Ewolucyjny czas na zaoranie starego modelu edukacyjnego na naszej przepięknej planecie…

Nauczyciele polscy, gdzie Wasza duma, gdzie Wasz honor? Jak długo jeszcze pozwolicie się tak upadlać? Już czas, najwyższy czas na zaoranie obecnego, starego modelu edukacyjnego na naszej przepięknej planecie…

Nauczyciele polscy, gdzie Wasza duma, gdzie Wasz honor? Jak długo jeszcze pozwolicie się tak upadlać? Już czas, najwyższy czas na zaoranie obecnego, starego modelu edukacyjnego na naszej przepięknej planecie…

Nie uważacie, że doszliśmy już do ściany absurdu?…

TAW

Reklamy

Szkoły w Anglii wprowadzają nowy przedmiot: Mindfulness (uważność)

Brytyjski rząd ogłosił, że w ponad 370 angielskich szkołach uczniowie zaczną ćwiczyć mindfulness (z ang. “uważność” lub “uważna obecność”) w ramach badań, mających na celu poprawę zdrowia psychicznego u młodzieży.

W komunikacie prasowym informującym o programie, wspomniano też, że młodzież będzie współpracować z ekspertami w dziedzinie zdrowia psychicznego, tak by nauczyć się przydatnych technik relaksacyjnych, ćwiczeń oddechowych i innych metod „pomagających im w regulowaniu własnych emocji”. Celem programu jest zbadanie, które podejścia sprawdzają się najlepiej u młodych ludzi, żyjących w świecie szybkich i gwałtownych zmian. Rząd twierdzi też, że badanie, które potrwa do 2021 r. będzie jednym z największych tego typu na świecie.

– Jako społeczeństwo jesteśmy znacznie bardziej otwarci w kwestii naszego zdrowia psychicznego niż byliśmy kiedykolwiek wcześniej. Świat współczesny przyniósł jednak naszym dzieciom nowe presje – powiedział w oświadczeniu brytyjski sekretarz edukacji Damian Hinds. – Dzieci zaczną być stopniowo wprowadzane do zagadnień związanych ze zdrowiem psychicznym, dobrym samopoczuciem i szczęściem już w szkole podstawowej – dodał.

Inicjatywa pojawiła się w kilka miesięcy po sondażu zleconym przez National Health Service, który wykazał, że co ósme dziecko w Anglii w wieku od 5 do 19 lat cierpiało na co najmniej jedno zaburzenie psychiczne w momencie oceny, czyli w 2017 roku. Ankieta, która została opublikowana w listopadzie, wskazywała również na niewielki wzrost zaburzeń psychicznych w wieku 5-15 lat, który wzrósł do 11,2% w 2017 r. z 9,7% w 1999 r. Najczęstszymi zaburzeniami była depresja i zaburzenia lękowe, dotykające jedno na 12 dzieci w 2017 roku. Takie zaburzenia znacznie częściej występowały u dziewcząt.

Imran Hussain, dyrektor ds. polityki i kampanii dla Action for Children, brytyjskiej organizacji charytatywnej, nazwał to „kryzysem zdrowia psychicznego dzieci”. – Każdego dnia nasza działalność spotyka się z dziećmi i nastolatkami walczącymi o to, by dopasować się do coraz bardziej złożonego współczesnego obrazu świata, walcząc z takimi problemami, jak intensywna presja w szkole, zastraszanie lub problemy w domu, wszystko w towarzystwie bombardujących mediów społecznościowych – powiedział w oświadczeniu, po czym dodał: – Nasze usługi mogą zmniejszyć niepokój, ból i udrękę, przez które przechodzą niektóre nastolatki, ale także zmniejszyć ich potrzebę intensywnego wsparcia w dalszej kolejności.

Jednak dwie komisje parlamentarne skrytykowały raporty rządowe, na których opiera się program, za skupienie się raczej na rozwiązywaniu problemów emocjonalnych niż na zapobieganiu im. W raporcie opublikowanym w maju ubiegłego roku komisje ds. Edukacji i Opieki Społecznej napisały: „Strategii rządu brakuje ambicji i nie zapewni on pomocy większości dzieci, które rozpaczliwie tego potrzebują”, obciąży natomiast większą pracą nauczycieli. „Prewencja wydaje się być brakującym ogniwem w budowaniu lepszego wsparcia dla dzieci i młodzieży, zwłaszcza w ich wczesnych latach” – napisały komisje.

Odkryto, że zarówno media społecznościowe, jak i system szkolnych egzaminów przeprowadzanych w formie, która generuje wysoką presję i powoduje dużo stresu, mogą mieć szczególnie negatywny wpływ na zdrowie psychiczne młodych ludzi.

Całość czytaj na:

https://dobrewiadomosci.net.pl/30651-szkoly-w-anglii-wprowadzaja-nowy-przedmiot-mindfulness-z-ang-uwaznosc/

Polacy RODacy Słowianie żyją na tych ziemiach od czasu ustąpienia lodowca!

<https://youtu.be/O4N8aMr3Kh0

Spotkanie ze Strażnikiem Wiary PrzyRODzoney Słowian, autorem „Mitologii Słowian”, Czesławem Białczyńskim.

Polaku RODaku Słowianinie, przez całe swoje życie byłeś i nadal jesteś okłamywany. Rząd (podręczniki), oficjalna nauka (uniwersytety) oraz Kościół katolicki (nauczanie biskupów i kapłanów) nie mówią Ci prawdy (prawedy/prawiedzy) o korzeniach Twoich oraz Twojego NaRODu.

Od czasu Komisji Edukacji Narodowej polskie szkolnictwo jest w rękach masonerii, a współczesne Ministerstwo Edukacji Narodowej jest niczym innym jak prostą kontynuacją masońskiego KEN-u.

Polaku RODaku Słowianinie, badania genetyczne z 2009 r. udowodniły, że jesteś potomkiem Twoich dumnych Przodków, którzy żyli na tych ziemiach od czasu ustąpienia z nich lodowca! Jesteś posiadaczem niezmazywalnej Słowiańskiej Pieczęci Genetycznej R1a!

Naukowo sfałszowane podręczniki do historii Polski trzeba jak najszybciej odkłamać – i to Twoja w tym rola (musisz wywierać naciski oraz informować; im więcej nas będzie, tym lepiej), gdyż nikt nie zrobi tego za Ciebie – ani szkolni nauczyciele, ani „polscy” nałkofcy, ani watykańscy (bo nie polscy) biskupi, ani tym bardziej obecny chazarski rząd w Polsce; a nie chcesz chyba nadal żyć w tak zakłamanym, jak dotychczas, świecie?…

Polaku RODaku Słowianinie,

nie wymiguj się,

tylko wywieraj naciski (petycje)

oraz informuj

(portale społecznościowe, blogi, przesyłanie ciekawych linków mejlem). Dziś to właśnie INFORMACJA jest najdotkliwszą spośród najnowocześniejszych tajnych broni masowego rażenia.

Polaku RODaku Słowianinie,

roboty, która należy do Ciebie,

nie odwali za Ciebie naprawdę nikt.

A PRAWDZIWE KORZENIE NASZEGO NARODU NIE MOGĄ JUŻ DŁUŻEJ BYĆ SYSTEMOWO ZAFAŁSZOWYWANE!

KONIECZNOŚĆ NASZEGO DZIAŁANIA W TYM KIERUNKU JEST NASZYM PSIM OBOWIĄZKIEM ZARÓWNO WOBEC NASZYCH DUMNYCH PRZODKÓW, KTÓRZY ZA NASZĄ WOLNOŚĆ ODDAWALI ŻYCIE, JAK I WOBEC NASZYCH POTOMKÓW, KTÓRZY NA RAZIE WYPADLI SROCE SPOD OGONA I SĄ ZAGUBIENI, BO NIE WIEDZĄ, SKĄD PRZYBYLI I DOKĄD ZMIERZAJĄ…

Polacy, do broni! Do broni prawdy! Brońmy prawdy.

TAW

Wskrzesić Ducha Wielkiej Lechii i obudzić śpiących PoLachów? Nic prostszego, wystarczą dwa słowa: Limes Sorabicus…

limes-sorabicusNiemiecka (!) mapa dokumentująca tereny zamieszkane przez Słowian we wczesnym średniowieczu (wikimedia.org)
Limes Sorabicus. Młody PoLachu, potomku swoich starożytnych dumnych Przodków, zapamiętaj te dwa słowa do końca swojego życia, one zapewnią Ci intelektualne bezpieczeństwo w (kończącej się na szczęście) epoce kłamstwa, chaosu i zmasowanej antypolskiej propagandy. Wskrzesić Ducha Wielkiej Lechii i obudzić śpiących PoLachów? Nic prostszego. Wystarczą te dwa krótkie słowa: Limes Sorabicus…

Limes Sorabicus to „polsko-francuska” (lechicko-frankońska) granica wyznaczona przez króla Franków Karola Wielkiego w 805 roku. Dla współczesnego młodego PoLacha okłamywanego przez współczesną masońską szkołę (kontynuacja masońskiej Komisji Edukacji Narodowej), okłamywanego przez szkolnych (też okłamanych) nauczycieli historii, niemiecka (!) mapa dokumentująca tereny zamieszkane przez Słowian we wczesnym średniowieczu musi być nie lada intelektualnym szokiem. Szok jest tym większy, że mapa, o której mowa, jest jak najbardziej „legalna”, bo udostępniona publicznie przez illuminacką Wikipedię.

limes-sorabicusCzerwona linia ciągła: Limes Sorabicus Karola Wielkiego, czerwona linia przerywana: zachodnia granica osadnictwa Słowain w VI-VIII wieku (wikimedia.org)

„Pierwsze wtargnięcie Germanów na ziemie słowiańskie nastąpiło już w pierwszym tysiącleciu przed n. Ch. i rozpoczęło pochód Germanów na wschód, ten wieczny odtąd Drang nach Osten

Włodzimierz Dzwonkowski, „Prahistorja ziem polskich” (Słowiańszczyzna pierwotna. Początki polskiej kultury i organizacji), Warszawa 1918.

