Dr Jerzy Jaśkowski ujawnia: Polscy propagandyści szczepień nie są bezstronni – biorą pieniądze od karteli

Szczepionkowy holocaust na Polakach 2015 (na własne życzenie polskich matek)

W ostatnim okresie, tj. od czasu ukazania się raportu ONZ o inwigilacji przeciwników szczepień w Europie Środkowej, rozpoczęła się ofensywa szczepionkowców w Polsce, tj. chciałem napisać naukowo wakcynologów (vacca znaczy krowa, a przysłowie mówi, że tylko krowa nie zmienia zdania), ofensywa monitorowana przez reklamówki koncernów farmakologicznych, takie jak „Medycyna Praktyczna”. Nawet sam redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej – Pediatrii” oraz redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej – Szczepienia” (dwuetatowiec), dr n. med. Jacek Mrukowicz, musiał ruszyć do ataku.

Obecność w takich chwilach reaktora naczelnego zawsze świadczy o powadze sytuacji albo braku chętnych do podkładania się. Medycyna ma to do siebie, że wszelkie jej dogmaty ulegają zapomnieniu mniej więcej po 10-20 latach. W kardiologii ten okres wynosi 5-10 lat. Tak więc wystawianie się pana redaktora naczelnego aż dwóch reklamówek dla pediatrów ma swoją wagę.

W artykule „Czy szczepionki zawierają toksyczne składniki?” stara się udowodnić, że zawarte toksyny w szczepionkach co prawda są toksynami, ale dzieciom nie szkodzą…

W innym artykule: „Czy szczepienia powodują encefalopatię?” udowadnia, że nic takiego nie występuje po szczepieniach. W jego reklamówce znajduje się także artykuł: „Jak przekonać rodziców do szczepień, które odradza inny lekarz”, czyli typowe już pranie mózgu. Podkreślam, że z tytułu wynika jednoznacznie, że lekarze już z całą odpowiedzialnością odradzają szczepienia.

Nie chodzi o to, czy lekarz ma rację, tylko jak sprzedać towar. Typowe zagrania, żywcem wzięte ze sławnego inaczej filmu o Amway’u. Już przecież w minionych latach urządzali konferencje poświęcone praniu mózgu samorządowcom, chociaż mówi się wyraźnie o zakazie reklamy leków przepisywanych na recepty.

A co na te tematy mają do powiedzenia lekarze i naukowcy zajmujący się badaniami lub praktyką medyczną? Prac bowiem własnych pana Jacka Mrukowicza odnośnie toksykologii czy szczepień nie znajdujemy. W pierwszym rzędzie ciekawe jest tzw. piśmiennictwo, na którym nasz młodszy Kolega, dr J. Mrukowicz, oparł swoje rewelacje. Generalnie piśmiennictwo nie jest za bogate, ponieważ zawiera tylko 3 pozycje. Jak na tak doniosły temat – to zaskakujące. Jako pierwsza wymieniona jest praca dr. Paula A. Offita. Ręczę, że zdecydowana większość polskich czytelników nie kojarzy nazwiska tego pana z niczym – ani pozytywnym, ani negatywnym. Wypada więc przybliżyć taką rewelacyjną postać (patrz j. ang. TUTAJ i TUTAJ).

dr Paul A. Offit (ur. 1951)
dr Paul A. Offit (ur. 1951)

Dr Paweł Offit jest znanym celebrytą w USA. To on wsławił się powiedzeniem, że dziecko w pierwszym roku życia może przyjąć nawet 10 000 szczepionek! Oczywiście dowodów z jakichkolwiek eksperymentów, uzasadniających takie twierdzenie, nie przedstawił. Jest to typowe dla wszelkiej maści wakcynologów.

Nawet po ogłoszeniu, że każdy, kto przyjmie taką ilość szczepionek, dostanie milion dolarów, dr P. Offit osobiście nie wyraził zainteresowania. Zresztą p. dr n. med. Jacek Mrukowicz także zrezygnował z tego miliona dolarów i żadnych swoich prac nie przedstawił. Sam musisz wyciągnąć wnioski, Szanowny Czytelniku. P. Offit nie musiał zresztą sięgać po ten milion.

Posiada bowiem wart 1,5 miliona dolarów gabinet, finansowany przez głównego producenta szczepionki MMR, firmę Merck. Tą samą, której udowodniono fałszowanie wyników badań tej szczepionki, w celu zdobycia monopolu na terenie USA. Znanej także z ostatniej epidemii odry w Disneylandzie, gdzie zachorowało 100 osób – dzieci w 97% zaszczepionych!

