyższego lewela, poziomu, domeny sztuki.

        Ej!, czy tylko poeci skrywają swoją osobowość pod abstrakcją pseudonimu?

        Po co używa się pseudonimów?
        Możesz mi to wyjaśnić?

  1. Czy wiedzieliscie, ze w hymnie wloskim jest odniesienie do Polski? W ostatniej zwrotce. Pierwsza tez daje do myslenia.
    —————————–
    „Bracia Włosi
    Italia się budzi
    Hełmem Scypiona
    zdobi swą głowę.
    Gdzie jest zwycięstwo?
    Niech schyli swą głowę
    Gdyż niewolnicą Rzymu
    Uczynił ją Bóg.”

    ***
    „Najemne miecze
    Jak cienkie trzciny
    Już Austriacki orzeł
    stracił swe pióra
    Krew włoską
    Krew polską
    pił wraz z Kozakiem

    Lecz wypaliła mu serce”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_W%C5%82och

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s