Prezydent Andrzej Duda w ONZ demaskuje prawdziwe przyczyny uchodźstwa

Andrzej DudaPrezydent Andrzej Duda podczas szczytu ONZ poświęconego dużym ruchom uchodźców i migrantów, Nowy Jork, 19.09.2016 r. (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Po pierwsze, obowiązkiem społeczności międzynarodowej jest likwidacja prawdziwych przyczyn tego uchodźstwa i przywrócenie prawa każdego człowieka do życia w jego własnej ojczyźnie. Nigdy nie zapobiegniemy tragedii uchodźstwa, jeżeli nie wyeliminujemy konfliktów, które często są wynikiem pobudek imperialnych, nienawiści etnicznej bądź interesów gospodarczych. Nie ma wojen bez powodów, a więc i nie ma wojen, których nie można zakończyć.

Po drugie, naszym obowiązkiem jest współdziałanie na rzecz trwałej eliminacji przestępczych procederów prowadzonych przez tych, którzy w sposób nieludzki karmią się tragedią uchodźców. Mam na myśli problem działalności grup przestępczych pobierających haracz za transport lub przemyt uchodźców bądź prowadzących handel ludźmi, ale również zjawisko prania tak uzyskanych pieniędzy w renomowanych bankach cywilizowanego świata oraz robienie interesów gospodarczych z przestępcami i zbrodniarzami.

Zakończenie tego typu praktyk nie rozwiąże całkowicie problemu uchodźstwa, lecz z całą pewnością zmniejszy tragedię ludzi, którzy cierpią podwójnie – najpierw w wyniku wojny, a następnie w wyniku działalności tych, którzy żerują na ich tragedii. Nie możemy przymykać oczu na krwawe pieniądze, które krążą po świecie. (…)

Andrzej Duda

Prezydent RP

Fragment wystąpienia na Szczycie ONZ ws. dużych ruchów migrantów i uchodźców, Nowy Jork, 19 września 2016 r.

źródło: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,80,wystapienie-podczas-szczytu-onz-ws-uchodzcow.html

Pan Prezydent bardzo ładnie i zwięźle podsumował działalność USA w Syrii („pobudki imperialne”, „interesy gospodarcze”) oraz sponsorowaną (via słynny pan Dżordż) migrację nachodźców na Europę („przemyt uchodźców”, „handel ludźmi”, „haracz za transport”, „pranie pieniędzy w renomowanych bankach”, „robienie interesów gospodarczych z przestępcami i zbrodniarzami”).

Pan prezydent dużo wie.

I umie dać do zrozumienia, że dużo wie.

Czy pójdzie za tym jakiekolwiek realne weto wobec amerykańsko-chazarskiego dyktatu i prób wciągania słowiańskiej Polski w antysłowiański kocioł?…

Działacze żydowscy w USA „zadowoleni ze spotkania z prezydentem Dudą”, Nowy Jork, 19.09.2016 r. (fot. Jacek Turczyk)

Gdyby za słowami poszły czyny, prezydent Andrzej Duda miałby realne szanse zostać odnotowany w podręcznikach historii Polski jako opatrznościowy mąż stanu stopujący amerykańsko-chazarskie zakusy na Polskę. Jednak towarzyszące wystąpieniu w ONZ jego spotkanie z „przedstawicielami organizacji żydowskich”, w tym z „Ligą Przeciwko Zniesławianiu Żydów Poprzez Zniesławianie Polaków” (Anti-Defamation League) i jej słynnym szefem Abrahamem Foxmanem nie wróży najlepiej Polakom, którzy będą bardzo uważnie przypatrywać się najbliższym decyzjom Prezydenta po jego powrocie z USA oraz projektom wnoszonych w najbliższym czasie do „polskiego” Sejmu ustaw…

TAW

Najnowszy raport masonów z Klubu Rzymskiego: priorytetem polityka jednego dziecka i wysokie podatki

georgia-guidestonesThe Georgia Guide Stones – wyryty w wielkim kamieniu w wielu językach świata manifest NWO redukcji populacji Ziemian fot. infrakshun.wordpress.com

Niesławny Klub Rzymski, skupiający polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – domaga się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu 1 proc. rocznie. Wszystko po to, żeby ludziom na całym świecie żyło się lepiej (sic!). 

„Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentują dwaj autorzy właśnie opublikowanego i zaprezentowanego we wtorek raportu Klubu Rzymskiego pt. „Reinventing prosperity” Jorgen Randers i Graeme Maxton. Proponują oni, by rządy promowały politykę jednego dziecka i np. na 50. urodziny matkom „jedynaków” dawać w ramach „nagrody” 80 tys. USD.

Najnowszy raport Klubu Rzymskiego brzmi – jak to określił portal „Deutche Welle” – jak „manifest ekologiczny”. Znany think tank [masoński think tank – przyp. TAW], którego misją jest „zwiększanie dobrobytu poprzez zarządzanie wzrostem gospodarczym, zmniejszanie bezrobocia i nierówności oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym”, proponuje rozwiązania skrajnie radykalne i utopijne.

Gdyby nie fakt, że ten think tank działający od ponad 40 lat ma ogromny wpływ na politykę światowąto tutaj zrodziła się m.in. skandaliczna koncepcja „zrównoważonego rozwoju” i radykalne programy zabijania dzieci poczętych – można byłoby wezwania „ekspertów” przemilczeć. Jednak grupa ta, obejmująca wpływowych polityków, naukowców, finansistów i przedsiębiorców z całego świata, w praktyce realizuje wielki program inżynierii społecznej [czytaj: depopulację – przyp. TAW].

W 1972 r. Klub wydał książkę pt. „Granice wzrostu”, w której straszono przeludnieniem i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki ograniczającej przyrost naturalny.

Autorzy najnowszego raportu Jorgen Randers i sekretarz generalny Klubu – Graeme Maxton twierdzą, że po 30 latach globalizacji i wzrostu gospodarczego „świat stał się nieprzyjemnym miejscem do życia”. Miliony ludzi straciło pracę, a przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie.

Według Randersa i Maxtona, świat zmierza w „beznadziejnym kierunku tak pod względem społecznym, jak i ekologicznym. Konwencjonalne rozwiązania, takie jak podatek katastralny, zwiększanie wydatków na infrastrukturę lub zachęcanie do tworzenia firm, nie przyczynia się do ograniczenia zmian klimatycznych, zmniejszenia nierówności i bezrobocia”.

W obecnej sytuacji – według lewicowych ekonomistów – istnieje „tylko jedno niekonwencjonalne rozwiązanie, tj. zmiana paradygmatu”. Obecny system ekonomiczny – piszą autorzy opracowania – przyczynił się do zaistnienia wielu kryzysów”. Maxton postuluje radykalne odejście od neoliberalnej gospodarki, która służy „ogłupianiu” zbyt wielu ludzi.

Autorzy raportu uważają, że nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych. „Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe, na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie” – twierdzą autorzy raportu.

„Eksperci” proponują, by ograniczyć globalne PKB zaledwie do 1 proc. rocznie, podnieść wiek emerytalny do co najmniej 70 lat [najlepiej w ogóle nie wprowadzać wieku emerytalnego i pracować dozgonnie – przyp. TAW], wprowadzić nowe podatki (w tym podatek węglowy) [no tak, musi być przecież jakiś specjalny prezent dla Polaków – przyp. TAW] i podwyższyć istniejące w celu pozyskania środków na „zielone pakiety stymulacyjne”, i by walczyć ze skutkami rzekomego ocieplenia klimatu.

Środki te miałyby być wykorzystane także na „transformację ekologiczną w miejscu pracy”. W praktyce chodzi o to, że byłyby to środki na odprawy zwalnianych pracowników w branżach opierających się np. na węglu, czy dla osób, które zamiast pracować w fabryce, założą gospodarstwo rolne, produkujące na własne potrzeby.

„Ekolodzy” z Klubu Rzymskiego chcą znacznego opodatkowania konsumpcji, zwłaszcza, jeśli zakupywane towary i usługi wyprodukowano by z ogromną szkodą dla środowiska. Wzrosłyby np. ceny biletów lotniczych, ogrzewania itp. 

Polityka jednego dziecka, by chronić zasoby naturalne

Propozycje Klubu Rzymskiego, które prezentował w Berlinie m.in. niemiecki  minister środowiska Gerd Müller i kilku niemieckich członków Klubu, zakładają znaczne opodatkowanie obywateli w celu realizacji „różnego rodzaju wzrostu”. – Tu nie chodzi o mniejszy wzrost, ale o różny wzrost – mówił minister. Stwierdził on, że planeta „znajduje się na krawędzi” i globalne społeczeństwo ma do wyboru albo zmierzać w kierunku przepaści, albo kształtować „trwały wzrost”. Minister widzi w nowej koncepcji szansę dla Niemiec i  Europy, w której znajdują się liczne technologie know-how.

Technologie te miałyby być stosowane w celu „złagodzenia głodu pośród szalejącego wzrostu populacji” [jacy troskliwi i empatyczni wujowie, chyba na nich zagłosuję – przyp. TAW]. – Jest wystarczająco dużo miejsca dla 10 miliardów ludzi na świecie – mówił Müller – pod warunkiem, że wielkość wzrostu gospodarczego będzie oddzielona od wielkości wykorzystania zasobów.

Według ministra, zachodnie zwyczaje konsumpcyjne – drogie auta i obecny styl życia – nie mogą być powielane przez Indie i Afrykę, bo „nie ma już wystarczającej liczby dostępnych zasobów energii” [no właśnie, kto tę energię wysysa z hodowli rasy ludzkiej? – przyp. TAW]. Na pytanie dziennikarza, dlaczego ktoś ma decydować za mieszkańców Indii czy Afryki o ich stylu życia, minister nie dał odpowiedzi.

Eksperci zaproponowali, by rządy, zwłaszcza z państw zachodnich, wprowadziły „politykę jednego dziecka”, która „będzie oszczędzać zasoby w celu stworzenia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa globalnego” (sic!).

Randers twierdzi, że dziecko urodzone w kraju uprzemysłowionym zużywa około 30 razy więcej środków niż dziecko urodzone w Indiach. „Zachód mógłby dawać przykład” – sugerował – „poprzez ograniczenie liczby urodzeń”. Kobiety rodzące tylko jedno dziecko mogłyby otrzymywać premie pieniężne w wysokości 80 tys. USD. Wraz z tą sugestią zaproponowano rozwiązania godzące w rodzinę jako instytucję. „Eksperci” domagają się podniesienia podatku od spadków, nawet do 100 procent (sic!). Radykalnie wzrosnąć miałaby także cena cukru.

Klub Rzymski został założony w 1968 roku przez Alexandra Kinga i Aurelio Peccei w Accademia dei Lincei w Rzymie. Jednym z założycieli był m.in. miliarder David Rockefeller.

alexander-kingAlexander King (1909-2007) fot. eirma.org

aurelio_peccei_1976Aurelio Peccei (1908-1984) fot. wikipedia.org

david-rockefellerDavid Rockefeller (ur. 1915) fot. ellsworthamerican.com

hans-joachim-schellnhuberWatykańsko-ONZ-owsko-masoński „ekspert” od aborcji, depopulacji oraz tak zwanych zmian klimatu – prof. Hans Joachim „John” Schellnhuber  fot. deutschland.de

Think tank skupia obecnych i byłych szefów państw, biurokratów ONZ, polityków wysokiego szczebla, ekonomistów i liderów biznesu. W 2015 roku Franciszek mianował niemieckiego profesora Johna Schellnhubera [znanego depopulatora, jawnego zwolennika aborcji – przyp. TAW] z Klubu Rzymskiego członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Nauk. Schellnhuber prezentował encyklikę Franciszka „Laudato Si” [wiele wskazuje, że był nawet jej współautorem – przyp. TAW].

Agnieszka Stelmach

źródło: http://www.pch24.pl/raport-klubu-rzymskiego–priorytetem-polityka-jednego-dziecka-i-wysokie-podatki,46062,i.html

Czytaj również:

Po wielu latach świadomego okłamywania społeczeństwa Kwaśniewski wreszcie przyznał, że Amerykanie torturowali w Polsce

kwaśniewski

Stany Zjednoczone będą kontynuować zdecydowaną walkę z terroryzmem na całym świecie. Będą jednak stosować w tym celu tylko takie środki i metody, które nie są sprzeczne z wartościami moralnymi. Powiedział o tym prezydent USA Barack Obama, komentując raport w sprawie stosowania przez amerykańskie służby specjalne tortur wobec osób podejrzewanych o terroryzm i przetrzymywanych w tajnych więzieniach CIA zagranicą.

W raporcie poinformowano miedzy innymi, że funkcjonariusze CIA przymusowo karmili podejrzanych i powodowali u nich wrażenie topienia się. Zatrzymanych pozbawiano także snu, czasem na cały tydzień, i grożono im gwałtem lub śmiercią.

Dyrektor CIA John Brennan wystąpił w obronie brutalnych metod przesłuchania, stosowanych przez pracowników resortu wywiadowczego w stosunku do podejrzanych o terroryzm. Brennan nalega, że pomimo popełnionych przez służby specjalne błędów, ten sposób prowadzenia przesłuchań pomagał w zapobieganiu atakom, wydobywaniu informacji ułatwiających poszukiwania przestępców i ratowanie ludzi. Tymczasem specjalny sprawozdawca ONZ ds. praw człowieka w warunkach walki z terroryzmem Ben Emmerson wezwał do pociągnięcia amerykańskich urzędników, na których rozkazy stosowano tortury, do odpowiedzialności karnej.

...

Stosowanie tortur może być usprawiedliwione w szeregu sytuacji, na przykład, w celu zapobiegnięcia atakowi terrorystycznemu lub konieczności wymuszenia kogoś do ujawnienia informacji – uważa posłanka do Parlamentu Europejskiego, liderka partii Front Narodowy Marine Le Pen. Komentując opublikowany raport dotyczący szeregu nadużyć w CIA, Le Pen oznajmiła, że nie potępia stosowania tortur i może wyobrazić sobie sytuację, w której mogłyby zostać użyte.

Szef rządu Wielkiej Brytanii David Cameron potępił stosowanie tortur przez amerykańskie służby specjalne. W oświadczeniu poświęconym raportowi Kongresu USA przypomniał on o ryzyku utraty „moralnego autorytetu” [cha cha, cha — przyp. TAW] w przypadku stosowania zakazanych środków śledczych. „Nie będziemy mogli zwyciężyć w walce z międzynarodowym terroryzmem i ekstremizmem, jeśli zrezygnujemy z naszych moralnych wartości” – oznajmił brytyjski premier.

Były pracownik służb specjalnych USA Edward Snowden, komentując raport w sprawie nadużyć CIA oświadczył, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla stosowania tortur. W środę uczestniczył on w wideokonferencji miedzy Moskwą i Paryżem, zorganizowanej przez międzynarodową organizację broniącą praw człowieka Amnesty International. „Pracowałem z CIA, które stosowało tortury na przestrzeni wielu lat. Rzeczy, które robiliśmy w ramach takich programów (tortur) są niewybaczalne. Jeśli USA pozwalają swoim przedstawicielom torturować ludzi i nie liczą się z tym, to co można mówić o państwach autorytarnych?” – powiedział Snowden.

Publikacje w sprawie raportu komisji senackiej USA o bezprawnych metodach i stosowaniu tortur przez CIA podczas kampanii walki z terroryzmem po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku nie wskazują na udział w programie państw trzecich ani państw członkowskich UE. Poinformowała o tym Сatherine Ray, rzeczniczka szefowej dyplomacji UE Federiki Mogherini. „Na tym etapie nie możemy komentować takich twierdzeń. Nie mamy na to dowodów” – zaznaczyła. Ray podkreśliła, że UE potępia wszelkie formy tortur i niehumanitarnego traktowania więźniów w każdych okolicznościach, w tym w walce z terroryzmem.

...

Metody opisane w raporcie senatu USA w sprawie tortur CIA stosowane były w więzieniach tych służb specjalnych na terytorium Polski – poinformował były prezydent kraju Aleksander Kwaśniewski. Podkreślił on przy tym, że „początkowo Polska nic nie wiedziała o faktach tortur”. „To, że Amerykanie prowadzą działalność i prowadzą ją w tak bardzo zamknięty sposób, budziło nasz niepokój. Stąd działania władz polskich, żeby zakończyć tę aktywność. I ta aktywność się zakończyła” — powiedział.

WolneMedia.net

Komentarz TAW:

Najpierw współuczestniczą, później „stanowczo zaprzeczają”, następnie – kiedy fakty są już tak jawne a dowody tak twarde, że nie sposób ich dłużej ukrywać – w obawie o „ryzyko utraty moralnego autorytetu” zmuszeni są po wielu, wielu latach wysyczeć wreszcie przez zaciśnięte zęby zdawkowe dwa zdania ze swojej głębokiej wiedzy w temacie.

Ile jeszcze tajemnic z dziejów mafijnej III RP skrywają umysły byłych luminarzy „okresu transformacji”?… Co jeszcze musi zostać ujawnione, by Polacy się wreszcie przebudzili?

