Polaku Słowianinie, PiS sprzedał cię zachodnim korporacjom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną – GMO

gmo2

Polaku Słowianinie, PiS – śmiejąc ci się prosto w twarz – złamał swoje wyborcze obietnice i sprzedał cię zachodnim „żywnościowym” kartelom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną GMO, degenerującą twoje, cenne w całym Universum, słowiańskie DNA.

W latach 2004-2015 partia Prawo i Sprawiedliwość była stanowczym i głównym przeciwnikiem GMO w Polsce. Natomiast 2 grudnia 2016 r. posłowie PiS, PO i Nowoczesnej odrzucili poprawkę Kukiz’15 dotyczącą zakazu obrotu nasionami GMO. Oznacza to, że od teraz handel nasionami GMO będzie w Polsce legalny. To zniszczy polskie rolnictwo, a więc zdrowie Polaków.

Continue reading „Polaku Słowianinie, PiS sprzedał cię zachodnim korporacjom, uruchamiając przeciwko tobie i twojej rodzinie broń biologiczną – GMO”

Co robicie Polakom?! Sto kilkadziesiąt pytań do PiS-u (cz. 1). Prof. Jerzy Robert Nowak

Dla Polaków kochających swój kraj obecny rząd stanowi niepowtarzalną, być może jedyną, szansę wyciągnięcia kraju ze straszliwej zapaści, w jaką wtrąciły ją rządy Platformy Obywatelskiej. Czy rząd PiS wykorzysta w pełni tę szansę, zwłaszcza w warunkach nasilającej się dywersji wewnętrznej, tzw. totalnej opozycji i bezprzykładnych, brutalnych neokolonialnych nacisków Unii Europejskiej? Wszystko zależy od tego, czy rząd zdoła pozyskać przez swą politykę wsparcie maksymalnej części Narodu i potrafi unikać podstawowych błędów.

Jest szereg spraw, którymi obecny rząd i prezydent zapewnili sobie wzrost wsparcia. Przede wszystkim przez zerwanie z platformerską polityką kundlizmu wobec głównych państw UE, a zwłaszcza Niemiec (sławetny „hołd pruski” R. Sikorskiego etc.). Zaczęto wreszcie przywracać działania na rzecz elementarnej sprawiedliwości poprzez dyscyplinowanie pazernych komorników, sędziów, prokuratorów, nagłośnienie warszawskiej afery reprywatyzacyjnej etc. Zaczęto odbudowę wojska, tak zdewastowanego w czasach rządów PO, i stworzono zalążki samoobrony terytorialnej. Podjęto tak ważną reformę społeczną, jak wprowadzenie 500 plus. Wprowadzono po raz pierwszy w Polsce po 1989 r. autentyczny bilans otwarcia, przeprowadzając audyt we wszystkich ministerstwach. Zaczęto realizować prawdziwą politykę historyczną [tak, szczególnie w kwestii ujawnienia współczesnym Polakom prawdziwych korzeni narodu Polskiego – przyp. TAW]. Zaczęto dużo mocniej troszczyć się o Polaków za granicą. Można ubolewać jednak, że część pozytywnych dokonań rządu PiS jest niedostatecznie znana, nie zadbano o ich odpowiedni pijar w ich sprawie. Zresztą słabość pijaru (dbania o public relations) generalnie należy do największych mankamentów rządów PiS-u. Przykładowo, dopiero kilka dni temu dzięki atakowi na PiS w programie TVN24 dowiedziałem się z wygłaszanych tam smętnych skarg na ministra Z. Ziobro, że zdegradował ponad 120 prokuratorów, niektórym obniżając rangę aż o trzy stopnie. I bardzo dobrze zrobił. Brawo Panie ministrze Ziobro!

Przykłady osiągnięć Dobrej Zmiany można by długo mnożyć, pisałem o nich już wiele razy na tym blogu. Tym razem jednak

w 10 miesięcy po powstaniu rządu PiS chciałbym zwrócić uwagę na dużą, o wiele za dużą, ilość zaniechań i błędów pod rządami nowej ekipy p. premier Beaty Szydło i p. prezydenta Andrzeja Dudy. Jest to alarmująca ilość błędów,

z których wiele jest całkowicie niepotrzebnymi prezentami dla cynicznej opozycji, błędów, z którymi należy jak najszybciej się uporać. Oceny przedstawione poniżej przeze mnie są na pewno bardzo subiektywne i często ułomne. Być może jednak staną się dobrą zachętą do debaty o kierunkach i praktyce naprawy Rzeczpospolitej, tak mocno zrujnowanej przez poprzednie rządy.

