Sytuacja w kraju z tygodnia na tydzień coraz bardziej wymyka się Ewie Kopacz z rąk

kop

Nasilające się protesty górników i rolników, a także zapowiadane protesty kolejarzy, pracowników Poczty Polskiej i innych grup zawodowych coraz dobitniej pokazują, że premier Kopacz coraz wyraźniej traci zdolność rządzenia.

1. Sama sprowokowała protest górników z Kompanii Węglowej, ogłaszając likwidację 4 jej kopalń, ale po zdecydowanym proteście na Śląsku, po 48 godzinach zmieniła zdanie o 180 stopni i zdecydowała się zawrzeć porozumienie.

Mimo tego porozumienia prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej zdecydował się dyscyplinarnie zwolnić kilkunastu działaczy związkowych, którzy uczestniczyli w proteście solidarnościowym wspierającym górników z Kompanii Węglowej, czym spowodował trwający już blisko 2 tygodnie strajk wszystkich kopalń w ramach JSW.

Straty spowodowane tym strajkiem sięgają już 150 milionów złotych, wynegocjowano przy pomocy mediatora nawet porozumienie, w którym górnicy zgodzili na sumaryczną redukcję swoich wynagrodzeń o około 10%, ale główny ich postulat odejścia prezesa JSW do tej pory nie został zrealizowany, co więcej, zarząd spółki twierdzi, że na zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy potrzebuje przynajmniej jednego miesiąca.

Górnicy strajkują nie tylko w kopalniach JSW, ale także protestują przed siedzibą spółki, i to z taką intensywnością, że policja już dwukrotnie używała gazów łzawiących, armatek wodnych, a nawet niestety broni gładkolufowej.

Ze względu na brak reakcji właściciela spółki, czyli ministra skarbu, nie widać końca tego protestu, co więcej, zaczyna on przybierać najbardziej drastyczną formę, czyli strajku głodowego podjętego przez kilkunastu górników.

2. Nabierają intensywności także protesty rolników, które rozpoczęły się od blokowania przez nich niektórych dróg krajowych, teraz blokowane są one we wszystkich częściach kraju, a wczoraj rozpoczął się najazd rolników na Warszawę.

protest rolników

Zamierzają oni blokować nie tylko ważne drogi tranzytowe, ale także chcą zblokować ciągnikami wszystkie główne drogi dojazdowe do Warszawy i tym samym doprowadzić do paraliżu stolicy kraju.

Nasilenie rolniczych protestów nastąpiło po wypowiedziach ministra Marka Sawickiego, który publicznie wielokrotnie mówił, że nie wie, dlaczego rolnicy wychodzą na ulice, i sugerował, żeby zamiast protestować, wypełniali wnioski o unijne dotacje.

protest rolników_

Po wczorajszych zerwanych rozmowach w resorcie rolnictwa rolniczy OPZZ zapowiedział sprowadzenie do Warszawy 100 tysięcy rolników i prowadzenie protestu aż do spełnienia rolniczych postulatów (wypłaty odszkodowań za zniszczenia upraw przez dziki, interwencji na rynku mięsa wieprzowego, a także na rynku mleka).

3. Wczoraj pogotowie strajkowe ogłosili kolejarze ze spółki przewozy regionalne, protestować zamierza także Związek Nauczycielstwa Polskiego i związki zawodowe pielęgniarek, a nawet przedstawiciele służb mundurowych.

protest kolejarzy

Wszystkie te protesty mają swoje głębokie przyczyny, które narastały przez ostatnie lata rządów Platformy i PSL-u, i były przez ówczesnego premiera Tuska i jego ministrów zamiatane skrzętnie „pod dywan”, i tyle się tego nazbierało, że podczas rządów premier Kopacz musiały się „wysypać”.

A ponieważ Ewa Kopacz na pewno nie jest premierem na trudne czasy, a Donald Tusk, delegując ją na to stanowisko, aż takiego buntu społecznego nie przewidywał [kto wie, może to jest plan bardziej przemyślany i dalekosiężny, niż z pozoru wygląda – obliczony na tryumfalny po latach powrót Tuska na białym koniu — przyp. TAW], teraz koalicja Platforma-PSL jest w wyraźnej defensywie.