Dr P. Offit posiada patent na szczepionkę przeciw biegunce, którą produkuje Merck jako RotaTeq. Patent na szczepionkę sprzedano za 182 miliony dolarów. Procent, jaki dostał dr P.Offit, nie jest znany. Ale teraz wiesz, na ile Ciebie, Czytelniku, w najbliższych latach oskubią. Przecież te głupie 182 miliony dolarów ktoś musi zapłacić. Już na pewno znajdą się „eksperci”, którzy uzasadnią konieczność zbiorowego zakupu tej rewelacyjnej szczepionki przez NFZ. Dr P.A. Offit dosyć często reprezentuje Amerykańską Akademię Pediatrii (AAP), tak często wciskaną polskim lekarzom jako coś och i ach, zapominając dodać, że

AAP jest finansowana przez przemysł szczepionkarski. Dr Paul Offit podaje, że jego celem jest doprowadzenie w ciągu 6 lat do przymusowego podawania dzieciom w pierwszym roku życia 55 szczepionek! Nieważne na co. AAP otrzymała tylko w jednym roku 433 000 dolarów od firmy Merck, za zatwierdzenie szczepionki HPV dla dzieci. Dało to firmie Merck 1,5 miliarda zysku.

prof. Diane Harper
Dr Diane M. Harper

Przypomnę, że chodzi o szczepienie dzieci przeciwko rzekomemu rakowi szyjki macicy. Szczepionka ta, według twierdzenia jej odkrywczyni, dr Diane Harper, nigdy nie była badana w tym kierunku! Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) w 98% ulega samoistnemu wyleczeniu w okresie 6-9 miesięcy. Jedynym udowodnionym czynnikiem raka szyjki macicy, według podręcznika dla studentów medycyny, jest częsta zmiana partnerów wśród kobiet. Ale w dobie swobody seksualnej nie wolno o tym pisać.

AAP kolejne 342 000 dolarów otrzymała od firmy Wyeth, za zaakceptowanie szczepionki przeciw pneumokokom dla dzieci. Zysk firmy wynosi 2 miliardy rocznie.

Przypomnę, że dzięki lobbystom takim jak p. prof. Andrzej Radzikowski czy Simonides, Agencja Przejrzystości wprowadziła w bieżącym roku w Polsce szczepienia przeciwko pneumokokom jako refundowane. Przypomnę także, że według nowomowy pneumokok to jest stara poczciwa dwoinka zapalenia płuc, choroba groźna w XIX wieku, w okresie przed antybiotykami. Nie jest to pojedynczy przypadek.

Inny celebryta, dr Geoffrey Swaine, dostał okrągły milion dolarów za promocje szczepionek.

Dziewięćset tysięcy dolarów dostał od państwowej firmy, jaką jest Centrum Kontroli Chorób z Atlanty. Być może dlatego rodzimi celebryci tak często się powołują na tą instytucję. W internecie można znaleźć całą masę wypowiedzi p. prof. mgr Lidii Brydak czy prof. Bożenny Bucholc, powołujących się na dane publikowane przez CDC. Broń Boże, niczego nie sugeruję.

Nie sugeruję także w żaden sposób, że za takie i podobne artykuły drukowane w „Medycynie Praktycznej” są dodatkowe, nieznanej wysokości nagrody. Dziwię się jednak, że żadna Izba Lekarska nie zajmuje się taką propagandą. Ten brak zainteresowania Izb Lekarskich jakością prasy drukowanej dla PT Lekarzy, świadczy jednoznacznie, w jakim celu została powołana.

Rolę CDC w handlu szczepionkami wyjaśniają również tytuły amerykańskiej prasy: „CDC jest jeszcze bardziej patologicznym kłamcą, aniżeli Brian Williams”. Proszę zauważyć, że nasz krajowy odpowiednik PZH – Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w ogóle nie interesuje się na przykład geoinżynierią i tym, co sypią nieoznakowane samoloty codziennie na głowy mieszkańców Kraju, natomiast interesuje go tylko sprzedaż szczepionek.

A w związku z coraz większą liczbą powikłań po szczepieniach, główny wysiłek tego skoku na nasze podatki polega na takim formułowaniu przepisów, aby wymuszać prawnie szczepienia możliwie dużej liczby obywateli oraz zakupy szczepionek bezpośrednio przez Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego, zwane Zdrowia.