I. Gospodarka i polityka gospodarcza

Prezydent Andrzej Duda akcentował w prezydenckiej debacie telewizyjnej 7 maja 2015 r., że zamierza iść drogą reform Viktora Orbána, bo okazały się one skuteczne. A jednak przynajmniej w dwóch fundamentalnych sprawach: walki z biurokracją i wsparcia dla średnich i małych przedsiębiorstw jesteśmy ciągle daleko od węgierskich rozwiązań. Stąd nasuwające się pytania:

Continue reading „Co robicie Polakom?! Sto kilkadziesiąt pytań do PiS-u (cz. 1). Prof. Jerzy Robert Nowak”

Platforma Obywatelska – platforma mafijna, czyli 8 lat bezkarnego dojenia Polski

kwiatkowski_kulczyk

Wczoraj w TV Republika w programie „Zadanie specjalne” dziennikarze śledczy Anita Gargas i Cezary Gmyz ujawniali taśmy z podsłuchanych w Pałacyku Sobańskich (siedziba Polskiej Rady Biznesu) rozmów między już dzisiaj nieżyjącym biznesmenem Janem Kulczykiem, a ówczesnym ministrem Spraw Zagranicznych Radosławem Sikorskim, prezesem Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofem Kwiatkowskim i związanym z ministrem infrastruktury Sławomirem Nowakiem biznesmenem Piotrem Wawrzynowiczem.

Rozmowy są bardzo obszerne, dziennikarze wybrali z nich tylko wątki związane z prywatyzacją spółki Ciech S.A., do której przekonywał Jan Kulczyk, posługując się różnymi metodami „nacisku” na ministrów rządu Tuska i prominentnych polityków Platformy.

Wynika z nich, że czołowi politycy Platformy byli dosłownie „na zawołanie” najbogatszego Polaka, przynosili poufne informacje na temat procesu prywatyzacji tej spółki Skarbu Państwa, do tego stopnia szczegółowe, że jego ludzie mogli rozmawiać z innymi potencjalnymi nabywcami tej firmy, aby nie przeszkadzały w jej przejęciu.

2. Przypomnijmy tylko, że pospieszna prywatyzacja CIECH S.A., na którą zdecydował się minister skarbu w połowie 2014 roku – jak wiemy z tzw. taśm prawdy – odbyła się na skutek mocnych nacisków przedstawicieli przyszłego inwestora na różnych polityków z rządu Platformy i PSL-u.

Tuż przed wybuchem wspomnianej afery taśmowej na początku czerwca 2014 roku resort skarbu wyraził dosyć nagle zgodę na odsprzedanie będącego w jego posiadaniu pakietu kontrolnego akcji CIECH S.A. (około 38%) po cenie 32,13 zł za jedną akcję na rzecz jednej ze spółek Holdingu Jana Kulczyka, KI Chemistry (sumarycznie Skarb Państwa uzyskał z tej transakcji 619 mln zł od inwestora i 22,5 mln zł wcześniej wypłaconej dywidendy).

Transakcja odbyła się w wyniku ogłoszonego przez tę spółkę w marcu 2014 roku wezwania do sprzedaży blisko 34,8 mln akcji CIECH S.A. (66% wszystkich akcji) po 29,5 zł za jedną akcję.

Przedstawiciele resortu skarbu wielokrotnie publicznie twierdzili, że oferowana cena jest za niska i już przed finalizacją transakcji inwestor zdecydował się podwyższyć cenę o 2,5 zł za akcję, i zakup doszedł do skutku.

3. Przypomnijmy także, że po ujawnieniu w połowie marca 2015 roku przez szefa CBA, że przekazał Prokuraturze Okręgowej w Warszawie kolejne 11 nagrań z podsłuchanymi rozmowami polityków i biznesmenów, a także w związku z opublikowaniem przez TV Republika w połowie lutego tego roku treści meldunków operacyjnych składanych przez osobowe źródła informacji agentom tego Biura, do akcji wkroczyła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

Zażądała ona od Prokuratury Okręgowej materiałów dotyczących prywatyzacji CIECH S.A. na rzecz firmy Jana Kulczyka, w tym w szczególności treści rozmowy pomiędzy wiceministrem Skarbu Państwa Rafałem Baniakiem a lobbystą i przyjacielem wielu prominentnych polityków Platformy, Piotrem Wawrzynowiczem.