Dostrzega to także

ośrodek prezydencki, którego przedstawiciele podjęli nawet działania zmierzające do wymiany premiera wczesną wiosną tego roku,

i kto wie, czy nasilające się protesty tych działań nie przyśpieszą.

Im bardziej nasilają się protesty, tym rzadziej premier Kopacz pojawia się publicznie, nie zabiera głosu, znika, zakładając chyba, że być może protestujący się zniechęcą.

kopacz

Swoim zachowaniem potwierdza, że coraz wyraźniej traci zdolność rządzenia.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

kuzmiuk.blog.onet.pl

*Zbigniew Kuźmiuk – doktor nauk ekonomicznych, publicysta, deputowany do Parlamentu Europejskiego 2004-2009 oraz 2014-2019, poseł na sejm RP IV i VII kadencji, marszałek województwa mazowieckiego 1999–2001, radny województwa mazowieckiego, minister-szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, wojewoda radomski 1994–1996, pracownik naukowy Politechniki Radomskiej.

Durczok do cna skompromitował premier Kopacz. „Ja już nie wiem, czy tej kobiecie współczuć, czy zacząć płakać, czy się śmiać…”

kopacz

W środę wieczorem w zaprzyjaźnionej telewizji TVN24, premier Ewa Kopacz miała mieć ekskluzywny wywiad przeprowadzony przez redaktora Kamila Durczoka, który miał przekonać opinię publiczną, że program likwidacji kopalń na Śląsku jest tak naprawdę programem ratowania miejsc pracy w tym regionie.

Tak to chyba było przygotowane, aż tu nagle dziennikarz do tej pory przyjaźnie nastawiony do polityków Platformy, zdecydował na prawdziwą rozmowę z szefową rządu i w ten sposób obnażył jej niekompetencję do cna.

Pytania były oczywiste, dotykające istoty proponowanej „reformy”, między innymi, czy to likwidacja kopalń, czy ich wygaszanie, dlaczego akurat te 4 kopalnie, skoro w niektóre z nich inwestowano w ostatnich latach setki milionów złotych, dlaczego dopiero teraz, skoro Kompania Węglowa miała już straty w poprzednich latach, o fachowców z Platformy, którzy zasiadali w kolejnych pięciu zarządach spółki i byli przenoszeni „za karę” do zarządów innych spółek węglowych, o wsparcie górnictwa ze środków europejskich (skoro Niemcy takie wsparcie wynegocjowali), wreszcie o strategię rządu wobec górnictwa i w konsekwencji energetyki opartej na węglu.

CZYTAJ TAKŻE: Nocny zamach na polskie górnictwo! Rządowa ustawa przewidująca likwidację kopalń – przegłosowana!

Premier Kopacz ruszyła z animuszem do wyjaśniania tych wszystkich spraw ale im dłużej i coraz bardziej nerwowo odpowiadała na pytania, tym bardziej się pogrążała i obnażała swoja niekompetencję.

Z odpowiedzi wynikało, że jej zdaniem nie będzie likwidacji kopalń, bo będą przekazane do spółki restrukturyzacyjnej a ta przy pomocy środków publicznych uratuje w nich miejsca pracy, że wprawdzie jej rząd jest kontynuatorem dwóch rządów pod wodzą premiera Tuska ale ona odpowiada za wszystko dopiero od października poprzedniego roku, że na kolejne nominacje w spółkach węglowych nie miała wpływu, wreszcie, że zgoda na zaostrzenie polityki klimatycznej wyrażona przez nią na październikowym szczycie w Brukseli nie ma żadnego wpływu na sytuację polskiego górnictwa i w konsekwencji energetyki opartej na węglu.

Na początku spokojny zwykle red. Durczok z coraz większym zdumieniem słuchał tych odpowiedzi, później coraz bardziej poirytowany zadawał dodatkowe pytania doprecyzowujące ale kolejne odpowiedzi premier Kopacz i jemu uzmysłowiły, że rozmawia z osobą nie mającą pojęcia o czym mówi.

Wywiad był pilnie śledzony przez dziennikarzy zajmujących się na co dzień ekonomią, górnictwem, energetyką, a komentarze ukazujące się podczas jego trwania na jednym z portali społecznościowych nie zostawiają wątpliwości, że niewiedza premier Kopacz została obnażona do cna.

Redaktor Hytrek-Prosiecka z TVN24 BiŚ napisała tak: „Ja już nie wiem, czy tej kobiecie współczuć, czy zacząć płakać, czy się śmiać…, czy nie wiem co”.

Z kolei redaktor Baca-Pogorzelska skomentowała ten wywiad następująco: „Jeżeli premier nie rozumienie programu pełnomocnika, to jak ma go zrozumieć górnik, Śląsk i cała PL? Teoria chaosu na maksa…”.

Wreszcie redaktor Piotr Maciążek wywiad z panią premier podsumował: „Bezpieczeństwo energetyczne Polski w ciągu najbliższych 30 lat będziemy opierać na węglu. Naprawdę nie rozumiem, co wynegocjowała na szczycie klimatycznym”.

Kompromitacja na całego i tylko do wyjaśnienia pozostaje, czy to, co się stało w środę w studiu TVN24, to tak przez przypadek, czy też redaktora Durczoka ktoś do takiego, a nie innego sposobu przeprowadzenia wywiadu z premier Kopacz skłonił?

Ponieważ w takich sprawach raczej przypadkowo nic się nie dzieje, to być może ten wczorajszy wywiad był sygnałem do rozpoczęcia operacji zmiany premiera, od jakiegoś czasu rozważanej przez ośrodek prezydencki przy wsparciu niektórych czołowych polityków Platformy…

Kukiz: Bunt niewolników musi się przelać na cały kraj! Inaczej wszyscy zostaniemy przez System ubezwłasnowolnieni

kukiz

Tego co się dzieje na Śląsku nie możemy rozpatrywać tylko w aspekcie „walki Górników”. Nie. TO JEST BUNT NIEWOLNIKÓW! Bunt tych, którzy utrzymują swoją ciężką pracą milion urzędasów partyjnych zarabiających więcej od nich.

To MUSI się przelać na cały kraj. A jeśli bandytom uda się spacyfikować kopalnie to już nie będą mieć żadnego problemu z resztą Polski, zostaniemy – my, wszyscy Polacy – ubezwłasnowolnieni.

bunt niewolników

Bo po rozwaleniu Stoczni, hut, kolei jako zorganizowana siła pozostali jedynie Górnicy. I tylko ich się jeszcze boją. Choćby z tego powodu musimy ich wspierać.

Przez ostatnie 24 lata z sektora górnictwa poszło na obsługę administracji 200 MILIARDÓW złotych. Z tego wróciło do sektora… 38 mld. Jaki zysk rządów wszelakich? 162 MILIARDY! A w ciągu ostatnich siedmiu lat koszt funkcjonowania administracji państwowej wyniósł 55 MILIARDÓW złotych…

Mamy największe w Europie zasoby węgla. A sprowadzamy go z Rosji. Przez… Niemcy!

Ludzie, OBUDŹCIE SIĘ! Chcą nas zjeść!

kukiz

Polska węglem stoi.

Polska CAŁA przez pokolenia korzystała ze Śląska! Czas, aby wspomóc Śląsk.

I przy okazji walczyć o swoją Obywatelską godność w Bydgoszczy, Ostrołęce, Koszalinie, Białymstoku, Krośnie, Ostrowie, itd.

Pomagajmy im CZYNNIE.

kukiz

Najpierw w całej Polsce twórzmy Grupy Niezadowolonych, tych „czarnuchów Sikorskiego”…

A wkrótce przyjdzie czas, że pójdziemy RAZEM po Polskę dla dzieci i wnuków.

happy

Czytam korespondencję. Staram się odpisywać wszystkim. Mogę kogoś pominąć, przepraszam. Ta korespondencja jest czasem wstrząsająca. To nie są zwykłe słowa. W nich jest DUCH. Prawda. Dobro… Boże, dziękuję za to, że jest Śląsk! Że jeszcze tam żyje Polska. Ta moja, ta z dzieciństwa, RODZINNA, gdzie kłamstwo to jest kłamstwo a Prawda to Prawda. Proste podziały. Jak ja Was Kocham!

List od Sylwii… Nie, nie ze Śląska! Z Mińska Mazowieckiego! Zobaczcie, Hanysy Kochane, jak budzicie w Polsce Solidarność, Myślenie, Odwagę! Zobaczcie:

„Z góry dziękuję, jeśli Pan będzie chciał w ogóle przeczytać moje rozmyślania. Panie Pawle, piszę do Pana bo jestem załamana sytuacją w Polsce. Jest Pan jedną z nielicznych osób, które potrafią trzeźwo patrzeć na rzeczywistość. Łączę się razem z Panem z górnikami na Śląsku, jest to straszne, że tylu ludzi może pójść na bruk, serce mi pęka jak pomyślę, że często rodziny górników utrzymują się z jednej pensji (wiadomo, że zazwyczaj kobieta rodzi i zajmuje się dziećmi). Za co oni mają żyć? Kto im teraz zapewni zatrudnienie w innej branży? Jeśli często ci ludzie nie mają kwalifikacji do innej pracy, wszyscy mają wyjechać za chlebem? Jestem zrozpaczona, że hieny dziennikarskie nastawiają naród przeciwko górnikom. Przecież górnicze pensje, moim zdaniem, są adekwatne do pracy, jaką wykonują – ciężka robota fizyczna, wdychanie pyłów (co odbija się na zdrowiu), często ryzykują życiem.

Moim zdaniem Polska umiera. (…) Wszystko, co się teraz dzieje, ma swój początek w wydarzeniach z 4 czerwca 1992 roku, gdzie obalili rząd Jana Olszewskiego (zniszczyli tego człowieka, ale sumienie czyste zachował) – i ja się pytam, dlaczego? Dlatego, że chciał zrobić porządek z komuchami,wywalić ich wszystkich z państwowych stanowisk, za zdradę Polski, ujawnić listę z nazwiskami. Dlaczego Wałęsa zmienił swoje oświadczenie (w pierwszym przyznaje się że był agentem, a w drugim, ratując swój tyłek, wszystkiemu zaprzecza)? Nie mam do tego człowieka szacunku za to, co zrobił. Już wtedy Polakom napluli w twarz. Jak w tym państwie ma być dobrze, jeśli przez tyle lat rządzą zdrajcy, którzy się cudownie ustawili, których od chlewu nie można oderwać. Miałam koleżankę, która pracuje w TVP, opowiadała, że w mediach puszcza się to, co spodoba się rządowi, dostają telefon z instrukcjami o tym, co mają puścić, umowy prezesów są podpisywane w taki sposób, że jak ich się wywala z stanowiska, dostają kolosalne odprawy – z naszych pieniędzy. Pani Kopacz mówi, że nie ma pieniędzy na wypłaty dla górników, ale kasa na dodatkowe pensje i premie dla jej przydupasów urzędasów już jest, i to z naszych pieniędzy! Ta premier to pomyłka, w Polsce sytuacja jest bliska rewolucji, a ona jedzie do Francji na marsz, z całym szacunkiem dla tragedii jaka tam się stała, ale czy ona nie ma się czym zajmować u nas?

Panie Pawle, będzie jak w Grecji, upadek, bo za dużo u nas biurokracji jest, za dużo pań w okienkach, z których każda jest od czegoś innego, i aby załatwić cokolwiek w urzędzie, trzeba przejść przez kilka osób, tak zagmatwane przepisy, po to aby były stanowiska pracy. Sytuacja w naszym państwie jest chora. Każdy, kto myśli rozsądnie, ma wartości, zostaje okrzyknięty katolem i idiotą, bo nie jest jak chorągiewka na wietrze, nie zmienia swoich poglądów w zależności jak mu wygodniej, wie co to honor, rodzina.

Smutno mi, gdy pomyślę o moich przodkach, którzy za tę ziemię oddawali krew. Smutno mi, gdy pomyślę, jak depcze się wartości, jak drwi się z Boga, z rodzin, zabija dzieci, promuje głupoty. (…) Nie chcę, aby moje dzieci były uświadamiane seksualnie w szkole. Dlaczego państwo pozwala sobie na to, aby delikatną psychikę dziecka zaśmiecać, mnie nikt nie uświadamiał i jakoś żyję, mam męża, dziecko w drodze, dobre wspomnienia z dzieciństwa, niezmącone czymś, co mi nie było potrzebne w tym czasie. Dlaczego tak walczą, aby w sklepikach szkolnych nie sprzedawali śmieci, a jednocześnie chcą pozwolić na „tabletki po” dostępne dla nastolatków, przecież to jest absurd. Jakie pokolenia kiedyś będą, jeśli psuje się je już teraz? Czy naprawdę mają szanse przetrwać normalnie tylko te dzieci, którymi interesują się rodzice, dbają o to, co im się wkłada do głowy, jakie wartości się im przekazuje? Co z pozostałymi dziećmi, jeśli nie mają przykładowo szansy na to, aby w domu uzyskać odpowiednie wychowanie, wartości, jeśli teraz w szkołach promują byle co? Pokolenia łatwe do manipulacji.

Co teraz robić, wyjść na ulicę? A „ustawa 1066”… – każdy się boi. Wyjechać z tego kraju, owszem z mężem mamy taką możliwość, bo i wykształcenie odpowiednie (mąż jest programistą, ja poszłam w finanse), ale co z naszymi rodzicami, którzy nie mają szansy wyjechać, co z wieloma innymi. Co robić?

Panie Pawle, przepraszam, że tak się rozpisałam, chcę powiedzieć, że jestem z Panem całym sercem i przekonaniami. I życzę Panu wytrwałości i siły, aby nie przejmował się Pan hienami, jak to czasami widziałam w Pana postach – Bóg ich osądzi, też tak myślę”.

Paweł Kukiz

fb.com/kukizpawel

fb.com/kukizpawel

Polska potrzebuje Jedności natychmiast! Podziały Polaków od pokoleń są kreowane z zewnątrz. W interesie każdego Polaka jest wesprzeć strajkujących górników

polska_by_anjunabeats9-d4epzhz

W interesie każdego Polaka jest wesprzeć strajkujących górników. Co znaczy ulegać modzie, wiedzą dyrektorzy szkół, którzy chcieli być bardzo ekologiczni i musieli kotły na olej opałowy szybko wymieniać na kotły węglowe. Szkół wiejskich nie było stać na ogrzewanie. Nie każde złoto co się świeci, a pamiętać należy, że każdy oszust pięknie gada, gdy chce nam wcisnąć jakieś badziewie.

To, czy będziemy wszyscy, siedząc przy świeczkach, marznąć zimą, czy nie, zależy teraz od naszej decyzji – czy pomożemy górnikom. Jeśli damy się podzielić jako naród, to przegramy na całe lata, ba, może i wieki. Nasze pokolenie będzie bardziej przeklinane niż to Targowiczan.

Władze III RP są dla mnie bardziej obrzydliwe od władz PRL. Wtedy sprawa była jasna i przejrzysta – rządzili z ramienia okupanta sowieckiego. Nie dokonywali jednak takich spustoszeń w gospodarce. Byli oczywiście mistrzami w dezintegracji społeczeństwa. A jednak nasz naród zaskoczył partyjnych funków i bezpieczniaków i stworzył „Solidarność” w 1980 r. Nie dawaliśmy się napuszczać jeden na drugiego. Byliśmy razem i górnicy, i hutnicy, i lekarze, i nauczyciele, i rolnicy – w jednym związku, w jednym ruchu stanowiliśmy siłę.

strajk

Teraz podjęła walkę ostatnia chyba wielkoprzemysłowa branża zawodowa. Hutników już zniszczono, a resztę sprywatyzowano.

Kolejne rządy w zacięciu prywatyzacyjnym i likwidacyjnym starały się wyalienować pracowników danej branży od reszty społeczeństwa. Wystarczył czasem prosty zabieg. Jakże łatwo wpuścić przez granicę towar po dumpingowych cenach. Potem eksperci i dziennikarze będą robić wodę z mózgu i tłumaczyć zdezorientowanemu ludkowi, że tak trzeba – bo produkcja cukru jest nieopłacalna. No bo jak utrzymać cukrownie, które produkują cukier za 1,23 zł, a każe się im sprzedawać za minimum 1,50 zł, kiedy w supermarketach uginają się półki importowanym za 1 zł! No i naród dał sobie wmówić, że polskie cukrownie trzeba sprzedać, najchętniej Niemcom, wszak wiadomo – cukier niemiecki słodszy i chłop niemiecki ma większe potrzeby niż jego kolega znad Wisły czy Sanu.

strajk

Cukrownie sprzedano, zaorano, a w 2011 r. cena kg cukru dobijała prawie do 5 zł. Wielką cenę zapłacił obrońca polskich cukrowni, poseł Gabriel Janowski, któremu, aby go skompromitować, dosypano narkotyków. Zrobił to przekupiony bliski współpracownik. Nikt z kolegów posłów nie zażądał badań toksykologicznych, nikt nie zachował się jak maż stanu, więc nie dziwcie się, panowie, mojemu stosunkowi do was. Bardzo dokładnie pamiętam, kto i co bredził wtedy do kamer i mikrofonów.

Poseł Gabriel Janowski - heroiczny obrońca polskiego interesu narodowego
Poseł Gabriel Janowski – heroiczny obrońca polskiego interesu narodowego

Zawsze władza, zwłaszcza mało akceptowalna, działała na zasadzie skłócania ze sobą tych, których współdziałanie byłoby dla niej niekorzystne, a wręcz zabójcze.

I tak teraz próbuje się przedstawić górników jako tych, którzy walczą o swoje niebotyczne zarobki.

Wynagrodzenie brutto w sekcji górnictwo i wydobywanie w III kwartale br. wyniosło 6043,74 zł, natomiast w tym samym okresie przeciętne zatrudnienie ukształtowało się na poziomie 156 tys. osób. Od początku roku produkcja węgla kamiennego wyniosła 60724 tys. ton, natomiast brunatnego 53160 tys. ton — podał biuletyn GUS.

strajk

Górnicy się wściekli i zaczęli nadsyłać do redakcji swoje paski z wypłat. Można się o tym dowiedzieć jedynie z internetu:

http://europejczycy.info/48524/wiadomosci/finanse/ile-rzeczywiscie-zarabia-gornik/

http://niezalezna.pl/63190-ile-rzeczywiscie-zarabia-sie-w-kopalni-po-publikacji-gus-gornicy-publikuja-odcinki-z-pensji

Trzeba przyznać, że „Dziennik Zachodni” też próbował wyjaśniać, skąd biorą się takie dysproporcje pomiędzy światem realnym a statystycznym. No cóż, znajomi królika i funki partyjne na eksponowanych stanowiskach pobierający odpowiednie wynagrodzenia i odprawy nie mogą przecież mieć pensji poniżej 5 tys. zł., ba, nawet 10 tys. Tymczasem górnik z kilkuletnim stażem, pracujący na dole i zaliczający kilka nocek, zarabia ok. 2 000 zł na rękę. Kto nie wierzy, może przeczytać na tzw. paskach opublikowanych na stronach internetowych podanych w powyższych linkach.

Co ciekawe, zamykane są kopalnie w miejscowościach, w których wybory samorządowe wygrali bezpartyjni prezydenci czy burmistrzowie. To dobrze wróży, bo samorządowcy nie dostaną polecenia partyjnego i mogą działać zgodnie z własnym sumieniem i interesem mieszkańców. Ich wypowiedzi publikuje portal NSZZ „Solidarność” http://www.solidarnosckatowice.pl/pl-PL/ i są też tutaj:

Uważam, że górnikom trzeba pomóc w ich walce o niezależność energetyczną Polski. To, że rząd Kopacz nie ma żadnych argumentów, potwierdził poseł Zbyszek Zaborowski z SLD, gdy stwierdził 13.01.2015 r. na antenie TV Republika, że głosami PO i PSL przepadł wniosek, aby rząd przedstawił na komisji sejmowej argumenty za proponowanym przez siebie takim właśnie destrukcyjnym rozwiązaniem dla górnictwa.

Europoseł Andrzej Duda, kandydat PiS na Prezydenta PR, podjął na forum Parlamentu Europejskiego próbę wnioskowania o objęcie polskich kopalń pomocą w ramach planu Junckera. O tym też media głównego nurtu milczały.

No cóż obrona polskiej racji stanu jest dla nich mało ciekawa.

Zaiste w III RP, o której jej Minister Spraw Wewnętrznych mówił, że jako państwo istnieje tylko teoretycznie, mamy rząd bez głowy. Ciekawe czy pani premier straciła ją trwale, czy chwilowo. Niepokojące już były marsze z A. Merkel po czerwonym dywanie…

To naród jest suwerenem w państwie [od zawsze tylko teoretycznie — przyp. TAW]. Posłowie, rząd i prezydent mają mu służyć. Jeśli tego nie robią, to naród powinien, ba, musi doprowadzić do tego, aby wybrana władza działała w interesie państwa i obywateli albo zmusić ją do odejścia, a później postawić przed wymiarem sprawiedliwości za zdradę stanu.

solidarność

A obecna „Solidarność”, no cóż, albo zgodzi się być jedynie związkiem zawodowym i rozdzielać wczasy, pietruszkę oraz dbać o odzież ochronną i podwyżki, albo weźmie przykład z tej z 1980 r., której nazwę nosi – ogólnopolskiego ruchu narodowego. Walka tamtej „Solidarności” została okrutnie przerwana. Ta nowa została wprzęgnięta w tryby III RP będącej kontynuacją PRL. Czas, aby Polacy okazali raz jeszcze Solidarność, aby nie dali się skłócić i podzielić.

Jadwiga Chmielowska

sdp.pl

Paweł Kukiz: Czy tych Dziewięciu z Wujka zginęło nadaremnie?…

kukiz

Wstałem dziś przed szóstą. Jadąc na Śląsk, słuchałem Programu Pierwszego Polskiego Radia. O 7 były wiadomości. ANI SŁOWA o sytuacji „kopalnianej”. Nic. Jako pierwszą (czyli najważniejszą) informację podano za to, że prezydent Komorowski (z Małżonką) gra razem z Wielką Orkiestrą…

I puścili nagraną przemowę „Prezydenta Wszystkich Polaków”, stylizowaną na prywatną (czyli taką w klimacie wczesnego Gierka), gdzie prezydent Komorowski informuje o licytacji przejażdżki, będącą obecnie w jego dyspozycji (a w 1935 r. – Piłsudskiego) limuzyną Cadillac Fleetwood Special 355D. Pomyślałem sobie, że Marszałek zapewne właśnie przewraca się w grobie…

W każdym razie informacja, że Bronisław Komorowski gra z Owsiakiem, była najważniejszą wiadomością porannego serwisu I Programu PR. O Śląsku — cisza.

Prezydent gra chyba nie tylko z Orkiestrą. Gra też kopalniami o kolejną kadencję. Wczoraj (chyba) nakazał bowiem, by „w trybie pilnym” przedstawiciel rządu zreferował mu sytuację związaną z „restrukturyzacją” przemysłu węglowego. No bo przecież musi pokazać, że jest „żywotnie zainteresowany” interesem Górników.

Gdzie pan był, panie Prezydencie, gdy pańscy partyjni (niegdyś, bo teraz pan jest przecież bezpartyjny) koledzy wrzucali na stanowiska prezesowskie w spółkach węglowych swoich kumpli? I namnożyli tych prezesur, jak Kwaśniewski z Tuskiem generałów… Z kolosalnymi honorariami, odprawami i limuzynami niewiele różniącymi się (w sensie wartości) od tego pańskiego dziś Cadillaca.

Gdzie pan był, gdy swoim „zarządzaniem” rujnowali przemysł górniczy? Świadomie czy nie – dziś nie ma to żadnego znaczenia… Szczególnie, że o tym, czy nastąpiło przestępstwo, a jeśli nastąpiło, to czy wynikało z działania czy zaniechania, było świadome czy nie, decyduje prokuratura, która tak zadecyduje, jak zechce Jedynie Słuszna Partia.

Przykład? Sprawa młodego Tuska i Amber Gold. A właściwie OLT. Niech pan się przyjrzy, panie Prezydencie, swojemu doradcy Maciejowi Pirógowi, który zadłużył Centrum Zdrowia Dziecka na 280 mln zł. A kiedy zrobiło się „ciepło”, pan dał mu posadkę u siebie.

Niech pan połączy sprawę zadłużenia CZDz z zadłużeniem LOT-u (320 mln). Kiedy LOT zadłużano, jego dyrektorem też był Piróg. Brat tego z CZDz. I niech pan powiąże te sprawy z doradztwem pracownika Portów Lotniczych, Tuska juniora, dla OLT (Amber Gold). A Porty Lotnicze były wówczas PERSONALNIE powiązane z LOT-em…

Jak pan to ogarnie, te „braterskie” przypadki, to niech pan sobie przypomni, co oświadczyła prokuratura po postępowaniu w sprawie Tuska juniora. Na wszelki wypadek ja przypomnę. W skrócie. Prezes Portu Lotniczego w Gdańsku nie widział szkody w działaniach Michała Tuska. I Prokuratura, opierając się na zeznaniu prezesa, stwierdziła, że… skoro nie ma szkody, to nie ma przestępstwa…

Gdzie pan był, panie Prezydencie, dwa miesiące, pół roku, dwa, trzy lata temu? W sprawach górnictwa – gdzie pan był? Czy pan pamięta, gdzie pan był wtedy? Czy też, jak na przesłuchaniu w sprawie WSI (które widziałem dzięki telefonowi komórkowemu TV Republika, bo mainstream był skupiony na „sałatce Pawłowicz”), pańska pamięć „jak każdego, może zawodzić”?

GDZIE JEST PAŃSKA ODPOWIEDŹ na oficjalną prośbę naszego Stowarzyszenia JOW w sprawie rozpisania referendum o zmianę ordynacji wyborczej? Miał pan prawny obowiązek udzielenia nam odpowiedzi!

Jaki to ma związek z kopalniami? A ma. Choćby taki, że mam prawo absolutnie nie wierzyć w to, że stoi pan po stronie interesu obywatelskiego. Mam podstawy, by przypuszczać, że dziś w rzeczywistości broni pan pozycji części swoich partyjnych (kiedyś) kolegów, a obecnie będzie pan chciał wykorzystać kryzys na Śląsku przy wyborach prezydenckich.

Kto wie, czy pański sztab nie opracował planu „Kopacz i tak na odstrzał, to sprowokujemy coś, wzmocnimy Bronisława, pokazując go jako obrońcę górników, i dopiero jakiś czas po wyborach zrobimy z górnikami porządek”…

Muszę kończyć, bo zaczynają działać emocje… Ale jak mam ich nie mieć? Dziś rano tam, na kopalni, na mszy były żony Górników. Dla ich Rodzin cała sytuacja to być albo nie być. Łzy w oczach. Z dziećmi były. A dzieci – przestraszone. Nie rozumieją, ale CZUJĄ, że coś jest nie tak…

Boże… Czy tych Dziewięciu z Wujka zginęło nadaremnie? Zginęli po to, aby cwaniaki po ich trupach doszły do władzy, przeżarły trud całych pokoleń, zrujnowały przemysł górniczy i dziś — nie dość, że nie ponoszą za to odpowiedzialności — wyrzucały ludzi na bruk?

Panie Prezydencie… Pan dzisiaj zamiast być na Śląsku, jest w Warszawie i wynajmuje limuzynę jako podwykonawca Owsiaka w WOŚP. Niech pan już lepiej tam zostanie i gra w tej Orkiestrze. Do końca świata i jeden dzień dłużej. Bo śmiertelnym grzechem jest prostym, zwykłym ludziom dawać niespełnialną nadzieję, Panie Prezydencie Wszystkich Polaków…

Paweł Kukiz, Murzyn Sikorskiego

11 stycznia 2015 r.

Facebook.com/kukizpawel