Co po Unii? Drogi są tylko dwie: Wielka Pobudka Słowian lub nowa forma kolektywnego niewolnictwa

Prezydent Francji Marine Le Pen deklaruje współpracę z Jarosławem Kaczyńskim w szlachetnym dziele zakończenia działalności antyobywatelskiej i antyludzkiej Unii Europejskiej (fot. MSZ/Twitter)
„Szef” „polskiej” dyplomacji Witold Waszczykowski spotkał się 12 marca 2017 r. w Paryżu z panią Prezydent Francji Marine Le Pen, liderką Frontu Narodowego, najpopularniejszej we Francji partii politycznej.

Podczas spotkania Prezydent Francji Marine Le Pen zadeklarowała „polskiemu” ministrowi współpracę z obecnym królem Polski, Jarosławem Kaczyńskim, w szlachetnym dziele zakończenia działalności antyobywatelskiego i antyludzkiego nowotworu – Unii Europejskiej.

Oczywiście ta prosta dla ludzi inteligentnych deklaracja musiała zostać ładnie okraszona i podana pospólstwu w tak zwanym języku dyplomatycznym (czytaj: zakłamanym). Inteligentny czytelnik wie jednak doskonale, co te „dyplomatyczne” określenia w stylu „Marine Le Pen zmierza do radykalnej reformy sytuacji Europy, radykalnej reformy UE” oznaczają w rzeczywistości:

rychły koniec terapii z wycięciem nowotworu włącznie.

Dyplomaci nie mogą pewnych bardzo prostych komunikatów powiedzieć wprost, bo by ich media zżarły. W rzeczywistości jednak jesteśmy świadkami bardzo prostej i jasnej deklaracji:

zakończenia działalności ZWIĄZKU SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK EUROPEJSKICH!

Dla Polaków Słowian pytanie pozostaje tylko jedno:

Co po Unii?

Drogi są bowiem jedynie dwie: Wielka Pobudka Słowian lub nowa forma kolektywnego niewolnictwa pod zdalnym zarządem nazistów z USA za dotychczasowym pośrednictwem kolejnych niemieckich marionetek.

fot. https://slavic_awakening.cupsell.pl

Co wybieramy w wyborach 2019?…

TAW

Mason François Hollande grozi Polakom Słowianom wstrzymaniem funduszy z utrzymywanej przez nas Unii Europejskiej

Premier Beata Szydło podkurzyła „liderów” Unii Europejskiej oświadczeniem, że nie podpisze końcowej deklaracji brukselskiego szczytu, podczas którego na przewodniczącego Rady Europejskiej ponownie wybrano Donalda Tuska.

Na zakończenie szczytu nowy przewodniczący RE zapytał, co z wnioskami końcowymi. Polska premier zdecydowanie odpowiedziała, że ich nie podpisze. Została natychmiast skarcona przez delegacje Francji, Luksemburga, Niemiec i Belgii. Premier Belgii Charles Michel skrytykował przenoszenie polskich sporów wewnętrznych na forum UE. Postawę polskiej delegacji ocenił jako „dziecinne podejście”.

Uzadadniając swoje zdecydowane stanowisko premier Szydło odwołała się do głoszonych dumnie przez UE podstawowych zasad solidarności.

Wówczas głos zabrał mający zaledwie 5% społecznego poparcia sfrustrowany prezydent Francji François Hollande, który ewidentnie nawiązując do nałożenia sankcji na Polskę, złośliwie i arogancko wypalił w stronę mającej ponad 50% społecznego poparcia premier obcego kraju:

– Wy macie swoje zasady, my mamy fundusze strukturalne.

Przypomnijmy, że unijne fundusze nie są żadną formą jałmużny bogatej Unii wobec biednej Polski, gdyż Polska jest krajem niezwykle bogatym – od 2016 r. jest unijnym płatnikiem netto, to znaczy od ponad roku do budżetu Unii Europejskiej wpłaca więcej, niż z niego otrzymuje. Składka Polaków Słowian do budżetu UE w roku 2017 wynosi aż 18 mld zł! Są to pieniądze, które w rękach Słowian w dwa lata zbudowałyby z Polski światowe imperium.

Stanowisko francuskiej masonerii wobec jakichkolwiek form antykolektywistycznej postawy Polski zwsze było wyjątkowo wrogie. Światowa masoneria zaczyna panikować, gdyż czuje, że Polska będzie powoli wymykać się jej ze smyczy…

Polacy Słowianie, pobudka!