CDC fałszowało od 15 lat dane dotyczące związku szczepionki MMR z autyzmem. W tym czasie współczynnik występowania autyzmu wzrósł z 1:2000 porodów do 1:48 porodów u chłopców! U Amiszów, którzy nie szczepią swoich dzieci, współczynnik ten wynosi 1:10000 porodów. I nie ma u Amiszów żadnych epidemii!

Ten fakt całkowicie obala wmawiane ludziom głupoty o jakiejś hipotetycznej odporności stada.

Czyli dzięki naszym mądrym inaczej dezinformatorom niedługo co 10. dziecko będzie autystyczne. Czy to ma być cel działania tej medycyny. A gdzie przysięga: nie będę szkodził, trucizny nie podam?

CDC fałszowało dane dotyczące ptasiej grypy oraz świńskiej grypy.

Nasz redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej – Szczepienia” nawet nie zająknął się o tym fakcie. A przecież cały czas, pomimo twardych dowodów nieskuteczności szczepionki przeciwko grypie, nic na ten temat nie pisali, poczynając od 2008 roku. Ani jednej pracy dr Skowrońskiej, udowadniającej bezcelowość podawania tej szczepionki i o powikłaniach, występujących po szczepieniach przeciwko grypie. Nie podano tych informacji polskim czytelnikom. Nie podano raportu Cochrane Database o tym, że brak jakichkolwiek prac medycznych, udowadniających nieszkodliwość szczepionek, tylko nadal gawędzi się o wszechstronnych badaniach udowadniających ich bezpieczeństwo. Cochrane Database udowodnił, że wartość szczepionki przeciwko grypie, dla osób starszych jest taka sama, jak mycie rąk. Tylko po myciu rąk nie notuje się powikłań. Brak dowodów na to, że szczepionka przeciwko grypie działa na dzieci i jest nieszkodliwa. I proszę zauważyć, że Krakowska Izba Lekarska toleruje takie fałszowanie rzeczywistości. Jest to chyba pozostałość po hrabiach galicyjskich: „Ręka rękę myje, noga nogę wspiera”.

Rząd USA przyznał, że szczepionka przeciwko Hep.B powoduje toczeń rumieniowaty, a p. dr Mrukowicz temu zaprzecza, samemu oczywiście nie wykonawszy żadnych badań. W ogóle to całe towarzystwo vacca jest strasznie infantylne. Najpierw twierdzą, że szczepionki są całkowicie bezpieczne. Na przykład argument „naszego” Redaktora [oczywiście, że nie naszego, tylko GSK, przecież kto płaci, ten wymaga] „Aluminium – zaszczepiono już setki milionów osób i bardzo dobrze poznano ich profil bezpieczeństwa”. Niestety p. redaktor naczelny aż dwóch gazet reklamowych zapomniał, czemu nie należy się dziwić przy takim zapracowaniu, podać piśmiennictwa, kto i kiedy badania takie przeprowadzał.

Cochrane Library stwierdza, że brak jakichkolwiek badań wskazujących na przykład na to, że szczepionki nie są rakotwórcze. Brak jakichkolwiek badań, czy szczepionki nie wpływają na wady płodów. Brak jakichkolwiek badań, czy osoby zaszczepione żyją dłużej i w lepszej formie, aniżeli osoby nieszczepione.

Zupełnie żenujące są wypowiedzi odnośnie skutków działania rtęci, czy aluminium na człowieka. Taki poziom wiedzy merytorycznej można było reprezentować 30 lat temu. Obecnie są wszechstronne opracowania, dotyczące skutków negatywnych oddziaływania tych pierwiastków. Toksykolodzy jednoznacznie zaliczają oba pierwiastki do neurotoksyn. Dawka w szczepionce przekracza dopuszczalną wielkość bezpieczeństwa aż o 25 000 procent. Ale jak się wydaje, to małe piwo z pianką, dla dr Mrukiewicza. Obliczono w przeliczeniu na masę ciała, że osobnik, który dostaje te wszystkie szczepionki w pierwszym roku życia powinien ważyć jakieś 1350 kg. Nie wnikając w szczegóły i doświadczenie medyczne, ale na pewno nasz interlokutor odbierał takie porody, tylko jak pisałem, w nawale pracy naczelnego, zapomniał to opisać i udokumentować. Musisz więc sam wyciągnąć wnioski, Szanowny Czytelniku, czy warto tracić czas na czytanie czegoś takiego.

