Królewski przywilej

Królewski to przywilej dobrze czynić,
źle być za to ocenianym. [7.36]

Wolny od przymusu, żyj z największą radością w sercu,

nawet jeżeli wszyscy wywrzaskują przeciwko tobie, co tylko chcą,

a dzikie zwierzęta szarpią członki tej materii, która zestaliła się wokół ciebie.

Co bowiem przeszkadza, żeby pośród tego wszystkiego ocalić własne myślenie w stanie pogody? [7.68]

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Reklamy

Wychodząc poza osądy. Medytacja Berta Hellingera

sunset-crowd

WYCHODZĄC POZA OSĄDY

Zamknij oczy

i wyobraź sobie teraz wszystkich tych,

których osądzasz,

ponad których się wynosisz,

przed którymi uzurpujesz sobie większe prawa,

którym chcesz coś za wszelką cenę udowodnić,

którzy według ciebie powinni być tacy, co ty sam uznasz dla nich, za najlepsze.

 

Teraz stań naprzeciwko nich,

patrz spokojnie w ich oczy

i tylko bądź, bądź w pełni świadomy/a tego spotkania.

 

Potem ustaw się tak, abyś stał/a wśród nich.

Ramię w ramię. Serce obok serca.

Oddychając jednym oddechem.

 

Patrz tak długo, aż zobaczysz w oddali Światło.

Jasne i promienne Światło, które otacza Was w równym stopniu.

 

Wraz z oddechem powiedz każdemu,

rozglądając się uważnie,

nikogo nie pomijając:

 

w obliczu tego Światła lśnimy dokładnie tak samo.

 

Ty lśnisz tak, jak ja.

Ja lśnię tak, jak Ty.

 

Jak teraz mają się Twoje osądy?

 

Jak wynoszenie się ponad?

 

Co z Twoją uzurpacją?

 

Gdzie jest potrzeba zmieniania innych?

 

Kim właśnie stałeś się Ty sam?

 

Bert Hellinger

BHellinger

 

 

 

 

Opracowanie i tłumaczenie: Anna Choińska

Ratujmy Matkę Ziemię i siebie samych

nature

Pewien indiański wódz powiedział kiedyś, że z dala od natury serce człowieka oddziela się coraz bardziej od poczucia wspólnoty i kontaktu z drugim człowiekiem. Patrząc na oddzielenie, jakiemu ulegliśmy jako ludzie i jako cywilizacja, jest to jak najbardziej trafne spostrzeżenie.

Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że to oddzielenie nie przejawia się tylko na poziomie wyobcowania w codziennych relacjach z drugim człowiekiem, izolacji siebie wraz ze swoja rodziną w coraz bardziej zamkniętych osiedlach, z coraz wymyślniejszymi systemami kontroli i zabezpieczeń. Co najgorsze, z poczucia tego wewnętrznego wyobcowania wynikają i są tworzone codzienne dobra cywilizacyjne, służące nam na co dzień technologie i wynalazki, dobra kultury, technologie wytwarzania i przetwarzania żywności, jak również coraz wymyślniejsze systemy edukacyjne.

I w tym niestety kryje się największe zagrożenie. Człowiek wyobcowany i samotny, organizacja czy też firma technologiczna nastawiona przede wszystkim na zysk i przetrwanie za wszelką cenę, wymyśla i wdraża do produkcji tylko takie wynalazki i technologie, które są zgodne z tym krótkoterminowym, mało perspektywicznym założeniem czy celem.

Efektem tego są produkty i technologie niesłużące człowiekowi, lecz tylko zaspokajające na krótko jego ciągle zmieniające się, sterowane trendami żądze i krótkie chwile pseudoprzyjemności,

żywność, która nie jest zdrowa, lecz tylko w sztuczny sposób smaczna dla podniebienia – jej spożywanie tworzy z ludzi rzesze pacjentów dla zakładów opieki medycznej, które nie leczą (bo to nie w ich interesie), lecz tylko przerzucają pacjenta między swoimi specjalnościami, pozbawiając go z czasem za pomocą lekarstw prawidłowo funkcjonującego systemu immunologicznego, co uniemożliwia ciału regenerację, zdając go na łaskę i niełaskę niedoinwestowanego, wciąż kulejącego systemu.

W tym magicznym poniekąd czasie, na „koniec czasów”, jak to nazywam, zabijamy siebie nawzajem i jednocześnie coraz doskonalej i szybciej niszczymy biosferę Ziemi, która już ponad 20 lat temu straciła zdolność regeneracji, czyli nie odradza się w naturalnych cyklach pór roku.

Mamy coraz mniej ryb w oceanach, coraz mniej drzew w puszczach i dżunglach amazońskich,

prawie przetrzebiliśmy populację wielkich ssaków morskich (waleni, wielorybów i delfinów), a któż wie, że ssaki te to superinteligentne, żyjące w harmonii z biosferą planety istoty, które za pomocą infradźwięków, które wydają, stabilizują siatkę strukturalną Ziemi w miejscach, gdzie się rozpada (np. pęknięcia płyt tektonicznych).

WHALE

W takim momencie cywilizacyjnym, kiedy socjotechnika i technologiczna manipulacja umysłami ludzi na niespotykaną nigdy wcześniej skalę staje się faktem, a nie spiskową teorią, jedynym ratunkiem dla ludzi będzie coraz powszechniejszy powrót do natury nie tylko na cotygodniowy spacer, lecz ażeby odzyskać siebie, swój umysł, swoje serce, poczuć dawno utraconą więź z umysłem planetarnym i biosferą Ziemi, która na „koniec czasów” może dać nam schronienie i wolność od codziennej manipulacji i programowania przez media, reklamę i technologię, o jakiej jeszcze nam się nie śniło.

Tylko umysł wolny od lęku będzie w stanie przeciwstawić się i pozostać niezależny od obcych programów i manipulacji.

Tylko własna, połączona z otwartym sercem intuicja pokaże nam najlepsze, służące nam najlepiej rozwiązania.

Tylko więzi oparte na powszechnej akceptacji i braku osądu pozwolą nam tworzyć na powrót świat, który stanie się areną dla życia i tworzenia w zgodzie z kosmicznymi prawami, bo

na „koniec czasów” dezawuacji uległy również systemy religijne, które nie prowadzą ludzi do Boga i do szerszego pojmowania swojej natury i celu tutaj życia i ewolucji, lecz wręcz od tego ludzi odciągają, strasząc ich piekłem i potępieniem.

A w ludzkiej podświadomości, w karmicznie i ewolucyjnie uwarunkowanych polach świadomości, które na „koniec czasów” również dążą do oczyszczenia, jest wystarczająco dużo energii zranień, by wciąż ulegać hipokryzji i manipulacji systemów religijnych, ale również systemów politycznych, ekonomicznych i pokrewnych.

Zostawmy ten chocholi taniec końca czasów tym, którzy chcą w nim uczestniczyć, bo Nowa Era już nastała, ratunek już się dokonał. Nie podzielajmy lęku z tymi, dla których jest on orężem i tarczą jednocześnie, a okaże się, że te rzeczywistości funkcjonują na „koniec czasów” jednocześnie.

Czas przejścia jest tylko procesem rozciągniętym w czasie, aby każdy mógł dokonać wyboru co do dominującej rzeczywistości, w której przyjdzie mu żyć.

Jedna z tych rzeczywistości ma przyszłość, druga upadła, tylko również upadek jest rozciągnięty w czasie.

Ten czas dany jest nam po to, byśmy mogli po drodze nauczyć się akceptacji, nieosądzania, tolerancji dla odmienności. Byśmy mogli otworzyć swoje serca, bo to również jest procesem i wymaga czasu.

Wykorzystujcie naturę do synchronizacji swojego pola i swojego umysłu. Ona jest na to gotowa i zapewni wam ochronę, bo matka nigdy nie opuszcza swoich dzieci.

Od Was zależy tylko decyzja, czy chcecie to zrobić. Reszta dzieje się sama, bo taka jest natura rzeczy.

Reszta jest CUDEM.

Pozwólcie CUDOWI, by mógł się dla Was wydarzyć.

autor: Szaman Tańcujący z Wiatrem

źródło: jaskiniaszamana.net.pl

*Artykuł ukazał się w styczniu 2012 w miesięczniku „Szaman”.

 

Unlimited consciousness…

Argentyńczyk Victor Truviano to jeden z najbardziej znanych na świecie breatharian – od siedmiu lat nie je i nie pije. Dzięki uprzejmości Kasi Miernickiej, organizatorki 11-dniowego warsztatu z Victorem, Alexowi Berdowiczowi udało się przechwycić go od razu po jego przylocie do Warszawy i zrobić z nim ten wywiad.

Jako Polacy dopiero otwieramy się (na razie bardzo opornie) na głębszą wiedzę o wkodowanych pierwotnie w istotę ludzką niesamowitych megamożliwościach jej ziemskiego organizmu. Przed zrozumieniem prostych w sumie energetycznych potencjałów funkcjonowania człowieka na tej planecie broni nas obowiązujący niestety do tej pory w zachodniej nauce totalnie sfałszowany paradygmat postrzegania rzeczywistości.

Właśnie m.in. bretharianie oraz na przykład jogini możliwościami swoich ziemskich ciał sprzężonych z Całością przejawienia Wszechświata dobitnie udowadniają nam, w jak zakłamanym świecie żyją tak zwani cywilizowani mieszkańcy Zachodu – z ich systemowo zawężonym horyzontem poznawczym.

Zapraszam do zapoznania się ze sposobem myślenia i funkcjonowania Victora Truviano na tej planecie, do nieosądzania (osądy z miejsca blokują świadomość!) i do dzielenia się tymi odkryciami z przyjaciółmi. Życzę kreatywnych wglądów w wyniku zaistniałej w ten sposób „burzy mózgów”, gdyż tylko swobodne otwarcie naszych umysłów i niekarmienie ich dawno przeterminowanymi (data przydatności do spożycia), choć niestety nadal u nas funkcjonującymi, paradygmatami pomoże nam zacząć otwierać się powoli na… kontakt ze świadomością nieograniczoną… 🙂

TAW

źródło filmu: http://porozmawiajmy.tv/jestesmy-nieoddzieleni-victor-truviano/

profil Victora Truviano na fb: facebook.com/VictorTruviano

Dział „Uzdrów się sam”:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/nie-plac-lekarzom-uzdrow-sie-sam/