Starożytne Wielkie Imperium Lechitów. Mjr Adolf Kudliński do red. Stanisława Michalkiewicza

<https://youtu.be/Lt94uD-f3P4

Czytaj również:

Reklamy

Imperium Lechitów istniało naprawdę

Słynne Imperium Lechitów, które miało egzystować w czasach gdy dopiero powstawały egipskie piramidy, mogło istnieć naprawdę. Wskazują na to kolejne dowody potwierdzające, że historia dzisiejszych Słowian sięga dalekiej starożytności. Historię o Lechitach, którzy stworzyli imperium w czasach, gdy nie doszło jeszcze nawet do rozkwitu antycznej Grecji, nieoczekiwanie wspierają badania genetyczne i odkrycie pobojowiska wielkiej bitwy w okolicy Szczecina, której według współczesnej wiedzy, nie powinno tam być.

Z tak dawnych czasów nie zachowały się do dzisiaj żadne przekazy. Dlatego właśnie dochodzenie do prawdy jest bardzo trudne. Przełomem w kwestii przodków zamieszkujących dzisiejsze terytorium Polski i państw ościennych były postępy w genetyce. Chodzi przede wszystkim o badania DNA, które precyzyjnie ustalają rozkład populacji w naszej części Europy, na podstawie analiz porównawczych odnalezionego materiału genetycznego zmarłych przed tysiącami lat ludzi ze składem genomu współczesnych narodów.

Okazało się, że w analizowanych szczątkach znajduje się dominująca ilość nietypowej mutacji chromosomu Y, tak zwana haplogrupa R1a. Lud o tak specyficznej sygnaturze genetycznej mieszkał na obszarze od Karelii do terenów dzisiejszej Polski aż do wschodnich Niemiec. Badania genetyczne wskazują na to, że nasi przodkowie pojawili się w dorzeczu Odry i Wisły przynajmniej 3 tysiące lat temu.

(…)

Całość czytaj na:

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kolejne-dowody-wskazuja-ze-starozytne-imperium-lechitow-moglo-istniec-naprawde

„Kronika polska” arcybiskupa Prokosza (Prohora, Prohoriusa) – znienawidzony przez żydomasonerię unikatowy klucz do poznania prawdziwych Korzeni naRODu Polskiego

prokosz

Z Kroniką Prokosza jest dokładnie ten sam „problem” co z „Protokołami Mędrców Syjonu” – natychmiast po ujawnieniu jej i opublikowaniu rozległ się dotkliwy skowyt masonerii, że ta publikacja to jest falsyfikat. To nic że (w obydwu przypadkach) są setki faktów historycznych potwierdzających niezależnie od siebie ich autentyczność, to nic że te fakty historyczne w pełni się zgadzają z treścią, to nic że całość jest potwierdzona po wielokroć w zupełnie niezależnych i odległych od siebie nawzajem innych źródłach i kronikach. Masoni wiedzą lepiej, co jest prawdziwe, a co nie.

Na początek parę słów o samej Kronice Prokosza, aby dokładnie przedstawić ten naprawdę sensacyjny temat. Z Kroniką Prokosza jest dokładnie ten sam „problem” co z „Protokołami Mędrców Syjonu” – natychmiast po ujawnieniu jej i opublikowaniu rozległ się dotkliwy skowyt masonerii, że ta publikacja to jest falsyfikat. To nic że (w obydwu przypadkach) są setki faktów historycznych potwierdzających niezależnie od siebie ich autentyczność, to nic że te fakty historyczne w pełni się zgadzają z treścią, to nic że całość jest potwierdzona po wielokroć w zupełnie niezależnych i odległych od siebie nawzajem innych źródłach i kronikach. Masoni wiedzą lepiej, co jest prawdziwe, a co nie – w końcu to przecież prawda najbardziej boli w oczy.

I jak na ironię to nikt inny, tylko żydzi przyczynili się do ujawnienia Kroniki Prokosza, jako że historia jest przewrotna jak cholera. Czyż to bowiem nie szczęśliwy kaprys opatrzności sprawił, że jej egzemplarz udało się odnaleźć na żydowskim kramie – gdzie wyrywane z niej kartki służyły żydowi do pakowania towaru?

jewish-still

Jako pierwszy zarzucił fałsz Kronice Prokosza wysoki stopniem mason Joachim Lelewel. Jak tylko się z nią pobieżnie zapoznał, rozpoczął niesamowicie histeryczny jazgot, jakoby to fałszerz dokumentów, niejaki Przybysław Dyjamentowski napisał Kronikę Prokosza dopiero w XVIII wieku. Do dziś tępe i upośledzone umysłowo barany pracujące dla Niemców na posadach polskojęzycznych historyków jego „ekspertyzą” jak kaleki się podpierają.

Tymczasem gdyby Lelewel dokładniej się z samą Kroniką Prokosza zapoznał, to by dostrzegł nie tylko, że zawiera komentarze, ale również to, że jeden z nich pochodzi z XVI wieku – o czym tenże komentator pisze! Komentarz drugiego komentatora pochodzi z XVIII wieku, a kronika Prokosza wydana w 1825 roku. Ta, którą „czytał” bez zrozumienia Lelewel, zawiera oczywiście obydwa komentarze. Myślę więc, że najlepiej będzie działań tego sługusa zaborców nie komentować, bo i tak najlepiej zrobiła to historia – i jak podaje wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Joachim_Lelewel

Joachim Lelewel, był to rzeczywiście tak naprawdę Prusak Loelhoeffel von Lowensprung, o spolszczonym jedynie nazwisku, pełniący wówczas funkcję polskojęzycznego „patrioty” albo, heh…, „historyka”. Ten histeryk (nie mylić z historykiem) tak samo jak dzisiejsi polskojęzyczni masoni o rodowodzie niemieckim lub żydowskim, nawet nie czytając i nie konfrontując wiedzy zawartej w Kronice Prokosza względem innych źródeł, od razu wydał wyrok – aj waj, no to jest proszę ja was, fałszerstwo, inaczej być nie może…

Joachim Lelewel – szkic Davida d’Angers, 1844 (wikipedia.org)

Biedny, nieszczęśliwy idiota ośmieszył się po wsze czasy (i to niejednokrotnie!), bo nic tak dobrze jak czas nie weryfikuje histerii i pozoranctwa chwilowych „autorytetów”. Dziś po prawie wieku od zaborów każdy już doskonale wie, że

skazane na porażkę powstania Polaków przeciwko zaborcom były organizowane przez takich jak on masonów tylko po to, aby zlikwidować fizycznie najbardziej patriotyczny kwiat młodzieży polskiej wywodzący się z rycerstwa oraz przejąć po zabitych lub zesłanych szlachcicach majątki ziemskie.

Wszystkie powstania, które zakończyły się starannie zaplanowaną porażką i ubojem biologicznie najwartościowszej części społeczeństwa miały rodowód żydo-niemiecko-masoński. Wszystkie, albowiem masoneria to tylko podżegacze nieuznający narodów lub narodowości. Z takimi wartościami więc jak patriotyzm lub narodowość oni zawsze walczą w interesie międzynarodowego koczownika – jedynej nacji nieposiadającej stałego kraju lub narodu.

Od prehistorii podawali się za: Anunaków, żydów, Niemców, Aszkenazów a obecnie za Chazarów, i kto wie, może kiedyś powrócą do swoich rzeczywistych korzeni – plemienia neandertalskich Mongołów – cudem ocalałych podczas tej hecy z potopem.

Zaciekłe ataki na Kronikę Prokosza stają się w pełni zrozumiałe, kiedy zapozna się z jej treścią –

z prawem do władzy, które jest w niej zagwarantowane przez króla Lecha I Wielkiego wyłącznie dla szlachty wywodzącej się z najznamienitszych rodów o tradycjach rycerskich. Nie dla przybłędów, nie dla zdrajców, nie dla oszustów lub podszywających się na potomków Lecha lub Lechitów. Władza nad narodem przynależy się wyłącznie osobom szlachetnie urodzonym, z rodów królewskich o ugruntowanych i potwierdzonych czynem wartościach politycznych i bojowych.

Ponadto władza ta musi być zaakceptowana demokratycznie – przy pomocy prawomocnego wiecu słowiańskiego, czyli bezpośredniej woli ogółu – a nie jakichś sfałszowanych pseudowyborów lub tajnych zakulisowych negocjacji dokonanych poza plecami narodu. Za uczynki tajne obowiązuje w Lechii kara śmierci – i chyba ten fakt wzbudził u masonerii aż taką lawinę przypominającej skowyt kopniętego kundla histerii.

Władza w Lechii pochodziła od zawsze od dołu społeczeństwa wybierającego na wiecu swojego króla, a nie od narzuconej lub odziedziczonej władzy decydującej nizinom społecznym odgórnie, jaki będzie system i prawo. Efekt był taki, że w Lechii nigdy nie było niesprawiedliwych panów, bo jak byli, to raz dwa dostawali w czapę. Nie było, gdyż to Lechia (dziś Polska) w całości jest krajem panów – od których pochodzi zresztą nazwa „państwo”. Jedynie w Lechii ilość prawdziwej szlachty (mającej idealnie takie same jak reszta prawa) wynosiła około 20 procent – i na tym polegała nasza moc – ogromna ilość wiernych rycerzy gotowych zawsze do obrony kraju.

Na tak zwanym Zachodzie tymczasem żałosna parodia naszej szlachty, czyli ilość tchórzliwej i trzymającej się z dala od walk pseudoszlachty (tak zwanych „lepiej” urodzonych) nigdy nie przekroczyła 1-2 procent! Zachodnia „szlachta” nie ma niczego wspólnego z istotą prawdziwego szlachectwa – to tylko żałosne, zdegenerowane genetycznie pasożyty pełne wad wrodzonych – nigdy nienażarte larwy toczące jak rak zachodnie narody. Nasza lechicka szlachta natomiast to była siła życiowa narodu, dająca mu oparcie i gotowa zawsze do jego obrony – jej najlepsza naj-szlachetniejsza część, jak sama nazwa wskazuje.

tadeusz-wolanski

Na szczęście Kronikę Prokosza uznali za autentyczną prawdziwi historycy i naprawdę wybitne postacie z polskiej nauki i kultury, tacy jak historyk Julian Ursyn Niemcewicz czy archeolog Tadeusz Wolański, uznany numizmatyk i kolekcjoner starosłowiańskich monet. Jego zbiór i olbrzymią kolekcję mason Lelewel oczywiście również uznał za fałszerstwo, gdyż według niego Wolański to amator, a Słowianie przed Mieszkiem nie znali pieniędzy, chodzili po drzewach i płacili zajęczymi łapkami, nie znając oczywiście cudów hebrajsko-niemieckiej polityki monetarnej.

Ech, ten Prusak. A oto zbiory monet, których według Lelewela „nie było”:

https://audiovis.nac.gov.pl/zespol/1:4759/

Tych monet „nie było”, no bo króla Kraka „nigdy nie było”, nie było też kopca króla Kraka, z którego wykopano owe monety, których nie było. Były jak wiemy zajęcze łapki, a może królicze…

kopiec-krakusaProwadzone przez doc. Józefa Żurowskiego w latach 1934-1937 prace archeologiczne w Kopcu króla Krakusa I. Przekopano zaledwie 4% podstawy kopca, a docent Żurowski „nagle zmarł” w trakcie tak przełomowych dla dalszych dziejów Polski prac. Fot. wikipedia

Ale nieważne, poza tym Kronikę Prokosza potwierdziły odkrycia archeologiczne oraz wyniki najnowszych badań genetycznych. Jako wisienkę na torcie można uznać fakt, że Prokosz zawarł w swojej Kronice tak ogromną liczbę starożytnych wierzeń, obyczajów oraz zdarzeń, szczegółów życia politycznego, metod prowadzenia wojen, wyborów władcy i wojewodów, że

absolutnie nikt żyjący 800 lat później nawet teoretycznie nie byłby w stanie sobie tego zmyślić.

Pokrycie zaś faktów historycznych zawartych w Kronice Prokosza z faktami opisywanymi w zagranicznych źródłach – do których nie mógł się dobrać, aby je spalić, Kościół katolicki lub późniejsza żydomasoneria – (Starożytny Rzym, Starożytna Grecja, kroniki frankońskie, itp.) – to już jest nie jedna, ale cała garść kolejnych wisienek.

Kronika Prokosza, jak podaje źródło, to najdziwniejsza z kronik polskiego państwa. Napisana w X wieku, ale znaleziona w czasach późniejszych przypadkowo przez kogoś bardziej światłego niż niepiśmienny żyd handlujący w kramie. Przetrwała we fragmentach większej części, zawiera sensacyjne dzieje dawnej Polski. Uznana za nieprawdziwą, przez długie lata pozostawała poza mediami głównego ścieku.

kronika-polska-prokosz

Dziś zestawiona z innymi źródłami z tamtego okresu, wydaje się dokumentem zastanawiająco zgodnym z rzeczywistym zapisem dziejów dawnej Lechii.

Jest zaginionym pomnikiem starożytności. Jest zgodna w detalach panowania poszczególnych władców z dziełami innych historyków i kronikarzy żyjących w innych miejscach świata, i innych czasach.