Z materiałów CBA ponoć wynika, że to symboliczne podniesienie ceny zakupu akcji przez inwestora było przeprowadzone po to, aby „zamydlić oczy” przyszłym kontrolerom tej transakcji i przy okazji opinii publicznej, a przedstawiciele resortu skarbu za swoją uległość wobec inwestora zostali sowicie „wynagrodzeni pod stołem”.

Zdaniem ekspertów Skarb Państwa stracił na tej transakcji przynajmniej kilkaset milionów złotych, co bardzo dobitnie potwierdzają ogłoszone w połowie tego roku wyniki finansowe CIECH S.A. za 2014 rok (zysk netto wzrósł aż o 320%).

4. Donald Tusk po wybuchu afery podsłuchowej i opublikowaniu części nagrań z udziałem prominentnych polityków Platformy sugerował nawet, że za aferą stoją służby zza naszej wschodniej granicy (podczas sejmowego wystąpienia w czerwcu 2014 roku mówił o scenariuszu pisanym cyrylicą), twierdził, że minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz wyjaśni te wątki do jesieni 2014 roku, później ewakuował się do Brukseli i zostawił ten cały „pasztet” swojej następczyni.

Ta przy rekonstrukcji rządu pozbyła się większości ministrów podsłuchanych w restauracji „Sowa i Przyjaciele” i Pałacyku Sobańskich, ale co jakiś czas ukazują się kolejne nagrania, a w nich nowe wątki dobitnie pokazujące, że politycy Platformy traktowali Polskę jak prywatny folwark.

Skoro wyjaśnienie tej afery trwa już ponad rok i do tej pory tylko niektórzy działacze Platformy ponieśli konsekwencje – i to zaledwie polityczne – to trudno się dziwić, że nowe taśmy dopadły na finiszu kampanii wyborczej premier Kopacz i kierowaną przez nią partię.

Zdaje się, że tej partii trudno będzie uzyskać w tych wyborach nawet 20% poparcie.

Dr Zbigniew Kuźmiuk
kuzmiuk.blog.onet.pl

*Zbigniew Kuźmiuk – doktor nauk ekonomicznych, poseł na sejm RP obecnej kadencji, poseł do PE w latach 2004-2009, wcześniej marszałek województwa mazowieckiego, radny województwa mazowieckiego, minister-szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, wojewoda radomski, pracownik naukowy Politechniki Radomskiej.

Ponad 40 organizacji kresowych i patriotycznych w liście otwartym do Ewy Kopacz: W sposób bezczelny i arogancki prowadzi pani antypolską politykę

merkel-kopacz

Ponad czterdzieści stowarzyszeń skupionych w Patriotycznym Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich zwróciło się do premier Ewy Kopacz z listem otwartym w sprawie sprowadzenia do Polski naszych rodaków, którzy w latach 30. i 40. ubiegłego wieku zostali deportowani przez władze komunistyczne do Związku Radzieckiego. Dziś jest to terytorium Rosji (Syberii) oraz Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgizji.

Szanowna Pani

Ewa Kopacz

Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej

W imieniu stowarzyszeń skupionych w Patriotycznym Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich stanowczo domagamy się natychmiastowego umożliwienia przyjazdu do Polski Rodaków zamieszkałych na wschodniej Ukrainie, a także podjęcia działań umożliwiających w szybkim czasie sprowadzenie do naszego kraju polskich rodzin deportowanych w głąb Związku Sowieckiego oraz ich potomków.

Z oburzeniem przyjęliśmy odrzucenie przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych prośby skierowanej przez Polaków zamieszkałych w Mariupolu o umożliwienie im przyjazdu do Polski. MSZ uznało, że osoby polskiego pochodzenia, które chcą ewakuacji, mieszkają blisko frontu, ale jednak jest to teren w pełni kontrolowany przez Ukraińców. Zorganizowanie wyjazdu Polakom byłoby „podważeniem” zdolności do sprawowania przez Ukrainę kontroli nad jej terenami.

Oddalenie prośby Rodaków z Mariupola nie tylko uznajemy za wyraz dyktowanej serwilizmem nadmiernej troski o wrażliwość Ukraińców, ale przede wszystkim traktujemy jako przejaw bezczelności i arogancji władzy. 

Polacy mają dość pokrętnej i szkodliwej dla Polski polityki uprawianej przez kolejne PO-wskie rządy. Węgry sprowadziły ze Wschodu ponad 700 tys. swych obywateli. Polska zaś wciąż nie znajduje pieniędzy i możliwości, by umożliwić powrót do Ojczyzny naszym Rodakom zza wschodnich granic.

Tymczasem nie brakuje ani środków, ani woli politycznej, aby realizować przedsięwzięcia wysoce dyskusyjne z punktu widzenia polskiej racji stanu:

1. Pod niemiecką presją, ale „bez przymusu” (jak tryumfalistycznie głoszą przedstawiciele władzy) przyjmujemy rzesze uchodźców z krajów muzułmańskich. Czynimy to w imię solidarności z państwami Unii Europejskiej; solidarności, której nie wykazano za wiele, gdy Polska przyjmowała ok. 90 tys. uchodźców czeczeńskich oraz gdy dyskutowano o budowie Nord Stream I i II.

tusk-merkel

Nawiasem mówiąc, charakterystyczne jest to, że Donald Tusk, występujący  w Parlamencie Europejskim nie jako Polak, ale jako „kaszubski Słowianin”, po raz kolejny nie potrafił zidentyfikować się z Polską i Polakami. Nawet nie zareagował na niemieckie i austriackie pogróżki kierowane pod adresem rzekomo suwerennego państwa polskiego.

tusk_netanyahu

2. Masowo przyznaje się obywatelstwo polskie obywatelom Izraela, i to bez nakładanego na Polaków ze Wschodu obowiązku znajomości języka polskiego oraz polskiej historii i kultury. O skali tego procederu nie informuje się polskiego społeczeństwa.

Znamienne, iż rozdaje się Żydom polskie obywatelstwo, mimo że nie istnieją podstawy, żeby przypuszczać, iż rząd Izraela utracił zdolność do zachowania kontroli nad administrowanymi przezeń terenami. Nie informuje się także o polskim stanowisku wobec żydowskiego ruchu roszczeniowego.

tusk_izrael

3. W ostatnich trzech latach wpuszczono do Polski ok. 700 tys. obywateli Ukrainy, mimo że w kraju tym – nienależącym do Unii Europejskiej – nie ogłoszono nawet stanu wojennego i mimo że tylko niewielka część tego państwa objęta jest konfliktem zbrojnym, co oznacza, że ma ono możliwość rozlokowania swych obywateli na własnym terenie.

Polska hojną ręką rozdaje też pieniądze. Ostatnio, nie zważając na astronomicznej wielkości dług publiczny (przekraczający – według założonej przez Leszka Balcerowicza Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju – 4 biliony złotych), udzieliła Pani ukraińskim oligarchom na 10 lat w praktyce bezprocentowej pożyczki w wysokości 100 tys. euro.

Prowadzona przez rząd Donalda Tuska oraz rząd kierowany przez Panią polityka imigracyjna ma charakter wyraźnie antypolski, de facto bowiem realizowana jest pod hasłem: „Wszyscy, byleby tylko nie Polacy”. Tego rodzaju polityka imigracyjna, idąc w parze z urzeczywistnianym w Polsce programem depopulacji

za pośrednictwem wymuszania emigracji zarobkowej, będzie miała długofalowe negatywne konsekwencje. Stanowczo domagamy się zmiany tej polityki.

Polacy mają prawo oczekiwać od władz państwowych realizacji działań sprzyjających powrotowi do kraju naszych Rodaków, którzy znaleźli się poza Ojczyzną w wyniku dziejowej zawieruchy, a skądinąd także tych, którzy opuścili nasz kraj w kolejnych falach emigracji zarobkowej.

Z poważaniem

W imieniu Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich

Witold Listowski – prezes

dr hab. Leszek Jazownik – wiceprezes

Prezydent Duda w niebezpieczeństwie!

niesiolowski-o-kaczynskim

Już widać, jakiego rodzaju strach ogarnia dziś samozwańcze „elity” od dnia zamachu smoleńskiego, zbijające różnego rodzaju kapitał na zamordowaniu Lecha Kaczyńskiego. Już widać, że tego tematu nie unikniemy, bo im częściej milczymy, im bardziej staramy się nie wywoływać antagonizmów, tym większy jest bezwstyd współwinnych temu, co się stało pod Smoleńskiem, i tym mniej panują nad agresją, w prostej drodze wiodącą ich do powtórzenia wariantu eliminacji niewygodnego Prezydenta.

Jeśli dziś poseł RP, były marszałek Sejmu, przewodniczący poważnych sejmowych komisji pisze: „Pewną trudnością jest to, że Jarosław Kaczyński żyje”, to należy przestać się cieszyć, że „im więcej Niesioła w mediach, tym mniej PO w Sejmie”, przestać ubolewać nad stanem umysłu Niesioła i potraktować te słowa jak sugestię rozwiązania tej niedostatecznie komfortowej sytuacji, czyli mówiąc wprost, jak nawoływanie do usunięcia „trudności”.

lech kaczynski bor

Zastanówmy się, czy bez poparcia partii możliwe byłoby funkcjonowanie w polityce Niesiołów?

I dalej, czy bez wielkiego aparatu służb związanych z tą partią, mediów pracujących na rzecz tej partii, bez dyspozycyjnego wobec tej partii wymiaru sprawiedliwości możliwe byłoby funkcjonowanie w polityce takiej nienawiści, takiej wściekłości?

Czy możliwe byłyby WTEDY bezkarne nawoływania do „dorżnięcia watahy”, czy WTEDY aż taki zachwyt medialnych klakierów budziłyby zapowiedzi „wyginiecie jak dinozaury”, skierowane do posłów Prawa i Sprawiedliwości 19 marca 2010 roku?

Oczywiście, od pięciu lat „pewną trudnością jest to, że Jarosław Kaczyński żyje”. Bo WTEDY zaplanowano, że zginie.

Przypominam, że Prezydenta Lecha Kaczyńskiego konsekwentnie opluwano przed śmiercią, a kiedy okazało się, że Naród powstał przeciwko oszczercom, opluto pamięć i opluto Naród. Robili to ci sami ludzie, którzy dziś rozpoczynają nagonkę na Prezydenta Andrzeja Dudę. Te same „autorytety”, ci sami politycy, te same medialne gadzinówki już uprawiają przedsmoleński proceder.

Zastanówmy się, dlaczego tak wielki jest ich strach przed powrotem PiS do władzy. Przecież zmiana rządzących to naturalne zjawisko w demokracji. Żadne cywilizowane środowisko nie wpada w panikę, kiedy opozycja ma szansę uzyskać większość w wyborach parlamentarnych. Czy chodzi tylko o te setki miliardów, które nie wiadomo gdzie się podziały? Czy to lęk TYLKO przed audytem, czy przed czymś jeszcze?

Kiedyś pytałam, ile kosztuje kłamstwo smoleńskie [link]. Dziś pytam: W jakim stopniu ten wariant rozwiązywania „trudności” może obciążać partię rządzącą i jej akolitów? Histeryczne reakcje na wybór Andrzeja Dudy i na wyniki sondażowe podawane w mediach są ważną wskazówką. Tak nie zachowuje się partia o czystych rękach. Tak nie zachowuje się partia zamierzająca utrzymać władzę metodami politycznymi.

bor

Uważam, że Prezydent Andrzej Duda jest dziś tak samo zagrożony, jak swego czasu Lech Kaczyński. Jego urok, kultura, mądrość i to, w jakim tempie zjednuje sobie kolejnych zwolenników, nas cieszą. Wrogów, którzy już raz udowodnili, że nie cofną się przed niczym – mobilizują. Jeśli choć na moment pozwolimy sobie na luksus wyłączenia świadomości, czym może się skończyć ta mobilizacja, będziemy mieli powtórkę z historii.

Chodzi nie o to, żeby prawdę o Smoleńsku głosić 24 godziny na dobę. Ten temat może nie istnieć w kampanii wyborczej. Zauważmy jednak, kto od lat terroryzuje nas rzekomą wiedzą, że mówienie o Smoleńsku powoduje spadek poparcia dla PiS. Przypomnijmy sobie twarze i nazwiska. Nigdy nie zapominajmy, którym mediom na ciszy wokół Smoleńska najbardziej zależy.

Jeśli pozwolimy im rozwinąć przemysł nienawiści na taką skalę, jak (wszystko na to wskazuje) zamierzają, będziemy mieli powtórkę z historii. Jeśli nie pokażemy, że stoimy murem za naszym Prezydentem, jeśli nie uświadomimy politycznym bandziorom, że każdy cios wymierzony w niego uderza w nas, że naszej zgody na to nie ma, będziemy mieli powtórkę z historii. Jeśli nie dopilnujemy wyborów i pozwolimy na jakąkolwiek skalę fałszerstwa – będziemy mieli powtórkę z historii.

Nie łudźmy się, że mamy do czynienia z jakąś cywilizacją. Tego środowiska nie interesują ani europejskie, ani światowe standardy. Dwie kadencje chyba wystarczą, żeby wiedzieć, z czym mamy do czynienia. Jaka jest nasza wiarygodność w NATO po Smoleńsku? I – o czym już prawie całkiem zapomnieliśmy, a niesłusznie – po Mirosławcu? Przypominam: 23 stycznia 2008 roku. Obraz zniszczeń identyczny jak ten z 10 kwietnia. Wystarczy obejrzeć fotografie, jeszcze są w sieci.

Katastrofa w Mirosławcu, szczątki wojskowego samolotu CASA C-295 M, 23.01.2008 r.
Katastrofa w Mirosławcu. Szczątki wojskowego samolotu CASA C-295 M, 23.01.2008 r.

Czas pożegnać złudzenia i wreszcie zrozumieć, że dopóki ta formacja pozostanie w Sejmie – obojętne, czy z 5-procentowym, czy większym poparciem – Polska nie będzie bezpieczna.

Danuta

naszeblogi.pl

O co naprawdę chodzi ze SKOK-ami? O ich wycięcie. Bo są zagrożeniem dla bankowego kartelu

„Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe w pewnym momencie zaczęły rosnąć. Jak Platforma obywatelska przejęła władzę, to doszła do wniosku, że trzeba im obciąć skrzydła” – powiedział w Radiu RDC w rozmowie z Tomaszem Kwaśniewskim Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK.

Janusz Szewczak zaznaczył, że nie ma nic przeciwko sejmowej komisji śledczej, która zbadałaby całą sprawę. Ekonomista tłumaczył, że Kasy Krajowe w pewnym momencie zaczęły rosnąć i stały się zagrożeniem dla innych banków w Polsce.Kłopoty SKOK-ów zaczęły się, kiedy PO się nami zainteresowała i wprowadziła nadzór Komisji Nadzoru Finansowego. Wcześniej jak były problemy, to my samodzielnie wprowadzaliśmy działania naprawcze – powiedział gość RDC.

Continue reading „O co naprawdę chodzi ze SKOK-ami? O ich wycięcie. Bo są zagrożeniem dla bankowego kartelu”

Krótka rozprawa między trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem, czyli mały poradnik, jak zdalnie załatwia się dziennikarza w III RP

sowa hajdarowicz

Księdzu Kazimierzowi Sowie nie przypadł do gustu artykuł na jego temat opublikowany w „Rzeczpospolitej”. Postanowił więc poskarżyć się na autora właścicielowi gazety – Grzegorzowi Hajdarowiczowi. Ten natomiast odpisał, iż ma nadzieję, że dziennikarz „jak najszybciej sam zmieni pracę i wyniesie się z jego spółki”. Wszystko otwartym tekstem i bez zażenowania na facebookowym profilu księdza Sowy…

Duchownego rozsierdził tekst Tomasza Krzyżaka zatytułowany „Ksiądz Sowa i przyjaciele”. Autor napisał tam m.in., że Sowa – nazywany ojcem Rydzykiem dla lemingów – „działa na pograniczu Kościoła i Platformy Obywatelskiej, 
i nie ukrywa, że z wieloma politykami tej partii utrzymuje przyjazne stosunki, udziela im ślubów i chrzci dzieci. Pojawiają się np. takie nazwiska: Aleksander Grad, Paweł Graś, Tomasz Arabski czy Sławomir Nowak.

Continue reading „Krótka rozprawa między trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem, czyli mały poradnik, jak zdalnie załatwia się dziennikarza w III RP”

Prawda o świecie, w którym żyjesz, jest bardziej przerażająca, niż jesteś w stanie to przyjąć. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Chemtrails, nanowłókna, nanoboty i choroba Morgellonów

chemtrails

Wprowadzenie

Wojna się zmieniła. To już nie chodzi o narodowości, ideologie lub pochodzenie etniczne. To niekończące się serie walk pośredników walczących przez najemników i maszyny. Wojna i jej konsumpcja życia stała się dobrze naoliwiona maszyną. Wojna się zmieniła. Oznaczeni ID żołnierze uzbrojeni w oznaczoną broń i sprzęt. Nanomaszyny wewnątrz regulujące ich umiejętności. Kontrola genetyczna. Kontrola informacji. Kontrola emocji. Kontrola pola walki. Wszystko jest monitorowane i utrzymywane pod kontrolą. Wojna się zmieniła. Wiek odstraszania stał się wiekiem kontroli. Wszystko w imię uniknięcia katastrofy z bronią masowego rażenia. A ten kto kontroluje bitwy, kontroluje historię. Wojna się zmieniła. Kiedy walka przebiega podczas pełnej kontroli, wojna… staje się rutyną”.

