Justyna Socha na antenie TV Trwam ujawnia skalę patologii szczepionkowej w Polsce pod rządami PiS

„Szczepienia – przymus a prawo wyboru. Cz. I”. Audycja w Telewizji Trwam, w programie „Rozmowy niedokończone”, 18.02.2017 r., 18:15.

Gośćmi o. Grzegorza Moja CSsR są: Justyna Socha i Włodzimierz Pawelec z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, dr n.med. Izabella Stępkowska.

<https://youtu.be/9Zu9CoyK4Mk


„Szczepienia – przymus a prawo wyboru. Cz. II”. Audycja w Radiu Maryja, w programie „Rozmowy niedokończone”, 18.02.2017 r., 21:30.

Gośćmi o. Grzegorza Moja CSsR są: Justyna Socha i Włodzimierz Pawelec z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, dr n.med. Izabella Stępkowska oraz dr n.med. Dorota Sienkiewicz:

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/szczepienia-przymus-a-prawo-wyboru-cz-ii/

Nieetyczne szczepionki: szczepionki wyprodukowane na bazie linii komórkowych powstałych z tkanek abortowanych dzieci:

https://m.facebook.com/notes/ogólnopolskie-stowarzyszenie-wiedzy-o-szczepieniach-stop-nop/szczepionki-wyprodukowane-dzięki-aborcji/630791606948271/

Czytaj również:

 

Czy minister Radziwiłł sprzedaje nas koncernom? Ratujmy dzieci! Stop nieodpowiedzialności organów państwa

vacci

Dlaczego wciąż utrzymujemy ten relikt komunizmu, jakim jest obowiązek szczepień? W zdecydowanej większości państw europejskich takiego obowiązku nie ma i jakoś nie zauważamy tam epidemii. Polacy są, zdaniem pana ministra, mniej roztropni niż Anglicy, Niemcy, Litwini, Duńczycy? W tych krajach szczepionki są zalecane i finansowane przez państwo, ale nie są obowiązkowe. Czy pana ministra nigdy nie zainteresowało, dlaczego mapa obowiązkowych szczepień tak dokładnie pokrywa się z mapą korupcji w Europie? – pytał na sali sejmowej ministra Radziwiłła poseł ruchu obywatelskiego Kukiz’15 Paweł Skutecki.

Za pychę władzy, jak zwykle, zapłacą najsłabsi. Arogancja i beztroska, którą demonstruje przedstawiciel rządu, dokładając dzieciom kolejną obowiązkową szczepionkę, szokuje. Dlaczego? Bo gdy dziecko zachoruje po szczepionce, nikt nie odpowiada za powikłania!

Amerykańska baza VAERS zarejestrowała po szczepionce przeciw pneumokokom 1730 przypadków zgonów. Na przestrzeni lat wypłacono tam 3,5 mld odszkodowań.

W Polsce nikt nie uprzedza, wbrew prawu, że mogą wystąpić powikłania. Nikt ich rzetelnie nie rejestruje z niewiedzy i niechlujstwa.

Nikt nie wypłaca odszkodowań, bo takie jest prawo. Musimy bronić dzieci.

Stan zdrowia dzieci jest coraz gorszy.

Paradoksalnie im więcej szczepionek w kalendarzu szczepień, tym gorzej. Świadczą o tym dramatyczne statystyki zachorowań i stale rosnąca liczba hospitalizacji. Aż 27 proc. dzieci cierpi na choroby przewlekłe

(Biuro Analiz Sejmowych, nr 2(38)/2014).

Tu nie chodzi o ich zdrowie. Chodzi o uzależnienie ich przez całe życie od przemysłu medycznego.

Polscy lekarze są zastraszani

Opłaceni przez ten przemysł konsultanci każą lekarzom szczepić nawet wtedy, gdy dzieci są chore! Także w czasie infekcji z gorączką i podczas przyjmowania antybiotyku, co spotyka się ze sprzeciwem części lekarzy.

Ale za ten sprzeciw grozi im często utrata pracy.

Za każde krytyczne słowo wypowiedziane publicznie mają sprawę w sądzie lekarskim.

Są jeszcze odważni polscy posłowie, zatroskani o los polskich dzieci

W obronie dzieci i rodzin podczas sejmowej debaty na początku listopada stanął poseł Paweł Skutecki, założyciel Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych.

pawel-skuteckiPoseł Paweł Skutecki (Kukiz’15) – obrońca praw człowieka, założyciel Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych (fot. Agencja Gazeta)

– Dlaczego wciąż utrzymujemy ten relikt komunizmu, jakim jest obowiązek szczepień? W zdecydowanej większości państw europejskich takiego obowiązku nie ma i jakoś nie zauważamy tam epidemii. Polacy są, zdaniem pana ministra, mniej roztropni niż Anglicy, Niemcy, Litwini, Duńczycy? W tych krajach szczepionki są zalecane i finansowane przez państwo, ale nie są obowiązkowe. Czy pana ministra nigdy nie zainteresowało, dlaczego mapa obowiązkowych szczepień tak dokładnie pokrywa się z mapą korupcji w Europie? Dlaczego szczepimy dzieci w pierwszej dobie życia? – pytał na sali sejmowej.

– Rodzice mają prawo pytać, mają prawo się bać i mają prawo dostać rzetelną odpowiedź na to pytanie. Panie Ministrze, w imieniu polskich dzieci i ich rodziców bardzo proszę o poważną rozmowę na temat anachronicznego systemu szczepień ochronnych w gronie lekarzy, rodziców i przede wszystkim specjalistów, także tych, którzy nie są opłacani przez koncerny farmaceutyczne – kontynuował.

W odpowiedzi minister Konstanty Radziwiłł nazwał wypowiedź posła „dywagacjami na temat obowiązkowości”. – Proszę państwa (…) jeszcze raz powtarzam: ustawa nie jest na ten temat, ale mówienie o tym przy okazji jakiejkolwiek regulacji dotyczącej szczepień, wątpienie w to, rozważanie, czy szczepienia są dobre, czy złe, to naprawdę jest coś, co może rodzić niezwykle groźne skutki. Proszę o to, to jest sprawa apolityczna, żeby naprawdę 10 razy zastanowić się, czy warto wchodzić w ten temat. Apel o to, żeby eksperci, którzy mówią na ten temat, nie byli finansowani przez koncerny. Proszę państwa, przepraszam bardzo, ale to nie jest tak. To są słowa bardzo mocne, mogą one kogoś niezwykle ranić, obrażać, dotykać, ale to po prostu nieprawda. Medycyna oparta na dowodach mówi, że szczepienia są dobre, są skuteczne i są bezpieczne. I musimy słuchać tych, którzy się na tym znają, a nie kierować się własną, czasem po prostu mylną intuicją – zbył apel posła.

Czego i kogo broni minister?

Przekupieni „konsultanci”

Otóż osoba piastująca funkcję krajowego konsultanta w dziedzinie pediatrii otrzymała pieniądze od producenta jednej ze szczepionek przeciw pneumokokom i to napisała w swoim oświadczeniu. I ta szczepionka ma być obowiązkowa dla wszystkich noworodków od 2017 r.

Tak więc urzędnik państwowy otrzymał korzyści majątkowe od podmiotów bezpośrednio zainteresowanych wynikami prac rządu. Jest to niedopuszczalny proceder, budzi poważne wątpliwości natury prawnej. Podważa zaufanie do urzędu konsultanta oraz rządu, a także do uchwalanego w Polsce prawa. Takie praktyki powinny być z całą stanowczością tępione.

Korupcja w rządzie PiS

Ale o swój interes walczy również drugi producent, który chce stanąć do przetargu,

oferując szczepionki niedopuszczone do obrotu w Polsce, i uzyskał na to zgodę ministerstwa!

Gra toczy się o 160 mln zł i 1,2 mln dawek szczepionek, a przede wszystkim o zdrowie ok. 400 tys. dzieci rocznie.

Domagamy się oficjalnej rządowej rejestracji przypadków kalectwa oraz bardzo niebezpiecznych chorób nabytych po szczepionkach

Mamy prawo domagać się przejrzystości działań władzy, ekspertów bez konfliktu interesów, a także odpowiedzialności za podjęte decyzje i błędy. A błędem jest kompletny brak nadzoru nad powikłaniami szczepień i nad informowaniem o nich, przymuszanie do ryzykownych zabiegów medycznych oraz brak zadośćuczynienia. Zamiast informacji otrzymujemy ulotki reklamowe. Zamiast analizy i rejestrowania NOP – liczenie sprzedanych dawek. Zamiast debaty – kampanie straszące epidemiami. Nie ma to naszej zgody! Zdrowie naszych dzieci to nie kampania marketingowa!

Polskie media również na usługach koncernów przemysłu chemicznego przeciwko zdrowiu polskich dzieci

– To jest okrutne, co oni nam robią. Pokazują smog w Chinach i mówią, że to epidemia odry. Piszą, że zmarły dzieci, ale jedno było już zarażone odrą i zostało zaszczepione… potrójną żywą szczepionką. Dziecko ważyło 6 kg – było skrajnie niedożywione. Zwalają na „antyszczepionkowców”, a chorobę przywlekli… imigranci – oburza się Marzena w mediach społecznościowych.

W kolejnym programie informacyjnym pojawiają się kłamliwe informacje o wracającym krztuścu, który przecież nigdzie nie odchodził, a chorują na niego głównie osoby… szczepione.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) również wykupiona przez przemysł chemiczny

Minister przepycha jedną szczepionkę i cały proceder jest wart tyle, co cały kalendarz szczepień. Na pytanie o powiązania finansowe osób, które lobbowały za rozszerzeniem obowiązku, mówi, że takie pytania „mogą kogoś ranić” – kontynuuje Marzena. Kamilka Kosek od lat jest w śpiączce, Zuzia odeszła po szczepionce na WZW B, tysiące dzieci zostało poszkodowanych i nikt za to nie odpowie, a minister wygłasza górnolotną mowę o tym, że WHO, czyli kolejna organizacja smarowana przez koncerny, postanowiła pozbyć się chorób. Oto argumentacja naprawdę godna kogoś, kto świechta przynależnością do Kościoła i powinien dążyć do prawdy. Ale Prawda pana dogoni, panie Radziwiłł – podsumowuje.

A co mamy zamiast prawdy?

Przez rok rodzice mieli nadzieję, że coś się zmieni. Że ich głos będzie wreszcie wysłuchany. Zamiast tego urzędy zaczęły lawinowo nakładać grzywny na „opornych” rodziców [nakładanie grzywien za nieszczepienie jest jawnym łamaniem Konstytucji RP, a więc można sprawę olać i po prostu nie płacić – przyp. TAW]. Czy jedynym sposobem na wysłuchanie postulatów społecznych obecnego rządu jest wyjście na ulice? Rodzice dzieci z powikłaniami poszczepiennymi już do tego dojrzeli, bo ich cierpliwość się skończyła.

UE ma w bardzo głębokim poważaniu zdrowie nieletnich Polaków

Może Komisja Europejska, która tak chętnie chciała zająć się prawami kobiet w Polsce po „czarnym marszu”, zajmie się prawami pokrzywdzonych dzieci i matek, które nieraz całe życie zmagają się z nieuleczalną chorobą – padaczką, śpiączką, problemami neurologicznymi? Pisało o tym już wielu lekarzy. Ich głos jest także ignorowany.

Sprawa medyczno-rządowego łamania prawa w prokuraturze

Od dwóch lat warszawska prokuratura ciągle prowadzi sprawę ze skargi kilkudziesięciu rodziców z całej Polski.

Domagają się oni, żeby zbadano przypadki zignorowanych powikłań wywołanych przez szczepienia.

Wbrew obowiązkowi te historie nie znalazły się w oficjalnych statystykach niepożądanych odczynów poszczepiennych. Stowarzyszenie „STOP NOP” zaprasza kolejnych rodziców, żeby dołączyli. Będziemy wspólnie walczyć o zmiany dla naszych dzieci. Skrót STOP NOP można tłumaczyć inaczej. STOP Nieodpowiedzialności Organów Państwa.

vacc

Informację o epidemii odry „Rynek Aptek” zilustrował kadrem z filmu o… smogu w Chinach. Chodzi o to, by nastraszyć pacjenta i pokazać, że „antyszczepionkowcy” to samo zło. Chorobę do Rumunii przywlekli imigranci, o czym piszą rumuńskie gazety.

Justyna Socha

źródło:

http://warszawskagazeta.pl/felietony/justyna-socha/item/4309-czy-minister-radziwill-sprzedaje-nas-koncernom-ratujmy-dzieci-stop-nieodpowiedzialnosci-organow-panstwa

*śródtytuły – redakcja TAW

Czytaj również:

Konstanty Radziwiłł w trosce o interesy szczepionkarskich korporacji naraża zdrowie i życie Polaków

Audycję „Alternews” Niezależnej Telewizji NTV prowadzi Janusz Zagórski. Polacy Słowianie, głównym celem szczepień jest degeneracja słowiańskiego wzorcowego DNA. Szczepionek nie wymyślili Słowianie. Przeciwnie, szczepionki to młot na Słowian. Przekazujmy sobie wzajemnie to info, bo jest bardzo ważne, a mało kto o tym wie.

Nie dajmy się też zastraszyć ministrowi rzekomymi karami za nieszczepienie, bo takowe byłyby jawnym złamaniem Konstytucji RP, której artykuł 39. daje Polakowi pełną wolność od uczestnictwa w medycznych eksperymentach. A szczepionki są medycznym bardzo niebezpiecznym eksperymentem, po którym ludzie umierają oraz doznają kalectwa.

O rujnujących ludzkie życie i zdrowie bardzo niebezpiecznych szczepionkach czytaj więcej na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Już za kilka lat obecny minister Konstanty Radziwiłł będzie sądzony za narażanie życia i zdrowia Polaków oraz za zdradę stanu, czyli za łamanie Konstytucji RP. Na razie zbiorowe pozwy przygotowywane są wobec lekarzy, wkrótce przyjdzie czas i na obecnych polityków. Prośba od znajomych prawników: młodzi rodzice, nagrywajcie dyktafonem cyfrowym swoje rozmowy z lekarzami oraz pielęgniarkami zmuszającymi wasze dzieci do szczepień oraz szantażującymi was – to bardzo ważne, bo ułatwia sprawne przeprowadzenie procesu o odszkodowania za poszczepienne kalectwo (np. za autyzm).

TAW

Wybudzona z matrixa amerykańska pediatra dr Rachael Ross przeprasza Amerykanów za narażanie życia i zdrowia ich dzieci

dr-rachael-ross

Zamawiałam tysiące szczepionek w mojej karierze jako lekarka. Do niedawna uznawałam niepożądane odczyny poszczepienne jako zwykły folklor. Przed kilkoma tygodniami w życiu nie uwierzyłabym w historię uszkodzonych przez szczepienia trojaczków…, więc te ostatnie tygodnie były trudne. Staram się zrozumieć to wszystko, co zobaczyłam i czego się dowiedziałam.

W ostatni weekend spotkałam matkę trojaczków, która przypomniała mi ten dzień, kiedy przyszły na świat. Oboje z mężem byli zachwyceni, że udało jej się donosić je do 36. tygodnia. W tym czasie była tak bardzo szczęśliwa, że przebywały wewnątrz niej wystarczająco długo, aby móc dojrzeć i urodziły się doskonale zdrowe.

Wiem, co czuła, ponieważ obecnie jestem dwanaście tygodni po porodzie. Miałam bardzo podobne obawy, kiedy nosiłam moją małą księżniczkę. Jednak gdy zobaczyła mój szczery uśmiech z podekscytowania, spuściła wzrok. W dniu, kiedy jej trojaczki otrzymały szczepienia podczas wizyty kontrolnej w wieku 6 miesięcy, cała trójka się „odmeldowała”.

Powiedziała, że to było tak,

jakby ktoś podmienił jej dzieci jakimiś nowymi.

Straciły wszystkie swoje umiejętności…,

nastąpił regres

i krzyczały przez kilka dni.

Stałam tam bez ruchu i słowa. Nie chciała mojego współczucia ani łez, tylko po prostu chciała, żebym o tym wiedziała. (…)

Byłam świadkiem tego, jak harmonogram szczepień wzrósł z 16 dawek 4 szczepionek podawanych od urodzenia do sześciu lat w czasach, kiedy byłam dzieckiem, do aktualnego kalendarza, gdzie zalecanych jest 49 dawek 14 szczepionek w przedziale między narodzinami a szóstym rokiem życia oraz 69 dawek 16 szczepionek między narodzinami a 18 rokiem życia… – i my podawaliśmy je na czas, czasem pięć zastrzyków na jednej wizycie, aby pomóc dzieciom je „nadgonić”, a wszystko to bez zadawania pytań. Szkoła medyczna i rezydentura tego nas wszystkich nauczyła.

Nie mogę przestać się zastanawiać nad tym, czy istnieje jakiś związek między faktem, że kiedy musieliśmy podawać mniej szczepionek, mieliśmy mniej chorób wieku dziecięcego. To przecież jest ludzką rzeczą, aby się zastanawiać. Widzieliśmy mniej przypadków trudności w uczeniu się, mniej astmy, autyzmu i mniej cukrzycy. A w szczególności autyzm, który występował u 1 na 500 dzieci w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, a obecnie wzrósł do 1 na 50.

Dlaczego tak wiele? Dlaczego tak szybko?

Tak mi przykro, że nie wiedziałam o tym, że

rząd wypłacił $ 3 mld dla rodzin poszkodowanych przez szczepionki

poprzez program VICP (Vaccine Injury Compensation Program).

Tak naprawdę, zakładałam, że wszystkie szczepionki są bardzo bezpieczne. Muszą być, ponieważ podajemy je wszystkim dzieciom, prawda?! Tak mi przykro, że nie zdawałam sobie sprawy, iż istnieją dziesiątki tysięcy rodzin, które nigdy nie otrzymały odszkodowania, ponieważ nie były w stanie udowodnić w 100%, że szczepionka spowodowała tę szkodę (choć wielu z nich może wskazać na dzień i godzinę, kiedy ich dzieciom „zgasły płomyki”).

A jeszcze do niedawna nawet nie słyszałam o naukowcu z CDC –

informatorze o imieniu dr William Thompson,

który był na tyle odważny,

aby to zgłosić,

gdyż sumienie go pożerało.

Czuję się jak ignorancki DUPEK, mówiąc najłagodniej.

Jako czarna lekarka, która ma głównie czarnych pacjentów, jestem bardzo tym zaniepokojona i jest mi bardzo przykro. Ale również jestem zmartwiona jako osoba, która kocha wszystkich ludzi i dzieci, niezależnie od rasy.

Dr Rachael Ross po obejrzeniu filmu dr. Andrew Wakefielda „VaXXed”: „Na podstawie tego, co wiem teraz, nie mogę poprzeć obowiązkowych szczepień dzieci”

Jako mama nowej maleńkiej istoty oraz lekarka wielu innych pozostaję z wieloma pytaniami:

  • Czy szczepionki powinny być opóźnione?
  • Czy jakiekolwiek szczepionki są bezpieczne?
  • Jeśli tak, to które?
  • Czy jest więcej ofiar szczepień, niż te, o których wiemy?
  • Czy powinny być przeprowadzane testy genetyczne na wszystkich dzieciach, zanim założymy, że mogą przyjąć wszystkie te szczepionki?

Oraz moje najważniejsze pytanie:

  • Dlaczego Kongres nie wezwie do sądu dr. Williama Thompsona, abyśmy mogli poznać prawdę o tej konkretnej szczepionce?

Muszę podziękować Delowi Bigtree za poświęcenie czasu na pokazanie mi tych

danych, które nieumyślnie ignorowałam

i naprawdę muszę podziękować doktorowi Thompsonowi.

Bez tej informacji nigdy byśmy się o tym nie dowiedzieli,

a to wszystko byłoby odtrącone jako miszmasz teorii spiskowych.

Bazując na tym, co teraz wiem, nie mogę popierać obowiązkowych szczepionek dla dzieci. Niektóre dzieci reagują na szczepionki dobrze, ale inne nie. Jak możemy być pewni, które z nich to będą, a które nie? Czy naprawdę powinniśmy poświęcać jedno dla wielu? Rodzice muszą mieć prawo do wyboru! Rodzice muszą podejmować własne świadome decyzje. Rodzice zasługują na dostęp do tych informacji, które zostały tak głęboko pochowane, że nawet ja, praktykująca lekarka, nie byłam świadoma ich istnienia.

Przepraszam z całego serca wszystkie dzieci i ich rodziców,

że nieświadomie ich skrzywdziłam.

Nie miałam pojęcia.

Wyszczepieni

Proszę, zadawajcie pytania i wygospodarujcie czas, aby obejrzeć film dokumentalny „Vaxxed”.

Zdobądźcie własne opinie, przeprowadźcie własne badania, a następnie skonsultujcie to z lekarzem. Domagajcie się, aby usłyszeć więcej od dr. Thompsona, przekażcie te informacje waszym najbliższym i zaczynajcie te rozmowy. Wszyscy zasługujemy na odpowiedzi, a jest to jedyny sposób, aby je uzyskać.

Ludzie pytają mnie, czy nie boję się o tym mówić. Moją największą obawą jest to, że nadal będziemy zakładać, iż te mamusie to sobie wszystko zmyślają.

Z poważaniem

Dr Rachael L. Ross

źródłohttp://szczepienia.wybudzeni.com/2016/09/23/list-z-przeprosinami-od-dr-rachael-ross/

za: http://vaxxedthemovie.com/apology-letter-dr-rachael-ross/

Czytaj również:

Epidemia autyzmu z powodu szczepień – spotkanie z neurobiologiem, prof. Marią Dorotą Majewską

autism

Brytyjscy naukowcy dr Andrew Wakefield i prof. John Walker-Smith wykryli autyzm u dzieci szczepionych szczepionką przeciw MMR (odra-świnka-różyczka). Robert Kennedy Junior ujawnił spisek z 2000 r. fałszowania i ukrywania wyników badań, które wykazały, że szczepionki zawierające rtęć powodują autyzm. Z neurobiologiem, prof. Marią Dorotą Majewską, rozmawia Beata Falkowska.

W jaki sposób zainteresowała się Pani naukowo tematyką szczepień?

– Impulsem było ukazanie się pionierskiej publikacji wybitnego brytyjskiego gastroenterologa-pediatry dr. Andrew Wakefielda. Zdiagnozował on zapalenie i owrzodzenie jelit u dzieci, które zapadły na autyzm po szczepieniach MMR (przeciw odrze, śwince, różyczce) i znalazł odszczepienne wirusy odry w ich jelitach. Po publikacji tego odkrycia wielu rodziców zrezygnowało ze szczepień. To zapoczątkowało brutalną nagonkę koncernów farmaceutycznych na dr. Wakefielda.

Dr Andrew Wakefield – naukowiec, który odkrył związek szczepień z autyzmem (fot. Peter Macdiarmid/Getty Images)

Współautor tej pracy, prof. J.A. Walker-Smith, który też był atakowany, pozwał do sądu brytyjski General Medical Council i wygrał proces o zniesławienie.

Dodatkowym bodźcem była dla mnie publikacja Roberta Kennedy’ego Juniora. Ujawnił on spisek z 2000 r. fałszowania i ukrywania wyników badań, które wykazały, że

szczepionki zawierające rtęć powodują autyzm

i inne choroby neurorozwojowe.

Maria Dorota Czajkowska-Majewska3

Sama też badała Pani wpływ szczepień na schorzenia neurologiczne.

– W 2006 r. wygrałam europejski konkurs na projekt badawczo-edukacyjny i otrzymałam grant Katedry Marii Curie (UE) na przeprowadzenie badań nad biologią autyzmu. Prowadziłam je razem z kolegami z Zakładu Farmakologii oraz z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Interesowaliśmy się badaniem udziału rtęciowego związku tiomersalu (thimerosalu), dodawanego do szczepionek w charakterze konserwantu, w etiologii autyzmu. Prowadziliśmy badania kliniczne na dzieciach i przedkliniczne na zwierzętach. Podanie oseskom szczurów iniekcji różnych dawek tiomersalu (z których jedna odpowiadała dawkom stosowanym u dzieci w szczepieniach) powodowało wiele anomalii neurorozwojowych: niewydolność ruchową, upośledzenie reakcji bólowych, nasilenie reakcji lękowych, zaburzenia interakcji społecznych, oraz istotne zmiany biochemiczne i neuropatologiczne w mózgu. Uszkodzenia mózgu u szczurów przypominały zmiany obserwowane u dzieci autystycznych; niektóre były wywoływane przez dawki stosowane w szczepionkach. Szczury są mniej wrażliwe od ludzi na działanie toksyn, to znaczy, że tiomersal powoduje większe spustoszenia w mózgach dzieci niż u szczurów.

Badania przeprowadzone na dzieciach autystycznych wykazały pośrednio, że mają one niewydolne mechanizmy eliminowania rtęci z tkanek, dzięki czemu ten toksyczny metal dłużej utrzymuje się w ich organizmach i silniej je zatruwa niż dzieci zdrowe; podobne były obserwacje innych naukowców. Nasze badania wykazały też, że dzieci autystyczne mają naruszoną gospodarkę hormonalną i produkują nadmierne ilości sterydowych hormonów androgenów, co może być skutkiem ich zatrucia szczepionkową rtęcią. Wysoki poziom androgenów przyczynia się do zaburzeń zachowania u tych dzieci.

W innych krajach wyciągnięto podobne wnioski?

– Analiza częstości zachorowań dzieci na autyzm wskazuje na korelację z liczbą stosowanych szczepień. Od 1975 do 2012 r. wprowadzono do kalendarza szczepień dla niemowląt w USA co najmniej 10 nowych szczepionek i w tym czasie zachorowalność na autyzm wzrosła 100-krotnie. W 1975 r. chorowało 1 dziecko na 5 tys., a w 2012 już 1 na 50.

Oponenci zarzucają Pani nierzetelność, mylenie hipotez z dowodami etc.

– O hipotezie związku szczepień z autyzmem można było mówić 20 lat temu. Dziś została ona potwierdzona na wiele sposobów. Tylko w USA sądy przyznały prawie 3 miliardy dolarów odszkodowań za NOP-y (niepożądane odczyny poszczepienne) włączające encefalopatię poszczepienną, czyli autyzm. Jak ujawniają dane z VAERS (amerykańskiej bazy powikłań poszczepiennych),

nie ma szczepionek bezpiecznych,

każda może powodować NOP-y i zgony,

choć niektóre wyróżniają się szczególną toksycznością.

Dlatego Sąd Najwyższy USA zawyrokował, że „szczepienia są nieuchronnie niebezpieczne”.

autism-epidemic

Jak wygląda debata wokół szczepień w krajach anglosaskich, w USA?

– W USA szczepienia są dobrowolne, szantażuje się jednak rodziców, że dzieci nie będą przyjęte do szkół publicznych, jeśli nie będą zaszczepione. Świadomi rodzice, którzy chcą uchronić swe dzieci przed NOP-ami, nie szczepią ich, choć nierzadko muszą toczyć walki ze skorumpowanymi urzędami.

Na Zachodzie informacje o NOP-ach, tak jak w Polsce, są zwykle ukrywane, by stwarzać pozory, że szczepienia są bezpieczne.

Dyskutuje się kwestię racjonalności masowych szczepień. Ich zwolennicy straszą, że dzieci będą nagminnie chorować i umierać, jeśli nie będą szczepione. Dalekie jest to od prawdy. W USA i w Polsce w latach 1950-1960 po wprowadzeniu masowych szczepień przeciw polio szczepionkami zawierającymi żywe wirusy tysiące dzieci zostało sparaliżowanych, dziś to samo dzieje się w krajach Azji i Afryki.

polioParaliż i deformacje po szczepionce przeciw polio w Indiach (fot. book-med.info)

Paraliż i deformacje po szczepionce przeciw polio w Afryce (fot. globalplusnews.com)

Współczesne statystyki z Niemiec, Holandii i innych krajów Europy Zachodniej, gdzie stosuje się 2-3 razy mniej szczepień niż w USA czy w Polsce i gdzie są one dobrowolne (a znaczny odsetek rodziców wcale nie szczepi), pokazują, że wskaźniki umieralności niemowląt są tam co najmniej 2 razy niższe niż w krajach intensywnie szczepiących. Badania pokazują też, że dzieci nieszczepione znacznie rzadziej chorują na różne choroby chroniczne, neurologiczne i neurorozwojowe.

Opisuje Pani przeróżne machlojki z udziałem koncernów farmaceutycznych walczących o rynek szczepień.

– Informacje o systemowej korupcji koncernów farmaceutycznych coraz częściej pojawiają się w mediach. Szacuje się, że około 20 proc. przestępstw korporacyjnych jest popełnianych przez te firmy.

Mamy tu do czynienia z fałszowaniem wyników badań,

wydawaniem sfabrykowanych, kłamliwych publikacji,

często z badań, które nie zostały wykonane,

z przekupywaniem lekarzy i urzędników medycznych.

W ciągu 10 lat firmy te zapłaciły ok. 17 mld dolarów kar za spowodowane szkody. Ostatnio firma GSK została skazana w Chinach na zapłacenie 297 milionów funtów kary za przekupstwo.

Doktor Diane Harper, która prowadziła badania kliniczne ze szczepionką HPV (przeciw wirusowi brodawczaka), ujawniła korupcyjny skandal związany z wypuszczeniem jej na rynek i agresywnym promowaniem stosowania jej u dziewcząt.

hpv-vaccine-creator-dr-diane-harperDr Diane Harper – twórczyni „słynnej” szczepionki Silgard/Gardasil przeciwko HPV (fot. yournewswire.com)

Od 2007 r. do października 2014 r. do VAERS zgłoszono 171 zgonów, 1188 przypadków trwałych okaleczeń, 11 885 wizyt w pogotowiu i ok. 100 przypadków raka szyjki macicy u dziewcząt i młodych kobiet po szczepieniach HPV.

Wszystko kręci się wokół zysku, a nie pod sztandarem ochrony przed chorobami?

– Oskarżenia wysuwane przeciw osobom nieszczepionym, że one rzekomo zagrażają zdrowiu szczepionych, roznosząc choroby zakaźne, są nielogiczne i fałszywe. Jeśli szczepienia są cokolwiek warte i chronią przed chorobami (na co nie ma dowodów), to szczepieni nie powinni się obawiać, że się zarażą. Skoro się boją, to okazują, że sami nie wierzą w skuteczność szczepień. Po co się w takim razie szczepią? Statystyki i badania wykazują, że szczepieni równie często lub częściej zapadają na choroby zakaźne niż nieszczepieni i że przeciwciała wyprodukowane pod wpływem szczepień utrzymują się w organizmie najwyżej kilka lat.

USA są jednym z nielicznych państw posiadających w miarę rzetelną bazę NOP.

– Na żądanie Kongresu stworzono w USA bazę danych VAERS, w której rejestruje się NOP-y od 1990 roku. Zgłaszanych jest nie więcej niż 5 proc. przypadków powikłań, więc liczbę zarejestrowanych NOP-ów należy pomnożyć przez mniej więcej 20, by otrzymać przybliżone liczby wszystkich prawdopodobnych przypadków.

