Jeśli znalezione w Watykanie zwłoki okażą się szczątkami Emanueli Orlandi, oznacza to KONIEC WATYKANU i Kościoła katolickiego na świecie!…

Jeśli znalezione w Watykanie zwłoki okażą się szczątkami Emanueli Orlandi, oznacza to KONIEC WATYKANU i Kościoła katolickiego na świecie, gdyż ma to związek z mafią watykańską i odbywającymi się na terenie Watykanu satanistycznymi rytuałami…

https://www.rp.pl/Kosciol/181039907-Ludzkie-szczatki-znalezione-w-nuncjaturze-w-Rzymie-Jedna-z-najwiekszych-wloskich-zagadek-rozwiazana.html

https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/ludzkie-szczatki-w-siedzibie-nuncjatury-w-watykanie/ylns4m4

https://www.tvp.info/39725427/ludzkie-szczatki-w-budynku-watykanu-to-moze-byc-zaginiona-nastolatka

https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Watykan.-Znaleziono-ludzkie-kosci.-Zaginiecie-Emanueli-Orlandi

https://wiadomosci.wp.pl/watykan-w-siedzibie-nuncjatury-apostolskiej-znaleziono-ludzkie-szczatki-6311795277691009a

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-10-31/watykan-potwierdzil-ze-znaleziono-ludzkie-szczatki-w-nuncjaturze-w-rzymie/

https://www.wprost.pl/zycie/10165191/odnaleziono-ludzkie-szczatki-w-watykanie-to-15-letnia-emanuela-orlandi.html

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-znaleziono-ludzkie-szczatki-emanuela-orlandi/4kxly7n

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/znaleziono-ludzkie-szczatki-watykan-potwierdza,880142.html

https://polskatimes.pl/sprawa-emanueli-orlandi-sekret-zaginiecia-spoczywa-w-reku-papieza/ar/587861

http://viva.pl/ludzie/newsy/odkryto-szczatki-w-watykanie-czy-naleza-do-emanueli-orlandi-115531-r1/

https://www.bbc.com/news/world-europe-46040003

Zaginięcie Mirelli Gregori (1967-1983):

https://en.wikipedia.org/wiki/Disappearance_of_Mirella_Gregori

Zaginięcie Emanueli Orlandi (1968-1983):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zagini%C4%99cie_Emanueli_Orlandi

Pietro Orlandi – brat zamordowanej Emanueli od lat bezskutecznie zabiega o ujawnienie przez Watykan prawdy nt. okoliczności śmierci swojej siostry (fot. dpa)

*

Przez jakąś szczelinę dym Szatana wszedł do Kościoła (Attraverso qualche fessura il fumo di Satana è entrato nella Chiesa).

∼ papież Paweł VI o watykańskiej masonerii, 29.06.1972 r.

*

Jak twierdził również prałat Simeone Duca, watykański archiwista, były organizowane imprezy, w których jako odpowiedzialny za «rekrutację dziewczyn» brał udział także żandarm Stolicy Apostolskiej. Myślę, że Emanuela [Orlandi] padła ofiarą tego kręgu. (…) Wkrótce po porwaniu nastąpiło morderstwo i ukrycie ciała. (…) W sprawę był również zaangażowany personel dyplomatyczny obcej ambasady przy Stolicy Apostolskiej.

∼ o. Gabriele Amorth (1925-2016) – oficjalny egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, z wywiadu udzielonego Giacomo Galeazziemu, maj 2012

*

Władzę ma ten, kto kontroluje pieniądzeNasz świat jest rządzony przez 7-8 ludzi, którzy mają pieniądze. (…) Wolnomularstwo ma wpływy na całym świecie. Nawet w Watykanie, niestety. Tu też jest masoneria, ponieważ ona opiera się na pieniądzach i karierach. Oni pomagają sobie nawzajem. (…) Niestety nawet w Kościele są tacy, którzy idą naprzód i robią karierę dzięki pieniądzom, dzięki korupcji. W Kościele znajduje się bardzo wielu masonów. Także wśród kardynałów! Bo dla pieniędzy niektórzy zabiliby nawet własną matkę i ojca. Nawet człowiek Kościoła może to zrobić, jeśli nie ma wiary. Masoneria stała się mistrzynią w zarządzaniu pieniędzmi, ma ogromną moc. Co myślicie? Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama może sam rządzić? Wcale nie. W polityce wszyscy podlegają masonerii.

∼ o. Gabriele Amorth (1925-2016) – oficjalny egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, z wywiadu udzielonego dziennikowi „Il Giornale”, marzec 2013

*

Jeśli znalezione w Watykanie zwłoki okażą się szczątkami Emanueli Orlandi (1968-1983), oznacza to KONIEC WATYKANU i Kościoła katolickiego na świecie, gdyż ma to związek z mafią watykańską i odbywającymi się na terenie Watykanu satanistycznymi rytuałami…

TAW

Czytaj również:

Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams

Jan Paweł I w towarzystwie premiera Watykanu, kard. Jeana-Marie Villota
Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem (Ew. Mateusza 23, 33-35, Biblia Tysiąclecia).

Przed swoją śmiercią Paweł VI wystawił Kolegium Kardynalskie na ciężką próbę. Wydane przez niego przepisy określające zasady wyłaniania nowego następcy Chrystusa czyniły proces wyboru tak wyczerpującym, jak to tylko możliwe. Chcąc zapobiec wnoszeniu na konklawe urządzeń podsłuchowych, papież polecił, by wszyscy jego uczestnicy pod groźbą ekskomuniki złożyli uroczystą przysięgę, że nie wyjawią nikomu wyników głosowań i nie będą ich omawiać z innymi książętami Kościoła. Na wypadek, gdyby któryś z osiemdziesięcioletnich dygnitarzy chciał się jednak wymknąć z obrad, wszystkich wejść do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie odbywało się konklawe, i wszystkich jej okien pilnowali członkowie Gwardii Szwajcarskiej.

Czytaj dalej „Kulisy śmierci Jana Pawła I – dr Paul L. Williams”

Ks. Popiełuszko o prymasie Glempie: „Zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej”

ks-jerzy-popieluszko

„Pojechałem do Seminarium i tam spotkałem przy furcie ks. Prymasa. Weszliśmy do pokoiku. To, co tu usłyszałem, przeszło moje najgorsze przeczucia. To prawda, że ks. Prymas mógł być zdenerwowany, bo wiele kosztował Go list pisany do Jaruzelskiego w mojej sprawie. Ale zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej. Nie jest to oskarżenie. Jest to ból, który uważam za łaskę Bożą do lepszego oczyszczenia się i przyczynek do większych owoców mojej pracy” – notuje ks. Jerzy Popiełuszko w swoim dzienniku 18.12.1983 roku.

Fragmenty zapisków ks. Jerzego Popiełuszki:

11.XI.82

Rano byłem w Kurii. Ks. Kanclerz poinformował mnie, że Wydział Wyznań, chyba pan Śliwiński, nie jest zadowolony z formy moich mszy za Ojczyznę. Biskupowi J. Dąbrowskiemu minister Łopatka miał powiedzieć, że w najbliższym czasie w Warszawie muszą aresztować trzech księży (ks. Kantorski, ks. Prus [ks. Zdzisław Prus – w tamtym czasie wikariusz parafii św. Jana Kantego w Warszawie, obecnie kapłan diecezji łowickiej – przyp. TAW], ks. Małkowski), a mnie na pierwszym miejscu internować. Przyjąłem do wiadomości.

Wieczorem bp Miziołek po powrocie z Częstochowy zdziwił się, że jeszcze chodzę na wolności. Ale też wymknęło mu się, że Jaruzelski wymieniał ks. Prymasowi, wśród trzech księży, również i moje nazwisko.

Liczę się z tym, że mogą mnie internować, mogą aresztować i spreparować skandal, ale nie mogę przecież zaprzestać tej działalności, która jest służbą Kościołowi i Ojczyźnie. Dzisiaj ks. Prałat siedząc w konfesjonale zawołał mnie i mówi, pokazując wycinek z gazety z listem Wałęsy: „Cholera, całą noc spać nie mogłem przez tego Wałęsę. To wszystko musi być spreparowane”, a na Mszy św. o 8.00 modlił się, aby Ojciec św. przyjechał do Polski, ale bez żadnego szachrajstwa. Ks. Prałat Bogucki, wspaniały człowiek i patriota, to zupełnie inny rozdział. Myślę, że warto kiedyś tej osobie poświęcić więcej miejsca. Już 23.20 i teraz jestem znowu sam. Chwila refleksji.

18.XII.83

Na Mszach św. księża odczytali w kościele moje oświadczenie wyjaśniające sprawę mieszkania i znalezionych w nim przedmiotów.

Na drugi dzień pojechałem z kwiatami do Arcybiskupa Dąbrowskiego, podziękować mu za wstawiennictwo. Przyjął mnie serdecznie. W Kurii wydział katechetyczny przyjął [mnie] z kwiatami. Wezwał mnie bp Romaniuk.

Pojechałem do Seminarium i tam spotkałem przy furcie ks. Prymasa. Weszliśmy do pokoiku. To, co tu usłyszałem, przeszło moje najgorsze przeczucia. To prawda, że ks. Prymas mógł być zdenerwowany, bo wiele kosztował Go list pisany do Jaruzelskiego w mojej sprawie. Ale zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej. Nie jest to oskarżenie. Jest to ból, który uważam za łaskę Bożą do lepszego oczyszczenia się i przyczynek do większych owoców mojej pracy. Nie wchodzę w szczegóły tej rozmowy.

Najbardziej zabolały zarzuty, że położyłem duszpasterstwo służby zdrowia, któremu przecież serce i duszę oddawałem od pięciu lat. W związku z tym zarzutem napisałem list do moich przełożonych, ks. bpa Miziołka i ks. Króla, którzy na tym odcinku moją pracę znają doskonale. Boże, jak wielkie doświadczenie mi dajesz, ale jednocześnie dajesz mi tyle sił i ludzkiej życzliwości.

24.VI.84 

Kolejna, 30 Msza św. za Ojczyznę. Mówiłem o sprawiedliwości. Ludzi jak zawsze. 7 księży koncelebrowało Mszę św. (ks. Jancarz z Mistrzejowic, ks. z Lichenia, z USA, z Ostrowi Maz[owieckiej], ks. Gadomski i dwóch z Warszawy). Po Mszy św. poprosiłem ludzi, aby podali swoje refleksje na temat Mszy św. – już dzisiaj otrzymałem około 100 listów. Odczytałem również informację o ostatnich licznych anonimach. Widziałem płynące łzy z oczu ludzi. Po Mszy św. długo tłum skandował „Szczęść Boże”.

25.VI. g. 9.00

Pojechałem do Gdańska z ks. Jancarzem.

[Na tym kończą się zapiski księdza Jerzego Popiełuszki. Cztery miesiące później został uprowadzony przez funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i zamordowany.]

Ks. Jerzy Popiełuszko, Zapiski 1980-1984, Editions Spotkania, Warszawa 2015.

popieluszko-zapiski

Od wydawcy

Biorąc do ręki oryginał Zapisków ks. Jerzego, które wydałem w 1985 roku w Paryżu, nie mogę nie wspomnieć tamtej atmosfery. Było to kilka miesięcy po Jego śmierci, a atmosfera w kraju i za granicą była ogromnie podminowana – w każdej chwili mogło dojść do wybuchu.

Wielu nie od razu uwierzyło, że nie mogło się to stać bez wiedzy najwyższych czynników partii i rządu PRL. Dziś, po kilkudziesięciu latach od tych wydarzeń staje się jasne, że ta śmierć była zaplanowana według scenariusza konsultowanego lub opracowanego w Związku Sowieckim: Jaruzelski i Kiszczak byli jedynie jego wykonawcami, a proces morderców w Toruniu – zaplanowanym spektaklem transmitowanym przez telewizję.

W parę tygodni po otrzymaniu Zapisków docierały do mnie różnymi drogami rady, płynące głównie z kręgów bliskich kurii warszawskiej, abym może zastanowił się nad wydawaniem tej książki; wskazywano na fragment, w którym ksiądz Jerzy bardzo gorzko wypowiada się o spotkaniu z księdzem Prymasem Józefem Glempem oraz o upomnieniach, jakie od niego otrzymał. Postanowiłem pojechać do Rzymu. Tam, po audiencji dla grupy polskiej w Sali Klementyńskiej, po wyjściu pielgrzymów, zostałem przez chwilę z Janem Pawłem II, któremu ofiarowałem najnowsze tytuły Editions Spotkania. Wtedy też powiedziałem, że mam maszynopis Zapisków ks. Jerzego i wspomniałem o sugestiach dokonania skrótów, a nawet wstrzymania wydania książki. Stwierdziłem, że nie chcę być cenzorem męczennika. Papież mnie wysłuchał i pobłogosławił. Następnego dnia do klasztoru, w którym się zatrzymałem, przekazano mi następujące słowa: Proszę wydawać jak najszybciej i bez skrótów.

Piotr Jegliński

źródło: http://wpolityce.pl/kosciol/312451-ostatnie-zapiski-ks-popieluszki-licze-sie-z-tym-ze-moga-mnie-internowac-moga-aresztowac-i-spreparowac-skandal

Spotkanie na temat działalności i śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Nadarzyn, 24 października (poniedziałek), godz. 18:30

Spotkanie poświęcone życiu i tragicznej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ks. Jerzy został bestialsko zamordowany 25 października 1984 roku. Do tej pory prawdziwi sprawcy tego mordu nie ponieśli żadnej kary. Uczestnicy spotkania będą wspominać życie i działalność ks. Jerzego w przeddzień smutnej rocznicy.

W spotkaniu wezmą udział:

KS. STANISŁAW MAŁKOWSKI

– przyjaciel ks. Jerzego;

LESZEK SZYMOWSKI

– dziennikarz śledczy, który niebawem opublikuje niezwykle interesującą książkę „Księżobójcy”;

PIOTR JEGLIŃSKI

– dyrektor wydawnictwa Editions Spotkania, wydawca „Zapisków 1980-1984” księdza Jerzego.

Spotkanie poprowadzi Anna Sabat – działaczka kulturalno-oświatowa, wieloletnia pracowniczka Ministerstwa Kultury i Sztuki. Przed i po spotkaniu będzie można zakupić książkę „Ks. Jerzy Popiełuszko. Zapiski 1980-1984” oraz inne publikacje wydawnictwa Editions Spotkania.

Wstęp wolny.

Strona wydarzenia na FB:

https://www.facebook.com/events/338301176516882/

Oficjalny egzorcysta Watykanu o. Gabriele Amorth (1925-2016)

amorth-egzorcysta-watykanu

Zmarł oficjalny egzorcysta Watykanu ojciec Gabriele Amorth z Towarzystwa Świętego Pawła (Zgromadzenie zakonne Księży Paulistów). W ostatnim czasie przebywał w rzymskim szpitalu Gemelli. Zmarł w wyniku powikłań płucnych. Miał 91 lat. Ojciec Gabriele dysponował ogromną wiedzą na temat ukrytych mechanizmów władzy w Watykanie, na temat przynalezności kardynałów do masonerii oraz o dokonywanych w Watykanie zbrodniach i satanistycznych rytuałach. Ojciec Amorth nie o wszystkim mówił, choć i tak podsunął wiele tropów policji, prokuraturze oraz dziennikarzom śledczym. Jego śmierć jest „znakiem czasu”, wpisuje się w wydarzenia Wielkiej Zmiany na planecie, jest sygnałem, że niebawem zaczną dziać się bardzo ważne rzeczy w Watykanie…

