Niewolnicy w koloratkach-obrożach

„Atlas chmur” (2012), reż. Lana i Lilly Wachowskie

Ja to ostatnio symboliczny sen miałam. Śnili mi się ludzie noszący obroże w kształcie…koloratek. Wszyscy je mieli, tylko ja oczywiście …nie. Te koloratko-obroże miały być przepustką do „normalnego” życia. „Normalne” życie toczyło się za wielkimi szklanymi drzwiami.

Drzwi strzegło dwóch ubranych na czarno cerberów. Ubiór mieli chyba skrojony przez tego samego Hugo Bossa, który ubiera tych panów, co odpierdalali ostatnio staroŻytny Danser Encore na Lot Nisku.

Ale do brzegu…
Stoję jakby w poczekalni. Ludzie siedzą przy stolikach w obrożach na szyjach i czekają na swoją kolej, żeby przejść przez te wrota do tej ichniej „normalności”.

Myślę sobie, że podejdę do drzwi i zalukam, jak ta „normalność” wygląda i czy w ogóle warto sobie tyłek zawracać wchodzeniem. Ale przyleciał czarny cerber i mi widok zasłonił, a drugi przyniósł mi koloratko-obrożę na złotej tacy.

– Założysz to, wejdziesz – mówi.

Stoję tak i paczam to na tacę, to na drzwi, to na cerbera, to na tacę, to na drzwi, to na cerbera… i wtedy dociera do mnie jasna myśl:

– A idźcie w chooj z waszym „rajem”!!

Nie weszłam. 👣

autor: Radochna

Wiara i nadzieja to pojęcia ze starej ery

Wiara i nadzieja to pojęcia ze starej ery. Wiara i nadzieja zawsze kończą się obozem koncentracyjnym, czyli ludzką farmą, czyli niewolnictwem.

Czym naprawdę jest wiara i nadzieja, tłumaczy językiem hiperfizyki Monika Rajska. Zapraszam na wykład na podstawowe dla nas na dziś tematy.

.https://youtu.be/6cWSCnx33ko

Wiara i nadzieja to pojęcia ze starej ery. Wiara i nadzieja zawsze kończą się obozem koncentracyjnym, czyli ludzką farmą, czyli niewolnictwem.

~ TAW

Polacy to niewolnicy Europy i najtańsza na całym kontynencie siła robocza

car

Hinduski koncern Tata rozważa utworzenie nowej fabryki w Polsce. Brytyjczycy piszą, że inwestycja ta będzie opłacalna. Dlaczego? Zaskakującą diagnozę postanowili publicyści „The Sunday Times”, gazety najlepiej sprzedającej się w Wielkiej Brytanii – według nich Polska oferuje tanią siłę roboczą (!), co przyciąga zagranicznych przedsiębiorców.

Tata Motors, właściciel Jaguar Land Rover (JLR), planuje utworzenie nowego zakładu produkcyjnego w Europie. Indyjska firma posiadająca tę luksusową markę chce, by na naszym kontynencie co roku powstawało około 200 tys. jaguarów. Według „Sunday Times” potencjalną lokalizacją jest Polska, a dokładnie Kraków.

Cieszyć się należy z nowych inwestycji w naszym kraju, ale smuci i bulwersuje jej uzasadnienie. Brytyjczycy piszą bez ogródek. Polski rząd miał przygotować zagranicznym inwestorom ogromne zachęty. Jak czytamy, Polska posiada „źródło wykwalifikowanych, acz niedrogich robotników” oraz „fabryczny łańcuch dostaw”. Władza ma również pomóc w uruchomieniu całości. „Economics Times of India” wybór naszego kraju argumentuje następująco:

„W całej Europie nie ma drugiego takiego kraju, gdzie siła robocza byłaby tak tania, a zwykli ludzie zarabialiby tak niewiele”.

Hindusi uznali, że Polska jest idealnym krajem do otworzenia fabryki.

„Posiada niezbędne przy produkcji samochodów, świetnie działające huty żelaza oraz potężną bazę – często dobrze wykwalifikowanych – pracowników, którzy będą w stanie pracować za bardzo niskie pensje”

– cytuje zagraniczną prasę niewygodne.info.pl.

Z przedstawionego powyżej opisu wynika, że Polska przyciąga zagranicznych przedsiębiorców wyłącznie tym, że u nas ludzie zgodzą się pracować za 500 euro miesięcznie. Dodatkowo pracownicy ci będą zadowoleni, że w ogóle mają pracę.

źródło: niezalezna.pl

Czytaj również:

 

Polacy to niewolnicy Europy. Wszyscy to widzą – oprócz nas samych

bida

O polskiej biedzie i bezprawiu, które w prostej linii prowadzą do bezdomności lub współczesnego niewolnictwa, donosi niemiecki portal gospodarczy Deutsche-Wirtschafts-Nachrichten.de – informuje z Hamburga Waldemar Maszewski. Według portalu i Fundacji „Walk Free Foundation” Polska zajmuje w Unii Europejskiej niechlubne pierwsze miejsce w klasyfikacji występowania właśnie współczesnego niewolnictwa.

Portal komentuje wyniki badań przeprowadzonych przez australijską fundację humanitarną „Walk Free Foundation”, według której Polska zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w Unii Europejskiej w ilości tak zwanych „nowoczesnych niewolników”, których jest u nas prawie 72 tysiące. W klasyfikacji wyprzedzamy Węgry czy Rumunię.

Jako współczesne niewolnictwo fundacja uznaje oficjalne zatrudnianie ludzi z zarobkami niepokrywającymi podstawowych potrzeb, przymusową pracę, handel ludźmi, wykorzystywanie seksualne w celach zarobkowych oraz przymusowe małżeństwa.

śmietnik
Niemiecki portal, pisząc o współczesnych niewolnikach w Polsce, twierdzi że panująca u nas wielka bieda spycha ludzi w bezdomność i zmusza ich do podejmowania niewolniczej pracy.

Im większa korupcja w danym kraju, tym łatwiej i szybciej rozwija się w tym miejscu niewolnictwo. Podobnie jest w przypadku, gdy nie funkcjonuje prawidłowo sądownictwo, a dla obywateli nie ma normalnego dostępu do służby zdrowia, nie ma równego i swobodnego dostępu do zdobycia odpowiedniego wykształcenia, a zarobki ludzi nie pozwalają na godne życie. Z kolei, gdy dane państwo jest bardziej rozwinięte, tym możliwość wystąpienia współczesnego niewolnictwa jest dużo mniejsza.

autor: Waldemar Maszewski

źródło: niezalezna.pl

za: deutsche-wirtschafts-nachrichten.de

http://www.walkfreefoundation.org/

http://www.walkfree.org/

https://en.wikipedia.org/wiki/Walk_Free_Foundation

Czytaj również: