Będą znaki na niebie i Ziemi…

Niebo nade mną w tej chwili, 10.10.2018, 17:55. Kliknij na fotę, by powiększyć.

Odechciało mi się dziś bosego spaceru.

TAW

Reklamy

Najgroźniejsze bronie masowego rażenia: szczepionki, pestycydy i chemtrails, czyli trwałe smugi – dr Jerzy Jaśkowski

Od pewnego czasu otrzymuję e-maile z informacjami o dziwnych stronach internetowych, oczywiście krajowych, jak najbardziej państwowych instytucji, zaprzeczających „podstawowym prawom fizyki”, takich jak np. meteomodel.plInstytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej PIB, naukaoklimacie.pl

Niestety doba ma tylko 24 godziny i oprócz śledzenia internetu trzeba się zajmować przyziemnymi sprawami, takim jak pranie, sprzątanie i czasami przygotowywanie sobie czegoś do jedzenia. Zdawanie się na kupne produkty jest w naszych czasach bardzo ryzykowne, o czym wiem z doświadczenia i opowieści znajomych przychodzących po porady. Choćby z powodu powszechnego dodawania do potraw glutaminianu, środka, który powinien być zabroniony prawnie.

http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr-jerzy-jaskowski-uwazaj-na-produkty-zwane-spozywczymi/

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/90737-czym-ciebie-truja-glutaminian-sodu

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-dofinansowywanie-przez-koncerny-szczepionkarskie-cz-2-2013-04

Ale jak to powiedział Minister Spraw Wewnętrznych, jesteśmy państwem formalnie istniejącym, pomimo pewnych atrybutów państwowości, takich jak hymn, parlament, wojsko czy policja w mundurach krajowych. Samodzielnie możemy także jeszcze organizować pochody uliczne i podobne imprezy, ale i te coraz częściej przejmowane są przez aktorów sceny politycznej.

Na wszelki przypadek przypomnę młodszym obywatelom, że od przewrotu wojskowego Piłsudskiego-Gineta-Selmana  [PGS] do przewrotu wojskowego Jaruzelskiego-Wolskiego-Słuckina [JWS], nie mieliśmy żadnych władz polskich.

PGS za 800 000 funtów otrzymanych od City of London sprywatyzował polski majątek narodowy, tj. kopalnie i huty. Rząd nie chciał tego zrobić, więc został usunięty.

https://wirtualnapolonia.com/2011/01/05/dr-jerzy-jaskowski-falszywi-bohaterowie/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16604&Itemid=119

http://www.polishclub.org/2012/08/17/dr-jerzy-jaskowski-jak-sie-tworzy-falszywych-bohaterw-na-przykladzie-zoji-zawackiej/

Podobnie JWS przygotował zarówno obsadę personalną, jak i odpowiednie przepisy prawne do rozgrabienia majątku narodowego pod nazwą Okrągły Stół i masowe rozdawnictwo tytułów profesorskich za wierną służbę socjalizmowi. Kto opłacał JWS nie podano, ale zyski wyciągnęło City of London.

http://www.prisonplanet.pl/pol…/historia_polski,p984464282

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16534&Itemid=119

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

http://www.polishclub.org/2016/01/17/dr-jerzy-jaskowski-bliski-wschod-emigranci-chrzescijanie/

http://www.polishclub.org/2016/08/05/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-kwasniewski-cia-weterani/

Jak łatwo można sprawdzić, to rozdanie tylko w pierwszym roku stanu wojennego 1320 nominacji profesorskich, ma się odwrotnie proporcjonalnie do ilości patentów. W latach 70. mieliśmy jeszcze 500 patentów rocznie, a po tej epidemii profesorskiej spadliśmy do 100.

W tym samym okresie Korea Pd zwiększyła liczbę patentów do 14500, a Niemcy do 17500, posiadając siedem razy mniej wyższych uczelni, aniżeli Polska. Stąd odpowiednie obniżenie poziomu tzw. państwowych instytucji, udających zakłady naukowe. I nie ma tutaj wiele do rzeczy, że dzięki innemu agentowi J. Buzkowi alias Karol, nastąpiło obniżenie wydatków na naukę z ok 2.4% PKB do ok. 0.4%.

Ale za to stworzono system łapówkarstwa pod nazwą grantów. Wiem coś niecoś z doświadczenia ponad 40 lat pracy naukowej. Widziałem nawet oceny pisane przez „wybitnych” profesorów, dla prac w ogóle nie wykonanych, na co stosowne  dokumenty zostały złożone. Np. z powodu niezakupienia aparatu – densytometru przepływowego – przez dział aparatury, nie mogliśmy wykonać pracy dotyczącej zmiany ładunku powierzchniowego błon komórkowych, także komórek nowotworowych. Odpowiedni dokument z działu aparatury dołożyliśmy do akt. Dowiedzieliśmy się ze zdziwieniem, że p. prof. Stolarczyk, jeden z ważniejszych tajnych aktorów AMG, wysmarował recenzję, że nasza praca nie ma żadnych wartości i nic nie udowodniła, że próbki były źle dobrane itd. Innymi słowy, „wybitny” ekspert pisał z sufitu, dostawszy takowe polecenie?

http://www.polishclub.org/2015/09/04/dr-jerzy-jaskowski-nauka-tworzona-dekretami-urzedniczymi/

http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/itemlist/user/130-jerzyjaskowski

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-oglupianie-polakow-trwa-rotawirusy-2016-08

Dlaczego zajmuję się broniami masowego rażenia?

Jest to kontynuacja prac rozpoczętych jeszcze w latach 80., kiedy to morze zaczęło wyrzucać broń chemiczną, „utylizowaną” poprzez zatopienie w Bałtyku. Niestety, wojsko było tak zmęczone pracami lub piciem, że żadnych danych na temat, w jakich to miejscach topili te beczki, nie przygotowało.

Co to jest broń masowego rażenia?

Broń masowego rażenia, lub masowej zagłady, są to substancje chemiczne, jądrowe, radiologiczne, lub biologiczne, które mają zdolność do zabijania dużej ilości ludzi, lub przynoszą znaczne szkody materialne dla biosfery.

Oczywiście w internecie figuruje cała masa stron opisujących te bronie i wskazujących, że to nic nowego w arsenale wojska. Już przed wiekami podobno stosowano broń biologiczną  w postaci zatruwania studni z wodą. Trochę się zmienił cel stosowania tych broni i ich jakość.

Już nie trzeba robić grzyba atomowego za kilkaset milionów dolarów, oczywiście nie swoich pieniędzy, a pod pretekstem podatków, ukradzionych społeczeństwu. Obecnie wystarczy wmówić rolnikom i ogrodnikom, że te środki ochrony roślin, które im sprzedajemy, pozwolą zarobić kilkaset złotych więcej i sami będą ochoczo truli współobywateli. To, że pestycydy skracają życie o kilka – kilkanaście lat jest już tajemnicą starszych i mądrzejszych [St.Michalkiewicz].

Ale zacznę od czegoś bardziej współczesnego, to znaczy od trwałych smug, czyli „chemtrailsów”.

Najbardziej śmieszne jest to, że strony internetowe prowadzone przez pracowników państwowych instytutów nadal przeczą istnieniu tych trwałych smug. Jest to o tyle zabawne, że od razu widać, jak daleko lokalna nauka odbiega od światowej.

Poniżej wymienię listę tych epigonów nauki:

  1. prof.Szymon Malinowski -fizyk atmosfery,
  2. dr Aleksandra Kardaś – fizyk atmosfery,
  3. Marcin Popkiewicz – fizyk jądrowy,
  4. Antoni Bielewicz – dziennikarz,
  5. Michał Brenek – geograf, popularyzator nauki!
  6. Hubert Bugajewski – socjolog.

A Radę Naukową owego portalu stanowią:

  1. dr hab. Bogdan H. Chojnicki,
  2. dr hab. Piotr J. Flatau,
  3. prof. Wojciech Grabowski,
  4. prof.dr hab. Krzysztof E. Haman,
  5. dr hab. inż. Jacek W. Kamiński,
  6. prof. Zbigniew Kundziewicz
  7. itd. jeszcze z 7 nazwisk, które można znaleźć na stronie www.naukaoklimacie.pl

Ale szkoda czasu na czytanie. Ww. epigoni nauki podają: „Chemtrails nie istnieje. Wszystkie ”podejrzane” cechy smug kondensacyjnych wyjaśnia fizyka atmosfery”.

Zapomnieli tylko dodać, że w „naszym” wydaniu.

Jaki jest poziom merytoryczny tych osób wyjaśnia fakt, że

od dwu dekad wszystkie samoloty wojskowe i pasażerskie mają zainstalowane specjalne turbiny z „odwadniaczami”. A więc nie pozostawiają smug.

No, ale to trzeba wiedzieć, podpisując się dyplomem inżyniera. No, chyba, że bardzo dawno otrzymanym.

W opracowaniach światowych już od 70 lat widzimy poważne prace badawcze dotyczące inżynierii pogody i zmian nazywanych geoinżynierią. Pamiętam, przed wielu laty jak po raz pierwszy o tym pisałem, to pewien poczciwy stary profesor z politechniki, bodajże z Krakowa, zakwestionował pojęcie geoinżynierii, że to odnosi się do lokalnych budowli np. oczek wodnych. No cóż, takich mamy naukowców, jakich nam partia i Corona Temple wyszkolić pozwoliła. 

Przypominam, że przewrót PGS był dokonany za pieniądze Corona Temple, a przecież trudno pomyśleć nawet, że dając pieniądze, nie odebrali ich z nawiązką. Musieli przecież wyszkolić kadrę użytecznych idiotów [Goldman alias Lenin], którzy w sposób zrozumiały dla danego rejonu uzasadnią ich postępowanie. Tzw. dekomunizacji na uczelniach ani po 1920 roku ani po 1989 roku nie było. Panowie z City of London jeszcze tacy naiwni nie są, żeby pozwolić prawdzie wyjść na jaw.

Otóż prawo amerykańskie pozwala na testowanie substancji chemicznych i biologicznych na ludności cywilnej. Armia amerykańska takie testy przeprowadzała nawet w metrze w Nowym Jorku. O masowym używaniu żołnierzy w roli królików doświadczalnych podczas wybuchów jądrowych, pisano już wielokrotnie.

Przypomnę:

USA użyło ponad 248 000 żołnierzy w roli królików doświadczalnych, napromieniowanych podczas testów atomowych.

Armia Brytyjska trochę mniej, tylko 32000 młodych ludzi.

Armia Francuska ponad 20 000. Dopiero ostatnio zaczyna się o tym mówić.

Armia Sowiecka, brak oficjalnych danych. Nieoficjalnie ponad 500 000, nie licząc ludności cywilnej.

W samym Czarnobylu użyto 1 200 000 żołnierzy MGB do „ochrony” tego miliona pracującego przy usuwaniu gruzów ze zniszczonego reaktora. Inaczej przecież by pouciekali.

Są to dane uzyskane bezpośrednio od uczestników tych prac, prezentujących swoje referaty na Konferencjach Międzynarodowych, organizowanych przez nas w Gdańsku w latach 1991- 1995.

Wyniki badań medycznych tych żołnierzy nadal nie są publikowane. Jedyne udostępnione opinii publicznej dane zostały opracowane przez BSWBA, opublikowała je p. Sheila Grey, Sekretarz Generalnego tego Stowarzyszenia, która przekazała nam te opracowania.

Podam tylko jeden z wniosków: jeżeli młody człowiek 20 – 30-letni został napromieniowany w czasie tzw. eksperymentalnego wybuchu, jak to ładnie obecnie nazywają, to prawdopodobieństwo, że jego żona urodzi zdrowe dziecko wynosi jak 1:21, czyli na dwadzieścia jeden zajść w ciążę, urodzi się jedno zdrowe dziecko. Pozostałe dzieci będą miały wrodzone wady w rodzaju, brak powłok brzusznych, deformacje rąk i nóg, deformacje twarzy itd.

Ale kogo to obchodzi, „wojsko jest obrońcą granic, więc nie płaci za nic”, jak to swego czasu mówiono. Okazuje sie, że tak jest na całym Bożym Świecie.

Podrzucono mi parę linków do oficjalnych stron instytucji państwowych, czyli opłacanych z pieniędzy podatnika.

Teoretycznie kiedyś, bardzo dawno temu, to można było przyjmować zamieszczane w takich oficjalnych publikacjach informacje za prawdziwe i brać je pod uwagę w dalszym swoim działaniu. Obecnie, niestety jest dokładnie odwrotnie.
Nie będę opisywał tych dyrdymałów zamieszonych na stronach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie, ponieważ wstyd się przyznawać, że osoby tam pracujące posiadają wyższe wykształcenie.

W skrócie, wnioski Instytutu są następujące:

Żadnego opryskiwania nie ma,

To są wszystko wydumane przez pokręconych, żądnych sensacji osobników, opowiadania.

Wystarczy.

A co mówi na ten temat światowa nauka?

W artykule „Chemtrials Exposed: A History of New Project Manhattan” Peter A. Kirby wyjaśnia, że

od co najmniej 1996 roku, tj. od czasu opublikowania dokumentu Pentagonu pt. „Pogoda jako mnożnik siły na współczesnym polu walki”, wszelkie dyskusje odrzucające fakty trwałych smug, można uznać za mało poważny bełkot dezinformacyjny usłużnych trolli.

Podaje przykłady patentów: US Patent 486605 o wyrzucaniu z samolotów nanocząsteczek, czyli natryskiwanie atmosfery, mających za zadanie modyfikację pogody.

Patent nosi tytuł: Sposób i urządzenie do zmiany pogody w określonym regionie. Istnieje już 18 tzw. grzejników jonosfery, które w dowolnym regionie kuli ziemskiej mogą zmienić pogodę.

W Bibliotece Kongresu istnieje już dział publikacji pt. Sterowanie Pogodą. 

Ale już 30 lat wcześniej admirał Raborn, w styczniu 1963 roku, przedstawił dokument pt; „Nowe horyzonty dla Marynarki, nauka i rozwój”. Napisał w nim:

„Umiejętność kontrolowania pogody może wprowadzić większe zmiany w czasie wojny niż te, które miały miejsce w 1945 roku, wraz z wybuchem pierwszej broni jądrowej. Ciężkie burze, lub huragany, mogą wyrządzić więcej szkody, aniżeli siły wroga.

Konsekwencją tego dokumentu było powołanie ATMOS. Kolejnym programem było opracowanie Navy TENOC. Generalnie było to zamaskowane tzw. radarem pozahoryzontalnym. W skrócie, radar tzw. zwykły ma zasięg zgodny z krzywizną ziemi, czyli w granicach, w zależności od wysokości umocowania, od 28 do 60 km. Radar pozahoryzontalny ma zasięg kilku tysięcy km. Pisałem o tym przed kilku laty.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/znikanie_pszczol_a,p1649349431

http://www.polishclub.org/wp-content/uploads/2015/07/Przypisy-Dr-Jerzy-Jaśkowski-Znikanie-pszczół-a-trwałe-smugi-Chemtrails.pdf

Placówka HARRP i kilkanaście innych  tzw. grzejników jonosfery rozmieszczonych na całym świecie, podlegają m.in. pod US Navy. Już w 1966 roku Komitet Międzyresortowy US, w dziedzinie nauk atmosferycznych, stworzył Panel Modyfikacje Pogody. Panel ten przygotował dokumenty, m.in.: „Obecne i przyszłe plany agencji federalnych w modyfikacji pogody i zmian klimatycznych.”

Na stronie 17 znajdujemy akapit:

„Przewiduje się kilka prac wielkoskalowych finansowań do testowania modyfikacji pogody. Typowe systemy mogą być zawieszone obok dysz samolotów i rozpylać substancje wielkości kropli, w których ładunki elektryczne mogą zostać wprowadzone jednobiegunowo. Widmo wielkości kropli może być regulowane do każdego dystrybutora”.

Komitet Międzyresortowy Nauki Atmosfery zgodził się do przygotowania narodowego Programu Modyfikacji Pogody.

Międzyresortowy Komitet nauki o Atmosferze ICAS został utworzony w 1959 roku  w celu nadzorowania i koordynowania działań w tym kierunku.

W Raporcie z 1969 roku pt. „Chmury elektrycznie modyfikowane”, na str. 37 stoi jak byk: Narodowa Fundacja nauki rozwija temat: środki do wtryskiwania znacznych ilości ładunków sztucznych w chmury.

W kolejnych raportach z 1971, czy 1973 roku, ICAS podaje, że prace przebiegają pomyślnie i coraz więcej sposobów jest opracowywanych.

US Patent 5003186: Rozsiew w stratosferze w celu redukcji globalnego ocieplenia, został złożony w 1991 roku przez Hughes Aircraft Corporation. Patent opisuje rozpylanie cząstek stałych w górnych warstwach atmosfery. Autor David B. Change  podaje, że najlepszy do tego celu jest tlenek aluminium. Patent został przyjęty przez Raytheon i jest realizowany. Reytheon to jeden z największych koncernów zbrojeniowych na świecie.

Musimy tutaj się zatrzymać.

Oczywistym jest dla każdego po szkole podstawowej, że jak coś rozsypiemy wysoko, to musi upaść nisko. Jeżeli dziesiątki ton tego tlenku aluminium rozsypuje się nad naszymi głowami, to jedynym odkurzaczem są płuca nasze i zwierząt.

A co robi aluminium w naszym organizmie?

Otóż aluminium jest znaną neurotoksyną i w skali szkodliwości zajmuje to samo miejsce, co rtęć. Pierwszym objawem uszkodzenia naszego mózgu przez aluminium są zaburzenia poznawcze. Jeżeli dzieje się to wcześnie, tj. koło 40 roku życia, to kończy się to chorobą tego Niemca, Alzheimera. Wiadomo o tym od co najmniej 4 dekad.

Na zaburzenia poznawcze w starszym wieku nakładają się zmiany miażdżycowe naczyń mózgowych, co klinicznie nazywamy demencją.

Typowe objawy to:

• trudności wykonywania codziennych zadań takich jak:

• płacenie rachunków, dbanie o higienę, brudne, poplamione spodnie u mężczyzn,

• zadawanie kilkakrotne tego samego pytania.

• trudności w podejmowaniu decyzji,

• zmiany osobowości, lub/i utrata zainteresowania,

• zapominanie zamykania drzwi, gaszenia światła, itd,

• nierozpoznawanie znajomych,

• łatwe denerwowanie się osoby dawniej spokojnej.

Muszę dodatkowo przypomnieć, że podawane powszechnie szczepionki zawierają także aluminium, w ilości wg FDA od 1470% do 49000 % większej, aniżeli dopuszczalne normy toksykologiczne.

Innymi słowy, oprócz wdychania nanocząsteczek aluminium, nasze dzieci są dodatkowo trute bezpośrednimi wstrzyknięciami aluminium do krwioobiegu. Czym to się różni od wstrzykiwania w obozach koncentracyjnych trucizn, nie specjalnie wiem. Jedyna widoczna różnica polega na tym, że po wstrzyknięciu fenolu efekt był natychmiastowy, a po wstrzyknięciu szczepionki z aluminium, na wszelki przypadek nie prowadzi się badań pod kątem, co się z takimi dziećmi po 5 – 10 latach dzieje.

Szczepionki które zawierają nadmierne ilości aluminium to:

*Wirusowe zapalenie wątroby A i B

*PTaP Błonica Tężec, Krztusiec,

*szczepionka przeciwko pneumokokom, obecnie tak nagłaśniana i wmuszana, a to tylko poczciwa dwoinka zapalenia płuc z XIX wieku.

*i oczywiście Gardasil stosowany do sterylizacji dziewczynek.

Jak wiadomo wszystkie ww. szczepionki są masowo podawane polskim dzieciom! Niestety przez polskich lekarzy!

„Current Mediacal Chemestry” podaje:

„Badania eksperymentalne wyraźnie wskazują, że adiuwanty glinowe [aluminiowe podawane w szczepionkach] wywołują poważne zaburzenia immunologiczne u ludzi. W szczególności aluminium w postaci adiuwantu niesie ryzyko dla autoimmunizacji, długotrwałego zapalenia mózgu i związanych z tym powikłań neurologicznych, zatem mogą mieć głębokie i rozlegle niekorzystne konsekwencje dla zdrowia”.

American Academy od Paediatric oficjalnie przyznaje, że:

„Aluminium jest obecnie znane jako zakłócające różne metaboliczne procesy komórkowe w układzie nerwowym i innych tkankach”.

Aluminium może swobodnie poruszać się w naszym mózgu, gromadząc się w większych ilościach w określonych punktach. Może wchodzić do neuronów i komórek glejowych – astrocytów i mikrogleju. Innymi słowy, może powodować przesadne reakcje mikrogleju.

Niektóre skojarzone szczepionki mogą zawierać do 850 mcg aluminium, np. Pediatrix.

A latach 1970. dziecko otrzymywało 3-4 szczepionki, obecnie starsi i mądrzejsi chcą podawać juz 17 – 20 szczepionek. Jak tego nie nazywać inaczej, jak depopulacją?

Aluminium jest nie tylko toksyczne samo w sobie, ale zaburza wydalanie rtęci.

Jak wiadomo, w niektórych szczepionkach rtęć nadal się znajduje.

Jak wiadomo powszechnie, rtęć znajduje się w dużych ilościach w rybach hodowlanych. Sanepidy nie prowadzą badań koncentracji rtęci w rybie sprowadzanej z Norwegii czy Szwecji. Obecnie na rynku mamy już 67 milionów ton ryb z hodowli. Praktycznie nie ma ryb z naturalnych połowów. Innymi słowy, z powodu aluminium, rtęć niewydalana kumuluje się w naszym mózgu.

Dlaczego ja się tym tematem zajmuję?

Ponieważ już w połowie lat 70. prowadziłem doświadczenia nad wpływem ładunków elektrostatycznych na wzrost guzów nowotworowych czy gojenie się ran. Tak, to było bardzo dawno, ale jak widać, nie dosyć dawno dla obecnych „koryfeuszy” nauki. Oni jeszcze do dzisiaj nie przyswoili sobie tej wiedzy.

To samo dotyczy PT Pediatrów, którzy bezmyślnie realizują procedury urzędnicze. Jak to mówią „dla świętego spokoju”.

Na jeden raz chyba starczy.

Ale proszę samemu przeanalizować podane przykłady: czy to nie jest broń masowego rażenia?

Po drugie, po jaką ……trzymamy te „naukawe instytuty” od pogody, jeżeli ich pracownicy mają takiezaległości merytoryczne? Nieodparcie rodzi się także pytanie, dlaczego Uniwersytet Warszawski finansuje takie duby smolone?

Czyżby już tak się obniżył poziom, że nie są w stanie odróżnić elementarnej wiedzy od dezinforamcji?

Czy może jest to dowód wprost realizowania przez Brukselę programu ogłupiania społeczeństwapomiędzy Odrą i Bugiem poprzez lokalnych trolli?

Do tematu powrócę.

www.naturalnews.com z 15 sierpnia 2016 r.

www.naturalnews.com/054983/

www.articles.mercola.com/archive/2011/0/21

PMID 22235057

www.articles.mercola.com z 28 lipca 2016 r.

www.natural news.com/z055109 z 27 sierpnia 2016 r.

http://www.guardian.co.uk/environment/2008/may/23/wildlife.endangeredspe
cies

Federalny Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności

http://www.guardian.co.uk/environment/2011/apr/04/honeybees-entomb-
hives

(Colony collapse disorder – masowe giniecie pszczół)

http://www.grist.org/article/2011-01-21-top-USDA-bee-researcher-also-found-
Bayer-pesticide-harmful

http://www.beeuntoothers.com/index.php/resources/microbe-refs

http://www.kirkwebster.com/index.php/collapse-and-recovery-the-gateway-to-
treatment-free-beekeeping

http://www.kirkwebster.com/index.php/a-practical-plan-for-removing-all-
treatment-from-commercial-apiaries

http://spectregroup.wordpress.com/2011/04/22/not-poisoning-honeybees/

https://www.youtube.com/watch?v=fZqrMaAzYco

https://www.youtube.com/watch?v=SpVFv4NwWLQ

https://www.youtube.com/watch?v=PiBiXvLXDS4

https://www.youtube.com/watch?v=ldGuW6MbvVw

youtube https://www.youtube.com/watch?v=J-Afcb7Ya8?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=BxCrtsranP8?feature=oembed


youtube https://www.youtube.com/watch?v=GUVrD5pkZ_4?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=y4IPBzXfkYs?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=s_7s07tg7ww?feature=oembed

youtube https://www.youtube.com/watch?v=6rJqLnCaPHs?feature=oembed


https://www.youtube.com/watch?v=sDtWdZ4pbHk

naukawpolsce.pap.pl z 26 kwietnia 2015 roku.

http://www.polishclub.org/2013/07/21/dr-jerzy-jaskowski-geoinzynieria-
wojna-o-panowanie-nad-swiatem-czesc-1/

http://www.prisonplanet.pl/multimedia/geoinzynieria_cicha_wojna,p20219978
70

youtube https://www.youtube.com/watch?v=E_BcIf855FE?feature=oembed

http://gloria.tv/?media=592317&language=YiwzPCkSG6u

http://educodomi.blog.pl/2014/07/13/50-prac-o-historii-2/

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/znikanie_pszczol_a,p164934
9431

http://chemtrailswielun.blogspot.com/2013/05/znikanie-pszczo-trwae-smugi-
chemtrials.html

Z cyklu: „P-135, Państwo istnieje formalnie”

 

Dr Jerzy Jaśkowski

Gdańsk, 11.09.2016 r.

kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

  • Celare fraudem fraus est, czyli ukrywanie oszustwa jest oszustwem
  • 100% ludzi w Polsce posiadło umiejętność czytania i pisania, 98% z nich nie wie, w jakim celu – jj

źródło:

http://educodomi.blog.pl/2016/09/13/najgrozniejsze-bronie-masowego-razenia-szczepionki-pestycydy-i-chemtrails-czyli-trwale-smugi/

 

 

Geoinżynieria – programowanie zjawisk atmosferycznych oraz stanów psychicznych i zdrowotnych populacji. Czy Natura tworzy chmury od linijki?…

1 2 3 4

Jest to dokumentacja jednego – kilkukilometrowego! – ciągu chmur wykonanych „od linijki”. Czy Natura rysuje w ten sposób?…

Zjawisko rozłożone na cztery zdjęcia nie oddaje w pełni dramaturgicznej głębi doznań, jaką ewokuje możliwość bezpośredniego z nim obcowania. Tym niemniej zamieszczam. Dla inspiracji do refleksji w temacie.

TAW

 

Świadomość ludzi masowo rośnie: coraz więcej wpływowych środowisk oskarża rząd USA o planową depopulację Ziemian za pomocą geoinżynierii (chemtrails)

Świadomość ludzi masowo rośnie: coraz więcej zarówno osób prywatnych, jak i wpływowych środowisk oskarża rząd USA o planową depopulację Ziemian za pomocą geoinżynierii.

Patrick Roddie – badacz i działacz na rzecz zakazu geoinżynierii z San Francisco – oskarża rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej o stosowanie szkodliwej dla ludzkiego zdrowia geoinżynierii pogodowej.

źródło: https://m.youtube.com/channel/UCUXyJevIiuz9P-8_F6qPt_g

Jego alarmujące przemówienie nagłaśniające światu jeden z najważniejszych tematów, jakie ludzkość ma obecnie do przepracowania (planowo przemilczany przez media głównego nurtu dezinformacji), miało miejsce w siedzibie głównej The Environmental Protection Agency (Agencja Ochrony Środowiska) 11 sierpnia 2015 r. w Waszyngtonie.

TAW

 

Prawda o świecie, w którym żyjesz, jest bardziej przerażająca, niż jesteś w stanie to przyjąć. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Chemtrails, nanowłókna, nanoboty i choroba Morgellonów

chemtrails

Wprowadzenie

Wojna się zmieniła. To już nie chodzi o narodowości, ideologie lub pochodzenie etniczne. To niekończące się serie walk pośredników walczących przez najemników i maszyny. Wojna i jej konsumpcja życia stała się dobrze naoliwiona maszyną. Wojna się zmieniła. Oznaczeni ID żołnierze uzbrojeni w oznaczoną broń i sprzęt. Nanomaszyny wewnątrz regulujące ich umiejętności. Kontrola genetyczna. Kontrola informacji. Kontrola emocji. Kontrola pola walki. Wszystko jest monitorowane i utrzymywane pod kontrolą. Wojna się zmieniła. Wiek odstraszania stał się wiekiem kontroli. Wszystko w imię uniknięcia katastrofy z bronią masowego rażenia. A ten kto kontroluje bitwy, kontroluje historię. Wojna się zmieniła. Kiedy walka przebiega podczas pełnej kontroli, wojna… staje się rutyną”.

Continue reading „Prawda o świecie, w którym żyjesz, jest bardziej przerażająca, niż jesteś w stanie to przyjąć. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Chemtrails, nanowłókna, nanoboty i choroba Morgellonów”

Czy codzienne ludobójcze opryski z samolotów (chemtrails) zostaną zalegalizowane?

Chemtrails-are-not-a-conspiracy-theory

W ostatnich dniach na Wirtualnej Polsce pojawiły się co najmniej dwa artykuły związane z geoinżynierią [1][2]. Publikuję tłumaczenie kolejnego, który niejako uzupełnia zawarte w nich informacje. Warto przeczytać komentarze znajdujące się pod oryginalnym anglojęzycznym tekstem – m.in. ktoś wzmiankował o artykule w czasopiśmie The Atlantic, gdzie jako najlepszy sposób na redukcję CO2 zaproponowano: sadzenie drzew. To rozwiązanie stoi jednak w opozycji do działań koncernów naftowych, które nie wahają się przed wycinaniem całych połaci lasów w poszukiwaniu swojego płynnego skarbu…

Czy sztuczne chmury ochłodzą klimat naszej planety?
10.02.2015 r.

„Nadszedł czas, aby zbadać, a może nawet przetestować, koncepcję schładzania naszej planety za pomocą wprowadzonych do powietrza zanieczyszczeń z siarki, które będą odbijać ciepło słoneczne” – takie wnioski płyną z opublikowanego we wtorek raportu rządowego Stanów Zjednoczonych.

Do dnia dzisiejszego nikt nie traktował takiej koncepcji poważnie – koncepcji, w której za pomocą sztucznych chmur celowo zmienia się klimat naszej planety i wygrywa bitwę z globalnym ociepleniem. Do dnia dzisiejszego…

chemtrails before-and-after-haarp

W wyżej wspomnianym dwutomowym raporcie Narodowa Akademia Nauk (amerykański odpowiednik Polskiej Akademii Nauk) oświadcza, że z powodu ryzyka, jakie niesie ze sobą ta koncepcja, nie można od razu przystąpić do jej realizacji. Zamiast tego powinno się ją zbadać, a może nawet przetestować, w małych projektach na wolnym powietrzu [ładny mi „mały projekt” – codzienne zmasowane, od ponad 10 lat metodyczne trucie ludzi — przyp. TAW]. Koncepcja ta wydaje się być stosunkowo tanim, skutecznym i szybkim sposobem na ochłodzenie naszej planety. Imituje ona naturalny sposób, w jaki wpływa na klimat erupcja wulkanów. Naukowcy przyznają jednak, że skutki uboczne, które nie są jeszcze znane, mogą okazać się dramatyczne.

Przewodnicząca zespołu opracowującego raport, Marcia McNutt, wydawca czasopisma Science oraz były dyrektor amerykańskiego Przeglądu Geologicznego, twierdzi, że społeczeństwo powinno zapoznać się z tym raportem i powiedzieć, że „to rozwiązanie ich przeraża”. A po dłuższym namyśle powinno stwierdzić, że „jeśli taką koncepcję rozważamy, to w jak przerażającym punkcie dziejów jesteśmy?”.

obama_chemtrails

Po raz pierwszy w historii panel naukowców związany z rządem (czyli bezstronny…) omawiał kontrolowane, przeprowadzone na wolnym powietrzu i na niewielką skalę badanie koncepcji sztucznych chmur, koncepcji znanej pod nazwą „zarządzanie promieniowaniem słonecznym” (ang. solar radiation management, w skrócie SRM). Członkowie panelu uważają, że do wdrożenia koncepcji w życie niezbędny jest nadzór np. ze strony rządu.

chemtrails nadzorcy

„Badania na wolnym powietrzu na niewielką skalę powinny być dopuszczone, ale to nie naukowcy powinni o tym decydować” – wskazuje McNutt. „W dyskusji powinno wziąć udział także społeczeństwo. Musimy wspólnie określić, gdzie powinna przebiegać granica”.

„Ta sprawa wywołuje pokusę do nadużyć” – twierdzi Waleed Abdalati, naukowiec Uniwersytetu z Kolorado oraz były główny naukowiec NASA, który jest współautorem tego raportu. „Przyjdzie prawdopodobnie taki czas, że będziemy chcieli poznać konsekwencję takich działań… Mówimy tu o możliwościach zmiany pogody i klimatu. Nie chcemy tego robić nie mając możliwie jak największego poparcia dla naszych działań.”

chemtrails

Naukowcy z komitetu twierdzą, że raz rozpoczęte tego typu działania trzeba będzie kontynuować, ponieważ ocieplenie mogłoby wracać. A zatem decyzja o rozpylaniu cząstek w powietrzu będzie musiała być podtrzymywana przez co najmniej 1000 lat.

„Raport zamówiły amerykańskie agencje wywiadu” – mówi rektor akademii Ralph J. Ciccerone „Ponieważ świat nie ogranicza emisji gazów cieplarnianych (Protokół z Kioto podpisano w 1997, ale USA i Chiny, najwięksi światowi emitenci gazów cieplarnianych, którzy odpowiadają za 45% emisji CO2, zadeklarowały ograniczenie emisji dopiero w roku 2014), które odpowiadają za ocieplenie naszego klimatu, naukowcy zostali zmuszeni aby przynajmniej rozważyć coś, co kryje się pod nazwą geoinżynierii”.

Polska apokalipsa 2015. Ale kto z Polaków patrzy w niebo?...
Polska apokalipsa 2015. Ale kto z Polaków patrzy w niebo?…

Według panelu lepszym pomysłem od omawianej koncepcji jest zasysanie dwutlenku węgla z powietrza do wnętrza ziemi. Ale, w przeciwieństwie do idei sztucznych chmur, jest to rozwiązanie kosztowne, a ochłodzenie planety zajmie całe dekady. Rozwiązanie to zostało przedstawione w oddzielnym tomie, ponieważ według naukowców należy je rozpatrzyć niezależnie od koncepcji SRM. „Dwutlenek węgla jest produktem ubocznym spalania węgla, ropy i gazu. Usunięcie jego części z powietrza doprowadzi do osiągnięcia równowagi, którą zakłócił człowiek. Natomiast odbijanie promienii słonecznych przez sztuczne chmury leczy jedynie objawy, nie zmieniając np. stopnia zakwaszenia oceanów” – stwierdzono w raporcie.

chemtrails

Wiodący w dziedzinie geoinżynierii naukowiec, David Keith, twierdzi, że w koncepcji SRM można by nawet pójść dalej. Mając wsparcie miliardera Billa Gates’a, Keith zaproponował eksperyment polegający na wtłoczeniu jednego kilograma roztworu siarki do atmosfery po to, aby sprawdzić, co się stanie.

Według innego naukowca, Alana Robock’a z Uniwersytetu w Rutgers, interesującym byłoby rozpylenie niewielkich ilości dwutlenku siarki w chmurze, i zbadanie skutków takiego doświadczenia za pomocą dronu lub balonu. „Taki eksperyment można przeprowadzić tylko pod odpowiednim nadzorem” – dodaje Alan.

Zachodzące słońce demaskuje zawarte w chemtrails metale ciężkie
Zachodzące słońce demaskuje zawarte w chemtrails metale ciężkie

Inni klimatolodzy pozostają nieugięci w sprawie wprowadzania siarczanów do powietrza, nawet jako „ostatniej deski ratunku” przed globalnym ociepleniem. „Taka koncepcja może spowodować więcej szkody niż pożytku, a naukowcy powinni traktować Ziemię jak lekarze swoich pacjentów przestrzegając zasady „po pierwsze: nie szkodzić” – twierdzi klimatolog Michale Mann ze Stanowego Uniwersytetu w Pensylwanii. Według niego można zwiększyć zasięg takich badań tylko pod jednym warunkiem: aby pokazać jak niebezpieczne są tego typu koncepcje.

„Obserwuj niebo, sprawdzaj w necie”...
„Chemtrails ― obserwuj niebo, sprawdzaj w necie”…

„Podczas gdy generalnie koncepcja sztucznych chmur jest znacznie gorszą opcją niż usuwanie dwutlenku węgla, część ludzi opowiedziałaby się za takim rozwiązaniem ponieważ prawdopodobnie można ją wdrożyć od zaraz” – mówi prof. nauk o atmosferze Uniwerstetu w Teksasie Andrew Dessler. „Naprawdę bardzo niewiele nam potrzeba, by ją technologicznie dopracować” – dodaje.

news.yahoo.com

Źródło polskiego tłumaczenia: xebola.wordpress.com

„Globalne ocieplenie” — globalna ściema:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/globalne-ocieplenie-globalna-sciema-2/

Więcej na temat chemtrails:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/chemtrails-wspolczesny-holocaust/

Chemtrails nad Polską:

ZatruteNiebo.wordpress.com

„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej” — Marshall McLuhan

W USA testowane są drony, które będą rozpylały chemtrails

Drones-Test Sites

Od kilku dekad geoinżynieria, czyli systemy modyfikacji pogody, są obecne na całym świecie. Procesy te są opracowywane i testowane już od lat pięćdziesiątych XX wieku, o czym wspomina nawet Charles Galton Darwin w swojej książce pt. „Kolejne milion lat”, pisząc na str. 62:

„Na mniejszą skalę w ogóle istnieje kwestia wywoływania deszczu. Jak dobrze wiadomo, niedawno stwierdzono, że gdy mamy ciężkie chmury, które są bliskie opadów, można je zmusić do opadu za pomocą pyłu stałego dwutlenku węgla. Chmura była bardzo bliska punktu niestabilności, i mały bodziec był wystarczający by doprowadzić do opadów. Najbardziej oczywistym użyciem, dla tego procesu nie jest wywoływanie deszczu, lecz wybór miejsca w którym ma on spaść. Tak więc niechciany deszcz można wywołać nad morzem, lub może być możliwe, by nad powiatem potrzebującym deszczu wywołać go z chmur, które w innym przypadku miały by opady później w innym regionie; komplikacje polityczne wydają się bardzo możliwe, jeśli byłoby to wykonywane”.

Systemy te po dekadzie testów przeszły w fazę operacyjną podczas wojny w Wietnamie gdzie wykorzystywano je do ciągłego wywoływania deszczów w miejscach strategicznych by m.in. zatrzymywać dostawy broni. Mówi o tym otwarcie weteran i twórca wielu z tych systemów Ben Livingston w filmie zamieszczonym poniżej.

Proces wdrażania i testowania tych technologii mamy już więc za sobą i obecnie większość krajów stosuje te technologie do zarządzania jak to określa ostatni dokument ONZ „promieniowaniem słonecznym”. W 2013 roku dokument ONZ „Climate Change 2013: The Physical Science Basis” (AR5), cytując działacza zajmującego się geoinżynierią, Davida Keitha, wyjaśnia, że codzienne rozpylając 13.000 ton aerozoli siarczanu do stratosfery, rządy chcą zrównoważyć skutki radiacyjne podwojenia atmosferycznego stężenia CO2. Należy do tego dodać- siarczanów i innych chemikaliów, które opadają na ziemię tworząc zagrożenie dla ludzi i całych ekosystemów.

W roku 1996 amerykańska armia wydała dokument pt. „Weather as a Force Multiplier: Owning the Weather in 2025”, gdzie podane są liczne przykłady na to czym jest geoinżynieria, opisywana w dokumencie jako „systemy modyfikacji pogody” oraz jakie zastosowanie militarne będą one miały do roku 2025. Dokument stwierdza jasno, iż do roku 2025 amerykańska armia będzie w pełni kontrolowała pogodę w skali globu.

W dokumencie czytamy m.in. iż „Liczne techniki rozpylania zostały już zbadane, ale najbardziej wygodną, bezpieczną i opłacalną omawianą metodą jest zastosowanie silników odrzutowych z dopalaczami by podczas lotu wygenerować cząstki węgla przelatując nad celem. Te metody oparte są na wtrysku paliwa ciekłego węglowodoru do gazów w komorze dopalania. Ta metoda bezpośredniego generowania okazała się bardziej pożądana niż inna wiarygodna metoda (tj. transport dużych ilości wyprodukowanego, odpowiedniej wielkości pyłu węgla na żądaną wysokość). […] Do tej pory, wiele pracy włożono w bezzałogowe pojazdy latające UAV, które mogą dokładnie (jeśli nie całkowicie) dorównywać możliwościami względem samolotów kierowanych przez pilotów. Jeśli technologia UAV była by połączona z technologiami niewidzialności dla radarów i pyłu węglowego, wynikiem mógłby być bezzałogowy samolot niewidzialny dla radarów latający do obszarów docelowych, będący w stanie spontanicznie wytwarzać pył węglowy w dowolnym miejscu”.

Poniżej zdjęcia z Zielonej Góry przedstawiające programy geoinżynieryjne nad Polską:

 Opisane w dokumencie bezzałogowe pojazdy latające są obecnie testowane i wdrażane przez Chiny oraz amerykańską Federalną Agencję Nadzoru Transportu Lotniczego.

Jak czytamy w artykule na stronie AccuWeatcher.com: „Zasiewanie chmur może być następną granicą do pokonania dla bezzałogowych statków powietrznych (UAS), bardziej znanych jako drony, z potencjalnymi globalnymi konsekwencjami. Stan Nevada był jednym z sześciu miejsc testowych wybranych w grudniu 2013 przez Federalną Agencję Nadzoru Transportu Lotniczego. Jednym z państwowych badań nad UAS jest to jak zasiewanie chmur może być prostsze i bardziej ekonomiczne. Zasiewanie chmur jest próbą modyfikacji ilości opadów z chmur, które jest realizowane głównie dla łagodzenia suszy tworząc opady. Obecnie jest to wykonywane przez rozpylanie w chmurach jodku srebra z ziemi lub latając nad górną częścią chmur rozpylając chemikalia na formacje chmur. […] Zasiewanie chmur jest bardziej powszechne na arenie międzynarodowej niż w Stanach Zjednoczonych. Chiny znane są z częstego wykorzystywania tych technik. Rząd Nevady ma nadzieję przebić się na światowy rynek modyfikacji pogody poprzez tą nową technologię”.

Choć artykuł stwierdza, iż technologia nie jest sprawdzona to wiemy, iż przez 50 lat rozwoju technologii modyfikacji pogody jest ona “nie sprawdzona” jedynie dla niektórych prywatnych firm, które nie uczestniczyły w testach wojskowych. System jest w pełni kontrolowalny i dogłębnie zbadany, o czym pisze amerykańska armia.

Obecnie jesteśmy więc w momencie upubliczniania tych technologii i szukania publicznych pieniędzy dla finansowania programów „zarządzania promieniowaniem słonecznym”,co doprowadzi do nowych problemów ekologicznych, nowych chorób jak również nowych rodzajów wojen gdzie ofensywa militarna nie będzie potrzebna ponieważ kraj będzie niszczony katastrofami naturalnymi takimi jak np tornada czy powodzie. Wszystko przed nami.

Katy Galimberti, AccuWeather.com

PrisonPlanet.pl

Na temat współczesnego holocaustu, jakim jest regularne, od lat trwające rozpylanie na nasze głowy neurotoksycznych substancji chemicznych (chemtrails), czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/chemtrails-wspolczesny-holocaust/

Chemtrails, NWO, grypa – dr Jerzy Jaśkowski

chemtrails2terrassa-bcn-21-09-2011

Od 2003 roku, nad Ziemią pomiędzy Odrą i Bugiem, nieznani sprawcy rozsypują bardzo toksyczne substancje. Próby uzyskania informacji w instytucjach zwanych państwowymi spełzły na niczym. Albo w ogóle brak odpowiedzi, albo odpowiedź brzmi: „My o niczym nie wiemy”.

Programy informacyjne w mass mediach głównego nurtu dezinformacji, jak sama nazwa wskazuje, służą dezinformacji, a nie wyjaśnianiu sprawy. Internet już dawno byłby zniszczony, gdyby właśnie nie obfitość informacji, która powoduje chaos. Najczęściej chaos ten powstaje dzięki trollom lub dzięki użytecznym, ale słabo wyedukowanym idiotom.

Proszę zauważyć, że większość osób korzystających z internetu, to ludzie młodzi, żądni wiedzy, aktywni. Od ponad dwudziestu lat specjalnie stworzone warunki powodują deportacje ekonomiczne tej grupy. Zostają osobnicy po tzw. humanistycznych licencjatach, typu politologia, czyli przedmiot zajmujący się oszukiwaniem ludzi; jakaś socjologia czy psychologia – przedmiot oderwany od rzeczywistości. Pomimo ogólnie dostępnej wiedzy na temat skażeń środowiskowych, np. ołowiem, kadmem czy fluorem, żaden psycholog nie zleca przeprowadzenia tych podstawowych badań, a zaleca przeprowadzanie testów.

Typowym oderwaniem od życia jest nagminne dzisiaj uprawianie przez wszelkiego rodzaju poradnie psychologiczne wróżbiarstwa w rodzaju ADHD. Pomimo, że autor tego pojęcia, na którym się dorobił całkiem niezłego majątku, już w 2007 roku przyznał się, że wymyślił to całe ADHD w jednym tylko celu: dla uzyskania dotacji, to do dnia dzisiejszego w Polsce nadal istnieje kilkuset specjalistów, doktorów i ekspertów – a może i profesorów! – ‚leczących’ dzieci na ADHD. Oczywiście kochające mamuśki z wielką troską prowadzą te dzieci na zajęcia terapeutyczne.

Dlaczegóż mamy dziwić się matkom, skoro nasze rządowe instytucje służą temu samemu – nabieraniu ludzi. Przed rokiem wydano z budżetu (czyli z naszych pieniędzy) 100 milionów złotych na zjazd sekty Ala Gore’a, czyli sekty globalnego ocieplenia. Już na początku zapowiedziano, że żadne referaty dotyczące działalności wojska nie mogą być prezentowane, np. o geoinżynierii. Ale mniej wartościowy lud nad Wisłą można ogłupiać systematycznie, np. poprzez wprowadzanie do szkół tematu Globalne Ogłupianie, tj. chciałem napisać Ocieplenie. I czy po 10 latach takiej indoktrynacji jednostronnej, można się dziwić tym wszystkim idiotyzmom z handlem dwutlenkiem węgla, czyli naturalnym produktem oddechowym? Przypomnę, że my jako ludzie wydzielamy ok. 6,5 x 10E15, w przeliczeniu na czysty węgiel, a spalamy łącznie 4,5 x 10E15, czyli o 1/3 mniej. Może dlatego ten Światowy Rząd dąży do depopulacji. Przypomnę, nas Polaków ma docelowo pozostać nie więcej aniżeli 15 300 000 ludzi! To jest dokładna wielkość podana w publikacji Klubu Rzymskiego z 1971 roku.

Przed rokiem opublikowałem artykuł o nasileniu od 2009 roku obsypywania mieszkańców kraju nad Wisłą substancjami nieznanego pochodzenia przez nieoznakowane samoloty. Podałem, że od stycznia do marca 2013 roku tylko kilka dni było słonecznych. I od razu w te słoneczne dni na niebie pojawiały się samoloty rozsypujące to paskudztwo. Ta data, 2009 rok, jest ważna i warta zapamiętania. W roku bieżącym podobnie – cały styczeń i luty zachmurzone. Słoneczko pojawia się na kilka godzin – a wraz z nim… tajemnicze samoloty. Uważna obserwacja tych maszyn i rozsypywanego z nich paskudztwa pozwala stwierdzić, że rozmiar cząstek uległ znacznemu zmniejszeniu. Dawniej smugi te rozpraszały się po kilkudziesięciu minutach, nawet po 200, obecnie rozmywają się po ok. 5 minutach. Jest to dowodem bezpośrednim na stosowanie nanocząsteczek do rozpylania. Niejednokrotnie widzimy 3-4 samoloty latające jednocześnie i kreślące te złowrogie krzyże w kształcie litery X. Dzisiaj już wiemy, że nad naszym niebem latają samoloty wypożyczone z Ukrainy, a środki do obsypywania dostarcza Ciech SA. Muszą robić interes, nieprawdaż? Oczywiście oficjalnie żaden z aktorów grających rolę polityków nie zabiera w tym temacie głosu. Świadczy to o dobrej tresurze na odpowiednich szkoleniach, o których czasami informuje prasa pod pretekstem skandali.

Ta sytuacja braku informacji od instytucji zwanych rządowymi wskazuje na jedno, mianowicie, że rząd wcale nie jest wybranym przez naród organem do realizowania określonych celów dla dobra tej grupy, ale jest grupą aktorów ustanawianych do realizacji dwu celów: po pierwsze – ściągania podatków, po drugie – utrzymywania spokoju na danym terenie. Żyjemy po prostu w innym rodzaju niewolnictwa. Dawny niewolnik miał zapewniony wikt i opierunek plus mieszkanie. Obecnie, schodząc z kosztów, ‚pracodawca’ przerzuca to na ‚wolnych’ ludzi. Dlatego już 30-40 lat temu zapadła decyzja NWO o podziale Europy Środkowej na jednostki o 5-10 milionach ludzi. Przetestowano to na Czechosłowacji, później poszła Jugosławia. Obecnie idzie Ukraina, a potem Polska.

Wracając do chemtrails. Ten rozsypywany pył, tak jak to podają badacze zagraniczni, to między innymi: kadm, aluminium, bar, stront, bifenole, itd. Są to wysoce toksyczne pierwiastki, najczęściej neurotoksyny. Wiadomo z podstaw biofizyki, że nanocząsteczki poruszają się w organizmie człowieka zupełnie inaczej, aniżeli produkty wprowadzane drogami fizjologicznymi. Wielkość nanocząsteczek pozwala im przechodzić pomiędzy komórkami i wnikać poprzez błony komórkowe. Takie nanocząsteczki po dostaniu się do komórki zaburzają jej cykl metaboliczny i są przyczyną powstawania nowotworów.