Ksiądz Amorth urodził się w 1925 w Modenie (Włochy). Po ukończeniu studiów prawniczych wstąpił do zgromadzenia paulistów. W 1951 przyjął święcenia kapłańskie, a w 1985 r. został mianowany egzorcystą Państwa Kościelnego i diecezji rzymskiej. W 1990 powołał do istnienia Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, któremu przewodniczył do 2000 roku. Później był jego honorowym członkiem. Jego służba Kościołowi zaowocowała licznymi (ok. 70 tys.) egzorcyzmami. Przeszedł na emeryturę w wieku 75 lat. Mimo podeszłego wieku do końca życia posługiwał jako egzorcysta, spowiednik, głosił konferencje, pisał książki. Zmarł w Rzymie 16 września 2016 r.

Ojciec Gabriele Amorth miał ogromną wiedzę na temat ukrytych mechanizmów władzy w Watykanie, na temat przynalezności kardynałów do masonerii oraz o dokonywanych w Watykanie zbrodniach i satanistycznych rytuałach. Ojciec Amorth nie o wszystkim mówił, choć i tak podsunął wiele tropów policji, prokuraturze oraz dziennikarzom śledczym.

Oficjalny watykański egzorcysta twierdził, że w sekretnych komnatach Watykanu odbywały się orgie z udziałem dzieci. Jego zdaniem zaginiona w 1983 r. 15-letnia Emanuela Orlandi została porwana do Watykanu, tam zgwałcona i zamordowana.

emanuela-orlandiEmanuela Orlandi (14.01.1968–22.06.1983) /cronacaedossier.it

W wywiadzie udzielonym Giacomo Galeazziemu w maju 2012 roku dla włoskiej gazety „La Stampa” watykański egzorcysta oznajmił: „Jak twierdził również prałat Simeone Duca, watykański archiwista, były organizowane imprezy, w których jako odpowiedzialny za «rekrutację dziewczyn» brał udział także żandarm Stolicy Apostolskiej. Myślę, że Emanuela padła ofiarą tego kręgu. (…) Był to przypadek wykorzystywania seksualnego, w wyniku którego wkrótce po porwaniu nastąpiło morderstwo i ukrycie ciała. (…) W sprawę był również zaangażowany personel dyplomatyczny obcej ambasady przy Stolicy Apostolskiej”. Wypowiedź tę ojciec Amorth potwierdził również w prywatnej rozmowie z rodziną Orlandi, a całą sprawę opisał w swojej książce „Ostatni egzorcysta”. Kolejny raz swoje zdanie w kwestii zaginięcia dziewczynki potwierdził w wywiadzie telewizyjnym przeprowadzanym przez Gianluigiego Nuzziego.

Porwanie Emanueli, córki pracownika Watykanu, pozostaje jedną z największych zagadek kryminalnych w dziejach Włoch. Zaginięcie dziewczynki łączono z zamachem na Jana Pawła II i działalnością gangu, który miał powiązania z watykańskimi hierarchami.

Kolejne rewelacje ujawnione przez watykańskiego egzorcystę dotyczą ukrytych mechanizmów sprawowania władzy na świecie na przykładzie Włoch. W wywiadzie dla dziennika „Il Giornale“ ks. Amorth o premierze Włoch Mario Montim i prezydencie Republiki Włoskiej Giorgio Napolitano powiedział:

„Władzę ma ten, kto kontroluje pieniądze.

Nasz świat jest rządzony przez 7-8 ludzi,

którzy mają pieniądze.