Ogólny wgląd w dane VAERS ukazuje prawdziwe pobojowisko poszczepienne. Od 1990 r. zgłoszono 471 242 NOP-y, co znaczy, że było ich prawdopodobnie ponad 9 milionów; 5723 zgony (x 20 = ok. 100 tys.); 10 800 trwałych okaleczeń (x 20 = ponad 200 tys.); 50 029 hospitalizacji (x 20 = rzędu miliona); 162 182 wizyty w pogotowiu (x 20 = przeszło 3 miliony). Najwięcej zgonów poszczepiennych zanotowano wśród niemowląt do 6. miesiąca życia i osób po 65. roku życia.

Ian Larsen Gromowski (25.06.2007-10.08.2007) – przeżył 47 dni, ofiara szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B, hepatitis B). Fot. iansvoice.org

Jakie są główne wady programu szczepień w Polsce?

– Głównym problemem tego programu jest

nadmiar i zbyt wczesne podawanie szczepień.

Groźne jest też stosowanie archaicznych szczepionek,

takich jak pełnokomórkowa szczepionka DTP z rtęcią

i doustna przeciw polio (OPV) zawierająca żywe wirusy.

Nie stosuje się ich już nigdzie w UE.

Pełnokomórkowa szczepionka DTP nierzadko zawiera aktywne bakterie i powoduje krztusiec u zaszczepionych dzieci oraz ich rodzin. Jest ona prawdopodobnie odpowiedzialna za tysiące zachorowań na tę chorobę w Polsce i za wiele przypadków śmierci łóżeczkowej. Szczepionka OPV spowodowała setki tysięcy przypadków paraliżu na świecie. Ile ich było w Polsce? Nie wiadomo, bo te dane są ukrywane. Jest ona groźna nie tylko dla szczepionych dzieci, ale i dla ich otoczenia, bo zaszczepieni rozsiewają wokół wirusy polio.

Ryzyko poważnych powikłań lub zgonu po szczepieniach jest obecnie dużo większe niż ryzyko zachorowania na którąś z łagodnych i łatwo uleczalnych chorób zakaźnych. Sama dziś niczym bym nie szczepiła własnego dziecka, najwyżej szczepionką WZW B przed pójściem do szkoły. Nie udzielam rodzicom porad: szczepić czy nie. Jeśli chcą szczepić, proponuję im rozważyć opóźnienie szczepień i stosowanie stosunkowo bezpieczniejszych szczepionek bez rtęci i adiuwantów.

Z prof. Marią Dorotą Majewską, neurobiologiem, rozmawiała Beata Falkowska

źródło: http://www.naszdziennik.pl/mysl/113149,epidemia-autyzmu.html

Czytaj również:

Szczepionki, czyli zastrzyki kalectwa

autyzm

Coraz więcej rodziców zauważa, że szczepionki, które powinny chronić wywołują regres w rozwoju dzieci. Niektóre dzieci, które dotychczas rozwijały się prawidłowo, nagle po zastrzyku, zmieniają się diametralnie, zamykają się w sobie, przestają mówić i zupełnie tracą kontakt ze światem.

Większość środowiska naukowego, zamiast badać przypadki negatywnego wpływu szczepionek na zdrowie, uczestniczy w procederze, którego skutkiem jest produkcja zastępów niepełnosprawnych. Ludzie zwykle wierzą, że lekarze chcą ich dobra i pozwalają na to, aby aplikować małym dzieciom substancje zawierające formaldehyd, tiomersal i inne substancje działające neurodegeneracyjnie.

Jeśli dziecko jest zdrowe i silne, może przetrwać szczepienie, najwyżej odchorowując nieco wstrzyknięcie tych dziwnych substancji. Uszkodzenia neurologiczne zapewne powoduje każda iniekcja, ale u niektórych dzieci dochodzi do poważnych zmian neurologicznych, które powodują, że rodzice nie poznają już swoich dzieci.

Od przynajmniej dwóch dekad prowadzi się dyskusję na temat korelacji między szczepieniami i występowaniem autyzmu. Szczególnie podejrzana w tym kontekście jest szczepionka MMR (Measles Mumps Rubella). Wywołuje ona szereg zmian w organizmie dziecka prowadząc do zaburzeń trawiennych i neurologicznych. Wielu ekspertów wskazuje na nią jako przyczynę masowych przypadków autyzmu.

Polska jest traktowana przez przemysł szczepionkowy, jak kraj trzeciego świata. Koncerny farmaceutyczne wpychają do nas wszelkie preparaty, które zaaplikowane potem dzieciom wywołują szereg problemów prowadzących do kalectwa.

W naszym kraju właściwie nie prowadzi się rejestru występujących u dzieci negatywnych odczynów poszczepiennych. NOP-y to coś niepożądanego, bo jest to kłopot dla lekarza, z tego powodu koncerny farmaceutyczne wywierają wpływ na nich, aby po prostu ich nie zgłaszali. Dzięki temu udaje się ukryć skalę niepełnosprawności jaką wywołują przymusowe szczepionki.

Niestety nadal panuje powszechne w społeczeństwie przekonanie, że szczepionki są czymś dobrym, wręcz zbawieniem dla ludzkości. Może być jednak zupełnie odwrotnie. Być może faszerowanie dzieci takimi truciznami ma na celu stworzenie armii chorych, którzy przez całe życie będą generować zyski dla koncernów farmaceutycznych.

Nie można też wykluczyć, że szczepienia są elementem planu, którego celem jest redukcja populacji. Oczywiście można stwierdzić, że jest to szalona teoria spiskowa, ale gdy patrzy się na to, że praktycznie każda szczepionka w którymś momencie zostaje z jakichś powodów wycofana to może się okazać, że bezpieczeństwo tych preparatów jest tylko teoretyczne.

Poniższe nagranie przedstawia wyznania rodziców, których dzieci zostały nieodwracalnie uszkodzone właśnie na skutek szczepień. Każdemu z nich wydawało się, że szczepienia to oś dobrego i srodze się zawiedli. Niech każdy sam sobie odpowie na pytanie czy ma pewność, że takie podejrzane procedury medyczne nie spowodują konsekwencji, które zmienią nie tylko życie ich dziecka, ale i ich własne.

ZmianyNaZiemi.pl

„Wprost”: Dzieci umierają w Polsce po szczepionkach. Sprawa w prokuraturze

vaccine death

Kilkudziesięciu rodziców z całej Polski domaga się, by prokuratura zbadała sprawę tragicznych powikłań, które u ich dzieci mogły wywołać szczepionki.

Jagoda urodziła się jako wcześniak, ale do czwartego miesiąca rozwijała się zupełnie prawidłowo. Wtedy, zgodnie z planem Ministerstwa Zdrowia, dostała szczepionkę „sześć w jednej”, jedną z najsilniejszych, jakie można zaaplikować niemowlętom. To najczęściej ją polecają lekarze, bo zastępuje kilka innych szczepionek, a zatem zaoszczędza dzieciom nieprzyjemnego kłucia. Jagoda najpierw dostała jedną dawkę, potem drugą. I nagle zaczęły się kłopoty. – Przestała się śmiać, zaczęła się zachowywać, jakby była za szybą. Dzisiaj nie siedzi, nie obraca się, nie chodzi. Stwierdzono u niej wzmożone napięcie mięśniowe. Pięć razy w tygodniu musi mieć rehabilitację, zajęcia na basenie, a lekarze nie potrafią powiedzieć, co tak naprawdę się stało – opowiada Agata Lange, mama dziewczynki.

vaccine_baby_danhatton_flickr

Lange jest jedną z pięćdziesięciorga jeden rodziców, którzy wraz z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Wiedzy o Szczepieniach „Stop NOP” złożyli w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez resort zdrowia. Chodzi o brak prawidłowej reakcji służby zdrowia na niepożądane odczyny poszczepienne (NOP) u dzieci. Zdaniem stowarzyszenia polscy lekarze ignorują powikłania poszczepienne. Tak wielka akcja antyszczepionkowa to nad Wisłą swoisty ewenement. – Nie walczymy ze szczepieniami jako takimi – podkreśla Justyna Socha, rzeczniczka stowarzyszenia. – Sprzeciwiamy się przede wszystkim szczepionkom skojarzonym, czyli takim, które dają odporność na kilka chorób zakaźnych za pomocą jednego wkłucia. Jak np. MMR (ang. measles-mumps-rubella), trójskładnikowa szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce [brytyjski naukowiec Andrew Wakefield udowodnił związek szczepionki MMR z autyzmem, wyniki swoich badań opublikował w prestiżowym naukowym czasopiśmie The Lancet – przyp. TAW]. Chcemy, żeby szczepić rozsądnie – mówi Socha.

Rodzice bez pomocy

Bezpośrednim impulsem zbiorowego pójścia rodziców do prokuratury była śmierć sześciomiesięcznej Basi z Kutna, która dostała szczepionkę skojarzoną na sześć różnych chorób.

Basia z Kutna przeżyła tylko 6 miesięcy...
Basia z Kutna przeżyła tylko 6 miesięcy…

Takich drastycznych historii jest – według działaczy stowarzyszenia – znacznie więcej. – Tyle że objawy NOP są od lat przez lekarzy ignorowane – twierdzi Socha. Autorzy zawiadomienia żądają m.in. opracowania nowego systemu zapobiegania powikłaniom poszczepiennym, a także utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań dla osób, które ucierpiały z ich powodu, ewentualnie straciły bliskich. Domagają się też utworzenia listy niezależnych od koncernów farmaceutycznych biegłych, którzy wydawaliby opinie w tego typu sprawach przed sądem.

Ta ostatnia sprawa jest szczególnie istotna, bo sprawy związane z NOP są wyjątkowo trudne do zdiagnozowania. Na przykład u Jagody część specjalistów stwierdziła porażenie mózgowe, ale już tomografia nie wykazała w jej mózgu żadnych zmian. – Ilu specjalistów, tyle teorii – wzdycha Lange. Tylko jedna neurolog, u której była, miała odwagę powiedzieć jej wprost, że na jej miejscu nigdy nie podałaby Jagodzie szczepionki „sześć w jednej”. Wytłumaczyła, że większość wcześniaków ma obniżoną odporność. Badania hematologiczne Jagody wykazały, że ona też, i to znacznie. Tyle że wykonano je po podaniu szczepionki, a nie przed nim. – Najbardziej mnie boli, że zostałam z tym wszystkim kompletnie sama. Nie mogę uzyskać odszkodowania, które pokryłoby koszty leczenia i rehabilitacji Jagody. Nie ma też nikogo, kto by przyznał: „Popełniliśmy błąd, ale teraz jesteśmy i chcemy pomóc!” – opowiada mama Jagody.

Państwo Lange mieszkają na wsi pod Łodzią. – U nas to, co powie lekarz, jest święte. Ludzie nie mają dostępu do informacji. Jak w przychodni słyszą, że mają podać dziecku taką czy inną szczepionkę, to nie dyskutują, tylko podają. Nie mają pojęcia o konsekwencjach – opowiada rozżalona Lange. Czy w przyszłości będzie szczepić dzieci? – Tak, bo wierzę, że medycyna idzie do przodu i że szczepienia są potrzebne – zapewnia pani Agata. – Mój mąż co roku zabezpiecza się w ten sposób przed grypą. Chciałabym jednak, żeby w Polsce powstał w tej dziedzinie profesjonalny system. Żeby lekarze nie szczepili zgodnie z anachroniczną rozpiską, ale realnymi potrzebami i możliwościami pacjenta – mówi matka Jagody.

Tajemnica autyzmu

W Stowarzyszeniu Stop NOP działa wielu rodziców, którzy twierdzą, że w wyniku powikłań poszczepiennych ich dzieci cierpią na autyzm.

children-with-autism

Jego związki ze szczepionką są szczególnie trudne do udowodnienia. Bo zaburzenie pojawia się nawet po kilku latach. Tymczasem aby jakiś objaw można było zakwalifikować jako niepożądany odczyn poszczepienny, musi być stwierdzony najdalej cztery tygodnie po szczepieniu.

Autistischer Bub Thinkstock - iStockphoto

Mimo to się uważa, że choroba ta może być skutkiem zatrucia rtęcią, którą zawiera część ze szczepionek stosowanych w Polsce. Przyznaje to coraz więcej autorytetów medycznych, m.in. prof. Maria Dorota Majewska, neurobiolog prowadząca badania nad biologią autyzmu, czy dr Dorota SienkiewiczKliniki Rehabilitacji Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Trudno powiedzieć, ile dokładnie dzieci cierpi na to zaburzenie. Według niektórych specjalistów dotyka ono jedno na 88, a w Stanach Zjednoczonych – nawet jedno na 50 dzieci.

Autyzm to jednak niejedyne negatywne konsekwencje, które mogą być wywoływane przez część szczepionek. Czteromiesięczna Zuzia zmarła w wyniku powikłań kardiologicznych niedługo po zaszczepieniu. Tydzień po jej podaniu przestała jeść, wymiotowała. Rejonowy pediatra i pielęgniarka środowiskowa zapewniali, że jest niemożliwe, aby objawy były związane z NOP. Wspominali o skazie białkowej, przekonywali, że Zuzi po prostu nie smakuje mleko z piersi matki. Po kolejnych siedmiu dniach niejedzenia Zuzia trafiła jednak na OIOM z ciężką niewydolnością serca. Dwa i pół miesiąca później zmarła w szpitalu, czekając na przeszczep. Badania wykluczyły zapalenie mięśnia sercowego i wrodzone wady serca. – W czasie walki o jej zdrowie kardiolodzy, kardiochirurdzy i inni lekarze ogólni wielokrotnie informowali nas, że przyczyną jej stanu może być NOP, ponieważ mieli podobne przypadki. Problem w tym, że związek przyczynowo-skutkowy jest trudny do udowodnienia – twierdzi Karolina Rojek, matka Zuzi.

Serię szczepionek, którą przyjęła Zuzia, wycofano z rynku w lipcu zeszłego roku. Jednak nie ze względu na śmierć dziewczynki, lecz na wadliwą serię leku. – To też jest symptomatyczne. W wielu krajach szczepionki wycofuje się ze względu na powikłania, jakie wywołują u dzieci. U nas co najwyżej dlatego, że substancja jest niehomogeniczna [źle przetrzymywana – red.]. Nigdy nie chodzi o skutki szczepienia – mówi rzeczniczka Stop NOP.

Matka Zuzi postanowiła nie odpuszczać. Zebrała już całą dokumentację medyczną i inne potrzebne dowody, aby dochodzić sprawiedliwości w sądzie. I namawia innych rodziców do podobnych działań, bo wierzy, że tylko tak można wygrać z systemem. Do tej pory w Polsce były tylko dwie sprawy, w których wypłacono odszkodowanie w związku z powikłaniami poszczepiennymi. Jedna w 1963 r., druga w latach 90. Jak podaje „Rzeczpospolita”, w ciągu ostatnich kilku lat wszczęto 12 postępowań o powikłania w związku z NOP. Ponad połowa z nich skończyła się umorzeniem.

Trudność z biegłymi

Jest też ogromny problem z powołaniem biegłych. Lekarze nie widzą związków między śmiercią dzieci a szczepieniami. Tak było w przypadku 18-letniego Tomka Gaickiego, który zmarł krótko po podaniu szczepionki na tężec i błonicę. Gdy Tomek zgłosił się na obowiązkowe szczepienie 18-latków, był zdrowy jak ryba. Nie miał żadnych wrodzonych wad. – Nie chciał zresztą na nie iść, ale sam go namówiłem – opowiada Jarosław Gaicki, ojciec zmarłego chłopaka. Chłopak miał pracować w warsztacie samochodowym. – Gdyby coś mu się stało i by się okazało, że nie jest szczepiony, musiałby płacić karę – wyjaśnia ojciec. Tomek zmarł dwa dni po szczepieniu. W sekcji zwłok napisano, że powodem był obrzęk płuc i mózgu, który spowodował zatrzymanie krążeniowo-oddechowe. Śmierć nastąpiła między 48. a 72. godziną od podania szczepionki. Mógł to być NOP, ale udowodnienie tego po dwóch latach jest dziś bardzo trudne.

gardasil-gates-576x300

– Być może by się udało, gdyby i szczepionka, i dokumentacja medyczna Tomka zostały od razu zabezpieczone przez policję. Tymczasem nikt tego nie dopilnował. W końcu miesiąc po śmierci Tomka sam to wymusiłem na prokurator prowadzącej postępowanie. Okazało się, że papiery leżały w szufladzie w ośrodku zdrowia, każdy miał do nich dostęp – mówi rozżalony pan Jarosław. Wielu rodziców nie próbuje nawet dochodzić sprawiedliwości. Nie ma na to siły, pieniędzy ani czasu. Bo większość pochłania im opieka nad chorymi dziećmi. W dodatku niezgłoszenie NOP przez pierwsze tygodnie po szczepieniu w znacznej mierze utrudnia możliwości prawne dochodzenia od państwa odszkodowań.

Model ze Wschodu

A problem może być naprawdę duży. Polskie niemowlęta w pierwszych 18 miesiącach życia otrzymują 16 obowiązkowych szczepień przeciw dziesięciu chorobom, m.in.: gruźlicy, żółtaczce typu B, błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, odrze, śwince i różyczce. Dodatkowo są zalecane też inne szczepienia, w sumie może być ich nawet 26 w pierwszych dwóch latach życia dziecka. Nic dziwnego, że pojawia się coraz więcej głosów, by tak jak w krajach zachodnich szczepić dzieci od trzeciego czy czwartego miesiąca. U nas obowiązuje ciągle model z bloku wschodniego. Zresztą Polska to wraz z Rumunią i Bułgarią jedyne kraje w Europie, w których wciąż obowiązują tak liczne szczepienia dzieci w pierwszej dobie życia.

– Powtórzę: my nie uważamy się za antyszczepionkowców. Nie chcemy odbierać wyboru nikomu, kto chce szczepić dzieci. Nie mamy ambicji, żeby przekonać maksymalną liczbę rodziców do rezygnacji z tej formy zapobiegania chorobom. Jednak chcemy pełnej informacji, żeby rodzic tych wyborów, które podejmuje, był rzeczywiście świadom. I żeby był poinformowany o ryzyku – mówi Justyna Socha. Stowarzyszenie wielokrotnie próbowało interweniować i u rzecznika praw pacjenta, i u rzecznika praw obywatelskich, bezskutecznie. Efektu nie przyniosły też prośby o interwencje w NIK. – Być może dzięki obecnej akcji w prokuraturze w końcu uda się nam postawić pytanie o to, kto jest odpowiedzialny za to, co się dzieje z naszymi dziećmi – mówi rzeczniczka Stowarzyszenia Stop NOP.

W marcu wstrzymano obrót serią jednej z popularnych szczepionek typu „pięć w jednej”. Przyczyną jest podejrzenie, że nie spełnia wymogów jakości. Rodzice dzieci, które przyjęły dawkę preparatu, są proszeni o obserwowanie dzieci i zgłaszanie lekarzom pierwszego kontaktu wszystkich problemów zdrowotnych.

Artykuł ukazał się w 13/2014 numerze tygodnika „Wprost”   

Izabela Smolińska

i.smolinska@wprost.pl

2100

 

 

 

 

Wprost.pl

Szczepionki kaleczą lub zabijają:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Szczepionka na odrę w natarciu. Kolejne dzieci poszkodowane – Dr Jerzy Jaśkowski

vaccine_baby_danhatton_flickr

Z nowym rokiem 2014 ruszyła kolejna kampania straszenia chorobami tzw. dziecięcymi. Wiadomo, najlepiej straszyć matki, zawsze zapłacą dla dobra dziecka. Do chorób tych zaliczamy m.in odrę, różyczkę i zapalenie ślinianek, czyli choroby wirusowe.

Na wszelki wypadek przypomnę, przede wszystkim ekspertom gazetowym, co to jest odra. Wg Oksfordzkiego Podręcznika Chorób Klinicznych z 1992 roku, a więc przed monopolizacją prasy medycznej przez przemysł, znajdujemy informację, że „odra jest to choroba wirusowa – paramykowirus, który rozprzestrzenia się drogą kropelkową, powodując katar, osłabienie, wysypkę. Charakterystyczne są tzw. plamki Koplika na śluzówce policzków, które wyglądają jak duże grudki soli. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się za uszami w okresie od 3-5 dnia. Następnie rozprzestrzenia się na całe ciało i staje się zlewna. LECZENIE: TYLKO IZOLACJA. W krajach uprzemysłowionych na ogól choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem”. Ta cała choroba mieści się na 10 cm bieżących druku, pół stroniczki w podręczniku, który liczy sobie 800 stron.

Najzabawniejsze w sytuacji straszenia rodziców są doniesienia prasy m.in medycznej, typu: „wzrost zachorowań na odrę w Anglii”, „epidemia odry w Anglii”. A co się okazuje? Na 3 000 000 mieszkańców Walii zanotowano jeden przypadek odry w marcu. Pozostałe 8 przypadków było źle zdiagnozowanych, jak to podał szpital. Potwierdził to oficjalnie rzecznik Ochrony Zdrowia Ministerstwa Walii. Jeden zanotowany przypadek w Polsce urósł do miana epidemii! Widzisz więc, jak bardzo kreatywni są żółci dziennikarze… Czy trzeba czegoś więcej, abyś się przekonał, że traktują Cię, Czytelniku, jak durnia?

Oczywiście, jeśli wymyślono chorobę, to przygotowano i lekarstwo. Na pewno zgadłeś już, Szanowny Czytelniku, że tym lekarstwem są szczepionki. Aby było wiarygodniej, szczepionki są przymusowo zalecane przez Twój własny rząd. Sam go przecież wybierałeś. Wg informacji prasowych chodzisz przecież na wybory?

Pomimo, że mamy własne, demokratyczne mas media, to dopuszczane do mikrofonu są tylko głosy dilerów, czyli handlarzy szczepionek, obojętnie jakie stanowiska zajmują i jakimi dyplomami się legitymują.

Jak to sprawdzić? Bardzo łatwo. Taki rasowy diler nic innego nie będzie mówił, tylko chwalił swój towar. A jakie to korzyści poniesiesz, dzielny kmiotku, dając się potulnie zaszczepić. A ile to epidemii wyeliminowały nasze szczepienia, i tak dalej i tym podobne bzdety.

Rzetelny lekarz natomiast poda Ci wszelkie zalety [o ile takie istnieją] i wady szczepień oraz uświadomi Ci, co to jest ta lub inna choroba i czego należy się bać, a co jest tylko gazetowym mitem.

W związku z powszechnie znanym faktem, że tzw. media reprezentują tylko stronę sprzedawców, przytoczę poniżej kilka danych, tylko z miesiąca maja, o powikłaniach poszczepiennych z jednej gazety, jaką jest The Ekspress Tribune/NYT z 25 maja 2014 roku. Sam musisz wyciągnąć wnioski, w jakim stopniu jesteś oszukiwany.

The Ekspress Tribune donosi:

Ponad 50 uczniów z prywatnej szkoły w Mingorze musiało zostać przewiezionych do szpitala po utracie przytomności, po szczepieniu przeciwko odrze. Jak podaje gazeta, przypadki powikłań po szczepieniach rosły lawinowo. Już 19 maja 25 dziewcząt z Rządowej Szkoły dla Dziewcząt w Dalan (powiat Hangun) straciło przytomność po szczepieniu przeciwko odrze. W tym samym dniu zanotowano dwa zgony i kilka utrat przytomności po szczepieniu przeciwko odrze w Goolu Bandi. Władze gwałtownie zaprzeczyły informacjom ludności. Ale to jest normalne. Po katastrofie w Czarnobylu władze także przeczyły.

W dwa dniu później, 21 maja, sześciu uczniów z prywatnej szkoły w Jangal Khel utraciło przytomność po podaniu szczepionki przeciwko odrze. A 3 maja zmarł po szczepieniu przeciwko odrze trzyletni malec. Sekcja ma wyjaśnić powód zgonu. Doktor Mansoor Rizivi przyznał oficjalnie, że co najmniej 23 zgodny po szczepieniu przeciwko odrze i różyczce zanotowano w tym roku w Thata i Sajjawal. Oczywiście urzędnicy tzw. zdrowia publicznego bagatelizują sytuację. Jakże mogą inaczej? Z czego by żyli?

Wracając do tematu powikłań poszczepiennych. Otóż niedawno, 8 marca 2014 roku, ukazał się chiński raport o powikłaniach wymagających pobytu szpitalnego dzieci. Okazało się, że aż 42,5% hospitalizowanych z powodu powikłań – to dzieci po szczepieniach!

Dane obejmowały rok 2009 i dotyczyły Szanghaju. Populacja mieszkańców Szanghaju liczy ponad 17 milionów, czyli nieco mniej aniżeli 50% mieszkańców Polski. Jest więc w miarę porównywalna. Innymi słowy, budżet państwa wydaje na leczenie tych powikłań w Polsce dwa razy więcej, aniżeli w Szanghaju.

Najciekawsze jest jednak to, że powikłania te zgłaszali aż w 52,03% lekarze. Jest to ewenement, ponieważ w Polsce lekarzy wręcz zmuszono ustawowo w 2012 roku do niezgłaszania powikłań.

Tak wiec, jak podałem, aż 42.5% powikłań, które wymagały pobytu w szpitalu, było spowodowanych przez szczepionki. 

W sumie zanotowano 1790 [40.41%] powikłań u dziewczynek i 2640 [59,59%] u chłopców. Jest to ok. 10 razy więcej, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców w Polsce, aniżeli oficjalnie podaje PZH.

Musisz sam, Drogi Czytelniku, odpowiedzieć sobie na to pytanie, dlaczego w Polsce nie ujawnia się powikłań…

bell1Zamiast przebycia choroby niewymagającej leczenia, możesz poprzez szczepienie zafundować swojemu dziecku (wg ulotki):

  1. zapalenie tkanki podskórnej;
  2. odrę o nietypowym przebiegu;
  3. gorączkę, omdlenie, zawroty głowy, drażliwość;
  4. zapalenie naczyń krwionośnych, zapalenie trzustki, zapalenie ślinianek;
  5. cukrzycę, trombocytopenię, plamicę, regionalne zapalenie węzłów chłonnych;
  6. wstrząs anafilaktyczny, obrzęk naczynioruchowy;
  7. encefalopatię czyli uszkodzenie mózgu;
  8. zapalenie stawów;
  9. podostre twardniejące zapalenie mózgu SSPE, rozsiane ostre zapalenie mózgu;
  10. zespół Guillaina-Barré, padaczkę, ataksję, wielonerwową polineuropatię;
  11. porażenie mięśni ocznych, parestezje.

Czyli, Wielce Szanowny Rodzicu, musisz sam wybrać: albo wysypka niewymagająca leczenia, albo to, co powyżej wymieniłem. Oczywiście nie daję żadnej gwarancji, że to wystąpi u twojego dziecka, i w jakiej kolejności. Może wystąpić u dziecka sąsiada. Ale na pewno wystąpi.

 szczepienia2

PS. Z historii…

Na pewno, Szanowny Czytelniku, znasz pojęcie „szwedzki stół”. A czy wiesz, kiedy to pojęcie powstało i dlaczego?

Było to tak. W czasie tzw. potopu szwedzkiego [neologizm H. Sienkiewicza w celu odwrócenia uwagi od najazdu 200-tysięcznej armii moskiewskiej na Polskę w 1654 r.] Szwedzi 25 lutego 1656 roku podeszli pod Zamość. Pan na Zamościu był dobrze przygotowany do obrony. Zdążył także zebrać żywność z całej okolicy. W obozie szwedzkim zapanował głód. Jak podają kroniki, szwedzcy puszkarze tak słabo strzelali, że zabili tylko jedną świnię na rynku, którą pan Zamojski im odesłał. Pan na Zamościu postanowił, opierając się na chrześcijańskim miłosierdziu, nakarmić biednych Szwedów.

Wystawił przed mury miasta od strony rzeki stoły pełne jedzenia. Polscy panowie, szlachta, oficerowie zasiedli za stołami, plecami do murów, a szwedzcy gołodupcy chodzili wzdłuż stołów na stojąco posilając się zastawionymi na nich produktami.

Stąd nazwa „szwedzki stół” – jak0 wyraz upokorzenia napastników.

A jak to się ma do rzeczywistości, kiedy to w dobie poprawności politycznej najeźdźcy muszą zwracać zrabowane dobra, a szwedzkie muzea praktycznie są przepełnione zrabowanymi w Polsce dziełami, będącymi niezbitym dowodem tych to rabunków?

I co ciekawsze, żaden „rząd” od 70 lat nie występuje o zwrot tych artefaktów. Czyli mamy kontynuację państwa w sensie negatywnym.

PS.2

Czy zastanawiałeś się, Szanowny Czytelniku, dlaczego mass media: tv, radio i prasa tak szeroko i często podają komunikaty o szkodliwości opalania szczególnie w godzinach 11-13:00, podkreślając, że dotyczy do głównie dzieci i starszych osób? To proste: jak się nie będziesz opalał, to nie będziesz wytwarzał witaminy D. Jak nie będziesz miał własnej witaminy D, to będziesz chorował częściej – a więc będziesz doskonałym klientem big-farmu. Oczywiście możesz także kupować witaminę D, czyli także będziesz klientem farmacji.

Dlaczego ostrzega się głównie dzieci i starsze osoby? No, pomyśl trochę. Przecież dorośli o tej porze siedzą w zamkniętych pomieszczeniach, pracując, więc i tak nie mogą korzystać ze słońca. Tak więc pomiędzy godziną 11 a 13 na spacery mogą wychodzić głównie babcie i dziadkowie z wnuczkami – i to ich trzeba straszyć. Potem dziadkom trzeba sprzedawać przecież leki na osteoporozę.

Dlaczego te właśnie godziny są wyjątkowe? Ponieważ fala elektromagnetyczna, zwana ultrafioletem B, tylko o tej porze pada pod odpowiednim kątem do atmosfery i dociera do Twojego ciałka. Wcześniejsze i późniejsze godziny są mało wydajne.

Tak więc na własnej skórze widzisz, jaką doniosłą rolę społeczną spełniają mass media. Oczywiście dlatego musisz jeszcze płacić podatek zwany abonamentem.

Teraz rozumiesz już, Szanowny Czytelniku, dlaczego te towarzystwa zwane naukowymi, milczą.