Oświadczenie ONZ: Państwa Ukraina nie ma – i nigdy nie było

Ban Ki-moon_Ukraina

7 kwietnia 2014 roku ósmy Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wygłosił oszałamiające oświadczenie, którego emisja została zakazana w ukraińskich mediach i w internecie.

Do porządku obrad na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ została wniesiona kwestia konfliktu między dwoma państwami. W rezultacie uzgodniono następujący wniosek: Ukraina od dnia 25 grudnia 1991 roku do dzisiaj nie zarejestrowała jeszcze swoich granic. W ONZ nie zostały przedstawione i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego państwa!

Z tego powodu możemy uważać, że żadnych naruszeń prawa przez Rosję wobec Ukrainy nie było i być nie może. Zgodnie z umową ze Wspólnotą Niepodległych Państw terytorium Ukrainy jest okręgiem administracyjnym Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Tak więc nie można nikogo obwiniać o separatyzm i przymusową zmianę integralności granic Ukrainy. W ramach prawa międzynarodowego kraj ten po prostu nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.

a

Aby rozwiązać ten problem, Ukraina powinna dokonać demarkacji granic z państwami sąsiadującymi – przy obowiązkowej zgodzie państw granicznych, w tym Rosji. Wszystko powinno być udokumentowane i podpisane przez wszystkie państwa graniczne, uczestniczące w umowie. Unia Europejska wyraziła ogromne pragnienie wsparcia Ukrainy w tak ważnej kwestii i podjęła decyzję o udzieleniu pomocy technicznej. Ale czy Rosja będzie podpisywać umowę o granicach z Ukrainą? Oczywiście, że nie.

Bez względu na to natychmiast zostały podjęte prace demarkacyjne. Dwie grupy wykwalifikowanych ekspertów pracują przy wyznaczaniu linii granicznej w terenie i zajmują się sprawdzaniem faktów z istniejącymi mapami.

W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym obecnie znajduje się Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji – prawnego posiadacza praw do tego terytorium.

a

W istocie Rosji wystarczy obecnie jedynie złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium, jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja 2014 r. i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród.

Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma parafowanych granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.

Aleksandr Panin

Centralna Agencja Informacyjna Noworosji

30 maja 2014 r.

novorus.info

Mówią eksperci:

Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.

W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6.05.2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.

W kwestii tej eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa.

Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.

A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.

Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.

W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek, powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.

Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.

Zdaniem laika:

Prawie trzy miesiące minęły od wypowiedzi Sekretarza Generalnego ONZ, że zgodnie z prawem międzynarodowym państwa pod nazwą Ukraina nie ma i nigdy nie było, ponieważ nie ustaliła i nie zarejestrowała w ONZ swoich granic. Jest nadal częścią Rosji, spadkobierczyni dawnego ZSRR.

W związku z tym nasuwają się następujące pytania:

* Dlaczego wszystkie polskie media, zarówno lewicowe, prawicowe, jak i tzw. niezależne nawet nie raczyły zauważyć tego, na pewno ważnego, wydarzenia? Na żadnej stronie blogów w polskim Internecie nie ma nawet wzmianki o oświadczeniu Sekretarza Generalnego ONZ. Jedynie na stronie Piotra Beina ukazała się informacja o artykule Agencji Noworosji pt. „Państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”:

http://piotrbein.wordpress.com/2014/06/01/un-state-of-ukraine-does-not-exist-and-never-did-onz-panstwo-ukraina-nigdy-nieistnialo-i-nieistnieje/ (bez tłumaczenia artykułu).

* Dlaczego prezydent Rosji W. Putin nie wykorzystał oświadczenia ONZ do załatwienia wszystkich sporów i konfliktów i przyzwolił w ten sposób do krwawych wydarzeń na Południowym Wschodzie. Wystarczyło tylko ogłosić, że zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina jest częścią Rosji i w celu uśmierzenia zamieszek i wystąpień, niezgodnych z prawem, wprowadza się wojska rosyjskie na Ukrainę jako okręgu administracyjnego Rosji. Ocalono by życie tysięcy obywateli.

* Dlaczego obecnie Amerykanie wspólnie z UE pospiesznie dokonują prac związanych z demarkacją granic Ukrainy? Przecież taka demarkacja jest robiona na potrzeby umowy stowarzyszeniowej z Unią, a w sensie prawa międzynarodowego nie będzie ona miała mocy prawnej w ONZ (podobnie jak umowa w tej kwestii zawarta z WNP).

* Czy mimo nieważności demarkacji prezydent Putin nadal nie będzie chciał wykorzystać tej korzystnej okazji do wygrania kolejnej potyczki z Zachodem (po przyłączeniu Krymu)?

Tłumaczył Janusz Sielicki

29 czerwca 2014 r.

wolna-polska.pl

Komentarz Tajnego Archiwum Watykańskiego:

Odpowiedź na powyższe pytania jest następująca: Władymir Putin nie może oficjalnie zabrać głosu w tej sprawie, gdyż polityka Rosji zarówno za prezydenta Borysa Jelcyna, jak i za prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w kwestii granic z Ukrainą była odmienna, czego dowodem jest choćby wspomniane powyżej Memorandum Budapesztańskie o Gwarancjach Bezpieczeństwa z 5 grudnia 1994 r., które już w pierwszym punkcie tekstu uznaje „niezależność i suwerenność istniejących granic Ukrainy”:

1. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w poszanowanie niezależności i suwerenności istniejących granic Ukrainy.

http://www.cfr.org/arms-control-disarmament-and-nonproliferation/budapest-memorandums-security-assurances-1994/p32484

Wspólne zaś oświadczenie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki a Federacją Rosyjską z 4 grudnia 2009 r., podpisane przez prezydenta Baracka Obamę i prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, Memorandum Budapesztańskie w kwestii Ukrainy potwierdza.

http://www.state.gov/r/pa/prs/ps/2009/dec/133204.htm

Ukraina – o co naprawdę chodzi:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/ukraina-o-co-naprawde-chodzi/

250 palestyńskich dzieci w izraelskich więzieniach – tego nie pokażą ani w TVN, ani w TVP, ani w Polsacie

i3

Liczba palestyńskich dzieci przetrzymywanych w izraelskich więzieniach wzrosła do 250, mówi prawnik z Palestinian Ministry of Detainees and Ex-detainees Affairs.

Hiba Masalha powiedział we wtorek, że reżim izraelski prowadzi „kampanię aresztowań” po rzekomym uprowadzeniu trzech izraelskich osadników.

Masalha potępił również wykorzystanie rzekomego „porwania” jako pretekstu do zakrojonych na szeroką skalę aresztowań palestyńskich dzieci z ich domów i w środku nocy przez izraelskie wojsko. Dalej, oskarża siły izraelskie o brutalne pobicia i stosowanie przemocy wobec zatrzymanych dzieci, nazywając je jawnym naruszeniem Konwencji Praw Dziecka.

i

Israel ‘systematically’ mistreats Palestinian children in jails: UNICEF

palestinian-child-israeli-soldier1

israel-abuse-palestinan-children

palestinian-children-tortured-by-israel

palestinian-arrest_2502004b

palestinian-children.si

Siły izraelskie aresztowały setki Palestyńczyków w ramach kampanii poszukiwań trzech osadników, którzy – jak twierdzi Izrael – zostali porwani 12 czerwca na okupowanym Zachodnim Brzegu niedaleko al-Khalil (Hebron).

images

palestinian-children-tortured-used-as-shields-by-israel

102703

lainfo.es-4680-israel-palestina

Aim+at+kid

Tel Awiw oskarża palestyński ruch oporu Hamas za porwanie trzech Izraelczyków. Hamas odrzucił oskarżenia twierdząc, że izraelski reżim usiłuje sabotować niedawno osiągnięte porozumienie i pojednanie pomiędzy ruchem i Fatah, które doprowadziło do powstania na początku tego miesiąca palestyńskiego rządu jedności narodowej.

Od 12 czerwca już ponad 400 osób, w tym członków Hamasu i ich współpracowników, zostało aresztowanych – potwierdzają palestyńscy urzędnicy. Kilkunastu Palestyńczyków zostało zastrzelonych podczas rzekomej operacji poszukiwań, co wyzwoliło międzynarodowe potępienia.

W sobotę, Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon wyraził wielkie zaniepokojenie masowymi aresztowaniami Palestyńczyków i ograniczaniem ich wolności na Zachodnim Brzegu.

SSM/HJL/HMV

tł. ls

Źródło: PressTV.ir ; Wolna-Polska.pl