Co mam powiedzieć o Montim? Nie na darmo został wprowadzony tak wysoko przez masona! Bo Napolitano jest masonem. Tylko z mocą masonerii mógł się tam dostać”.

mario-monti_giorgio-napolitanoPremier Włoch Mario Monti, prezydent Republiki Włoskiej Giorgio Napolitano /giornalettismo.com

O watykańskiej masonerii o. Amorth powiedział:

„Wolnomularstwo ma wpływy na całym świecie.

Nawet w Watykanie, niestety.

Tu też jest masoneria,

ponieważ ona opiera się na pieniądzach i karierach.

Oni pomagają sobie nawzajem”.

29 czerwca 1972 r. papież Paweł VI wypowiedział słynne i szeroko komentowane później słowa: „Attraverso qualche fessura il fumo di Satana è entrato nella Chiesa” („Przez jakąś szczelinę dym Szatana wszedł do Kościoła”). Ta papieska diagnoza stanu moralnego książąt Kościoła wzbudziła ogromne wzburzenie i poruszenie nie tylko w samym Kościele katolickim. 

pawel-viPapież Paweł VI /farodiroma.it

W wywiadzie udzielonym w 2001 roku tygodnikowi „30 Giorni” ojciec Gabriele Amorth tak skomentował słowa papieża Pawła VI:

„Teraz walka przeniosła się głównie do domu Pana.

Ten dym rozprzestrzenia się na najwyższych piętrach w wielu komnatach”.

Zaś w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Giornale” (marzec 2013 r.) ks. Amorth mówił: „Niestety nawet w Kościele są tacy, którzy idą naprzód i robią karierę dzięki pieniądzom, dzięki korupcji.

W Kościele znajduje się bardzo wielu masonów.

Także wśród kardynałów!

Bo dla pieniędzy niektórzy zabiliby nawet własną matkę i ojca.

Nawet człowiek Kościoła może to zrobić, jeśli nie ma wiary. Masoneria stała się mistrzynią w zarządzaniu pieniędzmi, ma ogromną moc. Co myślicie? Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama może sam rządzić? Wcale nie.

W polityce wszyscy podlegają masonerii”.

Tak, oficjalny egzorcysta Watykanu miał ogromną wiedzę na temat ukrytych mechanizmów sprawowania władzy w Państwie Watykańskim. Nie wiedział jednak o wszystkim. Nie zdawał sobie sprawy z tego, kto stoi za tak znaczącymi wydarzeniami w historii Kościoła 20. wieku, jak Fatima i Medjugorje. Jako mariolog nie miał niestety należnego dystansu, niezbędnego do zrozumienia tych wydarzeń. Ojciec Gabriele całym sercem wierzył, że zarówno w Fatimie, jak i w Medjugorje zbłąkanym Ziemianom ukazała się Matka Jezusa i bardzo gorąco do ostatnich swych dni do niej się modlił. Gdyby porozmawiał z ojcem Enzo Bianchim, dowiedziałby się wielu bardzo interesujących rzeczy na temat fałszywych objawień maryjnych na „końcu czasów”.

amorth-and-virgin-maryO. Gabriele Amorth /vice.com

Ojciec Gabriele doskonale zdawał sobie jednak sprawę, że od jesieni 2015 r. wydarzenia na planie fizycznym znacznie przyspieszyły, a na planach astralnych zaczęły się zagęszczać. Istoty wprowadzjące Wielką Zmianę na planecie stały się nagle w tym właśnie czasie obiektem szaleńczych wprost ataków zarówno ze strony bytów z innych gęstości, jak i zmasowanych inwazji czysto technologicznych – poprzez smartfony, nadajniki na dachach i wieżach oraz poprzez bezpośrednie ataki z krążących nad nami amerykańskich szpiegowskich satelit. 15 kwietnia tego roku ks. Amorth napisał:

„Mówiąc językiem Biblii,

jesteśmy w dniach ostatnich –

Szatan pracuje po prostu szaleńczo.

(…) Wszystko wydarza się najpierw na poziomie duchowym,

dopiero później urzeczywistniając się na tej Ziemi.

Są tylko dwa królestwa duchowe: Ducha świętego

i ducha demonicznego”.

