Śniadanie biegającego pisarza

fot. fb.com/JoannaBatorProfil
Dzień dobry! To moje codzienne śniadanie biegaczki/pisarki, dzieło chłopaka kulturoznawcy. Owsianko-jaglanka z kurkumą, owocami z ogrodu i posypką orzechową.

Ten post, choć do niedawna by mi do głowy nie przyszło, że opublikuję zdjęcie swojego śniadania, jest dla Was, dziewuchy pytające: „czy pani w ogóle coś je?” lub „na jakiej pani jest diecie, że taka szczupła?”.

A wiec pani je – o 1/4 mniej, niż by chciała i jest od 25 lat wegetarianką walczącą (ze sobą), przekonaną, że mięso nie jest jej potrzebne, by pozostać zdrową i silną (fakt potwierdzony wynikami sportowymi i badaniami), ale czasem ulegającą pokusie. Choć w tym roku przez całe greckie wakacje udało mi się nie zeżreć ani kozy, ani jagnięcia!

Jak tam wasze śniadanka?

autor: Joanna Bator

źródło: https://www.facebook.com/JoannaBatorProfil/photos/a.210943226173034/422702578330430/?type=3&theater

Reklamy