W tym samym dziele jest zamieszczona mapa „Słowiańszczyzna Zachodnia i Germania w VI-IX wieku po nar. Chr.”, a w niej zaznaczone czerwonymi punktami zachodnie granice osadnictwa słowiańskiego: Hamburg, rzeka Ilmenawa, Brunszwik, góry Harcu, Fulda,Wuerzburg, rzeka Wernica oraz zakreślony czerwoną linią ciągłą  Limes Sorabicus, przeprowadzony w 808 roku przez Karola Wielkiego (granica oddzielająca jego monarchię od Słowiańszczyzny zachodniej).

limes-sorabicusPowiększ mapę i dokładnie ją przestudiuj. Linia przerywana, sięgająca poza Limes Sorabicus, wyznacza najdalszą na Zachód granicę osadnictwa Słowian. VI-VIII wiek: Słowianie graniczą z Danią (Jutlandia), sięgają nad Ren (Grań), Radencę, Men (Mień), aż po rzekę Lech w Bawarii, która do dziś nosi tę nazwę. Dawna nazwa Augsburga to Miasto Lecha, Salzburga – Starogród, Regensburga (Ratyzbony) – Regnica, Poczdamu – Postupin/Podstąpin (wikimedia.org)

Limes Sorabicus (niem. Sorbenmark, „granica łużycka”) to łacińska nazwa linii obronnej cesarstwa frankońskiego utworzonego przez Karola Wielkiego i używana kilkukrotnie przez roczniki frankońskie Karolingów – Annales Fuldenses w IX w. dla określenia marchii na pograniczu germańsko-słowiańskim na Soławie.

Granica ta miała odgradzać Franków i podbitych przez nich Germanów od pozostałych Słowian.

Granica „polsko-francuska” (lechicko-frankońska) rozpoczynała się od Adriatyku,

przechodziła w okolicy dzisiejszego Linzu

brzegiem Dunaju do Ratyzbony (Regnica),

stamtąd do Norymbergi.

Od Norymbergi szła do Bambergu,

Erfurtu,

dalej wzdłuż biegu Soławy,

Halle,

Magdeburga

i Łaby,

aż do jej ujścia między Hamburgiem i Lubeką,

gdzie znajdował się Związek Wielecki.

Po podbiciu Serbołużyczan przez Sasów oraz utworzeniu na Łużycach granicznej Marchii Wschodniej na odcinku północnym pomiędzy Zatoką Kilońską a dolną Łabą granica nazywana była później jako Limes Saxoniae.

Wielki polski patriota, ks. dr Stanisław Dołęga-Kozierowski (1874-1949) polski historyk i językoznawca, duchowny katolicki, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności, badający słowiańskie nazwy własne na terenach dzisiejszych Niemiec, wydał w Poznaniu w 1934 roku „Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej”, w której zamieścił mapę dokumentującą onomastycznie słowiańskie osadnictwo sięgające aż poza Limes Sorabicus Karola Wielkiego.

kozierowski_atlas-nazw-geograficznych-slowianszczyzny-zachodniejfot. srbski.weebly.com
ks-dr-stanislaw-kozierowski_atlas-nazw-geograficznych-slowianszczyzny-zachodniejKs. dr Stanisław Dołęga-Kozierowski, „Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej”, Poznań 1934 (źródło: halat.pl)
  • „Byliśmy nad Łabą. Uchylono nas za Odrę. Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił. Nauczony klęskami swoimi Polak… może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą. Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami”.

Ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796), Przedmowa do przekładu „Germanii” Tacyta

  • „Było tak: pomiędzy Polską a „Niemcami” na samym początku naszych dziejów znajdował się szeroki, pionowy pas ziemi, od Bałtyku aż na południe, który stanowił jakby przedpole; ścierały się na nim, zmagały i brały za łby wpływy tych dwóch państw. Granica Polski w wieku jedenastym kończyła się na Ziemi Lubuskiej (szmat ziemi, gdzie się schodzi Warta z Odrą), granica cesarstwa niemieckiego kończyła się na rzece Łabie. Między tymi dwoma granicami, w pośrodku były różne państewka słowiańskie: na południu Łużyczanie, na północy przy Bałtyku Weleci, czyli Lutycy, a w pośrodku właśnie owo przedpole”.

Józef Kisielewski, „Ziemia gromadzi prochy”, wydanie drugie, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań, 1939

europe_east_roman_empireEuropa i Wschodnie Cesarstwo Rzymskie, 533-600 (źródło: University of Texas at Austin)

Udokumentowana w illuminackiej Wikipedii sprawa Limes Sorabicus raz na zawsze kończy tyleż nachalne, co bezpodstawne oskarżenia o rzekome fałszowanie starych map przez „internetowych naukowców” oraz budzący się właśnie Słowiański Żywioł, czyli młodych PoLachów odkrywających ukrywane przez wieki Prawdziwe Korzenie Narodu Polskiego.

Polska/Lechia jest państwem sięgającym swoją historią dużo dalej niż król Mieszko I i jego nieszczęsny „chrzest Polski”, którego nie było.

TAW

na podstawie: Dr Zbigniew Hałat (halat.pl), wikipedia.org, szkolnictwo.pl

Limes Sorabicus w Wikipedii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Limes_Sorabicus

Czytaj również:

Celem rządowej zorganizowanej edukacji jest zablokowanie Geniusza w nas. Po tej antykreacyjnej masakrze całe dalsze życie mozolnie go odzyskujemy. Spotkanie z Bogdanem Osiem

Ks. prof. dr hab. Włodzimierz Sedlak (1911-1993) – antropolog, pedagog, biolog, archeolog, geolog, paleontolog, paleobiochemik, paleobiofizyk, bioelektronik, filozof. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, twórca polskiej szkoły bioelektroniki, elektromagnetycznej teorii życia oraz pojęcia wszechpróżni. Jeden z niewielu kapłanów w dziejach chrześcijaństwa, którzy obczajali, o co w tym matrixie naprawdę biega… (fot. fbs.org.pl)
Dr Bruce Lipton: Jesteśmy pojedynczymi komórkami większej całości, którą jest ludzkość (fot. upliftconnect.com)

Jaka

jest

twoja

twarz

sprzed

narodzenia

twoich

rodziców

twoich

narodzenia

sprzed

twarz

twoja

jest

jaka

(koan zen)

***

„Położnik” Sokrates (aig-humanus.blogspot.com)

*

WARSZTAT
„Geniusz żyje w każdym z nas.
Powszechna i demokratyczna natura geniusza”

współorganizowany  z Niezależną Telewizją
oraz w ramach projektu Republika Ślężańska

3–4 grudnia 2016 r.
Sobótka, Hotel Ślęża, św. Jakuba 4.

Czy odkryłeś swoje powołanie?

Czy doświadczasz totalności istnienia i satysfakcji z tego faktu płynącej?

Czy jesteś szczęśliwy?

Czy relacje i społeczności, w których żyjesz, napawają cię dumą i poczuciem, że żyjesz w świecie tobie bliskim?

Czy odczuwasz, że masz wpływ na bieg rzeczy w twoim życiu?

Czy uważasz, że życie ma sens?

Czy doświadczyłeś zrozumienia, ktoś zachwycił się tobą, powiedział, że jest z ciebie dumny?

Czy często zdarza ci się zachwycać genialnością, pięknem, doskonałym porządkiem natury?

Może zadziwiły cię niezrozumiałe, zagadkowe lub nieprawdopodobnie piękne, pełne mocy sny?

Czy zdarza ci się dać czemuś porwać, zafascynować, poczuć brak ograniczeń i barier?

Czy miałeś poczucie, że jesteś prowadzony, odnalazłeś natchnienie, inspirację dającą ci poczucie realizacji czegoś ważnego, wyjątkowego, potrzebnego tobie i innym?

Czy zauważasz lub komunikują to inni, że jesteś niepowtarzalny, wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, unikalny?

Czy rutyna dnia codziennego w twoim życiu nie wywołuje poczucia zmęczenia, straconego czasu, niewykorzystania szans, odczucia zagubienia?

Zdarza ci się podążyć za intuicją, mimo że racjonalny umysł mówi co innego?

Czy przepełnia cię czasami poczucie tęsknoty, odczuwasz w głębi duszy niepokój, zniecierpliwienie, brak satysfakcji?

Te i wiele innych symptomów, odczuć, komunikatów płynących z twego wnętrza lub z otaczającej rzeczywistości może pomóc w naprowadzeniu cię na ścieżkę twojej duszy, serca, mocy, zachwytu i inspiracji, pełni i spontaniczności. To ścieżka geniusza, dajmoniona, naguala, jaźni. Człowieka kompletnego i naturalnego.

Gdy uwolnisz się od iluzji fałszywych wyobrażeń, stereotypowych poglądów, filtrów zaburzających percepcję, blokad w ciele, które nie pozwalają tobie na spontaniczną ekspresję i odczuwanie, od ocen i osądów oddzielających od tego co naturalnie tworzy jedność wszystkich składników rzeczywistości, wtedy poczujesz swobodę i lekkość. Odkryjesz, że coraz pełniej i bardziej naturalnie potrafisz przeżywać każdą chwilę, szybciej i trafniej podejmiesz istotne decyzje, znajdziesz więcej odwagi do współpracy z innymi, publicznego wyrażania tego co myślisz i czujesz bez obawy o ocenę i osąd. Świat w tajemniczy sposób doprowadzi do synchronicznych wydarzeń co zaowocuje w darach jakie do ciebie spłyną. Dostrzeżesz spełnienie i obfitość w każdej chwili swojego życia.

Warsztat będzie przeprowadzony w formie praktycznych ćwiczeń pozwalających na skonfrontowanie się z doświadczeniami nagromadzonymi w postaci uwarunkowań ograniczających samoakceptację, poczucie wartości, generujących obawy i lęki, utrudniającymi komunikację z otoczeniem, dostęp do pokładów energii niezbędnych do podejmowania wyzwań i znaczących decyzji życiowych we wszystkich obszarach, dezorientujących i usztywniających przekonań głęboko zakorzenionych w kulturowych oraz społecznych stereotypach.

Warsztat poprowadzi Bogdan Oś.

*Bogdan Oś – psycholog, terapeuta, trener rozwoju osobistego, wizjoner procesów społecznych, animator i badacz procesów społecznych (socjokreacja, partycypacja społeczna), współtwórca i współwłaściciel firmy KeyNovelty, Deep Power oraz Humandiamond. Twórca i wieloletni prezes Stowarzyszenia „Akademia Wspierania Rozwoju Człowieka”. Motywuje, inspiruje, odkrywa geniusza w każdym człowieku. Pasjonat i badacz procesów autokreacji i socjokreacji. Ponad 20 lat doświadczeń, studiów, praktyki terapeutycznej i społecznej. Bogate doświadczenia w obszarze praktyki muzycznej i teatralnej.