Odejście watykańskiego egzorcysty jest niewątpliwym znakiem czasu do fraktalnego odkodowania i mówi coś bardzo ważnego nam, ludziom mniej lub bardziej zaangażowanym w wydarzenia Wielkiej Zmiany na planecie oraz transformacji globalnej świadomości.

TAW

Czytaj również:

Papież Franciszek zapowiada swoją abdykację: „Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa dłużej niż dwa, trzy lata”

franciszek

– Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa już dłużej niż dwa, trzy lata – zapowiedział papież Franciszek. Te śmiałe słowa wywołały poruszenie wśród katolickich publicystów. Tomasz Terlikowski mówi, że „nie ma ochoty przyzwyczajać się do papieży emerytów”. – Prawo kanoniczne daje możliwość abdykacji głowie kościoła – wyjaśnia Magdalena Ogórek, historyk Kościoła.

– Nawet jeśli nie spodoba się to teologom, musimy się przyzwyczaić do papieży emerytów – wyjaśniał Ojciec Święty w drodze powrotnej z ostatniej wizyty w Korei Południowej. – Czy ja któregoś dnia zrezygnuję, gdy poczuję, że nie dam rady? Będę się długo modlił, ale zrobię to. Benedykt XVI otworzył drzwi – powiedział dziennikarzom papież.

O m.in. kolejnej możliwej abdykacji głowy Stolicy Apostolskiej, porównaniach postawy Franciszka do swoich poprzedników rozmawiamy z historyczką Kościoła i blogerką Magdaleną Ogórek.

magdalena-ogorekDr Magdalena Ogórek, historyk Kościoła /fot. tvn24.pl

Papież nie abdykuje i się nie poddaje. Nie ma mowy o emeryturze. Naprawdę nie ma o tym mowy?

Magdalena Ogórek: Ja się nie zgadzam z panem Terlikowskim. Każdy Ojciec Święty podejmuje swoje decyzje, biorąc pod uwagę dobro swojej „rodziny”, czyli wszystkich wiernych, jak i Kościoła jako instytucji. Nawet jeśli papież Franciszek nas zaskakuje, to robi to w sposób przemyślany. Świat zaszokował Benedykt, kiedy ogłosił swoją rezygnację.

Druga abdykacja byłaby początkiem nowego zjawiska?

Po dwóch abdykacjach z rzędu z pewnością będziemy mogli się do tego przyzwyczaić. Poza tym papież Franciszek już kiedyś wspomniał, że casus jego poprzednika może się powtórzyć. W nowożytnej historii Kościoła do czasu papieża Benedykta rzeczywiście nie było przypadku abdykacji głowy Kościoła.

Katolicki publicysta mówi wręcz o kadencyjności papieży.

Byłabym bardzo ostrożna o mówieniu na temat kadencyjności w stosunku do posługi papieża. Prawo kanoniczne daje możliwość abdykacji głowie Kościoła. Jeśli jest taka furtka, to w zasadnych przypadkach będzie używana.

W przypadku tematu ustępujących papieży pojawiają się odniesienia do Jana Pawła II.

Porównania ustępujących ze stanowiska papieży do Jana Pawła II jest naturalne, ale nie można ich wartościować na zasadzie: to jest dobre, a to złe. Decyzja każdego papieża o tym, czy kontynuować pontyfikat, czy zrezygnować z urzędu, jest z pewnością dla niego bardzo trudna i podejmuje ją po poważnych przemyśleniach. Sprawne zarządzanie Kościołem wymaga światłości umysłu. Jeśli faktycznie papież zamierza skorzystać z tej furtki w prawie, to nie można mieć do niego pretensji, bo będzie to przemyślana decyzja, podyktowana dobrem wiernych.

Łukasz Trybulski

źródło:

http://natemat.pl/114155,papiez-franciszek-zapowiada-abdykacje-sprawne-zarzadzanie-kosciolem-wymaga-swiatlosci-umyslu

Czytaj również: