Wojciech Sumliński: Zaatakowało mnie filosemickie środowisko Telewizji Republika

Cenzura stosowana przez chazarskiego Jutuba (materiał był dostępny jedynie około godziny od momentu publikacji):

<https://youtu.be/dZWQoNIoT6k

Wolność słowa na w pełni polskim portalu:

https://wrealu24.tv/film/sumlinski-i-rola-o-zatrzymaniu-masy-glupim-ataku-tv-republika-i-innych-niezaleznych-mediow

Reklamy

Pierwszy kontakt z Wojciechem Sumlińskim po jego zatrzymaniu na lotnisku w Luton

<https://youtu.be/0e7r2yF29_A

Z zatrzymanym na lotnisku w Luton dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim tuż po jego uwolnieniu rozmawia Marcin Rola z telewizji wRealu24.

Kochani, polecam „Proces” i „Zamek” Franza Kafki! Prorocze wizje autora sprzed stu lat manifestują się na naszych oczach…

TAW

Wojciech Sumliński zatrzymany na lotnisku w Luton przez wiadome służby za… „ekstremizm”

Wojciech Sumliński został zatrzymany na lotnisku w Luton przez wiadome służby za… „ekstremizm”. Polski dziennikarz śledczy miał zorganizowany w Wielkiej Brytanii cykl spotkań z czytelnikami promujący jego najnowszą książkę „To tylko mafia”.

W 2017 roku dwukrotnie nie wpuszczono do Wielkiej Brytanii Jacka Międlara, w lutym 2018 Rafała Ziemkiewicza. Dyskryminacja obywateli Unii Europejskiej w Unii Europejskiej ze względu na wyznawany światopogląd przybiera charakter systemowy.

Kochani, czytajmy Franza Kafkę, który im starszy, tym nowszy…

Unia Europejska jest już trupem. To „szkieletów ludy”…

TAW

Felieton Jacka Międlara w temacie.

https://m.cda.pl/video/22666146a/vfilm

Mateusz Morawiecki jest kreowany na następcę Jarosława Kaczyńskiego. Wojciech Sumliński ujawnia KULISY wyboru Morawieckiego na premiera

Wypowiedź Wojciecha Sumlińskiego (od 41. minuty filmu) oglądaj na: https://gloria.tv/video/LVXgHbUpB1eN4QWQo6JqGjrEg

Osoby, które są blisko pana Jarosława Kaczyńskiego, mówiły mi o tym, że Mateusz Morawiecki jest kreowany na następcę Jarosława Kaczyńskiego. To oczywiście ma być długi marsz, to nie nastąpi ani dziś, ani jutro.

Jarosław Kaczyński ma świadomość, że Mateusz Morawiecki jest jak gdyby umocowany tylko na nim w PiS-ie, bo nie ma swojego zaplecza w Prawie i Sprawiedliwości, innymi słowy, ma świadomość, że musi być przez jakiś czas jego wsparciem i wzmocnieniem i dlatego osoby, o których mówiłem, wytłumaczyły mi to w taki sposób, że to będzie długi marsz, że ten marsz może potrwać nawet kilka lat, takiego wspierania i budowania Mateusza Morawieckiego, ale on się właśnie zaczął.

Według mojej wiedzy Mateusz Morawiecki jest szykowany na następcę Jarosława Kaczyńskiego, a czy na prezydenta Polski, tego nie wiem.

Wojciech Sumliński

Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u?

fot. Wojtek Stein/Reporter/East News
Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u? 6 czerwca 2016 r. Edyta Sieczkowska, jedna z byłych współpracownic Jana Kulczyka, negocjatorka w jego interesach w Dubaju, podczas nadawanego na żywo w Polsacie programu „Państwo w Państwie” ogłosiła publicznie: „Mnie pan Kulczyk z Bali lub z piekła zastrasza…”.

6 czerwca 2016 r. Edyta Sieczkowska, jedna z byłych współpracownic Jana Kulczyka, negocjatorka w jego interesach w Dubaju, podczas nadawanego na żywo w Polsacie programu „Państwo w Państwie” powiedziała: „My tu wszyscy płaczemy nad zabitymi dziećmi, a ja błagam Polaków i media 7 lat o pomoc. Mnie pan Kulczyk z Bali lub z piekła zastrasza. My mamy telefony. Ja chcę żyć i moje dziecko. (…) Nikt nam w Polsce nie pomógł”.

