Politycy PiS pełzają przed Żydami i świadomie okłamują Polaków – Robert Winnicki

<https://youtu.be/dkCgWaVpfOg?t=4m7s

„To było nieprawdopodobnie miłe spotkanie, pełne wzajemnego zrozumienia, w trakcie którego rozmawialiśmy o […] przyszłości Żydów w Polsce” (Jonny Daniels). Naczelny Rabin Krakowa Eliezer Gurary, szef Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce Artur Hofman, Jarosław Kaczyński, Jonny Daniels, rabin Szalom Ber Stambler – przewodniczący sekty Chabad-Lubawicz w Polsce. Warszawa, 16 sierpnia 2017 r. (fot. twitter.com/MrJonnyDaniels)
Minister finansów w rządzie Beaty Szydło, Mateusz Morawiecki, z „najbardziej popularnym rabinem w Ameryce” Shmuley’em Boteach’em (sekta Chabad-Lubawicz związana z rządzącą światem tajną grupą Komitet 300) oraz „żydowskim łącznikiem” Jonnym Danielsem podczas dogadywania szczegółów przejęcia władzy w Polsce. Nowy Jork, wrzesień 2017 r. (fot. youtube.com)
Wicepremier w rządzie Beaty Szydło, Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński i wicemarszałek Senatu Adam Bielan na kolacji szabasowej u Jonny’ego Danielsa. Warszawa, 24 listopada 2017 r. (fot. onet.pl)
Rabin Rafi Ostroff dokonuje na premier RP Beacie Szydło rytuału „ostatniego namaszczenia” w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu, 26 listopada 2017 r. Wówczas jeszcze nikt, poza wtajemniczonymi, nie podejrzewał, że już za piętnaście dni Beata Szydło z funkcji premiera zostanie usunięta (fot. twitter.com/MrJonnyDaniels)
Rabin Shmuley Boteach z Mateuszem Morawieckim już w roli premiera, Warszawa, 9 kwietnia 2018 roku. „Miałem dziś wieczorem (koszerną) kolację z polskim premierem Mateuszem Morawieckim. Łaskawie wysłuchał moich obiekcji co do polskiej ustawy o Holokauście i przedstawił własne spojrzenie na kwestie polskiego cierpienia doznanego od nazistów. Jest to człowiek inteligentny i ciepły, który głęboko zna historię i którego dzieci uczęszczały do szkół żydowskich” – pisze rabin Shmuley Boteach na FB. Dzieci Morawieckiego chodziły do Zespołu Szkół Lauder-Morasha, powołanego przez Fundację Ronalda S. Laudera w 1989 roku w tzw. Białym Budynku mieszczącym się nieopodal Synagogi Nożyków w Warszawie (fot. fb.com/RabbiShmuleyBoteach)
„Jonny Daniels, uznany przez magazyn „Algemeiner” za jednego ze 100 najbardziej wpływowych Żydów na świecie, jest mistrzem strategicznego zarządzania percepcją – odciągania lub przyciągania uwagi opinii publicznej do zdarzeń, osób, idei. Dla swoich projektów potrafi w krótkim czasie pozyskać odpowiednich decydentów politycznych i liderów opinii”. Na zdjęciu: Jonny Daniels, Mateusz Morawiecki (fot. fb.com/jonny.daniels)
Jonny Daniels podczas przekazywania rozkazów Andrzejowi Dudzie (fot. twitter.com)
Jonny Daniels: „Byłem gospodarzem kolacji szabasowej w moim domu w Warszawie. Nie potrafię opisać, jak wdzięczni i skromni byli moi polscy goście. Wśród nich byli ministrowie polskiego rządu oraz moi znajomi i była to dla nich pierwsza taka kolacja, na którą ktoś ich zaprosił. Kiedy zaśpiewaliśmy pieśni i odmówiliśmy modlitwy, czuć było atmosferę szacunku. Naprawdę było na co popatrzeć! Rozmowy przeprowadzone przeze mnie z ojcem dyrektorem Rydzykiem od naszego pierwszego spotkania były głębokie i teologiczne. Zajmowaliśmy się sprawami, których nie będę poruszać na forum publicznym, sprawy, które mają bardzo istotny wpływ na polsko-żydowskie i polsko-izraelskie relacje i będą miały znaczenie przez co najmniej kilka następnych pokoleń”. Na zdjęciu: Jonny Daniels, wiceprzewodniczący Knesetu Yehiel „Hilik” Bar oraz ojciec dr Tadeusz Rydzyk . Warszawa, marzec 2017 (fot. forward.com)
Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy! Nie sposób nie odnieść się w tym miejscu i w tym momencie do obecnej sytuacji. Mamy bowiem do czynienia dzisiaj w Polsce z ogromnym teatrem obłudy. Te ostatnie dwa i pół roku (dla mnie pierwsze dwa i pół roku spędzone w ławach sejmowych) jest przykładem chyba największego po roku 1989 zakłamania w przestrzeni publicznej – zakłamania, gdzie jest mnóstwo patriotycznej retoryki, mnóstwo frazesów, również katolickich, gdzie jest mowa o niepodległości, a polityka jest dokładnie przeciwna, a polityka jest prostą kontynuacją wszystkich patologii III RP, bo tak wygląda rząd Jarosława Kaczyńskiego–Mateusza Morawieckiego dzisiaj.

Proszę Państwa, i to nie tylko dlatego, że rząd, który miał być rządem wstawania z kolan, dzisiaj nie tylko że nie wstał z kolan, ale w niektórych przypadkach wręcz pełza: pełza przed banderowcami, pełza przed środowiskami żydowskimi w Polsce, na świecie, gdziekolwiek by nie były, pełza wreszcie – bo taki jest faktyczny stan rzeczy, jeśli chodzi o relacje Polski z Brukselą – przed Unią Europejską. To nie jest rząd suwerennej Rzeczpospolitej!

Jeśli byłby ten rząd rządem suwerennej Rzeczpospolitej, to premier tego rządu nie musiałby być zaakceptowany przez bankierów z Wall Street, a tak właśnie dzisiaj się dzieje. […]

Muzeum Kresów Wschodnich zostało obiecane wreszcie w ubiegłym roku po ogromnych walkach i po ogromnych naciskach. Ale w międzyczasie pan wicepremier Gliński ogłosił, że nie ma problemu, żeby kolejne dziesiątki milionów złotych dać na kolejne żydowskie muzea.

Na muzea takie jak Polin, prowadzące jaskrawą antypolską propagandę historyczną, na które państwo polskie dało setki milionów złotych i nie ma żadnej kontroli, na Muzeum Auschwitz – jest to samo – a proponuje nam się, ogłasza się (wicepremier Gliński), że będzie Muzeum Chasydyzmu, że będzie Muzeum Getta…

Proszę Państwa, jak się spytacie, gdzie jest siedziba Muzeum Historii Polski w Warszawie, utworzonego w 2006 r., to nie ma tej siedziby, ona nie została jeszcze zbudowana przez 12 lat, ale te wszystkie muzea są. To nie może tak być. To nie może tak być, nie ma zgody na taką wasalną politykę, nie ma zgody na to, żeby w imię tej fałszywej percepcji geopolitycznej klękać przed tym „niewidzialnym imperium”, jak to prof. Jacek Bartyzel w liście do nas nazwał.

„Nigdy z królami nie będziem w aliansach”, również z królami międzynarodowej finansjery.

autor: Robert Winnicki, Przewodniczący Ruchu Narodowego

źródło: https://wp.me/p3gTpd-4zS

Czytaj również:

Reklamy

Dość łgarstw, obłudy i krętactw w sprawie ludobójstwa Polaków przez Ukraińców na polskich Kresach! – Stanisław Srokowski

wolyn

Wielkimi krokami zbliża się 11 lipca – 73. rocznica zbrodni ludobójstwa, jakiego dokonali w latach 1939-1947 Ukraińcy na polskich Kresach. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) wymordowały w sposób wyjątkowo okrutny ok. 200 tys. Polaków, ale też dziesiątki tysięcy Żydów, Ormian, Rosjan, Czechów, Cyganów i samych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się eksterminacji swoich sąsiadów.

Rodziny pomordowanych od lat nie mogą się doczekać ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian, by mogły w spokoju i godnie uczcić pamięć swoich najbliższych. Komuniści ponad czterdzieści lat urągali sprawiedliwości, nie pozwalali nawet wspominać straszliwych rzezi. Nowe polskie państwo także od dziesięcioleci nie jest w stanie ustanowić takiego święta. Stoją podobno na przeszkodzie temu jakieś mgliste międzynarodowe interesy polskiego rządu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że władze ukraińskie nie liczą się z żadną międzynarodową opinią (bo to nie są władze ukraińskie, lecz ukraińsko-chazarskie – przyp. TAW). Podjęły ustawę o bohaterstwie UPA, a więc o bohaterstwie zbrodniarzy. To tak, jakby Niemcy podjęli ustawę o bohaterstwie Hitlera. Na szczęście nie podjęli. A Ukraińcy podjęli. I nawet będą karać więzieniem za to, że ktoś powie prawdę.

Ale dość tego! Nadeszła pora, by raz na zawsze w Polsce ustanowiony został oficjalnie przez parlament Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian. Tego wymaga zwykła uczciwość, sprawiedliwość i historyczna prawda. Nowe polskie władze starają się w tej materii coś robić. Ale znowu z oporami.

Niedawno na zaproszenie posła PiS, Michała Dworczyka, wziąłem udział w dyskusji Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą. Przybyło na tę dyskusję wielu ważnych przedstawicieli środowisk kresowych. Omawialiśmy projekt ustawy w brzmieniu „Narodowy Dzień Męczeństwa Kresowian”.

Już wcześniej w liście do posła Dworczyka i publicznie na ten temat się wypowiedziałem. Ostro projekt skrytykowałem. Nie godzę się na takie sformułowanie, bo jest ono bałamutne i fałszywe. Na Kresach mieliśmy do czynienia z LUDOBÓJSTWEM. I właśnie o tym mówiłem. Takie stanowisko zajęli też wszyscy uczestnicy dyskusji. Były ważne i mądre wypowiedzi: Janiny Kalinowskiej z Zamościa, Szczepana Siekierki z Wrocławia, Ewy Siemaszko z Warszawy, Małgorzaty Gośniowskiej-Koli ze Wschowy, a także innych.

stanislaw-srokowski-strach

Wcześniejsze ekspertyzy dokonane przez prof. Ryszarda Szawłowskiego, wybitnego znawcę prawa międzynarodowego, również jednoznacznie wskazują, że było to ludobójstwo dokonywane przez OUN i UPA. Wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez UPA, tj. oddziały: wrocławski, krakowski, lubelski i rzeszowski zgodnie kwalifikują zbrodnię jako akty ludobójstwa.

Minister Jan Dziedziczak powiada: „UPA i Stepan Bandera są dla Polski symbolami zbrodni wojennych i ludobójstwa”. Minister Patryk Jaki mówi o potrzebie ustanowienia Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Prof. Andrzej Nowak pisze: „Pamięć o ofiarach ludobójstwa dokonanego na Polakach jest naszym stałym obowiązkiem”. Wicepremier, prof. Piotr Gliński powiada: „Polski rząd przywiązuje wyjątkową wagę do prawdy historycznej”. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: „Planowane święto winno nosić nazwę „Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian”. Wybitny pisarz, rodowity lwowiak, Leszek Elektorowicz też jest tego zdania.

Sam Michał Dworczyk mówił: „Jako PiS prezentujemy od dawna jednoznaczny osąd w tej sprawie. Uchwały, które prezentowaliśmy, zawierały określenie ludobójstwo”. I wreszcie głos najważniejszy, samego prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego: „…ludobójstwo w najczystszym tego słowa znaczeniu”.

aleksander-korman_ludobojstwo-upa-na-ludnosci-polskiej

Skoro tak, Panie i Panowie, pytam, dlaczego w projekcie Ustawy posła Dworczyka w tytule tego projektu nie pada słowo „ludobójstwo”? Pytam, kto ukrywa prawdę wbrew wszystkim ekspertom, świadkom zbrodni, Polakom?

Jest też drugi projekt ustawy – formacji Kukiz’15, posła Wojciecha Bakuna – projekt wiarygodny, który także powinien być brany pod uwagę, bo jest dobrze i logicznie skonstruowany.

Apeluję do wszystkich posłów dobrej woli, by stanęli po stronie prawdy. Dość w tym sejmie kłamstw i obłudy. Kresowianie już 70 lat walczą o tę prawdę. I nie ustaną. Liczymy na rzeczowy, prawdziwy, zgodny z faktami akt prawny.

Nie wytrzymuje krytyki w projekcie posła Dworczyka zapis, że jednym dniem pamięci można objąć równocześnie wszystkie inne zbrodnie sowieckie, niemieckie i ukraińskie. Nie da się. Tak jak się nie da objąć jednym dniem pamięci katastrofy smoleńskiej, katastrofy lotniczej, w której zginął generał Sikorski i katastrofy samolotu Casa, w której zginęło dwadzieścia osób, w tym polscy generałowie i inni wyżsi urzędnicy. Nie da się ustanowić jednego dnia pamięci dla tych różnych katastrof i innych ofiar. Po co więc ta ekwilibrystyka słowna i mętne zapisy? Żądamy PRAWDY. I tylko PRAWDY. A rządząca koalicja ma szansę przejść do historii w chwale. Jeśli natomiast nakłamie, zhańbi się po wsze czasy.

Stanisław Srokowski

„Warszawska Gazeta” nr 18/2016

http://srokowski.art.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Srokowski_(pisarz)

*Stanisław Srokowski (ur. 1936) – polski pisarz, poeta, dramaturg, krytyk literacki, tłumacz, nauczyciel akademicki i publicysta. W 1945 roku wypędzony wraz z rodzicami z Kresów. Brał udział w wielu działaniach na rzecz odnowy moralnej, społecznej i politycznej kraju. Na podstawie jego opowiadania „Nienawiść” (Prószyński i S-ka, 2006) Wojciech Smarzowski nakręcił film „Wołyń” (2016).

stanislaw-srokowski_nienawisc

Komentarz:

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o mamonę, stosunki oraz o… uniemożliwienie pobudki Słowian.

Przyjęcie ustawy w wersji ze sformułowaniem „ludobójstwo” rodziłoby konkretne skutki prawne w prawie międzynarodowym, np. możliwość wystąpienia przez Polskę do Ukrainy o finansowe zadośćuczynienie za ukraińskie zbrodnie przeciwko ludzkości (współczesna Ukraina bezpośrednio odwołuje się prawnie do krwawego dziedzictwa OUN-UPA), a także bardzo komplikowałoby stosunki PiS-u z zarządzającymi obecną Ukrainą: USA i Izraelem (prezydent Ukrainy Petro Poroszenko jest obywatelem Izraela).

Stosunki polsko-ukraińskie są modelowym przykładem podsycania nienawiści między Słowianami na skutek ingerencji nieprzyjaznych Słowianom, wrogich naszej słowiańskiej kulturze i duchowości ras. Innym przykładem podsycania nienawiści między Słowianami była np. wojna w byłej Jugosławii. Podsycanie wojen i rewolucji przeciwko Słowianom na przestrzeni dziejów to temat rzeka. W najbliższych latach i dziesięcioleciach zostanie on szczegółowo przebadany i opisany.

TAW

Czytaj również:

Walka o uczciwe wybory — prof. Piotr Gliński

wybory

Wiarygodność wyborów samorządowych sięgnęła dna, co stanowi kolejny dowód na to, że w Polsce nie funkcjonuje demokracja. Władze III RP pracowały na to solidnie przez lata.

Obywatele i opozycja mogą w tej chwili walczyć o normalne państwo na dwa sposoby: odwołując się do narzędzi prawnych lub/i organizując legalne protesty i demonstracje. Obie drogi w oczywisty sposób mieszczą się w porządku demokratycznym. Ci, którzy zarzucają Prawu i Sprawiedliwości, że „chce wyprowadzić ludzi na ulice”, mówią językiem Jaruzelskiego, który obwiniał o to samo Solidarność.

Czas na nieposłuszeństwo obywatelskie przyjdzie wtedy, gdy zostaną wyczerpane wszystkie metody formalne, przede wszystkim próba przekonania polskiego Sejmu do skrócenia kadencji samorządów, a także droga sądowa. Póki co wspierajmy wszyscy tworzący się właśnie ruch społeczny na rzecz uczciwych wyborów!

Prof. Piotr Gliński
Niezalezna.pl

piotr gliński

Komentarz TAW:
„Obywatelskie nieposłuszeństwo” wiąże się ex definitione ze złamaniem prawa (złego prawa, w przekonaniu protestujących obywateli) w imię wartości wyższych, społecznych, ogólnoludzkich. W przypadku zaś sfałszowania wyborów samorządowych w Polsce 2014 nikt nie głosi potrzeby łamania prawa, lecz potrzebę społecznych – jak najbardziej legalnych – zdecydowanych protestów, gdyż obecny układ władzy (mafijny w swej istocie, co wyczerpująco w najbliższych latach udowodnią politolodzy i socjolodzy) „demokratycznie” jej nie odda — jak to widzimy na przykładzie zamiatania pod dywan kolejnych dziesiątek rządowych afer oraz kolejnych już wyborczych fałszerstw, o czym od lat alarmują dziennikarze śledczy oraz naukowcy; i jedyną drogą pozostanie ostatecznie masowa społeczna pobudka 2015–2016 — na podobieństwo tej, jaka miała miejsce w roku 1980 oraz ostatnio w styczniu i lutym 2012 przy protestach ACTA.