Polak RODak Słowianin piecze chleb własnoręcznie – Tadeusz Rolnik

<https://youtu.be/UjvgfTnNumY

Spotkanie z Tadeuszem Rolnikiem, biorolnikiem, który prezentuje Polakom RODakom Słowianom, jak upiec własny chleb. Spotkanie odbyło się w miejscowości Leśna Woda na Dolnym Śląsku.

Dr William Davis – Pszeniczny brzuch, czyli o tym, jak pszenica zwyczajna została zmodyfikowana:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/06/27/pszeniczny-brzuch-czyli-nie-bedziesz-zdrowy-dopoki-nie-odstawisz-pszenicy-i-to-pod-kazda-postacia/

33 myśli w temacie “Polak RODak Słowianin piecze chleb własnoręcznie – Tadeusz Rolnik

  1. O proszę jakże się wstrzeliłam w temat, właśnie przygotowałam sobie zakwas na kolejny własny chlebek:). Od prawie 2 lat go piekę i staram się stosować do zaleceń zielarki Jeleny, czyli tylko na zakwasie:). Jest pyyyyszny!!! I ile przy tym frajdy:). Wyrabiane chleba można porównać do tworzenia z gliny, uplastycznia się masę i nadaje konkretną formę. Wbrew pozorom wcale nie zajmuje to dużo czasu. Ręczne wyrabianie to jakieś 10-15 min., potem trochę ciepełka i chlebek wychodzi jak marzenie. Nie wyobrażam sobie jeść tej sklepowej chemicznej gliny zwanej dla niepoznaki chlebem. Już nie!!! Mój organizm i całe jestestwo się przeciwko temu buntuje, a jak nie usłucham to potem choruję więc nie warto!!!
    Pieczmy wszyscy wspólnie chleb, a będziemy zdrowsi i silniejsi!!!
    Sława NAM!

    1. Emuszka, popieram i nawołuję innych do pieczenia chleba samemu, domowym sposobem, na zakwasie, a jeszcze z mąki orkiszowej ekologicznie uprawianej, to już i zdrowo i smacznie, no i po staropolsku.

      W moim domu chlebki i ciasta, piecze córka, a ja wyrabiam wszelkiego rodzaju pierogi i inne mączno-podobne potrawy, podobnie czyni Krysia z Lasu, nawet czasami wymieniamy się przepisami. 😀

      Pozdrawiam serdecznie ❤

    2. Ja mam taki jedno miejsce, gdzie dostarczają chleb z piekarni przedwojennej, gdzie robią chleby metodą tradycyjną na zakwasie, bez ulepszaczy, spulchniaczy i innych wynalazków. Ja tam kupuję pieczywo i smakuje bardzo dobrze i nigdy po nim problemów żołądkowych czy innych nie miałem. No i mają niektóre chleby z różnymi ciekawymi dodatkami jak jagody goi, oliwki, ziarna słonecznika, pestki dyni i inne rzeczy. Bułki owsiano-orkiszowe są też dobre. Na targu zawsze tłum stoi do tego pieczywa. Piekarnia nazywa się Grzybki. Niektóre chleby są drogie (7 zł za mały bochenek), ale warte swojej ceny. http://piekarniagrzybki.pl/

  2. Może to nie jest miejsce na ponowne wklejenie mojego przemyślenia, ale nowy układ bloga TAWa do tego mnie skłania.
    Dzień dziś paskudny taki jakiś, pozytywnie nie chce nikogo nastrajać, sami musimy się zmuszać do uśmiechania, chociaż sytuacja w kraju i na świecie też nieszczególnie radosna, pomimo oczyszczania się z matrixowego brudu i szlamu.

    Wiem jednak , że fale pięknej energii nas zasilają z dużą mocą, i może stąd takie marne samopoczucie, bo nie dajemy rady jej przyjmować w odpowiednim stopniu.

    Moje pragnienie by powrócił ten CZAS

    Był kiedyś taki piękny czas
    dla naszego kraju,
    kiedy dumne stare DĘBY szumiały
    mową miłości i radości,
    wolne orły, sokoły, wiły gniazda
    w konarach owych drzew,
    strojne maki polne schylały
    swoje główki z radości….. był taki czas….

