Ewolucyjna rola „czarnych owiec” w RODzie – Bert Hellinger

Tak zwane „czarne owce” rodziny są w rzeczywistości poszukiwaczami dróg wyzwolenia dla drzewa genealogicznego. Ci członkowie drzewa, którzy nie dostosowują się do zasad lub tradycji systemu rodzinnego, którzy stale szukają, aby zrewolucjonizować przekonania, w przeciwieństwie do dróg naznaczonych tradycjami rodzinnymi, ci krytykowani, osądzani, a nawet odrzucani, są powołani do uwalniania drzewa powtarzających się historii, które frustrują całe pokolenia.

„Czarne owce”, ci, którzy się nie adaptują, ci, którzy krzyczą, buntują się – naprawiają, detoksykują i tworzą nową kwitnącą gałąź. Niezliczone niespełnione pragnienia, niespełnione sny, sfrustrowane talenty naszych Przodków manifestują się w ich buncie, szukając swego ujścia.

Drzewo genealogiczne, przez bezwładność, będzie chciało nadal utrzymywać kastracyjny i toksyczny kierunek swojego pnia, co sprawia, że ​​jego (twoje) zadanie jest trudne i problematyczne. Jednak nikt nie może sprawić, byś zwątpił. Zaopiekuj się swoją wyjątkowością jako najcenniejszym kwiatem swojego Drzewa.

Jesteś marzeniem wszystkich swoich przodków.

autor: Bert Hellinger

tłumaczenie: Radek Dąbrowski
źródło: .https://facebook.com/467429766613729/photos/jeste%C5%9B-marzeniem-wszystkich-swoich-przodk%C3%B3w-bert-hellingertak-zwane-czarne-owce-/2290807274275960/

Dziady – czas rozumienia siebie poprzez swoje korzenie

Czas rozumienia siebie poprzez swoje korzenie wciąż trwa… teraz będzie ważna rodzina. Ale o tym więcej w jutrzejszej aktualizacji. Słyszałeś nieraz: „masz to po tacie”, „ona jest taka, jak jej matka” lub „jaki ojciec, taki syn”… itd.

Rozpatrujemy swoje dziedzictwo, jakby to ono było tym, co nas określa. Spadek, testament… to, co po sobie zostawili, to twój kształt. Wszystko, co się w Tobie dzieje, czym jesteś podczas swojego życia, każda decyzja, jaką podejmiesz… to jest twój kształt. To tak, jakbyś przełożył cząstki elementarne na formę czasową. Jak można inaczej opisać człowieka, jak nie w formie przepływu odcinka czasu? Istota jest jak piosenka, słowo lub opera…

Spójrz na siebie jako na historię, jak na odcinek czasowy, który Cię opisuje.

Przyjrzyj się swojej przeszłości, a będziesz wiedzieć, jaką czasoprzestrzenią jest twoja istota. Twoje korzenie, rodzina, to początek twojej historii, nie, nie jesteś taki sam jak ojciec, jesteś jego kontynuacją, nie odziedziczyłaś cech po mamie, masz je, miałaś je wcześniej, przyszłaś tu, do tej mamy, bo tylko ona mogła być dla Ciebie wrotami.

Więc bądź operą… niech długo brzmi twoja historia 🔥🎶🎵🙂

autor: Monika Rajska

źródło: https://www.fb.com/monika.rajska.581/posts/10227098254190529

Kompulsywny kult nagrobków, czyli jak zapięto w obłęd wolnych niegdyś Słowian…

Babilońskie kulty śmierci na tętniącej niegdyś Życiem świętej ziemi Słowian (fot. Leszek Nowak)
Kogo zahipnotyzowani katolicy-Słowianie odwiedzają na cmentarzach? Na pewno nie swoich bliskich, bo ich tam nie ma. Pod warstwą czułej ziemi i zimnego kamienia leżą tylko rozkładające się programy. Jak nazwać kogoś, kto czci rozkładające się programy?…

Od lat nie nawiedzam cmentarzy. W jakim celu miałbym to robić? Kiedy zapragnę skontaktować się ze swoim Rodem, zapalam świeczkę na biurku (która nota bene i tak na nim non stop płonie przez cały jesienno-zimowy sezon), łączę się na gęstościach, z kim mam ochotę, i załatwiam interes (obrzęd Dziadów, czyli w dzisiejszym języku, ustawienia Rodzinne/Rodowe, ustawienia systemu Rodzinnego/Rodowego, czyli praca z polem morfogenetycznym Rodu). Nie ma porównania tak głębokiej duchowej pracy do bezmyślnego odpalenia lampionu na zmurszałej dawno trumnie!

Uprawiana przez zahipnotyzowanych katolików-Słowian kompulsywna nekrofilia w postaci obłąkańczego kultu nagrobków jest tak naprawdę niczym innym niż babilońskim kultem śmierci.

Podczas cmentarnych aktów i nawiedzeń bardzo łatwo o podczepienia, gdyż wygłodniałe byty tylko czekają na smaczne papu. Jeśli już ktoś musi w takie miejsca chadzać, niech przynajmniej przed wejściem poprosi swoją duszę o zabezpieczenie energetyczne.

Kogo zahipnotyzowani katolicy-Słowianie odwiedzają na cmentarzach? Na pewno nie swoich bliskich, bo ich tam nie ma. Pod warstwą czułej ziemi i zimnego kamienia leżą tylko rozkładające się programy. Jak nazwać kogoś, kto czci rozkładające się programy?…

Czcigodni katolicy-Słowianie, p-o-b-u-d-k-a!

TAW