.https://youtu.be/RWdaJmDNYoI

Przekaz Szamana Tańcującego z Wiatrem na czas Przejścia.

*

[5:35] Energetyka TVN24 to szambo.

8 min. – Obostrzenia na czas zimowego wypoczynku mają na celu izolację populacji od ozdrowieńczego kontaktu ze Słońcem 🔆

Od 15. min. – Info o witaminie D3.

[20:51] W tym roku, ze względu na zmiany, które przeżywamy, organizm ludzki zużywa więcej witaminy D3. Bo obecnie, przy tej samej suplementacji, co rok temu, poziom wit. D3 w organizmach jest niższy.

W tym roku zapotrzebowanie na wit. D3 jest większe – nasze ciała potrzebują jej więcej, gdyż jest to budulec różnych procesów biochemicznych, które w naszych ciałach zachodzą.

[23:12] Medytacja udrażniająca przepływ nowych energii wzdłuż kanału centralnego układu nerwowego.

73 myśli w temacie “Witamina D3 oraz Medytacja Udrażniająca Przepływ Energii wzdłuż kanału centralnego układu nerwowego

  1. Wie ktoś, czy dzisiaj jest jakaś ważna rocznica? Od rana mam wrażenie, jakbym o czyichś urodzinach zapomniała. Może to po nocnej audycji Szamana? Dziś powtórzyłam, lepiej mi poszło, umiałam przepływ wzdłuż kręgosłupa zwizualizować, tak, że w jego dolnej części czułam zimny podmuch. W ogóle było mi po tej „medytacji” bardzo zimno, dłonie miałam lodowate. A w trakcie miałam wrażenie, że unoszę się w przestrzeni kosmicznej, a mój kręgosłup jest bezpośrednio z jądrem Ziemi połączony. Nie czułam ciała, jedynie ciężkie nogi. I przepływ, jeszcze przyblokowany gdzieniegdzie, ale silniejszy niż w nocy.

  2. Jeszcze nie zdążyłam posłuchać wypowiedzi Szamana, ale chciałam się z Wami podzielić moją wiedzą na temat wit. D3. Każda nasza komórka ma receptory dla aktywnego metabolitu tej witaminy. Witamina ta jest wręcz niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, wpływa na naszą odporność, utrzymuje prawidłową budowę i funkcję kośćca, reguluje gospodarkę wapniowo-fosporanową. Jej niski poziom przyczynia się również do powstawania chorób przewlekłych i nowotworów /poziom poniżej 20/.
    W laboratorium badamy poziom jej aktywnego metabolitu, czyli stan magazynowy 25/OH/D3. W Polsce normy są zaniżone.

    Powinniśmy mieć poziom 50-60 nanogramów na jeden mililitr, a najlepiej 80 do 110 /ale wtedy zadzwonią do nas z laboratorium z zapytaniem, czy jeszcze żyjemy, to się przytrafiło mojej znajomej/.

    Jak osiagnąć takie wyniki? Najlepiej metodą prób i błędów.
    Można zacząć od 5 000 do 10 000 j.m. na dobę, niektórzy biorą więcej, mówi o tym dr Hubert Czerniak.
    Obowiązkowo z wit. D3 bierzemy też wit. K2MK7.

    Przy wcześniej podanych ilościach wit. D3 wystarczy od 100 do 200 mikrogramów wit. K2Mk7. W wyjatkowych przypadkach można dodać jeszcze 200 /miażdżyca, cukrzyca t1, złamania kosci/.
    Wit. K2MK7 uaktywnia osteokalcynę, a dzieki niej wapń przesuwany jest z blaszki miażdżycowej, ze zwapniałych zastawek serca, ze zwapniałych tkanek miękkich, z torbieli nerkowych i watrobowych do kości i zębów.

    Badania podają, że nie przedawkujemy tych witamin, tzn. D3 i K2MK7, jeżleli będziemy je brać razem z wit. A i E.
    Są to witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, spożywamy je przy posiłku, który zawiera tłuszcz.
    Wit. K2MK7 znajduje się w sfermentowanej żywności roślinnej, głównie w japońskiej potrawie natto.
    Wit. K2MK4 o podobnych właściwościach znajduje się też w produktach zwierzęcych /zsiadłe mleko, gęsia watróbka, żółtka jaj, sery/.

    Oczywście Wit. D3 możemy wytworzyć też w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego UV B w godz. od 11 do 13. Tylko musimy się rozebrać i wystawić na słońce. Promieniowanie to bardzo korzystnie wpływa też na naszą szyszynkę. Jeżeli patrzymy na słońce bez okularów.
    Może ktoś może coś dodać ze swojej praktyki stosowania wit. D3.

    1. Pora roku naświetlania ciała też jest ważna.
      Podobno chodzi o kąt padania promieni słonecznych.
      Najlepiej od końca maja do początku września.
      Potem tez może być, ale wytwarzanie jest dużo niższe.

      Jestem bardzo zainteresowany doświadczeniami ludzi , którzy korzystają do podniesienia poziomu wit D3 z lampy UV.
      Jak to robili, jak zmienił się ich poziom tej witaminy.
      Będę wdzięczny za wszystkie informacje:
      – jaka to lampa
      – jaki porządek naświetlań
      – jakie zmiany ww organizmie nastąpiły
      – ewentualne wyniki badania D3 po konkretnym czasie korzystania z lampy.

      1. Też bardzo ważne jest, aby przed naświetlaniem ciała promieniami słonecznymi nie używać kremów z filtrami.

      2. Adremie: posiadam starą ruską lampę do naświetlania. Stosuję ją raz w tygodniu ok. 20 minut najczęściej po kąpieli (naświetlam się po kolei z każdej strony).
        Zauważyłam: zdecydowanie lepsze samopoczucie (nawet przy burej, ponurej aurze). Jest to dużo efektywniejsza metoda niż stosowanie 12.000 j.m.+100 mcg z firm Visanto, czy ostatnio MyVita (osobiście z czystym sumieniem mogę polecić preparaty tej drugiej są tańsze i wydajniejsze niż Visanto, a wg mnie równie skuteczna).
        Ale posiadam: ciemną karnację skóry (trochę jak Hiszpanka) i od zawsze kocham słońce. Latem jeszcze nie tak dawno intensywnie się opalałam intuicyjnie wyczuwając, ze godziny 11-13 są najodpowiedniejsze. Od zawsze też zerkam bezpośrednio na słońce i jeszcze nigdy nic mi się z tego powodu nie przydarzyło. Osobom o jasnej karnacji zalecam stosowanie lamp (najlepiej tylko z samym UVB) na początek przez 2-5 min., a potem w zależności od zapotrzebowania organizmu. Nie jesteśmy cięci z metra w związku z tym każdy inaczej reaguje na słońce. Ja jestem stwór typowo słoneczny więc sobie pozwalam:) dobrze na tym wychodząc, bo w tym trudnym okresie przesileniowym oprócz „misiowej” senności czuję się świetnie czego i Tobie z ❤ życzę🔆

      3. Adrem: dodam, że badania olewam od pewnego czasu. Jakoś tak dziwnie wyczuwam, co dobrze na mnie działa. Organizm daje mi dość konkretne znaki, nauczyłam się je rozpoznawać więc medycyna rodem z „rzeźni” stała się zbędna:).

  3. Nie bez powodu mówi się do osób starszych, ty wapniaku, a nie ty cholesterolowcu. W blaszkach miażdzycowych gromadzi się głownie wapń.

    1. I homocysteina.
      Homocysteina to jeden z produktów pośrednich na szlaku metabolicznym metioniny.
      Aby homocysteina przekształciła się w metioninę, potrzeba witamin: B6, B12, kwasu foliowego.
      Inaczej honocysteina gromadzi się w organizmie powodując wiele problemów, w tym powstawanie blaszki miażdżycowej w tętnicach. Co dziwne, w żyłach nie.

