Gdyby ogarnąć w sposób twórczy polskie marnotrawstwo, nasz kRaj stałby się ziemią mlekiem i miodem płynącą

„Mój mąż zbił z desek stojak, postawił go przy ogrodzeniu od strony drogi i przyczepił kartkę. Co roku wyrzucamy lub psują się z nadmiaru ilości warzywa wyhodowane bez nawozu na naszym ogródku. Genialny pomysł!” – czytamy we wpisie na stronie „Nowa Świecka Tradycja”.

Założyciele próbują rozpowszechnić tradycję, która od lat funkcjonuje już w innych krajach. Zapewne każdy, kto prowadzi swój przydomowy warzywniak, cześć zbiorów musiał kiedyś wyrzucić. Trudno jest zasadzić akurat tyle, ile będzie nam potrzebne, często więc sadzimy więcej.

Nowa inicjatywa polega na dzieleniu się nadmiarem warzyw z tymi, którzy akurat ich potrzebują. W tym przypadku pomysłodawcom wystarczyła prowizoryczna półka z przyczepioną kartką.

Całość czytaj na:

https://dobrewiadomosci.net.pl/31904-warzywa-z-ogrodka-dla-przechodniow-piekna-godna-poparcia-inicjatywa/

Reklamy

Powrót do korzeni – Jasa

W ubiegłym tygodniu przed wejściem do banku zatrzymałam się, chcąc przytrzymać drzwi też wchodzącej, eleganckiej starszej pani, która na zakończenie rozmowy telefonicznej powiedziała: „Sława!”.

Powiedziałam:

– Pięknie zakończyła pani tę rozmowę.
– A pani, też ma słowiańskie korzenie?
– Tak, zgadza się – odpowiedziałam.
– A czy wie pani, po czym rozpoznają się Słowianie?
– Chętnie się dowiem – powiedziałam.
– Po radości i życzliwości w oczach. Sława, moje dziecko!

Uściskała mi dłonie.

– Sława! – odpowiedziałam.

autor: Jasa