Continue reading „Prawda o świecie, w którym żyjesz, jest bardziej przerażająca, niż jesteś w stanie to przyjąć. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Chemtrails, nanowłókna, nanoboty i choroba Morgellonów”

Polacy pod rządami PO to niewolnicy Europy i najtańsza na całym kontynencie siła robocza

car

Hinduski koncern Tata rozważa utworzenie nowej fabryki w Polsce. Brytyjczycy piszą, że inwestycja ta będzie opłacalna. Dlaczego? Zaskakującą diagnozę postanowili publicyści „The Sunday Times”, gazety najlepiej sprzedającej się w Wielkiej Brytanii – według nich Polska oferuje tanią siłę roboczą (!), co przyciąga zagranicznych przedsiębiorców.

Tata Motors, właściciel Jaguar Land Rover (JLR), planuje utworzenie nowego zakładu produkcyjnego w Europie. Indyjska firma posiadająca tę luksusową markę chce, by na naszym kontynencie co roku powstawało około 200 tys. jaguarów. Według „Sunday Times” potencjalną lokalizacją jest Polska, a dokładnie Kraków.

Cieszyć się należy z nowych inwestycji w naszym kraju, ale smuci i bulwersuje jej uzasadnienie. Brytyjczycy piszą bez ogródek. Polski rząd miał przygotować zagranicznym inwestorom ogromne zachęty. Jak czytamy, Polska posiada „źródło wykwalifikowanych, acz niedrogich robotników” oraz „fabryczny łańcuch dostaw”. Władza ma również pomóc w uruchomieniu całości. „Economics Times of India” wybór naszego kraju argumentuje następująco:

„W całej Europie nie ma drugiego takiego kraju, gdzie siła robocza byłaby tak tania, a zwykli ludzie zarabialiby tak niewiele”.

Hindusi uznali, że Polska jest idealnym krajem do otworzenia fabryki.

„Posiada niezbędne przy produkcji samochodów, świetnie działające huty żelaza oraz potężną bazę – często dobrze wykwalifikowanych – pracowników, którzy będą w stanie pracować za bardzo niskie pensje”

– cytuje zagraniczną prasę niewygodne.info.pl.

Z przedstawionego powyżej opisu wynika, że Polska przyciąga zagranicznych przedsiębiorców wyłącznie tym, że u nas ludzie zgodzą się pracować za 500 euro miesięcznie. Dodatkowo pracownicy ci będą zadowoleni, że w ogóle mają pracę.

niezalezna.pl

Polacy to niewolnicy Europy. Wszyscy to widzą – oprócz nas samych:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/11/25/polacy-to-niewolnicy-europy-wszyscy-to-widza-oprocz-nas-samych/

Szokujące dane: Platforma antyObywatelska doprowadziła Polaków do skrajnego ubóstwa:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2015/02/09/platforma-antyobywatelska-doprowadzila-polakow-do-skrajnego-ubostwa/

Tak jak prezydenci państw nie giną w zwykłych katastrofach lotniczych, tak i oligarchowie nie umierają w wyniku „drobnego zabiegu kardiologicznego”. Zwłaszcza, gdy go nie przechodzili…

przebieg-gazociagu-nord-stream

Czy najbogatszy człowiek w Polsce został zamordowany? Po śmierci Kulczyka status polskiego przemysłu chemicznego zmienia się o 180 stopni.

Media donoszą, iż Jan Kulczyk zmarł w wyniku komplikacji po „drobnym zabiegu na serce”, jakiemu poddał się w Wiedniu. Poddając się zabiegom leczniczym, miliarderzy zawsze wybierają najlepsze kliniki i najlepszych lekarzy. Jeśli więc zabieg, jakiemu poddał się Kulczyk, był rzeczywiście drobny, to prawdopodobieństwo śmierci miliardera było bliskie zeru. Czy  najbogatszy człowiek w Polsce został więc zamordowany?

Dlaczego klinika austriacka nie podała dotychczas medycznego komunikatu o przyczynie zgonu miliardera?

Kulczyk był nie tylko biznesmenem, ale także politykiem uwikłanym w rozmaite strategiczne operacje gospodarcze, które prowadził rząd Platformy Obywatelskiej. Wiadomym było, że jego śmierć wywoła spekulacje dotyczące ewentualnego jego zabójstwa przez wywiad któregoś z państw zaangażowanych w „wielką politykę”.

W podobnej sytuacji obowiązkiem każdej kliniki jest szybkie podanie medycznych przyczyn śmierci osoby takiego formatu jak Kulczyk, aby rozwiać wszelkie medialne spekulacje, wpływające na nastroje polityczne społeczeństwa.

Takie informacje dotychczas nie przedostały się do przestrzeni medialnej.

Komu mogłoby zależeć na zabiciu Kulczyka?

W posiadaniu Kulczyk Investment znajduje się 51,14% udziałów Ciech SA, jednej z największych firm chemicznych w Europie. O kontrolę nad tą spółką giełdową walczą od lat Rosjanie. Ponieważ grupa kontrolowana przez Ciech SA jest jednym z największych w Europie użytkowników rosyjskiego gazu, to przejęcie jej przez Rosjan gwarantowałoby  na długie lata odbiór gazu z Gazpromu. Kulczyk blokował taką ewentualność.

Gdyby Ciech przestał kupować rosyjski gaz, zaś zdecydowałby się na zakup skroplonego gazu z Iranu lub Emiratów Arabskich, największy rosyjski producent tego paliwa mógłby zostać doprowadzony do bankructwa. Zniesienie blokady gospodarczej Iranu zbliża się szybkimi krokami.

Chiny nie chcą współpracować z rosyjskim Gazpromem

W ostatnich dniach media donosiły o fiasku rozmów pomiędzy Rosją i Chinami w sprawie budowy gazociągów prowadzących z jamalskich złóż Gazpromu do Państwa Środka. Wstępna umowa miała obejmować zakup przez Chiny 30 mld sześciennych gazu rocznie przez 30 lat. Ratowałaby ona kondycję rosyjskiej spółki. Jej fiasko spowodowałoby to, że „być albo nie być” Gazpromu zależałoby od decyzji Kulczyka.W sytuacji patowej znalazłyby się również niemieckie koła gospodarcze, uwikłane w gazociąg Nord Stream, któremu patronował były kanclerz Niemiec, Gerhard Schroeder.

Na zerwaniu polskich kontraktów z Gazpromem straciliby również Niemcy.

Córka Kulczyka, Dominika, jest prezesem zarządu Polsko-Chińskiej rady Biznesu. Czy miliarder mógł mieć wpływ na próby zerwania negocjacji pomiędzy Rosją i Chinami? Warto dodać, że działalność Kulczyk Investment była również skoncentrowana na wspólnych przedsięwzięciach z szejkami arabskimi z Dubaju.

Wiele faktów wskazuje więc na to, że Jan Kulczyk mógł zostać zamordowany z powodu motywu politycznego.

Czy Waldemar Pawlak coś wie?

W 2014 roku Waldemar Pawlak jako prezes Fundacji Polski Kongres Gospodarczy zorganizował konferencję Invest In China 2014, której moderatorem była Dominika Kulczyk.

W 2012 roku Pawlak został nieoczekiwanie odwołany z funkcji wicepremiera i szefa PSL. Wcześniej był odpowiedzialny w rządzie Tuska za negocjacje gazowe z Rosją, które przynosiły szkody finansowe naszemu państwu. Dzięki Pawlakowi Gazprom czerpał gigantyczne zyski ze sprzedaży gazu Polsce. Powiązania Pawlaka i niektórych jego kolegów z PSL ze sprawą śmierci Kulczyka są więc nader oczywiste. Powinien natychmiast zostać przesłuchany przez kontrwywiad.

Puenta

Po śmierci Kulczyka status polskiego przemysłu chemicznego, strategicznej gałęzi europejskiej gospodarki, zmienia się o 180 stopni. To, czy Ciech zostanie wysprzedany Rosjanom, będzie zależało od spadkobierców miliardera. Jeśli tak, to na długie lata zostaniemy poddani zmasowanej infiltracji przez rosyjskie służby szpiegowskie.

Wojciech Krysztofiak

pl.blastingnews.com