Dr Jerzy Jaśkowski, AlexJones.pl

Kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

jj

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bibliografia:

http://www.youtube.com/watch?v=FzV_bscoj_c

http://www.youtube.com/watch?v=VpUWhbt-SiU

http://www.youtube.com/watch?v=Y50mesZne0s

http://www.youtube.com/watch?v=Ul4z-rFpomo

http://www.youtube.com/watch?v=vyZjt72SjnE

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11591&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11796&Itemid=119

http://www.polishclub.org/2014/04/07/dr-jerzy-jaskowski-kolejne-zgony-niemowlat-po-szczepionce-przeciwko-wzw-b/

http://www.polishclub.org/2014/03/31/dr-jerzy-jaskowski-autyzm-pokonany-kolejne-zwyciestwo-wakcynologow/

http://www.polishclub.org/2014/03/23/dr-jerzy-jaskowski-mamo-dlaczego-musze-umierac/

http://www.polishclub.org/2014/01/21/dr-jerzy-jaskowski-dlaczego-nie-nalezy-ufac-urzednikom-zdrowia-pedofilia-i-lapowki-w-cdc-atlanta/

http://www.polishclub.org/2013/10/08/dr-jerzy-jaskowski-dziwna-historia-szczepionki-przeciwko-odrze-mmr-dr-andrew-wakefield-ma-racje-autyzm-czesc-5/

http://wolnemedia.net/zdrowie/kolejne-dziecko-umiera-po-szczepieniach/

http://wolnemedia.net/zdrowie/dr-andrew-wakefield-ma-racje-ws-auty

Nawet głupiec, gdy milczy, uchodzi za mądrego (Prz 17, 28)

Rozpowszechniane wszelkimi możliwymi sposobami jak najbardziej wskazane.

O współczesnym szczepionkowym holocauście czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Kolejne szczepionki wycofane z obiegu…

Vaccine_Baby_DanHatton_Flickr

Rok temu media obiegła informacja o wycofaniu dwóch serii szczepień z kalendarza obowiązkowego – Tripacel, seria C4007 AK i Euvax B UFA 12001. Okazuje się, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny zdecydował o wycofaniu z obrotu szczepionek, które są podawane zaraz po porodzie w szpitalu. Jest to seria szczepionek przeciw gruźlicy BCG 10, produkcji Biomed-Lublin oraz szczepionki Pentaxim przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis.

Tak jak w poprzednich przypadkach zaniepokojenie Głównego Inspektora Farmaceutycznego wzbudził wygląd preparatu, na który składa się proszek i rozpuszczalnik. Według badań zaraz po zmieszaniu nie odpowiada specyfikacji, tj. szczepionka nie spełnia wymagań jakościowych ze względu na brak jednorodnej zawiesiny. Lek z obrotu zdecydował się też wycofać producent szczepionki.

Natomiast 20 marca Główny Inspektorat Farmaceutyczny wstrzymał też handel i zastosowanie ww. szczepionki Pentaxim przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis. Jest ona przeznaczona dla najmłodszych dzieci. Przyczyną jest także podejrzenie o braku spełnienia norm jakościowych przez produkt firmy Sanofi Pasteur SA  z Francji.

Zastanawiające jest to, że coraz częściej z rynku farmaceutycznego znikają kolejne szczepionki, i te które są stosowane, różnią się od wycofanych tym, że jeszcze wolno je aplikować. Fakt, że odbywa się to w taki sposób, jakby celem było jak najszersze wstrzymanie informacji na te tematy, można założyć, że wygląda to tak, jakby próbowano zatuszować „ciche” eksperymenty na dzieciach, czynione przez tak zwaną „służbę zdrowia”.

Lekarze nie informują o ryzyku powikłań poszczepiennych, dlatego rodzice nie wiążą przeróżnych objawów ze szczepieniami. Gdy któryś z nich odważnie i przezornie zapyta o możliwość negatywnych odczynów, większość lekarzy patrzy na rodziców jak na przybyszów z obcej planety. Krytyka szczepionek wykracza poza umysłowe zdolności pojmowania zajmujących się nami konowałów.

Niepożądany odczyn poszczepienny może wystąpić do 4 tygodni od podania preparatu, a nawet później. Tymczasem lekarze mają obowiązek zgłaszania każdego przypadku o podejrzeniu niepożądanych odczynów poszczepiennych do sanepidu. Celowo tego nie robią, choć za takie zaniechanie grozi im za to kara grzywny. Jakoś do tej pory żaden lekarz takiej grzywny w Polsce nie otrzymał – w przeciwieństwie do rodziców, którzy decydują się nie podać szczepionki wedle wytycznych kalendarza szczepień. Dopiero niedawno okazało się, że sanepid w Polsce bezprawnie nakłada grzywny pieniężne na osoby, które nie zaszczepiły dziecka w wyznaczonym terminie.

Tak się składa, że dzisiaj (2 kwietnia) jest Międzynarodowy Dzień Autyzmu. To tajemnicze schorzenie pojawiło się dopiero w XX wieku i dziwnie wiąże się z podawaniem dzieciom szczepionki MMR, czyli kombinowanej na świnkę, odrę i różyczkę. Istnieją liczne badania wskazujące, że to MMR wywołuje autyzm i tzw. syndrom cieknącego jelita. Rodzice, którzy szczepią dzieci tym preparatem nie mają świadomości, że zdrowiem swojego potomka grają w rosyjską ruletkę.

Należy sobie też zadać pytanie, dlaczego w Polsce, mimo najwyższej w Europie tzw. wyszczepialności, dzieci szczepione wciąż zapadają na różyczkę, gruźlicę, koklusz, odrę. Ogłupienie społeczeństwa jest tak wielkie, że nie przyjdzie im do głowy, że szczepionki te po prostu nie działają, tylko uznają, że to przez innych rodziców, którzy nie zaszczepili swoich dzieci. Skoro jednak jest tyle dowodów na to, że szczepienia nie są skuteczne, to czy to możliwe, że narzuca nam się je dla innych celów?

ZmianyNaZiemi.pl

***

Lekarze nie informują o ryzyku powikłań poszczepiennych.

***

Rodzice nie wiążą przeróżnych objawów chorobowych swoich dzieci ze szczepieniami.

***

Krytyka szczepionek wykracza poza umysłowe zdolności pojmowania zajmujących się nami konowałów.

***

Szczepionka MMR powoduje autyzm i tzw. syndrom cieknącego jelita.

***

Sanepid w Polsce bezprawnie nakłada grzywny pieniężne na osoby, które nie zaszczepiły dziecka w wyznaczonym terminie.

***

Dlaczego w Polsce, mimo najwyższej w Europie tzw. wyszczepialności, dzieci szczepione wciąż zapadają na różyczkę, gruźlicę, koklusz, odrę?

***

Ogłupienie społeczeństwa jest tak wielkie, że rodzicom nie przychodzi do głowy, że szczepionki te po prostu nie działają, tylko uznają, że choroby roznoszone są przez nieszczepione dzieci.

 

***

Więcej o śmiercionośnych szczepionkach czytaj na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Głośny wykład doktora Jerzego Jaśkowskiego dla PrisonPlanet.pl :

 

 

Mamo, dlaczego muszę umierać? Jak szczepionkowcy oszukują społeczeństwo – rzekomy rak szyjki macicy…

szczepionki

Od dłuższego czasu trwa kampania nakłaniająca społeczeństwo do szczepienia się na wszystko, co się da i nie da. Aby było weselej, kampania ta jest prowadzona przez państwowe instytucje z Twoich, Obywatelu, pieniędzy. Nie trzeba przypominać, że pieniądze te idą do prywatnych kieszeni. W kampanię zaangażowani są przede wszystkim urzędnicy rozmaitego szczebla. Wiadomo, dlaczego. To przecież oni de facto dysponują przymusowo od nas ściąganymi haraczami, zwanymi podatkami zdrowotnymi.

Jak już ściągną – a tylko spróbuj, Szanowny Czytelniku, nie zapłacić ZUS-u – to potem już z górki. Trzeba tylko dobrać odpowiedni zespół, zwany grupą ekspercką, i po otrzymaniu odpowiedniego dokumentu od takiej grupy przelać pieniądze podatnika do prywatnej kieszeni producenta szczepionek. Oczywiście są pośrednicy w rodzaju żółtych dziennikarzy czy firm reklamowych. I oczywiście robi się to w trosce o Twoje, „szaraku”, zdrowie. Jesteś bowiem, wg tych ekspertów, za głupi, aby o tym decydować.

No, może nie tak. Jesteś bardzo mądry, kiedy idziesz do urny i głosujesz na mnie. W kampanii wyborczej to mogę Tobie nawet mieszkanie na Księżycu przyznać. Ale potem to już wara od tych pieniędzy, które prawnie od ciebie ściągnąłem. Przecież to ja uchwalam ustawy, które legalizują ten rabunek twoich pieniędzy. Jak już mnie wybierzesz, to Twoja rola się kończy. Ja decyduję, a ty masz słuchać. Przynajmniej w kwestii szczepień.

Takie dyrektywy ekspertów są podstawą wydawania pieniędzy przez samorządy. No, może przedtem trzeba im zrobić pranie mózgów, tj. chciałem napisać szkolenie, szczególnie dla pielęgniarek i radnych. Wiadomo, to te osoby decydują. A jednocześnie ze względu na „posiadaną wiedzę” są najłatwiejsze do manipulacji.

Taki np. prof. Andrzej Radzikowski, uczący studentów w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci WUM, zawsze bryluje w prasie z twierdzeniami: „Nie ma mowy, aby szczepionki mogły być przyczyną śmierci”. „Zanim zostaną dopuszczone, przechodzą szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa”.

A jak to wygląda w praktyce, na przykładzie tylko jednej szczepionki, reklamowanej w Polsce – całkowicie bezpodstawnie – jako szczepionki zapobiegającej rakowi szyjki macicy? Chodzi o Gardasil alias Siligard.

Właśnie dotarła do mnie informacja, że ministerialna, czyli urzędnicza, Agencja Przejrzystości [fajna nazwa] AOTO, zarekomendowała ministrowi zdrowia objęcie refundacją szczepionki przeciw HPV, we wskazaniu dotycząca dziewczynek w wieku 14 lat, w zapobieganiu zmianom przednowotworowym narządów płciowych oraz rakowi szyjki macicy. Czyli de facto namawiają do kolejnego wypływu pieniędzy z budżetu.

Wojciech Matuszewski, prezes Agencji, uważa za zasadne objęcie refundacją ocenianej technologii medycznej [jaka ładna nazwa dla szczepienia – technologia medyczna; a Ty, Czytelniku, jesteś robotem do naprawy].

Mazowiecki konsultant z dziedziny pediatrii, prof. Teresa Jackowska, popiera to stanowisko. Pani profesor przypomina, że od 5 lat Zespół Ekspertów Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia rekomenduje te szczepionki.

Tyle informacja prasowa dla tubylczego, mniej wartościowego społeczeństwa. A jaka jest prawda dostępna naukowcom, a nie urzędnikom?