Dokładną relację o kulisach robienia interesów przez Jana Kulczyka Edyta Sieczkowska zdała dziennikarzowi Michałowi Rachoniowi w czasie swojego protestu głodowego pod siedzibą Kulczyk Holding SA w Warszawie:

<https://youtu.be/lbQHwsTrdhw

W grudniu 2015 r. doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Zybertowicz, specjalista od tajnych służb, w radiowym wywiadzie również dał publiczny wyraz wyraz swojej niewiary w śmierć polskiego biznesmena. Rozmówca Rafała Ziemkiewicza w prowadzonej na antenie Radia Plus audycji „Plusy Dodatnie Plusy Ujemne” stwierdził:

Oligarcha Number One niedawno zmarł, albo raczej, być może żyje sobie gdzieś na Bali pod innym nazwiskiem…

18 maja 2016 r. wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w rozmowie z dziennikarzem TVP1 informację o śmierci Jana Kulczyka nazwał „oficjalną”:

Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna.

Dopytywany przez dziennikarza, aby wyjaśnił, co ma na myśli, wicepremier kontynuował:

Nie mam żadnej wiedzy na ten temat jako minister, ale jako obywatel zadaję sobie pytanie, jak to się dzieje, że najbogatszy Polak jedzie na operację serca w zwykłym miejskim szpitalu w Wiedniu, a nie w jakiejś bardzo ekskluzywnej klinice, gdzie byłby otoczony wyjątkowo dobrą opieką. Ale zostawmy ten temat, jest jeszcze dużo zagadek do wyjaśnienia, wielu na pewno nie uda się wyjaśnić.

Portal Polska Bez Cenzury utrzymuje, że oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdzili jego dziennikarzom, iż są w posiadaniu dwóch notatek z rozmów z informatorami, którzy wskazują, że Jan Kulczyk sfingował własną śmierć i żyje.

Wbrew twierdzeniom naszych polityków mają to być kraje bliższe Europie niż Bali. W jednej notatce informator, jako miejsce przebywania doktora wskazuje Cypr. Cała sprawa jest bardzo zagmatwana, a rodzina organizując błyskawiczny i pełen tajemnic pogrzeb, bynajmniej nie sprzyjała przecięciu spekulacji

–  konkluduje portal.

Publicysta tygodnika „W Sieci” Marek Król sprawę pooperacyjnych komplikacji zdrowotnych Jana Kulczyka komentuje w sposób dość jednoznaczny:

To zaskakujące, ponieważ nawet po drobnych zabiegach stosuje się pewne środki, które zapobiegają zakrzepom, i wielu lekarzy, z którymi rozmawiałem, dziwiło się, jak to mogli austriaccy lekarze w tak wyśmienitej klinice, na oddziale vipowskim, zapomnieć o podaniu tych środków i dopuścić do zakrzepu tętnicy płucnej. Teraz są kolejne jakieś domniemania, natomiast powiem tak: jakbym miał wybierać, na miejscu Jana Kulczyka, to wybrałbym taki termin śmierci, bo lepszego momentu nie można było znaleźć.

Materiał Telewizji Republika o tajemnicy śmierci Jana Kulczyka:

<https://youtu.be/y6W7kVrJWOQ?t=2m55s

Redaktor Stanisław Janecki na łamach portalu wPolityce.pl, zwracając się do przedstawicieli polskiego wywiadu i kontrwywiadu, już w dniu ogłoszenia informacji o śmierci Jana Kulczyka pisał:

Czy z całą pewnością można wykluczyć jakieś celowe działanie kogokolwiek? (…) Przyjmuję do wiadomości oficjalną wersję, ale lepiej dmuchać na zimne, niż coś zaniedbać czy bezradnie stanąć przed faktami dokonanymi.

Blogerka Irena Szafrańska napisała na Twitterze:

Miliarderzy nie umierają śmiercią naturalną wskutek przebytych operacji.

Dziennikarz śledczy Cezary Gmyz na Twitterze:

Powikłania po operacjach się zdarzają. Zwłaszcza po operacjach służb specjalnych.

Piotr Bocian, grabarz z cmentarza na poznańskiej Nowinie (2016):

Rok temu mieliśmy na naszym cmentarzu pogrzeb Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka. Cmentarz był zamknięty, mnóstwo ważnych osób, borowcy. Pochówkiem zajmowała się zewnętrzna firma, ale jak ochroniarze Kulczyka nieśli ciało z kaplicy do grobu, to pomogliśmy im nałożyć trumnę na ramiona. To było naprawdę duże wydarzenie.

Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy, nie ma wątpliwości, że Jan Kulczyk żyje, ale na swoje przeświadczenie, które nabył po licznych rozmowach z ludźmi służb, nie ma na razie żadnych dowodów:

Ilekroć pytałem ludzi służb o doktora Jana, czyli Jana Kulczyka, to nikt z tych ludzi nie wierzy w to, że on nie żyje. Natomiast jak pytam o coś więcej, o coś, co byłoby punktem zaczepienia, to albo są informacje wymijające, albo niepewne, albo na zasadzie…, że trudno to nawet nazwać jakimś końcem końca nitki, czyli taka zabawa na zasadzie gonimy króliczka, ale go nie łapiemy. Nikt w to nie wierzy z ludzi służb, takich jak Tomek Budzyński czy inni, z którymi rozmawiam, każdy na pytanie o śmierć Kulczyka tylko się uśmiecha i odpowiada w takim duchu, że [Jan Kulczyk] żyje, że żyje, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale nie mówiłem nawet o dowodach, lecz choćby przesłankach, takich troszkę twardszych, to już tego nie zdobyłem. Więc na pewno byłaby to ciekawa historia: jeżeli ci wszyscy rozmówcy mają rację, mają słuszność, to to by dopiero była niesamowita historia – pokazanie tego całego mechanizmu, jaki się zdarzył wokół tego, co wykreowano na śmierć Kulczyka, to by dopiero było coś! Natomiast musi być przynajmniej jakiś koniec nitki w ręku. Ja takiego końca na dzisiaj nie mam, ale to nie znaczy, że nie będę miał. Czasami tak jest, że gdzieś człowiek szuka, gdzieś się rozgląda, gdzieś rozmawia – i nagle coś wejdzie w ręce, co stanie się tym końcem nitki. Na pewno chcielibyśmy z Tomkiem się tym zająć, bo pokazanie od początku do końca, od wykreowania tego człowieka na tego, kim był, czyli wizjonera polskiego biznesu (chociaż wiemy tak naprawdę, co robił, że był wtyką służb specjalnych, dzięki którym dorobił się majątku, potem się tym dzielił, począwszy od operacji Warta i Bank Śląski, Zielone Bingo, gdzie kupił te akcje za bezcen, a one błyskawicznie poszybowały w górę; dopuszczono tylko takich jak on do kupna akcji Warty i Banku Śląskiego i w ten sposób zarobił pierwsze dziesiątki milionów dolarów, takie naprawdę duże pieniądze; a później takich operacji było mnóstwo przy udziale Czempińskich i innych, choćby prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej), pokazanie tego wszystkiego od początku do końca, pokazanie tego świata, w którym uczestniczył, i pokazanie wreszcie tej puenty z tą wykreowaną śmiercią, to byłoby coś! Natomiast nie mam w tej chwili niczego, co nazwałbym dowodem na to, że doktor Jan żyje.

<https://youtu.be/KT4P2Df9W3s

Marcin Rola, dziennikarz telewizji wRealu24:

Wracam do towarzysza Kulczyka. Zmarło mu się parę lat temu, pamiętacie o tym, tam w Poznaniu wielki pogrzeb i tak dalej… Jechała limuzynka, oczywiście nikt ciała nie pokazał, ale… Gdzie on tam był? W Wiedniu robił jakąś tam…, jakiś zabieg był, coś tam…, taka jakaś prowizorka.

Się zmarło.

Kto w to wierzy?

Jełop. Jełop.

W mojej opinii – wiecie, nie jestem jakimś super zwolennikiem teorii spiskowych, ale istnieje coś takiego jak teoria spiskowa dziejów – tacy ludzie jak Kulczyk nie umierają ot tak. Nie, nie umierają ot tak. Człowiek, którego stać na to, żeby sobie kupić wyspę na Karaibach, albo i lepiej: tam zamieszkać; zrobić sobie operację plastyczną, cokolwiek, jak się robi w Stanach ze świadkami koronnymi (prawdziwymi świadkami koronnymi – nie to, co u nas, w tym naszym grajdole), nie umiera ot tak.

Nigdy nie wierzyłem w to, że Jan Kulczyk zmarł i szczerze, jestem święcie przekonany, że żyje i ma się świetnie. Po prostu został „ewakuowany”, ponieważ najprawdopodobniej… Zobaczcie, Polacy muszą się wszystkiego domyślać… […].

Nie wierzę w to, że ten człowiek nie żyje. Jestem święcie przekonany, że ten człowiek żyje.

<https://youtu.be/Hi_OoctanAE?t=9m46s

Śmierć Jana Kulczyka od początku budzi wiele kontrowersji. Jan Kulczyk żyje i ma się dobrze? Biznesmen zakpił z PiS-u? Pisowski rząd oraz służby doskonale zdają się o tym wiedzieć, ale nie mogą nic zrobić, gdyż Jan Kulczyk jest chroniony przez jeszcze inne „służby”?

Oliwa sprawiedliwa…

TAW

Illuminaci srają do gaci. Stary Rotszyld wystraszył się słowiańskiego zucha: Jacek Międlar zatrzymany w Londynie!

Ksiądz Jacek Międlar zatrzymany na lotnisku w Londynie. Jak poinformował mnie Piotr Szlachtowicz z portalu „Nowy Polski Show”, prosząc o rozpropagowanie poniższej informacji, dziś rano na lotnisku Stansted w Londynie został zatrzymany ksiądz Jacek Międlar.

Ksiądz przyjechał do Wielkiej Brytanii na zaproszenie miejscowej Polonii oraz brytyjskich organizacji protestujących przeciwko specyficznie pojmowanej „poprawności” polegającej na wyciszaniu i blokowaniu opinii publicznej dostępu do informacji

o muzułmańskich gwałtach na brytyjskich dzieciach.

Miał wygłosić wykłady poświęcone tematyce wolności i jej granic w kilku angielskich miastach, m.in. w okolicach Birmingham. Według informacji wstępnych ksiądz został zatrzymany przez Border Force pod zarzutem „mowy nienawiści”. Na razie nie ma informacji o toku dalszego, przyjętego przez brytyjskie władze, postępowania wobec księdza Jacka Międlara.

Z Birmingham

Wojciech Sumliński

źródło: https://www.facebook.com/sumlinski/posts/728753727287011

***

Wracam do Ojczyzny. Dokładnie do Krakowa.

Zostałem zatrzymany przez żydowskie służby specjalne!

Niebawem nagram przemówienie, które miałem wygłosić w Telford, a które Żydów doprowadziło do białej gorączki. Od miesięcy jestem przez nich inwigilowany.

Podczas kilkugodzinnego przesłuchania moje powoływanie się na Jezusa Chrystusa komentowane było z pogardą i odbierane jako mowa rasistowska. Talmud w czystej postaci.

Dziękuję za wsparcie!

Bóg jest z nami, a zwycięstwo jest po naszej stronie!

God bless Great Britain. God bless Great Poland @BritainFirst @JaydaBF

Jacek Międlar

źródło: https://m.facebook.com/

***

Wielka Brytania oraz Izrael to nie są tak naprawdę państwa, lecz jak najbardziej prywatne folwarki (Orwell) starego Rotszylda. Relacja Jacka Międlara z zatrzymania go przez żydowskie służby specjalne na lotnisku Stansted w Londynie:

http://thenowypolskishow.co.uk/przesluchania-agenci-kpili-naszych-barw-narodowych-j-miedlar-opowiada-o-deportacji-uk

***

Komentarz Sławoja:

<https://youtu.be/yA0IZrmfCQE 😀