Sytuacja w USA po huraganie Irma. Korespondencja Czytelniczki

Dorzucę swoje „trzy grosze” na temat sytuacji w matriksie, czyli rozwijającego się zamordyzmu po „Irmie”. Wyczytane (i usłyszane) w amerykańskich mediach alternatywnych. Część informacji może być zbieżna z treściami załączonymi w video Zdalnego Obserwatora. Oto co prawdopodobnie knują przedstawiciele NWO.

BROŃ i BEZDOMNI

1. Floryda

Funkcjonariusze FEMA [Federal Emergency Management Agency, Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego – przyp. TAW] odbierają legalną broń mieszkańcom Florydy. Mają listy. Wchodzą do domów i konfiskują. Krótko przed ewakuacją Amerykanów z terenów zagrożonych, na Florydę dotarły opancerzone wozy FEM-y. Policja wyłapywała bezdomnych (ponoć w samym Miami jest ich 100 tys.) i kierowała do ochronek. Opornych zakuwano w kajdanki. Ewakuacja ma oczywiście sens. Co potem robić z tymi wszystkimi pływającymi zwłokami? Jest jednak coś, co budzi niepokój. Jedna osoba była świadkiem takiego zdarzenia. Bezdomnego zatrzymało dwóch policjantów i mężczyzna podający się za… psychiatrę. Bezdomny nie chciał wsiąść do samochodu, bo „nie wiem, gdzie mnie wywieziecie”, i wdał się w pyskówkę z rzekomym psychiatrą. Policjanci potraktowali to jako pretekst. Skuli nieszczęśnika kajdankami i aresztowali za… agresję wobec funkcjonariuszy. Psychiatra powiedział mu, że pojedzie do szpitala na… „psychiatryczną ewaluację”. Okazuje się, że bezdomnych zbierają w jakimś ośrodku/ośrodkach. Myją, ubierają, karmią, jednym słowem, doprowadzają do porządku, po czym poddają badaniom lekarskim i gdzieś wywożą. Alternatywne media trąbią na alarm, że FEMA zaczyna zapełniać swoje obozy koncentracyjne.

2. St. Maarten

Jeżeli chodzi o broń, podobnie przedstawia się sytuacja na zniszczonej w 95% wyspie St. Maarten. Legalna broń jest również odbierana właścicielom, tyle że przez jakieś przysłane przez Holendrów siły (oddziały specjalne?, wojsko?). Ci też poruszają się wozami bojowymi. Ludzie zszokowani, skarżą się do mediów, że czekają nie tylko na doraźną pomoc humanitarną, ale i na ewakuację. Tę doraźną w postaci wody i jedzenia, owszem, dostali, żołnierze natomiast zamiast pilnować porządku…, zniknęli. Ponoć ścigają przemytników narkotyków. Chodzi o przemyt na wysoką skalę. Czytam między wierszami. Pewnie bawią się w konwojentów i pomagają CIA w przerzucie.

Mieszkańcy nie mają gdzie się schronić. Śpią na trawie albo w prowizorycznych, naprędce ustawionych z rozwalonych ścian, szałasach. Skutek? Napady (głownie na białych) z bronią… nielegalną, pozostawioną w rekach elementu przestępczego.

Sen

W nawiązaniu do wozów bojowych przypomniał mi się sen mojego męża sprzed roku.

Znajduję się na obrzeżach jakiegoś amerykańskiego miasteczka. Dzwonię do ciotki (zmarłej dawno temu). Mówię, że zabłądziłem. Ciotka odpowiada, że „już jedzie”. A więc czekam. Wysiadam z samochodu. Chodzę to w prawo, to w lewo i rozglądam się dookoła. Patrzę na łąki, pastwiska, czy może raczej nieużytki. Naraz na horyzoncie zauważam mnóstwo samochodów. Zbliżają się szybko. Czy to czołgi? Nie. To wozy pancerne. Jadą wprost na mnie. Są już blisko. Macham rekami i krzyczę, żeby się zatrzymali, bo jadą wprost na mnie. Nikt nie reaguje. Wozy są już tuż-tuż. Jeden przejeżdża przeze mnie (nie po mnie, przeze mnie), a ja ze zdziwieniem odkrywam, że żyję i że w momencie „uderzenia” stałem się przezroczysty. Odwracam się. Wozy jadą dalej, ale po terenie porośniętym trawą. Miasteczka jakby nigdy nie było.

autor: Kalina

Niemcy to bardzo „miłosierny” naród: uchodźców zakwaterowali w dawnym obozie koncentracyjnym. Niemiecki entuzjazm wobec przybyszów z Południa nabiera nowego wymiaru…

buchenwald

Szerokim echem w prasie zagranicznej na całym świecie odbiła się decyzja niemieckich władz o zakwaterowaniu grupy uchodźców na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie.

W KL Buchenwald w latach 1937-1945 więziono łącznie ok. 250 tys. osób ze wszystkich krajów Europy. Liczbę ofiar szacuje się na 56 tys. Tymczasem grupa 21 uchodźców, którzy przybyli do Europy, została przez niemiecki rząd skierowana właśnie do hangarów na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie. Brytyjska prasa przypomina, że hangary te w czasie II wojny światowej wykorzystywane były do przetrzymywania więźniów obozu koncentracyjnego.

Zakwaterowani przez niemieckie władze w byłym obozie koncentracyjnym uchodźcy pochodzą m.in. z Erytrei i Algierii. W rozmowie z mediami przyznają oni, że „jest im tutaj dobrze” i podkreślają, że „wielu innych nie może liczyć nawet na takie warunki”.

buchenwald

Zakwaterowanie uchodźców na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Buchendwaldzie rozpoczęło się jeszcze w styczniu. Miało to być doraźne rozwiązanie. W hangarach zainstalowano podstawowe urządzenia i sanitariaty, wstawiono kuchnie, pralki i łóżka. Każdy z uchodźców otrzymuje od rządu 135 euro zasiłku, aby kupić żywność i najpotrzebniejsze artykuły codziennego użytku.

buchenwald

Jest to rozwiązanie awaryjne, ale jest ono nieuniknione. […] W hangarach jest dużo miejsca – tłumaczy Christian Hanke, burmistrz berlińskiej dzielnicy Mitte.

Pozostaje mieć nadzieję, że w ramach tych „rozwiązań awaryjnych” nikt nie wpadnie na pomysł reaktywowania pieców…

ansa/niezalezna.pl

wpolityce.pl