Studia i praktyka Psychologii Zorientowanej na Proces prężnie rozwijającego się holistycznego kierunku psychologii i psychoterapii (warsztaty, seminaria, procesy grupowe, superwizje) Arnold Mindell, Amy Mindell, Max Schupbach, Elen Schupbach, Lane Arye, Conor McKenna, Clarre Hill, Barbara Zust, Pierre Mourine, Robert King, Jane Dworkin, Arlene i Jean Claude Audergon, Sonja Straub, Bogna Szymkiewicz, Tomasz Teodorczyk  (USA, Szwajcaria, Francja, Szkocja, Polska)

Studia i seminaria z psychologii Carla Gustava Junga (Klub Jungowski, prof. Jerzy Prokopiuk, prof. Krzysztof Mourin, prof. Andrzej Wierciński) – procesy społeczne i kulturowe w ujęciu archetypalnym, holistyczny rozwój osobowości człowieka i organizacji społecznych

Prowadzenie warsztatów i szkoleń (rozwiązywanie problemów, kultura organizacyjna) dla firm oraz społeczności w Polsce (m.in. Nationale Nederlanden, Zakłady Tytoniowe w Krakowie (Philip Morris), Partners, Invenio, OVB, Dreamtec, Earth Power International, współpraca z AlterModus, społeczność Wolna Szkoła Waldorfska w Bielsku-Białej) i wiele innych.

Współuczestnictwo w realizacji partnerskich projektów społecznych (Inkubator Organizacji Pozarządowych oraz Ośrodek Kreatywności Obywatelskiej w Bielsku-Białej) Europejski Fundusz Społeczny i Fundusze Norweskie. Uczestnictwo w projekcie CSR (Społeczna Odpowiedzialność Biznesu) Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach.

Współpraca z samorządami, przedstawicielami biznesu (BCC), uczelniami, mediami, ośrodkami kultury i edukacji, organizacjami pozarządowymi (NGO) w Polsce (badania naukowe, debaty, konferencje, festiwale nauki i sztuki, seminaria, warsztaty, wykłady, szkolenia).

Pasja socjokreacji (inspiracja i współpraca), zainteresowania naukowym podłożem procesów rozwoju człowieka, organizacji i społeczności (antropologia, psychologia, socjologia, filozofia, biologia, fizyka, systemy, organizacja, komunikacja), budowanie zespołów i radość ze współpracy z ludźmi.

źródło: http://niezaleznatelewizja.pl/geniusz-zyje-w-kazdym-z-nas-powszechna-i-demokratyczna-natura-geniusza/

Biskupi „polscy”, dlaczego ukrywacie przed Polakami historyczne fakty dotyczące prawdziwych korzeni naszego narodu?

episkopatBiskupi podczas Konferencji Episkopatu Polski na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze (fot. niedziela.pl)

Biskupi „polscy”, jeśli – jak głosicie – jesteście patriotami i zależy wam na prawdzie, dlaczego ukrywacie przed Polakami olejny obraz z drugiej połowy XVIII w. przedstawiający prawdziwy poczet królów i książąt lechicko-polskich, począwszy od króla Lecha I Wielkiego rządzącego wielkim Imperium Lechitów w latach 1729-1679 przed naszą erą?!

Poczet królów starożytnego wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze – powinien być wyeksponowany w miejscu łatwo i ogólnie dostępnym.

Obraz ten jest unikatem, więc – jako taki – ma status dobra narodowego i należy pomyśleć o jakimś szczególnie godnym miejscu jego stałej ekspozycji.

jasnogorski poczet krolow i ksiazat polskichPoczet królów starożytnego wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na świętym dla naszych Pramatek i Praojców słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze [powiększ zdjęcie]

Biskupi „polscy”, prawda o „chrzcie Polski”, którego nie było (jeśli już mówić o zjawisku tak abstrakcyjnym jak „chrzest Polski”, to ten w obrządku rzymskim miał miejsce już za króla Koszyszko Piasta herbu Kroy dnia 1 stycznia 845 r., a ten w obrządku słowiańskim za króla Ziemowita Reformatora w 874 r.), oraz o istnieniu starożytnego wielkiego Imperium Lechitów już zaczyna budzić i obudzi w końcu Polaków.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/10/11/nie-bylo-zadnego-chrztu-polski-w-966-roku/

Historyczne fakty o Polsce jako wielkim starożytnym imperium (Imperium Lechitów), o epokowym dla wszystkich Słowian znaczeniu, a przez Słowian i dla wszystkich Ziemian (konsekwencja: rozpad Unii Europejskiej, upadek Kościoła katolickiego w Polsce, a więc i na świecie), po wielu wiekach ciemności powoli zaczynają wreszcie wychodzić na światło dzienne (apokalypsis = podniesienie zasłony niewiedzy) i docierać do świadomości najpierw polskiej młodzieży. A współczesna polska młodzież tym różni się od swoich zapóźnionych nauczycieli rodem z epoki dinozaurów, że – w przeciwieństwie do nich – potrafi bardzo sprawnie i błyskotliwie wyszukiwać Najważniejsze-z-Ważnych informacje z sieci.

A informacje o naszych prawdziwych naRODowych korzeniach są przecież tymi Najważniejszymi-z-Ważnych…

slavic-kingdom-lechina-empireWielkie Imperium Lechitów graniczące z Królestwem Franków (pierwsze państwo niemieckie powstało dopiero w 919 r. we Fritzlar)

Limes Sorabicus, czyli granica „polsko-francuska”:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/limes-sorabicus/

Biblijny dowód na istnienie starożytnego wielkiego Imperium Lechitów: Księga Sędziów 15, 9.

To wymienione w Biblii imperium zachowało swoją państwową ciągłość od XVIII wieku przed naszą erą (!), a ujarzmione zostało dopiero w 966 roku naszej ery przez Watykan, który zniszczył prawie wszystkie artefakty przebogatej duchowej i materialnej starożytnej kultury naszych Pramatek i Praojców Słowian, paląc na stosach najbardziej sensytywne dzieci naszego słowiańskiego NaRODu – funkcjonujące na pierwotnych algorytmach Ziemi, żyjące w harmonii z przejawioną Naturą i wedle wzorcowego, macierzystego kosmicznego boskiego prawa.

Polacy są do dziś trzymani w głębokiej niewiedzy i celowym zakłamaniu przez oficjalną rządową naukę (co najmniej od czasów masońskiej Komisji „Edukacji” Narodowej) oraz od 966 r. przez Kościół. I właśnie teraz, właśnie w tym 2016 roku przyszedł wreszcie czas na Wielką Pobudkę Śpiących Słowiańskich Rycerzy…

Słowianom SŁAWA!

TAW

Czytaj również:

POCZET KRÓLÓW LECHII, czyli Kościół w Polsce od 1050 lat ukrywa przed Polakami, że jesteśmy starożytnym, antycznym wielkim imperium z 18. wieku przed naszą erą! – a więc dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie…

jasnogorski poczet krolow i ksiazat polskichPoczet Królów Wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze
poczet-krolow-lechiiJasnogórski Poczet Królów i Książąt Polskich (fot. innemedium.pl)

slavic-kingdom-lechina-empire

europe_east_roman_empire

bieszk_slowianscy-krolowie-lechii

Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską. Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów lechickich w okresie od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e. Dokonał także opisu terytorium Lechii, jej gospodarki, handlu, budownictwa miast, grodów, portów oraz żeglugi, transportu i bitych monet lechickich, a także głównych wojen i bitew, pominiętych dotąd.

Powyższe odkrycia były ściśle związane z wynikami najnowszych badań genetycznych Ariów – Słowian, przeprowadzonych w laboratoriach polskich i zagranicznych w latach 2010-2013, według których my Polacy, Ariowie – Słowianie zamieszkujemy tutejsze ziemie od 10 700 lat.

Potwierdziły to również ostatnie odkrycia polskich archeologów na terenie grodów, miast, osad obronnych i grobowców, wybudowanych przez naszych przodków Ariów – Prasłowian na terenie obecnej Polski.

https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=8116

***

POCZET KRÓLÓW LECHII

1. Król Sarmata

Panował w roku 1800 przed naszą erą. Po przybyciu na nasze ziemie został wybrany na króla na prawomocnym wiecu słowiańskim. Był Aryjczykiem – Sarmatą pochodzącym z Persji – ziemi ludzi szlachetnych „Airy-an” (dziś Iran). Jako wielki i szanowany wojownik wprowadził szlachetne normy i zasady co było zalążkiem pierwszej państwowości na naszych ziemiach. Sarmaci słynęli z trzech rzeczy: wartości bojowej, jazdy konnej i prawdomówności – których to według Herodota uczyli od małego swoje dzieci.

Od Króla Sarmaty pochodzą nazwy z owego okresu: Sarmacja, sarmacki, Góry Sarmackie (dziś Karpaty), Morze Sarmackie (dziś Bałtyk), Ocean Sarmacki (dziś Morze Północne), Sarmaci. Istnienie Sarmacji potwierdzają między innymi liczne mapy sporządzane w okresie rozrostu Imperium Rzymskiego.

Król Sarmata zmarł w I połowie XVIII wieku przed naszą erą. Jeszcze do zaborów szlachta doskonale wiedziała i powoływała się na swoje sarmackie, szla-chet-ne, rzecz jasna pochodzenie. Trzy i pół tysiąca lat świadomość tego w narodzie przetrwała!

2. Król Kodan

Panował około 1700 roku przed naszą erą. Był założycielem miasta portowego u ujścia Wisły Kodan (póżniej Codanum, dziś Gdańsk). Potwierdza to także powyższa mapa Pomponiusza Meli oraz inne źródła,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomponiusz_Mela

gdzie miasto te nosi nazwę Codanovia. Półwysep Helski był jak widać wówczas zbiorem wysp a nie półwyspem, co jest dodatkowym dowodem na starożytność tego zmapowanego w starożytności rejonu i autentyczność Kroniki Prokosza. Kodan tradycyjnie dla ówczesnych zwyczajów był stolicą Sarmacji.

3. Król Lech I Wielki

krol-lech

Panował w latach 1729-1679 przed naszą erą. Był wnukiem króla Sarmaty. Panował 50 lat i według kronikarzy był bardzo waleczny, gdyż wojował z wieloma narodami, znacznie poszerzając granice Lechii.

Nazwa Lechia pochodzi oczywiście od nazwiska tego króla, jak również nazwa Lechici (poddani króla Lecha) lub Laszki – kobiety – poddane króla Lecha.

Lech oznacza jednocześnie, pana, władcę, króla – stąd obecnie słowo „Państwo” – „kraj szlachetnych panów”. Król Lech I został patriarchą królestwa znanego później jako Lechia, Lechistan, Lehestan. Lech I wprowadził system organizacji władzy poprzez rycerstwo. Nominowani na rycerzy nosili nazwę szlachta (z lacha) co oznaczało, że rycerze są towarzyszami broni króla/Lecha z nadania pana tej ziemi. Ustanowił też prawo, że kandydat na króla musi pochodzić z powszechnie szanowanego rodu szlacheckiego (z Lacha), czyli być rycerzem i mieć ukończone 25 lat.

Stolica Lechii była wówczas w Gnieźnie i tam zmarł założyciel wielkiej starożytnej dynastii lechickiej, która przetrwała ponad 3000 lat – do śmierci króla Kazimierza Wielkiego. Od niego wywodzi się też oczywiście nazwa Polachy – potomkowie Lachów, czyli dzisiejsi Polacy.

4. Król Filan

Panował w latach 1679-1649 przed naszą erą. Był synem Lecha I Wielkiego i według Kroniki Prokosza panował 30 lat. Od jego nazwiska pochodzi nazwa Filania (dziś Finlandia), ponieważ król Filan podbił i zhołdował tę ziemię.

5. Król Car

Brak dokładnych danych na temat lat jego panowania, gdyż żyd wyrwał kartkę, handlując w swym kramie. Około 1550 roku przed naszą erą król Car założył miasto Carodom, gdzie tradycyjnie przeniósł stolicę (późniejsza nazwa to Carodonum, a dziś dzielnica Stradom w Krakowie). Miasto było na drugim brzegu Wisły dokładnie naprzeciwko dzisiejszego Wawelu. To święte dla Słowian miejsce zostało później splugawione i w miejscu tym obecnie stoi jakiś kościółek, co uniemożliwia badania archeologiczne.

6. Król Lasota

Znana jest tylko data jego śmierci: 1479 przed naszą erą. Był potomkiem króla Lecha I Wielkiego.

Rządził w Carodomie – ówczesnej stolicy Lechii. Mieszkał na Wzgórzu Lasoty, nazwanym tak oczywiście od jego imienia. Na wzgórzu tym pochowano później króla Kraka, usypując kopiec. Nazwa tego wzgórza przetrwała niezmieniona od 3500 lat!

7. Król Szczyt

Zaczął panować w 1482 przed naszą erą. Król ten wybudował nad Morzem Sarmackim (Bałtykiem) miasto Szczyt (dziś Szczecin), gdzie tradycyjnie przeniósł stolicę, w której sprawował rządy. Miasto powstało około 1450 roku przed naszą erą. Co ciekawe, według watykańskiego dokumentu „Dagome Iudex” niemal 2500 lat później Mieszko I także po raz drugi przeniósł stolicę do Szczecina – było to w roku 957 naszej ery.

Badania archeologiczne zlokalizowały ruiny starożytnego miasta – portu z XV wieku przed naszą erą oraz ślady świątyni słowiańskiej na Wzgórzu Zamkowym. W sumie w tym mieście były trzy słowiańskie świątynie – po jednej na każdym wzgórzu.

8. Król Alan II

Zmarł w 1272 roku przed naszą erą. (Dwustuletnia „luka” w okresach rządów niewątpliwie zostanie kiedyś wypełniona – najprawdopodobniej królem Alanem Pierwszym, skoro są dane, że panował Alan Drugi). Według aż pięciu różnych kronik król Alan II został wybrany na króla na prawomocnym wiecu słowiańskim ze względu na swoją wartość.

9. Król Wandal

Panował około 1272 roku przed naszą erą. Był najstarszym synem króla Alana II i został wybrany na króla na wiecu słowiańskim. Panował nad wszystkimi plemionami Ariów – Słowian zamieszkującymi wówczas Lechię: Wandalami, Indoscytami, Scytami, Sarmatami – mówiącymi oczywiście jednym wspólnym prasłowiańskim językiem. Od nazwiska tego króla Wisłę zaczęto nazywać Wandala.

10. Król Lech II Chytry lub Lis/Listyg

Panował w latach 336-323 przed naszą erą. Zasłynął pokonaniem Aleksandra Macedońskiego, który po pokonaniu Ilyrii i Panonii zapragnął podbić Lechię. Przysłał do Carodomu (Caraucas, Krakowa) posłów z żądaniem hołdu i okupu. Posłowie zostali przez Lechitów zabici, co „obraziło majestat” Aleksandra, tak więc w „celu ukarania sprawców” poprzez Morawy wkroczył do Lechii. Spustoszył ziemię śląską i krakowską, i sam starożytny Kraków. Napisał nawet do swojego nauczyciela Arystotelesa mało skromny list:

Ażeby troskliwości twojej o powodzenie nasze nie trzymać w niepewności, donosimy ci, iż nam się bardzo dobrze wiedzie przeciwko Lechitom. Sławne miasto ich Caranhas [Kraków] zwane, potężniejsze walecznością Rycerzów niżeli zamożnością w bogactwie, warowniejsze sztuką niż położeniem, i inne przyległe zawojowaliśmy szczęśliwie.

Do wyparcia wojsk macedońskich walnie się przyczynił wódz wybrany na czas wojny – wojewoda Lech, który zorganizował tak skuteczną obronę, jak i udane kontrataki, że najeźdźca odstąpił. Za zasługi na polu bitwy na wiecu został wybrany na króla Lecha II Chytrego – przydomek pochodzi od sprytu, jakim się wobec znacznie liczebniejszego wroga wykazał, kiedy aż do stanu kompletnego wyczerpania wodził wojska macedońskie po bagnach, stepach do chwili, aż sami się wycofali, nie mogąc znieść dalszych trudów wyprawy. Wojewoda Lech zasypywał studnie, wycinał sady, budował na rzekach tamy, zmieniając ich bieg, organizował zasadzki tak uporczywie, że widmo śmierci z głodu skłoniło Aleksandra Macedońskiego do wycofania armii [pierwszy polski partyzant 😉 – przyp. TAW].

11. Król Polach

Panował w latach 231-188 przed naszą erą. Z kronik Narkosza, Warmisza oraz Prokosza wiadomo, że został wybrany na słowiańskim wiecu i panował 43 lata. Nosił królewską czapkę i berło należne prawomocnie wybranym władcom Lechii.

12. Król Lisz

Nie wiadomo, kiedy panował. Wiadomo tylko, że był wnukiem króla Polacha.

13. Król Posnan

Nie wiadomo, kiedy panował. Wiadomo tylko, że on także był wnukiem króla Polacha. Założył miasto Poznań i przeniósł tam tradycyjnie stolicę Lechii.

14. Książęta Sandomir, Lublin, Lubusz

Nie wiadomo kiedy panowali, ale wiadomo, że założyli miasta Sandomierz, Lublin i Lubusz.

15. Król Lech III Ariowit/Ariowist

krol-lech-III

Panował w latach 74-25 przed naszą erą. Ariowit był królem Ariów – Słowian a jego nazwisko oznacza dosłownie pan, władca, pasterz Ariów. Ariowit długo walczył  o Galię (dziś Francja) z wojskami Juliusza Cezara i na jego wniosek został w 59 roku przed naszą erą uznany oficjalnie przez senat Starożytnego Rzymu za króla i przyjaciela Rzymu – zapewne po zakończeniu wojny lub podczas traktatów pokojowych. W tamtym okresie słowo „Germania” oznaczało „sąsiada” lub „brata”, a nie jak dzisiaj „Niemca”, i w wyniku zmagań z Cesarstwem Rzymskim po 14 latach panowania w Galii utraciliśmy na pewien czas podbite przez Rzym te ziemie. Po zaciętych walkach w czasie 10 letniej kampanii jaką toczył w Galii, a zwłaszcza po trzech przegranych bitwach stoczonych ze Słowianami Juliusz Cezar zaoferował Lechowi III Ariowitowi starszą siostrę Julię na żonę wraz z Bawarią w posagu, ale pod warunkiem zawarcia pokoju i wstrzymania ataków Słowian.

Juliusz Cezar pamiętał, że podczas tej kampanii jego wojska zabiły dwie poprzednie żony naszego króla w Galii. Król Lech III przystał na to poślubił Julię i podarował jej w prezencie ślubnym ziemię serbską – część podległego mu Imperium Lechitów. I tak oto Lechici wkroczyli do Rzymu jako oficjalni Przyjaciele Rzymu zaakceptowani przez rzymski senat. W wyniku tej małżeńskiej umowy Bawaria od 56 roku przed naszą erą należała do Lechii.

Od tamtej pory bawarskie miasto Vindelicum  [dziś Augsburg – przyp. TAW] nazywane było miastem Lecha.

Po śmierci Cezara w 44 roku przed naszą erą (którego zamordowanie zorganizowali żydzi, których wypędził z miasta, zakazując im lichwy) w senacie toczyły się spory i naciski o wyrwanie Bawarii wraz z miastem Lecha z rąk Lechii.

16. Król Awiłło Leszek IV, Uznany

Panował w latach 25 przed nasza erą – 34 naszej ery [a więc w czasach Jezusa – przyp. TAW]. Ten pół Słowianin, pół Rzymianin był synem króla Lecha III Ariowita i Rzymianki królowej Julii Caesaris Major – czyli siostrzeńcem Juliusza Cezara. Jego największym wyzwaniem było utrzymanie w Lechii Bawarii, którą Rzym oczywiście razem z miastem Lecha usiłował odebrać i ponownie włączyć jako prowincję do swojego imperium.

I tak w 9. roku cesarz August Oktawian wysłał armię w celu zdobycia miasta Lecha. W ciężkich walkach dosłownie cały legion rzymski razem z generałami, pretorem i trybunem wojskowym, został do nogi wybity przez Słowian. Miejsce tej klęski położone dziś w centrum miasta nosi obecnie nazwę Perleich (Perdito Legio – zniszczony legion). Równina ciągnąca się obok miasta nazywa się Lechfield (Lechowe Pole) a sama rzeka do dziś nosi nazwę Lech. W tym samym roku Rzym stracił jeszcze kolejne trzy legiony wycięte w pień wraz z dowództwem przez koalicję Słowian z Imperium Lechitów oraz plemion celtycko-galijsko-normańskich.

To w tych walkach Lechici zdobyli rzymski sztandar z orłem białym. Dowódcą Ariów – Słowian który wciągnął Rzymian w słynną zasadzkę w Lesie Teutoburskim był słowiański książę Arminiusz. Był Ariem – Słowianinem a nie Germanem jak go w późniejszych czasach ogłosił kłamliwie zaborca niemiecki. (Niemcy do dziś stawiają mu pomniki i na siłę zniemczają jego imię Arminiusz na „Herman”).

Trzy lata później w roku 12 naszej ery cesarz August zdobył jednak i zniszczył miasto Lecha i zmienił jego nazwę na Augusta Vindelicorum (dziś Augsburg). Z nazw historycznych z tamtego okresu ocalały do dziś jeszcze: Lechrain (Region Lecha), rzeka Lech, Lechfall (wodospad na tej rzece) i Lechschlucht (przełom na rzece Lecha), Lechbrucke (most Lecha), Lechenhausen sud, ost, west, (dzielnice Augsburga), Lechkanale (kanał Lecha) oraz Lechradweg (sieć ścieżek rowerowych Lecha).

Droga przez Alpy przez miasto Lecha została nazwana przez Rzymian Via Julia na cześć żony króla Lecha III. We Włoszech zachowała się też marmurowa płyta nagrobna z I wieku ufundowana przez cesarza Tyberiusza Klaudiusza o treści „Na pożegnanie, Awiłłowi Leszkowi, Tyberiusz Klaudiusz, grób ten z czterema framugami, na osiem urn popielnych, jeszcze za życia jemu jedynie dla zaszczytu, na zupełną własność oddał” (CAVILLO LESCHO TI CLAVDIVS BVCCIO COLVMVIARA III OLL VIII SE VIVO A SOLO AD FASTIGIVM MANCIPIO DEDIT).

17. Król Wisław I

Panował w latach 35-91. Rządził Lechią ponad 50 lat i od jego nazwiska zmieniono nazwę Wandalu na Wisłę.

18. Król Witosław

Panował w latach 91-127. Był synem króla Wisława i pojął za żonę Armenię pochodzącą z Gotlandii.

19. Król Alaryk I

Panował w latach 127-162. Był synem króla Witosława i pojął za żonę Wellę z Kolina (dzisiejszej Kolonii).

20. Król Dieteryk

Panował w latach 162-201. Był synem króla Alaryka I i pojął za żonę księżniczkę Dianę z Trewiru (dzisiejszy Trier).

21. Król Teneryk

Panował w latach 201-237. Był synem króla Dieteryka i pojął za żonę księżniczkę Wignonę.

22. Król Heldwiryk

Panował w latach 237-292. Był synem króla Teneryka i niestety strony z opisem tego króla zostały z Kroniki Prokosza wyrwane.

23. Król Wizymir Budowniczy

Panował w latach 292-340. Był synem króla Heldwiryka i wybitnym lechickim władcą na którego polecenie Nakorsz Warmisz spisał swoją kronikę. Miał kilka żon. Walczył z Gotami, Szwedami i Duńczykami – zdobył i zajął Jutlandię. W jednej z bitew wziął do niewoli syna księcia Jarmaryka oraz córki króla duńskiego Sywarda I. W roku 340 założył miasto Bukowiec (dzisiejsza Lubeka) oraz rozbudował i nazwał miasto Wizymierz (dzisiejszy Wismar). Rozbudował także starożytny Kodan (dziś Gdańsk) wybudował w nim port i skład kupiecki na cały wschodni region. Podczas jego panowania stolicą Lechii był Wizymierz.

24. Król Mieczysław

Panował w latach 340-386. Za jego rządów w Lechii nastąpił taki dobrobyt i przyrost ludności słowiańskiej, że wystąpiło przeludnienie i produkcja żywności zaczynała być niewystarczająca. Duża część Ariów – Słowian przygotowała się i wyruszyła w poszukiwaniu nowych ziem do zasiedlenia. Byli to Scytowie, Suewowie, Wandale, Burgundowie, Alanowie i Goci. Dotarli do dzisiejszej Francji i Hiszpanii zakładając tam słowiańskie królestwa. Król Mieczysław pojął za żonę księżniczkę Bulgę z Trewiru (dzisiejszy Trier).

25. Król Radgoszcz

Panował w latach 388-394. Był starszym synem króla Mieczysława. Był zadeklarowanym wrogiem Rzymu i religii chrześcijańskiej. Zaplanował wielką wyprawę Słowian na Italię w celu obalenia cesarstwa rzymskiego. W późniejszych latach Słowianie czterokrotnie Rzym zdobywali i plądrowali.

26. Król Witosław II

Panował w latach 394-405. Był młodszym synem króla Mieczysława i przy akceptacji wiecu słowiańskiego przejął władzę od ustępującego dobrowolnie brata Radgoszcza. W roku 405 ogromna armia ponad 200 tysięcy Ariów – Słowian na czele z bratem króla – wojewodą Radgoszczem przekroczyła Alpy i wkroczyła do Italii, gdzie wybuchła panika. Ludność chroniła się za murami miast a niewolnikom wstępującym do armii automatycznie dawano wolność. W roku 406 Radogoszcz został jednak wzięty do niewoli podczas oblężenia Florencji, a jego woje złożyli wówczas broń. Jego zabito, a większość wojowników wymordowano lub sprzedano do niewoli. Nielicznych wcielono do armii rzymskiej.

27. Król Corsico

Panował w latach 405-454. Był synem króla Radgoszcza i panował w Krakowie. W 413 roku zorganizował i poprowadził wyprawę Słowian do Galii. Zarówno on jak i jego syn zaginęli w Galii – prawdopodobnie zginęli lub zostali uwięzieni przez Rzymian.

28. Król Wisław II

Panował w latach 477-486. Rządził w Lechii przez 9 lat i pojął za żonę księżniczkę Adelę z Saksonii.

29. Król Alaryk II

Panował w latach 487-507. Był synem króla Wisława II i pojął za żonę księżniczkę Teodorę.

30. Król Alberyk II

Panował w latach 507-526. Był synem króla Alaryka II i pojął za żonę księżniczkę Silrilię. On także przyczynił się do rozwoju i wzrostu potęgi Lechii.

31. Król Jan

Panował w latach 526-566. Był synem króla Alberyka II i pojął za żonę Eufenię. Za jego rządów Imperium Lechitów osiągnęło swój szczyt rozwoju i potęgi militarnej oraz terytorialnej. Imperium rozciągało się od Renu na zachodzie aż po Wołgę na wschodzie. Od Bałtyku na północy aż po Adriatyk i Morze Czarne na południu.

32. Król Radgoszcz II

Panował w latach 566-613. Był synem króla Jana i pojął za żonę Albertinę. Kontynuował wielkie dzieło swojego ojca i utrzymał potęgę Imperium Lechitów.

33. Król Wisław III

Panował w latach 613-652. Był synem króla Radgoszcza II. W czasie jego panowania doszło do podziału i wyodrębnienia się Słowian Południowych: Morawian, Słowaków, Czechów, Karyntian oraz Słoweńców, którzy po wyborze własnego króla Samona powołali państwo Samona. Te nie wykształciło nigdy żadnych struktur państwowych i przetrwało zaledwie 35 lat – do śmierci króla Samona po czym zniknęło z areny dziejów.

Bezkrólewie w latach 652-659

Po śmierci króla Wisława III nastąpił siedmioletni okres bezkrólewia do czasu wybrania na wiecu słowiańskim władzy zarządzającej Imperium w formie:

Dwunastu Wojewodów – po raz pierwszy – panowało w latach 659-694

Na wiecu pod Gnieznem wybrano do rządzenia Lechią 12 wojewodów reprezentujących 12 prowincji Imperium. Każdy z nich mógł w swoim województwie mianować urzędników, zwoływać wiece i podejmować decyzje wewnętrzne. W przypadku wrogich najazdów 12 wojewodów wybierało spośród siebie dwóch najlepszych dowódców biegłych w rzemiośle wojennym: hetmana i jego zastępcę. Ich zadaniem było przeprowadzenie mobilizacji rycerzy Lechitów, odparcie nieprzyjaciela oraz zabezpieczenie granic przed wrogiem. W początkowym okresie rządy wojewodów były prawidłowe, stanowione prawo słuszne i zrozumiałe, jednak z czasem poczucie władzy, bezkarności i szukanie korzyści własnej zamiast dobra ogółu, prowadzić zaczęły do konfliktów.

Kronika Prokosza tak podaje: „Uprzykrzywszy sobie Polacy prędko Arystokracyą – to iest rząd wielu Panów – znowu się do Monarchii, to iest iednego panowania Męża, iak było z wieku, powrócili. W Gnieźnie tedy, po długim tey rzeczy rozmyśle Roku stworzenia świata 4649 zdodnymi głosamy obrany iest od Polaków za Pana”.

34. Król Krak I

krol-krakus

Panował w latach 694-728. Był jednym z wojewodów, spośród których na prawomocnym wiecu słowiańskim został wybrany królem Lechii za waleczność, prawość i ogromne doświadczenie w prowadzeniu udanych wypraw wojennych. Panował w Carodomie, który rozbudował po lewej stronie Wisły i nazwał od swojego imienia Krakowem. Na wzgórzu zbudował gród i nazwał go Wawelem. Zorganizował sądy, ustanowił sędziów w każdej dzielnicy Lechii. Podporządkował i zhołdował oderwane wcześniej ziemie tak zwanego państwa Samona, ponownie włączając je do Imperium Lechitów.

W walnej bitwie pokonał Franków nad Dunajem. Walczył też z Sasami broniąc zachodniej granicy. W Kronice pisze: „Franków rozgromił. Węgrów odepchnął. Rzymianów od granic odstraszył. A Sasów zwyciężył powtórzonymi fortunnie utarczkami”. Miał kilka żon, a z nimi dwóch synów i córkę.

Po śmierci został pochowany na Wzgórzu Lasoty (kopiec Kraka). Nigdy nie zbadano dokładnie tego kopca, a prace archeologiczne przerwano nagle bez ważnego powodu.

Prowadzone przez doc. Józefa Żurowskiego w latach 1934-1937 prace archeologiczne w Kopcu króla Krakusa I. Przekopano zaledwie 4% podstawy kopca, a docent Żurowski „nagle zmarł” w trakcie tak przełomowych dla dalszych dziejów Polski prac (fot. wikipedia)

35. Król Krak II

Panował w latach 728-733. Był synem króla Kraka I zaaprobowanym przez słowiański wiec. Panował tylko pięć lat, ponieważ został zamordowany z zazdrości przez młodszego brata Lecha, który przekupił zbira jakiegoś i zamordował brata na polowaniu a później twierdził że Krak II zginął w wypadku. Podobnie jak jego ojciec został pochowany w kopcu. Nigdy nie zbadano archeologicznie tego kopca.

36. Król Lech V Zabójca

krol-lech-V-zabojca

Panował w latach 733-735. Objął tron w Lechii po uzyskaniu zgody wiecu słowiańskiego. Z łatwością okłamał wszystkich sztucznymi łzami, jakoby jego brat zbytnio się zbliżył do rannego niedźwiedzia i ten go strącił z konia, a potem zabił. Spreparował nawet fałszywych świadków tego zdarzenia. Panował dwa lata, nim jego zbrodnia wyszła na jaw w wyniku zeznań leśniczego, który widział morderstwo. Przez radę starszych wiecu słowiańskiego został skazany na karę śmierci przez rozerwanie końmi, jednak jego siostra Wanda wybłagała dla niego wygnanie z kraju. Wypędzono go w 735 roku i słuch po nim zaginął.

37. Królowa Wanda

krolowa-wanda

Panowała w latach 735-740. Kronika pisze: „Wendą dla osobliwey nazywana była urody i piękności, któremi iako wędką ryby serca do siebie przypatruiących się ciągnęła kawalerów”. Książę Markomanów wysłał do niej posłów aby ją nakłonić do małżeństwa jednak Wanda wolała być królową Lechii niż żoną księcia Markomanów i odmówiła. Obrażony odprawieniem posłów książę stanął z wojskiem u granic Lechii ale Wanda go pokonała w krótkiej batalii i ze wstydem musiał powrócić do ziemi swojej.

Wanda z wojskiem dumnie powróciła do Krakowa, oddała ofiarę swoim bogom i z całym rynsztunkiem na koniu się do Wisły rzuciła dla zachowania panieństwa, które poświęciła słowiańskim bogom.

Milę od Krakowa jej ciało wyłowiono i została tam pochowana ze wszystkimi honorami na wyniosłym wzgórzu, gdzie na wieczystą pamięć polskiej bohaterki usypano mogiłę. Tego kopca także nigdy nie zbadano.

Dwunastu Wojewodów – po raz drugi – panowało w latach 740-760

Po tragicznej śmierci królowej Wandy ponownie zapanowało bezkrólewie. Dwunastu wojewodów podobnie jak poprzednio początkowo panowało zgodnie, lecz później nastąpił okres wzajemnych sporów i waśni co prowadziło także do niepokojów wśród ludności w poszczególnych dzielnicach. Ponieważ zaczęło to prowadzić również do najazdów Markomanów, Sasów i Prusów zwołano wiec w Gnieźnie, na którym wybrano na króla jednego z wojewodów.

38. Król Lech VI Przemysław

Panował w latach 760-780. Był królem odważnym, przemyślnym (sprytnym) i walecznym. Nad Sanem wybudował gród Przemyśl, gdzie przeniósł stolicę Lechii. Na zachodzie walczył z najeźdźcami frankońskimi Pepina Krótkiego, na południu wygrał wojnę z Morawami. Poskromił Sasów nad Łabą jeszcze jako wojewoda i odzyskał zagarnięte tereny i miasta. Po sukcesach militarnych stał się tak sławny, że sąsiedzi zaprzestali najazdów. Jego jedyny syn okazał się kaleką niezdolnym do sprawowania władzy królewskiej.

39. Król Lech VII

Panował cztery godziny 6 października 780 roku. Po śmierci Lecha VI wiec słowiański zadecydował o przeprowadzeniu zawodów o koronę króla Lechii spośród szlacheckich rycerzy, którzy mieli ukończone 25 lat. Pod Krakowem na drewnianym posągu bóstwa słowiańskiego umieszczono insygnia królewskie – historyczną czapkę i berło króla Polacha. Wyścig do posągu wygrał Leszek – jeden z możnowładców. Okazało się jednak, że wieczorem poprzedniego dnia rozkazał rozsypać na trasie wyścigu żelazne szyszki co sprawiło, że konie konkurentów poraniły sobie kopyta i nie dotarły do mety tak szybko jak jego koń, który był podkuty.

Kiedy oszustwo się wydało ucztujący już król został zatrzymany, osądzony i jednomyślnie skazany na rozerwanie końmi. Wyrok natychmiast wykonano i tak panowanie króla Lecha VII trwało tylko od godziny 9:00 do 13:00. W lechickiej tradycji pozostał jedynie po tym królu praktyczny zwyczaj podkuwania koni i noszenia butów z podkówkami.

40. Król Lech VIII

Panował w latach 780-800. Był drugim w wyścigu do posągu więc automatycznie został królem Lechii. Rządził z Krakowa. Był władcą łaskawym, pokornym i kochającym sprawiedliwość. Był także waleczny i skutecznie toczył wojny z Prawęgrami, Morawami i Sasami, którzy najeżdżali ziemię myszyńską (dziś Meklemburgia) oraz luzacką (dziś Holzacja). Wprowadził zwyczaj szkoleń rycerskich dla młodzieży organizując wysokie nagrody w konkursach, turniejach i pojedynkach, które wręczał osobiście tym, którzy zwyciężyli.

41. Król Lech IX Waleczny

Panował w latach 800-824. Tron w Krakowie objął po ojcu przy akceptacji wiecu słowiańskiego. Przerósł ojca dzielnością, podbojami i sprawnością rycerską. Umocnił Imperium Lechitów całkowicie podporządkowując ziemie pomorskie nad Morzem Sarmackim (Bałtykiem), włącznie ze wszystkimi grodami pomiędzy miastem Brzemię (dziś Brema) aż po Kodan (dziś Gdańsk). W okresie jego panowania w skład Imperium Lechii wchodziły: Bohemia (Czechy), Morawy, Słowacja, ziemie prawęgierskie oraz Ruś Kijowska aż po rzekę Don i Nowogród.

Król Lech IX walczył z Karolem Wielkim.

Prawęgrów wyzwolił od płacenia haraczu Włochom i Grekom. Wysyłał jednocześnie gratulacje Karolowi Wielkiemu za jego sukcesy na polu walki w Hiszpanii przeciwko Arabom. Zawsze uczestniczył osobiście w wojnach i bitwach na obrzeżach Imperium i przeważnie zwyciężał. Był niezwykle sprawnym administratorem.

Za jego panowania nigdy więcej wojska Karola Wielkiego nie odważyły się wkroczyć na terytorium Imperium Lechitów.

Na rok przed śmiercią zwołał wiec w Gnieźnie, na którym zaproponował i uzyskał zgodę na podział Lechii z dotychczasowych 12 na 20 dzielnic, zarządzanych przez książąt lechickich – jego 20 synów.

42. Król Popiel I

krol-popiel-I

Panował w latach 824-830. Był najstarszym z dwudziestu jeden synów króla Lecha IX. Po odebraniu uroczystej przysięgi na wierność od 20 młodszych braci został zaakceptowany na wiecu słowiańskim na króla Lechii. Przeniósł stolicę z Krakowa do Kruszwicy, gdyż obawiał się najazdów ze strony Karola Wielkiego. Kronika podaje że był tchórzem, żarłokiem oraz kobieciarzem. Cnotę miał jedną gdyż był bardzo łagodny i łaskawy dla poddanych, lecz uciekał od problemów i wojen. Imperium funkcjonowało tylko dzięki jego braciom. Zmarł na serce w roku 830.

43. Król Popiel II

krol-popiel-II

Panował w latach 830-840. Był synem Popiela I. Na zwołanym w Gnieźnie wiecu został wybrany na króla decyzją dwudziestu stryjów – książąt dzielnic Imperium Lechitów. Miał tylko dwanaście lat kiedy obejmował rządy więc przydzielono mu doradców. Po ojcu odziedziczył skłonność do ucztowania i rozpusty. Wśród żon miał kilka księżniczek – czeską, ruską, saską oraz lechicką. Oprócz saskiej wszystkie pozostałe były pogankami. Księżniczka saska Ryksa została specjalnie przygotowana i wysłana przez ojca i dwór Saksonii oraz władze kościelne do Popiela aby zniszczyć słowiańskie, niepodległe i niezależne od nikogo Imperium Lechickie – od 2 tysięcy lat nieujarzmione i niepodbite przez nikogo.

To czego nie udało się dokonać Persom, Rzymianom, Bizancjum i Frankom, saska księżniczka zrobiła. Przez kilka lat Ryksa urabiała króla Popiela II sącząc nienawiść do jego stryjów. Zdominowała całkowicie pozostałe żony i władcę Lechii. Dopięła swego, kiedy podczas uczty otruła wszystkich jego dwudziestu stryjów – książąt wszystkich dzielnic Imperium. Było to niewyobrażalnie podłe ze strony chrześcijańskich władz Saksonii. Takiej zbrodni jeszcze nigdy wcześniej nie było na naszej ziemi. Ta katastrofa była możliwa także z powodu rozprężenia, arogancji i braku czujności ze strony książąt.

Według wielu kronik to jeden z książąt sąsiadujących z Saksonią, dał się przekonać i polecił królowi Popielowi księżniczkę Ryksę za żonę. Po ujawnieniu zbrodni wśród rycerstwa nastąpił szok a potem ogólny bunt ludności.

Król Popiel II wraz z żoną morderczynią i dziećmi (dwóch synów i córka) uciekł do Kruszwicy, gdzie zostali zabici przez rozwścieczone tłumy. Tylko trójka starszych synów zbiegła na ziemie pomorskie. W tym samym czasie czekający na sygnał od Ryksy, że dwudziestu książąt już nie żyje, książę Saksonii ruszył ze swoim wojskiem na ziemie Imperium Lechitów. Nawet na wieść że zabito jego córkę Ryksę oraz jej dzieci – jego wnuki – najazdu nie przerwał. Widocznie liczył się z tym i miał to wkalkulowane w realizację spisku.

W czasie kiedy w Lechii trwała żałoba na Imperium runęli: Niemcy znad Renu i Wezery, Litwini, Łotysze, Jadźwingowie i Roksolanie. Ponadto po nieurodzajnym lecie wylała Wisła, zapanował głód i część ludności wymarła zamykając tragicznie okres nieudolnych rządów Popielów. Za jego panowania miały miejsce pierwsze chrzty w Lechii w obrządku słowiańskim. O tych chrztach oficjalni historycy całkowicie milczą.

Bezkrólewie w latach 841-842

44. Król Koszyszko, Piast

krol-piast-koszyszko

Panował w latach 842-862. W maju 841 roku zwołano wiec w Kruszwicy na który zjechali się także rycerze i krewni pomordowanych książąt ze wszystkich dzielnic Imperium. Przybyli też ocalali synowie i krewni Popiela II. Narady i kłótnie ze znienawidzonymi powszechnie potomkami Popiela trwały, a Imperium zaczęło się rozpadać, bo dzielnice zachodnie za Odrą zaczęły nawiązywać kontakty z księstwami niemieckimi.

Dopiero na wielkim wiecu rok później, zgodnie z prawem i obyczajem wybrano na króla szlachcica, rycerza, zarządcę dworu królewskiego – nazywanego piastunem – doświadczonego i rozważnego „urzędnika” Koszyszko herbu Kroy.

Starał się uspokoić sytuację w pomorskich i zachodnich dzielnicach, ale tamci synowie Popiela wyłamywali się z powinności wobec króla. Dopiero jak poślubił ich córki i siostry książęce, ustały wszelkie wojny domowe i rozboje.

Podczas jego panowania 14 książąt 1 stycznia 845 roku przyjęło chrzest w obrządku rzymskim w dzielnicach południowych, nie chcąc być ofiarami napadu ze strony Czechów i Morawian, którzy przyjęli chrzest już w 818 roku.

Rok później, w 846 roku, król wschodniofrankoński Ludwik Niemiec najechał zbrojnie Wielkie Morawy, „odwiedzić” Czechów i „poznać” nowo ochrzczonych Lechitów. Czesi go tak rozgromili, że ledwo uszedł z życiem.

Po jego kolejnej wyprawie w roku 855 misjonarze zostali ostatecznie wypędzeni z Ołomuńca i Wielkiej Morawy. O tych chrztach nie ma nawet wzmianki we współczesnych źródłach historycznych.

Król Koszyszko oprócz Rzepichy miał jeszcze kilka żon, z którymi miał dwóch synów i trzy córki. Zmarł w 862 roku.

45. Król Ziemowit, Reformator

krol-ziemowit

Panował w latach 862-892. Wybrano go na króla na wiecu słowiańskim. Tolerował na obszarze Lechii rozwój chrześcijaństwa obrządku słowiańskiego (cyrylo-metodiańskiego). Miał charakter wojownika, był dzielny i zahartowany na wojnach, w których się zaprawiał jeszcze jako książę – syn króla Koszyszko. Nie narzekał na niewygody, jadał proste potrawy, a z alkoholu pił tylko piwo.

Był hojny i szczodry. Nagradzał odwagę i sukcesy na polu walki. Prawie wszystkie bitwy wygrał. Dbał o lud i wojsko, które zreorganizował, unowocześnił i dozbroił. Utworzył stanowiska dowódców – dziesiętników, setników i tysięczników. Wprowadził dyscyplinę i wydzielił drużyny. Zorganizował od początku piechotę, jazdę lekką i jazdę pancerną.

Ustawił strażników wojskowych nad granicami Lechii. Powołał kasztelanów na zarządców grodów, a starostów na zarządców miast oraz rajców miejskich. Na jego rozkaz pozakładano wsie służebne – leżące przy grodach, w których produkowano broń, pancerze, żywność, wytapiano stal, hodowano konie i gromadzono zapasy dla wojska. Takich wsi utworzył w Lechii ponad tysiąc. Brał udział w trzech wojnach i podjął działania zbrojne przeciwko dzielnicom Lechii, które oderwały się za czasów nieudolnych Popielów oraz bezkrólewia. Najechał i zhołdował Wielkie Morawy.

W roku 880 król Ziemowit najechał, złupił i odzyskał zagrabione Pogórze Karpackie. Podbił też i zhołdował plemiona Prusów, odbierając im Mazowsze i dwie córki pruskiego księcia – jedną wziął dla siebie, a drugą oddał hetmanowi w nagrodę za zwycięstwo. Założył szkołę dla rycerzy. Zmarł w 892 roku i nie zdążył odbić ziemi krakowskiej, pomorskiej i kaszubskiej oraz prowincji zachodnich między Wezerą a Odrą.

46. Król Wrocisław

Panował w latach 892-896. Po objęciu tronu udał się na zjazd władców do Hangesfeld w 892 roku. W Kronice Prokosza brak kartek z opisem panowania tego króla, ale w rocznikach bawarskich ten zjazd tak jest opisany: „Ten Arnuff (król wschodniofrankoński) wczesną wiosną podążył ku południowej granicy Bawarii, a na miesiąc maj (892 roku) zarządził wspaniały zjazd królestwa w Hangsfeld. A jako że Swiętopełk wzgardził przybyć na niego, uznano go za wroga państwa. Wzięli zaś w tejże radzie udział: Wrocisław, odległej Polski władca, a także Kurszana król Węgrów, którzy do tych pór po niepewnych siedliskach w Sarmacjii Europejskiej się błąkali. Posłowie przyrzekając wszystkie swoje siły przeciwko Swietopełkowi, jeśliby dano im niby za żołd ziemie, jakie zbrojnie zajmą”. Wyprawa uderzyła i po spustoszeniu Wielkiej Morawy król Wrocisław wrócił do Gniezna. Podczas kolejnej wyprawy na północ, aby podporządkować Lechii Kaszuby i Pomorze, zginął w zasadzce w roku 896.

47. Król Lech X Dzielny

Panował w latach 896-921. Po nagłej śmierci brata wstąpił na tron po aprobacie wiecu słowiańskiego. Tak jak jego ojciec był chrześcijaninem obrządku słowiańskiego. Postanowił pomścić brata i przygotował wyprawę wojenną na Pomorze i Kaszuby złożoną z dwóch armii. Pierwsza pod rozkazami hetmana Starży herbu Topór, dostała się w okrążenie Pomorzan, Kaszubów i sprzymierzonych Sasów, lecz w krytycznej chwili nadeszła druga armia dowodzona przez króla Lecha X. Niemal wszyscy zbuntowani książęta zginęli – reszta dostała się do niewoli. Król Lech darował im życie, ale przeszedł i podbił po kolei wszystkie ich ziemie, pomorskie, kaszubskie, zachodnie aż do Łaby i je zhołdował. Zarządził trybut, który będą co roku płacić, i zażądał ich synów jako zakładników oraz przysięgi na wierność.

Po powrocie do Gniezna złożył podziękowania bogom słowiańskim i chrześcijańskim, gdyż uczestniczył w ceremoniach obydwu religii. W późniejszym okresie uwolnił i odesłał do domów większość zakładników, którzy mu wierność przysięgali. Wszyscy w czasach jego panowania słowa dotrzymali.

Król Lech X nie utrudniał akcji misjonarskich – kolejne cerkwie wyrastały w Lechii. Do dziś o tym obrządku się nie wspomina nawet słowem, mimo iż są dowody archeologiczne, że cerkwie znajdowały się w Wiślicy, Krakowie, Gnieźnie, Wrocławiu, Ostrowie Lednickim, Poznaniu, Przemyślu, na Wawelu.

We wszystkich przypadkach cerkwie zostały później zburzone (ocalały jedynie fundamenty), a na gruzach wzniesiono katedry i kościoły.

Innym dowodem wcześniejszego chrztu Lechii jest list – skarga arcybiskupa Theotmara z Salzburga z 900 roku do papieża, że cały wschód (Małopolska, Śląsk, Wielkopolska) jest już ochrzczony przez uczniów Metodego i w związku z tym bawarscy misjonarze obrządku rzymskiego nie mają co robić.

W roku 904 król Lech X odzyskał podczas rozpadu Wielkiej Morawy Małopolskę z Krakowem, która powróciła do Lechii. Odzyskał Pomorze i ziemie zachodnie między Łabą i Odrą. Król zmarł w Gnieźnie w 921 roku. Miał dziesięć żon, trzech synów i córkę. Umarł stosunkowo młodo i nie zdążył trwale i żelazną ręką na nowo skonsolidować ledwie co odzyskanego Imperium Lechitów. Za jego panowania powstało państwo niemieckie z połączenia księstw: Saksonii, Turyngii, Szwabii, Bawarii oraz Lotaryngii.

48. Król Ziemomysł

krol-ziemomysl

Panował w latach 921-957. Zaakceptowany przez wiec słowiański wstąpił na tron w 921 roku w Gnieźnie. Był władcą sprawiedliwym, mądrym, łagodnym i hojnym. Dbał o lud i państwo. Nie był niestety zdobywcą ani pogromcą. Gdyby był taki jak jego ojciec historia wyglądałaby inaczej. On także uczestniczył w ceremoniałach starej i nowej religii.

Nie zdołał mocno zjednoczyć odzyskanych przez ojca dzielnic w jeden sprawy organizm państwowy i w konsekwencji za jego rządów pogłębił się proces podziału Ariów – Słowian na Słowian Zachodnich i Wschodnich. Książęta dzielnic zachodnich wciąż pamiętający potworną zbrodnię z czasów Popiela II bardziej skłaniali się do Niemiec niż Lechii.

Król Ziemiomysł nie miał odwagi powtórzyć kampanii swojego ojca i wymusić u Słowian siłą jedności w działaniu. W tym czasie Niemcami rządził agresywny król Henryk I, który natychmiast zaczął realizować „Drang nach Osten und Slawen” – Marsz na wschód i Słowian. W 928 roku zaatakował ziemie serbskie. Jego chrześcijańskie armie wycinały w pień kobiety i dzieci. Na zagrabionych ziemiach przejmował słowiańskie grody i miasta oraz stawiał nowe – które musieli utrzymywać podbici Słowianie.

W nastepnych latach zostały najechane ziemie pomorskie, myszyńska (Meklenburgia), wizymirska, lunieńska z miastami słowiańskimi: Arkona, Radgoszcz (Radegast), Roztoka (Rostock), Bukowiec (Lubeck), Bugbór (Hamburg), Wizymierz (Wismar), Dziewiń (Magdeburg). W roku 936 król saski Otton I zaatakował ziemie pomorskie aż do Odry.

Saski margrabia Geron najechał ziemie południowe. W roku 937 Geron wezwał trzydziestu słowiańskich książąt na spotkanie, podczas którego upił ich i kazał wymordować! Po raz drugi Sasi – chrześcijanie dokonali potwornej zbrodni, po tym jak otruli dwudziestu książąt Lechii w Gnieźnie. Odpór Nemcom w owym czasie mogli dać wyłącznie zjednoczeni pod jednym sztandarem Słowianie nie podzieleni na Wschodnich i Zachodnich i jest tak aż do dzisiaj. Wybuchały co prawda przeciwko Niemcom powstania jednak wszystkie zostały stłumione.

49. Król Mieszko I

mieszko-I

Panował w latach 957-992. Jako słowiański król objął władzę po wiecu.

Przyjął niesławny, ale osławiony chrzest – czyli tak naprawdę tylko przeszedł z obrządku cyrylo-metodiańskiego na rzymski – co zdegradowało go z roli niepodległego króla do księcia zależnego od kościoła i papieży.

Natychmiast wydał rozkaz zburzenia cerkwi i wybudowania na ich miejscu katedr i kościołów.

Siedem żon zamienił na jedną – chrześcijankę – Dąbrówkę, którą najlepiej chyba opisuje Kronika Czeska z XI wieku:

Roku pańskiego 977 umarła Dąbrówka Niecnotliwa i stara Baba. Gdy ją Xiążę Polski zaślubił, zrzuciła czepiec i iakoby Panienka przypięła sobie na głowę wieniec, co było wielkm szaleństwem i wszeteczeństwem.

W 979 roku Mieszko I rozbił i zadał olbrzymią klęskę wojskom cesarza Ottona II. Cesarz został całkowicie pokonany. Mieszko I zdobył wówczas taką sławę, że gratulowano mu w całej Europie. Przeniósł stolicę do Szczecina, a swoje Państwo oddał pod „opiekę” papieżowi i państwu kościelnemu, pragnąc je „uchronić” przed Niemieckim Cesarstwem Rzymskim.

Ta „opieka” trwa do dziś (konkordat = 1% dochodu Narodu Polskiego idzie co roku dla Watykanu), „ochrona” również trwa nieprzerwanie

(tylko niemieckie firmy oraz media mogą normalnie w Polsce funkcjonować – polskie są zarzynane podatkami, przepisami oraz gospodarczo).

I to tyle pocztu – reszta jest znana ze szkoły, gdzie niemieccy nauczyciele napisali dla nas miłe, bo krótkie, podręczniki do historii.

autor: Baca

Całość czytaj na:

http://innemedium.pl/wiadomosc/prawdziwa-historia-cz-iii-co-jest-slowianin

prokosz_kronika-polska

http://ksiegarnia-armoryka.pl/Kronika_Polska_przez_Prokosza_w_wieku_X_napisana_Prokosz.html

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/22/poczet-krolow-lechii-kosciol-w-polsce-od-1050-lat-ukrywa-przed-polakami-ze-jestesmy-starozytnym-antycznym-wielkim-imperium

*fotografie poszczególnych królów z „Jasnogórskiego pocztu królów i książąt polskich”: pinterest.com/kasiavisueel

Bonus – wywiad z Januszem Bieszkiem o cywilizacjach kosmicznych na Ziemi:

Czytaj również:

Ratujmy Matkę Ziemię i siebie samych

Pewien indiański wódz powiedział kiedyś, że z dala od natury serce człowieka oddziela się coraz bardziej od poczucia wspólnoty i kontaktu z drugim człowiekiem. Patrząc na oddzielenie, jakiemu ulegliśmy jako ludzie i jako cywilizacja, jest to jak najbardziej trafne spostrzeżenie.

Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że to oddzielenie nie przejawia się tylko na poziomie wyobcowania w codziennych relacjach z drugim człowiekiem, izolacji siebie wraz ze swoją rodziną w coraz bardziej zamkniętych osiedlach z coraz wymyślniejszymi systemami kontroli i zabezpieczeń. Co najgorsze, z poczucia tego wewnętrznego wyobcowania wynikają i są tworzone codzienne dobra cywilizacyjne, służące nam na co dzień technologie i wynalazki, dobra kultury, technologie wytwarzania i przetwarzania żywności, jak również coraz wymyślniejsze systemy edukacyjne.

I w tym niestety kryje się największe zagrożenie. Człowiek wyobcowany i samotny, organizacja czy też firma technologiczna nastawiona przede wszystkim na zysk i przetrwanie za wszelką cenę, wymyśla i wdraża do produkcji tylko takie wynalazki i technologie, które są zgodne z tym krótkoterminowym, mało perspektywicznym założeniem czy celem.

Efektem tego są produkty i technologie niesłużące człowiekowi, lecz tylko zaspokajające na krótko jego ciągle zmieniające się, sterowane trendami żądze i krótkie chwile pseudoprzyjemności, żywność, która nie jest zdrowa, lecz tylko w sztuczny sposób smaczna dla podniebienia – jej spożywanie tworzy z ludzi rzesze pacjentów dla zakładów opieki medycznej, które nie leczą (bo to nie w ich interesie), lecz tylko przerzucają pacjenta między swoimi specjalnościami, pozbawiając go z czasem za pomocą lekarstw prawidłowo funkcjonującego systemu immunologicznego, co uniemożliwia ciału regenerację, zdając go na łaskę i niełaskę niedoinwestowanego, wciąż kulejącego systemu.

W tym magicznym poniekąd czasie, na „koniec czasów”, jak to nazywam, zabijamy siebie nawzajem i jednocześnie coraz doskonalej i szybciej niszczymy biosferę Ziemi, która już ponad 20 lat temu straciła zdolność regeneracji, czyli nie odradza się w naturalnych cyklach pór roku.

Mamy coraz mniej ryb w oceanach, coraz mniej drzew w puszczach i dżunglach amazońskich, prawie przetrzebiliśmy populację wielkich ssaków morskich (waleni, wielorybów i delfinów), a któż wie, że ssaki te to superinteligentne, żyjące w harmonii z biosferą planety istoty, które za pomocą infradźwięków, które wydają, stabilizują siatkę strukturalną Ziemi w miejscach, gdzie się rozpada (np. pęknięcia płyt tektonicznych).

WHALE

W takim momencie cywilizacyjnym, kiedy socjotechnika i technologiczna manipulacja umysłami ludzi na niespotykaną nigdy wcześniej skalę staje się faktem, a nie spiskową teorią, jedynym ratunkiem dla ludzi będzie coraz powszechniejszy powrót do natury nie tylko na cotygodniowy spacer, lecz ażeby odzyskać siebie, swój umysł, swoje serce, poczuć dawno utraconą więź z umysłem planetarnym i biosferą Ziemi, która na „koniec czasów” może dać nam schronienie i wolność od codziennej manipulacji i programowania przez media, reklamę i technologię, o jakiej jeszcze nam się nie śniło.

Tylko umysł wolny od lęku będzie w stanie przeciwstawić się i pozostać niezależny od obcych programów i manipulacji.

Tylko własna, połączona z otwartym sercem intuicja pokaże nam najlepsze, służące nam najlepiej rozwiązania.

Tylko więzi oparte na powszechnej akceptacji i braku osądu pozwolą nam tworzyć na powrót świat, który stanie się areną dla życia i tworzenia w zgodzie z kosmicznymi prawami, bo na „koniec czasów” dezawuacji uległy również systemy religijne, które nie prowadzą ludzi do Boga i do szerszego pojmowania swojej natury i celu tutaj życia i ewolucji, lecz wręcz od tego ludzi odciągają, strasząc ich piekłem i potępieniem.

w ludzkiej podświadomości, w karmicznie i ewolucyjnie uwarunkowanych polach świadomości, które na „koniec czasów” również dążą do oczyszczenia, jest wystarczająco dużo energii zranień, by wciąż ulegać hipokryzji i manipulacji systemów religijnych, ale również systemów politycznych, ekonomicznych i pokrewnych.

Zostawmy ten chocholi taniec końca czasów tym, którzy chcą w nim uczestniczyć, bo Nowa Era już nastała, ratunek już się dokonał. Nie podzielajmy lęku z tymi, dla których jest on orężem i tarczą jednocześnie, a okaże się, że te rzeczywistości funkcjonują na „koniec czasów” jednocześnie.

Czas przejścia jest tylko procesem rozciągniętym w czasie, aby każdy mógł dokonać wyboru co do dominującej rzeczywistości, w której przyjdzie mu żyć.

Jedna z tych rzeczywistości ma przyszłość, druga upadła, tylko również upadek jest rozciągnięty w czasie.

Ten czas dany jest nam po to, byśmy mogli po drodze nauczyć się akceptacji, nieosądzania, tolerancji dla odmienności. Byśmy mogli otworzyć swoje serca, bo to również jest procesem i wymaga czasu.

Wykorzystujcie naturę do synchronizacji swojego pola i swojego umysłu. Ona jest na to gotowa i zapewni wam ochronę, bo matka nigdy nie opuszcza swoich dzieci.

Od Was zależy tylko decyzja, czy chcecie to zrobić. Reszta dzieje się sama, bo taka jest natura rzeczy.

Reszta jest CUDEM.

Pozwólcie CUDOWI, by mógł się dla Was wydarzyć.

autor: Szaman Tańcujący z Wiatrem

źródło: jaskiniaszamana.net.pl

*Artykuł ukazał się w styczniu 2012 w miesięczniku „Szaman”.

<https://youtu.be/KwRSQZ7pn6g

<https://youtu.be/_DAr7A3cDV4