TAW

Zobaczcie, jak się nami bawią. Upadek eurokołchozu został przez nich zaplanowany. Co dalej?

Okładka noworocznego dodatku do „The Economist” z „proroctwami” Illuminatów na 2017 rok wygląda obiecująco…

Pomedytujmy chwilę nad ich planami i pomyślmy, jak możemy rozegrać zaproponowaną przez nich tegoroczną partię szachów/tarota na naszą, słowiańską korzyść.

Marine Le Pen we Francji oraz Geert Wilders w Holandii wygrywają, boska matka narodów, Angela, pikuje… i JEWrokołchoz z hukiem upada… Kościoły również (w rym roku przypada 500. rocznica rozwałki Kościoła katolickiego dokonanej przez zuchwałego Martina Lutra). Z pewnością więc pod koniec października wydarzy się coś ciekawego… 😉

No a na innych planetach oczywiście kwitnie życie. Cywilizacje pozaziemskie bowiem jak najbardziej istnieją. I nie tylko istnieją, ale nami Słowianami bardzo sprytnie zdalnie zarządzają.

A my sobie możemy do woli protestować, bo wszystko i tak jest pod ich kontrolą (po lewej stronie nieświadomego tłumu protestujących leży sprytnie zamaskowany… smok, czyli przedstawiciel kontrolującej nas pozaziemskiej rasy Draco w osobie George’a Sorosa).

Ogarniamy całość?

Bo Pustelnik ogarnia 😉

Wiemy, co mamy czynić?

Naszym zadaniem jest bez eMOCji (to bardzo ważne!)  pozwolić staremu światu spokojnie upaść i pośród chaosu

z wewnętrzną spójnością (jedność tego, co się myśli, mówi i czyni)

oraz skupioną determinacją

zacząć w końcu budować (i wreszcie zbudować) cywilizację na tej naszej przepięknej planecie. Gdyż obecny obieg ewolucyjny nie dorobił się jeszcze miana cywilizacji (bo cywilizacja to Życie), lecz cyborgizacji, czyli wyNATURzenia.

TAW

Parlament Walonii zagłosował przeciwko umowie CETA. Jeśli nic się nie zmieni, CETA przechodzi do historii opresji wolnych narodów

Masowe demonstracje w wielu krajach UE przeciwko umowie CETA. Bruksela, 20.09.2016 r. fot. Eric Vidal/Reuters

Parlament Walonii (federalnego regionu Belgii) zagłosował 14 października 2016 r. przeciwko CETA, umowie gospodarczo-handlowej między Unią Europejską a Kanadą. By doszło do ratyfikacji CETA, niezbędna jest jednomyślność wszystkich parlamentów państw Unii Europejskiej. Jeśli więc nic się nie zmieni, niedoszła umowa CETA przechodzi do historii opresji wolnych narodów w 21. wieku.

Parlament Walonii poparł wniosek wzywający federalny rząd w Brukseli do odejścia od ratyfikacji CETA. Belgijski rząd popiera unijną umowę z Kanadą, jednak do jej formalnego zatwierdzenia wymagana jest zgoda parlamentów regionów federalnych. Uchwałę poparło 46 posłów do parlamentu tego francuskojęzycznego regionu Belgii, 16 było przeciw.

Premier Walonii Paul Magnette poinformował po głosowaniu, że przekaże szefowi belgijskiego MSZ, że ten nie będzie mógł podpisać traktatu ratyfikacyjnego w imieniu całego kraju.

Według niego Walonia nie dostała wystarczających gwarancji, które rozwiałyby obawy dotyczące realnych skutków tej gospodarczo-handlowej umowy z Kanadą.

Masowa demonstracja Belgów przeciwko umowie CETA. Bruksela, 20.09.2016 r. fot. Eric Vidal/Reuters

Teoretycznie więc

Belgia jako państwo

bez zgody regionu Walonia

nie może zastosować sztuczki prawnej

w postaci „tymczasowego stosowania” umowy CETA –

– umowy, która nie została ratyfikowana…

(Obczajacie diabelską finezję tego masońskiego zabiegu prawnego?! – oni chcą wprowadzić skutki umowy bez podpisania umowy!).

Teoretycznie więc walońskie weto wobec CETA to dobra wiadomość dla Polaków, gdyż jeśli nic się nie zmieni (ciemni się nie poddają, będą próbowali do skutku, do samego skonu lub ucieczki z tej planety), niedoszła umowa CETA przechodzi do historii opresji wolnych narodów Europy w 21. wieku.

TAW

*fot. Reuters

Lawiny Wielkiej Zmiany istoty nieprzebudzone już nie powstrzymają: matrix rozpada się na naszych oczach! Do wydarzeń w Wielkiej Brytanii jesienią dołączą wydarzenia w USA…

victory

Dzieje się 🙂 Idzie Wielka Zmiana 🙂 Tej lawiny istoty nieprzebudzone już nie powstrzymają: matrix rozpada się na naszych oczach! Do wydarzeń w Wielkiej Brytanii jesienią dołączą wydarzenia w USA oraz w… Watykanie…

Zachowajmy spokój serca i obserwujmy wydarzenia chłodnym okiem. Matrix się sypie – i będzie się sypał. Gady z tygodnia na tydzień słabną i powoli już się przegrupowują w kierunku ucieczki z naszej pięknej planety 🙂

Ewolucyjny, stopniowy rozpad hologramu Wielkiej Iluzji

Sukcesywny rozpad wielopoziomowej (program wgrany na wielu gęstościach) Wielkiej Iluzji dla istot solidnie zaprogramowanych i zakleszczonych w energożernych, energodojnych egregorach (wielowiekowych myślokształtach zrodzonych z ludzkiej wyobraźni podsycanej konkretnymi kulturowo wprogramowanymi obrazami, np. ukrzyżowanego Mesjasza czy wiecznej szczęśliwości pod wodzą Lenina, wiecznej szczęśliwości pod wodzą Unii Europejskiej) będzie procesem niezwykle bolesnym.

Kluczem do przetrwania jest drożne Ciało

Struktury nieprzepracowanych, niedrożnych ciał fizycznych wielu istot nie wytrzymają starcia z bezlitosną energią Wielkiej Zmiany – i będą po prostu fizycznie się rozpadać. To będzie bardzo trudny czas dla pokolenia aptecznego: jeśli poważnie schorowani ludzie (gdy leki nie pomagają) nie zaczną ratować się jedyną w tej chwili dla nich możliwością przeżycia, jaką jest chodzenie boso (integracja ludzkiego biopola z biosferą planety), będą po prostu odchodzić. Takie są prawa ewolucji.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/bosa-stopa-na-matce-ziemi/

barefoot

Programowanie wody

Dbajmy więc o swoje ciała fizyczne: pijmy czystą, zdrową wodę. Tę, którą dysponujemy, błogosławmy rytualnie z mocną intencją oczyszczenia i doenergetyzowania (wykorzystujemy w ten sposób w praktyce odkrytą niedawno pradawną wiedzę o programowaniu wody).

Zakwaszony organizm to kwaśne życie

Nie zakwaszajmy swojego organizmu niepotrzebnymi lekami, cukrem, słodyczami, produktami pszenicznymi, mięsem, stresem, niskowibracyjnymi słowami, niesłużącymi Życiu myślokształtami.

Las chroni nas

Przebywajmy jak najczęściej wśród Przyrody: szczególnie Las nas teraz wspiera. Nie bójmy się kleszczy, po prostu spryskujmy się nalewką z wrotycza.

Przesileniowa moc Wody i Ognia

Spędzajmy jak najwięcej czasu nad wodą, palmy tam swoje święte ognie – spalajmy w nich rytualnie swoje troski, niedomagania i niespełnienia.

wianki

Kto nie ma możliwości rozpalenia ognia w Przyrodzie, może w każdej chwili i w każdym miejscu rozpalić tzw. ognisko kwantowe, spalając w nim swój ból, swoje frustracje, swoje nadmierne i najczęściej nieuprawnione oczekiwania wobec innych.

Ekstrakcyjne właściwości Ognia

Ogień rozpalony z intencją doskonale oczyszcza i ekstrahuje nasze pole z nieewolucyjnych algorytmów, z niesłużących nam już treści, zapisanych jednak dotąd uparcie w polu informacyjnym umysłu zbiorowego populacji.

Słowianie_

O oczyszczającej mocy Ognia (szczególnie rozpalonego w tych właśnie dniach Letniego Przesilenia) doskonale wiedzieli nasi słowiańscy Praojcowie i nasze słowiańskie Pramatki, tłumnie gromadząc się w tych dniach nad wodami, by właśnie tam rozpalać płomienie swojej miłości.

ogien

W każdym razie jak najbardziej starajmy się wykorzystać dany nam obecnie święty czas Nowej Energii Tworzenia, jaki od kilku dni mamy do swojej dyspozycji 🙂

Idzie Zmiana, będzie się działo… 🙂

TAW

ps. Wolni Lechici, pobudka! Opuśćmy w końcu ten „Ełrokołchoz” 😉 Przebywanie w nim jest poniżej naszej naRodowej godności. Zwłaszcza, że od tego roku jesteśmy płatnikiem netto, tzn. więcej do Eurokołchozu dopłacamy, niż z niego zyskujemy.

*fot. 1: youthvoices.net; fot. 2: shutterstock.com; fot. 3: flickriver.com, fot. 4: ok.ru; fot. 5 i 6: facebook.com

Czytaj również:

EU collapse. Koniec Unii Europejskiej! Illuminacki projekt islamskiego Potopu apokaliptycznie obrócił się przeciwko jego twórcom…

ue

EU collapse. Koniec Unii Europejskiej! Illuminacki projekt islamskiego Potopu apokaliptycznie obrócił się przeciwko jego twórcom… Wolni Lechici wychodzą z Unii Europejskiej! Szeroko znani ze swej szarmanckości uprzejmie przepuszczają jednak w drzwiach najpierw brytyjskich dżentelmenów, którzy mają już serdecznie dość użerania się z eurobolszewicką hołotą.

23 czerwca 2016 r. runie pierwsza kostka europejskiego domina. Tego dnia Brytyjczycy masońskiemu pokracznemu projektowi Eurokołchozu pokażą środkowy palec. Za Brytyjczykami masowo i bezlitośnie ruszą i pozostałe skolektywizowane umysłowo kraje. Ta lawina ruszyła i – podobnie jak to było w 1989 roku – nikt i nic nie zdoła jej już powstrzymać.

ue

Tak, Brytyjczycy od dawna mieli już dość stopniowego (diabelsko przemyślane) odbierania sobie swej suwerenności, ale dopiero teraz dojrzeli wreszcie do jednoznacznego zamanifestowania światu swych osobistych decyzji.

Brexit

Ostateczną jednak kroplą, która przelała kielich brytyjskiej goryczy była – nieudana na szczęście – próba zmuszenia doniedawnych władców planety (imperium, nad którym nie zachodziło Słońce) do miłosiernego przyjęcia systemowo indukowanych Europie islamskich nachodźców. Tego było już za dużo. Brytyjczycy i tak od lat toną w kolorowej powodzi, ale teraz najwyraźniej mają już dość smaku tej poprawnie politycznie skomponowanej zupy.

http://www.polishexpress.co.uk/gang-uchodzcow-zgwalcil-nastolatki-w-wielkiej-brytanii-policja-zataila12/

Zresztą, władająca Anglią żelazną ręką lady Margaret Thatcher już lata temu wizjonersko zapowiedziała, iż docelowo „Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów”, a w samych swoich założeniach nic, co lewackie, nie może się przecież ostatecznie ostać, gdyż zawsze jest fundowane na sprzecznej z Naturą metodologii.

ue

Wielka Brytania wychodzi więc z Unii Europejskiej, popychając z werwą pierwszą kostkę eurokołchoźniczego domina. Za nią lawinowo podążą i inne narody, w tym Polska.

frexit

To, co się przed nami wyłoni, będzie Wielkim Powrotem Europejskich Narodów do Swoich Prawdziwych Korzeni. W przypadku Polski: powrócimy do wielkiej słowiańskiej jedności. Najpierw z naszymi braćmi Węgrami. To wokół tej właśnie polsko-węgierskiej osi autentycznej (nie sztucznie zaprogramowanej) przyjaźni osadzona zostanie przyszła osnowa globalnej tkanki wolności na budzącej się z wolna planecie…

Zapowiada się więc niezłe mentalne trzęsienie ziemi na starym kontynencie… 😀

ue_brexit

Wolni Lechici, pobudka! Obecny czas i najnowsza Przestrzeń nam sprzyjają – bierzmy się do Dzieła! To właśnie my jesteśmy teraz Zmianą 🙂

A jak mawiał wielki Mahatma Gandhi, „sam bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”…

TAW

Pobudka Słowian:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/pobudka-slowian/

 

Mąż stanu Viktor Orban o masonerii: Europa jest dziś zjadana przez „tajne robactwo”

orban

W dniu Świeta Narodowego Węgier premier Viktor Orbán wygłosił przed Muzeum Narodowym (Nemzeti Múzeum) przemówienie godne prawdziwego męża stanu, który w obliczu zagrożenia narodowego nie szuka uników, „nie idzie za radą występnych i nie zasiada w kole szyderców”, lecz z odwagą staje na wysokości historycznego wyzwania, nazywając rzeczy po imieniu i podejmując niepopularne decyzje.

Czy obecnie rządzących polskich polityków stać na równie odważną diagnozę obecnej sytuacji w Europie? Czy obecnie rządzących polskich polityków stać na równie stanowczą patriotyczną postawę?

Za portalem Niezalezna.pl publikujemy pełną treść – słynnego w internecie lecz zupełnie przemilczanego w mediach głównego nurtu dezinformacji – przemówienia premiera Węgier.

TAW

„Bądź pozdrowiona węgierska wolności w dniu twych urodzin!”

Panie i Panowie! Rodacy! Węgrzy na całym świecie!

Z uszytą przez żonę kokardą na swoim sercu, z tomikiem poezji w kieszeni, z myślami o strasznych wrażeniach z rewolucji w głowie witał Sándor Petőfi 15 marca w swoim dzienniku: „Bądź pozdrowiona węgierska wolności w dniu twych urodzin!”. Dziś po 168 latach z radością i wiosennym optymizmem, z wielkimi nadziejami i podniesioną duszą świętujemy w całym Basenie Karpat: od Beregszász po Szabadkę, od Rimaszombat po Kézdivásárhely. Każdy Węgier, z jednym sercem, jedną duszą, jedną wolą.

Węgierski bohater narodowy, ideowy przywódca młodzieży budapeszteńskiej, uczestnik powstania węgierskiego, poeta Sándor Petőfi (tortenelmiarckepeim.blogspot.com)
Węgierski bohater narodowy, ideowy przywódca młodzieży budapeszteńskiej, uczestnik powstania węgierskiego, poeta Sándor Petőfi (tortenelmiarckepeim.blogspot.com)

Węgierskie serca radują się również tym, że jak w decydujących bitwach powstania węgierskiego, obecnie też jest z nami legion polski. Witam rozentuzjazmowanych potomków generała Bema. Witamy przedstawicieli wielkiego narodu polskiego. Jak zawsze podczas wspólnej tysiącletniej historii, tak teraz też jesteśmy z Wami w walce, którą prowadzicie za wolność i niepodległość Waszej ojczyzny! Razem z Wami zawiadamiamy Brukselę: więcej szacunku dla Polaków, więcej szacunku dla Polski! Bóg Was tu przyprowadził! XXX polsko-węgierskiej wspólnoty losów, jest to, że 60 lat temu nasza druga chwalebna rewolucja w ’56 urodziła się pomiędzy pomnikiem Bema a Placem Kossutha. Powstała z wielką siłą chwalebnych przodków i na wieczór wyrwała wielkiego generalissimusa Sowietów.

Wielki-Wyjazd-na-Wegry-2016
Wielki Wyjazd na Węgry 2016 (Fot. WielkiWyjazdNaWegry.pl)

Szanowni Państwo! Szanowni Świętujący! Węgier występuje w obronie swojej prawdy, kiedy trzeba. Jak musi, nawet walczy. Nie szuka bez powodu problemów. Wie, że lepiej zachować spokój, niż wyciągać szable. Dlatego rzadko bierzemy się za rewolucję. Podczas 170 lat dwa razy tak postąpiliśmy. Mieliśmy powody. Czuliśmy, że nie wytrzymamy dalej. Europa zachowała nasze rewolucje z 1848 i 1956 wśród chwały świata.

Chwała bohaterom! Szacunek dla odważnych! Historycy zapisali rewolucję z 1918-19, ale nie na stronach chwalebnych, lecz w leksykonie o bolszewickim zamieszaniu, z którego wybuchła rewolucja anty-węgierska dla celów i interesów obcych. My Węgrzy mamy dwie tradycje rewolucyjne. Jedna prowadzi od 1848, przez 1956 i zmiany ustroju do nowej Konstytucji i obecnego porządku konstytucyjnego. Druga wywodzi się od jakobinów, przez 1919 do komunizmu powojennego. Dzisiejszy porządek urządzili spadkobiercy rewolucji z 1848 i 1956. Ta tradycja kieruje dzisiejszym światem polityki, gospodarką i życiem intelektualnym narodu. Równość przed prawem, odpowiedzialne ministerstwa, bank narodowy, wspólny podział obciążenia, wolność, odpowiedzialność, szacunek ludzkiej godności, zjednoczenie narodu. Bądźmy za to wdzięczni, że tak się stało. Soli Deo gloria!

Premier Viktor Orban przemawia podczas Święta Narodowego Węgier. Budapeszt, 15 marca 2016 r. Fot. MTI/Tamás Kovács

Szanowni Państwo! Nawet wyniosłość święta nie pozwala nam zapomnieć, że tradycja 1919 nadal żyje z nami, na szczęście już tylko osłabiona, ale jeszcze tu się snuje. Jeżeli nie dostanie wsparcia z zagranicy, to uschnie w węgierskiej ziemi, która nie przyjmuje internacjonalizmu. Tak jest dobrze.

Szanowni Państwo! Porządny, wychowujący dzieci i pracujący obywatel raczej nie zostaje rewolucjonistą. Osoba myśląca i pewna siebie wie, że z zamieszania rzadko wynikają dobre rzeczy. Osoba pogodna i pragnąca rozwoju wie, że nie można robić dwóch kroków na raz, bo się potknie o własne nogi. Jednak właśnie tacy mieszczanie z Pesztu zostali zwolennikami rewolucji i maszerowali w pierwszych rzędach, tuż za młodymi studentami. To oni dali większość rewolucji i walk wolnościowych, za honor Węgrów zapłaciliśmy ich krwią. Każda rewolucja jest taka, jak ci, którzy ją robią. Naszą rewolucję robili porządni mieszczanie, oficerowie, prawnicy, pisarze, lekarze, inżynierowie, rzemieślnicy, chłopi i robotnicy o narodowych uczuciach.

Nie ma śladu nieudanych wizji nieudanych filozofów czy intelektualistów. Rewolucjoniści z 1848 z kamieni po zburzonym absolutyzmie nie chcieli zbudować świątyni nowej tyranii. Pieśni węgierskiej rewolucji nie pisano na ostrze gilotyny ani na struny szubienicy. Nasze pieśni nie śpiewa tłum linczujący, przemieniony w kata, poematy nie są poświęcone zemście ani krwi. Pełnym godności momentem rewolucji z 1848, kiedy znów rozkwitały rany węgierskiego narodu, żądano uzyskania i odzyskania praw konstytucyjnych, zabranych narodowi.

Szanowni Państwo! A wy co robicie? – pyta Sándor Petőfi w ostatnim liście do Jánosa Aranya trzy tygodnie przed swoją śmiercią. Pyta też nas. A wy co robicie? Co robicie z dziedzictwem? Czy Węgrzy są godni swego wielkiego imienia? Czy znacie prawo dawnych Węgrów, że to, co czynicie, musicie mierzyć nie tylko miarą pożyteczności, lecz też miarą absolutu, ponieważ te czyny muszą zająć swoje miejsce w wieczności?

Szanowni Świętujący! Dziedzictwo jest, Węgrzy żyją, Buda stoi. Jesteśmy, kim byliśmy; będziemy, kim jesteśmy. Znają nas, jesteśmy szanowani przez mądre narody. Zachowujemy dawne prawa. Czy odniesiemy sukces, czy powstanie niezależna, szanowana na świecie ojczyzna, o którą walczyli w 1848 r., jeszcze nie wiemy. Wiemy, że

gwiazdy Europy są chwiejne, więc czekają nas próby.

Obecne czasy zadają nam pytanie, czy mamy być niewolnikami czy wolnymi? Los Węgrów jest powiązany z narodami Europy, dziś żaden naród nie może być wolny, jeżeli Europa nie jest wolna.

Europa jest bezsilna, jest jak więdnący kwiat zjadany przez

tajne robactwo.

168 lat po Wiośnie Ludów nasza wspólna ojczyzna, Europa, nie jest wolna.

Szanowni Świętujący!

Europa nie jest wolna, wolność zaczyna się wypowiedzeniem prawdy. Dziś w Europie zakazane jest powiedzieć prawdę. Kaganiec jest kagańcem, nawet z jedwabiu.

Jest zakazane powiedzieć, że dziś nie przybywają uchodźcy, lecz Europie zagraża wędrówka ludów.

Jest zakazane powiedzieć, że dziesięciomilionowe tłumy czekają w gotowości, żeby ruszyć w naszym kierunku. Jest zakazane powiedzieć, że migracja przynosi przestępstwo i terror do naszych krajów.

Jest zakazane powiedzieć, że tłumy innej cywilizacji są zagrożeniem dla naszego stylu życia, kultury, zwyczajów, tradycji chrześcijańskich. Jest zakazane powiedzieć, że ci, którzy wcześniej przybyli, zamiast integracji zbudowali własny świat, z własnymi prawami, ideami, które rozwierają tysiącletnie ramy Europy.

Jest zakazane powiedzieć, że to nie łańcuch przypadkowych i nieumyślnych konsekwencji, lecz

zaplanowana akcja,

tłum ludzi prowadzonych na nas.

Jest zakazane powiedzieć, że w Brukseli dziś pracują nad tym, żeby jak najszybciej przywieźli i zasiedlili u nas obcych. Jest zakazane powiedzieć, że celem zasiedlenia jest przerysowanie wzorów religijnych i kulturalnych Europy, i przebudowanie etnicznych podstaw, usuwając ostatnie bariery internacjonalizmu, czyli państwa narodowe.

Jest zakazane powiedzieć, że Bruksela zabiera kawałki naszej narodowej suwerenności, że w Brukseli pracują nad planem Stanów Zjednoczonych Europy, do czego nikt nigdy ich nie uprawnił.

Dzisiejszy przeciwnicy wolności są inni niż dawni władcy czy władcy systemu sowieckiego. Innymi metodami zmuszają do poddania się. Dziś nie zamykają w więzieniach, nie zabierają do łagrów, nie okupują czołgami państw przywiązanych do własnej wolności. Dziś wystarczą ataki prasy światowej, stygmatyzacja, straszenie i szantaż. Czy raczej wystarzczyło. Do tej pory.

Narody Europy obudziły się, uporządkowują się i niedługo wstaną. Narody Europy zrozumiały, że chodzi o ich przyszłość.

Nie tylko dobrobyt i wygodne życie, praca, ale nasze bezpieczeństwo i pokój jest zagrożony. Śpiące w dobrobycie narody Europy wreszcie zrozumiały, że zagrożone są zasady, na których Europa została zbudowana. Europa to chrześcijaństwo, wspólne życie wolnych i niezależnych narodów, równouprawnienie kobiet i mężczyzn, wyścig fair, solidarność, honor, pokora, sprawiedliwość i miłosierdzie. To niebezpieczeństwo nie atakuje nas jak wojny i katastrofy nagle. Wędrówka ludów to cicha woda, która wytrwale rwie brzegi. Pokazuje się jako sprawa humanitarna, lecz jej prawdziwa natura to zajęcie przestrzeni.

To co dla nich jest zajęciem przestrzeni, dla nas jest utratą przestrzeni.

Wojownicy praw człowieka czują potrzebę, aby nas pouczać i oskarżać. Ponoć jesteśmy wykluczający i wrodzy. Prawda jest taka, że nasza historia to historia przyjmowań i łączenia kultur. Kto zgłaszał się jako nowy członek rodziny, sojusznik czy przybysz uciekający, aby przeżyć, tego wpuściliśmy i znalazł u nas nową ojczyznę. Kto przybył, aby zmienić nasz kraj, uformować nasz naród na własną modłę, kto przybył z agresją i wbrew naszej woli, zawsze spotkał sprzeciw.

Viktor Orbán

niezalezna.pl

Fot.1: EPA/Tamás Kovács

Wegry-Polska

Dwa bratanki Węgier-Polak, tako rzecze Wernyhora:

Węgier z Polakiem gdy połączą dłonie,

trzy kraje razem z Rumunią

przy majestatu polskiego tronie

WIECZNĄ POŁĄCZĄ SIĘ UNIĄ…

(„Przepowiednia z Tęgoborza”)

Jeśli również posiadasz wiedzę, że ta rzeczywistość będzie miała wkrótce miejsce, stwórz jej obraz już dziś i codziennie pielęgnuj go w swoim umyśle… Unia Europejska wkrótce się rozpadnie. Po stronie polskiej, węgierskiej i rumuńskiej wiele wyewoluowanych istot intensywnie już pracuje nad projektem nowej unii, opartej na odmiennym zupełnie od obecnego paradygmacie partnerstwa – kompatybilnym z zupełnie nową już przestrzenią, która się właśnie wyłania…

Nie wiem, czy już wiesz, ale to jest również Twój projekt…

(taw)

Grafika: wielkiwyjazdnawegry.pl

Przywódcy państw UE niemal w całości zaakceptowali plan Orbana. A jednak to premier Węgier miał rację

orban

To wydarzenie przeszło w polskich mediach niemal niezauważone. Podczas środowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli przyjęto niemal w całości projekt Viktora Orbana, jak zażegnać kryzys imigrancki w Europie. Spośród 6 punktów zaproponowanych przez premiera Węgier przywódcy krajów UE zgodzili się na 5. Zrobiła to nawet kanclerz Angela Merkel i prezydent Francois Hollande.

Przypomnijmy plan Viktora Orbana:

1) Ochrona granic Grecji przez państwa, które się tego podejmą.

2) Oddzielenie uchodźców politycznych od imigrantów ekonomicznych jeszcze przed granicami strefy Schengen.

3) Stworzenie przez Unię Europejską listy krajów bezpiecznych od wojny.

peace

4) Zwiększenie o 1 proc. wpłat poszczególnych krajów do unijnej kasy, co zaowocuje kwotą 3 mld euro, które przeznaczone zostaną na ochronę granic Schengen i rozwiązanie kryzysu. Jednocześnie zaś zmniejszenie obciążeń państw UE o 1 proc. przekazywanych na inne cele.

5) Nawiązanie współpracy z krajami spoza EU, bez których rozwiązanie kryzysu będzie bardzo trudne, m.in. z Turcją czy z Rosją.

6) Zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu państw ze świata poprzez stworzenie tzw. kwoty globalnej.

Politycy w Brukseli odrzucili jedynie punkt 1 planu Orbana, resztę zaś zaakceptowali. Co to oznacza? Każda recepta wynika z określonej diagnozy.

Skoro europejscy przywódcy zgodzili się przyjąć receptę zaproponowaną przez Orbana, 

to znaczy, że muszą podzielać jego diagnozę

(choć często nie chcą się do tego głośno przyznać).

A ta sprowadza się to stwierdzenia, że

nie mamy dziś do czynienia z wielką ucieczką uchodźców wymagających pomocy,

lecz z najazdem imigrantów, przed którym należy się chronić.

A dlaczego polskie media głównego nurtu milczą o tym?

Bo musiałyby się przyznać,

że ten, którego oczerniały i nazywały faszystą,

miał rację.

Przykład Orbana pokazuje,

że warto bronić swoich wartości –

– nawet, gdy się ma większość przeciwko sobie.

Grzegorz Górny

Wyprowadzić Polskę z eurokołchozu – natychmiast! „W Brukseli jest źle wdziane, jeśli występuje się w imieniu i na rzecz własnego kraju, a cóż dopiero miasta czy powiatu” – Adam Szejnfeld szczerze o UE

adam-szejnfeld

„Jeśli się Pan nie pogniewa, to to pytanie może zadałby Pan inaczej” – wywiad z takimi dopiskami umieścił na swojej stronie internetowej europoseł PO Adam Szejnfeld. Polityk prawdopodobnie przez pomyłkę umieścił złą, roboczą wersję tekstu.

Eurodeputowany Adam Szejnfeld słynie z telewizyjnych debat, w których z wyższością poucza swoich politycznych konkurentów. Jak się okazało, polityk Platformy równie protekcjonalny ton przybiera wobec dziennikarzy, którzy robią z nim wywiady. Sprawa wyszła na jaw przypadkowo, bo przez wpadkę posła lub jego współpracowników. Oto na stronie internetowej Szejnfelda pojawił się tekst wywiadu, jaki z posłem przeprowadził red. Mateusz Ludewicz z „Tygodnika Pilskiego”.

Na początku padają normalne pytania: o sondaże, o pomysły PO na wybory itd. Ale w którymś momencie dziennikarz pyta: „A co przez te 12 miesięcy udało się Panu zrobić dla mieszkańców regionu pilskiego?”.

Pytanie to nie spodobało się Adamowi Szejnfeldowi, gdyż na stronie internetowej znalazł się pod nim dopisek polityka PO – pochodzący prawdopodobnie z wersji tekstu, wysłanej przez niego dziennikarzowi do autoryzacji. W dopisku tym czytamy:

(Przepraszam, jeśli się Pan nie pogniewa, to to pytanie może zadałby Pan inaczej, bowiem w Brukseli w zasadzie poseł nie ma jak pracować nawet na rzecz swojego okręgu – województwa – a cóż dopiero dla jednego miasta czy powiatu. To zupełnie inny wymiar, inne zadania, inne kompetencje. Mówiliśmy troszeczkę o tym. Tam nawet jest źle wdziane, jeśli występuje się w imieniu i na rzecz własnego kraju, a cóż dopiero miasta, czy powiatu… Nikt by tego nie zrozumiał i nie zaakceptował). Może więc: Minął pierwszy rok pana pracy, jako parlamentarzysty europejskiego. Jak Pan ocenia ten okres? (Albo inaczej – to Pan redaktor decyduje).

Oto screen ze strony Szejnfeld.pl:

niezalezna.pl