    Był taki piękny czas,
    gdy człowiek człowieka myśli znał,
    gdy jeden drugiemu bratem był,
    kto wszystko to zabrał nam?
    śmiem twierdzić za wieszczem, że
    to istoty bez serc, bez ducha,
    to szkielety ludów, które nadal tu tkwią,
    tu rządzą czyniąc cierpienie i zło,
    a nas tubylców zniewalają i gnębią.

    Żywią się oni naszym strachem,
    stąd właśnie ich siła do dzisiaj,
    najwyższy więc czas obudzić nas
    ze snu zapomnienia i strachu,
    połączyć swe siły z serc naszych,
    i w zgodzie, odważnie zdecydowanie,
    pokazać im, gdzie ich miejsce jest.

    Uczynić to tylko zdolni będziemy my sami,
    połączywszy naszą energię miłości z serc,
    która bronią jest nie do pokonania,
    a zaorze każdy najgorszy ugór,
    i plony obfite przyniesie właśnie nam.

    Był kiedyś taki piękny czas dla kraju naszego,
    i śmiem dziś twierdzić, że tak znów może być,
    musimy się tylko w MIŁOŚCI i ZGODZIE ZJEDNOCZYĆ.
    „W jedności i miłości tkwi siła i moc życia ziemskiego”

    A dzisiaj po Kołowrocie naszej historii,
    śmiem twierdzić ,że nadszedł ten czas,
    byśmy ruszyli z posad bryły świata nasz kRAJ,
    odzyskali pamięć i siłę naszych przodków,
    wiarę, tradycje, kulturę i Słowiańską Moc.

    A nawet prozaiczność dnia codziennego, 😀
    znajomość wypiekania chleba naszego powszedniego.
    jak nam powyżej radzi i zaprasza Lach prawdziwy,
    Tadeusz Rolnik, człowiek jak widać, wolny i szczęśliwy,
    Dziękujemy Ci Tadeuszu, nasz Słowiański zuchu.

    Takie tam moje szufladowe przemyślenia 😀

    8888888888888888888888888888888888888888888

  3. Słowianko: Mnie tam cieszy Słonko bystre, co zagląda mi ciekawie w okna:). Choć faktycznie nastrój średni, to jednak jakiś spokój wewnętrzny ogarnia. Ciekawe, czy to cisza przed burzą???
    Piękne te Twoje przemyślenia, jakie dojrzałe i prawdziwe.
    Wszystkiego dobrego Piękna Istoto❤

    1. Emuszko dziękuję Dobra Duszko, ciężki mam dzisiaj dzień, więc każde ciepłe słowo i miły gest utula mnie i rozpacz trochę rozciera w przestrzeni ulotnej.
      Dziękuję, czuję Twoją miłą ❤ energię.

      1. Słowianko, posyłam Tobie w ten ciężki dzień, mnóstwo ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤
        od tej pory będzie lżejszy…….

        A to dla TAWernowej Braci ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

        Poproszę mojego Anioła, żeby z Twoim Aniołem uczynili przynajmniej Twój wieczór miłym.

      2. Laszko, dziękuję za ogrom energii Twojego serca, na pewno zadziała zgodnie z wysłaną intencją, a czuję ,że jest
        wspaniała.
        Na pewno też dobrze zadziałają nasze Boskie Anioły, a są mi w tych trudnych dniach bardzo potrzebne.

  4. SłowiAnko: w zasadzie moje energia jest jeszcze rozproszona…pracuję nad jej ustabilizowaniem. Kiedyś praktykowałam z innymi metodami, ale o tym kiedy indziej🙂. Każdy przejaw natury, czyli np. świecące, jasne słonko, czyste niebo cieszą mnie, zresztą uwielbiam żółty kolor, pewnie dlatego u TAW-a także jestem „żółta”🔆.
    A po „burzy” wychodzi Słońce więc z pewnością jutro będzie lepszy dzień!!!

  5. Dla Was Kochane dziewczyny, na dobry sen i wypoczynek – Fryderyk Chopin, który zawsze mnie wycisza.

    00:00:00| NO.01 Nocturne No.20 in C sharp Minor
    00:03:36| NO.02 Etude Op.10 -12 “Revolutionary”
    00:05:55| NO.03 Scherzo No.2 op.31
    00:14:53| NO.04 Etude Op.10-3 “Tristesse”
    00:18:54| NO.05 Waltz No.1 Op. 18 “Grande Valse Brillante”
    00:23:30| NO.06 Etude Op.10-5
    00:25:03| NO.07 Polonaise Op.53
    00:30:47| NO.08 Prelude op.28-15 “Raindrop”
    00:36:00| NO.09 Etude Op.10-4
    00:38:00| NO.10 Waltz No. 7 Op. 64 – 2
    00:41:42| NO.11 Etude Op.25-11 „Winter Wind”
    00:44:43| NO.12 Waltz No.6 „Minute Waltz”
    00:46:37| NO.13 Waltz No.14 (Op.posth)
    00:48:35| NO.14 Fantasie Impromptu
    00:53:06| NO.15 Ballard No.1 G-minor

    Dobrej nocy

      1. Wow. Fryderyk Chopin-
        czy może być wspanialsza niespodzianka na początek dnia? Dziękuję Elizo – PIEKNA DUSZO. Myślę, że ta muzyka wycisza wszystkich, którzy już mają „przestawione zwrotnice” na właściwe tory.
        Od miesiąca u nas – niebo czyściutkie, może zaprzestali sypania z góry? Słońce zupełnie już się „przebiło” zza porannej mgły, a za oknem -8 C i od przedwczoraj – biało.
        Do pojawiających się tutaj dobrych rad uodparniających organizm dodam moją, którą stosuję od kilku lat. Do zimy przygotowuję się latem:
        wit D3 czerpię ze słońca : w godz. 11 – 14, odsłonięte 50%
        ciała,
        w czerwcu oczyszczam organizm z toksyn MMS-em,
        w lipcu natleniam komórki ciała tlenem atomowym z wody utlenionej wg Nieumywakina,
        pozostałe witaminy dostarczam ” skubiąc” / od końca maja do listopada/ codziennie owoce z drzew i krzewów, które rosną w ogródku.
        Nie „łapię” nie tylko przeziębienia, ale nawet zwykłego kataru.
        Kochani, życzę Wam wszystkim zdrowia i uśmiechu na co dzień.

      2. JASA: Od siebie dodam jeszcze jeden przepis – nalewka czosnkowa:
        – 2-3 ząbki czosnku (koniecznie polskiego z ogródka lub bazarku),
        – 200 ml wody przegotowanej letniej (można wcześniej dodać aktywowanego węgla, ale wówczas woda powinna postać ok. 1h),
        – łyżka stołowa miodu – najlepiej spadziowego albo akacjowego (ale w zasadzie każdy inny miód naturalny będzie ok.),
        – sok przynajmniej z połowy średniej cytryny.
        Ząbki czosnku przecisnąć przez praskę, dodać wodę i miód, dokładnie wymieszać. Wcisnąć sok z cytryny. Zostawić do „przegryzienia” min. 24h. Receptura powinna stać w chłodniejszym ciemnym – niekoniecznie w lodówce.
        Życzę zdrowia NAM Wszystkim!!!

      3. Wyciskarka do czosnku nie powinna być aluminiowa. Czosnek polski, bo chińskie bywają konserwowane poprzez napromieniowywanie radioaktywne. Miód od Pszczelarza, bo ostatnio jakaś afera z podrabianymi miodami w sklepach.

  6. Twoja nalewka czosnkowa EMUSZKO – to „dla zdrowotności”, jak mówił Kargul.
    Nie wiem, czy robisz nalewkę spirytusową z owoców pigwowca? To trunek przedni – do degustacji w długie, zimowe wieczory – przy kominku.

    1. Jasa nie wiem czy wiesz, ale z nalewkami to jest tak.
      Pierwszy kieliszek wypijamy dla spokojności, drugi
      dla zdrowotności, ale już trzeci to pijaństwo 😀 tak mawiał stary Baca mówiąc „pyrsk kamratkowie”.

      Ja uwielbiam nalewkę imbirowo-cytrynową na miodzie i spirytusie, oczywiście swojski wyrób, żaden sklepowy.
      Bo to i na spokojność, zdrowotność i pijaństwo w jednym trunku , taki „opodyldok” Szwejka. 😀

      Imbir, czosnek i kurkuma to trzy najsilniejsze na świecie naturalne antybiotyki.

      1. No tak, jak właściciel Tawerny nie polewa, to Goście Wędrowcy, żeby się napić, muszą własne nalewki przemycić. 😀 😀
        Na zdrowie kamratkowie.

      2. Cóż, kolejna porażka, SłowiAnka nie zauważyła, że tu od lat czterech obficie kapie z miodopłynnego plastra Wedy Żywej…

        A cztery krople na dzień wystarczą, by Ożyć…

        *

        Cztery do Czterech – Siódemek szereg…
        – i wie to szczerze, kto pod włos bierze… 😀 😛
        Radosna Anno, przekory zbądź,
        przytupnij, zatańcz, przy ławie siądź…

      3. Słowianko – przeoczyłaś drobiazg : pisałam o degustacji. Nie ma tu miejsca na pijaństwo. Swoją drogą zrobiło się miło i wesoło.
        Przed chwilą „wskoczyła” mi myśl: jak wyglądają Ci – jakże sympatyczni Wędrowcy TAWerny? W których miejscach naszej Ojczyzny są rozlokowani?

      4. Już niedługo się spotkamy
        i porządnie wyściskamy 😛
        Ku Tawernie mkną okręty,
        choć wokoło są zamęty…. 🙂

        Nie do Rzymu mkną już drogi.
        Do Tawerny! – przez rozłogi,
        pola, steczki, Święte Gaje,
        morza, rzeki i ruczaje…. 🙂

        Rumak trzepie Białą grzywą
        Żywia żywi Wodą Żywą,
        pieści Jabłka, zrywa Kłosy.
        Dziatwa drze się wniebogłosy 😀 😀 😀 😀

        Wietrzyk święty Ogień pieści,
        muśnie, świśnie, zaszeleści,
        szemrze Strumyk cichuteńko,
        ćśśśś…, odpocznij nam, Mateńko,

        bo żeś wielce umęczona,
        splądrowana, spustoszona.
        Trzeba Matce odpoczynku,
        spocznij w rękach Mamy, synku.

      5. Cztery do Czterech – Siódemek szereg…
        – i wie to szczerze, kto pod włos bierze… 😀 😛
        Radosna Anno, przekory zbądź,
        przytupnij, zatańcz, przy ławie siądź…

        Czwórki odpuszczam, siódemki biorę,
        nie lubię smutnej, wolę przekorę, 😀
        zatem włos długi wdzięcznie zaplatam,
        między ławami tańcząc, sobie latam,

        Może z miłości, może z przekory?
        zatańcz więc walca, jeśliś tak skory,
        pokaż swój talent i w tej dziedzinie,
        może grom braw też Cię nie ominie 😀

        Że umysł lotny masz, to już wiemy,
        Ale jak tańczysz, to chętnie zobaczymy,
        Może i my na ten temat arta napiszemy,
        i do komentarza o sobie Cię zmusimy.
        😀

      6. Anna się roztańcowała,
        konkurencję skasowała,
        nikt z nią wygrać nie był w stanie,
        poszli wszyscy spać na sianie.

        Legli wielce umęczeni,
        choć serdecznie też spełnieni.
        Wyszalała się Brać miła,
        bo Tawerna – to jest siła!

        Siła marzeń, siła spełnień
        – żaden trud nie nadaremnie.
        Tylko NaRODowa Jedność
        zdoła sprawić nam przyjemność
        🙂

  7. „Tylko NaRODowa Jedność
    zdoła sprawić nam przyjemność 🙂”

    Miałam już nie dodać słowa,
    Żem przekora, tedy dodam.
    Przyjemności bardzo lubię,
    Więc w JEDNOŚĆI się nie zgubię.

    I zapraszam wszystkich Gości,
    Bez humorów i bez złości,
    Zjednoczmy już nasze siły,
    BY LOS KRAJU ODMIENIŁY.

    Taniec skończyć , nie CHOCHOLIĆ,
    Wroga z kraju wypierdolić,
    Że za ostro powiedziane,
    Już nie szkodzi MOCIUM PANIE.

    Dobre ŹRÓDŁO zezwoliło nam,
    Żeby spłukać ten żydowski szlam,
    Czas ich bowiem minął dawno,
    Zmyjmy z Kraju stare gówno.

    W PREZESTRZENI jest zapisane,
    A nam zostało przepowiedziane,
    Wyjdzie z Polski ISKRA MIŁOŚCI,
    Szczęście u NAS na zawsze już zagości.

    TAK SIĘ STANIE, MOCIUM PANIE.
    Tego chcą Panowie Panie,
    Z Tawerny właściciela TAWa,
    Gdy na stole stanie ranna KAWA.
    😀 😀

  8. „…zjednoczmy już nasze siły,
    BY LOS KRAJU ODMIENIŁY…” SłowiAnko i TAW ie,
    podziwiam Wasz literacki talent, który kogoś mi przypomina – też lekko – jak z rękawa „sypał” rymami – na poczekaniu.
    Słowianko, to brzmi, jak WICI.
    Ordynacja Wyborcza, jaka jest, każdy wie. JOW-y pozostały tylko w małych miejscowościach i tylko tam – uważam- jest szansa, żeby zaistnieć i od dołu niech krople drążą skałę.
    Janusz Zagórski ze swoją Niezależną Telewizją – realizuje – oby skutecznie- projekt Republiki Slężańskiej. Przyciąga też do siebie innych.
    Jan Taratajcio – wynalazca niesamowitych rzeczy – współczesny Tesla – autor ” Łańcucha Życia” /czyli DNA – przyp. mój/ zorganizował ruch WON – czyli Wolność Ojczyzna Niepodległość i propaguje ten ruch na zlotach: Wolnych Ludzi lub Łańcucha Życia, które odbywają się w Starym Oleśnie i Skorochowie. Myślę, że trzeba się ewentualnie „podpiąć” pod ten ruch i to byłby apel do Bywalców Tawerny.

    1. Do tej pory zmorą Słowian było to, że od wieków wszelkie próby tworzenia niezależnych od władzy ruchów były torpedowane poprzez przejmowanie ich z czasem przez wiadomo kogo.

      Teraz wszelkie próby infiltracji takich ruchów są już niemożliwe, gdyż jeśli ruch jest oparty na słowiańskiej etyce, od razu są widoczni wszelacy ewentualni mąciciele. Takich ruchów wolnych ludzi jest już obecnie w Polsce kilka, w tym roku powstaną kolejne, a 2019 to już będzie Lawina, gdyż zbliżająca się data wyborów dodatkowo pobudzi tego typu inicjatywy.

      Ludzie gromadzą się wokół bliskich sobie liderów. Liderów prezentujących słowiańską etykę jest już w Polsce wielu i z pewnością każdy chętny do udzielania się w działalności społecznej znajdzie grupę, w której poczuje się jak u siebie 🙂 Możecie tu promować w komentarzach swoje typy.

    2. Jasa,

      Wierszokleta Ci ja marna,
      Dzika, płocha jak ta sarna,
      Zdarza się sarnie przystanąć,
      Coś napisać, albo bąknąć,

      By napisać jak poeta?
      Nie da rady, głowa nie ta,
      I brak weny nie pozwala.
      Ma „poezja” z nóg nie zwala.

      Pisać jednak bardzo lubię,
      Bo się wtedy z TAWem czubię 😀
      A On sobie nie pozwala,
      Więc odwrotnie mnie „dowala” 😀

      Trzeba czasem na wesoło,
      By nie marszczyć zbytnio czoło,
      Lepiej już mieć zmarszczki śmiechu,
      I nie popełnić jakiegoś grzechu.

      Co do WICI, trzeba słać,
      By PISowi władzę odebrać,
      Bębnić w bębny, trąbić w koło.
      Budzić śpiochów na wesoło 😀

      Na poważnie z nimi trudno,
      Zresztą byłoby nudno,
      A żartując z nimi trochę,
      Na przekorę mają fochę.

      Tym sposobem wilk syty i owca cała,
      A nam się zagrywka udała,
      Śpiochom damy swoje fory.
      Pójdą wtedy na wybory.

      Jak nie pójdą, to ich strata,
      Stracą znowu cztery lata,
      Narzekając znów na władzę,
      I ja tu już nic nie poradzę.
      😀

      1. Jest powiedzenie „bądź mądry i pisz wiersze”. Nic dodać, nic ująć, SłowiAnko – kapelusze z głów.

      2. Jasa, za uznanie pięknie Dziękuję, ❤
        Zażenowanie trochę czuję,
        Ja zwykła myszka szara,
        O pochwały się nie staram
        😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s