Po pierwsze, szczepionkę wprowadzono dopiero przed 7 laty i pierwsze efekty można będzie zaobserwować za ok. 25 lat. Widzimy więc wyraźnie, że stanowisko Agencji i wspierających ją ludzi, bardziej przypomina wróżbitów i kuglarzy, aniżeli ludzi medycyny, czy nauki.

Po drugie, dr. Diane Harper, twórczyni tej szczepionki, twierdzi jednoznacznie, że nigdy nie oceniała wpływu szczepionki na rozwój raka. Jest to samodzielny wymysł polskiej grupy ekspertów, oczywiście bez jakichkolwiek badań medycznych! W każdym bądź razie, ani w internecie, ani w katalogu prac naukowych „scholar” nie możemy znaleźć żadnego z wymienionych powyżej i poniżej nazwisk, świadczących, by kiedykolwiek w życiu zajmowali się badaniem szczepionki przeciwko HPV.

Po trzecie, jak już podałem, w skład zespołu, który rekomendował Siligard [w USA – Gardasil] weszli: Grzegorz Błażewicz, Agata Maciejczyk, Michał Myśliwiec, Rafał Suwiński, Zbigniew Szwarski, Janusz Szyndler i Marek Wroński. Osoby te nigdy nie przeprowadzały eksperymentów ze szczepionkami. Wydawane przez nich opinie także nie były poparte żadnymi pracami naukowymi. Ale najwidoczniej jest to wystarczająca rekomendacja dla ministra, powołującego taki zespół.

Jakie natomiast są fakty o wirusach? Tak, tak, to nie żaden jeden wirus, to jest ok. 200 wirusów. W dodatku, aby było ciekawiej, wcale nie muszą przenosić się one poprzez kontakt seksualny. Przeprowadzone badania udowodniły, że mogą przenosić się z matki na dziecko, a nawet pośrednio: przez kontakt ze śliną, np. ze smoczka.

I teraz najważniejsze:

Jeżeli dziecko jest już zakażone, a dostanie szczepionkę, to prawdopodobieństwo raka wzrośnie o 44%! TO JUŻ UDOWODNIONO.

Czy słyszeliście Szanowni Czytelnicy, by kiedykolwiek przed szczepieniem, rzekomo darmowym, wykonano badanie, czy dziecko już nie posiada przeciwciał? Czy widzieliście wynik takiego badania?

Ja osobiście nigdy nie słyszałem, aby jakikolwiek samorząd, tak szybko rozdający nasze pieniądze na prawo i lewo, kiedykolwiek wykonał podstawowe badania przed szczepieniem.

No, ale trudno wymagać od radnego, aby to wiedział, skoro konsultant mazowiecki, pani prof. Teresa Jackowska, także o tym nie wie!

Jak do tej pory wyeliminowanie raka szyjki macicy udało się w krajach skandynawskich, które postawiły na badania cytologiczne, a nie na szczepionki.

Nie ma żadnych dowodów naukowych, że szczepionka czemukolwiek zapobiega. No, chyba że w wyobraźni naszych rządowych ekspertów.

W USA, NA 320 MILIONÓW LUDZI, NA RAKA SZYJKI MACICY UMIERA 4030 KOBIET. Zgonów mężczyzn nie zaobserwowano, a chłopców także chcą szczepić „nasi” specjaliści.

Jak donosi CDC, tylko w roku 2013 umarło po szczepionce 149 dzieci, a ponad 30 000 raportów o ciężkich powikłaniach wpłynęło do urzędu.

Aby to przybliżyć, podam kilka przykładów tych powikłań, zanotowanych już w gabinetach lekarskich.

Zeznanie matki Megan Hild: „Rozmawiałam z moją córką na dwie godziny przed jej śmiercią. Była żywa, piękna, zdrowa i miała przyszłość przed sobą”.

Inny raport: kobieta lat 20, bez wywiadu chorobowego, zgłosiła się 1 kwietnia 2008 roku i została zaszczepiona Gardasilem. Zmarła 4 dni po sczepieniu. Sekcja nie wykazała żadnych zmian.

jj-GardasilCzternastoletnia dziewczynka, zaszczepiona dawką Gardasilu, przeszła 6 kroków i upadła. Ciśnienie 60/40 mm Hg, blada, wilgotna skóra, spocona, piana wokoło ust. Lekarz rozpoznał duży napad padaczkowy. Dziewczynka jest nadal nieprzytomna w śpiączce [VAERS ID: 303188-1, 8 marca 2010 roku].

Zanotowano 1009 przypadków niepełnosprawności, 149 zgonów, 6459 przypadków braku powrotu do zdrowia, 593 przypadki chorobowe, bezpośrednio zagrażające życiu. Łącznie zanotowano 32576 poważnych działań, enigmatycznie zwanych niepożądanymi, a w medycynie klinicznej – powikłaniami.

CDC podało oficjalnie, że to tylko ok. 5-10% wszystkich powikłań.

FDA stwierdziło, że jeżeli dziecko miało już kontakt z wirusem, to prawdopodobieństwo raka wzrasta o 44%.

Jak podałem, szczepów tych wirusów jest ok. 200, a w szczepionkach znajduje się od 2 do 4 szczepów.

W skrypcie dla studentów medycyny podaje się, że jedyny udowodniony związek z rakiem szyjki macicy to częsta zmiana partnerów.

Skoro więc nigdy nie udowodniono, że szczepionka w jakikolwiek sposób zapobiega nowotworom, a jednocześnie zanotowano tak dużo zgonów i powikłań, wiele krajów na świecie zakazało wszelkich działań na swoim terenie z tą szczepionką.

I tak, Indie [rynek zbytu: ok. 1 200 000 ludzi, rynek olbrzymi, jest o co się bić] zakazały nawet badań klinicznych szczepionki przeciw HPV na swoim terenie. Japonia [rynek zbytu: ok. 120 milionów ludzi] wprowadziła zakaz używania szczepionki na swoim terenie. Podobne zakazy wprowadził Izrael i Hiszpania.

Francja zakazała nawet reklam szczepionki HPV [rynek zbytu: 56 milionów].

No, ale „nasi” eksperci są mądrzejsi i lepiej wiedzą, nawet bez badań. A poza tym producent musi gdzieś swoje straty nadrobić, nieprawdaż?

Narodowy Instytut Zdrowia USA stwierdza jednoznacznie: zapadalność i śmiertelność na raka szyjki macicy jest bardzo niska.

Aby było ciekawiej, obecność wirusa wcale nie wyjaśnia zachorowania na raka szyjki macicy: 95% przypadków ulega samoistnemu wyleczeniu w ciągu roku. Ale przeciwciała świadczące o kontakcie zostają do końca życia.

Skąd zatem „nasi” eksperci wiedzą, komu dać, a komu nie dać szczepionki? A to już ich słodka tajemnica, a ty kmiotku masz tylko regularnie płacić.

Na marginesie: firma Merck otrzymała 1. nagrodę za reklamę Gardasilu-Siligardu.

Dane o powikłaniach pomiędzy wrześniem a listopadem [3 miesiące] 2011 roku, zanotowane przez VAERS:

śmierć: 103 – 108, wzrost o 5 %;

dysplazja szyjki: 159 – 179 = 14%;

rak szyjki: 41 – 41;

powikłanie w gabinecie: 9.115 – 9.376 %;

hospitalizacja: 2.307 – 2.367%;

poważne powikłania: 3111 – 3197 = 3%.

Łącznie: 23388 – 24184 = 3%.

Fajnie, w 3 miesiące wzrost powikłań o 3%.

Powtarzają, że to tylko od 1 do 10 % prawdziwych powikłań. Lekarze boją się zgłaszać wszelkie zaobserwowane powikłania. Podobnie jest w Polsce. Nawet w ostatniej nowelizacji, błyskawicznie przeforsowanej w sejmie przez posła PiS, zlikwidowano obowiązek zgłaszania powikłań! Po co sobie psuć nerwy.

Pomimo niezwykle skrupulatnie egzekwowanego przez NFZ sprawdzania dokumentacji medycznej, w tym jednym przypadku NFZ zapomina o kontroli!

ŻADNA SZCZEPIONA DZIEWCZYNKA NIE OTRZYMUJE DOKUMENTU, ŻE BYŁA SZCZEPIONA, TJ. SERIA, NUMER SZCZEPIONKI, DATA, KTO WYKONAŁ, KTO ZLECIŁ, KTO BADAŁ, ITD.

I NAJCIEKAWSZE, ŻE NIKOMU TO NIE PRZESZKADZA.

A w jaki sposób ci mądrzy inaczej po latach będą mogli ocenić, czy szczepionka działała, czy nie?

No i o to chodzi – nie rozumiesz, Szanowny Czytelniku?

NEJM 2008,359 z 21 sierpnia 2008 r. podaje, że „Wpływ szczepionki na tempo rozwoju raka szyjki macicy nie będzie widoczny przez dziesięciolecia”. Czyli ewidentnie nie można w żadnym przypadku twierdzić, że szczepionka ta zapobiega czemukolwiek.

Twórczyni szczepionki dr Diane Harper powiedziała wyraźnie:

„Gardasil jest związany z co najmniej taką samą ilością poważnych powikłań, ile zgonów notuje się obecnie z powodu raka szyjki macicy”.

Szczepionka przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego powoduje:

1. Niewydolność jajników [Colafrancesco S. at.all. AmJ Reprod Immunol 2013 Jul 31]

W tłumaczeniu z polskiego na nasze: powoduje bezpłodność!

2. Szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego powoduje toczeń rumieniowaty układowy [Gatto M., at all. Clin Rheumatol, 28 kwietnia 2013 r.].

3. „Nastąpił wzrost o 21,5% zmian szyjki macicy stopnia 2. i 3. wywołanych pozostałymi 11 typami wirusa HP, przyczyniającymi się do rozwoju raka szyjki macicy wśród szczepionych kobiet, biorących udział w badaniu, w porównaniu do grupy nieszczepionej Siligardem” [Shoenfeld Y. , Aron-Maor A., Vaccination and autoimmunity-‚vaccinosis’: a dangerous liaison?  (Szczepienia i ‚szczepionkowa’ autoimmunizacja: niebezpieczne kontakty?), 14 lutego 2000 r.].

Dr Jerzy Jaśkowski

jj

 

 

 

 

Kontakt:  jerzy.jaskowski@o2.pl

alexjones.pl

Prześlij dalej, ostrzeż przyjaciół i znajomych!

 

Głośny wykład dr. Jerzego Jaśkowskiego dla PrisonPlanet.pl :

Szczepionki niosą śmierć, są podstawowym narzędziem depopulacji:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/