      1. Homocysteina, jej prawidłowe wartości: 5,6-8.
        Powyżej 10 uszkadza śródbłonek naczyń tętniczych.

    2. W moim środowisku do osoby czy o osobie starszej nikt nie powie wapniaku, choć to takie nowoczesne 😒
      My szanujemy osoby starsze. Dla starszych jest najlepsze miejsce i wielki szacunek.

      1. Ja też bardzo szanuje osoby starsze i w moim środowisku , jeżeli ktoś do kogoś tak powie, to tylko żartobliwie. Jeżeli kogoś uraziłam , to bardzo przepraszam, Tak czułam, że popełniłam nietakt, Ale pisząc tak , chciałam przekazać inną informację, bo może nie wszyscy o tym wiedzą,ja Komentujący piszą o tym, jak ważny jest cholesterol dla naszego organizmu .
        Zależało mi na przekazie, że to nie cholesterol jest przyczyną miażdżycy, a tak wiele osób zażywa leki obniżajace jego poziom.
        Cholestel u osób starszych jest bardzo potrzebny do pracy móżgu, wątroby, a nawet do wytwarzania w skórze wit. D3.
        Jeszcze raz przepraszam .

      2. Beatko, Kochana, to nie było do Ciebie skierowane, tylko tak ogólnie. Gdybym chciała napisać bezpośrednio do Twojej Istoty, to napisałabym z Twoim imieniem w apostrofie..
        Jesteś tak Piękna Dusza, że nie śmiałabym oskarżać Cię o cokolwiek ani cokolwiek Ci zarzucić..
        Moc serdeczności💚💚💚💚

      3. Beato Droga
        Spoko Beatko ..każde pokolenie miało i ma swój slang..
        Na Pedagoga mówiliśmy Gog-Magog..
        „Są ludzie i parapety” -też popularne..
        RODzice to Jareccy…no i oczywiście wapniacy..
        Zanim jednak wapniacy stali się wapniakami, również byli małolatami i – ku przerażeniu entuzjastów „czystej” polszczyzny – mieli własną gwarę, jedyny w swoim rodzaju kod językowy, którym się posługiwali i który z gruntu obcy był „jareckim”.
        Tak już w latach 70. zeszłego stulecia nazywano rodziców.
        Przenośnia ..Metafora..
        Piszę ogólnie i tak mówiło się w środowisku małolatów i mówi zapewne natomiast bezpośrednio Do Starszych NIE..
        Zdrawiam
        ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

  4. Z doświadczenia też wiem, że wit. D3 pomaga w likwidacji zbędnych kilogramów oraz poprawia nastrój. Dzieki niej znajomy pozbył sie zespołu depresyjnego /zażywał 8 000 j.m, na dobę/.
    Dzieciom podaje sie mniejsze dawki, zapobiega krzywicy, podnosi odporność dziecka.
    Jeżeli zażywamy tylko wit. D3 i wapń, np. w przypadku osteoporozy, to popełniamy błąd, bo bez wit. K2MK7 wapń odkłada nam się w tkankach miękkich, a nie w kościach.
    Wit. K2 nie zaburza krzepnięcia krwi, a tego obawiają się ludzie zażywający niektóre leki przeciwzakrzepowe.To wit. K1 zaburza ten proces, a ona znajduje sie w roślinach zielonych / w zielonej sałacie , w szpinaku, w kapuście/.
    Ja zażywam wit. D3 przec cały rok, nawet w okresie letnim ,kiedy się opalam, ale wtedy zmniejszam dawkę.

    1. Czy jest różnica w jakości i mocy oddziaływania pomiędzy producentami, czy można brać z alledrogo pierwszą lepszą najczęściej kupowaną?

      1. Lucky: firma firmie nierówna. Są krople (tylko takie witaminy stosuję), które w składzie posiadają wiele dodatków, np. sorbirole, glicerol, olej palmowy, itp. Te mają byle jaką wchłanialność i niemal niezauważalną skuteczność. W takiej sytuacji lepiej zakupić starą, ruską lampę (uva z Uvb za 50 zł na olx) i używać rozsądnie, np. codziennie po 2 min. z każdej strony;). Szybszy efekt i w takich ilościach rak skóry nie straszny 😉

  5. Dziś wuje sypali z poczwórna mocą. 4 samoloty latały i robiły kratkę, by zasłonić Słońce.
    Ostatkami sil jeszcze fikają.

    1. Nie stosowałam, ale czytałam. Wiem, że zawiera berberynę. Czuj podpowiada, że dla nas jest skuteczniejszy berberys, który stosuję czasami i mogę polecieć :).

    2. A propos jeszcze zmian. TAW pisał, że u ludzi transformujacych się wyostrza się intuicja. Moja jest chyba na wakacjach, ale nie o tym teraz…
      Ja mam bardzo, ale to bardzo wyczulony węch. Czuję rzeczy, ktorych inni nie czują, albo czują dopiero po podejsciu do źródła zapachu. Kiedys wołałam pogotowie gazowe, bo tylko ja poczułam, że ulatnia się gaz.
      Paradoksalnie to wszystko mam mimo ciągłych katarów.
      Co oznacza tak wyczulony zmysł zapachu? I dlaczego akurat ten zmysł jest tak dominujący.

      1. Jestem zodiakalnym rakiem. Ale od zawsze otaczają mnie same panny – tato, mąż, dziecko.

      2. Ja od lat czułam nosem jedynie mocne zapachy, gaz też zawsze wyczuwałam, przy innych mój nos „milczał”, od kilku dni (myślę, że po 24.12) to się zmieniło, nie mam pojęcia dlaczego. Może to te „odwiedziny” w nocy. I uczucie choroby w następnych dniach, w sumie do dziś nie czuję się w pełni zdrowa. Ale dziwne to „chorowanie”.

  6. Czuję zapachy których nie ma w pobliżu i nie powinnam wyczuć.
    np. zapach pieczonego mięsa…zapach bigosu …zapach zupy grochówki…i in..i zawsze są to zapachy ku..linarne…
    Zapachy te po kilku minutach znikają..
    Znikają kiedy kieruję uwagę czyli skupiam się skąd się to wzięło? Znika tak szybko jak sie pojawiło..
    Zaznaczam że nie mieszkam w mieście ani we wsi…
    Myślę że są to zawirowania powietrza , energii.

      1. Testują różne techniki, by po kolei przejmować najbardziej wyewoluowane istoty w Europie. Prawie całe „środowisko rozwojowe” jest już przejęte…

        Jak widzę niektóre zahipnotyzowane twarze, złapane w „hologram błogości”, to już mnie nic nie dziwi…

      2. Anamika, możliwe, że nieco Cię to wzburzy, ale bije od Ciebie często nieco religijna / słodko-mdła / „aura”. Aura w rozumieniu otaczającej, otulającej powłoki, najbliższego kontaktu, przylegającego otoczenia, NIE wewnętrznej energii skojarzonej z mocą. Słowa tej rzeczywistości nie są dość dokładne, żeby opisać to co chce przekazać. Na pewno odczytasz kontekst.

        Awatary, które są wyrazem nas samych, również często krążą w okół tych tematów.

        Ot taka refleksja, skojarzona z „boskimi” i słodkim zapachem. Może warto poświęcić temu chwilę.

        Pozdrawiam, niedoskonały, Łukasz.

      3. Dziękuję 🙏 Ci Szanowny specjalisto od aury. Zajmij się sobą i poświęć sobie chwilę,a o mnie się nie martw.
        „Słowa tej rzeczywistości nie są dość dokładne, żeby opisać to co chce przekazać.”
        No to nie przekazuj nic, jak nie możesz tego ubrać w słowa, Drogi Łukaszu.

        Nikt z nas nie jest doskonały, bo gdybyśmy byli doskonali to Tu by nas nie było.
        Pamiętaj o zasadzie, co widzisz u kogoś, to masz w sobie sam.
        A zapach róż i fiołków mi nie przeszkadza.
        Jak będę niedługo w Stambule, to kupię sobie na bazarze róże istanbulska i posadzę w moim ogrodzie.
        Fiołki to raczej nie utrzymają się w tamtejszym klimacie.
        Pozdrawiam.

      4. A ja, spacerując dzisiaj w Słońcu po ogrodzie, poczułam w nozdrzach zapach WIOSNY, moi drodzy przyjaciele TAWERNIACY, naprawdę zapach WIOSNY 😂😂😂. Zobaczyłam i sfotografowałam fenomen, a mianowicie zakwitł czerwony niski Goździk, wypuściła młode zielone listki Biała Ślazówka, no i korzeń Pietruszki puścił soczyste zielone listki.

        I jak się tu nie radować, 🤣🤣🤣 pomimo wszystkich koronaśwrusowych idiotyzmów.

      5. Słońce bije od kilku dni takie, że jeszcze chwila i owoce będziemy zrywać. Może przychodzi czas na zapowiadane cytrusy z rodzimego sadu 🙂

      6. Tes … tują …to wiem …bo i ja ich testuję ..
        Wysyłam myśl że wiem że podsyłają te zapachy .
        Były różne zapachy i kwiatowe i męskie perfumowe …i
        wielkie żarcie którego nie jem…bo za ciężkie…

        Widzę jak ”nie kumaty” szuka po kątach czego tam ten zapach…
        Zdrawiam

      7. Justyno, gdy przed laty pracowałam w banku przy obsłudze klinta, w pewnej chwili poczułam zapach ogórka. Za chwilę przyszedł do mnie klient o nazwisku Ogórek.

      8. [Anamika Kali] Ja czuję zapach róż i fiołków.
        ———–
        Ach te fiołki! Napisało mi się fiolki😉, bo rzadko używam polskich znaków. Fiołki i padre Pio.😂

      9. [Lukasz] Anamika, możliwe, że nieco Cię to wzburzy, ale bije od Ciebie często nieco religijna / słodko-mdła / „aura”.
        —————
        Ja w ogole nie mam takiego odczucia w stosunku do Anamiki. Anamika, napisalo mi sie Anakika, to „baba z yayami”.😉😁 Sprawdzilam. Wedlug Google translator „anakika” w j.perskim znaczy „na pewno”. Natomiast w stosunku do Beaty Sochy tak, mam odczucia new ejdzowskie typu „love and light” co nie znaczy, ze nie lubie jej posluchac.

      10. „Anamika, napisalo mi sie Anakika, to „baba z yayami”.😉😁”

        Podoba mi się to, Kalinko! Zwłaszcza to perskie tlumaczenie👍

    1. „Współczesna edukacja przygotowuje dzieci i młodzież do życia w świecie, który tak naprawdę nie istnieje”.

      *

      „Bogaty ojciec, biedny ojciec”
      To jest bardzo dobra książka – piszę to w imieniu mojego brata, który tę książkę ma i przeczytał.
      Na pewno coś w jego życiu zmieniła.
      Tak samo jak i książka o bardzo wymownym tytule „Rusz dupę” 😅
      Autor: Jacek Wiśniowski

      1. Moja koleżanka napisała do mnie wczoraj:

        „Książka „Bogaty ojciec, biedny ojciec” to czysta manipulacja umysłu, wg mnie, pasująca do starego świata. Dlaczego tak twierdzę? Kiedyś polecili mi tę lekturę na szkoleniu z Amwaya. Jestem po marketingu, więc może na kwestie finansowe patrzę inaczej, tym niemniej „świat ciągłego wzrostu” odchodzi w niebyt…
        Więc i metody tworzenia materii są już inne. Odczuwam, że pasja i kreacja będą odgrywać w nim główną rolę ☺️”.

      2. Dzięki, WWŚ – nie kwestie finansowe są tutaj najważniejsze..

        Pasja i Kreacja tak.. Zdrawiam

  7. „Plejadianie w pobliżu! Czuj duch!…

    Zabawa z zapachem fiołków to ich spécialité de la maison.”

    🤔🤔🤔Podejrzewam, że jednak są tacy fetyszyści, na których zapach fiołków nie podziała, bo gustują oni np. w zapachu znoszonych majtek 🤣 To są rzeczy, które się tym w latających spodkach nie śniły 😄 Grupa tych perwersów „od znoszonych majtek”, jest prawdopodobnie jedną z najbardziej bezpiecznych grup w czasach chaosu 🤣🤣🤣

  8. „…no i korzeń pietruszki puścił soczyste zielone listki.”

    Korzeń puścił soczyste zielone listki Jaśnie Pani powiadasz 🤔 😁 🤣

    1. Vikingu, nie wiem, czy Twój korzeń pietruszki puścił soczyste zielone listki, bo nie miałam okazji sprawdzić 😂😂😂😂, ale mój w ogrodzie PiScił, tak mi się napisało 🤣🤣, widać tak miało być.

      Mam dzisiaj doskonały radosny humor, nie wiem, dlaczego? Może dlatego, że wygram dzisiaj w totolotka? 🤣🤣🤣

      Wyśniły mi się numery, więc zaryzykuję i dziś wyślę na trzy losowania za całe 9,00 zł.

      Jak wygram miliony, to urządzimy dla TAWerny takie hulanki, że Polska o Nas usłyszy.

      1. ❤ 💗 💛 💚 💙 💜”Kwiat goździka jest symbolem wyróżnienia i uczynienia wyjątkowym w morzu ludzi, którzy są tacy sami. Goździk wyróżnia się z tłumu jasnymi kolorami i pięknym przesłaniem. Nigdy nie może być regularny ani zwyczajny w oczach ludzi. Goździk to też znak miłości i romansu.”

        Aniu Droga- Piękny Naturalny Goż…Dzik..

        Taki Symbol Ci Przyszedł na
        DNI PRZESILENIA STANIA SŁOŃCA
        i Droga Aniu se z Namy tutaj Dzielisz.. Dobra Duszyczko …

        Zdrawiam
        ❤ 💗 💛 💚 💙 💜
        ps Goździk – symbol PRL i magiczny Kwiat Zeusa..Boga Bogów.

  9. „Anamika, możliwe, że nieco Cię to wzburzy, ale bije od Ciebie często nieco religijna / słodko-mdła / „aura”.”

    Łukaszu Drogi, co Ty pierdolisz 😁
    To raczej od Ciebie to bije 😁

  10. „Choć ja szelma, ale uważać trza. Oni to mistrze uwodzenia. ”

    To nie ma związku z tematem, ale ma coś z uwodzeniem.
    To nie jest żadne zboczenie, tylko normalne u mężczyzn.
    Nie wiem skąd to mam, ale na mnie akurat „działają” kobiety o zgrabnych nogach. Biust nie jest dla mnie taki ważny, jak u większości mężczyzn, piszących na forach, „patrzących tylko na cycki”. Może to jest jakiś fetysz, cholera wie, ale jeśli kobieta ma zgrabne nogi, to mi krew szybciej krąży.
    Jak kiedyś byłem prawiczkiem i kobieta pokazała mi nogę, to się zrobiłem czerwony jak „żołnierz armii czerwonej”🤣🤣🤣 To była dziewczyna bardzo śmiała i bezpośrednia. Byłem wtedy dupowaty i „bałem się jej” bardziej od karateków 😱 🤣🤣🤣. Miała na imię Justyna i była atrakcyjna.

  11. „Ula-Laszka-pisze.. Ogórek…To aż tak ? Znamienne. Zdrawiam”

    To taki okres teraz widocznie.

  12. Ot, taka ciekawostka
    Moj maz cukrzyk zrobił sobie dwa dni temu badania krwi, w tym test na poziom witaminy D.
    Kombinacja witaminy D3 (8000 jednostek dziennie) i witaminy K2MK7 (200 albo 100 mcg, zalezy, co jest w sklepie dostępne) firmy Visanto dala wynik 157 nmol/L.
    Widełki matriksowe dla dorosłych (Kanada): 75-250 nmol/L.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s