Prokosz był biskupem żyjącym w czasach Mieczysława Pierwszego (Mieszka I), miał więc odrobinę szczęścia, gdyż

od czasu rzymskiej chrystianizacji zaistniało w Lechii całe grono zaciekłych przeciwników przeszłości – niszczycieli dawnego świadectwa – należał do nich nawet Bolesław Chrobry, który „starożytne rękopisma popalić kazał”. Nie można sobie nawet wyobrazić większego barbarzyństwa. Jak podaje wydawca:

„Odkrycie kroniki Prokosza winniśmy znanemu ze świata i gorliwości generałowi Morawskiemu. Dziwnym trafem ten ważny rękopism wynaleziony został w kramie żydowskim w Lublinie, gdzie go nieświadomy właściciel chciał na funciki obrócić i wiele nawet kartek zaginęło tym sposobem dla potomności”.

prokosz_kronika-polskaProkosz, Kronika polska, Sandomierz 2015, wyd. Armoryka

SŁOWIANIE

Najdawniejsze wzmianki o Słowianach pochodzą z pradziejów – z czasów, kiedy rękami Herodota dopiero wymyślono to dziwne coś o nazwie historia. Te prastare dokumenty, w tym Herodota nazywającego Słowian Scytami a Lechię Scytią, dowodzą, że Słowianie żyli na naszych ziemiach od co najmniej osiemnastego wieku przed naszą erą. Odnalezione na dzień dzisiejszy kroniki i zapiski po prostu dalej nie sięgają.

Dużo dalej sięga genetyka i badania DNA, które nie tylko fakty spisane potwierdzają, ale jeszcze przenoszą dowody naszego istnienia – przede wszystkim w dorzeczu Odry i Wisły – dużo bardziej w przeszłość, bo aż do okresu 10 700 lat temu, ale to już wiemy.

praslowianska-haplogrupa-r1a-w-europie-i-w-azjiRozkład prasłowiańskiej haplogrupy R1a w Europie i Azji (rys. wikipedia)

Genetyka, starożytne mapy oraz oczywiście lingwistyka doskonale wypełniają lukę na temat, skąd się wzięli w Europie Słowianie. Według najstarszych wzmianek dorzecze Odry, Wisły i Donu nazywano Sarmacją. Lud Sarmatów zamieszkujący tę ziemię wywodzi się od starożytnego Iranu – Airy-an – kraju Ariów – ludzi szlachetnych. Iran od czasów podboju przez Ramę był zamieszkały przez Ariów – tak jak Europa przez Słowian. Najstarszą cywilizacją zamieszkałą na tym terenie był Elam, której rozkwit przypada na okres czwartego tysiąclecia przed naszą erą. Stolicą była Suza założona około 6 tysięcy temu. I właśnie z Elamu Sarmaci – wysocy Aryjczycy – wyemigrowali na północ do Europy jeszcze przed czasami Starożytnego Rzymu.

Elam upadł w wyniku podbojów na rzecz Akadu około 2250 lat przed nasza erą. Być może to było przyczyną emigracji Sarmatów do ziemi spokrewnionych z nimi genetycznie Słowian. Być może niemal identyczny język jakim się obydwa narody posługiwały. Tak czy siak w następnych wiekach kilka razy niszczono Elam, atakując Sarmatów: ze strony Babilonu, Asyrii, ponownie Babilonu i wreszcie Persji. Potem Naród Elamicki zniknął z kart historii. Elamici ulegli rozproszeniu, migracji lub wchłonięciu przez inne narody. Ocalał jedynie ród Sarmatów, który wyruszył na północ do Europy…, ale to już za chwilę…

Podboje starożytnej Persji są dobrze udokumentowane. Tak to już jest bowiem, że każdy chełpi się swoimi zwycięstwami, a Arabowie to już szczególnie mają do wazeliny ciągoty. Dlaczego więc nie aktualizuje się podręczników do historii, skoro znane są doskonale wyżej wymienione fakty?

Dlaczego nie umieszcza się sprostowań co do niezbitych faktów, że nasza historia nie rozpoczęła się wcale razem z Mieszkiem Pierwszym?

No cóż przyczyna jest prozaiczna – te same siły, które nasz kraj zapragnęły po prostu zniewolić – po prostu brutalnie wymazały naszą historię po to, abyśmy jej nie znali. Efekty są straszne – 99 na 100 współczesnych Polaków nawet nie ma pojęcia o tym, że od czasu istnienia naszej sfałszowanej historii jesteśmy niewolnikami. Niemal wszyscy tę oczywistą niewolę pozwolili sobie wmówić jako niepodległość, dobro cywilizacyjne lub osiągnięcie, a jest dokładnie na odwrót. Okupanci, zaborcy oraz zdrajcy narodowej sprawy starannie i drobiazgowo zataili przed naszym Narodem fakt, że przed Mieszkiem Pierwszym byliśmy największym mocarstwem światowym, którego normy obyczajowe, prawo i egzystencja były oparte wyłącznie na nieskrępowanej wolności, prawdziwej demokracji, powszechnej prawdzie, dobru i stuprocentowej sprawiedliwości. Starannie skradziono nam Europę, starannie skradziono historię, a obecnie starannie kradną nam naszą narodową dumę i resztki majątku.

Zapoznajmy się więc z tym, co mieliśmy jako Słowianie, zanim nas zaczęto okradać, a tym, co mamy obecnie jako niewolnicy złodziei, ponieważ tylko kiedy się zapoznamy i porównamy Lechię przed- i pochrześcijańską, odrodzić się może na powrót nasza skradziona duma i utracone dziedzictwo naszego Narodu.

Znany wszystkim doskonale Mieszko Pierwszy był wybrany na słowiańskim wiecu na króla lechickiego w roku 957. Był władcą samodzielnym i sprawował niepodzielną władzę, ponieważ wiec był prawomocnym systemem uznawanym przez wszystkich Słowian od zarania dziejów – to była słynna Słowiańska Siła, której żałosną parodię doskonale znacie pod nazwą „demokracja”. Parodia ta jest tak nędzna i haniebna, że do władzy w sposób „tajemniczy” dostają się żydy, transwestyci lub murzyni – których nikt nigdzie nie wybierał, o których nikt nigdy nie słyszał nawet i na których oczywiście nikt nigdy nie oddał nawet jednego głosu.

Po przyjęciu chrztu w roku 966 sytuacja samego Mieszka diametralnie także się zmieniła – został zdegradowany do zaledwie roli księcia zależnego od papieża i tak właśnie był od tamtej pory postrzegany. Innymi słowy,

przyjęcie tego obrządku rzymskiego w cudowny i nadprzyrodzony sposób przemieniło go z roli właściciela suwerennego kraju do roli dozorcy pewnej nadwiślańskiej prowincji.

To nie był zatem awans moi drodzy, a już na pewno nie cywilizacyjny. Okres jego rządów to był dla Słowian moment przełomowy – chwila, od której w praktyce zaczęły się wszystkie nieszczęścia Słowian-Sarmatów-Lechów-Polaków.

A dawna Lechia była potężna i wspaniała.

autor: Baca

Całość czytaj na:

http://innemedium.pl/wiadomosc/prawdziwa-historia-cz-iii-co-jest-slowianin

Poczet królów Lechii:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/poczet-krolow-lechii/

„Kronika polska” abp. Prokosza (X w.)

– lektura obowiązkowa każdego Polaka-Lechity-Słowianina:

https://books.google.pl/books/about/Kronika_polska_przez_Prokosza_w_wieku_X.html?id=WdpbAAAAcAAJ&redir_esc=y

Polski badacz z Vancouver Paweł Szydłowski o „Kronice polskiej” arcybiskupa Prokosza:

Bracia Polachy, nie dajmy się zastraszyć szalejącej z wściekłosci masonerii, negującej autentyczność „Kroniki polskiej” abp. Prokosza. Ta kronika jest autentyczna, co już potwierdzają i potwierdzać będą niezależne badania w ciągu najbliższych lat. Nie mając przez wieki podstawowej wiedzy na temat Prawdziwych Korzeni Narodu Polskiego, jaką posiadamy teraz – byliśmy po prostu bezbronni. Wrogowie wolnej Polski ujadają i muszą ujadać, bo kończy im się po prostu bezkarna władza nad umysłami i duszą Lachów-Polachów, zawsze wolnych Lachitów.

TAW

Czytaj również:

Nie było żadnego chrztu Polski w 966 r. – król Mieczysław, zwany Mieszkiem, zamienił wprowadzany stopniowo na naszych ziemiach od czasów króla Ziemowita chrześcijański ryt wschodni na ryt zachodni, pozwalając sfeudalizować Polskę Watykanowi

Nie było żadnego „chrztu Polski” w 966 roku. Pierwszy „chrzest Polski” w obrządku rzymskim odbył się bowiem 1 stycznia 845 r. za  króla Koszyszko herbu Kroy. Chrzest przyjęło wówczas czternastu lechickich książąt i możnowładców (wraz ze swoimi dworami, wojskiem i ludnością) mieszkających na terenach południowych Lechii, przy granicy z Morawami i Czechami (władca państwa wielkomorawskiego Mojmir I przyjął chrzest już w 818 roku).

„Chrzest Polski” w obrządku wschodnim (cyrylo-metodiańskim, „słowiańskim”) miał zaś miejsce w 874 r. za króla Ziemowita (syna króla Koszyszko).

Biorąc pod uwagę powyższe fakty historyczne opisane w wielu kronikach polskich i zagranicznych, król Mieczysław zwany Mieszkiem nie mógł więc dokonać żadnego „chrztu Polski”. Watykańska religia, kolejne „polskie” rządy oraz „polscy” naukowcy od wielu, wielu wieków z premedytacją najzwyczajniej w świecie cię okłamują.

Kolejne fakty historyczne w postaci dowodów archeologicznych

potwierdzających fakt,

że w 966 r. nie mogło być żadnego „chrztu Polski”:

w 966 roku istniały już na terenie Lechii

liczne cerkwie chrześcijańskiego obrządku wschodniego (budowle przedromańskie)!

Jedynie niektóre z nich to m.in.:

  • cerkiew w Wiślicy – wraz z kadzią-chrzcielnicą i misą chrzcielną stanowiącą wsparcie dla ściany budynku (badania prof. Włodzimierza Antoniewicza z UW, 1954 r.);
  • cerkiew w Krakowie – pod kościołem św. Salwatora;

Romański kościół Najświętszego Salwatora – jedna z najstarszych świątyń Krakowa fot. skozk.pl

  • cerkiew w Krakowie – w rotundzie Marii Panny na Wawelu;
  • cerkiew w Gnieźnie – fundamenty pod katedrą;
  • cerkiew we Wrocławiu – fundamenty pod katedrą;
  • cerkiew na wyspie Ostrów Lednicki (Ostrów Lechicki) na jeziorze Lednica w Wielkopolsce;
  • cerkiew w Poznaniu – w katedrze wraz z trzema misami chrzcielnymi oraz dwoma aneksami bocznymi absydy (prothesis i diaconicon);
  • cerkiew w Przemyślu – szczątki katedry;
  • cerkiew w Krakowie na Wawelu – w fundamentach katedry Bolesława Chrobrego szczątki dwóch grobowców biskupów obrządku słowiańskiego (Prohora/Prokosza i Prokulfa?).

Pierwsze biskupstwo w Lechii w obrządku słowiańskim zostało założone w Wiślicy, a drugie w Krakowie, gdzie swą siedzibę mieli słowiańscy arcybiskupi. Arcybiskupstwo obrządku słowiańskiego przetrwało w Lechii ponad 150 lat.

Król Mieczysław zwany Mieszkiem zamienił wprowadzany stopniowo od czasów króla Ziemowita chrześcijański ryt wschodni na ryt zachodni, powracając do pierwotnego rytu rzymskiego z czasów pierwszego „chrztu Polski” z 1 stycznia 845 r. za panowania króla Koszyszko herbu Kroy.

Wprowadzanie chrześcijaństwa w Polsce było oczywiście wielowiekowym procesem z uwagi na silne przywiązanie Polaków Słowian do swojej rodzimej wiary oraz swojej rodzimej Ewangelii: Wiedy/Wedy/Wiedzy.

mieszko-IKról Mieczysław I zwany Mieszkiem. Fragment Jasnogórskiego pocztu królów Polski

chrobryKról Rzymu Bolesław I Wielki, zwany Chrobrym, wg Jana Matejki, XIX w. Portret ołówkiem, pokolorowany po śmierci malarza (FoKa/Forum)

TAW

Na podst. m.in.: Janusz Bieszk, „Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna”, Warszawa 2015.

Czytaj również:

Królowa Polski Wanda Zawsze Dziewica nie mogła nie chcieć Niemca, bo Niemców wtedy jeszcze nie było – Paweł Szydłowski

slavic-kingdom-lechina-empire

WandaMaksymilian Antoni Piotrowski, „Wanda, córka Krakusa, rzuca się w nurty Wisły”. Fot. Wikipedia

Warsaw_Pałac_UrsynówPopiersie Królowej Polski Wandy na Pałacu Ursynowskim. Fot. Wikipedia

krolowa-wandaKrólowa Polski Wenda. Jasnogórski Poczet Królów i Książąt Polskich. Fot. pinterest.com/kasiavisueel

Chronica_Polonorum_VandaKrólowa Polski Wanda. Drzeworyt z „Kroniki polskiej” Macieja Miechowity. Fot. Wikipedia

KopiecWandy-WidokZPółnocy-POL,_KrakówKopiec-grobowiec (Mogiła) Królowej Polski Wandy – „ślizgawka dla bezmyślnych Polaków”, Kraków. Fot. Wikipedia

kopiec_wandy_by_kubicaKopiec-grobowiec Królowej Polski Wandy, Kraków. Fot. kubica.deviantart.com

PomnikNaKopcuWandy-Mogiła-POL,_KrakówWieńczący Kopiec Królowej Polski Wandy pomnik projektu Jana Matejki, Kraków. Fot. Wikipedia

źródło filmu:

https://www.youtube.com/user/rationalatheist100/videos

Czytaj również:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/slowianie/

Czesław Białczyński, jeden z największych współczesnych polskich badaczy dziejów Słowian – głos w dyskusji nad starożytnością Polski

czeslaw-bialczynski

Czy istnieją jakieś bezpośrednie albo pośrednie dowody na istnienie wielkiej Cywilizacji Słowiańskiej na terenach dzisiejszej Polski? Jakie są najnowsze badania i wiedza na ten temat? Czesław Białczyński, wielki badacz Słowiańszczyzny, autor „Mitologii Słowiańskiej”, zabiera głos w dyskusji nad starożytnością Polski.

Całość oglądaj na:

http://tagen.tv/vod/2016/05/slowianskie-wedrowki-czeslaw-bialczynski/

Blog Czesława Białczyńskiego – nieocenione źródło wiedzy żywej o naszym naRodzie, o naszych Pramatkach i Praojcach Słowianach:

http://bialczynski.pl/

*fot. tagen.tv

 

 

Biskupi polscy, dlaczego ukrywacie przed Polakami historyczne fakty dotyczące prawdziwych korzeni naszego narodu?

episkopatBiskupi podczas Konferencji Episkopatu Polski na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze. Fot. niedziela.pl

Biskupi polscy, jeśli – jak głosicie – jesteście patriotami i zależy wam na prawdzie, dlaczego ukrywacie przed Polakami olejny obraz z drugiej połowy XVIII w. przedstawiający prawdziwy poczet królów i książąt lechicko-polskich, począwszy od króla Lecha I Wielkiego rządzącego wielkim Imperium Lechitów w latach 1729-1679 przed naszą erą?!

Poczet królów starożytnego wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze – powinien być wyeksponowany w miejscu łatwo i ogólnie dostępnym.

Obraz ten jest unikatem, więc – jako taki – ma status dobra narodowego i należy pomyśleć o jakimś szczególnie godnym miejscu jego stałej ekspozycji.

jasnogorski poczet krolow i ksiazat polskichPoczet królów starożytnego wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze [POWIĘKSZ ZDJĘCIE]

Biskupi polscy, prawda o „chrzcie Polski” w 966 r., którego nie było (prawdziwy chrzest Polski w obrządku rzymskim miał miejsce za króla Koszyszko Piasta herbu Kroy dnia 1 stycznia 845 r., a w obrządku słowiańskim za króla Ziemowita Reformatora w 874 r.), oraz o istnieniu starożytnego wielkiego Imperium Lechitów już zaczyna budzić i obudzi w końcu Polaków.

Historyczne fakty o Polsce jako wielkim starożytnym imperium (Imperium Lechitów), o epokowym dla wszystkich Słowian znaczeniu, a przez Słowian i dla wszystkich Ziemian (konsekwencja: rozpad Unii Europejskiej, upadek Kościoła katolickiego w Polsce, a więc i na świecie), po wielu wiekach ciemności powoli zaczynają wreszcie wychodzić na światło dzienne (apokalypsis = podniesienie zasłony niewiedzy) i docierać do świadomości najpierw polskiej młodzieży. A współczesna polska młodzież tym różni się od swoich zapóźnionych nauczycieli rodem z epoki dinozaurów, że – w przeciwieństwie do nich – potrafi bardzo sprawnie i błyskotliwie wyszukiwać Najważniejsze-z-Ważnych informacje z sieci.

A informacje o naszych prawdziwych naRodowych korzeniach są przecież tymi Najważniejszymi-z-Ważnych…

slavic-kingdom-lechina-empireWielkie Imperium Lechitów graniczące z Królestwem Franków (pierwsze państwo niemieckie powstało dopiero w 919 r. we Fritzlarze) [POWIĘKSZ]

Biblijny dowód na istnienie starożytnego wielkiego Imperium Lechitów: Księga Sędziów 15, 9.

To wymienione w Biblii imperium zachowało swoją państwową ciągłość od XVIII wieku przed naszą erą (!), a ujarzmione zostało dopiero w 966 roku naszej ery przez Watykan, który zniszczył prawie wszystkie artefakty przebogatej duchowej i materialnej starożytnej kultury naszych Pramatek i Praojców Słowian, paląc na stosach najbardziej sensytywne dzieci naszego słowiańskiego naRodu – funkcjonujące na pierwotnych algorytmach Ziemi, żyjące w harmonii z przejawioną Naturą i wedle wzorcowego, macierzystego kosmicznego boskiego prawa.

Polacy są do dziś trzymani w głębokiej niewiedzy i celowym zakłamaniu przez oficjalną rządową naukę (co najmniej od czasów Komisji „Edukacji” Narodowej) oraz od 966 r. przez Kościół. I właśnie teraz, właśnie w tym 2016 roku przyszedł wreszcie czas na Wielką Pobudkę Śpiących Słowiańskich Rycerzy…

TAW

Czytaj również:

 

Bolesław I Wielki „Chrobry” był szesnastym koronowanym królem królów starożytnego Imperium Polskiego

chrobry

Bolesław I Wielki zwany też Chrobrym – szesnasty koronowany władca Polski. Trzykrotnie koronowany: pierwszy raz w 992 r. na króla Polski, drugi raz w Gnieżnie w roku 1000 na króla królów Wschodu Europy, a trzeci raz w 1025 r. na króla Rzymu i reszty Europy.

W czasach uwiecznionych na poniższej mapie (VI w. n.e.) o żadnych Niemcach w Europie nikt jeszcze nawet nie słyszał…

slavic-kingdom-lechina-empire

TAW

Link do prusko-niemieckiej kroniki o Polsce: https://books.google.pl/books?id=nZgB… Link do kroniki Gala Anonima: http://www.zswsucha.iap.pl/STREFA_N/W…

Link do rosyjskich mordów na Polakach: http://gazetawarszawska.com/historia/… i tu: 200 tys. Polaków zbitych jednym rozkazem: http://wiadomosci.dziennik.pl/histori…

Link do kronik rzymskich,niemieckich i arabskich, a ponadto do kroniki Helmolda: https://www.youtube.com/watch?v=NZw2A…

KRONIKA BISKUPA KADŁUBKA: http://biblioteka.kijowski.pl/srednio…

JAN DŁUGOSZ, ROCZNIKI: https://polona.pl/item/192557/5/

Źródło filmów i linków: kanał Pawła Szydłowskiego na You Tube:

https://www.youtube.com/user/rationalatheist100/videos

*grafika: Bolesław I Chrobry wg Jana Matejki, XIX w. Portret rysowany ołówkiem, pokolorowany współcześnie. Polityka.pl

POCZET KRÓLÓW LECHII:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/22/poczet-krolow-lechii-kosciol-w-polsce-od-1050-lat-ukrywa-przed-polakami-ze-jestesmy-starozytnym-antycznym-wielkim-imperium/

Biskupi polscy, dlaczego ukrywacie przed Polakami historyczne fakty dotyczące prawdziwych korzeni naszego narodu?

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/05/25/biskupi-polscy-dlaczego-ukrywacie-przed-polakami-historyczne-fakty-dotyczace-prawdziwych-korzeni-naszego-narodu/

Klątwy Watykanu na Polskę – do dziś nieodwołane…

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/11/06/klatwy-watykanu-na-polske-do-dzis-nieodwolane/

Słowianie:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/slowianie/

Dla wolnego Lechity jedyna godna szacunku konstytucja to konstytucja serca, czyli wzorcowego, macierzystego kosmicznego prawa

Polska się budzi

Dla wolnego Lechity jedyna godna szacunku konstytucja to konstytucja serca czyli wzorcowego, macierzystego kosmicznego prawa. Wszystkie inne akty prawne były i będą przez nas po prostu odrzucone.

Wszystkie dotychczasowe konstytucje przez ducha wolnych Lechitów nie zostały pozytywnie zweryfikowane. Gdyż albo były ustanawiane przez naszych okupantów (Napoleon Bonaparte, car Aleksander I, Józef Stalin, Aleksander Kwaśniewski), albo wprowadzane podstępnie (Konstytucja 3 Maja), albo nie były pełnym przejawieniem i solidarną egzemplifikacją aktualnego ewolucyjnego poziomu świadomości zbiorowej naRodu.

Również planowana przez polityków nowelizacja aktualnej, nielegalnej konstytucji Kwaśniewskiego – przez zawsze wolnego ducha zawsze wolnych Lechitów zostanie odrzucona. Kto tego nie rozumie, nic nie rozumie. Gdyż…

Dla wolnego Lechity jedyna godna szacunku konstytucja to konstytucja serca i wzorcowego, macierzystego kosmicznego prawa.

A takiej właśnie konstytucji nie ma żadnej konieczności ani potrzeby spisywania na papierze. Każda zaś inna zawsze pozostanie dla nas opresyjnym prawem matrixa.

Ale tego żaden polityk nie zrozumie, gdyż świadomość „polskiego” polityka to osobny temat na „długie nocne rodaków rozmowy”…

TAW

ps. Jeśli ktoś zna nazwisko autora grafiki, proszę o info w komentarzach. Dziękuję.