W 1958 roku amerykańska FDA (Food and Drug Administration – Agencja Żywności i Leków) stworzyła GRAS, czyli wykaz produktów ogólnie uznanych za bezpieczne – czyli produktów, których bezpieczeństwa dla człowieka nie trzeba udowadniać poprzez prowadzenie dodatkowych badań! Obecnie na tej liście znajduje się już 4300 składników. Ale dotyczyło to tzw. normalnej wielkości cząstek. Obecnie stosowane nanocząsteczki zachowują się zupełnie inaczej.

W 1997 roku stworzono tzw. dobrowolny system powiadamiania o składzie chemicznym produktu. Od tego czasu liczba ich wzrosła o kolejne 451 dodatków (w sumie ponad 4300).

Już w 2010 r. Government Accountabillity Office opublikował raport, że taki system jest niewystarczający. Wykorzystywanie nanocząsteczek przez przemysł spożywczy całkowicie zmieniło spojrzenie na te dodatki. Organizacja Alliance for Natural Health (ANH) stwierdziła, że te sztucznie wytwarzane nanocząsteczki, są o wiele bardziej reaktywne, potencjalnie toksyczne i często mniej trwałe. Swobodnie przechodzą przez barierę krew–mózg i barierę łożyskową u kobiet w ciąży. Mogą swobodnie migrować do różnych narządów i tkanek, powodują także większą biodostępność innych trucizn. W tym samy czasie Uniwersytet w Missouri, Wydział Rolnictwa, Żywności i Zasobów Naturalnych, opracował metodę badań nanocząsteczek srebra. Cząstki te są bardzo często stosowane w chemtrails, ponieważ mogą powodować opady deszczu czy śniegu. Uniwersytet podał, że już ponad 1000 produktów spożywczych opartych jest na technologii nanocząsteczek.

W 2012 roku ‚The Environmental’ zadał proste pytanie FDA, czy nie czas już wprowadzić zakaz stosowania nanocząsteczek w przemyśle spożywczym i do opryskiwania atmosfery. Pytanie pozostało bez odpowiedzi…

Dlaczego dodaje się nanocząsteczki do żywności? Udowodniono, że podanie nanocząsteczek, szczególnie do przetworzonej żywności, zapewnia jaśniejsze barwy, co jest istotne np. w mące, przy wypieku chleba, ciastek itd. Dodatek nanocząsteczek pozwala na dłuższe zachowanie świeżości przetworzonej żywności. Jak wiadomo, srebro jest antybakteryjne. Produkty, w których występują nanocząsteczki srebra, to między innymi dostępne na naszym rynki Mentosy, cukierki M&M, bita śmietana Frosting, Nestle śmietanka do kawy, Jello Banana Cream Pudding, Trident Gum, Gum Dentyne. W produktach tych znajduje się dwutlenek tytanu. Nanocząsteczki, które dostają się do organizmu drogą oddechową, np. TiO2, azbest czy silikon gromadzą się w płucach i powodują stany zapalne. Cząsteczki te mogą przechodzić przez błony komórkowe i uszkadzać DNA. Przechodzą one swobodnie przez barierę krew-mózg i z łatwością przenikają do łożyska. Obecnie, jak to udowodniono, stosuje się w chemtrails zarówno nanocząsteczki srebra, aluminium, węgla, krzemu, tlenków metali. Tlenki ferromagnetyczne są odpowiedzialne za ginięcie pszczół – CCD (Colony Collapse Disorder). Nanocząsteczki polistyrenowe w małych ilościach powodują upośledzenie wchłaniania żelaza, a zatem anemię, w dużych ilościach ulegają natomiast wchłanianiu do komórek i zmieniają ich struktury. Richard Smaller z Rice University udowodnił, że nawet nanocząsteczki węgla zachowują się zupełnie inaczej aniżeli węgiel. Normalny grafit jest nieszkodliwy, natomiast nanocząsteczki grafitu są już bardzo szkodliwe. Spowodowane jest to tym, że w tej samej masie mamy o wiele większą powierzchnię. Można to porównać do żelaza. Sztabka żelaza może sobie swobodnie leżeć na stole i nic się nie dzieje, lecz ta sama masa żelaza, ale rozpylona potrafi się się zapalić, bez konieczności podpalania. Niestety te sprawy są zupełnie nieprzebadane i nie wiemy, co się dzieje z nanocząsteczkami w organizmie.

Teraz wyraźnie widać, dlaczego wprowadzono system grantów, który zniewolił naukę, nie tylko w Polsce. Żadna wyższa uczelnia nie bada wpływu nanocząsteczek na zdrowie ludzi. Na takie bezeceństwa żaden urzędniczyna nie da pieniędzy. Wyraźnie widzimy także dobre i złe strony upadku naszej nauki. Brak grantów uspokaja sumienie ekspertów, odstępujących od prowadzenia badań. Jak podawałem, w 38-milionowej Polsce powstaje ok. 100 patentów rocznie. Korea Południowa ma ok. 14 000 patentów, a w latach 70. mieliśmy po tyle samo. Jakiekolwiek porównywanie nie ma sensu. Ale to powoduje także, że wszelkie nowinki wchodzą z opóźnieniem, dobroczynnym dla naszego zdrowia.

Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl

jj

„Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną” – N.G. Davila

*

Rząd wcale nie jest wybranym przez naród organem do realizowania określonych celów dla dobra tej grupy, ale jest grupą aktorów ustanawianych do realizacji dwu celów: po pierwsze – ściągania podatków, po drugie – utrzymywania spokoju na danym terenie. Żyjemy po prostu w innym rodzaju niewolnictwa.

*

Już 30-40 lat temu zapadła decyzja NWO o podziale Europy Środkowej na jednostki o 5-10 milionach ludzi. Przetestowano to na Czechosłowacji, później poszła Jugosławia. Obecnie idzie Ukraina, a potem Polska.

*

Wracając do chemtrails. Ten rozsypywany pył, tak jak to podają badacze zagraniczni, to między innymi: kadm, aluminium, bar, stront, bifenole, itd. Są to wysoce toksyczne pierwiastki, najczęściej neurotoksyny. Wiadomo z podstaw biofizyki, że nanocząsteczki poruszają się w organizmie człowieka zupełnie inaczej, aniżeli produkty wprowadzane drogami fizjologicznymi. Wielkość nanocząsteczek pozwala im przechodzić pomiędzy komórkami i wnikać poprzez błony komórkowe. Takie nanocząsteczki, po dostaniu się do komórki, zaburzają jej cykl metaboliczny i są przyczyną powstawania nowotworów.

*

W 1958 roku amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) wykaz produktów ogólnie uznanych za bezpieczne, czyli produktów, których bezpieczeństwa dla człowieka nie trzeba udowadniać poprzez prowadzenie dodatkowych badań! Obecnie na tej liście znajduje się już 4300 składników.

*

Nanocząsteczki swobodnie przechodzą przez barierę krew–mózg i barierę łożyskową u kobiet w ciąży. Mogą swobodnie migrować do różnych narządów i tkanek, powodują także większą biodostępność innych trucizn.

*

Uniwersytet w Missouri podał, że już ponad 1000 produktów spożywczych opartych jest na technologii nanocząsteczek.

Teraz wyraźnie widać, dlaczego wprowadzono system grantów, który zniewolił naukę, nie tylko w Polsce. Żadna wyższa uczelnia nie bada wpływu nanocząsteczek na zdrowie ludzi.

Głośny wykład dr. Jerzego Jaśkowskiego dla PrisonPlanet.pl :