Niemieckie obozy koncentracyjne okazały się wizjonerskim racjonalizatorskim projektem, który do dziś z powodzeniem „miłosiernie” stawia czoła ludnościowym problemom świata…

KL Dachau

Niemcy rozwiązują problem z zakwaterowaniem nielegalnych imigrantów w sposób najprostszy. Nie ma miejsca gdzie indziej, to zawsze pod ręką są budynki byłych obozów koncentracyjnych. Wcześniej uchodźcy trafiali do Buchenwaldu, a teraz do Dachau. Część dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego w tej drugiej miejscowości została zamieniona w schronisko dla bezdomnych, w którym zamieszkali m.in. cudzoziemcy.

Władze miejscowości Dachau zorganizowały niedawno w jednym z poobozowych budynków schronisko dla bezdomnych. Burmistrz Florian Hartmann twierdził, że mieszka tam około 50 osób, które straciły swój dom. – Budynek służy jako miejsce noclegowe dla osób, których nie stać na kupno domu na rynku nieruchomości – opowiadał burmistrz Dachau.

Jednak reporter agencji AFP spotkał się z mieszkańcami schroniska i okazało się, że owszem, są tam bezdomni, ale także i uchodźcy. Również dziennikarka angielskiego „Guardiana” była w ośrodku i także ona potwierdza, że mieszkają tam uchodźcy.

KL-Buchenwald

Jak przypomina TVP Info, w Dachau powstał pierwszy obóz koncentracyjny po dojściu Hitlera do władzy. Został założony w 1933 roku. Do wyzwolenia w kwietniu 1945 roku przez wojska amerykańskie przetrzymywano tam ponad 200 tysięcy osób, zginęły około 43 tysiące, głównie przez rozstrzelanie.

Niedawno informowaliśmy, że szerokim echem w prasie zagranicznej na całym świecie odbiła się decyzja niemieckich władz o zakwaterowaniu grupy uchodźców na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. W KL Buchenwald w latach 1937-1945 więziono łącznie około 250 tys. osób ze wszystkich krajów Europy. Liczbę ofiar szacuje się na 56 tysięcy.

(plk)

niezalezna.pl

*Tytuł artykułu: redakcja TAW. Wyjasnienie dla lemingów: tytuł jest gorzko i boleśnie sarkastyczny (słownie: sar-kas-ty-czny).

Czytaj również:

 

Niemcy to bardzo „miłosierny” naród: uchodźców zakwaterowali w dawnym obozie koncentracyjnym. Niemiecki entuzjazm wobec przybyszów z Południa nabiera nowego wymiaru…

buchenwald

Szerokim echem w prasie zagranicznej na całym świecie odbiła się decyzja niemieckich władz o zakwaterowaniu grupy uchodźców na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie.

W KL Buchenwald w latach 1937-1945 więziono łącznie ok. 250 tys. osób ze wszystkich krajów Europy. Liczbę ofiar szacuje się na 56 tys. Tymczasem grupa 21 uchodźców, którzy przybyli do Europy, została przez niemiecki rząd skierowana właśnie do hangarów na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie. Brytyjska prasa przypomina, że hangary te w czasie II wojny światowej wykorzystywane były do przetrzymywania więźniów obozu koncentracyjnego.

Zakwaterowani przez niemieckie władze w byłym obozie koncentracyjnym uchodźcy pochodzą m.in. z Erytrei i Algierii. W rozmowie z mediami przyznają oni, że „jest im tutaj dobrze” i podkreślają, że „wielu innych nie może liczyć nawet na takie warunki”.

buchenwald

Zakwaterowanie uchodźców na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Buchendwaldzie rozpoczęło się jeszcze w styczniu. Miało to być doraźne rozwiązanie. W hangarach zainstalowano podstawowe urządzenia i sanitariaty, wstawiono kuchnie, pralki i łóżka. Każdy z uchodźców otrzymuje od rządu 135 euro zasiłku, aby kupić żywność i najpotrzebniejsze artykuły codziennego użytku.

buchenwald

Jest to rozwiązanie awaryjne, ale jest ono nieuniknione. […] W hangarach jest dużo miejsca – tłumaczy Christian Hanke, burmistrz berlińskiej dzielnicy Mitte.

Pozostaje mieć nadzieję, że w ramach tych „rozwiązań awaryjnych” nikt nie wpadnie na pomysł reaktywowania pieców…

ansa/niezalezna.pl

wpolityce.pl