Pan dr J. Mrukowicz nie jest samotny w swoich insynuacjach, ostatnio podrzucono mi wywiad z panem dr Trybuszem. Okazuje się, że to jest generał brygady, piastujący obecnie stanowisko szefa Sanepidu w Poznaniu. Poziom wiedzy merytorycznej pana Generała jest podobny do poziomu dr Mrukowicza. Pan Generał okłada mandatami rodziców nie chcących szczepić dzieci. Tłumaczy, że to tylko wzmocnienie uwagi takiego rodzica. Zastanówmy się. Sąd Najwyższy uznał, że sanepidy nigdy nie miały prawa nakładać mandatów. Czyli pan Generał naginał prawo, w celu osiągnięcia korzyści osobistych. A to jest już przestępstwo karne. Sąd kazał zwracać te pieniądze. Ciekawe, czy zwracano je z odsetkami ustawowymi i z jakiego funduszu? Przecież sanepidy są finansowane z naszych podatków.

Ale czy ktoś został ukarany za to, że sanepid nadużywał prawa? Nie słyszałem. A aktorzy sceny politycznej ciągle żonglują pojęciem państwa prawa.

Poza tym p. Generał powtarza cały czas jak mantrę, dezinformację o tzw. bezpieczeństwie stada. Gdyby trochę pomyślał, to wiedziałby, że szczepionka działa przez okres 3-7 lat. Czyli wszyscy po 20 roku życia już nie posiadają odporności. A żadnej epidemii nie obserwujemy. Czyli jego rozumowanie jest błędne. Poza tym znany jest raport CRF o tym, że epidemie wybuchają tylko w środowiskach ludzi szczepionych. Co prawda w wojsku nie uczą logiki, ale mimo wszystko żadnej epidemii w san-epidzie poznańskim, wśród pracowników, nie było. Zresztą w innych san-epidach także nie notowano masowych zachorowań. A jest to przecież grupa najbardziej narażona. Pan Generał także nie zgłosił się po ten milion dolarów, a przecież pomimo wysługi lat, nadal pracuje, czyli pieniądze mu są potrzebne. Generalska odprawa nie wystarcza. Dlaczego więc nie zgłosił się po milion dolarów? Znowu, niestety, brak odpowiedzi, sam musisz wydedukować Czytelniku, dlaczego. Ale idąc trybem rozumowania p. Generała, to w pierwszym rzędzie powinniśmy zacząć od systematycznego szczepienia wszelkiej maści pracowników san-epidow i to trzeba by wprowadzać jako obowiązkowe. Szczepienia powinno się powtarzać co te głupie 3-6 lat, ponieważ inaczej będą stanowili owi pracownicy zagrożenie epidemiczne dla całego społeczeństwa. To samo powinno dotyczyć wszelkiej maści pracowników urzędów wojewódzkich, marszałkowskich itd. Przecież to ci dzielni inaczej ludzie stoją w pierwszym szeregu osób narażonych na wirusy, czy bakterie. To oni stykają się nie wiadomo z czym, czy kim. Pomyślcie Państwo Politycy, czy nie należy dawać dobrego przykładu i uchwalić w trybie pilnym takiego przepisu. A tak poważnie, znałem całą masę żołnierzy frontowych i byli to wyjątkowo logiczni ludzie. To, co obecnie obserwujemy w wydaniu wojskowych, uzasadnia tezę o minimalizacji tej grupy. Koszty utrzymania przewyższają korzyści.

Czy wiecie Drodzy Czytelnicy, jak bardzo ludzie nad Wisłą kochają tradycję? Otóż zwyczaj obsadzania stanowisk cywilnych przez wojsko ciągnie się od ponad 150 laty, od Priwislannego Kraju. To carat, po ogłoszeniu stanu wojennego, przyjął zasadę, że byli wojskowi, po odsłużeniu kontraktu, czyli 20-25 lat, zajmowali stanowiska w cywilnej administracji w Priwislannym Kraju. W ten sposób zapewniano sobie odpowiednią kontrolę nad ludkiem w tym zabawnym baraku nad Wisłą. Okazuje się, że tradycja nie ginie!

Jakoś tak dziwnie się składa, że wszyscy zwolennicy szczepień pracują na drugim etacie.

Dr hab. n. med. Teresa Jackowska otrzymuje honoraria od firmy GSK i MSD za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych oraz finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych.

Dr n. med. Jacek Mrukowicz pisze: „W okresie minionych 3 lat otrzymałem: honoraria od firmy GSK i MSD, producentów szczepionek przeciwko HPV, za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych od firmy GSK. Jestem redaktorem naczelnym czasopisma „Medycyna Praktyczna – Pediatria” i suplementów „Szczepienia” wydawanych przez wydawnictwo Medycyna Praktyczna, w których pojawiają się m.in. reklamy szczepionek i produktów wytwarzanych przez firmy GSK i MSD. Jestem etatowym pracownikiem „Medycyny Praktycznej – Szkolenia”, która organizuje konferencje i warsztaty szkoleniowe dla lekarzy i pielęgniarek, w tym m.in. sponsorowane przez firmę GSK.”

Dr hab. n. med. Leszek Szenborn, prof. nadzw. AM otrzymał honoraria za wykłady/konsultacje, finansowanie w uczestnictwach w konferencjach i kongresach naukowych (MSD i GSK) oraz za prowadzenie badań klinicznych (GSK).

Prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki uczestniczył w badaniach klinicznych, wykładach sponsorowanych oraz korzystał z pomocy finansowej przy wyjazdach na kongresy naukowe od kilku firm produkujących szczepionki (Volume 85, Issue 4, July–August 2010, Pages 360–370).

Musisz sam wyciągnąć wnioski, Szanowny Czytelniku.

Dr Jerzy Jaśkowski

jj

*Dr n. med. Jerzy Jaśkowski jest naukowcem od lat zajmującym się szczepieniami. 40 lat pracy zawodowej w szpitalu klinicznym, autor pierwszych w Polsce prac na temat szkodliwości szczepień, publikowanych w biuletynach Izb Lekarskich już w 1996 roku. Od 30 lat bada wpływ czynników środowiskowych na organizmy żywe. Autor ok. 200 publikacji i pierwszego w kraju podręcznika do ekotoksykologii.

LEKTURA UZUPEŁNIAJĄCA

1. http://wolnemedia.net/zdrowie/dlaczego-nie-nalezy-szczepic-dzieci-1/

2. http://gazeta-polska.pl/?p=172322

3. http://dziennikpolski.com.pl/uncategorized/unicef-na-zlecenie-koncernow-szpieguje-i-szantazuje-przeciwnikow-szczepien-w-polsce/

4. http://czaryzdrowia.blogspot.com/2014/03/dr-jerzy-jaskowski-trucie-rtecia-w.html

5. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14809&Itemid=119

6. http://wolnemedia.net/zdrowie/pytania-na-ktore-pediatrzy-nie-udzielaja-odpowiedzi/

7. http://www.polishclub.org/2012/09/06/dr-jerzy-jaskowski-sezon-na-leszcza-czyli-jak-oskubac-spoleczenstwo-na-szczepionke-czesc-ii/

8. http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/lekarze_ostrzegaja,p1903837733

9. http://niepoprawni.pl/blog/2559/dr-jerzy-jaskowski-polacy-do-likwidacji-nawet-w-rosji-juz-od-15-lat-szczepienia-sa

10. http://polscott24.com/trucie-rtecia-w-medycynie-autyzm/

11. http://polscott24.com/autyzm/

12. http://polscott24.com/kolejna-kompromitacja-prawa-w-wydaniu-izb-lekarskich-2/

13. http://polscott24.com/falszywe-flagi-„zdrowie-publiczne”/

14. http://polscott24.com/odra-rozyczka-swinka-a-kasa/

15. http://educodomi.blog.pl/piorem-dr-jj/

16. https://www.quicksilverscientific.com/the-science/practitoners-only-info

Inne artykuły dr. Jerzego Jaśkowskiego:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/dr-jerzy-jaskowski-2/

Szczepionki są bardzo niebezpieczne:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Jak szczepionkowcy oszukują społeczeństwo: rzekomy rak szyjki macicy – dr Jerzy Jaśkowski

szczepionki

Od dłuższego czasu trwa kampania nakłaniająca społeczeństwo do szczepienia się na wszystko, co się da i nie da. Aby było weselej, kampania ta jest prowadzona przez państwowe instytucje z Twoich, Obywatelu, pieniędzy. Nie trzeba przypominać, że pieniądze te idą do prywatnych kieszeni. W kampanię zaangażowani są przede wszystkim urzędnicy rozmaitego szczebla. Wiadomo, dlaczego. To przecież oni de facto dysponują przymusowo od nas ściąganymi haraczami, zwanymi podatkami zdrowotnymi.

Jak już ściągną – a tylko spróbuj, Szanowny Czytelniku, nie zapłacić ZUS-u – to potem już z górki. Trzeba tylko dobrać odpowiedni zespół, zwany grupą ekspercką, i po otrzymaniu odpowiedniego dokumentu od takiej grupy przelać pieniądze podatnika do prywatnej kieszeni producenta szczepionek. Oczywiście są pośrednicy w rodzaju żółtych dziennikarzy czy firm reklamowych. I oczywiście robi się to w trosce o Twoje, „szaraku”, zdrowie. Jesteś bowiem, wg tych ekspertów, za głupi, aby o tym decydować.

No, może nie tak. Jesteś bardzo mądry, kiedy idziesz do urny i głosujesz na mnie. W kampanii wyborczej to mogę Tobie nawet mieszkanie na Księżycu przyznać. Ale potem to już wara od tych pieniędzy, które prawnie od ciebie ściągnąłem. Przecież to ja uchwalam ustawy, które legalizują ten rabunek twoich pieniędzy. Jak już mnie wybierzesz, to Twoja rola się kończy. Ja decyduję, a ty masz słuchać. Przynajmniej w kwestii szczepień.

Takie dyrektywy ekspertów są podstawą wydawania pieniędzy przez samorządy. No, może przedtem trzeba im zrobić pranie mózgów, tj. chciałem napisać szkolenie, szczególnie dla pielęgniarek i radnych. Wiadomo, to te osoby decydują. A jednocześnie ze względu na „posiadaną wiedzę” są najłatwiejsze do manipulacji.

Taki np. prof. Andrzej Radzikowski, uczący studentów w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci WUM, zawsze bryluje w prasie z twierdzeniami: „Nie ma mowy, aby szczepionki mogły być przyczyną śmierci”. „Zanim zostaną dopuszczone, przechodzą szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa”.

A jak to wygląda w praktyce, na przykładzie tylko jednej szczepionki, reklamowanej w Polsce – całkowicie bezpodstawnie – jako szczepionki zapobiegającej rakowi szyjki macicy? Chodzi o Gardasil alias Siligard.

Właśnie dotarła do mnie informacja, że ministerialna, czyli urzędnicza, Agencja Przejrzystości [fajna nazwa] AOTO, zarekomendowała ministrowi zdrowia objęcie refundacją szczepionki przeciw HPV, we wskazaniu dotycząca dziewczynek w wieku 14 lat, w zapobieganiu zmianom przednowotworowym narządów płciowych oraz rakowi szyjki macicy. Czyli de facto namawiają do kolejnego wypływu pieniędzy z budżetu.

Wojciech Matuszewski, prezes Agencji, uważa za zasadne objęcie refundacją ocenianej technologii medycznej [jaka ładna nazwa dla szczepienia – technologia medyczna; a Ty, Czytelniku, jesteś robotem do naprawy].

Mazowiecki konsultant z dziedziny pediatrii, prof. Teresa Jackowska, popiera to stanowisko. Pani profesor przypomina, że od 5 lat Zespół Ekspertów Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia rekomenduje te szczepionki.

Tyle informacja prasowa dla tubylczego, mniej wartościowego społeczeństwa. A jaka jest prawda dostępna naukowcom, a nie urzędnikom?

Po pierwsze, szczepionkę wprowadzono dopiero przed 7 laty i pierwsze efekty można będzie zaobserwować za ok. 25 lat. Widzimy więc wyraźnie, że stanowisko Agencji i wspierających ją ludzi, bardziej przypomina wróżbitów i kuglarzy, aniżeli ludzi medycyny, czy nauki.

Po drugie, dr. Diane Harper, twórczyni tej szczepionki, twierdzi jednoznacznie, że nigdy nie oceniała wpływu szczepionki na rozwój raka. Jest to samodzielny wymysł polskiej grupy ekspertów, oczywiście bez jakichkolwiek badań medycznych! W każdym bądź razie, ani w internecie, ani w katalogu prac naukowych „scholar” nie możemy znaleźć żadnego z wymienionych powyżej i poniżej nazwisk, świadczących, by kiedykolwiek w życiu zajmowali się badaniem szczepionki przeciwko HPV.

Po trzecie, jak już podałem, w skład zespołu, który rekomendował Siligard [w USA – Gardasil] weszli: Grzegorz Błażewicz, Agata Maciejczyk, Michał Myśliwiec, Rafał Suwiński, Zbigniew Szwarski, Janusz Szyndler i Marek Wroński. Osoby te nigdy nie przeprowadzały eksperymentów ze szczepionkami. Wydawane przez nich opinie także nie były poparte żadnymi pracami naukowymi. Ale najwidoczniej jest to wystarczająca rekomendacja dla ministra, powołującego taki zespół.

Jakie natomiast są fakty o wirusach? Tak, tak, to nie żaden jeden wirus, to jest ok. 200 wirusów. W dodatku, aby było ciekawiej, wcale nie muszą przenosić się one poprzez kontakt seksualny. Przeprowadzone badania udowodniły, że mogą przenosić się z matki na dziecko, a nawet pośrednio: przez kontakt ze śliną, np. ze smoczka.

I teraz najważniejsze:

Jeżeli dziecko jest już zakażone, a dostanie szczepionkę, to prawdopodobieństwo raka wzrośnie o 44%! TO JUŻ UDOWODNIONO.

Czy słyszeliście Szanowni Czytelnicy, by kiedykolwiek przed szczepieniem, rzekomo darmowym, wykonano badanie, czy dziecko już nie posiada przeciwciał? Czy widzieliście wynik takiego badania?

Ja osobiście nigdy nie słyszałem, aby jakikolwiek samorząd, tak szybko rozdający nasze pieniądze na prawo i lewo, kiedykolwiek wykonał podstawowe badania przed szczepieniem.

No, ale trudno wymagać od radnego, aby to wiedział, skoro konsultant mazowiecki, pani prof. Teresa Jackowska, także o tym nie wie!

Jak do tej pory wyeliminowanie raka szyjki macicy udało się w krajach skandynawskich, które postawiły na badania cytologiczne, a nie na szczepionki.

Nie ma żadnych dowodów naukowych, że szczepionka czemukolwiek zapobiega. No, chyba że w wyobraźni naszych rządowych ekspertów.

W USA, NA 320 MILIONÓW LUDZI, NA RAKA SZYJKI MACICY UMIERA 4030 KOBIET. Zgonów mężczyzn nie zaobserwowano, a chłopców także chcą szczepić „nasi” specjaliści.

Jak donosi CDC, tylko w roku 2013 umarło po szczepionce 149 dzieci, a ponad 30 000 raportów o ciężkich powikłaniach wpłynęło do urzędu.

Aby to przybliżyć, podam kilka przykładów tych powikłań, zanotowanych już w gabinetach lekarskich.

Zeznanie matki Megan Hild: „Rozmawiałam z moją córką na dwie godziny przed jej śmiercią. Była żywa, piękna, zdrowa i miała przyszłość przed sobą”.

Inny raport: kobieta lat 20, bez wywiadu chorobowego, zgłosiła się 1 kwietnia 2008 roku i została zaszczepiona Gardasilem. Zmarła 4 dni po sczepieniu. Sekcja nie wykazała żadnych zmian.

jj-GardasilCzternastoletnia dziewczynka, zaszczepiona dawką Gardasilu, przeszła 6 kroków i upadła. Ciśnienie 60/40 mm Hg, blada, wilgotna skóra, spocona, piana wokoło ust. Lekarz rozpoznał duży napad padaczkowy. Dziewczynka jest nadal nieprzytomna w śpiączce [VAERS ID: 303188-1, 8 marca 2010 roku].

Zanotowano 1009 przypadków niepełnosprawności, 149 zgonów, 6459 przypadków braku powrotu do zdrowia, 593 przypadki chorobowe, bezpośrednio zagrażające życiu. Łącznie zanotowano 32576 poważnych działań, enigmatycznie zwanych niepożądanymi, a w medycynie klinicznej – powikłaniami.

CDC podało oficjalnie, że to tylko ok. 5-10% wszystkich powikłań.

FDA stwierdziło, że jeżeli dziecko miało już kontakt z wirusem, to prawdopodobieństwo raka wzrasta o 44%.

Jak podałem, szczepów tych wirusów jest ok. 200, a w szczepionkach znajduje się od 2 do 4 szczepów.

W skrypcie dla studentów medycyny podaje się, że jedyny udowodniony związek z rakiem szyjki macicy to częsta zmiana partnerów.

Skoro więc nigdy nie udowodniono, że szczepionka w jakikolwiek sposób zapobiega nowotworom, a jednocześnie zanotowano tak dużo zgonów i powikłań, wiele krajów na świecie zakazało wszelkich działań na swoim terenie z tą szczepionką.

I tak, Indie [rynek zbytu: ok. 1 200 000 ludzi, rynek olbrzymi, jest o co się bić] zakazały nawet badań klinicznych szczepionki przeciw HPV na swoim terenie. Japonia [rynek zbytu: ok. 120 milionów ludzi] wprowadziła zakaz używania szczepionki na swoim terenie. Podobne zakazy wprowadził Izrael i Hiszpania.

Francja zakazała nawet reklam szczepionki HPV [rynek zbytu: 56 milionów].

No, ale „nasi” eksperci są mądrzejsi i lepiej wiedzą, nawet bez badań. A poza tym producent musi gdzieś swoje straty nadrobić, nieprawdaż?

Narodowy Instytut Zdrowia USA stwierdza jednoznacznie: zapadalność i śmiertelność na raka szyjki macicy jest bardzo niska.

Aby było ciekawiej, obecność wirusa wcale nie wyjaśnia zachorowania na raka szyjki macicy: 95% przypadków ulega samoistnemu wyleczeniu w ciągu roku. Ale przeciwciała świadczące o kontakcie zostają do końca życia.

Skąd zatem „nasi” eksperci wiedzą, komu dać, a komu nie dać szczepionki? A to już ich słodka tajemnica, a ty kmiotku masz tylko regularnie płacić.

Na marginesie: firma Merck otrzymała 1. nagrodę za reklamę Gardasilu-Siligardu.

Dane o powikłaniach pomiędzy wrześniem a listopadem [3 miesiące] 2011 roku, zanotowane przez VAERS:

śmierć: 103 – 108, wzrost o 5 %;

dysplazja szyjki: 159 – 179 = 14%;

rak szyjki: 41 – 41;

powikłanie w gabinecie: 9.115 – 9.376 %;

hospitalizacja: 2.307 – 2.367%;

poważne powikłania: 3111 – 3197 = 3%.

Łącznie: 23388 – 24184 = 3%.

Fajnie, w 3 miesiące wzrost powikłań o 3%.

Powtarzają, że to tylko od 1 do 10 % prawdziwych powikłań. Lekarze boją się zgłaszać wszelkie zaobserwowane powikłania. Podobnie jest w Polsce. Nawet w ostatniej nowelizacji, błyskawicznie przeforsowanej w sejmie przez posła PiS, zlikwidowano obowiązek zgłaszania powikłań! Po co sobie psuć nerwy.

Pomimo niezwykle skrupulatnie egzekwowanego przez NFZ sprawdzania dokumentacji medycznej, w tym jednym przypadku NFZ zapomina o kontroli!

ŻADNA SZCZEPIONA DZIEWCZYNKA NIE OTRZYMUJE DOKUMENTU, ŻE BYŁA SZCZEPIONA, TJ. SERIA, NUMER SZCZEPIONKI, DATA, KTO WYKONAŁ, KTO ZLECIŁ, KTO BADAŁ, ITD.

I NAJCIEKAWSZE, ŻE NIKOMU TO NIE PRZESZKADZA.

A w jaki sposób ci mądrzy inaczej po latach będą mogli ocenić, czy szczepionka działała, czy nie?

No i o to chodzi – nie rozumiesz, Szanowny Czytelniku?

NEJM 2008,359 z 21 sierpnia 2008 r. podaje, że „Wpływ szczepionki na tempo rozwoju raka szyjki macicy nie będzie widoczny przez dziesięciolecia”. Czyli ewidentnie nie można w żadnym przypadku twierdzić, że szczepionka ta zapobiega czemukolwiek.

Twórczyni szczepionki dr Diane Harper powiedziała wyraźnie:

„Gardasil jest związany z co najmniej taką samą ilością poważnych powikłań, ile zgonów notuje się obecnie z powodu raka szyjki macicy”.

Szczepionka przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego powoduje:

1. Niewydolność jajników [Colafrancesco S. at.all. AmJ Reprod Immunol 2013 Jul 31]

W tłumaczeniu z polskiego na nasze: powoduje bezpłodność!

2. Szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego powoduje toczeń rumieniowaty układowy [Gatto M., at all. Clin Rheumatol, 28 kwietnia 2013 r.].

3. „Nastąpił wzrost o 21,5% zmian szyjki macicy stopnia 2. i 3. wywołanych pozostałymi 11 typami wirusa HP, przyczyniającymi się do rozwoju raka szyjki macicy wśród szczepionych kobiet, biorących udział w badaniu, w porównaniu do grupy nieszczepionej Siligardem” [Shoenfeld Y. , Aron-Maor A., Vaccination and autoimmunity-‚vaccinosis’: a dangerous liaison?  (Szczepienia i ‚szczepionkowa’ autoimmunizacja: niebezpieczne kontakty?), 14 lutego 2000 r.].

autor: dr Jerzy Jaśkowski

jj

Prześlij dalej, ostrzeż przyjaciół i znajomych!

Czytaj również: